Dodaj do ulubionych

Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na lec...

IP: 80.55.184.* 22.11.03, 08:47
ile ofert złożyli stomatolodzy? Bo nagle może się okazać , że
ponad połowa ofert "z poradni" to gabinety stomatologiczne. A czy
ktokolwiek bierze pod uwage to, że ci, którzy złożyli oferty mogą
nie podpisać umów? I kto będzie wtedy leczył ? Jak długie będą
kolejki w przychodniach? Panowie Piekarski i Panas?
Przygotujcie się pacjenci na długie czekania - także w gabinetach
prywatnych.
Obserwuj wątek
    • Gość: Toni Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie udaje ! IP: *.telia.com 22.11.03, 11:47
      Bzdura totalna, licytacja w dół, kto sie zgodzi na mniej, forma
      jarmarku odpustowego. Już sama forma, osobiste dostarczanie
      dokumentacji i otwarcie ofert "minutę po północy" świadczy, że
      ktoś zabawia się okrutnie po amatorsku tym, co powinno
      przebiegać płynnie, z zastosowaniem wspólczesnych technologi
      biurokratycznych i w atmosferze poczucia, że to współpraca dla
      dobra pacjenta. Stworzono sytuację "my i oni", dobrzy i źli.
      Gratuluję tej skandalicznej, wręcz kryminalnej konstrukcji !
      Rodakom zdrowia życzę, będą go potrzebowali bardziej niż
      poprzednio.
      A ciekawe jak ustalono limity i kontrakty dla obsługi aparatu
      władzy ?
      Pracując w Szwecji w powiatowym szpitaliku przyjmowaliśmy
      premiera, bo tutaj był jego rejon.
      Król Norwegi odmówił przeniesienia do szpitala
      uniwersyteckiego, bo zachorował w rejonie powiatowego, tam był
      leczony i tam zmarł.
      Jednym słowem w dalszym ciągu zabawa w mętną wodę zamiast
      jakichkolwiek zmian na lepsze.
      Zdrowia życzę raz jeszcze.
      • Gość: salcze Ciekaw jestem gdzie leczy sie pan Muller IP: *.2a.pl / 10.8.1.* 22.11.03, 12:09
        Zamęt, złodziejstwo,biurokracja a Muller uśmiechniety.
        Niech czeka od 5-tej rano po numerek "na za miesiąc" tak jak i
        my - upodleni i skrajnie obesrani przez klikę złodziejską
        prominentów z b. PZPR
        • Gość: Sangoma Re: Ciekaw jestem gdzie leczy sie pan Muller IP: *.proxy.aol.com 22.11.03, 13:38
          Gość portalu: salcze napisał(a):

          > Zamęt, złodziejstwo,biurokracja a Muller uśmiechniety.
          > Niech czeka od 5-tej rano po numerek "na za miesiąc" tak jak i
          > my - upodleni i skrajnie obesrani przez klikę złodziejską
          > prominentów z b. PZPR

          > Sami sobie wybraliscie taka wladze w demokratycznym glosowaniu.
        • Gość: vip Eksterminacja narodu - celem SLD IP: *.devs.futuro.pl 22.11.03, 16:55
          A po co leczyć ludzi. Niech padają . My SLD i VIPy mamy własne
          szpitale gdzie koszty leczenia są 10 -krotnie wyzsze niz
          koszty leczenia pospólstwa. A pospólstwo niech zdycha.
          Zachciewa się im opieki lekarskiej. Won .
        • Gość: fritz Re: Ciekaw jestem gdzie leczy sie pan Muller IP: *.solnet.ch 22.11.03, 22:01
          Gość portalu: salcze napisał(a):

          > Zamęt, złodziejstwo,biurokracja a Muller uśmiechniety.
          > Niech czeka od 5-tej rano po numerek "na za miesiąc" tak jak i
          > my - upodleni i skrajnie obesrani przez klikę złodziejską
          > prominentów z b. PZPR

          W rzadowej klinice dla prominentow, a normalny rod, ten
          pospolity, ktorego jest sie podnozkiem, moze spokojnie zdychac,
          gdy kolesie Lapinski niszczy caly system zdrowotny. Uwaga,
          wyboru sa juz niebawem. Jezeli nie chcesz zlodziei, wybierasz
          PiS. Zwroc uwage na post toniego.

      • Gość: pawo Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie udaje ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.03, 13:50
        Toni,wiesz dobrze ,że lekarzy jest za wielu. Ci co nie złożą tanich ofert,nie
        będą leczyć. Ale ci co mają niskie koszty,będą pracować podwójnie.A wczasy będą
        mieli na Hawajach.To kapitalizm. I TAK POWINNO BYĆ.Jesli ktoś nie umie czegoś
        wykonać zgodnie z żądaniami rynku -wypada na aut.
        Ktoś podpisujący się nzoz pyta ile ofert złozyli stomatolodzy. Właściwie
        możnaby stomatologię wogóle wyprowadzić z kasy chorych. Dziś w KCH zęby leczą
        tylko i wyłącznie krewni i znajomi królika. Ludzie normalni,gdy słyszą,że na
        plombę trzeba czekać 6-8 miesięcy idą do prywatnej przychodni.Pytasz,jako
        lekarz,gdzie leczy się premier.Też jestem ciekaw. Ale sam widzisz (po
        przykładzie ze stomatologią),że korupcja nie obejmuje tylko głowy,ale też twoje
        środowisko.
        • Gość: nzoz Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie udaje ! IP: 80.55.184.* 22.11.03, 14:04
          OK, można stomatologię wyprowadzić z ubezpieczenia, w końcu Konstytucja nie
          mówi, że wszyscy maja mieć zdrowe zęby.
          Premier i rządówka leczą się w lecznicy MSWiA. Nie za pieniądze z NFZ a za kase
          ukrytą w budżecie MSWiA.
          Nie pisz o wymaganiach rynku bo ovchrona zdrowia to nie jest "normalny" rynek.
          Tu jest monopolista- płatnik dyktujący warunki. Masz zielone pojęcie ile
          kosztuje przykładowo opieka nad ciężarną a jakie pieniądze oferuje NFZ za
          poradę? za wizytę oferują 4 pkt= max 32 zł. pioerwszorazowa wizyta ciężarnej
          kosztuje wg badań żadanych przez NFZ 4x tyle. To jest normalny rynek?????
          • Gość: pawo Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie udaje ! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.11.03, 16:18
            Upierałbym się,że jest to (lub lepiej -powinien być) normalny "rynek".Masz
            problem ze zdrowiem,masz ubezpieczenie,idziesz do lekarza i on ci pomaga (w
            ramach możliwości i środków).Czy jest monopolista (NFZ dawniej KCH)? Jest,ale
            jak pacjenci mogą się inaczej zorganizować.Przecież każdy jest chory
            indywidualnie, z reguły niespodzianie. I miałby pójść do przychodni,czy
            szpitala jako osoba prywatna ? Wiesz przecież ile tam się płaci "ekstra" za
            każdą usługę. Za wszystko,co nie jest standartem. Dlatego pacjentów
            reprezentuje KCH/NFZ. I ona w ich imieniu targuje się o koszty. A ma przeciw
            sobie stowarzyszenia lekarzy i personelu. Zorganizowane aż do bólu (pacjentów
            oczywiscie). ( a propos -Czy ty masz świadomość,że radziwiłła czytają też
            pacjenci? )
            Więci dobrze ,że w naszym (pacjentów) imieniu występują tak potężni płatnicy
            jak KCH/NFZ. Bo inaczej bylibyśmy wydani na łatwy łup korporacji medycznych.
            '
            '
            Ewidentnie nie wiem ile kosztuje opieka nad ciężarną i jakie pieniądze są na to
            przeznaczone przez NFZ. I to jest normalne,jestem spoza branży. Ale spytam
            inaczej - czy ty wiesz ile tak naprawdę kosztuje ta opieka? Czy potrafisz
            policzyć wszystkie realne koszty? I czy ktokolwiek zastanowił się kiedykolwiek
            jak te koszty obnizyć? Wiesz ,że nie. I to jest nienormalne, piętnaście lat po
            upadku gospodarki socjalistycznej.
            'Nie możemy żyć bez siebie. Ty lekarz,ja pacjent.Ale chciałbym mieć
            świadomość,że te środki sa wydawane zasadnie. A niestety takiej świadomości mi
            brak. I tęsknię do normalnego rynku, bowiem jako pacjent jestem w nim od dawna.
            I mam nadzieję,że lekarze przyjdą tu za mną.
            • Gość: nzoz Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie udaje ! IP: 80.55.184.* 22.11.03, 20:52
              Zorganizowani jeszcze nie jestesmy. Dopiero się uczymy - od
              kolejarzy, górników, kolegów z Niemiec. Każda branża broni swoich
              pozycji - ito jest normalne. Strajkują lekarze w Nieczech,
              Francji, Słowenii. Jakoś o tym nie można poczytać w polskiej prasie.
              Co do kosztów- one sa policzone. W każdej niepublicznej placówce
              dokładnie wiemy na co idzie kazda złotówka. Ile kosztuje sprzęt,
              na ile wycenic badanie wykonane na konkretnym sprzęcie, ile może
              kosztowć procedura medyczna. I doszliśmy już do ściany bo dalej
              nie można obniżac kosztów. I z czego trzeba żyć a nie wegetować.
              Masz pojęcie ilu ludzi chce wyjechać ? Wykształconych, prężnych.
              Z moich znajomych lekrzy wyjeżdza teraz 6 osób do Niemiec i
              Szwecji. Bo tam są doceniani i finansowo i zawodowo.
              • Gość: pawo Przekonaj mnie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.11.03, 17:51
                >Zorganizowani jeszcze nie jestesmy. Dopiero się uczymy - od
                kolejarzy, górników, kolegów z Niemiec.< - tak piszesz


                Boże ,co to za nauczyciele ?!!! Kolejarze i górnicy. Przecież ci ludzie nie
                bronią swych miejsc pracy. Bronią chorego systemu ,który pozwala im żyć na
                koszt innych. I tylko braku zdecydowania kolejnych rządów zawdzięczamy ten
                bałagan. Ale pewnego dnia jakaś polska Margaret Thatcher zrobi z tym porządek.
                Nie można tego wlec w nieskończoność. Lekarze w Niemczech to zupełnie inna
                bajka. W samych Niemczech mówi się o gigantycznym marnotrawstwie i
                nieuczciwości. I potrzebie reform.
                Dobrze że zaznaczyłeś ,że w niepublicznej placówce. A co jest z publicznymi?
                Bo tych jest większość. Czy tam jest też policzona każda złotówka? Jako
                pacjent bywam czasami w szpitalach. Nie odnoszę takiego wrażenia.
                Po 1989 ,jak reformowano służbe zdrowia były różne pomysły na finansowanie.
                Między innymi były propozycje częściowej odpłatności za leczenie. Przeciwko
                temu ,co dobrze pamiętam , protestowali lekarze.
                W ogóle całą tę reformę zrobiono pod dyktando i według pomysłów medyków.
                Powiązano wielkość środków „na zdrowie” z płacami. Rosną płace , rosną
                środki. Ale i odwrotnie. Jest kryzys , płace spadają (lub nierosną) to i
                podobnie winno być ze środkami.
                Popatrzmy na to od strony płatnika , czyli mnie. W stosunku do średniej
                płacy (2100 brutto , netto 1450) suma płacona na zdrowie to 9-10% , czyli
                koło 140złp. Z tego (jak inni internauci piszą) do lekarzy trafia 5 złp.
                Rozumiem tzw. solidaryzm społeczny. Rozumiem,że muszą być pośrednicy (ZUS i
                NFZ). Rozumiem że oprócz lekarzy pierwszego kontaktu są też szpitale i inne
                placówki Ale nijak nie mogę zrozumieć dlaczego tylko 5 złp z moich prawie
                140 dociera do lekarza w przychodni.

                Popatrzmy dalej od strony podatnika. Zarabia te 1500 „na łapę”. To średnia
                krajowa dziś . Musi opłacić czynsz telefon , prąd i gaz ,komunikację no i
                jedzenie. Do czego zmierzam. Wolnych środków w przeciętnej rodzinie zostaje
                pewnie koło 100,u oszczędnych 200 złp miesięcznie. To fundusz na
                kulturę,wakacje,ekstra wydatki. Niewiele tego (wiesz przecież ,że 80%
                Polaków nie ma żadnych oszczędności). Dobrze dajmy lekarzowi 7 złp zamiast
                5. Tzn ,że podatnik musi zapłacić o 60 złp wiecej. Prosty rachunek 7/5 x 150-
                150. W wolnych środkach przeciętniaka to 30-60% tychże . Może nie lubisz
                matematyki i przynudzam? Ale to fakty. Oczywiście te dodatkowe koszty mogą
                zapłacić pracodawcy. Wielu sądzi,ze mają worek bez dna ( szczególnie tak
                sądzą „nauczyciele” górnicy , kolejarze i inni). Ale to już przerabialiśmy.
                Przerabialiśmy i jest to nierealne, przynajmniej w obecnym kryzysie.
                To skąd mogą być te środki? Dodrukować, a „Bacerowicz musi odejść”? Mam
                nadzieję że nie.

                A może by tak zracjonalizować publiczną służbę zdrowia? To me sny? Tam
                przewalają się gigantyczne i marnotrawione pieniądze podatników. Jest taka
                propozycja Hausnera - by przekształcić szpitale,zozy w spółki zoo. Wydaje
                mi się to dobrym pomysłem , chociem nie komunista . I kto najgłośniej krzyczy
                NIE i robi Rejtana ??? LEKARZE !!!!!

                Weź mi to wyjaśnij dlaczego? Przecież chcecie dodatkowych środków. Taka
                przemiana je wam zapewni. To dlaczego jesteście przeciw???

                Co mówią „złośliwcy”? -Środowisku medyków pasuje obecny układ. Nie ma
                bezrobotnych lekarzy , nikt nie musi zmieniać zawodu. Wystarczy tylko głośno
                krzyczeć - DAJCIE KASĘ !!! Nie ma żadnych rozliczeń , państwo
                (czyli podatnik) okresowo umarza zadłużenie. Najlepiej by nie było żadnych
                cenników. Jest takie powiedzenie o mętnej wodzie - złośliwi mówią ,ze całe
                środowisko robi wiele w tym kierunku by była ona mętna.

                Czasami myślę ,że złośliwi mają wiele racji.

                Mam paru znajomych lekarzy. Mieszkam w Warszawie ,a życie tu drogie. Młodzi
                harują jak woły. Nawet 4 etaty ( w innych zawodach to niemożliwe , w końcu doba
                ma tylko 24 godziny). Wielu z nich buduje domy. Znam też górną półkę –
                ordynatorów. Forsy jak lodu. Właściwie nie wiadomo skąd , bo oficjalne pensje
                są przeciętne. Nigdy nie odnosiłem wrażenia ,że to są biedni ludzie. I zawsze
                zazdrościłem pewności pracy. W innych zawodach to dziś rzadkość. Nigdy nie
                słyszałem, by ktoś z nich bał się redukcji etatów , likwidacji firmy ,
                ograniczeń płac i przywilejów. Ale wszyscy narzekają na wielkość uposażeń .
                Czasami wydaje mi się , że to taka moda. Płace lekarzy (tych których znam , a
                sądząc po,ich wydatkach) są na poziomie płac inżynierów ,menadżerów średniego
                szczebla , nauczycieli ze sporym stażem. Ale inżynierowie i menadżerowie nie
                mają takiej pewności pracy jak lekarze.
                To skąd te narzekania??? Wydaje się ,że z braku bezrobocia wśród medyków.
                Wszyscy wiemy ,że człowiek oprócz marchewki potrzebuje też kija. Wielu
                innym po ’89 roku nie oszczędzono ni jednego nie drugiego. A lekarzom? A
                może tak naprawdę to głównie w tych wszystkich reformach zdrowia to zapomniano
                o KIJU ? Wielu tak sądzi. Napisz coś bym ja tak nie sądził.
                • Gość: nzoz Re: Przekonaj mnie IP: 80.55.184.* 23.11.03, 23:24
                  Gość portalu: pawo napisał(a):

                  > Nie można tego wlec w nieskończoność. Lekarze w Niemczech to
                  zupełnie inna
                  > bajka. W samych Niemczech mówi się o gigantycznym
                  marnotrawstwie i
                  > nieuczciwości. I potrzebie reform.
                  Moze to i nie najlepsi nauczyciele ale pokazują środowisku
                  lekarskiemu , że jednocąc się można zyskać więcej dla środowiska.
                  Przepraszam ,ale dlaczego mamy kłaśc uszy po sobie i dlaczego nie
                  wywalczyć czegoś więcej dla nas skoro inni mogą ? Całe życie być
                  Judymem ? NO MORE!!!
                  > Dobrze że zaznaczyłeś ,że w niepublicznej placówce. A co jest
                  z publicznymi?
                  Publiczne to inna bajka. Tu jest gigantyczne marnotrawstwo bo
                  dyrektorzy nie odpowiadają przed organami założycielskimi. Mają w
                  nosie to co dzieje się z ich placówkami. Gdy przejmowaliśmy
                  poradnię straszono nas m.in. jak wysokie są koszty ogrzewania
                  budyku. Wystarczył jeden rachunek za ciepło i 6 nzozow
                  znajdującyh sie w budynku wymogło na pec-u wymiane przestarzałej
                  instalacji . Publiczny miał to w nosie a był właścicielem budynku
                  przez wiele lat.
                  Co do współpłacenia - jestem jak najbardziej za . Ale określmy
                  koszyk świadczeń . Tego boją się politycy bo ochrona zdrowia to
                  ostatni bastion komuny - wszystkim za darmo i w najlepszym
                  gatunku. Czy masz pojęcie jak majstrowano przy ubezpieczeniu
                  bezrobotnych tak bu budżet ( de facto wszyscy podatnicy) jak
                  najmniej dopłacał do NFZ.
                  Masz pojęcie czego wymaga NFZ a jakie pieniądze płaci? Jeżeli
                  miałbym np. sprwawowac opieke nad ciężarną wg zaleceń NFZ to
                  dopłacam do tego. Dlaczego moge przyjąc tylko 3 pacj/godzinę ?
                  Choć, z drugiej strony , powinienem się ciseszyć - kolejka
                  wydłuży sie o kolejny miesiąc a ja spokojnie wydłużę godziny
                  pracy w gabinecie prywatnym.

                  >> A może by tak zracjonalizować publiczną służbę zdrowia? To
                  me sny? Tam
                  > przewalają się gigantyczne i marnotrawione pieniądze
                  podatników. Jest taka
                  > propozycja Hausnera - by przekształcić szpitale,zozy w
                  spółki zoo. Wydaje
                  > mi się to dobrym pomysłem , chociem nie komunista . I kto
                  najgłośniej krzyczy
                  > NIE i robi Rejtana ??? LEKARZE !!!!!
                  No , nie do końca. Lekarze nie krzyczą tak głośno , ze wyjątkiem
                  OZZL. Głośno krzyczą pielęgniarki bo po prostu sie boją utraty
                  miejsc pracy. I juz je oszukano - vide 203.
                  Poza tym prywatny cały czas jest be. Pracuję nie tyko w swojej
                  małej poradni ale i w szpitalu publicznym i szpitalu prywatnym (
                  są i takie). Widzę , gdzie można oszczędzić - głownie na
                  administracji w szpitalu publ.
                  > Weź mi to wyjaśnij dlaczego? Przecież chcecie dodatkowych
                  środków. Taka
                  > przemiana je wam zapewni. To dlaczego jesteście przeciw???
                  Jesteś pewien ,że zapewni? Przecież jest jeden monopolistyczny
                  płatnik , kupka pieniędzy jest cały czas ta sama.
                  N
                  > Nie ma
                  > bezrobotnych lekarzy , nikt nie musi zmieniać zawodu.
                  Pawo, mylisz sie , młodzi nie mają gdzie pracować , nawet w
                  przychodni NFZ wymaga w poz lekarzy wykształconych i ze stażem
                  pracy. A MinZdraw przyznaje co roku śladowe ilości miejsc
                  specjalizacyjnych uzasadniając to - oczywiści e brakiem kasy. Są
                  w Polsce bezrobotni lekarze- moja kuzynka świeżo po stażu nie
                  dostałe we Wrocławiu żadnej propozycji pracy, także na prowincji
                  niekt nie chce jej zatrudnić.
                  Jestem za urynkowieniem ale według zdrowych zasad, bez jednego
                  monopolistycznego płatnika, z możliwością ubezpieczenia
                  dodatkowego umożliwiającego ominięcie kolejki bez wręczania
                  łapówek i dającego dobrym lekarzom możliwość legalnych wysokich
                  zarobków. Skorzystajmy z doświadczeń brytyjskiego NHS. Reformy
                  zaczęto tam od podwyższenia wynagrodzeń lekarzy poz a
                  ubezpieczenia dodatkowe funkcjonuja tam od lat.
                  To tyle idę spać , bo od jutra znowu zapieprz.
        • Gość: kim Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie udaje ! IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 14:10
          Pawo ! jaki kapitalizm , jaki rynek !!!!
          Tutaj jest jeden płatnik - NFZ i to on stawia warunki a nie
          rynek !!!
          Gość portalu: pawo napisał(a):

          > Toni,wiesz dobrze ,że lekarzy jest za wielu. Ci co nie złożą
          tanich ofert,nie
          > będą leczyć. Ale ci co mają niskie koszty,będą pracować
          podwójnie.A wczasy będą
          >
          > mieli na Hawajach.To kapitalizm. I TAK POWINNO BYĆ.Jesli ktoś
          nie umie czegoś
          > wykonać zgodnie z żądaniami rynku -wypada na aut.
          > Ktoś podpisujący się nzoz pyta ile ofert złozyli
          stomatolodzy. Właściwie
          > możnaby stomatologię wogóle wyprowadzić z kasy chorych. Dziś
          w KCH zęby leczą
          > tylko i wyłącznie krewni i znajomi królika. Ludzie
          normalni,gdy słyszą,że na
          > plombę trzeba czekać 6-8 miesięcy idą do prywatnej
          przychodni.Pytasz,jako
          > lekarz,gdzie leczy się premier.Też jestem ciekaw. Ale sam
          widzisz (po
          > przykładzie ze stomatologią),że korupcja nie obejmuje tylko
          głowy,ale też twoje
          >
          > środowisko.
        • Gość: irekk Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie udaje ! IP: 149.156.12.* 22.11.03, 14:52
          tak lekarzy jest za wielu, jeśli chodzi o liczbę mieszkańców przypadających na
          jednego lekarza to jesteśmy w europie na 2-gim miejscu od końca, przed turcją,
          a nawet za albanią i rumunią, tak że najpierw zastanów się, a dlatego wydaje
          się że jest za dużo bo każdy pracuje na 2 albo więcej etatów, pozdrawiam
        • Gość: Toni Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie udaje ! IP: *.telia.com 22.11.03, 23:29
          Gość portalu: pawo napisał(a):

          > Toni,wiesz dobrze ,że lekarzy jest za wielu. Ci co nie złożą
          tanich ofert,nie
          > będą leczyć. Ale ci co mają niskie koszty,będą pracować
          podwójnie.A wczasy będą
          >
          > mieli na Hawajach.To kapitalizm. I TAK POWINNO BYĆ.Jesli ktoś
          nie umie czegoś
          > wykonać zgodnie z żądaniami rynku -wypada na aut.
          > Ktoś podpisujący się nzoz pyta ile ofert złozyli
          stomatolodzy. Właściwie
          > możnaby stomatologię wogóle wyprowadzić z kasy chorych. Dziś
          w KCH zęby leczą
          > tylko i wyłącznie krewni i znajomi królika. Ludzie
          normalni,gdy słyszą,że na
          > plombę trzeba czekać 6-8 miesięcy idą do prywatnej
          przychodni.Pytasz,jako
          > lekarz,gdzie leczy się premier.Też jestem ciekaw. Ale sam
          widzisz (po
          > przykładzie ze stomatologią),że korupcja nie obejmuje tylko
          głowy,ale też twoje
          >
          > środowisko.
          ------------------------

          W moim obecnym środowisku o korupcji nie ma mowy, jesteśmy
          dobrze opłacani i mamy znosne warunki pracy.
          Środowisko lekarskie w Polsce stoi pod murem, jak za dawnych
          soc-czasów, tzn. urywają gdzie się da parę groszy na chleb
          (wiekszość) i prowadzą karygodne państwowo-prywatne
          wysokopłatne praktyki, co jest tolerowane bo wygodne dla władzy
          (mniejszość). Za ten stan odpowiadają obecne władze, które nie
          chcą zmiany bo nie są w stanie pozbyć się wysanej ze szkoleń w
          dawnych czasach programowej niechęci do pracowników opieki
          zdrowotnej, nawet dla medycznej klasy robotniczej -
          pielęgniarek. Kapitalizm nie polega na tym, że lekarz chodzi
          półprzytomny ze zmęczenia i głodny, a z obecnych stawek nie
          będzie inaczej.
          Za organizację odpowiedzialni i winni są organizatorzy, nie
          będziesz miał pretensji do motorniczego, że mu dano rzęch nie
          tramwaj albo, że mu wyznaczono taki a nie inny rozkład jazdy.
          Patrz jak taksówkarze protestują, jak im grozi utrata lewych
          dochodów i jak na to reaguje (minimalnie) społeczeństwo.
          Jak lekarzy za dużo to będą bezrobotni, tak jak każdy inny, ale
          pracując powinien mieć warunki do rzetelnej pracy dla dobra
          pacjenta.
          Pracowałem nawet potrójnie ale co to znaczy urlop i wakacje
          poznałem dopiero w Szwecji.
          Zdrowia Ci życzę, uprawiaj profilaktykę, idzie gorzej.
      • Gość: elvis prywatne kasy chorych ! IP: *.acn.waw.pl 22.11.03, 17:15
        Chciałbym zapytać czy ktoś się tutaj orientuje dlaczego nie powstały w
        przeszłości prywatne/niepaństwowe kasy chorych ? Z przyjemnością płaciłbym
        ubezpieczenie i spał spokojnie wiedząc, że gdy zachoruję to nie wyląduje na
        szpitalnym korytarzu o chlebie i wodzie.
        • Gość: irekk Re: prywatne kasy chorych ! IP: 149.156.12.* 22.11.03, 20:47
          tak miało być na początku, ale przecież byłaby to konkurencja, więc nasz
          kochany sejm przegłosował, że nie będzie, prawdopodobnie byłaby inna składka,
          przypuszcam, że nieco wyższa i obejmowałaby prawdziwe koszty leczenia,
          stanowiąc konkurencję wobec KC (kasa chorych) dla pacjentów oraz podmiotów
          ochrony zdrowia (płacenie za procedury)
        • Gość: Doc Re: prywatne kasy chorych ! IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 22:01
          Kto ma pieniądze ten ma władzę , obawiam się,że super kontrakty dostaną
          ci ,którzy złożyli oferty, często znajomi szefów oddzialów funduszu, reszta
          nzoz-ów dostanie ochłapy, w ciągu roku padną , ładza bedzie mieć całą
          podstawową opiekę, nam zostanie wyjazd z kraju
        • Gość: fritz Re: prywatne kasy chorych ! IP: *.solnet.ch 22.11.03, 22:08
          Gość portalu: elvis napisał(a):

          > Chciałbym zapytać czy ktoś się tutaj orientuje dlaczego nie
          powstały w
          > przeszłości prywatne/niepaństwowe kasy chorych ? Z
          przyjemnością płaciłbym
          > ubezpieczenie i spał spokojnie wiedząc, że gdy zachoruję to
          nie wyląduje na
          > szpitalnym korytarzu o chlebie i wodzie.

          Reforma zapoczatkowana przez Buzka poruszala sie wlasnie w ta
          strone. Aby prywatne kasy funkcjonowaly musza istniec
          funkcjonujace szpitale, przychodnie i itd. Ten rozwoj zostal
          wlasnie przez komuchow zahamowany, zniszczony i zastapiony
          systemem gigantycznych lapowek w systemie ustawionym przez panow
          Lapinskiego i Neuamana. System Buzka byl nadzieja po trudnym
          starciem na prawidlowy rozwoj.

          Niestety PiS bredzi rowniez cos o systemie centralnym. Byloby
          swietnie, aby PiS skonsultowala to lekarzami i obejrzala, jak to
          funkcjonuje gdzie indziej a nie powolywala sie na system
          szwedzki, ktory ma byc reformowany, o ile pamietam. System
          centralny ma rowniez Anglia i to jest z cala pewnoscia najgorszy
          system jaki istnieje. Ludzie czekaja po pol roku na wazna
          operacje. Sytuacja jest tak zla, ze pacjenci sa posylani do
          szpitali niemieckich.

      • Gość: bas Re: IP: *.bredband.skanova.com 22.11.03, 17:40
        Ach ta cudowna Szwecja. Tylko, ze rowniez w Szwecji wyglada to
        roznie.
        Te szpitale w malych miasteczkach ledwie ciagna z miesiaca na
        miesiac. Sa strasznie zadluzone co powoduje nieustajace
        oszczedzania kosztem, a jakze, pacjentow. W tych malych
        miasteczkach pracuje personel o watpliwych kwalifikacjach:
        Likwiduje sie oddzialy, ogranicza dzialanosc przychodni, a
        intensywna terapie przenosi sie do wiekszych miast i szpitali.
        Na wizyte u specjalisty ( badanie kontrolne ) trzeba czekac
        niekiedy miesiacami. Sam czekalem 11m-cy na wizyte u
        laryngologa. I to w innym miescie, bo w "moim" juz go nie bylo.
    • Gość: Stefan Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na pacjenta IP: *.lukow.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 12:26
      Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na pacjenta czyli tyle
      co na paczkę fajek. I on ma z tego kogokolwiek wyleczyć???\Na
      fajki stać każdego na leczenie nikogo.
      • Gość: pawo Re: Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na p IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.03, 13:57
        nie znam tego systemu rozliczeń. czy ta suma jest za wizytę i idzie do kieszeni
        lekarza? brutto czy netto? ile trwa srednia wizyta? przybliż te liczby,bom
        ciekawy.
        • Gość: kim Re: Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na p IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 14:47
          Gość portalu: pawo napisał(a):

          > nie znam tego systemu rozliczeń. czy ta suma jest za wizytę i
          idzie do kieszeni
          >
          > lekarza? brutto czy netto? ile trwa srednia wizyta? przybliż
          te liczby,bom
          > ciekawy.
        • Gość: irekk Re: Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na p IP: 149.156.12.* 22.11.03, 14:56
          już ci przybliżę, przychodnia za jednego pacjenta dostaje rocznie ok. 45PLN,
          tak że nawet nie ma 5PLN na miesiąc, w tym są koszty utrzymania przychodni,
          sprzętu, pensje, badania laboratoryjne, rtg itp. jeden mieszkaniec naszego
          kraju płaci ok.700pln rocznie na opiekę zdrowotną, z całym szacunkiem
          ubezpieczenie samochodu kosztuje więcej, gratulacje sieć warsztatów dysponuje
          większą kasą niż sieć ochrony zdrowia
          • Gość: pawo Re: Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na p IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.11.03, 16:39
            ktos inny pisze o 5 złp na miesiąc,to jest 60 złp rocznie, a nie 45.
            '
            pln rocznie na opiekę zdrowotną, z całym szacunkiem .....<
            '
            jestem akurat w szczęśliwej sytuacji,bo jako osoba "prowadząca działalność"
            wiem ile płacę na NFZ ( a jest to tzw.srednia krajowa). I jest to suma koło
            1580 złp rocznie. I tyle.
            • Gość: irekk Re: Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na p IP: 149.156.12.* 22.11.03, 20:52
              zgadza się, ale np. jak toś ma dwoje dzieci i pracującą żonę to średnia n a
              jednego mieszkańca wynosi ok 700pln/rok, btw ile płacisz za samochód AC OC NW,
              czy nie więcej niż za zdrowie???????
        • Gość: kim Re: Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na p IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 14:56
          pytasz o specjalistykę
          20 minut na wizytę , czyli 3 na godzinę
          a lekarz dostanie tyle ile zostanie po odliczeniu kosztów
          stałych , podatku i zusu od swojej pensji
          zreszta jeśli masz dzisiaj troche czasu to proszę :-)
          www.nfz-katowice.pl/index.php?&k0=3_swiadczeniodawca&k1=5_0_konkurs_2004

          Gość portalu: pawo napisał(a):

          > nie znam tego systemu rozliczeń. czy ta suma jest za wizytę i
          idzie do kieszeni
          >
          > lekarza? brutto czy netto? ile trwa srednia wizyta? przybliż
          te liczby,bom
          > ciekawy.
      • Gość: normalny Re: Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na p IP: *.acn.waw.pl 22.11.03, 15:36
        Gość portalu: Stefan napisał(a):

        > Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na pacjenta czyli
        tyle
        > co na paczkę fajek. I on ma z tego kogokolwiek wyleczyć???\Na
        > fajki stać każdego na leczenie nikogo.
        B Z D U R Y.
        Kochany byłem w ubiegłym roku dwa razy u tzw. lekarza
        rodzinnego tylko po wypisanie recept na leki które zlecił
        fachowiec. I w ciągu pół godziny ten lekarz przyjął aż dwie
        delegacje przedstawicieli producentów. To są jedne wielkie
        kpiny z nas pacjentów. Takich jak ja, rzadko korzystających z
        usług medycznych są setki, ale lekarz dostaje swoją dolę.
        • Gość: kim Re: Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na p IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 16:24
          Gość portalu: normalny napisał(a):

          > Gość portalu: Stefan napisał(a):
          >
          > > Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na pacjenta czyli
          > tyle
          > > co na paczkę fajek. I on ma z tego kogokolwiek wyleczyć???
          \Na
          > > fajki stać każdego na leczenie nikogo.
          > B Z D U R Y.
          > Kochany byłem w ubiegłym roku dwa razy u tzw. lekarza
          > rodzinnego tylko po wypisanie recept na leki które zlecił
          > fachowiec. I w ciągu pół godziny ten lekarz przyjął aż dwie
          > delegacje przedstawicieli producentów. To są jedne wielkie
          > kpiny z nas pacjentów. Takich jak ja, rzadko korzystających z
          > usług medycznych są setki, ale lekarz dostaje swoją dolę.
        • Gość: kik Re: Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na p IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 16:42
          Cieszę się że jesteś zdrowy i faktycznie jesteś idealnym
          pacjentem , zdiagnozowanym przychodzącym dwa razy w roku , nic
          tylko pozazdrościć takich , takich więcej. Niestety ale jak sie
          Ty i twoi znajomi posuna troszkę w latkach to będziesz trochę
          częstszym gościem poradni. To nie jest argument że ktoś był raz
          dwa , albo wcale , na kogoś innego wyda sie duuużo więcej niż
          te 5 złotych. Jednak zarówno za Ciebie i "częstszych gości"
          otrzymuje się praktycznie tą samą kwotę. Proponuję Ci zwrócić
          się do np.zusu o zaniechanie pobierania sładek rentowych ,
          przecież Ty nie jesteś i nie będziesz rencistą .Zresztą taka
          już jest zasada ubezpieczeń i to nie tylko tego chorego -
          zdrowotnego jak wejdą ubezpieczenia zdrowotne ale komercyujne
          to przecież tez będziesz płacił i to pewnie więcej .Jestem
          pewien że jak się dobrze zastanowisz to o wiele więcej
          znajdziesz przykładów że za coś płacisz choć na razie z tego
          nie korzystasz.

          Gość portalu: normalny napisał(a):

          > B Z D U R Y.
          > Kochany byłem w ubiegłym roku dwa razy u tzw. lekarza
          > rodzinnego tylko po wypisanie recept na leki które zlecił
          > fachowiec. I w ciągu pół godziny ten lekarz przyjął aż dwie
          > delegacje przedstawicieli producentów. To są jedne wielkie
          > kpiny z nas pacjentów. Takich jak ja, rzadko korzystających z
          > usług medycznych są setki, ale lekarz dostaje swoją dolę.
        • Gość: pogotowiany Re: Lekarz rodzinny dostaje miesięcznie 5 zł na p IP: *.ozimek.net.pl 23.11.03, 16:04
          To se zmień lekarza
    • Gość: pacjent Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.elk.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 12:50
      zaraz zaraz,moze i dostaje tylko 5 zl na pacjenta ale
      miesiecznie ,wiec srednio 2000 pacjntow x 5 zl daje sume 10
      000zl,a przeciez nie przyjmuje ich wszystkich w miesiacu,ja
      np.nie bylem juz pare lat ,znam takich osob wiecej.Wiec niech
      tak nie placza nad swoim losem,koszty utrzymania
      lokalu ,pielegniarki nie sa az takie duze,bloczki recept za
      darmo,dlugopisy od firm farmaceutycznych/i nie tylko/wiec o co
      ten szum????
      • Gość: kuba Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.ppi-sa.com.pl 22.11.03, 12:56
        wez tylko pod uwage,ze musza placic za wiele badan, ktorych koszt to np. 50 zl
        wiec wtedy wsytarczy 1 chory.
      • Gość: Kibic Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 12:58
        Jak nic prostszego to trzeba tylko skończyć cięzkie 6 letnie
        studia zrobić specjalizację i mozna juz się zapisać do funduszu
        i przyjmować za te 5 zł. Proste?10 000 ludzi, nie słyszałem o
        takich rejonach , zwykle jest ok. 2 do 3 tys.Forsa
        niesamowita, "żadnych" wydatków i tak właśnie wygląda ochrona
        zdrowia w Polsce. Niskie koszty , wysokie wymagania pacjentów (
        w tv pełny wgląd w nowoczesne operację i leczenie, więc czemu
        nie u nas za darmo!!!) To co się dzieje w tej chwili w NFZ to
        skandal , który dotyczy nas wszystkich bo jesteśmy potencjalnymi
        pacjentami, my nie politycy, oni się wyleczą w swoich szpitalach
        w Warszawie i wszędzie na najwyzszym poziomie.
        • Gość: tigr Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.acn.waw.pl 23.11.03, 11:33
          Gość portalu: Kibic napisał(a):

          > Jak nic prostszego to trzeba tylko skończyć cięzkie 6 letnie
          > studia zrobić specjalizację i mozna juz się zapisać do
          funduszu
          > i przyjmować za te 5 zł. Proste?10 000 ludzi, nie słyszałem o
          > takich rejonach , zwykle jest ok. 2 do 3 tys.Forsa
          > niesamowita, "żadnych" wydatków i tak właśnie wygląda ochrona
          > zdrowia w Polsce. Niskie koszty , wysokie wymagania pacjentów
          (
          > w tv pełny wgląd w nowoczesne operację i leczenie, więc czemu
          > nie u nas za darmo!!!) To co się dzieje w tej chwili w NFZ
          to
          > skandal , który dotyczy nas wszystkich bo jesteśmy
          potencjalnymi
          > pacjentami, my nie politycy, oni się wyleczą w swoich
          szpitalach
          > w Warszawie i wszędzie na najwyzszym poziomie.

          Jestem pacjentem, w pełni popieram młodych lekarzy oraz lekarzy
          rodzinnych. Powinni zarabiać godnie. Problem skąd na to kasę?.
          Wydaje mi się, że trzeba zerwać z tym socjalistycznym mitem, że
          każdy musi mieć zagwarantowaną bezpłatną opiekę lekarską.
          Bogatych państw na to nie stać. Aby spełnić wymagania
          konstytucyjne należy wprowadzić koszyk bezpłatnych usług.
          Po pierwsze ograniczyć liczbę bezpłatnych wizyt w przychodniach.
          Są ludziska którzy z byle czym zawracają głowę lekarzowi.Tak
          nie może być. Po wyczerpaniu limitu ( np. 5 wizyt w roku),
          pacjent płaci ze swojej kieszeni za wizytę, np. 5 zł. Za część
          tej kwoty powinno dofinansowywać się lekarzy rodzinnych oraz
          specjalistów. Dobrze byłoby wprowadzić machanizmy ciągłego
          szkolenia tej grupy zawodowej.
          Leczenie szpitalne powinno być obowiązkowo częściowo odpłatne,
          np. 20 % kosztów leczenia. Państwo powinno wprowadzić szeroki
          wachlarz tanich kerdytów dla potrzeb leczenia, dodatkowych
          ubezpieczeń od chorób.
          Absolutnie należy wytępić instytucję " prywatnych pacjentów "
          w szpitalch publicznych. Kasę zgarnia najczęściej ordynator,
          szpital nie otrzymuje złotówki. Powoduje to ostre konflikty w
          samej placówce. To jest najważniejsze źródło zadłużania
          szpitali.
          Dla obywateli-pasożytów, którzy żyją na koszt społeczeństwa,
          powinno wprowadzić się placówki o zaniżonym standardzie. Za
          nich płaci państwo, ale tylko za tanie zabiegi.Chcą droższych
          zabiegów, proszę bardzo niech zaciagają kredyty i się leczą
          albo......
          Największym problemem dla lekarzy jest przełamanie swej
          świadomości. Przez całe lata wmawiało się obywatelom, że mamy
          jednakowe żołądki, że każdy pacjent musi być jednakowo
          traktowany, itd. Ale jak wiemy, część lekarzy to respektuje,
          część za gotówkę gotowa jest wszystko zrobić, okradając nawet
          własne placówki( prywatni pacjenci).
          Po co się okłamywać. Lepiej uznać wilcze prawa kapitalizmu,
          skoro w ten system wdepnęliśmy, brnijmy konsekwentnie we
          wszystkich dziedzinach. W przeciwnym przypadku wejdziemy w
          megakonflikt ekonomiczny. Tak się dzieje w ochronie zdrowia.
          Podniesienie składki zdrowotnej nic nie pomoże, jeśli nie
          usuniemy źródeł choroby placówek zdrowia. Źrodła choroby są
          głównie poza placówkami( w ręku polityków) a częściowo w samej
          służbie zdrowia.



      • Gość: nzoz Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: 80.55.184.* 22.11.03, 13:00
        Co ty człowieku bredzisz? Prowadzisz działalność gosp? Masz pojęcie jak
        oskładkowane są wynagrodzenia, masz pojęcie o stawkach wynajmu lokalu? A wiesz
        ,żę 10% kontraktu ma iść na badania więc już nie 10 tys a 9tys? Co chrzanisz o
        długopisach i bloczkach. Ty jesteś z tych , którzy jak widzą ,że lekarz wypisuje
        ten sam lek , którego logo znajduje się na długoipsie lekarza , to oznacza , że
        ten lekarz jest przekupiony przez firmę i zapewne pojechał na wakacje do
        Tajlandii za to ,że to pprzepisuje.
      • Gość: Lekarz Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 22.11.03, 13:13
        Widze że szanowny przedmówca "Pacjent" nie wie nic ani o nowych
        zapisach do umów jakie chce wprowadzić NFOZ ani o pracy lekarza
        czy ZOZ u. Najpierw proszę poczytać o co chodi w całej tej
        sprawie a potem zabierać głos.
        • Gość: krzysztof Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.03, 16:29
          Życzę zdrowia podopiecznym NFZ za 3,7 zł na miesiąc/ w tym
          opieka całodobowa, transport lekarski,badania laboratoryjne/
          Dużo zdrowia.

          Krzysztof
      • Gość: Irek Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.03, 14:09
        Zielonego pojęcie mnie masz o czym piszesz. Lokal, pensja, pielegniarki,
        rejestratorki, sprzątanie prąd, telefon, ZUS pracownikow, podatki, utylizacji
        odpadów medycznych, srodki opatrunkoweh, leki, amortyzacja sprzętu itd.Bloczki
        recept też są PŁATNE. Jak na ręke zostawało 1,5 tys można sie było uważać za
        szczęśliwca. Przy średniej ilości porad 700-1000/msc wychodzi 1,5 do 2 zł za
        wizytę lekarską na rękę. Kolosalne pieniądze...
        Tak bylo. Teraz będzie nie 5 a 3zł na msc. w tym opieka całodobowa. Zwijamy
        interes. A jak zachorujesz to dostaniesz do ręki rachunek- zobaczysz wtedy ile
        kosztuje porada.
      • Gość: olo Re: IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 17:56
        24 godziny na 3 zmiany , ok ale to tego potrzeba 3 lekarzy i
        jeszcze 1,5 etatu na wizyty domowe. Tak więc dla 2500 pacjentów
        zgodnie z kodeksem pracy należałoby zatrudnić lekarzy w
        wymiarze 4,5 etatu i teraz tak 5 zł x 2500 + 12500,00 zł jeśli
        to podzielimy na 4,5 to będzie 2777,77 zł po odliczeniu podatku
        i zusu 1890,00 zł zakładając że nie ma innych kosztów niż
        pensja lekarza i lekarz jest człowiekiem którego też obowiązuje
        prawo pracy tak jak i innych w tym kraju
        Gość portalu: pacjent napisał(a):

        > zaraz zaraz,moze i dostaje tylko 5 zl na pacjenta ale
        > miesiecznie ,wiec srednio 2000 pacjntow x 5 zl daje sume 10
        > 000zl,a przeciez nie przyjmuje ich wszystkich w miesiacu,ja
        > np.nie bylem juz pare lat ,znam takich osob wiecej.Wiec niech
        > tak nie placza nad swoim losem,koszty utrzymania
        > lokalu ,pielegniarki nie sa az takie duze,bloczki recept za
        > darmo,dlugopisy od firm farmaceutycznych/i nie tylko/wiec o
        co
        > ten szum????
    • Gość: dyżurny P A R A N O J A IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.03, 13:54
      Od wczoraj na dyżurze - jeszcze nie zarobiłem na panienkę ! Już
      mi się chce ! Z żoną nie mogę bo ona ma dyżur jutro.
    • inaww Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l 22.11.03, 14:43
      Żeby wykluczyć nieporozumienia:
      Nie pracuję w służbie zdrowia i rzadko uprzykrzam życie lekarzom. Mam lekarzy w
      rodzinie i wśród znajomych i trochę wiem o ich pracy. Kilka osób z mojej
      rodziny i znajomych zmuszonych było do korzystania z usług służby zdrowia.

      Nie mówię, że wiem wszystko o organizacji służby zdrowia, ale:
      Leczyłam kiedyś zęby. Prywatnie, za pieniądze, we Wrocławiu. Po 2-3 wizytach w
      prywatnym gabinecie na następną wizytę umówiła mnie p. docent M. nie w tym
      gabinecie, tylko w klinice i tam (korzystając z klinicznego zaplecza:
      wyposażenie gabinetu, pielęgniarka, technicy, materiały, rentgen, en.
      elektryczna itp.) w godzinach normalnego dyżuru zakończyła leczenie. W
      poczekalni były 2 kolejki - normalna i specjalna, ta moja, liczniejsza, gdzie
      spotkałam swoich znajomych, leczonych na takiej samej zasadzie.

      Żeby nie było, że to TYLKO WE WROCŁAWIU - znajoma leczyła się prywatnie, za
      pieniądze, na "uspołecznionym" oddziale szpitala w Warszawie. Specjalista,
      znany zresztą lekarz (okulista) operował jej oczy, a leżała w "jego" sali gdzie
      leżeli tylko "specjalni" pacjenci. Ta sama znajoma leczyła się również u
      reumatologa - na dokładnie takiej samej zasadzie. Prywatna pacjentka w
      nieprywatnym szpitalu, za prywatne pieniądze leczona przy wykorzystaniu
      nieprywatnych leków, sprzętu (sala operacyjna z obsługą), w godzinach normalego
      dyżuru, więc niemożliwe, żeby BEZ WIEDZY(???) zwierzchników tej placówki.

      Naturalnie takich możliwości "dorabiania" nie mają ani stażyści, ani mniej
      utytuowani lekarze! A za to mają i to od wielu lat, niezmiennie, przed oczyma
      WZORCE POSTĘPOWANIA. Tolerowane (conajmniej) mimo kolejnych reform i reform
      tych reform.

      Nie twierdzę, że w służbie zdrowia nie ma uczciwych lekarzy, ale to NIE ONI
      MAJĄ GŁOS DECYDUJĄCY, nie oni protestują przeciwko zawieraniu takich-a-nie
      innych umów zawieranych przez placówki służby(???) zdrowia, nie oni powodują
      kosmiczne zadłużanie szpitali i przychodni i nie oni bywają beneficjentami
      ustępstw rządu wobec protestów wszelkiego rodzaju dyrekcji zakładów
      zdrowotnych.

      Wkładam kij w mrowisko? Tak. Czy tylko ja wiem o takich praktykach? Nie!!!
      Gdyby zebrać podobne opowieści - powstałaby grubachna czarna księga. Pytanie na
      które nie znam odpowiedzi brzmi: skoro wszyscy wiedzą, to dlaczego o tym się
      nie mówi np. w Sejmie, Senacie? Może dlatego, że reprezentacja lekarzy wśród
      posłów i senatorów to ci sami ludzie którzy we własnym interesie bronią status
      quo? A może dlatego, że... no właśnie - dlaczego?
      • Gość: irekk Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: 149.156.12.* 22.11.03, 15:05
        jeśli chodzi o kosmiczne zadłużenie szpitali to np. w małopolsce przypada na
        jednego mieszkańca ok. 100pln, gdyby składkę (700pln/rok/mieszkańca) podnieść
        np. do 730pln, a reforma trwa już 4 lata to okazałoby się że nie ma długów
        wyobraź sobie że np. każdy taksówkarz dostaje z Narodowego Funduszu Taksowia
        np.10groszy za kilometr (wiadomo że nawet na gazie nie zmieści się tych
        kosztach), i wzorem lekarza nie może nikomu odmówić usługi a jeszcze NFT ustala
        wymagania, np. auto comajmniej 4,7metra długości, klimatyzacja itp (akurat to
        są wymagania stawiane karetkom, tylko że tam jest mowa o mocy silnika, abs)
        przepraszam za ironię, ale trzeba powiedzieć prawdę
      • Gość: jorguś Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.03, 18:39
        Zgadzam się z tą opinią. Grupa ordynatorów, profesorów i dobrze
        ustawionych lekarzy buduje swoje prywatne praktyki wykorzystując
        publiczną infrastrukturę służby zdrowia. Gdyby dodać pieniądze
        wpadające do ich kieszeni (nieopodatkowane dochody - szara
        strefa!!!) do oficjalnych składek zdrowotnych okazałoby się, że
        Polacy wcale nie tak mało przeznaczają na ochronę zdrowia. Grupa
        ta stanowi pewnego rodzaju pośrednika pomiędzy oficjalnym
        systemem służby zdrowia i pacjentami regulując dostęp do usług
        medycznych. Jest to chore, ale typowe dla naszego kraju.
        Jeżeli przyglądnąć się np. górnictwu, PKP, szkolnictwu wyższemu
        to zobaczymy to samo. Ciągły deficyt, brak środków na podstawową
        działalność, a jednocześnie grupa osób, która ma z tego profity
        niewspółmierne do wkładanego wysiłku i ponoszonego ryzyka.
        I na 100% wszyscy politycy o tym wiedzą, bo nie są przecież
        dziećmi, ale niestety większość z nich należy do beneficjantów
        jednego z takich układów. Dlatego wiedzą, że jak ruszą jeden
        temat, to ryzykują, że ktoś weźmie się za inny, z którego akurat
        oni czerpią korzyści. I tak nikt niczego nie chce zmieniać, bo
        przecież dobrze jest tak, jak jest.
        W służbie zdrowia, chyba jedynych lekarstwem byłaby prywatyzacja
        i całkowite uwolnienie rynku ubezpieczeń zdrowotnych. Ale to
        chyba nie mieści się w głowach rządzących.
      • Gość: g@mdan Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.tvsat364.lodz.pl 23.11.03, 21:39
        Ina,
        Napisz dlaczego, gdy pani docent zaproponowała Ci dalsze leczenie "prywatne" w
        klinice, Ty nie zaoponowałaś? Dlaczego nie zwróciłaś uwagi pani docent, że
        postępuje niewłaściwie? Dlaczego w tej sytuacji nie zmieniłaś lekarza?
        Czy odważnie skrytykowałaś postępowanie innych pacjentów z tej "lepszej"
        kolejki?
        Nie zrobiłaś tego, bo bardziej od zasad cenisz swoje zdrowie?
        Czy może Twoim postępowaniem właściwie kierują inne zasady od prezentowanych w
        Twoim poście?
        Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że za obraz polskiej służby zdrowia w takim
        samym stopniu jak lekarze, odpowiadają pacjenci czyli wszyscy inni?
        Pytasz dlaczego tak jest?
        Moim zdaniem stan służby zdrowia odpowiada idealnie poziomowi rozwoju i
        zamożności społeczeństwa. Jesteś powyżej średniej, więc oczekujesz leczenia
        powyżej średniej. Pani docent to dokładnie rozumie, więc stara się zapewnić Ci
        wyższy poziom leczenia. Może to zrobić tylko w taki sposób jak opisałaś. Ty
        traktujesz to w tamtym momencie jako coś normalnego. Dopiero potem, gdy
        oceniasz to na chłodno, widzisz patologię całego układu.
        Aby zmienić system opieki zdrowotnej należy równolegle zmienić w tym kraju
        prawie wszystko.
    • Gość: robert Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.acn.waw.pl 22.11.03, 15:25
      Gość portalu: nzoz napisał(a):

      > ile ofert złożyli stomatolodzy? Bo nagle może się okazać , że
      > ponad połowa ofert "z poradni" to gabinety stomatologiczne. A
      czy
      > ktokolwiek bierze pod uwage to, że ci, którzy złożyli oferty
      mogą
      > nie podpisać umów? I kto będzie wtedy leczył ? Jak długie będą
      > kolejki w przychodniach? Panowie Piekarski i Panas?
      > Przygotujcie się pacjenci na długie czekania - także w
      gabinetach
      > prywatnych.

      Płacę dwie składki zdrowotne i tak zęby muszę leczyć prywatnie
      bo nigdy nie zostałem przyjęty w ramach ubezpieczenia.
      To nie Panas robi bałagan, tylko lekarze chcą wyciągnąć jak
      najwięcej, zarówno z kasy państwowej jak i z kasy biednych
      bezradnych pacjentów. Oczywiście perfidnie wmawiają, że to dla
      dobra pacjentów.
      • Gość: nzoz. Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: 80.55.184.* 22.11.03, 23:03
        Zęby będziesz leczyć prywatnie bo ci stomatolodzy, którzy mają
        pacjentów i nie spieprzą ci zęba będą mieli w nosie pracę "na kasę".
        Ograniczenia w dostępie do specjalistów będą - bo jak fundusz
        zastrzega,że specjalista może przyjąc max 3 pacj na godzinę to
        czas oczekiwania na wizytę wydłuży sie co najmniej o 1/4 - dotąd
        było 4/godzinę. czy nie rozumiesz , że to nie my wyciągamy kasę
        ale urzędasy siedzące za biurkiem ,którzy ostatni raz widzieli
        pacjenta kilka- kilkanaście lat temu albo wcale? My walczymy o
        przzeżycie i o to ,by móc uczciwie leczyć, diagnozować a nie
        udawać ,że leczymy.
    • Gość: rafal Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.proxy.aol.com 22.11.03, 15:28
      Banda nieukow, kryminalistow i pomazancow komunistycznych ma w
      rekach ten kraj. I to JEST PROBLEM.
      Szkoda, ze bojkot nie nastapil w 100% srodowiska lekarskiego.
      Dla "madrali" na tym forum gwoli przypomnienia: nauka zawodu
      trwa w nim 6+2 lata minimum, potem oznacza praktycznie stan
      non-stop gotowosci do natychmiastowego podjecia wyuczonego
      zawodu.
      I pamietajcie MAFIA na waszym zdrowiu oszczedza i jak dawniej u
      komuchow w zwyczaju bylo, dazy do sklocenia grup spolecznych
      miedzy soba.
    • Gość: Jerzy Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert IP: 212.244.107.* 22.11.03, 15:48
      Niereformowalne i reformowalne ZOZ-y i reformowalne szpitale nie
      mają już skąd wziąść pieniędzy na dołożenie do interesu. Bardzo
      elastyczne Niepubliczne ośrodki zdrowia które potrafią zacisnąć
      pasa już nie mogą dalej zaciskać bo padną. Kto na tym straci ?
      Ci którzy wymyślili takie ceny ? Nie. Umrze więcej osób, co
      wyjdzie na zdrowie ZUS-owi i tym którzy nie chorują. Proponuję
      środek mniej bolesny dla nieleczonych pacjentów. Za niewielkie
      pieniądze rozprowadzać skuteczną truciznę. Będzie to
      zdecydowanie bardziej ludzkie działanie niż odmawianie pomocy
      cierpiącym. Ci którzy jeszcze nie byli poważnie chorzy trudno
      jest to zrozumieć.
      • Gość: antek Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 16:47
        Tylko rynek może nas wszystkich wyleczyć.Lekarzy i pacjentów.
        Pierwszych nauczy liczyć koszty i odetnie od możliwości kryminalnych
        praktyk "prywatno/państwowych.
        Drugim pokaże, że dbanie o własne zdrowie i fachowa pomoc jest potrzebna i
        niestety kosztowna.
        I nie będziemy już wypisywać pierduł na pozorne, głupie i nierozwiązywalne
        problemy.

        Wydaje się, że jak do tej pory to najbardziej czerwonymi komunistami w Polsce
        pozostają dwa gatunki: lekaże i ich pacjenci. I ten stan się nie zmieni aż do
        całkowitego i nieodwołalnego załamanie się systemu zdrowotnego. A to, że wielu
        przypłaci to życiem albo upadkiem kariery medycznej -nikogo nie obchodzi.
        POZDR
    • Gość: sal Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.czerwinsk.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 16:34
      Wielu lekarzy rodzinnych złożyło oferty ale przeliczone na
      realne pieniądze - tylko dlatego, żeby dyrektorzy publicznych
      ZOZ-ów nie położyli i tego co dobrze funkcjonuje - czyli
      podstawowej opieki zdrowotnej. Czy podpiszemy umowy to już inna
      sprawa.Kochani tak naprawdę my też mamy rodziny w różnych
      częściach Polski i oni lecza się u ludzi których nie znamy. Ale
      wiemy, że za zaoferowane przez monopolistę pieniądze nie da się
      leczyć. Czy ktoś musi umrzeć żeby jakiś koleś w Warszawie puknął
      się nareszcie w głowę!!!
      • Gość: AGG Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.72.* 22.11.03, 16:47
        Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi j.w mój głos na temat NFZ
        jest taki;
        Sralis Mazgalis Referendum Duptus
    • Gość: Smrod Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.du.se 22.11.03, 17:29
      Skurwysynska polska pierdolony kraj zlodzieje kurwa dosyc tego
      powinni pierdolnac atom na to gowno i juz
    • Gość: gazda ReDymisja premiera jest jedynym wyjsciem z kryzysu. IP: *.proxy.aol.com 22.11.03, 20:54
      Tak zle w sluzbie zdrowia nie bylo dawno.Ale dyktator Leszek nic
      nie robi zeby sytuacja polsce sie
      polepszyla.On ciagle bajki opowiada a brak dzialania.Juz
      Polska jest dwa lata w nieudolnych i chorych rzadach Leszka
      Millera.Zamiast brac sie za gospodarke zeby konkurowac z
      zachodem to durny premier zabiera sie za ustawy o pedalach i
      lizbijkach.Przez Millera Polska zostanie
      w Uni drugo rzednymi Europejczykami.Jedynym wyjsciem jest
      dymisja rzadu,i powolanie lepszego premiera,bo Miller sie nie
      spelnil.
    • Gość: rysiek zet Re: Połowa śląskich ZOZ-ów ... nie wyrobili bo koszty. IP: *.visp.energis.pl 22.11.03, 22:42
      generalnie : krojenie budzetow jednostek ZOZ polega np. na
      remontach i pracach budowlanych. Firmy sa na ryczałcie i placą
      łapówki za roboty, ktore czesciowo trafiaja do czapy dysponenta(
      w bydgoszczy jest to lsd). Wymysla sie przestawianie drzwi ,
      przemieszczanie gabinetow zabiegowych , inny rozkład
      funkcjonalny pomieszczen, by wykazac złożoność prac ... a potem
      skasowac z działki....
      i tak bedzie zawsze poki złodzieje rządzą krajem.... i trzymają
      władzę
    • Gość: aki Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.protonet.pl 22.11.03, 23:33
      w polsce na słuzbe zdrowia przeznacza sie kilka razy mniej pieniedzy niz w
      europie zachodniej.jesli nawet wziąśc pod uwage niższe ceny w kraju to i tak
      za te pieniądze nie da się skutecznie prowadzic ochrony zdrowia
    • Gość: Wow Re: Po?owa s´la˛skich ZOZ-ów nie z?oz˙y?a ofert na l IP: *.dfci.harvard.edu 23.11.03, 03:34
      A moze tak ma byc, moze to sposob aby wprowadzic
      odplatnosc w sluzbie zdrowia. Co roku coraz wiecej osob
      nie podpisze i coraz wiecej bedzie musialao leczyc sie
      prywatnie... Chytry plan.. ;-)
    • Gość: Rober Re: Założyć KASY FISKALNE W PRYWATNYCH GABINETACH IP: *.sulechow.sdi.tpnet.pl / 192.168.1.* 23.11.03, 08:13
      TU DOPIERO ZAROBIŁBY SKARB PAŃSTW - BYŁEM KILKAKROTNIE PRYWATMIE
      U LEKARZA JESZCE NIGDY NIE DOSTAŁEM ZA TO RACHUNKU - WIĘC
      NAJPEWNIEJ W PIC-IE JEJ NIE UJĄŁ - TU SĄ OLBRZYMIE PIENIĄDZE DLA
      BUDŻETU -JEŻELI ROBIMY PORZĄDEK ZE SŁUŻBĄ ZDROWIĄ TO TRZEBA TO
      ZROBIĆ OD PUBLICZNYCH ZAKŁADÓW A NA PRYWATNYCH GABINETACH
      SKOŃCZYĆ - PEDIATRYCZNYCH , GINEKOLOGICZNYCH , DENTYSTYCZNYCH
      CZY U ZWYKŁEGO PSYCHIATRY NAWET ... I WIELE INNYCH , PODOBNIE
      PRZYDAŁO BY SIĘ W KANCELARIACH ADWOKACKICH - ORAZ OBOWIĄZEK
      WPISYWANIA KAŻDEGO PACJĘTA , CZY KLIJENTA W KSIĄŻCE WIZYT W
      DANYM DNIU.
      • Gość: Polka Mała Re: Założyć KASY FISKALNE W PRYWATNYCH GABINETACH IP: 217.97.143.* 23.11.03, 09:24
        Czas skończyć z tym udawaniem. Z jednej strony wielomiesięczne spory o kasy
        fiskalne w taxi, a z drugiej jęki np. pani profesor
        ginekolog /klinika,uczelnia,prywatny gabinet/, że musi brać kredyt na kupno
        samochodu, bo zarabia grosze, w czym wtóruje jej ze zrozumieniem część
        otoczenia zawodowego. Słucham i głupieję. Sami biedni w tym biednym kraju.
        Podatków nie ma komu płacić, a leczyć trzeba. Studnia bez dna. Gdyby policzyć
        wszystkie przypadki chorobowe i przemnożyć przez koszty, jakie trzeba ponieść,
        by leczyć tak jak wymagają najnowsze sposoby / kto by nie chciał w takich
        komfortowych warunkach pracować/ to i 10 rocznych budżetów byłoby za mało.
        • Gość: nzoz Re: Założyć KASY FISKALNE W PRYWATNYCH GABINETACH IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.03, 11:06
      • Gość: ina Re: Założyć KASY FISKALNE W PRYWATNYCH GABINETACH IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.03, 09:29
        Jak już zakładać kasy fiskalne to lepiej w gabinetach ordynatorów -
        szczególnie oddziałów zabiegowych.Nara
    • Gość: pixi medyczne miernotki - 5 zł to za dużo IP: 82.139.15.* 23.11.03, 10:09
      W tak zwanych "bezpłatnych zoz-ach" pracuje 95% miernot. Chociaż
      płacę składkę to jak potrzebuję rzeczywistej pomocy lekarskiej
      to udaję się na prywatną wizytę do PRAWDZIWEGO
      PEŁNOWARTOŚCIOWEGO LEKARZA. Kilkakrotnie skorzystałem z pomocy
      kontraktowych miernot i drogo mnie to kosztowało (poprawianie po
      partaczu). Prawdziwy fachowiec będzie miał pacjentów i
      pieniądze. A MIERNOTY KTÓRE NIE POTRAFIĄ ODRÓZNIĆ KASZLU OD
      ZAPALENIA PŁUC NIECH SIĘ PRZEKWALIFIKUJĄ ALBO DOKSZTALCA A
      PÓŹNIEJ DOPIERO DOPOMINAJĄ O PIENIĄDZE.
      • Gość: KRUK Re: medyczne miernotki - 5 zł to za dużo IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.11.03, 10:39
        pospolita praktyka - stereotypowe wrzucanie wszsytkich do jednego worka, jeśli
        miało się nieszczęście spotkać przedstawiciela danego zadowu/grupy społęcznej
        nieodpowiadającego naszym oczekiwaniom. A ludzie są różni, i nie można oceniać
        grupy na podstawie znanej nam jednostki. Czy kolega pixi odwiedził WSZYSTKICH
        lekarzy w "bezpłatnych zozach", że tak arbitralnie informuje nas o procencie
        niedokształcenia wśród nich? Bynajmniej! poszedł do tego, który akurat był
        najbliżej lub akurat był wolny i źle trafił. Przykro mi z tego powodu, ale nie
        zmienia to faktu, że kolega pixi nie ma żadnych podstaw do obrażania całej
        grupy zawodowej. Per analogia: to, że miałam w szkole nauczycielkę historii,
        której w najlepszym razie należy się kamień młyński, nie rzutuje na moją
        opinię, że nauczycielom, jak wszsytkim innym, należy się godziwy zarobek. I
        jeszcze na zakończenie: kolega pixi zalewne jest jednym z wielu obecnie
        przedstawicieli działki marketingowo-zarządzająco-jeszcze jakiejś i jest
        zdania, że pieniądze ustawiają świat. Zapewne, niestety, ma rację. I to jest
        tragiczne, bo powoli ludzie się odhumanizowują.
        pozdrawiam
        kruk
    • Gość: nzoz Re: Połowa śląskich ZOZ-ów nie złożyła ofert na l IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.03, 11:17
      Zapraszam po 1.01.04 do gabinetów finansowanych przez NFZ życząc
      zdrowia.Pacjencie pamiętaj także, że wszystko Ci się należy -
      pomoc całodobowa , trasporcik do szpitala lub specjalisty
      każde na Twoje zawołanie badanie laboratoryjne , możesz nawet
      opierdolić lekarza bo TY przecież płacisz i wymagasz a służba
      /zdrowia/ robi.Lekarzu, który się zaszmacisz i podpiszesz
      kontrakt za 3.7 zł pamiętaj sam wybrałeś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka