Dodaj do ulubionych

Uczniowie zbierają grzyby... halucynogenne

IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.06, 01:30
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: blb niezła informacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 07:00
      teraz to napewno dzieciaki zamiast na w-f beda latac do lasu. Gazeta
      poinformowala szczegolowo o fakcie .... chyba sama spróbuję .
      • Gość: w@riat Re: niezła informacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 12:19
        Wyprzedziłeś mnie chciałem o tym samym napisac. Powiedzieli jakie grzybki i jak
        je jeść. A teraz będzie wysyp "ciekawej" młodzieży w lasach i na ulicach.
        BRAWO !!!
        • Gość: tryr Re: niezła informacja IP: *.chello.pl 27.09.06, 12:47
          taaa.....młodzież doskonale wszystko wie od dawna.

          Tylko te zdziwione twarze gospodarzy podmiejskich łąk na widok kilku młodzieńców
          chodzących z nosem przy ziemi, "Bóg wie czego" szukających. To były czasy !
          • Gość: hx medialna papka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 14:06
            90% tzw. "faktów" przytoczonych w tym artykule to wierutne bzdury. Żadna z
            substancji zawartych w grzybach psilocybe (psylocybina, psylocyna, beaocystyna)
            nie uszkadza organów wewnętrznych! (a alkohol czy nikotyna to robią). Zostało
            również dowiedzione że substancje halucynogenne (serotonergiczne np LSD czy
            grzyby) nie powodują chorób psychicznych - tzn odsetek osób ze schizofrenią jest
            taki sam u zażywających halucynogeny jak i u reszty społeczeństwa. Potencjał
            uzależniający hmmm .... dużo mniejszy od kawy. Grzyby to nie jest coś co
            będziesz chciał(a) zażywać codziennie.
            • Gość: titta Re: medialna papka IP: *.botany.gu.se 27.09.06, 14:57
              Grzybki te zawieraja rowniez inne substancji. I moze czysta psylocybina nie
              uszkadza mozgu alegrzybki tak: i to bardzo ciezko. Poza tym watroboe i nerki.
              Po psylocybe miewa sie tez neurozy i "flaszbeki" i to miesiace po zjedzeniu.
              Chcesz byc kaleka? Smacznego.
              • wd_07 Re: medialna papka 27.09.06, 15:07
                Do hx
                Jak ja lubię jak ktoś takie bzdury pociska jak ty. Jeszcze tylko zabrakło w twoim wywodzie stwierdzenia że marihuana jest mniej szkodliwa od papierosów.

                A to wszystko co napisałeś to skąd niby wiesz? Znałeś kogokolwiek kto zażywa narkotyki i normalnie funkcjonuje? Ja nie.

                Proponuję nabrać dystansu do tego co mówią "ziomki" na podwórku i zacząć myśleć samodzielnie.
                • Gość: misio Kończyłem dobre liceum, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 15:16
                  znam masę ludzi którzy zażywali/zażywają i pokończyli najlepsze studia, zrobili
                  proficiency, CFA, i teraz pracują w zjednoczonej europie wcale nie za grosze
                  tylko na stanowiskach określanych jako kierownicze.

                  inna sprawa, że znam też wielu ludzi którzy lądowali w psychiatrykach i ogólnie
                  zmenelili się.

                  na koniec dodam, że skutki "nadużywania" legalnego alkoholu są porównywalne
                  chyba tylko ze skutkami nadużywania heroiny (ogólnie opiatów) i wszelkiego
                  rodzaju speedów. Halucynogeny i maryśka to przy alko doprawdy pikuś.
                • el_p Re: medialna papka 27.09.06, 15:44
                  wd_07 napisał:

                  > Do hx
                  > Jak ja lubię jak ktoś takie bzdury pociska jak ty. Jeszcze tylko zabrakło w two
                  > im wywodzie stwierdzenia że marihuana jest mniej szkodliwa od papierosów.
                  >
                  > A to wszystko co napisałeś to skąd niby wiesz?

                  news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/politics/5230006.stm#drugs
                  • nick3 "Antynarkotykowa poprawność"-fałsze i zastraszanie 27.09.06, 16:42
                    W sprawie substancji psychoaktywnych "moralizatorom" odbija do reszty!

                    Pisane przez nich popularne książeczki czy broszurki rozprowadzane w polskiej
                    służbie zdrowia zawierają jawne kłamstwa w celu zdemonizowania substancji
                    psychoaktywnych.

                    Ich autorzy najwyraźniej wierzą, że w tak "świętej" sprawie - prawda ich nie
                    obowiązuje.

                    Czytałem kiedyś artykuł bodaj w Polityce lub Wprost, w którym działaczka Monaru
                    mówiła o środkach psychoaktywnych fałsze, o których nie mogła nie wiedzieć, że
                    są bzdurą.

                    Zdanie o środkach psychoaktywnych warto wyrabiać sobie tylko na podstawie
                    poważnych źródeł. Tyle jest kłamstwa w polskiej "antynarkotykowej poprawności".

                    Nie chcę żyć w kraju, gdzie powszechnie wierzy się w świętość boga Drakona.

                    Nie jesteśmy społeczeństwem obywatelskim, póki nie potrafimy skutecznie
                    protestować przeciwko prawu, które sztucznie wymyśla fikcyjne "zbrodnie" i
                    przeciwko "antynarkotykowej" nagonce, która robi "zbrodniarzy" po prostu z
                    indywidualistów.
                    • wd_07 Re: "Antynarkotykowa poprawność"-fałsze i zastras 27.09.06, 17:33
                      >Pisane przez nich popularne książeczki czy broszurki rozprowadzane w polskiej
                      >służbie zdrowia zawierają jawne kłamstwa w celu zdemonizowania substancji
                      >psychoaktywnych.

                      Masz na to jakieś dowody czy tak sobie wymyśliłeś? Mamy mały dylemat - akcja społeczna popierana przez ministerstwo zdrowia i środowiska medyczne kontra banda ludzie z blokowisk i ich niby naukowe argumenty.

                      >Ich autorzy najwyraźniej wierzą, że w tak "świętej" sprawie - prawda ich nie
                      >obowiązuje.

                      Może zechcesz oświecić ludzi tą "jedyną (bo twoją) prawdą o dragach"

                      >Zdanie o środkach psychoaktywnych warto wyrabiać sobie tylko na podstawie
                      >poważnych źródeł. Tyle jest kłamstwa w polskiej "antynarkotykowej poprawności".

                      Majac na myśli poważne źródła masz na myśli kumpla który na imprezie podaje ci lufkę ?


                      >Nie jesteśmy społeczeństwem obywatelskim

                      Chciałeś chyba powiedzieć "ćpuńską komuną"

                      >, póki nie potrafimy skutecznie
                      >protestować przeciwko prawu, które sztucznie wymyśla fikcyjne "zbrodnie" i
                      >przeciwko "antynarkotykowej" nagonce, która robi "zbrodniarzy" po prostu z
                      >indywidualistów.

                      Nowe określenie na ćpuna - indywidualista ... BRAWO! gratuluje rozumowania

                      Odnośnie klasyfikacji narkotyków na "twarde" i "miękkie" (lub klasy tak jak w linku podanym wcześniej). To że marihuana nie robi z ciebie wraka po miesiącu zażywania nie znaczy, że nie jest szkodliwa.
                      • nick3 Re: "Antynarkotykowa poprawność"-fałsze i zastras 27.09.06, 17:52
                        Mówiłem zgodnie ze swoim sumieniem. Co tu zaświadczam.

                        wd_07 napisał:
                        > Masz na to jakieś dowody czy tak sobie wymyśliłeś? Mamy mały dylemat - akcja
                        sp
                        > ołeczna popierana przez ministerstwo zdrowia i środowiska medyczne kontra
                        banda
                        > ludzie z blokowisk i ich niby naukowe argumenty.


                        Ulotek i książek popularnych ("dla rodziców", etc.) nie gromadzę. Ale
                        zaświadczam - pamięć mnie nie myli - że widziałem w nich grube fałsze.

                        Argument "z blokowisk" jest demagogiczny. Badaniem substancji psychodelicznych
                        oraz wyzwalanych przez nie możliwości człowieka zajmują się na świecie poważni
                        naukowcy. Nie, nie "nieliczni maniacy". Dysponują już ogromnym materiałem
                        dowodowym, pomimo znacznego utrudnienia badań ze strony prawa.

                        > Może zechcesz oświecić ludzi tą "jedyną (bo twoją) prawdą o dragach"

                        "Jedyna" to ona może nie jest (zdajesz się sugerować, że psychodelików może
                        bronić tylko nawiedzony:), bo badań jest wiele, można różnie rozkładać akcenty
                        interpretując wyniki, etc.

                        Ale coś jednak jest pewne: histeria stojąca za obecnymi rozwiązaniami prawnymi
                        opiera się na podstawach światopoglądowych (religijnych?), a nie na
                        rzeczywiście stwierdzonej szkodliwości (linków mam sporo - na razie masz w
                        poscie trochę poniżej tekst ze strony dr Hofmanna. Jak znajdę coś dającego
                        jasne wyobrażenie o stanie badań nad (nie)szkodliwością psylocybiny - wyślę.)
                        • gagapapa jedzcie grzyby! 27.09.06, 18:40
                          to życie jest takie szare i zabiegane, bary zakopcone, po wódce wali na dekiel,
                          po piwie (polskim) sraczka.
                          Jedzcie grzyby, korzystajcie z natury, wzbogacajcie się o nowe doświadczenia!
                          • nick3 Erowid - Najlepsza Strona o Psychodelikach 27.09.06, 19:06
                            Dr Hofmann (odkrywca LSD i psylocybiny) na swojej stronie poleca Erowid jako
                            dobre źródło informacji.

                            Oprócz nieustannie aktualizowanego zbioru artykułów naukowych i rozważań
                            filozoficznych strona ta zawiera tysiące świadectw z opisami doświadczeń
                            psychodelicznych uzyskanych przy użyciu najrozmaitszych substancji.

                            Dla Erowid wypowiadają się najwybitniejsi badacze zjawisk psychoaktywnych.

                            Wklejam link dotyczący grzybów:

                            www.erowid.org/plants/mushrooms/mushrooms.shtml

                        • donq Re: "Antynarkotykowa poprawność"-fałsze i zastras 28.09.06, 13:31
                          > Ale coś jednak jest pewne: histeria stojąca za obecnymi rozwiązaniami
                          prawnymi
                          > opiera się na podstawach światopoglądowych (religijnych?), a nie na
                          > rzeczywiście stwierdzonej szkodliwości (linków mam sporo - na razie masz w
                          > poscie trochę poniżej tekst ze strony dr Hofmanna. Jak znajdę coś dającego
                          > jasne wyobrażenie o stanie badań nad (nie)szkodliwością psylocybiny - wyślę.)

                          Rownie pewne jest: dazenie do legalizacji narkotykow opiera sie na podstawach
                          swiatopogladowych (lewackich?), a nie rzeczywiscie stwierdzonej nieszkodliwosci.

                          DonQ
                      • Gość: hx Re: "Antynarkotykowa poprawność"-fałsze i zastras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 19:32
                        > >Pisane przez nich popularne książeczki czy broszurki rozprowadzane w polsk
                        > iej
                        > >służbie zdrowia zawierają jawne kłamstwa w celu zdemonizowania substancji
                        > >psychoaktywnych.
                        >
                        > Masz na to jakieś dowody czy tak sobie wymyśliłeś? Mamy mały dylemat - akcja sp
                        > ołeczna popierana przez ministerstwo zdrowia i środowiska medyczne kontra banda
                        > ludzie z blokowisk i ich niby naukowe argumenty.

                        Czy do 'bandy ludzi z blokowisk' zaliczasz również amerykńskie środowiska
                        medyczne albo Światową Organizację Zdrowia (WHO)?

                        Ci pierwsi popierają legalizację marihuany, a WHO opublikowała raport który
                        wykazuje że alkohol i nikotyna są bardziej szkodliwe niż marihuana.
                      • Gość: pan Re: "Antynarkotykowa poprawność"-fałsze i zastras IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.06, 13:03
                        archiwum.wiz.pl/1996/96122100.asp
                    • Gość: gosc Re: "Antynarkotykowa poprawność"-fałsze i zastras IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.06, 19:25
                      Jak najbardziej popieram!!!
                  • nick3 "Antynarkotykowa poprawność"-fałsze i zastraszanie 27.09.06, 16:47
                    W sprawie substancji psychoaktywnych "moralizatorom" odbija do reszty!

                    Pisane przez nich popularne książeczki czy broszurki rozprowadzane w polskiej
                    służbie zdrowia zawierają jawne kłamstwa w celu zdemonizowania substancji
                    psychoaktywnych.

                    Ich autorzy najwyraźniej wierzą, że w tak "świętej" sprawie - prawda ich nie
                    obowiązuje.

                    Czytałem kiedyś artykuł bodaj w Polityce lub Wprost, w którym działaczka Monaru
                    mówiła o środkach psychoaktywnych fałsze, o których nie mogła nie wiedzieć, że
                    są bzdurą.

                    Zdanie o środkach psychoaktywnych warto wyrabiać sobie tylko na podstawie
                    poważnych źródeł. Tyle jest kłamstwa w polskiej "antynarkotykowej poprawności".

                    Nie chcę żyć w kraju, gdzie powszechnie wierzy się w świętość boga Drakona, a
                    im kto bardziej tyranizuje bliźnich, tym uchodzi za
                    bardziej "odpowiedzialnego":)

                    Nie jesteśmy społeczeństwem obywatelskim, póki nie potrafimy skutecznie
                    zaprotestować przeciwko prawu, które sztucznie wymyśla fikcyjne "zbrodnie",
                    przeciwko nagonce, która robi "zbrodniarzy" po prostu z indywidualistów.
                • Gość: am Re: medialna papka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 17:43

                  wd_07 napisał:

                  > Do hx
                  > Jak ja lubię jak ktoś takie bzdury pociska jak ty. Jeszcze tylko zabrakło w
                  two
                  > im wywodzie stwierdzenia że marihuana jest mniej szkodliwa od papierosów.
                  >
                  > A to wszystko co napisałeś to skąd niby wiesz? Znałeś kogokolwiek kto zażywa
                  na
                  > rkotyki i normalnie funkcjonuje? Ja nie.
                  >
                  > Proponuję nabrać dystansu do tego co mówią "ziomki" na podwórku i zacząć
                  myśleć
                  > samodzielnie.


                  Stek bredni, to właściwie cały mój komentarz.
                • Gość: Piotr Re: medialna papka IP: *.lodz.msk.pl 27.09.06, 18:26
                  Tu nie chodzi o propagowanie narkotyku jakim niewątpliwie są grzyby
                  halucynogenne ale o rzetelną informację. Hx ma z tym rację że medycznego punktu
                  widzenia psylocybina nie powoduje uzależnienia fizycznego. Za to eksperymenty z
                  grzybkami mogą zachęcić dzieciaki do sięgnięcia po inne, groźniejsze narkotyki.
                  Groźna jest też pomyłka łysiczek z innymi małymi grzybami rosnącymi na
                  trawiastych terenach.
                • Gość: pan Re: medialna papka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.06, 12:58
                  Osób zażywających narkotyki i funkcjonujących normalnie jest bardzo dużo.
                  Pomijając osoby pijące co dziennie alkohol a takich jest w Polsce co najmniej
                  50%, to jeżeli się wgłębić w temat , to i historycznie i współcześnie ,
                  narkotyki towarzyszą człowiekowi od zawsze i zawsze były bardzo popularne.
              • rafikzabki Re: medialna papka 27.09.06, 17:16
                przykro mi ale nie masz racji łysiczka lancetowata nie jest trująca tylko
                halucynogenna... trująca [ale nie smiertelenie] i szkodliwe są muchomory
                czerwone - środek na "loty czarownic" dla szamanów syberyjskich, dawnych
                Indoeuropejczyków, berskerkerów germańskich... tam niestety wchodzi w gre
                muskaryna która rozwala wątrobę i powoduje upojenie jak alkoholowe na 24
                godziny [zreszta jak ze wszytkim wiele zależy od dawki]. Ale efekty
                nadzwyczjne -zreszta poradzono sobie z tym pijąc mocz po kolei od kilku osób
                jedna od drugiej oi od niej następna a substancja psychoaktywna w nim sę
                wydzielała już bez efektu wątrobianego jak dla pierwszego jedzącego....tylko
                odlot. Wprawia albo w szał bojowy zero strachu [po to własnie Sybiracy w polsce
                zbierali niem jac wódki czerwone muchomory i je gotowali a nie z głodu jak to
                nasi komentowali -są relacje z węgier jak po zjedzeniu takiej zupy szli jak
                szaleńcy do ataku na pozycje niemieckie] albo właśnie efekt mistycznego lotu w
                powietrzu...
                W każdym atlasie grzyvówe Europy środkowej są opisane efekty dziłąnai muchomora
                czerwonego i łysiczki lancetowatej i mozna o tym poczytać. Na necie jest też
                więcej szczegółów...
                • Gość: mra Re: medialna papka IP: *.chello.pl 27.09.06, 19:57
                  muskaryny najczesciej nie ma w owocnikach - jest kwas iboteinowy i muscimol. Watrobe uszkadza kw. iboteinowy, ale przy suszeniu przekształca się do muscimolu. Poczytaj erowid/hyperreal. Mi się nic nie stało, poza głęboką wewnetrzna zmiana :)
              • Gość: hx Re: medialna papka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 19:27
                > Grzybki te zawieraja rowniez inne substancji. I moze czysta psylocybina nie
                > uszkadza mozgu alegrzybki tak: i to bardzo ciezko. Poza tym watroboe i nerki.
                > Po psylocybe miewa sie tez neurozy i "flaszbeki" i to miesiace po zjedzeniu.
                > Chcesz byc kaleka? Smacznego.

                'Grzybki' (mam na myśli rodzaj psilocybe) nic nie uszkadzają, ani mózgu ani
                nerek ani wątroby. Trujące mogą być podobne do nich grzyby conocybe
                (stożkogłówki) np conocybe lactea, a pomyłki się zdarzają (vide pieczarka polna
                vs muchomor sromotnikowy).

                Co do argumentów kalectwa i neuroz to mam inną opinię. W USA członkowie 'Native
                American Church' (spadkobiercy rdzennych indian) mają prawo legalnie zażywać
                pejotla (kaktus zawierający meskalinę - inny halucynogen serotonergiczny) w
                ramach praktyk raligijnych. Badania przeprowadzone na nich wykazały dosyć
                ciekwae rezultaty. M.in. ludzie zdecydowanie żadziej cierpieli na depresję, a
                relacje w społeczeństwie były bardziej zażyłe i 'zdrowsze'. Nie stwierdzono też
                'neuroz','psychoz' etc i nikt nikogo nie ganiał z siekierą (a ludziom po
                alkoholu się to zdarza, wiem bo widziałem hehe)

                Oczywiście sprawa zażywania jakichkolwiek substancji psychoaktywnych przez
                dzieci to zupełnie inna historia. IMHO za grzyby (ani alkohol, marihuanę,
                nikotynę, etc) nie powinien się zabierać człowiek niedojrzały psychicznie.
                • Gość: arm Re: medialna papka IP: *.chello.pl 27.09.06, 19:58
                  Narkotyki powodują stany psychotyczne TYLKO u ludzi, ktorzy ich NIE zazywają:) Pozdrawiam. :]
            • megasceptyk Re: medialna papka-zgadza się 27.09.06, 17:53
              Zgadza się, oglądałem kiedyś program na Discovery Science o badaczach środków halucynogennych. Te grzyby w żaden sposób nie pozostawiają śladu w organizmie i oczywiście nie uzależniają. Artykuł został napisany w celu odstraszenia.
      • Gość: ArtAu Re: niezła informacja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.06, 13:25
        najlepiej zakazać spożywania wszelkich roślin, tj: pomidorów, szczypiorku,
        ziemniaków.
        Od tysiącleci ludziska jedzą te grzybki i tyle. Władza aż się trzęsie na myśl,
        że ludzie mają swoją strefę wolności. Przecie to co się dzieje w głowach trudno
        kontrolować władzy. Nazywanie wszelkich roślin powodujących odmienne stany
        narkotykami to zwykłe łgarstwo i manipulacja.
        Bądż mądra/y i czytaj literaturę tematu.Podejmuj sam decyzję.
        Wygoń władzę z umysłu.
        Ziemia nigdy nie będzie nielegalna!!!
        • zewszad_i_znikad Re: niezła informacja 27.09.06, 13:44
          To samo od dawna mówię: "MÓJ UMYSŁ NALEŻY DO MNIE"! Mam wręcz koszulkę z tymże
          hasłem.

          Nie byłoby akurat od rzeczy, żeby uczniowie się wstrzymali... są młodzi,
          niedojrzali, to dla nich za wiele. Ale wara władzy od tego, co robią z własnym
          umysłem i ciałem dorośli ludzie. Pora zastąpić prohibicję regulacją, bo nie
          może być tak, żeby władza określała, jakie stany świadomości wolno przeżywać
          obywatelom.
          • Gość: titta Re: niezła informacja IP: *.botany.gu.se 27.09.06, 15:00
            Tak, tylko to spoleczenstwo bedzie cie potem utrzymywac.
            Przez tysiace lat te grzybki byly sporzywane - parwda. Ale byly objete "tabu" -
            tylko konkretne osoby i w konkretnym czasie mogly jej jesc. Poza tym mieszano
            je z ziolami np. Atropa belladona ktorej alkaloidy czesciowo lagodzily efekt.
            • zewszad_i_znikad Re: niezła informacja 27.09.06, 15:24
              Ile społeczeństwo wydaje rocznie na niezbyt liczne osoby, którym psychodeliki
              trwale zaszkodziły, a ile na leczenie alkoholików? A jakoś ten uzależniacz
              pozostaje legalny.
              Gwoli ścisłości - póki co nie tylko nie próbowałam grzybków, ale też nigdy nie
              byłam pijana (i nie zamierzam, jestem konsekwentną abstynentką) ani nie
              próbowałam bardziej niewinnych środków w rodzaju trawki. Ale przyznaję, mam
              taki zamiar. Dlaczego ja nie mogę legalnie zażyć środka wyołującego wizje, a
              każdego dnia tysiące ludzi legalnie zażywa środek wywołujący otępienie? Środek
              już tu wspomniany, taki przejrzysty płyn w kolorach od przezroczystego do
              ciemnoczerwonego, sprzedawany niemal na równi z serem, chlebem i sałatą.
              • nick3 Odkrywca psylocybiny o antynarkotywej półprawdzie 27.09.06, 17:14
                Tekst poniżej pochodzi ze strony sławnego farmakologa, odkrywcy LSD i
                psylocybiny, dr Hofmanna (niech Bóg da mu długie życie!:).

                Tekst - wprawdzie na przykładzie faktów o LSD a nie o psylogrzybach - pokazuje
                w poglądowy sposób, jak potoczna antynarkotykowa propaganda policyjno-medialna
                przeinacza wyniki badań:


                www.hofmann.org/science/fake.html
                Hofmann, prawdopodobnie największy znawca problemu na świecie, jest wielkim acz
                ostrożnym entuzjastą odkrytych przez siebie substancji oraz ich możliwości
                oddziaływania na ludzkość.

                W tym roku skończył 100 lat. Wielokrotnie osobiście zażywał LSD i psylocybinę i
                uważa to za doświadczenie o wadze trudnej do przecenienia.
                • zewszad_i_znikad Re: Odkrywca psylocybiny o antynarkotywej półpraw 27.09.06, 17:35
                  Hofmanna kojarzę, dwa razy do niego pisałam... pierwszy raz, kiedy miałam 17
                  lat (wspominam z megasentymentem, to był pierwszy dłuższy list po niemiecku,
                  jaki napisałam). W rezultacie dziś mam w szufladzie jego zdjęcie z osobistą
                  dedykacją... :D
                  • nick3 Re: Odkrywca psylocybiny o antynarkotywej półpraw 27.09.06, 17:57
                    ;)


                    Pokażmy ludziom naprawdę dobre linki do poważnych opracowań o (nie)szkodliwości
                    psychodelików.

                    Masz coś?

                    Przecież takie forum na 1-szej stronie gazeta.pl to okazja, by zdali sobie
                    sprawę, jak bardzo stan wiedzy naukowej jest odmienny od serwowanych nam
                    przesądów.
      • Gość: taylor pieprzona propaganda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:35
        Niech lepiej dzieciaki piją, wyrosna z nich wtedy wzorowe, przepite mohery,
        którymi łatwo bedzie sterować, straszyć i poniewierać.
      • Gość: am. am, am Re: niezła informacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:44
        Gość portalu: blb napisał(a):

        > teraz to napewno dzieciaki zamiast na w-f beda latac do lasu. Gazeta
        > poinformowala szczegolowo o fakcie .... chyba sama spróbuję

        Spróbuj, ja zjadłem 20 z 15 lat temu - i żyję:),
        wiem jak marne są nasze zmysły na co dzień i do czego są zdolne
        po "pobudzeniu" - można n.p. widzieć trójwymiarowa - rewelacja,
        trzeba tylko mieć cały dzień wolnego, i jakoś zorganizować sobie czas i znaleść
        odpowiednie miejsce pobytu - gdzieś w ładnym plenerze, z dala od ludzi, dobrze
        z zaufanym towarzystwem, mieszkanie odpada, zresztą nie ma sensu siedzieć w
        bunkrze, lepiej podziwiać gwiazdy, łąki itp:)
      • Gość: outdoor co za bzdurny artykul!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! IP: *.static.metro.comel-it.com 27.09.06, 13:59
        zaden powazny naukowiec nie podpisze sie pod tymi banialukami, a mianowicie:

        psylocybina nie uzaleznia

        nie powoduje uszkodzen mozgu

        jest silnym halucynogenem

        uzywana przez szamanow do poszerzania horyzontow swiadomosci

        odpowiednio stosowana skutecznie leczy mase chorob psychicznych m in ciezkie depresje

        alkohol jest wiele szkodliwszym narkotykiem niz grzybki czy marihuana



        to sie nazywa zabobonne uprzedzenie do czegos czego sie nie zna i przykleja mu sie etykietke "narkotyku"
      • Gość: miri Re: niezła informacja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.09.06, 16:56
        Zanim spróbujesz to zalóz jakies ubezpieczenie na zdrowie,
        zeby cie pózniej spoleczenstwo nie musialo utrzymywac. Ale w sumie
        niewiem czy jeszcze idzie cos uszkodzic w twojim mózgu baranie!!!!
        • gagapapa Re: niezła informacja 27.09.06, 18:07
          Zaapelujmy do młodych ludzi, zeby, jeśli mają ochotę spróbować odmiennych
          stanów, żeby wypytywali kolegów, na internecie, znaleźli te grzybki i zjedli.
          Dlaczego?
          Dlatego, że są młodzi, zdrowi, a potem...wątroba, trzustka, inne organy już
          zajechane przez kawę i alkohol, może i amfetaminę i papierosy (nocne
          wkuwanie,zabawy, obowiązki, stres)...

          Teraz nic wam nie grozi, nawet biegunka, a każdy ciekawy świata powinien raz,
          może 2, 3 razy w życiu spróbować grzybków i LSD. Takie jest moje zdanie.
    • Gość: anatol i nie na leśnych polanach! IP: 194.183.57.* 27.09.06, 12:19
      tylko na łąkach i pastwiskach.
      • Gość: grzyb a no właśnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:15
        takie grzybki znało się już i 10 lat temu jak byłem w LO. I zdarzało się, że
        tam gdzie rosły, gospodarze dobrze wiedzieli co młodzi tam zbierają.
        • Gość: am Re: a no właśnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:48
          takie grzybki to już Witkacy znał.
          PS
          pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ysiczka_lancetowata
          niestety nier wszystko co tak wygląda jest halucynogenne, głupie dzieciaki
          jedzą czasami "fałszywki" i potem wypowiadają się w Gazecie: "nic mi nie było"
          No i trzeba zjeść przynajmniej ze 20, więcej to nawet lepiej nie, chyba, że
          słabe.
          W smaku to musi trochę rzodkiewkę przypominać - trochę ostrawy, ale taki dość
          przyjemny smak.
    • maciuga zakazac lasowi 27.09.06, 12:20
      rodzenia grzybów. pis juz wie jak.
      sa niebezpieczne nawet dla krow, owiec i baranow :)))))
    • Gość: 5lat bez, ale... nałakach w beskidzie i nie tylko IP: *.jota.digi.pl 27.09.06, 12:28
      ..najlepiej w miejscu, w którym pasły się owce, pomiedzy niskimi krzewami, nie
      przesadzac z ilością, to jest BARDZO groźne dla czaszki! ale i piękne bywa.
    • praptak Uzależniają?! 27.09.06, 12:35
      "Zawarte w nich substancje nie tylko uzależniają..." - rzecze grzyboznawca.
      Mogliby spytać toksykologa, nie opowiadałby takich bzdur:

      www.nida.nih.gov/about/welcome/messagepsilocybin706.html
      "Although there is no evidence that psilocybin is addictive..."
      • Gość: zen Re: Uzależniają?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:41
        Ja już przestałem czytać to co serwuje się na temat dragów głupim ludziom w
        Polsce.
        • Gość: am Re: Uzależniają?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:55
          nie bojties się, uczniowie, to nie uzależnia, głupi dziadek-grzybiarz gada
          bzdury
          • praptak Tak, gada bzdury! 27.09.06, 16:13
            > nie bojties się, uczniowie, to nie uzależnia, głupi dziadek-grzybiarz gada
            > bzdury

            Tak, gada bzdury i czyni tym wiele szkody. Straszenie kłamstwami odniesie skutek
            odwrotny od zamierzonego. Następnym razem uczniowie mogą nie uwierzyć w
            prawdziwe informacje o szkodliwości innych narkotyków i to dopiero będzie kłopot!

            Jeszcze raz o braku uzależniających właściwości psylocybiny:

            www.nida.nih.gov/about/welcome/messagepsilocybin706.html
            Prosto z NIDA - było nie było instytucji rządu USA - jednego z bardziej
            antynarkotykowych rządów.
    • Gość: blad w informacji jest kilka bledow IP: *.crowley.pl 27.09.06, 12:35
      podstawowy, to taki, ze grzyby uzalezniaja, to nieprawda, grzyby nie uzalezniaja
      tak jak papierosy, alkohol, czy inne uzywki.
      jednak radze z nimi wszystkim uwazac, bo mozna sobie zrobic przykrosc.
      • Gość: am Re: w informacji jest kilka bledow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:57
        trzeba uważać z ilością. 20 wystarczy
      • Gość: hx Re: w informacji jest kilka bledow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 14:10
        > w informacji jest kilka bledow

        W tym artykule są same błędy :)
    • veroy "Zbierają je nawet w trakcie wycieczek szkolnych" 27.09.06, 12:35
      a ja zawsze myślałam, że zbieranie halucynków jest SENSEM wycieczek szkolnych...
    • terence grzybki grzybki grzybki 27.09.06, 12:39
      na grzyby na grzyby na grzyby
      ja już mam dość ale mistyczne przezycie na łonie przyrody wspominam miło...
      trzeba byc rozwiniętym (dorosłym), nie przesadzić z ilością, zazywać w
      bezpiecznym miejscu z ludźmi których się lubi i ufa i wazne żeby co najmniej
      jedna osoba była nie pod wpływem! i było very nice!
      • Gość: lcx Re: grzybki grzybki grzybki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 12:44
        Grzybeczki mniam.
        W ogóle Słowianie są fungofilni.

        btw - muchomor czerwony wcale nie jest trujący. Jest psychoaktywny i dlatego się go nie zbiera. Znaczy, na ogół ;)
        I nie należy z muchomorem przesadzić :)
        • zewszad_i_znikad Re: grzybki grzybki grzybki 27.09.06, 13:47
          A propos muchomorów... w "Polityce" niedawno był dodatek o "narkotykach".
          Starali się jak mogli, żeby napisać w miarę neutralnie... ale powalił mnie
          fragment o możliwości pomylenia ze sromotnikiem. No jasne, psylocybki są
          łudząco podobne do sromotników. :P
    • Gość: Lobo jak Wy mało wiecie o grzybach IP: *.acn.waw.pl 27.09.06, 12:39

      ...jak by Wam to powiedzieć ...klasyczne grzyby halucynogenne o dużej "sile"
      jakie można nielegalnie kupić od dealerów naturalnie w Polsce praktycznie nie
      występują. Jest natomiast wiele grzybów wpływajacych na układ nerwowy ...i
      zdziwilibyśice sie wiedząc jak są one pospolite.
      A teraz o łysiczce lancetowatej. Nie dziwie sie, że nauczyciele nie wiedzą jak
      ją odróżniać, bo nigdzie nie znajdziecie dobrego opisu. Profilaktycznie.
      Dodam tylko, że szansa, że traficie własnie na lisiczke jest praktycznie zerowa.
      99% osób które chwiali sie (notabene nie wiem czym), że zażywałi lisiczke
      najadło sie neutralnych "psiaków" po których mieli niestrawność ...ale czy Wy
      byście powiedzieli, że mieliście niestrawność? Każdy macho powie przecież, że
      miał "jazdy", prawda? :)

      pozdrawiam,
      naLeśnik
      • Gość: . Re: jak Wy mało wiecie o grzybach IP: *.acn.waw.pl 27.09.06, 12:42
        łysiczke oczywiście :)
        • Gość: am Re: jak Wy mało wiecie o grzybach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 14:02
          opisy są - choćby na wikipedii, ale to prawda, , że podobnych grzybów jest
          multum i trzeba znać WŁAŚCIWE MIEJSCE zbierania, żeby nie dostać pospolitej
          sraki. Znam n.p. podmokłą polankę na której rosną łysiczki, po drugiej stronie,
          5 metrów dalej, rosną takie same, ale fałszywki.
          Można je rozróżnicić po smaku.
          Poza tym polanka musi być wilgotna, zapuszczona z duzymi kępkami
          takich "bagiennych", "twardych" traw.
          Ta polanka z fałszywkami była sucha, nasłonieczniona, zadbana itp. - na takich
          nioe warto zbierać.
      • Gość: alchemik sam wiesz niewiele :) IP: *.demon.co.uk 27.09.06, 13:23
        'o duzej sile' lol

        jesli chodzi o ilosc substancji psychoaktywnych w masie suszu lysiczka jest
        jednym z mocniejszych gatunkow. Roznica taka, ze grzyby hodowlane (np. psilocibe
        mexicana) sa sporo wieksze wiec pod wzgledem ilosci (sztuk) trzeba ich zjesc
        duzo mniej niz lysiczek. A lysiczki w sezonie tez od dilera dostaniesz. Sa
        ludzie ktorzy wiedza jakie to grzyby i jak wygladaja. Nie mowiac juz o tym, ze
        zdjecia sa latwo dostepne na necie
        • Gość: otóż to Zbierałem je tysiącami IP: *.crowley.pl 27.09.06, 19:17
          i przez lata. Z niczym nie można ich pomylić. Jest 1% szans, że zbierze się grzybki które nie fazują.
      • Gość: ben Re: jak Wy mało wiecie o grzybach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.06, 14:03
        co ty tam wiesz kolego :)
      • Gość: anatol do naleśnika IP: 194.183.57.* 27.09.06, 14:30
        co ty wypisujesz nleśniku?? idż sie napij szałwii.
        • zewszad_i_znikad Re: do naleśnika 27.09.06, 15:27
          > idż sie napij szałwii.

          Jakiej? ;)
        • Gość: borowik Re: do naleśnika IP: *.konex.com.pl 27.09.06, 15:56
          Nie napij ale zapal!!!
    • ethebor Wyglada ja artykul sponsorowany... 27.09.06, 12:40
      Promocja! narkotyki - grzybki: darmo... producentem jest sama natura. GW podaje
      jeszcze jak przyrzadzic i spozywac... Czy komus sie nie pomieszalo? Czy tez ktos
      ma zamowienie rozwalic do reszty polska szkole tylko po to by pograzyc Giertycha?
      • saikokila Re: Wyglada ja artykul sponsorowany... 27.09.06, 12:51
        ethebor napisał:

        > Promocja! narkotyki - grzybki: darmo... producentem jest sama natura. GW podaj
        > e
        > jeszcze jak przyrzadzic i spozywac... Czy komus sie nie pomieszalo? Czy tez kto
        > s
        > ma zamowienie rozwalic do reszty polska szkole tylko po to by pograzyc Giertych
        > a?

        Akurat dzieciaki wiedzą, tylko się kryją, to ma dotrzeć do rodziców i wychowawców.
      • Gość: zen Re: Wyglada ja artykul sponsorowany... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:43
        Mi to raczej wygląda na artykuł sponsorowany przez koncerny tytoniowe i
        spirytusowe.
    • el_p Bzdury 27.09.06, 12:42
      "- Zawarte w nich substancje nie tylko uzależniają, ale mogą doprowadzić do
      nieodwracalnego uszkodzenia mózgu. Zażywanie grzybów halucynogennych to prosta
      droga do tragedii. Życie młodego człowieka może się skończyć umieszczeniem w
      ośrodku opieki społecznej i wegetacją - ostrzega Justyn Kołek, grzyboznawca."

      Konkretne dane czy znowu sobie zmyślamy co chcemy? Jakieś badania były przez
      Panią wykonywane? Nie slyszałem żeby w polsce ktoś takie badania wykonywał,
      zatem Pani naukowiec polega na obiegowych opiniach i plotach, a GW to
      upowszechnia. Brawo za rzetelność dziennikarską i inne bzdety.
      Stanowczo popieram pilnowanie dzieci żeby nie brały, bo znacznie za wcześnie na
      to, ale skończmy z demonizowaniem, a zajmijmy się faktami.
      utaj nawet nie ma grzybów, jest za to alkohol który pod względem szkodliwości
      zajmuje 5 miejsce, zaraz po heroinie, kokainie...
      news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/politics/5230006.stm#drugs
      • Gość: greg0,75 Re: Bzdury IP: *.ceramika.agh.edu.pl 27.09.06, 14:44
        Po pierwsze Justyn Kołek to facet,
        Po drugie nie jest naukowcem tylko grzybiarzem - samoukiem.
        • el_p Re: Bzdury 27.09.06, 14:46
          LOL, Wkleiłem nie ten cytat, chodziło mi o Panią prof :)
    • Gość: ana Uczniowie zbierają grzyby... halucynogenne IP: 212.105.239.* 27.09.06, 12:48
      no wlasnie od gazety oczekiwalabym artykulu mniej w duchu superexpressu..... co
      ma grzybiarz do powiedzenia o psylocybinie? zreszta kto to jest grzybiarz? czy
      ja sie kwalifikuje, skoro potrafie odroznic te trujace od jadalnych i zbieram
      grzyby kilka razy do roku? Oczywiste, ze jak kazda substancja psychoaktywna
      psylocybina niesie ze soba ryzyko dla spozywajacego. szczegolnie jesli jest on
      dzieckiem, Trzeba tez rodzicow i nauczycieli edukowac o takich sprawach ale nie
      w duchu taniej sensacji, tylko naprawde edukowac, na podstawie materialow
      naukowych... Gazeto blagam przestan upodabniac sie do bulwarowek...
    • Gość: alchemik niezla dezinformacja IP: *.demon.co.uk 27.09.06, 12:55
      po pierwsze - grzyby halucynogenne (psylocybina, psylocyna) nie sa uzalezniajace.

      po drugie - nie sa to grzyby trujace - choc trzeba wiedziec co sie zbiera

      po trzecie - jako rzetelne zrodlo informacji polecam hyperreal.info a najlepiej
      anglojezyczny erowid.org

      • Gość: mexicana Re: niezla dezinformacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:06
        dodam jeszcze, że nie wywołują nieodwracalnych zmian w mózgu, ale nie ma to jak
        paru "fachowców" z wyborczej napisze artykuł...
        polecam
        www.grzyby.pl/gatunki/Psilocybe_semilanceata.htm
        • rafsagan Re: niezla dezinformacja 27.09.06, 17:29
          zmian w mozgu to moze nie, ale zmian w percepcji swiata na pewno. czesto jednak na lepsze, jesli za
          kryterium brac stosunek do tegoz i do drugiego czlowieka.
    • Gość: I LOVE SHROOMS Bzdury przez duze B IP: 83.238.120.* 27.09.06, 13:04
      autor artykułu powinien poczytać troche
      grzybki nie uzalezniają i są praktycznie nieszkodliwe dla organizmu

      www.erowid.org/plants/mushrooms/mushrooms.shtml
      .-'~~~-.
      .'o oOOOo`. "I am ... a mushroom
      :~~~-.oOo o`. On whom the dew of heaven drops now and then."
      `. \ ~-. oOOo. - John Ford
      `.; / ~. OO:
      .' ;
    • grenzik smacznego 27.09.06, 13:05
      ale robią z igły widły... jak jakiś młodziak wpieprzy 80 albo 100 albo nie daj
      boże więcej, to faktycznie może mu "przeorać" baniak, ale jakieś 20-30 na lekkie
      poszerzenie horyzontów jest całkiem spoko ... btw: w amsterdamskich
      smart-shopach sprzedaje się grzyby halucynogenne (inne, ale z zawartością tej
      samej substancji psychoaktywnej) z ciekawą uwagą, na którą nie natknąłem się w
      polsce.. otóż radzą, żeby w przypadku nadmiernego "natłoku" wrażeń, spożyć parę
      łyżek cukru .. glukoza podobno mam mieć kojący wpływ na za mocne reakcje... nie
      próbowałem, ale możliwe, że działa
      • Gość: Ftp Re: smacznego IP: 80.54.27.* 27.09.06, 15:22
        Ameryki nie odkryles.W cofee shopach zawsze dostajesz kostke cukru ,nawet jak
        hasz palisz (spada poziom cukru w organizmie).
    • lmblmb Psilocybe semilanceata, nie PsYlocibLe! 27.09.06, 13:09
      "Zniszczenia w organizmie powoduje substancja o nazwie psylocybina" - czyli
      "psilocybe", nie "psylocible".

      Na obronę autora dodam, że tę bzdurę powtarza wiele polskich źródeł, za
      wyjątkiem Wikipedii.
      • el_p Re: Psilocybe semilanceata, nie PsYlocibLe! 27.09.06, 13:20
        > Na obronę autora dodam, że tę bzdurę powtarza wiele polskich źródeł, za
        > wyjątkiem Wikipedii.

        Wiele plotek krąży po świecie, a to że Amerykanie nakręcili sceny lądowania na
        księżycu na pustyni, a to że Husajn wspierał terroryzm i produkował broń
        masowego rażenia wraz z bronią nuklearna...
        Tylko jak można ufać GW w innych kwestiach, skoro powielają takie bzdury? Skąd
        pewność, że w innych tekstach mówią prawdę?
    • Gość: mexicana Ale mi smaku narobili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:16
      Chyba czas na wycieczkę bo dawno już nie leciałem, 30 świeżych sztuczek powinno
      wystarczyć...
    • Gość: mexicana <a href="http://www.grzyby.pl/gatunki/Psilocybe_semilanceat" targe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:23
    • gosia133 Uczniowie zbierają grzyby... halucynogenne 27.09.06, 13:28
      Zaniepokoiłam się gdy przeczytałam dokładny opis tego grzybka. Jeśli ktoś z
      młodych dotychczas nie zwracał w lesie na niego uwagi, to teraz na pewno go
      poszuka. I tego się boję.
      • Gość: mexicana Re: Uczniowie zbierają grzyby... halucynogenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:31
        A czego się przestraszyłaś?
        • Gość: Ftp Re: Uczniowie zbierają grzyby... halucynogenne IP: 80.54.27.* 27.09.06, 15:24
          Moze jest wlascicielka monopolowego i boi sie ze zamiast chlac wynalazki ,ludzie
          pojda do lasu ?
          • rafsagan jakiego znowu LASU? 27.09.06, 17:31
            jakiego znowu lasu? toc lysiczka rosnie na lakach. najlepiej tam, gdzie kupy barany sadza.
    • gorska-przystan Nie potrafię odróżnić grzybów 27.09.06, 13:39
      one są takie do siebie podobne
      • Gość: am Re: Nie potrafię odróżnić grzybów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 14:08
        trzeba znac miejsce po prostu
    • Gość: Luki Grzybki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 13:52
      Tylko w Polsce jest takie zacofanie. Dopiero teraz gazety zaczęły mówic o tym
      że są grzybki halucynogenne. Jadłem grzybki trzy razy w zyciu (było to 8 lat
      temu). Moim zdaniem bardzo przesadza ten pseudospecjalista że grzybki moga
      doprowadzic do trwałego uszkodzenia mózgu. No tak jeżli ktos ich zje kilogram
      to normalka. Psylocybina-psychodelik zawarty w grzybie jest stosowany przez
      Indian od 4tysiecy lat. Indianie uważali że psylocybina sprawia że człowiek
      zaczyna zauważać rzeczy które do tej pory nie były ważne.
      Faktem jest że grzyby te motga być niebezpieczne jesli zażywają je dzieci lub
      osoby które usłyszeli gdzies od kolegów/koleżanek że fajnie odużają.
    • zewszad_i_znikad cytat 27.09.06, 13:57
      "Ze statystyk policyjnych wynika, że coraz więcej nieletnich popada w konflikt
      z prawem z powodu narkotyków. W 2004 roku w policyjnych rejestrach znalazło się
      426 takich nieletnich, którzy popełnili pod wpływem narkotyków 955 przestępstw.
      Rok temu 530 nastolatków miało na swoim koncie aż 1460 wyskoków."

      Po pierwsze, spora większość zatrzymań związanych z narkotykami to absurdalne
      łapanie ludzi za ćwierć grama zioła w kieszeni i tym podobne sytuacje. A po
      drugie, co to w ogóle dokładnie znaczy "pod wpływem narkotyków"? Jakich? Czy
      stan po brałnie, amfetaminie i grzybkach jest w ogóle porównywalny? Święta
      racja - pojęcie "nartykoków" tylko mydli oczy, zaciera to, że są między nimi
      ogromne różnice.
      Osobiście obawiam się, że to uzależniacze są nieporównywalnie bardziej
      kryminogenne od nieszczęsnych psychodelików.
    • Gość: klara grzybki tzw.haluny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 14:02
      po co wybierać się na haluny do lasu, gdy po BIELUŃ dziędzierzawa (wszystkie
      części rośliny silnie trujące) można się wybrać na Rynek Starego Miasta w
      Warszawie. Straż Miejska, Policja nie zauważają roślinek, pięknych, dorodnych,
      do wzięcia. Na wódeczkę należy mieć koncesję na narkotyki nie...
      • Gość: wampirrr Re: grzybki tzw.haluny IP: *.icpnet.pl 27.09.06, 14:31
        Oj nie porównuj grzybów z bieluniem...
        Grzyby to cos pieknego, polecałbym w zasadzie niemal każdemu (dorosłemu) sprobowanie. Gleboko wierze ze grzyby przynosza wiecej dobrego niz zlego i absolutnie nieprawda jest ze niszcza cokolwiek i uzalezniaja.

        Bielun to co innego... Bielun jest rzeczywiscie trucizna, zazycie wiekszej ilosci moze doprowadzic do zatrzymania akcji serca. Do tego o ile po grzybach umysl sie w niewiarygodny sposob otwiera to po bieluniu powoduje totalna schizofrenie, naprawde nieciekawe doznanie i nie znam osob ktore mialyby ochote na powtorzenie eksperymentu. Ja raz sprobowalem i mam dosyc. Ale grzybki to co innego... wielka szkoda ze tak ciezko je znalezc... :(
        • Gość: ... Trudno znaleźć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 14:50
          Znam co trzy miejsca w granicach miasta wojewódzkiego, w których mimo, że zbiera
          tłum 20 - 50 w kilka godzin znajdziesz zawsze. No i masz porcję.

          Na łonie natury jest oczywiście dużo lepiej (mniej przezbierane). Poszukiwania
          zacząć należy od wilgotnych łąk.

          P.S. Nie należy ich demonizować, ale znam jedną osobę która po grzybach
          odleciała na zawsze i jedną której nadużywanie wyraźnie zaszkodziło - w sensie
          pokręciło ja totalnie. Ale wielu dziesiątkom osób, które spróbowały lub
          zażywały, nic się nie stało.
          • rafsagan Re: Trudno znaleźć? 27.09.06, 17:59
            ano moze przekrecic niezle, toc srodki psychodeliczne (proponuje - zwlaszcza sceptykom - przyjrzec sie
            chociazby samego tego slowa) to tylko katalizatory tego, co sie dzieje na poziomie znacznie bardziej
            obszernym niz swiadomy.
            dla wielu osob doswiadczenie po zazyciu czy lsd, meskaliny czy psylocibe moga stanowic silna traume,
            nie sa polecane szczegolnie osobom ze sklonnosciami paranoicznymi etc.
            jak z wszystkim - trzeba uwazac.
            jak z wszystkim - nie dla kazdego.
    • Gość: M. kara za grzybki IP: 195.116.125.* 27.09.06, 14:10
      "Dzieci i młodzież nie wiedzą nawet, że posiadanie tych grzybów lub częstowanie
      nimi kolegów jest karalne" - czyli widze, ze swoimi wypowiedziami puste lby sami
      podcinaja galaz na ktorej siedza :) na szczescie mam to gleboko w nosie bo juz
      za kilka miesiecy wyjezdzam z zona i synem z tego chorego kraju. a zaskarzajcie
      albo powolujcie najlepiej kolejna komisje do sprawdzenia czy mozna zaskarzyc
      WLASCICIELI POLANEK czyli Skarb Panstwa (dla tych mniej rozgarnietych
      tlumaczenie: polanki w lasach panstwowych nie sa prywatna wlasnoscia) - i tak
      sie oto zycie w naszym upadlym kraju toczy :) a ja mam ubaw po pachy... do
      krytykow: jedzcie mnie, smacznego ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka