Dodaj do ulubionych

Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers

IP: *.chello.pl 03.07.07, 19:45
jak zwykle ucierpieli tylko mieszkancy os 1000-lecia w katowicech czasem sie
juz ma tego dosc a moze to wscieklosc ze ja nie moge przejechac 400 km na
koncert!? jakos nie cieszy mnie pojscie na koncert ktory moge uslyszec nie
ruszajac sie z kanapy!!! kurcze jestem o to
wsciekla!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a ponoc mamy wszystko co
najgorsze na slasku tylko czemu wszystko jest albo w spodku albo na
slaskim!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Stary Sosnowiec Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.c31.msk.pl 03.07.07, 20:42
      Panie redaktorze a nie lepiej to by było jakby zamiast hamerykańskich
      piosenkarzy jacyś polscy zaśpiewali? Weźmy np. taki Zbigniew Wodecki przecież
      jego "Pszczółke Maję" znają wszystcy rodacy. I na taki koncert mogło by przyjśc
      wtedy ze 100 tysiecy osób albo nawet 200 tysięcy. Bo kto zna ten Ret Chod Czili
      Pampers? Jako że koncert na Stadionie Śląskim mógłby jako saport zaśpiewac
      Zespół Pieśni i Tańca Śląsk w swych tradycyjnych strojach krakowskich. Było by
      pięknie i na pewno taniej.
      • Gość: asd Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 20:53
        > Jako że koncert na Stadionie Śląskim mógłby jako saport zaśpiewac
        > Zespół Pieśni i Tańca Śląsk w swych tradycyjnych strojach krakowskich.

        Normalnie tarzam się po podłodze ze śmiechu... To tak jakby Zagłębie Sosnowiec zagrało w Zółto-czarnych albo niebieskich strojach ;)
        • tetlian Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers 03.07.07, 21:08
          Sporo ich się tam zebrało.
          • Gość: ja Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 00:22
            I gdzie tu sprawiedliwość ? Tak bym chciał zobaczyć red hotów na żywo :/
            • Gość: :-) Zawiódł byś się tylko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 00:36
              ...lepiej ich słuchać z magnetofonu!!!
              • Gość: Arek Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 01:36
                Popieram, jestem załamany. Długo czekałem na ten koncert i wyszło na to że mają
                polaków w dupie, przykre.,..
                • Gość: ja Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 01:56
                  jakie wydarzenie z koncertu zadecydowało o takim komentarzu ?
                  • Gość: nigger Koncert padaka IP: 217.153.171.* 04.07.07, 05:40
                    Cały koncert był chałturką i promocją nowej, kiepskiej płyty. To nie byli Red
                    Hot tylko jakaś pseudo balladowo-mruczandowa kapela podtatusiałych wyrobników.
                    • Gość: zawiedziony Koncert był do d... Nie zagrali prawie żadnego IP: 213.227.87.* 04.07.07, 08:29
                      utworu z "Blood Sugar..." ani z "Mothers milk". Chałtura!!!
                      • Gość: gosciu koncert skończył się, gdy myślałem, że się zaczyna IP: 213.227.87.* 04.07.07, 08:34
                        tak bym go podsumował
                        • Gość: bartez ŻENADA! IP: *.centertel.pl 04.07.07, 09:50
                          To ja na tych wieśniaków czekam 15 lat, a oni przyjeżdżają odwalają koncert i
                          domu,
                          Zero kontaktu, a na koniec ani me, ani be, ani spie..j. Zasrane gwiazdeczki.
                          Potwornie bylm rozczarowany. Napalałem się jak szczerbaty na orzechy i co? I
                          ch... Na paru koncertach byłem. Dupek kiedis mógłby się uczyc od Hetfielda czy
                          Pattona, jak publikę wprowadza się w ekstazę. Wystarczyło parę razy powiedzieć,
                          że super że są w Polsce, super koncert itd., takie proste chwyty. Ale nie.
                          Wiadomo, że technike mają i frusciante i flea czy Smith, ale oczekiwałem troche
                          wiecej. Jak widac nie ja jeden.
                          • Gość: metallibasher:) JAymZ rządzi...;) RHCP żenada... i dno IP: 213.172.177.* 04.07.07, 10:12
                          • omyla Re: ŻENADA! 04.07.07, 10:23
                            Czekało się na to tyle czasu i taka kaszana! Smutno bo mógł to być prawdziwy
                            rock and roll a było jakieś bujanie rodem z VIVY. Jak można było zagrać jeden
                            utwór z najlepszej płyty??? Nie czuję, że straciłam czas, czuję natomiast, że
                            RHCP stracili fana (a z rozmów po koncercie wynika, że nie jednego)... nstępnym
                            razem zamiast tłuc się do Chorzowa otworzę piwko i puszczę BLOD SUGAR SEX MAGIC
                            w domu. I to samo polecam wszystkim którzy jechali z daleka, bo ich mi było żal
                            najbardziej...
                            • Gość: adamus Re: ŻENADA! IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.07, 10:35
                              masz rację, zobaczyłem, zniesmaczyłem się, na następny nie idę, nawet gdyby
                              grali w moim mieście.
                              lepiej tą kasę było wydać na DVD parę piwek i obejrzeć sobie to w domku.
                              Kicha panowie peppersi
                              • Gość: jesjes Re: ŻENADA! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 11:35
                                stare kapele grają najlepsze koncerty, nowe to potrafią zazwyczaj w telewizji
                                tylko. Jak był Scorpions w Ostrawie w zeszłym miesiącu to gadali i do Czechów i
                                do Polaków, których paru było, kontakt mieli z publiką cały czas.
                              • Gość: Egghead Re: ŻENADA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 18:49
                                Na szczęście potem w samochodzie można było posłuchać porządnie nagranych
                                utworów. Nagłośnienie - kicha, basy przesterowane, wokal cichy i nieczytelny,
                                scena za nisko i pusta, zakończenie - żenujące. Jedyny plus to muzyka, o ile
                                ktoś dał radę słuchać tych zbyrczących głośników to mógł usłyszeć niezłą
                                muzykę - i Jet i RHCP zagrali niezłe utwory. Szkoda, że cała reszta była
                                spartolona, a kto był na Genesis ten wie, jak wygląda prawdziwy show, dobrze
                                nagłośniony, z oprawą wizualną i dobrym kontaktem z publicznością. Pioruny
                                gratis :)
                          • pieczyste Re: ŻENADA! 04.07.07, 13:13
                            Też byłam trochę rozczarowana, zwłaszcza że początek był świetny. Ale
                            podsumowując, nie żałuję że byłam:)
                          • Gość: mika81 Re: ŻENADA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 14:29
                            mam do stadionu 15 min drogi pieszo ale jakbym miała jechac 400km to bym się
                            chyba pochlastała po takim koncercie
                            wokal miał publikę za nic - był wyraźnie znudzony tym co robi
                            przydługie solówki i improwizacje nadają sie do klubu o 2 w nocy i po 8 piwach
                            a nie na stadion gdzie czeka 60 tyś ludzi
                            sam fakt w jaki sposób zeszli ze sceny świadczy o klasie zespołu
                            • Gość: redHot Re: ŻENADA! IP: 89.174.171.* 04.07.07, 16:58
                              chyba ludziska nie rozumiecie gdzie byliście...koncert polega na tym właśnie że
                              są improwizacje...ładnych kawałków trzeba było w domu sobie posłuchać...A ze
                              większość publiki to przypadkowi widzowie vivy to nie zrozumieli o co w tym
                              chodzi... Spodziewałem się takiego programu i taki dostałem z czego się bardzo
                              cieszę...było zajebiscie
                              • Gość: Egghead Re: ŻENADA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 18:52
                                Muzyka była niezła i improwizacje bardzo mi się podobały, tylko jak tego
                                słuchać z przesterowanego basu i za cichego wokalu? Pomijam oprawę artystyczną,
                                której nie było.Podsumowując: jakość dźwięku na poziomie garażu, muzyka klasy
                                światowej.
                                • Gość: spiewakoperowy Nagłośnienie wokalu IP: *.chello.pl 04.07.07, 19:55
                                  Ludzie czy wam się wydaje że słabe brzemienie wokalu było wynikiem złego
                                  nagłośnienia ? Przecież ewidentnie Kiedis miał kłopoty ze śpiewaniem
                                  niezależnie czy zdrowotne czy po prostu mu się nie chciało. Celowo tak
                                  nagłośniono wokal aby było to mniej rażące, ciekawe jak mozna wytłumaczyć wtopę
                                  z wejściem i tempem Californication - zespół podczas pierwszej zwrotki musił
                                  sie dopasowac do wokalisty bo ten nie nadążał.
                                  • Gość: Egghead Re: Nagłośnienie wokalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 15:15
                                    Pewnie masz rację, ale dźwięk i tak był fatalny - przesterowane basy, jak z
                                    garażu. Albo z dresiarskiego BMW. Blee. A to pewnie z powodu niedyspozycji nie
                                    było "Give It Away" :)
                                    • Gość: ja Re: Nagłośnienie wokalu IP: *.wroclaw.mm.pl 05.07.07, 19:13
                                      > Pewnie masz rację, ale dźwięk i tak był fatalny - przesterowane basy, jak z
                                      > garażu.

                                      eh, przecież to rock, czemu bas nie może być przesterowany?? w filharmonii na
                                      pewno znajdziesz czyste dźwięki (bardzo lubię chodzić do filharmonii, ale
                                      oczekiwania mam inne jednak).
                              • Gość: Seafood Re: ŻENADA! IP: *.chello.pl 05.07.07, 00:06
                                Podpisuję się. Jechałem z daleka cuchnącym pociągiem i ani trochę się nie
                                rozczarowałem. A końcówka koncertu była, moim zdaniem, super. A że nie
                                wrzeszczeli "We love Poland! We love Chorzow! We love Solidarnosc! We love the
                                Pope! We love ducks the twins!"? No i dobrze. Że nie zagrali koncertu życzeń w
                                postaci the very best of? Tym lepiej. Szkoda, że nie pograli dłużej - to chyba
                                jedyne, czego mogę się przyczepić. A brzmiało naprawdę dobrze, przynajmniej w
                                dolnej części sektora 27. Pozdrawiam.
                          • Gość: menka Re: ŻENADA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 22:47
                            szczerze to ja również byłam troche rozczarowana koncertem, choć w sumie
                            zagrali nieżle (super sie bawiałam) to cały czas czułam ze graja dla widowni 2-
                            giej kategorii, a my prezciez tak sie staraliśmy pokazać jak kochamy Red
                            Hotów....
                        • Gość: bee Re: koncert skończył się, gdy myślałem, że się za IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 13:37
                          Idealne określenie! Grali genialnie, ale za krótko. Pozostał niedosyt.
                          To, że nie zagrali przebojów, ich wybór. Dla kogoś kto słucha i lubi ich muzykę
                          niekonieczne są liczą się tylko przeboje!
                          Nie wymagajmy od nich peanów pochwalnych pod adresem Polski i Polaków, byli
                          tutaj kilka chwil, co mają mówić. Wolelibyście, żeby recytowali sztuczne
                          formułki, żeby nam było miło. To idźcie nas koncert innego zespołu. Nie za to
                          ich kochamy.
                          Jedynie Kiedis zachował się nie w porządku, nie żegnając się z nami.
                          Ale koncert super, bo rewelacyjni muzycy i super publika!
                          • Gość: m Re: koncert skończył się, gdy myślałem, że się za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 13:49
                            wolalbym zeby nie gadali przez mikrofon podzcas przerwy ze teraz ustalaja menu
                            na sniadanie bo biorac pod uwage ich aangazowanie to chyba tak bylo. no i
                            jeszcze 1 numer z blood sugar... i 0 z mothers milk. ok jakby przyjezdzali co
                            rok na koncert to niech graja co chca ale tak to sorry... kiedisa nie bylo
                            slychac czasami i realizacja slaba. powinni pojechac na beastie boysow na
                            heinekena to by sie nauczyli jak robic atmosfere i miec kontakt z publika ( i
                            to dzien po dniu)
                          • Gość: Iaroslaos Re: koncert skończył się, gdy myślałem, że się za IP: 212.160.172.* 05.07.07, 11:41
                            Dla mnie koncert był super. Zagrali kilka super kawałków których się nie
                            spodziewałem np. This Velvet Glove i Soul to squeeze. Wprawdzie tylko jeden
                            kawałek z Blood Sugar Sex Magic ale za to jaki i jak wykonany. Jeśli ktoś
                            śledził piosenki które teraz grają na koncertach to mógł być zdźiwiony jedynie
                            brakiem Under the Bridge i Give it Away. Nagłośnienie rzeczywiscie miejscami
                            szwankowało ale wszystko zalezało do miejsca gdzie się stało siedziało.
                            Najlepiej chyba mimo wszystko było na trybunach bo na płycie wokal zagłuszało
                            klaskanie śpiewy itp.
                            A Kiedis pożegnał się z fanami tuż przed finałowym jamem.
                      • Gość: bj Re: Koncert był do d... Nie zagrali prawie żadneg IP: *.enterprise-ireland.com 04.07.07, 14:22
                        zagrali "power of equality" z "Blood, sugar..." ale to nie wystarczylo. Ogolnie
                        bylo kiepsko, jestem rozczarowana. W porownaniu do Pearl Jam wypadli bardzo
                        blado.
                    • Gość: daga Re: Koncert padaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 20:25
                      o, bynajmniej. poniewaz pojawili się w Polsce pierwszy i prawdopodobnie jedyny
                      raz, zagrali kawałki z różnych albumów, również ze starszych. znalażły się
                      utwory z By The Way, Californication i jeden z Blood Sugar Sex Magic. sprawdź.
                      poza tym dali piękne jamy
              • Gość: zbuk Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.pronet.lublin.pl 04.07.07, 12:32
                Bzdura. Właśnie odespałem podróż i wciąż jestem pod wrażeniem energii płynącej
                ze sceny. Nawet ten nowsze kawałki, których nie jestem wielkim fanem brzmią na
                żywo jak choćby "Power of Equality". Byłem tam i jestem szczęśliwy, gdybym nie
                pojechał nigdy bym sobie nie darował.
                • Gość: Ostre jaja Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.ists.pl 04.07.07, 12:42
                  Brawo. To już normalnie jest higher ground, to, co piszesz :)
                • Gość: Arek Rozumiem że byłeś pod wpływem.... IP: *.stk.vectranet.pl 04.07.07, 12:43
                  Koncert zakończył się niespodziewanie w najlepszym momencie, strasznie nas
                  olali - szkoda było czasu. Na mniejszych koncertach lepiej się bawiłem
                  ostatnio.
                  • Gość: nigger Re: Rozumiem że byłeś pod wpływem.... IP: 212.160.172.* 04.07.07, 12:58
                    Hmm, ta pietnadtominutowa kiepska solowka to byl najlepszy moment koncertu?
                    Dobry byl poczatek- "can't stop" i koncowka "power of equality". Poza tym bylo
                    mdlo nudno sztampowo
                    • Gość: janek Re: Rozumiem że byłeś pod wpływem.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 13:13
                      Moim zdaniem koncert zawalil Kiedis: co kilka piosenek znikal ze sceny, a
                      reszta zespolu smecila jakies pseudo-solowki nie wiadomo po co przez kilka
                      minut. Mialem wrazenie, ze wokalista ogolnie jest zmeczony i nie daje rady.
                      Pewnie mu na zapleczu tlen podawali. Mialem tez wrazenie, ze Flea bylo glupio,
                      ze pierwszy raz graja w Polsce a tu taka ryfa, wiec usilowal ratowac sytuacje.
                      On wiecej gadal z publika niz Kiedis. No i kombinowali z tym solowkami, zeby
                      ratowac sytuacje.
                      • Gość: a dziad Kiedis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 13:17
                        Kiedis na starość już nie ma siły przyrapować i dlatego nie było nic starego ani
                        Around The World czy Give it Away chociażby. Taka smutna prawda - dziś stać go
                        najwyżej na jakieś Hey-Oh
                        • Gość: janek Re: dziad Kiedis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 13:19
                          No i mielismy koncert dobrego zespolu bez wokalisty. Na tej zasadzie to moznaby
                          zorganizowac nawet koncerty Nirvany albo INXS. ;)
                          • Gość: ja Re: dziad Kiedis IP: *.wroclaw.mm.pl 04.07.07, 22:25
                            Ludzie, co wy gadacie??? Pojechaliście na koncert żeby wam ze sceny słodzili? Bo
                            Antek K. nie przeczytał łamaną polszczyzną "Czeszcz Polszka, jak sze bawitze"?
                            Ja się dobrze bawiłem, Flea dalej wymiata, Kiedis dobrze śpiewał, płynęła
                            pozytywna energia, i o to chodzi. Leczcie kompleksy gdzie indziej...
                            • Gość: janek Re: dziad Kiedis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 07:47
                              Stary, jakie kompleksy. Po prostu jak czlowiek ma porownanie (w ciagu miesiaca
                              Pearl Jam, caly opener i rhcp, to odroznia chale od czegos dobrego. I nie
                              chodzi o to, ze ktos pozdrowi publicznosc z kartki. Bjork na openerze tez nie
                              kokietowala publicznosci, ale jak skonczyla koncert, to dlugo sie nie mozna
                              bylo otrzasnac z wrazenia.
                      • Gość: m Re: Rozumiem że byłeś pod wpływem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 13:51
                        ta flea czul sie zazenowany ta kicha ktora kiedis odpier...
                      • at_work Dokładnie tak 04.07.07, 15:09
                        Mam identyczne odczucie.

                        Patrząc na 60 tys. ludzi, którzy aby tam być pokonało duży wysiłek i zapłaciło sporą kaskę za bilet, to żal
                        mi się robi. W końcu niektórzy czekali na taką okazję całe swoje nastoletnie życie.

                        A muza "z taśmy" po ostatnim bisie znaczyła ni mniej, nie więcej tylko: "wyperda**ć, koniec imprezy!".
                        Wolałbym już usłyszeć Give It Away now! Byłoby to z większą korzyścią dla wszystkich.
                • Gość: nigger Re: Zawiódł byś się tylko... IP: 212.160.172.* 04.07.07, 12:57
                  Moze kolega byl pierwszy raz w zyciu na koncercie? Jezeli tak to moglo sie
                  podobac. Power of equality to jeden ze starszych kawalkow a nie z nowej
                  plyty :) Po one hot minute RHCP to odcinanie kuponow i slodko-pierdzące
                  komercyjne na maksa upodlenie. Koncert dramatyczny
                  • Gość: a Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 12:59
                    jemu chodziło o to, że te z nowej brzmiały tak samo dobrze jak power of equality.
                    czytaj ze zrozumieniem
                    • Gość: Ostre jaja Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.ists.pl 04.07.07, 13:02
                      No higher ground, normalnie! Prawie jak: nie, strzelać.
                  • Gość: zbuk Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.pronet.lublin.pl 04.07.07, 13:14
                    I dlatego nie mam ani By the Way ani Stadium. Słucham Papryczek od Mother's
                    Milk, ale twierdzę, że na płycie stadionu było czuć totalny wygar. Wszyscy
                    wiedzieliście co promuje ta trasa, więc nie wiem o co macie pretensje. Wczoraj
                    skakaliście jak szaleni, na improwizacjach Flea i Johna widziałem wielu ludzi z
                    zamkniętymi oczami jak wczuwali się w muzę i nie były to pryszczate dzieciaki
                    tylko ludzie obeznani z muzą. Ja pojechałem tam usłyszeć i zobaczyć Flea na
                    żywo. Nie na hiciorki, choćby te najlepsze, ale co by mi przyszło z odsłuchania
                    Under the Bridge po raz dwutysięczny pięćdziesiąty siódmy? Dostałem więcej niż
                    oczekiwałem, a że nie było kilku starych kawałków? Jeśli mieliby połączyć granie
                    nowych kawałków i koncert życzeń, którego wielu z Was oczekiwało koncert
                    musiałby trwać nie dwie a pięć godzin. Dla mnie bomba, ale wiem, że to
                    nierealne. Dlatego nie zamierzam dołączyć do chóru polskich malkontentów. Na Red
                    Hotów pojadę zawsze jak będę miał taką możliwość, chociaż pamiętam jak po
                    obejrzeniu w Pradze Stonesów pojechałem na koncert Acid Drinkers w Hadesie i
                    podobało mi się bardziej, bo był prawdziwy kontakt z publicznośćią. Na dużych
                    koncertach jest to tylko namiastka, aczkolwiek wolę taki kontakt jaki proponują
                    papryki - jakieś żarty ze sceny itp. a nie powtarzanie w kółko - jesteście
                    cudowni. To mi zalatuje mandarynkami ;/
                    • Gość: ra-v Re: Zawiódł byś się tylko... IP: 194.29.175.* 04.07.07, 13:41
                      Zbuk dobrze gada
                    • Gość: bee Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 13:49
                      Zgadzam się z Toba w 100%!!!!!!!!!!!!!
                      że są genialnymi muzykiami, pokazali to wczoraj. Oczywiście pozostał niedosyt,
                      za mało. Alę wolę to niz przesyt. Jeżeli ktos słucha! Red Hot to docenia to
                      jakimi są muzykami, a nie liczy na przeboje.
                      Co mieli mówic o Polakach i Polsce, byli tu przez chwilę. Chcecie sztucznych i
                      nieprawdziwych formułek, to nie pasuje do Red Hot!
                      jedynie kiedis zachował się nieładnie, bo sie nie pożegnał. Została jakaś
                      zadra, ale i tak ich kocham (miłość wszystko wybaczy:)) a koncert był bardzo
                      dobry!
                    • Gość: Ania Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 15:43
                      Dzięki za ten wpis już myślałam że jestem ostatnia ktorej się podoało
                      • Gość: zbuk Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.pronet.lublin.pl 05.07.07, 01:42
                        obejrzycie transmisje w tvn i pogadamy, juz sa pierwsze zgrywki na utubie ;)
                • Gość: adamusb Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.07, 13:30
                  no nie dziwię się że koncert się podobał, jeżeli dla ciebie 'power.." jest nowym
                  kawałkiem :))))
                  i właśnie dla takich ludków był ten koncert, a nie dla fanów.
                  usłyszałeś 2/3 piseneczki w MTV/Vivie i już jesteś wielkim fanem :(
                  ale i tak lepsze to niż słuchanie mandaryny itp.
                  pozdr
                  • Gość: zbuk Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.pronet.lublin.pl 04.07.07, 13:35
                    naucz się czytać zanim zaczniesz obrażać. czytaj post wyżej.
                • Gość: ewa Re: Zawiódł byś się tylko... IP: *.chello.pl 04.07.07, 17:13
                  Gość portalu: zbuk napisał(a):

                  > Bzdura. Właśnie odespałem podróż i wciąż jestem pod wrażeniem energii płynącej
                  > ze sceny. Nawet ten nowsze kawałki, których nie jestem wielkim fanem brzmią na
                  > żywo jak choćby "Power of Equality". Byłem tam i jestem szczęśliwy, gdybym nie
                  > pojechał nigdy bym sobie nie darował.


                  "Power of Equality" to nowszy kawalek? pierwsze slysze! hmm to raczej 91 rok.
                  • zbukov Re: Zawiódł byś się tylko... 04.07.07, 17:38
                    Zacytuję siebie - "Nawet ten nowsze kawałki, których nie jestem wielkim fanem
                    brzmią na żywo jak choćby "Power of Equality". Nie piszę tu, że "Power..." to
                    nowy kawałek, tylko, że nowe brzmią na żywo tak dobrze jak stare, np. "Power..."
                    Co począć na fakt, że większość polaczków w celu udowodnienia, że znają się na
                    czymś lepiej niż inni powoduje, że z dwóch możliwych interpretacji wybiorą tą,
                    która da im taką możliwość.
            • Gość: menka Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 22:42
              a ja choć mieszkam na 1000leciu to dla Red Hot-ów przejechalam sie 300 km po
              bilecik, bo wszystkie byly juz wyprzedane i czuje sie ich prawdziwa fanka :P ,
              a co do koncertu to oczywiscie dreszyk emocji był od poczatku do końca - tylko
              szkoda ze tak szybciutko minął.....:(
        • eksstra Red Hot Chili Peppers czyli syf 04.07.07, 15:22

          Wydawalo sie, ze Panowie graja, bo im kazali. Co chwile jakies przerwy itp.
          Jakby nie wiedzieli, co dalej zagrac i czy w ogole grac. Poczatek i koniec byly
          beznadziejne. Zero tempa. Zero pomyslu na rozgrzanie publicznosci. A ludzie dla
          nich przez cala Polske jechali (sam spedzilem 10 godzin podrozy, goscie z
          takiego np. Szczecina pewnie ze dwa razy tyle), a te pajace zeszly ze sceny po
          1,25 godz. Z wymuszonym bisem bylo tego niecale dwie godziny! Wstyd. Nie kupie
          ich plyt przez najblizze trzy lata (nie wiem, dlaczego akurat przez trzy, tak
          mi sie napisalo). Oni mnie olali, ja ich tez moge.
          • rb78 Re: Red Hot Chili Peppers czyli syf 04.07.07, 22:16
            "Nie kupie ich plyt przez najblizze trzy lata"
            Też nie kupię - ściągnę z netu :) Jak wszystko, czego słucham...
          • Gość: butterfly Re: Red Hot Chili Peppers czyli syf IP: *.aster.pl 04.07.07, 22:33
            Tak, oczywiście i jeszcze na złość nic nie zjem do końca tygodnia. A kto Ci
            każe kupować? Nie podobało się, przeżuć się na coś lżejszego, będzie łatwiej.
    • nessie-jp Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers 03.07.07, 20:56
      Dzika, korzenna energia! :D No, po prostu zapachniało pierniczkami.
      • Gość: Sentimental Gent Kick a hole in da sky.. Hirek, hirek, hirek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 02:01
        "- To był bardzo wyrafinowany koncert. Prawdziwy kalifornijski funk-groove - ripostował Hirek Wrona. Znany dziennikarz był na koncercie Redhotów już po raz ósmy, więc mógł pozwolić sobie na takie uwagi."
        Nie. Dziennikarz muzyczny nie mógł sobie na to pozwolić! Jeżeli był jakiś funk w Red Hot Chilli Peppers, to skończył się na Blood Sugar Sex Magic. Miała go w sobie odrobinę płyta One Hot Minute z Davem Navaro i trudno oczywiście wymagac od Johna F, pod względem ostrego kumulowania napięcia wciąż reweleacyjnego, aby cieszył sie Aeroplane, Walkabout ani Coffe Shopem. Wyrafinowane było może budowanie gitarowego "tension". Nieprowadziło jednak do p...........a, a kończyło się jakąś pierdziawą fermatką. O wyborze szlagierów z najsłabszych płyt i kumulacji koncertu w postaci ziewnego Californication nadającego się na remizę w Backowicach, gdyby trochę zmodyfikować tekst nie będę nawet pisał... o napisałem. Szkoda, że Power of Equality pogrzebało golasa w deszczu... tzn gąszczu przesadnych braw (pewnie zdechł pod mostem) i nie doprowadziło do wciąż nurtującego wątku: Dr Dolittle what's your secret? give it to me doctor, don't keep it (he must have given it away to someone else), ani psychicznie lub fizycznie nie odbiło z Kalifornii do Nowego Orleanu. Pewnie chłopcy pomysleli, że cała ich legenda jest w Polsce tylko by the way. Szkoda bo numery z przeciętnej nowej płyty wykonali bardzo dobrze.
        • Gość: Sentimental Gent What hits?!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 02:03
          przepraszam korekta, powinno być: czy Coffee Shopem
        • Gość: Sentimental Gent Re: Kick a hole in da sky.. Hirek, hirek, hirek.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 02:09
          A i jeszcze: Nie prowadziło.
          Spacja mi nie wskoczyła
    • Gość: rori Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.lanet.net.pl 03.07.07, 21:14
      Gość portalu: hajkg napisał(a):

      > jak zwykle ucierpieli tylko mieszkancy os 1000-lecia w katowicech czasem sie

      Na czym polega to straszne cierpienie?


      • Gość: swoboda_t Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 22:14
        Można powiedzieć, że przede wszystkim na trudnościach z zaparkowaniem w dniu
        imprezy. Niby prawda, bo zwłaszcza górny Tauzen i sąsiednia chorzowska Różanka
        całe są zawalone samochodami, ale np.: ja dziś bez problemu znalazłem miejsce
        pod blokiem, co w zwykły dzień jest wyczynem :D Także nie jest źle. Szkoda
        tylko, że wielu gości pozostawia po sobie porozjeżdżane trawniki, czasem
        śmieci. Możliwość posłuchania koncertu z balkonu to raczej zaleta niż wada :P A
        już na pewną jest nią kilkuminutowa podróż do domu na piechotę, a nie
        wielogodiznna samochodem czy pociągiem. Najbardziej skzoda mi zwierzaków w ZOO,
        ale one w sumie są już przyzwyczajone. Generalnie nie uważam się za
        poszkodowanego, wręcz przeciwnie - bardzo chwalę sobie położenie i bliskość
        licznych imprez. Powyższy głos był albo ironiczny, albo stworzony przez
        wyjątkowego malkontenta.

        P.S.: Tylu samochodów co dziś nie widziałem jeszcze nigdy, nawet na niedawnym
        meczu z Portugalią - widać się nie znam, bo jak dla mnie mnie RHCP smucą :P
        • Gość: itusiek5 Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 00:21
          Dla mnie ta bliskość to też raczej zaleta (mieszkalam kiedys na tysiacleciu,a
          obecnie na różance). ale rozumiem np osoby starsze, ktorych takie rzeczy nie
          interesują, a decybele robią swoje. tłumy też mogą być problemem, no ale bez
          przesady, takie imrpezy to nie norma, raz na kilkanaście tygodni albo i
          rzadziej coś się dzieje, więc chyba można to jakoś przeżyć;)
        • Gość: Sentimental Gent Smucą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 02:08
          Tak. Ostatnio nie smucili na One Hot Minute. Jesli będą się promować komercyjną sieczką to trudno, ich wybór. Jazzmanami w stylu Coltrane'a też nie są i jazdy Johna F to nie Love Supreme. Powinni sie troche zastanowić.
    • Gość: kami Biały i rapper? IP: 62.233.164.* 03.07.07, 21:20
      To wygląda śmiesznie....

      www.fototel.pl/
    • poix2 to ile ten koncert trawal jest 2120 a w gazecie... 03.07.07, 21:27
      pisza co nastepuje

      "We wtorek Redhoci połączyli najlepsze cechy każdego z tych dwóch koncertów. Był muzyczny luz i wspólne improwizacje, jak u Pear Jam, był perfekcyjnie zaplanowany show jak u Genesis."

      Jak to możliwe oceniać koncert po niecalych 30 min koncertu RHCP. RHCP zaczal grac o 2030 a artykuł pojawil sie przed 2100. A gdzie czas na napisanie tekstu?

      poix2
      • Gość: lol Re: to ile ten koncert trawal jest 2120 a w gazec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 21:39
        moze koncert nie jest na zywo?! ;p
      • Gość: Egghead Re: to ile ten koncert trawal jest 2120 a w gazec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 19:25
        To była chyba jakaś teza, która zresztą się nie spełniła. Luz i improwizacje -
        tak; show - ani trochę. A najgorsza to garażowa jakość dźwięku...
    • Gość: Piter Jest pięknie! IP: *.opera-mini.net 03.07.07, 21:30
      I tyle. I zajebiście!
    • Gość: mik pear jam?????? a co to? IP: 217.153.246.* 03.07.07, 21:33
      jw
      • Gość: danny Re: pear jam?????? a co to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 21:37
        dżem gruszkowy :)
      • Gość: krzyzak Re: pear jam?????? a co to? IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.07.07, 22:33
        primo: nie pear tylko pearl
        secundo: legendarna grupa grunge/rock z Seattle, ignorancie...
        • gwiezdna.matylda co ty gadasz, przeciez chodzi o dżem gruszkowy 03.07.07, 22:56

        • Gość: ogon Re: pear jam?????? a co to? IP: *.as.kn.pl 03.07.07, 22:59
          co za gosc... literówka w tekście była a ten musiał sie popisać wiedzą.
          • Gość: otaz Re: pear jam?????? a co to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 03:24
            On pokazał poczucie humoru, a Ty conajwyżej straszną ignorancję.
            • Gość: ogon Re: pear jam?????? a co to? IP: *.as.kn.pl 04.07.07, 07:16
              hahaha ty do mnie o tej ignorancji???
    • Gość: ~ [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 21:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: GOSC!!! Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 21:39
      TO SWIETNIE ZE NA SLASKU COS SIE DZIEJE,JEDNYM PASUJE KOLEJNYM NIE!!!!I JAK TU
      KOMU DOGODZIC?
      • Gość: boni Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.hsi.kabelbw.de 03.07.07, 21:58
        czesc
        Bylem w piatek na koncercie RHCP w Monachium
        byla kicha,cienkie naglosnienie na trybunach.
        Gwiazdorzy odwalili koncert w niecale poltora
        godziny.Bylem zawiedzony bo oczekiwalem na zajebisty
        koncert,moze dlatego ze koncert byl dzien po dniu bez
        przerwy.Mam nadzieje ze w Chorzowie bedzie lepszy
        Czad!
        pozdrawiam wszystkich fanow.
        • Gość: pko Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: 89.25.166.* 03.07.07, 23:39
          niestety w chorzowie bylo podobnie odwalili panszczyzne i niech mi tu
          redaktorzyna nie tuta bo moge z reka na sercu powiedziec organizacja koncertu
          naprawde dobra natomiast gwiazdy zawiodly mimo ze czekalem na ten koncert cale
          zycie ...naglosnienie kiepskie scena zgroza swiatel wlasciwie brak a
          improwizacja utworo brala sie z ciagleg braku strojenia ... dziekuje ale byl to
          najslabszy koncert jak do tej pory w tym sezonie i tylko szkoda ze najbardziej
          wyczekiwany
          • Gość: Arek Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 01:42
            A ja myślałem że jestem poje... było tak na 45 %. Porażka jak dla mnie. W dupie
            mają polaków jankesi. Dupa nie koncert...
            • wujo601 Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers 04.07.07, 05:11
              nie, nie widziałem
            • Gość: Losiu Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.cable.ubr02.gill.blueyonder.co.uk 04.07.07, 11:05
              BOsze, co za idioci. Widze, ze Polacy ciagle nie wyrosli z poczucia
              wyjatkowosci. "JAnkesi maja nas w d---e" - a niby czemu mieliby nie miec?!!
              Sprzedali u nas najwiecej plyt?! A moze sciagalnosc MP3 z torrentow maja w tym
              kraju najwieksza? Co za zasciankowe myslenie. Cieszcie sie, ze przyjechali!
              Promuja nowa plyte, wiec nie wymagajcie tez od nich, zeby grali stare kawalki,
              ktore pewnie uszami im wychodza.
              • Gość: Daniel Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 16:56
                Losiu, jak opinia ze naglosnienie, scenografia i improwizacje byly kiepskie ma sie do tego co ty napisales? ze niby hitow za malo i peanow pochwalnych na czesc Polski nie bylo...
    • Gość: Piter Nieobecni nie mają głosu! IP: *.opera-mini.net 03.07.07, 21:55
      I tyle!
    • Gość: Warszawkawiak Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 22:17
      > jak zwykle ucierpieli tylko mieszkancy os 1000-lecia w katowicech czasem sie
      > juz ma tego dosc a moze to wscieklosc ze ja nie moge przejechac 400 km na
      > koncert!? jakos nie cieszy mnie pojscie na koncert ktory moge uslyszec nie
      > ruszajac sie z kanapy!!! kurcze jestem o to
      > wsciekla!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a ponoc mamy wszystko co
      > najgorsze na slasku tylko czemu wszystko jest albo w spodku albo na
      > slaskim!!!!!!!!

      Właśnie, ciągle na tym Śląsku najfajniejsze koncerty. Pearl Jam, Tool, a teraz
      RHCP. Już nie mam siły tam jeździć. Budujmy ten stadion w Warszawie wreszcie.
      • Gość: mati Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 22:43
        qrde... kiedy byl tool? chyba nie w tym roku, bym sobie nie wybaczyl... ;/
        • Gość: X Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 03.07.07, 23:02
          W sierpniu grają w Spodku
    • bromba_bez_glusia Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers 03.07.07, 22:37
      A czemu musialas mieszkanie kupic/wynajac akurat tam? Stadion nie pojawil sie
      wczoraj! Katowice duze sa, a ty oczywiscie musisz mieszkac na tym osiedlu i
      gledzic..

      Mnie tez trafia szlag jak ja i kilkadziesiat tysiecy ludzi jedziemy na
      wyczekiwany koncert, a zespol mimo opoznien, musi skonczyc punkt 23 , bo
      mieszkancy sie nie wyspia (tak bylo na Peral Jamie kilka tyg. temu)
      • Gość: heniu Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 03.07.07, 23:04
        pearl gral do 0:30 wiem bo zasnac nie moglem ;]
        • bromba_bez_glusia Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers 03.07.07, 23:22
          Tak heniu, tak...napisz ze gral cala noc, co se bedziesz zalowal...50tys ludzi
          wzielo i wyszlo, a oni dalej grali poltorej godziny, zeby henia wkurzyc
        • Gość: Losiu Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.cable.ubr02.gill.blueyonder.co.uk 04.07.07, 11:09
          Oj heniu, Pearl JAm skonczyl punkt 23:12, wiem, bo spojrzalam na zegarek z
          niedowierzaniem, ze tak KROTKO!!!! A ludzie koncert opuszczali w cichej
          frustracji po niespelnionych oczekiwaniach.
      • Gość: Goszcz w Vox Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 03.07.07, 23:07
        To co napisałeś nie jest prawdą - Pearl Jam skończył koncert wcześniej bo im się śpieszyło do Włoch, a lotnisko zamykają o północy: www.forum-wishlist.com/viewtopic.php?t=2008

        • bromba_bez_glusia Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers 03.07.07, 23:20
          A faktycznie:) To przepraszam:))
          • Gość: lilijka Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.smstv.pl 03.07.07, 23:32
            ludzie to są malkontenci jednak!
            zamiast się cieszyć, ze za darmochę mają szansę usłyszec wielkie, światowe
            gwiazdy, to marudzą.

            niech się cieszą, ze mayday jest w spodku! bo to by było nie do zniesienia!
        • Gość: erwin To chyba Balice hehe IP: 212.106.147.* 04.07.07, 10:31
          bo Pyrzowice mogą przyjmować i odprawiać samoloty całą dobę
          • Gość: X Re: To chyba Balice hehe IP: *.chello.pl 04.07.07, 10:59
            Poważnie? Nie wiem, nie znam się. Dokładnie co się stało to pewnie nie wie nikt - wiadomo tylko, że czarter musiał odlecieć przed północą. Tak czy inaczej zespół dał dupy, bo mogli się przespać w hotelu i polecieć dzień później, ale widać zdecydowanie bardziej wolą Italię. Dobrze, że przynajmniej koncert (chociaż krótki) był bardzo dobry...
    • Gość: michas Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 23:35
      Co tam RHCP. Przy amerykańskim Angelcorpse to słabiutka muza.
      • Gość: PP Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.mpss.osi.pl 03.07.07, 23:41
        Koncercik taki sobie... do Genesis się nie umywał, nie ten poziom... chcociaz
        wielki plus za setlistę i tyle improwizacji... szkoda tylko że Jam na końcu
        trwał tylko 10 minut skoro 2 dni wczesniej w Hamburgu zagrali 24 minuty...
        Mało kontaktu z publiką i tacy jacyś nieobecni....byli
        chociaż muza broniła się...
        No i nie było Otherside i Fortune Faded :(((
        Dobzre że zagrakli Don't Forget Me z kapitalnym zakończeniem...
        • Gość: gość Tuż po koncercie Red Hot Chili Peppers IP: *.altec.pl 04.07.07, 00:06
          Jestem zdegustowana; całkiem zlekceważyli publiczność.
          Wydaje mi się że na początku grali z półplaybacku
          na żywo dopiero jak się rozgrzali.
          Też byłam na Genesis i trzeba powiedzieć że na ich tle
          realizacja koncertu RHCP wypadła bledziutko.
          Współczuję tym co wybrali się z drugiego końca Polski,
          Litwy, Węgier itp.
          • Gość: Arek Re: Tuż po koncercie Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 01:46
            Popieram, też mi się wydaje że na początku ten pajac udawał że śpiewał, jak bym
            z 2-go konca polski jechał to bym skończył w domu wariatów.
        • Gość: X Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 00:22
          Ot, taki już jest ten cały RHCP - zobaczyłem setlisty, poczytałem recenzje z zeszłorocznych koncertów i już wiedziałem, że do Chorzowa nie warto jechać. W zeszłym tygodniu sprawdziłem jeszcze co się dzieje na tegorocznej trasie i w głowie pojawił mi się obraz 60 tysięcy rozczarowanych rodaków opuszczających Stadion Śląski po 90-minutowym koncercie wypełnionym "czułym graniem" z ostatnich paru krążków i przypadkowymi improwizacjami zagranymi przez zmanierowany, zajęty tylko sobą zespół. Niestety, wygląda na to, że się nie pomyliłem...
          Nie wiem jakim cudem ludziom udało się sprzedać ten syf jako coś wartościowego, wręcz kultowego... Zwłaszcza w wersji "na żywo".
          • Gość: Kamil Tuż Po WsPaNiAłYM Koncercie na Stadionie Śląskim IP: *.chello.pl 04.07.07, 01:12
            smutne co piszesz. Taka głupota powinna być karalna, szczególnie gdy jest
            podbudowana arogancją.

            koncert WSPANIAŁY! ŚWIETNY SET, SOUL TO SQUEEZE! Pięęękne improwizacje, żadnego
            gwiazdorzenia i głupiego gadania "Yak sie mash" łamaną polszczyzną.
            dobra muza zawsze się obroni.

            Pozdrawiam Ślązaków!
            • Gość: Arek Re: Tuż Po WsPaNiAłYM Koncercie na Stadionie Śląs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 01:50
              Pijany byłeś, koncert był do dupy !
              • Gość: jula ZENADA !! masakra i totalna porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 22:16
                niestety długo czekałam na koncert...prawdopodobnie jedyny w moim
                życiu...wydałam dużo kasy na bilety dla siebie i rodziny i za przeproszeniem
                gó.. z tego wyszło...koncert był taki nawet ale zero klasyki typu ,,Under the
                brigde" itp. zero kontaktu z publicznością...


                jest mi bardzo przykro z powodu szczegolnie zakonczenia ktorego nie
                zobaczylabym gdyby nie to ze flea machał i widziałam to w telebimie...

                masakra :/
            • Gość: nigger Re: Tuż Po DrAmAtYcZnYm Koncercie IP: 217.153.171.* 04.07.07, 05:47
              Niestety ale koncert był żałosny. Dla karmionych papką z radia nastolatków, dla
              których RHCP to Californication i Scar Tissue moze byla fajnie - ale
              obiektywnie ten koncert był chałturą, smęceniem, żenadą
              • dleifrag Re: Tuż Po DrAmAtYcZnYm Koncercie 05.07.07, 18:55
                Całe szczęście że mamy prawdziwych fanów takich jak TY...

                Ludzie, skończcie jęczeć, grają na co mają ochotę, a nie co wy chcecie. Nie
                muszą przypodobać się widowni, muzyka sama się broni. Nie wiem też co macie do
                nagłośnienia, dla mnie było ok. Ktoś tam pisał że bez sensu bo bas był
                przesterowany, dlaczego to źle?? Kiedis śpiewał tak jak na płytach, skąd to
                zdziwienie? Eh...
    • Gość: deanna Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 03.07.07, 23:47
      mnie ktos z ekipy remontowej w domu ukradł bilety na rhcp kupione juz 7.03 wyje
      z bólu i cholernie Wam uczestnikom koncertu zazdroszcze!!!!NAPRAWDE!!!!!
      wyczerpałam wszyskie możliwości odzsykania biletow i DUPA.Bawcie sie dobrze i
      choć troche w moim imieniu....................................
      • Gość: emde x) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 23:59
        ajj ;/ współczuję
      • Gość: Geddy Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.wroclaw.mm.pl 05.07.07, 00:30
        Taaak..jakbyście zobaczyli na zywo RUSH, tak jak ja w 2004 w Pradze, to już
        dziś byście rezerwowali czas i pieniadze na wyjazd do Mannheim w pazdzerniku.
        Niestety, bliżej Polski ich nie będzie. A grali wtedy pełne 3 godziny (trzy),
        rewelacyjna oprawa, czad, improwizacje ale bez przesady, potężne brzmiemie,
        przegląd kawałków od pierwszej płyty z 1974 do ostatniej z 2002. No i panowie z
        RUSH są od Red Hotków starsi o ładnych parę lat ale grają i bawia sie tym jakby
        to było 30 lat temu. Polecam, Mannheim i Oberhausen, szczegóły na www.rush.com
        • Gość: BOB Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.ipartners.pl 06.07.07, 09:56
          Rush ... Byłem widziałem - tym razem też sie wybieram ale do Sztokholmu -
          taniej (samolot za 200 PLN w obie storny !). Moim zdaniem nie ma co porównywać
          Rush pokazało wszystko co najlepsze a RHCP po prostu było w Polsce.
    • Gość: noise213 Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.cable.ubr01.haye.blueyonder.co.uk 04.07.07, 00:07
      ha ha ha :] Polaczki mają radochę z koncertu hyhyhyhyhy :]
      • Gość: mk Przyjechali do pracy. Popracowali i pojechali IP: *.domainunused.net 04.07.07, 00:13
        Koncert profesjonalny ale totalnie bez emocji Anthony ZERO kontaktu z
        publicznoscia. A juz skandalem koncowka koncertu: Dziwny jam session, a Anthony
        nawet sie nie pozegnal. Dla nich to TYLKO praca, Polsa, Niemcy, Egipt Gwatemala
        co to za roznica. SMUTNE
        • Gość: ja Re: Przyjechali do pracy. Popracowali i pojechali IP: *.wroclaw.mm.pl 05.07.07, 19:00
          > Koncert profesjonalny ale totalnie bez emocji Anthony ZERO kontaktu z
          > publicznoscia. A juz skandalem koncowka koncertu: Dziwny jam session, a Anthony
          > nawet sie nie pozegnal. Dla nich to TYLKO praca, Polsa, Niemcy, Egipt Gwatemala
          > co to za roznica. SMUTNE

          a co to niby za różnica dla nich? byli tu tylko parę godzin, czym się mieli
          podniecać? Ja tam poszedłem bawić się przy muzyce a nie zachwycać, bo jakaś
          gwiazda mówi mi po dwóch kawałkach "you are beautiful" (vide Linkin Park). Ktoś
          tu ma niską samoocenę i musi poczuć się połechtany.... taa, polacy są zaje..ści
          bo raczyli przyjść na koncert.
      • Gość: ww [...] IP: *.domainunused.net 04.07.07, 00:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: aleco Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 04:49
        Idź cieciu sciany malować, frajer co to nawet nie potrafi żyć we własnym
        kraju ...
    • Gość: RHCP Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.135.219.81.static.kielce.msk.pl 04.07.07, 00:10
      Jakby ktoś mógł zapodać setliste
    • Gość: Piter Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.opera-mini.net 04.07.07, 00:11
      Na koniec, po tej jeźdźie, powinni zagrać Under the bridge, a tak, NIEDOSYT. Ania, słyszysz? NIEDOSYT!
    • Gość: RedHottie Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.07, 00:18
      WRÓCIŁAM :D:D Było cudownie :D Kawałki (niestety, nie zapamiętałam wszystkiego
      jak leciało :P):
      BTW, Californication, Dani California, Pałer Of Ikłality (;P), Shes only 18,
      Throw Away Yout Television, dwa jamy chyba, długa końcowa imrowizacja która była
      cu-do-wna :) , Snow (Hey Oh), Readymade, Soul To Squeeze, Scar Tissue, Can't
      Stop , Don't Forget Me). Mrrau :D
      • Gość: nie ćpaj tyle!!! RedHottie, co brałaś przed koncertem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 00:46
        ...że Ci się to podobało. Też tam byłem (nie ćpałem wcześniej) i uważam, źe to
        "widowisko" po prostu uwłaczało fanom!!!
        • Gość: X Re: RedHottie, co brałaś przed koncertem... IP: *.chello.pl 04.07.07, 00:52
          RedHottie to pewnie Marzena Nowacka, albo ktoś tego pokroju: "nie ważne, co zagrają, kocham ich za to, jak wyglądają i jacy są."
          • Gość: RedHottie Re: RedHottie, co brałaś przed koncertem... IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.07, 13:10
            Nie, Red Hottie to ktoś kto już słyszał kawałki ze starych płyt na innych
            koncertach i teraz czekał na coś z SA i BTW. Proste. Skoro ja coś brałam że mi
            sie podobało, to Ty musiałeś mieć frustrujący dzień ze Ci się nie podobało : )
            (ze co? że to niby schodzenie na poziom uwag osobistych? że to niby nie ma nic
            wspólnego z merytoryczną dyskusją? ojoj.. ).
    • melwins nawet sie chamy nie pozegnaly !!!!!!!!!!!!!!!!! 04.07.07, 00:21
      nie wspomne o tym ze nie zagrali "otherside " lipa lipa lipa koncert
      • Gość: tomakord Re: nawet sie chamy nie pozegnaly !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 15:49
        Może dlatego, że ostatni kalifornijski karczek smażył się na grilu:))))
        • Gość: jula Re: nawet sie chamy nie pozegnaly !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 22:36
          dokładnie...tego nawet nie dało sie zobaczyć...

          DNO !!
    • Gość: Sałat. Koncert RHCP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 00:25
      Nuda!!!!!!!!!!!!
    • Gość: zuckas Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 00:27
      NIe jestem wielkim fanem RHCP dlatego nie bede ocenial trafnosci doboru
      utworów. Brakowało mi jednak chocby 'Zephyr song' czy 'Under the bridge'. No
      ale nic to. Zgadzam sie z opiniami o koncercie - dla mnie także to było
      rozczarowanie. Długość koncertu - tylko 1,5 godziny. Fatalne nagłosnienie
      (wokaliste ledwo bylo slychac nawet wtedym kiedy mowil cos pomiedzy utworami),
      beznadziejna scena, swiatła itd. Ja wiem, że RHCP nie zalezy na efekciarstwie,
      ale kiedy przyjezdza sie zagrac koncert dla 60 tysiecy osob to wypadaloby go
      (koncert) i się do niego nieco przygotować. Na koncercie Genesis miło było
      słyszeć, jak Colins rozmawial z publicznoscia i chcialo Mu sie nauczyc kilku
      zwrotów po polsku. Wszystko byłoby ok gdybym mógł napisac, że na koncercie RHCP
      przede wszystkim obroniła sie muzyka. Ale niestety takie odczucie nie
      towarzyszy mi po wyjściu ze Stadionu Slaskiego. ROZCZAROWANIE !!! Chłopaki
      przyjechali, coś tam zagrali nie zważając na publiczność i pojechali kasując
      pewnie jakąś całkiem niezłą sumkę. Drodzy Fani RHCP, proszę miejcie odrobinę
      odwagi przyznać, że Wasi ulubieńcy po prostu sie nie postarali...
    • Gość: grimoald Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: 212.122.214.* 04.07.07, 00:28
      Dziennikarzu drogi!Marcinie Babko! Ja rozumiem, że co bardziej kumaci, znający język i warsztat dziennikarski wynieśli sie z Wyborczej. Ale nie rozumiem jak można pisac recenzję koncertu nie znając tytułów piosenek! Co to jest za utwór "Flow away your tv"? I "Can't stop" nie było na Stadium Arcadium tylko na "By the way". "Soul to squeeze" nie jest mało znanym utworem, kilkanaście lat temu był to hicior ale to raczej nie były klimaty pana redaktora. Generalnie ŻENADA.Łapią tych ludzi za 600 pln do Gazety i tak to wygląda :(
      • Gość: fan Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.dyn.columbia.edu 04.07.07, 00:37
        hehe tez chcialem sz.p. redaktorowi wytknac, ze can't stop nie jest ze stadium arcadium.

        co do zastrzezen, ze nie bylo starych hitow, to przeciez bylo wiadomo, ze to trasa promocyjna stadium arcadium. nie rozumiem wiec argumentu, ze pierwszy raz w polsce, to powinni grac z "blood sugar sex magic czy californication (fakt, fajnie gdyby zagrali, ale wiadomo - biznes to biznes i graja przede wszystkim ostatnia szmirowata plyte).

        rok temu bylem na ich koncercie w berlinie (tez promujacym nowa plyte) i moim zdaniem najlepszy byl wlasnie jam session, ktory sobie urzadzili na koniec
        • fatalne.jajo Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers 04.07.07, 00:57
          > co do zastrzezen, ze nie bylo starych hitow, to przeciez bylo wiadomo, ze to
          > trasa promocyjna stadium arcadium. nie rozumiem wiec argumentu, ze pierwszy
          > raz w polsce, to powinni grac z "blood sugar sex magic czy californication
          > (fakt, fajnie gdyby zagrali, ale wiadomo - biznes to biznes i graja przede
          > wszystkim ostatnia szmirowata plyte).

          No to nie mam czego żałować, że nie pojechałem :) Według mnie powinni zagrać
          więcej starszych kawałków, niektórzy fani (w tym ja do pewnego czasu) czekali na
          ten koncert kilka a nawet kilkanaście lat.
          Znam twórczość RHCP od 15 lat ale ich ostatnie płyty (tzn. BTW i Stadium
          Arcadium) nie robią na mnie wrażenia - taki melodyjny pop-rock, mdły i
          przewidywalny, w sam raz do radia. Jakby przyjechali parę lat wcześniej to
          pewnie jako jeden z pierwszych kupiłbym bilet.
      • Gość: KKS Ale napisal jak byli ubrani :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 01:33
        Co za koles... Wyborcza żondzi :D
    • Gość: thrill Tuż po koncercie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 00:28
      po pierwsze: nie jestem i nigdy nie bylem fanem RHCP, doceniam jednak ta kapele
      a do niektorych kawalkow mam wielki sentyment (otherside lecial na kazdej
      18nstce swego czasu ;)
      po drugie: slucham sporo muzyki roznej, bylem na roznych koncertach w kraju i za
      granica
      po trzecie: koncert RHCP byl niesamowity !!!!!!!!!!! kto nie byl niech zaluje :P
      • Gość: fan byłem i... żałuję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 01:15
        już ich nie lubię! Nie potrafią grać koncertów. Wyglądają jak by ich do tego
        zmuszano!!!
    • Gość: zawiedziony Oddajcie za bilety! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 00:33
      Kicha, Kicha, Kicha!!!
      Nagrania studyjne (z zapożyczonymi muzykami sesyjnymi) to nie to samo, co dobry,
      porywający koncert. Na to RHCP po prostu nie stać! Wyszła z nich totalna wiocha,
      lekceważąca na dodatek swoich fanów. Totalny brak spontaniczności, a tylko
      nadymane - niczym nie usprawiedliwione - gwiazdorstwo! I totalny brak klasy!
      słowem - popłuczyny po rock'n'rollu!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka