Dodaj do ulubionych

Co wy na to?

IP: *.devs.futuro.pl 17.03.03, 14:37
Cytat z polityka.onet.pl/162,1113656,1,0,artykul.html
W wielu rejonach Śląska i Zagłębia wagony z węglem traktowane są jako
naturalne źródło zaopatrzenia, dlatego walka z kradzieżami prowadzona przez
policję, SOK i firmy ochroniarskie napotyka oburzenie mieszkańców osiedli
leżących wzdłuż szlaków kolejowych. – Tu kradzieże węgla z pociągów traktuje
się jako coś zupełnie normalnego – twierdzi Janusz Mincewicz. – Dlatego
próby walki z tym procederem mieszkańcy traktują jako złośliwą szykanę i
reagują agresją.
Gdzie są tradycyjne sląskie cnoty?


Obserwuj wątek
    • Gość: Arnold Re: Co wy na to? IP: 213.186.78.* 17.03.03, 14:48
      Gość portalu: arcykr3 napisał(a):

      > Cytat z <a
      href="polityka.onet.pl/162,1113656,1,0,artykul.html"target="_
      > blank">polityka.onet.pl/162,1113656,1,0,artykul.html</a>
      > W wielu rejonach Śląska i Zagłębia wagony z węglem traktowane są jako
      > naturalne źródło zaopatrzenia, dlatego walka z kradzieżami prowadzona przez
      > policję, SOK i firmy ochroniarskie napotyka oburzenie mieszkańców osiedli
      > leżących wzdłuż szlaków kolejowych. – Tu kradzieże węgla z pociągów trakt
      > uje
      > się jako coś zupełnie normalnego – twierdzi Janusz Mincewicz. – Dla
      > tego
      > próby walki z tym procederem mieszkańcy traktują jako złośliwą szykanę i
      > reagują agresją.
      > Gdzie są tradycyjne sląskie cnoty?

      W Zaglebiu nigdy ich nie bylo, bo skad, a na Slasku Goroli jest wiecej jak
      Slazakow, tak ze te tradycyjne cnoty, mimo ze jeszcze sa, moga byc w niektorych
      miejscach zupelnie niezauwazalne. W kazdym razie podstawa to likwidacja woj.
      tzw. slaskiego i utworzenie autonomicznego regionu Slask w historycznych
      granicach.

      Pyrsk - Arnold
      • slezan Re: Co wy na to? 17.03.03, 15:03
        Niestety, Arnold, Ślązacy też kradną. Śląskie cnoty w dużym stopniu trafił
        szlag razem z tradycyjną strukturą społeczną, która owe cnoty promowała.
        Oczywiście do rozbicia tej struktury przyczynił się gwałtowny napływ ludności z
        zewnątrz, powstanie całych miast ludzi bez korzeni itd., ale to nie zwalnia
        nikogo z odpowiedzialności za swoje postępowanie.
        • Gość: Arnold Re: Co wy na to? IP: 213.186.78.* 17.03.03, 16:50
          slezan napisał:

          > Niestety, Arnold, Ślązacy też kradną. Śląskie cnoty w dużym stopniu trafił
          > szlag razem z tradycyjną strukturą społeczną, która owe cnoty promowała.
          > Oczywiście do rozbicia tej struktury przyczynił się gwałtowny napływ ludności
          z
          >
          > zewnątrz, powstanie całych miast ludzi bez korzeni itd., ale to nie zwalnia
          > nikogo z odpowiedzialności za swoje postępowanie.

          Racja Slezan, dodac nalezaloby tylko, ze przyklad idzie z gory.
          No i odpowiedzialnosc - co to za kraj, w ktorym stroz prawa boi sie przestepcy?

          Pyrsk - Arnold

          • Gość: kazik Re: Co wy na to? IP: *.arcor-ip.net 27.03.03, 13:57
            Gość portalu: Arnold napisał(a):

            > slezan napisał:
            >
            > > Niestety, Arnold, Ślązacy też kradną. Śląskie cnoty w dużym stopniu trafił
            >
            > > szlag razem z tradycyjną strukturą społeczną, która owe cnoty promowała.
            > > Oczywiście do rozbicia tej struktury przyczynił się gwałtowny napływ ludno
            > ści
            > z
            > >
            > > zewnątrz, powstanie całych miast ludzi bez korzeni itd., ale to nie zwalni
            > a
            > > nikogo z odpowiedzialności za swoje postępowanie.
            >
            > Racja Slezan, dodac nalezaloby tylko, ze przyklad idzie z gory.
            > No i odpowiedzialnosc - co to za kraj, w ktorym stroz prawa boi sie
            przestepcy?
            >
            > Pyrsk - Arnold
            >
            Kto z kim przystaje takim sie staje - kiedys tak mawiali.Co dopiero po 50
            latach przystawania z inna nacja? Tez gorzka prawda, ja za to nie moge .
      • Gość: arcykr3 Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 17.03.03, 15:38
        Błyskawiczna reakcja! Brawo!!!

        Gość portalu: Arnold napisał(a):


        > W Zaglebiu nigdy ich nie bylo, bo skad, a na Slasku Goroli jest wiecej jak
        > Slazakow, tak ze te tradycyjne cnoty, mimo ze jeszcze sa, moga byc w
        niektorych miejscach zupelnie niezauwazalne.
        Czy Załęże i Szopienice to miejsca szczególnej koncentracji goroli w
        Katowicach? Gazeta Wyborcza pisała po wypadku na Załężu
        W kazdym razie podstawa to likwidacja woj.
        > tzw. slaskiego i utworzenie autonomicznego regionu Slask w historycznych
        > granicach.
        I to spowoduje spadek liczby kradzieży na kolei albo poparcia wśród
        okolicznych mieszkańców???
        W historycznych granicach ale czy z historyczną ludnością? Przybyszy trzeba
        będzie wysiedlić czy jak? Poza tym historyczne granice Śląska mają niewiele
        wspólnego z granicami polsko - czeską (tzw. Zaolzie)i polsko - niemiecką
        (Zgorzelec to właściwie Saksonia a Hoyeswerda leży w granicach najsilniejszego
        państw UE).
        Masz jakieś realne propozycje?
        • Gość: Arnold Re: Co wy na to? IP: 213.186.78.* 17.03.03, 16:46
          Gość portalu: arcykr3 napisał(a):

          > Błyskawiczna reakcja! Brawo!!!
          >
          > Gość portalu: Arnold napisał(a):
          >
          >
          > > W Zaglebiu nigdy ich nie bylo, bo skad, a na Slasku Goroli jest wiecej jak
          >
          > > Slazakow, tak ze te tradycyjne cnoty, mimo ze jeszcze sa, moga byc w
          > niektorych miejscach zupelnie niezauwazalne.
          > Czy Załęże i Szopienice to miejsca szczególnej koncentracji goroli w
          > Katowicach? Gazeta Wyborcza pisała po wypadku na Załężu

          Zaleze i Szopienice to chyba najbardziej zdegradowane spolecznie dzielnice
          Katowic. Miejsce docelowe dla eksmitowanych z innych dzielnic. Znam kilkanascie
          osob, ktore musialy sie przeniesc wlasnie do tanich mieszkan w ruderach w
          Szopienicach i Zalezu.

          > W kazdym razie podstawa to likwidacja woj.
          > > tzw. slaskiego i utworzenie autonomicznego regionu Slask w historycznych
          > > granicach.
          > I to spowoduje spadek liczby kradzieży na kolei albo poparcia wśród
          > okolicznych mieszkańców???

          Autonomiczny region mialby wieksze szanse na rozwoj gospodarczy, a co za tym
          idzie, na spadek bezrobocia i ograniczenie takich patologicznych zjawisk.

          > W historycznych granicach ale czy z historyczną ludnością? Przybyszy trzeba
          > będzie wysiedlić czy jak?
          Nikogo nie trzeba wysiedlac. Ostatnie masowe wysiedlenia na Slasku byly po II
          W.S.
          Poza tym historyczne granice Śląska mają niewiele
          > wspólnego z granicami polsko - czeską (tzw. Zaolzie)i polsko - niemiecką
          > (Zgorzelec to właściwie Saksonia a Hoyeswerda leży w granicach
          najsilniejszego
          > państw UE).

          Historyczne granice Slaska maja niewiele wspolnego z obecnym podzialem
          administracyjnym, a najwiekszym skandalem jest nazywanie woj. slaskim obszaru,
          ktory tylko w polowie tym Slaskiem jest. Wiekszosc Slaska jest w tej chwili pod
          administracja polska i o ten obszar mi chodzilo.

          > Masz jakieś realne propozycje?

          Oczywiscie. Zaglosuj na RAS w nastepnych wyborach. Ta organizacja ma dobry
          program:

          www.raslaska.org/
          Pyrsk - Arnold

          • Gość: arcykr3 Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 18.03.03, 09:05
            Gość portalu: Arnold napisał(a):

            > Zaleze i Szopienice to chyba najbardziej zdegradowane spolecznie dzielnice
            > Katowic. Miejsce docelowe dla eksmitowanych z innych dzielnic.
            Myślisz, że nie wiem? Gdzie jednak można częściej usłyszeć śląski
            język/dialekt/garę (niepotrzebne skreślić)?
            >
            > > W kazdym razie podstawa to likwidacja woj.
            > > > tzw. slaskiego i utworzenie autonomicznego regionu Slask w historyczn
            > ych
            > > > granicach.
            > > I to spowoduje spadek liczby kradzieży na kolei albo poparcia wśród
            > > okolicznych mieszkańców???
            >
            > Autonomiczny region mialby wieksze szanse na rozwoj gospodarczy, a co za tym
            > idzie, na spadek bezrobocia i ograniczenie takich patologicznych zjawisk.
            Najepsze rozwiązania systemowe nie pomogą, jeżeli ludzie nie będą inni. A
            większość mieszkańców należącej do Polski Śląska to oskarżani na tym forum o
            lenistwo i brak zamiłowania do porządku Polacy. Po co granice autonomii,
            jeżeli po obu stronach mają byś tacy sami w większości ludzie? Herbata nierobi
            się słodsza od mieszania.
            >
            > > W historycznych granicach ale czy z historyczną ludnością? Przybyszy trze
            > ba
            > > będzie wysiedlić czy jak?
            > Nikogo nie trzeba wysiedlac. Ostatnie masowe wysiedlenia na Slasku byly po
            II
            > W.S.
            Właśnie a co by trzeba zrobić, żeby było tu lepiej, poza wprowadzeniem
            autonomii? Po I Wojnie w Polsce funkcjonowało powiedzenie "radość z
            odzyskanego śmietnika" (chodziło o niepodległość Polski).
            Czytałeś "Przedwiośnie"?
            >
            > Historyczne granice Slaska maja niewiele wspolnego z obecnym podzialem
            > administracyjnym,
            fakt
            a najwiekszym skandalem jest nazywanie woj. slaskim obszaru,
            > ktory tylko w polowie tym Slaskiem jest.
            Naprawdę to województwo albo Śląsk nie ma większych problemów niż nieadekwatna
            nazwa województwa?
            > Wiekszosc Slaska jest w tej chwili pod
            administracja polska i o ten obszar mi chodzilo.
            Ale autonomia i tak nie jest osiągalna "w tej chwili" - patrz wyniki wyborów
            samorządowych. P
            >
            > > Masz jakieś realne propozycje?
            >
            > Oczywiscie. Zaglosuj na RAS w nastepnych wyborach. Ta organizacja ma dobry
            > program:

            Wyobrażasz sobie, żeby na RAŚ głosowali w większości np. mieszkańcy stolicy -
            Wrocławia? Czy granica autonomicznego Śląska ma przechodzić przez środek
            Bielska - Białej?
          • Gość: arcykr3 Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 18.03.03, 10:07
            Gość portalu: Arnold napisał(a):

            > Oczywiscie. Zaglosuj na RAS w nastepnych wyborach. Ta organizacja ma dobry
            > program:
            >
            > <a href="http://www.raslaska.org/"target="_blank">www.raslaska.org/</a>

            Na podstronie:
            KOMITET WYBORCZY
            "R U C H A U T O N O M I I Ś L Ą S K A"
            WOJEWÓDZTWO OPOLSKIE
            jest niestety rusycyzm:
            "Niech nic nie wzruszy Ci tej wiary mimo wszystko, co wydarzyło się."
            Powinno być: "..., co się wydarzyło". Może to wpływ przybyszów zza Buga?
            Dlaczego nie ma śląskich wersji tekstów, skoro "Celem Ruchu Autonomii Śląska
            jest: rozbudzenie i ugruntowanie śląskiej tożsamości narodowej bądź
            regionalnej wśród mieszkańców Śląska, (...)"?




          • Gość: Dejavu zaprogramowani i oplaceni... IP: 213.171.64.* 25.03.03, 11:38
            Gość portalu: Arnold napisał(a):

            > Masz jakieś realne propozycje?
            >
            > Oczywiscie. Zaglosuj na RAS w nastepnych wyborach. Ta organizacja ma dobry
            > program:
            >
            > ..na powtorne oderwanie Slaska od Polski!
            • slezan Re: zaprogramowani i oplaceni... 25.03.03, 11:42
              Wstrząsające. Chyba zrzeknę się tego BMW, co mi go w Pullach dali. Swoja drogą
              ciekawy dwugłos - na forum Gliwice wszechniemiec wykrzykniczek zarzuca RAŚ, że
              jest agenturą Warszawy, a tu wszechpolak Dejavu demaskuje nas jako wtykę
              Berlina. Pewnie obaj mają rację - nic nie opłaca się tak jak praca na dwa
              fronty;-))).
              W wolnej chwili zapraszam do mojej willi na Majorce.
              • Gość: Dejavu zrzutka do kapelusza IP: *.kennisnet.nl 27.03.03, 14:13
                slezan napisał:

                >.... Wstrząsające. Chyba zrzeknę się tego BMW, co mi go w Pullach dali

                Jezeli tylko nie jest 4 sladowe ,to trzeba i mozna nim jezdzic.

                . ...swoja drogą ciekawy dwugłos - na forum Gliwice wszechniemiec
                wykrzykniczek zarzuca RAŚ, że jest agenturą Warszawy, a tu wszechpolak Dejavu
                demaskuje nas jako wtykę Berlina. Pewnie obaj mają rację - nic nie opłaca się
                tak jak praca na dwa fronty;-))).

                W optyce wszechniemca-goscia na ziemi polskiej- wspolpraca RAS z Warszawa jest
                sprzeczna z celem dla ktorego organizacja ta-w jego mniemaniu- zostala
                stworzona ,mianowicie przylaczenia Slaska do Niemiec.W mojej opinii ta
                sprzecznosc nie wystepuje.Byc moze Pullach jest dealerem BMW(poszukam reklamy
                na bolidzie mlodszego Schumachera),ale glowna kase trzyma Erica,nie czarujmy
                sie.Bowiem skad RAS bierze pieniadze na wynajm biur,sprzet komputerowy,pensje
                funkcjonariuszy i caly szereg innych wydatkow ,ktore w dzisiejszej Polsce
                pochlaniaja krociowe sumy?Moze z datkow koscielnych ,albo zbiorek a'la Owsiak?
                Tak wiec ten "galgen" humor o dwoch frontach w tym przypadku nie jest udanym
                kamuflazem.
                • Gość: Dejavu zrzutka do kapelusza c.d IP: *.kennisnet.nl 27.03.03, 15:09
                  Z roztargnienia,a nie braku uprzejmosci pominalem kwestie zaproszenia na
                  Majorke.Czuje sie niezwykle ujety, niemniej jednak w kregach w ktorych sie
                  obracam,pobyt w Hiszpanii li tylko w celach rekreacyjnych kojarzony jest z
                  utrata pracy.Bedac nieco osoba przesadna nie odwaze sie skorzystac z
                  zaproszenia, natomiast osobiscie moge sie zrewanzowac goscina w moim bungalowie
                  w Acapulco.
                • slezan Re: zrzutka do kapelusza 27.03.03, 22:59
                  No tak. Utrzymanie dwóch biur i 0 pracowników jest wysiłkiem finansowym,
                  któremu RAŚ nie podołałby bez wsparcia Landsmannschaftu. No i to moje BMW.
                  Pomyśleć tylko, co mają prominentni funkcjonariusze RAŚ. Jeden tu od czasu do
                  czasu zagląda, musisz go zapytać.
    • Gość: GOSC Re: Co wy na to? IP: *.um.katowice.pl 17.03.03, 14:56
      Pyrsk!
      Ou Sloonskie cnoty Ty sie niy mortw chopie!
      • Gość: arcykr3 Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 17.03.03, 15:56
        Przykład z doświadczenia osobistego:
        Podczas mszy obok mnie siedziało 2 ok. 20 letnich facetów. W czasie zbierania
        ofiar do koszyczka jeden z nich zaniast wrzucić pieniądze, zanurzył w
        koszyczku dłoń, wyciągnął garść pieniędzy i schował je do kieszeni. Kiedy mi
        minął pierwszy szok, powiedziałem do niego, żeby oddał, co ukradł.
        Odpowiedział: "Jeżeli nazywasz mnie złodziejem, to wyjdź teraz przed kościół i
        będziemy się bić" (zgadnijcie z jakim akcentem). Po chwili wyszedł z kościoła.
        Nikt inny nie starał się go powstrzymać a kościół był pełny. Kiedy po mszy
        poszedłem do księdza i on spytał mnie o rysopis złodzieja, okazało się, że
        człowiek ten zanany jest z regularnego okradania skarbony znajdującej się "pod
        chórem". Czy się nie mylę, że z punktu widzenia prawa cywilnego była to
        kradzież rozbójnica (od roku do dziesięciu lat pozbawienia wolności), a z
        punktu prawa kanonicznego - świętokradztwo podlegające karze ekskomunki.
        www.newadvent.org/cathen/13321a.htm
        Najgorsze polskie przekleństwa potrafią wymawiać młodzi Ślązacy - i to nie
        pijani - na głos w autobusie po ok. 10 razy.
        Ogólnie biorąc - zdziwiło mnie, że nikt nie napisał na mnie żadnych bluzgów...
        • slezan Re: Co wy na to? 17.03.03, 16:05
          Trochę przesadzasz (przynajmniej jako Ślązak mam taką nadzieję). Nie uciekając
          od indywidualnej odpowiedzialności należy jednak zapytać także o genezę
          zjawisk. W państwie pruski a potem niemieckim ktoś, kto dopuściłby się
          opisanego przez Ciebie czynu, dostałby po ryju od Schupoka i poszedłby za
          kraty. Po wyjściu na wolność skazanybyłby na towarzyski bojkot.
          W Polsce Ludowej i nie tylko reakcje sa takie, jak opisałeś. Trwa to
          wystarczjąco długo, by kradzież stała się dla ludzi czymś zupełnie normalnym
          czy wręcz dopuszczalnym. W końcu państwo też głosi,że zabiera bogatym a daje
          biednym, więc dlaczego nie wyręczyć go i nie okraść np. bogatego Kościoła?
          • Gość: arcykr3 Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 18.03.03, 09:13
            slezan napisał:

            > Trochę przesadzasz (przynajmniej jako Ślązak mam taką nadzieję)
            Na co właściwie masz nadzieję?
            . Nie uciekając
            > od indywidualnej odpowiedzialności należy jednak zapytać także o genezę
            > zjawisk. W państwie pruski a potem niemieckim ktoś, kto dopuściłby się
            > opisanego przez Ciebie czynu, dostałby po ryju od Schupoka
            Gdzie by dostał po ryju? W kościele? Po mszy już go w okolicy nie było.
            i poszedłby za
            > kraty. Po wyjściu na wolność skazanybyłby na towarzyski bojkot.
            > W Polsce Ludowej i nie tylko reakcje sa takie, jak opisałeś. Trwa to
            > wystarczjąco długo, by kradzież stała się dla ludzi czymś zupełnie normalnym
            > czy wręcz dopuszczalnym.
            Co zrobić, żeby tak nie było?
            • slezan Re: Co wy na to? 18.03.03, 12:34
              Uwagi dotyczące języka tekstów na stronach RAŚ trącają szowinizmem i nie
              sprzyjają prowadzeniu dyskusji na poziomie, an którym ją zacząłeś. Doskonale
              zdajesz sobie sprawę, że w obliczu braku tzw. standardu językowego trudno
              byłoby wykonać powszechnie zrozumiałe tumaczenie komunikatów na śląski.
              Wystarczy zwrócić uwagę na pisane po śląsku teksty (kiedyś były takie na
              stronach RAŚ - chyba jeszcze są) - każdy pisany jest inaczej. Tymczasem strony
              organizacji służą przede wszystkim informowaniu, a w tym celu najlepiej
              posłużyć się językiem powszechnie zrozumiałym dla adresatów informacji. Ta
              łopatologia jak są dzę jest zbędna, bo Twoje pytanie było retoryczne, więc zwal
              to na moje wrodzone gadulstwo.
              Teraz odpowiedź na pytanie z serii konkretnych - co zrobić, by zmienic obecna
              sytuację. Swoje autorskie uwagi;-) ujmę w punktach:
              1. autonomia nie rozwiąże automatycznie problemów społecznych. Powinna się
              jednak przyczynić do wzrostu poczucia obywatelskiej odpowiedzialności.
              Autonomia to realny wpływ mieszkańców regionu na rozwiązywanie regionalnyc
              problemów. W parze z autonomią regionów powinno iść znaczne rozszerzenie
              kompetencji samorządów powiatowych i gminnych.
              2. przejrzyste prawo. Obecnie prawo jest niezrozumiałe dla samych prawników a
              co dopiero dla przeciętnego obywatela. Jak można przestrzegac prawa, ktorego
              się nie rozumie?
              3. przejrzyste mechanizmy sparwowania władzy. Zaczynając od góry: likwidacja
              dualizmu prezydent-premier, marszałek-wojewoda. Wprowadzenie tam, gdzie to
              możliwe jednostkowej odpowiedzialności.
              4. bezwględna egzekucja prawa. Wprowadzenie struktury policji na wzór
              amerykański - poziom municypalny/powiatowy, regionalny i ogólnopaństwowy. Dwa
              pierwsze ściśle uzależnione od wspólnot lokalnej i regionalnej (wybieralność
              szeryfa w małych miejscowościach, mianowanie przez burmistrza w większych itd.)
              5. ogólnie - więcej wolności dla jednostek i mniejszych wspólnot (lokalnej i
              regionalnej), ograniczenie centralizmu i redystrybucyjnej funkcji państwa,
              jasne określenie kompetencji władz na poszczególnych szczeblach. Wolność
              wymusza odpowiedzialność.
              Żadna z tych zmian nie spowoduje automatycznie uzdrowienia społeczeństwa. Ale
              bez nich owo uzdrowienie nie nastąpi. Jeżeli państwo zdejmuje z człowieka
              balast odpowiedzialności za swą egzystencję, ten przestaje być odpowiedzialny
              także za swe czyny.
              I jeszcze jedna uwaga: zgadzam się z głosami, ze to polskie władze doprowadziły
              do cywilizacyjnej zapaści regionu. Trudno zaprzeczyć, że nasza kultura była
              trzebiona - czasem z premedytacją, czasem bezmyślnie. Ale każdy dorosły
              człowiek jest z założenia istotą odpowiedzialną i powinien byc rozliczany za
              swoje czyny. W innym przypadku możemy przyjąć np., że to okazja czyni złodzieja
              i odstąpić od wymierzenia kary za kradzież. Brudas i zlodziej, choćby pochodził
              od samej Jadwigi Śląskiej czy Karola Goduli, pozostanie jedynie brudasem i
              złodziejem, który sam wybrał sobie taki los, nawet jeżeli ten wybór wiązał się
              z ustąpieniem pod presją państwa czy środwiska.
              • Gość: arcykr3 Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 20.03.03, 12:39
                slezan napisał:

                > Uwagi dotyczące języka tekstów na stronach RAŚ trącają szowinizmem i nie
                > sprzyjają prowadzeniu dyskusji na poziomie, an którym ją zacząłeś.
                Co jest przejawem mojego szowinizmu? Zwrot "przybysze zza Buga"? To jakie
                określenie tej grupy ludzi (odróżniające ich np. od ludzi z Kieleckiego) nie
                jest szowinistyczne? Używanie "się" na końcu dłuższych zdań JEST rusycyzmem
                (strona zwrotna jest wyrażana w języku rosyjskim za pomocą jednego wyrazu, np.
                smiejat'sa, pribliżat'sa).
                Oficjalne dokumenty, manifesty itp. powinny być możliwe staranne językowo,
                niezależnie po jakiemu zostały napisane. Sam po polsku napisałem ostatnio
                oficjalny tekst, który ma 96 stron i sprawa czystości tego języka jest mi dość
                bliska.
                Doskonale
                > zdajesz sobie sprawę, że w obliczu braku tzw. standardu językowego trudno
                > byłoby wykonać powszechnie zrozumiałe tumaczenie komunikatów na śląski.
                Dumny narodzie śląski! Kiedy dorobisz się standardu swojego języka?
                Błędne koło: brak standartów => brak tekstów oficjalnych i literackich, brak
                tekstów oficjalnych i literackich => brak standartów.
                > Wystarczy zwrócić uwagę na pisane po śląsku teksty (kiedyś były takie na
                > stronach RAŚ - chyba jeszcze są) - każdy pisany jest inaczej. Tymczasem
                strony
                > organizacji służą przede wszystkim informowaniu, a w tym celu najlepiej
                > posłużyć się językiem powszechnie zrozumiałym dla adresatów informacji.
                Z drugiej strony śląska wersja omawianych tekstów byłaby przyczynkiem do
                powstania "standertu językowego". W razie wątpliwości możnaby zajrzeć do
                wersji polskiej.

                > Teraz odpowiedź na pytanie z serii konkretnych - co zrobić, by zmienic
                obecna
                > sytuację. Swoje autorskie uwagi;-) ujmę w punktach:
                > 1. autonomia nie rozwiąże automatycznie problemów społecznych. Powinna się
                > jednak przyczynić do wzrostu poczucia obywatelskiej odpowiedzialności.
                > Autonomia to realny wpływ mieszkańców regionu na rozwiązywanie regionalnyc
                > problemów. W parze z autonomią regionów powinno iść znaczne rozszerzenie
                > kompetencji samorządów powiatowych i gminnych.
                Jaka jest realna droga do dojścia do autonomicznych regionów w III RP?
                Realna koncepcja uzdrowienia gospodarki Śląska?
                • slezan Re: Co wy na to? 20.03.03, 13:50
                  Co do inkryminowanego fragmnentu tekstu - z tego, co mi wiadomo jest to cytat,
                  a nie oryginalny wkład RAŚ w rozwój języka polskiego. Jeżeli zaś chodzi o
                  tworzenie standardów językowych, które jest zajęciem czasochłonnym - skoro
                  dialekt górnośląski jest jednym z języków regionalnych na terenie RP, czyli
                  jest językiem obywateli głównie tego państwa (w Republice Czeskiej jest ich
                  znacznie mniej), to na kim powinien spoczywać obowiązek przynajmniej wspierania
                  prac związanych ze standardyzacją? Języki regionalne są w wielu krajach
                  chronione przez państwo. Nie jestem entuzjastą takiego rozwiązania, ale skoro
                  RP zajmuje się ochroną języka polskiego to podobnymi względami powinna darzyć
                  też języki regionalne.
                  A jeśli chodzi o naród śląski, to cieszy się on moją sympatią, m.in. dlatego,
                  że nie jest dumny. Boże chroń ludzkość od dumnych narodów!
                  Szanse na utworzenie autonomicznych regionów w RP są, choć w obecnych realiach
                  jest to zadanie na długie lata. Autonomia nie spowoduje jednak automatycznie
                  dobrobytu. To tylko jeden z aspektów reformy państwa, choć bardzo potrzebny. W
                  socjalzmie nawet federacja nie osiągnie sukcesu gospodarczego.
                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 21.03.03, 13:27
                    slezan napisał:

                    > Co do inkryminowanego fragmnentu tekstu - z tego, co mi wiadomo jest to
                    cytat,
                    Z czego cytat?
                    > a nie oryginalny wkład RAŚ w rozwój języka polskiego.
                    To byłby wkład w "zwijanie się" języka.
                    Jeżeli zaś chodzi o
                    > tworzenie standardów językowych, które jest zajęciem czasochłonnym - skoro
                    > dialekt górnośląski jest jednym z języków regionalnych na terenie RP,
                    Jakie są jeszcze języki regionalne w RP, oprócz kaszubskiego i śląskiego o ilt
                    to język? Jak podasz jakieś przykłady, zapytam się na odpowiedznich forach.
                    czyli
                    > jest językiem obywateli głównie tego państwa (w Republice Czeskiej jest ich
                    > znacznie mniej), to na kim powinien spoczywać obowiązek przynajmniej
                    wspierania
                    >
                    > prac związanych ze standardyzacją? Języki regionalne są w wielu krajach
                    > chronione przez państwo. Nie jestem entuzjastą takiego rozwiązania, ale
                    skoro
                    > RP zajmuje się ochroną języka polskiego to podobnymi względami powinna
                    darzyć
                    > też języki regionalne.
                    > A jeśli chodzi o naród śląski, to cieszy się on moją sympatią, m.in.
                    dlatego,
                    > że nie jest dumny. Boże chroń ludzkość od dumnych narodów!
                    Czy to ma znaczyć, że Ślązacy nie są dumni z tego, że są Ślązakami? Na WOS-ie
                    uczyli mnie, że duma narodowa jest elementem tożsamości każdego narodu.
                    > Szanse na utworzenie autonomicznych regionów w RP są, choć w obecnych
                    realiach
                    > jest to zadanie na długie lata. Autonomia nie spowoduje jednak automatycznie
                    > dobrobytu. To tylko jeden z aspektów reformy państwa, choć bardzo potrzebny.
                    W
                    > socjalzmie nawet federacja nie osiągnie sukcesu gospodarczego.
                    100 % racji.
                    • slezan Re: Co wy na to? 21.03.03, 15:43
                      Nie wiem z czego cytat, ale widziałem ten tekst na ulotce i przytoczony przez
                      Ciebie fragment stanowił motto ujęte w cudzysłów. Nie pamiętam jaki był podpis.
                      To czy przejmowanie elementów obcych języków jest "zwijaniem" czy rozwijaniem
                      języka do rzecz względna.
                      Dwa języki regionalne to na kraj poddany takiej uniformizacji całkiem dużo,
                      prawda? Za języki regionalne można by uznać wszystkie dialekty, które nie
                      partycpowały w procesie tworzenia literackiej polszczyzny. Niewiele ich zapewne
                      ptrzetrwało. Jest jeszcze łemkowskie "jazycze", stworzone na bazie dialektów
                      przez rzeczników sprawy rusińskiej.
                      Co do dumy trudno polemizować - najpierw należałoby określić co rozumie się
                      przez "dumny naród".
                      • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 22.03.03, 17:08
                        slezan napisał:

                        > Nie wiem z czego cytat, ale widziałem ten tekst na ulotce i przytoczony
                        przez
                        > Ciebie fragment stanowił motto ujęte w cudzysłów.
                        Na srtonie
                        www.raslaska.org/
                        nie ma cudzysłowu. Skąd miałem wiedzieć, że to cytat?
                        > To czy przejmowanie elementów obcych języków jest "zwijaniem" czy
                        rozwijaniem
                        > języka do rzecz względna.
                        Jeżeli przejęta innowacja nie powoduje, że dany język lepiej się nadaje do
                        opisu rzeczywistości, tylko upodabnia go do innego języka zmniejszając
                        zróżnicowanie kulturowe ludzkości, to nie jest to żaden rozwój.
                        > Dwa języki regionalne to na kraj poddany takiej uniformizacji całkiem dużo,
                        > prawda? Za języki regionalne można by uznać wszystkie dialekty, które nie
                        > partycpowały w procesie tworzenia literackiej polszczyzny.
                        Dialekt śląski partycypował.
                        "Cechą języka ogólnego wywodzącą się ze Śląska jest tylko upowszechnienie się
                        przyrostka '-ow'. W gwarach małopolskich i wielkopolskich istniało początkowo
                        rozróżnienie: po głósce miękkiej przyrostek '-ew' ('krolewi','koniewi'), po
                        twardej '-ow' (domowi, chłopakowi). To rozróżnienie już w XII wieku zanikło na
                        Śląsku, gdzie mówiono zarówno 'krolowi','koniowi', jak i 'chłopakowi'. Źródło:
                        A. Markowski "500 zagadek o języku polskim", s.201.
                        sprawy rusińskiej.
                        > Co do dumy trudno polemizować - najpierw należałoby określić co rozumie się
                        > przez "dumny naród".
                        To nie ja użyłem zwrotu "dumny naród". Pisałem o istnieniu dumy narodowej jako
                        koniecznego elementu tożsamości każdego narodu.
                        • slezan Re: Co wy na to? 22.03.03, 21:44
                          Gość portalu: arcykr napisał(a):

                          > Jeżeli przejęta innowacja nie powoduje, że dany język lepiej się nadaje do
                          > opisu rzeczywistości, tylko upodabnia go do innego języka zmniejszając
                          > zróżnicowanie kulturowe ludzkości, to nie jest to żaden rozwój.

                          Co do ogólnej zasady zgoda. Tym bardziej należy ubolewać nad postępującą
                          polonizacją mowy śląskiej.

                          > Dialekt śląski partycypował.
                          > "Cechą języka ogólnego wywodzącą się ze Śląska jest tylko upowszechnienie się
                          > przyrostka '-ow'. W gwarach małopolskich i wielkopolskich istniało początkowo
                          > rozróżnienie: po głósce miękkiej przyrostek '-ew' ('krolewi','koniewi'), po
                          > twardej '-ow' (domowi, chłopakowi). To rozróżnienie już w XII wieku zanikło
                          na
                          > Śląsku, gdzie mówiono zarówno 'krolowi','koniowi', jak i 'chłopakowi'.
                          Źródło:
                          > A. Markowski "500 zagadek o języku polskim", s.201.

                          Tak więc partycypował - jeżeli w ogóle, bo z powyśzego tekstu nie wynika, że
                          wspomniana cecha przeszła do polskiego ze Śląska, a nie była np. rezultatem
                          równoległych procesów - w stopniu minimalnym, mniejszym niż np. łacina czy
                          niemiecki. Powszechnie przyjmuje się, że standardowy polski nie był oparty na
                          śląskich dialektach co wynikało choćby z przynalezności Śląska do innego
                          organizmu państwowego w momencie, gdy krystalizowała się literacka polszczyzna.
                          Ta ostatnia była na Śląsku przez długi czas obecna jedynie w kościele.

                          > To nie ja użyłem zwrotu "dumny naród". Pisałem o istnieniu dumy narodowej
                          jako
                          > koniecznego elementu tożsamości każdego narodu.

                          Owszem, użyłeś. Co prawda ironicznie, ale jednak. Nie jestem przekonany, że
                          duma narodowa jest koniecznym elementem tożsamości. A już z pewnością owa duma
                          nie musi się wyrażać w tworzeniu własnego (na zasadzie wyłączności, bo polski,
                          niemiecki i czeski też są w jakimś stopniu "nasze") ustandardyzowanego języka.
                          • arcykr3 Re: Co wy na to? 23.03.03, 10:18
                            slezan napisał:

                            > Co do ogólnej zasady zgoda. Tym bardziej należy ubolewać nad postępującą
                            > polonizacją mowy śląskiej.
                            Jeżeli komuś to przeszkadza, powinienien coś robiś a nie tylko ubolewać.
                            >
                            > Tak więc partycypował - jeżeli w ogóle, bo z powyśzego tekstu nie wynika, że
                            > wspomniana cecha przeszła do polskiego ze Śląska, a nie była np. rezultatem
                            > równoległych procesów - w stopniu minimalnym, mniejszym niż np. łacina czy
                            > niemiecki.
                            O co chodzi z tą łaciną?

                            > A już z pewnością owa duma
                            > nie musi się wyrażać w tworzeniu własnego (na zasadzie wyłączności, bo
                            polski,
                            > niemiecki i czeski też są w jakimś stopniu "nasze") ustandardyzowanego
                            języka.
                            A dlaczego się nie wyraża? Kto nie idzie do przodu, ten się cofa - polonizacja.
                            • slezan Re: Co wy na to? 23.03.03, 11:28
                              W polskim, jak w wielu językach, jest wiele słów o łacińskiej genezie. Jakieś
                              struktury gramatyczne też by sie pewnie znalazły (w mowie śląskiej są).
                              Język jest przede wszystkim narzędziem komunikacji. Standardyzacja śląskiego
                              będzie miała, jeżeli nastąpi, wymiar stricte ideologiczny. Ogólna tendencja
                              jest bowiem przeciwna - zamiast mnożenia ustandardyzowanych języków
                              upowszechnienie kilku podstawowych standardów.
                              Gdyby doszło do standardyzacji śląskiego i uwtorzenia szkół ze śląskim
                              wykładowym obok takich z polskim i niemieckim, to choc serce podopowiadałoby
                              mi, by wysłać dzieci do szkoły śląskiej, rozum kazałby zdecydowac się na
                              niemiecką. To najbardziej rozpowszechniony z tych trzech języków.
                              • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 24.03.03, 12:16
                                slezan napisał:

                                > W polskim, jak w wielu językach, jest wiele słów o łacińskiej genezie.
                                Jakieś
                                > struktury gramatyczne też by sie pewnie znalazły (w mowie śląskiej są).
                                No i co z tego?
                                > Język jest przede wszystkim narzędziem komunikacji. Standardyzacja śląskiego
                                > będzie miała, jeżeli nastąpi, wymiar stricte ideologiczny.
                                A jaki wymiar ma batalia o uznanie istnienia narodu śląskiego?
                                Ogólna tendencja
                                > jest bowiem przeciwna - zamiast mnożenia ustandardyzowanych języków
                                > upowszechnienie kilku podstawowych standardów.
                                > Gdyby doszło do standardyzacji śląskiego i uwtorzenia szkół ze śląskim
                                > wykładowym
                                Z tego pierwszego nie wynika drugie. Czy chcecs w tym wątku pisać o wszystkim,
                                co dotyczy Śląska? Zaczęło się od węglokradów a skończyło na razie na językach
                                wykładowych.
                                > obok takich z polskim i niemieckim, to choc serce podopowiadałoby
                                > mi, by wysłać dzieci do szkoły śląskiej, rozum kazałby zdecydowac się na
                                > niemiecką. To najbardziej rozpowszechniony z tych trzech języków.
                                A potem dziecko miałoby problemy z napisaniem podania w języku urzędowym?
                                • slezan Re: Co wy na to? 24.03.03, 12:27
                                  Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                  > slezan napisał:
                                  >
                                  > > W polskim, jak w wielu językach, jest wiele słów o łacińskiej genezie.
                                  > Jakieś
                                  > > struktury gramatyczne też by sie pewnie znalazły (w mowie śląskiej są).
                                  > No i co z tego?

                                  Łacina w większym stopniu partycypowała w ukształtowaniu polskiego standardu
                                  językowego niż dialekty śląskie. Toz tego. Pytałeś więc odpowiedziałem.

                                  > > Język jest przede wszystkim narzędziem komunikacji. Standardyzacja śląskie
                                  > go
                                  > > będzie miała, jeżeli nastąpi, wymiar stricte ideologiczny.
                                  > A jaki wymiar ma batalia o uznanie istnienia narodu śląskiego?

                                  Zarówno ideologiczny jak i praktyczny. Narody cieszą się w świecie prawną
                                  ochroną i politycznymi przywilejami. Ponadto idea narodowa (jakakolwiek) wciąż
                                  jeszcze ma moc mobilizowania ludzi do działania.

                                  > Ogólna tendencja
                                  > > jest bowiem przeciwna - zamiast mnożenia ustandardyzowanych języków
                                  > > upowszechnienie kilku podstawowych standardów.
                                  > > Gdyby doszło do standardyzacji śląskiego i uwtorzenia szkół ze śląskim
                                  > > wykładowym
                                  > Z tego pierwszego nie wynika drugie. Czy chcecs w tym wątku pisać o
                                  wszystkim,
                                  > co dotyczy Śląska? Zaczęło się od węglokradów a skończyło na razie na
                                  językach
                                  > wykładowych.

                                  Nie rozumiem zniecierpliwienia. Przypomnij sobie, kto wywołał kwestie językowe
                                  w tym wątku.
                                  > > obok takich z polskim i niemieckim, to choc serce podopowiadałoby
                                  > > mi, by wysłać dzieci do szkoły śląskiej, rozum kazałby zdecydowac się na
                                  > > niemiecką. To najbardziej rozpowszechniony z tych trzech języków.
                                  > A potem dziecko miałoby problemy z napisaniem podania w języku urzędowym?

                                  A uczniowie polskich szkół mniejszościowych na Litwie mają problemy z
                                  napisaniem podania w języku urzędowym?
                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? 24.03.03, 17:19
                                    slezan napisał:

                                    > Gość portalu: arcykr napisał(a):
                                    > Łacina w większym stopniu partycypowała w ukształtowaniu polskiego standardu
                                    > językowego niż dialekty śląskie. Toz tego. Pytałeś więc odpowiedziałem.
                                    Czego to dowodzi?
                                    > > > Język jest przede wszystkim narzędziem komunikacji. Standardyzacja śl
                                    > ąskie
                                    > > go
                                    > > > będzie miała, jeżeli nastąpi, wymiar stricte ideologiczny.
                                    > > A jaki wymiar ma batalia o uznanie istnienia narodu śląskiego?
                                    >
                                    > Zarówno ideologiczny jak i praktyczny. Narody cieszą się w świecie prawną
                                    > ochroną i politycznymi przywilejami. Ponadto idea narodowa (jakakolwiek)
                                    wciąż
                                    > jeszcze ma moc mobilizowania ludzi do działania.
                                    Narzędziu komunikacji też się przyda standaryzacja. Jak każdemu narzędziu.
                                    Będzie też łatwiej poznać, kto jest podszywającym się gorolem.
                                    >
                                    > Nie rozumiem zniecierpliwienia. Przypomnij sobie, kto wywołał kwestie
                                    językowe
                                    > w tym wątku.
                                    To raczej przerażenie, że zrobi się z tego wątek "Górny Śląsk od A do Z".
                                    Pierwszą kwestię językową przywołałem, aby pokazać jakim tandetnym i
                                    niepoważnym (wciąż brak odpowiedzi Arnolda o przebieg granicy autonomii w
                                    rejonie Bielska) ruchem jest RAŚ, który nie potrafi nawet porządnie zrobiś
                                    strony ze swoim programem.
                                    >
                                    > A uczniowie polskich szkół mniejszościowych na Litwie mają problemy z
                                    > napisaniem podania w języku urzędowym?
                                    Z tego, co wiem z wykładu z pedagogiki, z ćwiczeń i praktyk w szkołach -
                                    raczej tak.
                                    • arnold7 Re: Co wy na to? 24.03.03, 18:05
                                      arcykr3 napisał:

                                      > wciąż brak odpowiedzi Arnolda o przebieg granicy autonomii w
                                      > rejonie Bielska

                                      Nie zauwazylem pytania.
                                      Przede wszystkim to powinna byc granica autonomii z autonomia - czyli
                                      autonomicznych regionow Slask i Malopolska.
                                      W przypadku Bielska mamy problem - slaskie Bielsko pozbawione wczesniej
                                      wiekszosci rodzimej ludnosci zostalo polaczone z malopolska Biala w jeden
                                      organizm miejski. Wydaje mi sie, ze powinnismy oddac glos mieszkancom. Niech
                                      sami zdecyduja, kiedy juz bedzie mialo dojsc do odtworzenia historycznych
                                      granic regionow, gdzie chca mieszkac. Oczywiscie ja wolalbym, zeby slaskie
                                      miasto Bielsko bylo na Slasku.
                                      Na szczescie komunisci nie wpadli na tak podly pomysl, jak polaczenie Katowic z
                                      Sosnowcem, choc maly skrawek Gornego Slaska jest w granicach Sosnowca i nalezy
                                      ten zabor slaskiej ziemi wyjasnic. W kazdym razie poza Bielskiem nie ma
                                      wiekszych problemow z wytyczeniem granic autonomicznego regionu.

                                      republika.pl/silesia1/gornyslask.html
                                      Oczywiscie granice zaznaczone na tej mapie obejmuja rowniez czesc Slaska
                                      znajdujaca sie poza polska administracja.

                                      Arnold
                                      • arcykr3 Re: Co wy na to? 25.03.03, 14:21
                                        arnold7 napisał:

                                        > arcykr3 napisał:
                                        > > wciąż brak odpowiedzi Arnolda o przebieg granicy autonomii w
                                        > > rejonie Bielska
                                        > Nie zauwazylem pytania.
                                        > Przede wszystkim to powinna byc granica autonomii z autonomia - czyli
                                        > autonomicznych regionow Slask i Malopolska.
                                        Zaraz się spytam na forum Kraków, czy by chcieli autonomii i w jakich
                                        granicach?
                                        > W przypadku Bielska mamy problem - slaskie Bielsko pozbawione wczesniej
                                        > wiekszosci rodzimej ludnosci zostalo polaczone z malopolska Biala w jeden
                                        > organizm miejski. Wydaje mi sie, ze powinnismy oddac glos mieszkancom. Niech
                                        > sami zdecyduja, kiedy juz bedzie mialo dojsc do odtworzenia historycznych
                                        > granic regionow, gdzie chca mieszkac. Oczywiscie ja wolalbym, zeby slaskie
                                        > miasto Bielsko bylo na Slasku.
                                        Bielszczan (i bielszczan ;-) też się zaraz zapytam.
                                        > Na szczescie komunisci nie wpadli na tak podly pomysl, jak polaczenie
                                        Katowic z Sosnowcem, choc maly skrawek Gornego Slaska jest w granicach
                                        Sosnowca i nalezy ten zabor slaskiej ziemi wyjasnic.
                                        A jak nazwiesz pomysł sprzed lat, żeby to Sosnowiec był stolicą województwa?
                                        Gdyby Katowice i Sosnowiec były w różnych regionach autonomicznych, to np.
                                        Uniwersytet Śląski (albo jak kto woli "Śląski") musiałby współpracować z
                                        władzami obu regionów. A gdyby Sosnowiec był w autonomicznej Małopolsce,
                                        której stolica miałyby oczywiście na uwadze tylko Uniwesytet Jagielloński?
                                        • Gość: Arnold Re: Co wy na to? IP: 213.186.78.* 25.03.03, 16:09
                                          arcykr3 napisał:


                                          > Zaraz się spytam na forum Kraków, czy by chcieli autonomii i w jakich
                                          > granicach?
                                          > Bielszczan (i bielszczan ;-) też się zaraz zapytam.

                                          Zapytaj. Jak bede mial chwile, zrobie tam sondaze.

                                          > A jak nazwiesz pomysł sprzed lat, żeby to Sosnowiec był stolicą województwa?

                                          Slyszalem o tym. Pomysl Grudnia. Mysle o tym to samo, co o tym intelektualiscie.

                                          > Gdyby Katowice i Sosnowiec były w różnych regionach autonomicznych, to np.
                                          > Uniwersytet Śląski (albo jak kto woli "Śląski") musiałby współpracować z
                                          > władzami obu regionów. A gdyby Sosnowiec był w autonomicznej Małopolsce,
                                          > której stolica miałyby oczywiście na uwadze tylko Uniwesytet Jagielloński?

                                          Te wydzialy, ktore sa poza Slaskiem, mozna:
                                          1. Zlikwidowac - ale sa inne wyjscia
                                          2. Przeniesc na Slask - do Chorzowa, Zabrza, Tychow itp.
                                          3. Zrobic z nich pozaregionalne filie
                                          4. Odstapic U. Jagiellonskiemu
                                          5. Przeksztacic w Uniwersytet Zaglebiowski, ktory bedzie promieniowal na cala
                                          zachodnia Malopolske.
                                          6. Inne propozycje - na pewno sie znajda.

                                          Pyrsk - Arnold
                                          • arcykr3 Re: Co wy na to? 27.03.03, 13:38
                                            Gość portalu: Arnold napisał(a):

                                            > Slyszalem o tym. Pomysl Grudnia. Mysle o tym to samo, co o tym
                                            intelektualiscie
                                            Jakie było jego wzkształcenie i zawod?

                                            > Te wydzialy, ktore sa poza Slaskiem, mozna:
                                            > 1. Zlikwidowac - ale sa inne wyjscia
                                            > 2. Przeniesc na Slask - do Chorzowa, Zabrza, Tychow itp.
                                            > 3. Zrobic z nich pozaregionalne filie
                                            > 4. Odstapic U. Jagiellonskiemu
                                            > 5. Przeksztacic w Uniwersytet Zaglebiowski, ktory bedzie promieniowal na
                                            cala
                                            > zachodnia Malopolske.

                                            Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha...
                                            Jak widac, wspolnie udalo nam sie doprowadic idee autonomicynego Slaska do
                                            absurdu.

                                            > 1. Zlikwidowac - ale sa inne wyjscia
                                            I USl. byłby najwiekszym i chyba jedynym uniwersytetem na swiecie bez obcych
                                            filologii wspolczesnych.
                                            > 2. Przeniesc na Sląsk - do Chorzowa, Zabrza, Tychow itp.
                                            Za co? Po co?
                                            > 3. Zrobic z nich pozaregionalne filie
                                            I co by dała ta degradacja?
                                            > 4. Odstapic U. Jagiellonskiemu
                                            Odpowiedz UJ: Mamy swoje, duzo lepsze.
                                            > 5. Przeksztacic w Uniwersytet Zaglebiowski, ktory bedzie promieniowal na
                                            cala
                                            > zachodnia Malopolske.
                                            I USl. byłby najwiekszym i chyba jedynym uniwersytetem na swiecie bez obcych
                                            filologii wspolczesnych. Za co? Po co? I co by dała ta degradacja?
                                            > 6. Inne propozycje - na pewno sie znajda.

                                            Ogłoszenie wynikow konkursu - 1 kwietnia.

                                            Masz inne tego typu pomysly?
                                            • slezan Re: Co wy na to? 27.03.03, 13:47
                                              Proces przenoszenia filii UŚ z Zagłębia na Śląsk rozoczął się jakiś czas temu i
                                              nie ma powodów sądzić, że w przyszłości nie będzie kontynuowany. Zagłębie jest
                                              na tyle dużym subregionem Małopolski, że może pozwolić sobie na własną uczelnię
                                              w randze uniwersytetu. Bliskość UŚ sprzyjać bęzie zdrowej rywalizacji i
                                              przyczyni się do podniesienia poziomu obu placówek.
                                              • Gość: Erwin Re: Co wy na to? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 14:03
                                                Najlepszy pomysl to przeniesienie wszystkich filii UŚ znajdujacych sie za
                                                garnica na Slask. To po prostu smiesznie brzmi - jak mozna studiowac na
                                                Uniwersytecie Slaskim w Sosnowcu - totalna paranoja.

                                                Serdecznie pozdrawiam - Erwin
                                                • arcykr3 Re: Co wy na to? 27.03.03, 14:40
                                                  Gość portalu: Erwin napisał:

                                                  > Najlepszy pomysl to przeniesienie wszystkich filii UŚ znajdujacych sie za
                                                  > garnica na Slask.
                                                  Co z budynkami? Środkami finansowymi?
                                                  To po prostu smiesznie brzmi - jak mozna studiowac na
                                                  > Uniwersytecie Slaskim w Sosnowcu - totalna paranoja.
                                                  W Bielsu jest filia Politechniki... Łódzkiej.
                                                  Jedyny pociąg InterCity łączący Górny Śląsk z Wrocławiem to IC Wawel.
                                              • arcykr3 Re: Co wy na to? 27.03.03, 14:20
                                                slezan napisał:

                                                > Proces przenoszenia filii UŚ z Zagłębia na Śląsk rozoczął się jakiś czas
                                                temu i
                                                >
                                                > nie ma powodów sądzić, że w przyszłości nie będzie kontynuowany. Zagłębie
                                                jest
                                                > na tyle dużym subregionem Małopolski, że może pozwolić sobie na własną
                                                uczelnię
                                                >
                                                > w randze uniwersytetu. Bliskość UŚ sprzyjać bęzie zdrowej rywalizacji i
                                                > przyczyni się do podniesienia poziomu obu placówek.

                                                Po ewentualnej autonomizacji Polski wiekszosc pieniedzy bzlabz w gestii
                                                regionow. Jak by przekonac krakowian, Podhalan i innych do finansowania
                                                powstania nowego uniwersytetu na zachodnich peryferiach ich regionu, ktore to
                                                perzferia zreszta uwazaja chyba w wiekszosci za czesc Slaska?
                                                • arnold7 Re: Co wy na to? 27.03.03, 14:31
                                                  > Po ewentualnej autonomizacji Polski wiekszosc pieniedzy bzlabz w gestii
                                                  > regionow. Jak by przekonac krakowian, Podhalan i innych do finansowania
                                                  > powstania nowego uniwersytetu na zachodnich peryferiach ich regionu, ktore to
                                                  > perzferia zreszta uwazaja chyba w wiekszosci za czesc Slaska?

                                                  To juz bedzie wasz, Zaglebiakow problem. Mozecie sie przylaczyc do kieleckiego -
                                                  byc moze bedziecie miec wieksza sile nacisku na Kielce niz na Krakow. Podobno w
                                                  kieleckim Sosnowiec mial przed wojna duze znaczenie.
                                                  Jesli ktos uwaza Zaglebie za czesc Slaska, nalezy go z tego bledu wyprowadzic.
                                                  Miedzy innymi na tym forum dzialamy w tym kierunku.

