slezan
24.10.03, 17:44
Wiele uwagi patologiczni zwolennicy centralizmu i nacjonalizmu w jego
najbardziej paskudnym XIX-wiecznym wydaniu poświęcają ostatnio niejakiemu
Jerczyńskiemu, rzekomo prominentnemu działaczowi RAŚ (kto wie co nieco o RAŚ,
ten pewnie nieźle się uśmieje z tego określenia). Ówże historyk-amator czy
amator historii (mniejsza o nazwę) ośmiela się pisać o historii Śląska nie
tak, jak zacne towarzystwo by chciało. Czytałem parę artykułów Jerczyńskiego
i nie zachwyciły mnie one swoim poziomem merytorycznym. Sam fakt, że autor
szuka narodu śląskiego w średniowieczu jest dla mnie dowodem
nacjonalistycznej mitomanii. Co ciekawe, krytycy Jerczyńskiego na tym forum
wysuwają zupełnie inne zarzuty - równie śmieszne jak niektóre poglądy samego
krytykowanego. Przy okazji jakby nie mieli nic przeciwko kłamstwom lub
nadinterpretacjom uprawianym w majestacie akademickich tytułów przez różnych
Popiołków, Maleczyńskich, Marków, Lisów itd. Prawo Kalego zastąpiło w tym
kraju zdrowy rozsądek.