Dodaj do ulubionych

Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje ręce.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.09, 08:51
Przy powszechnej SPOŁECZNEJ OBOJĘTNOŚCI członków i mieszkańców...

Po odbyt-YCH na Osiedlu Tysiąclecia 7-miu tzw. "Grupowych Zebraniach
Członkowskich", od 27 maja do 5 czerwca 2009 r., które zdominowane były w 3/4
przez pracowników spółdzielni + krewnych i znajomych (przy dużej frekwencji na
zebraniach i znikomej liczbie zwykłych członków-mieszkańców), wybranych
zostało 27 nowych delegatów na ZPCz.
W rewanżu: jak przed rokiem znowu, kurna, 7 do zera!!! [7:0] :-)))

Albowiem, ZPCz - czyli tzw. "Zebranie Przedstawicieli Członków" - jest
najwyższym statutowym ORGANEM WŁADZY SPÓŁDZIELCZEJ i odby-ŁO się w dniu 30
czerwca 2009 r. (!)
Odwołano obecną, "rewolucyjną" Radę Nadzorczą (a właściwie to... pozbyto się z
niej paru niewygodnych osób) i powołano jej ODNOWIONY ORGAN.

Tak więc, od historycznej i symbolicznej daty 30 czerwca tego roku - mamy na
Tysiącleciu w SM "Piast" Katowice nowe NAJWYŻSZE SAMORZĄDOWE WŁADZE, nowego
NADZORU & KONTROLI, i mamy nowego b. młodego Prezesa Spółdzielni i zarazem jej
Dyrektora (już nie p.o., już nie p.o.)!

h'ALELUJA!!! h'ALLELUJA!!! h'ALLELUJA!!! (śpiew chóralny)
- "Alleluja i do przodu!" - jak mawia Ojciec Dyrektor z RM.
(HKP -
historyczne, kurde, przemiany)
...
OBY TYLKO TAK ZWANE (I ZNANE)... "STARE" NIE WRÓCIŁO!!! ;-(((((
Wszak "metody"... jakby cokolwiek znane i takie same!?
Bo Św. CYRYL - jak CYRYL, tylko, k..., te M E T O D Y !? ;-)))))
C Z U W A J , T Y S I Ą C L E C I U ! ! !
Obserwuj wątek
    • Gość: gil Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.chello.pl 03.07.09, 23:20
      No cóż Harce-mistrzu, w życiu tak bywa, że rewolucja pożera własne
      dzieci. Czy Twoja rewolucyjna walka nie była zwykła donkichoterią ?
      " ALE: jeszcze, jeszcze, tra la la la, póki my żyjemy."...
      Czuwaj, druhu drużynowy, bo licho nie śpi , a KRYZYS " VICENT " / co
      od dawna sygnalizowałem / został juz legalnie ogłoszony przez
      ministra finansów Vicent Rostowskiego. I to jest " PROBLEM " który
      powinień również Ciebie Druhu zaniepokoić, a nie tam taki, czy inny
      Prezes i Dyrektor z bożej Laski naszej drogiej nam wszystkim SM
      Piast w Katowicach. /PS. ode mnie gratulacje dla prezesa-dyrektora /.
      Czuwaj , pozdrawiam , życzę czerstwego zdrowia i pamiętaj " głową
      muru naszych blokowców nie przebijesz, to solidne, choć niezbyt
      zdrowe, PRL-owskie budownictwo , ale zamieszkałe przez zdrowy trzon
      weteranów słusznie minionych czasów. Puenta: lepszy cyc jak nic.
    • Gość: Zeb Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.chello.pl 03.07.09, 23:40
      I teraz bedzie spokoj na zebraniach jak za Dorfa!!! Nawet ludzie
      niektorzy Ci sami w ZPCz! I mówią ze obecne ZPCz to
      siła "moralności" "legalności"... i "czyści" teraz brudy jakiego
      narobiło poprzednie, trwające rok, niby krótko ale roboty troszkę
      mają, ale dadza rade. Radzie dali to i reszcie dadza
      • Gość: harc mistrz =----> Rewolucja pożera własne dzieci a "niedorżnięci"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.09, 20:49
        ...podnoszą głowy!!! ;-))))) vel (((((-;

        Pod takim stale aktualnym sloganem OCZEKIWAŁEM TEGO, CO SIĘ NIECHYBNIE STAĆ
        MIAŁO. No i w końcu się stało:
        30 czerwca 2009 roku.(!!!)
        Dla Osiedla Tysiąclecia i SM "Piast" Katowice, 30 czerwcowe będą to pamiętne
        daty... Tak jak data 6 lutego 2008 roku.

        Wtedy to, W JUBILEUSZOWĄ ROCZNICĘ XXV-LECIA SM "PIAST" KATOWICE, wybuchła na
        Tysiącleciu rewolta, spowodowana przez b.prezesa Dorfa "wyłudzeniami
        modernizacyjnymi", która szybko przerodziła się w autentyczną oddolną rewolucję
        (spółdzielczą).
        Rewolucję, która mocno wstrząsnęła zasiedziałymi w spółdzielczości mieszkaniowej
        od wielu lat gremiami, trwającą prawie 16 miesięcy.
        Zakończyła się właśnie teraz, na ZPCz*... 30 VI 2009 r.

        Oczywistym jest, że każda ze stron tego konfliktu społecznego, a było owych
        stron, jak na "polskie realia" o wiele... za wiele, będzie tworzyła swoje własne
        legendy, mity i wytłumaczenia.
        Jest więc stosowny czas na refleksje i analizy.

        Prowokująco powiem tyle, że jak na tę JEDNĄ REWOLUCJĘ TYSIĄCLECIA, to stanowczo
        za wiele było w niej... Napoleonów, Robepierre'ów, Dantonów, Maratów oraz
        zwyczajnych ********* i ********.
        (HKP)
        ...
        C Z U W A J C I E !!!
        - Zapraszam do dyskusji.

        *) ZPCz -
        Zebranie Przedstawicieli Członków, organ najwyższej władzy samorządowej w
        dużych, liczących powyżej 500 członków, spółdzielniach mieszkaniowych.

        PS: "niedorżnięci" - jest zaczerpniętym z retoryki rewolucyjnej żartobliwym
        określeniem byłych, zasiedziałych struktur społecznych, tzw. "starej gwardii b.
        prezia D." ;-)))))))

        Mam nadzieję, że tym razem nikt nie będzie zabiegał u miejscowego farorza o...
        kolejną mszę d z i ę k c z y n n ą . (!?)




        • Gość: zuza Re: Rewolucja pożera własne dzieci a "niedorżnięc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 23:32
          Nic nie wniosę do tematu ..
          Dla mnie to gwiezdne wojny :)
          • Gość: harc mistrz & HKP Re: Rewolucja pożera własne dzieci a "niedorżnięc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.09, 01:57
            ...i podnoszą głowy!!!

            Gość portalu: zuza napisał(a):

            > Nic nie wniosę do tematu ..
            > Dla mnie to gwiezdne wojny :)

            Bo to jest, Droga Zuziu, temat przeznaczony głównie dla mieszkańców katowickiego
            Osiedla Tysiąclecia lub dla wszystkich innych zainteresowanych osób
            SPÓŁDZIELNIAMI MIESZKANIOWYMI albo tzw. "wspólnotami", które to rozproszone
            struktury koniecznie chciała wykreować słynna ustawa sejmowa o WALNYM
            ZGROMADZENIU, w miejsce dotychczasowych ZGCz i ZPCz!!! [nazywanym często WZPCz -
            Walnym Zebraniem Przedstawicieli Członków).

            Nas pokonali, nie nasi przeciwnicy i wrogowie - ale SPOŁECZNIE OBOJĘTNI CI
            WSZYSCY, O KTÓRYCH PODMIOTOWOŚĆ I INTERESY WALCZYLIŚMY - czyli zwyczajne...
            "członki", co to im się nie chciało pójść na owe 7 ZGCz*. Przegraliśmy je z
            pracownikami Spółdzielni 7:0 !!!(sic!)

            ALBOWIEM... "ręce za lud walczące / sam lud poobcina" - jak pisał proroczo przed
            laty wielki nasz narodowy poeta. :-((((((
            I to byłoby, Droga Zuziu, na tyle!...
            (HKP)
            ...
            CZUWAJ, DZIEWCZĘ LUBE...!!! (szczeniaki i "Zuzia"** są O'K!)

            *) ZGCz - Zebrania Grup Członkowskich - podstawowe organa samorządu
            spółdzielczego (najważniejsze i oddolne).

            **) potocznie nazywana "Zizi". ;-)))
            • Gość: Gloria Victis Re: Rewolucja pożera własne dzieci a "niedorżnięc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 00:34
              Kaziu mowli ci ludzie uspokój sie i nie strasz ludzi na 1000 leciu
              ale nie o to chodzi uważam że zrobiłeż naprawe dużo szacunek, może
              nie ruszyłeś z posad bryły świata ale byleś symbolem rewolucji i
              dokopałeś Dorfowi ,odszedłeś w chwale a zdradzli Cie ludzie o
              których najbardziej walczyłeś .Zorientowani mają do Ciebie o wiele
              wiecej szacunku niż do Halinki i żelaznej Staśki .
              • Gość: harc mistrz :-|||| Re: Rewolucja pożera własne dzieci a "niedorżnięc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 09:49
                Dziękuję Ci za to "Gloria Victis".
                Lubię bowiem łacinę, nie tylko zresztą tę k...lasyczną. :-)))))))

                Sytuacja od początku onej "aksamitnej rewolucji na Tysiącleciu" była bardzo
                skomplikowana i niezwykle zawiła. Tylko nieliczni jej uczestnicy mogli sobie
                zdawać z tego w pełni sprawę. Ty wiesz...

                Podstawieni "pseudo-działacze" i zwyczajni zdrajcy od dawna byli w naszych
                szeregach. Ci którzy ciągle próbowali ten oddolny, wyrosły z protestów i
                wielkiego buntu ruch społeczny sprowadzać na manowce.
                Takich dywersyjnych akcji, prowokacji, knowań oraz prób było wiele.
                Było tak od początku, w myśl łacińskiej zasady: "Divide et impera" (dziel i rządź).

                Podziały między nami, ciche układy zawierane przez poniektórych z naszymi
                przeciwnikami, bałamucenie, granie na ambicjach i zwyczajne przekupywanie ludzi,
                prowadziły do tego, że nigdy nie mogliśmy zdobyć wystarczającej przewagi, aby...
                dokończyć tej SPÓŁDZIELCZEJ NA OSIEDLU TYSIĄCLECIA R E W O L U C J I .

                Przez cały czas mieliśmy tam, w Radzie Nadzorczej SM "Piast" - tylko dwuosobowy
                przyczółek. Mocny na tyle, że choć mniejszościowy, to jednak bardzo
                strategicznie położony oraz skuteczny. I przez cały czas, ze strony naszych
                przeciwników, gra toczyła się głównie o... pozbycie się z owej Rady Nadzorczej
                tych DWÓCH BARDZO NIEWYGODNYCH OSÓB.(!)

                Ja nie miałem najmniejszych złudzeń, że z czasem tak się stanie...
                Dlatego śpieszyliśmy się mocno, żeby przeprowadzić, przeforsować i wykonać
                wszystkie obowiązujące nas Uchwały ZPCz. To się na szczęście udało zrobić, choć
                przyszło nam za to zapłacić bardzo wysoką cenę!

                Już na poprzednim, dwuczęściowym tzw. "statutowym" ZPCz, obradującym w dniach 26
                marca i 16 kwietnia br., poprzedzonym 7-mioma zebraniami grupowymi (ZGCz)
                usiłowano to zrobić. Już było przeciwko nam 6 : 0.
                Dopiero na ostatnim 7-mym ZGCz, prawdziwie (nomen omen)... "ułańska szarża" - w
                ostatniej chwili uratowała na całym osiedlu sytuację i odwróciła podczas ZPCz
                wyniki tego pojedynku.
                To była ostatnia z 4. okazja, ażeby uratować tę "Naszą Rewolucję".

                Jednakże, "odraczając" - a jakże...
                Za pomocą "użytecznych durni" i tych, którym COŚ OBIECANO, A POTEM NIE DANO (I
                TEŻ W KOŃCU... WYKOPANO), przegłosowano odroczenie oraz przeniesienie na
                następne, już całkiem inne, bo tylko 27-osobowe ZPCz, bardzo ważny punkt o
                weryfikacji członków Rady Nadzorczej.
                Choć to wygląda bardzo zawile - to dla wszystkich zainteresowanych powinno być
                jasne. To był ten "lewy A.S. z rękawa"!!!

                FINAŁ NIEUCHRONNY NASTĄPIŁ 30 CZERWCA 2009 R. :-(((((((((((((
                (hkp)
                ...
                CZUWA, TAM NA TYSIĄCLECIU, ABY KTOŚ JESZCZE...???




                • Gość: asd Re: Rewolucja pożera własne dzieci a "niedorżnięc IP: *.xdsl.centertel.pl 06.07.09, 16:04
                  Gość portalu: harc mistrz :-|||| napisał(a):

                  > Przez cały czas mieliśmy tam, w Radzie Nadzorczej SM "Piast" - tylko dwuosobowy
                  > przyczółek. Mocny na tyle, że choć mniejszościowy, to jednak bardzo
                  > strategicznie położony oraz skuteczny. I przez cały czas, ze strony naszych
                  > przeciwników, gra toczyła się głównie o... pozbycie się z owej Rady Nadzorczej
                  > tych DWÓCH BARDZO NIEWYGODNYCH OSÓB.(!)

                  A które to osoby?
                  • Gość: harc mistrz =----> Re: Rewolucja pożera własne dzieci a "niedorżnięc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 13:42
                    Gość portalu: asd napisał(a):
                    >
                    > A które to osoby?

                    Chyba tylko NIEZORIENTOWANA OSOBA spoza Spółdzielni Mieszkaniowej "PIAST", albo
                    ktoś spoza Osiedla Tysiąclecia może postawić takie pytanie.

                    Jako autor tego wątku, mógłbym odpowiedzieć krótko i wymijająco, że na FORUM -
                    zgodnie z etykietą w net'cie, nie podaje się na ogół nazwisk & imion - operuje
                    się co najwyżej INICJAŁAMI albo innymi zastępczymi określeniami lub...
                    pseudonimami & nic'kami.

                    Kokieteryjnie jednak i "tajemniczo", na tak proste pytanie asd
                    - A które to osoby? - odpowiem oto tak:

                    - te, które wybrano do Rady Nadzorczej SM "Piast" 30.VI.2008 r.,
                    - te, co objęły funkcje Przewodniczącego i Sekretarza RN,
                    - te 2 osoby, które ujawniły publicznie w 10 tys. nakładzie tzw. "INFORMACJI",
                    zakres i skalę wyprzedanych deweloperom terenów Os. Tysiąclecia oraz
                    wyprowadzonego do spółki TBS-PIAST majątku spółdzielczego,
                    - te, które zgłosiły do Prokuratury (i do CBA) TRZY SPRAWY: wyłudzania od
                    członków Sp-ni wielotysięcznych kwot pieniędzy za tzw. "modernizacje"; masową
                    wyprzedaż terenów zielonych deweloperom (pod pretekstem, że... "generują zbędne
                    koszty i... NIE NADAJĄ SIĘ POD ZABUDOWĘ MIESZKANIOWĄ"(sic!); nielegalnego
                    powołania spółki TBS-PIAST, będącej "śluzą" do wyprowadzania ze Sp-ni majątku
                    wielkiej wartości po zaniżonych "śmiesznie" wy-cenach,
                    - te 2 osoby, co podpisywały plakaty informujące członków oraz mieszkańców
                    Tysiąclecia o zagrożeniach nieprawidłowościach,
                    - te, co wykonały w RN wszystkie uchwały ZPCz z VI i VII 2008 r.,
                    - te 2 osoby, które usiłowano (aż do skutku) usunąć z ZPCz i Rady Nadzorczej
                    itd. itp....

                    Czy już wystarczy???
                    A może jeszcze... inicjały tych 2 osób, co?!
                    - Proszę bardzo: K.M. i D.K.
                    (HKP)
                    ...
                    C Z U W A N K O -
                    ZA TAK PROSTE PYTANKO!!!
    • danonekxl Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje 06.07.09, 13:27
      Harc-mistrzu! Może Ty uzyskasz jakąś odpowiedź w SM Piast, bo ja
      jestem za cieńki i olewają mnie. A zainteresował mnie fakt wyjazdu
      służbowego samochodu spółdzielni nad morze nasze bałtyckie po
      odsiecz w postaci wypoczywającego tam członka zarządu na słynne
      ostatnie zebranie ZPCz. Kto zapłacił za paliwko?
      Po długo oczekiwanym oraz efektownym pozbyciu się literek p.o. przed
      tytułem, pan Prezes M. z ferajną tym samym służbowym autkiem raczył
      był odbyć podróż nad Bałtyk. Za czyje pieniążki i czy aby nie w
      godzinach pracy?
      Myślę że to dopiero wstęp do nowych rządów całą gębą. W końcu nauki
      umiłowanego poprzednika nie mogą pość w las. Dlatego zapewne po
      cichutku, acz z wielkimi nakładami finansowymi remontowane jest
      mieszkanie szanownej mamusi Pana Prezesa. Te koszty na szczęście są
      niższe, gdyż w ramach oszczędności większość prac remontowych i
      transportowych wykonują w godzinach pracy (ale nie tylko )etatowi
      pracownicy S-pni. Klną, zaciskają zęby, ale pracują - bo teraz
      ciężko o robotę, a dyktatura nienawidzi malkontentów. Mam tylko
      nadzieję, że Pan Prezes za spółdzielcze pieniądze nie każe
      sobie "wydziargać" następnych wspaniałych tatuaży na ciele jak jakiś
      capo di tutti capi. A może by tak kupił sobie jakiegoś "służbowego"
      Harley-Dawidsona - toż to by dopiero ludzkość mogła podziwiać jaśnie
      pana prezesa objeżdżającego dostojnie swoje włości, pozdrawiającego
      lekkim skinieniem głowy mieszkńców osiedla - wiadomo, że tylko tych
      których trzeba. Rozmarzyłem się, piękne czasy idą. Szkoda tylko, że
      tak mało lokatorów ma pojęcie o tym jak są bezczelnie waleni między
      rogi przez różnej maści cwaniaczków i wazeliniarzy ze SM Piast. Może
      te kilka słów niczego już nie zmieni, a może kogoś opócz nas
      zainteresują. Pozdrawiam dziękując za to, że jest ktoś komu się chce
      przedstawiać rzeczywisty obraz działalności kolejnych "włascicieli"
      Tauzena. Czuj, czuj, CZUWAJ, hej.
      • Gość: osiedlowy Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.07.09, 22:38
        a czy o tym nikt nie wie, tylko danonek widzi takie różne dziwne
        historie i nadużycia?

        czy w ogole pozostali mieszkańcy są głusi i ślepi i nie zauważają
        powrotu starego?

        w jaki sposob do ZPCZ i Rady dostali się "krewni i znajomi Królika" -
        no przeciez ktos na nich musiał głosowac!!! no cóż, jeśli nie
        wiadomo o co chodzi, to zawsze o mamonę. nie wiadomo jakie kto miał
        i ma korzyści z głosowania za lub przeciw konkretnym osobom do
        RN...:) Fakt faktem że dziwnym trafem dwie żelazne damy są w niej
        dalej......cóż, nasuwa się tylko jedna myśl i odpowiedź dlaczego...
      • Gość: jogobela Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 22:55
        cześć Danonku
        masz lekkie pióro i kupe naturalnego pisarskiego talentu! tego Ci
        zazdroszcze szczerze! natomiast współczuje tej frustracji która
        szarpie twym uczciwym umysłem.Musisz przyznać ze trzeba miec wiele
        fantazji i mądry łeb żeby byc takiem ułanem jak Pan Prezes! nie
        zazdrość chłopcze tylko dzialaj-PT Spoldzielcy!kupcie sobie harleye
        zrobcie tatuaże niech usmiech rozjasni wasze smutne twarze! CZUWAJ
      • Gość: aga Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 23:07
        "wielokrotnie próbowaliśmy założy komunę anarchistyczną, ale ludzie
        nie przestrzegali reguł" a.bennett
        non plus ultra:) ...jedynie tatuaże p. Prezesa nie dają zasnąc:)
        • Gość: beza Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 23:27
          ,fasynacja,,ejakulacja ,ekserminacja,dominacja,wariacja,libacja
          ,demokracja ,
      • Gość: Łucja Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: 157.158.18.* 07.07.09, 09:41
        Członek Zarządu o którym mowa, powiedziała, że prowadziła osobiście
        samochód i zrobiła to dla dobra mieszkańców!!! i że jest, było to z
        jej strony ogromne poświęcenie i czego się nie robi dla .......
        spółdzielni. Dlaczego słynne ZPCz?? tego nie rozumiem?? Prawie
        jednomyślne ZPCz!!! zgodne, podporządkowane, bez własnego zdania...
        itp, ale takie "wybraliśmy" (a właściwie Prezes wybrał) i takie
        mamy! i tego nie zmienimy
      • Gość: harc mistrz ;-)))) Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 13:58
        danonekxl napisał:

        > Harc-mistrzu! Może Ty uzyskasz jakąś odpowiedź w SM Piast, bo ja
        > jestem za cieńki i olewają mnie. A zainteresował mnie fakt wyjazdu
        > służbowego samochodu spółdzielni nad morze nasze bałtyckie po
        > odsiecz w postaci wypoczywającego tam członka zarządu na słynne
        > ostatnie zebranie ZPCz. Kto zapłacił za paliwko?

        Nie mam pojęcia o tej sprawie.
        Wydaje mi się, że są o wiele ważniejsze tematy do omówienia "na świeżo", niż
        tego rodzaju plotki lub personalne sensacje.

        Ja np. słyszałem, że taki samochód chciano wysłać po panią B.B. (nie mylić
        inicjałów ze słynną fr. filmową artystką... Brigitte Bardott ;-))))
        To tylko tak, dla rozluźnienia nastroju...
        (HKP)
        ...
        CZUWAJ, DANONEK XL!!!
        • Gość: derwiszcz Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: 188.33.66.* 07.07.09, 19:36
          harcmistrz, mętniaku, byś napisał po prostu czy stało się dobrze czy źle?
          • Gość: harc mistrz =----+ Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 21:59
            Gość portalu: derwiszcz napisał(a):

            > harcmistrz, mętniaku, byś napisał po prostu czy stało się dobrze czy źle?

            Uwaga derwiszcza jest konkretna i słuszna.
            Nie obrażam się za ów epitet, bo zawsze ceniłem i cenię dążenie do jasnego i
            zgodnego z prawdą i faktami przedstawiania sprawy.

            TO, CO SIĘ STAŁO NA TYSIĄCLECIU I W SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ "PIAST" - JEST
            NAPRAWDĘ ZŁE I BARDZO ŹLE ROKUJE NA PRZYSZŁOŚĆ!

            Tytuł wątku o "wzięciu przez pracowników sp-ni spraw W SWOJE RĘCE" - jest w
            najwyższym stopniu ironiczny i symboliczny.
            Bo pracownicy "Piasta", których My, Członkowie Spółdzielni, jesteśmy p r a c o
            d a w c a m i , powinni pilnować tylko tej swojej roboty i sumiennie wobec
            ludzi, którzy ich ze swoich czynszów opłacają, wykonywać zawodowe powierzone im
            obowiązki.

            A nie odwalać nikczemną i podłą "dodatkową robotę" w postaci MISTYFIKACJI...
            SPÓŁDZIELCZEJ P S E U D O - D E M O K R A C J I .
            Jest nie tylko "tak, jak za autorytarnych rządów Dorfa" - ale o wiele gorzej, bo
            UCZNIOWIE PRZEŚCIGNĘLI NAWET SWOJEGO MISTRZA.(!)

            To, co się działo najpierw przed, a zaraz potem na ostanich Zebraniach Grup
            Członkowskich - to był jeden wielki skandal, godny pokazywania w telewizji, jako
            ciąg dalszy serialu "ALTERNATYWY 4" w reżyserii Stanisława Barei.

            Mieszkańców bloków i (obecnych tylko "śladowo") zwyczajnych Członków Naszej
            Spółdzielni "zastępowali służbowo" i masowo w 3/4... spędzeni
            poleceniami-zaproszeniami PRACOWNICY SPÓŁDZIELNI WRAZ Z "KREWNYMI I ZNAJOMYMI
            KRÓLIKA". ;-))))))))
            To była JEDNA, DOBRZE WYTRENOWANA I ZORGANIZOWANA SITWA, która głosowała
            dyspozycyjnie tak, jak im nakazało szefostwo.
            Nie było prawie szans, żeby cokolwiek zrobić i temu procederowi przeszkodzić. W
            takich warunkach "wybierano" delegatów na ZPCz.
            Po prostu wzięli na nas srogi odwet 7 do 0, za takie samo lanie, jakie dostali
            równo rok temu podczas Grupowych Zebrań Członkowskich i 30 VI 2008 r. na ZPCz.
            Historia kołem się toczy...

            Wytłumaczyć to można tym, że Mieszkańcy Osiedla i Członkowie Sp-ni są aktywni
            społecznie i reagują tylko wtedy, jak mają wysoką świadomość lub jak dostaną PO
            PROSTU... w dupę albo w... kieszeń. Potem szybko zapominają i się demobilizują.
            :-(((((
            A pracownicy spółdzielni, są stale zależni (finansowo) oraz dyspozycyjni
            służbowo, i wraz z innymi im podobnymi... można ich zmobilizować oraz
            zorganizować. Tak też się stało.

            Teraz, po 30 czerwca 2009 roku, 27-osobowe ZPCz jest w większości dyspozycyjne i
            spolegliwe wobec Zarządu i 5-osobowa Rada Nadzorcza wraz z 2-ma zastępcami
            członków RN także.

            JEST BARDZO ŹLE, BO RADA NADZORCZA I ZPCz - jako najwyższe statutowe władze
            Spółdzielni - POWINNY BYĆ W PEŁNI N I E Z A L E Ż N E .
            (HKP)
            ...
            NIECH BÓG CZUWA NAD TYSIĄCLECIEM I NAD NAMI... CZŁONKAMI!!!
            • Gość: klacz Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.chello.pl 08.07.09, 13:03
              ....obwisłymi członkami....drogi harc-mistrzu.
              • Gość: harc mistrz :-(((( Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.09, 19:08
                Gość portalu: klacz napisał(a):

                > ....obwisłymi członkami....drogi harc-mistrzu.

                - He, he, ha, ha, hu, hu...!!! :-((((( [gorzki śmiech]
                To, niestety bardzo smutna prawda. Muszę to przyznać, klaczo, choć nie wiem z
                czyjej Ty jesteś, klaczuniu, stadniny. (???)

                Mieszkańcy Tysiąclecia, po serii męczących zebrań członkowskich, a wcześniej
                organizowanych wieców i spotkań, zwoływanych bezustannie w związku z
                kontrowersyjnym i bezsensownym projektem forsowanego przez tut. oszołomstwo
                statutu - gdy przyszło do najważniejszych, bo WYBORCZYCH Grupowych Zebrań
                Członkowskich w SM "Piast" - zwyczajnie nie przyszli na owe zebrania, "olewając"
                to, czego one dotyczyły i lekceważąc sobie zupełnie to, jakie mogą wynikać z
                taaaakiego społecznego zaniechania k o n s e k w e n c j e . :-(((((

                Właśnie dzięki temu, zdyscyplinowani pracownicy Sp-ni rozprawili się z
                niezależnymi delegatami ZPCz, wybranymi rok wcześniej, wycinając ich nieomal "w
                pień". Padli na równi "statutowcy" z KUKURYDZ, jak i NIEBIESKIE PTASZKI od p.
                Halinki i "żelaznej Staśki". ;-((((((((
                Stąd pewnie bierze się ta, niezależna od płci, "obwisłość" Naszych Członków.

                Najlepiej to chyba tylko mają łysi...
                bo nic im nie stoi - i nic im nie wisi.

                Żal mi jednak, tych niewolniczo przymuszonych do "uczestniczenia" w takich
                zebraniach GZCz pracowników SP-ni. Z powodu obaw o pracę nie mają łatwego
                wyboru, "są między młotem a kowadłem", KOMUŚ SIĘ MUSZĄ NARAZIĆ, bo są także...
                c z ł o n k a m i !
                I mają TAKIE konstytucyjne, kurdebalans, prawo - choć robią z tego swojego prawa
                bardzo nikczemny wobec całej społeczności członkowskiej Osiedla Tysiąclecia użytek.

                Byłaby dla nich komfortowa sytuacja, gdyby jako pracownikom etatowym Sp-ni - na
                czas ich pracy i podległości służbowej - zawieszono tzw. BIERNE I CZYNNE PRAWO
                WYBORCZE, a zachowano i zabezpieczono wszystkie pozostałe spółdzielcze prawa
                członkowskie.

                Może wreszcie czymś takim zajmą się nasi kochani parlamentarzyści, zamiast
                tworzyć ustawowe "buble prawne" i zastępowanie bezsensownymi WALNYMI
                ZGROMADZENIAMI członkowskie zebrania grupowe i ZPCz???

                Powszechny i totalny ZWIS...
                czy to przez PO, LPR i PiS.
                (HKP)
                ...
                ECH, LUDU TYSIĄCLECIA, ALE P E C H ...?!


                • Gość: klacz Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.chello.pl 08.07.09, 20:45
                  ...ale pech.....obwisłe członki i pusty miech.
                  • Gość: prawnik Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 20:58
                    no coz na plotke irzucone bloto ratunek jeden czas.czas pokaze kto i co na
                    tysiacleciu zrobil.obrazac latwo i to w dodatku bez podawania faktow.czemu nikt
                    nie sprawdzi kto fizycznie podpisal akty notarialne sprzedazy,etc.
                    • Gość: krysia Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 21:04
                      kto sprawdzi za co kupil obecny prezes mieszkania na piastow,na
                      os.paderewskiego,na sz.szeregow 2a dom i apartamenty na os.bazantow oraz slynne
                      bmw ...ciekawe gdy ma sie 34 lat ?
                      • Gość: klacz Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.chello.pl 09.07.09, 09:28
                        ..czy istnieje jakaś odpowiedzialna, poważna i uczciwa komisja
                        rewizyjna w tej tak kontrowersyjnej spółdzielni mieszkaniowej Piast
                        w Katowicach na osiedlu 1000-lecia ?
                        Krysiu, a może trochę przesadzasz z tymi bogactwami nowego Prezesa?
                        Bo zazdrość ma często WIELKIE oczy.
              • Gość: mieszkaniec Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.09, 10:51
                gdzie ci wszyscy pisarze byli jak na 1000 ciu bylo 3500 zmiazdzonych scian w
                mieszkaniach,na gornym os.zamiast zieleni gruz i piasek kikiuty kukurydz,brak
                parkingow,cieknace dachy,brudne i obskurne windy klatki schodowe i tp i td. co
                szanowni pisarze zrobili poza rzucaniem blota w roznych ludzi b.czlonkow rady
                nad.,obecnych,prezesow a bylo ich 4. pyskowac kazdy potrafi,a zrobic dla
                osiedla? obrzucaniem blotem blych i obecnych wladz spoldzielni niczego nie
                uczynia poza etykieta rorabiackie osiedle.
                • Gość: harc mistrz =----> Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 14:53
                  Co prawda - to prawda, wychodziliśmy wtedy w latach osiemdziesiątych UB.
                  STULECIA z... PRL-u (poprzez Stan Wojenny) i rzeczywiście Osiedle Tysiąclecia,
                  zwłaszcza osiedle Górne + rejon "kukurydz", wyglądało bardzo obskurnie.

                  Stara siedziba SM "Piast" przy ul. Tysiąclecia 55 w jakichś zaadoptowanych
                  barakach i ruderach po b. zapleczu budowy osiedla;
                  pomiędzy "kukurydzami" był WIELKI DÓŁ, gdzie prezes Dorf wznosił monumentalny
                  pałac przyszłej ekskluzywnej i luksusowej (jak na ówczesne wyobrażenia) siedziby
                  BANKU I... SPÓŁDZIELNI.

                  Poza osiedlem Dolnym Tysiącleciem, którego budowa już była zakończona, i częścią
                  Osiedla Górnego (w rejonie ul. Chrobrego) - prawie wszystko było rozkopane i
                  prowizorycznie zagospodarowywane.

                  Tak było - to prawda, chociaż czynsze mieszkalne wtedy jeszcze były śmiesznie
                  niskie i mało kto myślał o i obawiał się eksmisji, które wkrótce lawinowo, w
                  latach 90-tych ruszyły. NA B R U K ...!!!

                  Stare to już dzieje...
                  Potem przyszło transformacyjne r o z . . . p a s a n i e .
                  Jedni przez drugich neoliberalnie "brali sprawy w swoje ręce", inni zaś robili
                  co mogli lub szli na bezrobocie i zasiłki (do MOPSa) albo wynosili się na
                  emigrację lub gdziekolwiek... - każdy "kombinował" jak tylko mógł i potrafił.
                  Prezes Dorf trzymał to wszystko twardą ręką, nieomal "za mordę"; na zewnątrz
                  budził uznanie, wewnątrz postrach i w ten sposób sprawował to swoje autorytarne
                  władanie - i... jakoś to szło.
                  Stopniowo rosły czynsze i rosło osiedle. Coraz piękniejsze.
                  Wokół spółdzielni działały rozliczne spółki (od elewacji, ociepleń, od wind,
                  wymiany okien, naprawy instalacji, dachów, pękających ścian itp. itd.)
                  Były zlecenia, była praca - był rozmach budowlany...
                  Teatralna 4, osiedla w Podlesiu-Kostuchnie (przy ulicach Szarych Szeregów, Armii
                  Krajowej), Piastów 12 i okolice.

                  Potem lub w międzyczasie, zaczęły się ciągoty do szukania pieniędzy poprzez
                  próby wy to już na całego: do deweloperów i do Spółki z o.o. TBS-PIAST.

                  Zaś sięgnięcie na początku 2008 roku do kieszeni członków-mieszkańców po zwrot
                  wielotysięcznych pieniędzy za tzw. "MODERNIZACJE Z TYTUŁU UB. LAT" - okazało się
                  "samobójczym golem" jaki strzelił SAM SOBIE b. Pan Prezes Kazimierz Dorf.
                  I nie pomogło, rzucanie na szaniec i przed wkur... protestujące i zbuntowane
                  tłumy mieszkańców Tysiąclecia, kolejnych tzw. "kozłów ofiarnych".
                  Skończył się ÓW ZŁOTY WIEK i to akurat w 25-lecie SM "PIAST".(!)
                  "Nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka!"
                  TAKIE OTO SĄ KOLEJE - I LOSÓW LUDZKICH DZIEJE...
                  (hkp)
                  ...
                  CZUWAJCIE, PANOWIE I PANIE - SZANOWNI TYSIĄCLECIANIE!!!
                  Co teraz z nami, sierotami, będzie?!...
                  • Gość: harc mistrz errata Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 15:05
                    Gość portalu: harc mistrz =----> napisał(a):
                    >
                    > Potem lub w międzyczasie, zaczęły się ciągoty do szukania pieniędzy poprzez
                    > próby wy to już na całego: do deweloperów i do Spółki z o.o. TBS-PIAST.
                    >

                    Powinno być tak (errata):

                    Potem lub w międzyczasie, zaczęły się ciągoty do szukania pieniędzy poprzez
                    próby wyprzedaży terenów zielonych Osiedla Tysiąclecia, jakoś jeszcze
                    powstrzymywane przez mieszkańców; a potem od 2006 roku to już poszło na całego:
                    do deweloperów i do Spółki z o.o. TBS-PIAST.

                    Przepraszam za pomyłkę (wcięło mi część tekstu).
                    • Gość: klacz harc-mistrz boleje. IP: *.chello.pl 09.07.09, 17:30
                      "co z nami sierotami teraz będzie ??"
                      Nie bój żaby,bo żaba nie gryzie.... wnet o wszyskim zapomnisz, co
                      jak widzę już się zaczęło / errata/. Radzę: czosnek i popłukiwać
                      usta przed wychodzeniem na spacer. Poza tym skleroza podobno nie
                      boli, tylko się człowiek trochę nachodzi. Zdrowia życzę harc-mistrzu
                      i dobrych snów o rozkwitającej SM Piast, piękniejącym Osiedlu 1000-
                      lecia, prawych ludziach w Zarządzie, Radzie Nadzorczej, ZPCz i o
                      miłych, zdrowych Sąsiadach w blokowiskach. Tego życzę sobie również.
                      I niech się stanie....
                      • Gość: harc mistrz ;-(((( Re: harc-mistrz boleje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 19:40
                        Boleję-ć, bo boję się, żeby młodemu Panu Prezesowi (już nie p.o., o już nie
                        p.o.), aby woda sodowa nie uderzyła, bo ma w Radzie Nadzorczej swoje 100 %, a
                        mógł mieć "tylko" dalej 60 (procent).
                        Bo w ZPCz mógł mieć, jak nic 100 %, a ma t y l k o 90 %.

                        Boję się również o to, żeby nie wchodził "w stare buty Dorfa"; żeby były prezio
                        D. nie sterował dalej "spółdzielczą bryką" z jej tylnego siedzenia; żeby się nie
                        wpier...niczyli nią znowu do jakiegoś "modernizacyjnego" czy melioracyjnego
                        rowu; żeby rozwiązali i zlikwidowali ten "pieprzony" TBS i raz na zawsze zeszli
                        z tej błędnej recydywistycznej te-be-es-sowskiej drogi, ŻEBY ŻABY, ABY, ABY SIĘ
                        NIE BAŁY (a my ich), ŻEBY RAK - CHODZIŁ PROSTO, A NIE TYŁEM I TO JESZCZE BYLE
                        JAK... itd. itp.
                        Jest się, kurna, czego bać.
                        Na razie tylko boleję...
                        (HKP)
                        ...
                        CZUWAĆ, TAKA WASZA - JAK I NASZA ...MAĆ!!!
                        Czekam na odzew wtajemniczonych i "zasłużonych".
                        • Gość: klacz Re: harc-mistrz boleje. IP: *.chello.pl 09.07.09, 23:26
                          ...czym by cię jeszcze drogi harc mistrzu pocieszyć ?
                          hmmmm... "daremne żale, próżny trud...." a więc czuwaj, bo licho
                          nie śpi, a kryzys " Vicent " i tak juz oficjalnie dotarł, jak mawia
                          minister finansów Vicent Rostowski, do Polski. Teraz tylko
                          kombinuje /Vicent i s-ka / jakby tu nas znowu delikatnie uderzyć w
                          dupę..../ podatek ? , składka zdrowotna ? /
                          Skąd my to znamy ?? Ktoś nas też próbował... ?
                          I jak mówisz " jest się , kurna, czego bać "
                          Więc, choć na razie tylko bolejesz, twierdzę, że jest żle, ale nie
                          beznadziejnie. Tej beznadziei ni Tobie , ni sobie , ni Piastowi nie
                          życzę. Tak mi dopomóż.....
                          Czuwaj druhu drużynowy, działaczu UB lat, gwiazdo poranna przesycona
                          pesymizmem i troską " pro publico bono "
                          PS. Pozdro. dla Grzywkowatej Blondynki. Bywajcie zdrowi i kochajmy
                          się, bo życie tak szybko płynie, że po wielu z nas wnet zostaną
                          jeno buty i telefon głuchy.. jak mawiał pewień bardzo ludzki i mądry
                          księzulek.
                          • Gość: harc mistrz & HKP 3 panie 25 VI zbojkotowały obrady Nadzorczej Rady! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 12:08
                            Mało kto o tym wie - a wiedzieć powinni Członkowie SM "Piast".
                            To było bardzo "wyraziste" zachowanie się 2/3 Rady Nadzorczej.
                            Osobliwe preludium na kilka dni przed ZPCz 30 czerwca 2009 r. ;-)))))

                            Zrobiono TO po to, ażeby na ostatnim plenarnym posiedzeniu RN nie można było
                            podjąć jakiejkolwiek obowiązującej Zarząd Sp-ni uchwały.

                            Z wyjątkiem tych "trzech gracji" byli wszyscy: Zarząd w 3-osobowym komplecie,
                            protokólant, Przewodniczący i Sekretarz Rady Nadzorczej.
                            Posiedzenie się jednak odbyło i zaprotokółowano wszystko.

                            Jak relatywnie przydatna i "cenna" może być taka nieobecność na RN, a zaraz
                            potem "bezcenna", tej samej osoby... obecność - na ZPCz w dniu 30 VI 2009 r.,
                            świadczy fakt wysłania po tą panią służbowego samochodu ze Spółdzielni do
                            kurortu nad szmaragdowo-niebieskie Morze Bałtyckie.

                            "Morze - nasze morze"...
                            a w nim stoi dziewczę hoże,
                            zdala słychać syren gwizdy,
                            woda sięga jej... do kolan.
                            Wołam do niej z daleka, z Katowic do niej wołaaaaaaaaaam...

                            I gdzie tu jakikolwiek sens albo jakiś rym???
                            (HKP)
                            ...
                            PKP BYŁOBY TANIEJ!!!
                            SZKODA TYLKO WYPALONEJ BENZYNY!
                            • Gość: klacz Re: 3 panie 25 VI zbojkotowały obrady Nadzorczej IP: *.chello.pl 10.07.09, 16:53
                              ...gdyby Czechow żył jeszcze napisałby nową powieść pt. "Trzy
                              siostry z Tauzena".
                              Tymczasem, drogi harc mistrzu dałeś się wyprowadzić w siną dal...
                              Choć trochę żal, to nigdy nie wiadomo co by z Tobą było, gdyby się
                              nic nie zmieniło ? Bo z dziewczynami nigdy.....
                              Daremne żale. próżny trud......świat idzie swoją drogą.
                              PS. harc mistrzu, myślisz, ze nowy prezes będzie miał łatwo z tymi
                              trzema lesbijami ?
                              • Gość: harc mistrz & HKP Oprócz tych trzech pań, popisało się jeszcze 27 de IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 18:08
                                ...legatów z odchodzącego w nicość ZPCz z czerwca 2008 roku.

                                Owych pań, już nie ma ICH TROJE w Radzie Nadzorczej, bo tylko te 2
                                "rewolucjonistki" się "załapały".
                                I nie posądzał bym ich bynajmniej o jakieś... odmienne upodobania.
                                Choćby ze względu na zaszłości i zasłużony wiek.
                                Co TO - to absolutnie NIE!
                                Ale najwyższej próby KONIUNKTURALIZM & WAZELINIARSTWO - to TAK!
                                Odwzajemnione zresztą szarmancko i dżentelmeńsko.
                                U Czechowa to by pewnie, klaczo, konie posłali ze stangretem i powozem na to
                                polskie bałtyckie wybrzeże wraz z eskortą kozaków.
                                Ale co tam!...

                                W ramach porządkowania remanentów spółdzielczych, boleję także nad zupełnie
                                chybioną inicjatywę b. ZPCz-owców "statutowców", co to w liczbie 1/3, czyli
                                27-miu LIST OTWARTY NAPISAŁO...

                                I tak się do tej swojej "idee fixe" przywiązało,
                                że o realnym, zwykłym Bożym świecie zapomniało...
                                i nim się to niebiesko-kukurydziane towarzystwo
                                zorientowało, to się samo w y a u t o w a ł o .
                                O!

                                "Strzeliłem " im na odchodnym ładny kolorowy plakat z jeziorkiem "Marokko" w tle
                                i z piękną statutową sentencją (wbrew tendencyjnej opinii większości Rady
                                Nadzorczej; - A co mi tam!!!).
                                Wisi sobie to arcydzieło do dziś w gablotach spółdzielczych PIASTA na całym
                                Osiedlu Tysiącleciu.

                                Ponieważ niektórzy z nich tak gorąco agitowali za tym PROJEKTOWANYM STATUTEM -
                                przyrównując go do "pociągu, któren zaraz odjedzie", że poświęciłem tej sprawie
                                w stylu "tuwimowskim" specjalny wierszyk i po raz pierwszy GO publikuję:

                                Nowa, bo STATUTOWA, do jazdy wzywa...
                                "Stoi na stacji l o k o m o t y w a " !
                                Pan D. przyjaźnie z okienka kiwa:
                                - Wsiądź do pociągu, miły sąsiedzie.
                                Pociąg nie czeka! Zaraz odjedzie!
                                Skończą się waśnie, skończą się spory,
                                za nami przeszłość, przed nami przyszłość.
                                ...Świetliste drogi, SZEROKIE TORY!!!

                                Aha, był jeszcze dopisek, czyli takie STATUTOWE przesłanie, motto:
                                << CAŁA SPÓŁDZIELCZA WŁADZA W "PIAŚCIE" W RĘCE RAD MIESZKAŃCÓW! >>
                                (HKP)
                                ...
                                SAMI WIMY, ŻEŚMY NIE TUWIMY!!!
                                A projekt statutu na ZPCz i tak nie miał najmniejszych szans na uchwalenie.
                                Potrzebne byłoby 2/3 głosów (!).

                    • Gość: mistrzhartz Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: 188.33.44.* 10.07.09, 20:35
                      Gdyby wcinało ci całe teksty, forum odetchnęłoby z ulgą.
                • Gość: KAZIK D WYPAD Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: 89.174.73.* 10.07.09, 18:54
                  na 100 procenet w 3 postach jako Klacz ,MIESZKANIEC WYSTEPUJE NASZ
                  UKOCHANY KAZIO JA PIE... TO JEST NUMER
                  • Gość: klacz Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.chello.pl 10.07.09, 20:33
                    harc mistrzu, foremny mój druhu, bądż łaskaw rozjaśnić przyćmiony
                    umysł tego portalowego " KAZIO D WYPAD " by był łaskaw mówić jasno
                    i do rzeczy, albo " niech zamilknie na zawsze "...
                    Może ma i talent z UB lat do mylnych diagnoz, ale mnie wkurza i to
                    na fest.
                    PS. Klacz go nie kopnie bo i kopyta szkoda, ale " żeby mu nóżka
                    spuchła " / fredro /.
                    Czuwajmy, bo licho nie śpi, a kryzys VICENT juz w Polsce.
                    • Gość: harc mistrz & HKP Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 21:44
                      KAZIO D WYPAD jest, oczywiście, w błędzie. :-)))))))))
                      Ja wiem swoje i mam lepsze metody rozpoznawania forumowych autorów tekstów.
                      Zresztą, nawet gdy ktoś okazjonalnie zmienia nick'i - to nie widzę w tym nic
                      zdrożnego. Wolę taką swobodną metodę niż przyciężkawe i nudne logowanie.
                      Natomiast wkurzający są wyłapywacze błędów i potknięć, albo tacy forumowicze,
                      którzy nie potrafią nic merytorycznego dopowiedzieć, a tylko reagują agresją
                      albo uszczypliwością.
                      Jednego zdania nie są w stanie sklecić porządnie a chcą, jak dyżurny
                      MO-de-rator, "rządzić" na wolnym internetowym forum.

                      Ten wątek jest b. ważny, bo na Tysiącleciu dokonała się kolejna b. ważna zmiana
                      sytuacji społecznej.
                      Odważne i bezkompromisowe mówienie (pisanie) o tym na FORUM KATOWIC ma sens i
                      może zapobiec rozmydlającym, zaciemniającym i zniekształcającym obraz plotkom
                      oraz mitom.
                      Tylko nieliczni ludzie na Osiedlu Tysiąclecia mają rzeczywisty i jasny obraz
                      zaistniałej sytuacji w SM "Piast".
                      Dobrze byłoby, żeby się wypowiedzieli tutaj na FORUM.
                      • Gość: klacz Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.chello.pl 10.07.09, 22:23
                        Kazimierzu, Ty masz swoje i lepsze metody. Wiem, ze to metody
                        działacza z UB lat. Ale za to całkiem żle w główce to nie masz
                        napewno. Stawiam swoje zużyte kopyto / kaliber nie zdradzę /.
                        Cieszę się, że się rozumiemy . Szkoda tylko, że ja Cię znam jako
                        harc mistrza PRL i działacza UB lat, a ty nie musisz polegać na
                        tym , co plecie " KAZIO D WYPAD ".
                        Czuwaj, bo licho nie śpi, a kryzys VICENT już w Polsce i wnet uderzą
                        nas w dupę / wzrost podatków, składki zdrowotnej , niższa
                        waloryzacja dziadziom i babciom /, tak że " przekrętne seanse " będą
                        pestką w porównaniu z nadchodzącą rzeczywistością złodziejskiego
                        kapitalizma. Rybka śmierdzi od główki......
                        PS. Co do Twojej słusznej propozycji by ludzie się wypowiedzieli na
                        Forum, to wątpie w Ich chęci. O czym opowiadaliby przy konfesjonale
                        lub w nocnych rozmowach z ojcem Rydzykiem ??
                        Ale nam się porobiło ??? Dobrych snów OJCZYZNO !!
                        • Gość: kolek Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: 89.174.73.* 10.07.09, 23:58
                          andrzej albo kazio d. jeden ch..j!!!! dwoch nawiedzonych! jeden chce
                          wladzy i pieniedzy a drugi slepo wierzy w swoja misje! ale jestem na
                          1000% pewny, ze kazio d. TU JEST!! I BYL razem z nami forumowiczmi!
                          Pradw kaziu?? wkurza cie twoj wychowanek, bo cie przerosl!!! ja
                          szanuje kazia m. bo jest z 1000lecia i to czuje!
                          • Gość: klacz Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.chello.pl 11.07.09, 15:55
                            kolek...czuj,czuj,czuwaj....
                            PS. Często w życiu tak bywa, że uczniowie prześcigają swoich
                            nauczycieli. W twoim przypadku K : M , może jest podobnie.
                            Ale czemuś jest winień harc mistrz PRL tez K. , a nie andrzej??
                            Ty trochę odstajesz od tej definicji, bo jesteś mołodojcem z
                            brzydkim słownictwem. Fee ! wstyd !! czuję,że wnet z "kolek"
                            zamienisz się w "kołek", tak delikatnie nazwałbym twego /ch...j !!!.
                            • Gość: harc mistrz :-|||| Równo 1 rok trwał Festiwal Wolności i Demokracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.09, 14:35
                              ...na Osiedlu Tysiąclecia i w Spółdzielni Mieszkaniowej "PIAST".

                              Od dnia 30 VI 2008 r. do dnia 30 VI 2009 r.
                              (plus-minus 366 dni i nocy) Przespanych i przedrze...manych.
                              Czas się obudzić w tej naszej "nowej rzeczywistości".
                              - P - O - B - U - D - K - A - Ś P I O C H Y ! ! !

                              Moim 4 szczeniętom od suczki "Zuzi" vel "Zizi"
                              (zrodzonym w dniu 14 VI 2009 r.)
                              oczka otworzyły się już po kilkunastu dniach.
                              Ciekawy jestem, kiedy MIESZKAŃCOM OSIEDLA TYSIĄCLECIA I CZŁONKOM SP-NI
                              "PIAST"... otworzą się zdumione i zaskoczone oczęta???
                              Bo widomych "znaków na niebie i na ziemi" nie brakowało... :-(((((
                              Kometa przeleciała nad Tauzenem i dwa F-16...

                              Trzeba będzie, dla DANIA ŚWIADECTWA PRAWDZIE, przypomnieć TO I OWO.
                              Zbyt wiele bowiem szans społecznych i nadziei zostało zniweczonych

                              Dorf JUŻ NIE WRÓCI - bo to byłoby kompletne szaleństwo i głupota!
                              Ale już częściowo wrócił jego "styl" uprawiania grupowej "demokracji
                              spółdzielczej".
                              No i ci dwaj Jego "święci" Apostołowie: "CYRYL i METODY" - a zwłaszcza
                              "metody"... ;-)))))
                              (HKP)
                              ...
                              LUDU TYSIĄLCLECIA - C Z U W A J ! ! !




                              • Gość: harc mistrz & HKP Rok trwał Festyn Wolności i Demokracji [odc.1] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.09, 20:52
                                P R E L U D I U M (od 6 II do 30 VI 2008 r.) :
                                _______________________________________________

                                Wszystko zaczęło się od pierwszego burzliwego wiecu w Spółdzielni Mieszkaniowej
                                "Piast" Katowice w dniu 6 lutego 2008 r., na który przyszli tłumnie mieszkańcy
                                Osiedla Tysiąclecia, członkowie sp-ni,
                                po otrzymaniu wezwań do zapłaty w ciągu 30 dni wielotysięcznych kwot pieniędzy
                                za tzw. "modernizacje" za lata ubiegłe.
                                Na ok. 8 tys. członków, takich pism, Zarząd Sp-ni wysłał w I rzucie zaledwie 2
                                tys. i... już rozpętała się burza.

                                Nie pomagały żadne wyjaśnienia i tłumaczenia władz spółdzielczych. Ludzie
                                domagali się natychmiastowego rozliczenia wszystkich odpowiedzialnych, odwołania
                                ze stanowisk, a prezesa chcieli... wywieźć "na taczkach".

                                Takie wiece mieszkańców osiedla, potem już pod siedzibą Spółdzielni (bo salę
                                zamknięto), odbywały się wtedy niemal co tydzień, były coraz liczniejsze oraz
                                radykalniejsze, z udziałem prasy i telewizji.
                                Rewolta przeistaczała się w rewolucję (spółdzielczą!).

                                Z czasem zaczęli się z tego ogólnego "pospolitego wkur...ego ruszenia" wyłaniać
                                liderzy, którzy przewodzili tym zgromadzeniom. Trwało tak do 6 maja 2008 r.,
                                kiedy ten spontaniczny ruch zorganizował się w stowarzyszenie o nazwie
                                "Społeczny Komitet Członków i Mieszkańców SM PIAST" [o wymownym skrócie: SKoCziM
                                SM PIAST].
                                Wybrano wtedy 15-osobowy zarząd i 5-osobową komisję rewizyjną.
                                Zaczęto działać w sposób zorganizowany i konsekwentny, przygotowując się: albo
                                do walnego zgromadzenia, albo do zebrań grupowych + ZPCz.
                                Wtedy jeszcze wszyscy działaliśmy razem...

                                KONIEC ODCINKA I-go RETROSPEKCJI.
                                C.D.N. (ciąg dalszy nastąpi)
                                ...
                                CZUWAJ'CIE!!!
                                • Gość: obserwator Re: Rok trwał Festyn Wolności i Demokracji [odc.1 IP: *.chello.pl 16.07.09, 21:57
                                  hmmmmm Panie szanowny Charc masterze czytam to i czytam ale od jaiegoś czasu chyba tylko ja..ludzie na wczasach czy ki czort?
                                  a moze nikogo póki co nie interesuje maglowanie ciagle tego samego tematu?Dorabianie róznych teorii do fragmentów informacji od życzliwych współ plemieńców rocznik 193...
                                  moze ktoś naprawde chce dać szansę młodym może nie "wilczkom" ale młodym?Może stara kadra (bez urazy)powinna trochę odpuścić ,wiedza starej kadry owszem może się przydać przy budowie czegoś konstruktywnego,ale niewyczytałem zadnego zdania o chęci współpracy
                                  bez żadnych chęci zysku we własnym interesie......ehhhhhh. Z wyrazami szacunku Obserwator
                                  • Gość: harc mistrz & HKP Re: Rok trwał Festyn Wolności i Demokracji [odc.1] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.09, 09:58
                                    Gość portalu: obserwator napisał(a):
                                    > moze ktoś naprawde chce dać szansę młodym może nie "wilczkom" ale młodym?Może s
                                    > tara kadra (bez urazy)powinna trochę odpuścić ,wiedza starej kadry owszem może
                                    > się przydać przy budowie czegoś konstruktywnego,ale niewyczytałem zadnego zdani
                                    > a o chęci współpracy


                                    Jeśli jest Pan bystrym Obserwatorem, to na pewno zauważył Pan, że przez cały
                                    okres owego FESTIWALU WOLNOŚCI I DEMOKRACJI NA TYSIĄCLECIU, prawie w 90
                                    procentach uczestnikami tych wszystkich rewolucyjnych wydarzeń w "PIAŚCIE" byli
                                    ludzie starsi. Młodych prawie wcale nie było lub ich to.... zupełnie nie
                                    interesowało.

                                    Chociaż był wyjątek: na kilku wiecach pojawiły się agresywne grupki KOT-a (z
                                    jakiegoś zawiązanego ad hoc "Komitetu Obrony Tysiąclecia") i usiłowały... "dać
                                    odpór" protestującym seniorom, kłócąc oraz siłowo szarpiąc się z nimi.
                                    To był jedyny taki przejaw MŁODOŚCI I AKTYWNOŚCI, więc o jakiejkolwiek
                                    "konstruktywnej współpracy" - nie mogło być mowy...
                                    OSIEDLE TYSIĄCLECIA NAM SIĘ, PO PROSTU... Z E S T A R Z A Ł O .
                                    Harc mistrz pozdrawia Obserwatora! ;-)))))

                                    DOKOŃCZENIE ODC. 1-GO:
                                    ___________________________________

                                    ...Prezes Sp-ni "PIAST" wycofał z Sądu Rejestrowego projekt zmian STATUTU i
                                    zdecydował się na "bezpieczniejsze" od nieznanego WALNEGO ZGROMADZENIA...
                                    Grupowe Zebrania Członkowskie i ZPCz.

                                    W dniach 2 - 10 VI 2008 r. odbyło się 7 zebrań ZGCz, zakończonych wygraną
                                    mieszkańców 7:0. Wymieniono w wyborach prawie wszystkich delegatów na ZPCz.
                                    Zebranie Przedstawicieli Członków w odmienionym składzie miało się odbyć 30 VI
                                    2008 r.

                                    I wtedy, już po 10 czerwca, w obozie rewolucyjno-reformatorskim zaczęły się
                                    pojawiać PODZIAŁY I ROZŁAMY. Co prawda, udało się wspólnie przeprowadzić
                                    skuteczną kampanię informacyjno-frekwencyjną, zachęcającą zwykłych członków
                                    Spółdzielni do udziału w zebraniach grupowych, ale zaraz po wyłonieniu "nowych
                                    delegatów na ZPCz", zaczął się typowy "wyścig szczurów" do ewentualnych
                                    stanowisk w strukturach Spółdzielni.
                                    Mimo, że "stara Rada Nadzorcza" nadal funkcjonowała, i dnia 13 VI 2008 r.
                                    odwołała z fukcji Prezesa Sp-ni p. Kazimierza Dorfa, powierzając funkcję p.o.
                                    Prezesa p. Michałowi Marcinkowskiemu.

                                    Pierwszy wyraźny podział wśród "rewolucjonistów spółdzielczych" zaczął się
                                    tworzyć wówczas, gdy zaistniała potrzeba ZMIANY PORZĄDKU OBRAD ZPCz i trzeba
                                    było zbierać podpisy delegatów, domagających się takiej zmiany. To otwierało
                                    drogę do dalszych przemian w "Piaście".
                                    Akcję rozpoczęły 3 "kukurydze" i dołączyli do nich delegaci z Dolnego i Górnego
                                    Osiedla. Zebrano w sumie 45 podpisów i... radykalnie zmieniono PROPONOWANY
                                    PORZĄDEK OBRAD ZPCz. (!!!)

                                    Zbliżał się termin obrad ZPCz. Był już podział na 2 grupy:

                                    - tych 45, co chcą dużych zmian w Spółdzielni (odwołania całej Rady Nadzorczej,
                                    nie udzielenia absolutorium, odwołania "odwołanego" 13-go czerwca Prezesa Dorfa
                                    itp.);

                                    - około 25 delegatów, broniących "starego porządku", dążących do zachowania
                                    dotychczasowych władz Sp-ni, nie widzących potrzeby "NOWEGO PORZADKU OBRAD ZPCz".

                                    Szykowała się ostra rywalizacja tych DWU GRUP na... j u t r z e j s z e
                                    Zebranie Przedstawicieli Członków SM "PIAST" w Katowicach.
                                    Nikt nie strzelał do arcyksięcia Ferdynanda... NA DZIEŃ 30 CZERWCA 2008 R. -
                                    wszystko już było gotowe. [???]

                                    KONIEC ODCINKA 1-GO [opowieści "REWOLUCYJNEJ" w odcinakach].
                                    C.D.N.
                                    ...
                                    CZUWAĆ!!!



                                  • Gość: oni ułani Re: Rok trwał Festyn Wolności i Demokracji [odc.1 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.07.09, 00:41
                                    my też czytamy, oj czytamy:)
                                    • Gość: harc mistrz =----> Rok trwał Festyn Wolności i Demokracji [odc.2] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.09, 12:16
                                      M O - t't o :
                                      "FUNKCJONARIUSZE TYRANI NIENAWIDZĄ WOLNOŚCI" - i... starają się JĄ zdławić już w
                                      samym zarodku.

                                      To, co zostało napisane w odcinku 1-ym, to było zaledwie PRELUDIUM,
                                      do historycznej daty: 30 VI 2008 r.
                                      [- O, 2008 roku na Tysiącleciu, O ROKU ÓW!]...

                                      O D C I N E K 2 (słynne "rewolucyjne" ZPCz):
                                      _____________________________________________

                                      Na początek mała (porządkowa) dygresja:
                                      Głównymi aktorami, tego trwającego pomiędzy 30 czerwcami 2008 - 2009 roku
                                      DRAMATU SPÓŁDZIELCZEGO, było kilkadziesiąt spośród ponad setki osób. A poparcie
                                      mieli... wielu tysięcy zbuntowanych mieszkańców Osiedla Tysiąclecia - członków
                                      Sp-ni Mieszkaniowej "Piast" Katowice.
                                      Ich nazwiska zastąpię inicjałami, z wyjątkiem tych, którzy stali się tzw.
                                      "osobami publicznymi" i powszechnie znanymi.
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

                                      Podział i rozłam zarysował się zaraz po zwycięskich 7 zebraniach grupowych,
                                      gdzie w ramach WYBORÓW UZUPEŁNIAJĄCYCH wymieniono w 96 procentach "stare ZPCz"
                                      na nowe, wybierając... 77 WSPANIAŁYCH(!).

                                      Pani HB i "żelazna" SR od razu chciały robić... "prześwietlającą" lustrację
                                      nowo-wybranych, co nie znalazło akceptacji i zrozumienia u większości. Potem,
                                      kiedy 13 VI 2008 r. ze względów "zdrowotnych" Rada Nadzorcza przyjęła rezygnację
                                      K. Dorfa i jako p.o. wstawiono w jego miejsce M. Marcinkowskiego (została nawet
                                      zamówiona... msza św. o zdrowie Pana Prezesa i pracowników Sp-ni) - wypadki
                                      nabrały przyśpieszenia, bo zbliżał się termin ZPCz.

                                      Odnosiło się wrażenie, że to odwołanie & powołanie miało charakter tymczasowy,
                                      ażeby "rozbroić" i "wyprowadzić w pole" nowych delegatów na ZPCz, bo
                                      prawdopodobnie PO OWYM ZPCz wszystko wróciło by do starego i "do normy", zaś
                                      cała sprawa-afera... "przyschła". (!?)

                                      Z tego samego źródła rosły naciski, żeby już (przed ZPCz) tworzyć listę z
                                      nazwiskami kandydatów do samorządowych władz spółdzielczych, co zignorowaliśmy
                                      obawiając się, że będą oni operacyjnie "rozpracowywani" i... najprawdopodobniej
                                      spaleni, jeszcze przed wyborami. Dlatego woleliśmy, żeby samo zebranie ZPCz
                                      dopiero rozstrzygnęło KTO BĘDZIE WYBRANY - A KTO NIE.

                                      Podział przebiegał po linii tych, co podpisali się za zmianą PORZĄDKU OBRAD ZPCz
                                      (obóz: PM, DK, RO, KM), a resztą tych, co go nie podpisali (obóz: HB, WM, ZC,
                                      SR), część była neutralna i obojętna.

                                      Ja uważałem, że najważniejszą rzeczą na ZPCz będzie nie "walka o stołki", ale o
                                      spełnienie żądań tysięcy protestujących mieszkańców osiedla, domagających się
                                      nie udzielenia absolutoriów i kontynuacji odwoływania wszystkich samorządowych
                                      władz Sp-ni.
                                      Miałem główną obawę, czy uda się odwołać Radę Nadzorczą, bo tam potrzebne jest
                                      aż 2/3 głosów za odwołaniem, a głosowanie jest tajne.
                                      Zdawałem sobie z tego już wcześniej sprawę, jak... "trudna jest to forteca do
                                      zdobycia i jak przez lata całe została umocniona". (!)
                                      Te tworzenie list przypominało... "dzielenie skóry na niedźwiedziu".
                                      :-(((((((((((((
                                      W takiej to "atmosferce" zbliżał się dzień OBRAD ZPCz, 30 VI 2008 r.

                                      Kilka dni wcześniej obydwie grupy przygotowały "swoje taktyki":

                                      - grupa (PM, KM, DK), wywodząca się z 45 sygnatariuszy ZMIANY PORZĄDKU OBRAD
                                      ZPCz, wszystko stawiała na rozstrzygnięcie przez zebranie ZPCz, w zależności od
                                      tego czy uda się zmienić jego porządek obrad i co będzie dalej(?);

                                      - grupa (HB, WM, SR) przygotowała swoje listy, w myśl wiodącej zasady
                                      wyartykułowanej na zebraniu w sp-ni: - Niech pani Halinka stanie na czele
                                      wszystkiego i niech sama dobierze sobie pozostałe osoby.
                                      W ten sposób powstała grupa tzw. "niebieskich kartek" (od koloru papieru użytego
                                      do ich druku).

                                      W dniu 30 czerwca 2008 r. rozpoczęły się siedzibie SM "PIAST" obrady Zebrania
                                      Przedstawicieli Członków.
                                      C.D.N.
                                      (ciąg dalszy nastąpi) w następnej części Odc. 2-go.
                                      (HKP)
                                      ...
                                      C Z U W A J !!!




                                      • Gość: harc mistrz & HKP Re: Rok trwał Festyn Wolności i Demokracji [odc.2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.09, 18:25
                                        Dokończenie Odc. 2-go (dotyczy ZPCz dnia 30 VI 2008 r.):

                                        ...Już przed zebraniem, sala została zasypana NIEBIESKIMI KARTKAMI, na których
                                        konkurencyjna grupa (pań HB, SR i pana WM) podzieliła "pomiędzy swoich ludzi"
                                        wszystkie stanowiska do obsadzenia w Radzie Nadzorczej SM "Piast", a także
                                        wszystkie funkcje w prezydium rozpoczynających się właśnie obrad ZPCz.
                                        Ja odebrałem ten fakt - jako b. dobry znak, dający nadzieję, że pomimo
                                        rywalizacji 2 grup, "stara" Rada Nadzorcza zostanie odwołana w całości, tak jak
                                        życzyli sobie tego mieszkańcy Osiedla Tysiąclecia.
                                        Och, jakże byłem, niestety, n a i w n y ...(!)

                                        Spóźniłem się bowiem nieco na to ZPCz, gdyż w ostatniej chwili odbierałem z
                                        drukarni "nasze - BIAŁE KARTKI", lecz tylko z kandydatami do Rady Nadzorczej.
                                        Były nikomu nie znane i szczelnie zapakowane. Gdyby nie udało się odwołać RN
                                        miały być (bez rozpakowywania) natychmiast zniszczone, jako bezużyteczne (sic!).

                                        Poza tym nie było pewnym, czy uda się zmienić PORZĄDEK OBRAD ZPCz?
                                        Jak również: KTO wygra rywalizację o przewodniczenie obradom??? [itd. itp.]

                                        Zaczęło się dość nerwowo, jak to przy "rewolucjach" jest...
                                        (było bardzo emocjonalnie na sali, miejscami rozpętywało się niemal... piekło)
                                        - i tak trwało aż do samego końca tego zebrania.

                                        Sześcioma głosami przewagi (37 przeciwko 31) zostałem, (ja, KM), wybrany na
                                        Przewodniczącego Obrad ZPCz.
                                        Nie zdałem sobie sprawy, że w tym właśnie momencie, w głowach "NIEBIESKICH
                                        KARTEK" już zawiązywała się i n t r y g a , która mogła położyć to wszystko, o
                                        co walczyło (od 6 lutego 2008 r.)... tysiące mieszkańców Osiedla Tysiąclecia.(!)

                                        Gładko przeprowadziłem zatwierdzenie NOWEGO PORZĄDKU OBRAD ZPCz, gdyż tylko on
                                        spełniał wszystkie wymogi merytoryczne i formalne.

                                        Niestety zebranie się ciągnęło niemiłosiernie, gdyż grupa tzw. NIEBIESKICH
                                        KARTEK wywoływała ciągłe emocjonalne i destrukcyjne spory, zgłaszała
                                        niezliczone "wnioski w kwestii formalnej", tak iż punkt o przegłosowanym w 100 %
                                        odwołaniu c a ł e j Rady Nadzorczej nie mógł doczekać się realizacji.

                                        Na dodatek ktoś - albo z głupoty, albo z nadgorliwości, jeszcze przed
                                        odwoływaniem RN - "uruchomił" niepotrzebnie nasze BIAŁE KARTKI z kandydaturami
                                        do Rady Nadzorczej.
                                        Z bardzo silną, kompetentną i dobrze wykształconą obsadą.

                                        Cios przyszedł w tajnym głosowaniu przy odwoływaniu dotychczasowej RN. To był
                                        szok! Niektórzy myśleli, że to jakaś "pomyłka" lub ***** (???)
                                        Odwołane zostały "tylko" 2 osoby ze "starej" Rady Nadzorczej. A mało brakowało,
                                        żeby w tej 5-osobowej skompromitowanej Radzie zostały... 4 osoby.(!) To byłaby
                                        już K A T A S T R O F A !!!

                                        Co się takiego stało???
                                        Otóż, jak później się dowiedzieliśmy, NIEBIESCY doszli do wniosku, że nie mają
                                        szans wygrać tych wyborów i postanowili "na złość"... pozostawić STARĄ "DORFOWĄ"
                                        RADĘ NADZORCZĄ, "wycinając" z niej [nie wiadomo czemu???] tylko doktora Zuba,
                                        tego akurat, co zamówił w tut. kościele mszę św. "o zdrowie dla Pana Prezesa Dorfa".
                                        Może liczyli, że przy rezygnacji wszystkich, na 1-dno miejsce RN...
                                        "nasza kochana pani Halinka się dostanie?" - czort wie...? :-(((((
                                        N i e s a m o w i t e !
                                        Lecz, niestety, prawdziwe...

                                        Jak potem przyszło do wybierania tylko 2 osób, na opróżnione w RN miejsca, to
                                        faktycznie - sami niwecząc własne szanse - przegrali z kretesem i na
                                        "przyczółek" w Radzie nadzorczej dostali się KM i DK
                                        (liderzy z BIAŁYCH KARTEK).

                                        Potem nie zapobiegli odwołaniu przez ZPCz prezesa K. Dorfa, mimo iż próbowali
                                        zerwać zebranie, opuszczając nagle salę w liczbie 16 osób. To odwołanie było
                                        bardzo istotne, bo tylko do uprawnień ZPCz należy powoływanie i odwoływanie
                                        prezesów Sp-ni. I tak się stało...

                                        Obrady ZPCz przerwane zostały już po północy (i dokończone 14 VII 2008 r.), ale...
                                        TO, CO SIĘ WYDARZYŁO W DNIU 30 VI 2008 R., RZUTOWAŁO POTEM NA WSZYSTKO, CO SIĘ
                                        POTEM DZIAŁO I STAŁO SIĘ "ZATRUTYM ZIARNEM", Z KTÓREGO WYROSŁA NASZA
                                        PÓŹNIEJSZA... KLĘSKA - 30 VI 2009 ROKU.(!)

                                        Ale - jak mawiał p. Wołoszański, prowadzący w TV program "SENSACJE XX WIEKU" -
                                        nie uprzedzajmy faktów...
                                        O tym będzie w dalszych odcinkach tej opowieści.
                                        C.D.N.
                                        ...
                                        CZUJ, CZUJ, CZUWAJ!!!



                                        • Gość: harc mistrz =----> Co by było po ZPCz 30 VI 2008, GDYBY...?[odc. 3] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.09, 12:54
                                          [odc. 3]
                                          Co by było po ZPCz w dniu 30 VI 2008, GDYBY...?:

                                          a) GDYBY... nie zmieniono i nie zatwierdzono na ZPCz NOWEGO PORZĄDKU OBRAD???
                                          [opracowanego przez prawnika, pana P.M. z "kukurydz", popartego 45-ma podpisami
                                          delegatów z całego Osiedla Tysiąclecia, człowieka którego potem niesłusznie i
                                          ohydnie pomawiano oraz szkalowano, m.in. tu, w Internecie na FORUM GW]:

                                          - to zebranie ZPCz "poleciałoby" (jak zwykle) wg PORZĄDKU OBRAD zaproponowanego
                                          przez Zarząd Sp-ni i nie zmieniło nic(!);
                                          - zaprzepaszczone byłoby wszystko to, co protestujący mieszkańcy-członkowie
                                          wywalczyli na 7-miu zwycięskich zebraniach grupowych;
                                          - zostałaby w całości zachowana "stara", skompromitowana Rada Nadzorcza,
                                          odpowiedzialna za tolerowanie nieprawidłowości;
                                          - nie byłoby wcale głosowań nad nie udzieleniem zarządowi absolutorium (w tym
                                          prezesowi-dyrektorowi K. Dorfowi);
                                          - b. prezes K. Dorf nie zostałby formalnie odwołany ze wszystkich stanowisk
                                          służbowych w Sp-ni, bo tylko ZPCz ma uprawnienia do odwoływania i powoływania
                                          prezesów Sp-ni, a nie Rada Nadzorcza;
                                          - bo po "poprawie stanu zdrowia", wspomożonemu przez zamówione specjalnie mszy
                                          św... mógłby wrócić z powrotem do władzy;
                                          - cała ta REWOLUCJA SPÓŁDZIELCZA NA TYSIĄCLECIU i w SM "Piast" byłaby stłumiona,
                                          wygaszona i... wyprowadzona w pole.

                                          ...i moglibyśmy wszyscy, po zaskoczeniu oraz popyskowaniu - rozejść się do
                                          swoich domów. (sic!)

                                          b) GDYBY... rywalizację o prowadzenie obrad ZPCz wygrały "NIEBIESKIE KARTKI" z
                                          ich liderkami, paniami HB i SR na czele:

                                          - byłoby najprawdopodobniej - tak jak powyżej, bo bojkotowali oni i utrudniali
                                          zbieranie podpisów delegatów, domagających się zmiany PORZĄDKU OBRAD ZPCz oraz
                                          głosowali przeciwko zmianom.

                                          c) GDYBY... udała się im w 100 % intryga, ukuta 30 VI 2008 r. na ZPCz o...
                                          pozostawieniu (z wyjątkiem dr Zuba) CAŁEJ SKOMPROMITOWANEJ "STAREJ" RADY NADZORCZEJ:

                                          - najprawdopodobniej mało kto odpowiedzialny chciał by kandydować na to 1-dno
                                          "opróżnione" miejsce w Radzie Nadzorczej i 1-dno na... nomen omen - z-cę członka RN.

                                          To są tylko takie G D Y B A N I A ... ale naprawdę TEGO RODZAJU NIESZCZĘŚCIA NA
                                          ZPCz BYŁY... TYLKO O KROK (o jeden dosłownie głos!).

                                          Mało kto z Mieszkańców Tysiąclecia i Członków Spółdzielni o tym wie. Ci, którzy
                                          byli TAM obecni, wtedy, 30 VI 2008 r. wiedzą jak było.

                                          Konkluzja:
                                          NIE BYŁOBY 1-ROCZNEGO FESTIWALU WOLNOŚCI I DEMOKRACJI W SM "PIAST" KATOWICE I NA
                                          TYSIĄCLECIU!!!
                                          (HKP czyli... C.D.N.
                                          - ciąg dalszy nastąpi)
                                          ...
                                          CZUWAJ!!!



                                          • Gość: Uczestniczka Re: Co by było po ZPCz 30 VI 2008, GDYBY...?[odc. IP: *.chello.pl 21.07.09, 23:09
                                            W tym tempie jak się to będzie rozwijać to obecny prezes na
                                            emeryturę przejdzie a Pan dojdzie do połowy, a ciekawe dopiero przed
                                            nami, jak to się ludzie "potrafią zmieniać"!!! Był taki film, Maska
                                            a hasło przewodnie tego filmu - od zera do bohatera, tam
                                            przynajmniej główny bohater to postać pozytywna a nasi "bohaterowie"
                                            ktorzy obecnie zasiadaja tam gdzie zasiadaja tylko dlatego ze to
                                            moim zdaniem postacie tragiczne, komiczne, obłudne, fałszywe,
                                            zakłamane, bez "twarzy" i skrupułów, zasad, wiedzy i ....... długo
                                            by tu wymieniać a az takiego wywodu nie są warte!
                                          • Gość: Druhna Re: Co by było po ZPCz 30 VI 2008, GDYBY...?[odc. IP: 94.254.202.* 21.07.09, 23:11
                                            Może już dosyć tej starczej grafomanii?
                                            • Gość: jak wyżej Re: Co by było po ZPCz 30 VI 2008, GDYBY...?[odc. IP: *.chello.pl 21.07.09, 23:20
                                              A ile masz lat babciu?
                                              Pozdrawiam serdecznie
                                              • Gość: harc mistrz ###### Przyśpieszę, aby dać świadectwo prawdzie [odc.4] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:33
                                                To ważne, bo...
                                                Zaangażowane było w REWOLUCJĘ SPÓŁDZIELCZĄ NA TYSIĄCLECIU tysiące wku...onych
                                                ludzi. To oddolne zaangażowanie krystalizowało się od wiecowych protestów i
                                                "pospolitego ruszenia", poprzez rozmaitych aktywistów, co wypłynęli na fali...
                                                potem zebrania grupowe, aż po przedstawicieli w liczbie 77-miu w ZPCz.

                                                Na szczycie tej swoistej piramidy samorządowej znalazły się w efekcie końcowym
                                                tylko 2 osoby (KM & DK), którym przyszło realizować te wszystkie aspiracje
                                                wyartykułowane przez tysiące protestujących, przez uczestników 7 zebrań
                                                grupowych i przez 77-osobową elitę ZPCz-owców.

                                                Udało nam się brawurowo podczas tzw. konstytuowania się Rady Nadzorczej zdobyć
                                                po krótkiej walce dwie główne pozycje w RN (przewodniczącego i sekretarza).
                                                To było naszym dużym atutem przy realizacji wszystkich uchwał ZPCz.
                                                A były one bardzo trudne i dość radykalne. Często blokowane.
                                                Proporcje w RN były 2:3, niekorzystne w krytycznych momentach.

                                                Podczas sprawdzania protokołów z ostatniego ZPCz wykryłem poważny błąd komisji
                                                skrutacyjnej, co po 2 miesiącach starań zaowocowało tym, że w Radzie Nadzorczej
                                                znalazły się 2 nowe osoby: panie BB i MTL, w miejsce jednak odwołanych panów: KP
                                                i JP.
                                                W ten sposób od 9 X 2008 r. zmieniły się korzystnie proporcje w Radzie
                                                Nadzorczej z 2:3 na 4:1. Ale tylko na krótko...

                                                W listopadzie i grudniu 2008 r. toczyła się w Spółdzielni ostra walka o
                                                niezależność RN, zakończona konfliktem wzajemnych odwoływań.
                                                18 XII 2008 r. brakło 1-go głosu do odwołania przez 5-osobową Radę Nadzorczą MM
                                                p.o. Prezesa Zarządu; za to 22 XII 2008 r. trzyosobowe uzurpatorskie zebranie
                                                RN, nielegalnie odwołało przewodniczącego KM
                                                i dwoma głosami powołało na tę funkcję (także nielegalnie) panią MTL.

                                                Najpierw zakwestionował to Sąd Rejestrowy (KRS), a potem Sąd Okręgowy wyrokiem z
                                                14 IV 2009 r. przywrócił na funkcję w RN przewodniczącego KM, który dopiero po
                                                uprawomocnieniu się orzeczenia, w dniu 25 V 2009 r. wrócił na swoje miejsce
                                                szefa RN.

                                                Ale nie na długo, bo w dniu 30 VI 2009 r. na 27-osobowym ZPCz... cały skład
                                                5-osobowej RN o d w o ł a n o .
                                                W tym owe dwie "bardzo niewygodne osoby": KM i DK.
                                                I tak w iście telegraficznym skrócie wyglądały owe personalne w SM "Piast"
                                                Katowice roszady. Szachy i warcaby...

                                                Ze starego "rewolucyjnego" 77-osobowego składu ZPCz (2008r.) ostało się tylko 9
                                                osób, z czego zaledwie 3. z nich można uznać za ludzi kontynuujących to o co
                                                walczyli protestujący członkowie Sp-ni i mieszkańcy Tysiąclecia.
                                                C.D.N.
                                                (zwłaszcza w niektórych, ważnych szczegółach)
                                                ...
                                                CZUWAJCIE, LUDZIE!!!

                                                PS:
                                                Dziś, akurat tak, jak w słynnym westernie z Gary Coopper'em "W samo południe" (o
                                                12:00), stanąłem przed Sądem Rejonowym (VIII Sąd Grodzki), jako obwiniony o
                                                wykroczenie: "zanieczyszczenie miejsca dostępnego dla publiczności".
                                                Chodziło o ulotki informujące mieszkańców Tysiąclecia, a w sentencji zabrzmiało,
                                                jakby chodziło o... załatwienie zwykłej potrzeby fizjologicznej.
                                                Data rozprawy (22 VII - b. największe święto PRL-u) przywodzi skojarzenia z
                                                latami 70. - tak jakby "stare" PRL-owskie praktyki i metody wróciły. ;-))))))))



                                                • Gość: klacz Re:i wnet wrócą dawne czasy, również w Piaście,hii IP: *.chello.pl 22.07.09, 21:48
                                                  ....czyli harc-mistrzu - jesteście w domu. Gratulacje !!!
                                                  Czuwaj, bo licho nie śpi, a kryzys " VICENT " już hula w Polsce na
                                                  fest,czyli moja od zarania głoszona pod wieloma nickami prognoza
                                                  dot. Piasta i Kryzysu im. " VICENT " to strzał w dziesiątkę !!!
                                                  PS. Samochwała w kącie stała i o mało się nie ......beknie ze
                                                  śmiechu, skuli "hichotu historyji", również z Twoim sądem.
                                                  • Gość: harc mistrz :-(((( Re:i wnet wrócą dawne czasy, również w Piaście,hi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 17:48
                                                    Gość portalu: klacz napisał(a):

                                                    > ....czyli harc-mistrzu - jesteście w domu. Gratulacje !!!(...)
                                                    skuli "hichotu historyji", również z Twoim sądem.

                                                    Tutaj "koń by się uśmiał" - a nie tylko klacz... (!!!)

                                                    Na chwilę odejdę od tematu zasadniczego nin. wątku, aby nawiązać do wczorajszej
                                                    "PKWN-owsko PRL-owskiej" wielkiej 65-letniej ROCZNICY.

                                                    Wczoraj na owym procesie czułem się nie tylko, jak ten samotny i opuszczony
                                                    przez wszystkich szeryf z amerykańskiego western'u, ale częściowo także... jak
                                                    bohater powieści Franza Kafki.
                                                    Bo to jest już trzeci z kolei taki przypadek, kiedy chce się mnie za pomocą
                                                    takich, "rodowodem z PRL-u m e t o d " , uwikłać i odciągnąć od o wiele
                                                    ważniejszych tematów i spraw.

                                                    Realizując rzetelnie uchwały ZPCz z 2008 roku, jako przewodniczący Rady
                                                    Nadzorczej, bezpośrednio odpowiedzialny za ich wykonanie, musiałem wraz z
                                                    sekretarzem RN rozpoznać dogłębnie sprawy, zebrać materiały oraz dokumenty i...
                                                    SKIEROWAĆ ZAWIADOMIENIE dot. ogromnych nadużyć związanych z majątkiem
                                                    spółdzielczym - DO PROKURATURY i CBA.
                                                    To zrobiliśmy, solennie i dokładnie 28 stycznia 2009 r. (sic!)

                                                    Chodzi o wyłudzanie od członków Sp-ni ogromnych kwot (w sumie ok. 24 mln zł) z
                                                    tytułu tzw. "modernizacji", co było ewidentnym nadużyciem oraz przekroczeniem
                                                    prawa (jak potwierdziła to lustracja), a także wyprowadzenia ze Spółdzielni
                                                    dużej wartości majątku w postaci osiedlowych nieruchomości gruntowych (wartych
                                                    kilkaset milionów zł) do deweloperów i do specjalnie zawiązanej spółki z o.o.
                                                    TBS-PIAST.
                                                    I jakiż mamy teraz paradoks i obrót sprawy...

                                                    Ja tu bronię społecznego interesu członków i mieszkańców Osiedla Tysiąclecia - a
                                                    ci mnie szarpają za jakieś mało ważne "pierdoły" i usilnie szukają na mnie
                                                    rozmaitych "haków"(!).
                                                    Czy to nie przypomina Wam m e t o d PRL-wskich???

                                                    Np. jesienią ubiegłego roku, gdy z panią sekretarz Rady Nadzorczej DK,
                                                    przygotowywaliśmy INFORMACJE o wyprzedanych przez b. Zarząd Dorfa terenach
                                                    zielonych osiedla deweloperskim spółkom, a także wyprowadzanych aportem (po
                                                    zaniżonych maksymalnie cenach) do s-ki TBS-PIAST i kompletowaliśmy materiały w
                                                    tych sprawach do właściwych organów ścigania - to zostałem celowo uwikłany w
                                                    podobną jak ta owa wczorajsza sprawę.

                                                    Było tak, że zjeżdżając na rowerze k. "kukurydzy" nr 10, wjechałem na tzw.
                                                    "leżącego policjanta" (taki ograniczający prędkość garb na jezdni) i... rower mi
                                                    podskoczył, a z bagażnika zsunęła się reklamówka, w której miałem pieczątkę z
                                                    napisem "PRZEWODNICZĄCY Rady Nadzorczej KM".
                                                    Zgłosiłem zaraz zgubę w Sp-ni wyrobili mi nową pieczątkę, a... po miesiącu sobie
                                                    o tym "przypomnieli" i zgłosili to jako przestępstwo do... Prokuratury. Ta zaś
                                                    natychmiast uruchomiła przeciwko mnie Komendę Miejską Policji w Katowicach i
                                                    tamtejszy Wydział Przestępstw Gospodarczych. Byłem przesłuchiwany w tej sprawie
                                                    przez oficerów PG funkcjonariuszy Policji.
                                                    Temat "idealny" dla FK (nie tylko dla Forum Katowice, ale dla św.pamięci Franza
                                                    Kafki)...

                                                    Przyznałem, że zgubiłem tę torbę z pieczątką (wyrobiono mi nową) i... nic na to
                                                    nie poradzę, takie sytuacje się zdarzają i uważam, że lepiej by było, aby tzw.
                                                    ORGANA ŚCIGANIA i POLICJA zajmowały się o wiele ważniejszymi sprawami niż takimi
                                                    jak ta (nadawanymi celowo)... p i e r d o ł a m i . (!)
                                                    Nie wiem co dalej się stało z tą sprawą? Chyba ją umorzono...

                                                    Kilkanaście zaś lat wcześniej, jak jeszcze był na Osiedlu Tysiąclecia stary
                                                    komisariat Milicji Obywatelskiej, którego komendantem był obecny szef ochrony i
                                                    bezpieczeństwa SM "Piast" Katowice, pan KB - zdarzyła się podobna do wyżej
                                                    opisanych sytuacja nękania mnie przez... Kolegium d/s Wykroczeń.
                                                    Bo Pan ówczesny Komendant MO był (zasiadając w Radzie Nadzorczej i być może i w
                                                    ZPCz???), był na tyle dyspozycyjny wobec Prezesa D.,
                                                    że kazał podwładnemu w rozkazie podać mnie we wniosku do Kolegium... o ukaranie
                                                    za 20 kartek papieru formatu A3 wywieszonych w blokach, informujących o łamaniu
                                                    prawa przez Prezesa Dorfa i popełnianiu samowoli budowlanej, zgłoszonej przez
                                                    Prezydenta Katowic do Prokuratury (oryginał tego pisma wraz z pismem Zarządu
                                                    "Piasta" o wykluczenie mnie z członkostwa był kanwą owego informacyjnego
                                                    plakatu). Stare to dzieje - ale widać, że TO SAMO WRACA.

                                                    We wszystkich tych 3 sprawach pan KB - b. komendant MO a potem Policji, a teraz
                                                    szef ochrony "PIASTA" - występował przeciwko mnie aktywnie i... inspirująco.
                                                    Przykre to - ale niestety, prawdziwe...
                                                    Taką, kurna, dodatkową "cenę" się płaci za działalność społeczną w interesie
                                                    publicznym i mieszkańców Osiedla Tysiąclecia.
                                                    (HKP -
                                                    Harcerski Kabaret Patriotyczny w Katowicach)
                                                    ...
                                                    CZUWAJCIE, I TRZYMAJCIE ZA MNIE W SĄDACH KCIUKI!!!
                                                    - Chcą ze mnie koniecznie zrobić... "przestępcę".
                                                    :-))))))))))
                                                    Koń Przewałskiego by się uśmiał, albo kabaret "KOŃ POLSKI" mógłby coś wziąć z
                                                    tego do swojego satyrycznego programu.





                                                  • Gość: harc mistrz =----> Czy mogli rewoltę spółdzielczą stłumić wcześniej!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 08:22
                                                    O D C I N E K IV :
                                                    Czy byli w stanie, tę wyrosłą z buntu na Osiedlu Tysiąclecia, rewolucję
                                                    spółdzielczą, stłumić lub spacyfikować wcześniej???

                                                    Nie mogli tego zrobić, przynajmniej do lata 2008 roku, do czasu wakacji i pory
                                                    urlopowej. To, co się rozpoczęło w lutym tamtego roku, musiało się jak słoma
                                                    "wypalić" i stracić społeczną energię po wielu miesiącach trwania.

                                                    Blokada miała być postawiona na ZPCz w ostatnim dniu czerwca 2008 r.
                                                    Nie udała się do końca... i to pozwoliło, że REWOLUCJA SPÓŁDZIELCZA W "PIAŚCIE"
                                                    NA TYSIĄCLECIU TRWAŁA AŻ TAK DŁUGO.
                                                    Bo emocjonalnych i spontanicznych oraz licznych Grupowych Zebrań Członkowskich
                                                    spacyfikować nie było w stanie.

                                                    Zaraz po pierwszych dniach, tygodniach buntu i protestu (a zaczęło się 6 II 2008
                                                    r.), wśród tysięcy gromadzących się pod siedzibą SM "Piast" członków i
                                                    mieszkańców osiedla... pojawili się podstawieni "ludzie Dorfa", uwiarygadniający
                                                    się albo działający na 2 strony.
                                                    Można to było zauważyć...

                                                    Popełnili błąd, bo z chwilą pojawienia się wśród protestujących mieszkańców Os.
                                                    Tysiąclecia p. Janusza Tarasiewicza z ogólnopolskiego
                                                    konińsko-jastrzębskiego KZLiS* - skupili całą uwagę na nim i na tworzonej przez
                                                    niego, tu w Katowicach na Tysiącleciu, filii tej organizacji. Której (katowicką)
                                                    przewodniczącą została pani KMH.
                                                    Organizacja ta wkrótce, w niejasnych do końca okolicznościach padła.

                                                    Tym, co było najważniejsze dla osiągnięcia jakichkolwiek zdobyczy społecznych
                                                    dla członków Sp-ni i mieszkańców osiedla było to, aby protestujące "pospolite
                                                    ruszenie" się z o r g a n i z o w a ł o .
                                                    I usankcjonowało prawnie swoje istnienie oraz działanie.

                                                    I dobrze się stało, że wreszcie, po wielu "bezproduktywnych" tygodniach i
                                                    miesiącach głośnego na całą Polskę protestu (telewizje i prasa gościły tu ciągle
                                                    i relacjonowały, co się dzieje), w dniu 6 maja 2008 r. zawiązało się
                                                    stowarzyszenie SKoCziM SM "Piast"**, powielające jego "komitetową" nazwę.
                                                    Szkoda wielka, że ono po jakimś czasie także... padło! Bo jego wybrana
                                                    przewodnicząca nie zrobiła nic, aby go chociaż zarejestrować w tut. sądzie
                                                    rejonowym KRS***. Wraz z zarządem owej powołanej organizacji mieszkańców "wleźli
                                                    na świecznik" i... wygasili go.(!)
                                                    To była niepotrzebna strata, bo takie zaplecze organizacyjne dla protestujących
                                                    mieszkańców Osiedla Tysiąclecia by się przydało.

                                                    Tak więc, REWOLUCJA SPÓŁDZIELCZA TRWAŁA DALEJ i dopiero na jesieni ub. roku,
                                                    otrząśnięci po tęgim laniu i porażce 7:0 na ZGCz oraz po czerwcowym ZPCz,
                                                    "spółdzielcy-dorfowcy" mogli praktycznie myśleć o przedsięwzięciu jakichś
                                                    kontra-działań.
                                                    Wcześniej, po gwałtownym i radykalnym wybuchu społecznym Na Tysiącleciu, byli
                                                    rozbrojeni i sparaliżowani strachem, a od dotychczas wszechwładnego "prezia
                                                    D"... odsuwali się jak od... trędowatego (- Panie Kolego!).

                                                    Pierwsza próba "wysadzenia z siodła" 2 niewygodnych osób z Rady Nadzorczej miała
                                                    miejsce, jako... "kontr-rewolucja październikowo-listopadowa" (po tej... lutowej
                                                    NOMEN OMEN) na jesieni ub. roku.
                                                    Jej detonatorem miały być podwyżki czynszów od listopada 2008 r., które udało
                                                    nam się cudem i dość radykalnym postawieniem sprawy...
                                                    zablokować wtedy.
                                                    A następnego dnia, pewna "rewolucyjna dama" latała z pretensjami do zarządu: -
                                                    "CO JEST Z TYMI PODWYŻKAMI CZYNSZÓW? BYŁY PRZYGOTOWANE, MIAŁY BYĆ - A ICH NIE
                                                    MA...?!".

                                                    Potem jeszcze były GRUDNIOWE WYDARZENIA (odwoływania i przesilenia), sądy,
                                                    prokuratury, policyjne przesłuchiwania i... rozmaite takie-tam działania i
                                                    wszystko przetrwało do wiosny 2009 roku.

                                                    Już podczas I serii Grupowych Zebrań Członkowskich w dniach od 9 lutego br. dało
                                                    się zauważyć, że energia społeczna osiedla, wyrosła na buncie i proteście
                                                    przeciwko "wyłudzeniom modernizacyjnym b. zarządu sp-ni"... wygasła. Jak minęło
                                                    niebezpieczeństwo płacenia horrendalnie wysokich kwot, to ludzie się uspokoili i
                                                    "schowali dudy w miech".
                                                    Już wtedy, My Rewolucjoniści Tysiąclecia, mogliśmy dostać sromotnie w... dupę!!!
                                                    Dobrze, że nie były to grupowe zebrania wyborcze, a tylko "statutowe" - bo
                                                    już... byłoby definitywnie po nas!!!
                                                    "Wycięli tylko na rozgrzewkę", jako już bezużyteczną osobę, panią HB. Sytuację
                                                    na jakiś czas uratowało ZGCz na Ułańskiej z Górnego Tysiąclecia, ale już było
                                                    wiadomym, że jest to ZMIERZCH REWOLUCJI i nie dotrwa ona do początku lata.
                                                    I tak się stało w dniu 30 czerwca 2009 roku na 27-osobowym ZPCz!!!
                                                    "Finis coronat opus"...

                                                    Był kiedyś taki taki piękny, wzruszający, romantyczny szwedzki film z Ullą
                                                    Jacobson w roli głównej: "ONA TAŃCZYŁA JEDNO LATO".
                                                    I tym filmowym akcentem kończę adekwatnie ODCINEK IV niniejszej opowieści w
                                                    odcinkach.
                                                    (C.D.N.)
                                                    ...
                                                    CZUWAĆ TRZEBA BEZUSTANNIE!!!

                                                    P r z y p i s y :
                                                    *) KZLiS - Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców;
                                                    **) SKoCziM SM "Piast" - Społeczny Komitet Członków i Mieszkańców SM "Piast"
                                                    (stowarzyszenie i komitet);
                                                    ***) KRS - Krajowy Rejestr Sądowy.





                                                  • Gość: harc mistrz ;-)))) Czy mogli rewoltę...itd.- suplement do w/w odc.4: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 11:38
                                                    S U P L E M E N T :

                                                    A propos tego-adekwatnego do sytuacji filmu szwedzkiego, to było kiedyś tak, że
                                                    jak się chciało zrobić "kawał" przygodnemu komuś z podwórka, to nawijało się tak:

                                                    - Wiecie co, chłopaki, FAJNY SZWEDZKI FILM WCZORAJ WIDZIAŁEM: "Ona tańczyła
                                                    jeden rok", bardzo smutny - cała sala płakała... - i czekało się na pierwszego
                                                    naiwnego, który prostował.

                                                    - Nie "jeden rok" ale... JEDNO LATO!!!

                                                    No to wtedy się szybko dopowiadało:
                                                    - To pocałuj mnie [Ha, ha, ha!] w d... za to!!! ;-)))))
                                                    I wszyscy z podwórka mieli niezły ubaw.

                                                    Teraz już mało kto lubi się pośmiać. Same takie poważne...!?
                                                    :-(((((((
                                                  • Gość: UWAŻNY OBSERWATOR. Do harc mistrza! IP: *.silesialan.pl 24.07.09, 22:30
                                                    Proponuję napisać o kasie, na której Ci zawsze zależało harc
                                                    mistrzu, o którą zawsze tak bardzo walczyłeś - prawda jest taka: nie
                                                    zależało i nie zależy Ci na żadnym dobru mieszkańców Tysiąclecia,
                                                    tylko na kasie dla samego siebie!!! Może napiszesz ile otrzymałeś z
                                                    wpłat dokonywanych przez członków Spółdzielni przez ten okres kiedy
                                                    zasiadałeś w Radzie Nadzorczej SM Piast, kiedy to tak rzekomo
                                                    walczyłeś o dobro mieszkańców / członków Spółdzielni, że też w tym
                                                    czasie kiedy otrzymywałeś pieniądze/"wynagrodzenie" z wpłat
                                                    mieszkańców / członków Spółdzielni nie pisałeś nic na forum - wtedy
                                                    było wszystko OK, a teraz dopływ gotówki się skończył i nagle
                                                    zebrało Ci się na pisanie - to godne pożałowania i świadczy tylko o
                                                    Tobie... Tak pięknie pisałeś o tym jak to rzekomo zablokowałeś
                                                    podwyżki w 2008 roku, a może napiszesz o ile podwyższyłeś opłaty
                                                    mieszkańcom Tysiąclecia / członkom Spółdzielni w 2009 roku?! Pisać
                                                    można by wiele o Twoim rzekomym altruizmie, ale tak szczerze, to nie
                                                    ma o czym pisać - Ty i tylko Ty... Wszyscy inni źli, knują, widmo
                                                    Dorfa w powietrzu, tylko Ty, ten jedyny sprawiedliwy - to znaczy
                                                    PSEUDO ALTRUISTA!!! Życzę miłego pisania nadal o niczym... UWAŻNY
                                                    OBSERWATOR.
                                                  • Gość: ręce opadają Do obserwatora IP: 157.158.18.* 25.07.09, 12:29
                                                    Obserwując komu i jak bardzo na czym zależało, stwierdzam, że na
                                                    kasie to zależy przeważnie nam wszystkim, jak zaobserwowałem co
                                                    innego, uważam że KM zależało na dobru mieszkańców i anagażował się
                                                    w ich sprawy, poświęcał dla nich (czasami dzwinie to wyrażał, nikt
                                                    nie jest idealny) ale reszta (z małymi wyjątkami) nie robiła
                                                    zupełnie nic!! tylko brała kasę i nadal to robi i będzie to robić,
                                                    nie wychylając się nawet o "milimetr"!!! KM wiedział że jak pójdzie
                                                    na "łatwiznę, ugodę itp" z obecnym Prezesem to dopływ tzw. kasy się
                                                    nie skończy, ale zakręcił ten kurek!!! jestem pewny "uważny
                                                    obserwatorze" że kiepski i tendencyjny z Ciebie "szpieg", pewnie
                                                    masz z tego jakąs kasę i pilnujesz aby zródełko nie wysłchło, każdy
                                                    ma swoją cenę!!
                                                  • Gość: harc mistrz =----> Do "uważnego" obserwatora ;-) piszę ad vocem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.09, 19:32
                                                    Gość: UWAŻNY OBSERWATOR. 24.07.09, 22:30 (napisał "Do harc mistrza!"):
                                                    >
                                                    >Proponuję napisać o kasie, na której Ci zawsze zależało harc
                                                    mistrzu, o którą zawsze tak bardzo walczyłeś - prawda jest taka: nie
                                                    zależało i nie zależy Ci na żadnym dobru mieszkańców Tysiąclecia,
                                                    tylko na kasie dla samego siebie!!!(...)
                                                    >
                                                    >Tak pięknie pisałeś o tym jak to rzekomo zablokowałeś
                                                    podwyżki w 2008 roku, a może napiszesz o ile podwyższyłeś opłaty
                                                    mieszkańcom Tysiąclecia / członkom Spółdzielni w 2009 roku?!
                                                    >

                                                    Wiem o co Ci chodzi, "UWAŻNY OBSERWATORZE".
                                                    Chcesz zasugerować ludziom z Tysiąclecia, że w tej całej REWOLUCJI SPÓŁDZIELCZEJ
                                                    W "PIAŚCIE", wcale nie chodziło o sprawiedliwość i ukrócenie patologii oraz
                                                    rozgrabiania przez były Zarząd majątku członkowskiego - lecz liczyła się
                                                    tylko... moja INTERESOWNOŚĆ!?

                                                    Najprawdopodobniej, nieboraku, lubisz wszystkich sądzić podług siebie samego.
                                                    Mnie, "starego wróbla nie nabierzesz na plewy", cwaniaku, żebym ci wyłuszczał w
                                                    szczegółach kwoty i zasady wynagradzania Rady Nadzorczej. Nie wolno mi! Idź do
                                                    Spółdzielni i sam o to zapytaj.

                                                    Powiem Ci tylko tyle, że są to pieniądze raczej symboliczne i niewspółmiernie
                                                    małe, w stosunku do odpowiedzialności, a także zakresu obowiązków kontroli i
                                                    nadzoru nad Zarządem, Spółdzielnią, jaką sprawuje Rada Nadzorcza i jej
                                                    przewodniczący.

                                                    Liberałowie mówią tak: "ŻADNA PRACA NIE HAŃBI, Z WYJĄTKIEM PRACY WYKONYWANEJ...
                                                    ZA DARMO, BO TO JEST... P O D E J R Z A N E". ;-)))
                                                    Ja zaś za liberała, czy też neo-liberała, nigdy się nie uważałem.
                                                    Nie wiem, czy coś z tego zrozumiesz, ale przytoczę Ci autentyczną historyjkę z
                                                    czerwcowego ZPCz w 2008 roku:

                                                    Pewien pretendujący do Rady Nadzorczej jegomość (ZC) tytułowany "mecenasem",
                                                    doskonały mówca i mistrzowski demagog, rzucił z mównicy hasło, żeby RADA
                                                    NADZORCZA PRACOWAŁA SPOŁECZNIE (czyli "ZA DARMO")!
                                                    Otrzymał burzę frenetycznych braw od całej ZPCz-owskiej sali.
                                                    A gdy przyszło do wyborów do RN... otrzymał 11 głosów i przepadł. Razem z innymi
                                                    kandydatami "niebieskich kartek". (sic!)

                                                    Ja, ze względów oszczędnościowych, choć nieprestiżowych, jeździłem sobie na
                                                    posiedzenia RN na rowerku, a razem z sekretarzem panią DK pilnowaliśmy
                                                    wszystkiego tak, że... "mucha nie siada"!!! :-)))
                                                    Jeszcze w historii "Piasta" NIE BYŁO takiej Rady Nadzorczej, która trzymałaby
                                                    taki mores i tak we wszystko wnikała oraz penetrowała.
                                                    Wystarczyło tylko, że znalazły się w jej składzie DWIE NOWE OSOBY.
                                                    Bardzo niewygodne, niebezpieczne i... dociekliwe (niektórzy złośliwie,
                                                    zastępowali to ostatnie wyrażenie słowem "upierdliwe").
                                                    No, tak - ale nie mieliśmy innego wyjścia, PO TO TAM BYLIŚMY!!!

                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

                                                    A w drugiej sprawie dałeś mi, nieboraku, okazję do wytłumaczenia: JAK
                                                    ZABLOKOWALIŚMY PODWYŻKI OPŁAT CZYNSZOWYCH, CO MIAŁY BYĆ OD 1-go LISTOPADA 2008 R.

                                                    Otóż "metoda Prezesa Dorfa" polegała na tym, żeby wyprzedawać majątek
                                                    spółdzielczy, np. osiedlowe tereny zielone pod bałamutnym pretekstem, "że
                                                    generują one niepotrzebnie koszty, że są to nieużytki leżące odłogiem, że... nie
                                                    nadają się do zabudowy mieszkaniowej".
                                                    Że "dzięki wpływom z ich sprzedaży deweloperom - nie podwyższa się od kilku lat
                                                    czynszów na Tysiącleciu". Proceder takiej "gospodarki", polegającej na
                                                    wyprzedażach i... "zjadaniu własnego ogona", doprowadził do fatalnych dla
                                                    osiedla i dla Spółdzielni skutków.
                                                    Ogromna rozrzutność i rozpasanie inwestycyjno-modernizacyjne, doprowadziły do
                                                    tego, że "Piast" stanął na przełomie 2007/2008 na krawędzi upadłości (prawie 10
                                                    mln. niezapłaconych zobowiązań krótkoterminowych).
                                                    Dopiero ostatnie wyprzedaże terenów na Ułańskiej i na przeciw Wesołego
                                                    Miasteczka uratowały tę sytuację.
                                                    Sięgnięto też do kieszeni lokatorów po pieniądze za "modernizacje z tytułu ub.
                                                    lat". To stało się bezpośrednią przyczyną upadku Dorfa.
                                                    Majątek nieruchomy wypływał, pieniądze też - ale podwyżek czynszów nie było i
                                                    to... jak relanium, uspakajało wszystkich.

                                                    Ale do rzeczy...
                                                    Gdy nie udało się powstrzymać PRZEMIAN REWOLUCYJNYCH W "PIAŚCIE" NA ZPCz W
                                                    CZERWCU 2008 R., można się było spodziewać następnej takiej "kontr-rewolucyjnej"
                                                    próby na jesieni.
                                                    [po "rewolucji lutowej"... "październikowa"
                                                    ... HISTORIA IŚCIE P O W T Ó R K O W A ]

                                                    Motywem inspirującym byłyby drastyczne podwyżki czynszów.
                                                    "ZA PREZESA DORFA CZYNSZE STAŁY W MIEJSCU, JAK JEGO ZABRAKŁO - ZARAZ ROSNĄ!!!".
                                                    Wykorzystano by na pewno jeszcze nie wygasłe po protestach emocje, a fala
                                                    niezadowolenia... przywróciłaby z powrotem "stary porządek".(!?)

                                                    Pierwszym sygnałem, na przełomie września/października 2008 r. było, że
                                                    inicjatywa posiedzenia Rady Nadzorczej w sprawie PODWYŻEK WSZYSTKICH OPŁAT
                                                    wyszła nie od przewodniczącego RN, ale z boku, "od większościowej 3-osobowej
                                                    starej Rady" i... od nowego Zarządu.
                                                    Wszystkie formalne dokumenty oraz tabele już były przygotowane na posiedzenie
                                                    RN. Podwyżki, uchwalone na początku października, mały wejść: od 1 listopada 2008 r.

                                                    Wiedzieliśmy, że nas dwoje (KM & DK), sprzeciwiających się... i tak przegłosują.
                                                    :-(((((
                                                    Tuż przed posiedzeniem RN zrobiła się w Sp-ni straszna awantura:
                                                    W "szczerej aż do bólu MĘSKIEJ ROZMOWIE" powiedziałem tak:

                                                    - Te podwyżki najprawdopodobniej spowodują falę wielkiego niezadowolenia, która
                                                    zmiecie nie tylko Radę Nadzorczą, ale być może i cały nowy Zarząd. My dwoje (KM
                                                    i DK) jakoś się przed mieszkańcami wytłumaczymy, że byliśmy przeciwni w tym
                                                    "wybuchowym roku" podwyżkom czynszów, ale inicjatywa wyszła "od ludzi Dorfa",
                                                    którzy nas w Radzie Nadzorczej 3:2 przegłosowali.

                                                    - A ponieważ, i zwołanie posiedzenia Rady Nadzorczej, i te punkty o podwyżkach
                                                    wprowadzono do PORZĄDKU OBRAD... bez mojego udziału i wiedzy, to zaraz na
                                                    początku obrad stawiam kategoryczny wniosek o...wykreślenie ich! A jeśli to nie
                                                    nastąpi, uchwała RN może zostać przeze mnie zaskarżona w sądzie. (!) [Va bank!!!]

                                                    Sprawę załagodzono w ten sposób, że te punkty o projektowanych podwyżkach
                                                    zostały jednak w PORZĄDKU OBRAD RN, ale tylko jako "informacyjne", nie
                                                    podlegające głosowaniu. (!)

                                                    A następnego dnia z rana, pewna pani
                                                    przyleciała do Zarządu z pretensjami.
                                                    ;-)))))))

                                                    I jeszcze uwaga do Ciebie, UWAŻNY OBSERWATORZE, co do podwyżki czynszu na
                                                    początku 2009 roku.
                                                    Po GRUDNIOWYM 2008 R. FESTIWALU WZAJEMNYCH ODWOŁYWAŃ, z dniem 22 XII 2008 r., aż
                                                    do 25 V 2009 r. - nie byłem przewodniczącym Rady Nadzorczej! Zostałem
                                                    przywrócony na to stanowisko po uprawomocnieniu się wyroku Sądu Okręgowego z
                                                    dnia 14 kwietnia 2009 r.
                                                    Zresztą na krótko, bo dnia 30 VI 2009 r. ZPCz'27 odwołało całą Radę Nadzorczą.(!)
                                                    To tyle...
                                                    (HKP)
                                                    ...
                                                    CZUWAJ!!!












                                                  • Gość: harc mistrz =----+ Tereny 1000-lecia są "łakomym kąskiem" do roz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.09, 10:28
                                                    ...grabiania ich przez rozmaitej maści i koloru "byjznesmeństwo" (od czerwonego,
                                                    poprzez różowe, szaro-niebieskie, aż do czarnego)!!!

                                                    O D C I N E K V :
                                                    _________________________
                                                    Tzw. "afera gruntowa", związana z pozorowanym "odrolnieniem" jakichś wertepów
                                                    nad jeziorem pod Mrągowem, która tak wstrząsnęła Polską i naszym demokratycznym
                                                    parlamentaryzmem - jest niczym... "małe piwko" wobec tego z czym mamy do
                                                    czynienia TU, na katowickim Tysiącleciu.(!)

                                                    Kiedyś, podczas burzliwego zebrania protestujących mieszkańców w SM "Piast",
                                                    prowadzonego przez MM (zanim jeszcze został p.o. Prezesa Sp-ni), gdy
                                                    uniemożliwiono mi (KM) wystąpienie przez mikrofon - bo po prostu... wyciągnięto
                                                    wtyczkę mikrofonową z gniazdka w ścianie - powiedziałem do MM takie słowa:

                                                    - Z tej sprawy "wyłudzeń modernizacyjnych", które tak wzburzyły i zrewoltowały
                                                    społeczność Osiedla Tysiąclecia prezes "PIASTA" się nie wywinie. Po takiej fali
                                                    protestów i demonstracji będzie musiał ponieść służbowe konsekwencje. Ale ten
                                                    temat kiedyś minie...

                                                    - Natomiast grubszą i o wiele bardziej złożoną aferą jest SPRAWA NIERUCHOMOŚCI,
                                                    czyli wyprzedaży i wyprowadzania ze Spółdzielni ogromnej wartości majątku -
                                                    będącego prywatną własnością wszystkich członków Sp-ni - i za to... Dorf beknie!!!
                                                    [tako rzekłem]

                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

                                                    W tej sprawie nie zastawi się kolejnymi "kozłami ofiarnymi", gdyż ów proceder
                                                    rozgrabiania najcenniejszych terenów osiedla, już próbował wprowadzać przed
                                                    laty, ale blokowała go mocno wówczas organizacja mieszkańców "Samorządowa
                                                    Alternatywa Tysiąclecia". Na tyle ile trzeba - skutecznie...

                                                    Wykorzystując celowo sprokurowaną w Polsce sytuację likwidacji dotychczasowych
                                                    PLANÓW ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO - po zawieszeniu opracowywania dla
                                                    Osiedla Tysiąclecia w rejonie ul. Chorzowskiej takiego planu przestrzennego
                                                    (opracowywany był przez firmę urbanistyczną TER-PLAN z Katowic) - rozpoczęły się
                                                    od 2006 r.
                                                    wyprzedaże terenów zielonych osiedla... deweloperom.

                                                    Wyprzedaże i wyprowadzenia majątku spółdzielczego trwały do wiosny 2008 roku,
                                                    czyli jeszcze wtedy, gdy już Dorfofi oraz jego sitwie... usuwała się ziemia pod
                                                    nogami. [protesty zaczęły się 6 II 2008 r.]

                                                    Wtedy w notariatach mieli pełne ręce roboty z przekazywaniem "użytkowania
                                                    wieczystego terenów", oddawanego za pieniądze deweloperom, wyprowadzanych
                                                    "aportem" do niedawno utworzonej spółki z o.o. TBS-PIAST, będącej użyteczną
                                                    "śluzą" do przelewania lub przepompowywania spółdzielczego majątku w powstały (Z
                                                    NICZEGO) "nowy podmiot gospodarczy". Pozornie tylko zależny od SM "Piast".

                                                    Tej "dorfowej spółki" do dzisiaj nie idzie rozwiązać poprzez likwidację i
                                                    odebranie wyprowadzonego do niej aportem majątku, chociaż jest taka Uchwała ZPCz
                                                    z 14 lipca 2008 r., a odpowiedzialny jest za jej wykonanie nowy Zarząd SM "Piast".

                                                    Te wszystkie sprawy zgłosiliśmy 28 stycznia 2009 r. do miejscowej Prokuratury -
                                                    wykonując obowiązujące nas Uchwały ZPCz.
                                                    Cierpliwie czekamy teraz, jaki będzie tego finał!?...

                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

                                                    Z przeciwległego do ul. Chorzowskiej, terenu zadrzewionej strefy ochronnej
                                                    oczyszczalni ścieków "KLIMZOWIEC" (zatruwającej Osiedle Tysiąclecie), też
                                                    napływają niepokojące sygnały.
                                                    Wiele tysięcy drzew, tego istniejącego, acz - nieuznawanego przez władze Katowic
                                                    - PARKU W DOLINIE RZEKI RAWY, zostało oznakowanych czerwoną farbą,
                                                    najprawdopodobniej w celu ich wycięcia-usunięcia pod kolejny lukratywny "biznes".

                                                    Albowiem "byjznesmenstwo" bliższe i dalsze, przy błogosławieństwie władz
                                                    miejskich, podzieliło się owymi terenami zielonymi i chce je "zagospodarować"
                                                    pod... cmentarz parafialny.
                                                    A smród z oczyszczalni ścieków, popłynie sobie uwolniony od strefy ochronnej...
                                                    prosto w okna (i płuca) mieszkańcom osiedla noszącego dumne i zobowiązujące imię
                                                    TYSIĄCLECIA PAŃSTWA POLSKIEGO. :-(((((
                                                    (HKP -
                                                    czyli C.D.N. - ciąg dalszy opowieści nastąpi)
                                                    ...
                                                    CZUWAJ, KTO ŻYW JESZCZE!!!
                                                    + + +







                                                  • Gość: mieszkaniec Re: Do "uważnego" obserwatora ;-) piszę ad vocem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 22:30
                                                    kiedy dupolizcy rzekomego prezesa MM przestana pisac bzdury.panie MM czy nie
                                                    szkoda pieniedzy? i jeszcze jedno istnieje prawo,ktore chroni nazwiska
                                                  • Gość: asystent mm Re: Do "uważnego" obserwatora ;-) piszę ad vocem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 10:48
                                                    kiedy moderator usunie wpisy z nzwiskami i z naruszeniem prawa?
                                                  • Gość: harc mistrz =----+ Nieco przedobrzyli dziewczęta i chłopcy ZPCz-owcy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.09, 20:11
                                                    OPOWIEŚCI W ODCINKACH ODCINEK VI:
                                                    [dla niesentymentalnych ludzi i członków-spółdzielców o... silnych nerwach]

                                                    Anno Domini, dnia 30 czerwca 2009 r...
                                                    (nawiązując jakby symbolicznie do ostatnich zdań poprzedniego wpisu o...
                                                    CMENTARZU NA TYSIĄCLECIU)
                                                    ...miała miejsce uroczysta ceremonia POGRZEBU REWOLUCJI W SM "PIAST".
                                                    + + +

                                                    Ten smutny obrzęd rozpoczął się o godz. 16:30 siedzibie Sp-ni, na zebraniu ZPCz.
                                                    Przypadł mi po raz ostatni ten obowiązek, aby otworzyć i zagaić to smutne
                                                    żałobne spotkanie. Zrobiłem to nieporadnie i bez przekonania, albowiem
                                                    wiedziałem, że tu na tej sali, za niedługi czas - jako członek i przewodniczący
                                                    Rady Nadzorczej (KM), wraz ze swoją wierną sekretarz RN(DK) - zostaniemy...
                                                    wy********ni ze społecznych funkcji w Radzie Nadzorczej. W tej radzie(!)...

                                                    I nie pomogły nasze solidne i pełne treści sprawozdania: moje - krótkie i
                                                    treściwe (jak żołnierski meldunek), ani przebogate i wnikliwe - pani sekretarz RN.
                                                    Jak przyszło do odwoływania-weryfikacji członków Rady Nadzorczej - wycięto
                                                    bezlitośnie nas wszystkich. To było legalne i O'K!

                                                    Tyle, że niepotrzebnie były aż 4 listy do odwołania:
                                                    - ODWOŁANIE 5 członków RN (zgodne z prawem),
                                                    - odwołanie 2 z-ców członków RN (nielegalne),
                                                    - odwołanie 5 byłych członków RN (zbędne i groteskowe),
                                                    - odwołanie 1 byłego z-cę członka byłej RN (jw. - szkoda gadać!).

                                                    Cały ten bizantyński ceremoniał zmierzał tylko do tego, żeby "elegancko" pozbyć
                                                    się z Rady Nadzorczej KM & DK. Cała reszta obrządku nie miała większego znaczenia.

                                                    Jak Napoleon pod Austerlitz, przewidziałem to... i zaszachowałem ich WNIOSKIEM
                                                    FORMALNYM DO PROTOKÓŁU ZPCz, kwestionując "metodę".
                                                    "Olali" to
                                                    i za chwilę
                                                    miałem...
                                                    WATERLOO!!!

                                                    Prawdę powiedziawszy, mogli zrobić to samo... 1-nym (jak świst samurajskiego
                                                    miecza) ruchem. Ale chodziło o... eleganckość i klasę.

                                                    Potem, przystąpili do wybierania NOWEJ Rady Nadzorczej i dwu NOWYCH z-ców
                                                    członka RN. I tu (nie tylko mnie)... zaskoczyli.

                                                    Bo oboje nas, mnie (KM) i b. już panią sekretarz (DK) - ponownie zgłosili jako
                                                    KANDYDATÓW do NOWEJ Rady Nadzorczej. (!)
                                                    N i e s a m o w i t e ! ! !
                                                    [cieszyliśmy się - jak w tej tv-reklamówce butów damskich i piwa "Heinekenna"]

                                                    Ale, kurna, coś mnie tknęło, i... w ostatniej chwili, powiedziałem:
                                                    - Dziękuję za zgłoszenie mnie, ale O D M A W I A M !

                                                    I CHYBA DOBRZE ZROBIŁEM, bo te pierony zmówione dały sobie po 24 głosy, a pani
                                                    DK dali tylko... 3 (słownie: trzy głosy).
                                                    Na 5 miejsc w Radzie Nadzorczej kandydowało 6 osób (ja byłby 7-my). A głosowało
                                                    27 dziewcząt i chłopców ZPCz-owców. [quorum]

                                                    Dobrze, że "jak w pokerze", pani DK ich "sprawdziła", bo tak to NIGDY NIE
                                                    MIELIBYŚMY PEWNOŚCI, co do zasięgu... intrygalności(?).
                                                    Cała reszta poszła im już "jak z płatka".

                                                    Eleganckie i wytworne trumny, znaczy się... - już były przygotowane wcześniej i
                                                    dobrze schowane.
                                                    W ten sposób dokonał się personalny symbolicznie i całkiem realny faktycznie...
                                                    POGRZEB REWOLUCJI SPOŁECZNEJ NA TYSIĄCLECIU W SM "PIAST" KATOWICE.
                                                    + + +
                                                    NIECH SPOCZYWA W SPOKOJU!
                                                    (hkp - albo RIP)
                                                    ...
                                                    AMEN ZAMIAST CZUWAJ!!!
                                                    C.D.N. - ciąg...>>> itd.

                                                    PS:
                                                    Można było te 3 ostatnie odwoływania i wszystkie powoływania zaskarżyć do Sądu
                                                    Okręgowego. Ale co tam...
                                                    I tak by to samo potem zrobili, ale lepiej i dokładniej.
                                                    Szkoda papieru na pozew... CHCIELI MIEĆ WSZYSTKO "OD NOWA".
                                                    O D N O W A .




                                                  • Gość: ormoczuwa Re: Nieco przedobrzyli dziewczęta i chłopcy ZPCz- IP: 94.254.162.* 29.07.09, 23:01
                                                    wycieli starego ormowca jak fajnie
                                                  • Gość: prawnik Re: Nieco przedobrzyli dziewczęta i chłopcy ZPCz- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 08:56
                                                    biedny,opuszczony rewolucjonista.panie kaz.m.jest pan dobry,a nawet b.dobry w
                                                    opluwaniu ludzi,pomowieniach,rozrubach,etc.chwali sie pan jak dolozyl sni.prawda
                                                    wstrzymal pan remonty blokow w pol roku i przegral w sadzie 5 spraw.sedzia
                                                    oglaszajac wyroki pytal pana czy mu nie wstyd.wstrzymywal pan budowe
                                                    mieszkan,autostrady,a nawet garazy mieszkancom ul.ulanskiej.a co pan zrobil jak
                                                    w 2008 r dostal sie do wladzy w sni?poza rozrubami i umawianiem sie z panem m.m.
                                                    podwyzke oplat.powinni panu postawic pomnik z napisem zakala katowic,aktywista
                                                    pzpr z ul koniewa.
                                                  • Gość: harc mistrz =----> Re: Nieco przedobrzyło tych 2-ch... "dorfików"!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.09, 12:40
                                                    U W A G A !
                                                    Na ZPCz w dniu 30 VI 2009 r. zabrakło części artystycznej:
                                                    m.in. występów CHÓRU "DORFIKI"!? (a szkoda, bo okazja była dobra!)
                                                    - - - - - - - - - -

                                                    Zamiast CDN i kolejnego ODCINKA OPOWIEŚCI W ODCINAKACH...
                                                    Z a p o w i e d ź I :
                                                    ___________________________________________

                                                    Nie lubię wdawać się na FORUM w głupie "pyskówki" i... udowadnianie paru
                                                    durniom, że "nie jestem wielbłądem", ale zrobię tym razem wyjątek i tym 2
                                                    wielo-nic-k'owym członkom i towarzyszom: temu "ormoczuwa" + "prawnikowi" - muszę
                                                    odpowiedzieć.

                                                    Zrobię, to "hurtem" i 1-dnym postem, ale nie od razu, gdyż muszę TERAZ jechać z
                                                    4-ką szczeniąt od "Zizi"... do szczepienia.
                                                    Przepraszam (najuprzejmiej) za zwłokę.

                                                    Przygotujcie sobie OBAJ tyłki do obicia, zawodowi "opluwacze"! ;-)))
                                                    (HKP)
                                                    ...
                                                    << CO SIĘ ODWLECZE - TO NIE UCIECZE!!! >>
                                                  • Gość: RACJA KM Re: Nieco przedobrzyło tych 2-ch... "dorfików"!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 14:57
                                                    RACJA KM Były Prezes i jego sługusy chyba zapomniali jak go 1000
                                                    lecie bardzo nienawidzi chyba zapomniali ile krzywdy wyrządził
                                                    ludziom msciwy i zły człowiek jak im tak bardzo go brak to niech idą
                                                    do niego na Kostuchne może ich przyjmie jak będzie mial z tego
                                                    interes .Ale skończmy juz pisac o trupach jego już nie ma i już
                                                    nigdy nie będzie mam nadzieje że MM nie bedzie czerpał wzorcow z
                                                    jego szkoły ale chyba nie bo nie jest taki głupi mimo jego tatuazy.
                                                  • Gość: ormoczuwa Re: Nieco przedobrzyło tych 2-ch... "dorfików"!!! IP: 188.33.67.* 30.07.09, 21:32
                                                    ormosia chyba weteryniarz uspał:)
                                                  • Gość: zamknij pysk Re: Nieco przedobrzyli dziewczęta i chłopcy ZPCz- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 02:51
                                                    te prawnik a gdzie leszczu pracujesz i kto cie karmi pod kogo
                                                    jesteś podwieszony i czy zrobiłeś zrobiłeś coś samodzielnie
                                                    opowiadam nie !! potrafisz jeszcze oglądać sie lustrze
                                                    nieudaczniku !!!!!! ty się cycu napinasz na KAZIA M leszczu twoi
                                                    protoplasci Sikaja do teraz na dzwięk jego inicałów spytaj się ich
                                                    cycu !!!!!!!
                                                  • Gość: do mieszkanća Re: Do "uważnego" obserwatora ;-) piszę ad vocem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 02:53
                                                    kibic z dala z wydzielonej nieruchomości się nie wpie... !!!!!!!
                                                  • Gość: harc mistrz :-|||| Re: Nieco przedobrzyło tych 2-ch... "dorfików"!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 23:47
                                                    ODCINEK VII A:

                                                    Przepraszam Szanownych Forumowiczów za jednodniową zwłokę w zapowiedzianej
                                                    wczoraj ripoście, przeznaczonej dla 2 smutnych panów, zbłąkanych lub przysłanych
                                                    "służbowo" na FK, o dowcipnych nick'ach: "ormoczuwa" i "prawnik".

                                                    Zdrowie 4. szczeniąt oraz suczki "Zizi" - były dla mnie ważniejsze, od utarczek
                                                    słownych z takimi dwoma typami, którzy za pomocą esbeckich "metod operacyjnych"
                                                    pomawiają swoich przeciwników lub niewygodne osoby o rzeczy z gruntu fałszywe i
                                                    bezsensowne.

                                                    To stara "esbecka szkoła" i często stosowana wobec opozycji "metoda" pobrudzenia
                                                    kogoś własnej proweniencji gów...em.
                                                    Mógłbym to ich "ORMO" zbyć wzruszeniem ramion (dla młodych forumowiczów
                                                    "niewtajemniczonych" przypomnę, że chodzi o represyjne w PRL-u pomocnicze
                                                    formacje cywilno-mundurowe pod nazwą "Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej",
                                                    pogardzane przez większość obywateli w kraju.
                                                    Mogli by mi równie podobnie przypisać tytuł "zasłużonego" TW (tajnego
                                                    współpracownika SB) - a czemu nie?! Tyle tylko, że jako dawny aktywny
                                                    "solidarnościowiec", mam na takowy ewentualny atak byłych esbeków, i im
                                                    podobnych, zadekowanych np. na Tysiącleciu w Katowicach... odpowiednie z
                                                    pieczęciami ZAŚWIADCZENIE IPN. :-)))
                                                    Dlatego z upierdliwą zajadłością "jadą" na mnie z tym ich ORMO.

                                                    Jest to tzw. operacyjnie zwane "szczypanie", mające za zadanie zdenerwowanie
                                                    przeciwnika. "UDOWODNIJ, TAKI-OWAKI, ŻE NIE JESTEŚ... ORMOWCEM!
                                                    W dupie mam ICH MNIE-MANIE, i te ICH spec-służb'OWE METODY!
                                                    20 lat po transformacji ustrojowej i obaleniu "komuny", jeszcze te szuje -
                                                    zatruwają atmosferę społeczną!

                                                    I na koniec tej części MOJEJ RIP-osty, adekwatne wyjaśnienie, co do ICH
                                                    (prawdopodobnych) M O T Y W Ó W :

                                                    Otóż przed paru laty zamieściłem na FORUM KATOWICE bardzo ironiczny i kpiarski
                                                    opis DEFILADY FORMACJI ORMO w Stanie Wojennym, robionej jako "pokaz siły" w
                                                    Katowicach.

                                                    Stałem z kolegami na ul. Trzeciego Maja i szydziliśmy ile wlezie z widoku
                                                    przeciągających przed naszymi oczam, umundurowanych i w niebieskich beretach,
                                                    ściągniętych chyba z połowy Polski formacji owej ORMO. Być może któryś z owych
                                                    złośliwców, co mnie teraz złośliwie tytułuje, sku...bany, harc mistrzem -
                                                    "ormosiem", defilował w tych szeregach!?
                                                    Czort wie...!?
                                                    W każdym razie, chcą mnie skompromitować, łobuzy.

                                                    KONIEC ODCINKA VII A (7a)

                                                    Do "prawnika" pójdzie ODCINEK VII B., wymagający bardziej precyzyjnych sformułowań.
                                                    C.D.N.







                                                  • Gość: harc mistrz =----> Re: Nieco przedobrzyło tych 2-ch... "dorfików"!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.09, 21:20
                                                    OPOWIEŚCI W ODCINKACH - ODCINEK 7B (7b):

                                                    Gość: prawnik 30.07.09, 08:56 napisał oto tak:
                                                    >
                                                    biedny,opuszczony rewolucjonista.panie kaz.m.jest pan dobry,a nawet b.dobry w
                                                    opluwaniu ludzi,pomowieniach,rozrubach,etc.chwali sie pan jak dolozyl sni.prawda
                                                    wstrzymal pan remonty blokow w pol roku i przegral w sadzie 5 spraw.sedzia
                                                    oglaszajac wyroki pytal pana czy mu nie wstyd.wstrzymywal pan budowe
                                                    mieszkan,autostrady,a nawet garazy mieszkancom ul.ulanskiej.a co pan zrobil jak
                                                    w 2008 r dostal sie do wladzy w sni?poza rozrubami i umawianiem sie z panem m.m.
                                                    podwyzke oplat.powinni panu postawic pomnik z napisem zakala katowic,aktywista
                                                    pzpr z ul koniewa.
                                                    >

                                                    Ja, harc mistrz, odpowiadam temu... "prawnikowi", co takie bzdury jw. napisał
                                                    (przepraszam, że tak obszernie i szczegółowo:

                                                    1. Po pierwsze, nigdy nie należałem w życiu do żadnej politycznej PARTII (a już
                                                    bynajmniej do "PZPR z ul. Koniewa" w Katowicach; tam wylęgło się tzw.
                                                    "Katowickie Forum Partyjne" w latach 80. UB wieku - najbardziej wsteczne gremium
                                                    w Polsce, słynny "beton PZPR"!)
                                                    - dlatego ten "prawnik" od 7-miu boleści, żeby mi na maxa przysr... - TO WŁAŚNIE
                                                    MI (starą operacyjną sb-metodą) PRZYPISUJE. ;-)))

                                                    2. Dygresja dodatkowa:
                                                    Jego b. szef z "PIASTA" Katowice (KD), albo ON sam KD - bo nie wiem KTO? ukrywa
                                                    się za pseudo-nick'iem "prawnik" - na początku lat 90. w wywiadzie prasowym
                                                    powiedział, do 2 dziennikarzy "Przeglądu Tygodniowego", mniej więcej tak:
                                                    - Ja jestem nomenklatura???! To nieprawda! Ja zawsze byłem za PRL-u
                                                    prześladowany przez "biały dom" [chodzi o tzw. gmach b. KW PZPR w Katowicach] -
                                                    to pan KM jest "nomenklatura", był... lektorem KW!

                                                    Za owo zniesławienie mnie, opublikowane w tym ogólnopolskim tygodniku, redakcja
                                                    oraz ci 2 dziennikarze przepraszali mnie i gotowi byli potwierdzić taką
                                                    wypowiedź Pana Prezesa D. w sądzie, gdyby zaistniała taka potrzeba.
                                                    "Olałem" to, nazwałem p. KD kłamcą oraz oszczercą i powiedziałem tak: Prezes D.
                                                    ŁŻE JAK PIES!!!

                                                    Przypomniałem ten incydent teraz, bo "metoda prawnika" jakby taka sama, jak
                                                    wtedy przed laty! ;-)))))
                                                    Nie przypadkowo bowiem, napisałem na początku nin. wątku: ...że dwaj św.
                                                    "apostołowie" CYRYL i METODY - wrócili. A zwłaszcza "METODY"...

                                                    3. Natomiast, co do sądu NSA, to nie było 5. spraw, ale TYLKO JEDNA SPRAWA:
                                                    popełnienia przez prezesa Sp-ni PIAST przestępstwa samowoli budowlanej (chodziło
                                                    o te komórki i rupieciarnie, budowane w klatkach schodowych pomiędzy windami),
                                                    zgłoszonej przez Prezydenta Katowic, pod naciskiem stowarzyszenia "Samorządowa
                                                    Alternatywa Tysiąclecia", do Prokuratury, zaś sprawy z urzędu... do SKO
                                                    (Samorządowego Kolegium Odwoławczego, mieszczącego się w Urzędzie Wojewódzkim).

                                                    Prezesa D. bronił wtedy przed odpowiedzialnością karną cały układ
                                                    katowicko-wojewódzki (same "sasy i ananasy", z komendantami rozmaitych ważnych
                                                    instytucji w mieście).
                                                    Żeby "uratować d... prezesowi D.", to z tej JEDNEJ de facto sprawy, zrobiono w
                                                    SKO aż... 5 OSOBNYCH SPRAW (taka sprytna "biurokratyczna metoda ukręcania łba
                                                    sprawie").

                                                    Dlatego w NSA z 1 zrobiło się 5 spraw!. Które po kolei, zaczynając od
                                                    najłatwiejszej, przeciągano... jak "wielbłąda przez ucho igielne".
                                                    To był istny "majstersztyk" i komedia, którą udało się wówczas w Gliwicach
                                                    odegrać, ale TYLKO RAZ (po 1,5 roku prezes D. nam się wtedy wymknął). Bo
                                                    następnym razem nie pozwoliliśmy się już tym cwaniakom z SKO i PIASTA tak łatwo
                                                    ograć.
                                                    Tak było...(!)

                                                    I jeszcze wyjaśnienie:
                                                    Cała sprawa tego ewidentnego przestępstwa prezesa D. już się najprawdopodobniej
                                                    przedawniła i być może tylko tzw. "rewizja nadzwyczajna"... może by to ponownie
                                                    "odgrzebała".

                                                    Dodam tylko, że po kilku dopiero latach wpadł nam w ręce dokument, z którego
                                                    wynikało, że ta "samowola budowlana" pana KD), to był zaledwie... "wierzchołek
                                                    góry lodowej" wielkiego interesu z kredytami i dotacjami gwarantowanymi przez b,
                                                    ważne persony w mieście.
                                                    Dlatego była taka rozległa "obrona i tuszowanie" tej całej sprawy.
                                                    A prezio D. ufny, że wszystko mu wolno - dał się złapać jak dzieciak.
                                                    Gdybyśmy wcześniej o tym wiedzieli, to albo byśmy tego g... w ogóle nie ruszali,
                                                    albo... (???).
                                                    Nie było wtedy w latach 90. CBA, CBŚ i wielu potrzebnych instytucji. Była t r a
                                                    n s f o r m a c j a ustrojowo-gospodarcza.
                                                    Wiadomo jaka - i na czym ONA polegała.

                                                    4. Nie będę ustosunkowywał się zaś do takich "idiotyzmów" jak... np. "garaże dla
                                                    mieszkańców na ul. Ułańskiej", bo znam doskonale podłoże tych spraw lub wodzenie
                                                    ludzi za nos, jak np. "wymiana ludziom wszystkim okien na plastykowe na
                                                    Ułańskiej - ZA DARMO!!!" itp. brednie.
                                                    Zamiast "garaży" byłby na pewno... jakiś "supermarketowy biznes".

                                                    5. I na koniec:
                                                    Gdy dostaliśmy się dwoje (KM & DK) w 2008 r. do władzy w Radzie Nadzorczej SM
                                                    "Piast" Katowice, to OD RAZU I... NATYCHMIAST zatrzymaliśmy proceder
                                                    rozgrabiania majątku spółdzielczego członków i NARZUCILIŚMY TAKĄ KONTROLĘ I
                                                    NADZÓR nad Zarządem i Spółdzielnią - jakiego przez lata całe TAM nie było. (sic!
                                                    - to nie pic).
                                                    Dlatego staliśmy się bardzo, bardzo niewygodnymi i nas 30 VI 2009 r. odwołało
                                                    "nowe" 27-osobowe ZPCz.(!)
                                                    (HKP czyli C.D.N.)
                                                    ...
                                                    CZUWAJCIE, NOWE ORGANY!!!







                                                  • Gość: harc mistrz :-|||| "Głos Tysiąclecia" ZPCz relacjonuje: Zgoda Buduje! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.09, 09:20
                                                    ..."a niezgoda rujnuje!" - tak wypada zaraz na wstępie dodać.

                                                    ODCINEK VIII OPOWIEŚCI W ODCINKACH:
                                                    ____________________________________________

                                                    Ukazał się na całym Osiedlu Tysiąclecia, włożony do skrzynek listowych,
                                                    najnowszy numer 4(89)2009 "GŁOSU TYSIĄCLECIA" - kolorowego biuletynu Sp-ni PIAST
                                                    Katowice.

                                                    Na tytułowej stronie, złotymi literami napisano: "ZGODA BUDUJE".

                                                    Zamieszczona tam relacja z obrad Zebrania Przedstawicieli Członków (ZPCz), w
                                                    dniu 30 czerwca 2009 roku, jest bardzo powściągliwa i wyważona.
                                                    Chociaż... dotychczasowym, panegirycznym sposobem, afirmuje postać nowo
                                                    wybranego przez to ZPCz Prezesa Spółdzielni (już nie p.o., już nie p.o.!!!),
                                                    pana Michała Marcinkowskiego (MM).
                                                    Gratulacje i owacje!!!

                                                    Cały napisany artykuł "kręci się" wokół przemówienia Pana Prezesa, jest bogato
                                                    ilustrowany kolorowymi zdjęciami z sali obrad ZPCz i... kończy się takimi oto słowy:

                                                    "Reasumując całość przebiegu obrad Zebrania Przedstawicieli Członków w dniu 30
                                                    czerwca 2009 roku, był on spokojny i konstruktywny.
                                                    Czyżby słowa Prezesa Zarządu okazały się prorocze...?!
                                                    Życzę tego Państwu i sobie - pamiętajmy ZGODA BUDUJE!".
                                                    (koniec cytatu)

                                                    Jest podany nowy 5-osobowy skład Rady Nadzorczej. Z poprzedniego składu RN
                                                    ostały się tylko 2 osoby (BB i MTL). Odwoływało członków & zastępców RN i
                                                    wybierało ponownie 27-osobowe ZPCz.
                                                    Tym, co od razu rzuca się w oczy jest... okrojona liczebność owych organów
                                                    samorządowych Spółdzielni.
                                                    Ale taką właśnie "spuściznę" po sobie zostawił, spreparowanymi celowo zapisami
                                                    statutowymi, były prezes "Piasta" KD.
                                                    Będą musieli sobie TERAZ z tym "dobrodziejstwem inwentarza" - jakoś poradzić...
                                                    W końcu, jak powiedział Pan Prezes MM:
                                                    "nie liczy się ilość, lecz jakość". Dodał też, że "wszyscy członkowie
                                                    Spółdzielni Mieszkaniowej "Piast" są w stanie stwierdzić, że "Tysiąclecie"
                                                    prężnie się dzisiaj rozwija. Staje się osiedlem jeszcze bardziej przyjaznym dla
                                                    mieszkańców. Ewoluuje w dobrą stronę, a jeśli tak jest, oznacza to, że nie
                                                    zmarnowano minionego roku, że są efekty naszej pracy". (koniec cytatu)

                                                    ZŁOTE SŁOWA, Panie Prezesie! Tak trzymać...!
                                                    Dodam tylko, że wszystkie uchwały poprzedniego ZPCz'2008, dotyczące Rady
                                                    Nadzorczej - zostały z r e a l i z o w a n e .(!)
                                                    Pozostała właściwie tylko do wykonania przez Zarząd uchwała "o rozwiązaniu
                                                    poprzez likwidację spółki z o.o. TBS-PIAST i zwrot wyprowadzonego do niej
                                                    aportem majątku spółdzielczego". (sic!)

                                                    Więc dobrze, niech "ZGODA BUDUJE".
                                                    Byle tylko nie "budowała" s-ka TBS, zabetonowując nas od środka osiedla
                                                    Tysiąclecia, a deweloperzy od zewnątrz osiedla obrzeży.(!)
                                                    A Rada Nadzorcza i ZPCz spełniają funkcje kontrolne i nadzorcze.

                                                    Tego wszystkiego sobie i nam wszystkim z Tysiąclecia życzę.
                                                    Jak również przyjemnej dzisiejszej niedzieli oraz lektury nowego n-ru "GŁOSU
                                                    TYSIĄCLECIA".
                                                    (HKP -
                                                    czyli C.D.N.)
                                                    ...
                                                    CZUWAJ PAN, PANIE PREZESIE!!!






                                                  • Gość: klacz Ku rozwadze niezmordowanemu panu Kazimierzowi Mirk IP: *.chello.pl 02.08.09, 22:11
                                                    Tak czasem od niechcenia otwieram Forum z komentarzami wytrawnych
                                                    wyjadaczy w tematyce życia SM Piast w Katowicach.
                                                    Bardzo żal mi pana Kazimierza Mirkowskiego , jeszcze niedawno
                                                    przewodniczącego rewolucjonistów osiedlowych w jemu podobnym wydaniu.
                                                    Jak znam życie, to pan Kazimierz chciał tak samo dobrze jak inny
                                                    Kazimierz do niedawna zarządzający Piastem , czyli trochę dla
                                                    Spóldzielców, ale większość pod siebie. No , ale takie to podłe
                                                    życie w tym złodziejskim kapitaliżmie. Choć prawdę mówiąc
                                                    Tysiąclecie i Piast mają trochę do zawdzięczenia temu drugiemu
                                                    Kazimierzowi / D /, bo dbając o własny interes wypadało mu zadbać
                                                    także o interes Piasta i Tysiąclecia i to ma jak w banku .Czasy
                                                    Judymów minęły bowiem z upadkiem polskiego socjalizma podobno z 20
                                                    lat temu i to obaj Kazimierze doskonali zrozumieli.
                                                    Na temat działalności panów w UB latach nie chcę się wypowiadać," bo
                                                    takie byli te czasy ..." i każdy kto wtedy egzystował mógłby coś w
                                                    tym temacie wnieść, ale....
                                                    Mam tylko żal do pana Mirkowskiego , że opisując ciekawe dzieje
                                                    swych niedawnych jeszcze sojuszników nie wymienia ich z imienia i
                                                    nazwiska. Przecież Piast jest nasz i chcielibyśmy znać ludzi ,
                                                    którzy chcieli i którzy zawiadują naszymi dobrami i nasza mamoną.
                                                    Kto to w końcu jest ten, ta BB, czy MM, czy KM, czy MTL ?
                                                    Panie Kazimierzu bez tajemnic , wal śmiało ....i nie przejmuj się
                                                    swoją rolą. bo i tak cie op.....lą.
                                                    Czuwaj druhu drużynowy PRL, bo licho nie śpi, a kryzys " VICENT "
                                                    już zagląda do naszych posocjalistycznych mieszkań i do tego jeszcze
                                                    ta świńska grypa. Czy to nie dopust losu za naszą głupotę ?
                                                  • Gość: tak jest Re: Ku rozwadze niezmordowanemu panu Kazimierzowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.09, 23:18
                                                    tym kim się jest Zależy od tego jakich wyborów się w życiu dokonuje
                                                    od tego z kim sie jest i od tego ile dobra dałes ludziom a ty KD ?
                                                  • Gość: harc mistrz =----+ Ku rozwadze niedawnego rumaka bojowego udającego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.09, 23:50
                                                    ...klacz.

                                                    Nie udawaj Pan Greka, Panie "klacz"!
                                                    Dobrze Pan wiesz... WHO IS WHO. [z ang. KTO JEST KTO]
                                                    Tak Pana od początku korciło i wierciło, żeby ujawnić na FORUM moje dane
                                                    personalne, że o mało się Pan nie ******.
                                                    A teraz podpuszcza Pan mnie, abym "jechał równo po nazwiskach".
                                                    Otóż są osoby publiczne, kiedy można sobie na takie coś pozwolić, aby zachować
                                                    elementarny sens wypowiedzi, chociaż na FORUM raczej się tego nie praktykuje.
                                                    Mnie np. wcale nie interesuje KTO ukrywa się pod danym nick'iem!

                                                    Może Pan się ujawni z imienia i nazwiska oraz z funkcji służbowych z obecnych i
                                                    z UB. LAT. Większości nas przyszło żyć w byłym PRL-u - ale tylko nieliczni i
                                                    niemili się... ześwinili.
                                                    Więc, z byłym prezesem D. proszę mnie nie porównywać, bo z takimi osobnikami
                                                    NIGDY NIE MIAŁEM NIC WSPÓLNEGO, NIGDY MIEĆ NIE CHCIAŁEM I... NIGDY MIEĆ NIE BĘDĘ!
                                                    Jest to bowiem zasadnicza kwestia przyzwoitości i zwykłej moralności.
                                                    Wybielając JEGO POSTAĆ - chcecie "wybielić" siebie.
                                                    Otaczał się lizusami i koniunkturalistami oraz zwykłymi "cykorami", co bali się
                                                    nawet zwrócić mu delikatnie uwagę, że siebie i innych pogrąża. [vide: np.
                                                    wyłudzenia "modernizacyjne"]

                                                    Otworzyłem na FORUM GW ten wątek, aby póki jeszcze sprawa jest aktualna i pamięć
                                                    świeża DAĆ ŚWIADECTWO PRAWDZIE.
                                                    Bo jak mówi PISMO ŚWIĘTE: "Prawda Was wyzwoli".
                                                    (HKP)
                                                    ...
                                                    AMEN ZAMIAST CZUWAJ!!!
                                                  • Gość: klacz Re: Ku rozwadze rewolucjonistom / HM i s-ka./ IP: *.chello.pl 03.08.09, 21:59
                                                    Drogi harc-mistrzu PRL-u. Dzięki za komplement z bojowym
                                                    rumakiem.Sądzę, że chciałeś powiedzieć " twarz z charakterem "
                                                    Dzięki. Po wielomiesięcznych wymianach naszych myśli na tym Forum,
                                                    zadaję sobie pytanie , czyj nihilistyczny pesymizm bardziej może cię
                                                    uszczęśliwić jak nie zwykłej klaczy ? Niesprawiedliwe życie
                                                    podzieliło ludzi na mięśni i mózg. Z uwagi na twój dojrzały wiek
                                                    pozostaje ci tylko to drugie, choć biorąc porzykład z twojej
                                                    Zuzi...Tylko praca i seks mają sens i dają poczucie ciągłości.
                                                    Powołujesz się na Biblię i słusznie, bo kruche chwile są w totalnym
                                                    zamieszaniu, czego dowodem może być twoja przegrana w czambuł
                                                    rewolucyja na 1000-leciu w Piaście. Teraz już widzisz, że cię
                                                    ignorują. I co dalej szary człowieku ?
                                                    " Ciemność, widzę ciemność ". U ciebie wciąż " sytuacja wymaga
                                                    środków samoobrony " Miast zamartwiać się sprawami, które cię
                                                    przerastają, radzę zafunduj sobie karabin z rosyjskich nadwyżek i
                                                    hajda na moskala, który ci tak dopiekł za czasów PRL, że twój jacht
                                                    mało co nie utonął, pamietasz ?
                                                    Na zapas radzę, " nie ufaj nagiemu kierowcy autobusu ",który już raz
                                                    twoją rewolucję zawiózł do nikąd...
                                                    Twoje świadectwa prawdy możesz sobie włożyć między bajki. Posłuchaj
                                                    tylko wspaniałą " ciszę " jaka zapanowała w Piaście po twojej
                                                    padłej zdradą rewolucji i to niechaj będzie dla ciebie
                                                    satysfakcją....
                                                    Czuwaj druhu drużynowy PRL-u, bo licho nie śpi, a kryzys " VICENT "
                                                    już w Kraju. A dobrze czasem wiedzieć WHO IS WHO, tak sadzę....
                                                    PS. Ciekaw jestem jak się czuje twój developerski kuń AKTIV ? Bo
                                                    bloki przy T.1 prezentują się całkiem, całkiem....
                                                  • Gość: mieszkaniec Re: Ku rozwadze rewolucjonistom / HM i s-ka./ IP: *.chello.pl 03.08.09, 23:03
                                                    Pomimo szacunku do pana KM obiektywnie stwierdzam, ze powinien Pan
                                                    sobie założyc jakiś blog (modne to jest ostatnio) i tam pisac
                                                    pamietniki a te nieliczne wypowiedzi innych mieszkancow powinni
                                                    Panowie mailem sobie przesłac bo widać doskonale sie znacie wiec po
                                                    co wlasnymi antagonizmami, chowanymi urazami innych uraczacie? wiem,
                                                    mozna nie czytac! ale w sumie po to jest tzw "forum" tylko niestety
                                                    ten wątek już (niestety z powodu braku zainteresowania mieszkancow)
                                                    naturalnie "usechl" i na dzien dzisiejszy nie ma sensu na siłę go
                                                    ciągnać, jeszcze w ten sposob!!! moze kiedys odzyje? moze obecny
                                                    Prezes da takie powody? moze cos wyplynie? zobaczymy
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: mieskaniec Re: Ku rozwadze niedawnego rumaka bojowego udając IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 13:05
                                                    dobrze byloby poznac tch "zacnych" co czerpiac korzysci i niskich czynszow w
                                                    piascie potrafia tylko pluc.powodzenia
                                                  • Gość: harc mistrz =----> Budować trzeba, ku... budować, mordo ty moja!... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.09, 19:57
                                                    ...Albowiem Z G O D A BUDUJE.
                                                    [...a niezgoda rujnuje]

                                                    ODCINEK IX WSTRZĄSAJĄCEJ OPOWIEŚCI W ODCINKACH:
                                                    _______________________________________________________

                                                    Ponownie mamy w Sp-ni "PIAST" Katowice, tak jak wprzódy ("za Dorfa"), sytuację,
                                                    iż w Zarządzie, w Radzie Nadzorczej i w 27-osobowym ZPCz - są prawie
                                                    wyłącznie... zgodni "sami swoi".
                                                    Trudno doprawdy mówić o jakiejkolwiek niezależności RN i ZPCz.
                                                    :-(((((((((((
                                                    Decyzje spółdzielczej triady, są podejmowane - tak jak przy wyprzedażach terenów
                                                    osiedla deweloperom i wyprowadzania ich do spółki TBS-PIAST - w atmosferze B U
                                                    D U J Ą C E J współpracy,
                                                    Z G O D Y i porozumienia.

                                                    Jest to efektem zadzierzgniętego, już pod koniec ub. 2008 roku,
                                                    antyrewolucyjnego sojuszu, mającego za zadanie zlikwidowanie PRZYCZÓŁKA
                                                    PROTESTUJĄCYCH I ZBUNTOWANYCH MIESZKAŃCÓW TYSIĄCLECIA, KTÓRY ZNALAZŁ SIĘ W
                                                    NAJWYŻSZYCH WŁADZACH SM "PIAST".

                                                    I, co charakterystyczne (oraz wstrząsające), 17 listopada 2008 r. w Zielonej
                                                    Dolinie, ten "antyrewolucyjny sojusz" wsparły, połączone kontrowersyjnym
                                                    PROJEKTEM STATUTU... grupy "niebieskich kartek" + "statutowców z kukurydz" -
                                                    wkrótce... także "wyrolowane" przez "prezezesowski" aktyw na ZGCz (Zebraniach
                                                    Grup Członkowskich).

                                                    "Budować trzeba, mordo ty moja! B u d o w a ć ! " ...
                                                    Deweloperzy już B U D U J Ą . Oby tylko... ów "TBS-PIAST" nie zaczął budować na
                                                    wyprowadzonych do tej spółki z o.o. terenach Osiedla Tysiąclecia, bo do imentu
                                                    nas zabetonują, zaś najpiękniejsze na Śląsku osiedle mieszkaniowe, przemienią w
                                                    blokowiskowe getto, albo w... patologiczne przeludnione slumsy.

                                                    Oglądałem dokładnie kilka dni temu "wypicowane na błysk" nowowybudowane "bunkry
                                                    mieszkalne" przy Rondzie Sławika na Dolnym Tysiącleciu.
                                                    Powinno się tam wycieczki oprowadzać, ażeby pokazać jak wygląda "głupota oraz
                                                    niefrasobliwość BUDOWLANA", i jak można dla "kasy" tudzież z chęci zysku
                                                    spierd...lić po dyletancku i prostacku takie piękne jak na Dolnym Tysiącleciu
                                                    osiedle.
                                                    TABLICA PAMIĄTKOWA DLA ZASŁUŻONYCH: DORFA + RADY NADZORCZEJ + ZPCz
                                                    ORAZ WŁODARZY MIASTA KATOWIC - powinna TAM WŁAŚNIE stanąć.
                                                    Spiżowy, monumentalny, upamiętniający TFU'RCZE DZIEŁO o d l e w .

                                                    A teraz będzie o TBS-ie - KALENDARIUM WYDARZEŃ:
                                                    ______________________________________________________

                                                    28.04.2007 r. uchwała Nr 4 ZPCz o powołaniu TBS PIAST spółki z o.o. (upoważniła
                                                    Zarząd do przeprowadzenia czynności organizacyjnych i prawnych):
                                                    - do zawarcia umowy spółki,
                                                    - wniesienia aportem własności lub prawa wieczystego użytkowania nieruchomości
                                                    gruntowych i budynkowych;

                                                    14.12.2007 r. został spisany akt notarialny spółki Nr 7008/2007;

                                                    17.12.2007 r. wystąpiono do Ministerstwa Infrastruktury o wydanie decyzji
                                                    zatwierdzającej umowę spółki;

                                                    06.02.2008 r. (akurat w dzień wybuchu REWOLUCJI SPÓŁDZIELCZEJ NA TYSIĄCLECIU!)
                                                    wydana zostaje decyzja Nr 386 przez Ministra Infrastruktury w sprawie spółki z
                                                    o.o. TBS PIAST;

                                                    10.03.2008 r. wpisanie spółki z o.o. TBS PIAST do KRS-u (Krajowego Rejestru
                                                    Sądowego) - ...już są protesty i demonstracje pod Sp-nią, już "ziemia pali im
                                                    się pod nogami".

                                                    10.04.2008 r. (i 18.06.2008 r.) wysłanie pism SKoCziM (Społeczny Komitet
                                                    Członków i Mieszkańców SM "Piast") do Ministra Infrastruktury, w sprawie
                                                    naruszenia prawa przy tworzeniu spółki TBS PIAST.

                                                    24.04.2008 r. I odpowiedź pisemna Ministra Infrastruktury na temat spółki TBS
                                                    PIAST. [w dalszej konsekwencji Minister Infrastruktury spowodował rozszerzenie
                                                    lustracji o temat TBS-u i złozył doniesienie do Prokuratury o popełnieniu
                                                    przestępstwa];

                                                    maj 2008 r. (tuż przed zebraniami grupowymi i ZPCz) - wprowadzenie "betonowej"
                                                    zmiany w umowie spółki: "podejmowanie uchwał możliwe jest przy udziale 100 %
                                                    kapitału - czyli jednogłośnie przez wszystkich wspólników;

                                                    14.07.2008 r. (II część ZPCz) uchwały Nr 17 i 18:
                                                    - rozwiązanie przez likwidację spółki z o.o. TBS PIAST i zwrot do Sp-ni
                                                    wyprowadzonego z niej majątku,
                                                    - usunięcie K. Dorfa z Rady Nadzorczej spółki TBS PIAST;

                                                    28.01.2009 r. doniesienie o przestępstwie do Prokuratury w Katowicach w sprawie
                                                    m.in. TBS PIAST.

                                                    kwiecień 20009 r. - SM "Piast" jest właścicielem 100 % udziałów w spółce TBS PIAST.

                                                    25.05.2009 r. ostatnia uchwała (odwołanej 30.06.2009 r. Rady Nadzorczej SM
                                                    "Piast") o rozwiązaniu poprzez likwidację spółki z o.o. TBS PIAST - niezwłocznie
                                                    i... niezależnie od kosztów tej likwidacji(!)

                                                    czerwiec 2009 r. (tuż przed ZPCz 30.06.2009r.) powołanie nowej 3-osobowej Rady
                                                    Nadzorczej w spółce z o.o. TBS PIAST (???).

                                                    Co dalej z tą spółką, będącą swoistą "śluzą" do wyprowadzania na zewnątrz
                                                    majątku ze Spółdzielni???
                                                    (HKP)
                                                    ...
                                                    PANOWIE I PANIE (JAK U SZEKSPIRA)... OTO JEST PYTANIE"!?

                                                    PS:
                                                    "To be, or not to be, that is the question???"
                                                    - ang., "Być albo nie być, oto jest pytanie".
                                                    - z Szekspira (Hamlet, 3, 1)







                                                  • Gość: harc mistrz =----> Zatrzymać "dorfową" degradację Osiedla Tysiąclecia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 14:49
                                                    UZUPEŁNIENIE POPRZEDNIEGO ODC. IX:
                                                    [niniejszej opowieści w odcinkach]

                                                    Czy to na terenach osiedlowych, sprzedanych deweloperom, czy też na terenach
                                                    wyprowadzonych ze Spółdzielni do spółki z o.o. TBS PIAST - zagrożenie jest takie
                                                    same: DODATKOWA WYSOKA ZABUDOWA TYSIĄCLECIA!
                                                    Deweloperzy - zabetonują nas od zewnątrz, a TBS - od środka osiedla.

                                                    Są bowiem u nas "psuje", co z chęci zysku i dla doraźnych korzyści, GOTOWI SĄ NA
                                                    WSZYSTKO: to właśnie developer'y, pseudo-corbusier'y + projektanty - goniący za
                                                    zleceniami, to inwestory-byjznesmeny, no i... inni chętni "typu Dorf", prezesi
                                                    spółdzielni mieszkaniowych.(!)

                                                    Zaczęło się przed paru laty od postawienia bloku Piastów 12, pomimo protestów
                                                    mieszkańców Tysiąclecia oraz autorów-projektantów osiedla,
                                                    dokonano "wkomponowania" ohydnego bunkra, pasującego do istniejących budynków,
                                                    jak... "pięść do oka".
                                                    Teraz "zabetonowano" koszmarnie Rondo Sławika, potem jeszcze 4 "fortece
                                                    betonowe" przy ul. Henryka Brodatego odgrodzą Tysiąclecie od parku WPKiW.
                                                    Manhattan będzie, kurna, na Tauzenie!!!
                                                    Postawić by jeszcze pomnik dla WIELKIEGO BUDOWNICZEGO "PREZIA D."! :)))))
                                                    Jakie to "genialne" i proste...
                                                    Wystarczy tylko - na gotowym i zakończonym OSIEDLU, bez obciążania się kosztami
                                                    budowy infrastruktury - poustawiać dodatkowe klocki-skarbonki budowlane,
                                                    przynoszące "nowe" zyski z wynajmu mieszkań oraz apartamentów.
                                                    _____________________________________________________

                                                    A teraz zobaczcie Państwo, co zrobiono z wielkimi osiedlami mieszkaniowymi za
                                                    granicą (na przykładzie Holandii, w dzielnicy Amsterdamu "Bijlmermeer"), i jak
                                                    długo i trudno jest potem naprawiać takie lekkomyślności oraz błędy.

                                                    Link:
                                                    bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85302,6804920,Blokowiska_od_nowa__Bijlmermeer.html_______________________________________________________

                                                    Czy taki sam los czeka nasze katowickie OSIEDLE im. TYSIĄCLECIA PAŃSTWA POLSKIEGO???
                                                    (HKP czyli C.D.N.)
                                                    ...
                                                    C Z U W A Ć !!!

                                                    PS:
                                                    S-ka z o.o. TBS PIAST - do niezwłocznego rozwiązania poprzez likwidację! + Zwrot
                                                    wyprowadzonego majątku z powrotem do Sp-ni!
                                                    Tego domagali się, protestujący w 2008 r. pod siedzibą sp-ni, mieszkańcy
                                                    Tysiąclecia i członkowie SM "Piast" Katowice.



                                                  • Gość: harc mistrz & HKP Re: Zatrzymać "dorfową" degradację Osiedla Tysiąc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 15:06
                                                    Jeszcze raz ten z blokowiska "Bijlmermeer" w Holandii l i n k :

                                                    bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85302,6804920,Blokowiska_od_nowa__Bijlmermeer.html
                                                    PS:
                                                    Jest nadal aktualny i da się go ściągnąć.
                                                    Nie wiem czemu GW "nie wychodzi"!? :-(((
                                                  • Gość: kuń Re: Zatrzymać "dorfową" degradację Osiedla Tysiąc IP: 188.33.26.* 13.08.09, 15:46
                                                    blebleble
                                                  • Gość: Nie Ja Re: Zatrzymać "dorfową" degradację Osiedla Tysiąc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.09, 11:04
                                                    Popatrz na siebie i swój bunkier a potem pisz ohydny bunkier przy Piastów 12.
                                                  • Gość: harc mistrz =----> Był Festyn 1000-lecia z okazji XXV-lecia SM Piast. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.09, 00:43
                                                    Na marginesie tego odcinka:
                                                    Bunkier mieszkalny przy Piastów 12 był precedensem. Zabrano ludziom skwer
                                                    zieleni parkowej, aby postawić "dorfową skarbonę pod wynajem".
                                                    Mieszkańcy protestowali, projektanci osiedla kontestowali, a potem spółdzielnia
                                                    poszła w tany: w oberka-deweloperka i zanim ochłonęła publika... zabetonowano
                                                    ohydnie Rondo Sławika.

                                                    ODCINEK X OPOWIEŚCI W ODCINKACH (JUBILEUSZOWY-FESTYNOWY):

                                                    Festyn Tysiąclecia z okazji 25-lecia Sp-ni Mieszkaniowej "PIAST" Katowice, w
                                                    dniu 20 września 2008 roku odbył się z co najmniej... TRZECH POWODÓW:
                                                    - w związku z "okrągłą rocznicą" ĆWIERĆWIECZA ISTNIENIA SPÓŁDZIELNI;
                                                    - dla uczczenia zwycięstwa REWOLUCJI SPÓŁDZIELCZEJ na Tysiącleciu;
                                                    - z okazji "cudu" pozbycia się znienawidzonego prezesa sp-ni Dorfa.

                                                    Ten festyn, którego byłem inicjatorem i pomysłodawcą, miał też być swoistym
                                                    sprawdzianem dla Spółdzielni Mieszkaniowej "Piast" i dla jej nowego kierownictwa
                                                    oraz "starego" personelu.
                                                    Bo ta rewolucja na Tysiącleciu była "AKSAMITNĄ REWOLUCJĄ" i stawiała sobie za
                                                    cel zniesienie w PIAŚCIE autorytaryzmu, wprowadzenie odnowy oraz demokratycznych
                                                    przemian, a głównie przywrócenia prawdziwej samorządności i... oddania tej
                                                    Spółdzielni zwykłym członkom.

                                                    Wiadomą rzeczą było, że "słomiany ogień" masowych protestów mieszkańców osiedla,
                                                    po "wyłudzeniach modernizacyjnych", kiedyś się wypali, ludzie rozejdą się do
                                                    domów, i KTOŚ będzie musiał dalej organizacyjnie oraz systemowo to ciągnąć i
                                                    kontynuować normalną działalność spółdzielczą.

                                                    Pracownicy Sp-ni zdali ten sprawdzian na 5-kę z plusem! [+]
                                                    Pomimo fatalnej we wrześniu ub. roku pogody, >>FESTYN TYSIĄCLECIA Z OKAZJI
                                                    XXV-LECIA SM "PIAST"<< zorganizowany został perfekcyjnie i jako impreza masowa z
                                                    ogromnym rozmachem.

                                                    Rano przez całe Osiedle Tysiąclecia przeszła w galowych strojach orkiestra
                                                    górnicza zapraszając mieszkańców muzyką na FESTYN.
                                                    Były dwie estrady przeznaczone do występów artystycznych: główna i mała (dla
                                                    dzieci), były liczne stoiska i punkty gastronomiczne serwujące jedzenie oraz
                                                    napoje; przygotowano loty balonem (niestety, pogoda pokrzyżowała tą atrakcję);
                                                    był bogaty całodniowy program zakończony pokazem fajerwerków.

                                                    Tańce, muzyka, śpiewy, konkursy, występy - dla każdego coś miłego.
                                                    Tuż przed kończącymi imprezę fajerwerkami, z 2-godzinnym programem występował
                                                    słynny kabaret "ŁOWCY.B"

                                                    Aura była fatalna: zimno i przez cały dzień z małymi przerwami padał deszcz.
                                                    Dlatego sprawdzian był tym bardziej przekonywujący, gdyż odbywał się w bardzo
                                                    trudnych i ekstremalnych niemal warunkach.

                                                    W tym kontekście tytuł wątku jest, doprawdy... "optymistyczny".
                                                    >>PRACOWNICY SP-NI "PIAST" WZIĘLI SPRAWY W SWOJE RĘCE<< (!!!)
                                                    I jak się tu, kurna, nie cieszyć z TAKIEGO obrotu i zakończenia w dniu 30
                                                    czerwca 2009 r., tej trwającej od 6 lutego 2008 roku... REWOLUCJI NA TYSIĄCLECIU!

                                                    Mieszkańcy Osiedla do dzisiaj wspominają ów NIEZAPOMNIANY FESTYN, pytając się
                                                    ciągle: - Kiedy będzie następna taka masowa impreza?

                                                    Może na XXX-lecie SM "PIAST" Katowice w 2013 roku???...
                                                    A może wcześniej?!
                                                    (HKP)
                                                    ...
                                                    CZUWAJMY I CZEKAJMY!!!
                                                    Okrągłe rocznice należy obchodzić wesoło i hucznie!
                                                  • Gość: harc mistrz =----> 1400 zawiadomień doręczono mieszkańcom 1000-lecia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.09, 21:32
                                                    ...z datą pisma 27.07.2009 r.
                                                    Byłem dzisiaj w Wydziale Budownictwa (pok.412 + inne) URZĘDU MIASTA KATOWICE.
                                                    Przybyłem, zobaczyłem, (i) się na maxa wkur...łem!!!
                                                    [veni, vidi... itd.]

                                                    Te 1.400 oficjalnych zawiadomień, doręczanych do mieszkań, to... iście mordercza
                                                    praca i mordercza akcja informacyjna UM Katowice, będąca konsekwencją
                                                    NAJWIĘKSZEJ GŁUPOTY I DRAŃSTWA b. prezesa sp-ni "Piast"(KD), popełnionego
                                                    indywidualnie i "kolektywnie" w ub. latach [2006 - 2008], a polegającego na...
                                                    wyprzedaży deweloperom aż kilkunastu (15) terenów zielonych Osiedla Tysiąclecia.
                                                    (!!!)

                                                    ODCINEK XI (opowieści w odcinkach):]
                                                    _________________________________________

                                                    Zaczyna się właśnie HORROR INWESTYCYJNY na ul. Ułańskiej w Katowicach, na Górnym
                                                    Tysiącleciu.
                                                    Na terenie najbardziej przeludnionego fragmentu Osiedla Tysiąclecia
                                                    (absolutny rekord w GOP-ie, a może i w... Europie), "developer", który zajmuje
                                                    się handlem samochodami(BBP), chce stawiać... XXV- kondygnacyjny wieżowiec
                                                    mieszkalny.

                                                    Jeden z 5-ciu, jakie mają stanąć przy ulicy Ułańskiej w Katowicach. Przyszły
                                                    adres oficjalny tego "in spe" bloku mieszkalnego tuż przy granicy m. Chorzowa...
                                                    ul. Chorzowska 1.
                                                    [dalej najprawdopodobniej będzie: Chorzowska 1; 3; 5; 7; 9; - wiadomo
                                                    "nieparzysta strona ulicy", przy "parzystej stronie" jest bowiem Stadion Śląski
                                                    i Wojewódzki Park (WPKiW).

                                                    BBP jest jednym z wielu deweloperów, którzy w ostatnich trzech latach
                                                    wykupywali masowo od Sp-ni PIAST owe rekreacyjne i zielone tereny. Kupił
                                                    najbardziej kontrowersyjną działkę, nafaszerowaną jak pole minowe "minami"
                                                    podziemnego zagęszczonego maksymalnie uzbrojenia osiedlowego.
                                                    Skusiła go... ATRAKCJA-LOKALIZACJA (to pierwszy od zachodu teren m. Katowice) -
                                                    bardzo trudny to teren i... inwestycyjnie beznadziejny.

                                                    Były prezes D. "uzasadniał", że TERENY ZIELONE I REKREACYJNE OSIEDLA "generują
                                                    niepotrzebne koszty, leżą odłogiem, są nieużytkami" i [TU UWAGA, DEMASKUJĄCA ÓW
                                                    SZWINDEL]..."NIE NADAJĄ SIĘ WCALE DO ZABUDOWY MIESZKANIOWEJ" (sic!).

                                                    A cwani deweloperzy kupowali je, nie po to ażeby tam "trawa rosła tudzież drzewa
                                                    oraz krzewy", ale kupowali je właśnie jako TERENY POD INWESTYCJE BUDOWLANE!
                                                    (teraz wiemy, że nie pod iluzoryczną triadę: HANDEL-USŁUGI-KONSUMPCJA, ale pod
                                                    mieszkalnictwo dochodowe, wciskane "na siłę", na zakończonym inwestycyjnie
                                                    osiedlu i "podpinane" do gotowej istniejącej infrastruktury.

                                                    Tak spaprano osiedle Dolne Tysiąclecie, np. przy Rondzie Sławika i dalej - tak
                                                    teraz chcą zamienić w "slumsy" i w przegęszczone "blokowisko"... osiedle Górne
                                                    Tysiąclecie.(!)
                                                    MIEJCIE MIESZKAŃCY OSIEDLA TYSIĄCLECIA TEGO PEŁNĄ ŚWIADOMOŚĆ!
                                                    Po to m.in. jako Rada Nadzorcza Spółdzielni dostarczyliśmy do Was, wydaną w
                                                    10-tysięcznym nakładzie >>INFORMACJĘ<< o wyprowadzonym ze Spóldzielni przez b.
                                                    Zarząd Sp-ni m a j ą t k u , będącym Waszą prywatną własnością.

                                                    Tych z zewnątrz ludzi BIZNESU interesują tylko łatwo zdobyte pieniądze - to
                                                    zresztą jest zrozumiałe. Takie, *****, mamy czasy!
                                                    Nie przejmują się tym, że w ten sposób degradują i bezpowrotnie niszczą
                                                    największe na Śląsku i jedno z najpiękniejszych w Polsce osiedli mieszkaniowych.
                                                    Liczy się tylko "kasa"...

                                                    Pokazałem w niniejszym wątku to, co stało się z największym i
                                                    najnowocześniejszym holenderskim osiedlem mieszkaniowym w stolicy kraju
                                                    Amsterdamie. Jak je zniszczono i - jak po wielu latach - próbuje się je ratować
                                                    i rewitalizować.
                                                    NIE POPEŁNIAJMY TAKICH JAK ONI BŁĘDÓW!!!

                                                    CZY OBRONIMY NASZE TYSIĄCLECIE PRZED CHCIWOŚCIĄ I GŁUPOTĄ BYŁYCH PREZESÓW I
                                                    DEWELOPERÓW???
                                                    Oto jest "hamletowskie" pytanie!!!
                                                    (HKP - CDN.
                                                    czyli koniec cz.I
                                                    odcinka XI nin. opowieści w odcinkach)
                                                    ...
                                                    CZUWAJ, KTO ŻYW, I WALCIE W 1400-OSOBOWYM POCHODZIE DO U.M.!!!
                                                    W Katowicach...





                                                  • Gość: harc mistrz & HKP Już 1700 zawiadomień doręczono mieszkańcom 1000-le IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.09, 00:18
                                                    ...CIA!!!

                                                    A propos: może CIA - jak nie CBA - zainteresuje się tą sprawą-aferą. ;-)))))

                                                    DOKOŃCZENIE ODC XI (część II):
                                                    _________________________________________

                                                    Według stanu na dzień dzisiejszy, już 1.700 zawiadomień w tej sprawie pracownicy
                                                    UM Katowice doręczyli do domów mieszkańcom Osiedla Tysiąclecia.
                                                    Oto co znaczy u p o d m i o t o w i e n i e Członków-Właścicieli SM "Piast"!!!
                                                    Ciekawe ile będzie tego w sumie? Może ponad 2.000???...

                                                    Dość, że trzeba, aby każdy się tym zainteresował i...:
                                                    ___________________________________________________________
                                                    - poszedł jako Członek po informacje do swojej Spółdzielni;
                                                    - poszedł do pok. 412 UM Katowice (pod adres: Rynek 13) zapoznać się z
                                                    dokumentacją sprawy (we wtorki lub czwartki);
                                                    - napisał pismo-protest w swoim imieniu (i nawet zebrał pod nim ileś podpisów
                                                    innych mieszkańców) i wysłał to pismo na adres:
                                                    URZĄD MIASTA KATOWICE Wydział Budownictwa, 40-003 Katowice, Rynek 13 (z
                                                    sygnaturą sprawy B-II-AS-7331/23/08).

                                                    Argumenty wszelkie są dobre, byle tylko były merytorycznie i jasno wyłuszczone.
                                                    Takie - jakie każdy wg siebie uważa za ważne, istotne.

                                                    - LUDU TYSIĄCLECIA, DO PIÓR* I DO BIUR!!! LARUM GRAJĄ...
                                                    *) mogą być długopisy, albo pisma... "własną krwią podpisane"(!)

                                                    To jest pierwsza tak precedensowa sprawa. Od zaangażowania Mieszkańców
                                                    Tysiąclecia zależy dalszy los Naszego Osiedla.
                                                    B. prezes Dorf** sprzedał w sumie (w okresie 2006-2008 r.) aż 15 działek z
                                                    majątku osiedlowego Sp-ni "Piast", które z terenów zielonych, jak za dotknięciem
                                                    "czarodziejskiej różdżki", natychmiast zamieniały się w
                                                    kilkudziesięcio-droższe... tereny inwestycyjne.

                                                    **) eufemizm, że "sprzedał b. zarząd" jest formalną fikcją, bo za Dorfa w
                                                    "Piaście" był absolutny zamordyzm, autorytaryzm i ku...lt jednostki.

                                                    Sprzedawano zaś je, jako... "nie nadające się do zabudowy mieszkaniowej", a
                                                    kupowano jako... NADAJĄCE SIĘ POD ZABUDOWĘ MIESZKANIOWĄ! Czego materialnym
                                                    "dowodem rzeczowym" są np. owe dwa bunkry mieszkalne, postawione przy Rondzie
                                                    Sławika, na osiedlu Dolnym Tysiącleciu.
                                                    (sic! - To nie "pic"!)

                                                    Nie bądźcie Mieszkańcy obojętni, chrońcie swoje majętności i ratujcie oraz
                                                    brońcie Nasze Osiedle przed jego celowym psuciem!
                                                    (HKP-
                                                    haniebne, k..., przekręty!)
                                                    ...
                                                    C Z U W A J ! ! !
                                                    Cdn.



                                                  • Gość: harc mistrz :-|||| Tysiąclecie odwiedził prezydent Uszok 24 VIII br. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 00:16
                                                    A k t u a l n o ś c i :

                                                    W PONIEDZIAŁEK I TO Z SAMEGO RANA, wraz ze świtą z UM K-ce, Osiedle Tysiąclecia
                                                    wizytował sam prezydent Katowic p. Piotr Uszok.
                                                    Najpierw na Górnym Tysiącleciu oprowadzali go zarządzający Sp-nią Mieszkaniową
                                                    "PIAST" pracownicy spółdzielni z jej prezesem na czele, potem wizytował Osiedle
                                                    Dolne Tysiąclecie.
                                                    Typowa robocza wizytacja...

                                                    Głównym obiektem zainteresowania były PLACE ZABAW, te już zbudowane, i te które
                                                    wkrótce mają powstać, a także obiekty sportowe przewidziane dla młodzieży, w tym
                                                    zapowiadane już PIŁKARSKIE BOISKO "ORLIK" przy ul.Ułańskiej.

                                                    Ja już zapowiadam "a priori", że zorganizujemy na nim "konkurencyjny wobec
                                                    PZPN-u" turniej młodzieżowych drużyn w piłce nożnej, zatytułowany
                                                    prowokacyjnie... >> PRZED EURO'2012 <<. (!)
                                                    Miejsce jest szczególne, bo tuż w pobliżu "olanego" przez POlskich POlityków
                                                    Narodowego STADIONU ŚLĄSKIEGO, i posiada dookoła naturalną wielotysięczną
                                                    widownię w otaczających teren 8 wysokościowych blokach mieszkalnych "Piasta".

                                                    [8 bloków x 228 mieszkań x 3 do 4 mieszkańców = 6 do 7 tys. osób]

                                                    TAM, GDZIE W 2008 ROKU BYŁ SŁYNNY >>FESTYN TYSIĄCLECIA Z OKAZJI XXV-LECIA SM
                                                    "PIAST" KATOWICE<<.
                                                    Już wszystkich zainteresowanych zapraszamy za rok!

                                                    Dobrze, że władze miasta interesują się Naszym Osiedlem.
                                                    Żeby tak jeszcze dopomogli w uratowaniu Tysiąclecia przed skutkami wyprzedaży
                                                    zielonych i rekreacyjnych terenów osiedla deweloperom.
                                                    Żeby...
                                                    (HKP)
                                                    ...
                                                    NA RAZIE, MIESZCZANIE-TYSIĄCLETCZANIE, BROŃCIE SIĘ SAMI!!!
                                                    Pisać protesty przeciwko deweloperskiej zabudowie do UM Katowice.
                                                    Indywidualnie i zbiorowo.
                                                  • Gość: az Re: Już 1700 zawiadomień doręczono mieszkańcom 10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 08:11
                                                    Dowiedziałam się, że Kazimierz Dorf, prezes który odszedł po ponad 20 latach w
                                                    niesławie ze stanowiska prezesa naszej spółdzielni mieszkaniowej Piast dalej
                                                    knuje. Jego poplecznicy i zwolennicy skierowali jakiś czas temu pozew do sądu
                                                    okręgowego w Katowicach. Po co? Dorf chce doprowadzić do zarządu
                                                    komisarycznego w spółdzielni, i niewykluczone ze później - do jej upadłości!
                                                    To podobno mozliwe. Śniło mi się wczoraj, że Prezesem Rady Nadzorczej SM
                                                    PIAST zostaje ten gnom Dorf...
                                                  • Gość: Ja Re: Już 1700 zawiadomień doręczono mieszkańcom 10 IP: *.chello.pl 23.09.09, 18:59
                                                    Ależ Ty się musisz nudzić, skoro stale wymyślasz głupoty. Stąd te
                                                    sny.
    • Gość: mieszkaniec Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 12:33
      panie prezesie wstyd tak o sobie pisac
      • Gość: do mieszkańca Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 20:44
        czyli co harc mistrz to prezes Spóldzielni , bo juz nic nie wiem ?
        • Gość: harc mistrz & HKP Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.09, 22:07
          Dwaj goście portalu: mieszkaniec do mieszkańca napisali(-ały):

          Też, kurna, nic z tego nie rozumiem!?
          [obydwa adresy IP są...identyczne]
          • Gość: grupowy Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: 188.33.95.* 28.08.09, 22:27
            dziadku, ormodziadku, najwyższy czas już spać...
            • Gość: harc mistrz =----> Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.09, 10:57
              - Hej! Ty, "grupowy - leśny dziadku"! Co Ty sobie myślisz, do kur... - nędzy, że
              tak ciągle z tym swoim pieprzonym ORMO wyjeżdżasz???

              Udzielam Ci officjalnie, GRUPPEN-FUCH'RERZE, służbowej NAGANY NA FORUM "z
              wpisaniem tej nagany do akt". TU, na TYM forum(!)...
              (HKP -
              hańba koniunkturalnym podsrywaczom)
              ...
              CZUWAJ I NIE IDŹ DALEJ TĄ DROGĄ, "GRUPOWY"!!!

              • Gość: harc mistrz =----> Ludzie, wysyłajcie pisma-protesty do UM Katowice! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.09, 21:26
                Odcinek XII niniejszej opowieści w odcinkach:
                __________________________________________________________

                RATUJCIE OSIEDLE TYSIĄCLECIA PRZED JEGO NIECHYBNĄ DEGRADACJĄ.

                Do około 2000 mieszkań Osiedla Tysiąclecia urzędnicy miejscy doręczyli
                ZAWIADOMIENIA o możliwości złożenia pism protestacyjnych przeciwko
                przygotowywanej dodatkowej inwestycji deweloperskiej. Teraz akurat dotyczy to
                Górnego Tysiąclecia.

                [a działek - pod wysokościowe inwestycje mieszkaniowe, na terenach zielonych...
                rzekomo "nie nadających się pod zabudowę mieszkaniową" - b. prezes K. Dorf
                sprzedał P I Ę T N A Ś C I E }

                Widać teraz, że po szerokim rozeznaniu sprawy, władze miejskie jakby się
                zreflektowały, co do negatywnych skutków wynikających z wyprzedaży deweloperom
                przez były Zarząd Sp-ni "PIAST" Katowice terenów zielonych - będących de facto
                prywatnym majątkiem WSZYSTKICH CZŁONKÓW NASZEJ SPÓŁDZIELNI.
                To jest dopiero początek zagrożeń dla całego Osiedla Tysiąclecia.
                Ażeby nie powtórzyły się takie sytuacje dodatkowego zagęszczania Tysiąclecia
                deweloperskimi blokami mieszkalnymi, jak ostatnio to miało miejsce przy Rondzie
                Sławika!

                W tym wątku pokazałem Państwu, jak zniszczono i zdegradowano lekkomyślnie
                największe w Holandii osiedle mieszkaniowe w stolicy kraju, w Amsterdamie (patrz
                wyżej! - jest tam odpowiedni LINK).

                Gigantyczne osiedle, wybudowane na nadmorskim polderze z własnym dworcem
                kolejowym i przystaniami. Zapoczątkowane, tak jak Osiedle Tysiąclecie, w latach
                60. w XX wieku.
                Teraz, z ogromnym nakładem sił i środków, ratuje się to holenderskie osiedle
                oraz rewitalizuje, naprawiając ogromne szkody wyrządzone przez głupotę i
                niefrasobliwość wielu ekip poprzednich władz.
                Oby taki sam zły los nie spotkał naszego katowickiego osiedla, noszące dumne
                imię... TYSIĄCLECIA PAŃSTWA POLSKIEGO (!).

                Jeśli komuś nie starcza wyobraźni, że wszystko takie jest możliwe - to niech
                sobie (ku przestrodze) obejrzy ten bardzo pouczający z YOU TUBE filmik,
                zatytułowany(!): "Bez słów".
                PATRZ PONIŻSZY LINK:
                www.youtube.com/watch?v=Sr1pWvwZWrg&NR=1
                I jeszcze, na marginesie sprawy końcowa uwaga:
                W krytycznym oraz ekstremalnym okresie degradacji owego holenderskiego osiedla,
                ucieczka i fluktuacja mieszkańców była tam taka, że aż 50 % (słownie:
                pięćdziesiąt procent) mieszkań stało pustych! Bo nikt na TAKIM OSIEDLU już
                mieszkać nie chciał(!).

                Wyciągnijmy wnioski z błędów innych krajów i innych ludzi.
                R A T U J M Y NASZE TYSIĄCLECIE!!!
                (hkp)
                ...
                CZUWAJ!!!



                • Gość: harc mistrz =----> Re: Ludzie, wysyłajcie pisma-protesty do UM Katow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.09, 00:28
                  W skrzynkach listowych na Tysiącleciu znowu znalazły się małe karteczki,
                  przypominające o konieczności składania protestów w sprawie deweloperskich
                  inicjatyw mieszkaniowych.
                  Najwyraźniej w mieście się zreflektowali, że w kwestii dodatkowej wysokiej
                  zabudowy zakończonego inwestycyjnie i planowo Osiedla Tysiąclecia, sprawy - po
                  wyprzedaży przez SM "Piast" Katowice terenów zielonych deweloperom... rzekomo
                  "nie nadających się do zabudowy mieszkaniowej" - poszły za daleko.

                  Jeśli nie powstrzyma się tego koniunkturalnego i krótkowzrocznego idiotyzmu -
                  zapoczątkowanego kilka lat temu, przez byłego i znienawidzonego przez
                  mieszkańców Tysiąclecia prezesa Dorfa, aby pomiędzy istniejącymi blokami stawiać
                  dodatkowe "skarbony czynszowe" pod najem - to grozi temu największemu na Śląsku
                  osiedlu mieszkaniowemu taka sama degradacja, jaka dotknęła podobne osiedla na
                  Zachodzie.
                  Może to jest ostatnia szansa, aby zapobiec złu?
                  (HKP)
                  ...
                  CZUWAĆ I SIĘ NIE OCIĄGAĆ!!!
                  • Gość: harc mistrz =----> Odcinek XIII - nie pechowy, a raczej optymistyczny IP: 95.215.21.* 08.10.09, 10:03
                    Wreszcie MIASTO wykazało aktywne i pozytywne zainteresowanie losami OBYWATELI
                    KATOWIC, Z NAJWIĘKSZEGO NA ŚLĄSKU OSIEDLA IM. TYSIĄCLECIA PAŃSTWA POLSKIEGO!!!
                    Chwała i uznanie im za to.
                    Albowiem: lepiej późno - niż wcale.

                    Pierwsze, acz nieśmiałe symptomy takiego asertywnego zachowania się władz Miasta
                    - wobec ogromu spustoszeń i destrukcji, jakie na Tysiącleciu i w SM "Piast"
                    pozostawił po sobie były prezes Dorf - miały już miejsce w II połowie 2008 r.
                    Po dość radykalnej wymianie władz oraz zarządu spółdzielczego.

                    Ludzie na Tysiącleciu, zwłaszcza członkowie w Sp-ni Mieszkaniowej PIAST
                    zapomnieli, że są także Mieszkańcami i Obywatelami m. Katowic, a nie tylko
                    zastraszonymi i zdemoralizowanymi... fornalami "na folwarku prezesa Dorfa" i
                    swoistym (używając dosadnej metafory)... "mięsem armatnim do płacenia czynszów".
                    Częściowe przebudzenie (trwające niespełna rok) nastąpiło podczas rewolucyjnej
                    fali protestów, zapoczątkowanych 6 lutego ub. roku.

                    Przez późniejszy czas, wszyscy-śmy trochę zrozumieli - i ci "z Piasta", i tamci
                    "z Miasta" - że największe i najpiękniejsze na Śląsku osiedle mieszkaniowe
                    trzeba zacząć chronić oraz energicznie bronić przed zepsuciem i... o Osiedle
                    Tysiąclecie d b a ć (!).

                    Niezależnie od tej walki i osobliwej "wojny domowej", jaka przez cały czas
                    toczyła się wokół i wewnątrz Spółdzielni PIAST. Bo po 25 latach "skundlania"
                    oraz demoralizacji społeczności członkowskiej Tysiąclecia, jak i po
                    epizodycznej, szybko wypalającej się "słomianym ogniem" rewolucji - nie dało
                    się, niestety, uniknąć recydywy i odwetowych działań starych skompromitowanych
                    struktur.
                    Ale zostawmy na boku analizę tego aspołecznego zjawiska...

                    Zacytuję bardzo istotny fragment wypowiedzi radnego Rady Miejskiej Katowic z
                    Osiedla Tysiąclecia (JD), zawarty w aktualnym PRZEWODNIKU DLA MIESZKAŃCÓW z
                    września 2009 r.:

                    >> Planowany jest remont boiska szkolnego obok budynku Szkoły Podstawowej nr 66
                    przy Alei Bolesława Krzywoustego, gdzie powstanie nowoczesne boisko
                    wielofunkcyjne. Na wniosek Prezydenta Miasta Pana Piotra Uszoka planuje się
                    również w budżecie Miasta zabezpieczyć środki na dokończenie inwestycji
                    związanej z dokończeniem budowy basenu w Zespole Szkół Plastycznych, gdzie
                    niezbędne jest wykonanie między innymi dodatkowej szatni, aby basen udostępniać
                    również mieszkańcom Katowic po zakończeniu zajęć szkolnych. obecnie basen jest
                    dostępny wyłącznie dla uczniów szkół artystycznych. Natomiast przy Alei Księżnej
                    Jadwigi Śląskiej planuje się również budowę boiska sportowego i placu zabaw dla
                    dzieci. Dodatkowy plac zabaw ma być wybudowany także w pobliżu kościoła na
                    osiedlu Górnym. <<
                    [koniec cytatu]

                    Och, żeby tak jeszcze udało się, z udziałem władz miasta, powstrzymać psucie
                    Naszego Osiedla przez chciwych zysków DEWELOPERÓW... wciskających nam "na
                    waleta" dodatkowe wysokościowce-apartamentowce - to byłoby jeszcze bardziej
                    optymistycznie.
                    Oby... Obywatele Tysiąclecia!!!

                    To na razie tyle informacji "na czasie".
                    Do sprawy SUPERNOWOCZESNEGO, PRZEPIĘKNEGO I WRESZCIE GOTOWEGO, BASENU
                    PŁYWACKIEGO W "ZESPOLE SZKÓŁ ARTYSTYCZNYCH" NA OSIEDLU GÓRNYM TYSIĄCLECIU, wrócę
                    w następnym wpisie.
                    Bo Mieszkańcy Osiedla i Członkowie Sp-ni "PIAST" Katowice - powinni o tym
                    wiedzieć!!!
                    (HKP)
                    ...
                    CZUWAJCIE, PANOWIE I PANIE, TYSIĄCLETCZANIE!!!
                    Kto czyta ze zrozumieniem - ten dowie się więcej bardzo ciekawych rzeczy.


                    • Gość: ~~harc mistrz~~~~ Re: Odcinek XIII - nie pechowy, a raczej optymist IP: 95.215.21.* 11.10.09, 22:12
                      [dokończenie odc. XIII-go]

                      Bulwersująca SPRAWA INWESTYCJI ZSA (Zespołu Szkół Artystycznych - Plastycznej i
                      Muzycznej) NA OSIEDLU TYSIĄCLECIA W KATOWICACH...

                      ...JEST KLINICZNYM WRĘCZ PRZYKŁADEM, JAK MOŻNA ZA POMOCĄ IRRACJONALNEJ INTRYGI,
                      NAKRĘCONEJ PRZEZ MIEJSCOWEGO SPÓŁDZIELCZEGO "BOSSA"... OGŁUPIĆ I NAPUŚCIĆ
                      MIESZKAŃCÓW DUŻEGO OSIEDLA MIESZKANIOWEGO, PRZECIWKO ZGODNEJ Z PRAWEM ORAZ
                      OCZEKIWANEJ PRZEZ CAŁĄ ŚLĄSKĄ SPOŁECZNOŚĆ I N W E S T Y C J I (w tym również
                      oczekiwanego... b a s e n u ).

                      To stara, sięgająca początku lat 90-ych ub. wieku historia...
                      Bardzo wstydliwa dla mieszkańców katowickiego Osiedla Tysiąclecia.
                      I nie ma sensu wracać do jej genezy oraz bałamutnych szczegółów.
                      Dość powiedzieć, że skutkiem wywołanych intrygą bzdurnych, acz bardzo
                      krzykliwych protestów...

                      ["Precz z budą!"; "Dom Złotej Jesieni - TAK! Szkoła - NIE! itp.]

                      ...cała inwestycja opóźniła się o 2 lata i brakło w Ministerstwie środków
                      finansowych na jej dokończenie, w tym m.in. NA B A S E N .

                      Po kilkunastu latach, wysiłkiem i ogromnymi staraniami, udało się dokończyć
                      niektóre roboty, w tym również NOWOCZESNY BASEN PŁYWACKI wewnątrz zespołu szkół,
                      ale... z możliwym na razie przeznaczeniem tylko dla uczniów tych-że szkół.
                      Ministerstwo Edukacji zakończyło finansowanie tej inwestycji. Pozostał tylko,
                      nie wykończony (bo w stanie surowym) poziom kondygnacji ponad basenem, mający
                      służyć mieszkańcom Osiedla Tysiąclecia, ewentualnie korzystającym kiedyś z tej
                      krytej pływalni. I taki stan dotrwał do teraz...

                      Piszę o tym w niniejszym wątku r o z l i c z e n i o w y m
                      dlatego, że ta sprawa osobiście mnie dotyczy, gdyż przez wiele lat broniłem
                      budowy tego Zespołu Szkół Artystycznych, nie dopuszczając np. do zabrania przez
                      Ministerstwo kilkunastu milionów z owej inwestycji (wtedy to było ok. 148
                      miliardów zł), jako "zbyt luksusowej dla Śląska i Katowic" (były takie zakusy, a
                      jakże!).

                      Nie zaskoczyło mnie przeto, że do mnie zwrócono się w 2008 r. z propozycją, aby
                      włączyć tutejszą Sp-nię Mieszkaniową "Piast" do sprawy basenu i nawet...
                      powierzyć jej gospodarowanie oraz zarządzanie tym "super nowoczesnym cackiem
                      technologicznym" (sic!).

                      To gwarantowało, że w szybkim czasie, basen pływacki mógłby służyć także
                      mieszkańcom nazsego Osiedla Tysiąclecia.

                      Z powodu "starych zaszłości" cała sprawa była bardzo delikatna i łatwa do
                      storpedowania przez destruktorów ze "starej sitwy Dorfa", bezustannie
                      szukających okazji do rozprawienia się ze skutkami REWOLUCJI SPÓŁDZIELCZEJ NA
                      TYSIĄCLECIU i... do usunięcia jej skromnego 2-osobowego "przyczółka" w Radzie
                      Nadzorczej spółdzielni. (!)

                      Dlatego, gdy pod koniec ub. roku doszło w Sp-ni PIAST do "nowej wojny domowej" -
                      a po nowym roku już do bezustannych ataków na GZCz (Grupowych Zebraniach
                      Członkowskich), gdzie przy absencji zwyczajnych mieszkańców Tysiąclecia, w 3/4
                      demokratycznej większości rej wodzili "starzy wyjadacze Dorfa i pracownicy
                      spółdzielni" - trzeba było bez złudzeń, co do spodziewanych skutków... odpuścić
                      delikatną sprawę owego BASENU W ZSA.

                      Cieszy więc, że władze miejskie Katowic, podjęły się (jak podałem w poprzednim
                      wpisie na FORUM)... dokończenia sprawy SZKOLNEJ INWESTYCJI BASENOWEJ w celu
                      udostępnienia tego nowoczesnego obiektu TAKŻE dla Mieszkańców Katowic (w tym,
                      oczywiście, dla mieszkańców Osiedla Tysiąclecia!).
                      To jest dobra, zasługująca na 100 post tego wątku INFORMACJA.
                      (HKP)
                      ...
                      CZUWAJCIE, TYSIĄCLETCZANIE, I KĄPCIE SIĘ W PIESZCZOCIE BASENOWYCH NIEBIESKICH
                      WÓD!!! Oby już w tym roku...
                      ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
                      ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
                      ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
                      ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~




                      • Gość: JA Re: Odcinek XIII - nie pechowy, a raczej optymist IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 12:22
                        Torpedowanie, przyczółek itp. Marzy Ci się wojna to wyjedź do Bośni
                        i nie burz spokoju (zresztą upragnionego) na osiedlu. Piszesz bzdury.
                        • Gość: harc mistrz =----> Odcinek XIV: pod manifę w spr. MIESZkaŃ 4 XI 09 r. IP: 95.215.21.* 02.11.09, 11:30
                          Gość portalu: JA napisał(a):

                          > Torpedowanie, przyczółek itp. Marzy Ci się wojna to wyjedź do Bośni
                          > i nie burz spokoju (zresztą upragnionego) na osiedlu. Piszesz bzdury.

                          ODC. XIV HARC MISTRZA OPOWIEŚCI W ODCINKACH:
                          **********************************************
                          To nie z błahego powodu, gościu JA, JA od dawna ostrzegam przed
                          niebezpieczeństwami i "czarnymi chmurami", jakie zbierają się nad
                          SPÓŁDZIELCZOŚCIĄ MIESZKANIOWĄ w Polsce.

                          Ta ważna dziedzina gospodarczo-społeczna, od ponad 20 lat po transformacji
                          ustrojowej, jest przeniesioną w nową polską demokratyczną rzeczywistość...
                          patologią oraz osobliwym nomenklaturowym skansenem - reliktem po byłym PRL-u i
                          "komunie".
                          W spółdzielniach mieszkaniowych zakonserwował się i uwił sobie ciepłe gniazdka,
                          nie do ruszenia, i nie do wyszczerbienia... "SPÓŁDZIELNIANY B E T O N " .

                          Wykorzystując całkowitą bierność oraz apatię członków sp-ni, którzy nie troszczą
                          się i nie interesują tym - CO DZIEJE SIĘ Z ICH PRYWATNYM MAJĄTKIEM
                          SPÓŁDZIELCZYM? - dobrze zorganizowane sitwy zamieniły SPÓŁDZIELCZOŚĆ
                          MIESZKANIOWĄ w... "prywatne folwarki prezesów". (!)

                          Z takim właśnie, wręcz klinicznym przypadkiem, mieliśmy do czynienia
                          przez blisko 25 lat na katowickim Osiedlu Tysiąclecia w SM "Piast".
                          Dopiero 2008 rok i prawdziwa REWOLUCJA SPÓŁDZIELCZA - spowodowana wyłudzeniami
                          pieniędzy od członków i rabunkiem prywatnego majątku
                          Spółdzielców: wyprzedawanego deweloperom i wyprowadzanego przez "TBS-owską
                          śluzę" do nowo-utworzonej na boku specjalnej spółki z o.o. [z ograniczoną
                          odpowiedzialnością] - radykalnie na jakiś czas zmieniła sytuację i przywróciła
                          SPÓŁDZIELNIĘ członkom-mieszkańcom, kontrolowaną przez NICH SPRAWOWANE ORGANA
                          SAMORZĄDOWE: ZGCz, ZPCz oraz Radę Nadzorczą. Tak było w pamiętnym 2008 roku...

                          Jednako-wóż problem jest nadal, bo nie wystarczy, aby pod wpływem wielkiego
                          gniewu, czy buntu oraz... REWOLUCJI obalić autorytarną władzę wszechwładnego i
                          znienawidzonego Prezesa D. (aby potem "spocząć na laurach"), ale... jak utrzymać
                          i kontynuować proces takich demokratycznych przemian i odnowy w Naszej
                          Spółdzielni. (?)

                          Jest bowiem bardzo niski, wręcz fatalny stan świadomości społecznej oraz troski
                          członków-mieszkańców o tzw. "dobro wspólne". A takim właśnie WSPÓLNYM DOBREM SĄ
                          NASZE MIESZKANIA (nawet te z wyodrębioną notarialnie własnością) I WSZYSTKIE
                          POZOSTAŁE ZASOBY ORAZ SKŁADNIKI MAJĄTKU SPÓŁDZIELCZEGO.

                          Taki stan, POWSZECHNEJ bierności OBYWATELSKIEJ i wyhodowanego przez lata
                          "tumiwisizmu", może grozić w niedalekiej przyszłości rozbiciem, likwidacją lub
                          rozczłonkowaniem sp-ni mieszkaniowych i - w konsekwencji wprowadzenia uregulowań
                          spółek prawa handlowego poprzez udziały - najpierw zmierzać do rozproszenia tego
                          majątku, a potem do przejęcia go przez rozmaitej maści cwaniaków i "byjznesmenów".
                          Takie LOBBY "MIESZKANIOWE" już istnieje i daje o sobie znać.

                          DLATEGO NALEŻY BEZUSTANNIE UWAŻAĆ I... C Z U W A Ć .

                          W dniu 4 listopada 2009 r. (w środę), o godz. 12:00 pod Urzędem Wojewódzkim w
                          Katowicach p. Janusz Tarasiewicz z ogólnopolskiego Krajowego Związku Lokatorów i
                          Spółdzielców (KZLiS), organizuje:
                          >>WIELKĄ MANIFESTACJĘ MIESZKAŃCÓW W SPRAWIE MIESZKAŃ W POLSCE<<.

                          W dobrze pojętym interesie własnym, powinni tam być także obecni... MIESZKAŃCY
                          KATOWICKIEGO OSIEDLA IM. TYSIĄCLECIA PAŃSTWA POLSKIEGO!!!
                          "Nic o nas - bez nas!"...
                          (HKP)
                          ...
                          CZUWAJCIE, SPÓŁDZIELCY Z "TAUZENA"!!!
                          - Tchórzliwie dekować się i "obdzyngalać" tu nie ma!


                          • Gość: Sąsiad Re: Odcinek XIV: pod manifę..... IP: *.chello.pl 02.11.09, 12:58
                            Harc mistrzu, czegoś w Twoich wywodach nie rozumiem.
                            Z jednej strony dość krytycznie oceniasz (jak najbardziej słusznie)
                            jakieś ogólnopolskie bagno nazywane spółdzielczoscią mieszkaniową,
                            widzisz jej słabe strony oraz wręcz kryminalne zachowania prowadzące
                            do ubezwłasnowolnienia i okradania od lat kilumilionowej rzeszy
                            spółdzielców a z drugiej strony bronisz tej zdegenerowanej i
                            przestępczej struktury.
                            Trzeba się na coś wreszcie zdecydować i zająć jednoznaczne
                            stanowisko, bo jak pokazują codzienne fakty, sytuacja się nie
                            poprawia. Sam piszesz, że po "rewolucji" w Piaście chyba nic się
                            zdecydowanie w tej społdzielni nie nie zmieniło, bo większość
                            członków jest nadal bierna,nadal nie interesuje się swoim majątkiem,
                            kto i jak nim zarządza itp. Ja upatruję przyczyn tego w tym, że nowe
                            kierownicto Piasta, które doszło do władzy w wyniku niezadowolenia
                            spółdzielców z wieloletnich rządów Dorfa, szybko wskoczyło w jego
                            buty! Przecież to rolą kierownictwa spółdzielni a więc zarządu i
                            rady nadzorczej jest budowanie świadomości spółdzielców i podsuwanie
                            im korzystnych dla nich rozwiązań. Skoro do tego nadal nie dochodzi
                            w Piaście po zmianie władzy, to jest to najlepszy dowód na to, że
                            kolejne ekipy po prostu nie chcą lub nie mogą nic zmienić a ich
                            głównym celem jest zmiana dotychczasowej ekipy przy spóldzielczym
                            żłobie i czerpanie z tego korzyści dla siebie. A skoro tak, to
                            wniosek tylko jeden - spółdzielczości mieszkaniowej w obecnym
                            kształcie nie da się naprawić i trzeba jednak myśleć o jej likwidacj
                            a nie podejmować stale nieskuteczne próby jej naprawy. Wiem, że
                            niektórych takie pomysły mogą przyprawić o zawał, ale trzeba sobie
                            wreszcie jasno powiedzieć, że to, co nazywane jest spółdzielczością
                            mieszkaniową, od lat już nią nie jest i wobec tego nie ma sensu jej
                            bronić. Sam piszesz: "W spółdzielniach mieszkaniowych zakonserwował
                            się i uwił sobie ciepłe gniazdka, nie do ruszenia, i nie do
                            wyszczerbienia... "SPOLDZIELNIANY B E T O N" .

                            A skoro tak, to trzeba robić wszystko, aby ten beton skutecznie
                            skruszyć. Ale żeby to uczynić, trzeba jednoznacznie oceniać stan
                            polskiej spółdzielczości mieszkaniowej i nie bać się zastosowania
                            radykalnych rozwiązań! Bo inaczej stale będziemy niewolnikami
                            spółdzielczego betonu.

                            Udział w manifestacji organizowane jutro w Katowicach przed UW
                            powinien być pierwszym krokiem ku temu pod warunkiem, że uda się
                            zmobilizować spółdzielców śląskich spółdzielni.
                            • Gość: harc mistrz :-|||| Re: Odcinek XIV: pod manifę..... IP: 95.215.21.* 03.11.09, 14:00
                              Gość portalu: Sąsiad napisał(a):

                              > Harc mistrzu, czegoś w Twoich wywodach nie rozumiem.
                              > Z jednej strony dość krytycznie oceniasz (jak najbardziej słusznie)
                              > jakieś ogólnopolskie bagno nazywane spółdzielczością mieszkaniową,
                              > widzisz jej słabe strony oraz wręcz kryminalne zachowania prowadzące
                              > do ubezwłasnowolnienia i okradania od lat kilkumilionowej rzeszy
                              > spółdzielców a z drugiej strony bronisz tej zdegenerowanej i
                              > przestępczej struktury.(...)

                              Nigdy nie broniłem tych patologicznych, zdemoralizowanych struktur personalnych
                              w spółdzielniach mieszkaniowych i nadal ich nie bronię.

                              BRONIĘ TYLKO INSTYTUCJI ZWANEJ SPÓŁDZIELCZOŚCIĄ MIESZKANIOWĄ!!!
                              Gdyż owa dziedzina spółdzielczości możliwa jest do naprawienia, zaś wszystko
                              zależy od woli i powszechnej determinacji zwykłych jej członków. Jak także od
                              tych, co stanowią w Polsce ustawy i prawa.

                              Jednym mądrym i skutecznym zapisem w Ustawie "Prawo o spółdzielniach
                              mieszkaniowych" można te wszystkie kliki prezesów w RP pozbawić siły i
                              możliwości mistyfikowania tzw. "wewn. demokracji spółdzielczej".

                              Wystarczy spośród wszystkich należnych praw członkowskich, osobom zatrudnionym w
                              SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ I W OPLATAJĄCYCH TĘ SPÓŁDZIELNIĘ SPÓŁKACH
                              ZAROBKOWYCH... zawiesić tylko na czas zatrudnienia BIERNE I CZYNNE PRAWO WYBORCZE.
                              Z którego to prawa, te osoby (uzależnione finansowo i służbowo) i tak swobodnie
                              oraz moralnie czysto... korzystać nie potrafią.
                              I sprawa byłaby najprawdopodobniej załatwiona.

                              Ich powinna tylko interesować dobrze wykonywana i opłacana PRACA W SPÓŁDZIELNI
                              oraz podnoszenie kwalifikacji, a nie: wazeliniarstwo, kapowanie, intrygowanie i
                              pełna dyspozycyjność w odstawianiu, co jakiś czas, widowiska pod obłudną nazwą
                              "SAMORZĄDNOŚĆ I DEMOKRACJA SPÓŁDZIELCZA". To jest główny BASTION PREZESÓW w tzw.
                              "sp-czości zorganizowanej".(!)

                              Za wielki historyczny błąd, uważam dążenia do rozbicia, likwidacji, bądź dążenia
                              do rozczłonkowania spółdzielni mieszkaniowych, i do rozproszenia zasobów oraz
                              prywatnego majątku spółdzielczego.
                              To jest "puszczanie się w nieznane", które może być bardziej gorsze od tego co
                              mamy teraz.

                              Zdemokratyzowana i "oddorfiona" SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA, w której władzę
                              przedstawicielską członków sprawuje autentyczna i niezależna od zarządu RADA
                              NADZORCZA - mogą obronić się przed poważnymi i wielkimi niebezpieczeństwami
                              jakie wkrótce przyniesie przyszłość.
                              (HKP)
                              ...
                              CZUWAJCIE!!!



                              • Gość: Sąsiad Re: Odcinek XIV: pod manifę..... IP: *.chello.pl 12.11.09, 14:30
                                Widzę harc mistrzu, że chciałbyś dobrze ale chyba nic z tego jednak
                                nie wyjdzie z racji daleko posuniętego rozkładu spółdzielczości
                                mieszkaniowej w Polsce. W moim przekonaniu oraz wielu innych, którzy
                                bacznie się tej instytucji nie wiadomo dlaczego nazwanej
                                spółdzielczością mieszkaniową, przyglądają, jej naprawa nie jest
                                możliwa.
                                Słusznie piszesz, że wiele zależy od woli i powszechnej determinacji
                                zwykłych członków spółdzielni ale na skutek wieloletnich i celowych
                                działań spółdzielczego management członkom spółdzielni skutecznie
                                wybito z głowy jakiekolwiek myśli o decydowaniu o własnych
                                sprawach. Takie są bezsporne fakty i sam to zaobserwowałeś przecież
                                w Piaście. Osobiście nie uważam prawa dotyczącego spółdzielczości w
                                Polsce za bardzo kiepskie choć mogłoby być oczywiście znacznie
                                lepsze. Problem tkwi w jego egzekwowaniu. Przecież prokuratury
                                permanentnie wszystko przeważnie umarzają a nawet jak powstaną
                                jakieś akty oskarżenia to potem sąd raczej nie „skrzywdzi” prezesów
                                uczciwym wyrokiem. Podobnie i w sprawach cywilnych.
                                Oczywiście jest jakaś myśl w zawieszeniu czynnego i biernego prawa
                                wyborczego pracownikom spółdzielni ale nie zapominaj, że oprócz
                                spółdzielni mieszkaniowych jest jeszcze wiele innych i taki
                                ustawowy zapis pozbawi praw wielu członków spółdzielni pracy,
                                inwalidów itp. i zaraz taki zapis trafi do Trybunału
                                Konstytucyjnego. Natomiast nasi światli ustawodawcy i rożne
                                instytucje na czele z panem prezydentem dostają wymiotów na myśl o
                                napisaniu odrębnej ustawy dotyczącej tylko spółdzielni
                                mieszkaniowych! Chyba dlatego, że około 80 procent posłów i tzw.
                                elit mieszka po prostu we własnych domkach! Ale dlaczego
                                prezesowskie lobby ma takie „przebicie” w tych elitach, to jest to
                                tajemnica. W każdym razie jest chyba duża analogia do słynnej już
                                afery hazardowej.
                                Bo nawet jeśli się „oddorfi” jakąś spółdzielnię, to zaraz bardzo
                                szybko trafia do niej inny koleś z kręgu prezesów, którzy zostali
                                wyrzuceni z innej spółdzielni i wszystko prędzej czy później wraca
                                do punktu wyjścia. A my od początku zaczynamy wszystko od nowa. I ta
                                beznadziejna walka trwa to już 60 lat ku uciesze prezesów i kolejnym
                                naszym rozczarowniom!
                                Tak więc chyba Twoje marzenia o naprawie czegoś co niektórzy
                                nazywają spółdzielczością – trafniej byłoby spółdzielszczyzną –
                                raczej się nie spełnią.
    • Gość: krysia Re: Pracownicy Sp-ni PIAST wzięli sprawy w swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 12:41
      i co rada kaz.mir.odwolana,a pracownicy uczcili ten fakt na jublu 2 dniowym w
      zakopanem,podobniez pito i tanczono nago na stole kto ? ale to fraszka czlonek
      zarzadu nowej wladzy zrobil dziecko pracownicy.tak ma byc bo to odnowa w piaSCIE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka