mamy z Oslo

21.02.04, 00:45
czy sa tu Mamy z Oslo?. Za pare miesiecy wyjezdzamy do Oslo na 3 lata, moj
synek 8-mczny, mezus -Amerykanin i ja. Bylabym wdzieczna za wszelakie
informacje na temat zycia w Oslo lub w ogole w Norwegii. Dziekuje. Esteel.
    • jo_jo Re: mamy z Oslo 21.02.04, 00:59
      Witaj,
      mieszkam w Oslo od kilku lat. Postaram sie w miare mozliwosci odpowiedziec na
      Twoje pytania. Co konkretnie Cie interesuje?
      Pozdrawiam
      • esteel Re: mamy z Oslo 23.02.04, 22:27
        Bardzo dziekuje, ze sie odezwalas. NApisz mi czy faktycznie jest taka drozyzna,
        jedzenie, ciuchy, kosmetyki. CZy oplaca nam sie kupic rzeczy w USA ( musimy
        kupic meble transport mamy za darmo)bowiem ambasada nie zapewnia mebli jedynie
        dom/ mieszkanie nieumeblowane, moj maz jest dyplomata amerykanskim. CZy dac
        sobie spokoj i kupic na miejscu , przede wszystkim meble do pokoju dzidziorka.
        W USA jest wszystko i w sklepach fabrycznych czy na przecenach mozna kupic
        super towary po polowie ceny np. jeansy Lewisy po 25USD i tak podobie. CZy
        lepiej zrobic zapas tutaj ? Jak wyglada mozliwosc kupowania lekarstw bez
        recepty ( tutaj prawie wszystko mozna dostac bez recepty) Jak wyglada opieka
        medyczna, pediatra, ginekolog,dentysta itp. , mamy amerykanskie ubezpieczenie
        GEHA. Czy korzystasz z uslug kosmetyczki? JAk z komunikacja miejska. Czy
        faktycznie brak slonca bardzo doskwiera. CZy jezyk norweski jest b. trudny do
        opanowania. JAk wyglada mozliwosc zostawienia dziecka ( bedzie mial ok 1 roku)
        w zlobku na kilka dni w tygodniu , jakie sa koszty? czy lepiej znalezc
        opiekunke ? Czy jest dostep do polskich ksiazek i gazet w Oslo? Sporo pytan jak
        bedziesz miala chwile to napisz mi pare slow. Wiem ze o wszystkim przekonam sie
        na miejscu ale wolalabym wiedziec z gory. JA mam na imie Agnieszka, moj synek
        to Alexander ( Alexiaczek) a mezus Douglas. Mam 31 lat w Polsce bylam radca
        prawnym ale niestety -)) poznawszy Douga ( ktory byl w Krakowie konsulem)
        wyjechalam z nim do USA i jak na razie zajmuje sie dzieciaczkiem. pozdrawiam A.
        • enkido Re: mamy z Oslo 29.02.04, 23:39
          czy dostalas odpowiedzi na swoje pytania ???

          nie jestem mama z Oslo ale tez mieszkam w Norwegii ;o)
          • jo_jo Re: mamy z Oslo 01.03.04, 11:54
            Czolem enkido, a skad jestes?
            Pozdrawiam z Oslo
        • jo_jo Odpowiedz, czesc 1. 01.03.04, 11:29
          Witaj, Agnieszko! Przepraszam za zwloke – duzo zajec i podroze.
          Zaczne od obalenia mitu o braku slonca. Jesli wybierasz sie do Oslo, nie
          powinnas tego odczuc. Owszem zima dni (szczegolnie w grudniu) sa krotkie i przy
          brzydkiej pogodzie oraz braku sniegu szarosc moze sie dac we znaki. Ale brzydka
          pogoda ani nie trwa tu wiecznie, ani nie zdarza sie zbyt czesto. Jesli zas
          przyjedziesz tu za pare miesiecy, zdziwi Cie jak krotkie potrafia byc noce
          (zwlaszcza te czerwcowe). Problemem moze okazac sie wowczas wytlumaczenie
          dziecku, ze pora juz spac, choc za oknem slonce...

          Drozyzna. Tak, niestety. Dolaczam pare odsylaczy:

          www.aftenposten.no/english/local/article.jhtml?articleID=593484
          www.aftenposten.no/english/local/article.jhtml?articleID=589209
          www.aftenposten.no/english/local/article.jhtml?articleID=566034
          W praktyce jednak bardziej dotyczy to cen zywnosci, niz ubran czy kosmetykow.
          Te ostatnie sa dosc porownywalne z cenami np. w Polsce. Jakkolwiek piszesz, ze
          masz mozliwosc kupienia Levi’s po 25 USD – tu jest to niemozliwe. Pare lat temu
          kupilam meskie 501 za 300 NOK i to – jak sie okazalo - byla super cena. Zwykle
          trzeba byc zadowolonym z ceny ok. 500 NOK. Miejscowi zreszta kupuja czesto
          markowe ciuchy i buty w Stanach przez internet, bo nawet po oplaceniu cla i
          kosztow przesylki oplaca sie to bardzo. Istnieja specjalne firmy, ktore
          specjalizuja sie w takim handlu. Ciekawostka jest to, ze informuja o tym
          rowniez programy konsumenckie w panstwowej telewizji.
          Co do mebli – trudno mi radzic. Mozliwosc darmowego transportu jest
          interesujaca. Czy dotyczy przewozu w obie strony? Jesli zechcesz przesle Ci
          pare linkow do sklepow meblowych.

          Lekarstwa bez recepty. Bardzo niewiele i, do niedawna, tylko w aptece: lagodne
          srodki przeciwbolowe, syrop, tabletki do ssania etc. Te ostatnie najczesciej
          typu „placebo”, tj. bez substancji leczniczych. Opieka medyczna to temat na
          dluzsza opowiesc. W skrocie: ubezpieczenie spoleczne gwarantuje tzw. lekarza
          pierwszego kontaktu (rodzinnego), ten zas ewentualnie posyla do specjalisty,
          jesli uzna to za stosowne. Przy czym pojecie „specjalista” obejmuje rowniez
          ginekologa, pediatre i okuliste. Do zadnego z nich nie dostaniesz sie bez
          skierowania, chyba ze prywatnie, ale to jest dosc kosztowne. Za wizyty objete
          ubezpieczeniem placi sie jedynie tzw. udzial wlasny – na dzien dzisiejszy ok.
          100-200 NOK za wizyte u lekarza rodzinnego, w zaleznosci od typu konsultacji
          itd. i od 250 NOK w gore, za wizyte u specjalisty ze skierowaniem. Opieka nad
          kobieta w ciazy i dzieckiem do lat 7 jest teoretycznie bezplatna. Noworodki i
          male dzieci kontroluje sie w tzw. Helsestasjon – cos w rodzaju przychodni dla
          dzieci zdrowych, gdzie odbywaja sie rowniez szczepienia. Generalnie chodzi tu o
          to, by kontakt z lekarzem, a zwlaszcza specjalista, ograniczyc do niezbednego
          minimum. Przypuszczam jednak, ze Ciebie te informacje dotyczyc beda jedynie w
          niewielkim stopniu. Mysle, ze ambasada moze miec wlasne umowy z okreslonymi
          lekarzami, przychodniami itp., ktore regulowane sa przez amerykanski system
          ubezpieczen. Najlepiej bylo by dowiedziec sie w samej ambasadzie, lub u osob,
          ktore sa lub byly tu w podobnym charakterze jak Wy zamierzacie.

          Komunikacja miejska: metro, autobusy, tramwaje. Troche niepunktualna i zawodna.
          Mozna sie jednak znakomicie obyc bez samochodu, a zwlaszcza w centrum, gdzie
          samochod to tylko klopot (problemy z parkowaniem, korki etc.).

          cdn.
        • jo_jo Odpowiedz, czesc 2. 01.03.04, 11:37
          cd.
          Opieka nad dzieckiem. Nianie nie sa na porzadku dziennym – mozna zatrudnic
          studentke na pare godzin dziennie lub jakies wybrane dni (au paire nie wchodzi
          w gre w przypadku nie-Norwegow), albo korzystac z tzw. dagmamma – prywatna
          opiekunka, ktora zazwyczaj zajmuje sie kilkorgiem dzieci we wlasnym domu, takie
          mini-przedszkole. Sa przedszkola prywatne i gminne, ale w nich jest raczej malo
          miejsc dla najmlodszych dzieci (w wieku zlobkowym), wiec jest o nie trudno.
          Wygrywaja na tym dagmammy. Sadze, ze ambasada moze miec jakies sprawdzone
          kontakty rowniez w tym zakresie. Polecalabym rowniez wizyte w
          uniwersyteckim „posredniaku”. Co do kosztow, to przedszkole na dzien dzisiejszy
          jest wydatkiem rzedu 3-5 tysiecy NOK miesiecznie, podobnie dagmamma. W kazdym
          przypadku mozliwe jest rozwiazanie „na kilka dni w tygodniu”, ale moze nie
          zawsze ma to wplyw na cene.

          Z uslug fryzjera i kosmetyczki tu nie korzystalam. Jest ich tu pod dostatkiem,
          ale ja jestem wystarczajaco czesto w Polsce i chadzam do swoich sprawdzonych i
          ulubionych.

          Jezyk nie sprawil mi specjalnych trudnosci i zetknelam sie z opinia, ze Polakom
          jego nauka przychodzi dosc latwo. Nie wiem na ile to prawda. Ja przyjezdzajac
          tutaj dosc biegle wladalam szwedzkim, ktory w codziennym zyciu pewnie zupelnie
          by mi wystarczyl. Podobnie angielski. W pracy jednak korzystniej mi poslugiwac
          sie norweskim – sporo pisze i troche publikuje. Oczywiscie w mowie jest to w
          moim przypadku raczej cos, co tu nazywa sie „svorsk”: szwedzko-norweski.
          W norweskim jest rowniez sporo skojarzen z angielskim i niemieckim.

          Dostep do polskich ksiazek i gazet. Gazety raczej przez internet i w
          prenumeracie. Ksiazki w bibliotece uniwersyteckiej, ksiegarni Akademika
          (drogo!). W czytelni na uniwersytecie znajdziesz rowniesz polskie gazety, ale
          nie pierwszej swiezosci.

          Nie wiem czy i na ile przydadza Ci sie te informacje. Daj znac, jesli
          interesuje Cie cos wiecej. mozesz rowniez pisac pod "gazetowy" adres e-mail.
          Pozdrawiam.
          • esteel Re: Odpowiedz, czesc 2. 01.03.04, 22:54
            Bardzo dziekuje za odpowiedz. Pprobowalam pisac na priva ale bez efektu.
            Zmartwilo mnie ze moga byc trudnosci z opieka nad malym , ale moze jakos sobie
            poradze ( marze juz o pracy-))Mam nadzieje ze nie stracimy kontaktu? pozdrawiam
            A
            • jo_jo Esteel, 02.03.04, 07:49
              Wlasnie wyslalam Ci wiadomosc. Ciekawe, czy dotarla?
              Sprawdz skrzynke.
              A wracajac do tematu: trudnosci byc moga, ale nie musza. Nie martw sie na
              zapas! Mam nadzieje, ze wszystko ulozy sie po Twojej mysli.
              Pozdrawiam
              • esteel do jo_jo 02.03.04, 21:19
                Haja,
                nie dostalam wiadomosci najwyrazniej cos w poczcie nawala. Moze napiszesz do
                mnie na agnieszkacichopek@yahoo.com .pozdrawiam A.
          • enkido Re: Odpowiedz, czesc 2. 02.03.04, 13:50
            Hej Ja mieszkam w Førde w Sogn og Fjordame smile
            • jo_jo enkido, 04.03.04, 01:06
              Oj, tam chyba bardzo pieknie...?
    • saras1 Re: mamy z Oslo 03.03.04, 22:23
      Czy masz jeszcze jakies pytania???
      Od 5-ciu lat mieszkam w Oslo, mam 3-letnia coreczke i troche doswiadczenia z
      przedszkolami i opieka zdrowotna.
      Pozdrowienia
      • esteel Re: mamy z Oslo 03.03.04, 22:43
        Haja,
        saras1 bardo dziekuje za zainteresowanie Wynika z tego co jo_ji napisala ze
        bede musiala znalezc jakas "wspolnote sasiedzka" do opieki nad malym, albo
        jakas opiekunke. Wszystko zapewne okaze sie na miejscu. Napisz mi prosze jakie
        masz ogolne wrazenie o Norwegach i Norwezkach( wiem ze nie ma reguly ale..).
        Czy filmy kinowe amerykanskie/angielskie sa dubingowane czy sa napisy? Ile (
        srednio) kosztuje bilet lotniczy do polski w klasie ekonom?.Czy Oslo jest
        miastem przyjaznym dzieciom? Pozdrawiam E.
        • jo_jo Nie zamartwiaj sie na zapas, Esteel... 04.03.04, 02:40
          Problem opieki nad synkiem na pewno sie rozwiaze. Jetem przekonana, ze ambasada
          dysponuje w tym wzgledzie siecia sprawdzonych kontaktow (z ktorych zreszta
          radzilabym Ci skorzystac); podobnie jesli chodzi o szkoly czy opieke zdrowotna.
          Jakkolwiek nie znam srodowiska ambasady amerykanskiej, widze jednak jak sobie w
          tych sprawach radza ludzie zwiazani z kregami dyplomatycznymi np. Niemiec,
          Francji czy chocby Szwecji.
          Dubbingu nie praktykuje sie ani w kinie, ani w TV - filmy (i programy) sa w
          wersjach oryginalnych z napisami po norwesku. Z wyjatkiem filmow dla
          najmlodszych, rzecz jasna; ale i te mozna w kinach zobaczyc rowniez w wersji
          oryginalnej - wybierasz odpowiedni seans.
          Ceny biletow lotniczych do Polski sa bardzo zroznicowane i nadal nieludzko
          wysokie. Najlepiej skorzystac z promocji (bilet w cenie nawet ponizej 200 USD),
          ale te na ogol trafiaja sie, gdy ich nie potrzebujesz...wink Poza promocja
          srednia cena to gdzies ok. 3 000 NOK. Najkorzystniej kupowac z 2-3 tygodniowym
          wyprzedzeniem i tak, by pobyt w Polsce obejmowal przynajmniej jeden weekend.
          Bezposrednio do Polski lata tylko LOT (Oslo-Wwa). SAS z przesiadka w Kopenhadze
          do kilku wiekszych miast.
          Norwegia w ogole (rowniez Oslo) jest dosc przyjazna dzieciom.
          Co do opinii o Norwegach i Norwezkach, to rzeczywiscie nie ma reguly - na
          forach GW znajdziesz najrozmaitsze komentarze. Ja uwazam, ze - jak w kazdej
          innej nacji - Norwegowie (niezaleznie od plci) trafiaja sie rozni, wiec
          najlepiej starac sie obracac wsrod tych, ktorzy nam pasuja. Przez te pare lat
          tutaj zetknelam sie z rozmaitymi charakterami i ... nihil novi sub solem!
          Oczywiscie, jesli sie zechce zawsze mozna generalizowac i doszukiwac sie
          jakichs "narodowych" cech, etc. Tyle, ze na ogol niewiele z tego wynika (procz
          ksenofobii).

          Ciekawe, co na to saras1?
          Pozdrawiam
          j.
        • saras1 Re: mamy z Oslo 10.03.04, 00:29
          Hei,
          O sasiadce zapomnij, a opiekunka....? Szukalam, nieznalazlam, mama przyjechala
          pomogla. Teraz mala chodzi do przedszkola na poletatu. Ale jesli nie oddajesz
          dziecka do przedszkola, miedzy 1-szym a 3-cim rokiem dostaje sie okolo 3600kr
          ekstra. Wszystkim moim znajomym, pomagaly mamy lub rodzina. Wrazenia o
          Norwegach.....hm, mieszane, rodzina meza wspaniala, przyjaciele normalni, mozna
          poimprezowac. Ale w pracy nie udalo mi sie zaprzyjaznic. Zyja w swoim gronie, i
          uwazam ze sa "zamknieci". Chyba ze ja mam kompleks cudzoziemca, ale najlepsze
          kontakty to mam wlasnie z cudzoziemcami.
          W kinie jeszcze nie bylam. Samolot do Warszawy kosztuje od 1200 do ok 2800Kr,
          my jezdzimy samochodem.
          Pozdrowienia (cos mam klopoty z nadaniem pisze juz trzeci raz)
      • esteel jeszcze raz do saras1 03.03.04, 22:51
        jeszcze mi sie przypomnialo jedno pytanko. Czy gdybym zdecydowala sie na
        drugiego dzidziorka w Norwegi to jak to wyglada? Tzn opieka nad ciezarnymi i
        porod oraz szpital. Synka rodzilam w Waszyngtonie i ogolnie bylo bardzo
        dobrze , szpital,opieka, znieczulenie okolooponowe- marzenie. Jednakze tu w
        szpitalu pobyt jest tylko 48h od porodu ( za wiecej nie placi ubezpieczenie) i
        potem jest sie samotnym umeczonym "bialym zaglem". Nie ma zadnych wizyt
        poloznych jak w Polsce ani pomocy ogolnej jak np. w Afryce czy tez Azji. E.
        • jo_jo Re: jeszcze raz do saras1 04.03.04, 02:49
          Przyznam, ze bardzo mnie ciekawi, jakie sa "w tym temacie" wrazenia innych
          dziewczyn w Norwegii. Moje sa dosc mieszane (ewentualne szczegoly innym razem,
          bo teraz padam juz z nog).
        • saras1 Re: jeszcze raz do saras1 10.03.04, 13:17
          Opieka nad ciezarnymi wyglada dosc przyzwoicie, systematyczna kontrol,
          badania ,usg nalezy sie dwukrotnie bezplatnie na poczatku i na koncu ciazy,
          wszystko robi sie to u lekarza ogolnego, nigdy nie bylam u ginekologa. W
          siodmym miesiacu przejela mnie polozna. Szpitale, hm... w Oslo sa tylko dwa
          gdzie mozna rodzic, wiec nie ma zbyt duzego wyboru. Pierwszy bardziej rodzinny,
          ponac mila atmosfera, mozna rodzicic roznymi metodami np. w wodzie, ale jak
          beda komplikacje to i tak przewioza do tego drugiego, tam tez rodzilam. Bez
          znieczulenia, nikt mi nic nie zaproponowal, ale poszlo dosc szybko.
          Potem "wyrzucono" mnie do hotelu, gdzie spedzilam 5 dni, od czasu do czasu
          zajzala polozna, wiec trzeba liczyc na siebie. Nie mialam kiedy zjesc ani sie
          umyc. W domu odwiedzono mnie tylko raz i na tym wszelka pomoc zakonczyla sie.
          Potem systematyczne kontrole do ukonczenia 2-go roku w przychodni u
          pielegniarki, wizyte kontrolna u lekarza miala tylko raz co mnie bardzo
          zaskoczylo, ale ponoc to normalne jesli dzidzius rozwija sie prawidlowo.
          Podsumowujac, uwazam ze nie bylo tak zle, w sumie ja nie prosilam o zadna
          pomoc, maz byl przy porodzie (i to mi wystarczylo), w hotelu bylo przyjemnie
          (rodzina troche pomagala), potem malzonkowi przyslugiwalo 2 tygodnie urlopu,
          wiec mi pomagal (teraz troche sie zmienilo chyba przysluguje 4 tygodnie, ale
          nie jestem pewna, wiec w sumie bylam zadowolona.
          Wiec mysle nad drugim dzidziusiem.
          Pozdrowienia
    • esteel mamy z Oslo 10.03.04, 21:42
      Dzieki za odpowiedzi. Moze tez sie zdecyduje na drugie dzieciatko w Norwegii,
      poczekajcie na mnie urodzimy razem wink)) E.
      • saras1 Re: mamy z Oslo 11.03.04, 21:42
        Ja nie moge czekac jestem juz za stara i nie wiem czy mi starczy sil. Za 4 dni
        konczy moj maly lobuz 3 latka. Jeszcze jest super aktywna, czasami mi rece
        opadaja.
        Pozdrowienia i zapraszam do Oslo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja