Dodaj do ulubionych

Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki

IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.09, 22:47
"GENIALNE!!!"
dzieciaki oślepną 10x szybciej
zatracą zupełnie zdolność ręcznego pisania - WSPANIALE!!

Ale będą smigac po necie, nasza-klasa, sciaga.pl i Google ....

Szkoła obecnie kształci w 90% idiotów i dyslektyków to teraz dzięki netbookom
bedzie kształcić samych geniuszy.

Gratuluje pomysłu!
Obserwuj wątek
    • Gość: Belfer Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.chello.pl 06.04.09, 22:56
      Nic nie zastąpi solidnej nauki. Kajetów, ekierki, ołówka. Cała ta nowo-moda
      komputerowa to robienie z nas tak zwanego "tata wariata". Nam często musiał
      wystarczyć jeden zeszyt i atlas na 10 osób a i tak wyszliśmy na ludzi. Dziecko
      powinno zdobywać wiedzę a nie omamiać się głupotami.
      • Gość: kosmosiki Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 23:46
        > Nic nie zastąpi solidnej nauki. Kajetów, ekierki, ołówka.

        No szczególnie w nauce języka obcego... :) ta ekierka i ołówek.
        • Gość: zet czemu Windows? IP: *.echostar.pl 07.04.09, 13:21
          ale dlaczego Windows jest na tym zainstalowany? publiczna instytucja nie powinna
          wspierać monopolu! Są przecież darmowe systemy operacyjne o większych
          możliwościach.

          Pomysł mi się średnio podoba, dzieci będą je gubić niszczyć i co wtedy? nowy
          dostaną - marnotrawstwo, będą musieli kupić sami - dyskryminacja biednych.
          • Gość: xxx Re: czemu Windows? IP: *.toya.net.pl 07.04.09, 17:38
            jakie to są te większe możliwości?

            że bezpieczniejszy serwer www można na tym postawić?

            te komputery mają być proste w obsłudze i dla dzieci i dla nauczyciela np.
            polskiego, więc nie wyskakuj tu z jakimś badziewiem dla informatyków
            • Gość: LoL Re: czemu Windows? IP: 149.156.67.* 07.04.09, 17:56
              Widać, że nie masz zielonego pojęcia o systemach operacyjnych, które miał na
              myśli przedmówca o pseudonimie "zet".
              • Gość: Ona Re: czemu Windows? IP: *.range86-156.btcentralplus.com 07.04.09, 21:17
                Ja też nie umiem obsługiwać Linuxa, mam maca ale ciągle się w im gubię więc
                wstawiłam do sypialni i oglądam na nim czasem filmy. Przyzwyczaiłam się windowsa
                i już!
                • Gość: Hufnaar Re: czemu Windows? IP: *.chello.pl 07.04.09, 21:52
                  Windows, jako najbardziej rozpowszechniony wśród zwykłych zjadaczy chleba, jest przyjazny w obsłudze i jak najbardziej nadaje się dla dzieci, które w domu najprawdopodobniej również mają komputer z tym systemem.
                  Swoją drogą wątpię, żeby jednak ten pomysł był szczególnie dobry, gdyż dziecko może całkowicie zrezygnować z czytania papierowych książek (jeśli w ogóle po jakąkolwiek książkę sięgnie, mając do dyspozycji swojego netbooka)... Ale cóż, XXI wiek, wizje przyszłości powoli zaczynają się spełniać.
      • jembezmamy Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo 07.04.09, 00:10
        Nic nie zamiata tak jak stara, dobra miotła. Dawniej miotły z brzozowych gałązek
        się robiło, ile to człowiek przy sprzątaniu się namordował! Ale podłoga i tak
        czysta była. No to po co komu odkurzacz? Tylko się ludzie lenią, tyją i szybciej
        umierają.
        • kosmosiki Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo 07.04.09, 00:19
          jembezmamy napisał:

          > No to po co komu odkurzacz? Tylko się ludzie lenią,
          > tyją i szybciej umierają.

          A coś takiego to już w ogóle wymysł szatana:
          www.youtube.com/watch?v=HqhIMFQNGCg
        • Gość: b.kiddo Re: :)) Dobre IP: *.94-201-24.mc.videotron.ca 07.04.09, 04:03
      • Gość: Rufin Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.09, 01:53
        Tak nie wątpliwie masz racje. Wszystkie obliczenia trzeba było robić
        na piechotę. Nie mam na myśli obliczenia z matematyki, ale z
        przedmiotów zawodowych.
        Zapewniam cię że przy pisaniu sprawdzianów netbooki będą mieli
        schowane.
      • indywidualismus Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo 07.04.09, 09:56
        Gość portalu: Belfer napisał(a):


        > wystarczyć jeden zeszyt i atlas na 10 osób a i tak wyszliśmy na ludzi.

        Akurat ty wyszedłeś na idiotę. Ale jak rozumiem, jesteś nauczycielem, więc
        mieścisz się w średniej statystycznej.

        Do poprzednika: tobie też książki nie pomogły, skoro myślisz, że dyslektyka
        można "wychować" (pewnie chciałeś napisać "stworzyć", ale ci słowa zabrakło,
        pewnieście tego nie brali...)
      • Gość: anonymous Jest odwrotnie nic nie zastapi komputera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 20:51
        Nie jest to prawda. Obecnie w np. przedmiotach scislych nic nie
        zastapi komputera. Program Matematyki w polskich szkolach
        srednich jest obecnie zakodowany np. w 1% programow do
        rachunku symbolicznego takich jak Maple, Matlab czy Mathematica.
        Symulatory www Java USA pokrywaja cala fizyke.
        Mozliwosc rysowania fukcji, znajdowania granic w ulamku sekundy
        i porownywania wynikow z uzyskanymi na podstawie twierdzen
        daje uczniowi z komputerem nie porownywalna przewage na uczniem
        bez. Najistotniejszy jest jednak dostep do internetu umozliwiajacy
        szkolom wywieszanie notatek z lekcji lub wykladow czy prac
        domowych oraz poderecznikow
        w formie elektronicznej np. w formacie pdf z ktorych odpowiedni rozdzial uczen
        moze wydrukowc w kazdej chwili.
        Amerykanskie serwery edukacyjne udostepniaja terabajty informacji
        bez dostepu do ktorych Polski uczen nie jest wogole konkurencyjny.
        Amerykanscy uczniowie w liceach i studenci na uniwerytetach od
        drugiej polowy lat 90 tych przestali praktycznie uzywac recznego
        pisania do odrabinia prac domowych i notatek nawet z przedmiotow humanistycznych
        np. pisanie wypracowan uzywajac Microsoft Word etc.
        Na pierwzych latech studiow odpowiadajacych w USA cczesto ostatnim
        w polskich liceach popularne sa elektroniczne systemy prac
        domowych np. CAPA kiedy uczen na internecie wprowadza odpowiedzi
        do swoich zidywidualizowanych zadan.
        Obecnie wprowadzane sa tez. systemy interaktywnego przepytywania
        ucznia na lekcji lub studenta na cwiczeniach kiedy odpowiec jest
        dana uczacemu elektronicznie i nie zna jej reszta klasy.
        Nie ma mowy o konkurencyjnosci Polskich szkol np. z najblizszymi
        szweckimi w ktorych Amiga byla juz obecna od polowy lat
        80 tych jesli na biurku kazdego ucznia przynajmniej w domu nie
        pojawi sie notebook albo PC a szkoly nie beda nasycone podobnymi
        mediami.
    • Gość: Adomas Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 23:26
      Masz sporo racji. Dzieci będą się rozpraszać a to źle wpływa na IQ
      (nie zmyślam, są badania, że używanie komputera spowalnia uczenie
      się).
      A ponieważ te komputery są z Windows to za parę tygodni będą się
      nadawały do ponownego sformatowania bo dzieciaki niechcący je
      zawirusują lub chcący popsują system.
      • Gość: Rufin Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.09, 01:57
        niecwiem dlaczego masz takie złe wyobrażenie.
      • unhappy Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo 07.04.09, 15:51
        Gość portalu: Adomas napisał(a):

        > Masz sporo racji. Dzieci będą się rozpraszać a to źle wpływa na IQ
        > (nie zmyślam, są badania, że używanie komputera spowalnia uczenie
        > się).

        A zastanowiłaś się choć przez chwilę co oznaczają słowa "używanie komputera"?

        > A ponieważ te komputery są z Windows to za parę tygodni będą się
        > nadawały do ponownego sformatowania bo dzieciaki niechcący je
        > zawirusują lub chcący popsują system.

        Żeby się wypowiadać na techniczne tematy trzeba dysponować konkretną wiedzą.
        Żeby się wypowiadać na techniczne tematy związane z konkretnym przypadkiem
        trzeba też dysponować wiedzą dotyczącą tego konkretnego przypadku.
    • jembezmamy doprawdy przerażające 07.04.09, 00:23
      > dzieciaki oślepną 10x szybciej
      Nie oślepną, bo mają ekrany, które nie niszczą wzroku.

      > Ale będą smigac po necie, nasza-klasa, sciaga.pl i Google ....
      Dostęp do internetu z tych komputerów jest kontrolowany. Przypuszczam więc, że
      nauczyciele zadbają o to, żeby dzieci nie wchodziły tam, gdzie nie powinny.
      A posługiwanie się Googlem zdecydowanie jest przydatną umiejętnością, którą
      warto zdobyć jak najwcześniej.

      > Szkoła obecnie kształci w 90% idiotów
      Były jakieś badania na ten temat?

      > zatracą zupełnie zdolność ręcznego pisania - WSPANIALE!!
      No, tu akurat się zgodzę. Trochę przeraża mnie wizja dzieci, które po
      podstawówce nie potrafią ręcznie pisać.
      Ale z drugiej strony, jak się tak zastanowić... czy ręczne pisanie stanowi jakąś
      wartość?
      • kriss2302 Re: doprawdy przerażające 07.04.09, 00:43
        jembezmamy napisał:
        > Ale z drugiej strony, jak się tak zastanowić... czy ręczne pisanie stanowi jaką
        > ś
        > wartość?

        A jak tak jeszcze głębiej się zastanowić... czy mózg człowieka stanowi jakąś
        wartość? Przecież są komputery...

        Pomysł z laptopami w szkołach zamiast książek i zeszytów, moim zdaniem kretynizm.
        • jembezmamy Re: doprawdy przerażające 07.04.09, 00:57
          W większości przypadków nie liczy się to, czym piszesz, tylko co piszesz. Nie
          szkoda mi pisania ręcznego. Gdyby nagle zniknęło z powierzchni ziemi, wcale bym
          po nim nie płakał.
        • Gość: Rufin Re: doprawdy przerażające IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.09, 02:02
          Kretynem to ty jesteś.
          Wiesz czym się różni mózg od rozumu.
          Mózg ma każdy a rozum nie.
          • kriss2302 Re: doprawdy przerażające 07.04.09, 14:20
            Rufin napisał(a):

            > Kretynem to ty jesteś.
            > Wiesz czym się różni mózg od rozumu.
            > Mózg ma każdy a rozum nie.

            No właśnie ty jak widzę masz mózg, a rozumu ani grama :) Półgłówku...
      • Gość: mir667 Re: doprawdy przerażające IP: *.chello.pl 07.04.09, 01:37
        żebyś wiedział ze stanowi.
        i to nie małą.
        komputery w szkole tak
        ale nie kosztem klasycznej edukacji
        ważniejsze od gadżetów ów jest zdolność samodzielnego myślenia i umiejętność
        kreacji.
        a tak swoja drogo ciekawe ile te zabawki kosztują podatnika?
        • Gość: mk Re: doprawdy przerażające IP: *.chello.pl 07.04.09, 18:13
          > a tak swoja drogo ciekawe ile te zabawki kosztują podatnika?

          I na cóż ci ta klasyczna edukacja przyszła? Nawet prostego tekstu nie potrafisz
          zrozumieć.
      • Gość: raj Re: doprawdy przerażające IP: 217.147.104.* 07.04.09, 09:44
        > No, tu akurat się zgodzę. Trochę przeraża mnie wizja dzieci, które po
        > podstawówce nie potrafią ręcznie pisać.
        > Ale z drugiej strony, jak się tak zastanowić... czy ręczne pisanie stanowi jakąś
        > wartość?

        Tak, stanowi. Częściej niż ci sie wydaje możesz się znaleźc w sytuacji kiedy nie
        masz pod ręką komputera lub jego użycie nie ma żadnego sensu.
        Do sklepu na zakupy pójdziesz z listą rzeczy do kupienia wypisaną na kartce i
        będziesz odkreślać poszczególne pozycje długopisem, czy zapiszesz ją w telefonie
        komórkowym i będziesz bawić się z edytowaniem zapisanego tekstu tracąc 3 razy
        wiecej czasu, nie mówiąc już o wygodzie...?
        • jembezmamy Re: doprawdy przerażające 07.04.09, 11:33
          Tak, oczywiście w tej chwili ręczne pisanie jest przydatne. Ja lubię ręcznie
          pisać i właściwie częściej piszę ręcznie niż na komputerze.
          Pytając o wartość pisania ręcznego, chciałem pokazać, że niepotrzebnie tak
          przywiązujemy się do tej kartki i długopisu. Dla większości ludzi ręczne pisanie
          jest czymś absolutnie podstawowym. Ale czy te dzieci tego będą potrzebowały?
          Prawdopodobnie w ich świecie mało kto będzie pisał długopisem.
          Lista zakupów? Na smartphonie o wiele wygodniejsza niż na kartce papieru. A za
          kilka lat każdy będzie miał smartphona.
          Przypuszczalnie w przyszłości umiejętność ręcznego pisania nie będzie już tak
          przydatna jak dziś. I nie oznacza to wcale, że ludzie będą gorzej wykształceni
          niż obecnie.
          • bezebubol Re: doprawdy przerażające 07.04.09, 11:42
            Ręczne pisanie zanika,a dokładnie to piękne ręczne pisanie.moja śp. Babcia
            urodzona wiek temu pisała w sposób obezwładniający finezją i harmonią liter i
            kompozycji tekstu.Dziadek podobnie. to zanika tak jak zanikło wiele tradycji
            przekazywania tekstu-choćby najprostsza-ustna [co nie znaczy że nie umiemy
            mówić-ale czy jest ktoś kto opowiada Mądre i Istotne Historie o naszych
            korzeniach?...]
          • Gość: raj Re: doprawdy przerażające IP: 217.147.104.* 07.04.09, 13:22
            > Lista zakupów? Na smartphonie o wiele wygodniejsza niż na kartce papieru. A za
            > kilka lat każdy będzie miał smartphona.

            Naprawdę wygodniej na smartphonie, i szybciej? Nie zgodziłbym się.
            A poza tym zastanów się - wszędzie i zawsze będziesz ze sobą tego smartphona
            nosił? A jak ci go ukradną albo się zepsuje?
            Albo np. wyobraź sobie taką sytuację. Pójdziesz na wycieczkę w góry, zgubisz
            się, gdzieś upadniesz, rozbijesz smartfona (więc pomocy nie wezwiesz). Nie wiesz
            gdzie jesteś, idziesz w kierunku w którym ci się wydaje że mogą być jacys ludzie
            ale na wszelki wypadek zostawiasz na ziemi/skałach napisy (możesz je zrobić
            choćby patykiem albo kawałkiem kamienia) żeby ratownicy wiedzieli którędy
            szedłeś i gdzie cie ewentualnie szukać.
            Inna sytuacja: idziesz na demonstrację i chcesz wziąc ze sobą transparent.
            Będziesz go drukował??? Na czym? Masz drukarkę obsługującą taki format? A jeżeli
            to nie ma być papier, tylko np. jakaś dykta???
            Pracujesz w sklepie, potrzebujesz gdzies szybko wyjść i chcesz przykleic na
            drzwiach kartkę "zaraz wracam". Napiszesz to szybko ręcznie czy będziesz tracił
            czas na uruchomienie komputera, edytora, wklepanie i wydrukowanie tego?
            Moznaby takich sytuacji wymienic jeszcze ze sto...
            Naprawdę, w głowie by mi nie postało że ktoś kiedyś będzie powątpiewał w
            celowość tak podstawowej umiejętności jak pisanie...
            • Gość: emcist Re: doprawdy przerażające IP: 195.242.183.* 07.04.09, 14:21
              układasz napisy w lesie i co ??
              niedźwiedź je zniszczy, wiatr, spadające gałęzie
              idziesz na demonstrację, więcej wydasz na farbę a tak wydruk robisz
              wielkoformatowy podzielony na kilka(-naście, -dziesiąt) A4, taka funkcjonalność
              jest w większości drukarek.
              Każdy z Twoich podanych przykładów oraz reszty 100, bez problemu potrafię
              przeforsować.
              Oczywiście ręczne pismo jest potrzebne, ale nie w takim stopniu jak kilkanaście
              lub kilkadziesiąt lat temu.
              A przykład systemów WorkFlow podaje to że ręczne pismo spowalnia pracę i
              dodatkowo koszty materiałów są o wiele większe.
            • jembezmamy Re: doprawdy przerażające 07.04.09, 17:34
              Myślę, że brak umiejętności pisania ręką nie oznacza braku umiejętności
              stawiania liter.
              Transparentu się nie pisze - raczej się go maluje. Nie robi się tego jednym
              zgrabnym pociągnięciem ręki. Raczej szkicuje się kształty liter, a potem
              poprawia farbą.
              Kiedy chcę, mogę stawiać klasyczne "pisane" litery. To jest męczące, ale
              potrafię. Mogę też naśladować inne kroje pisma. Tego wszystkiego nie określałbym
              jednak mianem pisania ręcznego.
              Myślę, że na pisanie ręczne musi być odruchowe, płynne i stosunkowo szybkie.
              Cała reszta to po prostu rysowanie. No i rysowanie jest ważne.
        • Gość: emcist Re: doprawdy przerażające IP: 195.242.183.* 07.04.09, 14:12
          akurat w moim iPhonie nie mam z tym problemu,
          1. nie muszę trudzić się z odszyfrowaniem tego co pisał na kartce ktoś kto
          spisywał listę zakupów.
          2. często przytrafiało mi się, że przedziurawiałem kartkę przy skreślaniu na
          ręku lub "w powietrzu".
          3. od czego jest zapis fonetyczny, co mi się bardzo przydaje.
          4. notatnik w iPhone jest o wiele lepszy niż w nokiach jakie miałem a były też N'ki.
          • Gość: xxx Re: doprawdy przerażające IP: *.toya.net.pl 07.04.09, 17:45
            oczywiście jak chcesz komuś coś na swoim iphonie zapisać to potem mu go dajesz a
            sobie kupujesz nowy?
            bo przecież kartkę byś mu dał
            • Gość: Damcio Re: doprawdy przerażające IP: *.net.zeork.com.pl 07.04.09, 17:55
              Trudno wysłać smsa? Maila? Przesłać notatkę "blutaczem"?

              Zresztą po co ta cała beznadziejna dyskusja? Czy wprowadzenie kalkulatorów
              oduczyło kogoś liczyć? Czy mimo istnienia pralek nikt już nie pierze ręcznie?
              Czy mimo wypasionych konsol nikt nie gra w gry planszowe? :]

              Odczepcie się. Technologia niesie nowe możliwości i usuwa stare nawyki i
              umiejętności w cień. Ale ich nie zabija. I za 200 lat ludzie będą w miarę
              potrzeby pisać ręcznie, tyle tylko że ta potrzeba będzie rzadziej spotykana niż
              dziś.

              Pozdrawiam.
    • Gość: Polak mały Komputer to przyszłość IP: *.chello.pl 07.04.09, 00:41
      Gdy ponownie wynaleziono czcionkę przez Gutenberga
      też mówiono że to tragedia , bo ręczne pisanie/powielanie książki to wymysł

      Kto z was w firmie prowadzi działalność ręcznie ???

      • kriss2302 Re: Komputer to przyszłość 07.04.09, 00:45
        Gość portalu: Polak mały napisał(a):

        > Gdy ponownie wynaleziono czcionkę przez Gutenberga
        > też mówiono że to tragedia , bo ręczne pisanie/powielanie książki to wymysł
        >
        > Kto z was w firmie prowadzi działalność ręcznie ???
        >

        JA
      • Gość: raj Re: Komputer to przyszłość IP: 217.147.104.* 07.04.09, 09:50
        > Kto z was w firmie prowadzi działalność ręcznie ???

        Każdy kto:
        - czyms handluje (towar trzeba jakos przeładować z samochodu do sklepu,
        zazwyczaj RĘCZNIE, na półkach w sklepie też układa sie go RĘCZNIE, itp...)
        - cos produkuje (nawet przy maksymalnym zmechanizowaniu produkcji zawsze coś
        trzeba zrobić RĘCZNIE)
        - a zwlaszcza swiadczy uslugi polegające na naprawianiu czegoś, bądź np.
        remontowo-budowlane - tu już naprawdę prawie wszystko robi się RĘCZNIE...
        "Działalność" to przecież nie wypełnianie papierków, tylko właściwa robota,
        której te papierki dotyczą! Nie byłoby roboty, nie byłoby sensu dla papierków!
      • Gość: Barbarella Re: Komputer to przyszłość IP: *.cable.casema.nl 07.04.09, 11:35
        Z tym Gutenbergiem to przesadziles. Chodzilo wowczas o cos innego.
        Wczesniej ksiegi, jak juz wiesz, przepisywano, po Gutenbergu
        drukowano, zatem zwiekszono ich dostepnosc...Co ma zatem "piernik do
        wiatraka"? Dzieci powinny uczyc sie pisac recznie, a nie tylko walic
        w klawiature...
    • Gość: Rufin Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.09, 01:46
      Tak wyobraź sobie jak ja chodziłem do szkoły to nawet kalkulatorów
      nie było.
      • Gość: Czarlie.Bardziej Bardzo zły pomysł dawać netbooki dzieciom ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 01:53
        Bardzo zły pomysł dawać netbooki dzieciom !

        Jako dodatek to okay ale nie jako zastępstwo !

        Pisanie, czytanie, umiejętność używania tekstu, praca z książką ...

        a nie uczenie pójścia na łatwiznę !

        nieśmiały i kliknie i dalej w życiu będzie nieśmiały ...

        nie uczą dzieci ... nie chcą ... idą na łatwiznę i to pokazują ...

        chowanie dzieci za internetem ... to nic dobrego ...

        dziecko musi znać wartości ...

        a nie pokazywać nasza klase , i inne nie potrzebne pierdoły ...

        kontakty z ludźmi w świecie rzeczywistym !

        a nie wirtualna szkoła, życie, online ...

        żenada ... porażka ... dramat ...
        • Gość: Rufin Re: Bardzo zły pomysł dawać netbooki dzieciom ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.09, 02:10
          Najlepiej niech powrócą do tabliczek jakich używał mój dziadek. Po
          przyjściu z szkoły do domu, tabliczka się zmazała.
          A ty wogule nie potrafisz tekstu napisać. Po co te odstepy?
          • Gość: Czarlie.Bardziej Bardzo zły pomysł dawać netbooki dzieciom ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 03:19
            tekstu nie umiem napisac hrhrhrh ...

            twoj wybor ... jak chce sie miec goopie dzieci co to nic nie umieja ...

            no ale po co z drugiej strony jak w Polsce nic nie warto ... po co studia jak
            nic z nich nie wyniosa nie naucza sie i gdzie pojda ...
            jakie wielke technologie w Polsce sa ? zadne nic zero ...

            dramatokomedyja ...

            a tekstu nie zrozumiesz bo nie wszedles na wyzszy level ...

            wiec moze lepiej niez klikaja czatuja klasuja sie i potem zakladaja swoje blogi
            nety klasy fotki faceboki i chowaja kolejne pokolenia nieukow klikajacych w
            pudelka ...

            a gdzie sa wegry ? hmm sprawdzeem w goglee ... hrhrhrh ...
            • Gość: emcist Re: Bardzo zły pomysł dawać netbooki dzieciom ! IP: 195.242.183.* 07.04.09, 14:48
              > no ale po co z drugiej strony jak w Polsce nic nie warto ... po co studia jak
              > nic z nich nie wyniosa nie naucza sie i gdzie pojda ...
              > jakie wielke technologie w Polsce sa ? zadne nic zero ...

              no stary pojechałeś, zmień dealera lub bierz połowę.
              U mnie w robocie mamy serwerownię wielkości budynku trzypiętrowego.
              W nich jest sporo nowoczesnej technologii i ostatnich rozwiązań.
              Za to w MON są takie technologie, że w filmach sci-fi na razie możesz oglądać.

              > jak chce sie miec goopie dzieci co to nic nie umieja ...

              Sam jesteś "goopi" i kropka.
              Jak się przyzwyczają do laptopów, to może więcej będzie zdolnych programistów w
              tym kraju - takich co umieją optymalizować kod, a nie tylko zamieniać zmienne.

              > dramatokomedyja ...
              >
              > a tekstu nie zrozumiesz bo nie wszedles na wyzszy level ...

              lol no comments - sam się pogrążasz

              > wiec moze lepiej niez klikaja czatuja klasuja sie i potem zakladaja swoje blogi
              > nety klasy fotki faceboki i chowaja kolejne pokolenia nieukow klikajacych w
              > pudelka ...

              to robią takie dzieci jak Ty - dzieci Neo, które jak tylko mają dostęp do netu
              to nie mogą się oderwać od tych portali społecznych.

              > a gdzie sa wegry ? hmm sprawdzeem w goglee ... hrhrhrh ...

              buahahaha działam na komputerach od 6 roku życia (wtedy nauczyłem się Basic'a),
              w sumie już 25 lat, jestem informatykiem. Wiem gdzie się znajdują wszystkie
              państwa w Europie, nie potrzebuję do tego google, a te hrhrhrhr to jakieś
              chrząkanie jak u świnek "morskich" :P


            • mrarm Re: Bardzo zły pomysł dawać netbooki dzieciom ! 07.04.09, 18:36
              Obaj jesteście żałośni. Mimo istnienia słownika do Firefoxa, robicie błędy. Mimo nauki j. polskiego w szkole, nie znacie zasad interpunkcji (ba, w ogóle jej nie używacie). To jest tragedia.
          • Gość: krokodyl Re: Bardzo zły pomysł dawać netbooki dzieciom ! IP: *.chello.pl 07.04.09, 16:08
            Odpowiadasz na:
            Gość portalu: Rufin napisał(a):

            > Najlepiej niech powrócą do tabliczek jakich używał mój dziadek. Po
            > przyjściu z szkoły do domu, tabliczka się zmazała.
            > A ty wogule nie potrafisz tekstu napisać. Po co te odstepy?

            on robi odstępy, ty haniebne błędy ortograficzne
            za moich czasów w szkołach robiono dyktanda, teraz już się pewnie tego nie
            praktykuje, pewnie komputer sprawdza poprawność pisowni...
            tak więc włącz sobie tą opcję zanim zaczniesz innych pouczać
          • Gość: zadowolony Re: Bardzo zły pomysł dawać netbooki dzieciom ! IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.09, 16:58
            Ty to chyba naukę zakończyłeś na trzeciej klasie. Jeżeli nie wiesz jak napisać
            słowo „w ogóle „ to widać że coś z tą twoją tabliczką było nie tak :) Jak byś
            się uczył pisać na komputerze to program na czerwono podświetliłby ci błąd
            ortograficzny.
        • Gość: aga pójście na łatwiznę rozwija, jest matką wynalazków IP: *.mtvk.pl 07.04.09, 10:32
          Najpierw proszę przeczytać ze zrozumieniem tekst, a potem krytykować pomysł. Jak
          widać brak komputera w nauce niektórych osób nie pomogło im w zrozumieniu
          prostego tekstu.
          Rozumiem wszak, że jesteś zdecydowanym przeciwnikiem używania komputerów w życiu
          codziennym. Pewnie wynika to z tego, że nie znasz ich możliwości. Obca jest ci
          zapewne konieczność szybkiego kontaktu z kimś, kto przebywa na drugiej półkuli.
          Z twojej wypowiedzi wnioskuję, że obracasz się tylko w twoim grajdołku, a
          komputera używasz tylko do "pierdół". Skąd więc masz wiedzieć, że komputer to
          bardzo przydatne narzędzie pracy i dostęp do największej "biblioteki" na
          świecie, że to ogromna baza wiedzy, która nie tylko może szkodzić, ale przede
          wszystkim rozwijać. Współczuję Ci bardzo, że masz tak bardzo ograniczone pojęcie
          o tym, jaką wartość może stanowić komputer.
          W powyższym tekście nie jest napisane, że komputery są używane na wszystkich
          przedmiotach i ZAMIAST książek. Nie jest też napisane, że dzieci na lekcjach
          korzystają z "naszej klasy i innych pierdół", była natomiast mowa o materiałach
          edukacyjnych. Nikt nie napisał, że dzieci nie będą uczone pisma ręcznego.
          Notebooki są pomocą naukową, która uatrakcyjnia naukę i pomaga m.in. nie dostać
          garba od noszenia kilkunastokilogramowego plecaka przez kilkuletniego dzieciaka.
          Komputery nie uniemożliwiają czytania, ani używania tekstu (co za różnica czy
          się czyta z książki czy na ekranie komputera).
          Czego wg ciebie dzieci mają się uczyć podczas pracy z książką ?? przewracania
          kartek???? - bo tylko tym różni się czytanie książek papierowych od elektronicznych.
          Jeśli zaś chodzi o "łatwiznę", jak ty to nazywasz, nie sztuka narobić się jak
          osioł, ale sztuka iść właśnie "na łatwiznę", bo to powoduje postęp i rozwój -
          gdyby ludzie nie szli na łatwiznę, to dalej orali by ole prymitywnym narzędziem
          typu motyka oraz chodziliby wszędzie pieszo. Zastanów się, czy świat byłby wtedy
          ciekawszy??
          • Gość: Czarlie.Bardziej growno o mnie wiesz aga ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 11:55
            growno o mnie wiesz aga ...

            ja znam sie tak na komputerach, ze pojecia nie masz ...

            pracuje i robie w wysokich technologiach o czym mozesz pomazyc sobie ...

            wiem co mozna ale komputer to nie zastepstwo ...

            twoje teksty sa slabe ...

            a zamiast komputera wolalbym lake, trawke, zwiedzanie, wakancjee hrhrh ...

            bez odbioru ...
            • unhappy Re: growno o mnie wiesz aga ... 07.04.09, 15:54
              Gość portalu: Czarlie.Bardziej napisał(a):


              > ja znam sie tak na komputerach, ze pojecia nie masz ...
              > pracuje i robie w wysokich technologiach o czym mozesz pomazyc sobie ...

              Robisz w wysokich technologiach? Znaczy co? Skomputeryzowany sedes masz?
              • Gość: C. idz kyble czyscic smieciu ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 23:54
                juz umyte ?
                • unhappy Re: idz kyble czyscic smieciu ? 08.04.09, 01:37
                  Gość portalu: C. napisał(a):

                  > juz umyte ?

                  Myją się same. Wiesz - wysoka technologia :D
          • Gość: Czarile.Bardziej ksiazki elektroniczne ... dobry bajer ... hrhrhrhr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 11:57
            ksiazki elektroniczne ... dobry bajer ... hrhrhrhr ...

            czytanie z pdf albo worda ksiazek hrhrhhr ...

            kazde twoje slowo mnie rozzperdaaalaa ...
            • Gość: Damcio Re: ksiazki elektroniczne ... dobry bajer ... hrh IP: 194.117.241.* 07.04.09, 17:42
              Na papirusach czyta się najlepiej, serio!
              Czy raczej: seeeeerrjjjjjoooooo hrhhrhhh ...
          • Gość: raj Re: pójście na łatwiznę rozwija, jest matką wynal IP: 217.147.104.* 07.04.09, 13:32
            > W powyższym tekście nie jest napisane, że komputery są używane na wszystkich
            > przedmiotach i ZAMIAST książek.

            Zacytuję jeszcze raz początek tekstu:

            "Trzecioklasiści ze Szkoły Podstawowej nr 33 w Katowicach pierwsi w Polsce
            dostali netbooki, które zastąpią im na lekcjach podręczniki. W końcu mogą
            zapomnieć o ważących kilkanaście kilogramów tornistrach."

            Nawet jeżeli nie jest to napisane DOSŁOWNIE, to jest niewątpliwie DOROZUMIANE.
            Apelujesz o czytanie ze zrozumieniem, ale ciebie zapewne nikt nie nauczył
            czytając rozumieć także ogólny wydźwięk tekstu, a nie tylko jego literalny sens.
            A ogólny wydźwięk jest taki: hurra, cieszmy się bo postęp w postaci komputerów
            zastąpi przestarzałe sposoby nauczania w postaci książek. Gdyby tekst nie był
            taki hurraoptymistyczny, to pewnie i takich negatywnych reakcji by nie wywołał.
            Bo myślę że nikt na tym forum nie jest przeciwnikiem komputerów w szkole,
            natomiast jest bardzo wielu przeciwników (i słusznie) ZASTĘPOWANIA komputerami
            wszystkich dotychczasowych metod nauczania. A ten tekst starał się wywołac
            właśnie takie wrażenie, wbrew temu co piszesz.
    • Gość: asd Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 02:01
      Super! to się nazywa XXI wiek. Szkoda że dopiero teraz to wchodzi i na tak
      małą skale:/

      wykopgier.pl/gry-online/392/cigarette-killers/
    • Gość: kilokitu Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 02:53
      Te stanowiska pracy nie spełniają norm bhp. Dorosły nie mógłby tak pracować a
      każecie dzieciom. Woda z mózgu + wady wzroku + wady postawy.
      • Gość: X-M bendzie lepiej i mniej bolalo nieuki gotowe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 03:22
        netbuuk raz nieuk dwa ?
    • Gość: johny_mnemonic Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.chello.pl 07.04.09, 08:01
      LUUUUDZIE POOOBUDKA!!!!!!
      Wam widzę czytanie ze zrozumieniem się kłania, Wreszcie pozytywny
      tekst w Gazecie a wy jedziecie jak po łysym koniu...
      Sanowny me.
      > dzieciaki oślepną 10x szybciej
      - to znaczy że w domach nie korzystają z kompa i tv?? czyli tylko -
      można rzec jak zwykle - szkoła winna??

      > zatracą zupełnie zdolność ręcznego pisania - WSPANIALE!!
      - a gdzie napisano w artykule że 100% czasu spędzą przy kompie??

      > Ale będą smigac po necie, nasza-klasa, sciaga.pl i Google ....
      - będą? raczej im nauczyciel na to nie pozwoli.

      > Szkoła obecnie kształci w 90% idiotów i dyslektyków to teraz
      dzięki netbookom bedzie kształcić samych geniuszy.
      - no tu się zastanawiam skąd masz takie dane?? pamiętaj GENIUSZU me.
      o jednym. Proces nauczania i wychowania to proces ciągły, w którym
      udział biorą nie tylko nauczyciele i szkoła ale równie Rodzice.
      Najwygodniej zwalić całą winę za złe nawyki na szkołę a za dobre
      przypisać rodzicom. Nic bardziej błędnego, my rodzice też popełniamy
      błędy.

      A swoją drogą, gratuluję Pani Magdalenie artykułu, a temu kto
      załatwił że pilotaż jest za friko dziękuję jako podatnik którego
      kasy na to nie wyciągnięto!


      • Gość: Aś Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.09, 09:31
        Johny napisałeś to co ja chciałam. Dodam jeszcze, że każde urozmaicenie nauki w
        szkole wpływa pozytywnie. Zwykle piszecie, że program jest monotonny, skostniały
        i uczy się samych głupot, a nie wiedzy praktycznej.
        Piszecie że rachowaliście na liczydłach - to dlaczego nie było protestów
        przeciwko kalkulatorom??
        Wina za problemy w nauce leży tylko i wyłącznie po stronie RODZICÓW!!! którzy
        zamiast dziecku pomóc np. z błędami ortograficznymi czy czytaniem lecą do
        poradni psychologiczno-pedagogicznej po zaświadczenie o dysleksji. Proszę ręka
        do góry kto z dzieckiem czyta/odrabia lekcje choć pół godziny dziennie (CODZIENNIE)
        A to że będą wchodzić na naszą-klasę czy grono to skąd się nauczyły? W szkole
        czy od rodziców? Macie zabezpieczone komputery przed dziećmi?
        Pozdrawiam krytykujących
        • Gość: psycholog Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.ghnet.pl 07.04.09, 19:10
          To jest świetna praktyka stosowana i przynosząca pozytywne rezultaty na
          Zachodzie, który przecież próbujemy gonić! Ponadto skomputeryzowane metody
          nauczania bardzo dynamicznie się rozwijają. Zobaczcie np. tu:
          en.wikipedia.org/wiki/Cognitive_Tutor
          To są naprawdę najnowsze technologie i metody nauczania - piszę to jako psycholog.
          A co do postów powyżej to wielu z Was rozpisuje się o pisaniu ręcznym tak jakby
          w całym programie chodziło o naukę obsługi komputera. Uwierzcie, że taka nauka
          dotyczy problemów realnego świata, jedynie jest przeprowadzana przy zastosowaniu
          komputerów.
      • Gość: aga popieram w całej rozciągłości IP: *.mtvk.pl 07.04.09, 10:37
        Nareszcie ktoś zrozumiał tekst.
        • Gość: C ale beka haha ... oh ty w zyciu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 12:12
          beka ponad podzialami ....
    • Gość: Emilas Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.microtech.com.pl 07.04.09, 08:11
      Okropny pomysł. Ciężko wytłumaczyć czemu on ma słuzyć. Na pewno nie
      prawidłowemu rozwojowi dziecka. Komputer moze wspomagać edukację ale
      nie zastępować ksiązki i zeszyty.
      Dziwią mnie porównania do mitoły i odkurzacza. Autor takiego
      porównania po prostu prowokuje i krzyczy nie zastanawiając się nad
      swoimi słowami. A pisanie, że nikt nie prowadzi teraz księgowości
      ręcznie jest bardzo dobre i trafne ale całkowicie nie w temacie. Bo
      to po prostu jest przykład prawidłowego wykorzystania możliwości
      jakie daje komputer.

      Ci, którzy mocno popieraja ten pomysł chyba raczej nie mają własnych
      dzieci i przez to nie moga obserwować jak tzw "tradycyjne"
      i "przestazałe" medtody edukacji jak np. książka i pisanie rozwijaja
      dziecko - jego umysłowości, umiejetności manualne itd.

      Moge tylko dodać na koniec, że jeśli problemem jest cięzar plecaków
      czy toristrów, to niech wreszcie ministerstwo edukacji pomyśli o
      tym , że nie potrzebna jest taka ilość i zmienność podręczników,
      które dzieciaki muszą dźwigać. Dlaczego o tym ciągle sie mówi i nic
      sie w tej materii nie zmienia. Pamietajmy wszyscy, że liczy się
      przede wszystkim dobro dziecka a nie interes producentów książek.
      • polsz Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo 07.04.09, 08:47
        widzisz, jest jeszcze prostsze rozwiązanie: szafki w szkole i drugi komplet
        podręczników. O wiele taniej niż laptopy
        • Gość: alpepe Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.pools.arcor-ip.net 07.04.09, 09:11
          a po co drugi komplet? Moja córka w poniedziałek zanosi wszystkie książki do
          szkoły,w piątek przynosi do domu. Pod stolikami są półki, tam leżą ksiązki i
          zeszyty. Moja córka chodzi do niemieckiej szkoły.
          W Polsce też by się tak dało, ale to wymaga przemyślenia całego procesu
          nauczania, niestety.
          • Gość: raj Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: 217.147.104.* 07.04.09, 09:54
            > a po co drugi komplet? Moja córka w poniedziałek zanosi wszystkie książki do
            > szkoły,w piątek przynosi do domu. Pod stolikami są półki, tam leżą ksiązki i
            > zeszyty. Moja córka chodzi do niemieckiej szkoły.
            > W Polsce też by się tak dało, ale to wymaga przemyślenia całego procesu
            > nauczania, niestety.

            A moje dzieci chodzily do zwyklej polskiej szkoly i w klasach 1-3 tez tak bylo.
            I to nie w poniedzialek zanosily ksiazki, w piatek przynosily, tylko zanosily
            raz na poczatku roku szkolnego, i przynosily na koncu...
            Jak sie chce, to mozna...
        • Gość: Aś Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.09, 09:33
          może Ciebie stać na drugi komplet, ale znam ludzi, którym szkoła pomaga zdobyć
          jeden komplet i często używanych, bo po prostu nie mają pieniążków
          • polsz Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo 07.04.09, 09:52
            i uważasz, że tych ludzi będzie stać na netbook?
            • Gość: aga notebook jest tańszy niż 2 komplety książek IP: *.mtvk.pl 07.04.09, 10:40
              Przecież notebook jest tańszy niż dwa komplety książek :))))))))))
              Trochę myślcie, ludzie.
              • polsz Re: notebook jest tańszy niż 2 komplety książek 07.04.09, 11:57
                skąd taka wiedza?? Najtańszy noteebook to 1500 zł, do tego dolicz oprogramowanie
                systemowe i pozostałe bo książki nawet w wersji elektronicznej też kosztują.
                Komplet podręczników do klasy trzeciej to koszt 150 zł. Wygląda na to ago, że to
                Ty nie myślisz
                • Gość: Czarlie.Bardziej mysli inaczej dajcie jej notbuk zmondrzeje ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 12:03
                  mysli inaczej dajcie jej notbuk zmondrzeje ?

                  notbuk jako dodatek moze byc ... a nie jako lek na niesmialosc bo on kliknie na
                  gadugadu ... po h... gadugadu ...

                  po latach pracy doswiadczen z zagranicy europy usa azji i pracy z wielomai
                  roznymi ludzmi kulturami powiem jedno, ze w polskich szkolach nie ucza tak jak
                  trzeba ...

                  podejscie nauczycieli do uczniow ...
                  poziom wiedzy ... chec jej przekazywania ...
                  dajcie im netbuki i bedzie jeszcze gorzej ...
                  nie ucza tego co trzeba ...

                  cieszcie sie netbukami hrhrhrhhrhrhrhrhrhrhrhr ...
                • Gość: emcist Re: notebook jest tańszy niż 2 komplety książek IP: 195.242.183.* 07.04.09, 15:08
                  chyba Ty :P

                  Używane książki to może 150 zł.
                  Laptopy nowe to cena od 900 zł, za te małe z ekranami 9"-10".
                  Soft do tego jest już wgrany czyli OS.
                  Za to można kupić fajne laptopy na giełdzie tak do 500zł. Fakt, że są używane,
                  ale nadają się do nauki i wcale nie muszą być ciężkie.
                  • polsz Re: notebook jest tańszy niż 2 komplety książek 08.04.09, 08:10
                    co do ceny podręczników:
                    www.podreczniki-gandalf.pl/b/z-ekoludkiem-w-szkole-klasa-iii-komplet/
                    co ceny notebooków radzę sprawdzić choćby na allegro, owszem, można kupić używkę
                    za 1000 zł, najwyżej się rozleci po kilku tygodniach a gwarancje rozruchową dają
                    na miesiąc
      • jembezmamy Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo 07.04.09, 12:01
        > Dziwią mnie porównania do mitoły i odkurzacza. Autor takiego
        > porównania po prostu prowokuje i krzyczy nie zastanawiając się nad
        > swoimi słowami.
        Prowokuję - owszem, ale nie krzyczę. I w dodatku nadal podpisuję się pod tym
        porównaniem.

        W czym książki i zeszyty są lepsze od komputera? Podajesz tylko jeden argument,
        który bazuje na Twojej obserwacji. Obserwacja ta w dodatku nie dowodzi wyższości
        książki nad komputerem. Piszesz, że czytanie książek ma dobry wpływ na dzieci.
        Nie wiesz natomiast, jaki wpływ na dziecko mają te same teksty czytane z ekranu
        komputera. Nie możesz zakładać, że książka jest bardziej rozwijająca dla dziecka
        niż komputer.
    • Gość: alpepe Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.pools.arcor-ip.net 07.04.09, 09:05
      I tym sposobem całe tomy osiągnięć metodyki nauczania idą się je...
      NIestety, wyjdzie to dopiero po paru latach, a teraz jest zachwyt.
      • Gość: raj Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: 217.147.104.* 07.04.09, 09:56
        > I tym sposobem całe tomy osiągnięć metodyki nauczania idą się je...
        > NIestety, wyjdzie to dopiero po paru latach, a teraz jest zachwyt.

        Czlowieku, z tą metodyką to nie przesadzaj.
        Pracowałem na uczelni pedagogicznej, więc miałem okazję sporo się przyglądac
        metodykom i metodyce. W większości owe "tomy osiągnięć" o których piszesz to
        archaizmy odpowiednie może dla XIX wieku, o poziomie naukowym wołającym o pomste
        do nieba...
        • alpepe Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo 07.04.09, 12:26
          tak się składa, że jestem nauczycielką języka obcego z zawodu i też co nieco
          wiem o metodyce nauczania.
          • Gość: raj Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: 217.147.104.* 07.04.09, 13:37
            A wiesz że np. większość metodyków nie ma pojęcia o tym jak się pracuje w szkole
            czy klasie integracyjnej? A specyfika pracy gdy jest dwóch nauczycieli jest dość
            istotnie inna.. I oni mają uczyć studentów którzy m.in. do takich szkół pójdą
            pracować?
            To tylko jeden przykład archaiczności metodyki. Jest ich więcej.
            Tak jak prawo nie nadąża za - ogólnie mówiąc - rzeczywistością życiową, tak
            metodyka nie nadąża za rzeczywistością szkolną. I nigdy nadążać nie będzie.
            • Gość: alpepe Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.pools.arcor-ip.net 08.04.09, 21:24
              WIem, że niestety teoria sobie, a niedouczenie sobie, czego przykładem są peany
              pochwalne na cześć tych nieszczęsnych notebooków.

              Czym jest metodyka i jaki jest jej poziom teoretyczny, dowiedziałam się,
              szczerze mówiąc, pomagając przyszłym nauczycielom w pisaniu prac. Odkąd zaś
              jestem w RFN, bacznie przyglądam się niemieckiemu systemowi nauczania i jednak
              gdyby tylko porządnie nauczano metodyki na uniwersytetach, naprawdę poziom
              nauczania byłby o wiele wyższy.
    • Gość: alpepe Teczki mają netbooki IP: *.pools.arcor-ip.net 07.04.09, 09:23
      Ciekawe, co autorka miała z matury z polskiego.
    • Gość: bródka Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: 83.2.110.* 07.04.09, 09:50
      Super pomysł dla wybranych. Inne dzieci też chciałyby takie netbooki.
    • robot_humano Książek dzieci nie czytają, bo mają netbooki 07.04.09, 10:00
      10 lat temu na wydziale inżynierii lądowej PolWar było parę komputerów i miałem wybór - rysunek techniczny odręczny lub komputerowy. Dziś komputery są wszędzie ale dowolność zlikwidowano. Każdy musi zaliczyć rysunek odręczny by uniknąć sytuacji w której inżynier budownictwa ma problem z opanowaniem ołówka i cyrkla. Jako zabawka edukacyjna - ok. Jako zastępstwo - nigdy. A z artykułu wynika, że jednak zastępstwo bo lekki notebook ZAMIAST ksiązek. Jak się dzieciaka nie przyzwyczai do książek na początku podstawówki to kiedy? Dostaniemy kalafiory które nigdy z życiu nie wezmą książki do ręki.
      P.S. 150 tysięcy za sprzęt dla pięciu klas. Za te pieniądze można kupić szafki dla wszystkich uczniów szkoły i nikt nie będzie musiał taszczyć kilogramów dzień w dzień. Wygrały jednak błyskotki.
      • Gość: Hann-a Re: Książek dzieci nie czytają, bo mają netbooki IP: *.centertel.pl 07.04.09, 10:37
        a co bedzie jak padnie zasilanie/Nauki nie bedzie?
        Najgłupsza rzecz na jaka zgodzili sie rodzice tych dzieci.Przecież
        te dzieciaki nie bedą umiały czytać i pisać. komputer im podkreśli
        błedy?
        Egzaminy te ż bedą zdawać przy nootebokach?
        A gdzie mieści sie ta wyrózniona Sp 33?
        Z jednej strony akcja "cała polska czyta dziecio", żeby zachecić
        dzieci do czytana, a z drugiej .........
        Glupota ze strony wladz oświatowych i rodziców.
    • qasher Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki 07.04.09, 10:31
      A mi nadal na uczelnie palmtopa nosić nie pozwalają :( choć moja średnia to
      ~800 znaków na minutę, ot marnować czas i odręcznie pisać muszę. :(
    • Gość: aga Wielka głupota w narodzie... IP: *.mtvk.pl 07.04.09, 10:48
      Każde narzędzie może być użyte dobrze lub źle. Są prace, których nie można
      wykonać na komputerze i odwrotnie: są prace, których nie można wykonać bez
      komputera. Wszędzie trzeba używać rozsądku i po prostu myśleć. Komputer nie jest
      przeszkodą w nauce, jak myśli wielu nieskomputeryzowanych rodziców, którzy, nota
      bene, nie zabraniają swoim dzieciom używać komputera w domu. Są tutaj wygłaszane
      opinie jak ze średniowiecza rodem: że komputery to zło, że spowodują nie
      czytanie książek itd. Ludzie !! obudźcie się !! przecież książki można czytać
      również w internecie, a lekcje z komputerem mogą być o wiele ciekawsze i przez
      to ułatwiać zapamiętywanie, uatrakcyjniać naukę.
      Myślenie jednak niektórych boli :(.
      • Gość: Czarlie.Bardziej Goopota ? w tobie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 12:07
        co sie tak spinasz ... ochlon ... sprawe przemysl ...

        to gooopota dawac dzieciom netbuki ...

        wpierw nauka o poprawnym uzywaniu kompow ...

        zakaz komunikatorow, czatow, facebookoow, ich klas hrhr ...

        nauka a nie popierdoolki ...

        i jak ktos mowi ze mozna uzywac dobrze i zle to zawsze, czesciej bedzie zle
        uzywane ....

        taka ludzka goopota ? hrhrhrh
        • Gość: emcist Re: Goopota ? w tobie ? IP: 195.242.183.* 07.04.09, 15:23
          Tak, Ty niewątpliwie jesteś tego przykładem.
          Widzę, że mocno udzielasz się, czytając komentarze tego artykułu.
          Jak jesteś takim przeciwnikiem komputerów w szkołach to może sam zajrzyj do
          słownika ortograficznego i zacznij pisać po polsku, bo sam się gubisz w tym co
          piszesz. Poza tym jakbyś zaczął używać normalnych słów zamiast "popierdoolki"
          oraz polskich znaków w tekstach to też lepiej by świadczyło o Tobie, a tak to
          nic jak tylko skretyniały dresik zazdrosny o to, że dzieci będą się mogły
          normalnie uczyć. Nie znasz się na informatyce to nie powinieneś się wypowiadać.
          Myślisz, że na portale społecznościowe dzieci będą mogły się dostawać?? Jestem
          pewien, że nie. Jak się jest nawet przeciętnym adminem od sieci czy systemów, to
          łatwo jest przyciąć takie połączenia. Nawet tunel do kont shelowych można ukrócić.
          • unhappy Re: Goopota ? w tobie ? 07.04.09, 16:04
            Gość portalu: emcist napisał(a):

            > Nie znasz się na informatyce to nie powinieneś się wypowiadać.

            Ty, ale on sam napisał, że "robi w wysokich technologiach" :D
            • Gość: CoCieBoli ;))))))) a ty ... nie koncz hahhaah ;))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 01:37
              tabliczki dali wybrancom wybranych z katowic ...

              a co z resztoom dzieci ?
              • unhappy Re: a ty ... nie koncz hahhaah ;))))))))))))))))) 08.04.09, 01:42
                Gość portalu: CoCieBoli ;))))))) napisał(a):

                > tabliczki dali wybrancom wybranych z katowic ...
                >
                > a co z resztoom dzieci ?

                Muszą roobić w niskich technologiach :D
      • Gość: raj Re: Wielka głupota w narodzie... IP: 217.147.104.* 07.04.09, 13:40
        > Są tutaj wygłaszane
        > opinie jak ze średniowiecza rodem: że komputery to zło, że spowodują nie
        > czytanie książek itd.

        Przecież dokładnie to zostało napisane w artykule: że netbooki ZASTĄPIĄ dzieciom
        ksiązki.
      • Gość: mama Re: Wielka głupota w narodzie... IP: *.gprs.plus.pl 07.04.09, 13:51
        Zgadzam się: netbooki miałyby wiele zalet, ale nie ZAMIAST nauki tradycyjnej. Do
        nauki języków
    • Gość: Baarbarella Podreczniki takze w szkolach IP: *.cable.casema.nl 07.04.09, 11:07
      Byloby lepiej, gdyby szkola zakupila podreczniki, ktore bylyby
      dostepne podczas lekcji i wowczas dzieci moglyby nosic tylko zeszyty.
      Moje dziecko ma 12 lat i wlasnie tak szkola to zorganizowala.
      Praktycznie w plecaku ma tylko sniadanie i zeszyty...
      A tak nawiasem, to czy do wymiany.... Rok 1984 Orwella?
    • Gość: zainteresowany Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 11:14

      Czy możemy poznać jakie firmy dostarczają oprogramowanie?

      Czy wśród nich znajduje się firma Optimus z Bielska Białej z którą
      współpracował pan kurator Faber i pisał do niej programy?

      Czy firmy inwestujące w ten projekt mają jakiekolwiek połączenie ze
      Stanisławem Faberem - kuratorem oświaty?

      Z jakimi firmami współpracował Kurator Oświaty jako dyrektor liceum z Bielska
      i czy jako autor publikacji w różnych wydawnictwach dopuścił jakiekowiek z nim
      związane do przetargów?



      • Gość: ;0 Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 11:27
        www.gospodarkaslaska.pl/?ac=artykulKat&id=8212
        komentarze


        *
        31-01-09 16:55:55:58
        Autor: Nauczyciel (195.82.172.*)
        Niestety, fakty zdają się potwierdzać opinię Rapida. Nie jest dobrze.
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        10-01-09 14:21:21:01
        Autor: kasia (94.40.97.*)
        A ja życzę panu Faberowi powodzenia:) uczył mnie historii w podstawówce i
        umiał zainteresować tym przedmiotem a to, ze traktował nas jak ludzi dorosłych
        (wymagania) wyszło nam tylko na zdrowie.
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        21-11-08 12:40:40:10
        Autor: była uczennica (89.171.34.*)
        Był moim pierwszym nauczycielem WOS-u, a ja jedna z jego pierwszych
        uczennic. Zakochałam po uszy i do dziś nie jestem w stanie byc obiektywna.
        Jestem ZA!
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        18-11-08 22:44:44:05
        Autor: Rapid (83.5.38.*)
        Nie nadaje się na dyrektora, a co dopiero na tak poważne stanowisko. Jako
        osoba jest nie do zniesienia. Ciągle coś mu nie pasuje. Będzie kiepsko.
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        17-06-08 21:13:13:56
        Autor: elka (87.105.125.*)
        oświato, kim ty chcesz oświecać??????????????????????????
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        17-06-08 21:12:12:22
        Autor: kenowska (87.105.125.*)
        Zasięgnijcie prawdziwej opinii i strzeżcie się
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        17-06-08 21:09:09:21
        Autor: uczeń (87.105.125.*)
        To mściwy, podły nauczyciel. Ludzie, obudźcie się!!!
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        16-06-08 22:18:18:16
        Autor: absolwent (89.230.209.*)
        Ten człowiek z uczniami się w ogóle nie liczył! Mogli na nim polegać tylko
        Ci, od których w jakimkolwiek stopniu zależała JEGO kariera. Uczniowie byli
        traktowani z góry. Nie było miło, nie był słowny w obietnicach dawanym uczniom.
        Ma być dobrym kuratorem? Ci którzy będą na wyższym stołku napewno tak pomyślą,
        ale podwładni... Bez komentarza
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        08-06-08 12:04:04:41
        Autor: xx (87.105.118.*)
        Jestem aktualnym uczniem Kena i żal mi was, facet wiele zrobił dla szkoły
        i jest świetnym historykiem, najbardziej żałuje, że już nie będe miał z nim lekcji.
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        06-06-08 21:37:37:45
        Autor: były uczeń IV LO (78.88.62.*)
        "W 2004 roku uruchomił w liceum internetowy dzienniczek ucznia."- ale ktoś
        zapomniał dodać, że ten "dzienniczek" działał tylko rok i upadł, a jak działał
        to oceny były tam umieszczane z takim opóźnieniem, że nie miał większego sensu.
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        06-06-08 21:37:37:36
        Autor: były uczeń IV LO (78.88.62.*)
        "W 2004 roku uruchomił w liceum internetowy dzienniczek ucznia."- ale ktoś
        zapomniał dodać, że ten "dzienniczek" działał tylko rok i upadł, a jak działał
        to oceny były tam umieszczane z takim opóźnieniem, że nie miał większego sensu.
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        06-06-08 21:37:37:22
        Autor: były uczeń IV LO (78.88.62.*)
        "W 2004 roku uruchomił w liceum internetowy dzienniczek ucznia."- ale ktoś
        zapomniał dodać, że ten "dzienniczek" działał tylko rok i upadł, a jak działał
        to oceny były tam umieszczane z takim opóźnieniem, że nie miał większego sensu.
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        06-06-08 21:24:24:49
        Autor: były uczeń IV LO (78.88.62.*)
        "W 2004 roku uruchomił w liceum internetowy dzienniczek ucznia."- ale ktoś
        zapomniał dodać, że ten "dzienniczek" działał tylko rok i upadł, a jak działał
        to oceny były tam umieszczane z takim opóźnieniem, że nie miał większego sensu.
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        06-06-08 21:23:23:51
        Autor: były uczeń IV LO (78.88.62.*)
        "W 2004 roku uruchomił w liceum internetowy dzienniczek ucznia."- ale ktoś
        zapomniał dodać, że ten "dzienniczek" działał tylko rok i upadł, a jak działał
        to oceny były tam umieszczane z takim opóźnieniem, że nie miał większego sensu.
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        06-06-08 19:58:58:38
        Autor: oko (91.94.82.*)
        To co On zrobił z tą szkołą po poprzednim Wielkim Dyrektorze, to jest
        porażka! Gdybym wiedział że tak to wygląda to pewnie nie zdecydowałbym się na 4.
        na szczęście ten etap życia za mną :)
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        06-06-08 19:15:15:44
        Autor: bla bla bla (83.22.178.*)
        Może szkoła wróci do świetności sprzed rządów Pana Fabera ...
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        06-06-08 15:12:12:59
        Autor: trójpalczastadłońzciasta (83.5.36.*)
        No w końcu przestanie temperować gorące, uczniowskie głowy w LO4. Hurra!
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        06-06-08 13:21:21:11
        Autor: pierdoła (91.94.250.*)
        Masakra! Faber kuratorem! - jeden plus jest taki że może w końcu będzie
        nowy dyrektor w Ken-ie !! OBY
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        05-06-08 20:24:24:09
        Autor: Excalibbra (90.129.231.*)
        masakra.. dyro kuratorem
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        05-06-08 14:11:11:48
        Autor: ~~ (83.5.51.*)
        tak, tak to jest jak się bezmyślnie kopiuje artykuły sprzed kilku lat.
        Wtedy czas stoi w miejscu...
        *
        Re:Stanisław Faber, śląski kurator oświaty w Katowicach
        05-06-08 13:35:35:54
        Autor: gal anonim (77.114.47.*)
        W tekście jest błąd. Pan Faber nie ma 37 lat :) Tylko troszkę więcej, ale
        to chyba bez znaczenia :)



      • Gość: AntyFaberusz Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.09, 13:59
        zainteresowany. Powiem tylko tyle
        Na szczęście pomiędzy sobą dogadały się firmy a nie Pan Kurator. On
        jak zwykle się podpisuje pod cudzymi tekstami, i działaniami. i
        najbardziej lubi siebie słuchać jak to on mądrze mówi!

        Optimusa ni ma w tej paczce :D i nici z premii pana F. hihihi

        A swoją drogą... niejaki Tusku mówił wcześniej niż F. o komputerach
        dla ucznia... a tak się składa że F. podlega wojewodzie a ten jest
        przedstawicielem Rządu w terenie :D więc niech się F. nie puszy, bo
        jak by nie Classmate'y to by g...o zrobił a nie pilotaż.

        Dodatkowo Panie F. od ilości dzieci w klasie jest ORGAN PROWADZĄCY i
        Dyrektor Szkoły a nie Kuratorium które jest o tych uzgodnieniach
        informowane!!!!!!! ŁAPY PRECZ OD TEGO CO NIE JEST W TWOICH
        KOMPETENCJACH!!!!
    • bezebubol pomysł chybiony 07.04.09, 11:31
      pomysł chybiony.myszka komputera nie nauczy ich swobodnego rysunku na tylniej
      stronie [w trakcie nudnej lekcji],oczy narażone są na szybszą eksploatacje [kto
      nie zna problemów z ostrością po codziennej pracy z kompem?].a może WF będzie
      wirtualny?to całkiem prawdopodobne.w kraju który teoretycznie jest świecki[sic!]
      mój syn w pierwszej klasie ma 1 godzine WF tygodniowo i 2 godziny religi!!![na
      którą nie chodzi na szczęście]
      • Gość: Slim Re: pomysł chybiony IP: 83.142.207.* 07.04.09, 12:40
        Niedługo będzie to norma!
        Tablice natomiast będą zastąpione ekranami dotykowymi.
        Świat idzie do przodu a dzisiejsza młodzież za 20 lat będzie wspominać latanie
        po kredę i brudzenie nimi rąk jak dzisiaj niektórzy pierwsze telewizory z
        kolorowym ekranem.
      • Gość: emcist Re: pomysł chybiony IP: 195.242.183.* 07.04.09, 13:59
        oj proszę bezebubol może trochę gramatyki, jakbyś umiał korzystać z komputera to może byś wiedział, że religii piszę się przez dwa i oraz nie ma tylniej tylko tylnej "stronie", poza tym te ekrany nie szkodzą na wzrok tak jak w przypadku starszych monitorów CRT lub starszych LCD. Nie są to ekrany 20" lub większe, że światło z nich pada na dziecko z dużej powierzchni. Pracuję na komputerach od 25 lat, od pierwszych ZX Spectrum, zaczynałem od monitorów (zielonych) monochromatycznych, także uwierz mi że jak dobrze ustawisz monitor to nie ma problemów z oczami, chyba że siedzisz stanowczo za blisko (czyt. z nosem na ekranie) lub nie odchodząc od komputera przez kilkanaście godzin w jednej sesji korzystania. Trzeba również pamiętać by robić sobie przerwy w korzystaniu z komputera co ok godziny. Każdemu przysługuje 5 min na każdą godzinę pracy. To wystarczy, a dzieci mają przerwy co 45 min. Więc nie powinny mieć problemów z oczami.
        Co do WF to na pewno nie będzie miało miejsca.
        Dodatkowo nasz kraj nie jest świecki tylko katolicki, ale powoli to się zmienia.
        Cieszę się bardzo, że takie eksperymenty zaczynają wchodzić w życie, może za kilka lat będzie to bardziej powszechne.
      • Gość: rz Re: pomysł chybiony IP: 89.25.148.* 07.04.09, 20:55
        pomysł jest rewelacyjny, nic nie odda dziecku skrzywionego kręgosłupa, a zmęczenie oczu nie jest spowodowane komputerem, tylko niewłaściwą ich eksploatacją ;)
    • Gość: Hanka Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.09, 11:55
      W nowoczesne gry dzieci w tym wieku grać raczej ni będą ;-) ...
      • Gość: CzB Wiecej WF, zajec poznawczych, pozalekcyjny ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 12:10
        a nie chowanie kolejnych nieudolnych slabych ...

        ja psze pani mam zwolnienie ... czy to ona czy to on ...

        ciesze sie, ze jestem tu w PL tylko gosciem ...
    • Gość: Karolina Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 13:21
      Kurczę, urodziłam się parę lat za wcześnie ;)
      Ale szkoła 33 bez notebooków też dawała radę i czas w niej spędzony wspominam
      bardzo dobrze :)
    • Gość: nowy belfer Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 13:28
      A ja to bym chciał być belfrem tera. Zapuszczam dzieciakom program, chodze se po
      klasie, czasem pacne kturego przez łeb jak sie brzytko bawi zamiast wiedze
      hłononć, pienć godzin i fajrant jest !!!
      • Gość: emcist Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: 195.242.183.* 07.04.09, 14:02
        A jak tak sobie pochodzisz po klasie poczytaj słownik ortograficzny, lub ucz się
        od uczniów jak pisać i się wyrażać.
    • Gość: guest Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: 83.168.106.* 07.04.09, 15:12
      zły pomysł. w wieku 30 lat przestana widziec cokolwiek. poza tym o wiele
      szybciej robi sie notatki recznie niz na klawiaturze.
      • Gość: emcist Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: 195.242.183.* 07.04.09, 15:34
        Chyba ty, ja szybciej wyjmę swojego iPhona i wpiszę notatkę do pamięci lub ją
        zapiszę poprzez nagranie niż wyjmiesz kartkę i długopis z plecaka lub torebki.
        Ja jestem przykładem kogoś kto codziennie od 6 roku życia siedzi po kilka
        (czasem kilkanaście) godzin dziennie przed komputerem, czyli od 25 lat i nie mam
        problemów ze wzrokiem, kręgosłupem itp.
        Nie zażywam żadnych używek poza szybką jazdą Audi A6 i streetracing'iem. Od
        zawsze wiedziałem, że będę zajmować się komputerami i tak było. Odpowiednie
        zachowanie odstępu od monitora (sprzęt jest coraz lepszy), odpowiedni kąt jego
        świecenia, dobre siedzenie i przerwy kilkuminutowe co godzinę. Wystarczy pomyśleć.
        A tak jak dzieci będą garbić się przy ławce pisząc w zeszycie będzie lepiej ??
        • Gość: lola lola Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.chello.pl 07.04.09, 17:41
          > Odpowiednie zachowanie odstępu od monitora (sprzęt jest coraz
          > lepszy), odpowiedni kąt jego świecenia, dobre siedzenie i przerwy
          > kilkuminutowe co godzinę. Wystarczy pomyśleć.


          zauważyłeś może na jakich krzesłach siedzą te dzieci ze zdjeć? przy jakich
          biurkach (i tak wygląda to na jedną z lepszych sal niż przeciętnie można
          spotkać) uważasz ze to są odpowiednie warunki do pracy przy komputerze?
          a te netbooki, z takim malutkim ekranikiem, naprawdę są takie zdrowe?

          tyle lat przesiadujesz przy komputerze, wiec spytam - jak tam twoje nadgarstki?
          zespół cieśni się jeszcze nie odezwał? gratuluje
          ja pracuje tylko 8 godzin dziennie i to od zaledwie kilu lat a już niestety
          przykurcze nie dają mi w nocy spać
    • Gość: aga Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netbooki IP: 194.181.129.* 07.04.09, 15:36
      sadze, ze to dosyc dobry pomysl. widzac niektore dzieci az serce sie kraje. ich plecaki sa ciezsze niz gimnazjalistow, chociaz sadze ze rowniez w gimnazjum mogliby cos takiego zorganizowac :)
    • Gość: nieuk Re: Teczki dzieciom już nie ciążą, bo mają netboo IP: *.chello.pl 07.04.09, 16:00
      tylko patrzec jak ktos tym dzieciakom skroi sprzęt
      a przy okazji pewnie zdrowo nastuka
      ale coz, taka jest cena postepu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka