Dodaj do ulubionych

[Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.)

03.03.04, 12:13
Zeby udowodnic, ze zyje otwieram nowy watek.

Mam duzo pracy tak wiec siedze cicho...
Obserwuj wątek
    • Gość: Bestyja Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? IP: *.uk.regusnet.com 03.03.04, 12:23
      W ostatnim (chyba) Gońcu jest artykulik, za co kochamy Londyn.

      Stąd moja wypowiedź dlaczego warto wrócić do Wrocławia:
      1. Rynek z knajpkami
      2. Plac Solny z kwiatami
      3. Jazz nad Odrą
      4. PPA
      5. Vratislavia Cantans
      6. Idea Śląsk
      7. Pociąg retro do Świdnicy
      8. Witkacy w Muzeum Narodowym
      9. Ogród Japoński
      10. Bal Karnawałowy TS

      Macie coś jescze?
      • bee22 Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 03.03.04, 12:41
        mna kieruja wylacznie powody sercowo-rodzinne, widac nie mam kociej natury,
        zeby sie do miejsca przywiazywac
        a Wrocek - owszem przyjemny do gniazdowania wink
      • ex-rak Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 03.03.04, 13:42
        Gość portalu: Bestyja napisał(a):

        > W ostatnim (chyba) Gońcu jest artykulik, za co kochamy Londyn.
        >
        > Stąd moja wypowiedź dlaczego warto wrócić do Wrocławia:
        > 1. Rynek z knajpkami
        > 2. Plac Solny z kwiatami
        > 3. Jazz nad Odrą
        > 4. PPA
        > 5. Vratislavia Cantans
        > 6. Idea Śląsk
        > 7. Pociąg retro do Świdnicy
        > 8. Witkacy w Muzeum Narodowym
        > 9. Ogród Japoński
        > 10. Bal Karnawałowy TS
        >
        > Macie coś jescze?

        Dodam terrarium we wroclawskim Zoo.

        Kiedy bylem, kiedy bylem malym szczylem, hej,
        zawsze przerazal, zawsze przerazal mnie
        za szyba ogromny pyton tam.
        Strasznie wielki byl,
        i nawet gdy, zabralismy Bartka, hej
        to szybko aligarowe-wezowisko te
        opuscic przyszlo nam.
        • 3e3 Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 03.03.04, 14:22
          No i jak juz wrocicie to ja Was odwiedze i zobacze to piekne miastowink)

          SSsssssstrasznie sie dzis obijam....ale mam wyjazd sluzbowy w weekend i to
          odrobine uspakaja moje sumieniewink
          • dsl Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 03.03.04, 14:52
            > No i jak juz wrocicie to ja Was odwiedze i zobacze to piekne miastowink)

            My wracamy za 5 lat. Zaczekasz czy przyjedziesz wczesniej?
          • ex-rak Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 03.03.04, 14:59
            3e3 napisała:

            > No i jak juz wrocicie to ja Was odwiedze i zobacze to piekne miastowink)
            >
            > SSsssssstrasznie sie dzis obijam....

            To zadzwon do Joanny dla rozerwania.
            • 3e3 Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 03.03.04, 15:23
              5 lat...to musze sie zastanowic, w tej sytuacji chyba wczesniej mamy szanse sie
              spotkac w Londkuwink

              A do Joanny moge napisac, bo moj szef ma pokoj vis a vis i nie zamyka drzwi to
              i ja czynic tego nie moge wink

              Moglaby juz nadejsc wiosna, a nie takie "niewiadomoco"
              • ex-rak Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 03.03.04, 15:38
                3e3 napisała:

                > 5 lat...to musze sie zastanowic, w tej sytuacji chyba wczesniej mamy szanse
                sie
                >
                > spotkac w Londkuwink
                >
                > A do Joanny moge napisac, bo moj szef ma pokoj vis a vis i nie zamyka drzwi
                to
                > i ja czynic tego nie moge wink

                Takie namolne gapienie sie zakwalifikowalbym jako typowe sexual harassment.
                Niech bym ja tak sprobowal na moich chlopakow. Od razu dostalbym w ryj.

                W jakiej ty firmie pracujesz, ze nie stac ich na lokalne telefony. Skapiradla
                jakies.

                • 3e3 Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 03.03.04, 15:46
                  Lokalne jak lokalnewink) chyba ze masz na mysli Europewink

                  A myslisz, ze jak gapilbys sie na dziewczyny to juz obyloby sie bez bicia...
                  Moj szef dzisiaj cinzko pracuje (ktos musi, he, he) i gapi sie glownie w kompa,
                  ale uszy jak mniemam ma zdrowe.
                  • ex-rak Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 03.03.04, 15:57
                    3e3 napisała:

                    > Lokalne jak lokalnewink) chyba ze masz na mysli Europewink
                    >
                    > A myslisz, ze jak gapilbys sie na dziewczyny to juz obyloby sie bez bicia...
                    > Moj szef dzisiaj cinzko pracuje (ktos musi, he, he) i gapi sie glownie w
                    kompa,
                    >
                    > ale uszy jak mniemam ma zdrowe.


                    Nie mam na mysli Warszawe ''najpiekniejsze'' z miast. Ha,ha. Ole!!!
                    • 3e3 Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 03.03.04, 16:14
                      No i sobie pogadalam z Joannawink) Az zmarzly jej paluszki od sciskania telefonu
                      w zawieje sniezna, Bimbom.
                      A moze nawet poplotkujemy wieczorem....
      • dsl Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 04.03.04, 11:10
        > Macie coś jescze?

        Moze to:
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,1945493.html
        Chociaz jak sie czyta co sie dzieje w polskim sejmie i polityce to wlosy deba
        staja na glowie... Ale widocznie inni maja mocniejsze nerwy niz ja bo zlotowka
        zaczela sie powoli umacniac...
        • ex-rak Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 04.03.04, 11:22
          dsl napisał:

          > > Macie coś jescze?
          >
          > Moze to:
          > miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,1945493.html
          > Chociaz jak sie czyta co sie dzieje w polskim sejmie i polityce to wlosy deba
          > staja na glowie...

          Nie wszystkim, niestety juz nie wszystkim.
          • izabelski Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 04.03.04, 11:30
            Czy dlatego, ze:
            a.nie maja wlosow
            b.nie maja glowy
            c.kreuja ten chaos
            • 3e3 Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 04.03.04, 12:13
              Jak mowi ludowe przyslowie, na madrej glowie wlos sie nie trzymawink
              • ex-rak Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 04.03.04, 13:17
                3e3 napisała:

                > Jak mowi ludowe przyslowie, na madrej glowie wlos sie nie trzymawink


                Ludowe przyslowie mowi tez, ze chlop potega jest i basta. I teraz nawet lysym
                staja wlosy na glowie.
                • 3e3 Re: Dlaczego warto wrócić do Wrocławia? 04.03.04, 13:28
                  A to dlatego Lepper w sondazach ma tak potezne poparcie, chociaz moze
                  przyszlych wyborcow powinien zainteresowac brak lysiny...
                  • Gość: BeXa Re: Dlaczego warto wru?cis? do Wrocławia? IP: *.sympatico.ca 30.04.04, 11:08
                    Jestes wulgarny!
    • izabelski Straszny Dwor w Londynie 04.03.04, 14:31
      www.sadlerswells.com/whats_on/2003_2004/polish_opera.asp
      czy ktos sie wybiera - ja ide na pewno z kolezanka z pracy chcemy kupic bilety
      £10 - dzien jest obojetny
      • ex-rak Re: Straszny Dwor w Londynie 04.03.04, 15:41
        izabelski napisała:

        > www.sadlerswells.com/whats_on/2003_2004/polish_opera.asp
        > czy ktos sie wybiera - ja ide na pewno z kolezanka z pracy chcemy kupic
        bilety
        > £10 - dzien jest obojetny

        Ja bylem kiedys. W operze wroclawskiej. Pelna elegancja.
        Jeszcze w czasach nieodpowiedzialnego liceum. Rzeczywiscie byl straszny. Z
        chlopakami przesadzilismy lekko z trunkami przed przedstawieniem i przez
        wszystkie mialem nieodparte wrazenie, ze zlece na leb w uniesieniu z tego 4
        balkonu.
        Z libretta nic nie zrozumialem. Moze bylo nie po naszemu.
        • bee22 Re: Straszny Dwor w Londynie 04.03.04, 16:10
          ex-rak napisał:

          > Ja bylem kiedys. W operze wroclawskiej. Pelna elegancja.
          > Jeszcze w czasach nieodpowiedzialnego liceum. Rzeczywiscie byl straszny. Z
          > chlopakami przesadzilismy lekko z trunkami przed przedstawieniem i przez
          > wszystkie mialem nieodparte wrazenie, ze zlece na leb w uniesieniu z tego 4
          > balkonu.
          > Z libretta nic nie zrozumialem. Moze bylo nie po naszemu.

          nie gwizdzesz arii z kurantem przy goleniu????
          • ex-rak Re: Straszny Dwor w Londynie 04.03.04, 16:45
            bee22 napisała:

            > ex-rak napisał:
            >
            > > Ja bylem kiedys. W operze wroclawskiej. Pelna elegancja.
            > > Jeszcze w czasach nieodpowiedzialnego liceum. Rzeczywiscie byl straszny. Z
            >
            > > chlopakami przesadzilismy lekko z trunkami przed przedstawieniem i przez
            > > wszystkie mialem nieodparte wrazenie, ze zlece na leb w uniesieniu z tego
            > 4
            > > balkonu.
            > > Z libretta nic nie zrozumialem. Moze bylo nie po naszemu.
            >
            > nie gwizdzesz arii z kurantem przy goleniu????

            Nie, uzywam depilatora.
    • bee22 jak to mozliwe 04.03.04, 16:03
      ze po uprzatnieciu twardych dyskow z komputera p. Jakubowskiej informatycy
      odzyskali dane?
      czy kobieta tylko wykasowala pliki i nie oproznila kosza? czy po oproznieniu
      kosza mozna odzyskac pliki? czy zeby usunac bezpowrotnie to tylko nalezy
      sformatowac?
      Jak to jest?
      • dsl Re: jak to mozliwe 04.03.04, 16:15
        > ze po uprzatnieciu twardych dyskow z komputera p. Jakubowskiej informatycy
        > odzyskali dane?

        W uproszczeniu: formatowanie nie usuwa danych fizycznie - jedynie usuwa katalog
        danych/sektorow. Czyli dla systemu operacyjnego wszystkie sektory sa wolne i
        mozna do nich pisac. Natomiast dane istnieja dopoki cos na nich nie zostanie
        zapisane - i istnieja programy, ktore potrafia to odczytac. Oczywicie nie mozna
        raczej odzyskac programu ale tekst powinien sie w 80-99% dac odczytac.

        Istnieja tez specjalne programy ktore fizycznie "wymazuja" dane z dysku - wtedy
        juz raczej nic sie nie zrobic.

        Mozliwe jednak, ze Jakubowska wyczyscila dysk dokladnie - ale czasami na sieci
        robi sie tzw. "backupy" - kazdego wieczora archivizuje sie zawartosc dyskow.
        ale jakby tak bylo to by juz chyba dawno mieli te dane - zaden problem sciagnac
        z tasmy...
        • bee22 Re: jak to mozliwe 04.03.04, 16:23
          dsl napisał:

          > > ze po uprzatnieciu twardych dyskow z komputera p. Jakubowskiej informatycy
          >
          > > odzyskali dane?
          >
          > W uproszczeniu: formatowanie nie usuwa danych fizycznie - jedynie usuwa
          katalog
          >
          > danych/sektorow. Czyli dla systemu operacyjnego wszystkie sektory sa wolne i
          > mozna do nich pisac. Natomiast dane istnieja dopoki cos na nich nie zostanie
          > zapisane - i istnieja programy, ktore potrafia to odczytac. Oczywicie nie
          mozna
          >
          > raczej odzyskac programu ale tekst powinien sie w 80-99% dac odczytac.
          >
          > Istnieja tez specjalne programy ktore fizycznie "wymazuja" dane z dysku -
          wtedy
          >
          > juz raczej nic sie nie zrobic.
          >
          > Mozliwe jednak, ze Jakubowska wyczyscila dysk dokladnie - ale czasami na
          sieci
          > robi sie tzw. "backupy" - kazdego wieczora archivizuje sie zawartosc dyskow.
          > ale jakby tak bylo to by juz chyba dawno mieli te dane - zaden problem
          sciagnac
          >
          > z tasmy...


          wielkie dzieki!
          czyli hipotetycznie:
          nalezy wyrzucic, sformatowac, wypelnic caly dysk nic nieznaczacymi plikami i
          ponowic kasowanie z formatowaniem?
          przy takich operacjach domowe porzadki (nawet te przedswiateczne) to male
          pifko wink))
          • ex-rak Re: jak to mozliwe 04.03.04, 16:44
            bee22 napisała:

            > dsl napisał:
            >
            > > > ze po uprzatnieciu twardych dyskow z komputera p. Jakubowskiej inform
            > atycy
            > >
            > > > odzyskali dane?
            > >
            > > W uproszczeniu: formatowanie nie usuwa danych fizycznie - jedynie usuwa
            > katalog
            > >
            > > danych/sektorow. Czyli dla systemu operacyjnego wszystkie sektory sa wolne
            > i
            > > mozna do nich pisac. Natomiast dane istnieja dopoki cos na nich nie zostan
            > ie
            > > zapisane - i istnieja programy, ktore potrafia to odczytac. Oczywicie nie
            > mozna
            > >
            > > raczej odzyskac programu ale tekst powinien sie w 80-99% dac odczytac.
            > >
            > > Istnieja tez specjalne programy ktore fizycznie "wymazuja" dane z dysku -
            > wtedy
            > >
            > > juz raczej nic sie nie zrobic.
            > >
            > > Mozliwe jednak, ze Jakubowska wyczyscila dysk dokladnie - ale czasami na
            > sieci
            > > robi sie tzw. "backupy" - kazdego wieczora archivizuje sie zawartosc dysko
            > w.
            > > ale jakby tak bylo to by juz chyba dawno mieli te dane - zaden problem
            > sciagnac
            > >
            > > z tasmy...
            >
            >
            > wielkie dzieki!
            > czyli hipotetycznie:
            > nalezy wyrzucic, sformatowac, wypelnic caly dysk nic nieznaczacymi plikami i
            > ponowic kasowanie z formatowaniem, pozniej podlozyc granat, pociagnac
            zawleczke i chyba by sie juz tych danych nie udalo odzyskac.
            • dsl Re: jak to mozliwe 04.03.04, 16:58
              > > czyli hipotetycznie:
              > > nalezy wyrzucic, sformatowac, wypelnic caly dysk nic nieznaczacymi plikami
              > i
              > > ponowic kasowanie z formatowaniem, pozniej podlozyc granat, pociagnac
              > zawleczke i chyba by sie juz tych danych nie udalo odzyskac.

              No i jeszcze najepiej to robic przy pelni ksiezyca, skrapiajac dysk krwia
              swiezo zabitego czarnego koguta i spluwajac 3 razy przez lewe ramie wink

              A pewnie nawet wtedy znajdzie sie jakis madrala co przyjdzie i odczyta...
              • ex-rak Re: jak to mozliwe 05.03.04, 11:51
                dsl napisał:

                > > > czyli hipotetycznie:
                > > > nalezy wyrzucic, sformatowac, wypelnic caly dysk nic nieznaczacymi pl
                > ikami
                > > i
                > > > ponowic kasowanie z formatowaniem, pozniej podlozyc granat, pociagnac
                >
                > > zawleczke i chyba by sie juz tych danych nie udalo odzyskac.
                >
                > No i jeszcze najepiej to robic przy pelni ksiezyca, skrapiajac dysk krwia
                > swiezo zabitego czarnego koguta i spluwajac 3 razy przez lewe ramie wink
                >
                > A pewnie nawet wtedy znajdzie sie jakis madrala co przyjdzie i odczyta...


                No i odczytal. Czego ta Ola nie powypisywala. Szkoda, ze nie mam czasu czytac.

                A na wsi bez zmian.
                • izabelski Re: jak to mozliwe 05.03.04, 13:27
                  i w miescie tez po staremu
                  • ex-rak A to maly dodatek 05.03.04, 21:23
                    do dyskusji o tolerancji i otwartosci na inne nacje.

                    serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1948922.html
                    • ex-rak Wszystkim forumowiczkom... 08.03.04, 11:39
                      najlepsze zyczenia i dobre rady Gazety Wyborczej

                      www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1949375.html
                      Ech, dawniej to byly czasy.
                      • 3e3 Re: Wszystkim forumowiczkom... 08.03.04, 13:03
                        Taki duzy, a w bajki wierzy...wink

                        Znowu zgubili mi walizke na lotnisku, co gorsza nie ma jej od piatku;-/
                      • dsl Re: Wszystkim forumowiczkom... 08.03.04, 13:05
                        > www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1949375.html
                        > Ech, dawniej to byly czasy.

                        Wyborcza jednak nie przetlumaczyla calego poradnika (pewnie bali sie
                        przesadzic ). Warto moze jednak uzupelnic:

                        When it comes to the possibility of intimate relations with your husband it is
                        important to remember your marriage vows and in particular your commitment to
                        obey him. If he feels that he needs to sleep immediately then so be it.
                        In all things be lead by your husband's wishes, do not pressure him in any way
                        to stimulate intimacy. Should your husband suggest congress then accede humbly
                        all the while being mindful that a man's satisfaction is more important than a
                        woman's.

                        When he reaches his moment of fulfillment a small moan from yourself is
                        encouraging to him and quite sufficient to indicate any enjoyment that you may
                        have had. Should your husband suggest any of the more unusual practices be
                        obedient and uncomplaining but register any reluctance by remaining silent.

                        It is likely that your husband will then fall promptly asleep so adjust your
                        clothing, freshen up and apply your night time face and hair care products.
                        You may then set the alarm so that you can arise shortly before him in the
                        morning. This will enable you to have his morning cup of tea ready when he
                        awakes.

                        A na koniec oczywiscie - Wszystkiego Najlepszego Wszystkim Paniom! I zeby ich
                        mezowie/partnerzy nie przesadzali z "unusual practices" wink))
                        • ex-rak Re: Wszystkim forumowiczkom... 08.03.04, 15:45
                          dsl napisał:

                          > > www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1949375.html
                          > > Ech, dawniej to byly czasy.
                          >
                          > Wyborcza jednak nie przetlumaczyla calego poradnika (pewnie bali sie
                          > przesadzic ). Warto moze jednak uzupelnic:
                          >
                          > When it comes to the possibility of intimate relations with your husband it
                          is
                          > important to remember your marriage vows and in particular your commitment to
                          > obey him. If he feels that he needs to sleep immediately then so be it.
                          > In all things be lead by your husband's wishes, do not pressure him in any
                          way
                          >
                          > to stimulate intimacy. Should your husband suggest congress then accede
                          humbly
                          > all the while being mindful that a man's satisfaction is more important than
                          a
                          > woman's.
                          >
                          > When he reaches his moment of fulfillment a small moan from yourself is
                          > encouraging to him and quite sufficient to indicate any enjoyment that you
                          may
                          > have had. Should your husband suggest any of the more unusual practices be
                          > obedient and uncomplaining but register any reluctance by remaining silent.
                          >
                          > It is likely that your husband will then fall promptly asleep so adjust your
                          > clothing, freshen up and apply your night time face and hair care products.
                          > You may then set the alarm so that you can arise shortly before him in the
                          > morning. This will enable you to have his morning cup of tea ready when he
                          > awakes.
                          >
                          > A na koniec oczywiscie - Wszystkiego Najlepszego Wszystkim Paniom! I zeby ich
                          > mezowie/partnerzy nie przesadzali z "unusual practices" wink))

                          typu gotowanie, prasowanie, zmywanie, robienie sniadania do lozka?
    • dsl Zlotowka idzie do gory... 09.03.04, 11:11
      Wczoraj o jakies 6 groszy, w ciagu ostatniej godziny o nastepne 6 groszy (do
      funta).
      Aktualnie jest 1 GBP = 7.10 PLN

      Ladnie...
      Ktos kupil zlotowki kolo ostatniego szczytu (ok 7.30)?
      • ex-rak Re: Zlotowka idzie do gory... 09.03.04, 11:23
        dsl napisał:

        > Wczoraj o jakies 6 groszy, w ciagu ostatniej godziny o nastepne 6 groszy (do
        > funta).
        > Aktualnie jest 1 GBP = 7.10 PLN
        >
        > Ladnie...
        > Ktos kupil zlotowki kolo ostatniego szczytu (ok 7.30)?

        7.30 to dla mnie za wczesnie na takie perwersje.

        Swintuch.
        • dsl Re: Zlotowka idzie do gory... 09.03.04, 11:39
          > > Wczoraj o jakies 6 groszy, w ciagu ostatniej godziny o nastepne 6 groszy (
          > do
          > > funta).
          > > Aktualnie jest 1 GBP = 7.10 PLN
          > >
          > > Ladnie...
          > > Ktos kupil zlotowki kolo ostatniego szczytu (ok 7.30)?
          >
          > 7.30 to dla mnie za wczesnie na takie perwersje.

          Z ciekawosci grzecznie zapytam - w jakich godzinach uwazasz szczytowanie
          za "normalne" a w jakich za "perwersyjne"? Czy np. 7:30pm jest OK ale 6:45pm
          juz nie (bo przed dobranocka)?

          > Swintuch.

          wink
          Coz zrobic... natury sie nie nie oszuka...
          • ex-rak Re: Zlotowka idzie do gory... 09.03.04, 13:36
            dsl napisał:

            > > > Wczoraj o jakies 6 groszy, w ciagu ostatniej godziny o nastepne 6 gro
            > szy (
            > > do
            > > > funta).
            > > > Aktualnie jest 1 GBP = 7.10 PLN
            > > >
            > > > Ladnie...
            > > > Ktos kupil zlotowki kolo ostatniego szczytu (ok 7.30)?
            > >
            > > 7.30 to dla mnie za wczesnie na takie perwersje.
            >
            > Z ciekawosci grzecznie zapytam - w jakich godzinach uwazasz szczytowanie
            > za "normalne" a w jakich za "perwersyjne"? Czy np. 7:30pm jest OK ale 6:45pm
            > juz nie (bo przed dobranocka)?
            >
            > > Swintuch.
            >
            > wink
            > Coz zrobic... natury sie nie nie oszuka...


            Bede musial to doglebnie przemyslec. Teraz nie mam glowy, bo Joanna wraca i mi
            sie neurotransmitery z hormonami strasznie mieszaja i myslec logicznie nie
            pozwalaja.
            A ta niewielka resztka wody i kosci, co jeszcze, pozostala ciezko zasuwa w
            galopie.
    • Gość: Ania Prosba do Raka IP: *.demon.co.uk 09.03.04, 12:33
      Kiedys bardzo wylewnie opisales polska szkole na Swiss Cottage, mialabym
      prosbe, czy moglbys 'zdobyc' do nich telefon przy okazji sobotniej tam
      pielgrzymki. Bardzo bym prosila na priva ania@aniaspoland.com
      • ex-rak Re: Prosba do Raka 09.03.04, 13:37
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Kiedys bardzo wylewnie opisales polska szkole na Swiss Cottage, mialabym
        > prosbe, czy moglbys 'zdobyc' do nich telefon przy okazji sobotniej tam
        > pielgrzymki. Bardzo bym prosila na priva ania@aniaspoland.com


        Oczywiscie sie zrobi.
        • Gość: Bestyja Re: Prosba do Raka IP: *.uk.regusnet.com 09.03.04, 13:44
          znowu mi się nie chce logować smile tak wogóle to mi się nic nie chce smile)))

          właśnie wczoraj późnym wieczorem wróciliśmy z trzydniowego szlajania się po
          Pemrbokeshire - było cudownie! Mieliśmy trochę problemów, bo to w końcu
          zupełnie nie sezon (noclegi, wejśćie na zamki), ale i tak było wspaniale.
          Pogoda dopisała (zero kropli na głowę, troszkę desczczu na maskę samochodu),
          przedreptaliśmy parę kilometrów po plażach i klifach. I oczywiście żarliśmy
          fish and chips wink.

          buziaki dla wszystkich
          • izabelski Re: Prosba do Raka 09.03.04, 14:16
            A czy juz przeprowadziliscie sie?
            • Gość: Bestyja Re: Prosba do Raka IP: *.uk.regusnet.com 09.03.04, 14:45
              Przeprowadzic to sie nie przeprowadzilismy sad

              Kiedy robimy spotkanie cobysmy mogli pogadac? Oberzyna w nastepny piatek
              (abysmy mogli liczyc na obecnosc naszych najlepszych alpejczykow?)

            • ex-rak Re: Prosba do Raka 09.03.04, 15:34
              izabelski napisała:

              > A czy juz przeprowadziliscie sie?


              Moze wlasnie pojechali rozgladac sie za czym do kupienia. Te zamki.
    • dsl 1GBP = 7.08 PLN 09.03.04, 14:58
      Ciekawe rzeczy sie dzieja...
      Funt troche spada, dolar troche rosnie/rosl.
      Do tego zlotowka sie delikatnie umacnia...

      Dla mnie to dobrze tak wiec oby tak dalej!
    • Gość: Bestyja Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) IP: *.uk.regusnet.com 10.03.04, 14:47
      uhuuuuuu - jest tu ktoś? może jakiś dowcip napiszecie?

      ja dziś wpadłem na trop takich zdjątek:
      news.bbc.co.uk/1/hi/in_pictures/3545575.stm
      chyba się wybiorę do Indii smile
      • dsl My tu spimy a zlotowka... 10.03.04, 16:25
        ...jakies 10 minut temu skoczyla do 1 GBP = 7.00 PLN

        Pewnie ty wyraz uznania dla wynikow Samoobrony w ostatnich sondazach..

        Poza tym jestem chory i cos czuje, ze na dzisiaj sie skonczy moj tydzien w
        pracy.
    • izabelski Piatek w Obgerzynie 10.03.04, 22:48
      Moze bede w Londynie - czy sie ktos wybiera?
      • dsl Re: Piatek w Obgerzynie 11.03.04, 12:44
        > Moze bede w Londynie - czy sie ktos wybiera?

        Siedze chory w domu tak wiec raczej nie ale dzieki...

        Zona znowu gdzies w Europie wink
        • ex-rak Re: Piatek w Obgerzynie 11.03.04, 13:32
          dsl napisał:

          > > Moze bede w Londynie - czy sie ktos wybiera?
          >
          > Siedze chory w domu tak wiec raczej nie ale dzieki...


          Ciesz sie, ze siedzisz w domu, bo podrozowanie pociagiem do pracy w obecnych
          czasach do bezpiecznych nie nalezy . O czym sie niedawno wlasnie dowiedzialem.
    • joszka Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 11.03.04, 12:24
      wyciagam za uszy do góry ten watek.
      Musze sobie przypomniec o wakacjach bo zwariuje w ten siny poranek. Jade do
      Bulgarii. uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Smazyc sie na plazy, lazic po lesie, miec
      swieze reczniki. yeaaa....
      • ex-rak Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 11.03.04, 12:45
        joszka napisała:

        > wyciagam za uszy do góry ten watek.
        > Musze sobie przypomniec o wakacjach bo zwariuje w ten siny poranek. Jade do
        > Bulgarii. uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Smazyc sie na plazy, lazic po lesie, miec
        > swieze reczniki. yeaaa....


        Czesc wszystkim.

        To w Bulgarii juz lato. W Polsce ponoc jeszcze lezy snieg, chociaz atosfera
        przedwyborcza sie na przednowku rozgrzewa.
        Siedzialem cicho, bo mialem czas rozdawania marchewek i troche trzeba bylo
        pobiesiadowac.
        • joszka Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 11.03.04, 15:08
          tssk, nie, w Bulgarii jeszcze nie lato. Rozmarzylam sie tylko troche. Chyba
          zasne zaraz...taka mielismy fantastyczna burze mózgów....
          • ex-rak Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 12.03.04, 11:50
            Czolem robaczki,

            Nie spac!!!
            To co robimy z Maanamem w przyszla niedziele? Ktos sie wybiera poszalec?
            Ja ze swojej strony staram przekonac sie moich bilskich, ze babcia Kora i
            dziadek Marek nie musza byc tacy zli, ale czy mi sie ich uda zachecic na
            londynski spleen. Zobaczymy.
            Na razie zzera mnie zadza, czuje sie swietnie, pisze, pisze, pisze...
        • magsie Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 12.03.04, 11:47
          > To w Bulgarii juz lato. W Polsce ponoc jeszcze lezy snieg, chociaz atosfera
          > przedwyborcza sie na przednowku rozgrzewa.

          Nie tylko w Polsce lezy snieg - w Alpach go az za duzowink) co oznacza
          fantastyczne chociaz troche zimne i niestety pochmurno/mglisto/sniegowe warunki
          narciarskie. Geba brazowa nie od sloneczka ale od mrozuwink
          • ex-rak Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 12.03.04, 12:28
            magsie napisała:

            > > To w Bulgarii juz lato. W Polsce ponoc jeszcze lezy snieg, chociaz atosfer
            > a
            > > przedwyborcza sie na przednowku rozgrzewa.
            >
            > Nie tylko w Polsce lezy snieg - w Alpach go az za duzowink) co oznacza
            > fantastyczne chociaz troche zimne i niestety pochmurno/mglisto/sniegowe
            warunki
            >
            > narciarskie. Geba brazowa nie od sloneczka ale od mrozuwink

            Nos czerwony, ale nie od mrozu.

            Co moge napisac zziebniety to pozarowej ewakuacji, ktora przerwala mi pisanie
            tego postu.
            I w dodatku system mnie wylogowal.
            • Gość: Bestyje Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) IP: *.uk.regusnet.com 12.03.04, 14:24
              > I w dodatku system mnie wylogowal.
              Z tego powodu nie cierpię tego forum - co pięć minut się logować, brrr!

    • dsl No to jestesmy troche 'screwed'... 15.03.04, 11:00
      - stracilismy wlasnie Hiszpanie jako sojusznika w walce o Nicee,
      - stracilimy wkrotce Hiszpanie jako partnera w naszej strefie w Iraku,
      - i na dodatek teraz pozostaje tylko czekac na podobna masakre w PL...

      Brrr....
      • Gość: Bestyja Re: No to jestesmy troche 'screwed'... IP: *.uk.regusnet.com 15.03.04, 12:20
        Jaki piękny poniedziałek smile)) I już się marzy, żeby to był piątek.
      • ex-rak Re: No to jestesmy troche 'screwed'... 15.03.04, 12:20
        dsl napisał:

        > - stracilismy wlasnie Hiszpanie jako sojusznika w walce o Nicee,
        > - stracilimy wkrotce Hiszpanie jako partnera w naszej strefie w Iraku,
        > - i na dodatek teraz pozostaje tylko czekac na podobna masakre w PL...
        >
        > Brrr....


        Oznacza to, ze postawilismy na zlego konia.
        Ale nie nalezy sie bardzo martwic. Przyjdzie rolnik, zaorze a pozniej wylaczy
        swiatlo.
        • dsl Re: No to jestesmy troche 'screwed'... 15.03.04, 12:31
          > Oznacza to, ze postawilismy na zlego konia.

          A wrecz na teksanskiego osla...

          > Ale nie nalezy sie bardzo martwic. Przyjdzie rolnik, zaorze a pozniej wylaczy
          > swiatlo.
          wink
          Co do Iraku to moze i nie tak zle - i tak NATO/ONZ mialo przejac polska strefe.

          Ale co do Nicei to termin jest bardzo kiepski - wszystko juz szlo ku dobremu,
          prawie wszyscy byli sklonni do kompromisow (i my, i Niemcy) i cos by sie do
          konca roku urodzilo gdzie kazdy bylby w miare zadowolony. Teraz bedziemy
          osamotnieni w naszej pozycji negocjacyjnej, z umierajacym rzadem SLD... No i
          nas EU elegancko i dyplomatycznie [...] <- (wielokropek zeby uniknac
          wularyzmow).
          • izabelski Re: No to jestesmy troche 'screwed'... 15.03.04, 13:42
            Politycy - ktoz nadazylby za nimi...
            A ze Polacy chyba nie maja sojusznikow w Europie to wiadomo od stuleci smile


    • izabelski Wtorek 16.03.04, 11:05
      Dzien dobry.

      Slonecznie i cieplo.

      A u was?
      • ex-rak Re: Wtorek 16.03.04, 11:50
        izabelski napisała:

        > Dzien dobry.
        >
        > Slonecznie i cieplo.
        >
        > A u was?

        Slonce ktos ukradl.

        Ja za to dostalem wychodne w niedziele na Maanam. Nie mam jeszcze co prawda
        tego na pismie, ale....
        Joanna nie wykazala specjalnego zainteresowania. Tudziesz Batek nie byl chetny
        na wystep ekipy emerytow i rencistow, ale ja jestem nadal napalony.

        JEST KTOS JESZCZE????

        Wiem, ze Jack woli zjezdzac i czuc sie swietnie, zamiast stac, stac, stac.

        Bee, jako grzeczna panienka bez towarzystwa tatusia nie pojdzie na szal
        niebieskich cial.

        Izabelski po tym strasznym dworze pewnie ma dosc wszystkiego i artystycznych
        przezyc po uszy. A szkoda wszak to krakowiaki na scenie beda spiewc i tanczyc.

        Xiv ma pewnie kulki w uszach, klapki na oczach i na zaproszenia nie odpowiada.

        Jest szansa , ze spotkamy sie tam z Ds-ami.

        Kto ma jeszcze ochote na wyjscie nich sie dopisuje. Szczerze mowiac nie wiem
        czy sa jeszce bilety dostepne.
        • bee22 Re: Wtorek 16.03.04, 13:46
          ex-rak napisał:

          > JEST KTOS JESZCZE????

          to jak wezwanie do raportu wink
          jeszcze jestem, zyje, ale co to za zycie...
          na emerytow sie nie napalam - taka zasada zyciowa wink))
          jako przykladna zona i matka stawiam niedzielny obiad z rodzina nad uroki pani
          K., ktorej swietnosc z tatusiem powspominamy przy deserze wink

          pozdrawiam spotkaniowiczow
          zmeczona przesileniem wiosennym b.
          • ex-rak Re: Wtorek 16.03.04, 14:10
            bee22 napisała:

            > ex-rak napisał:
            >
            > > JEST KTOS JESZCZE????
            >
            > to jak wezwanie do raportu wink
            > jeszcze jestem, zyje, ale co to za zycie...
            > na emerytow sie nie napalam - taka zasada zyciowa wink))
            > jako przykladna zona i matka stawiam niedzielny obiad z rodzina nad uroki
            pani
            > K., ktorej swietnosc z tatusiem powspominamy przy deserze wink
            >
            > pozdrawiam spotkaniowiczow
            > zmeczona przesileniem wiosennym b.

            Tak sprawdzam czy jeszcze dychacie.
        • izabelski Re: Wtorek 16.03.04, 13:51
          a czy sa jeszcze bilety?
          • ex-rak Re: Wtorek 16.03.04, 14:07
            izabelski napisała:

            > a czy sa jeszcze bilety?


            Nie wiem. Kto dba o takie szczegoly.
    • niejack Wrocilem 16.03.04, 12:39
      Witam znowsmile

      Po 2 tygodniach urlopu (w tym 10 dni ciezkiej pracy na alpejskich stokach) znow
      na wyspie;-(
      Bylo super, mimo ze pogoda moglaby byc lepszawink
      Air Polonia calkiem przyjemnie i bezpiecznie sie lecialosmile
      • ex-rak Re: Wrocilem 16.03.04, 12:48
        niejack napisał:

        > Witam znowsmile
        >
        > Po 2 tygodniach urlopu (w tym 10 dni ciezkiej pracy na alpejskich stokach)
        znow
        >
        > na wyspie;-(
        > Bylo super, mimo ze pogoda moglaby byc lepszawink
        > Air Polonia calkiem przyjemnie i bezpiecznie sie lecialosmile

        tak, ze zubroweczka wyladowala cala i zdrowa. Dzieki. Otworzymy ja na jakies
        spokaniowo-ogrodowe party.
      • magsie Re: Wrocilem 16.03.04, 14:55

        > Po 2 tygodniach urlopu (w tym 10 dni ciezkiej pracy na alpejskich stokach)
        znow
        >
        > na wyspie;-(


        Ciezkiej pracy?smile)) Jack bez przesady!!! To ze sapales to brak kondycji a nie
        efect ciezkiej pracy na nartachwink))

        > Bylo super, mimo ze pogoda moglaby byc lepszawink

        Bylo bardzo super a pogode to pewnie ciotunia Petunia albo Ciucma zapeszylawink
        • niejack Re: Wrocilem 16.03.04, 15:02
          magsie napisała:

          >
          > > Po 2 tygodniach urlopu (w tym 10 dni ciezkiej pracy na alpejskich stokach)
          >
          > znow
          > >
          > > na wyspie;-(
          >
          >
          > Ciezkiej pracy?smile)) Jack bez przesady!!! To ze sapales to brak kondycji a
          nie
          > efect ciezkiej pracy na nartachwink))

          Slonko, nie denerwuj mniewink))))

          > > Bylo super, mimo ze pogoda moglaby byc lepszawink
          >
          > Bylo bardzo super a pogode to pewnie ciotunia Petunia albo Ciucma zapeszylawink

          Petunia, ja sie nie przyznaje do winywink
          • magsie Re: Wrocilem 16.03.04, 15:39
            > Slonko, nie denerwuj mniewink))))

            Alez ja wcale nie mam zamiaru Cie denerwowac - stwirdzam tylko faktwink))
            >
            >
            > Petunia, ja sie nie przyznaje do winywink

            Petunia nie zamowilaby tak gestej mgly bo wie jaki efekt ma mgla na jej dziecku
            jezdzacym na nartachwink)
        • ex-rak Re: Wrocilem 16.03.04, 16:26
          magsie napisała:

          >
          > > Po 2 tygodniach urlopu (w tym 10 dni ciezkiej pracy na alpejskich stokach)
          >
          > znow
          > >
          > > na wyspie;-(
          >
          >
          > Ciezkiej pracy?smile)) Jack bez przesady!!! To ze sapales to brak kondycji

          Ja juz Was z gory przepraszam i ide pracowac.
          • ex-rak Re: Wrocilem 17.03.04, 14:54
            ex-rak napisał:

            > magsie napisała:
            >
            > >
            > > > Po 2 tygodniach urlopu (w tym 10 dni ciezkiej pracy na alpejskich sto
            > kach)
            > >
            > > znow
            > > >
            > > > na wyspie;-(
            > >
            > >
            > > Ciezkiej pracy?smile)) Jack bez przesady!!! To ze sapales to brak kondycji
            >
            > Ja juz Was z gory przepraszam i ide pracowac.


            Czesc.
            Wrocilem z glowa pocieta na plasterki.

            U was widze nic ciekawego i milczycie jak zakleci a tu wielkie przemiany sie
            dzieja.

            serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,1969772.html
            W Polsce al-Kaida przyjela troche inna taktyke uzywajac zaprzyjaznionej
            organizacji akcji bezposredniej ''Czerwone krawaty w biale laty''
            (wszak sam lider chcial swego czasu wlasnym cialem zaslaniac dyktatora).

            Jak sie orly z CIA dostana do wladzy to tez naszych chlopakow wyciagna z tego
            wielbladziego lajna.




    • izabelski czwartek 18.03.04, 13:25
      no i co z tym Manammem
      • ex-rak Re: czwartek 18.03.04, 13:44
        izabelski napisała:

        > no i co z tym Manammem


        Bilty sa i sa w cenie 16 funtow. Jak bedziecie chetni, to moge sie zajac jutro
        ich zarezerwowaniem.
        • dsl Re: czwartek 18.03.04, 15:57
          > Bilty sa i sa w cenie 16 funtow. Jak bedziecie chetni, to moge sie zajac
          jutro
          > ich zarezerwowaniem.

          Raku, my nie mamy szans sie zjawic (Nita bedzie siedziec i pisac cala
          niedziele...).
          W sobote na razie tez chyba mi sie nie uda dojechac do L. ale to jeszcze musze
          zobaczyc...

          A z ciekawostek:
          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1974498.html
          No i mamy zwrot o 180 stopni... Nastepny krok to bedzie oglaszanie checi
          odbudowy "wspanialych" stosunkow z Francja i Niemacami...
          • ex-rak Re: czwartek 18.03.04, 16:37
            dsl napisał:

            > > Bilty sa i sa w cenie 16 funtow. Jak bedziecie chetni, to moge sie zajac
            > jutro
            > > ich zarezerwowaniem.
            >
            > Raku, my nie mamy szans sie zjawic (Nita bedzie siedziec i pisac cala
            > niedziele...).
            > W sobote na razie tez chyba mi sie nie uda dojechac do L. ale to jeszcze
            musze
            > zobaczyc...

            Nie udalo mi sie mojej rodzinki namowic. Nie udalo mi sie Was naklonic. Nie
            udalo mi sie kumpla z Rzymu sciagnac. Chyba umowie sie z ta butelka zubrowki,
            ktora dostalismy od Jacka.
            • niejack Re: czwartek 18.03.04, 16:48
              > Nie udalo mi sie mojej rodzinki namowic. Nie udalo mi sie Was naklonic. Nie
              > udalo mi sie kumpla z Rzymu sciagnac. Chyba umowie sie z ta butelka zubrowki,
              > ktora dostalismy od Jacka.

              Nie ma to jak butelka, ta zawsze poprawi humorwink))
              • Gość: Bestyja Re: czwartek IP: *.uk.regusnet.com 18.03.04, 17:48
                > Nie ma to jak butelka, ta zawsze poprawi humorwink))

                A kiedy idzie ta butelka? W ramach poprawy humoru moge przyniesc plyte O!
                Maanamu smile. Właściwie to bym nawet poszedł na koncert, ale nie wiem czy nie
                pracuję sad(((.

                BeXa
                • Gość: steph Re: Piatek IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.03.04, 11:17
                  Rodacy, czy wiecie gdzie w Londynie mozna wypozyczyc na jeden dzien damski
                  stroj ludowy, np krakowski?
                  • ex-rak Re: Piatek 19.03.04, 13:33
                    Gość portalu: steph napisał(a):

                    > Rodacy, czy wiecie gdzie w Londynie mozna wypozyczyc na jeden dzien damski
                    > stroj ludowy, np krakowski?


                    Izabelski pewnie wie, bo ona taka tancujaca krakowianka.
                    • Gość: Bestyja Re: Piatek IP: *.uk.regusnet.com 19.03.04, 14:56
                      Stroj krakowianki to chyba najszybciej w ktoryms ze zespolow ludowych (jeden
                      cwiczy w POSKu, a drugi na Croydon). Jesli natomiast chcesz taki stroj nabyc to
                      polecam Perfekt:
                      www.perfekt.krakow.pl/
                      BeXa
    • magsie Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 22.03.04, 11:49
      Cos tu ostatnio bylo bardzo cicho i spokojnie. Wszyscy tak pracuja, urlopuja
      czy juz im sie nie chce pisac?wink
      Zorganizujemy znowu jakies spotkanie w Oberzynie/POSK-u czy gdzies jeszcze czy
      raczej znowu bedzie awantura zanim cos z tego wyjdzie?wink)

      • niejack Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 22.03.04, 12:00
        magsie napisała:

        > Cos tu ostatnio bylo bardzo cicho i spokojnie. Wszyscy tak pracuja, urlopuja
        > czy juz im sie nie chce pisac?wink
        > Zorganizujemy znowu jakies spotkanie w Oberzynie/POSK-u czy gdzies jeszcze
        czy
        > raczej znowu bedzie awantura zanim cos z tego wyjdzie?wink)
        >

        Przesilenie wiosenne + wszystko o czym napisalas po trochuwink
        Organizujmywink)))
        Mi najbardziej smakuja spotkania w POSKUwink))
        • magsie Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 22.03.04, 12:50
          >
          > Przesilenie wiosenne + wszystko o czym napisalas po trochuwink
          > Organizujmywink)))

          No to zaczynamy licytacje kiedy komu nie pasuje?wink

          > Mi najbardziej smakuja spotkania w POSKUwink))

          Ty tylko o wlasnym zoladku myslisz!!wink))
          • ex-rak Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 22.03.04, 15:01
            Przyznaje, ze duzo pracuje i malo sie udzielam.
            Ale licytujcie, bede od czasu do czasu podbijal.
            • niejack Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 22.03.04, 15:53
              ex-rak napisał:

              > Przyznaje, ze duzo pracuje i malo sie udzielam.
              > Ale licytujcie, bede od czasu do czasu podbijal.

              Sobota, Kew Gardens (zeby nie bylo ze tylko o swoim zoladku myslewink) a potem
              Lowiczanka w POSK'u?
              • magsie Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 22.03.04, 16:18
                > Sobota, Kew Gardens (zeby nie bylo ze tylko o swoim zoladku myslewink) a potem
                > Lowiczanka w POSK'u?

                Wpisuje sie na listesmile
                • bee22 Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 22.03.04, 16:24
                  mi tez pasuje, szczegolnie to Kew
                  jak oprzytomnieje po weekendzie to potwierdze swoja obecnosc
                  bee z powiekami na zapalki wink
                  • izabelski Re: [Wirtualne] Spotkanie w Londynie nr 92 (c.d.) 23.03.04, 13:17
                    ja nie moge - musimy odebrac swiezo odkupiony samochod z zachodniej czesci
                    swiata
    • dsl Polak potrafi! 23.03.04, 11:56
      Chyba kupie sobie na gwiazdke:

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1981917.html
      (jedna z niewielu sympatycznych wiadomosci w dzsiejszych gazetach...)
      • magsie Re: Polak potrafi! 23.03.04, 12:25
        dsl napisał:

        > Chyba kupie sobie na gwiazdke:

        To juz tak zle jest, ze Mikolaj Ci nie przyniesie??wink)
        • ex-rak Re: Polak potrafi! 23.03.04, 12:41
          magsie napisała:

          > dsl napisał:
          >
          > > Chyba kupie sobie na gwiazdke:
          >
          > To juz tak zle jest, ze Mikolaj Ci nie przyniesie??wink)

          Ja bym tez na Mikolaja bardzo nie liczyl. Od jakiegos czasu podsyla mi tylko
          jakies odrzuty z hurtownii: skarpetki, szaliki, rekawczki.
          Nic dla prawdziwego koguta.


          • niejack Re: Polak potrafi! 23.03.04, 12:45
            ex-rak napisał:

            > magsie napisała:
            >
            > > dsl napisał:
            > >
            > > > Chyba kupie sobie na gwiazdke:
            > >
            > > To juz tak zle jest, ze Mikolaj Ci nie przyniesie??wink)
            >
            > Ja bym tez na Mikolaja bardzo nie liczyl. Od jakiegos czasu podsyla mi tylko
            > jakies odrzuty z hurtownii: skarpetki, szaliki, rekawczki.
            > Nic dla prawdziwego koguta.

            Jaki kogut takie prezentywink))))))
        • dsl Re: Polak potrafi! 23.03.04, 12:49
          > To juz tak zle jest, ze Mikolaj Ci nie przyniesie??wink)

          Zawsz cos przynosi ale ile sie mozna bawic rozga...
          • niejack Re: Polak potrafi! 23.03.04, 12:51
            dsl napisał:

            > > To juz tak zle jest, ze Mikolaj Ci nie przyniesie??wink)
            >
            > Zawsz cos przynosi ale ile sie mozna bawic rozga...

            To zalezy z kim i jakwink)))))))
            • ex-rak Re: Polak potrafi! 23.03.04, 13:11
              niejack napisał:

              > dsl napisał:
              >
              > > > To juz tak zle jest, ze Mikolaj Ci nie przyniesie??wink)
              > >
              > > Zawsz cos przynosi ale ile sie mozna bawic rozga...
              >
              > To zalezy z kim i jakwink)))))))

              Markizie de Jack,

              zgadzam sie powinnien przyniesc jakas laseczke.
    • dsl WATEK ZAMKNIETY 23.03.04, 14:26
      zapraszam do nowego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka