Gość: lemur
IP: *.waldex.3s.pl
09.05.09, 01:33
Chce Pan rzeczowych argumentów? Proszę pofatygować się do prokuratury
rejonowej w Jastrzębiu, gdzie leży zawiadomienie wszystkich związków JSW o
popełnieniu przestępstwa łamania prawa pracy.
Układów zbiorowych - jak nazwa wskazuje - się nie "wprowadza", jak Pan
napisał, lecz się je "uzgadnia". Nie można w ciągu kilku tygodni jednostronnie
zerwać obowiązującego układu w momencie, gdy związki zgodnie z prawem wszczęły
spór zbiorowy. Prezes Zagórowski wprawdzie nie uznaje jego legalności, ale od
rozstrzygnięcia, kto ma rację, będą na szczęście sądy pracy a nie zarząd JSW,
jako strona w sporze.
Przypuszczam, że gdyby Pan w piątek otrzymał oddelegowanie (sytuacja a
rebours) do sprzątania obejścia redakcji z nakazem stawienia się w
poniedziałek rano u portiera z wiadrem i miotłą, nie uznawałby Pan takiej
sytuacji za normalną i przypuszczam, że miałby Pan prawo posądzać pracodawcę
co najmniej o brak dobrej woli. Chociaż w świetle prawa byłoby to całkowicie
legalne!
Jednostronne cofnięcie oddelegowań działaczy związkowych wbrew stanowisku
związków legalne nie jest mimo sztuczek z reorganizacją struktury pracowniczej
w JSW.
Proszę przyjąć do wiadomości, że "ujednolicenie" umów pracowniczych w JSW nie
dla wszystkich będzie korzystne (górnicy jednych kopalń zyskają, ale inni
oczywiście stracą). Jednocześnie na zaprzestaniu wydobycia w piątki tracą
wszyscy po parę procent. Dlatego proszę nie oszukiwać pisząc, że się
komukolwiek w JSW nowe zmiany opłacą. Bo pod względem wysokości wynagrodzeń
jest dokładnie przeciwnie i tego dotyczy pierwszy - będący w toku - spór zbiorowy.
Proszę nadto przyjąć do wiadomości, że działacze związkowi, o których ma Pan
tak złe zdanie, nie delegowali się do pracy w związkach prawem Kaduka, ale
otrzymali te prawa w wyniku lat ciężkiej walki o kartę górnika, w czasach, gdy
władza potrzebowała spokoju społecznego co najmniej tak samo jak dziś rząd
Tuska. Prezes Zagórowski został menedżerem spółki nie dlatego, że ją sobie
kupił na giełdzie i wiedział, na jakich warunkach JSW wydobywa węgiel i
zatrudnia dziesiątki tysięcy ludzi. Wprowadzono go do państwowej spółki i musi
on szanować ustalone wcześniej reguły gry a jeśli chce je zmieniać - za co
chwała - to tylko na gruncie obowiązującego prawa i z kulturą światłego
menedżera a nie z butą watażki.
PS. Rozumiem, że w środowisku Pana spółki wiedza o prawach związkowych może
być dzisiaj szczątkowa ze względu na brak jakiejkolwiek reprezentacji
pracowniczej, gdyby jednak zechciał Pan spytać starszych kolegów o ideę praw
pracowniczych i związkowych, powinni ją Panu wnikliwie przybliżyć z uwagi na
fakt, iż - obok prawa do informacji - była ona źródłem istnienia "Gazety
Wyborczej" przed 20 laty i - przez umocowanie w ruchu "Solidarności" -
podwaliną sukcesu Pana firmy i - jak sądzę - Pana sukcesów zawodowych osobiście.
Pozdrawiam i życzę pogłębionej refleksji z okazji dwudziestolecia GW.