Dodaj do ulubionych

Zero tolerancji dla nauczycieli

IP: *.orange.pl 03.11.06, 06:12
Moze pan minister Giertych zamiast "zero tolerancji dla uczniów" najpierw
wprowadzi program" zero tolerancji dla nauczycieli" i
- zakaz opuszczania lekcji
-sprawiedliwe ocenianie uczniów / niewyróznianie dzieci koleżanek i rodziny/
- zakaz wulgarnego odnoszenia się do uczniów
-nakaz dbania o bezpieczeństwo uczniów w szkołach i na wycieczkach
- nakaz współpracy z rodzicami, a nie traktowanie ich jako zło konieczne
-nakaz bardziej sumiennego wykonywania obowiazków.
Moze też nakaże Pan solidne przebadanie nauczycieli przez lekarzy.
W klasie mojego syna nie ma lekcji j. polskiego, matematyki,j. angielskiego,
techniki.
Biedni chorowici nauczyciele. moze z tym coś pan minister zrobi.
Moze zacznie pan od wychowywania nauczycieli
i dyrektorów szkół zeby
- nie ukrywali rozbojów w szkole, kradzieży, handlu narkotyków,
-nie udawali,że w ich szkole wszystko jest idealnie,ze nie ma przemocy
-żeby w szkole uczyli naczyciele z kwalifikacjami, a nie nauczyciel który
uczył geografii teraz uczy jeszcze fizyki,informatyki./ a dobrych
nauczycieli zwolniono/
-zeby nauczyciel jezyka angielskiego znał chociaż podstawowe słowa,a nie na
pytanie uczniów o proste słowo musiał sięgać do słownika.
tak się dzieje w gimnazjum
Z całym szcunkiem, ale poprawę szkolnictwa należy zacząć od dyrektorów i
nauczycieli.Przestać patrzeć przez palce na postępowanie nauczycieli.
Uczniowie biorą przykład z nas dorosłych, rodzicow i nauczycieli. Jeżeli na
to jakie wzorce uczniowie wynoszą z domu nie ma resort edukacji wpływu, to na
to co się dzieje w szkołach ,już ma , tylko, czy chce mieć?Czy też przyłączy
się do rzeszy dyrektorów i nauczycieli i uzna że winni sa uczniowie i
rodzice, a nauczyciele zawsze postępuja słusznie i wypełniają swoje obowiazki
w sposób prawidłowy.
Obserwuj wątek
    • kelo Re: Zero tolerancji dla rodziców.... 03.11.06, 13:13
      którzy:
      - komentują w domu sposób wulgarny decyzje nauczycieli zaczynając najczęściej od
      słów: ja się jutro do tej ku... wybiorę. Oczywiście nie wybierają się.
      - nie współpracują ze szkołą, nawet w kwestiach wychowczych, kiedy dziecko stoi
      już pod bramką.
      - nie odwiedzają szkoły poza obowiązkowymi wywiadówkami, na które też nie raczą
      przychodzić.
      - nie nauczyli swoich pociech elementarnych podstaw kultury wyrażających się w
      słowach : dzień dobry, dziękuję, przepraszam.
      - pozwalają swoim bardzo nastoletnim pociechom ubierać się w spodnie czy
      sukienki, których zasięg, tuż ponad włosy łonowe, bulwersuje mamusie, lecz tylko
      wtedy gdy patrzą na inne nastolatki.
      - nie mają pojęcia gdzie znajdują się ich dzieci gdy nie ma ich w domu.
      Oczywiście uczą się u koleżanki, bo nikt pociech nie nauczył, że kłamstwo to
      ciężki grzech....

      ....itd, itp.
      • iberia30 Re: Zero tolerancji dla rodziców....-dokładnie 03.11.06, 13:57
        nie ma to jak obowiazkiem wychowanie wlasnych dzieci obarczyc szkole.....


        I uwazam, ze wine za smierc Ani ponosza....w pierwszym rzedzie Rodzice tych
        zwyrodnialcow a potem dopiero oni sami a na koncu szkola.
        • arnold7 Re: Zero tolerancji dla rodziców....-dokładnie 04.11.06, 11:03
          Moim zdaniem winni tego typu nieszczesc sa i rodzice i nauczyciele. Szkola jest
          obowiazkowa, a co za tym idzie, przejmuje odpowiedzialnosc za mlodego czlowieka
          w momencie przekroczenia przez ucznia progu szkoly.
          Oczywiscie haslo rozpoczynajace watek jest kretynskie, pachnie totalitaryzmem i
          brakiem elementarnej wiedzy na temat funkcjonowania spoleczenstwa.