                                                  Arnold
                                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? 27.03.03, 14:51
                                                    arnold7 napisał:

                                                    > > Po ewentualnej autonomizacji Polski wiekszosc pieniedzy bzlabz w gestii
                                                    > > regionow. Jak by przekonac krakowian, Podhalan i innych do finansowania
                                                    > > powstania nowego uniwersytetu na zachodnich peryferiach ich regionu, ktore
                                                    > to
                                                    > > perzferia zreszta uwazaja chyba w wiekszosci za czesc Slaska?
                                                    >
                                                    > To juz bedzie wasz, Zaglebiakow problem.
                                                    Ni jest Zagłębiakiem. Gdybym był, chyba by mi odpowiadała chęć utworzenia
                                                    osobnego Uniwersytetu? A propos, co z kadrą? W Sosnowcu mają siedzibę m.in.
                                                    nowożytne filologie obce. Utworzenie osobnych filologii angielskich,
                                                    niemieckich byłoby trudne, ze względu na małą konkurencyjność ofert pracy na
                                                    uniwesytecie dla absolwentów tych kierunków
                                                    Mozecie sie przylaczyc do kieleckiego
                                                    Może razem z Częstochową?
                                                    A kiedyś wpadlem pomysł, żeby Częstochowa i ewentuelnie Zagłębie należały do
                                                    Łódzkiego: ten sam zabór, tradycje, "gierkówka".
                                                    > -
                                                    > byc moze bedziecie miec wieksza sile nacisku na Kielce niz na Krakow.
                                                    Podobno w
                                                    >
                                                    > kieleckim Sosnowiec mial przed wojna duze znaczenie.
                                                    Może
                                                    > Jesli ktos uwaza Zaglebie za czesc Slaska, nalezy go z tego bledu
                                                    wyprowadzic.
                                                    Nigdy tak nie myślałem. W ogółe ludzie często się mylą co do tego, jakie są
                                                    kim jestem i jakie są moje poglądy. Po prostu szukam prawdy dla niej samej.
                                                • slezan Re: Co wy na to? 27.03.03, 14:36
                                                  Po pierwsze - można by założyć uniwersytet prywatny. Jeżeli byłoby
                                                  zapotrzebowanie, nie powinno to stanowić problemu. Po drugie - miasta mogłyby
                                                  sfinansować działalność uczelni w ramach związku komunalnego. Po trzecie -
                                                  mieszkańcy Zagłębia są na tyle liczni, że w ramach Małopolski stanowiliby
                                                  poważną grupę nacisku.
                                                  • arnold7 Re: Co wy na to? 27.03.03, 14:41
                                                    slezan napisał:

                                                    > Po pierwsze - można by założyć uniwersytet prywatny. Jeżeli byłoby
                                                    > zapotrzebowanie, nie powinno to stanowić problemu. Po drugie - miasta mogłyby
                                                    > sfinansować działalność uczelni w ramach związku komunalnego. Po trzecie -
                                                    > mieszkańcy Zagłębia są na tyle liczni, że w ramach Małopolski stanowiliby
                                                    > poważną grupę nacisku.

                                                    Tu dojdzie jeszcze to poczucie, ze potrafia cos sami osiagnac, bez opierania
                                                    sie na Slasku.

                                                    Pyrsk - Arnold
                                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? 27.03.03, 15:06
                                                    arnold7 napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > Po trzecie -
                                                    >
                                                    > > mieszkańcy Zagłębia są na tyle liczni, że w ramach Małopolski stanowiliby
                                                    > > poważną grupę nacisku.
                                                    >
                                                    > Tu dojdzie jeszcze to poczucie, ze potrafia cos sami osiagnac, bez opierania
                                                    > sie na Slasku.

                                                    To wtedy byłoby, że opierają się na Małopolsce. Kto w Zagłębiu myśli "Jestem
                                                    Małopolaninem"? Kto w Krakowie myśli "Biedni nasi bracia Zagłębiacy pod
                                                    śląskim panowaniem". Gdzie właściwie przebiega granica między Zagłębiem a
                                                    regionem częstochowskim?
                                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? 27.03.03, 15:00
                                                    slezan napisał:

                                                    > Po pierwsze - można by założyć uniwersytet prywatny. Jeżeli byłoby
                                                    > zapotrzebowanie, nie powinno to stanowić problemu.
                                                    Czyli założenie uniwersytetu prywatnego ułatwiłoby wyciągnięcie z biedy
                                                    mieszkańców np. Załęża. Ciekawe, jakie jeszcze (tu nie wiem jaki przymiotnik
                                                    wstawić) wnioski wynikną z tego, co napiszesz w tym wątku.
                                                    > Po drugie - miasta mogłyby
                                                    > sfinansować działalność uczelni w ramach związku komunalnego.
                                                    JUż to widzę. Byłoby podobnie jak z Komunalnym Związkiem Komunikacyjnym GOP.
                                                    Nikomu bym nie życzył studiowania na takim poziomie, na jakim funkcjonują
                                                    przewozy autobusowe i tramwajowe w naszej aglomeracji.
                                                    Po trzecie -
                                                    > mieszkańcy Zagłębia są na tyle liczni, że w ramach Małopolski stanowiliby
                                                    > poważną grupę nacisku.
                                                    A czy krakowianie chcieliby takiej grupy nacisku?
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 27.03.03, 23:07
                                                    arcykr3 napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > Po pierwsze - można by założyć uniwersytet prywatny. Jeżeli byłoby
                                                    > > zapotrzebowanie, nie powinno to stanowić problemu.
                                                    > Czyli założenie uniwersytetu prywatnego ułatwiłoby wyciągnięcie z biedy
                                                    > mieszkańców np. Załęża. Ciekawe, jakie jeszcze (tu nie wiem jaki przymiotnik
                                                    > wstawić) wnioski wynikną z tego, co napiszesz w tym wątku.

                                                    Nie zrozumiałem implikacji. Może to zmęczenie.

                                                    > > Po drugie - miasta mogłyby
                                                    > > sfinansować działalność uczelni w ramach związku komunalnego.
                                                    > JUż to widzę. Byłoby podobnie jak z Komunalnym Związkiem Komunikacyjnym GOP.
                                                    > Nikomu bym nie życzył studiowania na takim poziomie, na jakim funkcjonują
                                                    > przewozy autobusowe i tramwajowe w naszej aglomeracji.

                                                    Typowa postsowiecka mentalność. Jeżeli w konkretnych warunkach związek
                                                    komunalny funkcjonuje źle, to znaczy, że zła jest sama idea związku
                                                    komunalnego, a nie warunki. Jeżeli przyjąć taki tok rozumowania to zostaje
                                                    tylko sznur. Nie lepiej postulować zmianę idiotycznych przepisów?

                                                    > Po trzecie -
                                                    > > mieszkańcy Zagłębia są na tyle liczni, że w ramach Małopolski stanowiliby
                                                    > > poważną grupę nacisku.
                                                    > A czy krakowianie chcieliby takiej grupy nacisku?

                                                    A czy Ślązacy jej chcą?
                                                  • Gość: Arnold Re: Co wy na to? IP: 213.186.78.* 27.03.03, 23:28
                                                    slezan napisał:

                                                    > arcykr3 napisał:
                                                    >
                                                    > > slezan napisał:
                                                    > > > mieszkańcy Zagłębia są na tyle liczni, że w ramach Małopolski stanowi
                                                    > liby
                                                    > > > poważną grupę nacisku.
                                                    > > A czy krakowianie chcieliby takiej grupy nacisku?
                                                    >
                                                    > A czy Ślązacy jej chcą?

                                                    Nowe doznania dla Krakowian. My juz sie troche tym znudzilismy.

                                                    Pyrsk - Arnold
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 28.03.03, 11:36
                                                    Gość portalu: Arnold napisał(a):

                                                    > > > A czy krakowianie chcieliby takiej grupy nacisku?
                                                    > >
                                                    > > A czy Ślązacy jej chcą?
                                                    >
                                                    > Nowe doznania dla Krakowian. My juz sie troche tym znudzilismy.
                                                    >
                                                    Nie czyń (i nie życz) drugiemu, co tobie niemiłe - podstawowa zasada etyki.
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 28.03.03, 11:34
                                                    slezan napisał:

                                                    > arcykr3 napisał:
                                                    >
                                                    > > slezan napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Po pierwsze - można by założyć uniwersytet prywatny. Jeżeli byłoby
                                                    > > > zapotrzebowanie, nie powinno to stanowić problemu.
                                                    > > Czyli założenie uniwersytetu prywatnego ułatwiłoby wyciągnięcie z biedy
                                                    > > mieszkańców np. Załęża. Ciekawe, jakie jeszcze (tu nie wiem jaki przymiotn
                                                    > ik
                                                    > > wstawić) wnioski wynikną z tego, co napiszesz w tym wątku.
                                                    >
                                                    > Nie zrozumiałem implikacji. Może to zmęczenie.
                                                    W tym, rozpoczynającym się opisem [sytuacji na gónośląskich liniach kolejowych
                                                    *], wątku "podwątek" autonomii z granicą na Przemszy i Brynicy pojawił się w
                                                    ramach odpowiedzi Arnolda na moje pytanie o jego propozycje sposobów zmiany
                                                    omawianej sytuacji. W ramach rozwoju tego podwątku pojawiła się propozycja
                                                    [utworzenia uczelni prywatnej z zagłębiowskiej jak rozumiem częsci UŚ**]. No i
                                                    właśnie - jak [**] ma pomóc w rozwiązaniu [*]?
                                                    >
                                                    > > > Po drugie - miasta mogłyby
                                                    > > > sfinansować działalność uczelni w ramach związku komunalnego.
                                                    > > JUż to widzę. Byłoby podobnie jak z Komunalnym Związkiem Komunikacyjnym GO
                                                    > P.
                                                    > > Nikomu bym nie życzył studiowania na takim poziomie, na jakim funkcjonują
                                                    > > przewozy autobusowe i tramwajowe w naszej aglomeracji.
                                                    >
                                                    Jeżeli w konkretnych warunkach związek
                                                    > komunalny funkcjonuje źle, to znaczy, że zła jest sama idea związku
                                                    > komunalnego, a nie warunki. Jeżeli przyjąć taki tok rozumowania to zostaje
                                                    > tylko sznur. Nie lepiej postulować zmianę idiotycznych przepisów?
                                                    Przepisów dot. związków komunalnych? Jakie są ich słabe punkty? Idea
                                                    finansowania komunkacji publicznej w aglomeracji przez zw. komunalny jest zła
                                                    m.in. dlatego, że komunikacja tramwajowa jest ważna dla np. Świętochłowic a
                                                    mało ważna (przynajmniej w opinni władz miejskich) dla np. Siemianowic.
                                                    Podobnie dla Świętochłowic linia 840 jest niezbyt ważna (2 przystanki w
                                                    peryferyjnych dzielnicach) a w skali całej śląskiej częsci aglomeracji - b.
                                                    ważna.
                                                    Na uniwersytecie zdarza się studiować ludziom nawet za Szczecinka albo Bochni
                                                    (nie mówiąc o słuchaczach Szkoły Języka i Kultury Polskiej), więc trudno żeby
                                                    tylko nieodległe od Katowic gminy go finansowały. Czy znasz przykład
                                                    uniwersytetu finansowanego przez związak komunalny?
                                                    >
                                                    > > Po trzecie -
                                                    > > > mieszkańcy Zagłębia są na tyle liczni, że w ramach Małopolski stanowi
                                                    > liby
                                                    > > > poważną grupę nacisku.
                                                    > > A czy krakowianie chcieliby takiej grupy nacisku?
                                                    >
                                                    > A czy Ślązacy jej chcą?
                                                    Sprzeciw ten nie jest na tyle silny, aby doprowadzić do "wciśnięcia" Zagłębia
                                                    Małopolanom. Poza tym Zagłębie to najbardziej prokomunistyczny i
                                                    zdechrystianizowany region Polski, więc socjologicznie z Małopolską ma mało
                                                    wspólnego. Więcej do powiedzenia w obecnym woj. śląskim mają Zagłębiacy:
                                                    wojewoda, marszałek województwa itd. A może jakiś poseł jest za podziałem
                                                    województwa wzdłuż byłej granicy prusko - rosyjskiej?
                                                  • arnold7 Re: Co wy na to? 28.03.03, 12:08
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                                    > Sprzeciw ten nie jest na tyle silny, aby doprowadzić do "wciśnięcia" Zagłębia
                                                    > Małopolanom. Poza tym Zagłębie to najbardziej prokomunistyczny i
                                                    > zdechrystianizowany region Polski, więc socjologicznie z Małopolską ma mało
                                                    > wspólnego. Więcej do powiedzenia w obecnym woj. śląskim mają Zagłębiacy:
                                                    > wojewoda, marszałek województwa itd. A może jakiś poseł jest za podziałem
                                                    > województwa wzdłuż byłej granicy prusko - rosyjskiej?

                                                    To jest kilkusetletnia granica slasko-polska. Socjologicznie Zaglebie ma tak
                                                    samo niewiele wspolnego ze Slaskiem, jak z Krakowem. Gorny Slask jest, co nie
                                                    zawsze ma dobre skutki, jak chocby wybor Uszoka na prezydenta Katowic, nadal
                                                    bardzo przywiazany do Kosciola. Ale bastion komuny jest historycznie i
                                                    etnicznie polski, tak jak Malopolska, a czego o Slasku powiedziec sie nie da.

                                                    Slask jesk tylko slaski, jak to ktos niedawno powiedzial na lamach GW.

                                                    Arnold
                                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? 29.03.03, 08:00
                                                    arnold7 napisał:

                                                    > To jest kilkusetletnia granica slasko-polska. Socjologicznie Zaglebie ma tak
                                                    > samo niewiele wspolnego ze Slaskiem, jak z Krakowem.
                                                    Tu się nie zgodzę. Przecież na Śląsku mieszka więcej Zagłebiaków niż w
                                                    Krakowie. W wielu miejscach Śląska głosuje na postkomunistów więcej ludzi niż
                                                    w Krakowie. Stopa bezrobocia (bardzo ważny element socjologicznego opisu
                                                    jakiegoś obszaru) też zbliża Zagłębie do Śląska.
                                                    > Gorny Slask jest, co nie
                                                    > zawsze ma dobre skutki, jak chocby wybor Uszoka na prezydenta Katowic, nadal
                                                    > bardzo przywiazany do Kosciola.
                                                    To skąd tyle węglokradów? W Krakowie ich nie ma, a całkiem sporo węgla
                                                    przejeżdża koleją przez to miasto obwodnicą towarową.
                                                    > W mojej parafii
                                                    Ale bastion komuny jest historycznie i
                                                    > etnicznie polski, tak jak Malopolska, a czego o Slasku powiedziec sie nie da.
                                                    Zależy, o którym okresie historii mówimy. Etnicznie - większość obecnych
                                                    mieszkańców polskiej części Śląska deklaruje narodowość polską.
                                                    >
                                                    > Slask jesk tylko slaski, jak to ktos niedawno powiedzial na lamach GW.

                                                    Zwłaszcza Tychy albo os. Tysiąclecia... Czasem mam wrażenie, że mieszkamy w
                                                    dwóch równoległych wszechświatach.
                                            • arnold7 Re: Co wy na to? 27.03.03, 14:11
                                              arcykr3 napisał:


                                              > > Te wydzialy, ktore sa poza Slaskiem, mozna:
                                              > > 1. Zlikwidowac - ale sa inne wyjscia
                                              > > 2. Przeniesc na Slask - do Chorzowa, Zabrza, Tychow itp.
                                              > > 3. Zrobic z nich pozaregionalne filie
                                              > > 4. Odstapic U. Jagiellonskiemu
                                              > > 5. Przeksztacic w Uniwersytet Zaglebiowski, ktory bedzie promieniowal na
                                              > cala
                                              > > zachodnia Malopolske.
                                              >
                                              > Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha...
                                              > Jak widac, wspolnie udalo nam sie doprowadic idee autonomicynego Slaska do
                                              > absurdu.

                                              We wstepnej puli pomyslow maja prawo znalezc sie nawet te najbardziej
                                              absurdalne. Uniwersytet Slaski powinien byc na Slasku. A jedna z propozycji
                                              jest rozwiazaniem, jak to zrobic.

                                              Po utworzeniu regionu Gorny Slask w historycznych granicach mieszkancy Zaglebia
                                              beda mogli studiowac na Slasku. To zaden problem. Przy okazji jadac na Slask
                                              beda mogli rowniez podziwiac slaski herb na granicy z napisem "Serdecznie
                                              witamy na Slasku". Taki mily akcent w czasie podrozy.

                                              Pyrsk - Arnold
                                              • arcykr3 Re: Co wy na to? 27.03.03, 15:47
                                                arnold7 napisał:

                                                >> > Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha...
                                                > > Jak widac, wspolnie udalo nam sie doprowadic idee autonomicynego Slaska do
                                                >
                                                > > absurdu.
                                                >
                                                > We wstepnej puli pomyslow maja prawo znalezc sie nawet te najbardziej
                                                > absurdalne.
                                                Ale ja wyśmiałem wszystkie. Kiedy pojawią się jakieś rozsądne?
                                                Uniwersytet Slaski powinien byc na Slasku.
                                                Genialne odkrycie. Cóż, kedy wg. moich obserwacji jest on może nawet bardziej
                                                zagłębiowski niż śląski. Utworzenie nowego uniwersytetu w Zagłębiu
                                                doprowadziłóby do wyniku 2:1 dla Zagłębia. (To "1" to Uniwersytet Opolski).
                                                Również Politechnika Śląska (czy ktoś wie dlaczego zespół pieśni i tańca tej
                                                uczelni nosi nazwę "Dąbrowiacy") czy Akademia Medyczna ma swoje wydziały w
                                                Zagłębiu. Czy analogiczne pomysły odnosząsię do tych uczelni i innych
                                                instytucji?
                                                A jedna z propozycji
                                                > jest rozwiazaniem, jak to zrobic.
                                                >
                                                > Po utworzeniu regionu Gorny Slask w historycznych granicach mieszkancy
                                                Zaglebia
                                                >
                                                > beda mogli studiowac na Slasku. To zaden problem. Przy okazji jadac na Slask
                                                > beda mogli rowniez podziwiac slaski herb na granicy z napisem "Serdecznie
                                                > witamy na Slasku". Taki mily akcent w czasie podrozy.
                                                Co oczywiście rozwiąże problem opisany w pierwszym poście tego wątku...
                                        • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 28.03.03, 13:46
                                          arcykr3 napisał:

                                          > arnold7 napisał:
                                          > > Przede wszystkim to powinna byc granica autonomii z autonomia - czyli
                                          > > autonomicznych regionow Slask i Malopolska.
                                          > Zaraz się spytam na forum Kraków, czy by chcieli autonomii i w jakich
                                          > granicach?

                                          Ciekawe cytaty:
                                          tomekha: "powiem wiecej-PRECZ Z KRAKOWSKIM OKUPANTEM-wolność dla Podhala-wizy
                                          dla ceprów i wszystko bedzie ok......"
                                          Ciekawe ile części Górnego Śląska po wprowadzeniu jego autonomii domagałoby
                                          się "podautonomii" - np. Gliwice, Bytom albo ich "lwowskie" dzielnice,
                                          Opolszczyzna, powiat cieszyński...
                                          Ciupazka:"Mądrzy ludzie, a dajom sie wypuscać, jak ptoski, a po co? Nei po to
                                          coby ich łatwiyj było połapać. Komusi na głowicke uwiyro, dobrze, ze nom sie
                                          jesce nie mąci od tego syćkiego, ba haj."
                                          Chyba chodzi o "głowicki" zwolenników autonomii Śląska...

                                          > Bielszczan (i bielszczan ;-) też się zaraz zapytam.
                                          Jakoś nie zainteresował ich ten temat.

                                    • slezan Re: Co wy na to? 25.03.03, 10:22
                                      arcykr3 napisał:



                                      > Narzędziu komunikacji też się przyda standaryzacja. Jak każdemu narzędziu.

                                      Owszem. Problem jednak polega na tym, że nie wiadomo czy gra jest warta
                                      świeczki. To narzędzie może bowiem pozostac nieużywane, w sytuacji, w której
                                      marginazlizacji ulegają już dostępne standardy. I jest to proces naturalny,
                                      któremu państwa narodowe usiłuja przeciwstawić się histerycznie, wprowadzając
                                      różne ustawy o ochronie języka.

                                      > Będzie też łatwiej poznać, kto jest podszywającym się gorolem.
                                      > >

                                      Skoro raczyłeś odwiedzić strony RAŚ, wiesz zapewne, że Twoja uwaga ma posmak
                                      taniej demagogii w stylu Andrew L. Chyba, że to Ty masz zamiar przeprowadzić
                                      weryfikację w oparciu o kryteria językowe lub nawet genetyczne. Drżę na samą
                                      myśl - nie wiem bowiem ile pokoleń wstecz sięgają moje śląskie korzenie;-)

                                      > To raczej przerażenie, że zrobi się z tego wątek "Górny Śląsk od A do Z".

                                      Jeżeli na samym początku zadałeś pytanie o "tradycyjne śląskie cnoty", to sam
                                      wypuściłeś dżina z butelki. Także w kolejnych wypowiedziach to Ty brnąłeś w
                                      ogólnośląską tematykę.

                                      > Pierwszą kwestię językową przywołałem, aby pokazać jakim tandetnym i
                                      > niepoważnym (wciąż brak odpowiedzi Arnolda o przebieg granicy autonomii w
                                      > rejonie Bielska) ruchem jest RAŚ, który nie potrafi nawet porządnie zrobiś
                                      > strony ze swoim programem.

                                      A to ci ubaw. Mam wrażenie, że jakiś członek RAŚ-u odbił Ci dziewczynę albo
                                      zrobił inne świństwo. Strony www RAŚ oceniane są wysoko przez osoby bezstronne,
                                      bynajmniej nie identyfikujące się z tym stowarzyszeniem i jego programem. Sam
                                      się na tm nie znam, ale nie mam powodów, by nie wierzyć tamtym opiniom.
                                      Proponuję Ci poszukać stron innych stowarzyszeń regionalnych (np. związku
                                      górnośląskiego), których członkowie działają społecznie, lub też takich, które
                                      żyją z dotacji (TSKN). Porównaj i przemyśl.
                                      Arnold z tego co widziałem odpowiada na Twoje pytanie poniżej. Ja podpowiem, że
                                      na stronach RAŚ także jest odpowiedź.

                                      > >
                                      > > A uczniowie polskich szkół mniejszościowych na Litwie mają problemy z
                                      > > napisaniem podania w języku urzędowym?
                                      > Z tego, co wiem z wykładu z pedagogiki, z ćwiczeń i praktyk w szkołach -
                                      > raczej tak.

                                      Miałeś praktyki na Litwie? Ale przechodząc do meritum - czy gdyby tak było,
                                      byłby to argument przeciw istnieniu szkół mniejszościowych?
                                      Poza tym zwracam uwagę na zasadniczą różnicę - niemiecki to jeden z
                                      ważniejszych języków europejskich, do pewnego stopnia wręcz lingua franca
                                      Europy Środkowej, polski i litewski są tak samo prowincjonalne.
                                      • arcykr3 Re: Co wy na to? 25.03.03, 14:59
                                        slezan napisał:

                                        > Owszem. Problem jednak polega na tym, że nie wiadomo czy gra jest warta
                                        > świeczki. To narzędzie może bowiem pozostac nieużywane, w sytuacji, w której
                                        > marginazlizacji ulegają już dostępne standardy. I jest to proces naturalny,
                                        > któremu państwa narodowe usiłuja przeciwstawić się histerycznie,
                                        wprowadzając
                                        > różne ustawy o ochronie języka.
                                        Jakie jeszcze usiłowania państw narodowych (a które są nienarodowe?) nazwiesz
                                        histerycznymi?
                                        > > Będzie też łatwiej poznać, kto jest podszywającym się gorolem.
                                        Bo prawda jest wartością samą w sobie.
                                        >
                                        > Skoro raczyłeś odwiedzić strony RAŚ, wiesz zapewne, że Twoja uwaga ma posmak
                                        > taniej demagogii w stylu Andrew L. Chyba, że to Ty masz zamiar przeprowadzić
                                        > weryfikację w oparciu o kryteria językowe lub nawet genetyczne.
                                        Po prostu czasem mnie irytuje, jak ktoś próbuje mówić po śląsku z akcentem
                                        arcygorolskim i kalkami językowymi z mowy np. podkarpackich chłopów. To już
                                        chyba lepsza moja postawa - mam zbyt wielki szacunek do śląskiej mowy, aby ją
                                        kaleczyć i dlatego np. byłem wyzywany od goroli przez kolegę, który parę lat
                                        wcześniej przyjechał z Włocławka.
                                        > Drżę na samą
                                        > myśl - nie wiem bowiem ile pokoleń wstecz sięgają moje śląskie korzenie;-)
                                        > Uderz w stół a nożyce się odezwą;-)
                                        >
                                        > > To raczej przerażenie, że zrobi się z tego wątek "Górny Śląsk od A do Z".
                                        >
                                        > Jeżeli na samym początku zadałeś pytanie o "tradycyjne śląskie cnoty", to
                                        sam
                                        > wypuściłeś dżina z butelki.
                                        A co to za cnota "dążenie do autonomii"? Zadałem w związku z probremem
                                        kradzieży węgla takie pytanie, jakie zadałem, bo uważam (podobnie jak Papież),
                                        że postawa moralna ludzi znaczy więcej niż najlepsze rozwiązania ustrojowo -
                                        strukturalne.
                                        >
                                        > > Pierwszą kwestię językową przywołałem, aby pokazać jakim tandetnym i
                                        > > niepoważnym (wciąż brak odpowiedzi Arnolda o przebieg granicy autonomii w
                                        > > rejonie Bielska) ruchem jest RAŚ, który nie potrafi nawet porządnie zrobiś
                                        > > strony ze swoim programem.

                                        > A to ci ubaw. Mam wrażenie, że jakiś członek RAŚ-u odbił Ci dziewczynę albo
                                        > zrobił inne świństwo.
                                        Nic z tych rzeczy. Najpierw musiałbym mieć dziewczynę;-)
                                        > Strony www RAŚ oceniane są wysoko przez osoby bezstronne,
                                        > bynajmniej nie identyfikujące się z tym stowarzyszeniem i jego programem.
                                        Z jakich krajów pochdzili tych ludzie? Polskie standarty staranności nie są
                                        zbyt wysokie. Całą drogę z domu na przystanek i z przystanku końcowego na
                                        uczelnię widziałem dziś różne śmieci na chodniku.
                                        Jeżeli kogoś się cytuje, trzeba to wyraźnie zaznaczyć.
                                        Sam
                                        > się na tm nie znam, ale nie mam powodów, by nie wierzyć tamtym opiniom.
                                        > Arnold z tego co widziałem odpowiada na Twoje pytanie poniżej. Ja podpowiem,
                                        że
                                        >
                                        > na stronach RAŚ także jest odpowiedź.
                                        >
                                        > > >
                                        > > > A uczniowie polskich szkół mniejszościowych na Litwie mają problemy z
                                        >
                                        > > > napisaniem podania w języku urzędowym?
                                        > > Z tego, co wiem z wykładu z pedagogiki, z ćwiczeń i praktyk w szkołach -
                                        > > raczej tak.
                                        >
                                        > Miałeś praktyki na Litwie?
                                        Miałem praktyki w Polsce i sam się uczyłem w polskiej szkole, więc wiem, że
                                        większość uczniów ostatnich klas podstawówek ma kłopoty z napisaniem
                                        przyzwoitego podania po polsku.
                                        Mniejszość polska na Litwie uznawana jest przez większość za głupszą, podobnie
                                        jak...
                                        Ale przechodząc do meritum - czy gdyby tak było,
                                        > byłby to argument przeciw istnieniu szkół mniejszościowych?
                                        A sam posłałbyś dziecko nie do "twojej" szkoły mniejszościowej...
                                        > Poza tym zwracam uwagę na zasadniczą różnicę - niemiecki to jeden z
                                        > ważniejszych języków europejskich, do pewnego stopnia wręcz lingua franca
                                        > Europy Środkowej,
                                        W którym środkowoeuropejcim kraju (oprócz oczywiście Niemiec i Austrii)
                                        łatwiej się porozumieć po niemiecku niż po angielsku?
                                        > polski i litewski są tak samo prowincjonalne.
                                        Bo 38 mln. = 3,5 mln ???
                                        Polski zna w Środkowej Europie tylu ludzi, co w sumie czeski, słowacki,
                                        węgierski i języki bałtyckie.
                                        • slezan Re: Co wy na to? 25.03.03, 15:57
                                          Pytając mnie o histeryczne poczynania państw narodowych możesz wypuścić
                                          kolejnego dżina. A potem będzie lament;-)
                                          Co do obcego akcentu - mówiąc w jakimkolwiek języku, w którym nie zostałeś
                                          wychowany, mówisz zapewne z obcym akcentem. Czy to powód, by nie uczyć się
                                          obcych języków?
                                          Jeżeli chopdzi o wspomniane przeze mnie opinie o stronach www, pochodzą one od
                                          ludzi, którzy zawodowo analizują działalność stowarzyszeń - oczywiście punktem
                                          odniesienia są realia polskie. I to chyba normalne. Na zachodzie stowarzyszenia
                                          działają w zdecydowanie bardziej przyjaznych warunkach i spontaniczna aktywność
                                          obywateli jest czymś powszechnym. W bloku postsowiewckim to nadal wyjątek.
                                          Dlatego doceniam stowarzyszenia takie jak RAŚ (ale nie tylko te, z których ideą
                                          się identyfikuję), funkcjnujące bez dotacji (inaczej niż partie) dzięki
                                          zapałowi grupy ludzi.
                                          Do "swojej" szkoły mniejszościowej bym dziecka nie posłał (oczywiście
                                          zakładamy, że jedynym wyróżnikiem jest język wykładowy), bo szcęście i
                                          powodzenie własnego dziecka uważam za ważniejsze od więzi etnicznej czy
                                          narodowej.
                                          Polski i litewski sa równie prowincjonalne, bowiem żaden z nich tak naprawdę
                                          nie przekroczył granic swego państwa narodowego.
                                          Nie ważne, że niemiecki ustępuje obecnie angielskiemu (co wynika zarówno z
                                          ogólnej światowej tendencji, jak i z zaszłości ostatnich dziesięcioleci). I tak
                                          jest drugim językiem tej części kontynentu. Nie powiem z całą pewnością gdzie
                                          można dogadać się po niemiecku łatwiej niż po angielsku, bo mogę opierać się
                                          tylko na własnym doświadczeniu, tj. kontaktach z mieszkańcami państw naszego
                                          regionu. NIe jest to zapewne miarodajne.
                                          Gadanie o tym, że postawa moralna jest ważniejsza od rozwiązań ustrojowych to
                                          banał. Większość z nas ma jednak większy wpływ na rozwiązania ustrojowe niż na
                                          ludzką naturę. Degrengolada, której jesteśmy świadkami, wynika w dużym stopniu
                                          właśńie z takich, a nie innych rozwiązań ustrojowych. To one powodują, że
                                          ludzie zdolni do przestępstw, przestępstwa popełniają. Mało jest takich, którzy
                                          nie ukradną w żadnych warunkach.
                                          • arcykr3 Re: Co wy na to? 27.03.03, 14:10
                                            slezan napisał:

                                            > Pytając mnie o histeryczne poczynania państw narodowych możesz wypuścić
                                            > kolejnego dżina. A potem będzie lament;-)
                                            > Co do obcego akcentu - mówiąc w jakimkolwiek języku, w którym nie zostałeś
                                            > wychowany, mówisz zapewne z obcym akcentem. Czy to powód, by nie uczyć się
                                            > obcych języków?
                                            Co innego uczyć się, a co innego nieumiejętnie i pretensjonalnie udawać kogoś
                                            innego.
                                            > Jeżeli chopdzi o wspomniane przeze mnie opinie o stronach www, pochodzą one
                                            od
                                            > ludzi, którzy zawodowo analizują działalność stowarzyszeń - oczywiście
                                            punktem
                                            > odniesienia są realia polskie. I to chyba normalne. Na zachodzie
                                            stowarzyszenia
                                            >
                                            > działają w zdecydowanie bardziej przyjaznych warunkach i spontaniczna
                                            aktywność
                                            >
                                            > obywateli jest czymś powszechnym. W bloku postsowiewckim to nadal wyjątek.
                                            > Dlatego doceniam stowarzyszenia takie jak RAŚ (ale nie tylko te, z których
                                            ideą
                                            >
                                            > się identyfikuję), funkcjnujące bez dotacji (inaczej niż partie) dzięki
                                            > zapałowi grupy ludzi.
                                            "Dobro ma byc czynione dobrze" - Św. Tomasz z Akwinu.
                                            > Do "swojej" szkoły mniejszościowej bym dziecka nie posłał (oczywiście
                                            > zakładamy, że jedynym wyróżnikiem jest język wykładowy), bo szcęście i
                                            > powodzenie własnego dziecka uważam za ważniejsze od więzi etnicznej czy
                                            > narodowej.
                                            > Polski i litewski sa równie prowincjonalne, bowiem żaden z nich tak naprawdę
                                            > nie przekroczył granic swego państwa narodowego. "Przekroczenie" granicy
                                            niemiecko - austriackiej w rzeczywistości wzielo sie stad, ze po
                                            okresie "rozbicia dzielnicowego" Austria i niemieckojezyczne kantony
                                            Szwajcarii nie ulegly ponownemu zjednoczeniu pod przewodem Prus. Gdyby jakis
                                            region polskojezyczny pozostawal dzis poza granicani Polski, to czy jezyk
                                            polski bylby przez to mniej prowincjonalny?
                                            > Nie ważne, że niemiecki ustępuje obecnie angielskiemu (co wynika zarówno z
                                            > ogólnej światowej tendencji, jak i z zaszłości ostatnich dziesięcioleci). I
                                            tak jest drugim językiem tej części kontynentu.
                                            A polski jest 3. Cyz miedzy miejscem 2. i 3. lezy jakas istotna granica?
                                            > Nie powiem z całą pewnością gdzie
                                            > można dogadać się po niemiecku łatwiej niż po angielsku, bo mogę opierać się
                                            > tylko na własnym doświadczeniu, tj. kontaktach z mieszkańcami państw naszego
                                            > regionu.
                                            Np. w Gogolinie...
                                            NIe jest to zapewne miarodajne.
                                            > Gadanie o tym, że postawa moralna jest ważniejsza od rozwiązań ustrojowych
                                            to
                                            > banał.
                                            To slowa Papieza. Byly reakcja na te prady umyslowe w XX wieku, ktore glosily
                                            uszczesliwienie ludzi przez wprowadzenie odpowiednich rozwiazan ustrojowych.
                                            > Większość z nas ma jednak większy wpływ na rozwiązania ustrojowe niż na
                                            > ludzką naturę.
                                            W niczyjej naturze nie lezy, ze kradnie. Byli juz tacy, ktorzy uwazali, ze w
                                            naturze Zydow lezy oszustwo i lichwa, a Slowian - lenistwo.
                                            Degrengolada, której jesteśmy świadkami, wynika w dużym stopniu
                                            > właśńie z takich, a nie innych rozwiązań ustrojowych. To one powodują, że
                                            > ludzie zdolni do przestępstw, przestępstwa popełniają.
                                            Czyli inne rozwiazania ustrojowe spowodowalyby, ze ludzie nawet "zdolni" do
                                            przestępstw nie mogliby popelniac przestepstw? Ciekawe, jakie?
                                            > Mało jest takich, którzy nie ukradną w żadnych warunkach.
                                            Z tego, co wiem z lektury artykulow GW, weglokrady kradna nie z glodu, lecz z
                                            checi zdobycia pieniedzy na lepsze ubrania itp. Taka jest ich POSTAWA MORALNA
                                            wlasnie.
                                            • slezan Re: Co wy na to? 27.03.03, 14:33
                                              arcykr3 napisał:

                                              > Co innego uczyć się, a co innego nieumiejętnie i pretensjonalnie udawać kogoś
                                              > innego.

                                              Czy słabo mówiący po polsku Polak z Kazachstanu udaje kogo innego?

                                              > "Dobro ma byc czynione dobrze" - Św. Tomasz z Akwinu.

                                              "Który jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień"

                                              > "Przekroczenie" granicy
                                              > niemiecko - austriackiej w rzeczywistości wzielo sie stad, ze po
                                              > okresie "rozbicia dzielnicowego" Austria i niemieckojezyczne kantony
                                              > Szwajcarii nie ulegly ponownemu zjednoczeniu pod przewodem Prus. Gdyby jakis
                                              > region polskojezyczny pozostawal dzis poza granicani Polski, to czy jezyk
                                              > polski bylby przez to mniej prowincjonalny?

                                              Typowa tzw. projekcja wsteczna. Postrzeganie stanu określanego jako
                                              zjednoczenie, jako naturalnego. Równie dobrze można odwołać się do imperium
                                              Karola Wielkiego. Pozostaje faktem, że Niemcy, Austria, część Szwajcarii,
                                              Luxemburg, część Belgii to obszar języka niemieckiego. Ale najważniejsze jest
                                              to, że w wielu krajach Europy Środka niemiecki był językiem ponadnarodowej
                                              komunikacji i pozostaje po angielskim językiem najbardziej popularnym.


                                              > A polski jest 3. Cyz miedzy miejscem 2. i 3. lezy jakas istotna granica?

                                              Gwarantuję Ci, że bardziej powszechna jest znajomość rosyjskiego i francuskiego.
                                              > > Nie powiem z całą pewnością gdzie
                                              > > można dogadać się po niemiecku łatwiej niż po angielsku, bo mogę opierać s
                                              > ię
                                              > > tylko na własnym doświadczeniu, tj. kontaktach z mieszkańcami państw nasze
                                              > go
                                              > > regionu.
                                              > Np. w Gogolinie...

                                              Z tego co mi wiadomo (oczywiście moja wiedza może być nieaktualna) Gogolin nie
                                              jest państwem.

                                              > > Gadanie o tym, że postawa moralna jest ważniejsza od rozwiązań ustrojowych
                                              >
                                              > to
                                              > > banał.
                                              > To slowa Papieza. Byly reakcja na te prady umyslowe w XX wieku, ktore
                                              glosily
                                              > uszczesliwienie ludzi przez wprowadzenie odpowiednich rozwiazan ustrojowych.

                                              Nie chodziło zapewne o reżimy uszczęśliwiające ludzi, ale takie, które głosiły
                                              postulat stworzenia "nowego człowieka" (w sumie na jedno wychodzi, bo nowy
                                              człowiek miał być z natury szczęśliwy). Nikt z obecnych na tym forum o ile mi
                                              wiadomo nie twierdzi, że jakiekolwiek rozwiązanie ustrojowe da człowiekowi
                                              szczęście. Chodzi o optymalne i racjonalne urządzenie naszego łez padołu,a nie
                                              o zbawienie duszy.


                                              > W niczyjej naturze nie lezy, ze kradnie. Byli juz tacy, ktorzy uwazali, ze w
                                              > naturze Zydow lezy oszustwo i lichwa, a Slowian - lenistwo.

                                              Beznadziejny jest ten Twój nacjonalizm. Patrzysz na cudze poglądy przez przymat
                                              własnych. Otóż nie przypisuję cech nacjom czy rasom, ale jednostkom. I
                                              twierdzę, że w naturze np. osobnika X jest to że kradnie. Nie wierzę, że
                                              człowiek rodzi się jako tabula rasa, choć uważam, że wychowanie ma duże
                                              znaczenie.

                                              > Czyli inne rozwiazania ustrojowe spowodowalyby, ze ludzie nawet "zdolni" do
                                              > przestępstw nie mogliby popelniac przestepstw? Ciekawe, jakie?

                                              Różne. Odpowiadając prowokująco i w dodatku pytaniem na pytanie - czy w III
                                              Rzeszy ludzie powszechnie kradli?
                                              A bardziej serio - tam, gdzie państwo stoi na straży własności prywatnej
                                              kradzież niejest problemem tak powszechnym.

                                              > > Mało jest takich, którzy nie ukradną w żadnych warunkach.
                                              > Z tego, co wiem z lektury artykulow GW, weglokrady kradna nie z glodu, lecz z
                                              > checi zdobycia pieniedzy na lepsze ubrania itp. Taka jest ich POSTAWA MORALNA
                                              > wlasnie.

                                              ...i taka jest bezradność państwa i przyzwolenie społeczne.
                                              • arcykr3 Re: Co wy na to? 27.03.03, 15:36
                                                slezan napisał:

                                                > arcykr3 napisał:
                                                >
                                                > > Co innego uczyć się, a co innego nieumiejętnie i pretensjonalnie udawać ko
                                                > goś
                                                > > innego.
                                                >
                                                > Czy słabo mówiący po polsku Polak z Kazachstanu udaje kogo innego?
                                                Nie, ponieważ on jest Polakiem. Natomiast czasem Ślązaka w opisany przeze mnie
                                                sposób udaje ktoś, kto nim nie jest.
                                                > > "Dobro ma byc czynione dobrze" - Św. Tomasz z Akwinu.
                                                >
                                                > "Który jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień"
                                                To się odnosiło do karania a nie do swobodnej krytyki i wymiany poglądów.
                                                >
                                                > > "Przekroczenie" granicy
                                                > > niemiecko - austriackiej w rzeczywistości wzielo sie stad, ze po
                                                > > okresie "rozbicia dzielnicowego" Austria i niemieckojezyczne kantony
                                                > > Szwajcarii nie ulegly ponownemu zjednoczeniu pod przewodem Prus. Gdyby jak
                                                > is
                                                > > region polskojezyczny pozostawal dzis poza granicani Polski, to czy jezyk
                                                > > polski bylby przez to mniej prowincjonalny?
                                                >
                                                > Typowa tzw. projekcja wsteczna. Postrzeganie stanu określanego jako
                                                > zjednoczenie, jako naturalnego.
                                                Czy ja pisałem coś o stanie naturalnym czegokolwiek? Że wszyscy
                                                niemieckojęzyczni powinni mieszkać w jednym kraju?
                                                > Równie dobrze można odwołać się do imperium
                                                > Karola Wielkiego. Pozostaje faktem, że Niemcy, Austria, część Szwajcarii,
                                                > Luxemburg, część Belgii to obszar języka niemieckiego.
                                                Nie tylko Polska jest obszarem polskojęzycznym, ale znaczna część Litwy, tzw.
                                                Zaolzie. To, że na tych terenach mieszka mniej ludzi niż na terenach
                                                niemieckojęzycznych, jest w istotnej części "zasługą" Niemiec (zjednoczonych z
                                                Austrią).
                                                Ale najważniejsze jest
                                                > to, że w wielu krajach Europy Środka niemiecki był językiem ponadnarodowej
                                                > komunikacji i pozostaje po angielskim językiem najbardziej popularnym.
                                                >
                                                >
                                                > > A polski jest 3. Cyz miedzy miejscem 2. i 3. lezy jakas istotna granica?
                                                >
                                                > Gwarantuję Ci, że bardziej powszechna jest znajomość rosyjskiego i
                                                francuskiego
                                                Lepiej w Polsce znają polski niż na Węgrzech francuski. Albo w Austrii
                                                rosyjski.
                                                > .
                                                > > > Nie powiem z całą pewnością gdzie
                                                > > > można dogadać się po niemiecku łatwiej niż po angielsku, bo mogę opie
                                                > rać s
                                                > > ię
                                                > > > tylko na własnym doświadczeniu, tj. kontaktach z mieszkańcami państw
                                                > nasze
                                                > > go
                                                > > > regionu.
                                                > > Np. w Gogolinie...
                                                >
                                                > Z tego co mi wiadomo (oczywiście moja wiedza może być nieaktualna) Gogolin
                                                nie
                                                > jest państwem. Ale mieszkańcy Gogolina są mieszkańcami państwa naszego
                                                regionu.
                                                Chyba, że Polska to już Europa Wschodnia. Są tacy poważni ludzie, którzy
                                                uważają, żę pojęcie Europa Środkowa oznacza to samo, co była CK Monarchia. A
                                                większośc współczesnych ziem polskich nigdy do niej nie należało, więc sprawa
                                                jest dyskusyjna.
                                                >
                                                > > > Gadanie o tym, że postawa moralna jest ważniejsza od rozwiązań ustroj
                                                > owych
                                                > >
                                                > > to
                                                > > > banał.
                                                > > To slowa Papieza. Byly reakcja na te prady umyslowe w XX wieku, ktore
                                                > glosily
                                                > > uszczesliwienie ludzi przez wprowadzenie odpowiednich rozwiazan ustrojowyc
                                                > h.
                                                >
                                                > Nie chodziło zapewne o reżimy uszczęśliwiające ludzi, ale takie, które
                                                głosiły
                                                > postulat stworzenia "nowego człowieka" (w sumie na jedno wychodzi, bo nowy
                                                > człowiek miał być z natury szczęśliwy). Nikt z obecnych na tym forum o ile
                                                mi
                                                > wiadomo nie twierdzi, że jakiekolwiek rozwiązanie ustrojowe da człowiekowi
                                                > szczęście.
                                                Ustanowienie autonomii to rozwiązanie ustrojowe, bo mające związek z ustrojem
                                                państwa. Wg. konstytucji RP jest państwem unitarnym i żeby to zmienić, treba
                                                by zmienić konstytucję.
                                                Wg. wielu ludzi na tym forum autonomia uszczęśliwiłaby Śląsk i Ślązaków.
                                                > Chodzi o optymalne i racjonalne urządzenie naszego łez padołu,a nie
                                                > o zbawienie duszy.
                                                Człowiek to całość materialno - psychiczno - duchowa.
                                                >
                                                >
                                                > > W niczyjej naturze nie lezy, ze kradnie. Byli juz tacy, ktorzy uwazali, ze
                                                > w
                                                > > naturze Zydow lezy oszustwo i lichwa, a Slowian - lenistwo.
                                                >
                                                > Beznadziejny jest ten Twój nacjonalizm.
                                                To, że się o kimś pisze "byli już tacy", nie znaczy, że się podziela ich
                                                poglądy. Raczej wprost przeciwnie.
                                                > Patrzysz na cudze poglądy przez przymat
                                                >
                                                > własnych.
                                                Otóż nie przypisuję cech nacjom czy rasom, ale jednostkom.
                                                A ja przypisuję wspólną naturę (wg. terminologii św. Tomasza esencję czyli z
                                                polska istotę) wszystkim ludziom, bo wszyscy przynależą do jednego gatunku.
                                                Ludzi odróżniają od siebie m.in. postawy moralne. od omówienia których
                                                rozpocząłem ten wątek.
                                                > twierdzę, że w naturze np. osobnika X jest to że kradnie. Nie wierzę, że
                                                > człowiek rodzi się jako tabula rasa,
                                                W takim razie, co jest w nowo narodzonym człowieku zapisane? Czy uważasz, że
                                                istnieje np. gen złodziejstwa?

                                                > > Czyli inne rozwiazania ustrojowe spowodowalyby, ze ludzie nawet "zdolni" d
                                                > o
                                                > > przestępstw nie mogliby popelniac przestepstw? Ciekawe, jakie?
                                                >
                                                > Różne. Odpowiadając prowokująco i w dodatku pytaniem na pytanie - czy w III
                                                > Rzeszy ludzie powszechnie kradli?
                                                Jakie rozwiązania TY proponujesz? Jakie powinny być granice stosowania broni
                                                przez służby pilnyjące węgla? Ja cię wcale nie chcę prowokować.
                                                > A bardziej serio - tam, gdzie państwo stoi na straży własności prywatnej
                                                > kradzież nie jest problemem tak powszechnym.
                                                Co miałoby być sprywatyzowane? Kopalnie, PKP Cargo, PKP linie kolejowe ?
                                                >
                                                > > > Mało jest takich, którzy nie ukradną w żadnych warunkach.
                                                > > Z tego, co wiem z lektury artykulow GW, weglokrady kradna nie z glodu, lec
                                                > z z
                                                > > checi zdobycia pieniedzy na lepsze ubrania itp. Taka jest ich POSTAWA MORA
                                                > LNA
                                                > > wlasnie.
                                                >
                                                > ...i taka jest bezradność państwa
                                                Państwo działa w granicach prawa. Na ile należałoby te granice rozszerzyć, aby
                                                omawiany proceder ukróćić?
                                                i przyzwolenie społeczne.
                                                Moje wypowiedzi w tym wątku to część postawy społeczeństwa. Trudno, żebym sam
                                                chodził po liniach kolejowych i gonił złodziei.

                                                • slezan Re: Co wy na to? 27.03.03, 22:54
                                                  arcykr3 napisał:


                                                  > Nie, ponieważ on jest Polakiem. Natomiast czasem Ślązaka w opisany przeze
                                                  mnie
                                                  > sposób udaje ktoś, kto nim nie jest.

                                                  A kto orzeka czy kto inny jest Ślązakiem czy nie? Jakie są kryteria?

                                                  > To się odnosiło do karania a nie do swobodnej krytyki i wymiany poglądów.
                                                  > >

                                                  Odnosiło się także do uprzedzeń. A Twoja krytyka jest w moim przekonaniu
                                                  podyktowana uprzedzeniami. Swoje przypuszczenie opieram na formie w jakiej
                                                  została wyrażona.


                                                  > Czy ja pisałem coś o stanie naturalnym czegokolwiek? Że wszyscy
                                                  > niemieckojęzyczni powinni mieszkać w jednym kraju?

                                                  Nie, ale przyjąłeś krótki okres,w którym obszary okreslane obecnie jako
                                                  niemieckojęzyczne znajdowały się pod jedna władzą za punkt wyjścia. A z
                                                  historii wynika raczej, że był to stan przejściowy, a na pewno nie pierwotny.

                                                  > Nie tylko Polska jest obszarem polskojęzycznym, ale znaczna część Litwy, tzw.
                                                  > Zaolzie. To, że na tych terenach mieszka mniej ludzi niż na terenach
                                                  > niemieckojęzycznych, jest w istotnej części "zasługą" Niemiec (zjednoczonych
                                                  z
                                                  > Austrią).

                                                  Co jest czyją zasługą to kwestia zupełnie odrębna. Ważne, że tak w Polsce jak i
                                                  np. na Litwie niemeicki należy do najpopularniejszych języków obcych, a polski
                                                  w Niemczech czy w Austrii nie.
                                                  > Lepiej w Polsce znają polski niż na Węgrzech francuski. Albo w Austrii
                                                  > rosyjski.

                                                  Mówimy o całej Europie Środkowej, prawda?

                                                  > Ale mieszkańcy Gogolina są mieszkańcami państwa naszego
                                                  > regionu.

                                                  Operujemy kategoriami państw, a nie miast czy regionów. Wskazanie miast,
                                                  których więcej ludzi zna niemiecki niż angielski nie stanowi większego problemu.
                                                  Oczywiście możesz przyjąć, że mój horyzont sięga Gogolina, jeżeli to Ci w czymś
                                                  pomoże. MOże zresztą tak właśnie jest.


                                                  > Ustanowienie autonomii to rozwiązanie ustrojowe, bo mające związek z ustrojem
                                                  > państwa. Wg. konstytucji RP jest państwem unitarnym i żeby to zmienić, treba
                                                  > by zmienić konstytucję.

                                                  Mylisz się - w państwie unitarnym moga istnieć regiony autonomiczne. Przykłady
                                                  - Włochy, Hiszpania.

                                                  > Wg. wielu ludzi na tym forum autonomia uszczęśliwiłaby Śląsk i Ślązaków.

                                                  Przesadzasz. Autonomia pomogłaby Śląskowi, ale uszczęśliwić mogłaby jedynie
                                                  tych, dla których stanowi najważniesjzy cel w życiu.


                                                  > > Chodzi o optymalne i racjonalne urządzenie naszego łez padołu,a nie
                                                  > > o zbawienie duszy.
                                                  > Człowiek to całość materialno - psychiczno - duchowa.

                                                  Ale działania polityczne powinny dotyczyć organizacji ładu doczesnego. Lubisz
                                                  cytować Akwinatę, więc dla odmiany odwołam się do autorytetu jednego gościa z
                                                  Hippony, który stwierdził, że instytucje państwowe nie powinny i nie mogą
                                                  wyręczać Kościoła w roli pasterza prowadzącego trzódkę ku zbawieniu.

                                                  > To, że się o kimś pisze "byli już tacy", nie znaczy, że się podziela ich
                                                  > poglądy. Raczej wprost przeciwnie.

                                                  Nie posądzam Cię o te poglądy, natomiast fakt, że od razu zareagowałeś na moją
                                                  wypowiedź, jakby dotyczyla ras czy nacji, może świadczyć, że myślisz takimi
                                                  właśnie zbiorowymi kategoriami.

                                                  > Otóż nie przypisuję cech nacjom czy rasom, ale jednostkom.
                                                  > A ja przypisuję wspólną naturę (wg. terminologii św. Tomasza esencję czyli z
                                                  > polska istotę) wszystkim ludziom, bo wszyscy przynależą do jednego gatunku.

                                                  Jak się ma pojęcie cechy do pojęcia natury/esencji/istoty?

                                                  > W takim razie, co jest w nowo narodzonym człowieku zapisane? Czy uważasz, że
                                                  > istnieje np. gen złodziejstwa?

                                                  Od razu gen - sam piszesz o aspekcie duchowym, a teraz sprowadzasz wszystko do
                                                  łańcuchów DNA. Na pierwsze pytanie odpowiadam - nie wiem. Sądzę jednak, że nie
                                                  wszystko jest kwestią wychowania. Jednostki wzrastające w bardzo podobnych
                                                  warunkach obierały nieraz bardzo odmienne życiowe drogi.

                                                  >
                                                  > Jakie rozwiązania TY proponujesz? Jakie powinny być granice stosowania broni
                                                  > przez służby pilnyjące węgla? Ja cię wcale nie chcę prowokować.

                                                  Jakiej broni - pałki, elektrycznego pastucha czy palnej? Ograniczę się do
                                                  krótkiego stwierdzenia - nie można strzelać do dzieciaków w sytuacji, w której
                                                  posłom pozwala się wysypywać zboże na tory.


                                                  > Co miałoby być sprywatyzowane? Kopalnie, PKP Cargo, PKP linie kolejowe ?

                                                  Skuli mnie - wszystko.

                                                  > Państwo działa w granicach prawa. Na ile należałoby te granice rozszerzyć,
                                                  aby
                                                  > omawiany proceder ukróćić?

                                                  A prawo pozwala bezkarnie kraść węgiel?

                                                  > i przyzwolenie społeczne.
                                                  > Moje wypowiedzi w tym wątku to część postawy społeczeństwa. Trudno, żebym sam
                                                  > chodził po liniach kolejowych i gonił złodziei.
                                                  >

                                                  Czemu nie, dostałbyś medal;-)
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 28.03.03, 12:58
                                                    slezan napisał:

                                                    ) arcykr3 napisał:
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Nie, ponieważ on jest Polakiem. Natomiast czasem Ślązaka w opisany przeze
                                                    ) mnie
                                                    ) ) sposób udaje ktoś, kto nim nie jest.
                                                    )
                                                    ) A kto orzeka czy kto inny jest Ślązakiem czy nie? Jakie są kryteria?
                                                    Trudno określić kryteria, wg. których do jakiejś grupy należałby ktoś, kto w
                                                    zależności od humoru raz udaje, że się do niej przyznaje, a raz wyraża z
                                                    pogardą i poczuciem wyższości. W dodatku mieszka w miejscu, którego Arnold
                                                    raczej nie lubi.
                                                    )
                                                    ) ) To się odnosiło do karania a nie do swobodnej krytyki i wymiany poglądów.
                                                    ) ) )
                                                    )
                                                    ) Odnosiło się także do uprzedzeń. A Twoja krytyka jest w moim przekonaniu
                                                    ) podyktowana uprzedzeniami.
                                                    W stosunku do kogo? To dlaczego użyłem sformułowania "DOBRO ma być czynione
                                                    dobrze"?
                                                    )
                                                    ) ) Czy ja pisałem coś o stanie naturalnym czegokolwiek? Że wszyscy
                                                    ) ) niemieckojęzyczni powinni mieszkać w jednym kraju?
                                                    )
                                                    ) Nie, ale przyjąłeś krótki okres, w którym obszary okreslane obecnie jako
                                                    ) niemieckojęzyczne znajdowały się pod jedna władzą, za punkt wyjścia. A z
                                                    ) historii wynika raczej, że był to stan przejściowy, a na pewno nie
                                                    pierwotny.

                                                    A co jest w historii ludzi i narodów "stanem pierwotnym"? W historii
                                                    wszechświata to wiem: osobliwość pierwotna sprzed Wielkiego Wybuchu. Użyłęm
                                                    określenia "ponowne zjednoczenie", bo przed tym, co nazwałem przez analogię z
                                                    historią Polski "rozbiciem dzielnicowym", obszar niemieckojęzyczny nie raz był
                                                    pod panowaniem jednego władcy: ceszarzy rzymskich, Karola Wielkiego...
                                                    )
                                                    ) ) Nie tylko Polska jest obszarem polskojęzycznym, ale znaczna część Litwy, t
                                                    ) zw.
                                                    ) ) Zaolzie. To, że na tych terenach mieszka mniej ludzi niż na terenach
                                                    ) ) niemieckojęzycznych, jest w istotnej części "zasługą" Niemiec (zjednoczony
                                                    ) ch
                                                    ) z
                                                    ) ) Austrią).
                                                    )
                                                    ) Co jest czyją zasługą to kwestia zupełnie odrębna.
                                                    I wielu Niemców i Ślązaków woli o niej zapomnieć... Czy odrębną sprawą jest
                                                    też, że niewolnicza praca Polaków wzbogaciła niemieckie koncerny, za którą to
                                                    pracę przyzna rekompensaty w niewielkim stopniu poprawiły ich rodzin i
                                                    Ważne, że tak w Polsce jak i
                                                    )
                                                    ) np. na Litwie niemeicki należy do najpopularniejszych języków obcych, a
                                                    polski
                                                    ) w Niemczech czy w Austrii nie.
                                                    No i co z tego?
                                                    ) ) Lepiej w Polsce znają polski niż na Węgrzech francuski. Albo w Austrii
                                                    ) ) rosyjski.
                                                    )
                                                    ) Mówimy o całej Europie Środkowej, prawda?
                                                    A w której części Europy można się swobodnie porozumieć po francusku? Język
                                                    niemiecki może też budzić niecheć do używania go, np. w czeskich Sudetach.
                                                    )
                                                    ) ) Ale mieszkańcy Gogolina są mieszkańcami państwa naszego
                                                    ) ) regionu.
                                                    )
                                                    ) Operujemy kategoriami państw, a nie miast czy regionów. Wskazanie miast,
                                                    ) których więcej ludzi zna niemiecki niż angielski nie stanowi większego
                                                    problemu
                                                    ) .
                                                    ) Oczywiście możesz przyjąć, że mój horyzont sięga Gogolina, jeżeli to Ci w
                                                    czymś
                                                    )
                                                    ) pomoże. MOże zresztą tak właśnie jest.
                                                    Ciągle doszukujesz się w moich wypowiedziach (i w moich myślach) czegoś, czego
                                                    w nich nie ma. Czy to nie jest wyraz twoich uprzedzeń?
                                                    )
                                                    ) ) Ustanowienie autonomii to rozwiązanie ustrojowe, bo mające związek z ustro
                                                    ) jem
                                                    ) ) państwa. Wg. konstytucji RP jest państwem unitarnym i żeby to zmienić, tre
                                                    ) ba
                                                    ) ) by zmienić konstytucję.
                                                    )
                                                    ) Mylisz się - w państwie unitarnym moga istnieć regiony autonomiczne.
                                                    Przykłady
                                                    ) - Włochy, Hiszpania.
                                                    Czy w Polskim porządku konstytucyjnym jest miejsce na regiony autonomiczne.
                                                    Wyobrażasz sobie sprzeciw wielu Polaków przeciwko powstaniu autonomicznego
                                                    Śląska?
                                                    )
                                                    ) ) Wg. wielu ludzi na tym forum autonomia uszczęśliwiłaby Śląsk i Ślązaków.
                                                    )
                                                    ) Przesadzasz.
                                                    Czasem warto prrzesadzić, aby uwypuklić to, co się chce powiedzieć. Jest to
                                                    tzw. licencia poetica.
                                                    ) Autonomia pomogłaby Śląskowi,
                                                    A jakie inne pomysły, nie wiążące się ściśle z autonomii pomogłyby temu
                                                    regionowi?
                                                    ) ale uszczęśliwić mogłaby jedynie
                                                    ) tych, dla których stanowi najważniesjzy cel w życiu.

                                                    Np. Arnold na moje pytanie o sposób zaradzenia sytuacji opisanej w pierwszym
                                                    poście tego wątku podał tylko link do RAŚ. Po zadaniu dalszych pytań podał
                                                    kilka koncepcji przekształcenia UŚ ściślie związanych z ideą autonomii.
                                                    )
                                                    ) ) ) Chodzi o optymalne i racjonalne urządzenie naszego łez padołu,a nie
                                                    ) ) ) o zbawienie duszy.
                                                    ) ) Człowiek to całość materialno - psychiczno - duchowa.
                                                    )
                                                    ) Ale działania polityczne powinny dotyczyć organizacji ładu doczesnego.
                                                    Lubisz
                                                    ) cytować Akwinatę, więc dla odmiany odwołam się do autorytetu jednego gościa
                                                    z
                                                    ) Hippony, który stwierdził, że instytucje państwowe nie powinny i nie mogą
                                                    ) wyręczać Kościoła w roli pasterza prowadzącego trzódkę ku zbawieniu.
                                                    No pewnie, tylko co to ma do rzeczy? Przecież ja pisałem o RAŚ, który ma tyle
                                                    wsolnego z instytucjami państwa (przynajmniej polskiego), ile ja z NASA.

                                                    ) ) To, że się o kimś pisze "byli już tacy", nie znaczy, że się podziela ich
                                                    ) ) poglądy. Raczej wprost przeciwnie.
                                                    )
                                                    ) Nie posądzam Cię o te poglądy, natomiast fakt, że od razu zareagowałeś na
                                                    moją
                                                    ) wypowiedź, jakby dotyczyla ras czy nacji, może świadczyć, że myślisz takimi
                                                    ) właśnie zbiorowymi kategoriami.
                                                    Sam piszesz, że może. No i co z tego, że może?
                                                    ) ) Otóż nie przypisuję cech nacjom czy rasom, ale jednostkom.
                                                    A ja
                                                    ) ) A ja przypisuję wspólną naturę (wg. terminologii św. Tomasza esencję czyli
                                                    ) z
                                                    ) ) polska istotę) wszystkim ludziom, bo wszyscy przynależą do jednego gatunku
                                                    ) .
                                                    )
                                                    ) Jak się ma pojęcie cechy do pojęcia natury/esencji/istoty?
                                                    Natura to zespół cech charakterystycznych dla np. człowieka w odróżnieniu od
                                                    akcydensów - cech drugorzędnych, przypadkowych. Gdybyś studiował na
                                                    uniwersytecie i przyłożył się do filozofii, to byś rozumiał podstawowe pojęcia
                                                    filozoficzne.
                                                    W naturze człowieka leży czynienie dobra. Powołam się twoim przykładem na św.
                                                    Augustyna: "Dusza ludzka jest z natury chrześcijańska"
                                                    )
                                                    ) ) W takim razie, co jest w nowo narodzonym człowieku zapisane? Czy uważasz,
                                                    ) że
                                                    ) ) istnieje np. gen złodziejstwa?
                                                    )
                                                    ) Od razu gen - sam piszesz o aspekcie duchowym,
                                                    Ja tylko użyłem _terminologii_ św. Tomasza, a nie piszałem o aspekcie
                                                    duchowym.
                                                    ) a teraz sprowadzasz wszystko do
                                                    ) łańcuchów DNA.
                                                    Jest jeszcze RNA mitochondrialne - dziedziczone tylko po matce.
                                                    Sprowadzam wszystko? Użyłem sformułowania "na przykład". Poza tym to było
                                                    pytanie. Skąd miałem wiedzieć, gdzie upatrujesz źródła wrodzonej skłonności do
                                                    czynienia zła?
                                                    Nie sp
                                                    ) Na pierwsze pytanie odpowiadam - nie wiem. Sądzę jednak, że nie
                                                    ) wszystko jest kwestią wychowania. Jednostki wzrastające w bardzo podobnych
                                                    ) warunkach obierały nieraz bardzo odmienne życiowe drogi.
                                                    A jest w twoich poglądach miejsce na tzw. wolną wolę? Jeżeli tak, to po co
                                                    pisać o różnych u różnych ludzi wrodzonych skłonnościach do czynienia zła?
                                                    Kłania się brzytwa Ockhama.
                                                    )
                                                    ) )
                                                    ) ) Jakie rozwiązania TY proponujesz? Jakie powinny być granice stosowania bro
                                                    ) ni
                                                    ) ) przez służby pilnyjące węgla? Ja cię wcale nie chcę prowokować.
                                                    )
                                                    ) Jakiej broni - pałki,
                                                    elektrycznego pastucha
                                                    - a może węglarki powinny mieć pantografy połączone elektrycznie z drzwiami?
                                                    czy
                                                    palnej?
                                                    Najchętniej przczytałbym twoje poglądy na granicę użycia każdej z nich.
                                                    Ograniczę się do
                                                    ) krótkiego stwierdzenia - nie można strzelać do dzieciaków w sytuacji,
                                                    Nawet w obronie własnej? "Nie na darmo prawo nosi swój miecz".
                                                    Czy rzeczywiście strzelano już do dzieciaków (nie mylić z kilkunastoletnimi
                                                    podrostkami, którzy lekceważą obowiązek szkolny, a potem tłumaczy się ich
                                                    postawę życiową cechami "wrodzonymi")?
                                                    w której
                                                    ) posłom pozwala się wysypywać zboże na tory.
                                                    Mieszanie protestów politycznych z przestępczością pospolitą jest cechą
                                                    charaktrystyczną reżimów totalitarnych.
                                                    Uprzejmie proszę o
                                                    ) ) Co miałoby być sprywatyzowane? Kopalnie, PKP Cargo, PKP linie kolejowe ?
                                                    )
                                                    ) Skuli mnie - wszystko.
                                                    A kto by chciał kupić (jak rozumiem wszystkie) kopalni
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 28.03.03, 20:37
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):


                                                    ) ) A kto orzeka czy kto inny jest Ślązakiem czy nie? Jakie są
                                                    kryteria?
                                                    ) Trudno określić kryteria, wg. których do jakiejś grupy
                                                    należałby ktoś, kto w
                                                    ) zależności od humoru raz udaje, że się do niej przyznaje, a
                                                    raz wyraża z
                                                    ) pogardą i poczuciem wyższości. W dodatku mieszka w
                                                    miejscu, którego Arnold
                                                    ) raczej nie lubi.

                                                    To jakby jego, tzn tego, który udaje, problem. Można go
                                                    uznać za osobę niepoważną i tyle. Formułowane sztywnych
                                                    kryteriów byłoby bardziej szkodliwe niż postawa jakiegoś
                                                    pajaca.


                                                    ) )

                                                    ) ) Odnosiło się także do uprzedzeń. A Twoja krytyka jest w
                                                    moim przekonaniu
                                                    ) ) podyktowana uprzedzeniami.
                                                    ) W stosunku do kogo? To dlaczego użyłem sformułowania
                                                    "DOBRO ma być czynione
                                                    ) dobrze"?

                                                    Ty mi powiedz. Napisałemna czym opieram swoje
                                                    przypuszczenie.
                                                    ) )

                                                    )
                                                    ) A co jest w historii ludzi i narodów "stanem pierwotnym"?

                                                    Nie wiem. Pisałem co nie jest.

                                                    W historii
                                                    ) wszechświata to wiem: osobliwość pierwotna sprzed
                                                    Wielkiego Wybuchu. Użyłęm
                                                    ) określenia "ponowne zjednoczenie", bo przed tym, co
                                                    nazwałem przez analogię z
                                                    ) historią Polski "rozbiciem dzielnicowym", obszar
                                                    niemieckojęzyczny nie raz był
                                                    ) pod panowaniem jednego władcy: ceszarzy rzymskich,
                                                    Karola Wielkiego...
                                                    ) )

                                                    Granica cesarstwa rzymskiego (tego, które upadło w V w., a
                                                    nie jego późniejszych "naśladownictw") biegła wzdłuż Renu.
                                                    Karol Wielki nie panował ani nad Brandenburgią, ani np. nad
                                                    Prusami Wschdonimi. Oczywiście nikt tam wtedy nie mówił
                                                    po niemiecku. Ale pojęcie niemeickiego obszaru językowego
                                                    w odniesieniu do wczesnego średniowiecza jest zupełnym
                                                    anachronizmem.

                                                    ) ) Co jest czyją zasługą to kwestia zupełnie odrębna.
                                                    ) I wielu Niemców i Ślązaków woli o niej zapomnieć... Czy
                                                    odrębną sprawą jest
                                                    ) też, że niewolnicza praca Polaków wzbogaciła niemieckie
                                                    koncerny, za którą to
                                                    ) pracę przyzna rekompensaty w niewielkim stopniu
                                                    poprawiły ich rodzin i

                                                    Masz ochotę przekomarzać się na tym poziomie?

                                                    Ważne, że tak w Polsce jak i
                                                    ) ))
                                                    ) ) np. na Litwie niemeicki należy do najpopularniejszych
                                                    języków obcych, a
                                                    ) polski
                                                    ) ) w Niemczech czy w Austrii nie.
                                                    ) No i co z tego?

                                                    To, że niemeicki niejest językie prowincjonalnym, a Polski
                                                    jest. A szkoda, bo mój polski jest znacznie lepszy od mojego
                                                    niemieckiego;-)

                                                    ) A w której części Europy można się swobodnie porozumieć
                                                    po francusku?

                                                    We Francji;-)
                                                    A w Europie Środkowej w wielu przypadkach np. w
                                                    Niemczech, gdzie po angielskim najwięcej młodych ludzi
                                                    uczy się francuskiego.

                                                    Język
                                                    ) niemiecki może też budzić niecheć do używania go, np. w
                                                    czeskich Sudetach.
                                                    ) )

                                                    To już problem powojennych osiedleńców z Sudetów.


                                                    ) Ciągle doszukujesz się w moich wypowiedziach (i w moich
                                                    myślach) czegoś, czego
                                                    ) w nich nie ma. Czy to nie jest wyraz twoich uprzedzeń?
                                                    ) )

                                                    Niewykluczone.


                                                    ) Czy w Polskim porządku konstytucyjnym jest miejsce na
                                                    regiony autonomiczne.

                                                    Z pewnością zapis o unitarnym charakterze państwa nie
                                                    wyklucza autonomii, choć wedlug niektórych jej definicji
                                                    powinna ona być zagwarantowana konstytucyjnie.

                                                    ) Wyobrażasz sobie sprzeciw wielu Polaków przeciwko
                                                    powstaniu autonomicznego
                                                    ) Śląska?

                                                    Doświadczam go. Większość Rosjan też nie chciała pewnie
                                                    słyszeć o niepodległości Polski w XIX w. (od razu
                                                    zastrzegam, że widzę różnice między autonomią regionalną i
                                                    niepodległością).
                                                    ) )

                                                    ) Czasem warto prrzesadzić, aby uwypuklić to, co się chce
                                                    powiedzieć. Jest to
                                                    ) tzw. licencia poetica.

                                                    Warto jednak trzymać się raz przyjętych ram retorycznych.

                                                    ) A jakie inne pomysły, nie wiążące się ściśle z autonomii
                                                    pomogłyby temu
                                                    ) regionowi?

                                                    Liberalizm.


                                                    ) Np. Arnold na moje pytanie o sposób zaradzenia sytuacji
                                                    opisanej w pierwszym
                                                    ) poście tego wątku podał tylko link do RAŚ. Po zadaniu
                                                    dalszych pytań podał
                                                    ) kilka koncepcji przekształcenia UŚ ściślie związanych z
                                                    ideą autonomii.

                                                    Być moze dla Arnolda to główny cel w życiu. Czy to źle?
                                                    ) )
                                                    ) ) ) ) Chodzi o optymalne i racjonalne urządzenie naszego
                                                    łez padołu,a nie
                                                    ) ) ) ) o zbawienie duszy.
                                                    ) ) ) Człowiek to całość materialno - psychiczno - duchowa.
                                                    ) )
                                                    ) ) Ale działania polityczne powinny dotyczyć organizacji
                                                    ładu doczesnego.
                                                    ) Lubisz
                                                    ) ) cytować Akwinatę, więc dla odmiany odwołam się do
                                                    autorytetu jednego gościa
                                                    ) z
                                                    ) ) Hippony, który stwierdził, że instytucje państwowe nie
                                                    powinny i nie mogą
                                                    ) ) wyręczać Kościoła w roli pasterza prowadzącego trzódkę
                                                    ku zbawieniu.
                                                    ) No pewnie, tylko co to ma do rzeczy? Przecież ja pisałem o
                                                    RAŚ, który ma tyle
                                                    ) wsolnego z instytucjami państwa (przynajmniej polskiego),
                                                    ile ja z NASA.
                                                    )
                                                    Nie wiem co porabiasz w życiu (aż boję się zapytać). Ale
                                                    RAŚ ma bardzo wiele wspólnego z instytucjami państwa
                                                    polskiego. Stara się na nie wplywać i je przekształcać.
                                                    Startuje nawet w wyborach. Ma swoich przedstawicieli w
                                                    samorządach. Jako stowarzyszenie wolnych obywateli
                                                    współtworzy fundament demokracji - przynajmniej w opinii
                                                    Tocqueville'a.

                                                    ) Sam piszesz, że może. No i co z tego, że może?

                                                    Gdybym napisał nie w formie przypuszczenia, to znowu
                                                    byłoby, że przypisuję ...

                                                    ) ) ) Otóż nie przypisuję cech nacjom czy rasom, ale
                                                    jednostkom.
                                                    ) A ja
                                                    ) ) ) A ja przypisuję wspólną naturę (wg. terminologii św.
                                                    Tomasza esencję czyli
                                                    ) ) z
                                                    ) ) ) polska istotę) wszystkim ludziom, bo wszyscy przynależą
                                                    do jednego gatunku
                                                    ) ) .
                                                    ) )
                                                    ) ) Jak się ma pojęcie cechy do pojęcia natury/esencji/istoty?
                                                    ) Natura to zespół cech charakterystycznych dla np.
                                                    człowieka w odróżnieniu od
                                                    ) akcydensów - cech drugorzędnych, przypadkowych.

                                                    Tak więc nie wszystkie cechy należą do pojęcia natury. A ja
                                                    nie sprecyzowałem jakie to cechy przypisuję konkretnym
                                                    jednostkom.

                                                    Gdybyś studiował na
                                                    ) uniwersytecie i przyłożył się do filozofii, to byś rozumiał
                                                    podstawowe pojęcia
                                                    ) filozoficzne.

                                                    Pewnie gdybym studiował i się przyłożył ...
                                                    ) W naturze człowieka leży czynienie dobra. Powołam się
                                                    twoim przykładem na św.
                                                    ) Augustyna: "Dusza ludzka jest z natury chrześcijańska"
                                                    ) )
                                                    W naturze czlowieka leży również czynienie zła - to już nie z
                                                    Augustyna.

                                                    ) Ja tylko użyłem _terminologii_ św. Tomasza, a nie piszałem
                                                    o aspekcie
                                                    ) duchowym.

                                                    Nie? A uwagi o cnotach i ostawie moralnej?



                                                    ) ) Na pierwsze pytanie odpowiadam - nie wiem. Sądzę
                                                    jednak, że nie
                                                    ) ) wszystko jest kwestią wychowania. Jednostki
                                                    wzrastające w bardzo podobnych
                                                    ) ) warunkach obierały nieraz bardzo odmienne życiowe
                                                    drogi.
                                                    ) A jest w twoich poglądach miejsce na tzw. wolną wolę?
                                                    Jeżeli tak, to po co
                                                    ) pisać o różnych u różnych ludzi wrodzonych
                                                    skłonnościach do czynienia zła?
                                                    ) Kłania się brzytwa Ockhama.

                                                    A wolny wybór nie jest uwarunkowany skłonnościami?
                                                    Poza tym nIe napisałem, że jeśli ktoś ma skłonność np. do
                                                    kradzieży, to będzie z pewnością kradł. Wbrew pozorom nie
                                                    przykladam do rzeczywistości czarno-bialej kliszy. Nie jestm
                                                    manichejczykiem.
                                                    ) )

                                                    ) - a może węglarki powinny mieć pantografy połączone
                                                    elektrycznie z drzwiami?

                                                    To technicznie możliwe?

                                                    ) Najchętniej przczytałbym twoje poglądy na granicę użycia
                                                    każdej z nich.

                                                    Co do broni palnej, jestem zwolennikiem powszechnego
                                                    prawa do jej posiadania i używania w obronie życia i mienia.

                                                    ) Ograniczę się do
                                                    ) ) krótkiego stwierdzenia - nie można strzelać do
                                                    dzieciaków w sytuacji,
                                                    ) Nawet w obronie własnej? "Nie na darmo prawo nosi swój
                                                    miecz".

                                                    Nieładnie przerywac w pół zdania.

                                                    ) Czy rzeczywiście strzelano już do dzieciaków (nie mylić z
                                                    kilkunastoletnimi
                                                    ) podrostkami, którzy lekceważą obowiązek szkolny, a potem
                                                    tłumaczy się ich
                                                    ) postawę życiową cechami "wrodzonymi")?

                                                    Kryminalistów tłumaczy się nie cechami wrodzonymi (bo to
                                                    r
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 29.03.03, 09:15
                                                    slezan napisał:

                                                    ) Gość portalu: arcykr napisał(a):
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) ) A kto orzeka czy kto inny jest Ślązakiem czy nie? Jakie są
                                                    ) kryteria?
                                                    ) ) Trudno określić kryteria, wg. których do jakiejś grupy
                                                    ) należałby ktoś, kto w
                                                    ) ) zależności od humoru raz udaje, że się do niej przyznaje, a
                                                    ) raz wyraża z
                                                    ) ) pogardą i poczuciem wyższości. W dodatku mieszka w
                                                    ) miejscu, którego Arnold
                                                    ) ) raczej nie lubi.
                                                    )
                                                    ) To jakby jego, tzn tego, który udaje, problem. Można go
                                                    ) uznać za osobę niepoważną i tyle. Formułowane sztywnych
                                                    ) kryteriów byłoby bardziej szkodliwe niż postawa jakiegoś
                                                    ) pajaca.

                                                    Dlaczego "formułowanie sztywnych kryteriów" byłoby szkodliwe...
                                                    Łatwo osądzasz innych na podstawie jednej relacji i to kogoś z kim się zwykle
                                                    nie zgadzasz...

                                                    ) ) ) Odnosiło się także do uprzedzeń. A Twoja krytyka jest w
                                                    ) moim przekonaniu
                                                    ) ) ) podyktowana uprzedzeniami.
                                                    ) ) W stosunku do kogo? To dlaczego użyłem sformułowania
                                                    ) "DOBRO ma być czynione
                                                    ) ) dobrze"?
                                                    )
                                                    ) Ty mi powiedz. Napisałemna czym opieram swoje
                                                    ) przypuszczenie.
                                                    Jeśli nie wiesz w stosunku do kogo mam uprzedzenia, to skąd wiesz, że je w
                                                    ogóle mam? Jeśli wiesz, w stosunku do kogo, to po co się pytasz?
                                                    )
                                                    ) )
                                                    ) ) A co jest w historii ludzi i narodów "stanem pierwotnym"?
                                                    )
                                                    ) Nie wiem.
                                                    Pewnie, bo nie ma czegoś takiego, chyba że wiszenie na drzewach w buszu.(to
                                                    nie jest aluzja).
                                                    )
                                                    ) W historii
                                                    ) ) wszechświata to wiem: osobliwość pierwotna sprzed
                                                    ) Wielkiego Wybuchu. Użyłęm
                                                    ) ) określenia "ponowne zjednoczenie", bo przed tym, co
                                                    ) nazwałem przez analogię z
                                                    ) ) historią Polski "rozbiciem dzielnicowym", obszar
                                                    ) niemieckojęzyczny nie raz był
                                                    ) ) pod panowaniem jednego władcy: ceszarzy rzymskich,
                                                    ) Karola Wielkiego...
                                                    ) ) )
                                                    )
                                                    ) Granica cesarstwa rzymskiego (tego, które upadło w V w., a
                                                    ) nie jego późniejszych "naśladownictw") biegła wzdłuż Renu.
                                                    ) Karol Wielki nie panował ani nad Brandenburgią, ani np. nad
                                                    ) Prusami Wschdonimi.
                                                    Ale tzw. Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego sięgało aż do Śląska i
                                                    Prus Wschodnich włącznie i było pod panowaniem jednego cesarza (choć były w
                                                    nim oczywiście "podmonarchie") i o takie wcześniejsze zjednoczenie mi
                                                    chodziło. Mało ważne na ile to było "naśladownictwo" czegoś innego i jakie to
                                                    coś miało granice.
                                                    ) Oczywiście nikt tam wtedy nie mówił
                                                    ) po niemiecku. Ale pojęcie niemeickiego obszaru językowego
                                                    ) w odniesieniu do wczesnego średniowiecza jest zupełnym
                                                    ) anachronizmem.
                                                    Dlaczego, przecież używano tam "narzeczy", z których powstał język niemiecki.
                                                    )
                                                    ) ) ) Co jest czyją zasługą to kwestia zupełnie odrębna.
                                                    ) ) I wielu Niemców i Ślązaków woli o niej zapomnieć... Czy
                                                    ) odrębną sprawą jest
                                                    ) ) też, że niewolnicza praca Polaków wzbogaciła niemieckie
                                                    ) koncerny, za którą to
                                                    ) ) pracę przyzna rekompensaty w niewielkim stopniu
                                                    ) poprawiły ich rodzin i
                                                    )
                                                    ) Masz ochotę przekomarzać się na tym poziomie?
                                                    Ja po prostu lubię dostrzegać całość problemów a nie być wybiórczy w patrzeniu
                                                    na nie jak nieprzymierzając Arnold.
                                                    )
                                                    ) Ważne, że tak w Polsce jak i
                                                    ) ) ))
                                                    ) ) ) np. na Litwie niemeicki należy do najpopularniejszych
                                                    ) języków obcych, a
                                                    ) ) polski
                                                    ) ) ) w Niemczech czy w Austrii nie.
                                                    ) ) No i co z tego?
                                                    )
                                                    ) To, że niemeicki nie jest językie prowincjonalnym, a Polski
                                                    ) jest.
                                                    Masz ochotę przekomarzać się na tym poziomie? )

                                                    )
                                                    ) Język
                                                    ) ) niemiecki może też budzić niecheć do używania go, np. w
                                                    ) czeskich Sudetach.
                                                    ) ) )
                                                    )
                                                    ) To już problem powojennych osiedleńców z Sudetów.
                                                    Ale fakt jest faktem. Ty też nie bądź wybiórczy.
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Ciągle doszukujesz się w moich wypowiedziach (i w moich
                                                    ) myślach) czegoś, czego
                                                    ) ) w nich nie ma. Czy to nie jest wyraz twoich uprzedzeń?
                                                    ) ) )
                                                    )
                                                    ) Niewykluczone.
                                                    Jesteś do mnie uprzedzony jako do kogo?
                                                    ) ) Czy w Polskim porządku konstytucyjnym jest miejsce na
                                                    ) regiony autonomiczne.
                                                    )
                                                    ) Z pewnością zapis o unitarnym charakterze państwa nie
                                                    ) wyklucza autonomii, choć wedlug niektórych jej definicji
                                                    ) powinna ona być zagwarantowana konstytucyjnie.
                                                    Ale mi chodziło o konstytucyjne regulacje odnośnie uprawnień Sejmu, rządu,
                                                    samorządu wojewódzkiego itd.
                                                    )
                                                    ) ) Wyobrażasz sobie sprzeciw wielu Polaków przeciwko
                                                    ) powstaniu autonomicznego
                                                    ) ) Śląska?
                                                    )
                                                    ) Doświadczam go. Większość Rosjan też nie chciała pewnie
                                                    ) słyszeć o niepodległości Polski w XIX w.
                                                    Czytaj przed I Wojną Światową... Politycznie w. XIX skończył się w 1914 roku.
                                                    ) (od razu
                                                    ) zastrzegam, że widzę różnice między autonomią regionalną i
                                                    ) niepodległością).
                                                    Czyli jeżeli Polacy nie chcą po dobroci, trzeba by według ciebie wymusić siłą
                                                    (może zewnętrzną, skoro Ślązaków jest mniej niż Polaków)?. Dobrze, że
                                                    zastrzegłeś się, że nie chodzi o niepodległóść, bo byś podpadał pod Kodeks
                                                    Karny -
                                                    Art. 127. § 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części
                                                    obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej,
                                                    podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio
                                                    do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie
                                                    krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego
                                                    pozbawienia wolności.
                                                    § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,
                                                    podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
                                                    Art. 128.
                                                    § 3. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe
                                                    konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia
                                                    wolności od roku do lat 10.

                                                    ) ) )
                                                    )
                                                    ) ) Czasem warto prrzesadzić, aby uwypuklić to, co się chce
                                                    ) powiedzieć. Jest to
                                                    ) ) tzw. licencia poetica.
                                                    )
                                                    ) Warto jednak trzymać się raz przyjętych ram retorycznych.
                                                    Wcale nie. Kieruję się klasyczną zasadą decorum - tj. odpowiedności stylu i
                                                    tematu.
                                                    )
                                                    ) ) A jakie inne pomysły, nie wiążące się ściśle z autonomii
                                                    ) pomogłyby temu
                                                    ) ) regionowi?
                                                    )
                                                    ) Liberalizm.
                                                    Nareszcie coś na temat :-) Można prosić o rozwinięcie?
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Np. Arnold na moje pytanie o sposób zaradzenia sytuacji
                                                    ) opisanej w pierwszym
                                                    ) ) poście tego wątku podał tylko link do RAŚ. Po zadaniu
                                                    ) dalszych pytań podał
                                                    ) ) kilka koncepcji przekształcenia UŚ ściślie związanych z
                                                    ) ideą autonomii.
                                                    )
                                                    ) Być moze dla Arnolda to główny cel w życiu. Czy to źle?
                                                    Źle. Głównym celem życia każdego człowieka ma być wieczne zjednoczenie z
                                                    Bogiem.
                                                    Ja go nie pytałem o jego cele życiowe, ale o rozwiązania. Sama autonomia to w
                                                    najlepszym razie za mało.
                                                    ) )
                                                    ) Nie wiem co porabiasz w życiu (aż boję się zapytać). Ale
                                                    ) RAŚ ma bardzo wiele wspólnego z instytucjami państwa
                                                    ) polskiego. Stara się na nie wplywać i je przekształcać.
                                                    ) Startuje nawet w wyborach.
                                                    I w żadnych jeszcze nie wygrało. Oby tak dalej, sądząc po poziomie umysłowym
                                                    jego głownego apostoła internetowego - Arnolda.
                                                    ) Ma swoich przedstawicieli w
                                                    ) samorządach.
                                                    W jakich samorządach RAŚ ma większość? W jakich jest w koalicji?
                                                    ) Jako stowarzyszenie wolnych obywateli
                                                    ) współtworzy fundament demokracji - przynajmniej w opinii
                                                    ) Tocqueville'a.
                                                    Jakie fundamenty, taka demokracja.
                                                    )
                                                    ) ) Sam piszesz, że może. No i co z tego, że może?
                                                    )
                                                    ) Gdybym napisał nie w formie przypuszczenia, to znowu
                                                    ) byłoby, że przypisuję ...
                                                    Po prostu pisz tak jak uważasz, a nie będziesz się musiał zastanawiać, jak
                                                    ktoś zareaguje w danym przypadku. W końcu jest to forum swobodnej wymiany
                                                    myśli.
                                                    )
                                                    ) Tak więc nie wszystkie cechy należą do pojęcia natury. A ja
                                                    ) nie sprecyzowałem jakie to cechy przypisuję konkretnym
                                                    ) jednostkom.
                                                    Bo nie piszemy o konkretnych przypadkach węglokradów.
                                                    )
                                                    ) Gdybyś studiował na
                                                    ) ) uniwersytecie i przyłożył się do filozofii, to byś rozumiał
                                                    ) podstawowe pojęcia
                                                    ) ) filozoficzne.
                                                    )
                                                    ) Pewnie gdybym studiował i się przyłożył ...
                                                    ) ) W natu
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 30.03.03, 14:25
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):


                                                    )
                                                    ) Dlaczego "formułowanie sztywnych kryteriów" byłoby szkodliwe...

                                                    Kto miałby je formułować i egzekwować?

                                                    ) Łatwo osądzasz innych na podstawie jednej relacji i to kogoś z kim się zwykle
                                                    ) nie zgadzasz...
                                                    )

                                                    A kogo to osądzam?

                                                    .
                                                    ) Jeśli nie wiesz w stosunku do kogo mam uprzedzenia, to skąd wiesz, że je w
                                                    ) ogóle mam? Jeśli wiesz, w stosunku do kogo, to po co się pytasz?
                                                    )

                                                    Użyłem słowa "przypuszczenie", co nie oznacza wiedzy. A wydaje mi się, że
                                                    jesteś uprzedzony do RAŚ-istów jako takich. Nie padły z Twojej strony żadne
                                                    konkretne zarzuty, poza tym, że ktoś zapomniał cudzysłowia na stronach www.
                                                    Ograniczyłeś się do ogólników, które ktos bardziej wrażliwy i zaangażowany ode
                                                    mnie mógłby potraktować jako kamień obrazy.

                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) A co jest w historii ludzi i narodów "stanem pierwotnym"?
                                                    ) )
                                                    ) ) Nie wiem.
                                                    ) Pewnie, bo nie ma czegoś takiego, chyba że wiszenie na drzewach w buszu.(to
                                                    ) nie jest aluzja).
                                                    ) )

                                                    Spodziewałem sie raczej czegoś o pierwszych rodzicach w Raju;-)


                                                    ) ) Granica cesarstwa rzymskiego (tego, które upadło w V w., a
                                                    ) ) nie jego późniejszych "naśladownictw") biegła wzdłuż Renu.
                                                    ) ) Karol Wielki nie panował ani nad Brandenburgią, ani np. nad
                                                    ) ) Prusami Wschdonimi.
                                                    ) Ale tzw. Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego sięgało aż do Śląska i
                                                    ) Prus Wschodnich włącznie i było pod panowaniem jednego cesarza (choć były w
                                                    ) nim oczywiście "podmonarchie") i o takie wcześniejsze zjednoczenie mi
                                                    ) chodziło. Mało ważne na ile to było "naśladownictwo" czegoś innego i jakie to
                                                    ) coś miało granice.

                                                    Prusy nie należały do SIR, a kantony Szwajcarskie wystąpiły z Rzeszy. Obszar
                                                    niemieckojęzyczny sprzed czystek etnicznych nigdy zatem nie znajdowal się w tym
                                                    samym momencie pod władzą jednego cesarza.

                                                    ) ) Oczywiście nikt tam wtedy nie mówił
                                                    ) ) po niemiecku. Ale pojęcie niemeickiego obszaru językowego
                                                    ) ) w odniesieniu do wczesnego średniowiecza jest zupełnym
                                                    ) ) anachronizmem.
                                                    ) Dlaczego, przecież używano tam "narzeczy", z których powstał język niemiecki.
                                                    ) )

                                                    Nie z wszystkich dialektów powstał język niemiecki. Większość nie partycypowala
                                                    w jego kształtowaniu. Uznano je za niemieckie wtórnie - jako zbliżone do już
                                                    opracowanego standardu. Nawet gdyby jednak przyjąć Twoją tezę to nie prowadzi
                                                    ona do wniosku, że we wczesnym średniowieczu istniał niemiecki obszar językowy.
                                                    Wręcz przeciwnie - skoro język niemiecki miąl dopiero powstać,to w tym momencie
                                                    historycznym taki obszar jeszcze nie istniał.

                                                    ) ) ) ) Co jest czyją zasługą to kwestia zupełnie odrębna.
                                                    ) ) ) I wielu Niemców i Ślązaków woli o niej zapomnieć... Czy
                                                    ) ) odrębną sprawą jest
                                                    ) ) ) też, że niewolnicza praca Polaków wzbogaciła niemieckie
                                                    ) ) koncerny, za którą to
                                                    ) ) ) pracę przyzna rekompensaty w niewielkim stopniu
                                                    ) ) poprawiły ich rodzin i
                                                    ) )
                                                    ) ) Masz ochotę przekomarzać się na tym poziomie?
                                                    ) Ja po prostu lubię dostrzegać całość problemów a nie być wybiórczy w
                                                    patrzeniu
                                                    ) na nie jak nieprzymierzając Arnold.

                                                    Brawo! Tyle, że sam dokonujesz wyboru. Dlaczego nie cofnąć się do traktatu
                                                    wersalskiego albo np. rozbiorów Polski?
                                                    ) ) To, że niemeicki nie jest językie prowincjonalnym, a Polski
                                                    ) ) jest.
                                                    ) Masz ochotę przekomarzać się na tym poziomie? )

                                                    Sam to zacząłeś. Gdybys jednak nie założył, że przez nazywanie polskiego
                                                    prowincjonalnym chcę go zdeprecjonować, nie reagowałbyś w taki sposób.
                                                    Większość języków świata jest prowincjonalna.

                                                    ) )
                                                    ) ) Język
                                                    ) ) ) niemiecki może też budzić niecheć do używania go, np. w
                                                    ) ) czeskich Sudetach.
                                                    ) ) ) )
                                                    ) )
                                                    ) ) To już problem powojennych osiedleńców z Sudetów.
                                                    ) Ale fakt jest faktem. Ty też nie bądź wybiórczy.
                                                    ) )

                                                    Ograniczenia natury ludzkiej (znowu wracamy do problemu esencji) wymuszają
                                                    wybiórczość. Poza tym co jest faktem? Bo na razie piszesz, że coś może budzić
                                                    niechęć, a nie, że budzi.
                                                    ) )
                                                    ) ) ) Ciągle doszukujesz się w moich wypowiedziach (i w moich
                                                    ) ) myślach) czegoś, czego
                                                    ) ) ) w nich nie ma. Czy to nie jest wyraz twoich uprzedzeń?
                                                    ) ) ) )
                                                    ) )
                                                    ) ) Niewykluczone.
                                                    ) Jesteś do mnie uprzedzony jako do kogo?

                                                    Nie zastanawiałem się nad tym, ale nie wykluczam, że jestem uprzedzony.
                                                    Człowiek bardzo często nie przyznaje się przed samym sobą do własnych uprzedzeń.

                                                    ) )
                                                    ) ) Z pewnością zapis o unitarnym charakterze państwa nie
                                                    ) ) wyklucza autonomii, choć wedlug niektórych jej definicji
                                                    ) ) powinna ona być zagwarantowana konstytucyjnie.
                                                    ) Ale mi chodziło o konstytucyjne regulacje odnośnie uprawnień Sejmu, rządu,
                                                    ) samorządu wojewódzkiego itd.

                                                    Większość z nich nie stoi na przeszkodzie wprowadzeniu regionów autonomicznych.
                                                    Sądzę jednak, że by autonomia mogła prawidłowo funkcjonować, rzeczywiście
                                                    trzeba objąc ją gwarancjami konstytucyjnymi.
                                                    Konstytucja to nie biblia. MOżna i trzeba ją zmieniać. Dążenie do zmiany złego
                                                    prawa to obowiązek wolnego, świadomego obywatela.

                                                    ) )
                                                    ) ) ) Wyobrażasz sobie sprzeciw wielu Polaków przeciwko
                                                    ) ) powstaniu autonomicznego
                                                    ) ) ) Śląska?
                                                    ) )
                                                    ) ) Doświadczam go. Większość Rosjan też nie chciała pewnie
                                                    ) ) słyszeć o niepodległości Polski w XIX w.
                                                    ) Czytaj przed I Wojną Światową... Politycznie w. XIX skończył się w 1914 roku.
                                                    ) ) (od razu
                                                    ) ) zastrzegam, że widzę różnice między autonomią regionalną i
                                                    ) ) niepodległością).
                                                    ) Czyli jeżeli Polacy nie chcą po dobroci, trzeba by według ciebie wymusić siłą
                                                    ) (może zewnętrzną, skoro Ślązaków jest mniej niż Polaków)?. Dobrze, że
                                                    ) zastrzegłeś się, że nie chodzi o niepodległóść, bo byś podpadał pod Kodeks
                                                    ) Karny -
                                                    ) Art. 127. § 1.
                                                    )

                                                    Śmiertelnie mnie przestraszyłeś. Powiem szczerze - podobne zapisy obchodzą mnie
                                                    tyle co zeszłoroczny śnieg. Jedność państwa to dogmat dla zniewolonych przez
                                                    władzę. Jeżeli nie mówię o niepodległości, to tylko dlatego, że nie uważam jej
                                                    za potrzebną i sądzę, że jej uzyskanie mogłoby nieść straty nieproporcjonalne
                                                    do zysków.

                                                    ) ) Warto jednak trzymać się raz przyjętych ram retorycznych.
                                                    ) Wcale nie. Kieruję się klasyczną zasadą decorum - tj. odpowiedności stylu i
                                                    ) tematu.

                                                    Czy klasyczne zasady dopuszczają zmianę stylu w ramach tej samej narracji?
                                                    Ponadto przesada jest sprzeczna z klasycznym postulatem umiaru i
                                                    powściągliwości.

                                                    ) )
                                                    ) ) ) A jakie inne pomysły, nie wiążące się ściśle z autonomii
                                                    ) ) pomogłyby temu
                                                    ) ) ) regionowi?
                                                    ) )
                                                    ) ) Liberalizm.
                                                    ) Nareszcie coś na temat :-) Można prosić o rozwinięcie?

                                                    Jak zauważyłeś nie potrafię dłużej trzymac się tematu. Rozwijał nie będę, bo
                                                    musiałbym znowu powtarzać po innych - sądzę, że znasz publikacje von Misesa,
                                                    Hayeka i Friedmana. Ich wielbicielem, choć dość wybiórczym w swej admiracji,
                                                    jest niejaki doktor lubicz - to chyba nie Twoje alter ego?

                                                    ) )
                                                    ) )
                                                    ) ) ) Np. Arnold na moje pytanie o sposób zaradzenia sytuacji
                                                    ) )
                                                    ) ) Być moze dla Arnolda to główny cel w życiu. Czy to źle?
                                                    ) Źle. Głównym celem życia każdego człowieka ma być wieczne zjednoczenie z
                                                    ) Bogiem.

                                                    Z taką wygłoszoną ex cathedra tezą trudno polemizować;-)

                                                    ) I w żadnych jeszcze nie wygrało. Oby tak dalej, sądząc po poziomie umysłowym
                                                    ) jego głownego apostoła internetowego - Arnolda.

                                                    Oj nieładnie, nieładnie, takie przytyki.

                                                    ) W jakich samorządach RAŚ ma większość? W jakich jest w koalicji?

                                                    RAŚ ma bezwględną większość i wójta w gminie Lyski, jest w koalicji w
                                                    Czerwionce-Leszczyny i powiecie rybnickim.

                                                    ) ) Jako stowarzyszenie wolnych obywateli
                                                    ) ) współtworzy fundament demokracji - przynajmniej w opinii
                                                    ) ) Tocqueville'a.
                                                    ) Jakie fundamenty, taka demokracja.

                                                    No jasne - w Polsce jest syf, bo stowarzyszenia są do luftu.

                                                    Obcięło Ci wypowiedź.
                                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? 31.03.03, 02:27
                                                    slezan napisał:

                                                    ) Gość portalu: arcykr napisał(a):
                                                    ) ) Dlaczego "formułowanie sztywnych kryteriów" byłoby szkodliwe...
                                                    ) Kto miałby je formułować i egzekwować?
                                                    Przed uzyskaniem autonomii np. specjalna komórka przy federacji lub
                                                    porozumieniu organizacji takich jak RAŚ, ZNLŚ, Związek Górnośląski itd, po
                                                    uzyskaniu (o ile to kiedykolwiek nastąpi) - np. Rada Języka Śląskiego przy
                                                    Radzie Ministrów Autonomicznego Wopjewództwa Śląskiego.
                                                    )
                                                    ) ) Łatwo osądzasz innych na podstawie jednej relacji i to kogoś z kim się
                                                    zwykle
                                                    )
                                                    ) ) nie zgadzasz...
                                                    ) )
                                                    )
                                                    ) A kogo to osądzam?
                                                    Osądzaniem kogo bym się przejął, jeśli nie mnie?
                                                    )
                                                    ) .
                                                    ) ) Jeśli nie wiesz w stosunku do kogo mam uprzedzenia, to skąd wiesz, że je w
                                                    ) ) ogóle mam? Jeśli wiesz, w stosunku do kogo, to po co się pytasz?
                                                    ) )
                                                    )
                                                    ) Użyłem słowa "przypuszczenie", co nie oznacza wiedzy. A wydaje mi się, że
                                                    ) jesteś uprzedzony do RAŚ-istów jako takich.
                                                    Raczej do prostych recept na poprawianie świata lub jego części jako takich.
                                                    ) Nie padły z Twojej strony żadne
                                                    ) konkretne zarzuty, poza tym, że ktoś zapomniał cudzysłowia na stronach www.
                                                    Bo mi się nie chciało tego czytać. Może ty mi napiszesz, jak RAŚ widzi
                                                    perspektywy rozwiązania problemu opisanego w 1. poście tego wątku. Arnold
                                                    zaproponował mi wejście na stronę RAŚ w związku z tym właśnie tematem.
                                                    ) Ograniczyłeś się do ogólników, które ktos bardziej wrażliwy i zaangażowany
                                                    ode
                                                    ) mnie mógłby potraktować jako kamień obrazy.
                                                    Jakoś nikt się nie skarżył. Widać jesteś najbardziej wrażliwy i zaangażowany
                                                    na tym forum.
                                                    ) Spodziewałem sie raczej czegoś o pierwszych rodzicach w Raju;-)
                                                    Dlaczego?

                                                    ) ) ) Granica cesarstwa rzymskiego (tego, które upadło w V w., a
                                                    ) ) ) nie jego późniejszych "naśladownictw") biegła wzdłuż Renu.
                                                    ) ) ) Karol Wielki nie panował ani nad Brandenburgią, ani np. nad
                                                    ) ) ) Prusami Wschdonimi.
                                                    ) ) Ale tzw. Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego sięgało aż do
                                                    Śląska i
                                                    )
                                                    ) ) Prus Wschodnich włącznie i było pod panowaniem jednego cesarza (choć były
                                                    w
                                                    ) ) nim oczywiście "podmonarchie") i o takie wcześniejsze zjednoczenie mi
                                                    ) ) chodziło. Mało ważne na ile to było "naśladownictwo" czegoś innego i jakie
                                                    to
                                                    )
                                                    ) ) coś miało granice.
                                                    )
                                                    ) Prusy nie należały do SIR,
                                                    Wytłumacz ten skrót.
                                                    a kantony Szwajcarskie wystąpiły z Rzeszy. Obszar
                                                    ) niemieckojęzyczny sprzed czystek etnicznych
                                                    Które były po niemieckogennych czystkach jak dalekie echo po wielkim bum...
                                                    ) nigdy zatem nie znajdowal się w tym
                                                    ) samym momencie pod władzą jednego cesarza.
                                                    No dobrze, ty lepiej znasz historię obszaru niemieckojęzycznego. Ale to w
                                                    niczym nie zbliża nas do rozwiązania problemu opisanego na początku wątku.
                                                    )

                                                    )
                                                    ) Nie z wszystkich dialektów powstał język niemiecki. Większość nie
                                                    partycypowala w jego kształtowaniu. Uznano je za niemieckie wtórnie - jako
                                                    zbliżone do już opracowanego standardu.
                                                    A ile tych "wtórnie niemieckich dialektów" uważa się za odrębne języki?
                                                    ) Nawet gdyby jednak przyjąć Twoją tezę to nie prowadzi
                                                    ) ona do wniosku, że we wczesnym średniowieczu istniał niemiecki obszar
                                                    językowy.
                                                    ) Wręcz przeciwnie - skoro język niemiecki miąl dopiero powstać,to w tym
                                                    momencie historycznym taki obszar jeszcze nie istniał.
                                                    To jakim innym przymiotnikiem nazwiesz ten obszar językowy?
                                                    Może "praniemiecki"?
                                                    )) Brawo! Tyle, że sam dokonujesz wyboru. Dlaczego nie cofnąć się do traktatu
                                                    ) wersalskiego albo np. rozbiorów Polski?
                                                    Głódnemu chleb na myśli?
                                                    ) Gdybys jednak nie założył, że przez nazywanie polskiego
                                                    ) prowincjonalnym chcę go zdeprecjonować, nie reagowałbyś w taki sposób.
                                                    ) Większość języków świata jest prowincjonalna.
                                                    A po co w takim razie użyłeś określenia "prowincjonalny"?
                                                    )
                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) Język
                                                    ) ) ) ) niemiecki może też budzić niecheć do używania go, np. w
                                                    ) ) ) czeskich Sudetach.
                                                    ) ) ) ) )
                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) To już problem powojennych osiedleńców z Sudetów.
                                                    ) ) Ale fakt jest faktem. Ty też nie bądź wybiórczy.
                                                    ) ) )
                                                    )
                                                    ) Ograniczenia natury ludzkiej (znowu wracamy do problemu esencji) wymuszają
                                                    ) wybiórczość.
                                                    Rozwiń tą myśl.
                                                    Poza tym co jest faktem? Bo na razie piszesz, że coś może budzić niechęć, a
                                                    nie, że budzi.
                                                    Czepiasz się słówek jak kauzyperda, który nie wie, jak przekonać do swego
                                                    stanowiska.

                                                    ) ) Ale mi chodziło o konstytucyjne regulacje odnośnie uprawnień Sejmu, rządu,
                                                    ) ) samorządu wojewódzkiego itd.
                                                    )
                                                    ) Większość z nich nie stoi na przeszkodzie wprowadzeniu regionów
                                                    autonomicznych.
                                                    Wystarczy jedna. Z logiki to ty jesteś arcycienki. Węglokrady też nie łamią
                                                    większości przepisów Kodksu Karnego.
                                                    )
                                                    ) Sądzę jednak, że by autonomia mogła prawidłowo funkcjonować, rzeczywiście
                                                    ) trzeba objąc ją gwarancjami konstytucyjnymi.
                                                    ) Konstytucja to nie biblia. MOżna i trzeba ją zmieniać. Dążenie do zmiany
                                                    złego
                                                    ) prawa to obowiązek wolnego, świadomego obywatela.
                                                    Jak chcesz zmieniać konstytucję RP w celu umożliwienia powstania autonomii
                                                    Śląska, skoro większość obywateli jest przeciwna tej autonomii?
                                                    ) Śmiertelnie mnie przestraszyłeś. Powiem szczerze - podobne zapisy obchodzą
                                                    mnie
                                                    )
                                                    ) tyle co zeszłoroczny śnieg.
                                                    Nie obchodzi cię kodeks karny państwa w którym żyjesz? Kolejny dowód, że
                                                    zwolennicy autonomii Śląska to oszołomy.
                                                    ) Jedność państwa to dogmat dla zniewolonych przez
                                                    ) władzę.
                                                    To idź na komisariat i napluj funkcjonariuszowi na godło na czapce, wolny
                                                    człowieku. Albo spróbuj wynieść broń - przecież uważasz, że obywatele sami
                                                    powinni używać broni dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Ale oczywiście tego
                                                    nie zrobisz wbrew swoim poglądom, bo jak wszyscy Ślązacy jesteś tchórzem
                                                    dbającym najbardziej o własne interesy. Z drugiej strony sam pewnie chciałbyś,
                                                    żeby władza chroniła przestrzegania przepisów dotyczących wymarzonej przez
                                                    ciebie autonomii Śląska.
                                                    )
                                                    ) ) ) Warto jednak trzymać się raz przyjętych ram retorycznych.
                                                    ) ) Wcale nie. Kieruję się klasyczną zasadą decorum - tj. odpowiedności stylu
                                                    i
                                                    ) ) tematu.
                                                    )
                                                    ) Czy klasyczne zasady dopuszczają zmianę stylu w ramach tej samej narracji?
                                                    Gdzie ja zmieniam styl w ramach jednej narracji? Poza tym co innego kierować
                                                    się jedną zasadą (uznaną za słuszną lub użyteczną) z jakiegoś systemu a co
                                                    innego większością lub nawet wszystkimi. Popełniłeś błąd logiczny polegający
                                                    na dosztrzeżeniu implikacji tam, gdzie jej nie ma.
                                                    Pewnie stosujesz śląską dietę i masz już zaczątki sklerozy. Dlatego ociężale
                                                    myślisz.
                                                    ) Ponadto przesada jest sprzeczna z klasycznym postulatem umiaru i
                                                    ) powściągliwości.
                                                    j.w.
                                                    )
                                                    ) Jak zauważyłeś nie potrafię dłużej trzymac się tematu.
                                                    Czy ta choroba ma jakąś nazwę? ;-)
                                                    Rozwijał nie będę, bo
                                                    ) musiałbym znowu powtarzać po innych - sądzę, że znasz publikacje von Misesa,
                                                    ) Hayeka i Friedmana.
                                                    Na jakiej podstawie tak sądzisz??? Jakie jest twoje zdanie na temat mojego
                                                    profilu edukacujnego?
                                                    ) Ich wielbicielem, choć dość wybiórczym w swej admiracji,
                                                    ) jest niejaki doktor lubicz - to chyba nie Twoje alter ego?
                                                    Tyle o nim wiem, że to postać z Klanu. Jakbyś chciał wiedzieć, jakie
                                                    telenowele oglądam, to "Na dobre ina złe" oraz "Plebania", ale tylko odcinki
                                                    bez pana Tracza.
                                                    Refleksja: Ale my pieprzymy...

                                                    ) ) ) Być moze dla Arnolda to główny cel w życiu. Czy to źle?
                                                    ) ) Źle. Głównym celem życia każdego człowieka ma być wieczne zjednoczenie z
                                                    ) ) Bogiem.
                                                    )
                                                    ) Z taką wygłoszoną ex cathedra tezą trudno polemizować;-)
                                                    I bardzo dobrze. Jakbyś chciał poznać argumentację za nią przemawiającą,
                                                    możesz przeczytać św. Tomasza "Summa teologica". Sam się muszę kiedyś
                                                    przymusić.
                                                    )
                                                    ) ) I w żadnych jeszcze nie wygrało. Oby tak dalej, sądząc po poziomie
                                                    umysłowym
                                                    ) ) jego głownego apostoła internetowego - Arnolda.
                                                    )
                                                    ) Oj nieładnie, nieładnie, takie przytyki.
                                                    To forum dotyczy nieładnego miasta - znowu zasada decorum. O czyimś poziomie
                                                    umysłowym świadczy jego cel w życiu, do wybrania i osiągnięcia którego umysł
                                                    został nam dany.
                                                    )
                                                    ) ) W jakich samorządach R
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 31.03.03, 11:33
                                                    arcykr3 napisał:

                                                    > ) ) Dlaczego "formułowanie sztywnych kryteriów" byłoby szkodliwe...
                                                    > ) Kto miałby je formułować i egzekwować?
                                                    > Przed uzyskaniem autonomii np. specjalna komórka przy federacji lub
                                                    > porozumieniu organizacji takich jak RAŚ, ZNLŚ, Związek Górnośląski itd, po
                                                    > uzyskaniu (o ile to kiedykolwiek nastąpi) - np. Rada Języka Śląskiego przy
                                                    > Radzie Ministrów Autonomicznego Wopjewództwa Śląskiego.
                                                    > )

                                                    NIe zrozumieliśmy się. Nie chodziło mi o kryteria jezykowe, ale o kryteria
                                                    śląskości.

                                                    > )
                                                    > ) Użyłem słowa "przypuszczenie", co nie oznacza wiedzy. A wydaje mi się, że
                                                    > ) jesteś uprzedzony do RAŚ-istów jako takich.
                                                    > Raczej do prostych recept na poprawianie świata lub jego części jako takich.

                                                    NIe słyszałem jeszcze, by RAŚ uważał autonomię za panaceum na wszytskie
                                                    problemy "świata lub jego części". Wręcz przeciwnie - znane mi są wypowiedzi
                                                    liderów tego ugrupowania, świadczące o tym, że tak nie myślą.

                                                    > Bo mi się nie chciało tego czytać. Może ty mi napiszesz, jak RAŚ widzi
                                                    > perspektywy rozwiązania problemu opisanego w 1. poście tego wątku. Arnold
                                                    > zaproponował mi wejście na stronę RAŚ w związku z tym właśnie tematem.

                                                    To zapytaj Arnolda.

                                                    > Jakoś nikt się nie skarżył. Widać jesteś najbardziej wrażliwy i zaangażowany
                                                    > na tym forum.

                                                    To mi pochlebia;-) Zauważ jednak, że mało kto włączył się do dyskusji. To można
                                                    różnie interpretować.

                                                    > ) Spodziewałem sie raczej czegoś o pierwszych rodzicach w Raju;-)
                                                    > Dlaczego?
                                                    Dlaczego nie?
                                                    > )
                                                    > ) Prusy nie należały do SIR,
                                                    > Wytłumacz ten skrót.

                                                    Sacrum Imperium Romanum.
                                                    > a kantony Szwajcarskie wystąpiły z Rzeszy. Obszar
                                                    > ) niemieckojęzyczny sprzed czystek etnicznych
                                                    > Które były po niemieckogennych czystkach jak dalekie echo po wielkim bum...

                                                    To chyba obsesja. Będziemy się teraz spierać, kto zaczął i ile kto wypęził
                                                    niewinnych ludzi?

                                                    > ) Nie z wszystkich dialektów powstał język niemiecki. Większość nie
                                                    > partycypowala w jego kształtowaniu. Uznano je za niemieckie wtórnie - jako
                                                    > zbliżone do już opracowanego standardu.
                                                    > A ile tych "wtórnie niemieckich dialektów" uważa się za odrębne języki?

                                                    Za odrębne języki spokrewnione z dialektami, na bazie których powstał
                                                    niemiecki, to niderlandzki, alemański (niektórzy twierdzą, że to tylko
                                                    dialekt), a niektórzy uznają np. też odrębność Plattdeutsch. O tym co jest
                                                    językiem a co dialektem nie decyduja jęzkoznawcy, lecz politycy.


                                                    > To jakim innym przymiotnikiem nazwiesz ten obszar językowy?
                                                    > Może "praniemiecki"?

                                                    Po pierwsze - kto powiedział, że istniał taki obszar językowy, który trzeba
                                                    nazwać? PO drugie - można posłużyć się sformułowaniem - "wschodniogermański".

                                                    > )) Brawo! Tyle, że sam dokonujesz wyboru. Dlaczego nie cofnąć się do traktatu
                                                    > ) wersalskiego albo np. rozbiorów Polski?
                                                    > Głódnemu chleb na myśli?
                                                    A kto miałby nas, tj. Śląsk, zabrać?
                                                    > A po co w takim razie użyłeś określenia "prowincjonalny"?

                                                    Zaproponuj inne określenie.
                                                    > )
                                                    > ) ) )
                                                    > )
                                                    > ) Ograniczenia natury ludzkiej (znowu wracamy do problemu esencji) wymuszają
                                                    > ) wybiórczość.
                                                    > Rozwiń tą myśl.

                                                    Rozum ludzki jest w stanie ogarnąć jedynie ograniczoną liczbę faktów - selekcja
                                                    jest zatem konieczna.

                                                    > Poza tym co jest faktem? Bo na razie piszesz, że coś może budzić niechęć, a
                                                    > nie, że budzi.
                                                    > Czepiasz się słówek jak kauzyperda, który nie wie, jak przekonać do swego
                                                    > stanowiska.

                                                    Przyganiał kocioł garnkowi.
                                                    >
                                                    > ) ) Ale mi chodziło o konstytucyjne regulacje odnośnie uprawnień Sejmu,
                                                    rządu,
                                                    > ) ) samorządu wojewódzkiego itd.
                                                    > )
                                                    > ) Większość z nich nie stoi na przeszkodzie wprowadzeniu regionów
                                                    > autonomicznych.
                                                    > Wystarczy jedna. Z logiki to ty jesteś arcycienki. Węglokrady też nie łamią
                                                    > większości przepisów Kodksu Karnego.
                                                    > )
                                                    "Popełniłeś błąd logiczny polegający na dostrzeżeniu implikacji tam, gdzie jej
                                                    nie ma".
                                                    A na marginesie pisałem "większość" a nie wszystkie, bo nie miałem pod ręką
                                                    tekstu konstytucji.


                                                    > Jak chcesz zmieniać konstytucję RP w celu umożliwienia powstania autonomii
                                                    > Śląska, skoro większość obywateli jest przeciwna tej autonomii?

                                                    Ale już mniej jest przeciwnych autonomii jakichkolwiek regionów RP. Poza tym
                                                    kiedyś większość była przeciwna zniesieniu niewolnictwa, a niewolnictwa już od
                                                    dłuższego czasu nie ma.


                                                    > Nie obchodzi cię kodeks karny państwa w którym żyjesz? Kolejny dowód, że
                                                    > zwolennicy autonomii Śląska to oszołomy.

                                                    Hej, panie logik. Napisałem, że nie interesują mnie podobne zapisy a nie cały
                                                    kodeks. Jak już napisałem jestem wybiórczy. Rozumiem, że przed 1989 r. bardzo
                                                    przejmowąłeś się przyjaźnią z ZSRR, wpisaną w dokument wyższej rangi niż KK.
                                                    Mam nadzieję, że nie należałeś do oszołomów, którzy tę przyjaźń kwestionowali.

                                                    > ) Jedność państwa to dogmat dla zniewolonych przez
                                                    > ) władzę.
                                                    > To idź na komisariat i napluj funkcjonariuszowi na godło na czapce, wolny
                                                    > człowieku. Albo spróbuj wynieść broń - przecież uważasz, że obywatele sami
                                                    > powinni używać broni dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Ale oczywiście
                                                    tego
                                                    > nie zrobisz wbrew swoim poglądom, bo jak wszyscy Ślązacy jesteś tchórzem
                                                    > dbającym najbardziej o własne interesy. Z drugiej strony sam pewnie
                                                    chciałbyś,
                                                    > żeby władza chroniła przestrzegania przepisów dotyczących wymarzonej przez
                                                    > ciebie autonomii Śląska.

                                                    No takiej nerwowej reakcji się nie spodziewałem;-) Skoro mam do czynienia z
                                                    guru logiki, proszę o przedstawienie rodzaju wnioskowania, który przyniósł
                                                    ważkie spostrzeżenie, że wszyscy Ślązacy to tchórze.
                                                    Odwoływałem się do liberalizmu. Większość liberałów uważa, że państwo powinno
                                                    ograniczać się do obrony praw i wolności obywateli, tak, by korzystając z nich
                                                    obywatele nie naruszali praw i wolności innych osób. Zapisy o integralności
                                                    terytorialanej nie mieszczą się w tej koncepcji, a nawet są z nia sprzeczne.
                                                    Uważam, że regiony powinny miec prawo do secesji, jeżeli tego chce większość
                                                    ich mieszkańców.

                                                    > ) Czy klasyczne zasady dopuszczają zmianę stylu w ramach tej samej narracji?
                                                    > Gdzie ja zmieniam styl w ramach jednej narracji? Poza tym co innego kierować
                                                    > się jedną zasadą (uznaną za słuszną lub użyteczną) z jakiegoś systemu a co
                                                    > innego większością lub nawet wszystkimi. Popełniłeś błąd logiczny polegający
                                                    > na dosztrzeżeniu implikacji tam, gdzie jej nie ma.

                                                    Ostatnie zdanie mogę odbić w Twoją stronę jak piłeczkę. Zwracam też uwagę, że
                                                    moje ostatnie zdanie powyżej jest pytaniem.

                                                    > Pewnie stosujesz śląską dietę i masz już zaczątki sklerozy. Dlatego ociężale
                                                    > myślisz.

                                                    Dziękuję za diagnozę. Właśnie zastanawiałem się co ze mną nie tak.
                                                    > Rozwijał nie będę, bo
                                                    > ) musiałbym znowu powtarzać po innych - sądzę, że znasz publikacje von
                                                    Misesa,
                                                    > ) Hayeka i Friedmana.
                                                    > Na jakiej podstawie tak sądzisz???

                                                    Intuicja - obok objawienie główne źródło mojego poznania.


                                                    > ) Z taką wygłoszoną ex cathedra tezą trudno polemizować;-)
                                                    > I bardzo dobrze. Jakbyś chciał poznać argumentację za nią przemawiającą,
                                                    > możesz przeczytać św. Tomasza "Summa teologica". Sam się muszę kiedyś
                                                    > przymusić.
                                                    > )

                                                    Wolę postawę Tertuliana ("credo quam absurdum") - pewni dlatego, że nie był tak
                                                    płodny jak Tomaszek, a główna myśl można streścić w jednym zdaniu.

                                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? 31.03.03, 13:43
                                                    slezan napisał:

                                                    ) NIe zrozumieliśmy się. Nie chodziło mi o kryteria jezykowe, ale o kryteria
                                                    ) śląskości.
                                                    Trzeba było napisać, o jakie kryteria chodzi. Nie muszę pamiętać wszystkich
                                                    szczegółów tego, co na tym forum piszę. Bardziej czuję się zaangażowany w
                                                    forum
                                                    http://www1.gazeta.pl/forum/forum/790620,30353,790602.html?f=10607
                                                    Jeżeli jutro napiszę na tym forum, że się poczułem Ślązakiem, to się nim
                                                    stanę? A potem napiszę o relacjach pomiędzy Śląskiem i Zagłębiem coś, co nie
                                                    spodoba się Arnoldowi, to znowu nazwie mnie Zagłębiakiem. Bez sensu.
                                                    ) NIe słyszałem jeszcze, by RAŚ uważał autonomię za panaceum na wszytskie
                                                    ) problemy "świata lub jego części".
                                                    Ale takie wrażenie odniosłem po tym, jak Arnold w odpowiedzi na moje pytanie
                                                    dot. sposobów rozwiązania problemów Śląska podał link do strony RAŚ
                                                    ) Wręcz przeciwnie - znane mi są wypowiedzi
                                                    ) liderów tego ugrupowania, świadczące o tym, że tak nie myślą.
                                                    Możesz zacytować?
                                                    )
                                                    ) ) Bo mi się nie chciało tego czytać. Może ty mi napiszesz, jak RAŚ widzi
                                                    ) ) perspektywy rozwiązania problemu opisanego w 1. poście tego wątku. Arnold
                                                    ) ) zaproponował mi wejście na stronę RAŚ w związku z tym właśnie tematem.
                                                    )
                                                    ) To zapytaj Arnolda.
                                                    Niniejszym się pytam.
                                                    )
                                                    ) ) Jakoś nikt się nie skarżył. Widać jesteś najbardziej wrażliwy i zaangażowa
                                                    ) ny
                                                    ) ) na tym forum.
                                                    )
                                                    ) To mi pochlebia;-) Zauważ jednak, że mało kto włączył się do dyskusji. To
                                                    można różnie interpretować.
                                                    A do jakiej interpretacji się przychylasz? Za to ty starczasz za co najmniej 5
                                                    typowych dyskutantów...
                                                    )
                                                    ) ) ) Prusy nie należały do SIR,
                                                    ) ) Wytłumacz ten skrót.
                                                    )
                                                    ) Sacrum Imperium Romanum.
                                                    Ale były we władaniu monarchy, który miał siedzibę w Berlinie znajdującym się
                                                    w granicach Ceszrstwa, więc de facto były i tak we władaniu cesarza
                                                    niemieckiego. Innymi słowy - Prusy były zjednoczone z Branderburgią, Śląskiem
                                                    i innymi posiadłościami Hohenzollernów które były zjednoczone z resztą
                                                    Cesarstwa, co usprawiedliwia użycie pojęcia "ponowne zjednoczenie".
                                                    ) ) a kantony Szwajcarskie wystąpiły z Rzeszy. Obszar
                                                    ) ) ) niemieckojęzyczny sprzed czystek etnicznych
                                                    ) ) Które były po niemieckogennych czystkach jak dalekie echo po wielkim bum..
                                                    ) .
                                                    )
                                                    ) To chyba obsesja. Będziemy się teraz spierać, kto zaczął i ile kto wypęził
                                                    ) niewinnych ludzi?
                                                    Wiadomo,że Niemcy więcej od Polaków. Gentalmeni nie byskutują na temat faktów.
                                                    )
                                                    ) ) ) Nie z wszystkich dialektów powstał język niemiecki. Większość nie
                                                    ) ) partycypowala w jego kształtowaniu. Uznano je za niemieckie wtórnie - jako
                                                    )
                                                    ) ) zbliżone do już opracowanego standardu.
                                                    ) ) A ile tych "wtórnie niemieckich dialektów" uważa się za odrębne języki?
                                                    )
                                                    ) Za odrębne języki spokrewnione z dialektami, na bazie których powstał
                                                    ) niemiecki, to niderlandzki, alemański (niektórzy twierdzą, że to tylko
                                                    ) dialekt),
                                                    ) a niektórzy uznają np. też odrębność Plattdeutsch. O tym co jest
                                                    ) językiem a co dialektem nie decyduja jęzkoznawcy, lecz politycy.
                                                    Czyli różnica pomiędzy dialektem a językiem jest sprawą arbitralnej decyzji
                                                    albo umowy. Właśnie coś takiego chciałem przeczytać. Który polityk zdecydował,
                                                    że śląski to odrębny język.
                                                    K
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) To jakim innym przymiotnikiem nazwiesz ten obszar językowy?
                                                    ) ) Może "praniemiecki"?
                                                    )
                                                    ) Po pierwsze - kto powiedział, że istniał taki obszar językowy, który trzeba
                                                    ) nazwać?
                                                    A nie istniał obszar występowania dialektów, z których powstał język
                                                    niemiecki. Stosowanie nazw powoduje, że używanie języka staje się znacznie
                                                    prostsze.
                                                    ) PO drugie - można posłużyć się sformułowaniem - "wschodniogermański".
                                                    Rozsądna propozycja.
                                                    )
                                                    ) ) )) Brawo! Tyle, że sam dokonujesz wyboru. Dlaczego nie cofnąć się do trakt
                                                    ) atu
                                                    ) ) ) wersalskiego albo np. rozbiorów Polski?
                                                    ) ) Głódnemu chleb na myśli?
                                                    ) A kto miałby nas, tj. Śląsk, zabrać?
                                                    Sam, kiedy napisałem o sformułowaniach użytych na stronie RAŚ, że są to
                                                    rusycyzmy, posądziłeś mnie o szowinistyczne skojarzenia.
                                                    ) ) A po co w takim razie użyłeś określenia "prowincjonalny"?
                                                    )
                                                    ) Zaproponuj inne określenie.
                                                    Mogłeś nie obdarzać języka polskiego żadnym epitetem i byłby spokój.
                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) ) )
                                                    ) ) )
                                                    ) ) Poza tym co jest faktem? Bo na razie piszesz, że coś może budzić niechęć,
                                                    ) a
                                                    ) ) nie, że budzi.
                                                    ) ) Czepiasz się słówek jak kauzyperda, który nie wie, jak przekonać do swego
                                                    ) ) stanowiska.
                                                    )
                                                    ) Przyganiał kocioł garnkowi.
                                                    Do jakiego stanowiska chcę cię przekonać? To ja się pytam w tym wątku, co
                                                    śląscy patrioci myślą na temat perspektyw wyjścia z sytacji na liniach
                                                    kolejowych.
                                                    ) )
                                                    ) ) ) ) Ale mi chodziło o konstytucyjne regulacje odnośnie uprawnień Sejmu,
                                                    ) rządu,
                                                    ) ) ) ) samorządu wojewódzkiego itd.
                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) Większość z nich nie stoi na przeszkodzie wprowadzeniu regionów
                                                    ) ) autonomicznych.
                                                    ) ) Wystarczy jedna. Z logiki to ty jesteś arcycienki. Węglokrady też nie łami
                                                    ) ą
                                                    ) ) większości przepisów Kodksu Karnego.
                                                    ) ) )
                                                    ) "Popełniłeś błąd logiczny polegający na dostrzeżeniu implikacji tam, gdzie
                                                    jej
                                                    ) nie ma".
                                                    Co jest tą nieistniejącą implikacją, której nie dostrzegłem?
                                                    ) A na marginesie pisałem "większość" a nie wszystkie, bo nie miałem pod ręką
                                                    ) tekstu konstytucji.
                                                    Jest w internecie. Jak cytowany przeze mnie Kodeks Karny.
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Jak chcesz zmieniać konstytucję RP w celu umożliwienia powstania autonomii
                                                    )
                                                    ) ) Śląska, skoro większość obywateli jest przeciwna tej autonomii?
                                                    )
                                                    ) Ale już mniej jest przeciwnych autonomii jakichkolwiek regionów RP. Poza tym
                                                    ) kiedyś większość była przeciwna zniesieniu niewolnictwa, a niewolnictwa już
                                                    od
                                                    ) dłuższego czasu nie ma.
                                                    A jakich argumentów chciałbyś użyć, żeby przekonać do idei autonomizacji
                                                    Polski np. mieszkańców Podlasia?
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Nie obchodzi cię kodeks karny państwa w którym żyjesz? Kolejny dowód, że
                                                    ) ) zwolennicy autonomii Śląska to oszołomy.
                                                    )
                                                    ) Hej, panie logik. Napisałem, że nie interesują mnie podobne zapisy a nie
                                                    cały
                                                    ) kodeks. Jak już napisałem jestem wybiórczy.
                                                    Ale wystarczy złamać jeden przepis prawny Kodeksy Karnego, żeby obrazić
                                                    majestat Rzeczypospolitej, która go wydała i podlegać Kodeksowi Karnemu
                                                    Wykonawczemu. Złamanie jednej reguły jakiegoś zbioru zasad świadczy o braku
                                                    szacunku dla całości i jej autora. To tak, jakby powiedzieć "jestem ogólnie
                                                    uczciwy, tylko czasem kardnę".
                                                    ) Rozumiem, że przed 1989 r. bardzo
                                                    ) przejmowąłeś się przyjaźnią z ZSRR, wpisaną w dokument wyższej rangi niż KK.
                                                    A ty się tym nie przejmowałeś?
                                                    ) Mam nadzieję, że nie należałeś do oszołomów, którzy tę przyjaźń
                                                    kwestionowali.
                                                    Przed 1989 to nie było państwo demokratyczne.
                                                    )
                                                    ) ) ) Jedność państwa to dogmat dla zniewolonych przez
                                                    ) ) ) władzę.
                                                    ) ) To idź na komisariat i napluj funkcjonariuszowi na godło na czapce, wolny
                                                    ) ) człowieku. Albo spróbuj wynieść broń - przecież uważasz, że obywatele sami
                                                    )
                                                    ) ) powinni używać broni dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Ale oczywiście
                                                    ) tego
                                                    ) ) nie zrobisz wbrew swoim poglądom, bo jak wszyscy Ślązacy jesteś tchórzem
                                                    ) ) dbającym najbardziej o własne interesy. Z drugiej strony sam pewnie
                                                    ) chciałbyś,
                                                    ) ) żeby władza chroniła przestrzegania przepisów dotyczących wymarzonej przez
                                                    )
                                                    ) ) ciebie autonomii Śląska.
                                                    )
                                                    ) No takiej nerwowej reakcji się nie spodziewałem;-)
                                                    A myślisz, że można mnie rozgryźć i przewidzieć moje wypowiedzi, żeby mną
                                                    manipulować? Jakby ci dali pałą w antypaństwowy ryj, tobyś miał prawo narzekać
                                                    na czyjąś nerwowość. Jak pisał św. Tomasz z Akwinu, gniew jest cnotą.

                                                    Skoro mam do czynienia z
                                                    ) guru logiki, proszę o przedstawienie rodzaju wnioskowania, który przyniósł
                                                    ) ważkie spostrzeżenie, że wszyscy Ślązacy to tchórze.
                                                    W jeszcze większym stopniu jestem guru fizyki i jej filozofii. Wg. Karla
                                                    Poppera (filozofia którego zdanie podziela większość filozofujących fizyków)
                                                    teorii odwołujących się do danych empirycznych nie można dowieść, można
                                                    natomiast obalić niektóre z nich. Więc pokaż, jaki jesteś odważny i zr
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 01.04.03, 12:42
                                                    arcykr3 napisał:

                                                    > Jeżeli jutro napiszę na tym forum, że się poczułem Ślązakiem, to się nim
                                                    > stanę? A potem napiszę o relacjach pomiędzy Śląskiem i Zagłębiem coś, co nie
                                                    > spodoba się Arnoldowi, to znowu nazwie mnie Zagłębiakiem. Bez sensu.

                                                    Tak się przejmujesz tym co inni o Tobie piszą? Ja wiem za kogo się uważam i
                                                    cudza opinia nie jest w stanie zmienić mojego wewnętrznego pzrekonania. Inna
                                                    sprawa, że nawet jeśli napiszesz, że się czujesz, to nie znaczy że czujesz się
                                                    faktycznie. Możesz np. żartować;-)

                                                    > ) NIe słyszałem jeszcze, by RAŚ uważał autonomię za panaceum na wszytskie
                                                    > ) problemy "świata lub jego części".
                                                    > ) Wręcz przeciwnie - znane mi są wypowiedzi
                                                    > ) liderów tego ugrupowania, świadczące o tym, że tak nie myślą.
                                                    > Możesz zacytować?

                                                    Nie mogę, ale mogę wskazać kiedy te wypowiedzi padły. W lutym ubiegłego roku w
                                                    Opolu na tzw. Górnośląskim Okrągłym Stole - cytowane były bodajże przez "Nową
                                                    Trybunę Opolską". Można chyba sprawdzić w ich archiwum. Jeżeli mi nie wierzysz,
                                                    poszukam.


                                                    > Ale były we władaniu monarchy, który miał siedzibę w Berlinie znajdującym się
                                                    > w granicach Ceszrstwa, więc de facto były i tak we władaniu cesarza
                                                    > niemieckiego. Innymi słowy - Prusy były zjednoczone z Branderburgią, Śląskiem
                                                    > i innymi posiadłościami Hohenzollernów które były zjednoczone z resztą
                                                    > Cesarstwa, co usprawiedliwia użycie pojęcia "ponowne zjednoczenie".

                                                    To juz chyba zbyt naciagana interpretacja.

                                                    > ) To chyba obsesja. Będziemy się teraz spierać, kto zaczął i ile kto wypęził
                                                    > ) niewinnych ludzi?
                                                    > Wiadomo,że Niemcy więcej od Polaków. Gentalmeni nie byskutują na temat faktów.
                                                    > )

                                                    Komuniści wypędzili więcej ludzi niż naziści. To tyle jeśli chodzi o fakty.


                                                    > Czyli różnica pomiędzy dialektem a językiem jest sprawą arbitralnej decyzji
                                                    > albo umowy. Właśnie coś takiego chciałem przeczytać. Który polityk
                                                    zdecydował,
                                                    > że śląski to odrębny język.

                                                    Wystarczy, że istnieje grupa ludzi, którzy mają wolę podnieść śląski do rangi
                                                    języka - kwestią ich uporu i czasu jest osiągnięcie tego celu (czyli powszechne
                                                    uznanie śląskiego za język).

                                                    > Mogłeś nie obdarzać języka polskiego żadnym epitetem i byłby spokój.
                                                    > )

                                                    Przypominam, że poszło o to, do jakiej szkoły posłać dzieciaka - ważna sprawa
                                                    dla odpowiedzialnych rodziców.

                                                    > Do jakiego stanowiska chcę cię przekonać? To ja się pytam w tym wątku, co
                                                    > śląscy patrioci myślą na temat perspektyw wyjścia z sytacji na liniach
                                                    > kolejowych.

                                                    To co każdy rozsądny czowiek na temat egzekwowania słusznych i zrozumiałych
                                                    praw.

                                                    > ) "Popełniłeś błąd logiczny polegający na dostrzeżeniu implikacji tam, gdzie
                                                    > jej
                                                    > ) nie ma".
                                                    > Co jest tą nieistniejącą implikacją, której nie dostrzegłem?

                                                    Którą dosrzegłeś. Otóż nie stwierdziłem, że to, iż większość zapisów
                                                    konstytucyjnych nie stoi na przeszkodzie wprowadzenia autonomii, oznacza, że
                                                    można ją wprowadzić bez zmiany konstytucji.
                                                    > Jest w internecie. Jak cytowany przeze mnie Kodeks Karny.

                                                    Wiem, ale jest to nieco przydługi dokument i nie chcialo mi się go studiować
                                                    pisząc post. Wstyd się przyznać.
                                                    > )
                                                    > )
                                                    > A jakich argumentów chciałbyś użyć, żeby przekonać do idei autonomizacji
                                                    > Polski np. mieszkańców Podlasia?

                                                    A myślisz, że oni kochają Warszawę?


                                                    > Ale wystarczy złamać jeden przepis prawny Kodeksy Karnego, żeby obrazić
                                                    > majestat Rzeczypospolitej, która go wydała i podlegać Kodeksowi Karnemu
                                                    > Wykonawczemu. Złamanie jednej reguły jakiegoś zbioru zasad świadczy o braku
                                                    > szacunku dla całości i jej autora. To tak, jakby powiedzieć "jestem ogólnie
                                                    > uczciwy, tylko czasem kardnę".

                                                    Majestat państwa (jakiegokolwiek - może z wyjątkiem Królestwa Bożego) obchodzi
                                                    mnie, podobnie jak rzeczony zapis, tyle co zeszłoroczny śnieg. Mam szacunek dla
                                                    wolności innych obywateli, a nie dla państwa, jako instytucji, zwłaszcza,
                                                    jeżeli jest to państwo chore.

                                                    > ) Rozumiem, że przed 1989 r. bardzo
                                                    > ) przejmowąłeś się przyjaźnią z ZSRR, wpisaną w dokument wyższej rangi niż
                                                    KK.
                                                    > A ty się tym nie przejmowałeś?

                                                    Nie.

                                                    > ) Mam nadzieję, że nie należałeś do oszołomów, którzy tę przyjaźń
                                                    > kwestionowali.
                                                    > Przed 1989 to nie było państwo demokratyczne.

                                                    Dla mnie ważne jestto, że nie było liberalne. I wciąż nie jest.



                                                    > )
                                                    > ) No takiej nerwowej reakcji się nie spodziewałem;-)
                                                    > A myślisz, że można mnie rozgryźć i przewidzieć moje wypowiedzi, żeby mną
                                                    > manipulować? Jakby ci dali pałą w antypaństwowy ryj, tobyś miał prawo
                                                    narzekać
                                                    > na czyjąś nerwowość. Jak pisał św. Tomasz z Akwinu, gniew jest cnotą.

                                                    A prawo do narzekania nie jest składową wolności słowa? Jestem wstrząśnięty tym
                                                    zamachem na me obywatelskie prawa! Co do gniewu to wydawało mi się, że to jeden
                                                    z grzechów głównych.


                                                    >
                                                    > Skoro mam do czynienia z
                                                    > ) guru logiki, proszę o przedstawienie rodzaju wnioskowania, który przyniósł
                                                    > ) ważkie spostrzeżenie, że wszyscy Ślązacy to tchórze.
                                                    > W jeszcze większym stopniu jestem guru fizyki i jej filozofii. Wg. Karla
                                                    > Poppera (filozofia którego zdanie podziela większość filozofujących fizyków)
                                                    > teorii odwołujących się do danych empirycznych nie można dowieść, można
                                                    > natomiast obalić niektóre z nich. Więc pokaż, jaki jesteś odważny i zr

                                                    Nie pytam o dowód, ale o wnioskowanie.
                                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? 01.04.03, 21:31
                                                    slezan napisał:

                                                    ) arcykr3 napisał:
                                                    )
                                                    ) ) Jeżeli jutro napiszę na tym forum, że się poczułem Ślązakiem, to się nim
                                                    ) ) stanę? A potem napiszę o relacjach pomiędzy Śląskiem i Zagłębiem coś, co n
                                                    ) ie
                                                    ) ) spodoba się Arnoldowi, to znowu nazwie mnie Zagłębiakiem. Bez sensu.
                                                    )
                                                    ) Tak się przejmujesz tym co inni o Tobie piszą?
                                                    Raczej (jako "logika") mnie drażni ta cecha Ślązaków, że na podstawie dalece
                                                    niekompletnych danych wyciągają daleko idące wnioski na temat innych.
                                                    ) Ja wiem za kogo się uważam i
                                                    ) cudza opinia nie jest w stanie zmienić mojego wewnętrznego pzrekonania. Inna
                                                    ) sprawa, że nawet jeśli napiszesz, że się czujesz, to nie znaczy że czujesz
                                                    się
                                                    ) faktycznie. Możesz np. żartować;-)
                                                    No to skąd wiadomo, kto jest Ślązakiem (mowa o innych ludziach niż podmiot
                                                    poznający), jeśli deklaracja może być potraktowana jako np. żart w mniej
                                                    zobowiązujących okolicznościach lub jako np. kamuflaż w okolicznościach
                                                    poważniejszych? Jak wejść w czyjąś duszę?

                                                    Chce ci się szukać w archiwum? Nie za dużo wysiłku z mojego powodu?
                                                    )
                                                    ) ) Ale były we władaniu monarchy, który miał siedzibę w Berlinie znajdującym
                                                    ) się
                                                    ) ) w granicach Ceszrstwa, więc de facto były i tak we władaniu cesarza
                                                    ) ) niemieckiego. Innymi słowy - Prusy były zjednoczone z Branderburgią, Śląsk
                                                    ) iem
                                                    ) ) i innymi posiadłościami Hohenzollernów które były zjednoczone z resztą
                                                    ) ) Cesarstwa, co usprawiedliwia użycie pojęcia "ponowne zjednoczenie".
                                                    )
                                                    ) To juz chyba zbyt naciagana interpretacja.
                                                    Dlaczego? "Przyjaciel mego przyjaciela jest moim przyjacielem". Chyba
                                                    cesarz "niemieckorzymski" miał wpływ na to, co się działo w Prusach
                                                    Wschodnich?

                                                    ) Komuniści wypędzili więcej ludzi niż naziści. To tyle jeśli chodzi o fakty.
                                                    A liczba ofiar śmiertelnych?
                                                    )
                                                    ) ) Czyli różnica pomiędzy dialektem a językiem jest sprawą arbitralnej decyzj
                                                    ) i
                                                    ) ) albo umowy. Właśnie coś takiego chciałem przeczytać. Który polityk
                                                    ) zdecydował,
                                                    ) ) że śląski to odrębny język.
                                                    )
                                                    ) Wystarczy, że istnieje grupa ludzi, którzy mają wolę podnieść śląski do
                                                    rangi
                                                    ) języka - kwestią ich uporu i czasu jest osiągnięcie tego celu (czyli ?)
                                                    powszechne uznanie śląskiego za język).
                                                    Nie czas im to czasu, jeżeli ten "język" nie ma zdefiniowanej formy pisanej i
                                                    moje sugestie, żeby taką formowę ustandaryzować, są odrzucane na tym forum? Ja
                                                    bym się wstydził takiego "języka". W Katowicach jest wielkie dyktando języka
                                                    polskiego a nie ma dyktanda śląskiego - czy to nie żałosna sytuacja w
                                                    ulubionym mieście np. Arnold?
                                                    )
                                                    ) ) Mogłeś nie obdarzać języka polskiego żadnym epitetem i byłby spokój.
                                                    ) ) )
                                                    )
                                                    ) Przypominam, że poszło o to, do jakiej szkoły posłać dzieciaka - ważna
                                                    sprawa
                                                    ) dla odpowiedzialnych rodziców.
                                                    "Dzieciaka"? - to określenie pochodzi z gwar mazowieckich. Nie wstyd go
                                                    stosować na forum Katowice i to będąc orędownikiem śląskości?
                                                    Ciekawe, skąd pochodzą twoi przodkowie.
                                                    Podobnie drażni mnie, kiedy pod katowickim rondem (W sumie co za obraźliwe
                                                    określenie. Tacy np. Poznaniacy, kiedy słyszą to określenie, myślą pewnie, że
                                                    w Katowicach jest tylko 1 rondo. Z kolei nazwa "Rondo im. J. Ziętka"
                                                    rozdrażniłaby pewnie arnoldopodobnych. Jeszcze się taki nie narodził, co by
                                                    wszystkim dogodził) grane są takie same melodie, które możnaby usłyszyć na
                                                    warszawskim bazarze.
                                                    Podtrzymuję swoje zdanie. Mogłeś napisać np. "lepiej jest posłać dziecko do
                                                    takiej szkoły, w której obowiązuje szerzej używany język wykładowy".
                                                    Inna sprawa, że twoje założenie "trzeba posłać dziecko tam, gdzie nauczy się
                                                    powszacniej znanego języka" prowadzi do wniosku, że powinien to byś język
                                                    angielski.
                                                    )
                                                    ) ) Do jakiego stanowiska chcę cię przekonać? To ja się pytam w tym wątku, co
                                                    ) ) śląscy patrioci myślą na temat perspektyw wyjścia z sytacji na liniach
                                                    ) ) kolejowych.
                                                    )
                                                    ) To co każdy rozsądny czowiek na temat egzekwowania słusznych i zrozumiałych
                                                    ) praw.
                                                    Których dokładnie?
                                                    )
                                                    ) ) ) "Popełniłeś błąd logiczny polegający na dostrzeżeniu implikacji tam, gdz
                                                    ) ie
                                                    ) ) jej
                                                    ) ) ) nie ma".
                                                    ) ) Co jest tą nieistniejącą implikacją, której nie dostrzegłem?
                                                    ) Otóż nie stwierdziłem, że to, iż większość zapisów
                                                    ) konstytucyjnych nie stoi na przeszkodzie wprowadzenia autonomii, oznacza, że
                                                    ) można ją wprowadzić bez zmiany konstytucji.
                                                    Ale jak chcesz zmienić polską konstytucję? Samoobrona z wyborów na wybory
                                                    zdobywa coraz większe poparcie a do uchwalania konstytucji nadaje się jak
                                                    świnia do ciągnięcia składów InterCity.

                                                    ) ) A jakich argumentów chciałbyś użyć, żeby przekonać do idei autonomizacji
                                                    ) ) Polski np. mieszkańców Podlasia?
                                                    )
                                                    ) A myślisz, że oni kochają Warszawę?
                                                    Z tego "braku miłości" nie wynika, żeby chcieli autonomii. Jeżeli śląscy
                                                    zwolennicy autonomii argumentują, że Śląsk daje więcej procentowo "do
                                                    wspólnego kotła", niż otrzymuje w zamian, to mieszkańcy najuboższych regionów
                                                    Polski rozumując analogicznie (chociaż "w drugą stronę") mogą dojść do
                                                    wniosku, że im autonomizacja RP się nie opłaca. Jeżeli relatywnie (naj)bogatsi
                                                    będą dawać mniej "do wspólnego wora", to relatywnie (naj)biedniejsi będą
                                                    musieli dostawać mniej. To nie jest tak, że wszystkie pieniądze trafiające "do
                                                    centrali" idą na potrzeby miasta stołecznego.
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Ale wystarczy złamać jeden przepis prawny Kodeksy Karnego, żeby obrazić
                                                    ) ) majestat Rzeczypospolitej, która go wydała i podlegać Kodeksowi Karnemu
                                                    ) ) Wykonawczemu. Złamanie jednej reguły jakiegoś zbioru zasad świadczy o brak
                                                    ) u
                                                    ) ) szacunku dla całości i jej autora. To tak, jakby powiedzieć "jestem ogólni
                                                    ) e
                                                    ) ) uczciwy, tylko czasem kardnę".
                                                    )
                                                    ) Majestat państwa (jakiegokolwiek - może z wyjątkiem Królestwa Bożego)
                                                    obchodzi
                                                    ) mnie, podobnie jak rzeczony zapis, tyle co zeszłoroczny śnieg.
                                                    Ale obchodzi to państwo, które jest organizacją terytorialną, powszechną i
                                                    przymusową.
                                                    ) Mam szacunek dla wolności innych obywateli, a nie dla państwa, jako
                                                    ) instytucji, zwłaszcza, jeżeli jest to państwo chore.

                                                    Art. 28.

                                                    1.Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego w koronie w
                                                    czerwonym polu.
                                                    2.Barwami Rzeczypospolitej Polskiej są kolory biały i czerwony.
                                                    3.Hymnem Rzeczypospolitej Polskiej jest Mazurek Dąbrowskiego.
                                                    4.Godło, barwy i hymn Rzeczypospolitej Polskiej podlegają ochronie prawnej.
                                                    5.Szczegóły dotyczące godła, barw i hymnu określa ustawa.

                                                    Art. 82.

                                                    Obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność Rzeczypospolitej Polskiej oraz
                                                    troska o dobro wspólne.

                                                    Art. 83.

                                                    Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.

                                                    Art. 84.

                                                    Każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym
                                                    podatków, określonych w ustawie.

                                                    Art. 85.

                                                    1.Obowiązkiem obywatela polskiego jest obrona Ojczyzny.
                                                    2.Zakres obowiązku służby wojskowej określa ustawa.
                                                    3.Obywatel, któremu przekonania religijne lub wyznawane zasady moralne nie
                                                    pozwalają na odbywanie służby wojskowej, może być obowiązany do służby
                                                    zastępczej na zasadach określonych w ustawie.
                                                    )
                                                    ) ) ) Rozumiem, że przed 1989 r. bardzo
                                                    ) ) ) przejmowąłeś się przyjaźnią z ZSRR, wpisaną w dokument wyższej rangi niż
                                                    )
                                                    ) KK.
                                                    ) ) A ty się tym nie przejmowałeś?
                                                    ) Nie.
                                                    Z powodu wieku czy nie tylko?
                                                    )
                                                    ) ) ) Mam nadzieję, że nie należałeś do oszołomów, którzy tę przyjaźń
                                                    ) ) kwestionowali.
                                                    ) ) Przed 1989 to nie było państwo demokratyczne.
                                                    )
                                                    ) Dla mnie ważne jest to, że nie było liberalne. I wciąż nie jest.

                                                    Zwłaszcza w twoim pojęciu nie jest. I bardzo dobrze. Liberalizm słabo pasuje
                                                    do nauki społecznej Kościoła.
                                                    Swoją drogą śląskiemu "duchowi narodowemu" bardziej odpowiadałby konserwatyzm
                                                    lub chadecja.

                                                    ) ) ) No takiej nerwowej reakcji się nie spodziewałem;-)
                                                    ) ) A myślisz, że można mnie rozgryźć i przewidzieć moje wypowiedzi, żeby mną
                                                    ) ) manipulować? Jakby ci dali pałą w antypaństwowy ryj, tobyś miał prawo
                                                    ) narzekać
                                                    ) ) na czyjąś nerwowość. Jak pisał św. Tomasz z Akwinu, gniew jest cnotą.
                                                    )
                                                    ) A prawo do narzekania
                                                  • arcykr3 ciąg dalszy 01.04.03, 21:39
                                                    > A prawo do narzekania nie jest składową wolności słowa? Jestem wstrząśnięty
                                                    tym zamachem na me

                                                    obywatelskie prawa! Co do gniewu to wydawało mi się, że to jeden z grzechów
                                                    głównych.
                                                    Grzech to rodzaj zła. Na temat zła św. Tomasz (któy też jest autorem listy
                                                    grzechów głównych,

                                                    podobnie jak grzechów przeciwko Duchowi Świętemu <nie licząc ostatniego>, o
                                                    których warto

                                                    przeczytać tutaj:
                                                    www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_55.htm
                                                    ) napisał dzieło "De malo".

                                                    > Nie pytam o dowód, ale o wnioskowanie.
                                                    To jest falsyfikowalna hipoteza, tak jak w fizyce albo biologii.
                                                  • slezan Re: ciąg dalszy 02.04.03, 14:28
                                                    arcykr3 napisał:

                                                    > Grzech to rodzaj zła. Na temat zła św. Tomasz (któy też jest autorem listy
                                                    > grzechów głównych,
                                                    >
                                                    > podobnie jak grzechów przeciwko Duchowi Świętemu <nie licząc ostatniego>,
                                                    > o
                                                    > których warto
                                                    >
                                                    > przeczytać tutaj:
                                                    > <a href="www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-
                                                    sd_55.htm"target="_blank">www.m
                                                    > ateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_55.htm</a>
                                                    > ) napisał dzieło "De malo".
                                                    >

                                                    Zapewne warto, ale nie wiem czy się skuszę. Spuścizna literacka Akwinaty poraża
                                                    mnie swoim rozmiarem.

                                                    > > Nie pytam o dowód, ale o wnioskowanie.
                                                    > To jest falsyfikowalna hipoteza, tak jak w fizyce albo biologii.

                                                    To wspominana wielokrotnie indukcja niezupełna, bowiem, jak sądzę, nie poddałeś
                                                    analizie wszytskich Ślązaków, stwierdzając u nich występowanie cechy
                                                    tchórzostwa.
                                                    Teza o tchórzostwie Ślązaków jest więc nieporównywalna np. do tezy o istnieniu
                                                    krasnoludków, której rzeczywiście nie można zanegować, bo to, że nikt ich dotąd
                                                    nie widział, nie świadczy o tym, że ich nie ma.
                                                  • arcykr3 Re: ciąg dalszy 02.04.03, 21:25
                                                    slezan napisał:

                                                    > arcykr3 napisał: >
                                                    > Zapewne warto, ale nie wiem czy się skuszę. Spuścizna literacka Akwinaty
                                                    poraża mnie swoim rozmiarem.
                                                    Śląskośc to też tradycyjna śląska cnota, żeby się trzymaćgłównego tematu wątku.
                                                    >
                                                    > > > Nie pytam o dowód, ale o wnioskowanie.
                                                    > > To jest falsyfikowalna hipoteza, tak jak w fizyce albo biologii.
                                                    >
                                                    > To wspominana wielokrotnie indukcja niezupełna, bowiem, jak sądzę, nie >
                                                    poddałeś analizie wszytskich Ślązaków, stwierdzając u nich występowanie cechy
                                                    > tchórzostwa.
                                                    A czy trzeba "poddać analizie" wszystkie wilki (nie obrażając wilków), żeby
                                                    coś o nich napisać i to w czasopiśmie naukowym a nie na forum prowinjonalnego
                                                    miasta?
                                                    > Teza o tchórzostwie Ślązaków jest więc nieporównywalna np. do tezy o
                                                    istnieniu
                                                    > krasnoludków.
                                                    Oczywiście, że istnieje coś takiego jak tchórzostwo Ślązaków, skoro na jednych
                                                    urodzinach niezbyt bliska moja krewna, przyznająca się do "ortodoksyjnej"
                                                    śląskości oskarżała swoich "rodaków" o tą cechę (choć nie użyła tego słowa).
                                                    Przykłady, które wymieniła, dotyczyły niechęci Ślązaków (pomimo posiadania
                                                    tych samych algo nawet wyższych kwalifikacji co napływowi) do zajmowania
                                                    wyższych stanowisk w kopalni, na której pracowała. Oczywiście to jest przykład
                                                    braku odwagi cywilnej. Co do braku odwagi wojskowej, to ukazują go
                                                    liczne "antybushowskie" wystąpienia Ballesta wzorowane, co chyba nie jest
                                                    przypadkiem, na typowej od kilkudziesięciu lat postawie niemieckiej.
                                                  • slezan Re: ciąg dalszy 03.04.03, 10:40
                                                    arcykr3 napisał:

                                                    > Śląskośc to też tradycyjna śląska cnota, żeby się trzymaćgłównego tematu
                                                    wątku.

                                                    Powinieneś oferować RAŚ swoje usługi jako główny ideolog śląskości;-)

                                                    > A czy trzeba "poddać analizie" wszystkie wilki (nie obrażając wilków), żeby
                                                    > coś o nich napisać i to w czasopiśmie naukowym a nie na forum prowinjonalnego
                                                    > miasta?

                                                    Znowu wypada mi skłonić się przed Twym brakiem uprzedzeń;-) Indukcja niezupełna
                                                    jest wnioskowaniem powszechnie stosowanym w naukach empirycznych, co nie
                                                    zmienia faktu, że jest zawodna.

                                                    > Oczywiście, że istnieje coś takiego jak tchórzostwo Ślązaków, skoro na
                                                    jednych
                                                    > urodzinach niezbyt bliska moja krewna, przyznająca się do "ortodoksyjnej"
                                                    > śląskości oskarżała swoich "rodaków" o tą cechę (choć nie użyła tego słowa).
                                                    > Przykłady, które wymieniła, dotyczyły niechęci Ślązaków (pomimo posiadania
                                                    > tych samych algo nawet wyższych kwalifikacji co napływowi) do zajmowania
                                                    > wyższych stanowisk w kopalni, na której pracowała. Oczywiście to jest
                                                    przykład
                                                    > braku odwagi cywilnej. Co do braku odwagi wojskowej, to ukazują go
                                                    > liczne "antybushowskie" wystąpienia Ballesta wzorowane, co chyba nie jest
                                                    > przypadkiem, na typowej od kilkudziesięciu lat postawie niemieckiej.

                                                    Teza, że wśród Ślązaków są tchórze jest nieporównywalna do tezy, że wszyscy
                                                    Ślązacy to tchórze. Wrodzona łagodność nie pozwala mi odwzajemnić pewnych
                                                    twierdzeń dotyczących znajomości zasad logiki.
                                                    A o odwadze pisał nie będę - wydaje mi się bowiem, że mam do czynienia z
                                                    interlokutorem o niewielkim doświadczeniu życiowym.
                                                  • arcykr3 Re: ciąg dalszy 03.04.03, 12:47
                                                    slezan napisał:

                                                    > Powinieneś oferować RAŚ swoje usługi jako główny ideolog śląskości;-)
                                                    A lie by zapłacili?
                                                    >
                                                    > > A czy trzeba "poddać analizie" wszystkie wilki (nie obrażając wilków), żeb
                                                    > y
                                                    > > coś o nich napisać i to w czasopiśmie naukowym a nie na forum prowinjonaln
                                                    > ego
                                                    > > miasta?
                                                    >
                                                    > Znowu wypada mi skłonić się przed Twym brakiem uprzedzeń;-) Indukcja
                                                    niezupełna jest wnioskowaniem powszechnie stosowanym w naukach empirycznych,
                                                    co nie
                                                    > zmienia faktu, że jest zawodna.
                                                    Oczywiście, że jest. Dlatego np. każda teoria fizyczna ma charakter
                                                    prowizoryczny. Żadanego jednak autora teorii fizycznej nie oskarża cię o to,
                                                    że jest uprzedzony w stosunku do np. natury oddziaływań.
                                                    >
                                                    > Teza, że wśród Ślązaków są tchórze jest nieporównywalna do tezy, że wszyscy
                                                    > Ślązacy to tchórze. Wrodzona łagodność nie pozwala mi odwzajemnić pewnych
                                                    > twierdzeń dotyczących znajomości zasad logiki.
                                                    Podaj mi przykład odważnego Ślązaka.
                                                  • slezan Re: ciąg dalszy 03.04.03, 14:16
                                                    arcykr3 napisał:

                                                    > > Powinieneś oferować RAŚ swoje usługi jako główny ideolog śląskości;-)
                                                    > A lie by zapłacili?

                                                    Nie wiem - musisz zapytać decydentów.

                                                    > Oczywiście, że jest. Dlatego np. każda teoria fizyczna ma charakter
                                                    > prowizoryczny. Żadanego jednak autora teorii fizycznej nie oskarża cię o to,
                                                    > że jest uprzedzony w stosunku do np. natury oddziaływań.

                                                    Śmiem twierdzić, że przypisywanie określonych cech, powszechnie uchodzących za
                                                    negatywne,pewnej społeczności, w dodatku na podstawie bardzo fragmentarycznych
                                                    obserwacji, jest wyrazem uprzedzeń.

                                                    > Podaj mi przykład odważnego Ślązaka.

                                                    Miałem kilku w rodzinie, ale o sprawach osobistych pisać nie zamierzam. Weźmy
                                                    zatem - idą po wskazanej przez Ciebie linii wojskowej - Helmutha von Pannwitz.
                                                    Czytałem o nim w jakimś artykule - chyba nawet na stronach RAŚ. Dowodził w
                                                    czasie wojny jednostkami kozackimi i wraz z nimi poszedł do sowieckiej niewoli,
                                                    mimo, że mógł uniknąc tego losu. Miłośnik rycerskich eposów usatysfakcjonowany
                                                    ?;-)
                                                  • Gość: arcykr3 Re: ciąg dalszy IP: *.devs.futuro.pl 03.04.03, 15:38
                                                    slezan napisał:

                                                    > arcykr3 napisał:
                                                    >
                                                    > > Oczywiście, że jest. Dlatego np. każda teoria fizyczna ma charakter
                                                    > > prowizoryczny. Żadanego jednak autora teorii fizycznej nie oskarża cię o t
                                                    > o,
                                                    > > że jest uprzedzony w stosunku do np. natury oddziaływań.
                                                    >
                                                    > Śmiem twierdzić, że przypisywanie określonych cech, powszechnie uchodzących
                                                    za
                                                    > negatywne,pewnej społeczności, w dodatku na podstawie bardzo
                                                    fragmentarycznych
                                                    > obserwacji, jest wyrazem uprzedzeń.
                                                    Fragmentarycznych? Żyję wśród nich 20 parę lat. I nie było
                                                    niczego "uprzedniego".
                                                    >
                                                    > > Podaj mi przykład odważnego Ślązaka.
                                                    >
                                                    > Miałem kilku w rodzinie, ale o sprawach osobistych pisać nie zamierzam.
                                                    Weźmy
                                                    > zatem - idą po wskazanej przez Ciebie linii wojskowej - Helmutha von
                                                    Pannwitz.
                                                    > Czytałem o nim w jakimś artykule - chyba nawet na stronach RAŚ. Dowodził w
                                                    > czasie wojny jednostkami kozackimi i wraz z nimi poszedł do sowieckiej
                                                    niewoli, mimo, że mógł uniknąc tego losu.
                                                    Też mi bohater - wóz kozaków.
                                                    Miłośnik rycerskich eposów usatysfakcjonowany
                                                    Dlaczego jestem "miłośnikiem rycerskich eposów"?
                                                  • slezan Re: ciąg dalszy 04.04.03, 21:34
                                                    Gość portalu: arcykr3 napisał(a):


                                                    > > Śmiem twierdzić, że przypisywanie określonych cech, powszechnie uchodzącyc
                                                    > h
                                                    > za
                                                    > > negatywne,pewnej społeczności, w dodatku na podstawie bardzo
                                                    > fragmentarycznych
                                                    > > obserwacji, jest wyrazem uprzedzeń.
                                                    > Fragmentarycznych? Żyję wśród nich 20 parę lat. I nie było
                                                    > niczego "uprzedniego".

                                                    Znasz nas wszystkich? Gratuluję.
                                                    > >
                                                    > > > Podaj mi przykład odważnego Ślązaka.
                                                    > >
                                                    > > Miałem kilku w rodzinie, ale o sprawach osobistych pisać nie zamierzam.
                                                    > Weźmy
                                                    > > zatem - idą po wskazanej przez Ciebie linii wojskowej - Helmutha von
                                                    > Pannwitz.
                                                    > > Czytałem o nim w jakimś artykule - chyba nawet na stronach RAŚ. Dowodził w
                                                    >
                                                    > > czasie wojny jednostkami kozackimi i wraz z nimi poszedł do sowieckiej
                                                    > niewoli, mimo, że mógł uniknąc tego losu.
                                                    > Też mi bohater - wóz kozaków.

                                                    No pewnie - do dowodzenia jednostką kozacką nie trzeba odwagi. Ta z definicji
                                                    jest cechą szwoleżerów.
                                                    > Miłośnik rycerskich eposów usatysfakcjonowany
                                                    > Dlaczego jestem "miłośnikiem rycerskich eposów"?

                                                    To Ty pisząc o odwadze odwołałeś się do ludzie miecza.
                                                  • Gość: arcykr Re: ciąg dalszy IP: *.devs.futuro.pl 04.04.03, 22:40
                                                    slezan napisał:

                                                    > Znasz nas wszystkich?
                                                    W każdym razie i tak za dużo.
                                                    > > >
                                                    > > > > Podaj mi przykład odważnego Ślązaka.
                                                    > > >
                                                    > > > Miałem kilku w rodzinie, ale o sprawach osobistych pisać nie zamierza
                                                    > m.
                                                    > > Weźmy
                                                    > > > zatem - idą po wskazanej przez Ciebie linii wojskowej - Helmutha von
                                                    > > Pannwitz.
                                                    > > > Czytałem o nim w jakimś artykule - chyba nawet na stronach RAŚ. Dowod
                                                    > ził w
                                                    > >
                                                    > > > czasie wojny jednostkami kozackimi i wraz z nimi poszedł do sowieckie
                                                    > j
                                                    > > niewoli, mimo, że mógł uniknąc tego losu.
                                                    > > Też mi bohater - wóz kozaków.
                                                    >
                                                    > No pewnie - do dowodzenia jednostką kozacką nie trzeba odwagi. Ta z
                                                    definicji
                                                    > jest cechą szwoleżerów.
                                                    To po co podajesz ten przykład, skoro miał być to przykład kogoś _odważnego_?
                                                    > To Ty pisząc o odwadze odwołałeś się do ludzie miecza.
                                                    Co to znaczy do "ludzie miecza"?
                                                  • slezan Re: ciąg dalszy 04.04.03, 22:54
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                                    > > Znasz nas wszystkich?

                                                    > W każdym razie i tak za dużo.
                                                    Jak na tak zaangażowanego katolika, w dodatku ogarniętego poznawczą pasją,
                                                    stwierdzenie to wydało mi się dziwne. Hmmm. Może powinieneś wystąpić w
                                                    programie redaktora Milewicza?


                                                    > > > Też mi bohater - wóz kozaków.
                                                    > >
                                                    > > No pewnie - do dowodzenia jednostką kozacką nie trzeba odwagi. Ta z
                                                    > definicji
                                                    > > jest cechą szwoleżerów.
                                                    > To po co podajesz ten przykład, skoro miał być to przykład kogoś _odważnego_?

                                                    Przepraszam, już nie będę. Skoro jednak odwaga zarezerwowana jest dla narodu
                                                    wybranego (nie chodzi mi o naród Izraela) to dlaczego pytasz?
                                                    > > To Ty pisząc o odwadze odwołałeś się do ludzie miecza.
                                                    > Co to znaczy do "ludzie miecza"?
                                                    To zmęcznie czy poważniejszy kryzys? Czepiamy się literówek? To co to znaczy
                                                    "bohater - wóz kozaków"?
                                                  • Gość: arcykr Re: ciąg dalszy IP: *.devs.futuro.pl 06.04.03, 03:06
                                                    slezan napisał:

                                                    > Może powinieneś wystąpić w
                                                    > programie redaktora Milewicza?
                                                    Jestem tak zaangażowany, że nie znam nawet tytułu tego programu.
                                                    > Przepraszam, już nie będę. Skoro jednak odwaga zarezerwowana jest dla narodu
                                                    > wybranego (nie chodzi mi o naród Izraela) to dlaczego pytasz?
                                                    Czy ja pisałem o zarezerwowaniu czegokolwiek? Jako fizyk lubię poddawać
                                                    niektóre swoje poglądy falsyfikacji. Stąd moje niektóre pytania na forum

                                                    > > > To Ty pisząc o odwadze odwołałeś się do ludzie miecza.
                                                    > > Co to znaczy do "ludzie miecza"?
                                                    > To zmęcznie czy poważniejszy kryzys? Czepiamy się literówek?
                                                    Po prostu nie chciało mi się zgadywać, co chciałeś napisać.
                                                    > To co to znaczy
                                                    > "bohater - wóz kozaków"?
                                                    Bohater wódz kozaków.
                                                  • slezan Re: ciąg dalszy 06.04.03, 12:59
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > Może powinieneś wystąpić w
                                                    > > programie redaktora Milewicza?
                                                    > Jestem tak zaangażowany, że nie znam nawet tytułu tego programu.

                                                    "Dziwny jest ten świat" - z reguły straszne brednie.

                                                    > > > > To Ty pisząc o odwadze odwołałeś się do ludzie miecza.
                                                    > > > Co to znaczy do "ludzie miecza"?
                                                    > > To zmęcznie czy poważniejszy kryzys? Czepiamy się literówek?
                                                    > Po prostu nie chciało mi się zgadywać, co chciałeś napisać.
                                                    > > To co to znaczy
                                                    > > "bohater - wóz kozaków"?
                                                    > Bohater wódz kozaków.

                                                    Kozaków z dużej litery.
                                                  • Gość: arcykr3 Re: ciąg dalszy IP: *.devs.futuro.pl 06.04.03, 16:39
                                                    slezan napisał:

                                                    > Gość portalu: arcykr napisał(a):
                                                    > "Dziwny jest ten świat" - z reguły straszne brednie.
                                                    A moje wystąpienie to też byłyby straszne brednie czy może jednak nie?

                                                    >> > Bohater wódz kozaków.
                                                    >
                                                    > Kozaków z dużej litery.
                                                    To czemu sam użyłeś małej?
                                                    W moim słowniku ortograficznym (z 1986) roku jest tak:
                                                    Kozak (członek dawnej wspólnoty woskowo-rolniczej na terenach Ukrainy i płd.-
                                                    wsch. Rosji)
                                                    kozak (żołnierz)
                                                    Może coś się zmieniło od tego czasu?
                                                  • slezan Re: ciąg dalszy 06.04.03, 16:46
                                                    Gość portalu: arcykr3 napisał(a):

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: arcykr napisał(a):
                                                    > > "Dziwny jest ten świat" - z reguły straszne brednie.
                                                    > A moje wystąpienie to też byłyby straszne brednie czy może jednak nie?

                                                    To pewnie zależy od tego, o czym pan Milewicz zrobiłby ten odcinek.

                                                    >
                                                    > >> > Bohater wódz kozaków.
                                                    > >
                                                    > > Kozaków z dużej litery.
                                                    > To czemu sam użyłeś małej?

                                                    Jeżeli tak, to popełniłem błąd.

                                                    > W moim słowniku ortograficznym (z 1986) roku jest tak:
                                                    > Kozak (członek dawnej wspólnoty woskowo-rolniczej na terenach Ukrainy i płd.-
                                                    > wsch. Rosji)
                                                    > kozak (żołnierz)
                                                    > Może coś się zmieniło od tego czasu?

                                                    Chodzi w tym przypadku o Kozaków w pierwszym znaczeniu - o Kozaków dońskich,
                                                    kubańskich i tereckich.
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 02.04.03, 14:23
                                                    arcykr3 napisał:


                                                    > Raczej (jako "logika") mnie drażni ta cecha Ślązaków, że na podstawie dalece
                                                    > niekompletnych danych wyciągają daleko idące wnioski na temat innych.

                                                    Właśnie zrobiłeś dokładnie to samo, co zarzucasz Ślązakom.

                                                    > No to skąd wiadomo, kto jest Ślązakiem (mowa o innych ludziach niż podmiot
                                                    > poznający), jeśli deklaracja może być potraktowana jako np. żart w mniej
                                                    > zobowiązujących okolicznościach lub jako np. kamuflaż w okolicznościach
                                                    > poważniejszych? Jak wejść w czyjąś duszę?

                                                    Dylematy sofistów odżywają w każdym pokoleniu. Niech ostatnie pytanie zawiśnie
                                                    złowieszczo w próżni...

                                                    > Chce ci się szukać w archiwum? Nie za dużo wysiłku z mojego powodu?

                                                    Nie chce mi się i dlatego liczę na to, ze dałeś mi wiarę.


                                                    > Dlaczego? "Przyjaciel mego przyjaciela jest moim przyjacielem". Chyba
                                                    > cesarz "niemieckorzymski" miał wpływ na to, co się działo w Prusach
                                                    > Wschodnich?

                                                    Nie bardzo. Przynajmniej nie zawsze. Hohenzollernowie byli w konflikcie z
                                                    Habsburgami.

                                                    >
                                                    > ) Komuniści wypędzili więcej ludzi niż naziści. To tyle jeśli chodzi o fakty.
                                                    > A liczba ofiar śmiertelnych?

                                                    Komuniści zabili więcej ludzi niż naziści. I co z tego wynika?

                                                    > Nie czas im to czasu, jeżeli ten "język" nie ma zdefiniowanej formy pisanej i
                                                    > moje sugestie, żeby taką formowę ustandaryzować, są odrzucane na tym forum?

                                                    A języki mówione nbie mają wartości? Poza tym kto odrzucił Twoje sugestie? Ja
                                                    mam wątpliwości i tyle. A liderzy RAŚ wypowiadali się niejednokrotnie, że
                                                    śląski wymaga standardyzacji.

                                                    >Ja
                                                    > bym się wstydził takiego "języka". W Katowicach jest wielkie dyktando języka
                                                    > polskiego a nie ma dyktanda śląskiego - czy to nie żałosna sytuacja w
                                                    > ulubionym mieście np. Arnold?

                                                    Najwyraźniej mamy poważnejsze problemy od publicznych dyktand.


                                                    > "Dzieciaka"? - to określenie pochodzi z gwar mazowieckich. Nie wstyd go
                                                    > stosować na forum Katowice i to będąc orędownikiem śląskości?

                                                    Nie, nie wstyd. Piszę na tym forum tak, by zostać zrozumianym, a nie by błysnąć
                                                    językowym talentem. Tego wymagają elementarne zasady kulturalnej dyskusji.

                                                    > Ciekawe, skąd pochodzą twoi przodkowie.

                                                    Badacz metryk? Zapewniam Cię, że na tyle, na ile sięga rodzinna pamięć, nie z
                                                    Mazowsza.

                                                    > Podtrzymuję swoje zdanie. Mogłeś napisać np. "lepiej jest posłać dziecko do
                                                    > takiej szkoły, w której obowiązuje szerzej używany język wykładowy".

                                                    Mogłem, ale tego nie zrobiłem. Może dlatego, ż ejestem uprzedzony;-)

                                                    > Inna sprawa, że twoje założenie "trzeba posłać dziecko tam, gdzie nauczy się
                                                    > powszacniej znanego języka" prowadzi do wniosku, że powinien to byś język
                                                    > angielski.

                                                    Mysłałem o takiej hipotetycznej sytuacji. Sądzę jednak, że angielskiego w
                                                    dzisiejszych czasach dziecko nauczy się w stopniu satysfakcjonującym i bez
                                                    pomocy szkoły.

                                                    > Których dokładnie?

                                                    Tych, które służą ochronie wolności osobistej, której prawo własnosci jest
                                                    integralną częścią.
                                                    > Ale jak chcesz zmienić polską konstytucję? Samoobrona z wyborów na wybory
                                                    > zdobywa coraz większe poparcie a do uchwalania konstytucji nadaje się jak
                                                    > świnia do ciągnięcia składów InterCity.

                                                    Układ sił w parlamencie to rzecz bardzo zmienna. Ponadto obywatelom przysługuje
                                                    także inicjatywa ustawodawcza.

                                                    > Z tego "braku miłości" nie wynika, żeby chcieli autonomii. Jeżeli śląscy
                                                    > zwolennicy autonomii argumentują, że Śląsk daje więcej procentowo "do
                                                    > wspólnego kotła", niż otrzymuje w zamian, to mieszkańcy najuboższych regionów
                                                    > Polski rozumując analogicznie (chociaż "w drugą stronę") mogą dojść do
                                                    > wniosku, że im autonomizacja RP się nie opłaca. Jeżeli relatywnie (naj)
                                                    bogatsi
                                                    > będą dawać mniej "do wspólnego wora", to relatywnie (naj)biedniejsi będą
                                                    > musieli dostawać mniej. To nie jest tak, że wszystkie pieniądze trafiające
                                                    "do
                                                    > centrali" idą na potrzeby miasta stołecznego.

                                                    Ale duża część idzie na opłacenie biurokracji, dokonującej redystrybucji.
                                                    Bogatsze regiony autonomiczne nie przestaną zapewne łożyć na uboższe, natomiast
                                                    te ostatnie będą miały większą swobodę w dysponowaniu tymi środkami. W
                                                    Hiszpanii autonomię ma też Estremadura i od pewnego czasu odnotowuje całkiem
                                                    spory wzrost PKB. Z autonomii skorzystaliby wszyscy, tyle, że jedni bardziej,
                                                    inni mniej.

                                                    > ) Majestat państwa (jakiegokolwiek - może z wyjątkiem Królestwa Bożego)
                                                    > obchodzi
                                                    > ) mnie, podobnie jak rzeczony zapis, tyle co zeszłoroczny śnieg.
                                                    > Ale obchodzi to państwo, które jest organizacją terytorialną, powszechną i
                                                    > przymusową.

                                                    Ale państwo to nie ja, tylko ten gość na portrecie w Wersalu;-)


                                                    > )
                                                    > ) ) ) Rozumiem, że przed 1989 r. bardzo
                                                    > ) ) ) przejmowąłeś się przyjaźnią z ZSRR, wpisaną w dokument wyższej rangi niż
                                                    > )
                                                    > ) KK.
                                                    > ) ) A ty się tym nie przejmowałeś?
                                                    > ) Nie.
                                                    > Z powodu wieku czy nie tylko?

                                                    Oh I'm a good old rebel
                                                    now that's just what I am;-)

                                                    > )
                                                    > ) Dla mnie ważne jest to, że nie było liberalne. I wciąż nie jest.
                                                    >
                                                    > Zwłaszcza w twoim pojęciu nie jest. I bardzo dobrze. Liberalizm słabo pasuje
                                                    > do nauki społecznej Kościoła.

                                                    Ta nauka społeczna to dla mnie stek bzdur. Mogę to powiedzieć jako katolik z
                                                    czystym sumieniem, bo na naukę społeczną nie rozciąga się dogmat papieskiej
                                                    nieomylności.

                                                    > Swoją drogą śląskiemu "duchowi narodowemu" bardziej odpowiadałby konserwatyzm
                                                    > lub chadecja.

                                                    Nie wierzę w ducha narodowego (jakiegokolwiek). A poglądy mam swoje - nie
                                                    uzgadniam ich ze śląską bracią.

                                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? 02.04.03, 21:09
                                                    slezan napisał:

                                                    > arcykr3 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Raczej (jako "logika") mnie drażni ta cecha Ślązaków, że na podstawie dale
                                                    > ce
                                                    > > niekompletnych danych wyciągają daleko idące wnioski na temat innych.
                                                    >
                                                    > Właśnie zrobiłeś dokładnie to samo, co zarzucasz Ślązakom.
                                                    Z kim przestajesz, taki się stajesz. Dwadzieścia parę latrobi swoje. Poza tym
                                                    nie chciałbym na tym forum za bardzo "wystawać w górę".
                                                    >
                                                    > > No to skąd wiadomo, kto jest Ślązakiem (mowa o innych ludziach niż podmiot
                                                    >
                                                    > > poznający), jeśli deklaracja może być potraktowana jako np. żart w mniej
                                                    > > zobowiązujących okolicznościach lub jako np. kamuflaż w okolicznościach
                                                    > > poważniejszych? Jak wejść w czyjąś duszę?
                                                    >
                                                    > Dylematy sofistów odżywają w każdym pokoleniu. Niech ostatnie pytanie
                                                    zawiśnie
                                                    > złowieszczo w próżni...
                                                    Jeżeli nikt poza samym zainteresowanym nie może sprawdzić, czy jest
                                                    narodowości śląskiej, to nie będzie można twierdzić, że na Śląsku odsetek
                                                    Ślązaków jest taki a taki i w związku z tym powinno być tak a tak. Trudno
                                                    byłoby się spierać, czy omawiana narodowośc jest w odpowiednim stopniu
                                                    reprezentowana w jakichś władzach itp.
                                                    >
                                                    > > Chce ci się szukać w archiwum? Nie za dużo wysiłku z mojego powodu?
                                                    >
                                                    > Nie chce mi się i dlatego liczę na to, ze dałeś mi wiarę.
                                                    Umiesz liczyć, licz na siebie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Dlaczego? "Przyjaciel mego przyjaciela jest moim przyjacielem". Chyba
                                                    > > cesarz "niemieckorzymski" miał wpływ na to, co się działo w Prusach
                                                    > > Wschodnich?
                                                    >
                                                    > Nie bardzo. Przynajmniej nie zawsze. Hohenzollernowie byli w konflikcie z
                                                    > Habsburgami.
                                                    Kolejny przykład, że zgoda buduje, a niezgoda ruinuje (ile było wojen między
                                                    Prusami a Austrią? Ile ludzi zginęło w ramach w dużej
                                                    mierze "wewnątrzniemieckojęzycznych" wojen religijnych?)
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > ) Komuniści wypędzili więcej ludzi niż naziści. To tyle jeśli chodzi o fak
                                                    > ty.
                                                    > > A liczba ofiar śmiertelnych?
                                                    >
                                                    > Komuniści zabili więcej ludzi niż naziści. I co z tego wynika?
                                                    Komunistom dano więcej czasu. Z drugiej strony nie stawiali sobie za cel
                                                    wybijania całych narodów. Co wynika - już zapomniałem, skąd pojawił się
                                                    ten "podwątek".
                                                    >
                                                    > > Nie czas im to czasu, jeżeli ten "język" nie ma zdefiniowanej formy pisane
                                                    > j i
                                                    > > moje sugestie, żeby taką formowę ustandaryzować, są odrzucane na tym forum
                                                    > ?
                                                    >
                                                    > A języki mówione nie mają wartości?
                                                    A nie wstyd należeć do narodu, który chociaż geograficznie europejski nie ma
                                                    ustalonej formy pisanej jak nie przymierzając jakiś szczep górskich Papuasów?
                                                    > Poza tym kto odrzucił Twoje sugestie?
                                                    A kto je niby poparł? "Przez działanie uważa się również zaniechanie".
                                                    > Ja
                                                    > mam wątpliwości i tyle. A liderzy RAŚ wypowiadali się niejednokrotnie, że
                                                    > śląski wymaga standardyzacji.
                                                    Poczyniono jakieś kroki w tym kierunku?
                                                    >
                                                    > >Ja
                                                    > > bym się wstydził takiego "języka". W Katowicach jest wielkie dyktando języ
                                                    > ka
                                                    > > polskiego a nie ma dyktanda śląskiego - czy to nie żałosna sytuacja w
                                                    > > ulubionym mieście np. Arnold?
                                                    >
                                                    > Najwyraźniej mamy poważnejsze problemy od publicznych dyktand.
                                                    To współczuję.
                                                    >
                                                    > > "Dzieciaka"? - to określenie pochodzi z gwar mazowieckich. Nie wstyd go
                                                    > > stosować na forum Katowice i to będąc orędownikiem śląskości?
                                                    >
                                                    > Nie, nie wstyd. Piszę na tym forum tak, by zostać zrozumianym, a nie by
                                                    błysnąć
                                                    >
                                                    > językowym talentem. Tego wymagają elementarne zasady kulturalnej dyskusji.
                                                    Uważasz, że nie zostałbyś przezkogoś niezrozumiany, gdybyś użył
                                                    standartowego ;-) słowa "dziecka"? Chyba nie pomyślałeś tak: "Gdybym użył
                                                    formy >>dziecka<<, to te gorolskie kretyny jak np. arcykr. mnie nie
                                                    zrozumieją - napiszę >>dzieciaka<<? Swoją drogą, czy uważasz, że ktokolwiek
                                                    poza nami czyta jeszcze ten wątek?
                                                    >
                                                    > > Ciekawe, skąd pochodzą twoi przodkowie.
                                                    >
                                                    > Badacz metryk?
                                                    Wolę obiektywne dane zamiast deklaracji. Taki mam charakter - dlatego zostałem
                                                    fizykę.
                                                    > Zapewniam Cię, że na tyle, na ile sięga rodzinna pamięć, nie z Mazowsza.
                                                    To skąd niewątpliwe naleciałości mazowieckie? Może masz tam znajomych albo
                                                    żonę z tamtych stron? Może wzorem K. Kutza mieszkasz w Warszawie i stamtąd
                                                    piszesz "arcyśląskie" teksty? A jak nazywasz dzień 6.XII - "mikołajki"?
                                                    >
                                                    > > Podtrzymuję swoje zdanie. Mogłeś napisać np. "lepiej jest posłać dziecko d
                                                    > o
                                                    > > takiej szkoły, w której obowiązuje szerzej używany język wykładowy".
                                                    >
                                                    > Mogłem, ale tego nie zrobiłem. Może dlatego, ż ejestem uprzedzony;-)
                                                    Do Anglików? Do USA?
                                                    >
                                                    > > Inna sprawa, że twoje założenie "trzeba posłać dziecko tam, gdzie nauczy s
                                                    > ię
                                                    > > powszacniej znanego języka" prowadzi do wniosku, że powinien to byś język
                                                    > > angielski.
                                                    >
                                                    > Mysłałem o takiej hipotetycznej sytuacji. Sądzę jednak, że angielskiego w
                                                    > dzisiejszych czasach dziecko nauczy się w stopniu satysfakcjonującym i bez
                                                    > pomocy szkoły.
                                                    Szczęka mi opadła, kiedy przeczytałęm ostatnie zdanie...
                                                    >
                                                    > > Których dokładnie?
                                                    >
                                                    > Tych, które służą ochronie wolności osobistej, której prawo własnosci jest
                                                    > integralną częścią.
                                                    > > Ale jak chcesz zmienić polską konstytucję? Samoobrona z wyborów na wybory
                                                    > > zdobywa coraz większe poparcie a do uchwalania konstytucji nadaje się jak
                                                    > > świnia do ciągnięcia składów InterCity.
                                                    >
                                                    > Układ sił w parlamencie to rzecz bardzo zmienna. Ponadto obywatelom
                                                    przysługuje także inicjatywa ustawodawcza.
                                                    Od inicjatywy do uchwalenia czegoś i to przy kwalifikowanej większości głosów
                                                    droga daleka.
                                                    >
                                                    > Ale duża część idzie na opłacenie biurokracji, dokonującej redystrybucji.
                                                    Ale ludzie z byłego zaboru rosyjskiego są do tego przyzwyczajeni. Rosja "od
                                                    zawsze" a naprawdę od zdobycia przewagi
                                                    > Bogatsze regiony autonomiczne nie przestaną zapewne łożyć na uboższe,
                                                    natomiast te ostatnie będą miały większą swobodę w dysponowaniu tymi środkami.
                                                    W
                                                    > Hiszpanii autonomię ma też Estremadura i od pewnego czasu odnotowuje całkiem
                                                    > spory wzrost PKB. Z autonomii skorzystaliby wszyscy, tyle, że jedni
                                                    bardziej, inni mniej.
                                                    A wg. ciebie G. Śląsk bardziej? Jeżeli tak, to w reszcie Polski
                                                    pomyślą "dlaczego znowu im, tak jak za Gierka, ma być lepiej"
                                                    >
                                                    > Ale państwo to nie ja, tylko ten gość na portrecie w Wersalu;-)
                                                    Ten gość to było państwo francuskie.

                                                    > > ) Dla mnie ważne jest to, że nie było liberalne. I wciąż nie jest.
                                                    > >
                                                    > > Zwłaszcza w twoim pojęciu nie jest. I bardzo dobrze. Liberalizm słabo pasu
                                                    > je
                                                    > > do nauki społecznej Kościoła.
                                                    >
                                                    > Ta nauka społeczna to dla mnie stek bzdur. Mogę to powiedzieć jako katolik z
                                                    > czystym sumieniem, bo na naukę społeczną nie rozciąga się dogmat papieskiej
                                                    > nieomylności.
                                                    Ale to jest część teologii katolickiej i zwyczajnego nauczania Kościoła,
                                                    któremu to nauczaniu katolicy winni są "posłuszeństwo wiary". Poza tym
                                                    minimalizn nie jest dobrą postawą w sprawach wiary.
                                                    Co powiesz na to:
                                                    www.mateusz.pl/wdrodze/nr355/01.htm
                                                    >
                                                    > > Swoją drogą śląskiemu "duchowi narodowemu" bardziej odpowiadałby konserwat
                                                    > yzm
                                                    > > lub chadecja.
                                                    >
                                                    > Nie wierzę w ducha narodowego (jakiegokolwiek). A poglądy mam swoje - nie
                                                    > uzgadniam ich ze śląską bracią.
                                                    I znowu się potwierdza, że jesteś minimalistą.
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 03.04.03, 10:32
                                                    arcykr3 napisał:

                                                    > > Właśnie zrobiłeś dokładnie to samo, co zarzucasz Ślązakom.
                                                    > Z kim przestajesz, taki się stajesz. Dwadzieścia parę latrobi swoje. Poza tym
                                                    > nie chciałbym na tym forum za bardzo "wystawać w górę".


                                                    Przedszkolne przekomarzanki - nie szkoda Ci czasu?
                                                    > Jeżeli nikt poza samym zainteresowanym nie może sprawdzić, czy jest
                                                    > narodowości śląskiej, to nie będzie można twierdzić, że na Śląsku odsetek
                                                    > Ślązaków jest taki a taki i w związku z tym powinno być tak a tak. Trudno
                                                    > byłoby się spierać, czy omawiana narodowośc jest w odpowiednim stopniu
                                                    > reprezentowana w jakichś władzach itp.

                                                    W przypadku urzędowych statystyk jedyną metodą jest zawierzenie deklaracjom
                                                    zainteresowanych. A co do reprezentacjiw e władzach, jestem zwolennikiem
                                                    takiego systemu, który umożłiwi wszystkim grupom delegować przedstawicieli do
                                                    władz nie korzystając przy tym z przywilejów. Przekładając to na konkretny
                                                    przykła wyborów parlamentarnych w POlsce - wolałbym ordynację większościową
                                                    zamiast proporcjonalnej z ogólnopolskim progiem i przywilejem dla mniejszości
                                                    narodowych.

                                                    > Umiesz liczyć, licz na siebie.

                                                    Jestem jak niewinne dziecię, które ufa ludziom.

                                                    > Kolejny przykład, że zgoda buduje, a niezgoda ruinuje (ile było wojen między
                                                    > Prusami a Austrią? Ile ludzi zginęło w ramach w dużej
                                                    > mierze "wewnątrzniemieckojęzycznych" wojen religijnych?)

                                                    Typowe myślenie nacjonalisty, stawiającego więź narodową lub etniczną ponad np.
                                                    więź wyznaniową. Jednak w XVII w. nie było jeszcze nacjonalizmu, a ludzie
                                                    dzielili się na swoich i obcych według zupełnie innych kryteriów.

                                                    > >
                                                    > > Komuniści zabili więcej ludzi niż naziści. I co z tego wynika?
                                                    > Komunistom dano więcej czasu. Z drugiej strony nie stawiali sobie za cel
                                                    > wybijania całych narodów. Co wynika - już zapomniałem, skąd pojawił się
                                                    > ten "podwątek".

                                                    Nie wiem w czym wybijanie całych klas społecznych miałoby być lepsze od
                                                    wybijania narodów. A moje pytanie dotyczy nie całego "podwątku", ale porównania
                                                    liczby ofiar obu systemów.

                                                    > > A języki mówione nie mają wartości?
                                                    > A nie wstyd należeć do narodu, który chociaż geograficznie europejski nie ma
                                                    > ustalonej formy pisanej jak nie przymierzając jakiś szczep górskich Papuasów?

                                                    Nie, nie wstyd. Walijski standard pojawił się praktycznie w XX w. Poza tym
                                                    Ślązacy są jak Szwajcarzy - mają kilka języków. Śląski jest z pewnością
                                                    najbardziej użyteczny ideologicznie, jako odróżniający od sąsiadów. Jeżeli ktoś
                                                    ma zacięcie filologiczne to może się bawić w śląskiego Lutra.

                                                    > > Poza tym kto odrzucił Twoje sugestie?
                                                    > A kto je niby poparł? "Przez działanie uważa się również zaniechanie".

                                                    Do śląskich cnót należy zasada - mało gadać, dużo robić;-)

                                                    > > Ja
                                                    > > mam wątpliwości i tyle. A liderzy RAŚ wypowiadali się niejednokrotnie, że
                                                    > > śląski wymaga standardyzacji.
                                                    > Poczyniono jakieś kroki w tym kierunku?

                                                    I to już bardzo dawno temu. Opisy dialektów śląskich przedstawił m.in.
                                                    językoznawca Reinhold Olesch (już między wojnami), a niejaki Ondra Lysohorski
                                                    opracował na podstawie dialektów morawsko-śląskich literacki język laski. Tę
                                                    ostatnią próbę wypada uznać za nieudaną, bowiem ów standard nie został
                                                    spopularyzowany. Słowniki dialektów śląskich ukazują się dość często - jeden
                                                    lepsze, inne gorsze. Ruch w interesie jest, choć moim zdaniem brakuje temu
                                                    wszystkiemu systematyczności.
                                                    > Uważasz, że nie zostałbyś przezkogoś niezrozumiany, gdybyś użył
                                                    > standartowego ;-) słowa "dziecka"? Chyba nie pomyślałeś tak: "Gdybym użył
                                                    > formy >>dziecka<<, to te gorolskie kretyny jak np. arcykr. mnie nie
                                                    >
                                                    > zrozumieją - napiszę >>dzieciaka<<? Swoją drogą, czy uważasz, że kt
                                                    > okolwiek
                                                    > poza nami czyta jeszcze ten wątek?

                                                    Skoro zrozumiałeś, nie wiem o czym dyskusja.

                                                    > Wolę obiektywne dane zamiast deklaracji. Taki mam charakter - dlatego
                                                    zostałem
                                                    > fizykę.

                                                    Tyle, że w rzeczywistości społecznej niewiele takich znajdziesz, gdyż jest to
                                                    rzeczywistość w znacznym stopniu wyobrażona.

                                                    > > Zapewniam Cię, że na tyle, na ile sięga rodzinna pamięć, nie z Mazowsza.
                                                    > To skąd niewątpliwe naleciałości mazowieckie? Może masz tam znajomych albo
                                                    > żonę z tamtych stron? Może wzorem K. Kutza mieszkasz w Warszawie i stamtąd
                                                    > piszesz "arcyśląskie" teksty? A jak nazywasz dzień 6.XII - "mikołajki"?

                                                    Rozwiń ten wątek. Z przyjemnością poczytam o Twoich domysłach;-)
                                                    > > Mysłałem o takiej hipotetycznej sytuacji. Sądzę jednak, że angielskiego w
                                                    > > dzisiejszych czasach dziecko nauczy się w stopniu satysfakcjonującym i bez
                                                    >
                                                    > > pomocy szkoły.
                                                    > Szczęka mi opadła, kiedy przeczytałęm ostatnie zdanie...
                                                    > >

                                                    To zastanów się ile osób w średnim wieku zna angielski, mimo, że w szkole
                                                    musieli uczyć się rosyjskiego. Procentowo mniej niż na zachodzie, ale mimo
                                                    wszytsko to spora grupa. A obecnie angielski jest wszechobecny.

                                                    > Od inicjatywy do uchwalenia czegoś i to przy kwalifikowanej większości głosów
                                                    > droga daleka.

                                                    Uważasz, że nie warto stawiać sobie ambitnych celów?

                                                    Z autonomii skorzystaliby wszyscy, tyle, że jedni
                                                    > bardziej, inni mniej.
                                                    > A wg. ciebie G. Śląsk bardziej? Jeżeli tak, to w reszcie Polski
                                                    > pomyślą "dlaczego znowu im, tak jak za Gierka, ma być lepiej"
                                                    > >

                                                    Napięcia i konflikty społeczne są chlebem powszednim w warunkach demokracji.
                                                    Całe szczęscie tylko krowa niemzienia poglądów.

                                                    > > Ale państwo to nie ja, tylko ten gość na portrecie w Wersalu;-)
                                                    > Ten gość to było państwo francuskie.

                                                    Nie mów!

                                                    > Ale to jest część teologii katolickiej i zwyczajnego nauczania Kościoła,
                                                    > któremu to nauczaniu katolicy winni są "posłuszeństwo wiary". Poza tym
                                                    > minimalizn nie jest dobrą postawą w sprawach wiary.

                                                    Na ile nauka społeczna jest częścią teologii? Mam poważne wątpliwości co do
                                                    słuszności Twojej tezy. Nauka społeczna, jak sama nazwa wskazuje, dotyczy
                                                    rzeczywistości doczesnej, a nie sfery transcendencji. Minimalizm w kwestiach
                                                    wiary pojmuję zupęłnie inaczej niż Ty.

                                                    > >
                                                    > > Nie wierzę w ducha narodowego (jakiegokolwiek). A poglądy mam swoje - nie
                                                    > > uzgadniam ich ze śląską bracią.
                                                    > I znowu się potwierdza, że jesteś minimalistą.

                                                    Być może.
                                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? 03.04.03, 13:28
                                                    slezan napisał:

                                                    ) Przedszkolne przekomarzanki - nie szkoda Ci czasu?
                                                    Nawzajem.
                                                    ) ) Jeżeli nikt poza samym zainteresowanym nie może sprawdzić, czy jest
                                                    ) ) narodowości śląskiej, to nie będzie można twierdzić, że na Śląsku odsetek
                                                    ) ) Ślązaków jest taki a taki i w związku z tym powinno być tak a tak. Trudno
                                                    ) ) byłoby się spierać, czy omawiana narodowośc jest w odpowiednim stopniu
                                                    ) ) reprezentowana w jakichś władzach itp.
                                                    )
                                                    ) W przypadku urzędowych statystyk jedyną metodą jest zawierzenie deklaracjom
                                                    ) zainteresowanych. A co do reprezentacjiw e władzach, jestem zwolennikiem
                                                    ) takiego systemu, który umożłiwi wszystkim grupom delegować przedstawicieli
                                                    do
                                                    ) władz nie korzystając przy tym z przywilejów. Przekładając to na konkretny
                                                    ) przykła wyborów parlamentarnych w POlsce - wolałbym ordynację większościową
                                                    ) zamiast proporcjonalnej z ogólnopolskim progiem i przywilejem dla
                                                    mniejszości
                                                    ) narodowych.
                                                    Na czym ten przywilej miałby polegać? Jak go pogodzić z
                                                    zasadą "większościowośći"? Diabeł tkwi w szczegółach.

                                                    ) ) Kolejny przykład, że zgoda buduje, a niezgoda ruinuje (ile było wojen międ
                                                    ) zy
                                                    ) ) Prusami a Austrią? Ile ludzi zginęło w ramach w dużej
                                                    ) ) mierze "wewnątrzniemieckojęzycznych" wojen religijnych?)
                                                    )
                                                    ) Typowe myślenie nacjonalisty, stawiającego więź narodową lub etniczną ponad
                                                    np. więź wyznaniową.
                                                    To mnie kolego nie znasz... Wejdź na forum
                                                    http://www1.gazeta.pl/forum/forum/790620,30353,790602.html?f=10607
                                                    Jako ktoś, kto ma dużo większe pojęcie o historii Niemiec niż ja, mógłbyś mnie
                                                    oświecić odpowiadając na moje pytania.
                                                    ) Jednak w XVII w. nie było jeszcze nacjonalizmu, a ludzie
                                                    ) dzielili się na swoich i obcych według zupełnie innych kryteriów.
                                                    I ponieważ się wg. nich różnili, kraje niemieckojęzyczne były jako całość
                                                    słabsze niż gdyby były zjednoczone przez jadnego władcę.
                                                    )
                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) Komuniści zabili więcej ludzi niż naziści. I co z tego wynika?
                                                    ) ) Komunistom dano więcej czasu. Z drugiej strony nie stawiali sobie za cel
                                                    ) ) wybijania całych narodów. Co wynika - już zapomniałem, skąd pojawił się
                                                    ) ) ten "podwątek".
                                                    )
                                                    ) Nie wiem w czym wybijanie całych klas społecznych miałoby być lepsze od
                                                    ) wybijania narodów.
                                                    Np. jakich?

                                                    ) Nie, nie wstyd. Walijski standard pojawił się praktycznie w XX w. Poza tym
                                                    ) Ślązacy są jak Szwajcarzy - mają kilka języków.
                                                    Żeby jeszcze Śląsk był jak Szwajcaria... W Polsce przynależność do narodu
                                                    śląskiego zdeklarowałoby kilkanście albo i kilkadzisiąt milionów ludzi. A może
                                                    znalazłoby się wielu Ślązaków na Litwie albo na Słowacji? Skoro wystarczy
                                                    tylko się zdeklarować...
                                                    ) Śląski jest z pewnością
                                                    ) najbardziej użyteczny ideologicznie, jako odróżniający od sąsiadów.
                                                    Nie rozumiem...
                                                    ) Jeżeli ktoś ma zacięcie filologiczne to może się bawić w śląskiego Lutra.
                                                    Jak widać, nikt nie ma, skoro nikt się nie bawi. Jakie wykształcenie ma
                                                    przeciętny zwolennik autonomii Śląska?
                                                    )
                                                    ) ) ) Poza tym kto odrzucił Twoje sugestie?
                                                    ) ) A kto je niby poparł? "Przez działanie uważa się również zaniechanie".
                                                    )
                                                    ) Do śląskich cnót należy zasada - mało gadać, dużo robić;-)
                                                    A co robią zwolennicy autonomii, żeby stała się rzeczywistością?
                                                    )
                                                    ) ) ) Ja
                                                    ) ) ) mam wątpliwości i tyle. A liderzy RAŚ wypowiadali się niejednokrotnie
                                                    ) , że
                                                    ) ) ) śląski wymaga standardyzacji.
                                                    ) ) Poczyniono jakieś kroki w tym kierunku?
                                                    )
                                                    ) I to już bardzo dawno temu. Opisy dialektów śląskich przedstawił m.in.
                                                    ) językoznawca Reinhold Olesch (już między wojnami), a niejaki Ondra
                                                    Lysohorski
                                                    ) opracował na podstawie dialektów morawsko-śląskich literacki język laski. Tę
                                                    ) ostatnią próbę wypada uznać za nieudaną, bowiem ów standard nie został
                                                    ) spopularyzowany. Słowniki dialektów śląskich ukazują się dość często - jeden
                                                    ) lepsze, inne gorsze. Ruch w interesie jest, choć moim zdaniem brakuje temu
                                                    ) wszystkiemu systematyczności.
                                                    O ten brak właśnie mi chodzi. Ale dziękuję za informację.
                                                    ) ) Uważasz, że nie zostałbyś przezkogoś niezrozumiany, gdybyś użył
                                                    ) ) standartowego ;-) słowa "dziecka"? Chyba nie pomyślałeś tak: "Gdybym użył
                                                    ) ) formy ))dziecka((, to te gorolskie kretyny jak np. arcykr. mni
                                                    ) e nie
                                                    ) )
                                                    ) ) zrozumieją - napiszę ))dzieciaka((? Swoją drogą, czy uważasz,
                                                    ) że kt
                                                    ) ) okolwiek
                                                    ) ) poza nami czyta jeszcze ten wątek?
                                                    )
                                                    ) Skoro zrozumiałeś, nie wiem o czym dyskusja.
                                                    Przecież pytałem się, czy myślałeś, że nie zrozumiałbym, gdybyś użył
                                                    standartowej formy? Chodzi mi właśnie o to, dlaczego użyłeś warsawianiznu na
                                                    katowickim forum?
                                                    )
                                                    ) ) Wolę obiektywne dane zamiast deklaracji. Taki mam charakter - dlatego
                                                    ) zostałem
                                                    ) ) fizykę.
                                                    )
                                                    ) Tyle, że w rzeczywistości społecznej niewiele takich znajdziesz, gdyż jest
                                                    to
                                                    ) rzeczywistość w znacznym stopniu wyobrażona.
                                                    Tak jak naród i język śląski albo autonomia, no nie?
                                                    )
                                                    ) ) ) Zapewniam Cię, że na tyle, na ile sięga rodzinna pamięć, nie z Mazows
                                                    ) za.
                                                    ) ) To skąd niewątpliwe naleciałości mazowieckie? Może masz tam znajomych albo
                                                    )
                                                    ) ) żonę z tamtych stron? Może wzorem K. Kutza mieszkasz w Warszawie i stamtąd
                                                    )
                                                    ) ) piszesz "arcyśląskie" teksty? A jak nazywasz dzień 6.XII - "mikołajki"?
                                                    )
                                                    ) Rozwiń ten wątek. Z przyjemnością poczytam o Twoich domysłach;-)
                                                    Po prostu wychodzi z ciebie, że jesteś zwykłym gorolem, który się stroi w
                                                    cudze piórka.

                                                    )
                                                    ) To zastanów się ile osób w średnim wieku zna angielski, mimo, że w szkole
                                                    ) musieli uczyć się rosyjskiego.
                                                    A gdzie się niby nauczyli angielskiego, jeżeli nie w jakiejś szkole? Z relacji
                                                    wojennych CNN?
                                                    ) Procentowo mniej niż na zachodzie, ale mimo
                                                    ) wszytsko to spora grupa.
                                                    Spora grupa Polaków w średnim wieku zna angielski? Ale z ciebie optymista...
                                                    Od ilu lat wg. ciebie jest się "w średnim wieku"?
                                                    )
                                                    ) ) Od inicjatywy do uchwalenia czegoś i to przy kwalifikowanej większości gło
                                                    ) sów
                                                    ) ) droga daleka.
                                                    )
                                                    ) Uważasz, że nie warto stawiać sobie ambitnych celów?
                                                    Uważam, że
                                                    )
                                                    ) Z autonomii skorzystaliby wszyscy, tyle, że jedni
                                                    ) ) bardziej, inni mniej.
                                                    ) ) A wg. ciebie G. Śląsk bardziej? Jeżeli tak, to w reszcie Polski
                                                    ) ) pomyślą "dlaczego znowu im, tak jak za Gierka, ma być lepiej"
                                                    ) ) )
                                                    )
                                                    ) Napięcia i konflikty społeczne są chlebem powszednim w warunkach demokracji.
                                                    Ale ludzie dążą do tego, by unikać konfliktów i napięć. I dlatego większość
                                                    Polaków będzie przeciwna "napięciogennej" autonomii Śląska. Jeszcze do tego
                                                    żywy (i podsycany np. przez Radio Maryja) lęk przed regermanizacją...
                                                    ) Całe szczęscie tylko krowa niemzienia poglądów.
                                                    Powtarzam, że z kim kto przestaje, taki się staje. Wiele Polaków spotyka w
                                                    dniu roboczym więcej krów, świń, kur itp. niż ludzi (nie mówiąc ludziach
                                                    będący zwolennikami autonomii Śląska).
                                                    autonomii
                                                    ) ) Ale to jest część teologii katolickiej i zwyczajnego nauczania Kościoła,
                                                    ) ) któremu to nauczaniu katolicy winni są "posłuszeństwo wiary". Poza tym
                                                    ) ) minimalizn nie jest dobrą postawą w sprawach wiary.
                                                    )
                                                    ) Na ile nauka społeczna jest częścią teologii?
                                                    Takie zdanie kiedyś przeczytałem.
                                                    ) Mam poważne wątpliwości co do
                                                    ) słuszności Twojej tezy. Nauka społeczna, jak sama nazwa wskazuje, dotyczy
                                                    ) rzeczywistości doczesnej, a nie sfery transcendencji.
                                                    Życie społeczne człowieka ma też aspekt transcendentny. Dlatego Jezus
                                                    powiedział: "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych,
                                                    mnieście uczynili".
                                                    ) Minimalizm w kwestiach
                                                    ) wiary pojmuję zupęłnie inaczej niż Ty.
                                                    Mianowicie jak?

                                                    Nie odniesiesz się do artykułu
                                                    http://www.mateusz.pl/wdrodze/nr355/01.htm
                                                    i jego tytułu?
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 03.04.03, 14:46
                                                    arcykr3 napisał:

                                                    > ) Przedszkolne przekomarzanki - nie szkoda Ci czasu?
                                                    > Nawzajem.

                                                    Hehehhe.


                                                    > Na czym ten przywilej miałby polegać? Jak go pogodzić z
                                                    > zasadą "większościowośći"? Diabeł tkwi w szczegółach.
                                                    >

                                                    To obecna ordynacja proporcjonalna przewiduje przywilej dla mniejszości
                                                    (zwolnienie z progu 5%), a nie postulowana przeze mnie większościowa.

                                                    > ) Typowe myślenie nacjonalisty, stawiającego więź narodową lub etniczną ponad
                                                    > np. więź wyznaniową.
                                                    > To mnie kolego nie znasz... Wejdź na forum

                                                    To fakt, że Cię nie znam. Słowa "nacjonalista" nie użyłem w znaczeniu
                                                    pejoratywnym, lecz neutralnym.

                                                    > Jako ktoś, kto ma dużo większe pojęcie o historii Niemiec niż ja, mógłbyś
                                                    mnie
                                                    > oświecić odpowiadając na moje pytania.

                                                    Nie wiem jakie jest Twoje pojęcie o historii Niemiec.

                                                    > I ponieważ się wg. nich różnili, kraje niemieckojęzyczne były jako całość
                                                    > słabsze niż gdyby były zjednoczone przez jadnego władcę.

                                                    ZSRR był potężny i jaka z tego korzyść dla jego obywateli (słowo źle dobrane -
                                                    poddanych lepiej oddaje istotę rzeczy)?
                                                    > ) Nie wiem w czym wybijanie całych klas społecznych miałoby być lepsze od
                                                    > ) wybijania narodów.
                                                    > Np. jakich?

                                                    Np. kułaków, duchownych i burżujów. Gdzieniegdzie także inteligentów.

                                                    >
                                                    > ) Nie, nie wstyd. Walijski standard pojawił się praktycznie w XX w. Poza tym
                                                    > ) Ślązacy są jak Szwajcarzy - mają kilka języków.
                                                    > Żeby jeszcze Śląsk był jak Szwajcaria... W Polsce przynależność do narodu
                                                    > śląskiego zdeklarowałoby kilkanście albo i kilkadzisiąt milionów ludzi. A
                                                    może
                                                    > znalazłoby się wielu Ślązaków na Litwie albo na Słowacji? Skoro wystarczy
                                                    > tylko się zdeklarować...

                                                    Są państwa, które odpowiadaja mi bardziej, ale Szwajcaria tez mogłaby być. Żeby
                                                    zostać Amerykaninem też wystarczyło/ wystarczy się zadeklarować.

                                                    > ) Śląski jest z pewnością
                                                    > ) najbardziej użyteczny ideologicznie, jako odróżniający od sąsiadów.
                                                    > Nie rozumiem...

                                                    Jeżeli ktoś chce budować ideologię narodową (w tym przypadku narodu śląskiego)
                                                    wokół odrębności językowej (to w Europie Środkowej dość powszechna praktyka)
                                                    najlepiej wskazać jeden odróżniający się język (śląski) niż twierdzić (jak o
                                                    czyni jeden z liderów RAŚ), że o odrębności językowej Ślązaków stanowił fakt
                                                    używania kilku języków. Twierdzenie - Ślązacy są odrębni od Polaków i Niemców,
                                                    bo mówią po śląsku - jako proste i zrozumiałe ma duży walor propagandowy.
                                                    Inaczej twierdzenie (choć zapewne bliższe prawdy) - Ślązacy tym różnią się od
                                                    sąsiadów, że podobnie jak Szwajcarzy posługują się kilkoma językami
                                                    (niemieckim, polskim, śląskim i czeskim).

                                                    > ) Jeżeli ktoś ma zacięcie filologiczne to może się bawić w śląskiego Lutra.
                                                    > Jak widać, nikt nie ma, skoro nikt się nie bawi. Jakie wykształcenie ma
                                                    > przeciętny zwolennik autonomii Śląska?

                                                    Jeden taki sie bawi - napisał "Biblię Ślązoka". Z RAŚ nie ma chyba nic
                                                    wspólnego. Statystki milczą o wykształceniu przeciętnego zwolennika autonomii.
                                                    > ) Do śląskich cnót należy zasada - mało gadać, dużo robić;-)
                                                    > A co robią zwolennicy autonomii, żeby stała się rzeczywistością?

                                                    Z tego co mogę zobserwować publikują na stronach RAŚ teksty po śląsku.
                                                    Widziałem także słownik dialektu śląskiego sponsorowany m.in. przez RAŚ.


                                                    > Przecież pytałem się, czy myślałeś, że nie zrozumiałbym, gdybyś użył
                                                    > standartowej formy? Chodzi mi właśnie o to, dlaczego użyłeś warsawianiznu na
                                                    > katowickim forum?

                                                    Poczytam Freuda i Ci odpowiem.


                                                    > ) Tyle, że w rzeczywistości społecznej niewiele takich znajdziesz, gdyż jest
                                                    > to
                                                    > ) rzeczywistość w znacznym stopniu wyobrażona.
                                                    > Tak jak naród i język śląski albo autonomia, no nie?

                                                    Tak jak każdy naród i każdy język. Łapanie za słówka do niczego nie prowadzi.
                                                    No może do narzekania, że nie trzymam się tematu.


                                                    > Po prostu wychodzi z ciebie, że jesteś zwykłym gorolem, który się stroi w
                                                    > cudze piórka.

                                                    Nie dość, że gorolem, to jeszcze zwykłym. Chyba będę długo płakał, a potem
                                                    pójdę do psychoterapeuty.


                                                    > A gdzie się niby nauczyli angielskiego, jeżeli nie w jakiejś szkole? Z
                                                    relacji
                                                    > wojennych CNN?

                                                    Kiedy byli w wieku, w którym z reguły zdobywa się umiejętności językowe, z CNN
                                                    mogły być problemy. Istniały jednak inne możliwości.


                                                    > Od ilu lat wg. ciebie jest się "w średnim wieku"?

                                                    Trzeba mieć o jeden rok więcej niż ja w danym momencie.

                                                    > ) Napięcia i konflikty społeczne są chlebem powszednim w warunkach demokracji.
                                                    > Ale ludzie dążą do tego, by unikać konfliktów i napięć. I dlatego większość
                                                    > Polaków będzie przeciwna "napięciogennej" autonomii Śląska. Jeszcze do tego
                                                    > żywy (i podsycany np. przez Radio Maryja) lęk przed regermanizacją...

                                                    Nie zgadzam się, że ludzie dążą do tego, by unikać konfliktów i napięć. Może
                                                    unikają konfrontacji, ale to jednak co innego. Większość zapewne jest przeciwna
                                                    autonomii Śląska, ale to nie znaczy, że będzie - tego nie wie zapewne nikt z
                                                    nas.



                                                    > ) Na ile nauka społeczna jest częścią teologii?
                                                    > Takie zdanie kiedyś przeczytałem.
                                                    > ) Mam poważne wątpliwości co do
                                                    > ) słuszności Twojej tezy. Nauka społeczna, jak sama nazwa wskazuje, dotyczy
                                                    > ) rzeczywistości doczesnej, a nie sfery transcendencji.
                                                    > Życie społeczne człowieka ma też aspekt transcendentny. Dlatego Jezus
                                                    > powiedział: "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych,
                                                    > mnieście uczynili".

                                                    Owszem, zgodnie z naukami Kościoła doczesność i transcendencja przenikają się.
                                                    Ale teologię definiuje się najprościej jako nauke o Bogu i obowiązkach
                                                    religijnych człowieka. Obowiązkiem wynikającym z nauki Chrystusa jest miłość
                                                    bliźniego, a nie praktykowanie jej w taki, a nie inny sposób, określony nauką
                                                    społeczną Kościoła.

                                                    > ) Minimalizm w kwestiach
                                                    > ) wiary pojmuję zupęłnie inaczej niż Ty.
                                                    > Mianowicie jak?

                                                    Odniósłbym to raczej do nauki o powołaniu człowieka do świętości, a nie do
                                                    tego, czy z nauki społęcznej czynimy przedmiot naszej wiary.

                                                    > Nie odniesiesz się do artykułu
                                                    > www.mateusz.pl/wdrodze/nr355/01.htm
                                                    > i jego tytułu?

                                                    Jak zajrzę to się odniosę.
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 03.04.03, 14:57
                                                    Przejrzałem, choć samej encykliki nie czytałem. Swój stosunek do podobnych
                                                    rewelacji wyraziłem już wcześniej. Nie ma w nich żadnej użytecznej wskazówki
                                                    dotyczącej budowania racjonalnego i znośnego ładu politycznego czy
                                                    ekonomicznego. Są wskazówki dotyczące postępowania ludzkiego indywiduum, swego
                                                    rodzaju napomnienia, np. - dobry chrześcijanin powinien dostrzegac w pracy coś
                                                    więcej niż towar. Jednak racjonalny ład ekonomiczny musi opierać się na takim
                                                    właśnie traktowaniu pracy. Nie ma w tym sprzeczności - liberalizm zajmuje się
                                                    tylko porządkiem doczesnym, pozostawiając rzeczywistość duchową w gestii
                                                    każdego człowieka.
                                                  • Gość: arcykr3 Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 03.04.03, 15:30
                                                    slezan napisał:

                                                    > > Na czym ten przywilej miałby polegać? Jak go pogodzić z
                                                    > > zasadą "większościowośći"? Diabeł tkwi w szczegółach.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > To obecna ordynacja proporcjonalna przewiduje przywilej dla mniejszości
                                                    > (zwolnienie z progu 5%), a nie postulowana przeze mnie większościowa.
                                                    A jakie szanse mieliby przedstawiciele mniejszości narodowych w wyborach np.
                                                    do Sejmu w przypadku ordynacji większościowej?
                                                    >
                                                    > > ) Typowe myślenie nacjonalisty, stawiającego więź narodową lub etniczną po
                                                    > nad
                                                    > > np. więź wyznaniową.
                                                    > > To mnie kolego nie znasz... Wejdź na forum
                                                    >
                                                    > To fakt, że Cię nie znam. Słowa "nacjonalista" nie użyłem w znaczeniu
                                                    > pejoratywnym, lecz neutralnym.
                                                    No i co z tego, czy miało to być znaczenie pierwsze i drugie? Wszedłeś na to
                                                    forum?
                                                    > > I ponieważ się wg. nich różnili, kraje niemieckojęzyczne były jako całość
                                                    > > słabsze niż gdyby były zjednoczone przez jadnego władcę.
                                                    >
                                                    > ZSRR był potężny i jaka z tego korzyść dla jego obywateli (słowo źle
                                                    dobrane -
                                                    > poddanych lepiej oddaje istotę rzeczy)?
                                                    > > ) Nie wiem w czym wybijanie całych klas społecznych miałoby być lepsze od
                                                    > > ) wybijania narodów.
                                                    > > Np. jakich?
                                                    >
                                                    > Np. kułaków, duchownych i burżujów. Gdzieniegdzie także inteligentów.
                                                    Kto z komunstów głosił wybicie WSZYSTKICH kułaków, duchownych lub burżujów? Co
                                                    do inteligentów - na pewno nie mieli wyginąć wszyscy.
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > ) Nie, nie wstyd. Walijski standard pojawił się praktycznie w XX w. Poza t
                                                    > ym
                                                    > > ) Ślązacy są jak Szwajcarzy - mają kilka języków.
                                                    > > Żeby jeszcze Śląsk był jak Szwajcaria... W Polsce przynależność do narodu
                                                    > > śląskiego zdeklarowałoby kilkanście albo i kilkadzisiąt milionów ludzi. A
                                                    > może
                                                    > > znalazłoby się wielu Ślązaków na Litwie albo na Słowacji? Skoro wystarczy
                                                    > > tylko się zdeklarować...
                                                    >
                                                    > Są państwa, które odpowiadaja mi bardziej, ale Szwajcaria tez mogłaby być.
                                                    Żeby
                                                    >
                                                    > zostać Amerykaninem też wystarczyło/ wystarczy się zadeklarować.
                                                    Oj, nie. Jeszcze przysięga wierności i zrzeczenie się poprzedniego
                                                    obywatelstwa.
                                                    >
                                                    > > ) Śląski jest z pewnością
                                                    > > ) najbardziej użyteczny ideologicznie, jako odróżniający od sąsiadów.
                                                    > > Nie rozumiem...
                                                    >
                                                    > Jeżeli ktoś chce budować ideologię narodową (w tym przypadku narodu
                                                    śląskiego)
                                                    > wokół odrębności językowej (to w Europie Środkowej dość powszechna praktyka)
                                                    > najlepiej wskazać jeden odróżniający się język (śląski) niż twierdzić (jak o
                                                    > czyni jeden z liderów RAŚ), że o odrębności językowej Ślązaków stanowił fakt
                                                    > używania kilku języków.
                                                    Wielu ludzi na świecie używa kilku języków i nie są Ślązakami. Kolejny
                                                    przykładna głupotę RAŚ.
                                                    > Twierdzenie - Ślązacy są odrębni od Polaków i Niemców,
                                                    > bo mówią po śląsku - jako proste i zrozumiałe ma duży walor propagandowy.
                                                    To dlaczego się z niego rezygnuje?
                                                    > Inaczej twierdzenie (choć zapewne bliższe prawdy) - Ślązacy tym różnią się
                                                    od
                                                    > sąsiadów, że podobnie jak Szwajcarzy posługują się kilkoma językami
                                                    > (niemieckim, polskim, śląskim i czeskim).
                                                    Czyli wyróżnia ich to, że się nie różnią... Mieszkańcy polskiej części mówią
                                                    po polsku jak Polacy itd.
                                                    >
                                                    > > ) Jeżeli ktoś ma zacięcie filologiczne to może się bawić w śląskiego Lutra
                                                    > .
                                                    > > Jak widać, nikt nie ma, skoro nikt się nie bawi. Jakie wykształcenie ma
                                                    > > przeciętny zwolennik autonomii Śląska?
                                                    >
                                                    > Jeden taki sie bawi - napisał "Biblię Ślązoka".
                                                    > Z RAŚ nie ma chyba nic
                                                    > wspólnego. Statystki milczą o wykształceniu przeciętnego zwolennika
                                                    > autonomii.
                                                    A władze RAŚ tego nie wiedzą?
                                                    > > ) Do śląskich cnót należy zasada - mało gadać, dużo robić;-)
                                                    > > A co robią zwolennicy autonomii, żeby stała się rzeczywistością?
                                                    >
                                                    > Z tego co mogę zobserwować publikują na stronach RAŚ teksty po śląsku.
                                                    > Widziałem także słownik dialektu śląskiego sponsorowany m.in. przez RAŚ.
                                                    Dlaczego teraz tym piszesz? Jeżeli jest w internecie, podaj link.
                                                    >
                                                    >

                                                    > > ) Tyle, że w rzeczywistości społecznej niewiele takich znajdziesz, gdyż je
                                                    > st
                                                    > > to
                                                    > > ) rzeczywistość w znacznym stopniu wyobrażona.
                                                    > > Tak jak naród i język śląski albo autonomia, no nie?
                                                    >
                                                    > Tak jak każdy naród i każdy język.
                                                    To dlaczego działaczom śląskim zależy na uznaniu narodu i języka śląskiego
                                                    przez Polaków, skoro to tylko wyobrażenie?
                                                    Jeżeli naród niemiecki jest wyobrażony i naród polski jest wyobrażony, to
                                                    początek II wojny światowej też był wyobrażony. Zatem i II wojna światowa była
                                                    też wyobrażona czyli ja jestem wyobrażony, bo bez skutków tej wojny moi
                                                    rodzice by się nie spotkali. Twoje poglądy są dość dziwne.
                                                    Łapanie za słówka do niczego nie prowadzi.
                                                    > No może do narzekania, że nie trzymam się tematu.
                                                    Sam też się do tego parę razy przyznałeś...
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Po prostu wychodzi z ciebie, że jesteś zwykłym gorolem, który się stroi w
                                                    > > cudze piórka.
                                                    >
                                                    > Nie dość, że gorolem, to jeszcze zwykłym. Chyba będę długo płakał, a potem
                                                    > pójdę do psychoterapeuty.
                                                    No właśnie, a dlaczego tak ci zależy na powodzeniu sprawy RAŚ, skoro jesteś
                                                    tak naprawdę gorolem? Boisz się podpaść rodakom węglokradów?
                                                    >
                                                    >
                                                    > > A gdzie się niby nauczyli angielskiego, jeżeli nie w jakiejś szkole? Z
                                                    > relacji
                                                    > > wojennych CNN?
                                                    >
                                                    > Kiedy byli w wieku, w którym z reguły zdobywa się umiejętności językowe, z
                                                    CNN
                                                    > mogły być problemy. Istniały jednak inne możliwości.
                                                    Jakie?
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Od ilu lat wg. ciebie jest się "w średnim wieku"?
                                                    >
                                                    > Trzeba mieć o jeden rok więcej niż ja w danym momencie.
                                                    Po prostu chciałem się dowiedzieć, czy ja się kwalifikuję do średniego wieku w
                                                    twoim pojęciu.
                                                    >
                                                    > > ) Napięcia i konflikty społeczne są chlebem powszednim w warunkach demokra
                                                    > cji.
                                                    > > Ale ludzie dążą do tego, by unikać konfliktów i napięć. I dlatego większoś
                                                    > ć
                                                    > > Polaków będzie przeciwna "napięciogennej" autonomii Śląska. Jeszcze do teg
                                                    > o
                                                    > > żywy (i podsycany np. przez Radio Maryja) lęk przed regermanizacją...
                                                    >
                                                    > Nie zgadzam się, że ludzie dążą do tego, by unikać konfliktów i napięć.
                                                    Elliot Aronson autor b. popularnego podręcznika do psychologii
                                                    społecznej "Człowiek istota społeczna" twierdzi, że dążą i że to nie tylko
                                                    jego pogląd.
                                                    Może
                                                    > unikają konfrontacji, ale to jednak co innego. Większość zapewne jest
                                                    przeciwna
                                                    >
                                                    > autonomii Śląska, ale to nie znaczy, że będzie - tego nie wie zapewne nikt z
                                                    > nas.
                                                    A dlaczego wg. ciebie mają zmienić zdanie? Jaki mogliby mieć w tym interes?>
                                                    >
                                                    > Owszem, zgodnie z naukami Kościoła doczesność i transcendencja przenikają
                                                    się.
                                                    > Ale teologię definiuje się najprościej jako nauke o Bogu i obowiązkach
                                                    > religijnych człowieka. Obowiązkiem wynikającym z nauki Chrystusa jest miłość
                                                    > bliźniego, a nie praktykowanie jej w taki, a nie inny sposób, określony
                                                    nauką
                                                    > społeczną Kościoła.
                                                    "Kto was słucha, mnie słucha".
                                                    >
                                                    > > ) Minimalizm w kwestiach
                                                    > > ) wiary pojmuję zupęłnie inaczej niż Ty.
                                                    > > Mianowicie jak?
                                                    >
                                                    > Odniósłbym to raczej do nauki o powołaniu człowieka do świętości, a nie do
                                                    > tego, czy z nauki społecznej czynimy przedmiot naszej wiary.
                                                    Przecież świętość realizuje się przez konkretne czyny, a nauka społeczna
                                                    wskazuje, jakie.
                                                    >
                                                    > > Nie odniesiesz się do artykułu
                                                    > > <a href="http://www.mateusz.pl/wdrodze/nr355/01.htm"target="_blank">www.ma
                                                    > teusz.pl/wdrodze/nr355/01.htm</a>
                                                    > > i jego tytułu?
                                                    >
                                                    > Jak zajrzę to się odniosę.
                                                    Czekam.
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 04.04.03, 21:31
                                                    Gość portalu: arcykr3 napisał(a):


                                                    > A jakie szanse mieliby przedstawiciele mniejszości narodowych w wyborach np.
                                                    > do Sejmu w przypadku ordynacji większościowej?

                                                    Ci, którzy zamieszkują w miarę zwarte obszary mieliby duże szanse (podobnie jak
                                                    teraz, tyle, że nie byłoby przywileju, który sam w sobie jest patologią).

                                                    > No i co z tego, czy miało to być znaczenie pierwsze i drugie? Wszedłeś na to
                                                    > forum?

                                                    Nie wszedłem, bo źle podałeś link - napisz jeszcze raz. Tak, że by się
                                                    wyświetlił na czerwono.


                                                    > Kto z komunstów głosił wybicie WSZYSTKICH kułaków, duchownych lub burżujów?
                                                    Co
                                                    > do inteligentów - na pewno nie mieli wyginąć wszyscy.

                                                    Pol-Pot.


                                                    > Żeby
                                                    > >
                                                    > > zostać Amerykaninem też wystarczyło/ wystarczy się zadeklarować.
                                                    > Oj, nie. Jeszcze przysięga wierności i zrzeczenie się poprzedniego
                                                    > obywatelstwa.

                                                    W przypadku pierwszych Amerykanów wyglądało to nieco inaczej. Przysięga
                                                    wierności jest rodzajem deklaracji. Cod o zrzeczenia się obywatelstwa mam
                                                    wątpliwości. Melchior Wańkowicz zrzekł się obywatelstwa polskiego?


                                                    > Wielu ludzi na świecie używa kilku języków i nie są Ślązakami. Kolejny
                                                    > przykładna głupotę RAŚ.

                                                    Panie profesorze - jedno pytanko. Czy Szwajcarzy nie różnią się językowo od
                                                    Niemców, Francuzów i Włochów? I nie chodzi tu o retoromański. Jeżeli jakaś
                                                    zbiorowość, w tym przypadku naród, posługuje się kilkoma językami, to odróżnia
                                                    to ją od sąsiednich zbiorowości, posługujących się tylko jednym z owych
                                                    języków. A pisząc tu o kilku językach, miałem na myśli oczywiście konkretne
                                                    języki, a nie jakiekolwiek kilka języków - sądziłem, że to tak wyrobiony
                                                    interlokutor to zrozumie.

                                                    > > Twierdzenie - Ślązacy są odrębni od Polaków i Niemców,
                                                    > > bo mówią po śląsku - jako proste i zrozumiałe ma duży walor propagandowy.
                                                    > To dlaczego się z niego rezygnuje?

                                                    Nie wiem, jakie są intencje członków władz RAŚ. Ja zrezygnowałbym z niego z
                                                    prostego powodu - jest nieprawdziwe. Ślązacy nigdy w swojej historii nie byli
                                                    wspólnotą homogeniczną pod względem językowym.

                                                    > > Inaczej twierdzenie (choć zapewne bliższe prawdy) - Ślązacy tym różnią się
                                                    >
                                                    > od
                                                    > > sąsiadów, że podobnie jak Szwajcarzy posługują się kilkoma językami
                                                    > > (niemieckim, polskim, śląskim i czeskim).
                                                    > Czyli wyróżnia ich to, że się nie różnią... Mieszkańcy polskiej części mówią
                                                    > po polsku jak Polacy itd.

                                                    Mieszkańcy polskiej części mówią po polsku, śląsku i niemiecku. Dominacja
                                                    pierwszego z języków jest rezultatem przymusu szkolnego.

                                                    > > Jeden taki sie bawi - napisał "Biblię Ślązoka".
                                                    > > Z RAŚ nie ma chyba nic
                                                    > > wspólnego. Statystki milczą o wykształceniu przeciętnego zwolennika
                                                    > > autonomii.
                                                    > A władze RAŚ tego nie wiedzą?

                                                    Musisz zapytać władz RAŚ. Mnie to pytanie nigdy specjalnie nie nurtowało.


                                                    > > Widziałem także słownik dialektu śląskiego sponsorowany m.in. przez RAŚ.
                                                    > Dlaczego teraz tym piszesz? Jeżeli jest w internecie, podaj link.
                                                    Słownika w internecie nie ma, są teksty.
                                                    www.rams.pl/ras/RuchAutonomiiSlaska/pol/poslonsku.htm

                                                    > To dlaczego działaczom śląskim zależy na uznaniu narodu i języka śląskiego
                                                    > przez Polaków, skoro to tylko wyobrażenie?
                                                    > Jeżeli naród niemiecki jest wyobrażony i naród polski jest wyobrażony, to
                                                    > początek II wojny światowej też był wyobrażony. Zatem i II wojna światowa
                                                    była
                                                    > też wyobrażona czyli ja jestem wyobrażony, bo bez skutków tej wojny moi
                                                    > rodzice by się nie spotkali. Twoje poglądy są dość dziwne.

                                                    Nie moje. Ja jestem na to za głupi. Odsyłam do Benedict Anderson, Imagined
                                                    Communities: Reflections on the origin and spread of nationalism, London 1991.
                                                    Proponuję, żebyś zastanowił się nad genezą współczesnych narodów.

                                                    > > Nie dość, że gorolem, to jeszcze zwykłym. Chyba będę długo płakał, a potem
                                                    >
                                                    > > pójdę do psychoterapeuty.
                                                    > No właśnie, a dlaczego tak ci zależy na powodzeniu sprawy RAŚ, skoro jesteś
                                                    > tak naprawdę gorolem? Boisz się podpaść rodakom węglokradów?

                                                    A kto tu powiedział, że jestem gorolem poza Tobą, który niewiele możesz na ten
                                                    temat wiedzieć? Nie zamierzam rozwiewać Twoich wątpliwości, bo Twoje dociekania
                                                    są intrygujące;-)
                                                    > > Kiedy byli w wieku, w którym z reguły zdobywa się umiejętności językowe, z
                                                    >
                                                    > CNN
                                                    > > mogły być problemy. Istniały jednak inne możliwości.
                                                    > Jakie?

                                                    Np. prywatne lekcje.

                                                    > >
                                                    > > Nie zgadzam się, że ludzie dążą do tego, by unikać konfliktów i napięć.
                                                    > Elliot Aronson autor b. popularnego podręcznika do psychologii
                                                    > społecznej "Człowiek istota społeczna" twierdzi, że dążą i że to nie tylko
                                                    > jego pogląd.

                                                    Pogląd wielce optymistyczny. Chciałbym móc go podzielać.

                                                    > A dlaczego wg. ciebie mają zmienić zdanie? Jaki mogliby mieć w tym interes?>

                                                    Jedna z możliwości jest taka - uznają, że do nas za dużo dopłacają i zechcą się
                                                    nas pozbyć. Nie ważne czy faktycznie dopłacają i nie ważne czy autonomia Śląska
                                                    będzie oznaczala zrzucenie balastu - ważny jest rezultat działania. To tylko
                                                    jedna z opcji, których jest zapewne znacznie więcej.
                                                    >

                                                    > "Kto was słucha, mnie słucha".
                                                    Kościół ma nas wieść ku zbawieniu, a nie budować Królestwo Boże na ziemi. Nauka
                                                    społeczna nie należy do depozytu wiary.
                                                    > >

                                                    > Przecież świętość realizuje się przez konkretne czyny, a nauka społeczna
                                                    > wskazuje, jakie.

                                                    Czynów miłosierdzia można dokonywac bez względu na system polityczny czy
                                                    ekonomiczny. Kościół oczywiści epowinien krytykować takie systemy, które czyny
                                                    miłosierdzia piętnują lub utrudniają, ale liberalizm do nich nie należy.

                                                    > >
                                                    > > > Nie odniesiesz się do artykułu
                                                    > > > <a href="www.mateusz.pl/wdrodze/nr355/01.htm"target="_blank
                                                    > ">www.ma
                                                    > > teusz.pl/wdrodze/nr355/01.htm</a>
                                                    > > > i jego tytułu?
                                                    > >
                                                    > > Jak zajrzę to się odniosę.
                                                    > Czekam.
                                                    Odnisołęm się. Krótko, bo była już o tym mowa.
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 04.04.03, 23:17
                                                    slezan napisał:

                                                    ) Gość portalu: arcykr3 napisał(a):
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) A jakie szanse mieliby przedstawiciele mniejszości narodowych w wyborach n
                                                    ) p.
                                                    ) ) do Sejmu w przypadku ordynacji większościowej?
                                                    )
                                                    ) Ci, którzy zamieszkują w miarę zwarte obszary mieliby duże szanse (podobnie
                                                    jak teraz, tyle, że nie byłoby przywileju, który sam w sobie jest patologią).
                                                    Rozumiem, że piszesz o przywileje dla mniejszości narodowych. Które to są "w
                                                    miarę zwarte obszary"?
                                                    )
                                                    ) ) No i co z tego, czy miało to być znaczenie pierwsze i drugie? Wszedłeś na
                                                    ) to
                                                    ) ) forum?
                                                    )
                                                    ) Nie wszedłem, bo źle podałeś link - napisz jeszcze raz. Tak, że by się
                                                    ) wyświetlił na czerwono.
                                                    Możesz zrobić tak: nacisnąć CTRT + C, kliknąć w linijkę z adresem przeglądarki
                                                    i nacisnąć CTRL + V.
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Kto z komunstów głosił wybicie WSZYSTKICH kułaków, duchownych lub burżujów
                                                    ) ?
                                                    ) Co
                                                    ) ) do inteligentów - na pewno nie mieli wyginąć wszyscy.
                                                    )
                                                    ) Pol-Pot.
                                                    On nie był w ortodoksyjnym nurcie tego ruchu, nie to co pewien monachijczyk.
                                                    )
                                                    ) ) Żeby
                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) zostać Amerykaninem też wystarczyło/ wystarczy się zadeklarować.
                                                    ) ) Oj, nie. Jeszcze przysięga wierności i zrzeczenie się poprzedniego
                                                    ) ) obywatelstwa.
                                                    )
                                                    ) W przypadku pierwszych Amerykanów wyglądało to nieco inaczej. Przysięga
                                                    ) wierności jest rodzajem deklaracji.
                                                    Jest czymś dużo większym od deklaracji.
                                                    http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_49.htm
                                                    Cod o zrzeczenia się obywatelstwa mam
                                                    ) wątpliwości. Melchior Wańkowicz zrzekł się obywatelstwa polskiego?
                                                    Nie wiem. Ale coś słyszałem, że bycie obywatelem 2 państw (gdy jednym z nich
                                                    jest USA) jest przez prawo amerykańskie karane. Jak będę mieć czas, poszukam.
                                                    )
                                                    )
                                                    ) ) Wielu ludzi na świecie używa kilku języków i nie są Ślązakami. Kolejny
                                                    ) ) przykładna głupotę RAŚ.
                                                    )
                                                    ) Panie profesorze - jedno pytanko. Czy Szwajcarzy nie różnią się językowo od
                                                    ) Niemców, Francuzów i Włochów? I nie chodzi tu o retoromański. Jeżeli jakaś
                                                    ) zbiorowość, w tym przypadku naród, posługuje się kilkoma językami, to
                                                    odróżnia
                                                    ) to ją od sąsiednich zbiorowości, posługujących się tylko jednym z owych
                                                    ) języków.
                                                    Co ich odróżnia? Co odróżnia Polaków od większości Ślązaków jeżeli obie grupy
                                                    mówią po polsku? - itd. Co do Szwajcarów istnieją inne istotne cechy ich
                                                    odróżniające od sąsiadów - np. powszechnie znana flaga narodowa. Czy większość
                                                    Ślązaków wie, jak wygląda śląska flaga narodowa? Jak w ogóle ona wygląda? Poza
                                                    tym przynależność wyznaniowa - Szwajcarzy to w większości kalwiniści
                                                    (ewangelicy reformowani). Ślązacy - w większości katolicy jak Polacy albo
                                                    Słowacy (znowu odróżnia to, co nie odróżnia, czyli 0=1), Ślązacy "cieszyńscy" -
                                                    lteranie, jak wielu (jeśli nie większość) Niemców. Pisząc o przynależności
                                                    religijnej nie mam oczywiście na myśli osobowego zaangażowania danej
                                                    jednostki, tylko to, że np. Rosjanie to w większości prawosławni.
                                                    ) A pisząc tu o kilku językach, miałem na myśli oczywiście konkretne
                                                    ) języki, a nie jakiekolwiek kilka języków - sądziłem, że to tak wyrobiony
                                                    ) interlokutor to zrozumie.
                                                    Bez kontekstu, którego nie pamiętam - nie bardzo rozumiem.
                                                    )
                                                    ) ) ) Twierdzenie - Ślązacy są odrębni od Polaków i Niemców,
                                                    ) ) ) bo mówią po śląsku - jako proste i zrozumiałe ma duży walor propagand
                                                    ) owy.
                                                    ) ) To dlaczego się z niego rezygnuje?
                                                    )
                                                    ) Nie wiem, jakie są intencje członków władz RAŚ. Ja zrezygnowałbym z niego z
                                                    ) prostego powodu - jest nieprawdziwe. Ślązacy nigdy w swojej historii nie
                                                    byli wspólnotą homogeniczną pod względem językowym.
                                                    A pod jakim względem byli?
                                                    )
                                                    ) Mieszkańcy polskiej części mówią po polsku, śląsku i niemiecku. Dominacja
                                                    ) pierwszego z języków jest rezultatem przymusu szkolnego.
                                                    "Tak wyrobiony interlokutor jak ja" o tym wie. Ciekawe, czy większy procent
                                                    mieszkających w Polsce Ślązaków zna język niemiecki, czy większy procent
                                                    mieszkańców Warszawy...
                                                    ) Musisz zapytać władz RAŚ. Mnie to pytanie nigdy specjalnie nie nurtowało.
                                                    A jak do tych władz dotrzeć/
                                                    ) ) To dlaczego działaczom śląskim zależy na uznaniu narodu i języka śląskiego
                                                    )
                                                    ) ) przez Polaków, skoro to tylko wyobrażenie?
                                                    ) ) Jeżeli naród niemiecki jest wyobrażony i naród polski jest wyobrażony, to
                                                    ) ) początek II wojny światowej też był wyobrażony. Zatem i II wojna światowa
                                                    ) była
                                                    ) ) też wyobrażona czyli ja jestem wyobrażony, bo bez skutków tej wojny moi
                                                    ) ) rodzice by się nie spotkali. Twoje poglądy są dość dziwne.
                                                    )
                                                    ) Nie moje. Ja jestem na to za głupi. Odsyłam do Benedict Anderson, Imagined
                                                    ) Communities: Reflections on the origin and spread of nationalism, London
                                                    1991.
                                                    Jest to w internecie?
                                                    ) Proponuję, żebyś zastanowił się nad genezą współczesnych narodów.
                                                    )
                                                    ) ) ) Nie dość, że gorolem, to jeszcze zwykłym. Chyba będę długo płakał, a
                                                    ) potem
                                                    ) )
                                                    ) ) ) pójdę do psychoterapeuty.
                                                    ) ) No właśnie, a dlaczego tak ci zależy na powodzeniu sprawy RAŚ, skoro jeste
                                                    ) ś
                                                    ) ) tak naprawdę gorolem? Boisz się podpaść rodakom węglokradów?
                                                    )
                                                    ) A kto tu powiedział, że jestem gorolem poza Tobą, który niewiele możesz na
                                                    ten
                                                    ) temat wiedzieć? Nie zamierzam rozwiewać Twoich wątpliwości, bo Twoje
                                                    dociekania są intrygujące;-)
                                                    Zaczęło się od tego, że napisałeś, że twoi przodkowie nie są z Mazowsza. Więc
                                                    skąd - sami Ślązacy od pokoleń. W twojej mentalności i duchowości widzę
                                                    elementy zdecydowanie nieśląskie.
                                                    ) ) ) Kiedy byli w wieku, w którym z reguły zdobywa się umiejętności języko
                                                    ) we, z
                                                    ) )
                                                    ) ) CNN
                                                    ) ) ) mogły być problemy. Istniały jednak inne możliwości.
                                                    ) ) Jakie?
                                                    )
                                                    ) Np. prywatne lekcje.
                                                    Które nie mogą być rozwiązaniem dla całego narodu.
                                                    )
                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) Nie zgadzam się, że ludzie dążą do tego, by unikać konfliktów i napię
                                                    ) ć.
                                                    ) ) Elliot Aronson autor b. popularnego podręcznika do psychologii
                                                    ) ) społecznej "Człowiek istota społeczna" twierdzi, że dążą i że to nie tylko
                                                    )
                                                    ) ) jego pogląd.
                                                    )
                                                    ) Pogląd wielce optymistyczny. Chciałbym móc go podzielać.
                                                    A co ci przeszkadza?
                                                    )
                                                    ) ) A dlaczego wg. ciebie mają zmienić zdanie? Jaki mogliby mieć w tym interes
                                                    ) ?)
                                                    )
                                                    ) Jedna z możliwości jest taka - uznają, że do nas za dużo dopłacają i zechcą
                                                    się nas pozbyć.
                                                    Co w sercu, to na języku... A jednak pragniesz odłączenia części terytorium RP.
                                                    Dopłacanie dopłacaniem, ale czym byłaby gospodarka polska bez węgla, dużej
                                                    częsci energii elektrycznej, 100% produkcji tramwajów, ok. 50% produkcji
                                                    samochodów osobowych, itd.?
                                                    Nie ważne czy faktycznie dopłacają i nie ważne czy autonomia Śląska
                                                    )
                                                    ) będzie oznaczala zrzucenie balastu - ważny jest rezultat działania. To tylko
                                                    ) jedna z opcji, których jest zapewne znacznie więcej.
                                                    Podaj więcej opcji, podaj. Właśnie na konkretne propozycje liczyłem zakładając
                                                    ten wątek.
                                                    )
                                                    ) ) "Kto was słucha, mnie słucha".
                                                    ) Kościół ma nas wieść ku zbawieniu, a nie budować Królestwo Boże na ziemi.
                                                    )Nauka
                                                    )
                                                    ) społeczna nie należy do depozytu wiary.
                                                    A więc jesteś minimalistą. Idźna całość - będziesz szczęśliwszy. Z twoją
                                                    wytrwałością w dyskutowaniu przydałbyś się na forum "Wiara, religia".
                                                    ) ) ) ) Nie odniesiesz się do artykułu
                                                    ) ) ) ) (a href="(a href="http://www.mateusz.pl/wdrodze/nr355/01.htm"
                                                    )
                                                    target="_blank"target="_blank")www.mateusz.pl/wdrodze/nr355/01.htm"target="_bla
                                                    ) nk(/a)
                                                    ) ) ")www.ma
                                                    ) ) ) teusz.pl/wdrodze/nr355/01.htm(/a)
                                                    ) ) ) ) i jego tytułu?
                                                    ) ) )
                                                    ) ) ) Jak zajrzę to się odniosę.
                                                    ) ) Czekam.
                                                    ) Odnisołęm się. Krótko, bo była już o tym mowa.
                                                    Czy to ma znaczyć, że uważasz się za mądrzejszego od encykliki papieskiej?
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 04.04.03, 23:49
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):


                                                    > Rozumiem, że piszesz o przywileje dla mniejszości narodowych. Które to są "w
                                                    > miarę zwarte obszary"?

                                                    Np. wschodnia część woj. opolskiego, okolice Sejn, część białostockiego.

                                                    > Możesz zrobić tak: nacisnąć CTRT + C, kliknąć w linijkę z adresem
                                                    przeglądarki
                                                    > i nacisnąć CTRL + V.

                                                    Szczerze mówiąc wpadłem na to już jakiś czas temu, ale nie chciałem komentować.
                                                    Dla mnie to forum zalatuje ekshibicjonizmem.

                                                    > )
                                                    > )
                                                    > ) ) Kto z komunstów głosił wybicie WSZYSTKICH kułaków, duchownych lub burżujów
                                                    > ) ?
                                                    > ) Co
                                                    > ) ) do inteligentów - na pewno nie mieli wyginąć wszyscy.
                                                    > )
                                                    > ) Pol-Pot.
                                                    > On nie był w ortodoksyjnym nurcie tego ruchu, nie to co pewien monachijczyk.

                                                    W przypadku komuznimu trudno mówić o ortodoksji - to nie Kościół. O Leninie też
                                                    można powiedzieć, że nie był w ortodoksyjnym nurcie ruchu socjalistycznego, a
                                                    jezeli przyjąć jego nauki za ortodoksję komunistyczną to jak zinterpretować
                                                    wypowiedzi Stalina?

                                                    > Co ich odróżnia? Co odróżnia Polaków od większości Ślązaków jeżeli obie grupy
                                                    > mówią po polsku? - itd. Co do Szwajcarów istnieją inne istotne cechy ich
                                                    > odróżniające od sąsiadów - np. powszechnie znana flaga narodowa. Czy
                                                    większość
                                                    > Ślązaków wie, jak wygląda śląska flaga narodowa? Jak w ogóle ona wygląda?
                                                    Poza
                                                    > tym przynależność wyznaniowa - Szwajcarzy to w większości kalwiniści
                                                    > (ewangelicy reformowani). Ślązacy - w większości katolicy jak Polacy albo
                                                    > Słowacy (znowu odróżnia to, co nie odróżnia, czyli 0=1), Ślązacy "cieszyńscy"
                                                    -
                                                    > lteranie, jak wielu (jeśli nie większość) Niemców. Pisząc o przynależności
                                                    > religijnej nie mam oczywiście na myśli osobowego zaangażowania danej
                                                    > jednostki, tylko to, że np. Rosjanie to w większości prawosławni.

                                                    Jeżeli jakąś zbiorowość charakteryzuje określona wiązka cech, a sąsiadów tylko
                                                    po jednej z owych cech to różnicy jak sądzę nie trzeba tłumaczyć. W przypadku
                                                    Szwjacarii trudno mówić o dominacji kalwinizmu - katolików jest całkiem sporo.
                                                    Ale co to ma do rzeczy? Wyznanie i język mogą ułatwić stworzenie narodu, ale
                                                    odrębność językowa czy wyznaniowa nie są warunkami koniecznymi.

                                                    > )
                                                    > ) Nie wiem, jakie są intencje członków władz RAŚ. Ja zrezygnowałbym z niego z
                                                    > ) prostego powodu - jest nieprawdziwe. Ślązacy nigdy w swojej historii nie
                                                    > byli wspólnotą homogeniczną pod względem językowym.
                                                    > A pod jakim względem byli?

                                                    A jaka większa wspólnota była homogeniczna przed powstaniem swojego państwa
                                                    narodowego?
                                                    > "Tak wyrobiony interlokutor jak ja" o tym wie. Ciekawe, czy większy procent
                                                    > mieszkających w Polsce Ślązaków zna język niemiecki, czy większy procent
                                                    > mieszkańców Warszawy...

                                                    Faktycznie, ciekawe...

                                                    > ) Musisz zapytać władz RAŚ. Mnie to pytanie nigdy specjalnie nie nurtowało.
                                                    > A jak do tych władz dotrzeć/

                                                    Na stronach www jest zapewne adres mailowy albo inny kontakt.

                                                    > ) ) To dlaczego działaczom śląskim zależy na uznaniu narodu i języka śląskiego
                                                    > )
                                                    > ) ) przez Polaków, skoro to tylko wyobrażenie?
                                                    > ) ) Jeżeli naród niemiecki jest wyobrażony i naród polski jest wyobrażony, to
                                                    > ) ) początek II wojny światowej też był wyobrażony. Zatem i II wojna światowa
                                                    > ) była
                                                    > ) ) też wyobrażona czyli ja jestem wyobrażony, bo bez skutków tej wojny moi
                                                    > ) ) rodzice by się nie spotkali. Twoje poglądy są dość dziwne.
                                                    > )
                                                    > ) Nie moje. Ja jestem na to za głupi. Odsyłam do Benedict Anderson, Imagined
                                                    > ) Communities: Reflections on the origin and spread of nationalism, London
                                                    > 1991.
                                                    > Jest to w internecie?

                                                    Nie wiem. Jesteś wrogiem wycinania lasów?


                                                    > Zaczęło się od tego, że napisałeś, że twoi przodkowie nie są z Mazowsza. Więc
                                                    > skąd - sami Ślązacy od pokoleń. W twojej mentalności i duchowości widzę
                                                    > elementy zdecydowanie nieśląskie.

                                                    Zzowu wywołujesz jakiś kanon śląskości - władze RAŚ chyba jednak zapłaciłyby Ci
                                                    za usługi;-) A co do przodków - gdyby sięgnąć odpowiednio głęboko. to pewnie
                                                    różni by się trafili. Takie eksploracje mnie nie bawią, ale podobno to
                                                    przychodzi z wiekiem.


                                                    > ) Np. prywatne lekcje.
                                                    > Które nie mogą być rozwiązaniem dla całego narodu.
                                                    A kto pisał o rozwiązaniu dla całego narodu?
                                                    > )
                                                    > )
                                                    > ) Pogląd wielce optymistyczny. Chciałbym móc go podzielać.
                                                    > A co ci przeszkadza?

                                                    Autoanaliza;-)
                                                    > ) Jedna z możliwości jest taka - uznają, że do nas za dużo dopłacają i zechcą
                                                    > się nas pozbyć.
                                                    > Co w sercu, to na języku... A jednak pragniesz odłączenia części terytorium
                                                    RP.
                                                    Jakoś mało naukowo zabrzmiała ta teoria.

                                                    > Podaj więcej opcji, podaj. Właśnie na konkretne propozycje liczyłem
                                                    zakładając
                                                    > ten wątek.

                                                    Opcje "pozytywne" były wałkowane na tym forum już wielokrotnie - i prawdę
                                                    mówiąc nie chce mi się powtarzać w kółko, jakie argumenty mogłyby przemówić do
                                                    mieszkańców innych regionów RP. Dla zabawy rozważ jeden zncaznie bardziej
                                                    drastyczny przykład niż ewetualna autonomia regionalna - rozpad Czechosłowacji.
                                                    Na Słowacji zwolennicy secesji byli w mniejszości. Także w Czechach większość
                                                    wolała zachowanie status quo. A jednak stało się.


                                                    > ) Odnisołęm się. Krótko, bo była już o tym mowa.
                                                    > Czy to ma znaczyć, że uważasz się za mądrzejszego od encykliki papieskiej?

                                                    Nie, uważam, że Milton Friedman wie więcej o ekonomii niż jakikolwiek papież. I
                                                    sądzę, że realizacja jego propozycji nie przeszkadzałaby mi stać się dobrym
                                                    katolikiem.
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 06.04.03, 03:34
                                                    slezan napisał:

                                                    > > Rozumiem, że piszesz o przywileje dla mniejszości narodowych. Które to są
                                                    > "w
                                                    > > miarę zwarte obszary"?>
                                                    > Np. wschodnia część woj. opolskiego, okolice Sejn, część białostockiego.
                                                    A co do G. Śląska - co jeszcze? Może tylko te "w miarę zwarte obszary" powinny
                                                    być autonomiczne, jeżeli akurat ich ludność tego sobie życzy? Ciekawe, czy
                                                    jest więcej na G. Śląsku zwartych obszarów "autochtonicznych"
                                                    czy "napływowych"?

                                                    > Dla mnie to forum zalatuje ekshibicjonizmem.
                                                    Które forum masz na myśli? Ogólnie - "Nie może ukryś się miasti stującena
                                                    górze". Prawdziwy "ekshibicjonizm" będzie na końcu świata.
                                                    > W przypadku komuznimu trudno mówić o ortodoksji - to nie Kościół.
                                                    Ale jego parodia - patrz Apokalipsa. Cytat (oczywiście nie z Apokalipsy
                                                    ;-) ): "Lenin wiecznie żywy".
                                                    > O Leninie też można powiedzieć, że nie był w ortodoksyjnym nurcie ruchu
                                                    socjalistycznego, a
                                                    > jezeli przyjąć jego nauki za ortodoksję komunistyczną to jak zinterpretować
                                                    > wypowiedzi Stalina?
                                                    Sam piszesz - socjalistycznego. Ja pisałem o ortodoksji komunistycznej. Które
                                                    wypowiedzi masz na myśli?
                                                    > Jeżeli jakąś zbiorowość charakteryzuje określona wiązka cech, a sąsiadów
                                                    tylko
                                                    > po jednej z owych cech to różnicy jak sądzę nie trzeba tłumaczyć.
                                                    Czy większość Ślązaków umie i po czesku i po niemiecku, i po polsku?
                                                    > W przypadku
                                                    > Szwjacarii trudno mówić o dominacji kalwinizmu - katolików jest całkiem
                                                    sporo.
                                                    W takim razie jest to dominacja względna, nie absolutna (to tak jak do
                                                    niedawna w NATO). Ale to chyba kalwinizm chyba zdeterminował mentalność ludzi
                                                    i styl życia codziennego w Szwajcarii? W ogóle,to wiesz dużo więcej o
                                                    Zachodzie, niż ja. Skąd? (O ile odpowiedź na to pytanie nie będzie
                                                    ekshibicjonizmem.)
                                                    > Ale co to ma do rzeczy? Wyznanie i język mogą ułatwić stworzenie narodu, ale
                                                    > odrębność językowa czy wyznaniowa nie są warunkami koniecznymi.
                                                    A co ułatwia stworzenie narodu śląskiego oprócz myślenia życzeniowego?
                                                    > A jaka większa wspólnota była homogeniczna przed powstaniem swojego państwa
                                                    > narodowego?
                                                    Homogeniczna? Może językowo albo wyznaniowo?

                                                    > Na stronach www jest zapewne adres mailowy albo inny kontakt.
                                                    Brzydzę się tam zaglądać.
                                                    > Nie wiem. Jesteś wrogiem wycinania lasów?
                                                    Tak. Chyba, że pod autostrady...

                                                    > > ) Pogląd wielce optymistyczny. Chciałbym móc go podzielać.
                                                    > > A co ci przeszkadza?>
                                                    > Autoanaliza;-)
                                                    Nikt nie jest sędzią we własnej sprawie. Poglądy Aronsona są oparte o dane z
                                                    randomizowanych eksperymentów.
                                                    > > ) Jedna z możliwości jest taka - uznają, że do nas za dużo dopłacają i zec
                                                    > hcą
                                                    > > się nas pozbyć.
                                                    > > Co w sercu, to na języku... A jednak pragniesz odłączenia części terytoriu
                                                    > m
                                                    > RP.
                                                    > Jakoś mało naukowo zabrzmiała ta teoria.
                                                    A czy ja podpisałem cyrograf na bycie naukowym 24h na dobę? To dlaczego
                                                    używasz sformułowania "pozbyć się"?
                                                    >
                                                    > Opcje "pozytywne" były wałkowane na tym forum już wielokrotnie - i prawdę
                                                    > mówiąc nie chce mi się powtarzać w kółko, jakie argumenty mogłyby przemówić
                                                    do
                                                    > mieszkańców innych regionów RP. Dla zabawy rozważ jeden zncaznie bardziej
                                                    > drastyczny przykład niż ewetualna autonomia regionalna - rozpad
                                                    Czechosłowacji.
                                                    Załamałeś mnie. Co za głupi przykład.
                                                    >
                                                    > Na Słowacji zwolennicy secesji byli w mniejszości. Także w Czechach
                                                    większość
                                                    > wolała zachowanie status quo. A jednak stało się.
                                                    Ale na Słowacji Czesi byli w mniejszości. Nie... Nie chce mi się odpowiadać na
                                                    te głupoty.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > ) Odnisołęm się. Krótko, bo była już o tym mowa.
                                                    > > Czy to ma znaczyć, że uważasz się za mądrzejszego od encykliki papieskiej?
                                                    >
                                                    > Nie, uważam, że Milton Friedman wie więcej o ekonomii niż jakikolwiek
                                                    papież. I
                                                    >
                                                    > sądzę, że realizacja jego propozycji nie przeszkadzałaby mi stać się dobrym
                                                    > katolikiem.
                                                    A jesteś w ogóle katolikiem?
                                                    Cytat z "dictatus papae": "Nikt nie może uważać się za katolika, jeżeli nie
                                                    zgadza się z biskupem Rzymu".
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 06.04.03, 14:32
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):


                                                    > A co do G. Śląska - co jeszcze? Może tylko te "w miarę zwarte obszary"
                                                    powinny
                                                    > być autonomiczne, jeżeli akurat ich ludność tego sobie życzy? Ciekawe, czy
                                                    > jest więcej na G. Śląsku zwartych obszarów "autochtonicznych"
                                                    > czy "napływowych"?
                                                    >

                                                    Faktycznie, ciekawe. Tyle, że kto tu pisał o budowaniu autonomii wyłącznie na
                                                    fundamencie odrębności etnicznej?

                                                    > > Dla mnie to forum zalatuje ekshibicjonizmem.
                                                    > Które forum masz na myśli?

                                                    To o wierze i religii.

                                                    >Ogólnie - "Nie może ukryś się miasti stującena
                                                    > górze". Prawdziwy "ekshibicjonizm" będzie na końcu świata.

                                                    Niemoge się doczekać.

                                                    > > W przypadku komuznimu trudno mówić o ortodoksji - to nie Kościół.
                                                    > Ale jego parodia - patrz Apokalipsa. Cytat (oczywiście nie z Apokalipsy
                                                    > ;-) ): "Lenin wiecznie żywy".

                                                    Tak na marginesie - państwo narodowe tez można uznać za parodię Kościoła, a
                                                    skrajny nacjonalizm za parodię religii.

                                                    > > O Leninie też można powiedzieć, że nie był w ortodoksyjnym nurcie ruchu
                                                    > socjalistycznego, a
                                                    > > jezeli przyjąć jego nauki za ortodoksję komunistyczną to jak zinterpretowa
                                                    > ć
                                                    > > wypowiedzi Stalina?
                                                    > Sam piszesz - socjalistycznego. Ja pisałem o ortodoksji komunistycznej. Które
                                                    > wypowiedzi masz na myśli?

                                                    Socjalista to ponoć komunista, któremu się nie spieszy. A co do Stalina -
                                                    zwracam uwagę na dwa punkty, w których wyraźnie odszedła od wskazań Lenina: 1)
                                                    zarzucenie internacjonalizmu na rzecz idei wszechrosyjskiej włączonej do
                                                    repretuaru ideologicznego sowieckiego komunizmu podczas Wielkiej Wojny
                                                    Ojczyźnianej 2) w późnym okresie uznanie prymatu państwa nad partią.

                                                    > Czy większość Ślązaków umie i po czesku i po niemiecku, i po polsku?

                                                    Piszę o zbiorowości,a nie o poszczególnych jednostkach. Większość Szwajacrów
                                                    nie mówi po retoromańsku, ale charakteryzując ich jako naród trzeba powiedzieć,
                                                    że posługują się czterema językami ojczystymi.

                                                    > W takim razie jest to dominacja względna, nie absolutna (to tak jak do
                                                    > niedawna w NATO). Ale to chyba kalwinizm chyba zdeterminował mentalność ludzi
                                                    > i styl życia codziennego w Szwajcarii?

                                                    Nie wszędzie. W takim Ticino zapewne nie.

                                                    >W ogóle,to wiesz dużo więcej o
                                                    > Zachodzie, niż ja. Skąd? (O ile odpowiedź na to pytanie nie będzie
                                                    > ekshibicjonizmem.)

                                                    Nie wiem czy moja wiedza o Zachodzie jest większa od Twojej - musielibyśmy
                                                    urządzić sobie mały quiz z beztsronnym jury. A jej źródła są bardzo
                                                    konwencjoalne -podróże, literatura, telewizja itp. Z góry zaznaczam, że w swoim
                                                    dzrewie genealogicznym nie dosuzkałem się szwajcarskich przodków i że nie
                                                    nadają z tego pieknego, ale zdecydowanie zbyt drogiego kraju.


                                                    > A co ułatwia stworzenie narodu śląskiego oprócz myślenia życzeniowego?

                                                    Odrębność etniczna z pewnością ułatwia, choć nie jest warunkiem koniecznym.
                                                    Grupa może zdefiniowac się wkategoriachnarodowych, gdy dostrzega w tym szanse
                                                    na poprawę swego bytu - tak było w przypadku chyba wszystkich narodów.

                                                    > > A jaka większa wspólnota była homogeniczna przed powstaniem swojeg
                                                    o państw
                                                    > a
                                                    > > narodowego?
                                                    > Homogeniczna? Może językowo albo wyznaniowo?
                                                    Językowo z pewnością nie. Zanim państwo narodowe nie zaczęło wpajać
                                                    ujednoliconego standardu językowego ludzie mówili rozmaitymi dialektami.
                                                    Wyznaniowo prędzej. Uniformizację na tym polu podjęto znacznie wczesniej -
                                                    zanim pojawiły się państwa narodowe.
                                                    > > Na stronach www jest zapewne adres mailowy albo inny kontakt.
                                                    > Brzydzę się tam zaglądać.

                                                    Gratuluję poziomu ostatniej wypowiedzi;-) Po ogłoszeniu światu, że wszyscy
                                                    Ślazacy to tchórze, to kolejny intelektualny fajerwerk. Z niecierpliwością
                                                    czekam na następne.

                                                    > Nikt nie jest sędzią we własnej sprawie.
                                                    Nie sądzę, tylko analizuję własne zachowania.

                                                    Poglądy Aronsona są oparte o dane z
                                                    > randomizowanych eksperymentów.

                                                    Dane te zostały jednak poddane interpretacji uwarunkowanej światpogolądem
                                                    autora. Psychologia to nie matematyka.

                                                    > A czy ja podpisałem cyrograf na bycie naukowym 24h na dobę?

                                                    Nie wiem co podisywałeś i nie śmaiłbym pytać.

                                                    >To dlaczego
                                                    > używasz sformułowania "pozbyć się"?
                                                    > >

                                                    Użyłem go w odniesieniu do możliwych intencji części mieszkańców innych
                                                    regionów. Intencji, wyrażanych już m.in. na forum czy też w słynnej wypowiedzi
                                                    Radka Sikorskiego.

                                                    > Dla zabawy rozważ jeden zncaznie bardziej
                                                    > > drastyczny przykład niż ewetualna autonomia regionalna - rozpad
                                                    > Czechosłowacji.
                                                    > Załamałeś mnie. Co za głupi przykład.

                                                    Ten świat jest nie tylko dziwny, ale także głupi. Państwo rozpada się wbrew
                                                    woli większości obywateli - bez referndum czy zbrojnego powstania. Paskudnie!
                                                    Okazuje się, że różne przyczyny moga wywoływać podobne skutki. NAprawdę głupia
                                                    ta rzeczywistość.

                                                    > Ale na Słowacji Czesi byli w mniejszości. Nie... Nie chce mi się odpowiadać
                                                    na
                                                    > te głupoty.

                                                    Przykro mi, że nie dostaję do oczekiwanego poziomu dyskusji;-) W Szkocji
                                                    Anglicy sa w mniejszości, zwolenników secesji jest pewnie więcej niż na
                                                    Słowacji przez rozpadem państwa cczechosłowackiego, a Królestwo wciąż pozostaje
                                                    Zjednoczone. Zastanawiające.... Dostrzegasz inne aspekty życia społęcznego poza
                                                    etnicznym?

                                                    > > Nie, uważam, że Milton Friedman wie więcej o ekonomii niż jakikolwiek
                                                    > papież. I
                                                    > >
                                                    > > sądzę, że realizacja jego propozycji nie przeszkadzałaby mi stać się dobry
                                                    > m
                                                    > > katolikiem.
                                                    > A jesteś w ogóle katolikiem?

                                                    Z powyższego zdania nijak to nie wynika. Zwracam uwagę na tryb.

                                                    > Cytat z "dictatus papae": "Nikt nie może uważać się za katolika, jeżeli nie
                                                    > zgadza się z biskupem Rzymu".

                                                    "Z Kościołem rzymskim" gwoli ścisłości. W jakim stopniu dokument z czasów
                                                    konfliktu między cesarstwem i papiestwem, który mówi np. o tym, że papież
                                                    składa z tronu cesarza, ma wartość dla współczesnego Kościoła?
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 06.04.03, 17:12
                                                    slezan napisał:

                                                    > Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                                    > Faktycznie, ciekawe.
                                                    Ktoś powinien to zbadać i powinno to być w sieci.

                                                    >Tyle, że kto tu pisał o budowaniu autonomii wyłącznie
                                                    > na fundamencie odrębności etnicznej?
                                                    Sam użyłeś słowa "wyłącznie", czyli
                                                    >
                                                    > Niemoge się doczekać.
                                                    Arnold się czepił mnie ostatnio o łączne pisanie "nie" z czasownikami.
                                                    Niniejszym dokonuję etnicznej wendety ;-)
                                                    >
                                                    > > > W przypadku komuznimu trudno mówić o ortodoksji - to nie Kościół.
                                                    > > Ale jego parodia - patrz Apokalipsa. Cytat (oczywiście nie z Apokalipsy
                                                    > > ;-) ): "Lenin wiecznie żywy".
                                                    >
                                                    > > > O Leninie też można powiedzieć, że nie był w ortodoksyjnym nurcie ruc
                                                    > hu
                                                    > > socjalistycznego, a
                                                    > > > jezeli przyjąć jego nauki za ortodoksję komunistyczną to jak zinterpr
                                                    > etowa
                                                    > > ć
                                                    > > > wypowiedzi Stalina?
                                                    > > Sam piszesz - socjalistycznego. Ja pisałem o ortodoksji komunistycznej. Kt
                                                    > óre
                                                    > > wypowiedzi masz na myśli?
                                                    >
                                                    > Socjalista to ponoć komunista, któremu się nie spieszy.
                                                    To jest tylko żart. W historii ruchu lewicowego komuniści i socjaliści
                                                    zażarcie się zwalczali.

                                                    A co do Stalina - (...)
                                                    Dzięki za info.

                                                    > > Czy większość Ślązaków umie i po czesku i po niemiecku, i po polsku?
                                                    >
                                                    > Piszę o zbiorowości,a nie o poszczególnych jednostkach. Większość Szwajacrów
                                                    > nie mówi po retoromańsku, ale charakteryzując ich jako naród trzeba
                                                    powiedzieć, że posługują się czterema językami ojczystymi.
                                                    A który ICH wyróżnia? Ze szkoły wiem, że 0+0+0+0=0 a nie 4.
                                                    >
                                                    > Nie wszędzie. W takim Ticino zapewne nie.
                                                    Ale w większości. W większości polskiej częsci Śląska, którą miałaby objąć
                                                    autonomia, dominuje wpływ katolicyzmu, który oczywiście nie jest cechą
                                                    wyróżniającą.
                                                    >
                                                    > Nie wiem czy moja wiedza o Zachodzie jest większa od Twojej - musielibyśmy
                                                    > urządzić sobie mały quiz z beztsronnym jury.
                                                    Dla mnie to jest oczywiste. Jak ja coś piszę na ten temat,
                                                    >
                                                    > > A co ułatwia stworzenie narodu śląskiego oprócz myślenia życzeniowego?
                                                    >
                                                    > Odrębność etniczna z pewnością ułatwia, choć nie jest warunkiem koniecznym.
                                                    > Grupa może zdefiniowac się w kategoriach narodowych, gdy dostrzega w tym
                                                    szanse
                                                    > na poprawę swego bytu - tak było w przypadku chyba wszystkich narodów.
                                                    >
                                                    > > > A jaka większa wspólnota była homogeniczna przed powstaniem swojeg
                                                    > o państw
                                                    > > a
                                                    > > > narodowego?
                                                    > > Homogeniczna? Może językowo albo wyznaniowo?
                                                    > Językowo z pewnością nie. Zanim państwo narodowe nie zaczęło wpajać
                                                    > ujednoliconego standardu językowego ludzie mówili rozmaitymi dialektami.
                                                    > Wyznaniowo prędzej. Uniformizację na tym polu podjęto znacznie wczesniej -
                                                    > zanim pojawiły się państwa narodowe.
                                                    Otóż pod względem wyznaniowym także nie. Autochtoniczni mieszkańcy Śląska
                                                    Cieszyńskiego to w wiekszości protestanci. A może znowu się mylę.

                                                    > > > Na stronach www jest zapewne adres mailowy albo inny kontakt.
                                                    > > Brzydzę się tam zaglądać.
                                                    >
                                                    > Gratuluję poziomu ostatniej wypowiedzi;-) Po ogłoszeniu światu, że wszyscy
                                                    > Ślazacy to tchórze, to kolejny intelektualny fajerwerk. Z niecierpliwością
                                                    > czekam na następne.
                                                    Wystarczyło mi spostrzeć, że nie zaznaczają tam cytatów.

                                                    > > A czy ja podpisałem cyrograf na bycie naukowym 24h na dobę?
                                                    >
                                                    > Nie wiem co podisywałeś i nie śmaiłbym pytać.
                                                    A widzisz. Co z domniemaniem niewinności, panie liberale?
                                                    >
                                                    > > Dla zabawy rozważ jeden zncaznie bardziej
                                                    > > > drastyczny przykład niż ewetualna autonomia regionalna - rozpad
                                                    > > Czechosłowacji.
                                                    > > Załamałeś mnie. Co za głupi przykład.
                                                    >
                                                    > Ten świat jest nie tylko dziwny, ale także głupi.
                                                    Oj, tak!!!

                                                    > Państwo rozpada się wbrew
                                                    > woli większości obywateli - bez referndum czy zbrojnego powstania.
                                                    Paskudnie!
                                                    A czy to grozi RP? Jeżeli nie, to rzeczywiście niefortunnie wybrany przykład.
                                                    Jeżeli tak, to skąd coś o tym wiesz? Kolejny przyczynek do zainteresowania
                                                    tobą odpowiednich urzędów?

                                                    > Okazuje się, że różne przyczyny moga wywoływać podobne skutki. NAprawdę
                                                    głupia
                                                    > ta rzeczywistość.
                                                    >
                                                    > > Ale na Słowacji Czesi byli w mniejszości. Nie... Nie chce mi się odpowiada
                                                    > ć
                                                    > na
                                                    > > te głupoty.
                                                    >
                                                    > Przykro mi, że nie dostaję do oczekiwanego poziomu dyskusji;-) W Szkocji
                                                    > Anglicy sa w mniejszości, zwolenników secesji jest pewnie więcej niż na
                                                    > Słowacji przez rozpadem państwa cczechosłowackiego, a Królestwo wciąż
                                                    > pozostaje Zjednoczone. Zastanawiające....
                                                    Mnie to rzeczywiście trochę zastanawia. Jeżeli ciebie nie, to jest to kolejny
                                                    przykład na twoją większą wiedzę o Zachodzie.

                                                    > Dostrzegasz inne aspekty życia społecznego poza etnicznym?
                                                    O tak, zwłaszcza wyznaniowy.
                                                    >
                                                    > > > Nie, uważam, że Milton Friedman wie więcej o ekonomii niż jakikolwiek
                                                    >
                                                    > > papież. I
                                                    > > >
                                                    > > > sądzę, że realizacja jego propozycji nie przeszkadzałaby mi stać się
                                                    > dobry
                                                    > > m
                                                    > > > katolikiem.
                                                    > > A jesteś w ogóle katolikiem?
                                                    >
                                                    > Z powyższego zdania nijak to nie wynika. Zwracam uwagę na tryb.
                                                    Dlatego się pytam....

                                                    >
                                                    > > Cytat z "dictatus papae": "Nikt nie może uważać się za katolika, jeżeli ni
                                                    > e
                                                    > > zgadza się z biskupem Rzymu".
                                                    >
                                                    > "Z Kościołem rzymskim" gwoli ścisłości.
                                                    I znowu się czegoś nauczyłem. ;-) Za to nie przekręciłem tytułu cytowanego z
                                                    pamięci...

                                                    > W jakim stopniu dokument z czasów
                                                    > konfliktu między cesarstwem i papiestwem, który mówi np. o tym, że papież
                                                    > składa z tronu cesarza, ma wartość dla współczesnego Kościoła?
                                                    A w którym dokumencie tego samego albo wyższego rzędu jest napisane, że wyżej
                                                    cytowany dokument odnosi się tylko do "czasów konfliktu między cesarstwem i
                                                    papiestwem"?
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 07.04.03, 19:47
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                                    > Ktoś powinien to zbadać i powinno to być w sieci.

                                                    W pełni popieram wniosek i jestem ciekaw metody badawczej.
                                                    > Sam użyłeś słowa "wyłącznie", czyli

                                                    Obcięło Ci zdanie (nie po raz pierwszy).

                                                    > >
                                                    > > Niemoge się doczekać.
                                                    > Arnold się czepił mnie ostatnio o łączne pisanie "nie" z czasownikami.
                                                    > Niniejszym dokonuję etnicznej wendety ;-)

                                                    Fakt. W dodatku napisałem e zamiast ę. Ale wendetta pisze się przez dwa t;-)


                                                    > > Socjalista to ponoć komunista, któremu się nie spieszy.
                                                    > To jest tylko żart. W historii ruchu lewicowego komuniści i socjaliści
                                                    > zażarcie się zwalczali.

                                                    Sowieci zwalczali sie z maoistami, trockiści ze stalinistami a wszyscy byli
                                                    komunistami. Bierdiajew główną róznicę (w jego opinii niezwykle istotną) między
                                                    socjalistami a komunistami dostrzega w quasi-religijnym zapale, jaki pchał tych
                                                    ostatnich do działania. Bierdiajew nie jest moim ulubionym myślicielem...



                                                    > A który ICH wyróżnia? Ze szkoły wiem, że 0+0+0+0=0 a nie 4.

                                                    To nie jest prosta jak drut koniunkcja, ale definicja, a w zasadzie jej
                                                    fragment, czyli jeden z warunków (przyjmijmy, że jest to jeden z warunków
                                                    niezbędnych). Można to ująć tak - Ślązacy posługują się jako językiem ojczystym
                                                    niemieckim lub/i polskim lub/i śląskim lub/i czeskim. W definicji Niemców czy
                                                    Polaków po drugiej stronie znajdą się inne zdania. Oczywiście posługujemy się
                                                    tu idealizacją, a więc uproszczeniem obrazu rzeczywistości, nie uwzględniającym
                                                    przypadki odosobnione.


                                                    > Otóż pod względem wyznaniowym także nie. Autochtoniczni mieszkańcy Śląska
                                                    > Cieszyńskiego to w wiekszości protestanci. A może znowu się mylę.
                                                    >
                                                    Indukcja niezupełna. Można podać inne przykłady, gdzie uniformizacja poszła
                                                    znacznie dalej - np. Hiszpania.

                                                    > Wystarczyło mi spostrzeć, że nie zaznaczają tam cytatów.

                                                    Nieusparwiedliwiona generalizacja. Z moich obserwacji wynika, że w większości
                                                    przypadków uwzględniają cudzysłów. Ale każdy widzi to co chce widzieć.
                                                    >
                                                    > > Nie wiem co podisywałeś i nie śmaiłbym pytać.
                                                    > A widzisz. Co z domniemaniem niewinności, panie liberale?

                                                    Nie tyle domniemywam, co jestem przekonany - święcie przekonany...
                                                    > >
                                                    > > Państwo rozpada się wbrew
                                                    > > woli większości obywateli - bez referndum czy zbrojnego powstania.
                                                    > Paskudnie!
                                                    > A czy to grozi RP? Jeżeli nie, to rzeczywiście niefortunnie wybrany przykład.
                                                    > Jeżeli tak, to skąd coś o tym wiesz? Kolejny przyczynek do zainteresowania
                                                    > tobą odpowiednich urzędów?

                                                    Proszę bardzo, możesz zainteresować mną "odpowiednie urzędy" - może ktoś
                                                    wreszcie okaże mi zainteresowanie. Czuję się taki niedostrzeżony;-)
                                                    Kto przewidywał, że Czechosłowacji grozi rozpad? Kto może z całą pewnością
                                                    stwierdzić, że Polsce nie grozi?
                                                    >
                                                    > > Przykro mi, że nie dostaję do oczekiwanego poziomu dyskusji;-) W Szkocji
                                                    > > Anglicy sa w mniejszości, zwolenników secesji jest pewnie więcej niż na
                                                    > > Słowacji przez rozpadem państwa cczechosłowackiego, a Królestwo wciąż
                                                    > > pozostaje Zjednoczone. Zastanawiające....
                                                    > Mnie to rzeczywiście trochę zastanawia. Jeżeli ciebie nie, to jest to kolejny
                                                    > przykład na twoją większą wiedzę o Zachodzie.

                                                    Przecież napisałem, że zastanawiające...

                                                    > > Dostrzegasz inne aspekty życia społecznego poza etnicznym?
                                                    > O tak, zwłaszcza wyznaniowy.
                                                    To wciąż trochę zawężony obraz świata.

                                                    > > > A jesteś w ogóle katolikiem?
                                                    > >
                                                    > > Z powyższego zdania nijak to nie wynika. Zwracam uwagę na tryb.
                                                    > Dlatego się pytam....

                                                    A ja nie odpowiadam - pytanie zbyt osobiste.


                                                    > > W jakim stopniu dokument z czasów
                                                    > > konfliktu między cesarstwem i papiestwem, który mówi np. o tym, że papież
                                                    > > składa z tronu cesarza, ma wartość dla współczesnego Kościoła?
                                                    > A w którym dokumencie tego samego albo wyższego rzędu jest napisane, że wyżej
                                                    > cytowany dokument odnosi się tylko do "czasów konfliktu między cesarstwem i
                                                    > papiestwem"?

                                                    Dokument ten nasuwa trudności dwojakiego rodzaju:
                                                    1) związane z krytyką zewnętrzną żródła - autorstwo budzi wątpliwości (nie
                                                    wszyscy zgadzają się z autorstwem Grzegorza VII)
                                                    2) związane z krytyką wewnętrzną - fragment tłumaczony "nie zgadza się z
                                                    Kościołem Rzymskim" w innych tłumaczeniach pojawia się w postaci "nie pozostaje
                                                    w zgodzie z Kościołem Rzymskim", a w tłumaczeniach angielskich używa się
                                                    sformułowania "at peace". Niuanse językowe nasuwają różne możliwości
                                                    interpretacyjne.
                                                  • Gość: Anita Re: Co wy na to? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.03, 00:27
                                                    W Waszej dyskusji (na temat narodowosci) brakuje podstawy, tj. definicji
                                                    narodu. Przytaczam dwie definicje.
                                                    Krotsza:
                                                    narod – trwala wspolnota ludzka wytworzona na podstawie wspolnoty losow
                                                    histor., kultury, jezyka, terytorium i zycia ekonom., przejawiajaca sie w
                                                    swiadomosci narodowej jej czlonkow. (PWN 1986r.)
                                                    Dluzsza definicja jest tu:
                                                    encyklopedia.pwn.pl/49981_1.html
                                                    Chocby na glowie stanac, to Slask nie tworzyl przez wiekszosc czasu wspolnej
                                                    historii z Polska. Nie zmienilo sie to nawet po 1945r., chocby poprzez
                                                    wprowadzenie na Slasku m.in. bezwzglednego zakazu nauki niemieckiego, nawet
                                                    mowienia prywatnie w domu. Dlatego dzis tak glupie sa kpiny ze Slazakow za brak
                                                    znajomosci niemieckiego, bo to troche tak jakby wykastrowac w dziecinstwie
                                                    jakiegos chlopaka, a potem po 40 latach dziwic sie, ze nie ma dzieci. Dla
                                                    przykladu podam tylko, ze znajomi z Tczewa najspokojniej uczyli sie w szkole
                                                    niemieckiego.
                                                    A co do jezyka – przytocze cytat z ww. definicji:
                                                    „Zawodne jest również wprowadzanie do definicji narodu wspólnoty języka,
                                                    ponieważ ma ona wprawdzie na ogół ogromne znaczenie, ale nie jest bynajmniej
                                                    regułą, są bowiem narody wielojęzyczne (np. Szwajcarzy), a także takie, które
                                                    pod względem języka nie różnią się w istotny sposób od innych narodów (np.
                                                    Niemcy i Austriacy, liczne narody mówiące po ang. czy hiszp.).”

                                                    Mieszanie sie na terenie Slaska przez setki lat jezykow slowianskich i
                                                    germanskich musialo doprowadzic – obok istnienia czeskiego, niemieckiego i
                                                    polskiego (kolejnosc alfabetyczna) – do powstania jezyka laczacego w sobie te
                                                    wszystkie elementy. Osobnym tematem jest brak standaryzacji, choc na pewno
                                                    jedna z wielu przeszkod jest taka postawa do slaskiego:

                                                    Gość: arcykr 08-04-2003 16:12 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                                    Gość portalu: Lingwista napisał(a):

                                                    >
                                                    > Na S'loonsku sie godo po s'loonsku.
                                                    >
                                                    > Jak niy poradzisz, o do nazod szkouy!
                                                    Ale w życiu sobie radzę bez tego plugawego żargonu

                                                    Arcykr! Obrzydzic i sprofanowac mozna kazdy jezyk, nawet polski. Takie
                                                    zachowanie jednak przede wszyskim daje negatywne swiadectwo autorowi tych slow.
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 12.04.03, 07:36
                                                    Gość portalu: Anita napisał(a):

                                                    > W Waszej dyskusji (na temat narodowosci) brakuje podstawy, tj. definicji
                                                    > narodu. Przytaczam dwie definicje.
                                                    > Krotsza:
                                                    > narod – trwala wspolnota ludzka wytworzona na podstawie wspolnoty losow
                                                    > histor., kultury, jezyka, terytorium i zycia ekonom., przejawiajaca sie w
                                                    > swiadomosci narodowej jej czlonkow. (PWN 1986r.)
                                                    To co jest z tą świadomością narodową, skoro jedyne ugrupowanie głószące
                                                    istnienie narodu śląskiego dostało tyle głosó, ile dostało?

                                                    > Dluzsza definicja jest tu:
                                                    > <a
                                                    href="http://encyklopedia.pwn.pl/49981_1.html"target="_blank">encyklopedia.p
                                                    > wn.pl/49981_1.html</a>
                                                    Która część tego długiego hasła jest wg. ciebie definicją?

                                                    > Chocby na glowie stanac, to Slask nie tworzyl przez wiekszosc czasu wspolnej
                                                    > historii z Polska.
                                                    A wg. Arnolda to ta "mniejsza część" historii doprowadziła do obecnego stanu
                                                    Śląska i (żeby być wierny początkowi wątku) śląskich cnót. Więc ta "mniejsza
                                                    część" jest chyba ważniejsza, skoro na Śląsku jest raczej (oględnie mówiąc)
                                                    źle niż dobrze a przyczyną wszelkiego zła w tym regionie jest jego związek z
                                                    Polską.

                                                    > Dla
                                                    > przykladu podam tylko, ze znajomi z Tczewa najspokojniej uczyli sie w szkole
                                                    > niemieckiego.
                                                    > A co do jezyka – przytocze cytat z ww. definicji:
                                                    > „Zawodne jest również wprowadzanie do definicji narodu wspólnoty języka,
                                                    > ponieważ ma ona wprawdzie na ogół ogromne znaczenie, ale nie jest bynajmniej
                                                    > regułą, są bowiem narody wielojęzyczne (np. Szwajcarzy), a także takie,
                                                    które
                                                    > pod względem języka nie różnią się w istotny sposób od innych narodów (np.
                                                    > Niemcy i Austriacy, liczne narody mówiące po ang. czy hiszp.).”
                                                    To wg. ciebie istnieje język śląski czy nie? Nigdzie nie pisałem, że brak
                                                    osobnego języka dowodzi braku istnienia danego narodu, tylko że nieistnienie
                                                    osobnego języka nie może być traktowane jako przejaw obrędności narodowej.
                                                    Brak dowodu nie jest dowodem braku.
                                                    >
                                                    > Osobnym tematem jest brak standaryzacji, choc na pewno
                                                    > jedna z wielu przeszkod jest taka postawa do slaskiego:
                                                    Dlaczego to ma byś przeszkoda? Standaryzacja powoduje uszlachetnienie.
                                                    >
                                                    > Gość: arcykr 08-04-2003 16:12 odpowiedz na list odpowiedz cytując
                                                    >
                                                    > Gość portalu: Lingwista napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Na S'loonsku sie godo po s'loonsku.
                                                    > >
                                                    > > Jak niy poradzisz, o do nazod szkouy!
                                                    > Ale w życiu sobie radzę bez tego plugawego żargonu
                                                    >
                                                    > Arcykr! Obrzydzic i sprofanowac mozna kazdy jezyk, nawet polski.
                                                    Udowodnij najpierw, że śląski to język. Ja coś komuś obrzydziłem? Komu? Może
                                                    tobie? Język polski profanują używający pewnych wyrazów, wiele wśród nich
                                                    hanysów i oni to robią bez oporów.

                                                    > Takie
                                                    > zachowanie jednak przede wszyskim daje negatywne swiadectwo autorowi tych
                                                    > slow.
                                                    To ma mnie wzruszyć? Po prostu byłem szczery... Przeczytaj, co piszą o mnie tu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=5496591&a=5532339
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=5496591&a=5519702
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=5490203&a=5556238

                                                  • Gość: Arnold Re: Co wy na to? IP: 213.186.78.* 12.04.03, 12:13
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                                    > To ma mnie wzruszyć? Po prostu byłem szczery... Przeczytaj, co piszą o mnie
                                                    tu:
                                                    > <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                                    f=10607&w=5496591
                                                    > &a=5532339"target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                                    f=1060
                                                    > 7&w=5496591&a=5532339</a>
                                                    > <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                                    f=10607&w=5496591
                                                    > &a=5519702"target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                                    f=1060
                                                    > 7&w=5496591&a=5519702</a>
                                                    > <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                                    f=10607&w=5490203
                                                    > &a=5556238"target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                                    f=1060
                                                    > 7&w=5490203&a=5556238</a>
                                                    >
                                                    Doskonaly przyklad. Ktos sie nabija z bufona:

                                                    Kościół, religia
                                                    Re: Czy Bóg istnieje?
                                                    Autor: focus8@NOSPAM.gazeta.pl
                                                    Data: 07-04-2003 11:03 + odpowiedz na list

                                                    + odpowiedz cytując


                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    Brawo ARCY! Jesteś naprawdę ARCY.. Zdemaskowałeś mnie: nie umiem odmieniać
                                                    imiesłowów arabskich, trawi mnie "materializm praktyczny" i mylę Jowisza z jego
                                                    książycami a być może nawet z Uryną..ups..przepraszam...Uranem...
                                                    W dodatku jestem skażony grzechem i czytam Focusa - teraz Ty Chłopaku
                                                    przekręcasz moje wypowiedzi bo już Ci pisałem, że czytam, ale FOTOPRESS i tam
                                                    jest o focusie czyli ostrości w obiektywie aparatu fotograficznego i stąd mój
                                                    nick, związany z moją pasją.

                                                    ARCY jesteś Omnibusem stary i dzwońcie do Guinessa, Twoja erudycja powala
                                                    (z nóg)! Twój światopogląd zdaje się zlepkiem artykułów z Twych
                                                    ukochanych "Świata Nauki", "Wiedzy i Życia" i innych naciąganych pisemek o
                                                    tematyce sensacyjno-naukowej. Przebrnąłeś też przez Pismo Święte i uważasz się
                                                    za Demiurga. W sumie współczuję Ci...
                                                    "Wyglądasz pan jak wycięty z komiksu" - powiedział bohater do bohatera (nie,
                                                    nie w Biblii tylko w WEJŚCIU SMOKA - to taki film) Wypisz, wymaluj ten cytat
                                                    pasuje do Ciebie...
                                                    Nie będę dalej polemizował z Twoimi światłymi uwagami bom prosty człek (i nawet
                                                    focusa nie czytam) wiec użyję partykuły (pewnie wiesz co to) i mówię: NIE dla
                                                    Twojego "wyciętego z komiksu" światopoglądu!

                                                    ------
                                                    hehhee







                                                  • Gość: Anita Re: Co wy na to? - do ARCYKR IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 22:46
                                                    Nie wiem, czy przeczytasz, bo od ostatniego postu minelo sporo czasu.

                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                                    > To co jest z tą świadomością narodową, skoro jedyne
                                                    > ugrupowanie głószące istnienie narodu śląskiego
                                                    > dostało tyle głosó, ile dostało
                                                    Nie jestem ekspertem, by szczegolowo odpowiedziec na takie pytanie, ale
                                                    sprobuje ...
                                                    O ile mi wiadomo, to nie byly to wybory swiadomosci narodowej. Poza tym, w moim
                                                    miescie i powiecie RAS jest w radzie, podobnie jak w innym slaskich miastach.
                                                    Zaraz po wyborach podalabym w jakich, dzis niestety juz nie pamietam. Kolejna
                                                    rzecza jest podawanie wynikow wyborow w skali wojewodztwa, a spora czesc tzw.
                                                    woj. slaskiego nie ma nic wspolnego ze Slaskiem. Trudno wiec oczekiwac, by np.
                                                    w Dabrowie czy Czestochowie glosowano na RAS. Nastepny fakt, to kampania
                                                    wyborcza. Wystarczy porownac kampanie SLD z kampania RAS

                                                    > Która część tego długiego hasła jest wg. ciebie definicją?
                                                    Calosc jest definicja wedlug specjalistow z PWN.

                                                    > A wg. Arnolda to ta "mniejsza część" historii doprowadziła do
                                                    > obecnego stanu Śląska i (żeby być wierny początkowi wątku)
                                                    > śląskich cnót. Więc ta "mniejsza część" jest chyba ważniejsza,
                                                    > skoro na Śląsku jest raczej (oględnie mówiąc) źle niż dobrze
                                                    > a przyczyną wszelkiego zła w tym regionie jest jego związek z
                                                    > Polską.
                                                    Generalnie nie zaczelam dyskutowac o kradziezy wegla i slaskich cnotach. W
                                                    ogole sadze, ze te dyskusje o narodowosci, jezyku, waznosci „mniejszej czesci”
                                                    itd. nalezaloby przeniesc do innego watku, najlepiej na jakies bardziej
                                                    spokojne forum (np. Arnolda).
                                                    Mimo wszystko sprobuje... Slask byl zawsze wielonarodowy, czy raczej
                                                    wielojezykowy, a w takim regionie najwiekszym przeklenstwem jest nacjonalizm,
                                                    szowinizm. Co zostaje czlowiekowi, jezeli odbiera mu sie dom, tozsamosc, jezyk,
                                                    kulture, wartosci, a nawet zycie bliskich? Rozwiniecie tego jak wsponialam,
                                                    nadaje sie do nowego watku.

                                                    > To wg. ciebie istnieje język śląski czy nie?
                                                    Istnieje.

                                                    > Nigdzie nie pisałem, że brak osobnego języka dowodzi
                                                    > braku istnienia danego narodu, tylko że nieistnienie
                                                    > osobnego języka nie może być traktowane jako przejaw
                                                    >obrędności narodowej
                                                    Twoje rozumowanie co do zwiazku jezyka ze swiadomoscia narodowa wywnioskowalam
                                                    po takich twoich tekstach:
                                                    „Co ich odróżnia? Co odróżnia Polaków od większości Ślązaków jeżeli obie grupy
                                                    mówią po polsku?”
                                                    „Ciekawe, czy większy procent mieszkających w Polsce Ślązaków zna język
                                                    niemiecki, czy większy procent mieszkańców Warszawy ....”
                                                    „Czy większość Ślązaków umie i po czesku i po niemiecku, i po polsku?”
                                                    „A który ICH wyróżnia? Ze szkoły wiem, że 0+0+0+0=0 a nie 4”
                                                    „Wielu ludzi na świecie używa kilku języków i nie są Ślązakami. Kolejny
                                                    przykładna głupotę RAŚ.”
                                                    Twoj komentarz mowiacy o „glupocie RAS” swiadczy tylko o twojej ignorancji

                                                    > Dlaczego to ma byś przeszkoda? Standaryzacja powoduje
                                                    > uszlachetnienie
                                                    Oczywiscie, ze standaryzacja powoduje uszlachetnienie. Jednak jest roznica, w
                                                    jaki sposob odbywa sie ta standaryzacja. Inaczej jest jezeli panstwo kieruje ta
                                                    standaryzacja, a inaczej kiedy proces ten odbywa sie pod jakims zaborem,
                                                    okupacja lub wsrod szowinistow. A tak jest ze slaskim. Zaraz po wojnie byl
                                                    prawdziwy terror w stosunku do slaskiego (niemieckiego z reszta tez). Dzis,
                                                    niby wraca sie do slaskiego, ale tak naprawde, jest to tylko kontynuacja
                                                    niszczenia wszystkiego, co slaskie.
                                                    „Z uplywem lat rzadziej slychac bylo na scenie (konkursu „Po naszymu, czyli po
                                                    slasku” – moje wyj.) germanizmy, gdyz spotykaly sie one ze zdecydowana krytyka
                                                    jurorow. Kto chcial liczyc na sukces, musial zadbac o mowienie gwara czysta jak
                                                    lza” (DZ.Z. nr 250 25.10.2002, str.46) To jest wlasnie POLONIZACJA. W ten
                                                    sposob mozna nawet z chinskiego zrobic polska gware, jesli wczesniej usunie sie
                                                    z niego niewygodna chinszczyzne. To co tworzy jury konkursu autentycznie jest
                                                    gwara, tyle, ze nigdy wczesniej ... nie istniala. W dodatku, ta gwara nie jest
                                                    tworzona na podstawie laczenia wspolnych cech wielu slaskich dialektow. Jest
                                                    tworzona, by udowodnic ze slaski to polski.

                                                    > Udowodnij najpierw, że śląski to język
                                                    To ty najpierw udowodnij, ze slaski nie jest jezykiem.

                                                    > Ja coś komuś obrzydziłem? Komu? Może tobie?
                                                    Po reakcjach bylo widac, ze nie tylko mi.

                                                    > Język polski profanują używający pewnych wyrazów,
                                                    > wiele wśród nich hanysów i oni to robią bez oporów.
                                                    Faktem jest, ze profanuje sie tez jezyk poprzez wulgaryzmy. Tyle tylko, ze w
                                                    omawianym przypadku nikt nie uzyl zadnego wulgaryzmu, a ty w plugawy sposob
                                                    skomentowales slaski. Bardzo to nieladnie ze strony osoby, ktora uslyszala na
                                                    Dworcu Glownym glos Jezusa.
                                                    Potwierdze, ze standaryzacje utrudnia m.in. szowinizm, takie jak twoje
                                                    podejscie do slaskiego.
                                                    Staramy sie uczyc slaskiej ortografii, staramy sie ja rozpowszechnic piszac na
                                                    slaskich forach a tu nagle pojawia sie Arcykr ze swoim komentarzem. Dodajac do
                                                    tego twoje zdziwenie, ze nic nie robimy ze slaskim (aby go uszlachetnic),
                                                    wychodzi nam, ze brak w tobie konsekwencji.
                                                    P.S. Polemizowalabym, kto uzywa wiecej wulgaryzmow. I dlaczego piszesz o
                                                    Slazakach pogardliwie „hanysy”?

                                                    > Po prostu byłem szczery...
                                                    Pozwolisz, ze ja tez bede szczera.
                                                    Twoje slowa:
                                                    „Nie czyń (i nie życz) drugiemu, co tobie niemiłe - podstawowa zasada etyki”
                                                    „Dlatego Jezus powiedział: "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich
                                                    najmniejszych, mnieście uczynili".”
                                                    Panie hipokryto!
                                                    Dlaczego kpisz ze Slazakow i ich tozsamosci? Sa przeciez duzo mniejsi i slabsi
                                                    niz Polska. Slazacy nie wrzeszcza, ze narodowosc polska nie istnieje. Wiec
                                                    czemu Polacy robia to Slazakom? Czemu wyszydzasz slaski? Po co komentarze
                                                    o „plugawym zargonie” czy „glupocie RAS”? Po co piszesz takie idotyzmy jak
                                                    cytowane ponizej:
                                                    „Audiotele
                                                    arcykr3 18-04-2003 08:36 odpowiedz na list odpowiedz cytując
                                                    Co najbrdziej ucieszyłoby arnolda:
                                                    1. Bilet na Plutona w jedną stronę, byle dalej od goroli,
                                                    2. Karabin maszynowy, żeby wystrzelać wszystkich goroli,
                                                    3. Wehikuł czasu?”

                                                    Ciekawe, co nastepnym razem powie ci glos Jezusa ...
                                                    P.S. Imiona pisze sie z DUZYCH liter (Arnold)!
                                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? - do ARCYKR 23.04.03, 13:06
                                                    Gość portalu: Anita napisał(a):

                                                    ) Gość portalu: arcykr napisał(a):
                                                    )
                                                    ) ) To co jest z tą świadomością narodową,
                                                    skoro jedyne ugrupowanie głószące istnienie narodu
                                                    śląskiego dostało tyle głosów, ile dostało.
                                                    ) Nie jestem ekspertem, by szczegolowo
                                                    odpowiedziec na takie pytanie, ale
                                                    ) sprobuje ...
                                                    ) O ile mi wiadomo, to nie byly to wybory swiadomosci narodowej.
                                                    Gdyby np. w roku 1900 w zaborze rosyjskim
                                                    były wolne wybory (czysta teoria, ale trudno)
                                                    i tylko jedno startujące ugrupowanie głosiłoby
                                                    istnienie narodu polskiego, to ile wg. ciebie
                                                    dostałoby głosów?

                                                    Poza tym, w moim miescie i powiecie RAS jest
                                                    w radzie, podobnie jak w innym slaskich
                                                    miastach.
                                                    Jaki procent miejsc w radzie (radach) twojego
                                                    miasta/powiatu zajął RAŚ?

                                                    ) Kolejna rzecza jest podawanie wynikow
                                                    wyborow w skali wojewodztwa, a spora czesc
                                                    tzw. woj. slaskiego nie ma nic wspolnego ze
                                                    Slaskiem.
                                                    Łatwo przeliczyć (to się nazywa "średnia
                                                    ważona"): Wziąć procent głosujących na RAŚ w
                                                    całym województwie (ktoś chyba pisał na tym
                                                    forum, że to ok. 5%), pomnożyć przez liczbę
                                                    mieszkańców śląskiej częsci województwa i
                                                    podzielić przez liczbę mieszkańców całego
                                                    województwa. Wynik dalej będzie jednocyfrowy,
                                                    bo nieśląska część woj. śląskiego to ok. 50%
                                                    powierzchniowo, ale już nie ludnościowo.

                                                    ) Trudno wiec oczekiwac, by np.
                                                    ) w Dabrowie czy Czestochowie glosowano na

                                                    RAS.
                                                    Odpowiedźnieco złośliwa: Widziały gały, gdzie
                                                    startowały... ;-).

                                                    ) Nastepny fakt, to kampania
                                                    ) wyborcza. Wystarczy porownac kampanie SLD z
                                                    kampania RAS.
                                                    A czy trzeba kampanii wyborczej, żeby poprzeć
                                                    jedyne ugrupowanie głoszące istnienie narodu,
                                                    do którego przynależność się czuje?

                                                    ) ) A wg. Arnolda to ta "mniejsza część"
                                                    historii doprowadziła do
                                                    ) ) obecnego stanu Śląska i (żeby być wierny
                                                    początkowi wątku)
                                                    ) ) śląskich cnót. Więc ta "mniejsza część"
                                                    jest chyba ważniejsza,
                                                    ) ) skoro na Śląsku jest raczej (oględnie
                                                    mówiąc) źle niż dobrze) ) a przyczyną wszelkiego zła w tym regionie
                                                    jest jego związek z
                                                    ) ) Polską.
                                                    ) Generalnie nie zaczelam dyskutowac o
                                                    kradziezy wegla i slaskich cnotach. W
                                                    ) ogole sadze, ze te dyskusje o narodowosci,
                                                    jezyku, waznosci „mniejszej cz
                                                    ) esci”
                                                    ) itd. nalezaloby przeniesc do innego watku,
                                                    najlepiej na jakies bardziej
                                                    ) spokojne forum (np. Arnolda).
                                                    Forum "Śląsk, Polska, Niemcy" jest bardziej
                                                    spokojne?

                                                    ) Mimo wszystko sprobuje... Slask byl zawsze
                                                    wielonarodowy, czy raczej
                                                    ) wielojezykowy, a w takim regionie
                                                    najwiekszym przeklenstwem jest nacjonalizm,
                                                    ) szowinizm. Co zostaje czlowiekowi, jezeli
                                                    odbiera mu sie dom, tozsamosc, jezyk, kulture,
                                                    wartosci, a nawet zycie bliskich?
                                                    Pan Bóg i wiara.
                                                    )
                                                    ) ) To wg. ciebie istnieje język śląski czy
                                                    nie?
                                                    ) Istnieje.
                                                    Uzasadnij to.
                                                    )
                                                    ) Twoj komentarz mowiacy o „glupocie RAS”
                                                    swiadczy tylko o twojej ignorancji

                                                    Wystarczy mi wiedza, że to urupowanie popiera arnold...
                                                    )
                                                    ) ) Dlaczego to ma byś przeszkoda?

                                                    Standaryzacja powoduje
                                                    ) ) uszlachetnienie
                                                    ) Oczywiscie, ze standaryzacja powoduje
                                                    uszlachetnienie. Jednak jest roznica, w
                                                    ) jaki sposob odbywa sie ta standaryzacja.
                                                    Inaczej jest jezeli panstwo kieruje ta
                                                    standaryzacja, a inaczej kiedy proces ten
                                                    odbywa sie pod jakims zaborem,
                                                    ) okupacja lub wsrod szowinistow.
                                                    Jak coś jest pod okupacją, to kieruje tym
                                                    jakieś państwo. Poza tym, Śląsk zawsze dla
                                                    kogoś będzie "pod okupacją" - jak nie dla
                                                    (części) Niemców to dla (części) Polaków.
                                                    Chyba, żeby utworzyć osobne państwo śląskie -
                                                    może jesteś za tym rozwiązaniem?

                                                    ) A tak jest ze slaskim. Zaraz po wojnie byl
                                                    ) prawdziwy terror w stosunku do slaskiego
                                                    (niemieckiego z reszta tez). Dzis,
                                                    ) niby wraca sie do slaskiego, ale tak
                                                    naprawde, jest to tylko kontynuacja
                                                    ) niszczenia wszystkiego, co slaskie.
                                                    Ale przewrotni ci Polacy...

                                                    ) „Z uplywem lat rzadziej slychac bylo na
                                                    scenie (konkursu „Po naszym
                                                    ) u, czyli po
                                                    ) slasku” – moje wyj.) germanizmy, gdyz

                                                    spotykaly sie one ze zdecydow
                                                    ) ana krytyka
                                                    ) jurorow. Kto chcial liczyc na sukces, musial
                                                    zadbac o mowienie gwara czysta jak lza” (DZ.Z. nr 250 25.10.2002, str.46) To
                                                    jest wlasnie POLONIZACJA. W ten)
                                                    ) sposob mozna nawet z chinskiego zrobic
                                                    polska gware, jesli wczesniej usunie sie z
                                                    niego niewygodna chinszczyzne. To co tworzy
                                                    jury konkursu autentycznie jest
                                                    ) gwara, tyle, ze nigdy wczesniej ... nie
                                                    istniala.
                                                    Jakby istniała, toby nie trzeba by jej
                                                    tworzyć...

                                                    ) W dodatku, ta gwara nie jest
                                                    ) tworzona na podstawie laczenia wspolnych
                                                    :cech wielu slaskich dialektow.
                                                    A mnie się wydawało, że dialekt jest
                                                    połączeniem różnych gwar.

                                                    ) ) Ja coś komuś obrzydziłem? Komu? Może
                                                    tobie?
                                                    ) Po reakcjach bylo widac, ze nie tylko mi.
                                                    Teraz ty nie zmieniaj języka polskiego w
                                                    bardziej obrzydliwą formę. Powinno być "nie
                                                    tylko mnie", ponieważ na ten ostatni wyraz
                                                    pada akcent zdaniowy i dlatego trzeba użyć
                                                    formy mocnej a nie słabej.
                                                    )
                                                    ) ) Język polski profanują używający pewnych
                                                    wyrazów,
                                                    ) ) wiele wśród nich hanysów i oni to robią
                                                    bez oporów.
                                                    ) Faktem jest, ze profanuje sie tez jezyk
                                                    poprzez wulgaryzmy. Tyle tylko, ze w
                                                    ) omawianym przypadku nikt nie uzyl zadnego
                                                    wulgaryzmu, a ty w plugawy sposob
                                                    ) skomentowales slaski.
                                                    Śląska gadka jest plugawa sama w sobie.

                                                    ) Potwierdze, ze standaryzacje utrudnia m.in.
                                                    szowinizm, takie jak twoje
                                                    ) podejscie do slaskiego.
                                                    Ja utrudniam standaryzację? Chyba mnie
                                                    przeceniasz.

                                                    ) Staramy sie uczyc slaskiej ortografii,
                                                    Ale której?
                                                    staramy sie ja rozpowszechnic piszac na
                                                    ) slaskich forach a tu nagle pojawia sie
                                                    Arcykr ze swoim komentarzem.
                                                    A co, nie wolno? Jak się czepiasz używania
                                                    dużych i małych liter, to nie pisz arcykr z
                                                    dużej, bo to nie jest imię, ale skrót od
                                                    tytułu.

                                                    ) Dodajac do
                                                    ) tego twoje zdziwenie, ze nic nie robimy ze
                                                    slaskim (aby go uszlachetnic),
                                                    ) wychodzi nam, ze brak w tobie konsekwencji.
                                                    Napisałem w korespondencji ze slezanem, żeby
                                                    standaryzować, a on napisał, żeby
                                                    standaryzacja jest niepotrzebna. Właśnie brak
                                                    standaryzacji jest przyczyną postępującej
                                                    "plugawizacji".

                                                    ) P.S. Polemizowalabym, kto uzywa wiecej
                                                    wulgaryzmow. I dlaczego piszesz o
                                                    ) Slazakach pogardliwie „hanysy”?
                                                    Dlaczego to jest określenie pogardliwe?
                                                    )
                                                    ) ) Po prostu byłem szczery...
                                                    ) Pozwolisz, ze ja tez bede szczera.
                                                    Lubię szczerość ;-)

                                                    ) Twoje slowa:
                                                    ) „Nie czyń (i nie życz) drugiemu, co tobie
                                                    niemiłe - podstawowa zasada etyki”
                                                    ) „Dlatego Jezus powiedział: "Cokolwiek
                                                    uczyniliście jednemu z tych braci m
                                                    ) oich
                                                    ) najmniejszych, mnieście uczynili".”
                                                    ) Panie hipokryto!
                                                    ) Dlaczego kpisz ze Slazakow i ich tozsamosci?
                                                    Np. dlatego, że śmiech to zdrowie. A Arnold na
                                                    tym forum nigdy nie żartował z goroli?
                                                    Wypowiedzi na tematy polityczne to nie
                                                    czytanki z podręcznika dla
                                                    dziewiętnastowiecznych pensjonarek.

                                                    ) Sa przeciez duzo mniejsi i slabsi niz
                                                    Polska.
                                                    Zwłaszcza jeden taki z podstawówki, który mnie
                                                    bił... Może mam zakodowany w podświadomości
                                                    kompleks. ;-)

                                                    Slazacy nie wrzeszcza, ze narodowosc polska
                                                    nie istnieje. Wiec
                                                    ) czemu Polacy robia to Slazakom?
                                                    Nie słyszałem, żeby Polacy _wrzeszczeli_, że
                                                    narodowość śląska nie istnieje.

                                                    ) Czemu wyszydzasz slaski?
                                                    Niby jakimi wypowiedziami - zacytuj.

                                                    ) Po co komentarze o „plugawym zargonie” czy
                                                    „glupocie RAS”?
                                                    W pierwszym wypadku ujawniam swoje odczucia,jak wielu na tym i innych
                                                    górnośląskich forach. W drugim - mam chyba prawo do
                                                    swobodnej oceny ugrupowań politycznych i ich
                                                    programów. A może RAŚ jest "narodową świętością"?

                                                    ) Po co piszesz
                                                    ) takie idotyzmy jak
                                                    ) cytowane ponizej:
                                                    To była satyra a nie "idotyzm"

                                                    ) odpowiedz na list odpowiedz cytując
                                                    - To też musiałaś skopiować?

                                                    ) Co najbrdziej ucieszyłoby arnolda:
                                                    ) 1. Bilet na Plutona w jedną stronę, byle
                                                    dalej od goroli,
                                                    ) 2. Karabin maszynowy, żeby wystrzelać
                                                    wszystkic
                                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? - do ARCYKR 23.04.03, 13:08
                                                    > 3. Wehikuł czasu?”
                                                    >
                                                    > Ciekawe, co nastepnym razem powie ci glos
                                                    Jezusa ...
                                                    Tobie mógłby przypomnieć II przykazanie...

                                                    > P.S. Imiona pisze sie z DUZYCH liter
                                                    (Arnold)!
                                                    Ja nim pogardzam. Uważaj, bo i ty zasłużysz na
                                                    takie traktowanie ;-)
                                                  • slezan Re: Co wy na to? - do ARCYKR 24.04.03, 18:34
                                                    Z tego co sobie przypominam (a z pamięcią bywa u mnie krucho) nie napisałem, że
                                                    standardyzacja nie jest potrzebna, a jedynie, że mam co do tego wątpliwości.
                                                  • Gość: Anita Re: Co wy na to? - do ARCYKR IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 21:29
                                                    arcykr3 napisał:

                                                    > Gdyby np. w roku 1900 w zaborze rosyjskim
                                                    > były wolne wybory (czysta teoria, ale trudno)
                                                    > i tylko jedno startujące ugrupowanie głosiłoby
                                                    > istnienie narodu polskiego, to ile wg. ciebie
                                                    > dostałoby głosów
                                                    Mowisz teoretycznie, takie „gdybanie”. No ciekawe, gdyby tak jeszcze wziac pod
                                                    uwage, ze wiekszosc mieszkancow w tym zaborze (jaki zabor? w macierzy?) to
                                                    osiedleni na miejscu wypedzonych Polakow Rosjanie, ktorzy na wszystkie mozliwe
                                                    sposoby obrzucaliby blotem Polakow (czyli zdrajcow Moskwy), ich swiadomosc,
                                                    jezyk – sorry nie jezyk lecz rosyjska gware zwana plugawym zargonem, itd.
                                                    Ciekawe, no no ...
                                                    > Jaki procent miejsc w radzie (radach) twojego
                                                    > miasta/powiatu zajął RAŚ
                                                    Nie mam pojecia.
                                                    > Wynik dalej będzie jednocyfrowy,
                                                    > bo nieśląska część woj. śląskiego to ok. 50%
                                                    > powierzchniowo, ale już nie ludnościowo.
                                                    Zakladasz, ze 100% mieszkancow slaskiej czesci woj. to miejscowi?????? Ze nie
                                                    ma ani jednego przyjezdnego???

                                                    > Odpowiedźnieco złośliwa: Widziały gały,
                                                    > gdzie startowały... ;-).
                                                    ???? Twoja odpowiedz zlosliwa i nie na temat. A kto powiedzial, ze RAS liczyl
                                                    na glosy w Malopolsce??? Wiesz cos o tym, zeby w ogole w tych miastach
                                                    startowali?
                                                    > A czy trzeba kampanii wyborczej, żeby poprzeć
                                                    > jedyne ugrupowanie głoszące istnienie narodu,
                                                    > do którego przynależność się czuje
                                                    Moim zdaniem tak, po to, by pokazac ludziom, ze takie ugrupowanie w ogole
                                                    istnieje. Nie kazdy ma w domu dostep do internetu, a poczta pantoflowa nie
                                                    zawsze moze zadzialac, jesli na drodze trafi na kogos takiego jak ty.

                                                    > Forum "Śląsk, Polska, Niemcy" jest bardziej spokojne?
                                                    Mialam na mysli forum:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10650
                                                    > Pan Bóg i wiara
                                                    Szkoda, ze o tym samym nie pamietali niektorzy Polacy ...
                                                    > Uzasadnij to
                                                    To ty miales uzasadnic, ze nie istnieje!
                                                    > Wystarczy mi wiedza, że to urupowanie popiera arnold...
                                                    Nie ma to jak sila argumentu.
                                                    P.S. Napisz 100 razy: „Imiona piszemy z duzej litery”
                                                    > Ale przewrotni ci Polacy
                                                    Zeby to pierwszy raz ...
                                                    > Jakby istniała, toby nie trzeba by jej tworzyć...
                                                    Sam czesciowo odpowiedziales. Po co tworzyc gware, jesli istnieje jezyk?
                                                    > A mnie się wydawało, że dialekt jest połączeniem
                                                    > różnych gwar
                                                    A co powstaje z polaczenia dialektow?
                                                    > Teraz ty nie zmieniaj języka polskiego w bardziej
                                                    > obrzydliwą formę
                                                    Przyganial kociol garnkowi:
                                                    „toby nie trzeba by jej tworzyć”
                                                    „on napisał, żeby standaryzacja jest niepotrzebna”
                                                    > Śląska gadka jest plugawa sama w sobie
                                                    Nie ma plugawych jezykow na swiecie. Sa tylko bufony, ktorym sie wydaje, ze
                                                    pozjadali wszystkie rozumy swiata i od nich zalezy, co jest jezykiem a co nie,
                                                    co jest plugawe, a co nie.
                                                    > Ja utrudniam standaryzację? Chyba mnie
                                                    > przeceniasz
                                                    Hahaha... swietny dowcip
                                                    > Ale której?
                                                    Czegos nie widac? Masz jakis problem z przegladarka?
                                                    > A co, nie wolno?
                                                    Wolno, tylko ze istota tutaj jest twoj brak konsekwencji: brak stanadryzacji –
                                                    zle; proba wprowadzenia standaryzacji (na poczatek w pisowni) – tez niedobrze.
                                                    > Jak się czepiasz używania
                                                    > dużych i małych liter, to nie pisz arcykr z
                                                    > dużej, bo to nie jest imię, ale skrót od tytułu
                                                    A wydawalo mi sie, ze w polskim okreslenia zastepujace nazwy wlasne pisze sie z
                                                    duzych liter. No ale skoro chcesz z malej ...
                                                    > Zwłaszcza jeden taki z podstawówki, który mnie
                                                    > bił... Może mam zakodowany w podświadomości
                                                    > kompleks. ;-)
                                                    Chyba to ten kompleks.
                                                    > Nie słyszałem, żeby Polacy _wrzeszczeli_, że
                                                    > narodowość śląska nie istnieje
                                                    ??? Spojrz na niektore watki w tym forum, ze juz nie wspomne o Spisie
                                                    Powszechnym.

                                                    > Niby jakimi wypowiedziami - zacytuj
                                                    „Śląska gadka jest plugawa sama w sobie”
                                                    „Ale w życiu sobie radzę bez tego plugawego żargonu”
                                                    > Tobie mógłby przypomnieć II przykazanie...
                                                    ??? A w ktorym miejscu?
                                                    To ty tutaj rzucasz cytatami z Ewangeli, ktorych i tak nie szanujesz.
                                                    Poza tym byla mowa o tobie, a tobie przydaloby sie przykazanie milosci (nizej
                                                    twoj cytat)

                                                    > Ja nim pogardzam.
                                                    Jakie to chrzescijanskie ...
                                                    > Uważaj, bo i ty zasłużysz na takie traktowanie
                                                    Och az mnie zimny pot ...
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 12.04.03, 07:14
                                                    slezan napisał:

                                                    > Fakt. W dodatku napisałem e zamiast ę. Ale wendetta pisze się przez dwa t;-)
                                                    A w moim słowniku (PWN 1986) jest pisownia przez jedno "t", jest też
                                                    odmiana "w wendecie".>
                                                    >
                                                    > > A który ICH wyróżnia? Ze szkoły wiem, że 0+0+0+0=0 a nie 4.
                                                    >
                                                    > To nie jest prosta jak drut koniunkcja, ale definicja, a w zasadzie jej
                                                    > fragment, czyli jeden z warunków (przyjmijmy, że jest to jeden z warunków
                                                    > niezbędnych). Można to ująć tak - Ślązacy posługują się jako językiem
                                                    ojczystym
                                                    >
                                                    > niemieckim lub/i polskim lub/i śląskim lub/i czeskim. W definicji Niemców
                                                    czy
                                                    > Polaków po drugiej stronie znajdą się inne zdania.
                                                    To co to za pojęcie, które w różnych sytuacjach może mieć różne definicje. W
                                                    takiej sytuacji wszystko o "narodzie śląskim" można udowodnić.

                                                    > Oczywiście posługujemy się
                                                    > tu idealizacją, a więc uproszczeniem obrazu rzeczywistości, nie
                                                    uwzględniającym przypadki odosobnione.
                                                    Ach!!! Powinno być "nie uwzględniającym przypadków odosobninonych".
                                                    >
                                                    > Można podać inne przykłady, gdzie uniformizacja poszła
                                                    > znacznie dalej - np. Hiszpania.
                                                    Za to w Hiszpanii są rózne języki.
                                                    >
                                                    > > > Państwo rozpada się wbrew
                                                    > > > woli większości obywateli - bez referndum czy zbrojnego powstania.
                                                    > > Paskudnie!
                                                    > > A czy to grozi RP? Jeżeli nie, to rzeczywiście niefortunnie wybrany przykł
                                                    > ad.
                                                    > > Jeżeli tak, to skąd coś o tym wiesz? Kolejny przyczynek do zainteresowania
                                                    >
                                                    > > tobą odpowiednich urzędów?
                                                    >
                                                    > Proszę bardzo, możesz zainteresować mną "odpowiednie urzędy" - może ktoś
                                                    > wreszcie okaże mi zainteresowanie. Czuję się taki niedostrzeżony;-)
                                                    > Kto przewidywał, że Czechosłowacji grozi rozpad? Kto może z całą pewnością
                                                    > stwierdzić, że Polsce nie grozi?
                                                    Raczej nie, skoro jest jest tak faworyzowana przez USA jako jeden z 3
                                                    najlepszych sojuszników. Panowie Kwaśniewski i Miller - w tym wypadku dobra
                                                    robota.

                                                    > > > Dostrzegasz inne aspekty życia społecznego poza etnicznym?
                                                    > > O tak, zwłaszcza wyznaniowy.
                                                    > To wciąż trochę zawężony obraz świata.
                                                    Napisałem "zwłaszcza".
                                                    >
                                                    > > > > A jesteś w ogóle katolikiem?
                                                    > > >
                                                    > > > Z powyższego zdania nijak to nie wynika. Zwracam uwagę na tryb.
                                                    > > Dlatego się pytam....
                                                    >
                                                    > A ja nie odpowiadam - pytanie zbyt osobiste.
                                                    To zobacz, jakie pytania mnie zadano:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=5510271&a=5556217
                                                    Jeśli jesteś katolikiem, to masz obowiązek się do tego przyznać. "Wyznawanie
                                                    naszej wiary jest chlubą w Chrystusie Panu." W rachunkach sumienia w książkach
                                                    do nabożeństwa jest pytanie "Czy wstydziłem się wiary".>
                                                    >
                                                    > Dokument ten nasuwa trudności dwojakiego rodzaju:
                                                    > 1) związane z krytyką zewnętrzną żródła - autorstwo budzi wątpliwości (nie
                                                    > wszyscy zgadzają się z autorstwem Grzegorza VII)
                                                    Pierwsze czytam...

                                                    > 2) związane z krytyką wewnętrzną - fragment tłumaczony "nie zgadza się z
                                                    > Kościołem Rzymskim" w innych tłumaczeniach pojawia się w postaci "nie
                                                    pozostaje w zgodzie z Kościołem Rzymskim", a w tłumaczeniach angielskich używa
                                                    się
                                                    > sformułowania "at peace". Niuanse językowe nasuwają różne możliwości
                                                    > interpretacyjne.
                                                    A co ma do rzeczy tłumaczenie angielskie? Czym się różni "zgadzanie"
                                                    od "niepozostawiania w zgodzie"?
                                                    A tak w ogóle, to jesteś kopalnią wiedzy...
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 13.04.03, 11:46
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):


                                                    > To co to za pojęcie, które w różnych sytuacjach może mieć różne definicje. W
                                                    > takiej sytuacji wszystko o "narodzie śląskim" można udowodnić.

                                                    Jak o każdym niemal narodzie. Wypada zadać sobie pytanie, czy pojęcie to jest
                                                    definiowalne. Wszystkie znane definicje mają braki, a większość prowadzi do
                                                    regressum ad infinitum (definiowanie narodu przez świadomość narodową itp.).

                                                    >
                                                    > > Oczywiście posługujemy się
                                                    > > tu idealizacją, a więc uproszczeniem obrazu rzeczywistości, nie
                                                    > uwzględniającym przypadki odosobnione.
                                                    > Ach!!! Powinno być "nie uwzględniającym przypadków odosobninonych".
                                                    Brawo! Ale mnie przyłapałeś!


                                                    > Raczej nie, skoro jest jest tak faworyzowana przez USA jako jeden z 3
                                                    > najlepszych sojuszników. Panowie Kwaśniewski i Miller - w tym wypadku dobra
                                                    > robota.

                                                    Rzeczywistość ma charakter dynamiczny.
                                                    >

                                                    > Jeśli jesteś katolikiem, to masz obowiązek się do tego przyznać. "Wyznawanie
                                                    > naszej wiary jest chlubą w Chrystusie Panu." W rachunkach sumienia w
                                                    książkach
                                                    > do nabożeństwa jest pytanie "Czy wstydziłem się wiary".>

                                                    Nie mamobowiązku pisać o sobie na publicznym forum. To płaszczyzna wymiany
                                                    poglądów, anie szczegółów z własnej biografii.

                                                    > >
                                                    > > Dokument ten nasuwa trudności dwojakiego rodzaju:
                                                    > > 1) związane z krytyką zewnętrzną żródła - autorstwo budzi wątpliwości (nie
                                                    >
                                                    > > wszyscy zgadzają się z autorstwem Grzegorza VII)
                                                    > Pierwsze czytam...
                                                    >
                                                    > > 2) związane z krytyką wewnętrzną - fragment tłumaczony "nie zgadza się z
                                                    > > Kościołem Rzymskim" w innych tłumaczeniach pojawia się w postaci "nie
                                                    > pozostaje w zgodzie z Kościołem Rzymskim", a w tłumaczeniach angielskich
                                                    używa
                                                    > się
                                                    > > sformułowania "at peace". Niuanse językowe nasuwają różne możliwości
                                                    > > interpretacyjne.
                                                    > A co ma do rzeczy tłumaczenie angielskie? Czym się różni "zgadzanie"
                                                    > od "niepozostawiania w zgodzie"?

                                                    A czym się różni np. zgodny od niesprzecznego?

                                                    > A tak w ogóle, to jesteś kopalnią wiedzy...
                                                    He,he,he....
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 15.04.03, 13:11
                                                    slezan napisał:

                                                    > Gość portalu: arcykr napisał(a): >
                                                    > Wypada zadać sobie pytanie, czy pojęcie to jest
                                                    > definiowalne. Wszystkie znane definicje mają braki,
                                                    Nie zgadzam się z tym.

                                                    > > Jeśli jesteś katolikiem, to masz obowiązek się do tego przyznać. "Wyznawan
                                                    > ie
                                                    > > naszej wiary jest chlubą w Chrystusie Panu." W rachunkach sumienia w
                                                    > książkach
                                                    > > do nabożeństwa jest pytanie "Czy wstydziłem się wiary".>
                                                    >
                                                    > Nie mamobowiązku pisać o sobie na publicznym forum. To płaszczyzna wymiany
                                                    > poglądów, anie szczegółów z własnej biografii.
                                                    Słowo "szczegół" zdradza, jaki jest twój stosunek do wiary.>
                                                    > > >
                                                    > > > 2) związane z krytyką wewnętrzną - fragment tłumaczony "nie zgadza si
                                                    > ę z
                                                    > > > Kościołem Rzymskim" w innych tłumaczeniach pojawia się w postaci "nie
                                                    >
                                                    > > pozostaje w zgodzie z Kościołem Rzymskim", a w tłumaczeniach angielskich
                                                    > używa
                                                    > > się
                                                    > > > sformułowania "at peace". Niuanse językowe nasuwają różne możliwości
                                                    > > > interpretacyjne.
                                                    > > A co ma do rzeczy tłumaczenie angielskie? Czym się różni "zgadzanie"
                                                    > > od "niepozostawiania w zgodzie"?>
                                                    > A czym się różni np. zgodny od niesprzecznego?
                                                    Nie wiem.
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 16.04.03, 17:24
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: arcykr napisał(a): >
                                                    > > Wypada zadać sobie pytanie, czy pojęcie to jest
                                                    > > definiowalne. Wszystkie znane definicje mają braki,
                                                    > Nie zgadzam się z tym.
                                                    >

                                                    Twoje święte prawo, choć ta wypowiedź niewiele wnosi do dyskusji.

                                                    > > > Jeśli jesteś katolikiem, to masz obowiązek się do tego przyznać. "Wyz
                                                    > nawan
                                                    > > ie
                                                    > > > naszej wiary jest chlubą w Chrystusie Panu." W rachunkach sumienia w
                                                    > > książkach
                                                    > > > do nabożeństwa jest pytanie "Czy wstydziłem się wiary".>
                                                    > >
                                                    > > Nie mamobowiązku pisać o sobie na publicznym forum. To płaszczyzna wymiany
                                                    >
                                                    > > poglądów, anie szczegółów z własnej biografii.
                                                    > Słowo "szczegół" zdradza, jaki jest twój stosunek do wiary.>

                                                    Zbyt poważny, żeby pozwalać sobie na jakiekolwiek publiczne deklaracje.


                                                    > > A czym się różni np. zgodny od niesprzecznego?
                                                    > Nie wiem.

                                                    Raczysz żartować.
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 17.04.03, 04:55
                                                    slezan napisał:

                                                    > Gość portalu: arcykr napisał(a):
                                                    >
                                                    > > slezan napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Gość portalu: arcykr napisał(a): >
                                                    > > > Wypada zadać sobie pytanie, czy pojęcie to jest
                                                    > > > definiowalne. Wszystkie znane definicje mają braki,
                                                    > > Nie zgadzam się z tym.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Twoje święte prawo, choć ta wypowiedź niewiele wnosi do dyskusji.
                                                    Ostatnio stajesz się coraz mniej merytoryczny.
                                                    >
                                                    > > Słowo "szczegół" zdradza, jaki jest twój stosunek do wiary.>
                                                    (Ew.Mateusza 10:31-32)
                                                    > Zbyt poważny, żeby pozwalać sobie na jakiekolwiek publiczne deklaracje.
                                                    (32) Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i
                                                    Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. (33) Lecz kto się Mnie zaprze przed
                                                    ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.
                                                    >
                                                    > > > A czym się różni np. zgodny od niesprzecznego?
                                                    > > Nie wiem.>
                                                    > Raczysz żartować.
                                                    Nie.
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 17.04.03, 09:58
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                                    > slezan napisał:
                                                    > > Twoje święte prawo, choć ta wypowiedź niewiele wnosi do dyskusji.
                                                    > Ostatnio stajesz się coraz mniej merytoryczny.

                                                    Wypowiedź: "Nie zgadzam się z tym" była bardzo merytoryczna;-)

                                                    > >
                                                    > > > Słowo "szczegół" zdradza, jaki jest twój stosunek do wiary.>
                                                    > (Ew.Mateusza 10:31-32)
                                                    > > Zbyt poważny, żeby pozwalać sobie na jakiekolwiek publiczne deklaracje.
                                                    > (32) Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i
                                                    > Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. (33) Lecz kto się Mnie zaprze przed
                                                    > ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.
                                                    > >

                                                    Pytanie brzmiało - "Czy ty w ogóle jesteś katolikiem?".
                                                    A o dawaniu świadectwa wierze mamy zupełnie odmienne pojęcie.
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 18.04.03, 05:07
                                                    slezan napisał:

                                                    > > > > Słowo "szczegół" zdradza, jaki jest twój stosunek do wiary.>
                                                    > > (Ew.Mateusza 10:31-32)
                                                    > > > Zbyt poważny, żeby pozwalać sobie na jakiekolwiek publiczne deklaracj
                                                    > e.
                                                    > > (32) Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się
                                                    > i
                                                    > > Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. (33) Lecz kto się Mnie zaprze pr
                                                    > zed
                                                    > > ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.
                                                    > > >
                                                    >
                                                    > Pytanie brzmiało - "Czy ty w ogóle jesteś katolikiem?".
                                                    Pytanie pytaniem, a moje braterskie pouczenia braterskimi pouczeniami.

                                                    > A o dawaniu świadectwa wierze mamy zupełnie odmienne pojęcie.
                                                    A jakie jest to twoje pojęcie?
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 18.04.03, 16:11
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                                    > slezan napisał:

                                                    > > A o dawaniu świadectwa wierze mamy zupełnie odmienne pojęcie.
                                                    > A jakie jest to twoje pojęcie?

                                                    Najwyższy ideał to męczeństwo za wiarę - dlatego od paru lat męczę się z tą
                                                    samą kobietą.
                                                  • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 20.04.03, 22:18
                                                    slezan napisał:

                                                    > Najwyższy ideał to męczeństwo za wiarę - dlatego od paru lat męczę się z tą
                                                    > samą kobietą.
                                                    A co, ona nie lubi twojego podejścia do wiary?
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 21.04.03, 11:55
                                                    To podejście do wiary nakazuje mi trwać w monogamii - a to na dłuższą metę dość
                                                    nużące;-)
                                                  • slezan Re: Co wy na to? 28.03.03, 20:37
                                                    Gość portalu: arcykr napisał(a):


                                                    ) ) A kto orzeka czy kto inny jest Ślązakiem czy nie? Jakie są
                                                    kryteria?
                                                    ) Trudno określić kryteria, wg. których do jakiejś grupy
                                                    należałby ktoś, kto w
                                                    ) zależności od humoru raz udaje, że się do niej przyznaje, a
                                                    raz wyraża z
                                                    ) pogardą i poczuciem wyższości. W dodatku mieszka w
                                                    miejscu, którego Arnold
                                                    ) raczej nie lubi.

                                                    To jakby jego, tzn tego, który udaje, problem. Można go
                                                    uznać za osobę niepoważną i tyle. Formułowane sztywnych
                                                    kryteriów byłoby bardziej szkodliwe niż postawa jakiegoś
                                                    pajaca.


                                                    ) )

                                                    ) ) Odnosiło się także do uprzedzeń. A Twoja krytyka jest w
                                                    moim przekonaniu
                                                    ) ) podyktowana uprzedzeniami.
                                                    ) W stosunku do kogo? To dlaczego użyłem sformułowania
                                                    "DOBRO ma być czynione
                                                    ) dobrze"?

                                                    Ty mi powiedz. Napisałemna czym opieram swoje
                                                    przypuszczenie.
                                                    ) )

                                                    )
                                                    ) A co jest w historii ludzi i narodów "stanem pierwotnym"?

                                                    Nie wiem. Pisałem co nie jest.

                                                    W historii
                                                    ) wszechświata to wiem: osobliwość pierwotna sprzed
                                                    Wielkiego Wybuchu. Użyłęm
                                                    ) określenia "ponowne zjednoczenie", bo przed tym, co
                                                    nazwałem przez analogię z
                                                    ) historią Polski "rozbiciem dzielnicowym", obszar
                                                    niemieckojęzyczny nie raz był
                                                    ) pod panowaniem jednego władcy: ceszarzy rzymskich,
                                                    Karola Wielkiego...
                                                    ) )

                                                    Granica cesarstwa rzymskiego (tego, które upadło w V w., a
                                                    nie jego późniejszych "naśladownictw") biegła wzdłuż Renu.
                                                    Karol Wielki nie panował ani nad Brandenburgią, ani np. nad
                                                    Prusami Wschdonimi. Oczywiście nikt tam wtedy nie mówił
                                                    po niemiecku. Ale pojęcie niemeickiego obszaru językowego
                                                    w odniesieniu do wczesnego średniowiecza jest zupełnym
                                                    anachronizmem.

                                                    ) ) Co jest czyją zasługą to kwestia zupełnie odrębna.
                                                    ) I wielu Niemców i Ślązaków woli o niej zapomnieć... Czy
                                                    odrębną sprawą jest
                                                    ) też, że niewolnicza praca Polaków wzbogaciła niemieckie
                                                    koncerny, za którą to
                                                    ) pracę przyzna rekompensaty w niewielkim stopniu
                                                    poprawiły ich rodzin i

                                                    Masz ochotę przekomarzać się na tym poziomie?

                                                    Ważne, że tak w Polsce jak i
                                                    ) ))
                                                    ) ) np. na Litwie niemeicki należy do najpopularniejszych
                                                    języków obcych, a
                                                    ) polski
                                                    ) ) w Niemczech czy w Austrii nie.
                                                    ) No i co z tego?

                                                    To, że niemeicki niejest językie prowincjonalnym, a Polski
                                                    jest. A szkoda, bo mój polski jest znacznie lepszy od mojego
                                                    niemieckiego;-)

                                                    ) A w której części Europy można się swobodnie porozumieć
                                                    po francusku?

                                                    We Francji;-)
                                                    A w Europie Środkowej w wielu przypadkach np. w
                                                    Niemczech, gdzie po angielskim najwięcej młodych ludzi
                                                    uczy się francuskiego.

                                                    Język
                                                    ) niemiecki może też budzić niecheć do używania go, np. w
                                                    czeskich Sudetach.
                                                    ) )

                                                    To już problem powojennych osiedleńców z Sudetów.


                                                    ) Ciągle doszukujesz się w moich wypowiedziach (i w moich
                                                    myślach) czegoś, czego
                                                    ) w nich nie ma. Czy to nie jest wyraz twoich uprzedzeń?
                                                    ) )

                                                    Niewykluczone.


                                                    ) Czy w Polskim porządku konstytucyjnym jest miejsce na
                                                    regiony autonomiczne.

                                                    Z pewnością zapis o unitarnym charakterze państwa nie
                                                    wyklucza autonomii, choć wedlug niektórych jej definicji
                                                    powinna ona być zagwarantowana konstytucyjnie.

                                                    ) Wyobrażasz sobie sprzeciw wielu Polaków przeciwko
                                                    powstaniu autonomicznego
                                                    ) Śląska?

                                                    Doświadczam go. Większość Rosjan też nie chciała pewnie
                                                    słyszeć o niepodległości Polski w XIX w. (od razu
                                                    zastrzegam, że widzę różnice między autonomią regionalną i
                                                    niepodległością).
                                                    ) )

                                                    ) Czasem warto prrzesadzić, aby uwypuklić to, co się chce
                                                    powiedzieć. Jest to
                                                    ) tzw. licencia poetica.

                                                    Warto jednak trzymać się raz przyjętych ram retorycznych.

                                                    ) A jakie inne pomysły, nie wiążące się ściśle z autonomii
                                                    pomogłyby temu
                                                    ) regionowi?

                                                    Liberalizm.


                                                    ) Np. Arnold na moje pytanie o sposób zaradzenia sytuacji
                                                    opisanej w pierwszym
                                                    ) poście tego wątku podał tylko link do RAŚ. Po zadaniu
                                                    dalszych pytań podał
                                                    ) kilka koncepcji przekształcenia UŚ ściślie związanych z
                                                    ideą autonomii.

                                                    Być moze dla Arnolda to główny cel w życiu. Czy to źle?
                                                    ) )
                                                    ) ) ) ) Chodzi o optymalne i racjonalne urządzenie naszego
                                                    łez padołu,a nie
                                                    ) ) ) ) o zbawienie duszy.
                                                    ) ) ) Człowiek to całość materialno - psychiczno - duchowa.
                                                    ) )
                                                    ) ) Ale działania polityczne powinny dotyczyć organizacji
                                                    ładu doczesnego.
                                                    ) Lubisz
                                                    ) ) cytować Akwinatę, więc dla odmiany odwołam się do
                                                    autorytetu jednego gościa
                                                    ) z
                                                    ) ) Hippony, który stwierdził, że instytucje państwowe nie
                                                    powinny i nie mogą
                                                    ) ) wyręczać Kościoła w roli pasterza prowadzącego trzódkę
                                                    ku zbawieniu.
                                                    ) No pewnie, tylko co to ma do rzeczy? Przecież ja pisałem o
                                                    RAŚ, który ma tyle
                                                    ) wsolnego z instytucjami państwa (przynajmniej polskiego),
                                                    ile ja z NASA.
                                                    )
                                                    Nie wiem co porabiasz w życiu (aż boję się zapytać). Ale
                                                    RAŚ ma bardzo wiele wspólnego z instytucjami państwa
                                                    polskiego. Stara się na nie wplywać i je przekształcać.
                                                    Startuje nawet w wyborach. Ma swoich przedstawicieli w
                                                    samorządach. Jako stowarzyszenie wolnych obywateli
                                                    współtworzy fundament demokracji - przynajmniej w opinii
                                                    Tocqueville'a.

                                                    ) Sam piszesz, że może. No i co z tego, że może?

                                                    Gdybym napisał nie w formie przypuszczenia, to znowu
                                                    byłoby, że przypisuję ...

                                                    ) ) ) Otóż nie przypisuję cech nacjom czy rasom, ale
                                                    jednostkom.
                                                    ) A ja
                                                    ) ) ) A ja przypisuję wspólną naturę (wg. terminologii św.
                                                    Tomasza esencję czyli
                                                    ) ) z
                                                    ) ) ) polska istotę) wszystkim ludziom, bo wszyscy przynależą
                                                    do jednego gatunku
                                                    ) ) .
                                                    ) )
                                                    ) ) Jak się ma pojęcie cechy do pojęcia natury/esencji/istoty?
                                                    ) Natura to zespół cech charakterystycznych dla np.
                                                    człowieka w odróżnieniu od
                                                    ) akcydensów - cech drugorzędnych, przypadkowych.

                                                    Tak więc nie wszystkie cechy należą do pojęcia natury. A ja
                                                    nie sprecyzowałem jakie to cechy przypisuję konkretnym
                                                    jednostkom.

                                                    Gdybyś studiował na
                                                    ) uniwersytecie i przyłożył się do filozofii, to byś rozumiał
                                                    podstawowe pojęcia
                                                    ) filozoficzne.

                                                    Pewnie gdybym studiował i się przyłożył ...
                                                    ) W naturze człowieka leży czynienie dobra. Powołam się
                                                    twoim przykładem na św.
                                                    ) Augustyna: "Dusza ludzka jest z natury chrześcijańska"
                                                    ) )
                                                    W naturze czlowieka leży również czynienie zła - to już nie z
                                                    Augustyna.

                                                    ) Ja tylko użyłem _terminologii_ św. Tomasza, a nie piszałem
                                                    o aspekcie
                                                    ) duchowym.

                                                    Nie? A uwagi o cnotach i ostawie moralnej?



                                                    ) ) Na pierwsze pytanie odpowiadam - nie wiem. Sądzę
                                                    jednak, że nie
                                                    ) ) wszystko jest kwestią wychowania. Jednostki
                                                    wzrastające w bardzo podobnych
                                                    ) ) warunkach obierały nieraz bardzo odmienne życiowe
                                                    drogi.
                                                    ) A jest w twoich poglądach miejsce na tzw. wolną wolę?
                                                    Jeżeli tak, to po co
                                                    ) pisać o różnych u różnych ludzi wrodzonych
                                                    skłonnościach do czynienia zła?
                                                    ) Kłania się brzytwa Ockhama.

                                                    A wolny wybór nie jest uwarunkowany skłonnościami?
                                                    Poza tym nIe napisałem, że jeśli ktoś ma skłonność np. do
                                                    kradzieży, to będzie z pewnością kradł. Wbrew pozorom nie
                                                    przykladam do rzeczywistości czarno-bialej kliszy. Nie jestm
                                                    manichejczykiem.
                                                    ) )

                                                    ) - a może węglarki powinny mieć pantografy połączone
                                                    elektrycznie z drzwiami?

                                                    To technicznie możliwe?

                                                    ) Najchętniej przczytałbym twoje poglądy na granicę użycia
                                                    każdej z nich.

                                                    Co do broni palnej, jestem zwolennikiem powszechnego
                                                    prawa do jej posiadania i używania w obronie życia i mienia.

                                                    ) Ograniczę się do
                                                    ) ) krótkiego stwierdzenia - nie można strzelać do
                                                    dzieciaków w sytuacji,
                                                    ) Nawet w obronie własnej? "Nie na darmo prawo nosi swój
                                                    miecz".

                                                    Nieładnie przerywac w pół zdania.

                                                    ) Czy rzeczywiście strzelano już do dzieciaków (nie mylić z
                                                    kilkunastoletnimi
                                                    ) podrostkami, którzy lekceważą obowiązek szkolny, a potem
                                                    tłumaczy się ich
                                                    ) postawę życiową cechami "wrodzonymi")?

                                                    Kryminalistów tłumaczy się nie cechami wrodzonymi (bo to
                                                    r
                                • Gość: Anita Re: Co wy na to? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 23:30
                                  Pozwolicie, ze sie wtrace.

                                  Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                  > > obok takich z polskim i niemieckim, to choc serce podopowiadałoby
                                  > > mi, by wysłać dzieci do szkoły śląskiej, rozum kazałby zdecydowac się na
                                  > > niemiecką. To najbardziej rozpowszechniony z tych trzech języków.
                                  > A potem dziecko miałoby problemy z napisaniem podania w języku urzędowym?

                                  Moja kuzynka jest dwu-jezyczna: wloski - niemiecki. Po prostu, od urodzenia
                                  jedno z rodzicow mowilo do niej tylko po wlosku, drugie po niemiecku. W ten
                                  sposob nauczyla sie rozrozniac te dwa jezyki. Kiedy zaczela chodzic do szkoly
                                  poznala tez angielski. Dzis konczy studia i ma duza szanse na prace w Brukseli.
                                  I nie ma zadnych problemow z pisaniem podan. Wiec chyba sie da.

                                  Pytanie do Arcykr:
                                  Czy mozesz podac, w jakim przedziale czasowym byl ksztaltowany polski standard
                                  jezykowy? To nie jest zlosliwe pytanie.
                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? 25.03.03, 15:06
                                    Gość portalu: Anita napisał(a):

                                    > Pozwolicie, ze sie wtrace.
                                    >
                                    > Gość portalu: arcykr napisał(a):
                                    >
                                    > > > obok takich z polskim i niemieckim, to choc serce podopowiadałoby
                                    > > > mi, by wysłać dzieci do szkoły śląskiej, rozum kazałby zdecydowac się
                                    > na
                                    > > > niemiecką. To najbardziej rozpowszechniony z tych trzech języków.
                                    > > A potem dziecko miałoby problemy z napisaniem podania w języku urzędowym?
                                    >
                                    > Moja kuzynka jest dwu-jezyczna: wloski - niemiecki. Po prostu, od urodzenia
                                    > jedno z rodzicow mowilo do niej tylko po wlosku, drugie po niemiecku. W ten
                                    > sposob nauczyla sie rozrozniac te dwa jezyki. Kiedy zaczela chodzic do
                                    szkoly
                                    > poznala tez angielski. Dzis konczy studia i ma duza szanse na prace w
                                    Brukseli.
                                    >
                                    > I nie ma zadnych problemow z pisaniem podan. Wiec chyba sie da.
                                    Można się nauczyć pisania podań i w 10 językach. Ale niestety większość dzieci
                                    górników, hutników, bezrobotnych, węglokradów ma kłopoty z opanowaniem 1
                                    standartu językowego. Podobnie w USA absolwenci hiszpańskojęzycznych szkół
                                    funkcjonują trochę jak margines społeczny.
                                    > Pytanie do Arcykr:
                                    > Czy mozesz podac, w jakim przedziale czasowym byl ksztaltowany polski
                                    standard
                                    > jezykowy? To nie jest zlosliwe pytanie.
                                    Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku. To nie jest złośliwa
                                    odpowiedź.
                                    • Gość: Anita Re: Co wy na to? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 21:21
                                      arcykr3 napisał:

                                      > Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku. To nie jest złośliwa
                                      > odpowiedź.

                                      Czemu taka filozoficzna odpowiedz? Wlasnie chodzi o ten pierwszy krok. Pytanie
                                      bylo konkretne. Przeciez kiedys ktos musial spisac te standardy.
                                      • arcykr3 Re: Co wy na to? 27.03.03, 16:02
                                        Gość portalu: Anita napisała:

                                        > arcykr3 napisał:
                                        >
                                        > > Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku. To nie jest złośliwa
                                        > > odpowiedź.
                                        >
                                        > Czemu taka filozoficzna odpowiedz?
                                        Ponieważ żadnemu z głosicieli istnienia języka śląskiego nie chce się zabrać
                                        za standaryzację choćby jego ortografii. Kiedy jakieś pojęcie nie jst dobrze
                                        zdefiniowane, można go używać do dowodzenia dowolnych tez. Trudno byłoby też
                                        uczyć w szkole "nie wiadomo czego" i robić np. dyktanda po śląsku.
                                        Wlasnie chodzi o ten pierwszy krok.

                                        Pytanie
                                        > bylo konkretne. Przeciez kiedys ktos musial spisac te standardy.
                                        Standarty języka polskiego spisane są w słownikach języka polskiego, w
                                        uchwałach Komitetu Językoznawstwa PAN itd.
                                        • Gość: Anita Re: Co wy na to? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 23:48
                                          arcykr3 napisał:

                                          > Ponieważ żadnemu z głosicieli istnienia języka śląskiego nie chce się zabrać
                                          > za standaryzację choćby jego ortografii. Kiedy jakieś pojęcie nie jst dobrze
                                          > zdefiniowane, można go używać do dowodzenia dowolnych tez. Trudno byłoby też
                                          > uczyć w szkole "nie wiadomo czego" i robić np. dyktanda po śląsku.
                                          > Wlasnie chodzi o ten pierwszy krok.
                                          >
                                          > Standarty języka polskiego spisane są w słownikach języka polskiego, w
                                          > uchwałach Komitetu Językoznawstwa PAN itd.

                                          1. Pytanie nie bylo zwiazane ze slaskim.
                                          2. Pytalam sie w „jakim przedziale czasowym” byl ksztaltowany standard
                                          j.polskiego. Inaczej mowiac KIEDY byl a nie gdzie jest spisany (nb. slowniki ze
                                          spisanymi zasadami mam w domu)
                                          3. Poniewaz powolujesz sie na ksiazke „500 zagadek o j.polskim” oraz na fakt z
                                          wymienionej ksiazki, ze slaski partycypowal w tworzeniu polskiego standardu
                                          jezykowego, dlatego interesuja mnie takie zagadnienia:
                                          a) kiedy byl opracowywany, spisywany itd. standard j.polskiego,
                                          b) kiedy brano pod uwage slaski,
                                          c) czy sa jeszcze inne cechy slaskiego, ktore partycypowaly w tworzeniu
                                          polskiego.
                                          Moje pytanie wynika z faktu, ze jezeli standardy j.polskiego byly tworzone w
                                          czasie, kiedy Slask lezal poza granicami Polski, to z jakiej racji ludzie
                                          tworzacy te standardy, mieliby brac pod uwage elementy obecne w jezyku
                                          wystepujacym na terenie obcego panstwa.

                                          • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 28.03.03, 13:14
                                            Gość portalu: Anita napisał(a):

                                            > arcykr3 napisał:
                                            >
                                            > > Ponieważ żadnemu z głosicieli istnienia języka śląskiego nie chce się zabr
                                            > ać
                                            > > za standaryzację choćby jego ortografii. Kiedy jakieś pojęcie nie jst dobr
                                            > ze
                                            > > zdefiniowane, można go używać do dowodzenia dowolnych tez. Trudno byłoby t
                                            > eż
                                            > > uczyć w szkole "nie wiadomo czego" i robić np. dyktanda po śląsku.
                                            No i co z tymi dyktandami ma ktoś z wasna ten temat jakieś zdanie?
                                            > > Wlasnie chodzi o ten pierwszy krok.
                                            > >
                                            > > Standarty języka polskiego spisane są w słownikach języka polskiego, w
                                            > > uchwałach Komitetu Językoznawstwa PAN itd.
                                            >
                                            > 1. Pytanie nie bylo zwiazane ze slaskim.
                                            > 2. Pytalam sie w „jakim przedziale czasowym” byl ksztaltowany stand
                                            > ard
                                            > j.polskiego. Inaczej mowiac KIEDY byl a nie gdzie jest spisany (nb. slowniki
                                            ze
                                            >
                                            > spisanymi zasadami mam w domu)
                                            > 3. Poniewaz powolujesz sie na ksiazke „500 zagadek o j.polskim” ora
                                            > z na fakt z
                                            > wymienionej ksiazki, ze slaski partycypowal w tworzeniu polskiego standardu
                                            > jezykowego, dlatego interesuja mnie takie zagadnienia:
                                            > a) kiedy byl opracowywany, spisywany itd. standard j.polskiego,
                                            Przeczytaj sobie odpowiedzi z rozdziału 47. omawianej książki. Nie chce mi się
                                            tego wszystkiego przepisywać, chyba , że mnie ładnie poproszisz.
                                            > b) kiedy brano pod uwage slaski,
                                            Odpowiedź poniżej.
                                            > c) czy sa jeszcze inne cechy slaskiego, ktore partycypowaly w tworzeniu
                                            > polskiego.
                                            Nie, co zostało napisane w cytowanej książce.
                                            > Moje pytanie wynika z faktu, ze jezeli standardy j.polskiego byly tworzone w
                                            > czasie, kiedy Slask lezal poza granicami Polski, to z jakiej racji ludzie
                                            > tworzacy te standardy, mieliby brac pod uwage elementy obecne w jezyku
                                            > wystepujacym na terenie obcego panstwa.
                                            (również ad b) A czy ja napisałem, że ludzie spisujący standarty brali śląski
                                            (na jakiej podstwie uważasz go za odrębny język) pod uwagę? Wystarczyło, że
                                            cechy śląskie pojawiły się w pewnym momencie w odmianie ogólnopolskiej na mocy
                                            uzusu językowego i "spisywacze" ten uzus uwzględnili bez głębszego wnikania,
                                            skąd dana cecha pochodzi.
                                            • Gość: Anita Re: Co wy na to? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.03, 00:11
                                              Gość portalu: arcykr napisał(a):

                                              > Przeczytaj sobie odpowiedzi z rozdziału 47. omawianej książki. Nie chce mi
                                              się
                                              > tego wszystkiego przepisywać, chyba , że mnie ładnie poproszisz.
                                              Trzeba bylo od razu: „nie chce mi sie pisac”. Swoja droga, myslalam, ze
                                              wystarczy opisanie tego w 2 zdaniach.
                                              > na jakiej podstwie uważasz go za odrębny język
                                              Najprawdopodobnie na podobnej, na ktorej Ty uwazasz, ze nim nie jest.
                                              > (również ad b) A czy ja napisałem, że ludzie spisujący standarty brali śląski
                                              > (na jakiej podstwie uważasz go za odrębny język) pod uwagę? Wystarczyło, że
                                              > cechy śląskie pojawiły się w pewnym momencie w odmianie ogólnopolskiej na
                                              mocy
                                              > uzusu językowego i "spisywacze" ten uzus uwzględnili bez głębszego wnikania,
                                              > skąd dana cecha pochodzi.
                                              Nigdy wczesniej nie interesowalam sie historia polskiego (moze to kiedys
                                              nadrobie), wiec nie bede dyskutowac. Jednak po takim opisie nasuwaja mi sie
                                              pytania: jezeli wtedy nie wnikali skad jest ta cecha, to skad wiedza, ze
                                              wlasnie ze Slaska? Bo przeciez obok Malopolski i Wielkopolski (o ktorych
                                              pisales) sa jeszcze inne krainy i moze tam tez byla tylko jedna koncowka „-ow”.
                                              A w ogole to – jesli sie nie myle – w XII wieku dialekty-jezyki nie byly
                                              jeszcze pismienne. Poza tym gdzies slyszalam – nie pamietam niestety zrodla –
                                              ze w omawianym czasie polski, slaski i czeski byly do siebie tak podobne, ze
                                              dosc trudno je odroznic, np. pierwsze zdanie polskie (chyba z 1270r) – podobno
                                              Czesi twierdza, ze jest po ...czesku (nie daje za to glowy). Dalej: jesli jest
                                              to jedyna cecha ze slaskiego, to czy mozna mowic o partycypacji? Bo chyba z
                                              francuskiego czy laciny polski przejal wiecej elementow. Itd. Pytan jest wiecej
                                              ale nie ma sensu wypisywac, bo to pasuje do osobnego watka, a i tak odpowiedzi
                                              musialby udzielac jakis dobry jezykoznawca.
                                              • arcykr3 Re: Co wy na to? 23.04.03, 13:16
                                                Gość portalu: Anita napisał(a):

                                                > Nigdy wczesniej nie interesowalam sie historia polskiego (moze to kiedys
                                                > nadrobie), wiec nie bede dyskutowac.
                                                Jak widać poniżej, jednak dyskutujesz...

                                                Jednak po takim opisie nasuwaja mi sie
                                                > pytania: jezeli wtedy nie wnikali skad jest ta cecha, to skad wiedza, ze
                                                > wlasnie ze Slaska? Bo przeciez obok Malopolski i Wielkopolski (o ktorych
                                                > pisales) sa jeszcze inne krainy i moze tam tez byla tylko jedna koncowka „
                                                > ;-ow”.
                                                Otóż nie było - tak piszą autorzy cytowanej książki.

                                                > A w ogole to – jesli sie nie myle – w XII wieku dialekty-jezyki nie
                                                > byly
                                                > jeszcze pismienne.
                                                Zwłaszcza łacina. ;-)

                                                > Dalej: jesli jest
                                                > to jedyna cecha ze slaskiego, to czy mozna mowic o partycypacji?
                                                W niewielkim staponiu, ale jednak.

                                                > Bo chyba z
                                                > francuskiego czy laciny polski przejal wiecej elementow.
                                                Słownikowych, ale nie jeśli chodzi o odmianę wyrazów.

                                                > a i tak odpowiedzi
                                                > musialby udzielac jakis dobry jezykoznawca.

                                                Czy jest jakiś językoznawca, który by twierdził, że istnieje język śląski?
                                                • Gość: Anita Re: Co wy na to? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 21:31
                                                  arcykr3 napisał:

                                                  > Jak widać poniżej, jednak dyskutujesz...
                                                  ??? Nie dyskutowalam. Zadawalam pytania. By zdobyc wiedze, musze szukac. Aby
                                                  wiedziec, co i gdzie szukac, musze zadawac pytania i szukac na nie odpowiedzi.
                                                  Wszak, kto pyta, nie bladzi ...

                                                  > Zwłaszcza łacina
                                                  Przeciez mowa byla o jezykach slowianskich (w tym tez o polskim) tej czesci
                                                  Europy a nie o lacinie.

                                                  > W niewielkim staponiu, ale jednak
                                                  Taaak, to miazdzacy argument ...

                                                  > Słownikowych, ale nie jeśli chodzi o odmianę wyrazów
                                                  Moze sie myle, ale: nominativus, genetivus, ... , vocativus. Np. w angielskim
                                                  tego nie ma.

                                                  > Czy jest jakiś językoznawca, który by twierdził, że istnieje język śląski?
                                                  Po pierwsze: od jezykoznawcy oczekiwalabym odpowiedzi na zadane wczesniej
                                                  pytania.
                                                  Po drugie: twoja wiedza na temat slaskiego jest powalajaca.

                                                  • arcykr3 Re: Co wy na to? 25.04.03, 12:29
                                                    Gość portalu: Anita napisał(a):

                                                    > arcykr3 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jak widać poniżej, jednak dyskutujesz...
                                                    > ??? Nie dyskutowalam. Zadawalam pytania.
                                                    A odpowiedzi nie oczekiwałaś? Na czym wg. ciebie polega dyskusja?
                                                    >
                                                    > > W niewielkim staponiu, ale jednak
                                                    > Taaak, to miazdzacy argument ...
                                                    Jest różnica pomiędzy "nie" a "w niewielkim stopniu".
                                                    >
                                                    > > Słownikowych, ale nie jeśli chodzi o odmianę wyrazów
                                                    > Moze sie myle, ale: nominativus, genetivus, ... , vocativus.
                                                    Zacytowane nazwy zostały wprowadzone przez starożytnych Rzymian, ponieważ to
                                                    oni pierwsi zainteresowali się odmianą przez przypadki. Fakt istnienia odmiany
                                                    przez przypadki nie zaistniał w j. polskim pod wpływem łaciny. To
                                                    charakterystyczna cecha języków indoeuropejskich. Angielski "dopełniacz
                                                    saksoński" jest reliktem po odmianie przez przypadki, która poza tym wyjątkiem
                                                    zanikła w j. angielskim (ale wcześniej była obecna - też nie w wyniku wpływu .
                                                    >
                                                    > > Czy jest jakiś językoznawca, który by twierdził, że istnieje język śląski?
                                                    > Po drugie: twoja wiedza na temat slaskiego jest powalajaca.
                                                    Możesz podać przykład takiego językoznawcy, czy nie?
    • Gość: 007 Re: Co wy na to? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.03, 17:10
    • Gość: 007 Re: Co wy na to? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.03, 17:12
      A ostrzegalem nie uczyc Goroli pisac!!!!!!!
      A teraz co, pisza bezpozwolenia same glupoty.
      • beobachter2 To wszystko skutki polskiej polityki wobec Slaska 17.03.03, 17:18
        www1.gazeta.pl/katowice/953363,35061,1024189.html?x=11
        www1.gazeta.pl/katowice/953363,35061,997221.html?x=8
        www1.gazeta.pl/katowice/953363,35061,946154.html?x=12

        • Gość: ärz Re: To wszystko skutki polskiej polityki wobec Sl IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.03, 17:27
          No to chopy kiedy wracamy do Heimatu aby z RAS odbudowac Slonskom Ojczyzne ?
          Bo narazie to tylko sobie marudzimy w kolo a z tego nic nie bedzie pra?
          • Gość: 007 Re: To wszystko skutki polskiej polityki wobec Sl IP: 194.55.237.* 18.03.03, 09:26
            ino Geduld, ino Geduld

            Pyrsk
            • Gość: arcykr3 Re: To wszystko skutki polskiej polityki wobec Sl IP: *.devs.futuro.pl 18.03.03, 09:43
              Naprawdę masz nadzieję, że dożyjesz momentu, w którym Ślązacy na Śląsku będą
              większością stanowiącą wzorzec cywilizowania i szacunku dla prawa?
        • Gość: arcykr3 Re: To wszystko skutki polskiej polityki wobec Sl IP: *.devs.futuro.pl 18.03.03, 09:38
          Jaka polityka byłaby prowadzona po wprowadzeniu autonomii? Przecież większość
          mieszkańców polskiej części Śląska to Polacy - "Słowianie niezdolni do
          samodzielnego rządzenia".
          Nr.1 - sam widziałem podobne obrazki parę razy. O mało mnie szlag nie trafił.
          Nr.2 - a co w tym strasznego?
          Nr.3 - czy na niemieckim Śląsku nie było bezrobotnych wyglądających smutno z
          okna? Albo starszych grubasów z brodawką w nosie i w podkoszulku?
          Dla równowagi:
          www.um.katowice.pl/k-ce/zdjecia/2_a4.html
          (wbrew nazwie pliku to jest DTŚ - widok z wiaduktu w ciągu ulicy Mieszka I).
          www.um.katowice.pl/k-ce/zdjecia/3_gornoslaska.htmlhttp://www.um.katowice.pl/k-ce/zdjecia/3_gornoslaska_a4.html
          BTW - ile pasów ruchu ma najszersza autostrada w Reichu?
      • Gość: arcykr3 Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 18.03.03, 09:49
        Gość portalu: 007 napisał(a):

        > A ostrzegalem nie uczyc Goroli pisac!!!!!!!
        Akurat mnie uczyła pisać nauczycielka z Będzina.
        > A teraz co, pisza bezpozwolenia same glupoty.
        Jeżeli nie lubisz czytać tekstów pisanych bez pozwolenia, to po co czytasz
        teksty z forów internetowych?
        • zygfryd_78 Re: Co wy na to? 18.03.03, 12:26
          W Polsce potrzebna jest po prostu decentralizacja władzy. Chodzi o to, aby
          większość problemów rozwiązywać na miejscu, w regionie i żeby nie trzeba było
          dopraszać się za każdym razem o pieniądze w warszawce. To jest w tym wszystkim
          najistotniejsze.
    • Gość: Claudiusz Re: Co na biede można poradzić ? IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.03, 23:15
      daś ludziom chleba, to nie będą kradli
      tak robili w starożytnym Rzymie
      • arcykr3 Re: Co na biede można poradzić ? 23.03.03, 10:19
        Lepiej dać wędkę niż rybę.
    • Gość: facio Re: Co wy na to? IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.03, 14:41
      Kradną Panie na tym Sląsku te Slązaki, a uważają się na tym forum za kogoś
      lepszego od goroli. Gdzie Wasze cnoty ?
      Tu trzeba by dobrego nadzorcy, bo rozzuchwaliło się to towarzystwo, że hej!
      • Gość: Jäger Re: Co wy na to? IP: 194.55.237.* 27.03.03, 14:26
        Gość portalu: facio napisał(a):

        > Kradną Panie na tym Sląsku te Slązaki, a uważają się na tym forum za kogoś
        > lepszego od goroli. Gdzie Wasze cnoty ?
        > Tu trzeba by dobrego nadzorcy, bo rozzuchwaliło się to towarzystwo, że hej!

        Facio Du bist ein Arschloch, ze hej

        Pyrsk



        • Gość: facio Re: Co wy na to? IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.03, 08:12
          Gość portalu: Jäger napisał(a):

          > Gość portalu: facio napisał(a):
          >
          > > Kradną Panie na tym Sląsku te Slązaki, a uważają się na tym forum za kogoś
          >
          > > lepszego od goroli. Gdzie Wasze cnoty ?
          > > Tu trzeba by dobrego nadzorcy, bo rozzuchwaliło się to towarzystwo, że hej
          > !
          >
          > Facio Du bist ein Arschloch, ze hej
          >
          > Pyrsk
          >
          Jeśli wziąłeś to do siebie Jäger, to nie denerwuj się. Lepsza prawda nawet
          okrutna, niż fałszywi przyjaciele !

          Pyrsk !
          >
          • Gość: Jäger Re: Co wy na to? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.03.03, 12:30
            Gość portalu: facio napisał(a):

            > Gość portalu: Jäger napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: facio napisał(a):
            > >
            > > > Kradną Panie na tym Sląsku te Slązaki, a uważają się na tym forum za
            > kogoś
            > >
            > > > lepszego od goroli. Gdzie Wasze cnoty ?
            > > > Tu trzeba by dobrego nadzorcy, bo rozzuchwaliło się to towarzystwo, ż
            > e hej
            > > !
            > >
            > > Facio Du bist ein Arschloch, ze hej
            > >
            > > Pyrsk
            > >
            > Jeśli wziąłeś to do siebie Jäger, to nie denerwuj się. Lepsza prawda nawet
            > okrutna, niż fałszywi przyjaciele !
            >
            > Pyrsk !

            Sorry, jo nie chciol Ci przysrac, ale jo na palma ida jak ludzie sie nie
            zastanowia czymu joni to robia?
            Jak bys moze glodny byl, to bys tyz Cnoty sztacil

            Pyrsk
            > >
    • Gość: arcykr Re: Co wy na to? IP: *.devs.futuro.pl 30.03.03, 09:51
      Przeczytajcie o czym jest wątek "Ostrzeszow na Slasku ;-)" na stronie
      groups.google.com/groups?dq=&num=25&hl=pl&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-8&group=pl.misc.kolej&start=50
      listy dyskusyjnej
      pl.misc.kolej
    • arcykr3 Re: Co wy na to? - cytaty z pl.misc.kolej 18.04.03, 07:59
      > ale ten Śląsk tak kiedyś, nie wyglądał. To robią ludzie nie związani z
      > regionemm, którzy wykorzystywali poprzedni ustrój i przyjeżdżali tu siłą od
      > płóga odciągnięci z pod wschodniej granicy -NIE OBRAŻAJĄC TYCH KTÓRZY TAM
      > ZOSTALI - znam tam ludzi i są wporządku.
      Tu sie nie zgodze. W takich dzielnicach jak Karb, Szombierki czy Rozbark
      mieszka wiekszosc "rdzennej" ludnosci slaskiej tj z wielopokoleniowo
      zwiazanej z tym regionem, a nie tej co naplynela na Slask w latach 70tych.
      Sam tam mieszkam i wiem, wiec nie staraj sie "wybielac" rzeczywistosci. A
      powodem nie jest "pochodzenie geograficzne", lecz po porstu bieda. Sam
      jestem Slazakiem, lecz staram sie nie popadac w ksenofobie, ktora niestety
      ci sie udziela.
      Cezar

      > powodem nie jest "pochodzenie geograficzne", lecz po porstu bieda. Sam
      Tu się nie zgodzę. Złodziejstwo nie wynika z biedy, lecz powoli staje sie
      sposobem na życie. Nie uwierze, że biedaków stać na zakup Stara, palnika,
      gazów technologicznych itp. Poza tym człowiek kradnący "na życie" nie
      ukradnie kiludziesięciu ton stali, wartości kilkudziesięciu tysięcy pln. I
      to w ciągu 2-3 dni.
      pozdr
      Marek

      Przedstawiam zestawienie kradzieży jakie miały miejsce na GKW w ciagu
      ostatniego półrocza. Dodam tylko, że wszyscy sprawcy kradzieży są do tej
      pory na wolności i prawdopodobnie nie poniosą żadnych konsekwencji..... :-(
      11.11.2002 o godzinie 13.30 pociąg roboczy relacji Bytom Karb Wąsk. -
      Chorzów Przeładownia zatrzymał się przed przejazdem przez ul. Krzyżową w
      Bytomiu w celu wstrzymania ruchu kołowego. Obsługa stwierdziła, że za
      przejazdem nie ma toru. Ostatni pociąg przejeżdżał tędy 10.11.02 około
      godziny 16.40. Nieznani sprawcy w tym czasie skradli 300 m toru. Wspólnie
      z funkcjonariuszami policji w skupie złomu przy ul. Żwirowej (który był
      czynny w święto narodowe!) ujawniono 20 - 30 t materiału torowego świeżo
      pociętego.
      11.11.2002 o godzinie 20.00 obsługa stacji Bytom Karb Wąsk. została
      poinformowana że w rejonie osiedla Szombierki kilku sprawców tnie szyny na
      szlaku Bytom Główny - Bytom Karb Wąsk. Pracownicy kolei zatrzymali w
      trakcie cięcia szyn dwóch sprawców, których przekazano policji. Sprawcom
      udało się skraść 15 m szyny.
      23.12.2003 o godzinie 00.10 na teren warsztatów w Bytomiu Rozbarku wtargnęli
      sprawcy, którzy usiłowali skraść metalowe części torowiska i wagonów.
      Zbiegli na widok wezwanych policjantów.
      21.01.2003 o godzinie 13.30 na teren warsztatów w Bytomiu Rozbarku
      wtargnęli sprawcy, którzy usiłowali włamać się do hali napraw wagonów.
      Zbiegli na widok wezwanych policjantów.
      16.02.2003. o godzinie 10.20 obchód odcinka Bytom Rozbark - Pole Północ
      stwierdził kradzież 500 m toru w rejonie osiedla Arki Bożka.
      17.02.2003 o godzinie 15.00 na teren warsztatów w Bytomiu Rozbarku
      wtargnęło trzech sprawców, którzy usiłowali włamać się do hali napraw
      wagonów. Zbiegli na widok wezwanych policjantów.
      28.02.2003 w godzinach nocnych policja zatrzymała samochód mercedes
      załadowany szynami (około 20 mb) skradzionymi ze szlaku Bytom Rozbark - Pole
      Północ. Stwierdzono że w ciągu ostatnich dni skradziono w tym rejonie 400 m
      toru.
      08.03.2003. o godzinie 10.30 maszynista pociągu PKP, przejeżdżającego w
      sąsiedztwie linii GKW powiadomił o dokonywanej kradzieży toru. Pracownicy
      GKW wspólnie z policjantami udali się w to miejsce. Sprawcy zbiegli. Po
      niespełna godzinie patrol SOK zatrzymał w tym miejscu 3 osoby kradnące tor.
      Skradziono około 200 m toru.
      26.03.2003 o godzinie 16.00 zatrzymano trójkę nieletnich (11-13 lat) którzy
      na zlecenie dorosłych zdemontowali 8 m toru na szlaku Bytom Rozbark - Pole
      Północ w rejonie ul. Siemianowickiej. Sprawców przekazano policji.
      27.03.2003 o godzinie 14.30 patrolujący linię pracownicy GKW zatrzymali
      samochód żuk i trzech sprawców, którzy ze szlaku Bytom Rozbark - Pole Północ
      skradli 31 podkładów drewnianych o wartości 1240 zł.
      29.03.2003. o godzinie 11.30 przy nieczynnej nastawni Karol Miarka kolei KWK
      "Rozbark" grupa około 8-10 osób w wieku 18 - 22 lat dokonywała kradzieży
      toru. Pracownikom GKW udało się zatrzymać 2. Niestety w czasie zagrożenia
      potrąceniem przez szarżującego samochodem jednego ze sprawców dwaj
      zatrzymani zbiegli. Okazało się, że w otwartych drzwiach nastawni
      pozostawiono oryginalne klucze. W nastawni oprócz narzędzi do demontażu
      toru - piły do metalu, klucze, łomy ujawniono znaczną ilość koksu w workach
      pochodzącą z pobliskiego szlaku PKP Chorzów Stary - Bytom. Sprawcy
      pozostawili w budynku nastawni odzież - przebierali się wewnątrz w ubrania
      robocze. Budynek nastawni został zaplombowany przez policję. Sprawcy
      skradli około 180 m toru.
      04.04.2003 o godzinie 11.40 przy ul. Pszczyńskiej pracownik GKW zatrzymał
      jednego z dwóch sprawców, którzy wózkiem transportowali 8 m szyn
      skradzionych na szlaku Bytom Rozbark - Pole Północ. Sprawcę przekazano
      policji.
      05.04.2003. o godzinie 10.15 obchód szlaku Bytom Główny - Bytom Karb Wąsk.
      stwierdził kradzież 120 podkładek podszynowych i 300 wkrętów.
      05.04.2003 o godzinie 18.10 patrolujący linię pracownicy GKW stwierdzili że
      z nastawni "Karol Miarka" zerwano policyjne plomby. Zginęła także zawartość
      budynku. Powiadomiono policję.
      06.04.2003o godzinie 14.15 dozór stacji Bytom Karb Wąsk. stwierdził że w
      wyniku włamania do budynku garażu drezyn dostały się osoby postronne.
      Wspólnie z wezwanymi policjantami zatrzymano dwóch nieletnich.
      13.04.2003 o godzinie 12.30 na szlaku Bytom Główny - Bytom Karb Wąsk. w
      rejonie osiedla Szombierki zauważono trzech sprawców usiłujących rozkręcić
      tor. Pomimo obławy sprawcy zbiegli.
      13.04.2003 o godzinie 18.00 przy ul. Kochanowskiego grupa około 8 osób
      związanych z wydarzeniami w rejonie nastawni Karol Miarka w dniu 29.03.2003
      zatrzymała przechodzącego pracownika GKW Eugeniusza Z. Sprawcy używając siły
      pozbawili go odzieży i zaprowadzili jako zakładnika pod drzwi warsztatów w
      Bytomiu Rozbarku, gdzie domagali się wpuszczenia na teren obiektu. Po
      zorientowaniu się że na terenie zakładu znajduje się liczna załoga, uwolnili
      zakładnika i oddalili się. Na prośbę poszkodowanego, oraz innych pracowników
      obawiających się zemsty policji nie powiadomiono.
      Pozdr.
      Mariusz

      Gratuluje niezlomnosci w dzialaniach wszystkim MK i nie tylko, ktorzy bronia
      GKW. Jednoczesnie ciesze sie, ze nie mieszkam na Slasku...--
      Wojciech Nowotniak
      Pozdrowienia ze Szczecina - to taka wioska nad Odrą.

      Lyd1 <Lyd1@tlen.pl> napisał(a):
      > ale ten Śląsk tak kiedyś, nie wyglądał. To robią ludzie nie związani z
      > regionemm, którzy wykorzystywali poprzedni ustrój i przyjeżdżali tu siłą od
      > płóga odciągnięci z pod wschodniej granicy -NIE OBRAŻAJĄC TYCH KTÓRZY TAM
      > ZOSTALI - znam tam ludzi i są wporządku. Przyjeżdżali i dostawali lepsze
      > mieszkania itp niz Ci którzy od lat tu mieszkali - ciesze się, że nie mam
      > rodziny nigdzie w Polsce a moje pochodzenie jest czysto Śląskie - dlatego na
      > GKW do tej pory poświęcałem prace z sercem nie tylko ze względów
      > zamiłowania, ale także poczucia "własności". I moze też wpojonej zasady
      > walczyć o słuszną sprawę.
      > pozdro
      > Mako-TM
      Odpowiedź groups.google.com/groups?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-
      8&q=author:embriao%40NO.SPAMERZ.aborticide.art.pl+:
      Tak... co zlego to nie my tylko obcy... Ciekawe czy badales jaki % sk...
      jest z dziada pradziada hanysami a jaki % zza miedzy?

      , porecze z klatek schodowych, rozbijac betonowe uliczne slupy dla
      > pozyskania pretow zbrojeniowych. To jest horror....
      Piotrze, takie kwiatki już się niestety zdarzają...
      Pzdr Iwo
    • Gość: arcykr Niesława Śląska spada też na innych IP: *.devs.futuro.pl 18.04.03, 09:08
      A idźże do cholery z twoją Trzebinią hanysie jeden. Nikt was nie chcebo
      jestescie wiecznie umazani weglem i gadacie trzy po trzy. A miasto Trzebinia
      wygląda jak jakiś slums.
      Cytat z:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=5685685&a=5685685&v=2&strona=0
      • Gość: Erwin Re: Niesława Śląska spada też na innych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 09:38
        Ciemnota, ignorancja, kompleksy.
        • Gość: arcykr Re: Niesława Śląska spada też na innych IP: *.devs.futuro.pl 20.04.03, 22:21
          Gość portalu: Erwin napisał(a):

          > Ciemnota, ignorancja, kompleksy.
          Ale fakt społeczny jest faktem, niezależnie od tego, czy oparty na prawdzie,
          czy na ignorancji.
          • Gość: Arnold Re: Niesława Śląska spada też na innych IP: 213.186.78.* 20.04.03, 23:04
            Gość portalu: arcykr napisał(a):

            > Gość portalu: Erwin napisał(a):
            >
            > > Ciemnota, ignorancja, kompleksy.
            > Ale fakt społeczny jest faktem, niezależnie od tego, czy oparty na prawdzie,
            > czy na ignorancji.

            Fakt spoleczny jest faktem? Niewazne, czy oparty na prawdzie, czy na ignorancji?
            Znasz definicje slowa "fakt"?
            Wesouyh S`wiont.
            • Gość: arcykr Re: Niesława Śląska spada też na innych IP: *.devs.futuro.pl 21.04.03, 10:46
              Gość portalu: Arnold napisał(a):

              > Gość portalu: arcykr napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Erwin napisał(a):
              > >
              > > > Ciemnota, ignorancja, kompleksy.
              > > Ale fakt społeczny jest faktem, niezależnie od tego, czy oparty na prawdzi
              > e,
              > > czy na ignorancji.
              >
              > Fakt spoleczny jest faktem? Niewazne, czy oparty na prawdzie, czy na
              ignorancji
              > ?
              A czy zaprzeczysz, że faktem jest, że spada również na mieszkańców
              miejscowości w rzeczywistości nie leżących na Śląsku niesława węglokradstwa?
              Jakby ktoś ciebie niesłusznie o coś oskarżył, toby i tak faktem było, że
              jesteś oskarżony, no nie?

              > Znasz definicje slowa "fakt"?
              A wiesz, co to jest "fakt społeczny"?
              • Gość: Arnold Re: Niesława Śląska spada też na innych IP: 213.186.78.* 21.04.03, 11:20
                Gość portalu: arcykr napisał(a):

                > Gość portalu: Arnold napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: arcykr napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Erwin napisał(a):
                > > >
                > > > > Ciemnota, ignorancja, kompleksy.
                > > > Ale fakt społeczny jest faktem, niezależnie od tego, czy oparty na pr
                > awdzi
                > > e,
                > > > czy na ignorancji.
                > >
                > > Fakt spoleczny jest faktem? Niewazne, czy oparty na prawdzie, czy na
                > ignorancji
                > > ?
                > A czy zaprzeczysz, że faktem jest, że spada również na mieszkańców
                > miejscowości w rzeczywistości nie leżących na Śląsku niesława węglokradstwa?

                Jakie miejscowosci masz na mysli - Sosnowiec, Bedzin, Dabrowe Gornicza?
                Napisales:

                "W wielu rejonach Śląska i ZAGŁĘBIA wagony z węglem traktowane są jako
                naturalne źródło zaopatrzenia, dlatego walka z kradzieżami prowadzona przez
                policję, SOK i firmy ochroniarskie napotyka oburzenie mieszkańców osiedli
                leżących wzdłuż szlaków kolejowych. – Tu kradzieże węgla z pociągów traktuje
                się jako coś zupełnie normalnego – twierdzi Janusz Mincewicz. – Dlatego
                próby walki z tym procederem mieszkańcy traktują jako złośliwą szykanę i
                reagują agresją"

                > Jakby ktoś ciebie niesłusznie o coś oskarżył, toby i tak faktem było, że
                > jesteś oskarżony, no nie?

                Co nie znaczy, ze jestem winny.

                > > Znasz definicje slowa "fakt"?
                > A wiesz, co to jest "fakt społeczny"?

                Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie.
                • arcykr3 Re: Niesława Śląska spada też na innych 23.04.03, 13:21
                  Gość portalu: Arnold napisał(a):

                  > Gość portalu: arcykr napisał(a):
                  >
                  > Jakie miejscowosci masz na mysli - Sosnowiec, Bedzin, Dabrowe Gornicza?
                  Miałem na myśli Trzebinię, bo stamtąd pochodzi autor postu, który mnie
                  zainspirował. Możesz podać przykład kradzieży węgla z pociągu na terenie
                  Trzebini?
                  > Napisales:>
                  > "W wielu rejonach Śląska i ZAGŁĘBIA
                  Trzebinia to nie ZAGŁĘBIE.
                  >
                  > > Jakby ktoś ciebie niesłusznie o coś oskarżył, toby i tak faktem było, że
                  > > jesteś oskarżony, no nie?
                  >
                  > Co nie znaczy, ze jestem winny.
                  Co nie znaczy, że nie cierpisz.
                  >
                  > > > Znasz definicje slowa "fakt"?
                  > > A wiesz, co to jest "fakt społeczny"?>
                  > Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie.
                  Dlaczego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka