Dodaj do ulubionych

Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers

    • sirseb vip? 04.07.07, 08:48
      "Wśród publiczności nie brakowało też vipów. Byli m.in. Szymon Majewski z córką,
      Kuba Wojewódzki i Hirek Wrona."

      no juz bez przesady z tymi vipami.
      pzdr
    • Gość: zawiedziony kiepski był to koncert nie mam siły więcej napisać IP: 213.172.177.* 04.07.07, 09:03
      • Gość: aga Panie Marcinie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 12:19
        Panie Marcinie, od lat sledzę Pana teksty o muzyce i szanuję Pana zdanie, wiem,
        że szczerze podchodzi Pan do tematu i w przeciwieńtwie do niektórych speców od
        muzyki w naszym kraju, Pan raczej wie co pisze. I nie wierzę, że nie widział
        Pan tych wszystkich minusów, o których mówią na forum... Nie wierzę, że nie
        poczuł się Pan choć trochę oszukany i zlekceważony przez RHChP... Pana artykuł
        jest tym razem suchą relacją z koncertu, a od dziennikarza, który poza
        klepaniem na pamięć tytułów piosenek i płyt ma także gust muzyczny i własne
        zdanie, oczekiwałabym solidnej recenzji. Pozdrawiam ciepło.
    • foreston Jak możnabyło nie zagrać "Giveaway" ... 04.07.07, 09:06
      dla tak rozgrzanej publiczności !!! Skandal !!! Zamiast tego grali jakieś
      badziewia z nowej płyty i na bis baladę która była odrzutem z 'Blood Sugar ..."
      A "znawców" muzyki typu Wrona, Leszczyński i Mrozowski lepiej niech wyborcza
      nie cytuje.
      • Gość: a Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 10:16
        przesadzacie z krytyką. wystarczy zobaczyć parę setów z tej trasy by się
        przekonać , że nie grają prawie nic ze starszych płyt. i uważam, że to
        zrozumiałe, że grają dużo z californication skoro ta płyta sprzedała się w 15
        milionach egzemplarzy, a 4 pierwsze razem wzięte rozeszły się w 3 milionach z
        hakiem. gdyby tworzyli cały czas w stylu pierwszych 3 płyt to nie grali by dziś
        na stadionie śląskim tylko w jakimś podrzędnym pubie na zadupiu polski :P
        co do kiedisa to faktycznie odstawił lekką wiochę. brak energii i kontaktu z
        publicznością. ale instrumentaliści zagrali z klasą.
        ogólnie dla fana RHCP, który wiedział czego się spodziewać, koncert bardzo dobry!
        • Gość: gacek07 Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: 81.210.24.* 04.07.07, 10:29
          Byłem już na kilku koncertach tak zwanych gwiazd większego kalibru i przykrością
          muszę napisać,że RHCP to rzemiosło, nie sztuka. Nie było tego napięcia co na
          Metallice czy Ozzym. Kontakt z publiką zerowy,ale o tym pisane było sporo.
          Grali sporo Callifornication, ale zabrakło naprawdę żwawych kawałków jak choćby
          Around the world. Żałowałem miejsca na płycie,ponieważ tak naprawdę nie było
          przy czym się bawić. Fajnie,że zagrali Power of Equality, ale szkoda,że zabrakło
          Give it away. Według mnie najlepszy moment koncertu to By the way,ze względu na
          funkowe przejścia między zwrotkami. Dziwię się,że nie reagowali na publiczność,
          która wyraznie domagała się prawdziwego rock'n'rolla, a nie smętnego grania...
          Ogółem: muzycznie trzymali klase, ale bez fajerwerków.
      • Gość: aliveinchains Re: Jak możnabyło nie zagrać "Giveaway" ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 10:16
        Nie byłem na koncercie, choc gdyby nie wysyp letnich koncertów zespołów które
        bardziej cenie (PJ, Tool, Soundgarden) i brak nadmiaru funduszy pewnie bym i na
        RHCP się wybrał...

        RCPH słuchałem lata temu - oczywiści BSSM i One Hot Minute...czy z tych płyt
        coś grali? Californication z małymi wyjątkami wydaje mi się zbyt cukierkowata,
        ByTheWay i ta ostatnia płytka zupełnie do mnie nie przemawiają..

        suma sumarum nie żałuję, że nie byłem, jesli set był natawiony na te 3 ostatnie
        pachnace komerchą płyty...
        • m_oto_r Po koncercie: Nowej plyty to ja na pewno... 04.07.07, 10:27
          ...nie kupie, ale szanowal ich bede niezmiennie.
          Odczucia mam podobne jak wiele osob na forum. Utwory z nowej plyty wydaja mi
          sie malo interesujace, a przez to trudno bylo budowac jakakolwiek atmosfere
          koncertu. Jako "weteran" rzeczywiscie liczylem na Mother's Milk, BSSC, ale jak
          sama nazwa wskazywala byla to czesc trasy promujacej nowy album...Wiec
          przelknalem i to.
          Kondycja wokalna Kiedisa - cieniutka!! Kondycja juz nie ta co kiedys. Z drugiej
          strony Panowie sa tylko niewiele starsi ode mnie :)))) wiec troche ich rozumiem.
          Ciesze sie, ze tam bylem. Oczekiwalem znacznie wiecej, ale mimo wszystko nie
          jestem rozczarowany. A Give It away, rzeczywiscie by sie przydalo (boje sie
          jednak czy Anthony by to wytrzymal - po power of Eqaulity zniknal jakby sie pod
          ziemie zapadl - mam nadzieje, ze nie omdlal, bo jednak pozegnac sie wypada -
          niezaleznie czy jestes Big Fuckin Star z LA czy nie.
          • m_oto_r Re: Po koncercie: Nowej plyty to ja na pewno... 04.07.07, 10:29
            BSSM oczywiscie - sorki(uprzedzam atak mniej tolerancyjnych fanow ;)
          • Gość: kasiasia fatalny, zły, nudny koncert IP: 212.160.91.* 04.07.07, 10:41
            nigdy nie bylam na tak slabym koncercie, marny dzwiek, wokalu nie slychac, zly
            dobor piosenek, krotko i byle jak. jak sie pierwszy raz przyjezdza do dalekiego
            kraju to sie gra innaczej.
            padaka
    • irekt Koncert - porównanie z Pragą 04.07.07, 10:30
      (cross postz forum muzyka)

      No to ja trochę OT, bo na temat koncertu RHCP w Pradze (sazka arena - przepiękna
      hala) w 2006.
      Podobne odczucia - superwykonanie kawałków, świetne połączenie nowej płyty i
      starych hitów, "under.." był, ale kontakt z publiką... hmm.. Flea miał świetny,
      ale pradą jest że co 3 kawałek tylko. Wtedy akurat był mundial i wywiesił flagi
      polski i czech na kolumnach. Ale poza tym to po prostu koncert i show. A dodam,
      ze bylismy pod samą sceną (kto był, to pamięta support pop-hiphopowców dających
      po basie...)
      Jak pomyślę o tych koncertach (głównie USA), o których się czyta i widzi czasem
      wideo, gdzie chłopaki się przebierają, wariują, no to trochę żal. Ale i tak
      podziwiam ich za vigor, kreatywność. Wybaczam :)
    • Gość: metallibasher:) a czemu TVN kłamie i manipuluje, że było OK IP: 213.172.177.* 04.07.07, 10:32
      przeciez słyszalem opinie ludzi, gdy wychodzilismy ze stadionu

      wiekszosc narzekała...

      dla mnie to był po prostu cienki koncercik dla nastolatek

      za Metallicą to chlopcy mogą gitary nosić

      zero klimatu, zero dynamiki, zero kontaktu z publicznoscią, zero szacunku dla
      publicznosci (wyszli bez słowa)... zestaw utworów dobrany koslawo, za dlugie i
      nudne solówki zbudowane na 3 chwytach

      słabizna i bieda...
      :(

      Hetfield, przyjedźcie znów do nas, czekamy:)


      • irekt Trzeba Gdzieś Napisać! 04.07.07, 10:36
        Słuchajcie napiszmy gdzieś na fora, na adresy RHCP, niech będzie jakiś feedback
        nt. słabych punktów
      • Gość: X Re: a czemu TVN kłamie i manipuluje, że było OK IP: *.chello.pl 04.07.07, 10:51
        Bo oni będą ten koncert retransmitować niedługo. Ponoć 20 lipca, późnym wieczorem.
        • Gość: metallibasher:) no to wszystko jasne:) IP: 213.172.177.* 04.07.07, 10:53
      • Gość: her_old potwierdzam-Metallica by ich "pożarła" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.07, 11:27
        dwa lata temu Metallica na Śląskim wywaliła mnie w kosmos. Zajebisty show - w
        tym super oprawa - scena i efekty - pamiętacie ten fragment z westernu Sergio
        Leone ? - do teraz mnie ciarki przechodzą na wspomnienie. Plus fantastyczny
        kontakt całej czwórki z publicznością - czułem że grają dla fanów i mają dla nas
        szacunek

        Wczoraj jak zobaczyłem scenę to w pierwszej chwili pomyślałem "w sumie może to i
        lepiej, że nie będzie fajerwerków, będzie można skupić się na muzyce i energii".
        Niestety energia była tylko w kilku kawałkach. Poza tym tak jak wszyscy po
        koncercie RHCP oczekiwałem kosmicznego odjazdu szalonych freaków a to co
        otrzymałem sprawiło, że poczułem się trochę zawiedziony (z drugiej strony freak
        style skończył się chyba na One Hot Minute). Dobór utworów to kwestia gustu, a z
        nimi się nie dyskutuje. Najbardziej zabołało mnie to, że chyba nie traktowali
        nas jak fanów (przynajmiej Kiedis), a jak klientów którym sprzedają produkt pod
        nazwą RHCP.
        Największy plus - odjechane improwizacje Flea - Frusciante - Smith.

        Żeby nie wpisywać się w ogólny pesymizm to powiem tyle - i tak było warto
        pojechać, i tak było super, i tak się świetnie bawiłem (ale wołałbym nie musieć
        dodawać tego "i tak")

        • Gość: mer00 Re: potwierdzam-Metallica by ich "pożarła" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 18:14
          wyobraż sobie Johna albo AK krzyczącego na całe gardło: mejk som
          nojs, czy cos takiego. Ja nie portafie i własnie za to ich kocham.
    • Gość: Tymotek Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 10:35
      z przykroscia musze stwierdzic, ze recenzja jest mocno naciagana. byl to chyba
      najslabszy duzy koncert na ktorym bylem. brak jakiegokolwiek kontaktu z
      publika, ani dzien dobry, ani do widzenia, tandetna promocja nowej plyty nic
      wiecej. a do tego gigantyczna scena na ktorej poza telebimem nic sie niedzialo,
      slabe oswietlenie, slabe naglosnienie, oglny niesmak pozostal i prawde mowiac
      od znajomych nie uslyszalem dobrego slowa o tym koncercie. no i set lista
      wolajaca o pomste do nieba. wielkie zespoly poznaje sie po tym, ze wiedza czego
      chce sluchac publika w danym kraju... wczoraj tego nie bylo :/
    • Gość: termix Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 10:55
      Zgadzam sie z kolesiem z guterieza mogli sie troche bardziej postarać(brakowało tego "czegoś") nagłosnienie też mogło by być trochę lepsze!!!
    • Gość: patrz pierwszy kom Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 11:07
      z ponizszych komentarzy wiem ze zostalam zle zrozumiana miszkanie kupowalam
      25 lat temu!!!!!!! takich koncertow tu jeszcze wtedy nie bylo!!! a poza tym to
      te kret.ny z warszawy twierdza ze mamy wszystko najgorsze drogi stadiony sorry
      my przecierz wogole nie mamy drog!!!!!!!!! infrastruktora z starozytnosci szlag
      mnie trafia poprostu jak to slysze!!!!!!!!!!!!!!!! a wystarczy jechac do
      warszawy tam to dopiero drogi wprost jak z poprzeniej epoki i na dokladke
      ludzie dumni ze wszystkiego jak by byli panami na tym swieci a my was
      wszystkich w d........ mamy i to nie tylko moja opinia (raczej to nie zazdrosc
      bo nie mam czego zazdroscic!!!!!!)
      • Gość: normals Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.07.07, 15:47
        Kobieto, co się tak podniecasz. Daj upust swoim frustracjom na jakimś koncercie ;)
      • Gość: fan z Łodzi Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.lodz.mm.pl 05.07.07, 22:56
        byłem na kilku koncertach w Warszawie i w Chorzowie na Red Hot oraz Genesis i wydaje mi się że w Chorzowie jest lepsza organizacja takich imprez, więcej jest policji która wskarze drogę na koncert i sprawnie rozładuje korki po koncercie, nierzadko sam wyjazd z Warszawy zajmuje tyle co z Chorzowa do Częstochowy ;)

        co do samego koncertu to musiałbym się powtarzać więc nie będę komentował :P
    • Gość: rafal ehhh, zenada ZENADA ZENADA, qpa IP: *.skrivanek.pl 04.07.07, 11:10
      no i ja tez sie dolacze ze slowami mega krytyki. to co odstawili to byla mega qpa.
      oni chyba mysla ze do polski, tego kraju komunistycznego, gdzie niedzwiedzie i
      borsuki biegaja po ulicach, nie dotarly plyty wczesniejsze od californication.

      bylem na ich koncercie w 1996 w pradze, i to byl odlot, jeszcze z davem navarro.
      flea byl soba :) - kopulowal na golasa z podloga sceny :)
      i zagrali wszytsko co najlepsze dla mnie RHCP skonczylo sie na One Hot Minute. amen.

      i zagrali bez zadnej finezji, zadnej imprwizacji, nic. tak jakby wlozyc CD i
      wcisnac PLAY, grali jak na plytach. mam porownanie beastie boys z openera ktorzy
      tak freestyleowali ze na poczatku nie poznawalem co to za utwor.

      aha, co do RHCP - publicznosc.... widac ze publicznosc wychowana na rmf fm albo
      innym radio bzdet. najnowsze lansowane hity znaja na pamiec, jak polecialo
      soulto squeeze to stali i sie patrzyli po sobie co to za utwor. bo w radio nie
      puszczali przeca, nie?...

      no comments. szkoda 4h jazdy na koncert i 4h z powrotem. dzis jestem niewyspany
      i mega wsciekly.
      niech sobie takie koncerty wsadza gleboko w poslady.
      • Gość: nigger Re: ehhh, zenada IP: 212.160.172.* 04.07.07, 12:08
        Tia, jak poleciało "power of equality" to ludzie obok mnie ktorzy piszczeli w
        niebogłosy podczas californication i innych pop-rockowych smętów nagle
        przestali spiewac. nieznali k...a tekstu!!!! Ale nawet im sie chyba koncert nie
        podobal, bo to jak publika po ostatnim kawalku w ciszy zaczela wychodzic bylo
        symptomatyczne
        • Gość: m Re: ehhh, zenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 16:34
          true, jak zagrali power... odwrocilem sie zobaczyc sektory tore wczesniej
          swoetnie sie bawily a przy power.... wszyscy siedzieli i nie wiedzieli co to za
          numer. koncert dla malolatow jakby mysleli ze przed 10-15 laty nie mielismu
          pradu i plyt cd. zalosc nigdy na nich nie pojde a czekalem na nich 15 lat
    • Gość: Wolmar Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.c9.msk.pl 04.07.07, 11:15
      Nie tylko mieszkańcy Tauzena ucierpieli! Jechałem autobusem z Gliwic do K-ic i
      już za estakadą w Chorzowie utknął on w korku. Po 40 min dotoczył się do AKS (!)
      i w końcu olałem go i przesiadłem się na tramwaj. Jezu, co to ma być?! Że ktoś
      był na koncercie to ma priorytet a mieszkańców Śląska policja ma gdzieś?
      Paranoja! Już lepiej gdyby to nie policja kierowała ruchem a światła,bo przez
      jej niekompetencję tylko korki się zrobiły. Później w centrum Katowic to samo -
      wszędzie pełno ludzi z koncertu, kolejki przy jedynych otwartych kioskach,po
      fajki stałem 15 minut :/ Koncerty na Śląskim to przekleństwo dla regionu. Nie
      wyobrażam sobie jakby miały się tam odbywać mecze Euro 2012.
      • Gość: korkonosz Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 11:34
        Na wieś sie wyprowadź jak nie lubisz mieszkać w mieście, może jeszcze na
        gołebie ponarzekasz ? Przyjedź do warszawy jak twoi koledzy z kopalni kilofami
        rzucają to pogadamy o blokowaniu miasta ...
    • Gość: pierwszy koment Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 11:19
      nizej zostalam zle zrozumiana!!! nie chodzi o to ze zle ze to jest ale o to
      ze "MY WSZYSTKO MAMY NAJGORSZE" drog tu przecierz wogole nie ma a jak sa to ze
      sredniowiecza ponoc ale warszawa ma niczym z starozytnosci wiec w zasadzie
      jest sie z czego cieszyc z innych komentarzy z koncertow za granica czyalam ze
      taka sama nuda byla a tam nie zamykaja o 24 lotniska a co do hoteli to zdaniem
      warszawy my ich wogole przecierz nie mamy zyjemy jak w sredniowieczu przecierz
      zadajemy se co dzien pytanie " a co to jest hotel?"
      i to tylko o to chodzi i o to jestem wsciekla jak potem wyjwsnilam ale jak
      widac w warszawie nie ma szkol!!! wiec chyba u nas na slasku nie jest tak
      zle!!!!!!! a piszac pierwszy komentarz nie grali jeszcze pepersi wiec nie
      wiedzialam ze to bedzie zenada!!! wszedzie pisalo ze koncert ma byc
      porownywalny do U2!!!!!!!!!!!11
    • Gość: byłam tam Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 11:35
      bzdura! zamiast wielkiego szaleństwa - rozczarowanie! złe nagłośnienie, słabo
      słyszalny wokal i fatalna postawa wokalisty. Zerowa interakcja z publiką, która
      bawiła się dobrze tylko i wyłącznie dzięki swojemu nastawieniu. Jak już się
      wyda kasę na bilet pół roku wcześniej i poświęci cały dzień na to, żeby
      dojechać i wrócić z imprezy, trzeba się dobrze bawić.
    • Gość: Yossarian1981 Koncert Red Hot.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 11:42
      Nie jestem do konca zadowolony. Wokalista nie przyszedł sie pożegnać ze swojimi
      fanami.. :( [no cuż może miał zły dzień..] ale najbardziej co mnie
      zdenerwowało to to że znowu (tak jak było na Metallice) jakis wariat wymyślił
      opaski dla piewszych 2tys. osób które tylko to mogły z tymi opaskami dostać sie
      pod samą scene, a ja sie pytam dla czego? Zapłaciłem ta samą cene za bilet co
      oni i brutalnie zostało mi odebrane to prawo!!! Kolejna rzecz to ludzie złoci
      prosze, prosze.. o podawanie wody w WIEKSZYCH ilościach, polewanie
      spryskiwaczami (widziałem coś takiego na AC/DC w pradze) a nie kilka tyś ludzi
      na płycie zdycha z pragnienia.. Owiele lepiej był na dwoch poprzednich
      kncertach zorganizowanych w tym samym roku na Stadionie Śl.
      • Gość: X Opaski to jest świetny pomysł IP: *.chello.pl 04.07.07, 13:17
        Jak chciałeś być w pierwszych rzędach to trzeba było przyjść wcześniej... Potem chciałeś się wepchnąć na chama, tak? Poza tym wierz mi, że nie chciałbyś być na koncercie bez opasek i bez osobnego sektora. Taki błąd zrobiono na PJ i to co się tam działo w pierwszych rzędach to była masakra...
        • Gość: Yossarian1981 Re: Opaski to jest świetny pomysł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 14:00
          ja sie kolego nie pchałem na chama, powinni tamte miejsca droższe zrobic!
          Głupota..
          • Gość: X Re: Opaski to jest świetny pomysł IP: *.chello.pl 04.07.07, 15:18
            Twoja filozofia jest zupełnie bezsensowna. Mówisz, że nie mogłeś się urwać przed 17-stą i że nie pchałbyś się na chama - czyli gdyby tego sektora nie było to w pierwszych rzędach i tak byś się nie znalazł. Więc o jakim "odebraniu prawa" mówisz? I co Tobie przeszkadza, że te pierwsze 2 tys. osób bawiło się bezpiecznie, a reszta ludzi na płycie uniknęła nieustającej walki o to, żeby być jak najbliżej sceny? Co Tobie przeszkadza, że oni zapłacili tyle samo? Zawistny jesteś kolego.
            • Gość: dejsliper Re: Opaski to jest świetny pomysł IP: *.warynski.net 04.07.07, 20:21
              co ty mowisz??! chyba to jeden z pierwszych koncertow na ktorych byles?
              koncert rockowy to nie wiec pisu !
              bycie na koncercie nie polega na staniu i nie puszczaniu nikogo przed siebie,
              koncert rockowy to zabawa ! i nie ma problemu zeby sie przemiescic z jednego
              miejsca na drugie i potem wrocic (wylaczajac oczywiscie tych kt sa przyklejeni
              do barierek)
              dopiero ostatnio widzi sie coraz czesciej publicznosc kt tylko stoi i patrzy
              (ewentualnie nagrywa koncert na swoje aparaty lub telefony)
              na pj nie bylo zadnej masakry tylko byl to koncert w starym dobrym stylu i
              oczywiscie jak ktos chce byc pod scena to powinien wiedziec ze bedzie scisk...

              to co zrobili na redhotach przypominalo mi koncert gwiazdy pop a nie rockowych
              gigantow, i niestety po koncercie mam podobne odczucia...

              popowy wystep dla popowej publicznosci kt zna glownie 2 ostatnie plyty :)

              ale trzeba przyznac ze muzycy to wciaz znakomici, takiego basisty i gitarzysty
              chyba nie ma w zadnym innym zespole :)
              pozdrawiam
              • Gość: X Re: Opaski to jest świetny pomysł IP: *.chello.pl 04.07.07, 22:54
                Nie mów mi synek na ilu koncertach byłem i na czym polega dobra zabawa. Tak się składa, że byłem na dzisiątkach koncertów, większość za granicą. To tylko w Polsce, może jeszcze we Francji, "zabawa" na koncercie rockowym polega na kretyńskim przepychaniu się, pogowaniu, crowd-surfowaniu. Oczywiście ścisk jest wkalkulowany w koncert rockowy i to nie zawsze jest złe. Z resztą - wcale nie jest dobrze, gdy wszyscy stoją jak kołki ale nigdy nie powinno być tak, że zamiast słuchać muzyki martwisz się o własne życie.
        • Gość: Yossarian1981 Re: Opaski to jest świetny pomysł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 14:04
          ..a po dwa ja sie nie moglem urwac wczesniej z pracyt jak o 17tej!!! :(
    • Gość: _sama_w_sieci_ Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.tktelekom.pl 04.07.07, 11:51
      koncert był średni, po prostu, nie staneli na wysokości zadania, żałuje że
      wydałam 115 zeta na bilet....
    • Gość: Samuiman Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: 195.33.129.* 04.07.07, 12:11
      Dla mnie fajnie ale bez jakiegoś wzlotu... widać ze GW znów pisze i tak naprawdę
      nie wie o czym... Hirek Wrona... wielki znawca... Anthony nie wyrabiał i
      schodził często ze sceny... chłopaki go ratowały improwizacjami... a gdzie Under
      the Bridge... po tylu koncertach uznaje ten za dość przeciętny.. jak na 60tys
      nie popisali sie...
      • Gość: Seweryn Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 12:46
        ...że zacytuje pewnego aktora: To nie była gra na scenie tylko występ na estradzie.

        Nagłośnienie - zwalone, zarówno na koronie jak i na płycie, zero basu z którego
        tak słynie ten zespół, vocal za cicho. Zwróciliście uwagę ana kawałek który
        puszczono zaraz po koncercie? Widziałem miny ludzi - brzmiało 1000 lepiej niż
        koncert - a to tylko z płyty. Szkoda, bo to znaczy, że sprzęt był ok, ewidentnie
        ktoś maskował niedociągnięcia zespołu

        Światła - zastanawiam się czy to ich sprzęt czy brali z polski. Zdecydowanie
        słabiutka oprawa jak na koncert dla 60 tyś ludzi

        Dynamika - koncert rozłaził się jak stare gacie. Te strojenia gitar, jakieś
        przestery, bełkotanie do mikrofonu

        Szkoda, wielka szkoda....

        Kontakt - już napisano wiele. Olewka fanów i tyle
        • Gość: a Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 12:54
          "Zwróciliście uwagę ana kawałek który
          puszczono zaraz po koncercie? Widziałem miny ludzi - brzmiało 1000 lepiej niż
          koncert - a to tylko z płyty."
          wiadomo - The White Stripes - I Think I Smell a Rat :D
    • Gość: Darek LISTA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 12:35
      Kapitalnie zagrane:

      01 Intro
      02 Can't Stop
      03 Dani California
      04 Scar Tissue
      05 Havana Affair
      06 Readymade
      07 Throw Away Your Television
      08 John: Songbird
      09 Snow ((Hey Oh))
      10 This Velvet Glove
      11 Emit Remmus
      12 So Much I
      13 She's Only 18
      14 Around The World bass intro
      15 Dont Forget Me
      16 Cali Intro
      17 Californication
      18 By The Way

      bis

      19 Chad Drum Solo+Flea's trumpet
      21 Soul to Squeeze
      22 Power Of Equality
      23 Endjam 12 Minut

      koniec: 22:34

      To był słaby koncert?

      bo co nie usłyszeliście "DZIN TOPRY - AJ LOWE POLSZKA"

      Dobre kawałki+psychodela to wszystko zagrane z dużym zaangażowaniem
      instrumentalistów. Było dobrze - może nie wymietli nas z butów ale te płaczki co
      to się spodziewały hitów z MTV mnie dzisiaj wkurzają.. over.
      • Gość: kopfschmerz Re: LISTA IP: *.pl 04.07.07, 12:43
        zgadzam sie.
      • Gość: Bober Lista HITÓW z MTV - Mandaryna w Chorzowie '07 IP: *.chello.pl 04.07.07, 13:01
        Popatrz na ta setlistę i powiedż mi że tam sa same ambitne klasy i nie ma hitów
        z MTV ? Jak można do Q.wy nędzy nie zagrac Give It Away grając pierwszy raz w
        tym kraju ? Mało tego na innych koncertach w europie grają !!! Dobrze że
        chociaż Power Of Equality usyszałem. Jak dla mnie żenada przez duże Ż. I nie
        chodzi mi o kontakt z publika ale o jakość wokali (zupełnie jak Mandaryna ?) -
        może by było lepiej jakby by zagrali 1,5h jam w trójke ?
        • Gość: Darek Re: Lista HITÓW z MTV - Mandaryna w Chorzowie '07 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 13:42
          Pytanie czy Under.. czy Give It Away są mniej komercyjne od piosnek z nowych
          płyt, które w większości nie mają klipów - pytanie kontrowersyjne bo dla fanów
          RHCP te dwa tytuły to klasyka.. pewnie, że też chciałbym usłyszeć choć jeden z
          nich wczoraj na stadionie ale dlaczego zespół ma się odcinać od swojej
          najnowszej twórczości. Zresztą takie utwory jak Can't Stop, czy Readymade fajnie
          zabrzmiały podnosząc z krzesełek wiele najwytrwalszych tyłków. Można narzekać na
          akustykę.. formę wokalisty.. czy końcówkę kiedy aż się prosiło po końcowym (jak
          się okazało) jamie zagrać coś wyjątkowego (choćby Give It Away.. Under..) ale do
          cholery - ta skala krytyki jest nie porównywalna do tego co się działo na koncercie.

          ps. nikt nie pisze za to o fanach, którzy stali jak wryci w momentach gdy
          człowiekiem, aż miotało, niektóre kawałki prosiły się o "wyskakanie" - fani
          Pearl Jam'u mimo 30 na karku (w większości :D)dali ognia.. wczoraj tego nie było
          - może to ten brak kontaktu..
          • m_oto_r Re: Lista HITÓW z MTV - Mandaryna w Chorzowie '07 04.07.07, 14:01
            Darek, publicznosc az prosila by ich wziac i uniesc naprawde wysoko. 90% ludzi
            bylo na to gotowych i to sie czulo dookola (ze mna wlacznie i to w 100%). Ale
            tzw. caloksztalt spowodowal, ze duzo bylo, jak to okresliles, najwytrwalszych
            tylkow.
            Ta ocena przy calej mej estymie dla RHCP (zapewniam naprawde duzej).
            Inna sprawa to sam probojac "wyskakac koncert", a niestety majac miejsce na
            trybunach, musialem ciezko uwazac, zeby nie zleciec (te 0,3 m kw na osobe to
            bylo troche malo :))
        • Gość: 1234 deprecha IP: *.marquard.pl 04.07.07, 15:59
          Jakoś tak było bez emocji. Profesjonalnie ale bez serca. Może panowie przejeżdżając przez cudowny Śląsk
          dostali depresji i stracili werwę.
      • Gość: nigger Re: LISTA IP: 212.160.172.* 04.07.07, 13:03
        Darek Ty jestes na haju? Przeciez wlasnie set lista to jest jeden wielki
        komercyjny szit prosto z MTV. To były same słodko pierdzące balladki z
        ostatnich płyt. A oczywiscie nie chodzi o gadanie po polsku, tylko o kontakt z
        publicznoscia - cos czego NIE BYLO. A nie bylo bo koncert był chałturą bez
        polotu
      • Gość: pw Re: LISTA IP: *.chello.pl 04.07.07, 14:24
        zgadzam sie! A forumowi fani chyba czekali, ze Anthony zaspiewa hymn polski, a
        potem zaprezentuje z Flea na dwa glosy Pana Tadeusza!

        Rozumiem, ze gdyny padlo co najmniej trzy razy 'jak she mash polska'? 'Kocham
        wash hoshuw' to byloby OK? :-)
        • foreston nie trzeba sę podlizywać żeby nawiązać kontakt... 04.07.07, 14:32
          z publicznością (jest to nawet niewskazane). Jak ktoś był na którymś koncercie
          Pearl Jam w spodku wie o czym mówię. Tylko trzeba najpierw chcieć.
        • Gość: Mach Re: LISTA IP: *.chello.pl 04.07.07, 15:25
          Opacznie rozumiesz kontakt artysty z publicznością. Jak chcesz zrozumieć na czym to polega to polecam koncerty choćby innych wykonawców, którzy wystąpili na Śląskim: Pearl Jam (zwłaszcza!), Genesis, Metallica, U2.
      • Gość: Polak Re: LISTA IP: 157.25.204.* 04.07.07, 14:48
        Kolego, do kogo to adresujesz?
        Chad Drum Solo?
        Flea's trumpet?
        Endjam?

        Może solo na bębnach Chada Smitha
        Flea na trąbce
        Końcowe jam session.

        Boszszsz
    • Gość: Bober Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 12:47
      "To był bardzo wyrafinowany koncert. Prawdziwy kalifornijski funk-groove".
      Taaaaaa ale gdzie tak było ? Chyba nie w Chorzowie ? Ewentualnie dla pana Hirka
      Wrony prawdziwy funk-groove to "Snow-Hey Oh" szczytem wyrafinowania pewnie były
      błady wokalisty, nie wrabiał sie np w Californication i zespół zwolnił tempo
      dla niego przynajmniej na poczatku utworu, a szczytem wyrafinowania było
      zejście ze sceny (A.K.) bez słowa - gratuluje opini. Jakoś też nikt nie
      wspomina o tym że zespół zaprosił wspracie na trasę w postaci Josha
      Klinghoffera który grał na gitarze/klawiszach/werblu - ciekawe dlaczego nie
      pokazywali go na telebimach ? Czyżby się wstydzili że nie daja rady sami i
      musieli małolata zatrudnić ? Ten koncert to było odcinanie kuponów od dawnej
      sławy koncertowej i zbieranie $ na kolejne pop-rockowe płytki (o żadnym funk-
      groove nie może tu być mowy!). Niestety najbardziej boli jak wykonawcy nie mają
      ochoty okazać szacunku publice i jedyne co robia to tyle ile muszą - wszak
      kontrakt do czegoś ich zobowiązał. Wykonywanie muzyki na żywo to powinna być
      sztuka a w Chorzowie to co najwyżej była "odwalona" sztuka. Nie życzę sobie
      wiecej takich rozczarowań i następnycm razem zastanowie sie dłużej nad zakupem
      bilety.
      • Gość: wujo Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 13:34
        Nie rozumiem waszego zaskoczenie i rozczarowania koncertem. Set lista jest w
        sumie podobna na tej trasie i powszechnie wiadomo, że starych klasyków nie ma
        prawie wcale, tylko w większości popowe piosenki z ostatnich płyt. To było więc
        wiadome.
        Anthony Kiedis zawsze był słabym wokalistą specjalizujacym się w fałszowaniu i
        jeżeli kiedyś na koncertach nie było to słyszalne, bo trzonem twórczości były
        dynamiczne kawałki, to teraz gdy trzeba coś ładnie zaśpiewać wychodzi szydło z
        worka. Ja odpuściłem sobie koncert świadomie wiedząc co się szykuje. Red Hot to
        obecnie dochodowe przedsiębiorstwo a nie rockowe zwierzę koncertowe. Jest to już
        zespół pokroju U2 czy Rolling Stones czyli nagrajmy płytę z paroma radiowymi
        singlami, pojedźmy w trasę skosić kasiore i będzie git. Na ich koncert warto
        było wybrać się 10 lat temu, teraz to już muzyczny McDonald.
        • Gość: Bober Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 13:38
          >Na ich koncert warto było wybrać się 10 lat temu, teraz to już muzyczny
          McDonald<

          Bardzo trafnie to oceniłeś - miałem dokładnie takie wrażenie.

        • foreston Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers 04.07.07, 14:35
          z bulem serca potwierdzam w 100%
        • Gość: X Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 15:33
          Jak nie lubię popowego U2 i tych wszystkich szopek, które odstawiają na koncertach, tak porównywanie ich do RHCP uważam za grubą niesprawiedliwość. Tak samo Rolling Stones. Różnica polega przede wszystkim na tym, że po koncercie U2 czy Stonesów widz jest usatysfakcjonowany - te "przedsiębiorstwa" poważnie traktują swoich "klientów". RHCP? Wątpie czy po tym koncercie byliby w stanie zapełnić Spodek... Przyjadą znowu jak się dochowają naiwnego pokolenia widzów, którzy wczoraj na Śląskim nie byli.
        • Gość: Rexio Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 15:36
          Nie każdy studiuje setlisty (w sumie to nie tak łatwo te tegoroczne znaleźć), nie każdy słucha bootlegów czy ogląda koncertowe DVD - 90% publiki zna zespół z radiowych przebojów i płyt i oczekuje widowiska na podobnym poziomie.
    • foreston Teoria że Kiedsowi coś się działo z głosem ... 04.07.07, 13:22
      może być prawdziwa. Naprawdę zastanawiające były te przydługawe dzemy po każdym
      szybszym kawałku, a po za tym On w ogóle nie fałszował! Nie byłem wprawdzie na
      żadnym koncercie rhcp, ale na każdym który widziałem w telewizji wył
      niemiłosiernie, więc może rzeczywiście było coś nie tak z jego głosem. Zejście
      bez pożegnania też potwierdza ta teorię.
      • Gość: bober Re: Teoria że Kiedsowi coś się działo z głosem .. IP: *.chello.pl 04.07.07, 13:36
        >Zejście bez pożegnania też potwierdza ta teorię.<

        Owszet to potwierdza teorię że w dupie ma fanów i nie pofatyguje sie na scenę
        choćby pokłonić sie publice, przecież już nic nie musiał mówić !


        PS: Teoria o problemach z głosem ma usprawiedliwić ten słaby koncert ale to nie
        tu jest przyczyna - im sie po prostu nie chciało grać.
        • Gość: Darek Re: Teoria że Kiedsowi coś się działo z głosem .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 13:47
          "..ale to nie tu jest przyczyna - im sie po prostu nie chciało grać."

          jeśli twierdzisz że instrumentalnie komuś się coś nie chciało tzn. że nie byłeś
          w ogóle wczoraj nawet w pobliżu województwa śląskiego, a co dopiero.. stadionu.

          ps. żenujący to był ten pseudo-raper :/

          • Gość: bober Re: Teoria że Kiedsowi coś się działo z głosem .. IP: *.chello.pl 04.07.07, 13:54
            > jeśli twierdzisz że instrumentalnie komuś się coś nie chciało tzn. że nie
            byłeś
            > w ogóle wczoraj nawet w pobliżu województwa śląskiego, a co dopiero..
            stadionu.

            W odniesieniu do ubiegłorocznego koncertu w Pradze na którym byłem pozwole
            sobie podtrzymac swoje stanowisko - nie widziałem na ich twarzach radości z
            grania, sorry ale rok temu wygladało to inaczej. Jestem pewien że jak pojawią
            sie jakies bootlegi to okaże się że owe jam-y były identyczne na każdym
            koncercie. Technicznie nic im można zarzucić (za wyjatkiem A.K.) dlatego
            brzemieli sprawiali wrażnnie że jest OK ale jak dla mnie to za mało, brak było
            w tym serca i radości, dlatego też twierdzę ze odbębnili kontrakt i do domu.
    • foreston Totalne olanie "Blood, Sugar, Sex, Magic" 04.07.07, 14:03
      Prawda jest taka że gdyby nie ta płyta, dzisiaj graliby co najwyżej w
      Megaclubie, a nie na ślaskim. Klasowy zespół powinien o tym wiedzieć i
      repertuar dostosować do oczekiwań publiczności.
      • Gość: rr Re: Totalne olanie "Blood, Sugar, Sex, Magic" IP: 212.106.147.* 04.07.07, 14:12
        Sluszna uwaga.
      • Gość: reactor Re: Totalne olanie "Blood, Sugar, Sex, Magic" IP: 195.117.192.* 04.07.07, 14:16
        popisy solowe gitarzystow i perkusisty RHCP to zwykle wypelnianie czasu
        publicznosci, bo zmeczony albo zblazowany Antonio najzwyczajniej nie mial ochoty
        spiewac w Chorzowie. przykre, ale dla RHCP była to kolejna chałtura, potem
        poszli do kasy, wsiedli w samolot i tyle ich widzieli. goodby i wiecej z taką
        kichą tu nie przyjeżdżajcie.
        • mokos RHCP=Totalne olanie wszystkiego 04.07.07, 14:36
          nie bede oryginalna w swojej wypowiedzi KONCERT wczorajszy = DNO.
          Gdzie energetyzujacy Redhoci???????
          1) koncert dla babc (same spokojne kawalki)
          2) brak najwiekszych hiciorow (ostatnia plyta nie ma sie co chwalic)
          3) Antos zupelnie nie utrzymywal kontaktu z publika=>ZERO SZACUNKU DO NAS
          Chlopaki!!!! dajcie zyc!!!!
          Polecam WAM "szanowni" RHCP nastepnym razem przed wyjsciem przed publike
          ogladniecie koncertu Iggy'ego Popa (60-letniego goscia!!!!). To dopiero
          prawdziwa TORPEDA z charyzma a nie leniwe kluchy!!!!!!!!
          • Gość: barman Re: RHCP=Totalne olanie wszystkiego IP: *.adm.ae.wroc.pl 06.07.07, 15:12
            Taa jest,
            nie wiem jak komuś mogło się podobać jako całość choć nie zgodze się ,że było
            dno.Początek był jak dla mnie obiecujący szkoda,że póxniej Antek nie dawał rady-
            wygląda jakby się panna obraziła albo już jest mega gwiazdą i ma jazdy jak
            Whitney Houston(czyt.Wyjdźmi Wchujstąd) albo był chory o czym wystarczyło
            łaskawie swym fanom napomknąć.Może struł się tym breakfeastem o którym
            rozmawiali.
            Ktoś tam wspominał ,że instrumentalnie było zacnie i wogóle-tak w 100%
            -tylko po pierwsze szkoda, że wygladało to na zapchajdziurę jako,ze Antek
            zwiewał co chwilę na 15 minut za scenę co Flea z Johnem starali się nam
            wynagrodzić a poza tym to nie jechalem na plumkanie które można odstawić w
            garażu tylko na ekipę RHCP!!
            I pisanie ,że Antek nie musiał się witać ani żegnać i wogóle nic robić tylko
            wyleźć i-średnio- zaśpiwewac to jest super!Koncerty po to zdaje sie są żeby
            zobaczyć Kochających Cię fanów-ludzi którzy wydają pieniądze na jego żarcie i
            uciechy,żeby nawiązać z tymi ludźmi kontakt a jak wystarcza wam mumia lalka na
            scenie to polecam płytę posłuchać w domu będzie podobnie a porównując z
            nagłośnieniem z chorzowa to nawet zdaje się lepiej.Wziąłem 2 dni wolnego w
            robocie,zrobiliśmy ok 500 kilosów w dwie mańki wydaliśmy kasę,srałem pod siebie
            od listopada przechodząc koło biletów na rhcp itp i przy całej miłości do
            Rehotów poczułem się jakby mnie i nasza nędzną kaczorlandię poprostu olał.Do
            chłopaków nic nie mam-niby nic wielkiego nie zrobili ale ogólnie wygladało,że
            się starają,ten przysłowiowy głupi ukłon w stronę publiczności był a ten bufon
            niech spier..la bo bliznę to ja mu dopiero zrobię.
            • Gość: fanka RHCP - Polacy nie byliby Polakami... IP: *.gorzow.mm.pl 06.07.07, 19:24
              Przykre słuchać tylu złych uwag na temat koncertu, większość z nich w dodatku
              nakręca negatywnie ludzi. Też wyszłam z konceru z małym niedosytem, bo nie
              usłyszałam tego czy tamtego. Każdy ma inne ulubione piosenki, gdyby mieli
              zagrać jeszcze to czy tamto, koncert napewno nie zamknąłby się w 2 godzinach. I
              myśle ze po 3h też byłoby mi mało.
              No ale Polacy nie byliby Polakami gdyby nie narzekali. Wiem że USA koncerty ich
              wygladaja podobnie - 2 godziny grania, Anthony skupia sie na spiewaniu, za to
              od gadania jest Flea, Anthony wchodzi ostatni i schodzi pierwszy ze sceny.
              Zadnego pochlebstwa dla publiki, tylko dobre granie. Nie zaluje ze bylam.
              Doceniam to co zagrali, jak zagrali, ze wogole przylecieli!!! A ze wiekszosc
              Polakow lubi jak sie ich "glaszcze", to przykre. I ze kazdy tu przelicza
              wszystko na kase i ma nie wiadomo jak duze oczekiwania. Ja wydalam ostatnia
              kase na bilet i nie zaluje, kasa to nie wszystko, nikt nie zabierze mi tych
              chwil z koncertu. Warto było!
      • ewa_on Re: Totalne olanie "Blood, Sugar, Sex, Magic" 04.07.07, 14:29
        dzięki wam ludzie za te wszystkie komentarze,pośmialam się,rozluzniłam,bo
        wczoraj po koncercie,a nawet juz w trakcie strasznego doła załapałam,tyle
        czekania i co???padaka,qpa,żenada itp.jak to trafnie przedmówcy
        podsumowali...lekkie wzruszenie przy kawałku zaspiewanym przez Frusciante,duże
        poruszenie przy "By the way",a poza tym,jak dla mnie,bez emocji
        pozytywnych,poczułam się oszukana;
        • Gość: General Re: Totalne olanie "Blood, Sugar, Sex, Magic" IP: 195.116.182.* 04.07.07, 16:36
          Blood sugar bylo ponad 15 lat temu.
          Czas sie obudzis.

          RHChP po tej plycie nie nagrali juz NIC wartosciowego a tylko kich pokroju one
          hot minute.

          Na koncercie szczesliwie nie bylem ale sadzac po komentarzach nic nie stracilem.

          Teraz robia kase na NASZYCH wspomnieniach.
          Ja sie nie dam nabrac.



    • foreston Tylko publiki żal... 04.07.07, 14:40
      Obawiam się że takiego nabitego stadionu gotowego na "odlecenie" długo możemy w
      Polsce nie zobaczyć. Tymbardziej żal tego czego mogło się tej nocy wydażyć.
      • Gość: avik A mnie trafia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 14:57
        Przejechałem 700km dla "Power of equality". Czekałem na nich 17 lat:( Zbierałem
        ich płyty, a teraz pozwolę im się zakurzyć. I oby moje dziecko nie pytało....
        tato, co to za zespół. Jestem rozgoryczony. Wydarzenie roku żenadą. Był to
        najgorszy koncert, na jakim byłem. Nawet Krawca jakoś przełknąłem. Syf... a
        redaktor gratuluję pobłażliwości.
        • Gość: fan a propos "Power of equality" IP: *.um.katowice.pl 04.07.07, 15:11
          Tak spieprzyć kawałek którego słuchając zawsze miałem ciarki na plecach,
          niestety wczoraj zgrzytałem tylko zębami ze złości. Flea włączył chyba ten sam
          fuz co w "By the way" chyba tylko w celu zagłuszenia wokala, zrobiła się z tego
          taka kaszana że publika tylko patrzyła zdegustowana.
    • Gość: Ola BYŁO BOSKO!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 16:11
      koncert był wspaniały, panował lekki niedosyt, ale to dlatego, że takiej muzyki
      chce się słuchać cały czas. naprawde niesamowite przeżycie!!
      • Gość: klikli PKP (po co kurna placilem) IP: 81.190.125.* 04.07.07, 16:31
        najbardziej dupy dal ten komunistyczny moloch. ciezko jest zrozumiec, ze po
        koncercie o 23,56 pelno ludzi bedzie jechac w kierunku wroclawia, poznania,
        szczecina. turno jest im dostawic kilka wagonow, z ktorych i tak pelno stoi i
        rdzewieje na bocznych torach. lepiej zeby ludzie sie cisneli i nawet musieli
        stac w kiblach i tych malych umywalkach. wstyd, a tak zawsze jest po wiekszej
        imprezie. dobrze, ze chociaz konduktor byl ogarniety i zadzwonil zeby pociag
        trasy zakopane- szczecin poczekal w opolu zeby ludzie mogli sie poprzesiadac ;d
      • Gość: Voyt BYŁO BOSKO!!! -- ??? IP: *.subscribers.sferia.net 04.07.07, 16:47
        Widzę Olu że koncertów to ty mało w życiu widziałaś na żywo.
        Bosko to się bawiliśmy, ale przed koncertem na parkingu pod marketem.
        Niedosyt to mało powiedziane. Potraktowali ponad 60 tysięcy ludzi jak śmieci,
        którymi sami się okazali.

        Byłem zachwycony widząc tak zapełniony stadion. Mało koncertów ma taką publikę.
        A kilku kolesi na scenie wypięło do tego tłumu dupy. Nawet autor artykułu nie
        potrafi napisać prawdy. Ale tak jest jak się pisze z musu o czymś czego samemu
        się nie przeżyło lub nie ma się pojęcia.

        Po koncercie duża część ludzi określała krótko i dosadnie to jak zastali
        potraktowani. A przecież ważne jest to nie jak się zaczyna a jak kończy.......
        Liczy się ostatnie wrażenie, bo ono pozostaje w pamięci. Tu dostają -10, co daje
        ogólną ocenę bliską zeru.

        Pearl Jam był krótki i został niedosyt, ale nie tak gigantyczny jak po RHCP.
        Metallica w 2004 jest wzorem koncertu. Dlatego po wyjściu ze stadionu
        słuchaliśmy właśnie ich chorzowskiego wstępu z 31 maja 2004 roku.

        Nie powiem że żałuję wydanych pieniędzy, bo dzięki temu nauczyłem się czegoś -
        nie chodzić na koncerty RHCP, co i wam szczerze polecam.

        Cieszę się że znowu mogłem być na Śląskim i spędzić dzień przed koncertem na
        dobrej zabawie.

        Voyt.
      • Gość: martik Re: BYŁO BOSKO!!! IP: *.telpol.net.pl 04.07.07, 16:48
        Bosko????? jezusie czekałam na ten koncert pół roku i aż z Grecji przyleciałam
        i żałuję :( nie wiem co boskiego widziałas w tym koncercie. czułam sie jakbym
        włączyła w domu płytke...nudno było, jakos tak poprawnie zero energii i tyle.
        nawet frusciante mnie zawiódł;(((abuuu
    • Gość: pawel Po koncercie RHCP IP: 204.52.187.* 04.07.07, 17:14

      Ejże... nie zawsze musi być orgazm by było przyjemnie!
      Ktoś tu uprawiawia straszne malkontenctwo i zaciemnia obraz tym którzy nie
      byli. A mają czego żałować!

      Co było bardzo dobre:

      1. trzej WYBITNI instrumentaliści (mógłbym 3 razy oglądać ten koncert słuchając
      osobno kazdego z nich).
      2. radość grania; improwizacje bawienie się, dźwiękiem, luz...
      3. początek i koniec + kilka żywszych kawałków w środku
      4. nie było nudno (choć były słabsze kawałki to jednak kapela trzymała wysoki
      poziom jaki całość)
      5. generalnie atmosfera na obiekcie i pochwała za organizację (duzo toi toi,
      stoisk z piwem, jedzenie etc.)

      Co mogłoby być lepsze:
      1. forma wokalisty - Kiedis śpiewał cicho i dość słabo, często niewyraźnie
      mrucząc do mikrofonu. Miał gorszy dzien albo był chory. Jednak czy wolilibyście
      aby odwołali koncert?
      2. więcej kawałków z wykopem, więcej funku (aż chciałby się poskakać, co było
      możliwe tylko w kilku kawałkach)
      3. więcej starszych kawałków (np. higher ground, knock me down, Blood Sugar Sex
      magic, Suck my kiss ... )

      Plusy zdecydowanie dominują. Stawiam 4+ na 6. A to że przyjechali do Polski to
      wielki sukces organizatorów. RHCP mogliby z pocałowaniem ręki zagrać w każdym
      europejskim mieście. Z jakiegoś powodu wybrali Polskę i trzeba to docenić a nie
      marudzić. Mówienie o braku szacunku i olewaniu publiki to jakaś kpina, ja
      absolutnie nie mam takich odczuć.
      • Gość: mła Re: Po koncercie RHCP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 18:06
        Zgadzam się w całej rozciągłości.

        Nie wiem czego się spodziewaliście bo chyba nie koncertu życzeń z zapowiedziami
        z kartki po polsku?

        Szkoda mi, że nie usłyszałem starszych rzeczy bo na nich się wychowałem ale
        było nieźle. Nie wyskakałem się ale muzycznie pociągnęli świetnie i parę razy
        muzyki się naprawdę słuchało.

        Brzmieli bardzo selektywnie, choć najwidoczniej brakowało im paru prób bo
        wyglądali na zestresowanych jakąś ewentualną pomyłką. I wiecie co? Może
        kontaktu z publicznością nie było ale widać, że mieli szacunek do tego co robią
        i dla tych, którzy ich słuchają. Wolę taki koncert niż ciągłe gadki ze sceny
        jak dobrze w końcu zagrać dla wspaniałych Polaków.
    • Gość: gosc Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: 217.153.131.* 04.07.07, 17:19
      Czas na Stonesów! They Will Rock You!
      • Gość: hehe Zgadnijcie jakiego pochodzenia jest Kiedis:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 17:21
        Anthony Kiedis was born in Grand Rapids, Michigan, to John Kiedis and
        Margaret "Peggy" Idema (née Noble), who divorced in 1965 when he was three. He
        has two half-sisters, Julie and Jenny, and a half-brother, James. His great-
        grandfather, Anton Kiedis, is Lithuanian and his paternal grandmother has some
        Mohican blood. (While actually only part Native American

        en.wikipedia.org/wiki/Anthony_Kiedis
    • Gość: Słaby fan Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 22:21
      Kto potrafi wymienić po kolei utwory, które zagrali!!?? Stawiam piwo!
      • Gość: a Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 22:25
        01 Intro
        02 Can't Stop
        03 Dani California
        04 Scar Tissue
        05 Havana Affair (Ramones cover)
        06 Readymade
        07 Throw Away Your Television
        08 John: Songbird
        09 Snow ((Hey Oh))
        10 This Velvet Glove
        11 Emit Remmus
        12 So Much I
        13 She's Only 18
        14 Around The World bass intro
        15 Dont Forget Me
        16 Cali Intro
        17 Californication
        18 By The Way

        bis
        19 Chad & Josh Drum Solo+Flea's trumpet
        21 Soul to Squeeze
        22 Power Of Equality
        23 (12 min) Endjam
    • Gość: Słaby fan Kto wymieni po kolei utwory, które zagrali!!?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 22:42
      Kto wymieni utwory, które zagrali!!?? Stawiam piwo!!1
      • Gość: PP Re: Kto wymieni po kolei utwory, które zagrali!!? IP: *.mpss.osi.pl 04.07.07, 23:01
        01. Intro Jam
        02. Can't Stop
        03. Dani California *
        04. Scar Tissue
        05. Havana Affair
        06. Readymade*
        07. Throw Away Your Television
        08. Songbird (John Solo)
        09. Snow ((Hey Oh)) *
        10. This Velvet Glove *
        11. Emit Remmus *
        12. So Much I *
        13. She’s Only 18 *
        14. Around The World bass intro
        15. Dont Forget Me
        16. Cali Intro *
        17. Californication
        18. By The Way

        Encore: 19. Chad+Josh Drum Solo
        20. Flea's trumpet
        21. Soul to Squeeze
        22. Power Of Equality
        23. Final Jam
        No to czekam na piwo
        Pzodr
      • Gość: pp Re: Kto wymieni po kolei utwory, które zagrali!!? IP: *.mpss.osi.pl 04.07.07, 23:01
        01. Intro Jam
        02. Can't Stop
        03. Dani California *
        04. Scar Tissue
        05. Havana Affair
        06. Readymade*
        07. Throw Away Your Television
        08. Songbird (John Solo)
        09. Snow ((Hey Oh)) *
        10. This Velvet Glove *
        11. Emit Remmus *
        12. So Much I *
        13. She’s Only 18 *
        14. Around The World bass intro
        15. Dont Forget Me
        16. Cali Intro *
        17. Californication
        18. By The Way

        Encore: 19. Chad+Josh Drum Solo
        20. Flea's trumpet
        21. Soul to Squeeze
        22. Power Of Equality
        23. Final Jam
        No to czekam na piwo
        Pozdr:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka