Gość: ciaki
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.04.07, 21:48
O godzinie 20:32 zadzwoniłem do Cyfrowego Polsatu z prośbą o pomoc w ustaleniu usterki która polega na tym że zatrzymuje się obraz na poszczególnych kanałach.
Po tym jak odebrał konsultant Adam Kowalski, wyjaśniłem o co chodzi i i otrzymałem odpowiedź na swoje pytanie „że to chwilowe usterki”, po czym zamiast się rozłączyć pomyłkowo wcisnąłem ikonę wyciszenia mikrofonu (połączenie VoIP –przez komputer).
Chcecie wiedzieć co usłyszałem wtedy gdy ten konsultant myślał że się rozłączyłem?
Usłyszałem ,cytuję
„Co za ludzie, zamiast zgłosić problem, to pytają się, a co i kiedy- a spać buraki jedne”
Po tej „szczerości” uaktywniłem mikrofon zwracając się ponownie” panie Adamie…”, ale facet się zorientował i rozłączył!
Natychmiast połączyłem się ponownie, tym razem z panią Donder, o wszystkim powiadamiając.
Pani poprosiła mnie o pozostanie na linii, po około 6 minutach ponownie była przy telefonie z deklaracją że poinformowała przełożonych, po czym ja złożyłem swoją deklarację że jeżeli ktoś z kierowników na podany do mnie nr telefonu nie zadzwoni z wyjaśnieniami do 21:30, poinformuje o zajściu prasę.
Niestety, zdaje się że nikogo to nie obchodzi specjalnie w Polsacie.