      • baszalotta Re: Zero tolerancji dla rodziców.... 03.11.06, 15:42
        tak, są dwie skrajności:
        niedbalcy i pieniacze.
        Niedbalcy zostali opisani powyżej, a pieniacze to tacy, którzy tak przejmują
        się losem polskiej szkoły, że chętnie sami uczyliby nauczyciela jak ma uczyć i
        jak wychowywać, względnie robią to od razu przez władze, wykonujac telefon -
        skargę do kuratorium, a w najlepszym razie do dyrektora. Bo "wierzą swojemu
        dziecku". W ramach tej wiary podważają autorytet nauczyciela- bo on na pewno
        kłamie.
        W klasie mojego syna miał miejsce tak nieprzyjemy incydent, do dziś wspominam z
        niesmakiem: gó..arz kłamał jak z nut, sprawa oparła sie o kuratorium, potem
        jak sie wszystko wyjaśniło i wyszło na jaw grube szycie, to oczywiście
        nauczyciel wyszedł z twarzą, ale co z tego- smród pozostał, a ze strony rodzica
        nie padło nawet "przepraszam"...
        ech, szkoda gadać.
        mówcie co chcecie, ale bycie nauczycielem to emocjonalna harówka: nie dość, że
        muszą się użerać z gó..arzami, to jeszcze potem ze sfrustowanymi mamuśkami.
        okropność.jak widzę takie nagonki na nauczycieli, jak tutaj, to mi sie
        niedobrze robi: wiadomo, bywa róznie, jak w każdym zawodzie, ale to wrzucanie
        wszystkich do jednego wora, napawa mnie odrazą.
        krzykacze ogólnie zresztą są męczacy.
        • Gość: miamore Re: Zero tolerancji dla rodziców.... IP: *.pools.arcor-ip.net 03.11.06, 16:55
          Za moich czasow byla zawodowka , ogolniak i technikum.Do zawodowki kazdy sie
          dostawal, problem byl z dostaniem sie do technikum lub liceum.Zdawalo sie
          egzaminy wstepne, do mojego ogolniaka bylo 180 kandydatow na 80 miejsc.
          Egzaminy wstepna mata i jezyk polski, pisemne i ustne.
          Dla 14 latka to byl czysty horror,przezycie ktore pamieta sie do konca zycia.
          przezycie ktore decydowalo tez o calym dalszym zyciu,bedziesz w przyszlosci kims
          albo skonczysz tylko zawodowke, moze potem jakas wieczorowke?
          Wieczorowka zas byla czyms uwlaczajacym.
          Sama szkola zas i nauczyciele? Bylo roznie, byly kosy, byli i troche
          lagodniejsi, byli obiektywni , byli tez i majacy uprzedzenia.
          Jedno co zostalo mi w pamieci to kazania pewnego profesora (tak wtedy zwracalo
          sie do nauczyciela licealnego), ktory w kazda wolna chwile przypominal nam , ze
          liceun nie jest szkola obowiazkowa, tu kazdy przychodzi dobrowolnie z wlasnego
          wyboru,nie chce ci sie uczyc idz na dworzec zrzucac wegiel lub kamien wtedy
          zarobisz tyle a tyle,tu nastapila wyliczanka ile mozesz zarobic,na koncu samym
          stwierdzenie, i nie bedziesz niepotrzebnie obciazal kieszeni swoich rodzicow.
          Co sie tyczy spraw mesko - damskich to potrafil w tak osmieszajacy sposob
          przedstawic sytuacje ze dziewczyny nie musialy sie wstdzic ze sa jeszcze dziewicami.
          Rodzicow tez potrafil trzymac w cuglach, dajac im do zrozumienia ze ta szkola
          ten ogolniak, nie jest obowiazkowy dla ich pociech.
          • 12x1 Re: Zero tolerancji dla rodziców.... 05.11.06, 17:39
            miamore a moze pomozesz tym biednym ,zlym ,chorowitym nauczycielom
            sa rady rodzicielskie mozna popracowac
            i wtedy zobaczysz co to naprawde jest
            czyli jak trudno przekonac rodzica krnabrnego ucznia
            ze trzeba wspolnie wychowywac
            a nie tylko szkola jest winna
            i przekonac to dziecko ze za kazde slowo,czyn jest sam odpowiedzialny
            i nikt po za tym
            • Gość: gr Re: Zero tolerancji dla rodziców.... IP: *.pke.pl 10.11.06, 10:45
              Prawda jest taka, że ze szkołą to trochę jak z Policją - każdy narzeka że źle
              funkcjonują i jednocześnie uważa że to oni są od wychowywania czy zapewnienia
              bezpieczeństwa. Tymczasem bez bieżącej współpracy z rodzicami szkoła nie będzie
              dobrze funkcjonować (tak jak nie będzie bezpiecznie bez wspópracy obywateli z
              Policją).
      • Gość: Inga Re: Zero tolerancji dla rodziców.... IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.06, 13:16
        Do wszystkich wylewajacych swoje racje nauczycieli na tym forum !!!
        Zacznijcie poslugiwac sie wreszcie rzeczowymi argumentami.
        • Gość: miamore Re: Zero tolerancji dla rodziców.... IP: *.pools.arcor-ip.net 04.11.06, 16:20
          Nauczyciele maja zreguly duzo dzieci, stad ten problem, moze ich troche
          uswiadomic jak zapobiegac ciaze.
      • jezelina Re: Zero tolerancji dla rodziców.... 04.11.06, 19:21
        podpisuję się pod tym wszystkim co mam!!!
        • Gość: Inga Re: Zero tolerancji dla rodziców.... IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.06, 10:48
          --------------------------------------------------------------------------------
          Pomimo moich wielu prozb o rozsadne argumenty widze na tym i na innych forach
          oglednie mowiac belkot typu , to nie my ,to oni .Pomijajac psychopatow
          nawolujacych do ujawnienia sie,wzglednie prowadzacych dochodzenia kto jest kim
          mysla przewodnia "nauczycieli" wypowiadajacych sie w temacie
          szkolnictwa,nauczania i ogolnie oswiaty mozna zaobserwowac zjawisko totalnej
          negacji wszystkiego co wjaze sie z opiniami rodzicow.Wszystkiemu sa winni oni
          ich wychowanie itd.
          Drodzy "nauczyciele" !!!
          -spoleczenstwo jest jakie jest i kazdy z was wszystko jedno na jakim
          zaoczny,wieczorowym,czy tez normalnie wystudiowanym kierunku powinien lyknac
          troche socjologii
          -zachowanie jednostki w grupie dwu/trzyosobowej moze byc inne niz w grupie
          20 osobowej,tym bardziej zlozonej z rowiesnikow
          -atmosfere pogardy prezentowana na w/w forach prezentujecie rowniez w szkolach
          a to widza i przede wszystkim czuja uczniowie
          -u wielu z nich prowadzi to do agrsji
          -zarzucacie niewybredny sposob komentowania przez rodicow w obecnosci dzieci
          decyzji nauczycieli
          -a czego oczekujecie od prostych ludzi,czesto w trudnej sytuacji finansowej,
          ktorzy sa permanentnie konfrontowani z waszymi jakze swiatlymi metodami
          dydaktycznymi w rodzaju wystawy 5 akwarii w szkole z 20 rybkami za 3
          PLN,lub wyjazdu do skansenu oddalonego o 5 km od szkoly za 30 PLN czy
          tez wizyty 5 bezrobotnych aktorow prezentujacych scenki za 5 PLN itd.itp.
          -a wszystko to dodatkowo ponad wplaty na komitet
          rodzicielski,klasowy,swietlice,ubezpieczenie
          -sposob w jaki przeprowadzane sa wybory klasowego komitetu
          rodzicielskiego-pozniejsza indoktrynacja przez wychowawce tego ciala,nastepnie
          wybory RR,ktora obrazuje sie w wiekszosci szkol jedynie kontem
          bankowym, mowia same za siebie
          -swoja prace w szkolach sprowadzacie do przerabiania zadanego meterialu i nie
          zadajecie sobie trudu wytlumaczenia w sposob zrozumialy tematu nie mowiac juz
          o tym aby zrobic to w sposob interesujacy.Tylko wtedy jest gwarancja,ze
          kilkunastoletnie wyrostki beda sluchaly a nie graly na telefonach i tylko wtedy
          nauczyciel zdobedzie szacunek jezeli uczen zauwazy,ze dowiaduje sie czegos
          wiecej ponad to co jest napisane w ksiazce (kolorowej,drogiej i na kredowym
          papierze) ale do tego potrzebna jest duza wiedza ogolna a przede wszystkim
          szacunek dla tego co sie robi i do tych ,dla ktorych to sie robi
          -czytajac rozne wypowiedzi nauczycieli odnosze wrazenie,ze (tutaj nasuwa mi sie
          przyklad parobka,ktory nagle stal sie panem)wiekszosc z wypowiadajacych sie
          tutaj nie osiagnela poziomu intelektualnego odpowiadajacego nadanym im
          stopniom uniwesyteckim nie mowiac juz o fachowosci.To powoduje konflikty.
          -gdzie jest szkola,w ktorej panuje atmosfera uczenia sie i nauczania a nie
          zbierania pieniazkow , co samo w sobie nie jest rzecza zla ale nalezy to robic
          uczciwie.
          -gdzie jest szkola,w ktorej na przerwach uczniowie rozmawiaja z soba a nie
          wrzesza i okladaja sie nawzajem
          -gdzie jest szkola, w ktorej rodzic traktowany jest jako partner a nie jako zlo
          konieczne wg. wzoru "my wiemy i tak wszystko najlepiej"
          ADHD,logopeda,dyslekcja,dysgrafia itd.
          -co robia w szkolach "nauczyciele"jezykow obcych nie znajacy dobrze tych jezykow
          -jak mozna nauczyc 13 letnie dziecko fizyki, kiedy mloda nauczycielka jest
          przez 0,5 roku szkolnego chora a wtedy kiedy jest zadaje temat do przepisania
          i gra na telefonie (juz jej nie ma - sprawa zostala rozwiazana ale dziecko
          stracilo rok nauki i nabralo odpowiedniego "szacuku" do
          przedmiotu)

          Tego typu przyklady mozna mnozyc.Dlatego w tym miejscu oczekuje rozsadnej
          argumentacji i dyskusji.
    • Gość: Piotr Re: Zero tolerancji dla rodziców.... IP: *.dip.t-dialin.net 03.11.06, 20:50
      a coz to za babsko?
    • Gość: p\a Re: Zero tolerancji dla rodziców.... IP: 83.238.172.* 03.11.06, 21:46
      masz racje uczniowie, których rodzice byli nauczycielami w tej samej szkole
      zawsze byli wyróżniani przez reszte nauczcyieli
      • Gość: XY Re: Zero tolerancji dla rodziców.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 22:01
        dzieci nauczycielskie mają przechlapane życie z dwóch stron: z jednej koleżanki
        mamusi, które informują ją na bieżąco o wszystkich niepowodzeniach pociechy, a
        z drugiej klasa, która zawsze ma do nich jakieś ale...
        • baba45 Re: Zero tolerancji dla rodziców.... 03.11.06, 22:09
          Ludzie, nie rozmawiajcie z katowiczanką, bo to nie ma sensu. Ma kobita
          monomanię.
          • Gość: katowiczanka Re: Zero tolerancji dla rodziców.... IP: *.orange.pl 04.11.06, 04:46
            jasne, a cała reszta spoleczeństwa chce,żeby w szkołach było tak jak do tej
            pory i wszystkim to odpowiada. pograulować.
        • Gość: katowiczanka Re: Zero tolerancji dla rodziców.... IP: *.orange.pl 04.11.06, 04:50
          a jest jeszcze trzecia strona-baardzo uciążliwa. wiedzą co bedzie na
          klasówkach, z czego będa pytane. A jak przy odpowiedzi i tak nie umieja to im
          się albo złego stopnia nie stawia, albo stawia ołówkiem, a potem wymazuje.Mają
          naprawdę przechlapane.
          • kelo Re: Zero tolerancji dla rodziców.... 04.11.06, 10:31
            Gość portalu: katowiczanka napisał(a):

            > a jest jeszcze trzecia strona-baardzo uciążliwa. wiedzą co bedzie na
            > klasówkach, z czego będa pytane. A jak przy odpowiedzi i tak nie umieja to im
            > się albo złego stopnia nie stawia, albo stawia ołówkiem, a potem wymazuje.Mają
            > naprawdę przechlapane.

            Czy nie uważasz, że mając takie informacje powinnaś złożyć doniesienie do
            prokuratury? O takich rodzicach wspomniałem w swoim poprzednim poście. Potrafisz
            jedynie ujadać, niczym kundelek, pod ksywką na forum i nic nie robisz "bo to i
            tak nic nie da" Żal mi cię.
            • iberia30 Re: Zero tolerancji dla rodziców.... 04.11.06, 19:50
              kelo napisał:

              >Potrafisz jedynie ujadać, niczym kundelek,


              qrcze nie obrazaj czworonogow!!!!! :-))
      • Gość: Ola Re: Zero tolerancji dla rodziców.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 12:00
        I znam przypadki, gdy drogo za to płacili.
        Córcia przyszła do szkoły jako wzorowa uczennica. Po rou nauki za samo wyjście
        do tablicy miała ocenę dobrą. Maturę zdała, ale na studia już znajomości
        brakło. Tak pomogli jej koledzy mamusi. A zapowiadała się świetnie. O
        wyizolowaniu w klasie nie wspomnę.
        O, przepraszam. Był jeden nauczyciel dochodzący i u niego panienka musiała się
        uczyć. Był idolem klasy.
      • zielonka16 Do Katowiczanki-pytanie 05.11.06, 18:57
        W pewnych kwestiach zgadzam się z Katowiczanką,ale jeśli Ci nieodpowiada to
        gimnazjum to dlaczego nie przeniesiesz dzieci do innego.Ja miałam podobne
        odczucia w związku z inną szkołą do której chodziły moje dzieci,ale byli tam
        także świetni nauczyciele dla których takie opinie jak Twoje mogłyby być bardzo
        krzywdzące.Raczej większość nauczycieli jest ok,a wychowywać dzieci to
        obowiązek rodziców szkoła ma uczyć.Ja mając podobne odczucia poprostu
        przeniosłam dzieci do innej szkoły gzie się świetnie odnalazły,ale dostać sie
        tam moga dzieci które muszą jeszcze coś więcej robić niż tylko się uczyć.Ale
        niestety to rodzice muszą dziecia organizowac czas czyli wychowywać.Znam
        rodziny gdzie narzeka sie na wszystko i wszystkich,ale samemu nic się nie robi.
    • Gość: mały Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.11.06, 15:12
      zlikwidować kartę nauczyciela i przymus nauki do 18 roku życia a wszystko wróci
      do normalności !!!
      • Gość: katowiczanka Re: likwidacja Karty Nauczyciela IP: *.orange.pl 05.11.06, 15:30
        nauczyciele nie pozwolą zlikwidować Karty Nauczyciela i typowo socjalistycznych
        przywilejów, a to by było rozwiazanie
        • iberia30 Re: likwidacja Karty Nauczyciela 05.11.06, 15:45
          Gość portalu: katowiczanka napisał(a):

          > nauczyciele nie pozwolą zlikwidować Karty Nauczyciela i typowo
          socjalistycznych przywilejów, a to by było rozwiazanie

          czy mozesz sprecyzowac co cie boli w karcie nauczyciela i ktore przywileje tak
          bardzo kluja cie w oczy?
          • Gość: Rozwiazanie Re: likwidacja Karty Nauczyciela IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.06, 16:59
            Bagna osusza sie poprzez meliracje.Oswiacie potrzebny bylby drenaz po ktorym
            pozostaloby moze 10% tych prawdziwie nadajacych sie do wykonywania zawodu.
            Ale z kad wziasc brakujace 90 % ?
            • iberia30 Re: likwidacja Karty Nauczyciela 05.11.06, 17:03
              Gość portalu: Rozwiazanie napisał(a):

              > > Ale z kad wziasc brakujace 90 % ?

              moze kitka, albo katowiczanka zglosza sie na ochotnika?Przeciez nauczyciel to
              taki fajny zawod:praca 18 godZ w tyg +2 miesiace wakacji i jeszcze ferie i inne
              wolne w swieta itd.
              • Gość: katowiczanka Re: likwidacja Karty Nauczyciela IP: *.orange.pl 05.11.06, 17:23
                zwalniać nie nauczycieli rzetelnych, dobrych pedagogów, tylko tych słabych, ale
                będących "świtą" dyrektorów z partyjnego nadania
                • Gość: gosc 66 Re: likwidacja Karty Nauczyciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.06, 18:07
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3719668.html
                  no i wiekszosc rodzicow jaki ma kontakt z swoimi dziecmi
                  a przypuszczam ze ze szkola zaden
                  bo wierzy sie bezgranicznie dzieciom
                  zamiast wspolpracowac szkola dom
                  nauczyciel mowi rodzicom wtedy gdy zauwaza ze dziecko ma problem
                  z nauka zachowaniemitd
                  a slysze w najwyzej on sie uczy lub w domu jest grzeczny
                  kto sie uczy nie ma klopotow z nauka
                  • Gość: katowiczanka Re: likwidacja Karty Nauczyciela IP: *.orange.pl 05.11.06, 18:50
                    a próbowałeś rozmawiać z nauczycielem, jezeli dziecko dobrze sie uczy i na
                    lekcjach jest grzeczne. Dla nauczycieli problem zaczyna sie dopiero wtedy,
                    kiedy dziecko jest zagrożone powtarzaniem klasy.
                    • Gość: katowiczanka Re: likwidacja Karty Nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 23:14
                      katowiczanka napisał(a):

                      >a próbowałeś rozmawiać z nauczycielem, jezeli dziecko dobrze sie uczy i na
                      >lekcjach jest grzeczne. Dla nauczycieli problem zaczyna sie dopiero wtedy,
                      >kiedy dziecko jest zagrożone powtarzaniem klasy.

                      do swojej wczesniejszej wypowiedzi dodam tylko, ze dla mnie problem zaczyna się
                      o wiele wczesniej- tym różnię sie od nauczycieli.
                      dla mnie problemem jest to, że dziecko w ogóle musi do szkoły chodzić, a w niej
                      (uwaga!): miec do czynienia z tymi okropnymi nauczycielami.

      • Gość: Ola Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 20:13
        Pewnie. Głupim społeczeństwem łatwiej rządzić. Wystarczy jak motłoch będzie się
        umiał podpisać.
    • goscgosc Re: Zero tolerancji dla nauczycieli 06.11.06, 14:33
      Katowiczanko! ZGA - DZAM SIĘ Z TO - BĄ, zero tolerancji dla nauczycieli a
      dokładnie to PRZEPROWADZIC SELEKCJĘ WSRÓD NAUCZYCIELI, zostawic najlepszych i
      przyjmować do tego zawodu najlepszych. Wiąże się to oczywiście z profitami
      materialnymi a wiec godziwie wybrańców wynagradzać co miesiąc. Aha, najlepszych
      to nie oznacza tych z wartościami chrześcijańskimi! Wystarczą prawidłowe normy
      moralne a wyznanie nie powinno nikogo obchodzić i nauczyciel nie powinien sie
      nim obnosić. Dobry nauczyciel - dobra szkoła i niepotrzebny policjant w szkole i
      ochroniarz, bo to klęska pożal się boże nauczyciela. "Niech nauczyciel sprawi
      żeby Jaś nie uprzykrzywaszy sobie nauki poszedł ze szkoły ..." Już Komisja
      Edukacji Narodowej (druga pol. XVIII wieku)o takim rozwiazaniu oswiaty myślała i
      ratowaniu Rzeczypospolitej w dobie rozbiorów.
      • Gość: bleble Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 14:40
        ble ble ble a ale tu pierdoly pisza
    • Gość: dociekliwy Inga to katowiczanka IP: *.chello.pl 07.11.06, 01:03
      : Ty myślisz Cirano.....
      Autor: Gość: Inga IP: *.adsl.inetia.pl
      Data: 05.11.06, 16:52
      ________________________________________
      A nauczyciele zdrowi.Odpowiedz nauczycielko na temat gim.9 i 4 gdzie sa
      pieniadze i rozliczenia.Gdzie sa wplywy z dzialalnosci gospodarczej szkol ?
      Jeden sklepik przynosi miesiecznie miedzy 300 a 500 PLN wplywu z tytulu
      dzierzawy lokalu a wy placzecie,ze nie ma pieniedzy na papier ksero ?
      Przestancie zwalac wine na rodzicow a zacznijcie od siebie dajac pozytywny
      przyklad i wzor obywatelskiego postepowania.

      Re: Ty myślisz Cirano.....
      Autor: Gość: Inga IP: *.adsl.inetia.pl
      Data: 05.11.06, 09:49
      a czego oczekujecie od prostych ludzi,czesto w trudnej sytuacji finansowej,
      ktorzy sa permanentnie konfrontowani z waszymi jakze swiatlymi metodami
      dydaktycznymi w rodzaju wystawy 5 akwarii w szkole z 20 rybkami za 3
      PLN,lub wyjazdu do skansenu oddalonego o 5 km od szkoly za 30 PLN czy
      tez wizyty 5 bezrobotnych aktorow prezentujacych scenki za 5 PLN itd.itp.
      -a wszystko to dodatkowo ponad wplaty na komitet
      rodzicielski,klasowy,swietlice,ubezpieczenie
      -sposob w jaki przeprowadzane sa wybory klasowego komitetu
      rodzicielskiego-pozniejsza indoktrynacja przez wychowawce tego ciala,nastepnie
      wybory RR,ktora obrazuje sie w wiekszosci szkol jedynie kontem
      bankowym, mowia same za siebie
      -co robia w szkolach "nauczyciele"jezykow obcych nie znajacy dobrze tych jezykow
      -jak mozna nauczyc 13 letnie dziecko fizyki, kiedy mloda nauczycielka jest
      przez 0,5 roku szkolnego chora a wtedy kiedy jest zadaje temat do przepisania
      i gra na telefonie (juz jej nie ma - sprawa zostala rozwiazana ale dziecko
      stracilo rok nauki i nabralo odpowiedniego "szacuku" do
      przedmiotu)
      • Gość: katowiczanka Re: Inga to katowiczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 01:07
        dociekliwy, o co ci chodzi?
        nie spamuj tylko spróbuj samodzielnie sklecić dwa zdania, ok?
        • Gość: Inga Re: Inga to katowiczanka IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.06, 06:38
          No i sprowokowalam ale nie dyskusje a tym bardziej konstruktywna.
          Potok wscieklych inwektywow,podejrzen,dochodzen kto jest kim i za kogo sie
          podszywa, odwracajace uwage glupoty polaczone ze zwykla i prymitywna
          dezinformacja pokazuje kim sa osobnicy mianujacy sie nauczycielami i tak
          negatywnie udzielajacy sie na tych forach.
          • Gość: katowiczanka Re: Inga to katowiczanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 09:37
            konkurs! ile Inga musiała myslec nad swoim tekstem?
            taka zeń rada, że wkleja teraz to samo gdzie popadnie :)
            no niechże ktoś zauważy, pochwali! zrobi sie milej dziewczynie!
            Ingusia, brawo! jak dla mnie to bomba!
            • Gość: ~?~* Re: Inga to katowiczanka IP: *.proxy.aol.com 07.11.06, 19:21
              Dziolcho "Katowiczanko" widze ze Ty masz wieka chec rzadzic szkola. Czy Ty
              wlasciwie potraficz oceniac relacje dziecka a nauczyciela.Czy dla Ciebie slowa
              Twojego dziecka sa wiarygodne? Przyklad tragedii w Gdansku nie daje Tobie wiele
              do myslenia? Przeciez te mlodociane bandyty sa w domu wzorowymi dzieciakami. W
              papuckach pojda do nieba? Wiele relacji juz slyszalem rodzicow na szkole, wiele
              relacji tez slyszalem nauczycieli na rodzicow. Ale wiecej racji ja osobiscie
              daje nauczycielom. Dam Tobie taki drobny przyklad. Autobus, tramwaj- jakie jest
              zachowanie tej mlodziezy. Widzisz to? Jezeli masz swoje auto to proponuje Tobie
              mala wycieczke w godzinach powrotu z szkol mlodziezy. Druga sprawa. Jezeli
              rodzice beda chcieli rzadzic nauczycielami i nie wspolpracowac to to wszystko
              dojdzie do najwiekszego paradoksu. Jakos wydazenia w Toruniu nie daly zadnego
              rozwiazania dyscypliny uczniowskiej. Czy te wydazenia pominiento tak sobie.
              Widzisz ze nauczyciel ma prawie nic do powiedzenia w wobec agrsji. Niedaj Boze
              by cos powiedzialby to od razu ma na glowie rodzicow tych swietoszkow.A jak
              widze to Ty wlasnie chyba do nich nalezysz. Oceniaj dwie strony tego powaznego
              zagadnienia. Powaznego, bo to jest ksztaltowanie przyszlego obywatela,
              doroslego czlowieka. Tak nawiasem .Ja chodzilem do szkol gdzie obowazywaly
              mundurki, tarcze szkolne . Gdzie byly kary (bicie po lapach , stanie w kacie,
              czy tez przepisywanie za kare 1000 razy ze bylem niegrzeczny). Balem sie
              nauczycieli i mialem respekt. Dzisiaj jest normalnym czlowiekie, potrawie
              oceniac i wynosic wnioski.
    • zibi_mazurak Re: Zero tolerancji dla nauczycieli 07.11.06, 19:34
      "zakaz opuszczania lekcji"

      Gdyby taki zakaz wprowadzono, to połowa nauczycieli mojego LO albo musiałaby
      zmienić nawyki, albo zostać zwolniona z roboty.
      • Gość: ija Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 19:50
        to prawda, nauczyciel nie ma dziś żadnych praw. Prawa mają uczniowie, a
        wszelkie próby egzekwowania dyscypliny przez nauczycieli, odbierane są jako
        naruszenie tychże praw i to (o, zgrozo!) często przez rodziców tak to jest
        postrzegane. To paranoja.
        co do wychodzenia z lekcji, to powiem tylko, że w mojej szkole jest taka
        dyscyplina, że nawet kiedy rodzic przyjdzie na rozmowę, nie wolno nam wyjść z
        klasy na korytarz. Czeka więc na przerwę, na której też często nie mam dla
        niego czasu, bo dyżuruję. Zresztą od tego są konsultacje i zebrania z
        rodzicami, a w razie potrzeby, umówienie sie na indywdualne spotkanie po
        zajęciach- umówienie się, powiadam, a nie przeszkadzanie nauczycielowi w
        prowadzeniu lekcji.
        Wiemy, że nie wszystkie szkoły sa prowadzone wzorcowo, o czym przekonujemy się
        kazdego dnia. jednak proszę - nie wszystkich do jednego wora. To już jest
        nagonka i nie ma bynajmniej nic wspólnego z merytoryczną dyskusją.
        • Gość: garfield Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: 83.238.234.* 07.11.06, 22:37
          Dlczego w Polsce nauczyciele mało zarabiają? IP: *.internetdsl.tpnet.pl
          Gość: belferka 01.11.06, 22:32 + odpowiedz


          Przed II wojną światową nauczyciel mógł wyżywić 10 osobową rodzinę a teraz?
          Co zrobić,aby rząd zaczął tę grupę społeczną poważnie traktować?
          Komuniści popierali robotników,ale od 17 lat jest nibydemokracja,a
          nauczyciele klipią biedę, jak klipali za komuny.O co chodzi w tym kraju?
          Znowu wymyślili w sejmie temat zastępczy o poczęciu,będą go wałkować trzy
          lata,a gospodrka Polski umiera.



          • Re: Dlczego w Polsce nauczyciele mało zarabiają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Gość: ewa 01.11.06, 22:41 + odpowiedz


          10 osobową.... tylko poczytaj na jakim poziomie.
          A tak nawiasem mówiąc to proszę Was - weźcie pod uwagę przy porównywaniu pensji
          nauczycieli fakt że jest to płaca za 18 godzin (45 minutowych)w tygodniu, czyli
          mniej niż 1/2 normalnego etatu. Jeżeli weźmie się te cyfry pod uwagę to
          wychodzi zarobek ponad średnią krajową.
          Oprócz tego 1/3 roku wolne - raj jak nigdzie indziej.
          Poza tym nauczyciel to przecież powołanie i nikt nie każe nikomu pracować w tym
          zawodzie. Jeżeli ktoś jest dobrze wykształcony i coś sobą reprezentuję to bez
          problemu może znaleźć lepsza pracę.Więc po co to narzekacto - zasady są od lat
          jasne i droga wolna.



          • Re: Dlczego w Polsce nauczyciele mało zarabiają? IP: *.internetdsl.tpnet.pl
          Gość: cwaniaczka 01.11.06, 22:55 + odpowiedz


          Nie każdy jest taki cwany jak ty.Nie wiem kim jesteś czy nauczycielką czy
          sklepikarką, ale według mnie to z Ciebie nieprzeciętnie tępe Babsko.



          • Re: Dlczego w Polsce nauczyciele mało zarabiają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Gość: ewka 01.11.06, 23:01 + odpowiedz


          Gratuluję argumentów na poziomie.
          A dzieci to wychowują i kształtują rodzice, bo w szkole na to jest i za mało
          czasu i już trochę za późno.
          A jeśli chodzi o wykształcenie - to zdobuwa się je dopiero na studiah i szkoła
          to tylko przygotowanie do dalszego szlifowania diamentu (jeżeli jest oczywiście
          podatny na szlif), a TY "cwaniaczko" chyba na tym pierwszym i jedynym etapie
          zakończyłaś edukację.



          • Re: Dlaczego w Polsce nauczyciele mało zarabiają? IP: *.internetdsl.tpnet.pl
          Gość: cwaniaczka 01.11.06, 23:13 + odpowiedz


          Kto nie uczył,niech spróbuje pouczyć.Ukończ studia pedagogiczne i do dzieła.
          Po tygodniu,przy twoim usposobieniu lądujesz w wariatkowie koleżanko ewko.



          • Re: Dlaczego w Polsce nauczyciele mało zarabiają? IP:
          *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Gość: ewa 01.11.06, 23:36 + odpowiedz


          Pedagogiczne - nic trudnego.
          Ukończ AGH a potem MBA na tej samej uczelni (jeżeli wiesz co to jest....
          podpowiem że językiem wykładowym jest angielski, co już jest wstępną selekcją -
          podejrzewam dla Ciebie nieosiągalne).
          Poziomy studiów i możliwosci po nich są nieporównywalne. A z takim kapitałem w
          głowie (MBA) nie narzeka się na marne zarobki. Po pedagogice czego ty
          oczekujesz od życia (tak jak po psychologi, socjologi, politoligi, astronomi,
          archeologi, itd itp.) - zdobądź dobry zawód pokaż co potrafisz i sprzedaj się
          lepiej jeśli potrafisz - jeżeli nie radzisz sobie w szkole i frustrują Cię
          zarobki.



          • Re: Dlczego w Polsce nauczyciele mało zarabiają?
          mario2 01.11.06, 22:55 + odpowiedz


          kolejny głos idioty sterowanego z RM. Chlopie, przecież to właśnie nauczyciele
          maja kształcić następujące po nas kadry. Im gorzej ta grupa zawodowa będzie
          opłacana, tym więcej będzie bęcwałów Twojego pokroju. Czy masz Giertychową
          maturę?
          • 12x1 Re: Zero tolerancji dla nauczycieli 08.11.06, 06:23
            rzad wymyslil mundurki moze i slusznie
            bo rodzice nie nauczyli swoje pociechy ze
            stroj jest inny do szkoly a inny na zabawe a jeszcze inny np na pogrzeb
            zastanawia mnie tez dlaczego rodzice kupuja dzieciom komorki z roznymi bajerami
            tlumaczac sie ze musza miec kontakt z dzieckiem hihi wizualny tez
            wolalbym jednak by rzad zapewnil dzieciom bezplatne zajecia pozalekcyjne
            otworzyl np boiska i sale gimnastyczne w szkole dla modziezy
            kola zainteresowan,np fotograiczny ,przrodniczy .komputerowe,majsterkowicza
            plastyczny ,jezykowy itd
            wtedy mlodziez nie myslalaby o glupstwach ,bo mialaby zajecie
            jezeli chodzi o kompy szkolne to sa one w szkole dostepne tylko w obecnosci
            nauczyciela
            a bez blokowania maja dostep w domu lub w kawiarenkach inerbetowych

            i jeszcze jedna uwaga
            jedno dziecko ma zdolnosci wieksze manualne i sa dobrymi stolarzmi,murazami
            hydraulkami
            inne znowu maja wieksze zdolnosci intelektualne
            wiec po co na sile kazac wszystkim miec taki sam program
            moze nalezloby isc w tym kierunku by nie tracic mlodziezy[czytaj wybrykow]
            no a rodzice powinni w kazdej sytuacji pokazywac ze swoj obraz tworza same
            dzieci i tak jak robia ,mowia ,zachowuja sie daja obraz swoj wlasny i sami za
            te lub inne sprawy beda odpowiadac ,bo tak jest w zyciu doroslym
            • Gość: pedagog Problemy muszą rozwiązywać fachowcy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.11.06, 09:54
              Wszelkie rozprawki dotyczące nauczania i wychowania wynikają z niekompetencji
              dyskutantów. Problemy nauczania i wychowania wynikają z upolitycznienia szkoły,
              z podległości niekompetentnym władzom samorządowym, z podległości
              upolitycznionym władzom centralnym. W procesie edukacji najmniej liczy się
              uczeń. Zastanawiającym jest fakt skuteczności edukacji nauczycieli. W procesie
              studiowania poznają różne, kreatywne metody pracy wychowawczej. Po podjęciu
              pracy, w większości szkół, nauczyciele doznają amnezji w zakresie wiedzy
              pedagogicznej. Zaczynają decydować interesy grupowe - partykularne.
              Wszelacy "odszczepieńcy" promujący nowoczesne, humanistyczne metody wychowawcze
              w których funkcjonuje układ "mistrz - uczeń" z partnerstwem rodziców, są
              odsądzani od "czci i wiary" i spychani na margines życia szkoły, która musi byś
              mobilna wobec lokalnych władz i "politykierów". W wychowaniu nie ma gotowych
              recept na "szczęśliwość wieczną". Dlatego niezbędni są rodzice i wychowawcy.
              Musi również funkcjonować tzw. "pozytywne środowisko wychowawcze". Ale
              nikompetentnych komentatorów i "uzdrawiaczy" odsyłam do nauki. Z mądrzejszymi
              łatwiej dyskutować i odnajdywać metody.
              • Gość: krakowiaczek jeden Re: Problemy muszą rozwiązywać fachowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:50
                no! słyszałaś katowiczanko-Ingo? do nauki!
              • Gość: Inga Re: Problemy muszą rozwiązywać fachowcy IP: 83.238.234.* 08.11.06, 23:28
                Pijana nauczycielka prowadziła lekcje
                Środa, 8 listopada (14:15)

                Pijana nauczycielka, która miała około promila alkoholu w wydychanym powietrzu,
                prowadziła zajęcia w jednym z wrocławskich liceów.

                Policję powiadomił o tym młody mężczyzna. - Nie przedstawił się, podał tylko
                imię i nazwisko nauczycielki i powiedział, że kobieta zachowuje się jak pijana -
                poinformował starszy aspirant Wojciech Wybraniec z zespołu prasowego
                dolnośląskiej policji.

                Policjanci, w obecności dyrektora szkoły, zbadali alkomatem 31- letnią
                nauczycielkę. Okazało się, że miała około promila alkoholu w wydychanym
                powietrzu. Dyrektor szkoły zakazał jej dalszego prowadzenia zajęć i odesłał do
                domu. - Kobiecie grozi odpowiedzialność dyscyplinarna. Może odpowiedzieć też
                przed sądem grodzkim za podjęcie pracy pod wpływem alkoholu - dodał


                Czy to tez ktoras z tych kreatywnych metod pracy wychowawczej? A moze interesy
                grupowe-partykularne?

                A teraz do wypowiedzi pedagoga.
                Jeszcze nie spotkalam sie z wypowiedzia przedstawiciela srodowiska
                oswiatowego,ktorego zdanie wykazywaloby chociazby u podstaw znamiona dyskusji.
                To jest zawsze niekompetencja,brak wiedzy i braki innych brakow.Wine za
                wszystko ponosza sily wyzsze,czyli rozbiory,wojny,rzady i oczywiscie brak
                pieniedzy.Co do meritum wypowiedzi pedagoga to musze przyznac,ze na pobiezne
                potraktowanie tekstu to brzmi on bardzo madrze i przekonywujaco.Dla
                dociekliwego,wrazliwego i krytycznego czytelnika ma on wartosc odpadu.
                Pierwszy akapit-pogarda
                Drugi akapit-politykierstwo-my jestesmy ponad wszystko,wiemy i umiemy ale zla
                polityka nie pozwala,zmusza i przekreca
                Trzeci akapit-chcielibysmy dobrze,ale sie nie da
                Czwarty akapit-"perpetum mobile" nie istnieje a ja szanuje tylko rownych
                sobie,przy czym ja jestem bardzo wysoko

                Czlowiecze !!!!!
                W calym tym zamieszaniu chodzi o to aby dzieciaki umialy co maja umiec i
                wiedzialy co maja wiedziec.Aby 14 letni smarkacz byl zadowolony,wiedzial co to
                sa odsetki od kredytu bankowego,umial je obliczyc,aby wiedzial w jakim kraju
                zyje,mial do niego szacunek,aby w zakresie 300-400 slow umial sie plynnie
                porozumiec w jezyku obcym i aby jego wiedza ogolna pozwolila mu wydedukowac,ze
                pokazywanie stringow w przysiadzie jeszcze nie przystoi a mowa sluzy do
                porozumiewania sie a nie ujadania.
                To jest tak proste,ze az prymitywne...oczywiscie nie dla ...gogow,ktorzy
                z konstrukcji cepa dwudzialowego proboja wyciagnac piata subpotencje.
                Jakiez to upolitycznienie mozemy zaobserwowac na poziomie szkol
                podstawowych,gimnaziow czy tez liceow ? Ktory to szeryf regionu,miasta czy
                innej gminy wplywa na dziatwe szkolna politycznie na wzor tego bylego i jedynie
                slusznego systemu a skonczonego w`89 roku ?Dzisiaj nienawidzi sie albo wybiera
                Giertycha,Kaczynskich,PiSy,PO i innych.Ze to wszystko przeklada sie na
                mlodziez nie ma sie co dziwic.W tym kraju albo sie pije,albo politykuje a
                najczesciej jedno i drugie i to glosno.
                Co ma wspolnego skutecznosc edukacji z amnezja w "praniu" i jakie to interesy
                grupowe czynia tu spustoszenie ? Rownaj do zera ???? Co to jest wyzsze
                wyksztalcenie ? Znajomosc regulek,dat,wzorow i paru obco brzmiacych wyrazen(aby
                brzmialo madrze)? Czy tez wiedza,suwerennosc,umiejetnosc przedstawienia swoich
                racji czyli tzw.krzyz ?
                Jak szkola ma byc mobilna wobec wladz lokalnych i dlaczego? mobile znaczy
                ruchomy.Moze miales na mysli podatny , np.SP nr 1 i jej dyrektor jest podatny
                na wplyw polityczny soltysa Kierdziolka zadajacego co miesiecznej daniny.Bo,ze
                soltys wymaga aby dyrektor przeprowadzal cotygodniowe pogadanki polityczne o
                wyzszosci ZSRR nad USA i zbieral raporty o dzialalnosci aktywu zarzadu
                szkolnego kola TPPR,tudziez stanu tonazowego zbiorki makulatury ... w to nie
                uwierze.
                A na zakonczenie
                "pozytywne srodowisko wychowawcze" bardzo ladna i madra nazwa(szkoda,ze w
                cudzyslowiu)chodzi oczywiscie o rodzicow i nauczycieli wraz z cala otoczka
                bedzie funkcjonowac wtedy,kiedy obie strony beda sie traktowaly z odpowiednim
                szacunkiem,niezaleznie od roznic mentalnych,wyksztalceniowych i politycznych.
                Co do niekompetencji komentatorow i "uzdrawiaczy" o odsylam cie do twojego
                wlasnego i mam nadzieje zdrowego rozsadku.Psychopatow pokroju Karen
                Notebook,czy tez dyrektorki gim 4 szalejacej pod seudonimem
                katowiczanka,Inga,corka itd,dostajacych spazmow tylko dlatego,ze kilka osob
                osmielilo sie domagac rozliczenia finansow RR nie chce i nie bede tutaj
                komentowala.
                Faktem jest,ze dzieje sie zle i wymadrzaniem sie,pogarda dla innych niczego nie
                naprawimy.Mam nadzeje,ze nastepny dyskutant nie bedzie nadpedagogiem i nie
                bedzie czol potrzeby umieszczania swoich tutolow naukowych w nicku dla
                podniesienia rangi swojej wypowiedzi.
                • Gość: katowiczanka Re: Problemy muszą rozwiązywać fachowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 23:45
                  Ingo, słowo "czuł" pisze się przez "u" otwarte (patrz- koncówka twojej
                  wypowiedzi z bykiem ortograficznym).
                  smutne to, ale Twój nauczyciel polskiego pewnie próbował cię czegoś nauczyć na
                  trzeźwo.... żal człowieka.
                  Gdyby wiedział, pewnie by sobie w baniak dawał codziennie, o żałosny oświatowy
                  wyrzutku.

                  i... żeby ci przypadkiem nie przyszło do głowy w wyborach kandydować :)))
                  nie licz na to!
                  już my, znaczy się układ, tego dopilnujemy....
                  :)
                  • Gość: Staruszek To dziwne jak latwo osadzamy... IP: *.dsl.bell.ca 09.11.06, 18:22
                    To dziwne jak latwo osadzamy, ale nie chcemy byc osadzeni , to dziwne jak ktos
                    moze byc zapalony do tematu i pouczac innych , ale sam krytyki nie uznaje , to
                    dziwne i smieszne , ze w chrzescijanskich wartosciach jest tyle zaprzeczenia w
                    ich wiernych .To smieszne, jak bardzo moge byc przejety tym , co inni ludzie
                    pomysla o mnie a nie obchodzi mnie nic jak mysle i wyrazam opinie o innych .
                    To dziwne , ze komus kropka nad "i" bedzie sprawiala wiecej klopotow , niz
                    wartosc i tresc calego dialogu .....
                    Czy naprawde nikt nie bierze pod uwage faktu , ze mamy nowe pokolenie ???Oni
                    chcieliby byc dumni z ojczyzny swoich rodzicow,dziadkow i tworzyc rowneiz
                    lepsza przyszlosc dla nich samych , coz jednak kiedy patologia siegnela zenitu
                    swego .....no nie tego to juz nie napisze , to nie godzi sie przekazywac
                    mlodym , co jednak mamy do zaoferowania nowej generacji, dlaczego mlodzi
                    uciekaja z kraju ( pomijam gospodarcze aspekty i zycze im sukcesow ), dlaczego
                    nie mozemy niektorych schematow wypracowanych juz na zachodzie sprowadzic na
                    swoje podworko i uzupelnic nasz kulejacy system , kto jest temu przeciwny ,
                    jaki dylemat stoi za usprawnieniem "splesnialego" systemu . Dlaczego w dalszym
                    ciagu mamy aparatczykowe przyznawanie etatow , kiedy zaczniemy wybierac
                    prawdziwych pedagogow na funkcje dyrektorow placowek edukacyjnych , kiedy
                    rodzice zaczna rowniez spelniac odpowiedzialna role w szkole ich
                    pupilkow....etc......kiedy , kiedy to sie zmieni !!!!!!!
                    • Gość: ~?~* Re: To dziwne jak latwo osadzamy... IP: *.proxy.aol.com 09.11.06, 19:58
                      chcieliby byc dumni z ojczyzny swoich rodzicow,dziadkow i tworzyc rowneiz
                      > lepsza przyszlosc dla nich samych , coz jednak kiedy patologia siegnela
                      zenitu
                      > prawdziwych pedagogow na funkcje dyrektorow placowek edukacyjnych , kiedy
                      > rodzice zaczna rowniez spelniac odpowiedzialna role w szkole ich
                      > pupilkow....etc......kiedy , kiedy to sie zmieni !!!!!!!
                      Staruszku troche jest nie tak. Zwroc uwage na jedna rzecz a mianowicie wielu
                      mlodych ludzi zniewazaja ,ponizaja dorobek Twojego pokolenia. To co My
                      zrobilismy jest jednym wielkim "komunistycznym go...y" Kto im to wpaja, Czy to
                      nie jest celowa propaganda? To ze Ty pracowales w okresie komunistycznym to
                      jest dla Twojego wnuka ,syna smierdzaca kupe gnoja.Przyklad wyburzen bo to jest
                      prokomunistyczne. Spodek,Skarbek,Superjednostka itd.
                      Widzisz dzisial czym wart jest zwykly pracownik wodociagow, robot drogowych a
                      czym jest wart menadzer. Czlowiek ktory nie zna sie na pracy, nie wie ile
                      wysilku kosztuje zwyklego robola ,on tylko widzi jakies kalkulacje jak tegoz
                      robola pognebic. A przeciez to jest mlody czlowiek ktory wyszedl z szkol o tych
                      dzisiejszych pogladach. Co Ty widzis w wierze katolickiej? Przykro ja widzie
                      jedno wielkie zaklamanie. Nawet duchowni nas oklamuja. Ale to jest juz inny
                      temat.
                      Szkola powinna ksztaltowac dzieciak a pozniej mlodzienca do zycia w
                      spoleczenstwie, a nie wprowadzac wrogosc agresje do innych. Juz nie piszac o
                      konflikcie pokolen.A czasunek do czyjes pracy juz nie wspomne. Tego juz nie ma.

                      • Gość: katowiczanka Re: To dziwne jak latwo osadzamy... IP: *.orange.pl 10.11.06, 05:26
                        I tego ponizania dzieci nie wynoszą z domu,ale ze szkoły. To w szkole słyszą
                        wypowiedzi nauczycieli i doświadczają tego,ze jezeli ich rodzice nie sa
                        kimś,ale robolami to nikt sie z nimi w szkole nie liczy. O a co innego z
                        dzieckiem nauczyciela, lekarza,adwokata.moze za kilka pokoleń bedzie w szkołach
                        trochę inaczej. A teraz, jak czytam osoby podszywajacej sie pode mnie, to jest
                        mi jej ....... żal. Jak w szkołach bedą rządzić tacy jak ta osoba nic sie nie
                        zmieni.
                        • Gość: znudzony ADMIN uratuj nas od tej baby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 07:19
                          Jak w tytule .... ile mozna
                          • Gość: katowiczanka Re: ADMIN uratuj nas od tej baby IP: *.orange.pl 10.11.06, 17:47
                            co zmieniłaś ksywkę?
                        • Gość: Staruszek Beznadziejnosc na tym portalu... IP: *.sympatico.ca 10.11.06, 09:21
                          Jest ktos z rozsadkiem na tym portalu !!!!
                      • Gość: Staruszek Re: To dziwne jak latwo osadzamy... IP: *.sympatico.ca 10.11.06, 09:19
                        Gość portalu: ~?~* napisał(a):

                        ........tyle tylko moglem zrozumiec z Twego postu......????? mozesz cos
                        sprecyzowac .
    • Gość: adam Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 18:43
      Wszyscy winni :nauczyciele, Giertych,PiS,kościoł,religia w szkole,cały świat
      jest nie fer!TYLKO JA I MóJ PUPILEK JESTEśMY OK!!!!!!!!!!
      • Gość: Inga Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 20:26
        i jeszcze katowiczanka :)
    • Gość: arat Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 23:17
      Proszę nie "wrzucać wszystkich nauczycieli do jednego worka". W niedługim
      czasie przechodzę na emeryturę, więc dałam ją sobie wstępnie obliczyć. Przy
      okazji wyszło ile miałam L4 od 92 roku. Okazuje się, że było tego 87 dni (w tym
      poważna operacja, która wyłączyła mnie na 2 miesiące, ale to już przypadek
      losowy).Wiem, że uczniowie mnie cenią i lubią, na emeryturę generalnie nie
      musiałabym przechodzić, ale uważam, że skoro mam już te uprawnienia to powinnam
      ustąpić miejsca młodym. Tylko czy oni potrafią godnie zastąpić "starą" gwardię.
      Właśnie ostatnio w mojej szkole przygotowywana była prezentacja na otwarcie
      sali komputerowej powstałej z wywalczonych funduszy unijnych. Wszystko było
      zapięte na ostatni guzik, a tu jedna z "młodych" w godzinę po wyściu z pracy
      dzwoni, że od jutra ma L4 i prezentacji nie zrobi. Asertywna no nie? A "stara"
      prezentacje zrobiła.
      • Gość: katowiczanka Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: 217.116.110.* 12.11.06, 07:42
        Trudno wymieniać na forum nauczycieli z imienia i nazwiska. Nigdy nie
        wypowiedziałam sie negatywnie na temat nauczycieli z Liceum ,gdzie chodzi drugi
        syn, ani te,ż ze szkół podstawowych . Tylko o nauczycielach jednego gimnazjum.
        I nie o tych,którzy naprawdę są chorzy, tylko o takich powtarzajacych się co
        miesiąc , co trzy tygodnie kilkudniowych zwolnieniach, lub zwolnieniach
        wykorzystywanych tylko w gimnazjum do południa, a po południu uczenia w szkole
        językowej na zlecenie.I nie rozumiem dlaczego środowisko nauczycielskie zamiast
        samemu oczyścić się z takich ludzi jeszcze ich broni.Uwazam,ze jest to żle
        pojęta solidarność zawodowa.
        • Gość: arat Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 14:34
          Łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić???
          • Gość: gosc Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.06, 17:28
            katowiczanko jak widzisz problem
            tej "swojej" szkoly to zglos do prokuratora
            juz to zaczyna byc nudne
            moge nie czytac fakt
            ale nauka dzieci i ich wychowanie
            jest bardzo wazne
            jak nie nauczymy dzieci
            ze za swoj wizerunek i zachowanie
            odpowiadaja za siebie sami i moga miec klopoty
            ale tego trzeba uczyc w domu
            bo z penymi nawykami dziecko przychodzi do szkoly
            nauczyciel zwraca uwage nie zeby zgnebic ucznia
            ale zeby wspolnie z rodzicami pomoc dziecku
            tak jest w wiekszosci szkol
            i racja ze sa wyjatki zlych nauczycieli
            trzeba odwrocic wartosci najpierw obowiazki a potem prawa dla dzieci
            • Gość: katowiczanka Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: 217.116.110.* 12.11.06, 18:09
              Nie mam problemu zadnej swojej szkoły. Problem to mają nauczyciele ze sobą i to
              Oni powinni sie zastanowic nad swoim postępowaniem. W ciągu swojego zycia
              zawodowego ile pokoleń uczniów wypuszczają ze szkoły? I powinni przemyśleć
              swoje postepowanie zarówno wobec dzieci jak i rodziców.
              • Gość: Agnieszka Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.eranet.pl 13.11.06, 09:56
                Szanowna katowiczanko ! Widze ,ze masz bardzo zle doswiadczenia zwiazane ze
                szkołą . Moze trafiłaś w swoim życiu na "złych " nauczycieli, a może sama nie
                potrafiłaś rozwiązywać własnych problemów . Powiedz co Ty możesz wiedzieć o
                pracy współczesnych pedagogów ? A może jesteś druga Chylińską ?
                Nauczyciele są przede wszystkim po to ,aby uczyć ! Wychowywaniem mają zająć się
                rodzice ! Szkoła ich nie wyręczy. Jeżeli rodzice( mający obecnie roszczeniowe
                podejście ) stracili kontakt z dziećmi to trudno go nawiązać nauczycielom .
                • Gość: Inga Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.06, 21:53
                  Droga Pani Agnieszko !
                  Nie tylko katowiczanka ale rowniez ja i wiele innych osob ma podobne poglady
                  zwiazane z doswiadczeniami na linii nauczyciel-rodzic.Nie trafilismy (sa posrod
                  nas rowniez osoby plci meskiej)tylko i wylacznie w swoim zyciu
                  na "nauczycieli" zlych ale rowniez i dobrych.Ale poniewaz natura ludzka jest
                  taka,iz mowi sie w pierwszej linii o rzeczach bolacych z tad biora sie tez
                  tematy tego forum.Nie powinna Pani domniemywac,iz nasza frustracja bierze sie z
                  nie umiejetnosci rozwiazywania jakichs tam problemow,bo te potrafimy rozwiazac
                  (temat gimnazium nr 4 ,stosunkow tam panujacych i rozliczenia skladek na tzw.RR
                  odbije sie jeszcze dluga czkawka odpowiedzialnym za ten stan rzeczy subiektom)
                  ale przede wszystkim z faktu,ze nasze dzialania nie znajduja dostatecznie
                  szybko odzwierciedlenia w naprawie istniejacych mankamentow.O pracy
                  wspolczesnych pedagogow wiemy wiele i kazdego dnia po powrocie naszych pociech
                  ze szkoly dowiadujemy sie o ich nowych "osiagnieciach".Fizyki nie bylo,bo pani
                  chora,na WF`ie opowiadalismy kawaly,bo nie bylo pradu (szkola nie zaplacila za
                  energie???)a na polskim i historii byly pogadanki o zgubnym wplywie alkoholu i
                  nikotyny na mlody organizm.W anonimowej ankiecie 4 uczniow przyznalo,iz mialo
                  kontakt z alkoholem.Pozostale 2 lekcje odbyly sie zgodnie z planem-czego na
                  nich uczono i jak wygladaly,w to juz nie wnikalam. To jest obraz jednego dnia
                  szkolnego katowickiego gimnazium .Ze problem alkoholu i nikotyny jest,o tym
                  wiemy wszyscy,jak rowniez wiemy,ze nalezy go z mlodzieza omawiac w
                  nieskonczonosc,az przyniesie skutek,ale czy trzeba to robic na lekcji historii
                  i matematyki? Nie chcemy tez,aby szkola wyreczala nas w wychowaniu naszych
                  pociech.Szkola ma wypelnic swoje zadanie,czyli szkolic,uczyc,tlumaczyc,
                  sprawdzac,wymagac.Zbiorkami na komitet rodzicielski,wycieczkami i
                  dyskotekami,tydziez Mkolajami i Adrzejkami nalezy obarczyc rodzicow (ale w
                  porozumieniu z nauczycielem a nie za jego wskazaniem.
                  Co do roszczeniowego podejscia rodzicow (jest ono uzasadnione,bo szkola jest
                  organizacja spoleczna,finansowana z naszych podatkow i nalezy do albo pod
                  samorzad czyli mowiac prostacko "macie robic to,co wam kaza")nie bede sie tu
                  wypowiadala ,podobie jak w temacie straty,lub tez nie kontaktu dzieci z
                  rodzicami.To sa glupawe zarzuty osoby broniacej swoj stan "nauczycielski" przed
                  argumentami strony przeciwnej,czyli rodzicow.
                  A tak na marginesie Pani Agnieszko,czy probowala Pani sobie przypomniec tresc
                  wykladow dotyczacych psychologii grupy i sposobow postepowania w
                  grupie,rozwiazywania problemow w grupie itd......? Z tresci Pani wypowiedzi
                  wnioskuje,ze nie ma Pani pojecia o tym zjawisku,a szkoda.

                  Do oszolomow urzedujacych na tym forum pod kryptonimami falszywych
                  katowicuzanek,ing,karen notebook i innych broniacych zazarcie racji gimnazium
                  nr 4 mam tylko jedno przeslanie.

                  OSZCZEDZCIE SOBIE WASZEGO JADU , TYCH GLUPOT I TAK NIKT NIE BIERZE NA SERIO.
                  NA WASZE PLWOCINY I TAK NIKT NORMALNY NIE ODPOWIE.
                  DOBREJ NOCY
                  • Gość: znudzony Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 06:48
                    a was desperacko broniących tego że szkola to (ta konkretna)samo zło.
                    Broniących sie przed zarzutami że wychowujecie idealnie tylko wam szkoła robi
                    zła robotę i psuje wasza mozolną pracę... myslicie że was bierze ktoś poważnie?
                    Nikomu nie zależy na załatwianiu waszych prywatynych porachunków z
                    nauczycielami na tym forum jesteście już nudni i poniżej krytyki .. dzień dobry
                • Gość: katowiczanka Re: Zero tolerancji dla nauczycieli IP: *.orange.pl 03.12.06, 12:32
                  Tylko,że wiekszośc nauczycieli nie ma zamiaru nawiazać kontaktu z uczniami.
        • Gość: dociekliwy Bo w liceum uczy mój maż IP: *.chello.pl 13.11.06, 23:28
          Trudno wymieniać na forum nauczycieli z imienia i nazwiska. Nigdy nie
          wypowiedziałam sie negatywnie na temat nauczycieli z Liceum ,gdzie chodzi drugi
          syn, ani te,ż ze szkół podstawowych . Tylko o nauczycielach jednego gimnazjum.
          I nie o tych,którzy naprawdę są chorzy, tylko o takich powtarzajacych się co
          miesiąc , co trzy tygodnie kilkudniowych zwolnieniach, lub zwolnieniach
          wykorzystywanych tylko w gimnazjum do południa, a po południu uczenia w szkole
          językowej na zlecenie.I nie rozumiem dlaczego środowisko nauczycielskie zamiast
          samemu oczyścić się z takich ludzi jeszcze ich broni.Uwazam,ze jest to żle
          pojęta solidarność zawodowa.
          • Gość: dociekliwy Re: Bo w liceum uczy mój mąż. IP: *.chello.pl 14.11.06, 18:14
            Sorry. nie wkleiołem przez nieuwagę atorki ponizszego tekstu.
            Autor: Gość: katowiczanka IP: 217.116.110.*
            Data: 12.11.06, 07:42 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            Trudno wymieniać na forum nauczycieli z imienia i nazwiska. Nigdy nie
            wypowiedziałam sie negatywnie na temat nauczycieli z Liceum ,gdzie chodzi drugi
            syn, ani te,ż ze szkół podstawowych . Tylko o nauczycielach jednego gimnazjum.
            I nie o tych,którzy naprawdę są chorzy, tylko o takich powtarzajacych się co
            miesiąc , co trzy tygodnie kilkudniowych zwolnieniach, lub zwolnieniach
            wykorzystywanych tylko w gimnazjum do południa, a po południu uczenia w szkole
            językowej na zlecenie.I nie rozumiem dlaczego środowisko nauczycielskie zamiast
            samemu oczyścić się z takich ludzi jeszcze ich broni.Uwazam,ze jest to żle
            pojęta solidarność zawodowa.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka