Dodaj do ulubionych

zarobki nauczycieli

22.06.06, 16:22
Ja nie wiem jak długo nauczyciele będą siedzieć tak cicho i nie walczyć o
większe pensje jak strajkujący górnicy czy lekarze, którzy mają „w nosie”
pacjentów i odchodzą od łóżek, aby walczyć o swój lepszy byt. Nie dosyć, że
nauczyciele nie walczą o swoje, to ta „ciemna masa” była niezadowolona, że
nie zrealizuje programu, kiedy w rządzie zadecydowano o skróceniu roku
szkolnego-głupki. A w cholerę z programem teraz liczy się kasa-protestują tam
gdzie nie trzeba.. Górnicy z kamieniami, lekarze strajkują, ogólne
niezadowolenie, każdy walczy o swoje, bo w Polsce trzeba siłą, kamieniem, a
nie wysyłać dyplomatyczne liściki od ZNP do ministerstwa. Nauczyciele-ludzie
po studiach zarabiają średnio 800-1000zł czyli podobnie jak po zawodówce jako
kelner, sprzedawca. Nie dziwię się, że coraz mniej młodych po studiach
decyduje się na pracę w szkolnictwie i podwyżkę 5% na rok a nie jak
wywalczyli sobie górnicy czy lekarze. Szkolnictwo to skostniała pozostałość
komunizmu z całą masą biurokracji i gó..anych pensji. Kto młody i
wykształcony próbuje szczęścia za granicą,,,,
Obserwuj wątek
    • Gość: ;) Re: zarobki nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 19:35
      Nauczyciel pracuje TYLKO kilkanaście godzin w tygodniu !!!
      Do tego 2 m-ce wakacji letnich, wakacje zimowe + święta !!!

      Tyle ile pracują nauczyciele przeciętny pracownik wyrabia w 2-3 dni !
      • Gość: hendryk Re: zarobki nauczycieli IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.06, 20:17
        przecietny nauczciel właściwie to ma 3 miesiące wakacji, bo w czerwcu to w
        szkole dla uczniów jest laba, niedość, że te 18 godzin to przerwa co 45 min;
        nie narzekajcie; gdzie tak dobrze mają?
      • Gość: kolejna biedronka Re: zarobki nauczycieli IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.06, 20:20
        dokładnie dziś byłem 12 godzin; a wczoraj 9 i to jest u nas normalka, bez
        żadnej przerwy, koszmar - nikt nam tego nie zwróci; jak możecie się jeszcze
        upominać o podwyżki
        • Gość: kwlocz Re: zarobki nauczycieli IP: *.retsat1.com.pl 22.06.06, 21:43
          jak ktos chce moze wogole ze szkoly nie wychodzic caly miesiac i dostanie na
          koniec marne 900 zł. jezeli tak komus pasuje, to ja mu życzę zdrowia bo napewno
          z takiej pensji nie oplaci łapówki u lekarzy specjalistów czy prywatnego
          leczenia
          • Gość: q Re: zarobki nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 22:45
            Co mają łapówki, prywatne leczenie do pracy nauczyciela ?

            BTW, nie chciałabym żeby moje dziecko uczył nauczyciel który ma w świadomości
            dawanie łapówek !!!

            A przede wszystkim - SAM WYBRAŁEŚ STUDIA/SWÓJ ZAWÓD, i nie miej do nikogo
            pretensji !
            Inna rzecz - nie tylko zawód nauczyciela w Polsce istnieje.

            A za taką ilość godzin i profitów związanych z tym zawodem płaca jest
            odpowiednia.
            Wiadomo, że jest za mała żeby "normlanie" żyć - ale masz dodatkowy czas, któy
            możesz wykorzystać w II pracy.
            • obi76 Do przedmówców. 23.06.06, 07:15
              Poczytajcie sobie wszyscy jak jeden mąż Karte Nauczyciela - zapisano tam, że
              nauczyciel jak każdy inny ma 40 godzinny tydzień pracy. Jak się nie znacie to
              niezabierajcie głosu. Ponadto skoro nauczyciele maja się tak dobrze Waszym
              zdaniem, trzeba było zostać nauczycielem - pracowalibyście "tylko po kilka
              godzin i mielibyście po 3 miesiące wakacji"
              Bzdury piszecie takie, że aż szkoda mówić.

              • onka75 Re: Do przedmówców. 30.06.06, 11:14
                I odwrotnie... Jak Wam tak źle to trzeba było nie zostawać nauczycielem. :)
                Pracowalibyście po 40-70 godzin tygodniowo z sobotami i niedzielami czasem, a
                na koniec byłoby np. 1000zł - tyle zarabia inż. instalacji sanitarnych w firmie
                pode mną. :) A na urlop czekalibyście 3 lata, bo teraz nie sezon i trzeba
                pracować.
                • bratowa_press Re: Do przedmówców. 30.06.06, 16:55
                  Tyle onka, że ktoś musi być nauczycielem bo inaczej podzielimy los indian. Ciesz
                  się, że jeszcze są "naiwni" idealiści, którzy chcą uczyć!
            • Gość: Leon Re: zarobki nauczycieli IP: *.akk.net.pl 27.06.06, 15:10
              Sam wybrałeś swój zawód - mówimy tak do nauczycieli. Czemu nie mówimy tak do
              lekarzy, górników?
              I nie piszcie mi o wakacjach, 18stu godzinach, bo to fikcja.
              • Gość: oburzony Re: zarobki nauczycieli IP: *.autocom.pl 30.06.06, 09:51
                zadna fikcja tylko prawda. nauczyciel pracuje 18 godzin tygodniowo a ak chce
                miec nadgodziny to ma i placone podwojnie. wiec nie narzekac a co do wakacji to
                sa ich 3 pelne miesiace - 2 lipiec i sierpien a kolejny z polaczenia wszystkich
                swiat i przerw. a penska na poziomie 1000 zl to wcale nie tak malo - ksjerka w
                Tesco zarabia podobnie a jaka ma ciezka prace i odpowiedzialnosc.
                • bratowa_press Re: zarobki nauczycieli 30.06.06, 16:57
                  Taaak! "Odpowiedzialnie" to co druga kantuje!
            • bratowa_press Re: zarobki nauczycieli 30.06.06, 10:31

              > A przede wszystkim - SAM WYBRAŁEŚ STUDIA/SWÓJ ZAWÓD, i nie miej do nikogo
              > pretensji !
              > Inna rzecz - nie tylko zawód nauczyciela w Polsce istnieje.
              >
              > A za taką ilość godzin i profitów związanych z tym zawodem płaca jest
              > odpowiednia.
              > Wiadomo, że jest za mała żeby "normlanie" żyć - ale masz dodatkowy czas, któy
              > możesz wykorzystać w II pracy.
              a co by swiat zrobił bez nauczycieli?Nic...nie byloby szkol i banda nieuków.A
              nauczyciele nie maja czasu.Mam meza nauczyciela i dwojke dzieci.Za co mam kupic
              leki jak maz źle zarabia?I meza wiecej nie ma w domu niz jest.I nie ma czasu na
              druga prace.Ja mam astme i problemy ze znalezieniem pracy.Paranoja.Co wy
              piszecie? Nie macie pojecia o prtacy nauczyciela!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • przedszkolak2 Re: zarobki nauczycieli 24.06.06, 18:47
            Szanowny Panie Nauczycielu!

            Równie dobrze mogłabym napisać, że jako lekarz specjalista z doktoratem,
            zarabiający 1200 zł/miesiąc, nie będę sobie mogła pozwolić na korepetycje dla
            dziecka (nie stać mnie). No cóż, ja postaram się , aby córka tych korepetycji
            nigdy nie potrzebowała, Ty zdobądż się na uczciwość i NIGDY nie dawaj łapówek!
            To było do Ciebie, złośliwy nauczycielu.

            A wszystkim kochanym, dobrym nauczycielom, których szanuję i serdecznie
            wspominam, życzę, aby im się powodziło jak najlepiej!
            Życzę i Wam, i sobie, aby spełniły się kiedyś nasze marzenia o średniej
            krajowej.
            • Gość: bt Re: zarobki nauczycieli IP: *.retsat1.com.pl 24.06.06, 20:43
              Jak nie dam łapówki to mogę zapomnieć o dobrej radzie od lekarza,
              specjalistycznemu badaniu, skierowaniu i pobycie w szpitalu podczas
              specjalistycznego badania czy operacji. Pisząc, że mam nie dawać łapówki, to
              chyba nigdy nie prosiłaś lekarza o którąś z w/w kwestii i nie znasz życia.
              • przedszkolak2 Re: zarobki nauczycieli 24.06.06, 22:21
                Skoro ludzie w Polsce tacy podli, że żaden lekarz bez łapówki nie pomoże, to
                spodziewam się,że i nauczyciel dziecku bez korepetycji nie odpuści. No cóż, to
                teraz już nie tylko mąż bedzie tyrał 100 godzin tygodniowo, ale ja razem z
                nim, by córce spokojną szkolną przyszłość zapewnić.

                Ps.Przepraszam wszystkich porządnych nauczycieli.
            • bratowa_press Re: zarobki nauczycieli 30.06.06, 17:01
              Racja przedszkolak2! Komuś zależy na tym, żeby kłócić między sobą poszczególne
              grupy zawodowe, które nie mają przawa moralnego do strajku czy upominania się o
              swoje, np pielęgniarki, lekarze, nauczyciele itp. Jak górnicy demolują Wa-wę to
              wszyscy portkami trzęsą. Może w tym jest metoda? Może pojedziemy do stolicy i ją
              zdemolujemy to zaczną nas traktować poważnie?
      • Gość: wisia Re: zarobki nauczycieli IP: router.* / *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.06, 12:32
        Zapraszam do szkoły....Do takiej w ktorj pracuje sie tylko 18 godzin w
        tygodniu...To mrzonka i utopia. Twoj tydzien pracy ma 40 godzin, a nasz bardzo
        czesto wiecej. !8 godzin to zajecia lekcyjne, a gdzie zebrania,
        wywiadowki,aprawdzanie zeszytow, sprawdzianow i inna papierkowa robota? A dwa
        miesiace wakacji maja uczniowie. Nauczyciele po zakonczeniu przez uczniow roku
        szkolnego i przed jego rozpoczeciem tez pracuja...Pomysl na drugi raz jak
        napiszesz cos, o czym nie masz zielonego pojecie.
      • bratowa_press Re: zarobki nauczycieli 30.06.06, 16:50
        Jak nie masz pojęcia o czym piszesz to się zamknij! A jak ci żal to dlaczego nie
        jesteś nauczycielem? Bo jesteś głąbem, który tylko umie się pienić! Weź tydzień
        lekcji w gimnazjum a potem pogadamy ofermo!
    • Gość: ja polskie zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 22:20
      W kraju nad Wisłą wszyscy zarabiają pieskie pieniądze. Wykształceni i nieuki.
      Teraz pracodawcy sektora usług narzekają, że nie mogą skompletować załogi, bo
      nikt nie godzi się na pracę za ok. 1000zł. I dobrze. Najwyższy czas zacząć
      szanować pracownika, ściągnąć żonę z rocznego pobytu z Krety i więcej zapłacić
      zatrudnianemu personelowi. U nas każdy chce się dorobić w ciągu kilku miesięcy,
      posiadając sklepik lub pensjonacik. Szanujący się ludzie mogą zarobić za
      granicą. Nauczyciele również wyjeżdżają. Może jeszcze nie na taką skalę co
      hydraulicy, ale to jest tylko kwestą czasu. I może kiedyś się okaże, że
      pieniędzy braknie na wszystkie emerytury, a Rząd się też nie wyżywi.
      • Gość: kitka Re: polskie zarobki IP: *.orange.pl 22.06.06, 23:04
        zacznijcie wreszcie uczciwie pracować, a nie tylko 8 m-cy przez 18 godzin w
        tygodniu. Wasze wynagrodzenie za 1/3 pracy,którą wykonują inni jest
        wystarczające.
        • Gość: adre Re: polskie zarobki IP: *.retsat1.com.pl 22.06.06, 23:26
          Zapraszam moja droga na rok do pracy do szkoły na te "18 godzin". W praktyce
          zobaczysz ile faktycznie musisz spędzić czasu w szkole i za jaką kasę , a teraz
          nie cytuj jakiś suchych ogólników z KN, czy ze slyszenia.
      • Gość: adre Re: polskie zarobki IP: *.retsat1.com.pl 22.06.06, 23:32
        brawo!!!!! w pełni podzielam ten pogląd. koniec okresu nowobogackich w szybkim
        tempie a jak nie podniosą płac pracownikom to pies z kulawą nogą nie przyjdzie.
        idźcie z torbami
        • askastar co Ty, kitka wiesz.... 22.06.06, 23:42
          choc,przyjdz do szkoly, na te "18" godzin jak mowisz.....a pozniej dam Ci klasowki,testy do sprawdzenia (8 grup), kolejne testy do ulozenia (8 grup=8 wesji), i zmierze Ci czas- ok? cikawe jak bedziesz wygladac,jak skonczysz......ale juz Ci mowie,ze marnie
          • Gość: kitka Re: co Ty, kitka wiesz.... IP: *.orange.pl 23.06.06, 05:31
            a testy będę sobie sprawdzać na lekcji,tak jat to robi większość nas
            • Gość: kitka Re: co Ty, kitka wiesz.... IP: *.orange.pl 23.06.06, 05:34
              miałobyć Was
              • askastar Re: co Ty, kitka wiesz.... 24.06.06, 10:53

                nie wiem jak inni,ale ja nie mam czasu usiasc na lekcji, a co dopiero sprawdzac sprawdziany
                dam ci dobra rade-nie tylko tu pasujaca-ale w ogole w zyciu- NIE GENERALIZUJ- mozesz sie na tym kiedys nieźle pzrejechac
          • Gość: ;) Re: co Ty, kitka wiesz.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 07:07
            A Ty myślisz, że "nie-nauczyciel" nie musi "pracować" w domu i weekendy w
            formie różnych szkoleń/kursów + uczenie się materiału ?
            • Gość: kitka Re: co Ty, kitka wiesz.... IP: *.orange.pl 23.06.06, 07:13
              pracuję po kilkanaście godzin dziennie.wolny wekend mam raz na miesiąc. Fakt
              dochody mam duże.Więc coś za coś. Ale złości mnie to narzekanie nauczycieli.
              Ci ludzie nie znają innej pracy.Wydaje im się,że się przepracowują, a tak
              naprawdę to jest odwrotnie.
              • obi76 Re: co Ty, kitka wiesz.... 23.06.06, 07:17
                Kitka "obyś cudze dzieci uczyła" później będziemy mogli prowadzić konwersacje
                ponieważ teraz jest bezcelowa.
                • Gość: kitka Re: co Ty, kitka wiesz.... IP: *.orange.pl 23.06.06, 07:24
                  znam to przysłowie, ale sądzisz,że trudności i stresy to są tylko w tym jednym
                  zawodzie? nie przesadzajcie kochani nauczyciele. Zastanówcie się jak
                  podchodzicie do uczniów. Krzyki wrzaski, wyzwiska.A potem urlopik zdrowotny
                  prawda?
                  • obi76 Re: co Ty, kitka wiesz.... 23.06.06, 08:24
                    Nie, nie sądze, powiem nawet, że to wiem bo sam pracuje w całkiem innym zawodzie
                    i też jest bardzo stresujący i ciężki, ale nie przesadzaj. Piszesz, wybacz
                    bzdury, naprawdę jeżeli chcesz się wypowiadać popracuj w tym zawodzie.
    • erwinek_3 Ten wątek to głupia prowokacja. 23.06.06, 07:10
      Zamiast roszczeń finansowych należy się domagać prywatyzacji oświaty. Skonczą
      się wtedy oskarżenia, że nauczyciele niewiele pracują za cudze pieniądze. To
      samo powinno dotyczyć górnictwa i tzw. służby zdrowia.
      • Gość: Licja Re: Ten wątek to głupia prowokacja. IP: 83.238.234.* 23.06.06, 20:55
        a więc tak w realu 18 godziny w jednej szkole, w drugiej 5 godzin; zadania
        klasowe sprawdzam na lekcji, testy również, przygotowuje je bardzo szybko od
        czego inni nauczyciele, ksiązki; papierkowa robota jest wyolbrzymiona
        wywiadówka 3 razy w roku, dorabiam poza szkołą korepetycjami, lekce w czerwcu
        rzeczywiście są luzackie, minus tego wszystkiego to niska pensja ale plusy to
        zawsze chcialsmpracowąć w szkole i mam więcej czasu niż inni ludzi poza szkołą,
        w tej chwili będę robić studia kolejne zresztą dofinaowane z UE - nie jest źle
        nie narzekajcie, wczesniej pracowałam poza szkoła i już nie chce tamtych
        pieniedzy, pzdr
        • Gość: Ja pracuję, żeby żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 22:00
          Jedna szkoła, druga, korepetycje, szkoła itd. Licja, Ty żyjesz żeby pracować. A
          co na to Twój organizm? Jak długo tak pociągniesz i czego się dorobisz zanim
          będziesz musiała zwolnić? A może te wszystkie zajęcia "odwalasz po łebkach" i
          tak naprawdę zaliczasz rok po roku. Bez ambicji(przygotowuje je bardzo szybko
          od czego inni nauczyciele, ksiązki), bez uczenia (lekce w czerwcu rzeczywiście
          są luzackie)i może w poprzedniej pracy twoje niedbalstwo było bardziej
          widoczne, więc schowałaś się w szkole.
          • Gość: ;) Re: pracuję, żeby żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 22:47
            Jedyna osoba z grona nauczycieli, która sprzeciwia się stereotypowi ciężkiej
            pracy owego zawodu - zostaje ZAATAKOWANA ...

            Hm, ciekawe czemu ?
        • erwinek_3 Re: Ten wątek to głupia prowokacja. 24.06.06, 05:58
          Gość portalu: Licja napisał(a):

          > a więc tak w realu 18 godziny w jednej szkole, w drugiej 5 godzin; zadania
          > klasowe sprawdzam na lekcji, testy również, przygotowuje je bardzo szybko od
          > czego inni nauczyciele, ksiązki; papierkowa robota jest wyolbrzymiona
          > wywiadówka 3 razy w roku, dorabiam poza szkołą korepetycjami, lekce w czerwcu
          > rzeczywiście są luzackie, minus tego wszystkiego to niska pensja ale plusy to
          > zawsze chcialsmpracowąć w szkole i mam więcej czasu niż inni ludzi poza szkołą,
          >
          > w tej chwili będę robić studia kolejne zresztą dofinaowane z UE - nie jest źle
          > nie narzekajcie, wczesniej pracowałam poza szkoła i już nie chce tamtych
          > pieniedzy, pzdr

          W której szkole jest tak fajnie? Chętnie złożę tam list motywacyjny.
          • Gość: kitka Re: Ten wątek to głupia prowokacja. IP: *.eranet.pl 24.06.06, 06:56
            nie udawaj,że nie wiesz, a na pewno taki luz jest w gimnazjum nr 4 w Katowicach
            • Gość: Licja Re: Ten wątek to głupia prowokacja. IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.06, 08:51
              jest ok, nie zrozumieliśmy się - prowadzę lekcje uczciwie, ale jestem
              zorganizowana osobą, dzieciaki sa zadowolone, klasowki sprawdzam na lekcjach
              ale w tym czasie oni robią ćwiczenia - nie łudźmy sie wiekszość nas taki robi,
              jeśli chodzi o czerwiec, dzieci było duzo mniej - z takimi grupami lekcje śą
              bardziej luzackie bo łatwiej zapanować nad taką grupami, jeśli o
              przygotowywanie testów - po prostu wymieniamy się z innymi nauczycielami to
              żaden problem, dodatkowo pracuje jako nauczyciel angielskiego te kilka godzin
              dodatakowo i jeszcze korepetycje - zarobki najwyższe łącznie nie sa może
              najwyższe ale najniższe tez nie; łącznie może pracuje ok. 40 godzin i mam
              więcej czasu dla siebie niż wczesniej niz pracowałam w dużej sieci....i były
              ciagle darmowe nadgodziny - rzeczywiście praca tam była lepiej płatna, ale
              byłam ciagle zmeczona, jeśli chodzi o moje ambicje, własnie zrobilam jeden kurs
              w trybie zaocznym , bede robić teraz dodtakowe studia dla nauczycieli jezyka -
              sa dla nas tańsze niz dla innych ludzi, nie sadzę żebym byla zmeczona ale ja
              to po prostu lubie, pewnie że chcialabym wyższą pensję czemu nie? może nie
              obrażajmy się nawzajem a poprowadźmy dyskusję opartą na faktach.pozdr
              • Gość: kitka Re: Ten wątek to głupia prowokacja. IP: *.orange.pl 02.07.06, 08:11
                Tylko Licjo, nauczyciele nie lubią faktów.Nikt nie lubi być krytykowanym, a
                nauczyciele szczególnie.
        • onka75 Re: Ten wątek to głupia prowokacja. 30.06.06, 11:16
          Nareszcie coś logicznego. :)
    • Gość: Apluzina Re: zarobki nauczycieli IP: *.hotspot.katowice.pl 24.06.06, 11:18
      Nudne to już się robi. Co jakiś czas pojawia się wątek o nauczycielskich
      zarobkach i czasie pracy. Biedni nauczyciele dają się sprowokować i tłumaczą się
      z 40 godzinnego tygodnia pracy, ludzie ze złymi wspomnieniami z czasów szkoły,
      wypominają im wakacje, ferie, kwiatki na koniec roku i ogólnie wieszają na nich
      psy. Tymczasem ja jako nauczyciel mianowany w gimnazjum zarabiam średnio
      1700-1900 zł i nie mam zamiaru protestować gdziekolwiek. Jestem pogodną osoba,
      która nie narzeka na swoją pracę - a wręcz przeciwnie-bardzo ją lubię i
      wykonuję, jak najlepiej potrafię. Nie mam zamiaru także mieć wyrzutów sumienia z
      powodu dużej liczby dni wolnych. To dzieki nim mogę cieszyć się życiem,spędzać
      porządne ferie i wakacje z moimi dziecmi, prawdziwie uczestniczyć w ich
      dorastaniu i wychowaniu i prawdziwie współczuje wszystkim "biznesłomen", które
      widzą swoje dzieci tylko w przelocie. Nie dajacie się porowokować nauczyciele i
      nauczycielki, tylko korzystajcie z wakacji! Pozdrawiam
      • Gość: aridna Re: zarobki nauczycieli IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.06, 12:56
        1700-1900 to przecięz nie jest źle, chciałabym tyle zarabiać, nie rozumiem tego
        całego narzekania - przeciez to sa przyzwoite pensje - w czym tak naprawdę
        problem
        • Gość: Apluzina Re: zarobki nauczycieli IP: *.hotspot.katowice.pl 24.06.06, 16:52
          Oczywiście, że nie jest źle, dlatego nie narzekam i nie tracę czasu na jęczenie.
          W zarobkach widzę jednak 2 minusy - po zdobyciu stopnia nauczyciela
          dyplomowanego nie ma praktycznie szans na zwiększenie zarobku, nawet gdyby
          nauczyciel dalej podonosił swoje kwalifilkacje, osiągał duże sukcesy
          pedagogiczne. Druga wkurzająca mnie sprawa, to fakt, iż pensja nie zależy od
          jakości pracy: nauczyciel dyplomowany-olewus, zarabia tyle samo, co nauczyciel
          dyplomowany-pracuś.
        • Gość: gość 155 Re: zarobki nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 19:03
          dlaczego nie napiszerz ze to zarobki brutto a nie na rękę?
          • Gość: br Re: zarobki nauczycieli IP: *.retsat1.com.pl 24.06.06, 20:58
            jezeli tabela płac w KN jest jednolita dla wszystkich czyli mianowany ma taką
            pensję zasadniczą , stażysta taką, to skąd ministerstwo bierze tabelę ze
            średnimi zarobkami zasadniczymi? np. n-l stażysta (mgr z przyg. pedagog.) ma
            1160zl brutto zasadniczej jako najnizsza kwota a średnia krajowa stażysty to
            ponad 1400zł. Czy dyrektorzy mogą podwyższać wynagrodzenie niż to co jest
            zapisane w karcie jako zasadnicze?
            • Gość: Apluzina Re: zarobki nauczycieli IP: *.hotspot.katowice.pl 24.06.06, 21:37
              Tyle dostaję na rękę.
              Dane z tabeli dotyczą zatrudnienia na etat, czyli 18 godzin. Tymczasem Dyrektor
              może zatrudnić nauczyciela na wyższy wymiar godzin niż 18(jednak nie więcej niż
              27 godz.),wtedy zarobki przekraczają te wartości z tabeli. Dane z tabeli nie
              zawieraja także dodatków (np. wychowawstwo,dod. motywacyjny)
              • Gość: gość Re: zarobki nauczycieli IP: 213.17.150.* 25.06.06, 22:13
                TAk, tak - za wychowawstwo jako nauczyciel mianowany dostaję 36 złotych brutto.
                Za to mam przyjemność reprezentować uczniów (24) we wszystkich szkolnych
                sprawach, wywiadówki co 6 tygogdni, przyjemność prowadzenia dziennika,
                wypisywania świadectw i mnóstwo drobniejszych, o których już nie chce mi się
                pisać. Naprawdę frajda:)) Motywacyjny ustala w widełkach gmina, najwyższy w
                mojej szkole to 60 złotych brutto. Bardzo motywuje, prawda?
                Generalnie - nie jestem broń boże z tych, co narzekają i marudzą, ale czas
                mojej pracy jest daleki od tych 18 godzin, które wszyscy tak nam wypominają.
                Kończymy z mężem trzeci kierunek studiów - z własnej woli i za swoją kasę i
                naprwade czasem zazdrościmy tym, którzy zarabiają tę srednią krajową, którą
                podają mi w mediach:)) Aaaaaaaa - koleżanka, która ma 27 godzin - zazdroszczę,
                w moim mieście jest ograniczenie do max 21 godzin uczenia - czyli zarabia się
                niewiele więcej, niz przewidują ministerialne stawki.
                Mimo to nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną:)))
                A teraz mnie zjedzcie - idę wakacjować:))) do jutra - bo przez najbliższe dwa
                tygodnie trwa rekrutacja. A od połowy sierpnia musimy być do dyspozycji
                dyrekcji w szkole, na konferencjach itp - więc muszę się naodpoczywać do woli:))
      • Gość: beata Re: zarobki nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 10:48
        Powiedz mi, w którym miejscu w Polsce tyle zarabiasz. Mój mąż jest
        nauczycielem mianowanym i ma 1200 PLN na ręke. Chyba, że masz dużo nadgodzin,
        dodatek wiejski i nie wiem co jescze.
        A może wcale nie jesteś nauczycielem.
        • Gość: Apluzina Re: zarobki nauczycieli IP: *.hotspot.katowice.pl 26.06.06, 20:52
          A skąd ten jad w głosie Beato?
          Jestem nauczycielką w Katowicach. Uczę w gimnazjum. Skończyłam 2 kierunki
          studiów - język obcy i informatyka - dzieki temu mam 25 godzin w tygodniu (18
          jezyka, reszta informatyka) + nauczanie indywidualne + wychowawstwo + opiekun
          stażu. Jako że dużo udzielam się na terenie szkoły, do wypłaty dochodzi dodatek
          motywacyjny.
          W dzisiejszych czasach w szkole też trzeba się umieć sprzedać. Moja Dyrekcja
          całkiem rozsądnie podchodzi do sprawy - nauczyciele "z ikrą", aktywni, chętni do
          dodatkowej pracy na terenie szkoły mogą liczyć na nadgodziny (o ile jest
          oczywiscie taka możliwość) Nauczyciele, którzy tylko wpadają do szkoły i
          odwalają swoje lekcje dostają max. 18 godzin (i jęczą przy stolikach na niskie
          zarobki)...
          Tak to już w szkolnictwie jest, że nauczyciele z tym samym stopniem i stażem
          zarabiają róznie. Pocieszę Cie Beato, że może za kilka lat sytuacja się odwróci
          i nie będę miała już tylu godzin - jestem tego całkiem świadoma. Póki co jednak
          chyba będę skazana na zawistne uwagi ludzi takich jak Ty...(na przyszły rok
          szkolny zapowiada się znowu duzo godzin ;P ). Życzę miłych wakacji!
          • Gość: nauczyciel Bajkopisarzom dziękujemy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 10:39
            Muszę wtrącić sweje zdanie w tej dyskusji.
            Z twojej wypowiedzi wynika, że Ci którzy mają goły etat to lenie odbębniający
            swoje - nie mają więcej godzin bo im się po prostu nie chce. Nie wierze, że
            jesteś nauczycielem bo gdybyś była znałabyś realia. Jest takie bezrobocie, a
            dyrektorka może swobodnie decydować o tym, że nie stworzy nowego etatu - nie
            zatrudni nowego nauczyciela tylko przydziela po kila godzin dodatkowych innym.
            Fajnie by tak było. Jeżeli tak jest w twojej szkole to tylko pozazdrościć ale
            jak napisałam nie wierze w to - naszej dyrektorce odgórnie narzucono skasować
            nadgodziny - zatrudniać nowych nauczycieli.
            Inaczej się ma sprawa z językowcami - Ci faktycznie mogą liczyć na dużo
            nadgodzin ale tylko oni. Druga sprawa, że właśnie Ci językowcy nie chcą tych
            nadgodzin bo wolą odbębnić etat i iść do domu zarabiać prawdziwe pieniądze
            udzielając korepetycji.
            • Gość: Apluzina Re: Bajkopisarzom dziękujemy. IP: *.hotspot.katowice.pl 27.06.06, 14:00
              Ciekawe wnioski wyciągasz...szkoda tylko,że tak fałszywe..
              Nie stosuję w moich postach uogólnień. Od początku opisuję konkretną sytuację
              dotyczącą mojej osoby, mojego przedmiotu, moich zarobków, mojej szkoły, tak więc
              proszę nie doszukiwać się w postach tego, czego tam nie ma.
              Powtórzę jeszcze raz - mam na tyle mądrą i sprawiedliwą dyrekcję, że jeśli ma do
              przydziału nadgodziny, to da je osobie, która na nie bardziej zasługuje. I tak
              własnie moja koleżanka po fachu, która nie wykazuje chęci do prac
              dodatkowych,konkursów itd, ma tylko goły etat. I to właśnie przez swoja niechęc
              do pracy (i tu uwaga..znowu mam na myśli konkretną osobę,więc jeśli zaczynasz
              wyciagać jakieś dziwne wnioski, to raczej sobie daruj..)
              Dodam jeszcze, że szkoła w której pracuję jest czwartą w mojej "karierze" i
              dopiero tutaj trafiłam na tak rozsądne i ludzkie podejście do sprawy. Miałam
              szczęście i potrafię to docenić.
              Smutne jest to,iż nauczyciel, który nie przyłączy się do zbiorowego jęku, jest
              przez Ciebie nazywany od razu kłamcą. Zdaję sobie sprawę z trudnej sytuacji w
              szkolnictwie i tak jak pisałam w poprzednim poście, jestem świadoma, że moja
              dobra passa może się wkrótce skończyć. Ale póki co (odpukać...) jest mi w moim
              Gimnazjum całkiem dobrze i nie będę tego ukrywać.
            • Gość: też nauczyciel Re: Bajkopisarzom dziękujemy. IP: *.aij.pl 27.06.06, 14:43
              W Katowicach są takie szkoły,gdzie nauczyciele mają po 27 godzin np.Śląskie
              Techniczne,gdzie wszyscy mają sporo nadgodzin.Widocznie dyr.potrafi jakoś to
              załatwić i pewnie nauczyciele są zadowoleni.
            • onka75 Re: Bajkopisarzom dziękujemy. 30.06.06, 11:22
              Apluzina ma rację. Moja znajoma, nauczyciel matamatyki ze stażem pracy lat 20,
              wychowawca, zarabia min. 1600zł w Gimnazjum w Gliwicach. Zdarza się i więcej.
              Pracuje ok. 20-23 godziny w tygodniu. Ja dwa razy tyle, a zarabiam kilkaset zł
              mniej. Ciekawe komu ja mam zastrajkować w prywatnej firmie? :) ))
    • Gość: ksantypa Re: zarobki nauczycieli IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 12:12
      W pracy dyskutowaliśmy nt. nauczycieli i doszliśmy do wniosku, iz tym którzy
      narzekają odgórnie narzucilibysmy np. pół roku pracy w prywatnym zakładzie.
      Czas pracy nienormowany, bo pracyu jest tyle, że trudno się wyrobić. Zarobki
      ok. 900 do ręki, bez 13-tek, bez funduszu socjalnego. 8-godzin pracy dziennie
      to marzenie. Do tego daleki dojazd na własny koszt. W naszym kraju tak to bywa
      że tylko budżetówka jest uprzywilekjowana, może strajkować itp. U prywaciarza
      jak się nie podoba to dzinnie ma kilkanaście innych podan o pracę. Aby uciąć
      dyskusję każdy z nas ma conajmniej ukończony 1 kierunek, jest zobowiązany do
      stałego podnoszenia kwalifikacji na własny koszt, znajomości języka. Z tego co
      roku zarząd nas rozlicza. Nie mówiąc juz o planach do realizacji, z których
      odbywa się roczna ocena prawcownika. Nie narzekajcie bo możecie mieć gorzej.
      • Gość: nn Re: zarobki nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 13:29
        Oczywiście, że mogą mieć gorzej. Ale czy to co dzieje się w niektórych
        prywatnych firmach jest winą nauczycieli? Tak jak ktoś już napisał trzeba było
        zostać nauczycielem.
        To co dzieje się u nas w zakładach pracy jest patologią - jest duże
        bezrobocie więc pracodawcy mogą z nami zrobić co im się żewnie podoba. Pod tym
        względem faktycznie lepiej jest pracować w budżetówce. Wszystkie prawa
        pracowników są przestrzegane, u prywaciarzy każdy wie jak jest.
        Ksantypa zrób podyplomówke z przygotowania pedagogicznego (chyba, że ją masz)
        i zapraszam do szkoły - skoro to taki miód. Ja pomimo tego, że mogłabym
        pracować w szkole wole prace u prywaciarza. Jeżeli mam się urzerać z ludźmi to
        wole dorosłych. Dodam tylko, że mój SZEF PRYWACIARZ to dusza człowiek - życze
        takiego kazdemu.
        • Gość: Apluzina Re: zarobki nauczycieli IP: *.hotspot.katowice.pl 27.06.06, 14:08
          Ksantypo - ja nie narzekam i zarzucono mi, że kłamię ;) W dzisiejszych czasach
          widocznie tylko człowiek głośno narzekający jest wiarygodny...
    • caesar_pl Tu porownanie zarobkow nauczycieli 27.06.06, 18:08
      na Swiecie.Chodzi o pensje poczatkowa nauczyciela podstawowki w $$$.
      img141.imagevenue.com/img.php?loc=loc180&image=10543_Lehrergehalt.jpg
      • Gość: Apluzina Re: Tu porownanie zarobkow nauczycieli IP: *.hotspot.katowice.pl 27.06.06, 23:01
        Auć, takie porównania rzeczywiście bolą. Byłam w tym roku szkolnym na wymianie
        uczniów w Austrii i miałam okazje podziwiać poziom zycia nauczycieli
        austriackich. Najbardziej dokuczał chyba fakt, że ich wykształcenie nijak ma się
        do wykształcenia naszego. Tam nauczyciel kończy akademię pedagogiczną, po której
        może uczyć kilku przedmiotów i w sumie w żadnej dziedzinie nie jest specjalistą.
        U nas w dzisiejszych czasach bez magistra ani rusz - a już najlepiej z dwóch lub
        więcej dziedzin. Lepiej nie analizować takich porównań zarobków..Pozdrawiam!
        • onka75 Re: Tu porownanie zarobkow nauczycieli 30.06.06, 11:25
          Co nie znaczy, że nasz jest specjalistą. :) Moje nauczucielki fizyki w podst. i
          liceum były tak beznadziejne, że głowa boli. Potem nie było lepiej, wykładowca
          histologii np. był taki zdolny, że jak szedł klasą i mówił to potrafił
          zapomnieć co dalej i pędem leciał do notatek, bo poza tym co wykuł na pamięć,
          nie wiedział nic. :) Itd. itd.
          • Gość: ewa WAŻNE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 14:07
            W każdym zawodzie są lepsi i gorsi,a w Polsce prawie wszyscy za mało zarabiają.
            Bez 2000 tyś. na rękę nikt nie powinien wyjść z pracy, bo to jest MIN. za które
            możńa żyć.
          • Gość: Apluzina Re: Tu porownanie zarobkow nauczycieli IP: *.hotspot.katowice.pl 30.06.06, 15:42
            Tak, tak..znam i ja takie kwiatki- i z własnych czasów szkolnych, i wśród moich
            koleżanek z pracy. Nie zmienia to faktu, że nawet oni chcąc w dzisiejszych
            czasach pracować w gimnazjum, a nawet podstawówce, muszą mieć skończone studia
            magisterskie (a w jakich okolicznościach tego magistra co niektórzy zdobywali to
            już chyba inna historia..;). Tymczasem w tej odwiedzonej przeze mnie szkole w
            Austrii obserwowałam jak nauczyciel po 3-letnim studium najpierw prowadzi łamaną
            angielszczyzną lekcję tego języka, poźniej zmienia klase i uczy matematyki (i
            szczęka mu opada, gdy nasi polscy uczniowie mnożą ułamki dzisiętne pisemnie), a
            na koniec wbiega na sale gimnastyczną i prowdzi lekcję WF-u. Być może na poziom
            szkoły podstawowej i gimnazjum to rzeczywiscie wystarczy ? W sumie tytuł naukowy
            najczęsciej nijak ma się do umiejętności przekazywania wiedzy i postępowania z
            dziecmi..
    • Gość: TicTac Re: zarobki nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 15:01
      Jestem (doczytaj do końca) nauczycielem. Powiem szczerze - ponieważ mam
      porównanie z innymi zajęciami, inną pracą (w innej firmie) - że w szkole
      opier....lasz się w porówanniu z innymi zawodami, ponadto jest to chyba
      najbardzie zfrustrowane środowisko z wyższymi (wygórowanymi) ambicjami. A teraz
      z drugiej strony - jeśli chodzi o zarobki dla wykształconego człowieka to są
      żałosne.

      Z czego wynikają te wszystkie niesnaski? Proste. Nikt nie lubi nauczycieli. Nikt
      nie lubi policjantów. Nikt nie lubi cyklistów.


      Nauczyciel musiałby być zawode z weryfikacją. By nie pracowały jako nauczyciele
      osoby, które nie są zdolne do podstawowej komunikacji z innym człowiekiem (80%
      nauczycieli) oraz nie sa przygotowani merytorycznie do nauczania (60%
      nauczycieli), ponieważ nie mają pojęcia co nauczają - przykład z mojej szkoły
      (zawody zmienione) osoba po studiach dziennikarskich i podyplomowych
      teologicznych wykłada fototechnikę studiując budownictwo bo ma ambicję prowadzić
      zajęcia z resocjalizacji (to nie jest żart!).

      Weryfikacja nauczycieli - wstępna, lub po kilku latach powinna pokazać kto się
      do takiego zawodu nadaje a kto nie. Nauczyciel to ktoś kto potrafi nauczyć, a
      nie ten co pobiera pensję na to że wpisze temat i obecność.

      Inna sprawa: przepychanie najgorszych matołów - w momencie gdyby połozyć
      kilkanaście osób - pozostali wezmą się do roboty. Nie chcę ci się uczyć? To szko
      specjalne już czekają - naucza cię gotować obiad, sznurować buty i jak skończysz
      lat 18 - radź sobie sam.


      I już na koniec ostatnia uwaga: jutro wyjeżdzam (stąd ta refleksja). Nie mam
      zamiaru wracać - chyba, że tęsknota mnie ogarnie, bo w tym kraju jest coraż
      śmieszniej...
      • Gość: kitka Re: zarobki nauczycieli IP: *.orange.pl 02.07.06, 08:06
        a najśmieszniejsze jest to,że 90% nauczycieli pokończyło studia w systemie
        zaocznym, a jak tam się studiuje, to wszyscy wiemy.Czy ktoś tych ludzi przy
        mianowaniach sprawdza jacy to sa pedagodzy? Ocena pracy jest robiona przez
        dyrektora szkoły, zapowiedziane hospitacje, nauczyciel się przygotuje,
        dzieciaki wiedzą czego będa pytane.Jedna wielka lipa.
        • Gość: Apluzina Re: zarobki nauczycieli IP: *.hotspot.katowice.pl 02.07.06, 09:33
          Uwaga nauczyciele, Bibi(kitka) znowu atakuje...
          • Gość: nauczycielka Re: zarobki nauczycieli IP: *.aij.pl 02.07.06, 13:58
            Haha Apluzina masz rację.Już martwiłam się,myślac,że zamilkła.Pewnie jakaś
            zdesperowana uczennica.
            • Gość: kitka Re: zarobki nauczycieli IP: *.orange.pl 02.07.06, 19:44
              Haha,to są właśnie nauczyciele,prawda przyjmowana za atak.
              • Gość: Apluzina Re: zarobki nauczycieli IP: *.hotspot.katowice.pl 02.07.06, 21:08
                Kitko, z takim rozumieniem pojęcia "prawda" zrobiłabyś furorę w redakcji "Faktu"...
                • Gość: kitka Re: zarobki nauczycieli IP: *.orange.pl 02.07.06, 21:48
                  oj,nauczycielko,nauczycielko. Odpocznij przez wakacje,bo cos cięzko z myśleniem
                  • Gość: konrad Re: zarobki nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 22:19
                    Zawód nauczyciela to najbardziej niebezpieczna profesja.Moja żona wykonuje ją
                    od 30 lat.Ja w tym czaie wykastrowałem kilkaset ogierów wycieliłem kilka
                    tysięcy krów ale mimo że jestem dyspozycyjny 24 godziny na dobe przez cały rok
                    nie zazdroszcze Jej wakacji .
                    Zawód nauczyciela wymaga najwyższego szacunku.
                    O pieniądzach dzentelmeni nie rozmawiają .Zawód nauczyciela winien stać na
                    samym szczycie hierarchi ważności.
                    • Gość: kitka Re: zarobki nauczycieli IP: *.orange.pl 03.07.06, 05:24
                      tak,ale tylko jeżeli zawód ten będą wykonywali "prawdziwi" nauczyciele, a nie
                      frustraci ,którzy gdzie indziej się nie nadawali i za swoje niepowodzenia
                      odreagowują się na dzieciach i młodzieży, a jeszcze uważają,że jest to jedyna
                      praca gdzie można spokojnie chorować na siebie i dzieci.Wykorzystywać
                      maksymalnie zwolnienia.A takich nauczycieli sądząc po tym co mówią znajomi jest
                      więcej, niż tych ,którzy poszli do zawodu z powołania.
                      • elena70 Re: zarobki nauczycieli 03.07.06, 22:45
                        masz chyba wyjątkowego pecha do chorowitych nauczycieli
              • whitemoth LOL 04.07.06, 00:59
                Z przyjemnością nakładam Kitce medal Trola Miesiąca na tym forum.

                Z tym "Faktem" dobrze powiedziane ;);)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka