Gość: Johnny English
IP: 213.186.93.*
15.06.03, 20:33
Ostatnio widziałem K.Porowskiego na ulicy. Wyglądał o.k. Kiedys dzielna pani
red.Semik relacjonowała z przekąsem sprawę sądową z jego udziałem i sędziego
Hurasa. To było rok temu. Czy dzielny "DZ" zapomniał o wiernych czytelnikach?
Co dzieje sie w tym osławionym przez "DZ" procesie? Czy potwierdzają się
zarzuty dzielnej Prokuratury? Czy sędzia Huras dalej porozumiewawczo spogląda
na Porowskiego - co tak ładnie ujeła w swym tekście pani Semik?
Dalej, walcie w nich. Niech Huras wie że nie wolno brać łapówek (tylko kto
przy tym był?! Tadla?)