Dodaj do ulubionych

kurs spawacza

IP: *.sukcesnet.pl 09.01.08, 20:21
Witam Gdzie w Katowicach można zrobić kurs spawacza metodą TIG
Obserwuj wątek
    • Gość: tadeusz542 W Energomontażu na Książęcej 12 w Ligocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 23:29
      TIG,MIG,MAG,Gazówka itd.
      • Gość: Zolo Re: W Energomontażu na Książęcej 12 w Ligocie IP: *.sukcesnet.pl 10.01.08, 15:16
        Dzięki za informacje
        • Gość: harc mistrz =----* Re: W Energomontażu na Książęcej 12 w Ligocie IP: 77.223.194.* 13.01.08, 14:35
          A ile kosztuje i jak długo trwa taki kurs spawania?

          Kupiłech se spawarke i byda spawoł co popadnie(!).
          Na poczoontek Śloonsk z Zoguymbiym i Hanysów z Gorolami.
          Autogenicznie!
          • Gość: tadeusz542 to zależy co sobie wykupisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 16:10
            kurs podstawowy czy ponadpodstawowy?
            Musisz wiedzieć zanim podejmiesz JAKĄKOLWIEK decyzję ,że pełny
            zakres uprawnień dzieli się na poszczególne pojedyncze uprawnienia.
            i tak możesz spawać np blaszki doczołowo w lewo ale to wtedy nie
            daje ci uprawnień do spawania rur ani blach doczołowo w pionie czy w
            skosie jeśli natomiast zaliczysz spawanie rur odpowiednio
            kosztowniejsze to daje ci to uprawnienia także do spawania blach.
            I tak dalej - niuansów jest pełno.
            No dużo by tu gadać - rada moja jest taka żeby najpierw iść do tego
            ośrodka szkolenia - tam powiedzieć dokładnie to co cię interesuje -
            że naprzykład chcesz jechać spawać kotły i rury i dopiero po tym co
            ci powie kierownik podjąć decyzję, no i zobacz sobie spawalnię bo są
            różne od paściatych do supernowoczesnych.
            Nie radzę zapisywać się na kurs "po cenach" na podstawie reklam ani
            jeśli nigdy nie spawałeś a masz z 50 lat bo stracisz kasę a nie
            będziesz miał w praktyce ŻADNYCH uprawnień.
            W przypadku spawacza na każdą czynność obowiązuje osobno płatny ok
            1200 zł egzamin to znaczy jak zaliczyłeś spawanie w lewo to w prawo
            już spawać nie możesz.
            Poza tym nie liczyłbym na zdobycie dobrej roboty po zaliczeniu np
            kursu na TIG-a MAG-a itd bo jak przyjdziesz szukać roboty to
            najpierw musisz u nich zaliczyć próbkę i jak jesteś równie dobry jak
            inni to cię przyjmą a po kursie mało kto jest dobry.
            CHyba ,że jesteś młody to wtedy oni cię wezmą myśląc
            perspektywicznie po prostu na szkolenie przez robotę i będziesz
            przez czas jakiś robił mało skomplikowane rzeczy aż się wprawisz.
            Spieszyć się musisz bo spawacz który NIE SPAWA traci uprawnienia po
            pół roku a jak spawa to i tak co dwa lata musi zaliczyć egzamin
            odpowiednio płatny więc albo zapłaci ci pracodawca albo niestety ty
            sam.
            No jakbym chciał ci pisać z detalami to by mi kilku tysięcy znaków
            było trzeba więc jak rzekłem zasuwaj do ośrodka i tam się dowiedz
            • Gość: zolo Re: to zależy co sobie wykupisz IP: *.sukcesnet.pl 13.01.08, 21:24
              Dzięki za wyczerpującą odpowiedz na moje pytanie
            • Gość: harc mistrz =----* Re: to zależy co sobie wykupisz IP: 77.223.194.* 14.01.08, 17:49
              Ja pierniczę, Tadziu, toż to doktorat z tego spawania można robić!?
              ...
              Jako dyletant i debiutant zarazem, mam do Ciebie prośbę.
              Kupiłem spawarkę elektryczną [145-amperową; na elektrody max 3,2
              mm]; chcę od czasu do czasu coś pospawać.
              Doradź mi chłopie, jak jesteś takim - jak tuszę - ekspertem w tej
              dziedzinie, jak się tym agregatem posługiwać, na co zwracać uwagę i
              czego unikać. Krótko i węzłowato.
              Z góry za uwagi dziękuję...
              • tadeusz542 używaj elektrod rutylowych - różowe 14.01.08, 20:13
                znaczy różowe mają oznaczenia na końcówce,to są elektrody niezwykle
                uniwersalne, nie wymagają usuwania zandry i są stosunkowo tanie.
                Nie kupuj całej paki elektrod wystarczy ci 25 na początek.
                Zanim je zużyjesz to ze dwa razy bedziesz leczył oczy z naświetlenia.
                Po pierwsze zanim cokolwiek zaczniesz spawać to potrenuj na czymś co
                możesz zniszczyć nie patrz bez maski kiedy inicjujesz łuk bo
                naświetlisz oczy.
                Acha nie zakładaj skarpetek z plastiku bo jak ci kawałek zandry
                wleci do buta to nie dosyć ,że on ci sparzy skórę to jeszcze fuzekla
                się obok tego wtopi w ranę.
                Zanim w ogóle zaczniesz zabawę ze spawarką to patrz przez maskę
                naprzykład na jakieś przedmioty leżące na biurku albo stole
                oświetlone silnym światłem żebyś sobie wyrobił rozróżnianie
                przedmiotów przez to ciemne szkło.
                Zanim zajarzysz po raz pierwszy łuk to będziesz miał ciemno
                Normalnie przez to szkło prawie nic nie widzisz więc musisz sobie
                wyrobić taką orientację żeby kiedy on zaświeci to musisz utrzymać
                odległość elektrody od przedmiotu żeby dalej się ciągnął.
                Za jakiś czas będziesz widział nie tylko wszystko co dookoła ale
                kolor łuku i jeziorka ale na początku spawasz bardziej na intuicję
                jak w sposób zamierzony zwłaszcza jeśli masz niedowidzenie.
                Jeśli nosisz okulary to spawaj w jakichś starych bo choćbyś miał nie
                wiem jaką szczelną maskę i tak ci się krople metalu wtopią w szkła
                Zanim zaczniesz spawać jakieś extra przedmioty - elektrody wypiecz
                w piekarniku w temp. około 200 stopni przez trzy godziny.
                Jeśli spawasz jakieś badziewie to możesz dać se spokój z wysuszaniem
                i też pospawasz ale różnica jest kolosalna, na codzień mało kto
                wypieka elektrody.
                Pamiętaj ,że twoja 145 amperowa spawarka może tyle wydolić w
                szczycie - to chwilowa wartość sklepikarze za producentami podają ją
                jak wartośc roboczą a to guzik prawda więc tak naprawdę będziesz
                spawał elektrodami 2,5 - spokojnie możesz nimi poszwajsować
                płaskownik piątkę.
                Jeśli spawasz grube elementy to pamiętaj jeśli możesz o sfazowaniu
                boków i zostawieniu szczeliny dla przetopu bo jak dasz na styk to
                fajnie to skleisz ale nie zespawasz.
                No i miałem ci coś ważnego jeszcze napisać i teraz zapomniałem co
                Acha - jeśli zaczynasz spawać a elektroda ci się po prostu klei do
                materiału zwiększ powoli amperaż - jak draśniesz i jest dobry prąd
                to spokojnie elektrodę podniesiesz i łuk jarzy a jak prąd jest za
                mały to powierzchnie elektrody i materiału ciastują się i kleją.
                A poza tym to wszystkiego najlepszego - tyle osób spawa i jest
                dobrze.
                Pierwsze spawy to będą raczej rzygowiny naciepane na obie części
                nie przejmuj się - trening czyni mistrza.
                Załatw sobie jakiś ścisk albo coś co ci będzie trzymało w kupie to
                co zechcesz pospawać.
              • tadeusz542 pamiętaj o biegunowości 14.01.08, 20:33
                bo nie piszesz czy to co masz to transformator spawalniczy wtedy
                jest mu wsio ryba czy prostownik.
                jeśli ma oznaczenia elektroda , masa to sprawa jest prosta ale jeśli
                plus i minus to do spawania minus na elektrodę plus na przedmiot a
                do palenia odwrotnie.
                Acha jak masz dwa przedmioty do zespawania to zadbaj ,żeby miały ze
                soba kontakt np przez zczepienie kropla spawu na jednym a potem po
                wyrównaniu na drugim końcu i wtedy możesz spawać pomiędzy.
                Jak spawasz a elektroda idzie środkiem - / ta szczelina pomiędzy
                dwoma spawanymi elementami ma być na szerokość elektrody /to
                posuwasz spaw powoluteńku bo im wolniej to spawasz tym spaw
                gęściejszy bardziej elegancki i mocniejszy.
                Idziesz i dbasz to to żeby łuk od jednej do drugiej blachy przenosił
                ci spoinę takie zyg - zyg robisz i odrobineczkę do przodu i znowu
                zyg - zyg i do przodu - powoli. bedziez miał wtedy przetop dolnych
                krawędzi i wykukłość na górze spoiny - zakładam ,że nie spawasz
                płaskownika 12.
                Jak zrobisz szybko to sam zobaczysz że nie zespawasz a narzygasz
                spoinę po prostu elektroda musi swój materiał przenieść na top co
                spawasz - jak polecisz niczym błyskawica to troszeczkę elektrody
                zdąży się stopić i spoina powstanie tylko z tego co stopisz.
                Jak będziesz miał za duży prąd to będą ci się wypalały dziury i
                będziesz musiał zapieprzać i spoina będzie do bani więc prąd musi
                być taki żeby elektroda już się nie kleiła i trzymała łuk.
                Ta sztuka jest najtrudniejsza bo co spawarka to przypadek osobny a
                jeszcze zależy to od warunków w jakich spawasz i wilgotności otuliny
                elektrody.
                Trzymaj je możliwie w suchych warunkach - na kaloryferze nic nie da
                Jak chcesz spawać perfekcyjnie kup se termos na tyle duży żeby co
                wlazły do niego twoje elektrody i jak je wypieczesz to pakuj do
                termosa jeszcze ciepłe i wybieraj pojedynczo.
                • tadeusz542 A - dam ci spokój na razie 14.01.08, 20:36
                  • Gość: harc mistrz =----* Re: A - dam ci spokój na razie IP: 77.223.194.* 15.01.08, 12:36
                    Jesteś rewelacyjny, Tadziu!
                    Nawet profesor z technikum elektryczno-mechanicznego by mi tak
                    klarownie i jasno tego wszystkiego nie wytłumaczył.
                    Bardzo mi się podobają Twoje praktyczne [niepodręcznikowe] uwagi.
                    Z tym termosem i prażeniem elektrod to jest fajne.
                    Mam nawet taki duży termos a'la Jacek Kuroń, i przeznaczę go na te
                    elektrody 2,5 mm z różowymi końcówkami(!).
                    Uwaga o odpowiednich skarpetkach jest też bardzo cenna.
                    Jak by mi tam iskra jakaś wpadła, to byłym, kurna... "tańczący z
                    elektrodami" - he, he, he!!! :-)))))))
                    Spawarka jest włoska: "PARVA 145 E" 1,6 - 3,2 mm, Made in Republica
                    San Marino (Italy); "Saldatrice ad elettrdo", certifficato n. 162.
                    Sąsiad ją próbował i podarował mi maskę. Jest dobra, działa...
                    Zaraz sobie odpiszę do podręcznego kajecika te Twoje cenne uwagi.
                    Dziękuję, Tadziu.
                    ...
                    CZUWAJ NADE MNĄ!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka