hoiwe
02.12.06, 18:38
Ksiądz Zganiacz imponował mi nowoczesnością. Na wypożyczonym magnetowidzie
dawał studentom pokosztować Zachodu. Widziany u niego jeszcze w latach
siedemdziesiątych Jesus Christ Superstar fascynuje mnie do dzisiaj. Szkoda,
że artykuł pana Smolorza znowu kończy się pesymistycznym aspektem.