Dodaj do ulubionych

praca w Wydawnictwie Beata Piętka

    • maijkell Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka 02.08.08, 12:40
      Gość portalu: zaciekawiona napisał(a):

      > czy ktoś pracuje w Wydawnictwie Beaty Piętki w Katowicach i może
      mi
      > powiedzieć jak się pracuje i czy firma jest ok?


      Ja tam pracowałem przez lipiec. Miła atmosfera, fajni znajomi i
      szef pan Darek. Jednak wciskanie frajerom map które w księgarni są
      za 60 pln a my chcemy za nie 125 pln jest nie fair. Poza tym praca
      właśnie polega na wyciskaniu od ludzi pieniędzy pod pozorem pomocy
      dzieciom. Dla mnie to było żenujące. Dlatego min. nie zamierzam już
      tam pracować. Działanie tej firmy to przykład wilczego
      kapitalizmu :). Mam tylko nadzieje że przeleją mi na konto
      wynagrodzenie.
    • artemidakace1989 Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka 18.09.08, 20:30
      Witam! Obecnie pracuje w wydawnictwie Beaty Piętki. Zainteresowała mnie ta
      oferta pracy,ponieważ dostałam ulotkę,że poszukują kandydatów do pracy na
      stanowisku "pracownik biurowy",wybrałam się tam z mamą i od razu miałam rozmowę
      z kierownikiem,który zaproponował mi pracę na jedynym obecnie wolnym
      stanowisku-telemarkieterki. Zgodziłam się,gdyż ( jak wtedy sądziłam) jest to
      ciekawa praca-praca biurowa,kierownik wydawał się miły a do zajęcia jakie miałam
      wykonywać podeszłam z dużym entuzjazmem:-) Jednak brutalna prawda na temat tej
      (przepraszam,za te określenie,jednak tego inaczej tego ująć słowami nie
      potrafie) "gó...anej" roboty spadła na mnie bardzo szybko-mam
      wmówić,ludziom,którzy kiedykolwiek coś zakupili w tej firmie kłamstwo,że
      potrzebuje wielką encyklopedie Polski lub Europy,po naprawdę wysokie
      cenie...takie wydanie kosztuje 245zł(aż się dziwie,że codziennie idzie po
      średnio po 40 lub 50 sztuk produktów z centrali wydawnictwa Piętki. Mam
      nadzieje,że osoby,które kiedyś współpracowały z tą kłamliwą firmą,przeczytają
      moją i więcej już nic tam nie zakupią!! Dla tych co zachwalają i krytykują tą
      firmę mam informacje,które upewnią internautów w swojej opinii lub zmienią
      zdanie...wasza sprawa:-) Sprawą kontrowersyjną jest kwestia płać- w tej
      kwestii,w obecnej chwili trudno cokolwiek zarzucić-umowę dostałam w pierwszym
      dniu,która zawierała informacje,że będę zarabiała 6zł na czysto po odtrąceniu
      wszelkich kosztów. Wypłata też wpływa regularnie na konto-przed 10 każdego
      miesiąca z pewnością pieniądze zostaną wysłane na konto pracownika.Teraz napiszę
      informacje,które powinny pozostać poufne i nie wychodzić poza stanowisko pracy.
      Najpierw pracuje się na umowę-zlecenie,jak już wcześniej napisałam stawka 6zł
      netto. Minimalna wypłata to najniższa stawka krajowa 850zł netto+dodatek od
      każdej sprzedanej sztuki:
      -ENCYKLOPEDIE DROGOWE NIEMIEC,AUSTRII I SZWAJCARII-CENA 249ZŁ-OSOBA KTÓRA
      SPRZEDA JEDEN TAKI ZESTAW DOSTAJE 35ZŁ!(NIBY GRATIS MOŻNA DOSTAĆ ATLAS
      SAMOCHODOWY POLSKI(WYDANIE 2008) A DRUGI ATLAS TATRY PODHALE LUB ATLAS WYBRANEGO
      WOJEWÓDZTWA-KLIENT NIBY DOSTAJE 3 ENCYKLOPEDIE W CENIE JEDNEJ A GRATISY
      PROPONUJE SIĘ,JAK KLIENT NIE JEST ZAINTERESOWANY-W ZALEŻNOŚCI JEDEN LUB
      DWA)-CAŁY ZESTAW JEST PROPONOWANY KONTRAHENTOM ZE STARYCH I NIEAKTUALNYCH LIST I
      NIE MOŻNA ZAPOMNIEĆ,ŻE "JEST TO EDYCJA LIMITOWANA,DOSTĘPNA TYLKO DLA STAŁYCH
      KLIENTÓW W PROMOCYJNEJ CENIE W PODZIĘKOWANIU ZA WSPÓŁPRACĘ"-ŚMIECH NA SALI PUSTE
      KRZESŁA.ENCYKLOPEDIE TE WCALE NIE SĄ PRZYDATNE,PONIEWAŻ W DOBIE GPS I INTERNETU
      MOŻNA INFORMACJE ZAWARTE W TYCH ENCYKLOPEDIACH BEZ NAJMNIEJSZEGO PROBLEMU I TO
      PO WPISANIU SZUKANEGO MIEJSCA LUB KODU MIEJSCOWOŚCI W GOOGLE!PRZEREKLAMOWANY
      TOWAR,W JEDNEJ Z TYCH ENCYKLOPEDII CAŁY BOK ODLECIAŁ
      -ENCYKLOPEDIA DROGOWE POLSKI I EUROPY-245ZŁ ZA SZTUKĘ-PROWIZJA 35ZŁ,KOLOSY
      FORMAT WIĘKSZY NIŻ A4 NA MOJE OKO WAŻY OKOŁO 3KG,BAJEREM JEST INSTRUKTAŻ
      PIERWSZEJ POMOCY NA KOŃCU ORAZ DAREMNE BAJECZKI DLA DZIECI-JAKO GRATIS OTRZYMA
      SIĘ ATLAS KRAKÓW I OKOLICE W DOKŁADNEJ SKALI-MIAŁAM TAKI JEDEN W RĘCE,FAJNIE
      OPRACOWANY ALE CZY NIE BĘDZIE LEŻAŁ NA PUŁCE I OBRASTAŁ KURZEM!
      -KOLEJNĄ OFERTA,KTÓRA MNIE ZWALIŁA Z NÓG(W NEGATYWNYM ZNACZENIU TEGO SŁOWA) JEST
      ZESTAW 52 BAJEK ZA "JEDYNE"(IRONIECZNIE) 238ZŁ LUB 245ZŁ-PROWIZJA 30ZŁ-PAPIER
      KREDOWY,ALE NICZYM SIĘ NIE RÓŻNI OD ZWYKŁEGO TYLE,ŻE POŁYSKUJE!MIĘKKA OKŁADKA I
      WIELCE REKLAMOWANIE ZAGADKI I KOLOROWANKI-DLA ŚCISŁOŚCI JEDNA KOLOROWANKA I
      JEDEN LABIRYNT.ZA JEDNĄ KSIĄŻKĘ KLIENT PŁACI PRAWIE 5ZŁ-MOŻNA KUPIĆ LEPSZĄ W TEJ
      CENIE I NIE MA SIĘ,PRZYNAJMNIEJ RAZ NA TYDZIEŃ TELEFONU Z WYDAWNICTWA PIĘTKA.DLA
      DZIECI JAKO BAJER ZESTAW 4 MAP ŚCIENNYCH (POLSKA,EUROPA,ŚWIAT I UKŁAD SŁONECZNY
      W OBRAZKACH) ZA "TYLKO" HE HE 238ZŁ-DOBRA SĄ LAMINOWANIE,ALE CZY W
      SUPERMARKIECIE NIE ZNAJDZIECIE TAKICH DO 40ZŁ! NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ,ŻE KIEDYŚ
      JEDNA KOSZTOWAŁA 180ZŁ!W PIĘTCE ZAWYŻAJĄ CENY!
      Godziny pracy-różnie 7 lub 8h dziennie,dwie przerwy 20 minutowe-nie wykracza to
      i nie łamie praw pracownika. Każdą nową osobę szkoli się,jak ma dojść do
      prezesa,wyminąć nawet trudną sekretarkę,manipulować klientem tam,by zaczął
      słuchać...Są dwa stopnie wtajemniczenia-każdy dostaje taki skrypt po to by się
      zapoznać i tak zmanipulować klienta by ten bez namysłu podał NIP i tyle-adres
      jest na bazach danych. Takie rzeczy tam wypisują,że człowiek,który pada ofiarą
      telefonu z Piętki,zaczyna wierzyć,że zrobił najlepszy interes życia,że osoba z
      którą rozmawiał jest szczera i naprawdę go wysłuchała! Nigdy nie pozwólcie się
      rozgadać telefonistce-im dłużej prowadzisz dialog tym bardziej jesteś bliżej
      kupna jakieś zbędnej rzeczy!


      • artemidakace1989 Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka 18.09.08, 21:14
        Nowi pracownicy,pierwszego dnia dostają kartkę i długopis,mają siedzieć cały
        dzień-słuchać i notować. Następnie przechodzą czterodniowe szkolenie a drugiego
        dnia bazę danych!Nazywa się,ją "ciepłą" bazą,ponieważ zawiera dokładne dane
        każdego klienta-nawet tego z siedmiu lat!.Jest to kartka A4 na której znajduje
        się 20 numerów!Na cały dzień-potem delikwent otrzymuje wycinek z książki
        telefonicznej! W jakie dziwne miejsca się dzwoni...nawet na cmentarz komunalny!
        Dopiero po 5 dniach nowi pracownik otrzymuje "ciepłą" baze zamiast wycinków z
        książki telefonicznej. W wydawnictwie piętka,panuje nierówna rywalizacja-starzy
        pracownicy otrzymują dane,które pochodzą max.2007 roku i są na tej liście
        umieszczeni klienci,którzy już są stałymi kontrahentami! Znajdują się tam
        prezesi,lekarze i prawnicy-z takiej listy można wyciągnąć co najmniej 6
        dziennie! Ci co pracują dłużej mają już pokażną listę starych klientów
        zanotowanych w swoim kalendarzu i z dużą łatwością robią minimum 4 klientów
        dziennie.Młody pracownik musi dopiero zbudować taką bazę i przez jakiś czas
        będzie daleko za starą kadrą!Każdego ranka jest odprawa i każdy podaje ilość
        sprzedanych zastawów-tym co mają zero jest po prostu głupio,bo naprodukują się
        poprzedniego dnia a i tak nie zostaną docenieni. Pochwała ustna od kierownika
        nic tu nie pomoże...Następnie każdy dostaje baze z numerami i zaczyna się
        telefonowanie to ludzi,którzy mają różne podejście do wydawnictwa-jedni
        posłuchają,drudzy rzucą słuchawka a inni zarządąją po raz n-ty wykreślenie z
        listy,bo mają już DOŚĆ nachalnych telefonów. Podstawową zasadą jest to,"że masz
        traktować klienta tak,jakby był Twoim ostatnim"-trudno tą zasadę wcielić w
        życie,gdy wszyscy wokół sprzedają a Tobie do 15 nic nie pójdzie! I to nic,że
        przez cały dzień,żdzierałaś gardło! Z pewnością to nie dodaje pewności
        siebie...Jeżeli już proponują umowę na stałe,obowiązkowo trzeba zrobić okresloną
        liczbę zamówień a powyżej tej granicy (15 sztuk) dopiero dolicza się prowizje od
        sprzedaży (od 16 sztuki)-CHORE!JESZCZE PARĘ LAT TEMU,W OGÓLE NIE PŁACILI ZA
        GODZINĘ TYLKO PROWIZJĘ OD SPRZEDAŻY! POWIEM WPROST WYDAWNICTWO PIĘTKA MANIPULUJE
        SWOIMI KONTRAHENTAMI,NAJGORZEJ MAJĄ STARSI LUDZIĘ, BO ICH ŁATWO PRZEKONAĆ A
        NIGDY NIE WIADOMO,CZY TĄ KASĘ CO WYDALI NA ZBĘDNĄ RZECZ NIE MOGLI BY SPOŻYTKOWAĆ
        NA COŚ CO NAPRAWDĘ IM SIĘ PRZYDA. MĘŻCZYZNI TEŻ SĄ ŁATWYM CELEM-TROCHĘ FLIRTU
        PRZEZ TELEFON I JUŻ TELEMARKETERKA MA GO W SWOICH SIDŁACH!KOBIETY SĄ KONKRETNE I
        NIE TAK ŁATWO IM WMÓWIĆ,ŻE NAPRAWDĘ POTRZEBUJE "PROMOCYJNY ZESTAW TRZECH
        ENCYKLOPEDII NIEMIECKO- JĘZYCZNYCH".POWIEM TAK,JAK KTOŚ MA GADANE DOBIJE NAWET
        DO 3000ZŁ,JAK NIE ZOSTAJE ZWOLNIONY,PONIEWAŻ NIE JEST "DOJNĄ KROWA" DLA GŁÓWNEGO
        KIEROWNIKA.I TAK PRZEZ BIURO PRZECHODZI MASA LUDZI-MAŁO KTO ZOSTAJE! MOŻNA PRZY
        TAKIEJ PRACY STRACIĆ CIERPLIWOŚĆ I PONOSZĄ NERWY JAK N-TY KONTRAHENT PO
        PREZENTACJI "NIE JEST ZAINTERESOWANY" SPECJALNĄ OFERTĄ.
        *********************************************************************
        SZCZERZE ODRADZAM PRACE W WYDAWNICTWIE PIĘTKA W KATOWICACH!!!!!
        *********************************************************************
        • Gość: beata Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.sileman.net.pl 01.10.08, 20:02
          Powiem wam tak: ja byłam tam na rozmowie w zeszłym tygodniu i szef wydał mi się
          sympatyczny ale dosyć "plątał się w zeznaniach" bo raz mówił że praca wyłącznie
          na umowę zlecenie, później, że tylko miesiąc a później normalnie na umowę o
          pracę,że szkolenie płatne a za chwile bezpłatne.. to już wydało mi się
          podejrzane. A w ogóle wmawiał mi że to nie żaden telemarketing ani akwizycja
          tylko sponsoring szkolny żeby pomóc biedniejszym szkołom.. Kiedy natomiast
          wyszłam z placówki spotkałam dziewczynę, która mnie uświadomiła na czym ta praca
          polega i, że pracuje już kilka miesięcy na umowę zlecenie, płacone ma na raty i
          już nie daje rady bo nie potrafi ludziom wciskać jakiś strasznie drogich
          produktów, które zupełnie nie są tego warte.. Ja dziękuje za taką firmę :/
          • Gość: Adam Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 10:53
            Ale Inkatel jest wporządku, płacą ci kiedy trzeba tylko musisz być
            pilny. To na pewno nie praca dla leni.
        • Gość: :) Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 12:25
          img211.imageshack.us/img211/9482/111e.gif
      • Gość: kłamca Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.chello.pl 18.10.08, 20:39
        też pracuję tam i mówisz szczerą prawdę.Jest mi głupio że muszę tak
        kłamać tych ludzi ale to jest taka praca.SAMA OBŁUDA POCZĄWSZY OD
        REKRUTACJI.JEDEN WIELKI FAŁSZ
        • Gość: milusia Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 16.01.09, 18:23
          szczerze, teraz już też tam pracuję bo pracować muszę
          rodzina, w drodze dom jedna wypłata
          o pracę fatalnie.
          Prawdą jest to że jeżeli ktoś chce pracować a nie zbijać bąki i narzekać, to
          pracować tam będzie. I nieźle zarobi.
          Jeśli musi i chce.
          Prawdą jest również to że to naciąganie klientów i mielenie językiem do telefonu
          przez 8 godzin.
          To praca do której ludzie są stworzeni lub odpadają.
          Nie będę się w sąd bawiła ale niech ktoś spróbuje
          a potem osądy wydaje.
        • Gość: Isia B. Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 10:55
          Ja też tam pracowałam ale znalazłam Inkatel i teraz jest już spoko.
          • Gość: Mońka Re: Polecam też Inkate!!!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:26
    • Gość: xxx Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 212.160.234.* 06.10.08, 23:29
      pracyje w tychach praca znosna fajny szef(ludzki) 6zl na godzine umowa zlecenie
      spoczko praca ale trzeba umiec sie wygadac i trzeba namawiac ludzi zeby kupowali
      to cholerstwo czasem mam dosc nie moge patrzec na telefon a praca jak kazda inna
      siedzisz przy biurku i dzwonisz i tylke
      • Gość: ja Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.171.148.129.static.crowley.pl 22.10.08, 11:19
        włąsnie dzisiaj widziałam ogłoszenie ze poszukują do call center, zarobki 2000
        zł, juz byłam umowiona na rozmowe ale po przeczytaniu tych wiadomosci zwątpiłąm
        • Gość: lala89 Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 89.174.128.* 03.11.08, 12:53
          i dobrze zrobilas gdybym wiedziala wczesniej o tym forum i gdybym to
          przeczytala byc moze nie pojechalabym na rozmowe i nie pracowalabym
          tam
        • Gość: Anka I. Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 10:56
          No właśnie lepiej idź do Inkatel.
    • Gość: byly pracownik Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 212.183.136.* 23.10.08, 16:12
      Harowalem tam 6 dni w tygodniu przez trzy miesiace.Codziennie
      zostawalem na nadgodziny omamiony mozliwoscia wyzszej wyplaty.Jakiz
      bylem glupi...Po trzech miesiacach uslyszalem ze sie do tej pracy
      nie nadaje a nadgodziny nie zostana mi wyplacone(400zl).Co sie
      tyczy "pana" Pietki-wiekszego chama i prostaka nie spotkalem dotad
      na swojej drodze.Wszystkie negatywy na jego temat na tym forum to
      prawda.A teraz cos dla organow scigania: widzialem jak pietka
      kopiowal zagraniczne mapy i sprzedawal je jako swoje opracowania. Po
      drugie ten kmiot pobiera nielegalnie wode z hydrantu ppoz do
      podlewania trawnika na ulicy Owocowej w Katowicach gdzie mialem
      nieszczescie pracowac.Za krzywde ludzi i za moje niewyplacone
      nadgodziny warto by mu przyp...lic grzywne zeby sie zesral gbur
      jeden.
      • Gość: pracownik Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.08, 17:04
        Masz rację! Niestety to wszystko jest prawdą!
        • Gość: lala89 Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 89.174.128.* 03.11.08, 12:42
          no prosze jeden prcownik przyznaje racje co do krytyki wydawnictwa
          widzicie zaslepienie wy sie boicie tylko przyznac to wy wszyscy
          jestescie nieudacznikami bo nie macie swojego zdania i nie
          potraficie nawet na forum napisac prawde obludnicy!!!!!!!!!!!!!
          • artemidakace1989 Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka 08.11.08, 13:24
            Ty lala89,bzdury piszesz nigdy nie uważałam się nieudacznika a ze szczerością
            nigdy też nie miałam problemu! To wszystko co ludzie tu piszą to PRAWDA! Nie
            jeden "mądry" przyszedł do tego wydawnictwa i dawał z siebie wszystko-ale jak
            sprzedać coś,na co ludzie mają alergie! Zawsze miałam swoje zdanie,ale w tej
            pracy masz siedzieć "siuchutko jak mysz pod miotłą" i mówić takie bzdury przez
            telefon,że masakra! Szef tego punku na samym początku pracy sprawia wrażenie
            osoby miłej i uśmiechniętej,jednak jak sprzedaż nie idzie chodzi po biurze i
            wszystkiego się czepią!Staje się złośliwy i upierdliwy! Nie mam nic do tego,że
            podsłuchuje się rozmowy,ponieważ to jest normalne w tym zawodzie. W ten sposób
            kierownik może dawać radę nowemu pracownikowi co robi żle a co dobrze. Powiem
            jedno,te dwa tygodnie,które przepracowałam w Piętce to najgorszy czas w moim
            życiu. Nie jestem słaba,leniwa oraz odpowiedzialnie podchodzę do pracy! Jednak
            jak na sam widok ulicy Owocowej chce Ci się wrócić do domu i cały czas się
            zastanawiasz czy mam przyjść jutro do pracy czy szukać innej,to coś jest nie
            tak. Nie zraziłam się do się tego zawodu,jednak teraz pracuje w innej profesji i
            mogę powiedzieć,jedno jestem naprawdę zadowolona z takiej pracy i myśląc o pracy
            ,nie mam odruchu wymiotnego! To prawda-można dobrze zarobić,jednak by zbijać
            kokosy to trzeba tam troszkę popracować-co najmniej parę miesięcy. Jednak
            zastanawia mnie jedno,jak można znieść tak napiętą atmosferę, pracę w ciągłym
            stresie i niepewności-czy dostanę umowę-zlecenie czy umowę o prace! Ta firma to
            jedna wielkie kłamstwo-kłamią w procesie rekrutacji, w sprawie umów i jeszcze
            masz sobie wmówić,że ten towar jest wart tak kolosalnych kwot. Nie dawno tak z
            czystej ciekawości zajrzałam na inne strony,które zajmują się kartografią i
            wiecie co odkryłam! Że mapę dla dzieci można kupić ( jak wcześniej słusznie się
            domyślałam) za 55zł i to od Piętki! Atlas nie za 120zł tylko za 60zł i to w
            porywach,o bajkach nie wspomnę,bo to po prostu żal.pl!. Encyklopedie drogową
            Europy i Polski w granicach 100-120zł a nie za 245zł! Nie potrafię wymienić
            jakiś zalet takiej pracy,bo ich zwyczajnie nie ma! Tylko kasa i ta prowizja od
            sprzedaży,powoduje,że nieliczny tam zostają! Naprawdę mało kto ma taką
            "gatkę",że sprzedaje dużo! Ilość komentarzy jak na jedną firmę jest
            imponująca-niestety na niekorzysć firmy!
            Pozdrawiam obecnych pracowników i życzę cierpliwości w takie robocie!
            • Gość: Bartek S. Re: Polecam wdszystkim Inkatel!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:35
              • Gość: inkatel Re: Polecam wdszystkim Inkatel!!!! IP: 62.148.89.* 24.08.10, 12:57
                BARTEK S., FANKA , OLKA , ESTERA S. , MICHAŁ L , ANETKA B. , SABINA
                K. , ANKA , BEATA B. , MOŃKA , ADAM ILE DOSTALIŚCIE ZA TE
                POCHWALNE DYRDYMAŁY???????? WSZYSTKO Z JEDNEGO ADRESU !!!!!!!!!!!!!
                ŻENADA.
          • Gość: Adam Re: Polecam Inkatel!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:25
      • Gość: kartograf jak widziałeś kopiowanie Piętki to podaj szczegóły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 07:51
        - jaki tytuł, kiedy na tym wątku i ktoś się na pewno tym zainteresuje.
      • Gość: O INKATEL Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 10:59
        Polecam ci Inkatel, tam zawsze płacą kiedy trza i nie marudzą. Fajne
        tam są ludzie i konsultanci. Nikt nie marudzi i jest ok.
    • Gość: lala Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 89.174.128.* 03.11.08, 12:11
      pracowalam tam atmosfera ok ale stresujesz sie caly czas szef
      niedosc ze chodz wkolko slucha rozmow z klientami to ma podsluch w
      swoim gabinecie a jak cos ci nie wyjdzie to przy wszystkich zwraca
      ci uwage. jest to nie mile doswiadczenie
      • Gość: karola Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.08, 17:05
        Dziś własnie byłam na rozmowie w Katowicach, już wcześniej obiło mi
        się parę niepochlebnych opinii o tej firmie. Dyrektor obejżał moje
        CV poczym każłą mi przejść do pomieszczenia obok gdzie pracownica
        miała sprawdzić moje umiejętności biurowe. Co mi się nie spodobał,
        miłam zadzwonić o paru klientów, sprawdzić czy doszła przesyłka i
        dytrektor który wszedł zaraz zwrócił mi uwagę, że mam nie mówić od
        razu skąd dzwonię.Zresztą jak dzwoniłamw sprawie ogłoszenia to tez
        nie powiedzieli, co to za firma. Wracałam z bardzo dziwnym uczuciem,
        miałam juro przyjechac na próbę, ale po tym co tu przeczytałam to
        poświęcę ten czas na znalezienie czegoś innego.
      • Gość: Anetka Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:01
        Wiesz w telemarketingu trzeba dzwonić to normalne. Wiadomo, że szef ma
        prawo mieć kontrole nadf firmą. Na peno takie chodzenie po pokoju i
        zwracanie uwagi przy wwszystkich nie jest miłe. Właśnie Inkatel szuka
        jakiś dobrych marketerow. To spoko firma.
    • Gość: Monita Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 193.33.125.* 28.01.09, 12:01
      o matko ale się naczytałam a ktoś pracuje w Chrzanowie bo ja też znalazłam ich
      ogłoszenie i zaprosili mnie na rozmowę ale się zastanawiam czy wogóle tam iść i
      sie denerwować
      • Gość: gościu Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 78.133.165.* 28.01.09, 15:04
        niedenerwuj się tylko idź, kiedyś też miałam dylemat, ale jest ok.
        • Gość: Taiki Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 11:42
          Ja pracowałam pół roku w Tychach i potem się zwolniłam, bo psychicznie nie dało
          się tam wytrzymać. Jest dokładnie tak jak piszecie - szef jest nieuprzejmy, o
          jeden dzień wolnego trzeba się 2 tygodnie upominać, stres jest non-stop i
          napięcie takie, żeby tylko sprzedać, żeby tylko zrobić wynik, bo jak nie to
          zostaje się po pracy żeby słuchać kazania na dywaniku. Jest tam parę osób co
          faktycznie fajnie zarabiają, ale żeby do tego dojść, to trzeba tam pracować co
          najmniej kilka lat i zapomnieć w tym czasie o jakimkolwiek urlopie, zwolnieniu,
          a już nie daj Boże dziecku, bo szefa nie obchodzi, że ono jest chore albo trzeba
          je odebrać z przedszkola. Szefa właściwie nic nie obchodzi co się do niego mówi,
          nawet nie patrzy na ciebie gdy z tobą rozmawia.
          Tyle. Byłam, widziałam i nie chodzi o to, czy się sprawdziłam czy nie, piszę to
          dla tych, którzy mają zamiar się tam przyjąć, żeby wiedzieli w jakich będą
          pracować warunkach.
          Pozdrawiam :)
          • Gość: Anka Re: Inkatel jest spoko!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:28
            Wole Inkatel od innych firm. Bez nerw.
      • Gość: anulka 23 Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 19:54
        witam cie monita.ja tez mam miec u nich(w chrzanowie)rozmowe w
        sprawie pracy ale po tym co tu przeczytałam to raczej tam nie
        pojde.no moze tylko po to by sprawdzic czy to wszystko jest
        prawda.no ale musze sie jeszcze zastanowic.moze ktos kto pracowal
        lub pracuje u pietki w chrzanowie sie wypowie na ten temat.bo moze
        nie wszedzie jest tak samo,chociaz watpie.
        • Gość: były biurowy Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.sti.net.pl 10.02.09, 11:03
          wszędzie tak samo, nie warto się tam fatygować, pracowałam w tej firmie jako
          pracownik biurowy i jestem tą firmą rozczarowana
      • Gość: Anka B. Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:02
        Idź lepiej do Inkatel, mała firemka spoko płacą i jest spoko praca.
        Tylko gadać trzeba.
    • Gość: agnieszka Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 77.252.158.* 30.01.09, 11:46
      Ale Uleczko prymityw z Ciebie
    • Gość: Ola Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 14:40
      bardzo proszę o przybliżenie mi bliżej na czym polega ta
      praca....wybieram się tam na rozmowę....albo i nie, poniewż widzę
      mnóstwo negatywnych postów......Czy naprawdę nie ma szns na normalną
      pracę w tej firmie?
      • Gość: szukam pracy Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.waldex.3s.pl 20.10.09, 21:38
        Ja dziś byłam na rozmowie w Gliwicach , chodzi tu o pracę
        telemarketerki ( sprzedaż map przez telefon ).
        Powiem tak na okresie próbym jest 6 zł. netto za godzinę co za tym
        idzie na miesiąc można zarobić około 1100 zł. netto.
        Minimum na dzień trzeba namówić 2 osoby alke tak jak piszę jest to
        minimum. Po okresie próbym jest umoiwa o pracę i stała pensja 1500
        zł. netto ale to tylko takie gadanie bo po 21 tygodniach Cię
        wypierdo.... i zatrudniją następna osobę. Zapowiadało się dobrze no
        ale wychodzi całkiem inaczej. Jest tam 3 pracowników stałych gdzie
        szkolą itp. a potem tylko zmienią zresztą widać po ogłóoszeniach
        pracy. Pozdrawiam
        • Gość: jakozak Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 195.116.35.* 28.10.09, 13:17
          Tak, rotacja jest ogromna. Codziennie odchodzą ludzie. Ja odeszłam nie pod
          wpływem emocji, a z rozsądku. To nie jest praca dla mnie. Po prostu.
      • Gość: jakozak Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 195.116.35.* 28.10.09, 13:09
        Ja Pani odpowiem. Właśnie dzisiaj zrezygnowałam.
        Mówię o Gliwicach.
        Do wykonywania tej pracy trzeba mieć predyspozycje kupieckie, wielką energię, inteligencję z tych bezczelnych, wygadanie i pewną - sporą - dawkę niewrażliwości.
        Praca polega na tym, żeby dzwonić do klientów - osób prowadzących działalność gospodarczą - i SPRZEDAWAĆ im wyroby Wydawnictwa. Właśnie sprzedawać. Będzie Pani rozliczana ze sprzedaży, a nie z pracy. Mimo że pierwsza umowa zlecenie (a może i druga) będzie ze stawką godzinową. Może Pani tyrać solidnie, ale nie sprzeda Pani nic i będzie Pani miała poczucie pomniejszonej własnej wartości.
        Nie jest tak, jak tu piszą niektórzy. Nikt nikogo nie obraża. Szefowa jest osobą inteligentną i na poziomie. Nie słyszałam, żeby ktokolwiek został imiennie skarcony. Reżim jest, ale temu się nie dziwię, bo za wiele lat przeżyłam na tym świecie, żeby nie wiedzieć, jak kobiety sprytnie potrafią pracować, nie pracując. W pracy jest ciepło, czysto, są dwie przerwy...
        Nie żałuję osób prowadzących działalność gospodarczą - za dużo mam wobec nich zarzutów. Ale nie mogę, naprawdę nie mogę odpowiedzieć osobie, która mi się żali, że poszła na emeryturę i brakuje jej na lekarstwa, że "mnie to nie obchodzi! Ja chcę Pani sprzedać!" I tym podobne chwyty. Może dobrze, może źle, ale zostałam wychowana w czasach, gdy liczyły się inne cechy. Ludzkie cechy. Kupiectwo, handlarswo (nie mylić z ciężką pracą osób sprzedających) nie ma z nimi nic wspólnego.
        Mobbing? To nie jest mobbing. To są wymagania, których nie spełnią osoby wrażliwe. Mobbingowana już kiedyś byłam i to, co się dzieje w gliwickiej "piętce" jest żłobkiem w porównaniu z innymi.

        Ludzie się żalą na natrętność telemarketerów...
        No cóż: to taki rodzaj pracy.

        Właściwie nie mam żadnych zarzutów wobec firmy. Taka jest jej specyfika. Nie zetknęłam się z tymi strasznymi rzeczami, o których tu wcześniej napisano.

        Poczekam jedynie na wynagrodzenie. Do 10-go powinnam je otrzymać.
        • Gość: jakozak Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 195.116.35.* 13.11.09, 19:58
          Zgodnie z obietnicą piszę, że otrzymałam wynagrodzenie w terminie: 200 złotych
          za kilka dni pracy - zgodnie z umową zleceniem.
    • Gość: Agusieńka Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.zabrze.net.pl 13.02.09, 00:13
      Dziś dostałam rzekomą umowe zeby wypełnic w domu i od jutra legalnie
      zaczac prace .. z tymze dla mnie to wogole nie jest umowa na zwyklej
      kartce A4 po kolei sa wypisane : NIP, URZAD SKARBOWY, NAZWISKO,
      IMIONA, NAZWISKO RODOWE, IMIE OJCA, MATKI, DATA URODZENIA, MIEJSCE
      URODZENIA, PESEL, SERIA I NR DOWODU TOZSAMOSCI, ADRES ZAMIESZKANIA I
      ZAMELDOWANIA, TELEFON. A ponizej pytania: czy jestes zarejestrowany
      w urzedzie pracy? czy jestes zatrudniony? czy jestes studentem? czy
      prowadzisz dzialalnosc gospodarcza, czy jestes rencista lub
      emerytem? czy posiadasz stopien niepelnosprawnosci. i na koniec twoj
      czytelny podpis i na samym dole z lewej strony data zatrudnienia.

      I tak sie dziwie bo dla mnie umowa to powinna miec wogole nagłówek
      ze to jest umowa bo to co oni mi dali to co to sa dane ktore sobie
      moge w kalendarzyku wypisac ;/ po drugie nie ma zadnych warunkow
      pracy skad mam pewnosc ze faktycznie bede dostawac te niby 6 zl na
      reke na godzine a nie jakies naliczanie od sprzedanej rzeczy ;/ a po
      trzecie tu nawet nie pisze w tej umowie dla kogo sie pracuje nie ma
      nawet podpisu ani miejsca wogole na podpis pracodawcy a wydaje mi
      sie ze umowa o prace jakakolwiek nawet umowa zlecenie powinna takie
      rzeczy zawierac;/ jakas chora ta firma. Poza tym zadnego szkolenia
      tylko sluchasz przez godzine jak babki tam juz pracujace rozmawiaja
      z ludzmi i w tym czasie masz to niby "szkolenie" hehe dobre :)
      Dostajesz drozdzowki i wode za free normalnie szok buahaha.

      No i przyjmuja kazdego doslownie !! Na tzw. rozmowie kwalifikacyjnej
      nie pytaja nawet o twoje imie i nazwisko tylko wezma CV chociaz nie
      wiem nawet po co im one ;/ i zapytaja czy chcesz pracowac w ich
      firmie i finito :)

      Takze sami zdecydujcie czy dla nich pracowac czy nie? Ja po
      otrzymaniu tej umowy zrezygnowalam z tej pracy jutro tam nawet nie
      ide, tymbradziej te komentarze dot. zaplaty ja dziekuje ze mam
      pracowac codziennie 8 godzin i sie okaze ze za darmo ... za darmo to
      ja sobie moge w nosie podlubac;/ nie te czasy zeby kogos sponsorowac
      moim kosztem ;/
      • Gość: były biurowy Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.sti.net.pl 15.02.09, 10:58
        Dostałaś kwestionariusz do wypełnienia, a nie umowę. W jakim mieście byłaś na
        rozmowie ?
        • Gość: p Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.09, 11:13
          To i ja odpuszczam sobie dzisiejszą rozmowę w Gliwicach.
          Kiedys pracowałam jako sekretarka w firmie X i dzwonili do nas pracownicy firmy piętka. Naciągali nas na motyw sponsoringu przez właścicieli X map dla przedszkola. po jakimś czasie zadzwoniła pani z tego przedszkola i przepraszała nas, mówiąć ze nic na ten temat nie wiedziała, ale zadzwoniono do niej z piętki i kazano zadzwonić do X i powiedzieć jak bardzo przydadzą im się te mapy. Było jej wstyd, że została w taki sposób upokorzona i tak potraktowana.
          gdy zadzwoniłam dziś, do piętki (nie wiedząc, że to ich ogłoszenie o pracę mnie zainteresowało - dla pracownika biurowego oczywiście)i usłyszałam tylko nazwę "firmy" przypomniała mi się opisana wyżej sytuacja. ale podpytałam o rodzaj umowy (na poczatek zlecenie, reszte wie szefowa) o obowiązki (jest praca sekretarki i "telefoniczny kontakt z klientami" co brzmiało raczej jak odbieranie telefonów i udzielanie informacji a nie wciskanie badziewa). nie mieli mojego cv, ale zaprosili od razu na rozmowę, jest aż 5 miejsc pracy. podejrzane jak jasna cholera.
          poszukałam na necie i już drugi link związany z piętką to był link do tego forum.
          dzięki wszystkim za ostrzeżenie
        • Gość: Agusieńka Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.zabrze.net.pl 25.02.09, 12:38
          Zabrze Ta kierowniczka chyba Ola sie nazywa mowi cytuje: "macie
          tutaj umowy wypiszcie je w domu" dla mnie to nie byla umowa ..
          podziekowalam ...
          • Gość: Fanka Re: Inkatel jest dla najlepszych, ok firemka! IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:34
            Fani do Inkatel!!!
        • Gość: Michaś A. Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:04
          Lepiej jest w Inkatel. Jest to mała firemka ale z zapłatami jest ok i
          jest sympatycznie. Nie narzekam. Pracownik
      • Gość: Beata b. Re: Inkatel jest dla was!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:27
        Czemu tam nie idziecie? Przestaniecie marudzić
    • Gość: mania Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.chello.pl 25.02.09, 23:15
      Jest ok jesli chcesz pracowac.nic za darmo.wszedzie trzeba pracowac
      • Gość: Anusia Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:07
        No właśnie wszędzie trzeba pracować. W zasadzie nie ma łatwo, ja
        pracuję w Inkatel w małej firemce i się nie stresuję niczym. Wiem, że
        muszę dzwonić i to mi wystarczy bo nie narzekam.
        • Gość: inkatel Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 62.148.89.* 24.08.10, 11:17
          ROBISZ SOBIE DARMOWĄ REKLAMĘ ! NORMALNE OGŁOSZENIE TROCHĘ KOSZTUJE-
          PRAWDA.CO TY BYŚ ZROBIŁ BEZ PIĘTKI ?!!!! PRZECIEŻ SAM NIE WYSZKOLISZ
          NIKOGO BO CIĘ NA TO NIE STAĆ ; A POZA TYM TRZEBA TO UMIEĆ.
          P.S. NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ.
    • Gość: kama Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.03.09, 19:05
      img208.imageshack.us/img208/9481/artykol.jpg
      • Gość: kama Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.03.09, 19:08
        yfrog.com/3qnominacjaj
    • Gość: Krystian D. Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.sileman.net.pl 23.03.09, 12:49
      Czytam te komentarze i chyba widzę ze Beatka ma swich pieniaczy, którzy probuja naprawiać resztkę zaufania do firmy.

      Jak wyglada praca ?

      Wciskanie ludziom map iatlasow. Gadka w stylu "dzieci na pana licza, proszę kupic atlasy, pan tez chodzil do tej szkoły"

      Co mi zaproponowali ?

      Umowa zlecenie na 10 lat 10 LAT ! LAT !

      10 lat siedzenia przy telefonie bez zusu i wogole.

      Raz sie ogklaszali jako wydawnictwo, potem jako kancelaria teroz sie oglaszają jako... hurtownia

      praca.gazetapraca.pl/200,4001,,569291,,pracownik+hurtowni.html
      PIE...IE TO ludzie, znajdzcie sobie inna pracę...
      • Gość: chętny Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.stk.vectranet.pl 25.03.09, 17:52
        Ludzie, co tam się dzieje?! Byłem dziś na rozmowie w Bytomiu (do
        pracy w biurze), zaczynam się bać!
        • Gość: Lenka Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 188.33.62.* 25.03.09, 19:36
          skonczcie zasmiecac to forum tymi glupotami.Tego debilnego mapologa
          zna juz caly region.Kto wreszcie zwinie jakis grubszy atlas w rulon
          i zakorkuje mu nim odbyt?
          • Gość: simson Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.chello.pl 30.03.09, 13:47
            U mnie to wyglądało tak , że znalazłam ogłoszenie o pracy w biurze .... na
            miejscu się okazało że to jest zwykły telemarketing i praca polega na wciskaniu
            ludziom przez telefon map i atlasów drogowych . W ogłoszeniu pisało że odbywa
            się szkolenie 5 dniowe a defakto wyglądało to tak ,że kazali usiąść i się
            przysłuchiwać jak robią to kobiety które tam już pracują i dostałam skrypt do
            nauczenia jak ma wyglądać taka rozmowa itd. i pod koniec dnia już siedziałam
            przy telefonie ot co, to całe szkolenie !!!. Podziękowałam za taką prace. Ludzie
            jak już słyszą przez telefon Wydawnictwo Piętka to odrazu się rozłączają albo
            sie jeszcze opieprz zbiera żeby nie zawracać dupy.
            • Gość: gość Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 78.133.165.* 31.03.09, 11:15
              chciałabyś nauczyć się pływać bez wchodzenia do wody? powodzenia!!!
              • Gość: ja:) Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 195.114.177.* 29.05.09, 23:36
                o rany!!! ale zescie sie uczepili tego wydawnictwa..masakra z Wami... sluchajcie.. praca jest ok.. dla osob ktore poprostu lubia rozmawiac przez telefon i sa przekonywujace...owszem jest kilka rzeczy ktore wartało by zmienic ale to tylko do Pietki bezposrednio.. fakt faktem kijowo jest z płaca dla osob na umowie zleceniu bo maja tylko stawke prowizyjna bez podstawy ale na umowie o prace podstawe maja plus premie.. oprocz tego mozna zarobic 2000tys. a nawet wiecej jest to mozliwe bo sama sie o tym przekonalam. pracuje tam prawie rok zdobylam umowe o prace i zarabiam srednio 2,000 do 3000 tys miesiecznie. a to ze opinie ma jaka ma. to przez osoby ktore poprostu nie wiedza co to jest telemarketing. teraz jest sprzedaz bezposrednia do osob prywatnych sprzedajemy atlasy i sa one naprawde ładne bo mamy kilka egzemplarzy dla siebie.. i powiem ze teraz ta praca jest ciekawsza:D serdecznie wszystkich zapraszam na korfantego 79 w katowicach jest naprawde ok:))) ..
                • Gość: XXX Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.09, 13:24
                  Bardzo śmieszne!!! Ile Ci zapłacili za ten wpis? Kłamiesz!!! Opisz
                  ile osób się zwolniło odkąd przyszedł nowy kierownik!!! Kierownik,
                  który nie ma pojęcia o tej pracy!!! Chłopak od kierowniczki z
                  Bytomia!!!! Kompletne zero!!!! Jedyne co potrafi to poniżać ludzi!!!
                  A Twój zarobek? Podałaś chyba za 2 miesiące!!! Podlizuj się dalej
                  może awansujesz!!! ha,ha
                  • Gość: ja:)) Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 195.114.177.* 05.06.09, 22:39
                    po pierwsze nikt mi za nic nie zapłacił a szczególnie za ten wpis!! napisałam go
                    sama od siebie..zarobków nie podałam z 2 miesięcy tylko z miesiąca. a co do
                    kierownika to owszem może ma czasami głupie pomysły ale przynajmniej sprawy
                    organizacyjne załatwia od zaraz.. np. z wypłatą zrobi w jeden dzień a na drugi
                    już jest. Nie twierdzę, że jest wymarzonym szefem ale przynajmniej przekazuje
                    nam wiedzę której nie mieliśmy jak był poprzedni kierownik... i jest duuuży krok
                    do przodu bo atlasy schodzą jak ciepłe bułeczki a dlaczego?? bo NOWY KIEROWNIK
                    DAŁ NAM WSKAZÓWKI A ŻE TY NIE UMIAŁAŚ TU WYTRZYMAĆ TO TWÓJ PROBLEM DO TEJ PRACY
                    NADAJĄ SIĘ OSOBY TAKIE KTÓRE SĄ SILNE PSYCHICZNIE I DĄŻĄ DO POSTAWIONEGO SOBIE
                    CELU A ŻE TY ODPADŁAŚ TO TWOJA SPRAWA..DOMYŚLAM SIĘ ŻE TO PISAŁA OSOBA KTÓRA
                    MIESIĄC TEMU SIĘ ZWOLNIŁA. JAK BYŚ NIE WIEDZIAŁA TO PRZYJĘŁO SIĘ WIELE NOWYCH
                    OSÓB I TE OSOBY MAJĄ WYNIKI.. SA OD 1.06 I MAJĄ JUŻ 400 ZŁ Z PROWIZJI TAKŻE
                    JEŻELI SIĘ DO TEGO NIE NADAWAŁAŚ TO TRZEBA BYŁO SIĘ TU NIE PRZYJMOWAĆ I NIE
                    RZUCAĆ FOCHAMI JAK BYŚ SIĘ DOSTOSOWAŁA DO WSKAZÓWEK I BYŚ MIAŁA WYNIKI TO BYŚ
                    TAK NIE PISAŁA A PISAŁABYŚ TAK JAK JA:))))) A CO DO OSÓB KTÓRE SIĘ ZWOLNIŁY TO
                    ZAUWAŻ ŻE ZWOLNIŁY SIĘ Z POWODU POPRZEDNIEGO KIEROWNIKA A NIE OBECNEGO..:d
                    • Gość: Weronika Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.chello.pl 06.06.09, 20:40
                      Jak tak zachwalasz te wydawnictwo to powiedz mi czemu stosują takie chwyty
                      przyciągnięcia ludzi jak np. Ogłoszenie "Praca w biurze" , "praca przy
                      fakturowaniu", "Pracownik administracyjno-biurowy" i inne takie tytuły a jak sie
                      dzwoni to sie okazuje że tej pracy juz nie ma , skończył się już nabór na te
                      stanowiska ,ale jest telemarketing ????
                    • Gość: XXX Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.09, 12:36
                      Gratuluję fantazji!!! W biurze na Korfantego nikt nigdy nie zarobił
                      2000!!! Twierdzisz, że tyle zarobiłaś! Możliwe!!! Super premia za
                      podlizywanie!!! Pewnie wszyscy Cię lubią? Najbardziej kierownik!!!
                      Nie obrażaj poprzedniego kierownika! Kilka lat pracował w firmie i
                      miał doświadczenie o którym nowy kierownik może pomarzyć!!! Nie
                      poniżał ludzi!!! Podstawa w tej trudnej pracy!!!
                      Tobie życzę powodzenia!!! Jak tak dalej będziesz zachwalać firmę, to
                      pewnie awansujesz na kierowniczkę klatek z królikami na Owocowej!!!
                      ha,ha!!! Jeszcze kwestia wypłaty! Jest na koncie wtedy kiedy wyrobi
                      sie księgowość, a nie wtedy kiedy chce kierownik!!! Pozdrowienia!!!

                      • Gość: ja:))) Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 195.114.177.* 11.06.09, 23:26
                        Może i pracował kilka lat ale się do tego nie nadawał jako menager gdyby tak było to nie zwolnili by go (sorry sam się zwolnił bo dostał niższą stawke niż chciał) i pracował by do dzisiaj... a swoją drogą wcale nie umiał załatwiać spraw prawidłowo jeżeli chodzi o rozmowy przez telefon umiał tylko kokietować szczególnie kobiety i to mu tylko pomagało... to dlaczego stracił biuro i przeszedł na korfantego?? tylko dlatego że on był menagerem bez biura a korfantego biurem bez menagera... Twierdzisz że były kierownik nie poniżał ludzi?? proszę Cie!!! ile razy były obrazy pod czyimś adresem które padały z jego ust!! ile razy pożyczał pieniądze od pracowników i długo się czekało na zwrot kasy!! i to nie były kwoty rzędu 10 czy 20 złotych to były kwoty sięgające od 300 do 1500 złoty od jednej osoby której do dzisiaj kasy nie oddał i zmienił nr telefonu nie ma z nim kontaktu w ogóle przepadł jak kamień w wodę!! ile razy były awantury z jego udziałem, raz nawet doszło do szarpaniny między nim a pracownikiem tego też na pewno nie wiesz...ile razy w biurze nocował, ile razy pił m.in w czasie pracy..ile razy się słyszało jak go obgadywali poza robotą w autobusach,tramwajach... nie wiem kim jesteś ale chyba na tyle tej osoby nie znasz.. to jest fałszywa osoba i taka jest prawda... podlizać się umiał jak chodziło o pożyczenie kasy dla niego... jedna osoba to nawet bała się przychodzić do pracy bo ją szantażował że jak mu kasy nie załatwi to ją zwolni.. to są realia tak było... to był mobbing i typowy obóz pracy... a co do obecnego kierownika to ja go wcale nie chwalę ani się nikomu nie podlizuję.. na forum pisze się własne zdanie na dany temat a jeżeli ktoś nie umie tego uszanować to jego sprawa.. ja wcale nie twierdzę że jest zajebiście ale jest lepiej niż było przynajmniej jeżeli chodzi o pewne zagadnienia... a co do tego dlaczego tak piszą na ulotkach to sama się nad tym zastanawiałam.. i doszłam do wniosku,że może dlatego tak piszą bo większość czyta forum a tu nie są ciekawe opinie na temat tego wydawnictwa... także przypuszczam że to jest chwyt na ludzi... tak jak wspominałam wypowiadam swoje własne zdanie i na nikogo nie najeżdżam każdy ma prawo do głosu także ja napisałam jak jest... a co do pracy w biurze na Korfantego to przychodzą i zostają tylko te osoby które chcą spróbować wyzwań ta praca jest dla osób silnych, kreatywnych i wytrzymałych psychicznie... nie każdy się do tego nadaje i nie twierdzę że ja się nadaje bo tak nie jest... po prostu lubię wyzwania i gadanie przez telefon a że mi się udaje to coś w tym musi być nieprawdaż???
                        • Gość: ja))) Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 195.114.177.* 12.06.09, 22:38
                          ok może za bardzo wyolbrzymiłam wszystko o tej osobie ale większości to są
                          zasłyszane wieści niektóre są prawdą a niektóre zasłyszane także jeżeli kogoś
                          obraziłam to BARDZO PRZEPRASZAM!!!!!!
                          • Gość: stracilam czas Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.chello.pl 10.07.09, 19:43
                            Rekrutacja w Sosnowcu-dramat.jakis sfrustrowany,malo atrakcyjny
                            facet usilowal mi wmowic przez cala rozmowe kwalifikacyjna ze a)
                            czesto zmieniam prace-jako ze nie dopatrzyl sie iz w jednej firmie
                            pracowalam 2,5 roku laczac to z innymi pracami wykonywanymi
                            jednoczesnie, b)biuro swietnie radzi sobie w pracy i nie potrzebuja
                            nowego prac jedynie stanowisko telem jest wolne C)i tak bym sie nie
                            nadawala do biura poniewaz pracowalam w pomocy spolecznej i mimo ze
                            wykonywalam tam pracae biurowe to wg jego oceny to nie wystarczy.A
                            na koniec dodal ze tylko stanowisko telem jest wolne.BEZNADZIEJA.A
                            tez pisali ze potrzebuja prac biurowego.prac magazynu,do ewidencji
                            zamowien itp....A koles rekrutujacy byl tak
                            beznadziejny,niekulturalny,niemily ze juz samo to mnie
                            odrzucilo.Widaz ze atrakcyjniejsze kobiety nie zwracaja na niego
                            uwagi i tak sie chociaz moze na nich zemscic hehe
                  • Gość: gosc Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.chello.pl 22.08.09, 15:25
                    popieram twoje zdanie na temat kierownika korfantego,jest to
                    naprawde debil,nie majacy pojecia o pracy...ktory mysli ze zbije
                    kokosy,ale jeszcze na niego przyjdzie czas...
                • Gość: Michał L. Re: Inkatel jest lepsze! IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:30
                  Jak wolicie inne firmy wasza sprawa ale ja tam wole Inkatel.
              • Gość: Sabina K. Re: Inkatel jest ok IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:29
                Pracuje w Inkatel i nie marudze!!!
      • Gość: Piotrek P. Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:10
        Ja też nie lubie wciskania kitu. Też sprzedaje ale w Inkatel. Tam
        mówisz tak jak jest i wszyscy są zadowoleni. I ja tyż.
    • Gość: Tomek Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.telpol.net.pl 07.08.09, 14:21
      Odpowiem na to zapytanie tak konkretnie jak tylko konkretnie będzie
      się dało:

      1. To praca w telemarketingu, owszem. A co do ogłoszeń to nie są w
      żaden sposób sfalsyfikowane, tylko prawdziwe. Zdanie "zatrudnię
      pielęgniarkę" nie jest tym samym co zdanie "zatrudnię na stanowisko
      pielęgniarki". Osobiście postanowiłem sprawdzić jaka to oferta po
      haśle "zatrudnimy konsultanta" i wymienionej kwocie 2.000 zł. To
      wynik trudny do zrobienia przy płacy za efekty, ale do zrobienia.

      2. Jak chodzi o atmosferę w pracy to menadżer (na Korfantego w Ka-
      cach) jest osobą b. dobrze budującą relacje i potrafiącą zadbać o
      swoich ludzi. Mnie osobiście nie pasował jedynie sposób
      przekazywania wiedzy, który jak dla mnie nie działał. Żałuję. A mam
      przekonanie, że za wyniki nauczania w dużej mierze odpowiada
      nauczyciel (jeśli uczeń chce oczywiście współpracować, a chciałem).
      Poza tym fakt na który warto zwrócić uwagę to na pewno to, ze widać
      po nim że wie co robi i ze ma kompetencje ku temu aby samemu dać
      radę na luzie sprzedawać. To jak uczy działa też na pewną ilość
      osób, więc być może system jest taki a nie inny i ja do niego nie
      pasuję - zdarza się czasem.

      3. Nie jest to praca dla każdego. Mają unikalne techniki sprzedażowe
      i jak stwierdził Artur osoby mające wcześniej do czynienia z handlem
      mają gorzej na starcie. Nie wierzyłem w to, aż nie przekonałem się
      sam na sobie. Po 4 dniach doszliśmy wspólnie do wniosku (z
      inicjatywy Artura), że za dużo czasu by mnie kosztowało
      przestawienie się by opanować tą technikę i zrezygnowaliśmy ze
      współpracy (w dobrej atmosferze, bez wzajemnych jakichkolwiek
      pretensji).

      4. Jeśli ktoś ceni siebie, swój czas, rozwój i lubi wyzwania mogę
      szczerze polecić tą pracę. Jeśli ktoś lubi wynagrodzenie za czas
      pracy a nie efekty to kategorycznie odradzam.


      Tak jak pisałem - ja nie dałem rady, co znaczy ni mniej ni więcej,
      tylko tyle że w 4 dni się nie nauczyłem tyle ile w tym czasie
      wypadałoby się nauczyć.

      Wielu maruderom z tego forum życzę nieco więcej samokrytyki, bo do
      rangi absurdu może urastać to jakie rzeczy tu zostały napisane i ton
      w jakim napisane były.


      Pozdrawiam przy okazji dziewczęta z Korfantego ;)
      • Gość: :))) Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 195.114.177.* 15.09.09, 23:40
        witam... bardzo pięknie to napisałes... owszem menager jest ok ale czasami ma
        glupie pomysly jakie nie bede wypisywac bo to nie o to chodzi.. wracając do
        pracy owszem 2.000 zl zarobic na prowizji jest do zrobienia ale trzeba umiec byc
        handlowcem a tymbardziej telefonicznym bo co innego sprzedac cos w sklepie albo
        na spotkaniu biznesowym gdzie druga osoba mnie widzi a co innego jak sie
        rozmawia przez telefon nie jest łatwo wiem bo pracowalam przy tym.. praca jest
        dla ambitnych i chcących dazyc do postawionego sobie celu... trzeba byc
        komunikatywnym, kreatywnym i miec gadane:P a swoja droga trzeba to lubiec i
        podchodzic do sprawy optymistycznie.. krotko zwiezle i na temat... pozdrawiam
        dziewczyny z korfantego i pozdrowienia dla Kingi z Bytomia ktora czasem bywa na
        korfantego :DD
        • Gość: aga Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 77.255.247.* 21.09.09, 16:51
          Kinga jest super managerem

          pozdrowionka
          • Gość: buahahaha Kinga to ty ? IP: 89.107.153.* 21.09.09, 20:47
            .
    • Gość: goga25 Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.chello.pl 14.09.09, 09:50
      Ja dzwoniłam do tej pracy i rzeczywiscie zadając ppytanie co to za
      firma czym sie zajmuje nie uzyskalm odpowiedzi!!!!
      To juz mi dało do myslenia i skojarzyłam ze to pewnie Piętka wiec
      zapytałam czy to wydawnictwo i panipowiedziła ze tak ale wszystkie
      szczegóły to z menagerem. Wiec ja dziękuje wierze wiekszosci praca
      daremna i bez przyszłości!!!
    • Gość: Maruda:) Re: Recepta na niewiedzę! IP: 83.238.174.* 28.01.10, 10:37
      A ja chciałem tylko napisać, że pani Kinga z Bytomia to najcudowniejsza,
      najpiękniejsza i najbardziej wyjątkowa kobieta na świecie:) ! Pozdrawia podwładny:)
      • Gość: podwładny Re: Recepta na niewiedzę! IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.10, 12:25
        A ja chcę napisać, że kierownik z Korfantego strasznie się nudzi i w
        godzinach pracy wysyła komplementy do kierowniczki z Bytomia.
        Wszyscy wiemy, że są parą jednak w pracy mamy ciężko pracować. Ktoś
        o tym ciągle przypomina!
        • Gość: gość Re: Recepta na niewiedzę! IP: 109.243.136.* 05.03.10, 08:14
          Kto jest teraz kierownikiem na Korfantego?
    • Gość: pracownik Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.ip.netia.com.pl 29.01.10, 13:03
      polecam, a w szczególności pracę w Bytomiu;) grupa jest świetna i
      kierowniczka też
      • Gość: Halina P. Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:13
        I Inkael też jest wporządku. Tam płacą bez problemów.
        • Gość: Halina P. Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:14
          Inkatel o.
      • Gość: Anetka K. Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.10, 11:15
        Wiem, ale i tak wolę pracować w lepszej firmie. W inkatel też jest ok.
    • Gość: obserwator Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 78.133.165.* 03.02.10, 12:16
      bardzo ci współczuję, oj bardzo!!!
    • Gość: xxxx Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.ip.netia.com.pl 05.02.10, 15:39
      na Ul. Owocowej nie ma biura Baranie, wiec nie kłam. Ty jesteś
      najwiekszą porażką. Nadajesz się tylko do zamiatania ulic
      • Gość: ja:))) Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 195.114.177.* 09.02.10, 13:59
        a od kiedy nie ma biura na owocowej??? jeszcze w czerwcu zeszlego roku bylo a
        dokladniej cos w rodzaju siedziby gdzie głowny szef urzędowal... to zamkneli to
        juz??/ na korfantego tez mieli zamknac z tego co sie dowaiadywalam.. ale czy
        istnieje dalej to nie wiem przynajmniej narazie...
        • Gość: XXX Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 77.255.92.* 09.02.10, 16:06
          Wódz Piętka tak bardzo szanuje ludzi, że wszyscy odchodzą! Zasilając
          szeregi znienawidzonej konkurencji. Oby tak dalej! Trzymam kciuki!
          • Gość: łoś Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: 78.133.165.* 12.02.10, 09:17
            wódz jest bezkonkurencyjny!!!
        • Gość: gość Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.centertel.pl 10.02.11, 11:32
          istnieje nadal na Korfantego...byłam dziś na rozmowie na stanowisko fakturzystki...ale po przeczytaniu wypowiedzi...sama nie wiem czy nie szkoda czasu
    • Gość: anonymouse Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.10, 20:49
      ja pracuje, w biurze w gliwicach :) jesli uwazasz ze jestes wygadana i ogolnie
      latwo kontakt nawiazujesz to taka praca jest dla Ciebie. wiadomo poczatki bywaja
      trudne no ale nikt nie mowil ze bedzie latwo...
      z poczatku klienci wyczuwaja ze maja do czynienia z amatorem ale z czasem
      zdobywasz bardzo wazne w tym zawodzie doswiadczenie i sama pozwalasz klientom na
      powiedzenie tego co chcesz zeby powiedzieli ;) duzo psychologii i sprytu jest
      potrzebne by osiagnac sukces w takiej pracy :) pozdrawiam, jak chcesz pogadac o
      tej pracy to napisz na torcidagliwice@wp.pl :) pozdrawiam, mam nadzieje, ze moje
      rady okaza sie przydatne :)
    • Gość: morena Re: wyzyskiwacze IP: *.tktelekom.pl 24.02.10, 15:46
      Nie pracowałam w pani Beaty ale byłam na rozmowie u pana Wiesława. Proponują za
      pracę biurową 1000zł a za stanowisko handlowe 1400 zł na rękę. Tą sytuacje
      bardzo dobrze obrazuje kawał:
      Szef do pracownika:
      - Miarka się przebrała, zwalniam pana!
      - Zwalniam? Jestem naprawdę mile zaskoczony szefie, bo zawsze myślałem, że
      niewolników się sprzedaje!
      ... realia polskie!!!
      • smilewa SHIT 09.09.11, 21:01
        Ta firma to jakiś shit;] To żenujące, że na forum kłócą się jakieś babska i wyzywają od s*k;] Gdyby to była poważna, szanująca pracowników firma, jestem przekonana,że takie rzeczy nie miałyby miejsca. Też się nabrałam na tą badziewną firmę. Co prawda nie pracowałam tam,ale po samym procesie rekrutacji mogę stwierdzić, że to jakieś naciągacze. Piszą, że niby potrzebują sekretarki/ pracownika biurowego, a jak się już jest w tej kosmicznej firmie( hasła na boksach typu: TOWAR MUSI BYĆ SPRZEDANY;]/WTF???) to mówią Ci, że co z tego ,że nabór jest na sekretarkę, oni mogą Cię zatrudnić jedynie na telemarketera. ŻENADA!!!!! Przyciągają ludzi takimi ofertami pracy, a nuż jakiś łoś zgodzi się na pracę jako telemarketer. Gdyby to była porządna firma, nie musiałaby stosować takich "chłytów marketindodych", bo takim określeniem można nazwać nieudolne wysiłki złowienia jakiegoś łosia,żeby pracował w tej zajefajnej firemce;] Pozdrawiam tego Pana co prowadził ze mną rozmowę i robił ze mnie (a raczej z siebie:p) łosia, wmawiając mi, że po moim kierunku trudno znaleźć robotę i pełno ludzi się do niego zgłasza :D Pewno to mówi każdej osobie po każdym kierunku;p Nieudolne techniki manipulacyjne Pan stosuje;) Podsumowując- lepiej poczekać i poszukać lepszej roboty niż pracować w jakimś naciąganym interesie;] Pozdrawiam wszystkie inteligentne babki, które wyzywają się na tym forum od s*k i dzi*ek:)
    • Gość: eee Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 10:50
      eee
    • Gość: Pracownica Zwolnienia IP: *.chello.pl 09.03.10, 15:37
      Wie ktos co to za zmiany kadrowe Pietkowa przeprowadza teraz i czym sa one
      spowodowane? Rozne plotki chodza po firmie i ponoc kinga ma niepracowac juz z
      nami. Wie ktos z jakiego powodu? Co sie stalo?
    • witaminka123 Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka 10.03.10, 08:15
      Chodzi Ci o prace w ksiegarni?
    • Gość: hellokitty Re: praca w Wydawnictwie Beata Piętka IP: *.telpol.net.pl 31.03.10, 20:05
      Praca na 1 miesiąc. Początkowo byłam w Sosnowcu. potem kilka dni w Dąbrowie Górniczej. Pani Menager myśli że jest gwiazdą, a wygląda jak stara maleńka i nie ma kompetencji. Pisze, że pierwszy miesiąc da się przeżyć bo wtedy ma się stawkę godzinową, więc i tak i tak Ci zapłacą. Jednak jeśli na tej umowie nie sprzedasz produktów za 7 tys zł, jest to ok 13 zestawów, co jest bardzo ciężko wykonać, to dostaniesz umowe prowizyjną, a nie o prace. Umowa prowizyjna wygląda tak, że dostajesz tylko te pieniądze które zdobedziesz, tj. za zestaw 500 zł - masz 65 zł, za 300 zł- masz 32 zł, a za 200 zł 23 zł. Jeśli któś ma zamiar się tam wybrać, obojętnie do którego biura to polecam na początku miesiąca, bo umowa jest zawsze do ostaniego dnia miesiąca - ta godzinowa. więc jesli ktos przyjdzie 26. to dostanie tylko umowę godzinową na 4 dni, a od następnego miesiąca prowizyjną. Ogólnie posłuchajcie, i nie polecam, ponieważ tam pracuje sam margines społeczny..
    • Gość: dedektyw szukam osob pokrzywdzonych przez pietke!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 00:34
      LUDZIE zrobcie cos z tym!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka