Gość: Śmieszek3
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.12.03, 18:28
Przychodzi blondynka do sklepu jarzynowego i mówi:
-proszę jedną brukselkę
zdziwiona sprzedawczyni podaje, ale nic niemówi
Na drugi dzień znów przychodzi blondynka i mówi:
-poproszę pół brukselki
Zaciekawiona sprzedawczyni pyta się :
a po co była pani wczoraj potrzebna cała brukselka, a dzisiaj pół?
-A no bo wczoraj były gołąbki, a dzisiaj jest bigos ...