RAPORT NIEMIECKIEGO GENERALA

IP: cache2:* 20.11.03, 10:51
nalezy rozrozniac wewnetrzne raporty wehrmachtu (a takim jest przytoczony
raport generala) od nazistowskiej propagandy.
w tych wewnetrznych (typowo wojskowych - nie mylic z prosze propaganda)
raportach nie mozna bylo pisac nieprawdy, tym bardziej, ze z takim raportem
musialy korspondowac polowki tzw. "Erkennungsmarke" poleglych zolnierzy. (tak
na marginiesie: polska byla do dzialan woskowych totalnie nie przygotowana,
cos
takiego jak "Erkennungsmarke" w wojsku polskim (prawie wcale) nie istnialo)

sytuacje te mozna porownac z obecna sytuacja w iraku. nie mowi sie oficjalnie
za duzo o poleglych - ale kazdy polegly jest scisle rejestrowany. Tak samo
jak
w wojsku niemieckim w okresie wojny, dopoki sytuacja to umozliwiala.

Dopiero pod koniec wojny identyfikacja stala sie prawie niemozliwa. cale
oddzialy (takze jencow) stawiane zostaly przed scianami i rozstrzeliwane.
nikt
nie mial mozliwosci identyfikacji straconych. Teraz takimi CALYMI (dwie
niezlamane polowki) "Erkennungsmarke" handluja polskie hieny na bazarach,
uniemozliwiajac identyfikacje grobu (lub tego co z niego zostalo) z osoba.

radze zainteresowac sie dzialalnoscia "czerwonego krzyza" jak tez "Volksbund
Deutsche Kriegsgräberfürsorge e.V". Niezaleznie od raportow jakiegos generala
musial tez byc "Ordnung" w ewidencji "Erkennungsmarken".

Ordnug mußte und muß sein!

Takze rodziny (tak jak teraz w iraku i wczesniej w wietnamie) byly
informowane.
Fakty byly nawet w tamtejszym czasie byly nie do ukrycia. Podane przyczyny
byly
niestety czesto "zweifelhaft"





    • sandwich1 Re: RAPORT NIEMIECKIEGO GENERALA 20.11.03, 11:03
      Już to pisałeś. Po co zaczynasz nowy wątek. Czujesz nie zauważony?
      • Gość: edi Re: RAPORT NIEMIECKIEGO GENERALA IP: cache2:* 20.11.03, 12:38
        sandwich1 napisał:

        > Już to pisałeś. Po co zaczynasz nowy wątek. Czujesz nie zauważony?
        >
        >

        a co niepodoba sie wypowiedz?

        temat po ponownym przeczytaniu wydal mi sie w obliczu wypisyanych tutaj
        spekulacji na tyle wazny i ciekawy, ze postanowilem zrobis z niego watek
        glowny. na pewno dotrze do wiekszej liczby ludzi ;-)

    • amoremio Re: RAPORT NIEMIECKIEGO GENERALA 20.11.03, 12:15
      > Fakty byly nawet w tamtejszym czasie byly nie do ukrycia.
      > Podane przyczyny byly niestety czesto "zweifelhaft"

      No masz racje, jeden z facetow w mojej rodzinie
      zginal "meznie i po bohatersku",
      bo ..... "spadl, podczas walki, z konia".

      Wszyscy sie dziwili.
      Bo krewny nie znal sie na koniach,
      chyba nigdy przedtem nie siedzial na koniu.

      No niby jasne - jak nie umial to spadl.


      Ale podczas jakiejs bitwy albo "w boju" ?
      Baaaaaaaaaaaaaaaardzo watpliwe.


      Ale za to dokladny oddzial i stopien,
      dokladne miejsce, dokladna data i godzina.


      Z drugiej strony: brakowalo info o rasie i kolorze konia.
      No i, jesli rzeczywiscie spadl, info o nazwie wodki :)


      No, smiejemy sie, ale to nie byla zabawa.
      I tam bylo malo do smiechu - po wszystkich stronach.
      Dobrze, ze my "tutej i dzisiej".
    • Gość: waldi Re: RAPORT NIEMIECKIEGO GENERALA IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.11.03, 19:26
      bardzo ciekawe uwagi.
      co do sporzadzania raportow masz calkowicie racje.
      Propaganda tak wtedy jak dzisiaj nie dziala po stronie
      zdobywania informacji tylko po stronie ich
      transportowania w strone mas.
      ciekawym tematem jest takze temat tych erkennungsmarken.
      tez gdzies czytalem, ze wojsko polskie ich nie mialo, co
      spowodowalo totalny chaos podczas kampanii wrzesniowej.
    • mieszek3 Re: RAPORT NIEMIECKIEGO GENERALA 20.11.03, 21:26
      każdy jak go ktoś skrzywdzi to ,to czuje.
      Niemożna wymagać od Niemców tego by gdy bili Polaków żeby wiedzieli od razu,
      że źle robią.To trzeba im dopiero było powiedzieć.---Bo niemają tej samej etyki
      co my. I myśleli ,iż nas oswabadzają (tak jak zresztą bolszewicy podobnie
      myśleli)z złych metod współżycia społeczeństwa.Mają oni swój punkt widzenia na
      te sprawy historyczne , a my swój.W naszych czasach z uświadamianiem zachodu co
      uważamy za dobre , a co za złe jest podobnie.
      Złe jest budowanie nieautentycznych faktów historycznych (-
      • arnold7 Re: RAPORT NIEMIECKIEGO GENERALA 20.11.03, 21:47
        mieszek3 napisał:

        blebleble

        Tys` jes ze familii uod Wauynsy, abo tyn beukot mosz nabyty uoroz?
        • mieszek3 Re: RAPORT NIEMIECKIEGO GENERALA 21.11.03, 00:26
          Z pewnością drogi Arnoldziku nabyta to jest rzecz.
          Gdyby dzieciom nienarzucić języka to wykształciłyby w naturalny sposób sobie
          swój własny język, tylko sobie zrozumiały.
          O tym pisał Polak F. Koneczny , profesor.
          Cieszę się że mimo to w Polsce jest możliwe bez względu na język, gwarę
          wzrastanie w mądrości przez dyskusje.
          .
          . Życzę ci dalszego wzrastania w uczoności, wbrew narzuconego
          . wykształcenia (dziś liberalnego).
          .
          . POST SCRIPTUM
          .
          . Wykształcenie może zdobyć każdy , wykuć na blachę (albo wykuć,
          . zdać, zapomnieć-o zgrozo).Myśleć niewielu potrafi... samodzielnie.
          . (to uczoność)
          . Aha co to jest Wauynsy ?
          .
    • tomek9991 Wycie ze szczęścia Neulinga 20.11.03, 23:00
      Tere fere kuku !
      Raporty zawsze generałowie pisali na wojnie tak, aby podlizać się szefowi.

      Szef Neulinga nie sprawdzał wszystkich danych od wszystkich generałów,
      a kilkunastu-kilkudziesięciu zabitych zawsze można było "zgubić" w raporcie.
      Do tego oprócz dywizji Neulinga były inne odzdzialy, był Freikorps, które
      zajmowały Katowice i one mogły ponieść straty.
      A Neuling napewno się nie chwalił egzekucjami, choćby dlatego, żeby się go nie
      czepiał szef, czy był sąd polowy, czy zabijał Wehrmacht, żeby po przegranej
      wojnie nie iść na szubienicę itp.
      A egzekucje były faktem.
      I Neuling po wojnie wył ze szczęścia, że go z tymi egzekucjami dzięki
      sfałszownemu przez niego samego raportowi nie skojarzyli.
      • beobachter2 Re: Wycie ze szczęścia Neulinga 20.11.03, 23:14
        Zauwazalne slady walki w Katowicach pochodza z lat pozniejszych, raczej po
        styczniu 1945.
      • Gość: katt Re: Wycie Goroli IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.11.03, 23:24
        Czy wy Poloki zescie pympkiem swiata som ?
        Jak wy szwarzujecie swoje sprawozdania, to tak colki swiat robic musi ?
      • Gość: edmund Re: Wycie ze szczęścia Neulinga IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.03, 03:24
        tomek9991 napisał:

        > Tere fere kuku !
        > Raporty zawsze generałowie pisali na wojnie tak, aby
        podlizać się szefowi.
        >

        przeczytaj co napisal edi.


        > Szef Neulinga nie sprawdzał wszystkich danych od
        wszystkich generałów,
        > a kilkunastu-kilkudziesięciu zabitych zawsze można było
        "zgubić" w raporcie.

        to nie bylo wojsko polskie. w tej fazie nie mozna bylo
        "zgubic" nawet jednego zabitego.

        > Do tego oprócz dywizji Neulinga były inne odzdzialy,
        był Freikorps, które
        > zajmowały Katowice i one mogły ponieść straty.
        > A Neuling napewno się nie chwalił egzekucjami, choćby
        dlatego, żeby się go nie
        > czepiał szef, czy był sąd polowy, czy zabijał
        Wehrmacht, żeby po przegranej
        > wojnie nie iść na szubienicę itp.
        > A egzekucje były faktem.

        widze, ze nie masz o niczym pojecie. jezeli TY sluzysz u
        mnie i ciebie zabija, to zginal MOJ podwladny a nie inny.
        to nie komuna!

        > I Neuling po wojnie wył ze szczęścia, że go z tymi
        egzekucjami dzięki
        > sfałszownemu przez niego samego raportowi nie skojarzyli.

        ?
      • slezan Re: Wycie ze szczęścia Neulinga 21.11.03, 10:14
        A Tomek wie najlepiej, bo tam był. Myślę, że to sam generał Neuling. Herr
        General! Erinnern Sie sich noch an den kleinen, dicken Feldwebel aus der 4.
        Bataillon? Viele Gruesse!
      • tomek9991 No i wyszło na moje w 100% ! Oczekuję gratulacji ! 21.11.03, 17:22
        Edi i cała hałastra powinni pogratulowac mojje osobie "nosa".
        Ich gadanie, że Neuling nie mógł ukryć strat i że Niemcy nie mieli zabitych
        podważyli już w 1939 sami Niemcy :
        "Brandt opisuje także strzelaninę, do jakiej doszło w śródmieściu Katowic
        popołudniem i wieczorem. Straty podczas zajmowania Katowic poniósł jedynie
        Freikorps (sześciu zabitych) i Grenschutz (trzech zabitych),"
        www1.gazeta.pl/katowice/1,35055,1787858.html
        No i oczywiście oczekuję przeprosin za inwektywy !
    • Gość: harc mistrz Re: RAPORT NIEMIECKIEGO GENERALA IP: 62.233.241.* 21.11.03, 08:44
      Chciałbym widzieć - sporządzony mniej więcej w tym samym czasie, bo w
      pierwszych dniach września 1939 roku - raport niemieckiego oficera,
      który "oswabadzał", opanowaną na krótko przez bandytów w polskich mundurach,
      radiostację gliwicką!
      Tam przecież też była jakaś wieża (?).
Pełna wersja