Gość: katowiczanka
IP: *.orange.pl
03.11.06, 06:12
Moze pan minister Giertych zamiast "zero tolerancji dla uczniów" najpierw
wprowadzi program" zero tolerancji dla nauczycieli" i
- zakaz opuszczania lekcji
-sprawiedliwe ocenianie uczniów / niewyróznianie dzieci koleżanek i rodziny/
- zakaz wulgarnego odnoszenia się do uczniów
-nakaz dbania o bezpieczeństwo uczniów w szkołach i na wycieczkach
- nakaz współpracy z rodzicami, a nie traktowanie ich jako zło konieczne
-nakaz bardziej sumiennego wykonywania obowiazków.
Moze też nakaże Pan solidne przebadanie nauczycieli przez lekarzy.
W klasie mojego syna nie ma lekcji j. polskiego, matematyki,j. angielskiego,
techniki.
Biedni chorowici nauczyciele. moze z tym coś pan minister zrobi.
Moze zacznie pan od wychowywania nauczycieli
i dyrektorów szkół zeby
- nie ukrywali rozbojów w szkole, kradzieży, handlu narkotyków,
-nie udawali,że w ich szkole wszystko jest idealnie,ze nie ma przemocy
-żeby w szkole uczyli naczyciele z kwalifikacjami, a nie nauczyciel który
uczył geografii teraz uczy jeszcze fizyki,informatyki./ a dobrych
nauczycieli zwolniono/
-zeby nauczyciel jezyka angielskiego znał chociaż podstawowe słowa,a nie na
pytanie uczniów o proste słowo musiał sięgać do słownika.
tak się dzieje w gimnazjum
Z całym szcunkiem, ale poprawę szkolnictwa należy zacząć od dyrektorów i
nauczycieli.Przestać patrzeć przez palce na postępowanie nauczycieli.
Uczniowie biorą przykład z nas dorosłych, rodzicow i nauczycieli. Jeżeli na
to jakie wzorce uczniowie wynoszą z domu nie ma resort edukacji wpływu, to na
to co się dzieje w szkołach ,już ma , tylko, czy chce mieć?Czy też przyłączy
się do rzeszy dyrektorów i nauczycieli i uzna że winni sa uczniowie i
rodzice, a nauczyciele zawsze postępuja słusznie i wypełniają swoje obowiazki
w sposób prawidłowy.