Gość: FER
IP: *.chello.pl
16.10.08, 10:52
Ta sytuacja to absolutna żenada.Jakoś dziwi mnie,że w poprzednich
latach przy takiej samej liczbie kierunków,grup i sal dało się
poukładać plan tak,aby zajęcia zaczynały się i kończyły w
normalnych,zwyczajowo przyjętych godzinach.
Jestem na kierunku zarządzanie ale widzę,że na tej uczelni nauczę
sie jedynie bajzlu w nieprzyjemnej atmosferze wzajemnych
pretensji,oskarżeń i niedomówień.
Brakuje dialogu i ludzi z głową na karku na stanowiskach
decyzyjnych,nie brakuje natomiast kawy i przerw na kawę i kolejek
pod dziekanatami.Tego ci u nas dostatek...
Żeby wyższa uczelnia wprowadzała takie standardy?Żenada!
Oczywiście nie całą uczelnia pogrążona jest w chaosie,większość
oddziałów funkcjonuje dobrze a nawet bardzo dobrze,ale to co dla
mnie najważniejsze nie.mój plan zajęć jest do bani.