Dodaj do ulubionych

Żerowanie na tragedii w Halembie ...

IP: *.starnettelecom.pl 23.11.06, 15:19
Prezydent ogłosił żałobę narodową. Może warto korzystając z chwili zadumy
spokojnie i rzeczowo sobie to i owo przemyśleć:

Jeśli kopalnie nie są dla ludzi, to nie należy ich tam posyłać ... Można
wysłać roboty w kosmos, to można i pod ziemię...tylko, że człowiek kosztuje
mniej jednak....nawet łącznie z państwowym pogrzebem i 30 000 zł za
odmeldowanie się...

Tego też nie rozumiem, choć, jak każdy współczuję rodzinom...
Nie jestem zawodowym kierowcą, ale praca to dla mnie m.in. przemieszczanie
się po Polsce. Jeśli...tfu, tfu, zginę w wypadku, nie z własnej winy, nie
sam, żeby było katastrofalniej, jeszcze z kilkoma pasażerami - to przyjedzie
pan premier zobaczyć co się stało? Moja rodzina zostanie otoczona państwowa
opieką? Koszty pogrzebu pokryje państwo? A czym ten wypadek w pracy różni się
od tego w kopalni? Każdego tygodnia odbywa się na drogach hekatomba
zapracowanych ludzi...giną dziesiątki, a czasem prawie setka....Ich rodziny
nie płaczą? Nie zastygają w bezradnym przerażeniu? Nie ma wśród tych co giną
jedynych żywicieli rodzin? Ktoś to sprawdza?

Jak to jest? To po to, żeby pospacerować sobie po górach trzeba wykupić
ubezpieczenie, nawet dla świętego spokoju, a gdzie nie gdzie wręcz
obowiązkowo. Tak samo, jeśli chcesz prowadzić samochód. A żeby pracować
kilometr pod ziemią, wystarczy chcieć? Firmy nie ubezpieczają pracowników?
Sami się nie ubezpieczają? Premier musi otaczać opieką? A jeśli tak, to czemu
tylko ofiary wypadków w kopalni, a na drogach, ale też w pracy, już nie?

Inna sprawa. Gdybym sobie tfu, tfu, zginął, z paroma innymi, to myślę , że
krewni i przyjaciele trochę by nade mną popłakali, trochę dalsi znajomi
pokiwaliby z ubolewaniem głowa, a niektórzy może w duchu złośliwie by się
uśmiechali...A reszcie Polski nic by nie było do tego..

Od wczoraj cały kraj musi wiedzieć o tych, którzy zginęli w
Halembie...Słusznie, bo to niecodzienne wydarzenie...Ale nie tylko musi to
wiedzieć, kraj musi to przeżywać. TVN 24 w relacji non stop przez bite 24
godziny na dobę prowokuje do żalu, do współczucia, do nadziei, łamią się
głosy dziennikarzom, nastrój żałoby po prostu powala...Pan prezydent tylko
czeka, by doliczono się ciał, żeby ogłosić żałobę narodową. Od ilu ciał
zaczyna się żałoba dla kogoś spoza rodziny - 5, 7, 15? Po co? Mój sąsiad
umiera za ścianą, ja może nic o tym nie wiem....400 km ode mnie zdarzył się
wypadek...giną ludzie, jasne...to źle, ale czy to już ostatni, którzy dzisiaj
zginą? Ci są ważniejsi? Dlaczego?

Nie jestem zimnym draniem...podobno nawet wręcz przeciwnie, ale może mi ktoś
wytłumaczy, czemu ta śmierć przejmuje do szpiku kości i łączymy się w całej
Polsce z rodzinami w bólu i pomożemy tym rodzinom, jak tylko można, a inna
tragedia, w wymiarze indywidualnym, zupełnie tego samego formatu, nie jest
godna nie tylko zatroskanej uwagi czynników i pomocy finansowej państwa, ale
i najmniejszej wzmianki...?

Nie mówiąc już o tym, czemu takiej uwagi nie są warci ludzie, kiedy jeszcze
żyją. Bo u nas niestety (stety ?) większość polityków zajmuje się nimi
przeważnie wtedy gdy są jeszcze zygotą (dla ortodoksów "nienarodzonym") albo
gdy zginą tragicznie w większym towarzystwie ...

To tyle ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Maa Re: Żerowanie na tragedii w Halembie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 16:17
      I to jest Polska właśnie.
      • Gość: bu Re: do dyzia IP: *.chello.pl 24.11.06, 21:20
        mój mąż sie oburza "czemu tak sie oburzasz na tą żałobe"- mowi mi, a ja własnie
        z twoimi słowami chodze cały dzień i juz mam dosyć... jedna śmierc to mało
        atrakcyjne wydarzenie, musi być bardziej zbiorowo, głodne dzieciaki sa mało
        ważne, cierpiące dziecko znajomych którym ciężko znależć prace- tez mało
        wazne.....co tam - jeden chory dzieciak.... tu jest bardziej pokazowo dla kogo
        trzeba, można się pokazac, pochwalic dobrocią.... ehh.. nie mam juz siły....
        • Gość: giene Re: do dyzia IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.06, 22:11
          bo śmierć na drodze spowszedniała, przeważnie jest wynikiem czyjegoś błędu,
          Twojego albo tego drugiego kierowcy, zawsze możesz się z tego jakoś wykaraskać,
          dodatkowo ubezpieczyć, górnik nie ma za bardzo wyboru, i schodzi do kopalni za
          marne pieniądze, marne ubezpieczenie, gdzie ryzyko utraty życia jest dużo
          wyższe niż Ci się wydaje, świadczą o tym ciągłe wypadki w kopalniach i inne nie
          tylko te smiertelne ale po których ludzie zostają inwalidami; i wreszcie nasz
          wpływ na wypadkowość na drogach jest większa, a wypadki często sa wynikiem
          błedu, nadmiaru alkoholu, zmeczenia, zbyt dużej prędkosci, nie dostosowania
          jazdy do istniejących warunków na drodze zwyczajnie mamy na to wszystko większy
          wpływ jako ludzie, i tak np. ostatni wypadek autokaru z młodzieża - zawinił
          kierowca; na kopalniach ludzie są przeważnie bezradni wobec tego co się dzieje
          myslę że łatwiej byoby ci zrozumiec gdybyś kogoś w ten sposób stracił
          zwyczniej poziom ryzyka pracy w górnictwie za te marne grosze jest duzo wyższy
          niż w transporcie, górnicy podejmuja to wyzwanie kazdego dnia, sam praca jest
          cięższa bez odpoczynku, w ciemności, w pyle w brudzie, nie mozesz sobie
          przerwać i zatrzymać się "na stacji benzynowej" i napić kawy w spokoju ,
          musisz mieć oczy dokoła głowy, pozdrawiam i nie życzę
          Ci pracy na kopalni, albo przyjdz i sprawdz jak to jest metan wybuch i w
          Halembie a swojego czasu w Mysłowicach może spróbuj jak smakuje ta praca
          • Gość: niegórnik Re: do dyzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 22:25
            Nie jestem górnikiem,ale pracowałem na dole na Kleofasie 5 miesięcy,i wiem co to jest.Dlatego myślę że wszyscy którym wydaje się że szanse górnika są równe z kierowcą ,marynarzem czy lotnikiem,niech sprawdzą.Jest taka możliwość zjazdu w Barbórkę.Dlatego nie ubliżajcie górnikom Na Ciebie matka żona czy dziecko nie czeka z biciem serca jak nie ma cię z pracy,a obok przejechała karetka na sygnale.Oby nigdy Twoich krewnych nie spotkało to szczęscie
            • Gość: ja tez ze śląska Re: a ja mam jeszcze pytanie... IP: *.chello.pl 24.11.06, 22:44
              czy ktoś zmusza górników by zostali górnikami? o ile wiem to ich wybór.. ja
              pracuje w biurze (luzy, siedze na dupie.. pije kawke.... tylko czemu nie spie w
              nocy mysląc jak rozwiązac jakiś problem...ale nie chodzi o porównania - głupa
              biurwa ze mnie nic więcj....) ok, mój wybór,sama tego chciałam, moge odejść,
              oni tez moga, nikt ich tam nie przywiązuje na siłę, skąd takie wychwalanie pod
              niebiosa .. za ich ciężką pracę? ok, jest ciężka, sama mam w rodzinie "ludzi z
              dołu" ale to jest ich wybór... zaden "państwowy przepis" im tego nie nakazał...
              Na każdego czeka w domu matka i zona z biciem serca, zwłaszcza jak siedzisz w
              domu i pokazuja tragiczny wypadek samochodowy w okolicach gdzie akurat przebywa
              mąż... wiem wiem...mało znaczące... to tylko mój mąż .. tylko wypadek drogowy..
              pewnie tylko jego głupota....
            • Gość: je Re: do dyzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.06, 02:11
              to całe zainteresowanie i te datki, które będą albo nie, to tylko w tej
              medialnej, z dużą ilością ofiar katastrofy.
              Tak samo byłoby gdyby n.p. autobus pełen ludzi spadł z mostu i wszyscy zginęli.
              Gdy giną pojedyncze osoby - czy to na drodze czy kopalni to się tego nie
              zauważa, tak to już jest.
              • Gość: gosc 66 Re: do dyzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.06, 04:27
                kazda smierc jest straszna
                pomysl chwile

                gornik 1km zawal zyje krwawi,traci przytomnosc
                marynarz statek tonie on na pontomie sam a wszedzie ocean

                ginie czlowiek w wypadku samochodowym,[czesto z wlasnej winy]
                stosunkowa jest szybka pomoc
                a jak nie zyje to nie lezy godzinami tylko go zabieraja

                co jest gorsze ,chcialbys tam byc na dole

                Rodziny gornikow nigdy nie wiedza co ich czeka

                wyrazy wspolczucia dla tych Rodzin ktorym teraz zgineli krewni
                trzymajcie sie
                • Gość: aaaaaaaaa Re: do dyzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.06, 00:07
                  >Rodziny gornikow nigdy nie wiedza co ich czeka
                  >
                  > wyrazy wspolczucia dla tych Rodzin ktorym teraz zgineli krewni
                  > trzymajcie sie

                  a co z rodzinami policjantow, straznikow-ochroniarzy, ratownikow gorskich
                  (zwlaszcza w zime), zolnierzy zawodowych itp?

                  sa zawody bezpieczniejsze i te mniej bezpieczne. Oczywiscie smutne jest dla mnie
                  informacja o smierci gornikow, ale tym bardziej przykro patrzec jak robi sie z
                  tego szum medialny - ludzie powinni przezyc to samemu w ciszy i zalu - komu
                  bedzie smutno i przykro temu bedzie, kogo to nie wzruszy ten przejdzie obok tego
                  bardziej obojetnie - trudno bysmy na sile oplakiwali czyjas smierc a czyjas
                  olewali bo jest mniej spektakularna czy widowiskowa.

                  Sporo ludzi kazdego dnia ginie na drogach, jest bitych, okradanych, dzieje sie
                  jakas krzywda itp - problem w tym, ze dla mediow temat ten spowszechnial, a w
                  gornictwie to "ciepla buleczka".
                  Informowanie to jedno, ale takie zerowanie, sztuczne uzalanie, przesciganie sie
                  na czarne wstazki i czarne tlo na stronie to juz przesada. Dajcie tym ludziom
                  swiety spokoj - kto sie mial posmucic ten juz to zrobil. Ja nie mam zamiaru
                  wystawiac swieczek w oknach, plakac po katach itp bo jest taka moda -tragedie
                  przezywam na swoj sposob - jak setki innych tragedii, ktore dla innych widocznie
                  sa mniej wazne... a moze i mniej "medialne"
                  pozdrawiam
                  • Gość: Dyzio O to mi chodziło - nie wolno "różnicować" śmierci IP: *.starnettelecom.pl 28.11.06, 10:46
                    Brzydzi mnie zbijanie kapitału na czyimś nieszczęściu. Wnerwia mnie zakłamanie
                    i (swego rodzaju) "wymuszanie" żałoby i współczucia. Tragiczne jest
                    wartościowanie, która praca jest cięższa i bardziej niebezpiecza bo każda
                    śmierć jest tragedią; niezaleznie czy ginie 1, 3 czy 5 osób. Ja wiem, że
                    wszelkie media to hieny i dla nich "im więcej ofiar tym lepiej". To, że wszyscy
                    mówią i pokazują praktycznie to samo oraz wypowiadają się o czymś o czym nie
                    mają najlżejszego pojęcia też budzi we mnie bardzo złe uczucia. Inicjując ten
                    wątek chciałem głównie pokazać innym, że może czasem warto pokazać, że nie da
                    się odgórnie zadekretować współczucia i uznania. Żadna władza nie jest bowiem w
                    stanie wymusić na ludności jedynie słusznych myśli. Może wymusić jakieś
                    zewnętrznie "widoczne" zachowania. Swego rodzaju terrorem jedynie słusznych
                    poglądów osiąga się li i jedynie to, że ludzie co innego mówią a co innego
                    myślą. Ale to-to to juz żeśmy wielokrotnie w naszej historii przerabiali
                    (ostatnio w PRLu). Szkoda tylko, że wraca nowe ...
                    • Gość: taki sam czlowiek Re: O to mi chodziło - nie wolno "różnicować" śmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.06, 11:17
                      Adresat chyba nieco niewlaściwy.
                      A skad wnosisz że my, tu na Śląsku domagamy się żałoby narodowej i reszty tych
                      wszystkich cyrków. Nam to niepotrzebne, my przywykli, to tu normalność.
                      Pisz i pytaj tych co to wszystko "sprzedają " na całą Polskę. Bo nie robią tego
                      w naszym interesie. " Ich" stosunek do nas, i nie tylko do nas, najlepiej widać
                      jak ktoś sie o coś upomina - wtedy jesteśmy traktowani bardzo równo, równie i
                      sprawiedliwie, dokładnie tak jak inni.
                      A snucie takich wątków gdy trupy jeszcze nie pochowane... może gdzieś tam u was
                      jest normalne - tu jest raczej mało eleganckie a wręcz bardzo chamskie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka