malymis2
18.06.07, 14:18
Już od kilku miesięcy w naszym mieście, tzw. powiatowym (no comment) nie ma
kina. Mamy od kilku tygodni piękną pogodę, a jak przychodzi weekend, to nie
ma co robić w naszym, tzw. mieście. Alterantywą staje się wyprawa na cmentarz
kwiatki podlać. Wczoraj na cały dzień wyemigrowałem do Raciborza na całkiem
fajne imprezy (koncerty Francesco Napoli, Arka Noego, Golec uOrkiestra)w
sobotę mozna było posłuchać Odziału Zamkniętego. Na tym ostatnim niestety nie
mogłem być. Dobra scena, doskonałe nagłośnienie. Kilka tygodni wcześniej też
będąc w Raciborzu na zakupach dosłownie w tygodniu dla dzieciaków z okazji
Dnia Dziecka był na rynku koncert Majki Jeżowskiej - ale moja córa miała
frajdę. Ten całkiem miły zbieg okoliczności przekułem na swój sukces i
powiedziałem, że wiedziałem i to miała być niespodzianka. W przyszłą sobotę
będzie w Raciborzu fiesta kubańska z Jose Torresem, prowadzenie Wojtek
Cejrowski (szkoda, że muszę iść do pracy). I to wszystko w przeciągu kilku
tygodni czerwca i wszystko za friko. A już wczoraj zapowidano koncerty
wkrótce Myslowitz i Gosi Andrzejewicz. Zaś po jutrze w środę moja ukochana
stacja radiowa - trójka ma całodzienną emisję z Raciborza. Dlaczego gdzie
indziej można zagospodarować czas mieszkańcowm miasta, a u nas? Gdzie te
czasy, że amfiteatr pękał w szwach. Już nie proszę o to, aby gwiazdy
sprowadzać do naszego miasteczka (wiem, że to kosztuje całkiem sporo), ale
chyba można zadbać o program festynowy na trochę wyższym poziomie, aby wyjść
poza przaśność dnia codziennego. słyszałem, że w Raciborzu jest grupa
teatralna amatorska, która dała na rynku w tym mieście spektakl muzyczno -
ogniowy. Moja znajoma, która w Raciborzu studiuje była na nim i opowidała, że
czuła się jak w Poznaniu na Malcie. Dlaczego ich do nas nie zaprosić? A
dlaczego nie można wyzwolić profesjonalnie energii w naszych utalentowanych
mieszkańcach. To co mamy sprowadza się do ustalonej od wielu lat sztampy.
Chwała naszemu chórowi, ale może już coś innego...