Dodaj do ulubionych

Talent własnością państwa

01.03.04, 11:13
www.wprost.pl/ar/?O=57003
"Obecną falę emigracji można nazwać diasporą zawiedzionych. Cwierć miliona
młodych ludzi szykuje się w najbliższym czasie do wyjazdu z Polski. Prawie
300 tys. wyjechało już w ostatnich czterech latach. To tak, jakby z naszego
kraju zniknęły dwa roczniki absolwentów wszystkich wyższych uczelni! Nawet
jeśli wielu z nich kieruje się złudzeniami co do zachodniego raju socjalnego,
wysyłają sygnał do zachodnich inwestorów, że Polska jest państwem, w którym
nie chcą żyć osoby mające zmieniać ten kraj. Współcześni emigranci dołączą do
około 15 mln osób polskiego pochodzenia żyjących poza Polską. W tej
olbrzymiej masie polskich emigrantów są tysiące wybitnych postaci, KTÓRYCH
PRACA I TALENT PRZYNOSZĄ KORZYŚCI KRAJOM ICH OSIEDLENIA, A BARDZO RZADKO
NASZEMU PAŃSTWU. Prof. Andrzej Targowski wyliczył, że spośród stu
najwybitniejszych polskich wynalazców i uczonych żyjących w ostatnich dwustu
latach aż 52 proc. pracowało na rzecz innego kraju, a nie Polski."




Ho, ho, ho, ho... ROTFL.

Nie przypominam sobie upaństwowienia, czyli nacjonalizacji mojego talentu.
Zresztą, jakby nawet, to już wiele lat temu dokonałem jego reprywatyzacji,
jako prekursor polskiej transformacji ustrojowej.

Fajna teza: "obywatel po to żyje, by państwu przynosił korzyści". I wy
chcecie do Unii Europejskiej z tą zasadą? Za 61 dni? Śmiech pusty...

Rodacy, pakujcie walizki, póki znowu nie zaczną do was strzelać na granicy;
wszak chcecie ukraść panstwu jego własność! Przedmiotowe podejscie do
obywateli ma się, jak widzę, świetnie, tak samo jak się mialo w PRL, nie? A
ja jakoś wolę, tak w gramatyce jak i w życiu, być podmiotem.

Ale by było fajnie, jakby te 15 milionów pracowało na was, i podatki waszemu
fiskusowi płaciło, nie? Nikt w Polsce już nigdy nic nie musiałby robić,
niczego też nie trzeba by reformować, wszystko by zostało, jak jest, na wieki
wieków amen.

Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Stajnia i kuznia mlodych talentow 01.03.04, 11:25
      Moze panstwo polskie nie chcialo miec korzysci z polskich talentow? Po cholere
      rzadzacym jacys tam wynalazcy, biznesmeni, naukowcy, gdy polski sejm stajnie
      bardziej przypomina niz cokolwiek innego, tyle tam gnoju i walaja sie kopki
      slomy wypadajacej z butow?

      Kazdy kowalem swego losu. Rzad polski prowadzi kampanie zachecajaca do
      kowalstwa i jego eksportu. Kujcie zelazo poki gorace, Rodacy, zwiewajcie z
      Polski zaraz jak otworza granice, bo potem zrobi sie tloczno... Ech, zeby
      jeszcze dalo sie wyeksportowac ekipe rzadzaca - Haiti albo jakis Mauritius w
      sam raz na skale ich eksperymentow.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      "have your fun and keep lafing" ©joanna

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • lalka_01 Re: Talent własnością państwa 01.03.04, 11:34
      ale z czego sie wlasciwie cieszycie?
      Dla Polski to zle, wiec tu rozumiem Wasza radosc; z drugiej strony jednak
      wzrosnie konkurencja dla Waszych bedacych Wasza wlasnoscia talentow.
      Studia w Polsce sa ciagle bezplatne, dlatego panstwo ma prawo nad ucieczka
      talentow przynajmniej sie zastanowic. Takie jest moje zdanie.
      • luiza-w-ogrodzie Re: Talent własnością państwa 01.03.04, 11:41
        lalka_01 napisała:

        > ale z czego sie wlasciwie cieszycie?

        ** Ja sie nie ciesze ale ubolewam nad slepota rzadu.

        > Dla Polski to zle, wiec tu rozumiem Wasza radosc; z drugiej strony jednak
        > wzrosnie konkurencja dla Waszych bedacych Wasza wlasnoscia talentow.

        ** Konkurencja zdrowa rzecz, choc wiekszosci krajanow nieznana. Poza tym w
        Australii jakos sie tej konkurencji z Polski nie boje ;oD

        > Studia w Polsce sa ciagle bezplatne, dlatego panstwo ma prawo nad ucieczka
        > talentow przynajmniej sie zastanowic. Takie jest moje zdanie.

        ** Bezplatne? Naprawde?

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        "have your fun and keep lafing" ©joanna

        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • lalka_01 Re: Talent własnością państwa 01.03.04, 11:53
          Studia w Polsce sa bezplatne. Sa i inne, ale jesli porownamy poziomy, to
          niewiele platnych uczelni sie obroni; to samo dotyczy platych studiow na
          normalnych uczelniach.
          Mowisz ze "konkurencja wiekszosci krajanow nieznana". To bzdura na resorach w
          kraju z 20 proc. bezrobociem.
          • Gość: grafiti Nigdzie nie ma "bezplatnych" studiow. IP: *.lu.dl.cox.net 02.03.04, 03:31
            lalka_01 napisała:

            > Studia w Polsce sa bezplatne

            hehehe.
            to znaczy ze te studia nikogo nic nie kosztuja? Oczywiscie ze sa platne. Ni ma
            nic za darmo nawet w socjalizmie. Tam podatnicy sa zmuszani do oplacania
            studiow dla calkiem obcych ludzi. Nawet darmowe studia sa platne. A rzad nigdy
            za nic nie placi - tylko zmusza jednych ludzi zeby placili za innych a potem
            ludzie tacy jak lalka_01 mysla ze to bezplatne albo ze zaplacone przez rzad.
            NIEPRAWDA!!!
            • Gość: grafiti Polecam czytanie dla lalki_01 (nic nie kosztuje) IP: *.lu.dl.cox.net 02.03.04, 03:40
              www.online-literature.com/orwell/animalfarm/
              • lalka_01 Re: Polecam czytanie dla lalki_01 (nic nie kosztu 02.03.04, 09:11
                Chcesz poczytac Orwella po polsku? Przyjedz do mnie, stoi na poleczce; oprocz
                Folwarku jeszcze ze dwie inne jego ksiazeczki, ktorych pewnie nie znasz. A co
                do studiow - nie wyobrazam sobie wykszatlcenia trojki moich dzieci w Stanach -
                zapewnienie im porownywalnego wyksztalcenia w Niemczech czy Polsce to w
                zasadzie sprawa dobrej woli ich samych. Bedziemy dalej ciagnac ten temat?
      • starywiarus Autorytarna laleczko, vintage ca. 1953 01.03.04, 12:54
        lalka_01 napisała:

        > ale z czego sie wlasciwie cieszycie?
        > Dla Polski to zle, wiec tu rozumiem Wasza radosc; z drugiej strony jednak
        > wzrosnie konkurencja dla Waszych bedacych Wasza wlasnoscia talentow.
        > Studia w Polsce sa ciagle bezplatne, dlatego panstwo ma prawo nad ucieczka
        > talentow przynajmniej sie zastanowic. Takie jest moje zdanie


        Państwo, laleczko, nie tylko w Polsce, niczego nie wytwarza, z wyjątkiem
        deficytu. Państwo w Polsce dawno już nie posiada zyskownych przedsiębiorstw.
        Diamentów, złota ani ropy też nie wydobywa. To z czego niby państwo
        wspaniałomyślnie “funduje” to rzekomo bezpłatne wykształcenie?


        To, co obecnie zbiera w złodziejskiej wysokości polskich podatkach, przede
        wszystkim w postaci wysokiego podatku dochodwego od osób fizycznych, to wartość
        pracy Polaków arbitralnie zawłaszczanej przez państwo (elegancki eufemizm
        zastępujący emocjonalne słowo ‘kradzież’wink.

        Państwo w Polsce kupuje sobie za to nie studia swoich studentów, tylko przede
        wszystkim poparcie polityczne dla partii aktualnie przy żłobie – np. u górników
        wydobywających nikomu niepotrzebny węgiel, który ja mogę aktualnie taniej ci
        dostarczyć z Queeenslandu do Katowic, niż polskie górnictwo z Katowic do
        Bytomia. Dziwnym trafem, do australijskiego górnictwa węglowego nikt ani grosza
        nie dopłaca, a wydajność wydobycia na jednego górnika jest kilkunastokrotnie
        wyższa niż w Polsce.

        De facto, te rzekomo hojnie “fundowane” przez państwo studia są przeważnie
        dawno z czubkiem zapłacone, jak nie z podatków samego delikwenta, to jego
        rodziców. Nie wierzysz? Sprawdź sobie wysokość płacy netto oraz stawki
        podatkowe za tą samą pracę, niekoniecznie w Polsce i w Australii – moze być w
        Polsce i w Estonii, albo w Polsce i w Republice Czeskiej.

        Ponadto, czy chciałabyś, by państwo miało głos w kwestii indywidualnego losu
        absolwentów w taki sposób, że przymusiłoby absolwentów do obejmowania
        abstrakcyjnych miejsc pracy, których państwo im nie zapewnia, bo ich przy ponad
        20% bezrobociu po prostu nie ma? To do czego państwo miałoby właściwie
        absolwentow, po zastanowieniu sie nad ich ucieczka, przymuszać. I po co?

        Czy ma im płacić pensję pomimo nieobecności miejsc pracy, i z czego? Czy ma
        skierować ich do pracy na roli, albo do regulacji Wisły, albo po prostu niech
        pod batem kopią i zasypują jakieś rowy, albo w mundurach lataja w te i nazad po
        piachu ad maiorem patriae gloriam, aby tłuszcza poczuła się lepiej, że
        p...dolona yntelygencja ma gorzej?

        Państwo, autorytarna laleczko, mogłoby mieć coś do powiedzenia w kwestii tego,
        co mają robić jednostki, gdyby w elementarny sposób dotrzymywało swojej strony
        kontraktu społecznego z obywatelami w zamian za pobierane przez siebie podatki,
        czyli: zapewniało kompetentną i nieskorumpowaną administrację państwową, służbę
        zdrowia, rozsądny poziom bezpieczeństwa i porządku publicznego, działajacy
        wymiar sprawiedliwości, edukację, infrastrukturę, ochronę środowiska
        naturalnego, tworzenie nowych miejsc pracy etc. Znam te funkcje panstwa z
        praktyki, ale nie polskiej. W Polsce, te atrybuty panstwa są albo silnie
        dysfunkcjonalne (np. wymiar sprawiedliwosci) albo znajdują się w stadium
        rozpadu. Czy uważasz, że sposobem na ratowanie rozpadajacego się państwa jest
        wyposażenie go w grubszą pałę?

        W jaki sposób państwo dba w Polsce o te rzeczy, możesz sobie przeczytać
        codziennie, umieszczajac kursor w lewym gornym rogu ekranu Forum Polonia i
        klikając myszą na ikonce gazeta.pl

        Doprawdy, nie spodziewałem się już spotkać w życiu żywej sieroty po wczesnej
        PRL, tak przywiązanej do prymatu państwa nad jednostką. Mam dla ciebie fatalną
        wiadomość. Do Unii zostało 61 dni, a acquis communautaire jest oparte na
        podmiotowości jednostki i praworządności państwa.

        Bóg ci zapłać za troskę o zwiekszoną konkurencję dla naszych prywatnych
        talentów, ale w odróżnieniu od krajowych absolwentów, co to mają z nami
        konkurować, jak się już jezyka nauczą i z szoku początkujacego emigranta
        otrząsną, ja konkurencję zachodniego sektora prywatnego z gatunku ‘cut throat’
        znam z autopsji od lat ponad 20, w wymiarze okolo 60 godzin tygodniowo.
        Zobaczymy, jak w tych warunkach funkcjonuje polska mentalność roszczeniowa.
        • lalka_01 Re: Autorytarna laleczko, vintage ca. 1953 01.03.04, 14:43
          Wiarus, jesli juz piszesz do mnie personalnie to sie streszczaj - jako
          inteligencja (tu czy tam) nie mam za wiele czasu na demagogie.
          Przymiotnik "autorytarna" w Twoich ustach to prawdziwy komplement.
          A co meritum - nigdzie nie napisalam, ze panstwo przy pomocy paly powinno swoje
          talenty zatrzymywac w kraju. Nigdzie nie napisalam, ze wole doplaty do
          gornictwa niz uniwersytetow. Wiec moze nie do mnie ten tekst powyzej?
          Co do platnych i bezplatnych studiow - Amerykanie przyjezdzajacy studiowac tu
          do Niemiec czy dzieci Polonusow konczace polskie uniwersytety jakos do mnie
          bardziej przemawiaja niz Twoje wywody o roli panstwa.
          Ja, nieautorytarny Wiarusku, po prostu mam uczulenie na Schadenfreude w
          odniesieniu do Polski. Ale Ty mozesz sobie dalej prowadzic swoje odliczanie.
          Dobrej zabawy.
          (I nie mow do mnie laleczko drogi wiarusku).
        • ertes Troll ? 01.03.04, 16:36
          Za Luiza-w-ogrodzie:

          "W slangu użytkowników internetu troll to określenie osoby która przeszkadza
          innym użykownikom grup usenetowych, forów i list dyskusyjnych. Owe
          przeszkadzanie to np. nic nie wnoszące komentarze, PERSONALNE ATAKI, wypowiedzi
          nie na temat, AGRESJA itp. Niekiedy te wypowiedzi mogą być przemyślaną
          PROWOKACJA. W tym kontekście pojawia się hasło "nie karmić trolla" (don't feed
          the troll) będące wezwaniem do innych użytkowników o niepodejmowanie polemiki
          z "trollem".

          "PERSONALNE ATAKI,":

          > Państwo, laleczko,
          > Państwo, autorytarna laleczko,
          > Doprawdy, nie spodziewałem się już spotkać w życiu żywej sieroty po wczesnej
          > PRL,
          • lalka_01 Re: Troll ? 01.03.04, 17:31
            "zywa sierota po wczesnej prl" mi umknela, teraz zaluje.
            Wiarusek, ladny chwyt, ale teraz raczej juz sie go nie stosuje...wyszedl z mody
            po prostu.
            • Gość: чекист Zbyt błyskotliwą inteligencją raczej nie grzeszymy IP: *.dyn.optonline.net 01.03.04, 22:56
              Będę się streszczał.
              "Ta tzw. inteligencja wykazuje przeważnie znikomy stopień inteligencji, ale
              opierając się na prawach zdobytych na zasadzie dyplomu, uważa się za uprawnioną
              do zabierania głosu w różnych sprawach. Stanowi ona warstwę pod względem
              umysłowym dosyć jałową i mało płodną." by A. Wacyk

              "Przeciętny inteligent polski, z takim czy innym dyplomem, to pożałowania
              godna istota, która do swej bezdziejowej psychiki dołącza pojęciowy dorobek
              nauki europejskiej. Bezdziejowość polska wyłącza poczucie powinności wobec
              dzieła kultury, i dzięki temu umysł, przyswajając sobie świat pojęciowy
              narzędzi techniki, humanistyki, nie chwyta istoty rzeczy, lecz tylko puste
              łupiny." ibidem
              • lalka_01 Re: Zbyt błyskotliwą inteligencją raczej nie grze 02.03.04, 09:18
                wiarusek, najfajniejsze sa "puste lupiny". I w zasadzie tylko do tego moglbys
                ograniczyc ten cytat.
                POzdrawiam niezbyt blyskotliwie inteligentnie.
                I motylek wiarusku.
                • Gość: чекист Będę się streszczał IP: *.dyn.optonline.net 02.03.04, 11:02
                  White collars czyli pracownicy umysłowi, zwani grzecznościowo inteligencją ale
                  tylko w Pomrocznej - to zwyczajne biurwy. And Wiarus has nothing to do with
                  Чекист - look up IP wink
                  --
                  Niestety, człowiek nie jest sapiens a tumiwisizm motylkowy jest kardynalnym
                  grzechem Pomroczniaków, którym się jednak chlubią, pomimo tego, że ich dołuje.
                  • lalka_01 Re: Będę się streszczał 02.03.04, 11:14
                    w zasadzie wszystko jedno jaki masz IP - wiarusek czy wyznawca - co za roznica.
                    Moze jedynie sposob pisania i dobor zrodel Was rozni.

                    przy okazji zrodel - czy chodzi o Antoniego Wacyka, tego od neopoganstwa?
                    • soup_nazi Blado brzmisz, jak zwykle zreszta 02.03.04, 18:37
                      Stary cie wypunktowal, a czekist zadal coup de grace, hehehe.
                      • lalka_01 Re: Blado brzmisz, jak zwykle zreszta 02.03.04, 21:43
                        ten potok blablabla nazywasz wypunktowaniem? Wiarusek Was wyraznie zaniedbuje.
                        A co do czekisty - poszukaj sobie wiecej cytatow z jego ulubionego autora.
                        Warto.
                        • Gość: чекист & & #35 1095;& & #35 1077;& & #35 1082;& & #35 IP: *.dyn.optonline.net 02.03.04, 23:02
                          lalka_01 napisała:

                          > A co do czekisty - poszukaj sobie wiecej cytatow z jego ulubionego autora.
                          > Warto.
                          Бывший чекист застрелился из трофейного пистолета po lekturze lalkowych
                          postów wink

                          by ocalić miłosną pamięć Peerelu:

                          "Dziś Edward Redliński w powieści Transformejszyn tworzy zjadliwą satyrę na
                          współczesność tylko po to, by ocalić miłosną pamięć Peerelu. Nostalgiczne
                          podróże do świata swej młodości odbywają twórcy średniego już pokolenia:
                          Krzysztof Varga (Karolina) i Sylwester Latkowski (Pamiętam jak...). Nawet
                          najmłodsi autorzy z kręgu Tekstyliów i Frustracji, krytykując obecny
                          konsumpcjonizm, z lubością wspominają oranżadę w proszku, film Klasztor Shaolin
                          i plastikową "skrzyneczkę z napisem Atari". Może tylko Andrzej Stasiuk,
                          portretujący w Opowieściach galicyjskich mentalność byłych pracowników pegeeru
                          (którzy uważają Peerel za eden, a trzecią RP za apokalipsę), zatrzymuje się na
                          poziomie opisu i nie pragnie wejść z nimi drugi raz do tej samej rzeki.
                          Nostalgia, która pojawia się w jego książce, pozostaje indywidualną cechą
                          bohaterów.


                          A przecież literackie emanacje ducha Peerelu są zaledwie wycinkiem zjawiska, o
                          którym decyduje proza życia. Razowiec ze smalcem i kiszonym ogórkiem, obecny w
                          menu "Czerwonej Oberży", coraz częściej powraca także na stoły mniej
                          ekstrawaganckich pubów podczas imprez organizowanych "w stylu lat
                          siedemdziesiątych". Młodzież ubrana w stroje wyciągnięte z dna szafy rodziców
                          bawi się przy muzyce Karela Gotta, a w przerwach przegląda wyłożone na
                          stolikach archiwalne numery Trybuny Ludu. Najczęściej są to ludzie urodzeni w
                          latach osiemdziesiątych, którym socjalistyczna stylistyka - zapoznana dzięki
                          komediom Stanisława Barei - jawi się jako zbiór gadżetów wywołujących śmiech po
                          pachy. Niemniej również oni mają swój udział w budowie ogólnonarodowego
                          skansenu.


                          Skansenu, który powoli zyskuje materialny kształt. Po latach przerwy znowu
                          produkuje się w Polsce motory "Junak", lody "Bambino", syfony, komiksy z
                          kapitanem Żbikiem, oranżadę i polococtę. TVP na okrągło powtarza peerelowskie
                          seriale. Kwitnie kolekcjonerstwo siermiężnych staroci, oferowanych i nabywanych
                          głównie za pośrednictwem internetowych serwisów aukcyjnych. W przydomowych
                          ogródkach, niczym gipsowe krasnale, wyrastają popiersia Edwarda Gierka.


                          Porucznik Borewicz pije coca-colę


                          W emitowanym właśnie przez telewizyjną Jedynkę serialu 07 zgłoś się niezawodny
                          porucznik Borewicz, oglądając wytatuowane na dłoni denata logo coca-coli,
                          szydzi z socrealistycznej propagandy: "?Napój imperialistów?... Pamiętacie te
                          czasy? I pomyśleć, że dziś piją to nawet Chińczycy". Akcja filmu rozgrywa się w
                          drugiej połowie lat siedemdziesiątych. W sklepach dominują ocet i oranżada,
                          jednak porucznik Borewicz zawsze wyjmuje z lodówki butelkę bursztynowego
                          napoju. To jeden z gadżetów mających zapewnić mu sympatię widzów."

                          --
                          "Никто в настоящее время не нападает на Польшу, наоборот, грустно смотреть, что
                          в стране, где такая нужда, где усилия правительства и все источники дохода
                          должны были бы быть направлены на улучшение материального положения населения и
                          государственного управления, всем овладел военный дух. Этот военный дух
                          является для будущей Польши большей опасностью, чем большевизм"
                          Американский представитель при миссии Антанты в Польше генерал-майор Д. Карнап
    • Gość: corgan Re: Talent własnością państwa IP: *.chello.pl 01.03.04, 12:43
      > wysyłają sygnał do zachodnich inwestorów, że Polska jest państwem, w którym
      > nie chcą żyć osoby mające zmieniać ten kraj.

      Wzruszajace, naprawde... tzn ze jak zostane to mozna sie spodziewac duzych
      fajnych inwestorow? Naprawde?

      Przestalem czytac Wprost ladnych kilka lat temu. Widze ze nic nie stracilem.
      • sajjitarius Re: Talent własnością państwa 01.03.04, 15:40
        Przestales czytac ? Nic nie szkodzi, zadna strata. Tyle tylko, ze z zupelnie
        innych powodow niz Ci sie wydaje. Zeby byl jakikolwiek pozytek z czytania
        czegokolwiek trzeba najpierw uruchomic kilka swoich fakultetow, najwazniejszym
        z nich jest umiejetnosc logicznego myslenia. Tak sie sklada, ze Twoja wypowiedz
        dowodzie jedynie tego, ze logicznie myslec nie potrafisz.

        Zdanie typu: "jezeli wyksztalceni ludzie z Polski wyjezdzaja i nie chca w niej
        zyc, to Polska nie jest (widocznie) krajem wartym inwestycji" nie jest
        rownowazne zdaniu
        "jezeli wyksztalceni ludzie z Polski nie wyjezdzaja chcac w niej zyc, to Polska
        jest (z pewnoscia) krajem wartym inwestycji"...

        Wiec Twoje wzruszenia sa jedynie przejawem intelektualnej impotencji.
        Dla Twojej informacji zdanie z gazety "Wprost" jest co najwyzej rownowazne
        stwierdzeniu, ze jezeli Polska jest (bylaby) krajem w ktorym warto inwestowac,
        to (rowniez) ludzie wyksztalceni nie beda z Polski wyjezdzac i beda chcieli w
        Polsce zyc.

        Wychodzi na to, ze potencjalni inwestorzy nie maja nic do zyskania z faktu ze
        Ty zostaniesz w Polsce lub z niej wyjedziesz...polglowkoch nikt nie
        potrzebuje...

        • Gość: corgan no bo gupi jezdem... IP: *.chello.pl 02.03.04, 18:04
          > Tak sie sklada, ze Twoja wypowiedz
          > dowodzie jedynie tego, ze logicznie myslec nie potrafisz.

          No przykro mi ze na razie nie robie postepow, ale staram sie i ciagle sie ucze.

          > "jezeli wyksztalceni ludzie z Polski wyjezdzaja i nie chca w niej
          > zyc, to Polska nie jest (widocznie) krajem wartym inwestycji"

          Czy to zdanie jest rownowazne zdaniu "jezeli turysci wyjezdzaja z Florydy z
          powodu tornada ktore zmiata wszystko co spotyka na swojej drodze to czy Floryda
          jest w ogole miejscem do ktorego warto pojechac na wakacje?"

          Ja akurat zastanawiam sie nad wyjazdem, ale nie z powodu frustracji tylko po
          prostu jako ze nie mam na sobie zadnych powaznych zobowiazan
          [zona/dzieci/kredyty] chcialbym popracowac i pomieszkac sobie za zachodzie a
          nie dlatego, ze jestem ogolnie sfrustrowany bo tu jest Lepper a tam jest
          cudownie i zawsze swieci slonce.

          WPROST od zawsze byl tygodnikiem, ktory traktowal zwyklych ludzi jako
          maluczkich ktorzy swoim marnym zyciem i zachowaniem powinni poswiecic sie dla
          dobra np. bogatych Polakow albo w ogole liberalizmu cokolwiek to wg nich
          znaczy. Np. traktowal z namaszczeniem roznych beznesmenow jakim to oni sa
          skarbem narodu ze powinnismy dla nich pracowac niemal po 14 godzin na dobe, bo
          sa bezcenni. Sek w tym ze wychwalali kompletnie zera np. Bagsika, Grobelnego,
          Gawronika, Leksztonia itp. "tuzy" poczatkow polskiego kapitalizmu. Wprost
          kiedys poswiecil artukul pietnujacy czesc swiatka artystyczno-intelektualnego
          ktory zamiast wlaczyc sie w budowanie kapitalizmu i wyscig szczurkow pije piwo,
          nic nie robi tylko gada, siedzi po knajpach albo domach i nic nie wytwarza, bo
          jak to napisal red. Krol "na tym poziomie PKB nie mozemy sobie na to pozwolic".

          Przemozna chec do sterowania "maluczkimi" przez "kapitalistyczne tuzy" jest w
          tym pismie cholernie silna. Ten artykul mniej lub bardziej wpisuje sie w ten
          klimat. WPROST napisal to co napisal. Nie jest to opiniotworczy tygodnik.
          Kiedys byl, obecnie nie jest. Sa lepsi, bo moze bardziej obiektywni.

          Dobrze. Wiec mam nie wyjezdzac z Polski, pracowac po 14 godzin na dobe za
          niskie wynagrodzenie [np. 700 zl/mies] i nie protestowac aby przyciagnac
          inwestorow? Ok, zgadzam sie, moge tak pracowac powiedzmy przez 10 lat. Malo
          tego - moze nawet uda sie namowic ludzi aby nie wyjezdzali tylko pracowali
          pracowali i pracowali. I co dalej? Co konkretnie bedziemy z tego miec? Nie mam
          mieszkania, a chcialbym miec. Czy pracujac w ww. sposob mam gwarancje, ze sie
          jego po 30 latach pracy dorobie chaty? Pewnie nie... Wiec co mi da praca w
          kraju za grosze aby inwestor byl zadowolony [no akurat tak nie pracuje dzieki
          Bogu] czy moze lepiej pracowac za granica dzieki czemu moge sie jakos utrzymac?


          > Wychodzi na to, ze potencjalni inwestorzy nie maja nic do zyskania z faktu ze
          > Ty zostaniesz w Polsce lub z niej wyjedziesz...polglowkoch nikt nie
          > potrzebuje...

          A dziekuje... jakos znalazlem 4 debili ktorzy podsylaja mi zlecenia i chwala
          mnie i musze pracowac po 12-14 godz. Na szczescie na wlasny rachunek i za kase.
          Duuuuuzo wyzsza niz gdybym mial zarobic w firmie zagranicznej. Tu i teraz a nie
          za obietnice ze przyszlosci bedzie nam lepiej. W przyszlosci i tak wszyscy
          bedziemy martwi.

          Jestesmy wolnymi ludzmi. No przynajmniej ja sie za takiego uwazam smile wiec
          pracuje na wlasny rachunek, nie pracuje dla jakiegos tlustego durnia po drugiej
          stronie oceanu tylko dla siebie. Nie musze drżec ze strachu ze jak tylko zaczne
          sie buntowac i pracowac nie 14 tylko 12 godzin to Wielki Inwestor zbuntuje sie
          i przeniesie zaklad produkcyjny do Kazachstanu albo Mongolii. Ktos moze wybrac
          takie zycie. Ja wybralem inne i nie zaluje.

          Fajnie jesli sa inwestorzy, ale trzeba wziac jedna rzecz pod uwage - firmy
          niemieckie, amerykanskie czy angielskie nie po to inwestuja w Polsce aby placic
          Polakow pensje niemieckie, amerykanskie czy angielskie. Tylko polskie. Wiec
          gdyby Ci inwestorzy placili naprawde wysokie pensje mialbym czego zazdroscic.
          Sek w tym, ze nie placa smile

          pzdr
    • dreptak2k Nazwisko tez! 02.03.04, 03:01
      Moze pamietasz ale Pan Konsul w ktoryms z wywiadow w radio mowil, ze jak sobie
      wyrobie polski paszport, bede mial (miedzy innymi) prawo poslugiwania sie
      polskim nazwiskiem. Z pewna niecierpliwoscia czekam wezwania do sadu za
      nielegalne uzywanie tegoz. A do tego nazwisko mam klasycznie konczace sie na -
      ski zeby nie bylo watpliwosci!
      • don22 Re: Nazwisko tez! 02.03.04, 04:22
        dziwne to o 'prawie posugiwania nazwiskiem polskim'. jezeli nnie pokreciles ty
        to konsula widac niezle pogielo jak to mowil. Co do wiarusa i luizy to czytajac
        tych dwojga mozna sowbie wyobrazic ze tylko oni maja recepte na zbawienie i
        uniwersalna racje na kazdy temat z ta roznica ze wiarus jest nieuleczalnym
        grafomanem. Przypominam, ze studia 'za darmo' oznaczaja wlasnie to. Za darmo
        dla studiujacego. A to ze musi sie jeszcze do tego utrzymac to inna sprawa wiec
        wiarusie nie mieszaj pojec. Wiesz ze za komuny studia byly za darmo dla
        studiujacych.

        Zdumiewa mnie nienawisc tych dwojga do wszystkiego co polskie. Napiszcie troche
        fajnych kawalkow o Australii. Luiza zacznij nam opisywac zycie w slumsach jak
        juz CGN zauwazyl. Wiarus, opowiedz nam jak sie koncza twoje wizyty na
        zebraniach Polonii australisjskiej i jak cie tam kochaja. Czy ty to Miroslaw
        Krupinski? Tamten tez ma poteznego kota na temat spraw polskich. Czy naprawde
        nie macie innego zycia poza tematami politycznymi? Nie szkoda wam na to czasu?
        • starywiarus Re: Nazwisko tez! 02.03.04, 11:57
          don22 napisał:

          >
          > Zdumiewa mnie nienawisc tych dwojga do wszystkiego co polskie. Napiszcie
          troche
          >
          > fajnych kawalkow o Australii.

          A miałeś kiedy w rodzinie lub wśrod bliskich przyjaciół prawdziwego alkoholika?
          Jak takiego zapytasz, kiedy przestanie chlać i bić żonę, to ci powie, że
          wszystko jest ‘under control’, że są liczne przykłady historyczne geniuszy
          wypijajacych tak jak on 3/4 litra wódki dziennie, że żona go kocha i bicie
          dobrze jej robi na cerę, a ty go na pewno nienawidzisz, zaś dowód w tym, że
          zadajesz mu takie niedorzeczne pytania i oddajesz się niegodnym podejrzeniom,
          jakoby on był alkoholikiem. Tymczasem on jest w porządku i panuje nad tym
          wszystkim, zaś ty nie jesteś w porządku, bo sugerujesz inaczej.


          Tak samo jak alkoholikom, rodakom z kraju nie da się pomóc, póki sami się przed
          sobą nie przyznacie, że macie poważny problem. Wasz jest nie w chlaniu, tylko
          z zakresu podstaw doktryny państwa i prawa, ale całkiem tak samo, im prędzej
          sobie z niego zdacie sprawę, tym lepiej. Nic tego nie zmieni, nawet najlepszy
          na świecie program badania słuchu noworodków.


          A jak wolisz dyskusje o kuchi polskiej, o nostalgii za wiewiórkami w
          Łazienkach, gdzie kupić polski chleb, jak najlepiej wpłacać na Fundusz
          Olimpijski, dlaczego Jaruzelski jest zbawcą ojczyzny, czemu dobrze jest czekać
          na polski paszport 9 miesięcy, i inne fajne kawałki, to zawsze masz inne grupy
          polonijne.
          • lalka_01 Re: Nazwisko tez! 02.03.04, 12:07
            Wiarus, Ty naprawde sadzisz ze rodacy z kraju nie zdaja sobie sprawy z wlasnych
            problemow? Pewnie nie, w koncu tkwia w nich po uszy a nie znaja z wybiorczych
            przekazow demagogow z prasy polonijnej.
            Przedstawiles na poczatku tego watku problem ucieczki inteligencji. Ciebie ona
            cieszy, mnie martwi. Tym sie rozni jeden Polonus od drugiego Polonusa - a nie
            podejsciem do "doktryny panstwa i prawa".
            • starywiarus Re: Nazwisko tez! 02.03.04, 12:18
              lalka_01 napisała:

              > Wiarus, Ty naprawde sadzisz ze rodacy z kraju nie zdaja sobie sprawy z
              wlasnych
              >
              > problemow? Pewnie nie, w koncu tkwia w nich po uszy a nie znaja z wybiorczych
              > przekazow demagogow z prasy polonijnej.
              > Przedstawiles na poczatku tego watku problem ucieczki inteligencji. Ciebie
              ona
              > cieszy, mnie martwi. Tym sie rozni jeden Polonus od drugiego Polonusa - a nie
              > podejsciem do "doktryny panstwa i prawa".


              W normalnym praworzadnym panstwie, w pelni przestrzegajacym wlasnego prawa
              (zapewne znasz takie z autopsji), problem ucieczki inteligencji nigdy nie
              stanalby z taka ostroscia. Poczytaj sobie, czego maja dosyc mlodzi inteligenci
              wypowiadajacy sie w Gaz Wyb i Wprost - miedzy innymi idiotycznej nadregulacji
              wszystkiego, samowoli, korupcji i arbitralnosci panstwa, ktore zawsze wszystko
              wie lepiej, nawet kiedy nie wie.
            • soup_nazi Re: Nazwisko tez! 02.03.04, 18:40
              lalka_01 napisała:

              > Przedstawiles na poczatku tego watku problem ucieczki inteligencji. Ciebie
              ona
              > cieszy, mnie martwi.

              No kidding? Trzeba bylo nie uciekac z kraju (wszakze jestes inteligencja - co
              prawda taka wiecej z cytatow czekisty, alec zawsze, hehehe), dzisiaj byloby
              mniej zmartwienia.
        • sajjitarius Re: Nazwisko tez! 02.03.04, 15:28
          Za komuny studia byly za darmo !!! Ot jakie to proste prawda ?
          W takie dyrdymaly to moze wierzyc tylko ktos kto nie ceni ani siebie ani nikogo
          innego, jednym slowem miernota.
          Cos moze byc za darmo tak dlugo jak obywatel ma wybor nie skorzystania z tego
          darmowego, watpliwej jakosci dobrodziejstwa, i wybrania platnej alternatywy. W
          kraju w ktorym ja mieszkam za studia sie placi, ale jednoczesnie student
          placacy za swoje studia ma bardzo duza kontrole nad tym czego i u kogo sie
          uczy. Profesor ktory na wykladzie przynudza bardzo szybko nie ma komu wykladac
          bo kazdy normalny czlowiek ceni swoj czas, energie i inteligencje.
          Darmowe studia w Polsce nie byly darmowe, byly transakcja wiazana. Komunisci,
          ku uciesze malo rozgarnietej gawiedzi, zadeklarowali ze od dzisiaj studia sa za
          darmo, ale poniewaz sa za darmo i obywatel za sam fakt mozliwosci skorzystania
          z tego dobrodziejstwa powinien byc jedynie dozgonnie wdzieczny Wiesiom, Edziom
          i innym Bierutom, ten obywatel bedzie sie uczyl tego co niedouczony Wiesio i
          Edzio zdecyduje, ze powinien sie uczyc i basta...no i wciskalo sie do gardla
          nikomu niepotrzebna do niczego ekonomie polityczna socjalizmu, jezyk rosyjski,
          praktyki robotnicze etc etc. No a poniewaz ten obywatel konczyl studia
          za "darmo" ten niedouczony Edzio i Wiesio zdecydowali, ze w zwiazku z tym
          kupili sobie prawo do traktowania tychze rzekomo wolnych obywateli jak
          niewolnikow, ktorym placic nie trzeba, a wyjazdu za granice mozna zakazac...za
          darmo ? na prawde ? nie dziekuje...
          • lalka_01 Re: Nazwisko tez! 02.03.04, 15:35
            Sorry, ale co za bzdet. Ilu z Was skonczylo te darmowe studia w komunie? Ilu z
            Was dzieki temu nie pierze cudzych gaci tylko robi to co lubi? Komu zaszkodzily
            te komunistyczne ozdobniki w programie nauczania?
            • don22 wlasnie, lalka. 02.03.04, 18:16
              Tu nie chodzi o wychwalanie tego czy tamtego ale stwierdzenie z poziomu
              studenta: student nie placil za wyklady ergo studia byly za darmo (dla
              studenta). To ze wiarus i sagi_woman insynuuja ze byly platne bo ktos za to
              placil- spiesze powiedziec: tak macie racje, podtki placily za studia ale NIE O
              TO CHODZI!!!!!!!!!!! Ja nie mowie o ulepszaniu systemu , ja mowie ze tak jak
              lalka zauwazyla nie zapierdalam w pralni mechanicznej i moge miec wlasny
              interes. A co do sagi_woman to do dlugiej listy wykladow przypominam ze
              zapomnialas podaj ze uczono ekonmii kapitalizmu. Co z tego glupia cipo
              zapmietalas?
            • sajjitarius Re: Nazwisko tez! 03.03.04, 16:05
              Jak to komu zaszkodzily te komunistyczne ozdobniki w programie nauczania ?
              Z cala pewnoscia Tobie, bo jesli ktos zauwaza ze te komunistyczne ozdobniki
              byly wlasnie tym, komunistycznymi ozdobnikami, i jednoczesnie nadal sie upiera
              przy tym, ze te studia byly darmowe, to znaczy, ze chodzac do tych darmowych
              szkol i uczelni i pochlaniajac te darmowa wiedze nigdy nie zauwazyl, ze czas
              spedzony na tych ozdobnikach (ekonomia polityczna socjalizmu, jezyk rosyjski i
              temu podobne) jest czasem ktory nie zostal spedzony na uczeniu sie bardziej
              pozytecznych rzeczy, jak chociazby drugiego jezyka zachodniego, czy prawdziwej
              ekonomii. Tylko ktos kto niedouczyl sie w "darmowych" szkolach i nie potrafi
              policzyc tak zawnych "opportunity costs" bedzie twierdzil, ze zwykla kradziez
              czyjegos czasu w imie widzimise niedouczonych ojcow narodu z cala pewnoscia
              nikomu nie zaszkodzila i wbrew faktom bedzie twierdzic, ze dzieki tej
              komunistycznej edukacji nie pierzemy cudzych gaci. Wiec nie pierzemy ich nie
              dzieki a wbrew tej komunistycznej edukacji a dzieki tej "edukacji" natomiast
              Polska ma dlugi, 25% bezrobocie do wyeksportowania do USA i dziure budzetowa
              wprost proporcjonalna do stopnia analfabetyzmu wyborcow wierzacych w cuda,
              gruszki na wierzbie i zycia za darmo.
              • lalka_01 Re: Nazwisko tez! 04.03.04, 11:54
                skonczylam studia jeszcze w "komunizmie". Mialam na studiach przez cale piec
                lat dwa obce jezyki, zaden z nich nie byl rosyjskim. Nigdy nie mialam zadnych
                praktyk robotniczych. Akademik byl smiesznie tani, stypendia socjalne i za
                wyniki w nauce wcale nie najgorsze, do tego mozliwosci wyjazdu na prakytki za
                granice w zasiegu co drugiego studenta.
                Reasumujac - nie narzekalam i nie narzekam. Nie uwazam, zeby mnie
                bardziej "okradano z czasu" niz niejednego dzisiejszego studenta platnych
                polskich uczelni.
                Twoich hiperbolicznych przejsc do polskich dlugow oraz wyborcow co w cuda
                wierza nie chce mi sie komentowac. Nie gloryfikuje tamtych czasow, ale wkurza
                mnie plucie na to, co akurat na splucie nie zasluguje.
                Ani swojej, ani mojego meza edukacji nie nazwe "komunistyczna". Osiagnelismy to
                co mamy nie wbrew niej, a dzieli niej. Nigdy nie powiesilismy swoich dyplomow
                na kolku - i w Polsce i tutaj z nich korzystamy.
                Czego i Tobie zycze, przepraszajac za akcenty osobiste.
      • waldek.usa Re: Nazwisko tez! 02.03.04, 15:46
        dreptak2k napisał:

        > Moze pamietasz ale Pan Konsul w ktoryms z wywiadow w radio mowil, ze jak
        sobie
        > wyrobie polski paszport, bede mial (miedzy innymi) prawo poslugiwania sie
        > polskim nazwiskiem. Z pewna niecierpliwoscia czekam wezwania do sadu za
        > nielegalne uzywanie tegoz. A do tego nazwisko mam klasycznie konczace sie na -
        > ski zeby nie bylo watpliwosci!


        Czyli, panie Dreptak, nazywasz sie pan Wegierski, Rosyjski, Bulgarski, Finski,
        czy nie daj Boze Amerykanski?
        No jak to panie Dreptak wlasciwie jest?
        No jak?
    • xurek jak sie czyta Wiarusa i Luize na temat Polski, 02.03.04, 18:29
      to ma sie wrazenie, ze w porownaniu to nawet w piekle jest raj. Skad u was tyle
      zacietrzewienia i przesadyzmu? Facet pisze w artykule, ze jest "emigracja
      wyksztalconych" jest objawem negatywnym, czym niewatpliwie jest, a wy z
      tego "talentowy zamordyzm/dyktature" robicie. Po co to komu? Przeciez oprocz
      ludzi, ktorzy i tak wiedza jak jest nikt tego tutaj nie czyta........

      Xurek
      • soup_nazi Re: jak sie czyta Wiarusa i Luize na temat Polski 02.03.04, 18:35
        xurek napisała:

        > to ma sie wrazenie, ze w porownaniu to nawet w piekle jest raj.

        Alez po co to religianctwo, drogi sznurku smile? W Polsce, calkiem zwyczajnie i
        po prostu jest tyfus plamisty, hehehe.
        • xurek tyfus plamisty 02.03.04, 18:38
          to jest raczej na tym forum. A w Polsce nie jest ani dobrze, ani tak zle, jak
          Wiarus to przedstawia.

          Xurek
          • soup_nazi Re: tyfus plamisty 02.03.04, 18:43
            xurek napisała:

            > to jest raczej na tym forum.

            Jednakowoz, dziwnie was tu ciagnie - ty, lalka, inni swietoszkowie. Jakis
            atawizm?

            A w Polsce nie jest ani dobrze, ani tak zle, jak
            > Wiarus to przedstawia.

            Zgadza sie. Jest duzo gorzej, hehehe.
            • Gość: Genosse_Sztetke Nazi... IP: *.proxy.aol.com 02.03.04, 19:15
              A ja sobie mysle po inteligentnemu ze to nowa wersja glyniactwa.Zrobili
              werbunek wsrod mlodych aktywnych co to im sie "chce" i probuja nadrabiac na
              odcinku "wymiany pogladow na poziomie".
              Moze to wplyw niedalekiego "zderzenia cywilizacji",Lub jak mowil George
              Costanza"the worlds collide!!!" pomroczniastej z europejska?
              probuja odchamic brygade zagluszajaca?
              • soup_nazi Straszne chitrusy... 02.03.04, 19:39
                Gość portalu: Genosse_Sztetke napisał(a):

                > A ja sobie mysle po inteligentnemu ze to nowa wersja glyniactwa.Zrobili
                > werbunek wsrod mlodych aktywnych co to im sie "chce" i probuja nadrabiac na
                > odcinku "wymiany pogladow na poziomie".
                > Moze to wplyw niedalekiego "zderzenia cywilizacji",Lub jak mowil George
                > Costanza"the worlds collide!!!" pomroczniastej z europejska?
                > probuja odchamic brygade zagluszajaca?

                Taaaa... no popatrz pan, to nie tylko ja mam taki feeling, hehehe. Co jak co,
                ale ucho na dysonanse to ja mam wrazliwe, to pewnie z tych lekcji gry na
                harmonii w dziecinstwie. Harmonia co prawda dawno sie podarla i tylko
                kloszardzi w rodzaju brunona w niej sypiaja, ale wrazliwosc pozostala. A juz
                chcialem napisac, ze chyba wraca "nowe", ale mnie uprzedziles. A zobacz tutaj
                jak mnie jeden przebiegle glaszcze pod wlos...

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=11117636&a=11120735
                ...az sie zajezylem, cos mi stanelo i stoi .... w gardle...osc chyba... a, nie
                to gula, ze wzruszenia...hm...eee, nie ... macam dalej...CZYZBY!....radosne
                poruszenie w tlumie forumowych ciotek... hehehe....spokojnie, to tylko uszy,
                hehehe

                Tak, pewnie wlasnie wrocili ze szkolenia "Jak zabezpieczac zagluszanie na
                odcinku foruma ze szczegolnym uwzglednieniem metod nieburaczanych" i testujom
                czy to bedzie dzialac...

                Oooops, chyba nie dziala... Hehe, trzeba bylo nie wychodzic z zajec w polowie,
                towarzysze
                • lalka_01 Re: Straszne chitrusy... 02.03.04, 21:35
                  jasne ze macie racje. Ja np. jestem generalem w stanie spoczynku. A moze z
                  generalem...dokladnie mi na szkoleniu nie wytlumaczyli.
                  • Gość: чекист napis w szalecie IP: *.dyn.optonline.net 02.03.04, 23:33
                    nowe-panstwo.pl: "Zawsze mnie intrygowało, czy gdy ktoś napisał w szalecie na
                    przykład "Precz z Gomułką", to coś z tego wynikało. Otóż wynikało! Za każdym
                    razem taki napis był dokładnie mierzony i nierzadko fotografowany przez
                    specjalną grupę, która następnie podejmowała czynności śledcze mające na celu
                    ustalenie autora. "
                    • lalka_01 Re: napis w szalecie 03.03.04, 09:06
                      mierzymy i fotografujemy i dzis. Tylko nam powiedz kto to jest Gomulka, bo
                      jeszcze na szkoleniu nie przerabialismy.
            • xurek a Ty, Soup, 04.03.04, 10:23
              to pod jakim nickiem piszesz na P2?
              Atawizm? Raczej sentymentalizm - bylo nie bylo to moje pierwsze polskojezyczne
              forum, wiec trudno porzucic smile))

              Soup, nie przesadzaj. Trzymajac sie tego jednego przykladu - Wiarus koszule
              rozrywa, ze przeciez wolno mu ze swoim w PL (przynajmniej czesciowo?) zdobytym
              wyksztalceniem robic, co zechce, co implikuje poniekad, ze ktos mu tego
              zabrania. A ja sie pytam kto? Polskie wladze? Nie badzmy smieszni......

              Xurek
      • Gość: czerwony.kapturek .....Dlaczego wolał Słowację - tego nie wiadomo IP: *.dialup.pltn13.pacbell.net 02.03.04, 20:47
        "Nie będziemy mieli pierwszej w Europie fabryki aut tej koreańskiej firmy.
        Hyundai to już trzeci koncern motoryzacyjny, który ominął Polskę w czasach
        rządów SLD. Dlaczego wolał Słowację - tego nie wiadomo"

        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1941629.html
        • don22 wiadomo, mowili nam na szkoleniu jak mamy 02.03.04, 23:20
          komentowac: otoz w Polsce mamy silne zwiazki zawodowe i te zwiazki maja
          wymagania jak za dawnych dobrych czasow- system dziesiatkowy. Na dziesieciu
          chlopa trzeba ustalic jednego prowodyra-lidera i zaufanego meza stanu. Jak
          fabryka ma 2500 osob a miala k. miec 3500 ale to zawsze jak w handlu... to
          trzeba 250 chlopa do kierowania tym tlumem lazegow, przepraszam walesow.

          A gdzie jest ten SQURWIEL WALESA? NA KOLANACH POWINIEN POJSC DO HUYDAYA ZEBY
          ODKRECILI TO CO NAMOTALI!!!!!!!!!!!!!

          PS Nazi, ciszy mnie ze czujesz sie dobrze. Nie zaprzeczam- jestes osoba
          inteligentna i przyjemnie sie ciebie czyta bo nawet jak naymyslasz komus to z
          sensem nie tak jak ten prostak jednostkowy vip.
          • soup_nazi Re: wiadomo, mowili nam na szkoleniu jak mamy 03.03.04, 19:53
            don22 napisał:

            > PS Nazi, ciszy mnie ze czujesz sie dobrze.

            A ja sie ciesze, ze ty sie cieszysz - widzisz jaki jestem bezinteresowny, hehehe

            Nie zaprzeczam- jestes osoba
            > inteligentna

            Bardzo mi przynajmniej, ale w dalszym ciagu nie wiem z kim mam do naczynia.
            Innymi slowy czy nie jestes aby urzedowym forumowiczem. Co bedzie potem, to sie
            zobaczy pozniej, hehehe. Co do inteligencji - alez ja nigdy tak nie twierdzilem!
            Jesli wszelako juz mianowano mnie do tego statusa to dla scislosci - jestem
            inteligentem-renegatem i dlatego nie obowiazuja mnie zadne reguly, na forum w
            kazdym razie, hehehe

            i przyjemnie sie ciebie czyta bo nawet jak naymyslasz komus to z
            > sensem nie tak jak ten prostak jednostkowy vip.

            Uznanie czytelnika zawsze cieszy oko "tfurcy", hehehe, ale nie usiluj mnie
            sklocic z vipem. Wprawdzie ani mi on brat ani swat, ale mamy wspolne hobby -
            skakanie na glupcow obunoz, hehehe. Kazdy skacze jak lubi - vip widocznie lubi
            tak a nie inaczej. Pamietaj tez, jesli jestes tu nowy, ze otwarte poszukiwanie
            uznania lub aliantow na forum nie jest w dobrym tonie i moze sie zwrocic
            przeciwko tobie.
          • Gość: czerwony.kapturek 'Don' sie przeciez na mnie obrazil ? IP: *.dialup.pltn13.pacbell.net 03.03.04, 20:04
            Czy 'Don' zapomnial ze sie na mnie obrazil (czy jakos tak) na P2 ?

            ....czy to znow te swiaty rownolegle ....?
      • luiza-w-ogrodzie Re: jak sie czyta Wiarusa i Luize na temat Polski 02.03.04, 23:34
        xurek napisała:

        > to ma sie wrazenie, ze w porownaniu to nawet w piekle jest raj. Skad u was
        tyle
        >
        > zacietrzewienia i przesadyzmu? Facet pisze w artykule, ze jest "emigracja
        > wyksztalconych" jest objawem negatywnym, czym niewatpliwie jest, a wy z
        > tego "talentowy zamordyzm/dyktature" robicie. Po co to komu? Przeciez oprocz
        > ludzi, ktorzy i tak wiedza jak jest nikt tego tutaj nie czyta........

        Z Wiarusem dziele zadowolenie z zycia w Australii i niezadowolenie z tego co
        rzad polski robi z rodakami. Ale gdzie u mnie Xurku dopatrzylas sie
        zacietrzewienia i przesadyzmu oraz <<robienia "talentowego zamordyzmu">>? W
        postach na temat rzadu ignorujacego talenty polskich naukowcow i absolwentow? A
        moze w tych z moich postow gdzie powtarzalam niepokojace mnie wiesci, ktore
        dotarly do mnie z Polski od kuzynow, kolegow ze szkoly i studiow? Wlasnie z
        trzymiesiecznego pobytu w Krakowie wrocil najlepszy kumpel mojego syna.
        Oszczedze Wam szczegolow jego komentarzy na temat stanu ducha polskiej
        studiujacej mlodziezy, bo na tym forum moglby to byc zbyt zapalny temat.

        Nienawisc do Polski? Ci, ktorzy mi ja przypisuja, widac nie czytaja dokladnie
        tego co pisze. Nie zywie goracych uczuc zadnego rodzaju do Polski. Ale dopoki
        zyja moi Rodzice bede sie interesowac poczynaniami polskich wladz szczegolnie
        tymi dotyczacymi opieki zdrowotnej, przestepczosci i lokalnej administracji (no
        i przepisow paszportowych dla Polonii ;oD). Nie jestem zachwycona kierunkiem
        zmian w gospodarce polskiej przez ostatnie 12 lat oraz kontrastem miedzy
        spokojem mojego zycia tutaj a problemami jakich pelne jest zycie mojej rodziny.
        I daje wyraz swojemu niezadowoleniu, do czego mam pelne prawo na tym forum, a
        czego inni nie musza czytac (wystarczy dodac mojego nicka do "listy wrogow" i
        problem znika).

        Poza tym chetnie dyskutuje na tematy w rodzaju: "Wyzszosc truskawek
        australijskich nad amerykanskimi", "Zapach eukaliptusa blue gum a kadzidelka
        sandalowe", "Pogoda w Perth versus pogoda w Sydney", "Jak zrobic polska szynke
        z kangura" i "Wplyw wysokosci fal na Manly na cykl jajeczkowania surfujacych
        kobiet we wschodnich dzielnicach".

        Pozdrawiam i zakopuje sie w raportach
        Luiza-w-Ogrodzie

        "have your fun and keep lafing" ©joanna

        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • Gość: чекист Hej, hej - lepiej zostaw nasze truskawki w spokoju IP: *.dyn.optonline.net 02.03.04, 23:38
          luiza-w-ogrodzie napisała:
          > "Wyzszosc truskawek
          > australijskich nad amerykanskimi"
          • luiza-w-ogrodzie Moge zostawic wasze truskawki w spokoju 02.03.04, 23:40
            ...mam wlasne, duzo lepsze :oD

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            "have your fun and keep lafing" ©joanna

            .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
            • Gość: чекист Truskawki USińskie nie ustępują Sydnejskim a nawet IP: *.dyn.optonline.net 02.03.04, 23:45
              je przewyższają he he he
              • luiza-w-ogrodzie To jak z przewaga gaci ruskich nad francuskimi n/t 02.03.04, 23:55

                • Gość: чекист Ja tylko z dobrego serca ostrzegam przed spożywani IP: *.dyn.optonline.net 03.03.04, 00:03
                  em NIENATURALNYCH truskawek hodowanych korzeniami do góry i podlewanych od
                  dołu. Konsumpcja dwu lub więcej tych dziwolągów natury kończy się nieuleczalną
                  predylekcją do chodzenia na rękach.
                  • lolo27l na tym tym gownie to wyroslo 03.03.04, 00:12
                    pryzmat.pwr.wroc.pl/Pryzmat_173/173wloch.html
                    • Gość: чекист Cristiano Pinzauti about polish bureacracy today IP: *.dyn.optonline.net 03.03.04, 00:25
                      Warsaw Voice - Cristiano Pinzauti: "What are the problems facing the chamber's members in
                      the Polish market?
                      Like other foreign investors, Italian entrepreneurs complain about bureacracy
                      in particular. They have reservations as to the sometimes arbitrary
                      interpretation of law by some state officials especially as regards fiscal
                      regulations.What investors appreciate are the changes related to the adjustment
                      of Polish law to EU requirements, although some say that the unification
                      process is too slow.

                      Polish roads are still in poor condition and there are virtually no freeways.
                      Procedures of purchasing land and launching economic activities are whole time-
                      consuming and complicated. What have received positive ratings are the
                      amendments of the labor law in 2002, where the Polish Confederation of Private
                      Employers played an active role and the good quality of collaboration with
                      commune officials. The qualifications of Polish employees are also highly
                      appreciated at all levels:on this particular point there is a wide consensus
                      among foreign investors."
                    • filipek.us lolo27l przycytował link z 16 grudnia 2003 r. 03.03.04, 00:32
                      lolo27l przycytował link z 16 grudnia 2003 r. a od tego czasu chwalca
                      zmodyfikował swoją opinię he he he
                      > outsourcing
    • Gość: tato Re: Talent własnością państwa IP: 81.208.36.* 03.03.04, 00:43
      Ty leperrku zoofilu jebany i milerku pierdolony!
      __________________________
      W 1998 r. Leszek Balcerowicz, ówczesny wicepremier i minister finansów,
      ostrzegał, że po 2000 r. młodzi Polacy będą stanowić aż 40 proc. poszukujących
      zajęcia w Europie. Balcerowicz twierdził, że jeśli nie obniży się podatków i
      nie stworzy młodym ludziom warunków do rozwoju, skazani są albo na emigrację,
      albo na bezrobocie.
      Skutki wyżu demograficznego oraz niskiego tempa wzrostu PKB w ostatnich latach
      najbardziej odczuli absolwenci wyższych uczelni. Jeszcze trzy lata temu
      kończący studia w SGH mieli po cztery oferty pracy, obecnie większość nie ma
      żadnej.
      • Gość: Wolny Re: Talent własnością państwa IP: *.72.144.98.Dial1.Weehawken.Level3.net 03.03.04, 12:48
        Czym jest dyplom SGH za wielkim oceanem moglbym na ten temat rozpisac sie, ale
        z braku czasu ogranicze sie do cytatu:
        >>>>
        Czy bedzie nia Monika czy Dominika czy inna osobistosc po studiach
        nad 'przesocjalizacja' spoleczna w Polsce powinna wiedziec znajac podstawy
        socjotechniki i zdziebko ekonomie to niechze bedzie laskawa polaczyc oba te
        przedmioty w jeden i wreszcie wydorosleje i 'przereguluje' meczaca teoryje we
        fpraktyke. Zatem wacpanny z Polski, w USA czekaja na was podkuchenne, by nie
        strzepic jezora zbyt sarmacko niech beda..markjetanki [francuski ladniejszy
        prawda?] , kolejno - zarzadzajace rozdzielnictwem paszy i produktow
        zywnosciowych tj. kelnerki i sprzedawczynie, nastepnie asprantki do miana
        kasjerek w supermarketach, dyplom SGH jest tu w sam raz oraz sprzataczki,
        mowiac nowomodnie niech bedzie laborantki z dyplomem ukonczenia wydzialu
        chemicznego, niechze panny wiedza przed przyjadem jak samodzielnie prac i
        maglowac i nie mylic proszku do prania z wybielaczem.

        Zobacz dyskusje na:
        forum.wprost.pl/ar/?P=0&O=345465
        Bardzo zabawne jest to myslenie, ze jak za kilka miesiecy ( zwlaszcza z dniem 1-
        Maja 04) otwiera sie szansa w UE i wszyscy juz zachlystneli sie rzeczywistoscia
        nie latwego znalezienia pracy, nagle absolwenci widza nadzieje w Ameryce,
        Kanadzie i Australi. Zdrowy rozsodek mowi, ze jak sie przyjezdza na obcy teren
        bez znajomosci jezyka, z kilkoma uciulanymi PLN to szczescie nie szybko
        przyjdzie. Juz sobie wyobrazam -co godne pozalowania, wcale mnie nie smieszy-
        kiedy swiezo upieczony np. z dyplomem ekonomisty laduje na JFK, juz pomijam
        legalnie czy nielegalnie. Juz w pierwszych dniach pobytu przeanalizuje wlasna
        ekonomie w kieszeni, zanim sie czego kolwiek dorobi minie kilka lub kilkanascie
        lat. Tym czasem w kraju "raju"juz sam uszaty Urban oznajmil ze "SLD jest
        martwy pies"...oraz "...ze czas na budowe nowej formacji (sic) lewicowej" -co
        dwa dni temu gazeta "Trybuna Ludu " potwierdzila twierdzac, ze lewusy udaly
        sie pod skrzydla Leppera. _
        To ja wam powiem tak trzymac!- zobaczycie za 10- a moze 20 lat jak wam Polonia
        bedzie wracac? - zupelnie tak samo jak mieliscie nadzieje, ze wracja ta
        ostatnia wielka fala emigracyjna z przed dwudziestu paru lat. Macie juz naoczne
        doswiadczenie. Sprobujcie jeszcze raz.


        Drugi cytat rowniez z Wprost, swiadczy dokladnie o tym co sie w burdelu dzieje.
        Wiara w to, ze 1/3 spoleczenstwa wyjedzie "zarobic i wrocic w przyszlosci
        zailajac RP" - jak yo mialo miejsce w np Irlandi czy Hiszpani, Portugali itp. -
        (ludzcie sie, wasza nadzieja jest matka glupich) - prawda jest taka w tamtych
        krajach nie bylo komunistycznego bydla przy wladzy! - A wszyscy sie z godza ze
        ta ostatnia grupa robila, robi i robic bedzie kompletny rozklad panstwa jako
        kolejny rozbior Polski.

        Na poparcie mojej tezy, fakt:

        >>>>
        Z raportu Centrum Badań Marketingowych INDICATOR wynika, że połowa z
        przebadanych 700 przedstawicieli firm z zagranicznym kapitałem twierdzi, że
        nasze prawo przeszkadza w działalności gospodarczej! W rankingu
        konkurencyjności gospodarek Polskę w 2003 r. sklasyfikowano na 47. pozycji (aż
        9 miejsc gorzej niż przed rokiem). Zdecydowanie gorzej niż nasi regionalni
        konkurenci: Węgry zajęły 27 miejsce, Czechy - 35, a Słowacja - 37. Nasza
        atrakcyjność dla inwestorów w ostatnich latach bardzo wyraźnie spadła.
        W drugiej połowie lat 90. wzrost gospodarczy był duży, spadała inflacja,
        wzrastały przewidywalność i bezpieczeństwo rynku. Inwestorzy walili do nas
        drzwiami i oknami, bo mieliśmy potencjał. Dziś już wiadomo, że nie
        wykorzystaliśmy szansy. A zagraniczni inwestorzy nie inwestują pieniędzy w
        ciemno. Zwykle robią sobie tydzień zwiedzania Europy Wschodniej. Koniec końców
        wybierają Pragę, albo Budapeszt - mają tam porządne drogi, wyższy standard
        życia za mniejszą cenę i mniejsze koszty pracy i płacą mniejsze podatki.
        www.wprost.pl/ar/?O=56797
        <<<<<<<<
    • wars6 Re: Talent własnością państwa 03.03.04, 14:52
      Wiarusie, gdzie Ty doczytujesz sie w zacytowanym fragmencie oraz w podkreslonym
      zdaniu, ze Polska rosci sobie prawo wlasnosci do czyjegos talentu?

      Ja tu widze stwierdzenie faktu i nic wiecej. Faktem jest, ze jezeli talenty
      opuszcza Polske, to inny kraj, nie Polska bedzie mial z nich korzysc.

      Panstwa EU rowniez podnosza lament ze ich najlepsi naukowcy wyjezdzaja do USA.
      Niedawno "Time" donosil, ze okolo 400 tys. pracownikow naukowych europejskich
      uniwersytetow ma zamiar przeniesc sie do USA, gdyz tam maja lepsze warunki
      badawcze i finansowe.

      Czy to znaczy, ze np. we Wloszech czy Holandii tez uwazaja ze talenty sa
      wlasnoscia panstwa?



      • Gość: Wadera Re: cos tu nie tak! IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 03.03.04, 16:22
        W postach powyzej Satry wiarus napisal: w Polsce za studia sie palci, placa za
        to podatnicy/. Ok. Skoro jest tak jak mowisz Wiarusie to wez mi powiedz na co
        ida moje podatki do cholery? Czyzby na instytucje charytatywne? Najtansza
        uczelnia w usa -4 lata-/bachelor degree/ kosztuje w granicach 45-50 tys dol. i
        niestety studenci musza za to placic. Amerykanscy ekonomisci obliczyli, ze z
        kazdego zarobionego dolara amerykaninowi pozostaje w kieszeni 46 centow. .
        Reszta to pdadtki, podatki od podatkow i oprocentowan w bankch itd itp. Kto
        zyje w Usa wie o czym mowie, ale wracajac do meritum:Jezeli twierdzisz, ze w
        Polsce sa studia platne /placi za nie rzad a student jak sie dobrze uczy
        dostaje dodatkowo stypendium, okolo 400 zl na miesiac/,to ja twierdze ze studia
        w Polsce sa bezplatne. W usa z tych 46 centow student musi za nauke zaplacic
        jak nie juz, to potem jak znajdzie prace, ale wtedy z 6-7 oprocentowana
        student loan. Cholera juz sie tak zagmatwalam, ze naprawde nie wiem gdzie sie
        za studia placi a gdzie nie?smile))))) Wyjasnic mi to prosze, nie chce umrzec w
        nieswiadomosci pod tym wzgledemsmile))

        Ps. Kiedy ludzie chca Cie pozbawic jaj, mowia ze je masz, a kiedy uznaja ze ich
        nie masz traktuja Cie jak kobiete!smile

        Pozdrawiam Wadera
        • don22 Re: cos tu nie tak! 03.03.04, 16:39
          46 centow z kazdego dolara? To jest tragedia. Jak ktos zarabia $2000 na miesiac
          to zostaje mu $1000?

          A jak np taki vip zarabia $10,000 na miesiac za chodzenie na papieroska i
          stukanie na necie (hahahahahaha, tak tyle mu placa....)to znaczy ze przynosi do
          domu (stara, dwoje dzieci, pies i kot albo dwa) $5000. No to nieciekawe ma
          zycie ten vip. Nic dziwnewgo ze pali papierosy co piec minut.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka