Stara gwardia wraca i jest w formie. Najpierw powrocil z trupiarni kuzyn
marnotrawny lolo. Teraz dolaczyli polisHAM oraz brunon, po 2 dniowym safari
truckiem z East Coast do LA i z powrotem, pelni weny po dlugich dyskusjach z
przepelnionymi pecherzami i takimiz kiszkami stolcowymi, hehehe. Pozwolilem
sobie wyciagnac killer post brunona z nieco przydlugiego watku. Nie moge
pozwolic zeby dziela emigracyjnych wieszczy uszly uwagi publiki spragnionej
nowych dziel by bruno5, hehehe.
Zalozyciel watku pisze ze ma mgr z IT i piec lat doswiadczenia.Czyli jest w
wieku 30 lat .# lata bedzie czekal na pobyt staly w
Kanadzie . 8 lat zajmie
mu zrobienie papierow w swoim zawodzie bedzie mial wtedy 41 lat jak wszystko
dobrze pojdzie.Bedzie juz stary i bez doswiadczenia
kanadyjskiego.
E, no nie przesadzaj. Nie kazdemu zajmuje 8 lat nostryfikacja dyplomu
ukonczenia technikum narciarskiego. IT jest duza latwiejsza specjalnoscia i
ich stowarzyszenia zawodowe nie rzucaja ludziom takich klod pod nogi jak
College of Walmart Greeters of Ontario rzucal tobie, hehehe.
Czlowieku daj sobie spokoj z Kanada ciersz sie z pracy w Polsce i tam rob
kariere .Tutaj posluzysz za nawoz dla swoich dzieci
.Kanada chetnie bierze
wyksztalconych ludzi bo zalezy im na ich dzieciach.Czlowiek wyksztalcony
zrobi w Kanadzie wszystko by jego dzieci zdobyly wyzsze
wyksztalcenie.
Hehe, nareszcie wiemy jak dzieci ci sie odwdzieczyly za korespondencyjne
wyksztalcenie ich na pet cemetery undertakers. Wlasciwie trudno im sie
dziwic, ehehe.
Ja jak pokazalem swoje dyplomy konsulowi to kiwnal glowa i spytal czy bede
pracowal fizycznie w Kanadzie ja powiedzialem ze tak i
dlatego znalazlem sie
w Kanadzie.
On nie kiwnal glowa. On "chybnal" sie do przodu i pierdolnal czolem w biurko.
W koncu nie codzien widzi sie kandydata na imigranta, ktory z nieklamana duma
prezentuje takie "credentials" jak dyplom studium policealnego w
szczotkarstwie, mature z religii i swiadectwo ukonczenia akademii
pierwszomajowej, hehehe.
Kanada za duzo korzysci ze mnie nie miala
Nie spodziewala sie tez. Po prostu akurat wypadl okres prosperity
gospodarczej i wakowalo pare miejsc na welfare. Urzednicy opieki spolecznej
tez nie chca tracic pracy i potrzebni im "wychowankowie" dla umotywowania ich
racji bytu, hehehe.
za to ja mam
Wiemy, wiemy. Te ulgowe bilety na odkryte baseny i do Canada Wonderland w
styczniu, "joy rides" autobusem na gape, wczorajsze "donatsy" od tylu
Hortona, etc. I kto powiedzial, ze Kanada to nie jest "land of opportunity",
hehehe?
i bede mial do smierci.
To pewnie juz niedlugo, hehehe.
Tak przyjacielu ja stanolem na glowie i
wyksztalcilem swoje dzierci.
Tak, tak, te tysiace puszek oddane do skupu zeby oplacic zeszyty i olowki w
szkolce ESL i polskiej sobotniej, hehehe. A te kursy jogi u swiezo przybylych
hindoli! Maloz to ryzu "spadnietego" z ciezarowki na nie poszlo?
Emigracja pamietaj to jest jedno wielkie oszustwo Kanada chciala oszukac mnie
i ja sie nie dalem.
Zaczaila sie na ciebie za weglem z oferta praca na lajnie za 8.50/h? Starego
wrobla chciala na konskie gowno zlapac, hehehe. Nie, no tak. Przydaly sie te
lata polskiego experience'u w wyludzaniu L-4 i zasilkow rodzinnych zeby
wyludzic dziadowizne, hehehe
Trzymaj sie Polski co swoj kraj
to swoj.
Polakos, trzymaj sie pedzla, bo drabina leci, hehehe.
...i jeszcze masz swoj kraj ktory jest skazany na sukces
Buahahahaha. Chyba w biciu rekordu Guinessa w stopie bezrobocia na glowie
mieszkanca