albajulia
19.11.06, 15:15
poznałam w necie faceta. z frankfurtu. przyjechał w ubiegłym tygodniu do mnie
po 2 miesiacach wspolnych spotkan na skype. banalne co? rzeczywistosc
przerosla moje marzenia. oszalałam i pierwszy raz w zyciu trace nad soba
kontrole. przestaje normalnie funkcjonowac. pojechal w piatek a juz dzisiaj w
sobote w nocy "wymusilam" na nim kolejny przyjazd do polski, bedzie juz
29.11." zawsze komplikowalam swoje zycie.prosze powiedzie mi ze to nic
wyjatkowego,zeby poddac sie temu, zeby sprobowac, zeby sie nie bac, isc na
calosc.po raz pierwszy w zyciu czuje bol z tesknoty.i co gorsza, nigdy nie
umialam do tego sie przyznac zemi zalezy. teraz pisze/mowie otwarcie -
potrzebuje cie,tesknie. zwariowalam jak nic.