arnold7
03.04.09, 21:39
Bardzo czesto gorolstwo uzywa jako "superargumentu" mitycznego brudu, ktory
jest rzekomo glowna wizytowka naszego pieknego, aczkolwiek mocno wstrzymanego
w rozwoju przez nieudacznika Uszoka miasta.
Jako przyklady miast o wiele czysciejszych podawane sa np.:
1. Krakow - wrzucilem na pierwszym miejscu, bo do dzis pamietam smrod gowna,
ktory skutecznie zakloca wspomnienia o wspanialym koncercie Dream Theater w
tym kiedys przez Slazakow lokowanym miescie:
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35824,1428085.html
2. Na drugim niestety stolica Slaska, rownie czesto przytaczana przez
gorolstwo jako w porownaniu do Katowic "takie czyste miasto":
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,78999,5291070,Dlaczego_wroclawski_Rynek_jest_taki_brudny.html
3. Poznan - tez mam przykre wspomnienie zwiazane ze smrodem w tym swoja droga
calkiem niezlym miescie:
www.epoznan.pl/index.php?section=news&subsection=news&id=10063
Proponuje zatem ignorowac trolli, ktorym Katowice kojarza sie jedynie z
brudnym dworcem i smierdzacymi moczem bramami. W ciagu tych wielu forumowych
lat zdazylem zauwazyc, ze przychodza tu nie dyskutowac, a tylko leczyc swoje
kompleksy.