Gość: Ciekawy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.07.06, 19:36
W informacji o konferencji w Uniwersytecie Kardynala Stefan Wyszyńskiego w
marcu tego roku w Warszawie na temat spółdzielczości mieszkaniowej znalazlem
taki fragment:
"Takiemu podejściu niewątpliwie sprzyjały zarówno rzeczowe i kompetentne
wystąpienia dyskutantów (w tym prezesów dwóch największych spółdzielni - Pani
Krystyny Piaseckiej z Katowic oraz Pani Kazimiery Szerszeniewskiej z
najstarszej Warszawskiej Spółdzielni Mieszaniowej".
Nie znam żadnej z tych spółdzielni, bo nie jestem ani z Katowic ani z
Warszawy, ale bardzo chciałbym się dowiedzieć od Katowiczan, czy rzeczywiście
spółdzielnia kierowan przez prezes Krystynę Pisecką jest spółdzielnią, która
może być wzorem dla innych w Polsce. Bo z tego, co mi wiadomo, w
spółdzielniach mieszkaniowych wcale nie jest tak dobrze, jak się oficjalnie
mówi a najlepszym przykładem mego stwierdzenia jest sytuacja w znanej mi
spółdzielni Pojezierze w Olsztynie.
Napiszcie więc spółdzielcy z Katowic co wiecie o wymienionej wyżej
spółdzielni z Waszego miasta.