starywiarus
01.03.04, 11:13
www.wprost.pl/ar/?O=57003
"Obecną falę emigracji można nazwać diasporą zawiedzionych. Cwierć miliona
młodych ludzi szykuje się w najbliższym czasie do wyjazdu z Polski. Prawie
300 tys. wyjechało już w ostatnich czterech latach. To tak, jakby z naszego
kraju zniknęły dwa roczniki absolwentów wszystkich wyższych uczelni! Nawet
jeśli wielu z nich kieruje się złudzeniami co do zachodniego raju socjalnego,
wysyłają sygnał do zachodnich inwestorów, że Polska jest państwem, w którym
nie chcą żyć osoby mające zmieniać ten kraj. Współcześni emigranci dołączą do
około 15 mln osób polskiego pochodzenia żyjących poza Polską. W tej
olbrzymiej masie polskich emigrantów są tysiące wybitnych postaci, KTÓRYCH
PRACA I TALENT PRZYNOSZĄ KORZYŚCI KRAJOM ICH OSIEDLENIA, A BARDZO RZADKO
NASZEMU PAŃSTWU. Prof. Andrzej Targowski wyliczył, że spośród stu
najwybitniejszych polskich wynalazców i uczonych żyjących w ostatnich dwustu
latach aż 52 proc. pracowało na rzecz innego kraju, a nie Polski."
Ho, ho, ho, ho... ROTFL.
Nie przypominam sobie upaństwowienia, czyli nacjonalizacji mojego talentu.
Zresztą, jakby nawet, to już wiele lat temu dokonałem jego reprywatyzacji,
jako prekursor polskiej transformacji ustrojowej.
Fajna teza: "obywatel po to żyje, by państwu przynosił korzyści". I wy
chcecie do Unii Europejskiej z tą zasadą? Za 61 dni? Śmiech pusty...
Rodacy, pakujcie walizki, póki znowu nie zaczną do was strzelać na granicy;
wszak chcecie ukraść panstwu jego własność! Przedmiotowe podejscie do
obywateli ma się, jak widzę, świetnie, tak samo jak się mialo w PRL, nie? A
ja jakoś wolę, tak w gramatyce jak i w życiu, być podmiotem.
Ale by było fajnie, jakby te 15 milionów pracowało na was, i podatki waszemu
fiskusowi płaciło, nie? Nikt w Polsce już nigdy nic nie musiałby robić,
niczego też nie trzeba by reformować, wszystko by zostało, jak jest, na wieki
wieków amen.