luiza-w-ogrodzie
08.06.04, 05:18
Nikt nie chce przyznac sie do zadnych bledow popelnionych na starcie
emigracyjnego zycia, kazdy geba w kubel, buzia na klodke, jezyki przygryzaja
zeby tylko bron Boze nie przyznac sie ze cos sie zrobilo zle. Dobra,
rozumiem, wstyd sie przyznac, przeciez tu wszyscy idealni self-made
businessmen/women. No to moze napiszecie co dla Was bylo najwiekszym sukcesem
na emigracji? Dodam swoje jak wroce z basenu.
Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
"have your fun and keep lafing" ©joanna
.·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>