Gość: zxcv
IP: *.adsl.inetia.pl
10.05.08, 00:25
Ze 3 godz. temu przejeżdżałam Pszyczyńską w kierunku płd. i za
przystankiem czwórki, na pasie zieleni przy chodniku widziałam
dużego czarnego zwierzaka, z pyska podobnego do niedźwiedzia.
Zawróciłam pod mostem i przejechałam jeszcze raz, z boku przypominał
chyba dzika, ale wygladał troche inaczej niż na zdjęciach w necie. W
domu zadzwoniłam na policje - nie odbierali, potem na chybił trafił
do straży pożarnej - podali mi numer do straży miejskiej, gdzie sie
dowiedziałam że nie wiadomo, kto ma sie zajmowac dzikimi
zwierzętami, bo nie ma na nie jeszcze rozporządzenia :DD. Mam
nadzieje ze nikt nie wysiadł na przystanku bo mógł mieć stresujące
przezycia.