Gość: Ekolog
IP: *.adsl.inetia.pl
11.04.09, 09:23
Każdy hobbysta broni swego konika. Ale jeśli jego zabawa odziałowuje
na środowisko, promieniuje on na pobliskie domy, sasiadów, to nie
rozumiem dlaczego mają być traktowani specjalnie. Niech sobie
uprawiają te zabawy poza miastami. Jak ktoś pali papierosy to można
do niego nie podchodzić, jak za ścianą mieszka taki z radiostacją to
czesto nie wiemy że jesteśmy napromieniowani.