Dodaj do ulubionych

Czemu emigracja opluwa Polskę ?!

IP: 192.168.0.* 16.04.02, 11:14
Dlaczego prawie w każdej wypowiedzi Polaków, którzy wyjechali za granicę można
wyczuć nienawiść, zawiść, niechęć a nawet pogardę do Polski - kraju, który ich
wychował oraz szkalowanie tych, którzy próbują bronić swoich racji, że tutaj
zostali ?!
Niestety - brak szacunku do Ojczyzny stawia Was w złym świetle, bo według Was:
nie jest Matką ta, która urodziła i wychowała, ale ta, która daje pieniądze i
dobrobyt materialny !
To smutne i przykre... i szkoda, że tak oczywiste...
Obserwuj wątek
    • lxlxl Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 16.04.02, 12:09
      A moze pwinnas nieco uwazniej czytac to co pisza inni?
      Sam fakt, ze ludzie spotykaja sie tu i pisza po polsku swiadczy chyba o
      przywiazaniu do swoich korzeni.
      Moze czasmi nie powinnas krytyki mylic z "opluwaniem"?
      Wielu z tych ktorzy wyjechali mieli ku temu swoje powody. Zatkniecie z
      kulturami innych - z reguly tych tzw. rozwinietych - krajow wystawia obraz
      Polski (jakby nie bylo kraju nie nalezacego do awangardy)na bardzo ciezka probe.

      Czy chcialabys tu czytac tylko hymny pochwalne na Polske lub skomlanie za
      utraconym rajem? To zly adres, bo jak juz wspomnialem kazdy z zyjacych teraz
      poza Polska mial swoje powody ku temu, zeby wyjechac. Ci, ktorzy widza to tak
      jak moze ty chcialabys, wracaja do Polski i nie sa "emigracja".
      • Gość: cycek Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.04.02, 01:19
        lxlxl napisał(a):

        > A moze pwinnas nieco uwazniej czytac to co pisza inni?
        > Sam fakt, ze ludzie spotykaja sie tu i pisza po polsku swiadczy chyba o
        > przywiazaniu do swoich korzeni.
        > Moze czasmi nie powinnas krytyki mylic z "opluwaniem"?
        > Wielu z tych ktorzy wyjechali mieli ku temu swoje powody. Zatkniecie z
        > kulturami innych - z reguly tych tzw. rozwinietych - krajow wystawia obraz
        > Polski (jakby nie bylo kraju nie nalezacego do awangardy)na bardzo ciezka probe
        > .
        >
        > Czy chcialabys tu czytac tylko hymny pochwalne na Polske lub skomlanie za
        > utraconym rajem? To zly adres, bo jak juz wspomnialem kazdy z zyjacych teraz
        > poza Polska mial swoje powody ku temu, zeby wyjechac. Ci, ktorzy widza to tak
        > jak moze ty chcialabys, wracaja do Polski i nie sa "emigracja".

        A ja sram na Hameryke!!!!!!!!
        do dupy tu!!!!!!!!
    • Gość: Doki Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.turboline.skynet.be 16.04.02, 12:28
      Taki watek pojawia sie tu dosc regularnie. Przejrzyj
      archiwa, na pewno znajdziesz. Trudno wymyslic jeszcze
      jakies nowe argumenty, a powtarzanie w kolko tego
      samego nie ma sensu.
    • Gość: jak Re: Czemu emigracja opluwa Polske˛ ?! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.04.02, 13:07
      tu sie nie opluwa
      tu sie krytykuje !
    • legal.alien Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 16.04.02, 13:15
      Masz troche racji, wielu Polakow zagranica odcina sie od korzenie i krytykuje
      Polske. Mialem kiedys okazje posluchac mlodej Polki, ktora wydala sie za
      tubylca z ogloszenia. Mowila, jak to ona nie moze przyjechac do Polski do
      Wroclawia i zalozyc bialej bluzki, bo po godzinie bedzie brudna, a
      ona "biedaczka" nie bedzie miala w czym jej uprac!!!!!! Zaznaczam, ze w Polsce
      wybor proszkow do prania jest 10 krotnie lepszy niz tutaj. I sporo takich
      bezsensownych tekstow mozesz uslyszec od Polonii. Wynika to w wiekszej mieze z
      kompleksow, nieudacznictwa, glupoty itp. Nalezy jeszcze odroznic emigracje lat
      80-tych, od starej emigracji i nowej emigracji ostatnich lat, a atkze emigracji
      matrymonialnej. Jakosciowe porownanie tych emigracji wypada najgorzej dla tej z
      lat 80-tych.
      Wiekszosc krytyki jest jednak uczciwej i zyczliwej w Polsce. Jest wiele rzeczy
      w Polsce, ktore nalezy krytykowac. Polacy, ktorzy maja doswiadczenie z
      zagranicy moga powiedziec i doradzic, co jest zle, jak oni to widza, jak cos
      naprawic, ulepszyc. Nie mozemy w Polsce wpadac w samozachwyt i w kolejna
      propagande sukcesu. Polska sie zmienia nie zawsze w dobrym kierunku. Z oddali
      lepiej widac, mamy porownanie i moze warto Polonii posluchac???
      • najtis Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 16.04.02, 15:07
        legal.alien napisał(a):

        > Masz troche racji, wielu Polakow zagranica odcina sie od korzenie i krytykuje
        > Polske. Mialem kiedys okazje posluchac mlodej Polki, ktora wydala sie za
        > tubylca z ogloszenia. Mowila, jak to ona nie moze przyjechac do Polski do
        > Wroclawia i zalozyc bialej bluzki, bo po godzinie bedzie brudna, a
        > ona "biedaczka" nie bedzie miala w czym jej uprac!!!!!! Zaznaczam, ze w Polsce
        > wybor proszkow do prania jest 10 krotnie lepszy niz tutaj. I sporo takich
        > bezsensownych tekstow mozesz uslyszec od Polonii. Wynika to w wiekszej mieze z
        > kompleksow, nieudacznictwa, glupoty itp. Nalezy jeszcze odroznic emigracje lat
        > 80-tych, od starej emigracji i nowej emigracji ostatnich lat, a atkze emigracji
        >
        > matrymonialnej. Jakosciowe porownanie tych emigracji wypada najgorzej dla tej z
        >
        > lat 80-tych.
        > Wiekszosc krytyki jest jednak uczciwej i zyczliwej w Polsce. Jest wiele rzeczy
        > w Polsce, ktore nalezy krytykowac. Polacy, ktorzy maja doswiadczenie z
        > zagranicy moga powiedziec i doradzic, co jest zle, jak oni to widza, jak cos
        > naprawic, ulepszyc. Nie mozemy w Polsce wpadac w samozachwyt i w kolejna
        > propagande sukcesu. Polska sie zmienia nie zawsze w dobrym kierunku. Z oddali
        > lepiej widac, mamy porownanie i moze warto Polonii posluchac???
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Moze raczylbys(aby nie byc goloslownym)okreslic te jakze zla jakosc emigracji
        [przymusowej]z lat 80-atych? I jakie Ty masz prawo moralne stawiac owa emigracje
        na rowni z Toba.Czyzby kryteria Twej oceny siegaly bardziej odleglych lat,mniej-
        wiecej lat 68-mych.
        • legal.alien Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 16.04.02, 15:25
          Z tego co sie orientuje, to przymusowo emigrowala w latach 80-tych tylko
          niewielka czesc tego co nazywamy emigracja lat 80-tych. W wiekszosci byla to
          emigracja dobrowolna, a nie przymusowa. Oczywiscie moja ocena jest generalna i
          nie dotyczy jednostek. Byli wsrod tej emogracji ludzie wyksztalceni, naukowcy,
          inzynierowie, lekarze itp, ktorzy bez klopotu odnalezli sie w nowej
          rzeczywsitosci.
          Mowiac o jakosci, mowie o poziomie wyksztalcenia, znajomsci jezykow i ogolnej
          kulturze. Niestety w duzej mierze emigracje lat 80-tych to byli wszelkiego
          rodzaju cwaniaczkowie szukajacy szczescia zagranica. To oni plus w duzej mierze
          wyrabiaja Polonii opinie zagranica, a nie jest to niestety opinia pozytywna.
    • Gość: Stary Po co? Na odcinku śliny kraj jest samowystarczalny IP: *.clover.com.au 16.04.02, 14:00
      Gość portalu: Yanka napisał(a):

      > Dlaczego prawie w każdej wypowiedzi Polaków, którzy wyjechali za granicę można
      > wyczuć nienawiść, zawiść, niechęć a nawet pogardę do Polski - kraju, który ich
      > wychował oraz szkalowanie tych, którzy próbują bronić swoich racji, że tutaj
      > zostali ?!
      > Niestety - brak szacunku do Ojczyzny stawia Was w złym świetle, bo według Was:
      > nie jest Matką ta, która urodziła i wychowała, ale ta, która daje pieniądze i
      > dobrobyt materialny !
      > To smutne i przykre... i szkoda, że tak oczywiste...


      1. Skąd ci przychodzi do głowy, że ktokolwiek miałby "bronić swoich racji" że
      wyjechał, albo że został? Jedni mieszkaja w Kutnie, a drudzy w Nowej Zelandii,
      dla jednych i drugich to jest osobista decyzja i prywatna sprawa.


      2. Spróbuj lepiej popatrzeć co konkretnie się tu krytykuje - idiotyczne prawa, w
      których jak mucha w bursztynie zastygły relikty komunizmu, samowolę władzy
      państwowej, złodziejstwo, sprawowanie władzy metodą krótkiego trzymania za mordę,
      propagandowe robienie wody z mózgu, a nade wszystko "polski kocioł". Żadne z tych
      zjawisk nie jest moją matką i nie jestem go zobowiązany kochać. Nie przypominam
      sobie również, by urodziła mnie TVP SA lub tow. tow. Kwaśniewski i Miller.


      3. Gówno, w jakim dzisiaj niejeden w kraju brodzi na codzień, nie jest pompowane
      przez Polonię. Pompują je na miejscu jedni Polacy drugim Polakom bez wzgledu na
      to, co kto o tym myśli i mówi. Pompowaliby je dokładnie tak samo, gdyby nikt nic
      w tej sprawie nie mowił, tyle że mniej wiedziałabyś o tym.


      4. Z tymi pieniędzmi i dobrobytem w szerokim swiecie to jest różnie, ale
      przeważnie znacznie bardziej cienko, niż to sobie lud polski w kraju wyobraża.
      No, ale lud potrzebuje wroga, więc najłatwiej mu wystawić emigrantow, co to nie
      dość że się 24/7/365 przewalają w wannach z bitą śmietaną, posypując kawiorem po
      wierzchu, to jeszcze mają czelność pyszczyć. Zastanow się lepiej, dlaczego lud
      polski nie może żyć bez wroga, a będziesz znacznie bliższa odpowiedzi na własne
      pytania.


      5. Zawiści? Emigranci, oglądając TV Polonia, na ogół padaja na kolana, żeby
      podziękować Bogu, że ich w kraju nie ma, a nie po to, żeby syczeć z zawiści; to
      praktykuje się raczej w kraju.


      6. Nienawiści? Ja wiem, ty byś wolała, by miłość oślepiała, ale to już niestety
      nie te czasy polskiej poezji romantycznej, Chrystusa Narodów etc...
      • najtis Re: Po co? Na odcinku śliny kraj jest samowystarczalny 16.04.02, 15:09
        Gość portalu: Stary napisał(a):

        > Gość portalu: Yanka napisał(a):
        >
        > > Dlaczego prawie w każdej wypowiedzi Polaków, którzy wyjechali za granicę m
        > ożna
        > > wyczuć nienawiść, zawiść, niechęć a nawet pogardę do Polski - kraju, który
        > ich
        > > wychował oraz szkalowanie tych, którzy próbują bronić swoich racji, że tut
        > aj
        > > zostali ?!
        > > Niestety - brak szacunku do Ojczyzny stawia Was w złym świetle, bo według
        > Was:
        > > nie jest Matką ta, która urodziła i wychowała, ale ta, która daje pieniądz
        > e i
        > > dobrobyt materialny !
        > > To smutne i przykre... i szkoda, że tak oczywiste...
        >
        >
        > 1. Skąd ci przychodzi do głowy, że ktokolwiek miałby "bronić swoich racji" że
        > wyjechał, albo że został? Jedni mieszkaja w Kutnie, a drudzy w Nowej Zelandii,
        > dla jednych i drugich to jest osobista decyzja i prywatna sprawa.
        >
        >
        > 2. Spróbuj lepiej popatrzeć co konkretnie się tu krytykuje - idiotyczne prawa,
        > w
        > których jak mucha w bursztynie zastygły relikty komunizmu, samowolę władzy
        > państwowej, złodziejstwo, sprawowanie władzy metodą krótkiego trzymania za mord
        > ę,
        > propagandowe robienie wody z mózgu, a nade wszystko "polski kocioł". Żadne z ty
        > ch
        > zjawisk nie jest moją matką i nie jestem go zobowiązany kochać. Nie przypominam
        >
        > sobie również, by urodziła mnie TVP SA lub tow. tow. Kwaśniewski i Miller.
        >
        >
        > 3. Gówno, w jakim dzisiaj niejeden w kraju brodzi na codzień, nie jest pompowan
        > e
        > przez Polonię. Pompują je na miejscu jedni Polacy drugim Polakom bez wzgledu na
        >
        > to, co kto o tym myśli i mówi. Pompowaliby je dokładnie tak samo, gdyby nikt ni
        > c
        > w tej sprawie nie mowił, tyle że mniej wiedziałabyś o tym.
        >
        >
        > 4. Z tymi pieniędzmi i dobrobytem w szerokim swiecie to jest różnie, ale
        > przeważnie znacznie bardziej cienko, niż to sobie lud polski w kraju wyobraża.
        > No, ale lud potrzebuje wroga, więc najłatwiej mu wystawić emigrantow, co to nie
        >
        > dość że się 24/7/365 przewalają w wannach z bitą śmietaną, posypując kawiorem p
        > o
        > wierzchu, to jeszcze mają czelność pyszczyć. Zastanow się lepiej, dlaczego lud
        > polski nie może żyć bez wroga, a będziesz znacznie bliższa odpowiedzi na własne
        >
        > pytania.
        >
        >
        > 5. Zawiści? Emigranci, oglądając TV Polonia, na ogół padaja na kolana, żeby
        > podziękować Bogu, że ich w kraju nie ma, a nie po to, żeby syczeć z zawiści; to
        >
        > praktykuje się raczej w kraju.
        >
        >
        > 6. Nienawiści? Ja wiem, ty byś wolała, by miłość oślepiała, ale to już niestety
        >
        > nie te czasy polskiej poezji romantycznej, Chrystusa Narodów etc...
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Nic dodac,nic ujac,warto pomyslec!
    • mister1 Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 16.04.02, 14:16
      wydaje Ci sie Yanka - zauwazasz wypowiedzi krytyczne,jako ze forum
      to nie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji - zazwyczaj nikt nie pisze,ze to czy owo
      mu sie bardzo podoba...a raczej co nie.
    • piotr_ Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 16.04.02, 14:21
      Coz, moze Ci sie to nie podobac, ale jest to przynajmniej jakos tam postawa
      logiczna-komus sie cos w Polsce nie podobalo/podoba wiec wyjechal. Co zrobic
      zato z delikwentem (nie brak tu takich),ktory wyemigrowal, a teraz pisze jak to
      za komuny bylo dobrze?
      • Gość: boss Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.tnt11.ewr3.da.uu.net 16.04.02, 16:41
        Podpisalbym sie pod wypowiedziami "Starego" i dodalbym ze to raczej zawisc
        jest po stronie tych co nie zdazyli wyjechac kiedy pora ku temu byla [chocby
        lata 80-te],lub teraz bezowocnie staraja sie o wizy panstw emigracyjnych
        [Canada,australia itp] Wiedzac ze kolejni "zlodzieje 'typu Miller ,Kwasniewski
        obiecuja gruszki na wierzbie spoleczenstwu,podobnie jak Gomulka i Gierek swego
        czasu, spoleczenstwo czuje sie coraz bardziej osaczone i zdesperowane,stad
        masz na tym Forum 1735462 wpisow [a moze wiecej] z pytaniami jak wyemigrowac
        do Australi , Nowej Zeladii itp !!!!!!!! Jak ci ludzie co chca emigrowac
        DZISIAJ !!!! po latach trawania demokracji i kapitalizmu odbieraja Polske ??? -
        skoro im emigracja w glowie ??? Kto odpowie ????
    • keyser.soze Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 16.04.02, 17:31
      Nie jest fair krytykowanie czegos na co sie nie ma wplywu.
      Nazywa sie to "krytykanctwem" a nie "krytyka". Bylo i (niestety) jest to cecha
      naszego narodu. Cecha destruktywna, ktora nic, poza mozliwoscia zaspokojenia
      wlasnego pragnienia zeby byc blednie pojeta "indywidualnoscia". Wyjechalismy po
      to, ze nam zbyt dobrze pod jakims wzgledem nie bylo. Nikt mnie nie przekona, ze
      w pewnych momentach naszego zycia emigracyjnego nie tesknimy. A jesli tesknimy,
      to jest rowniez tego przyczyna. Ta przyczyna jest dowodem, ze sie oszukujemy
      krytykujac. Abstrahujac od powyzszych "wynurzen", jest wiele watkow na tym
      forum ktore potwierdzaja pozytywne nastawienie do kraju ktory opuscilismy.
      • Gość: Doki Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.turboline.skynet.be 16.04.02, 18:03
        keyser.soze napisał(a):

        > Nie jest fair krytykowanie czegos na co sie nie ma wplywu.
        > Nazywa sie to "krytykanctwem" a nie "krytyka".

        A coz to znowu za nonsens??? Nie mam wplywu na polityke energetyczna USA, czyli
        nie wolno mi krytykowac, powiedzmy, stanowiska administracji Busha w sprawie
        protokolu z Kyoto? To tylko przyklad.
        • keyser.soze Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 16.04.02, 19:43
          Zanim wytlumacze, stworze kontekst na ktorym oparty jest moj komentarz. Jesli
          wyjezdza sie zagranice na "stale" to sa pewne konsekwencje tego wyjazdu. Po
          pierwsze przestaje sie byc uczestnikiem zycia politycznego w miejscu z ktorego
          sie wyjechalo. Z prostych powodow, nie uczestniczy sie w wyborach. Chyba, ze jest
          sie jedna noga tu a druga noga tam. To zupelnie inna sprawa i calkiem inna
          dyskusja. Krytyka? Ok. Ale krytyka nie zwiazana z mozliwoscia zmiany? Po co? Choc
          brzmi to bardzo idealistycznie, po przyjezdzie do nowego miejsca zamieszkania,
          uczestniczy sie w zyciu politycznym nowego kraju. I tak, w Stanach Zjednoczonych,
          system, jaki by nie byl, otwiera ci mozliwosci tego uczestnictwa. Nie zgadzasz
          sie z polityka energetyczna obecnej administracji? Przejedz sie do biura swojego
          kongresmana, ktory wyslucha twoich przekonywujacych argumentow. Jesli jest wiecej
          takich jak ty, napewno cos zrobi. Jesli jestescie w mniejszosci, no coz, trudno.
          Taka jest realistyczna strona demokracji. Chcesz krytykowac stanowisko Busha w
          Kyoto? Ok. W jaki sposob chcesz swoja krytyke przedstawic? W dyskusji z kolegami
          z pracy?

          > A coz to znowu za nonsens??? Nie mam wplywu na polityke energetyczna USA, czyli
          >
          > nie wolno mi krytykowac, powiedzmy, stanowiska administracji Busha w sprawie
          > protokolu z Kyoto? To tylko przyklad.

          • Gość: Doki Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.turboline.skynet.be 16.04.02, 19:51
            My tu jestesmy na forum, to znaczy ze to, co tu stukamy, jest publiczne.
            Porownac to mozemy do dziennikarstwa. Prezentujemy rozmaite poglady,
            dyskutujemy ze soba, moze nawet nie majac na celu zmiane ustroju
            Rzeczypospolitej, ale jesli przypadkiem jakiemus polskiemu politykowi
            przyjdzie do glowy dobry pomysl po przeczytaniu dyskusji tutaj, to znaczy, ze
            zrobilismy dobry uczynek.
            Demokracja to nie tylko, nawet nie przede wszystkim demokratyczne instytucje,
            ale wlasnie swiadomi obywatele, ktorzy maja swoje zdanie o roznych sprawach i
            potrafia swojego zdania bronic logicznie motywujac, co jest gwarancja, ze to
            zdanie nie jest glupie.
            • ro-bert Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 16.04.02, 19:57
              Gość portalu: Doki napisał(a):

              > My tu jestesmy na forum, to znaczy ze to, co tu stukamy, jest publiczne.
              > Porownac to mozemy do dziennikarstwa. Prezentujemy rozmaite poglady,
              > dyskutujemy ze soba, moze nawet nie majac na celu zmiane ustroju
              > Rzeczypospolitej, ale jesli przypadkiem jakiemus polskiemu politykowi
              > przyjdzie do glowy dobry pomysl po przeczytaniu dyskusji tutaj, to znaczy, ze
              > zrobilismy dobry uczynek.
              > Demokracja to nie tylko, nawet nie przede wszystkim demokratyczne instytucje,
              > ale wlasnie swiadomi obywatele, ktorzy maja swoje zdanie o roznych sprawach i
              > potrafia swojego zdania bronic logicznie motywujac, co jest gwarancja, ze to
              > zdanie nie jest glupie.

              Co do meritum to masz racje. Ale nie mow, ze umiejetnosc logicznej motywacji to
              gwarancja slusznosci pogladow! Nawet tu, na forum, znalezc mozesz b. wiele
              przykladow swiadczacych, ze czesto jest zupelnie odwrotnie.
              • Gość: Doki Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.turboline.skynet.be 16.04.02, 20:55
                ro-bert napisał(a):

                > Co do meritum to masz racje. Ale nie mow, ze umiejetnosc logicznej motywacji to
                >
                > gwarancja slusznosci pogladow! Nawet tu, na forum, znalezc mozesz b. wiele
                > przykladow swiadczacych, ze czesto jest zupelnie odwrotnie.

                Niestety, logika to wspanialy wynalazek. Jesli przestrzegasz zasad logiki
                formalnej, to wychodzac z prawdziwych przeslanek MUSISZ dojsc do prawdziwych
                wnioskow. Problem w tym, ze tak czesto nasze przeslanki nie sa prawdziwe i ze
                czesto popelniamy bledy w rozumowaniu. Rzuc okiem na:

                www.intrepidsoftware.com/fallacy/
            • znikad Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 16.04.02, 19:58
              Nie rozumiem tego rozroznienia na konstruktywna krytyke i krytykanctwo. W ogole
              taki podzial przypomina mi jakos gierkowsko-jaruzelskie przemowienia
              o opozycji. Ale to juz zupelnie inna sprawa.
              Nie rozumiem, bo z takiego podzialu wynikaloby, ze nie mam prawa krytykowac
              kamienowania kobiet w Nigerii, oddawania dziewczynek do domow dziecka w Chinach
              (bo kazdy niby chce miec syna), tuczenia dzieci fast food w USA itd.
              W zadnym z tych krajow nie mieszkam, wplyw na sytuacje mam zerowy ale wciaz
              chce wypowiedziec moja krytyke - na jakims forum - chocby i tym tutaj - mniej
              lub bardziej publicznie. I to jest to krytykanctwo? Naprawde?
              • jot-23 Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 16.04.02, 20:04
                znikad napisał(a):

                > Nie rozumiem tego rozroznienia na konstruktywna krytyke i krytykanctwo. W ogole
                >
                > taki podzial przypomina mi jakos gierkowsko-jaruzelskie przemowienia
                > o opozycji. Ale to juz zupelnie inna sprawa.
                > Nie rozumiem, bo z takiego podzialu wynikaloby, ze nie mam prawa krytykowac
                > kamienowania kobiet w Nigerii, oddawania dziewczynek do domow dziecka w Chinach
                >
                > (bo kazdy niby chce miec syna), tuczenia dzieci fast food w USA itd.
                > W zadnym z tych krajow nie mieszkam, wplyw na sytuacje mam zerowy ale wciaz
                > chce wypowiedziec moja krytyke - na jakims forum - chocby i tym tutaj - mniej
                > lub bardziej publicznie. I to jest to krytykanctwo? Naprawde?

                mmmm teraz mi sie chce isc do Burger Kinga.... potrojny Whopper...mniam mniam
                • znikad jot-23 16.04.02, 20:11
                  jot-23 napisał(a):

                  > mmmm teraz mi sie chce isc do Burger Kinga.... potrojny Whopper...mniam mniam

                  A potem sie kobiety pytaja czy sie w Stanach tyje? No wonder smile
                  Wcale nie rzucam kamieniem wink
                  • ro-bert Re: jot-23 16.04.02, 20:13
                    znikad napisał(a):

                    > A potem sie kobiety pytaja czy sie w Stanach tyje? No wonder smile
                    > Wcale nie rzucam kamieniem wink


                    To byla teraz krytyka czy krytykanctwo ? smile))))))))
                • agniechaa Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 17.04.02, 05:52
                  jot-23 napisał(a):

                  > mmmm teraz mi sie chce isc do Burger Kinga.... potrojny Whopper...mniam mniam

                  A gdziez ten schabowy i bigos z watku o zarobkach Mac.? wink).


                  • agniechaa Re: powyzszy post jest do jot23 (notx) 17.04.02, 05:53
              • keyser.soze Znikad:jeżeli o kimś mówisz źle, zawsze ci uwierza 16.04.02, 22:15
                Zostawmy kamieniowanie kobiet w Nigerii na marginesie bo zaczne cytowac
                szlacheckie sejmiki na ktorych bylo wiele wrzawy a konczylo sie to wielkim
                pijanstwem. Nie dam sie na ten chwyt nabrac. Oczywiscie, ze mozesz krytykowac.
                Tylko zadaj sobie pytanie, co z tego wynika. Jesli malo albo nic to jaki jest
                twoj wklad w zmiane. Co wynika z siedzenia przed ekranem komputerowym i ublizania
                ludziom w kraju z ktorego wyjechales/wyjechalas? Pomagasz im czy tez dajesz do
                zrozumienia ze nie sa w stanie pojac o co chodzi.

                Pytanie na poczatku Czemu emigracja opluwa Polskę? Nie chodzi tu o krytyke.
                Chodzi to o obelzywe krytykanctwo.

                Jak mowil Dolega Mostowicz: "Bądź przekonany: jeżeli o kimś mówisz źle, zawsze ci
                uwierzą". Polecam nastepujacy fragment na temat krytykanctwa vs. krytyki:

                "Krytycyzm i krytykanctwo to dwie bardzo różne postawy. Pierwsza dostrzega
                zarówno wady i błędy jak i zalety, natomiast krytykanctwo jest jak świerzbiąca
                skłonność do czepiania się, negowania lub, co sobie żałować, od razu potępiania,
                wszystkiego jak leci. Bez argumentów, bez specjalnej racji, dla samej radochy
                ujemnej oceny, brudnej satysfakcji z natarcia komuś uszu. I to jest niepokojące,
                bo brzydkie i dzikie, i panoszące się jak chwast w zaniedbanym, w pozostawionym
                na żywioł ogródku. A Internet jest niestety bardzo wdzięcznym poletkiem dla
                wszelkiego rodzaju chwastów - tyle najróżniejszego nasienia, a ogrodników mało."
                Pozdrownienia.

                znikad napisał(a):

                > Nie rozumiem tego rozroznienia na konstruktywna krytyke i krytykanctwo. W ogole
                >
                > taki podzial przypomina mi jakos gierkowsko-jaruzelskie przemowienia
                > o opozycji. Ale to juz zupelnie inna sprawa.
                > Nie rozumiem, bo z takiego podzialu wynikaloby, ze nie mam prawa krytykowac
                > kamienowania kobiet w Nigerii, oddawania dziewczynek do domow dziecka w Chinach
                >
                > (bo kazdy niby chce miec syna), tuczenia dzieci fast food w USA itd.
                > W zadnym z tych krajow nie mieszkam, wplyw na sytuacje mam zerowy ale wciaz
                > chce wypowiedziec moja krytyke - na jakims forum - chocby i tym tutaj - mniej
                > lub bardziej publicznie. I to jest to krytykanctwo? Naprawde?

                • ro-bert Re: Znikad:jeżeli o kimś mówisz źle, zawsze ci uwierza 16.04.02, 22:40
                  keyser.soze napisał(a):

                  > "Krytycyzm i krytykanctwo to dwie bardzo różne postawy. Pierwsza dostrzega
                  > zarówno wady i błędy jak i zalety, natomiast krytykanctwo jest jak świerzbiąca
                  > skłonność do czepiania się, negowania lub, co sobie żałować, od razu potępiania
                  > ,
                  > wszystkiego jak leci. Bez argumentów, bez specjalnej racji, dla samej radochy
                  > ujemnej oceny, brudnej satysfakcji z natarcia komuś uszu. I to jest niepokojące
                  > ,
                  > bo brzydkie i dzikie, i panoszące się jak chwast w zaniedbanym, w pozostawionym
                  >
                  > na żywioł ogródku. A Internet jest niestety bardzo wdzięcznym poletkiem dla
                  > wszelkiego rodzaju chwastów - tyle najróżniejszego nasienia, a ogrodników mało.
                  > "

                  Nic dodac, nic ujac!
          • Gość: Delphi Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.opgdirect.com 16.04.02, 21:00
            keyser.soze napisał(a):

            > Zanim wytlumacze, stworze kontekst na ktorym oparty jest moj komentarz. Jesli
            > wyjezdza sie zagranice na "stale" to sa pewne konsekwencje tego wyjazdu. Po
            > pierwsze przestaje sie byc uczestnikiem zycia politycznego w miejscu z ktorego
            > sie wyjechalo. Z prostych powodow, nie uczestniczy sie w wyborach. Chyba, ze je
            > st
            > sie jedna noga tu a druga noga tam. To zupelnie inna sprawa i calkiem inna
            > dyskusja. Krytyka? Ok. Ale krytyka nie zwiazana z mozliwoscia zmiany? Po co? Ch
            > oc
            > brzmi to bardzo idealistycznie, po przyjezdzie do nowego miejsca zamieszkania,
            > uczestniczy sie w zyciu politycznym nowego kraju. I tak, w Stanach Zjednoczonyc
            > h,
            > system, jaki by nie byl, otwiera ci mozliwosci tego uczestnictwa. Nie zgadzasz
            > sie z polityka energetyczna obecnej administracji? Przejedz sie do biura swojeg
            > o
            > kongresmana, ktory wyslucha twoich przekonywujacych argumentow. Jesli jest wiec
            > ej
            > takich jak ty, napewno cos zrobi. Jesli jestescie w mniejszosci, no coz, trudno
            > .
            > Taka jest realistyczna strona demokracji. Chcesz krytykowac stanowisko Busha w
            > Kyoto? Ok. W jaki sposob chcesz swoja krytyke przedstawic? W dyskusji z kolegam
            > i
            > z pracy?
            >
            > > A coz to znowu za nonsens??? Nie mam wplywu na polityke energetyczna USA,
            > czyli
            > >
            > > nie wolno mi krytykowac, powiedzmy, stanowiska administracji Busha w spraw
            > ie
            > > protokolu z Kyoto? To tylko przyklad.
            >

            Co za kompletny stek bzdur. Czyli innymi slowy poniewaz przykladowo mieszkam w
            Polsce nie mam prawa wypowiadac sie krytycznie na temat polityki amerykanskiej ?
            albo rosyjskiej ? Poniewaz nie mam zadnego wplywu na Arafata nie mam prawa
            wypowiadac sie krytycznie na temat jego polityki ?
            To jest iscie polski sposob stawiania spraw...niedlugo kazdy kto bedzie chcial
            sie publicznie wypowiedziec na jakikolwiek temat bedzie musial przedstawic
            odpowiednim instancjom piec tysiecy papierkow dowodzacych mojego prawa do
            wypowiedzenia sie na dany temat ...zaraz chwileczke, a wolnosc slowa, to co to
            takiego ?

    • Gość: maciek Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: 212.244.128.* 16.04.02, 18:06
      Dlatego,ze rzeczywistosc w Polsce nadal ich drazni. To co sie tu dzieje nie
      jest im obojetne, pomimo iz zyja z dala od tego, co tu sie dzieje. Z drugiego
      konca swiata obserwuja jak ich "Matka" bladzi i sece ich boli. Lepiej dla nich
      by bylo o niej zapomniec i cieszyc sie z mlodej i pieknej "zony" ale jakos nie
      moga. Tyle mam do powiedzenia. Sam tez niebawem wyjezdzam, ale nie wiem, czy
      bede mial tyle nerwow jak ci, co "opluwaja" Polske, aby interesowac sie
      sytuacja w kraju.
      P.S. Polskich liter nie uzywam nie z powodu niecheci do j. polskiego, ale dla
      ulatwienia czytania przez polonie (uprzedzam fale krytyki ze strony obroncow
      ojczystego sandwicha-language'a).
      • Gość: ........ Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.sympatico.ca 16.04.02, 21:32
        Nie mysle ze emigranci opluwaja Polske. Opluc Polske dla
        osoby niemieszkajacej w Polsce jest poprostu niemozliwe. Jak juz
        bylo wspomniane - krytykuja, nic wiecej. Kto naprawde opluwa
        Polske musisz poszukac wsrod tych, ktorzy w niej mieszkaja.
        A wiadomo ze sa tam tacy ktorzy kradna, oszukuja, kombinuja,
        wymuszaja lapowki i haracze, zamiast leczyc - zabijaja dla
        zysku...........(dopisz sobie). To oni opluwaja Polske, nie my
        emigranci. Postaw to pytanie do nich, tam na miejscu, do tych
        ktorzy taki a nie inny "raj" tam tworza.
    • komentator Emigracyjne smiesznostki zwiazane z pluciem 16.04.02, 21:35
      Gość portalu: Yanka napisał(a):

      > Dlaczego prawie w każdej wypowiedzi Polaków, którzy wyjechali za granicę można
      > wyczuć nienawiść, zawiść, niechęć a nawet pogardę do Polski - kraju, który ich
      > wychował oraz szkalowanie tych, którzy próbują bronić swoich racji, że tutaj
      > zostali ?!
      > Niestety - brak szacunku do Ojczyzny stawia Was w złym świetle, bo według Was:
      > nie jest Matką ta, która urodziła i wychowała, ale ta, która daje pieniądze i
      > dobrobyt materialny !
      > To smutne i przykre... i szkoda, że tak oczywiste...

      Pierwsze zastrzezenei: Nie wpadaj w tak poetycki ton bo jest to bez sensu: jesli
      Ojczyzna jest Matka to kto jest Ojcem? A moze Ojczyzna to Dziewica ktora 'nas'
      urodzila bez grzeszno-smiesznych czynnosci? Ten wariant jest zarezerwowany wiec
      lepiej go nie ruszac.

      Tak samo z tzw. opluwaniem. Kazdy ma prawo krytykowac ile wlezie i zachwalac
      swoje tez.

      Natomiast cala sprawa z tzw. opluwaniem Polski ma jeden zwiazany watek. Dotyczy
      on tzw. emigrantow psychopatyczno-paranoidalnych, w skrocie para-psycho, ktorzy
      sa tym bardziej zadowoleni im w krainie nadwislanskiej jest gorzej. Tutaj zas nie
      chodzi juz w ogole o ojczyzniana love story czy opluwanie a paranoje, psychopatie
      czy brak przyzwoitosci do ktorých kwalifikuje sie wiwatujaca radosc z cudzego
      nieszczescia.

      Emigranci psychopatyczno-paranoidalni byli najbardziej zadowoleni w epoce
      komunizmu, z pikiem w okresie stanu wojennego. Upadek komuny zepsul im humor,
      wiec za wszelka cene usiluja dowodzic ze w Polsce nadal jest komuna.

      Ostatnio humor sie nieco poprawil z wiesciami o wysokim bezrobociu ale duzym
      niepokojem napawa ich zblizajace sie przystapienie Polski do Unii, tak jak to
      bylo wczesniej z NATO. Bo to wykazalo absurd ich myslenia: komuna w NATO?

      Jeszcze jeden znany symptom emigrantow para-psycho to reakcja na to ze komus z
      ich rodziny lub znajomych powodzi sie w kraju lepiej niz im samym. Ci krajowi
      biedacy ktorzy kiedys podziwiali 5 USD maja czelnosc teraz byc zamozniejsi niz
      Prawdziwi Emigranci! Jest to wywrocenie ich swiata do gory nogami wiec reaguja
      zerwaniem wszelkich kontaktow bo oczywiscie nie moga zniesc mysli ze moga byc
      ubogimi krewnymi z zagranicy!

      Takie to sa smiesznostki para-psycho zwiazane pluciem.
      • ya_bolek Sama prawda, nic dodac nic ujac 17.04.02, 01:13
        komentator napisał(a):

        > Gość portalu: Yanka napisał(a):
        >
        > > Dlaczego prawie w każdej wypowiedzi Polaków, którzy wyjechali za granicę m
        > ożna
        > > wyczuć nienawiść, zawiść, niechęć a nawet pogardę do Polski - kraju, który
        > ich
        > > wychował oraz szkalowanie tych, którzy próbują bronić swoich racji, że tut
        > aj
        > > zostali ?!
        > > Niestety - brak szacunku do Ojczyzny stawia Was w złym świetle, bo według
        > Was:
        > > nie jest Matką ta, która urodziła i wychowała, ale ta, która daje pieniądz
        > e i
        > > dobrobyt materialny !
        > > To smutne i przykre... i szkoda, że tak oczywiste...
        >
        > Pierwsze zastrzezenei: Nie wpadaj w tak poetycki ton bo jest to bez sensu: jesl
        > i
        > Ojczyzna jest Matka to kto jest Ojcem? A moze Ojczyzna to Dziewica ktora 'nas'
        > urodzila bez grzeszno-smiesznych czynnosci? Ten wariant jest zarezerwowany wiec
        > lepiej go nie ruszac.
        >
        > Tak samo z tzw. opluwaniem. Kazdy ma prawo krytykowac ile wlezie i zachwalac
        > swoje tez.
        >
        > Natomiast cala sprawa z tzw. opluwaniem Polski ma jeden zwiazany watek. Dotyczy
        >
        > on tzw. emigrantow psychopatyczno-paranoidalnych, w skrocie para-psycho, ktorzy
        >
        > sa tym bardziej zadowoleni im w krainie nadwislanskiej jest gorzej. Tutaj zas n
        > ie
        > chodzi juz w ogole o ojczyzniana love story czy opluwanie a paranoje, psychopat
        > ie
        > czy brak przyzwoitosci do ktorých kwalifikuje sie wiwatujaca radosc z cudzego
        > nieszczescia.
        >
        > Emigranci psychopatyczno-paranoidalni byli najbardziej zadowoleni w epoce
        > komunizmu, z pikiem w okresie stanu wojennego. Upadek komuny zepsul im humor,
        > wiec za wszelka cene usiluja dowodzic ze w Polsce nadal jest komuna.
        >
        > Ostatnio humor sie nieco poprawil z wiesciami o wysokim bezrobociu ale duzym
        > niepokojem napawa ich zblizajace sie przystapienie Polski do Unii, tak jak to
        > bylo wczesniej z NATO. Bo to wykazalo absurd ich myslenia: komuna w NATO?
        >
        > Jeszcze jeden znany symptom emigrantow para-psycho to reakcja na to ze komus z
        > ich rodziny lub znajomych powodzi sie w kraju lepiej niz im samym. Ci krajowi
        > biedacy ktorzy kiedys podziwiali 5 USD maja czelnosc teraz byc zamozniejsi niz
        > Prawdziwi Emigranci! Jest to wywrocenie ich swiata do gory nogami wiec reaguja
        > zerwaniem wszelkich kontaktow bo oczywiscie nie moga zniesc mysli ze moga byc
        > ubogimi krewnymi z zagranicy!
        >
        > Takie to sa smiesznostki para-psycho zwiazane pluciem.

      • Gość: Stary Śmiesznostka maleńka taka IP: *.clover.com.au 17.04.02, 02:52
        komentator napisał(a):

        > Pierwsze zastrzezenei: Nie wpadaj w tak poetycki ton bo jest to bez sensu: jesl
        > i
        > Ojczyzna jest Matka to kto jest Ojcem? A moze Ojczyzna to Dziewica ktora 'nas'
        > urodzila bez grzeszno-smiesznych czynnosci? Ten wariant jest zarezerwowany wiec
        > lepiej go nie ruszac.
        >
        > Tak samo z tzw. opluwaniem. Kazdy ma prawo krytykowac ile wlezie i zachwalac
        > swoje tez.
        >
        > Natomiast cala sprawa z tzw. opluwaniem Polski ma jeden zwiazany watek. Dotyczy
        >
        > on tzw. emigrantow psychopatyczno-paranoidalnych, w skrocie para-psycho, ktorzy
        >
        > sa tym bardziej zadowoleni im w krainie nadwislanskiej jest gorzej. Tutaj zas n
        > ie
        > chodzi juz w ogole o ojczyzniana love story czy opluwanie a paranoje, psychopat
        > ie
        > czy brak przyzwoitosci do ktorých kwalifikuje sie wiwatujaca radosc z cudzego
        > nieszczescia.
        >
        > Emigranci psychopatyczno-paranoidalni byli najbardziej zadowoleni w epoce
        > komunizmu, z pikiem w okresie stanu wojennego. Upadek komuny zepsul im humor,
        > wiec za wszelka cene usiluja dowodzic ze w Polsce nadal jest komuna.
        >
        > Ostatnio humor sie nieco poprawil z wiesciami o wysokim bezrobociu ale duzym
        > niepokojem napawa ich zblizajace sie przystapienie Polski do Unii, tak jak to
        > bylo wczesniej z NATO. Bo to wykazalo absurd ich myslenia: komuna w NATO?
        >
        > Jeszcze jeden znany symptom emigrantow para-psycho to reakcja na to ze komus z
        > ich rodziny lub znajomych powodzi sie w kraju lepiej niz im samym. Ci krajowi
        > biedacy ktorzy kiedys podziwiali 5 USD maja czelnosc teraz byc zamozniejsi niz
        > Prawdziwi Emigranci! Jest to wywrocenie ich swiata do gory nogami wiec reaguja
        > zerwaniem wszelkich kontaktow bo oczywiscie nie moga zniesc mysli ze moga byc
        > ubogimi krewnymi z zagranicy!
        >
        > Takie to sa smiesznostki para-psycho zwiazane pluciem.



        Il Commentatore, święte słowa. Stanowczo należy położyć kres postawie
        nieodpowiedzialnych elementów schizofrenicznych i określonych kół paranoidalnych,
        dla których im gorzej, tym lepiej.


        W tym celu elementy te mają zamknąć mordę i zaakceptować, że nawet w momentach
        kiedy jest im gorzej, tym gorzej, to nieprawda. W rzeczywistości Ojczyzna jest
        bowiem w posiadaniu wiedzy tajemnej, która odwraca znaki, i to, co się
        zewnętrznym obserwatorom dookoła (polskim i nie polskim) jawi jako gorzej, w
        istocie jest lepiej. Prekursorem tej wiedzy tajemnej był jeszcze w PRL niejaki
        Maciej Szczepański, szef Radiokomitetu i twórca pojęcia "propaganda sukcesu".


        Komentatorze, życze Ci z calego serca odkrycia już jutro pod Łomżą duzych złóż
        złota i diamentów (złota najlepiej już w sztabach, a diamentów już oszlifowanych,
        tak ażeby nikt w Polsce nie musiał odrywać rączek od rzyci i pracować przy
        odlewaniu tego kruszcu w sztaby i szlifowaniu tych kamieni szlachetnych). To by
        ewentualnie dało materialną podstawę Twojemu dobremu samopoczuciu.


        Ale na razie, to nie ja piszę na tym forum pod setkami pseudonimów, rozpaczliwie
        dopytując się jak najlepiej wyemigrować i dokąd. To pisze grupa potencjalnie
        najbardziej w kraju zaradna i twórcza, kwiat krajowej młodzieży, po 12 latach
        transformacji ustrojowej, która na razie przetransformowala rzeczywistość w taki
        sposób, że wielu ma dosyć. To nie ja, tylko Twoja prasa doszła do wniosku, że
        ponad 250 000 zdecydowało, że ma dosyć, w ciągu ostatnich dwóch lat. I cokolwiek
        ja bym sobie na moich odległych antypodach myślał, to Ty masz ten problem u
        siebie bynajmniej nie w wyniku wrogiej agitacji zza morza. Zamiast popracować nad
        jego rozwiązaniem, Ty wolałbyś udawać, komentatorze, że problemu nie ma? Tego też
        już w niedawnej historii próbowano, z wiadomym skutkiem.


        W sprawie NATO, to w końcu nie Polonia Gwadelupy, tylko dyplomacja RP błagała o
        polonijny lobbying w krajach osiedlenia Polaków na Zachodzie popierający wejście
        Polski do NATO. Poparcie takie otrzymała, również od ludzi bardzo poważnych i
        bardzo wpływowych. Nie musisz mnie wierzyć w tej sprawie, zapytaj np. ambasadora
        RP w Waszyngtonie w tym okresie, Jerzego Koźmińskiego, człowieka prezydenta.

        Natomiast w sprawie rzeczywistej krajowej woli odgrywania przez III RP
        rzeczywistej roli w sojuszu nie musisz słuchać emigrantów. Zapytaj o to fachowców
        MON, którym zajęło pięć tygodni rozwiązanie logistycznej zagadki transportu stu
        żołnierzy do Afganistanu, zaś do sztabu ma Florydzie wysłali sztabowców nie tylko
        nie posiadających uprawnień do podejmowania jakichkolwiek decyzji, ale również w
        niektórych wypadkach nie władających angielskim, za to zaopatrzonych w kłamliwe
        certyfikaty znajomości tego języka. To naturalnie emigracja jest winna, że w
        armii posiadającej więcej etatów pułkowników, niż siły zbrojne Niemiec i Francji
        razem wzięte, nie można było zebrać do kupy pięciu kompetentnych oficerów
        władających angielskim oraz rozumiejących, na czym polega polskie członkostwo
        NATO i dlaczego jest ważne.


        W sprawie Unii, to nie kto inny jak Twój premier, były członek, nie tak dawno
        apelował płomiennie o poparcie akcesu Polski do Unii przez Polonię krajów
        członkowskich. Poparcie takie naturalnie otrzyma, ale głownie dlatego, że z
        Zachodu widać gołym okiem, jak nisko stoczy się Polska, jeśli do Unii nie
        przystąpi. Lektura prasy krajowej wykazuje, że z kraju widać to znacznie gorzej.


        W kwestiach zamożności, porządku, praworządności i w ogóle stanu realizacji w
        Rzeczypospolitej chwytliwego hasła " dostignut' i progonit' " które wymyślił
        jeszcze nieboszczyk Nikita Siergiejewicz Chruszczow, to emigracja życzy
        pozostawionym w kraju rodzinom i przyjaciołom jak najlepiej. Ale jeśli sądzisz,
        że sentyment kogokolwiek będzie oślepiał, nie pozwalajac dostrzegać nagich
        faktów, to zapewne przespaleś ostatnie 50 lat historii najnowszej.


        Stary

        PS. Powinienem był przewidzieć, że wysyłane w okresie stanu wojennego tony darów,
        miliony dolarów poparcia finansowego dla opozycji i Kościoła, lobbying u
        zachodnich polityków, akcje pomocy etc. zostaną natychmiast oplute przez
        krajowych komentatorów, kiedy tylko ustanie bezpośrednia trwoga ("Emigranci
        psychopatyczno-paranoidalni byli najbardziej zadowoleni w epoce
        komunizmu, z pikiem w okresie stanu wojennego"). A słowo stało sie ciałem. W
        porządku. Następnym razem znacznie mniejsza liczba Polaków za granicą nabierze
        się na hasło "Ojczyzna w potrzebie", a ty będziesz mógł pyszczyć jeszcze głośniej
        o perfidii emigracji. Cieszysz się?


        • komentator Śmieszny Stary 17.04.02, 08:46
          Gość portalu: Stary napisał(a):

          > > Takie to sa smiesznostki para-psycho zwiazane pluciem.
          > Il Commentatore, święte słowa. Stanowczo należy położyć kres postawie
          > nieodpowiedzialnych elementów schizofrenicznych i określonych kół paranoidalnyc
          > h, dla których im gorzej, tym lepiej.
          > W tym celu elementy te mają zamknąć mordę i zaakceptować, że nawet w momentach
          > kiedy jest im gorzej, tym gorzej, to nieprawda. W rzeczywistości Ojczyzna jest
          > bowiem w posiadaniu wiedzy tajemnej, która odwraca znaki, i to, co się
          > zewnętrznym obserwatorom dookoła (polskim i nie polskim) jawi jako gorzej, w
          > istocie jest lepiej. Prekursorem tej wiedzy tajemnej był jeszcze w PRL niejaki
          > Maciej Szczepański, szef Radiokomitetu i twórca pojęcia "propaganda sukcesu".

          No, jak widac miales dobre kursy agitacji i propagandy hehe.

          > Komentatorze, życze Ci z calego serca odkrycia już jutro pod Łomżą duzych złóż
          > złota i diamentów (złota najlepiej już w sztabach, a diamentów już oszlifowanyc
          > h, tak ażeby nikt w Polsce nie musiał odrywać rączek od rzyci i pracować przy
          > odlewaniu tego kruszcu w sztaby i szlifowaniu tych kamieni szlachetnych). To by
          > ewentualnie dało materialną podstawę Twojemu dobremu samopoczuciu.

          Obejdziemy sie bez kruszcow, jestesmy humanitarni i nie chcemy narazac
          emigrantow para-psycho na wegetacje na oddzialach zamknietych. Powoli
          do przodu a para-psycho niech tez zyja az skoncza sie w naturalny sposob, hehe.

          > Ale na razie, to nie ja piszę na tym forum pod setkami pseudonimów, rozpaczliwi
          > e dopytując się jak najlepiej wyemigrować i dokąd. To pisze grupa potencjalnie
          > najbardziej w kraju zaradna i twórcza, kwiat krajowej młodzieży, po 12 latach
          > transformacji ustrojowej, która na razie przetransformowala rzeczywistość w tak
          > i sposób, że wielu ma dosyć. To nie ja, tylko Twoja prasa doszła do wniosku, że
          > ponad 250 000 zdecydowało, że ma dosyć, w ciągu ostatnich dwóch lat.

          No wiec jesli chcialbys miec rzeczywiste argumenty a nie w stylu para-psycho to
          powinienes na odwrot: Dlaczego w Polsce jest tak duzo ludzi pasywnych ktorym
          nic sie nie chce, nawet szukac roboty? Dlaczego chec szukania roboty zagranica
          jest tak niska na poziomie 2-3%? Ci co szukaja roboty sa akurat w porzadku
          bo dostosowuja sie do naturalnych warunkow ekonomicznych.

          Oczywiscie nie dla ciebie bo na kursach agit-prop nauczyles sie ze partia daje
          kazdemu robote oraz frazesow w rodzaju 'kwiat krajowej mlodziezy'. To sa brednie
          para-psycho bazujacego na agitkach, w Polsce jest rynkowa ekonomia,
          zapotrzebowaniem na sile robocza kieruje prawo popytu i podazy a nie KC, w tym
          budynku jest teraz gielda!

          > W sprawie NATO, to w końcu nie Polonia Gwadelupy, tylko dyplomacja RP błagała o
          > polonijny lobbying w krajach osiedlenia Polaków na Zachodzie popierający wejśc
          > ie Polski do NATO. Poparcie takie otrzymała, również od ludzi bardzo poważnych
          > i bardzo wpływowych.

          Tak, w dyplomacji opowiada sie tak by laskotac ucho. Daj wiec spokoj z polonijnym
          lobbingiem bo wyglada on jak rycie Moskala hehe.

          > W sprawie Unii, to nie kto inny jak Twój premier, były członek, nie tak dawno
          > apelował płomiennie o poparcie akcesu Polski do Unii przez Polonię krajów
          > członkowskich. Poparcie takie naturalnie otrzyma, ale głownie dlatego, że z
          > Zachodu widać gołym okiem, jak nisko stoczy się Polska, jeśli do Unii nie
          > przystąpi. Lektura prasy krajowej wykazuje, że z kraju widać to znacznie gorzej

          Oj, daj spokoj z tym poparciem, to megalomania. Jak wiadomo to uciazliwy element
          emigracyjny obniza poparcie za przyjeciem do Unii...

          >> PS. Powinienem był przewidzieć, że wysyłane w okresie stanu wojennego tony daró
          > w, miliony dolarów poparcia finansowego dla opozycji i Kościoła, lobbying u
          > zachodnich polityków, akcje pomocy etc. zostaną natychmiast oplute przez
          > krajowych komentatorów, kiedy tylko ustanie bezpośrednia trwoga ("Emigranci
          > psychopatyczno-paranoidalni byli najbardziej zadowoleni w epoce
          > komunizmu, z pikiem w okresie stanu wojennego"). A słowo stało sie ciałem. W
          > porządku. Następnym razem znacznie mniejsza liczba Polaków za granicą nabierze
          > się na hasło "Ojczyzna w potrzebie", a ty będziesz mógł pyszczyć jeszcze głośni
          > ej o perfidii emigracji. Cieszysz się?

          Haha, demagogia w stylu "Zolnierza Wolnosci". Nie mowimy tu o tych co dawali
          szczery grosz. Mowimy o tych co delektowali sie ogladaniem stanu wojennego w
          telewizji a teraz tesknia za podobnymi wiesciami i sa wsciekli ze nad Wisla jest
          spokoj.

        • Gość: ........ Re: Śmiesznostka maleńka taka IP: *.sympatico.ca 19.04.02, 23:20

          > Natomiast w sprawie rzeczywistej krajowej woli odgrywania przez III RP
          > rzeczywistej roli w sojuszu nie musisz słuchać emigrantów. Zapytaj o to fachowc
          > ów
          > MON, którym zajęło pięć tygodni rozwiązanie logistycznej zagadki transportu stu
          >
          > żołnierzy do Afganistanu, zaś do sztabu ma Florydzie wysłali sztabowców nie tyl
          > ko
          > nie posiadających uprawnień do podejmowania jakichkolwiek decyzji, ale również
          > w
          > niektórych wypadkach nie władających angielskim, za to zaopatrzonych w kłamliwe
          >
          > certyfikaty znajomości tego języka. To naturalnie emigracja jest winna, że w
          > armii posiadającej więcej etatów pułkowników, niż siły zbrojne Niemiec i Francj
          > i
          > razem wzięte, nie można było zebrać do kupy pięciu kompetentnych oficerów
          *** Wyslali takich jacy byli tam potrzebni. Ty mowisz o
          podejmowaniu decyzji? Nie te czasy! Dawniej sie sluchalo Moskwy,
          a dzisiaj Waszyngtonu. Ludzie od podejmowania decyzji sa tam na
          miejscu, a ci co przyjezdzaja do Tampy na Floryde sa wzywani
          do odebrania rozkazow do wypelnienia, nic wiecej. Nieznajomosc
          jezyka w tym przypadku jest tez na reke dla Amerykanow. Im
          glupszy przyjezdza, tym lepiej. Wazne zeby sie tylko sluchal i
          byl posluszny. Gdy trzeba cos wiecej wyjasnic, tlumacza zawsze
          znajada u siebie na Florydzie.
    • keyser.soze Przeczytajcie! 16.04.02, 22:23
      Polecam przeczytac:

      www.geocities.com/Paris/9627/maciek/grupa4/tekst20.html
      • Gość: Doki Re: Przeczytajcie! IP: *.turboline.skynet.be 16.04.02, 22:27
        Marny artykul, wiecej w nim insynuacji niz informacji. Proponuje raczej:

        www.intrepidsoftware.com/fallacy/welcome.htm
        • keyser.soze Re: Przeczytajcie! 16.04.02, 22:37
          Nie lubie stron, ktore maja wyglad amatorski. Jak cos sie swieci, mieni,
          blyszczy, blyska i rusza na stronie internetowej...ja lece w przeciwnym kierunku
          nie wzniecajac kurzu. Trudno, oprawa (dla mnie) sie liczy. Z drugiej strony,
          rzecz ktora ja zaproponowalem rowniez nie jest zachwycajaca graficznie. Natomiast
          ma celne, a nie insynuujace, spostrzezenia. Jesli przeczytales calosc, to
          ostatnie 2 paragrafy sa pozytywnym rozwiazaniem sprawy obelzywych uwag
          krytykanckich.

          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Marny artykul, wiecej w nim insynuacji niz informacji. Proponuje raczej:
          >
          > <a href="http://www.intrepidsoftware.com/fallacy/welcome.htm"target="_blank">ww
          > w.intrepidsoftware.com/fallacy/welcome.htm</a>

          • Gość: Doki Re: Przeczytajcie! IP: *.turboline.skynet.be 16.04.02, 22:55
            Oto one:

            "Gdyby mnie przyszło kogoś skrytykować, zaczęłabym od... pochwał. No właśnie:
            to fajne, to mocne, tu bardzo ciekawie, natomiast to i tamto można lub trzeba
            by (być może!) zweryfikować, zmienić, zarzucić, itp. Jest to nie tyle
            potępienie w czambuł wszystkiego jak leci co krytyczne naświetlenie,
            nawiązanie kontrowersyjnego dialogu. I to działa. Nastawienie osoby poddanej
            pod kontrolną, ale niekoniecznie zaraz miażdżącą i wyszydzającą lupkę jest
            automatycznie bardziej otwarte, przychylne zaproponowanej dyskusji."

            Krytyka, jesli jest sprawiedliwa, tzn zgodna z prawda, moze byc miazdzaca. W
            dyskusji nie chodzi o to, zeby bylo milo, tylko zeby sie zblizyc do Prawdy.
            Idealem jest ustalenie prawdy. Polecam lekture Platona.

            Krytycyzm i krytykanctwo to dwie bardzo różne postawy. Pierwsza dostrzega
            zarówno wady i błędy jak i zalety, natomiast krytykanctwo jest jak świerzbiąca
            skłonność do czepiania się, negowania lub, co sobie żałować, od razu
            potępiania, wszystkiego jak leci. Bez argumentów, bez specjalnej racji, dla
            samej radochy ujemnej oceny, brudnej satysfakcji z natarcia komuś uszu. I to
            jest niepokojące, bo brzydkie i dzikie, i panoszące się jak chwast w
            zaniedbanym, w pozostawionym na żywioł ogródku. A Internet jest niestety
            bardzo wdzięcznym poletkiem dla wszelkiego rodzaju chwastów - tyle
            najróżniejszego nasienia, a ogrodników mało.sad

            Z prawie kazdym ze stwierdzen w tym paragrafie nalezy sie zgodzic, ale nie
            ukladaja sie one w logiczna calosc. Krytycyzm to wytykanie bledow i tylko
            bledow. Wedlug autorki krytykanctwo to wytykanie bledow w szczegolach. A te
            chwasty to fakt, ale nieunikniony.
            • keyser.soze Do Doki: 17.04.02, 03:55
              Jesli masz cos wspolnego z Louvain to moge cie zrozumiec. Kiedys sam
              przechodzilem faze fascynacji Husserlem i Ingardenem, a takze studiowalem Tomasza
              z Akwinu na jednej z uczelni warszawskich. Wszystko wydawalo sie tak proste i tak
              jednoczesnie skomplikowane. Z czasem, doszedlem do lzejszych wnioskow, ze nie
              wszystko mozna zmierzyc "medrca okiem i szkielkiem". Wybacz, ze to pisze, ale
              wydajesz sie byc, ze tak powiem, w wieku ksztaltowania mlodzienczego
              swiatopogladu.

              Gość portalu: Doki napisał(a):

              > Oto one:
              >
              > "Gdyby mnie przyszło kogoś skrytykować, zaczęłabym od... pochwał. No właśnie:
              > to fajne, to mocne, tu bardzo ciekawie, natomiast to i tamto można lub trzeba
              > by (być może!) zweryfikować, zmienić, zarzucić, itp. Jest to nie tyle
              > potępienie w czambuł wszystkiego jak leci co krytyczne naświetlenie,
              > nawiązanie kontrowersyjnego dialogu. I to działa. Nastawienie osoby poddanej
              > pod kontrolną, ale niekoniecznie zaraz miażdżącą i wyszydzającą lupkę jest
              > automatycznie bardziej otwarte, przychylne zaproponowanej dyskusji."
              >
              > Krytyka, jesli jest sprawiedliwa, tzn zgodna z prawda, moze byc miazdzaca. W
              > dyskusji nie chodzi o to, zeby bylo milo, tylko zeby sie zblizyc do Prawdy.
              > Idealem jest ustalenie prawdy. Polecam lekture Platona.
              >
              > Krytycyzm i krytykanctwo to dwie bardzo różne postawy. Pierwsza dostrzega
              > zarówno wady i błędy jak i zalety, natomiast krytykanctwo jest jak świerzbiąca
              > skłonność do czepiania się, negowania lub, co sobie żałować, od razu
              > potępiania, wszystkiego jak leci. Bez argumentów, bez specjalnej racji, dla
              > samej radochy ujemnej oceny, brudnej satysfakcji z natarcia komuś uszu. I to
              > jest niepokojące, bo brzydkie i dzikie, i panoszące się jak chwast w
              > zaniedbanym, w pozostawionym na żywioł ogródku. A Internet jest niestety
              > bardzo wdzięcznym poletkiem dla wszelkiego rodzaju chwastów - tyle
              > najróżniejszego nasienia, a ogrodników mało.sad
              >
              > Z prawie kazdym ze stwierdzen w tym paragrafie nalezy sie zgodzic, ale nie
              > ukladaja sie one w logiczna calosc. Krytycyzm to wytykanie bledow i tylko
              > bledow. Wedlug autorki krytykanctwo to wytykanie bledow w szczegolach. A te
              > chwasty to fakt, ale nieunikniony.

              • Gość: Doki Od Doki: IP: *.turboline.skynet.be 17.04.02, 08:24
                Nie, nie jestem w fazie mlodzienczego ksztaltowania swiatopogladu, ale
                dziekuje, ze zauwazyles, ze staram sie zachowac swiezosc spojrzenia. Niewiele
                mam wspolnego z Leuven, a z filozofow preferuje Platona i Kanta, a nie
                Husserla z powodu jasnosci spojrzenia wlasnie. Ale nie ma co sie chwalic
                znajomoscia filozofow. Wymienilismy opinie o stronie internetowej, jak masz
                ochote, to powiedz o tym autorce. To ona raczej pokazala mlodziencza wrecz
                naiwnosc. Nie mowie, ze to zle, pieknoduchy tez sa potrzebne.
          • Gość: Doki Re: Przeczytajcie! IP: *.turboline.skynet.be 16.04.02, 22:56
            keyser.soze napisał(a):

            > Nie lubie stron, ktore maja wyglad amatorski. Jak cos sie swieci, mieni,
            > blyszczy, blyska i rusza na stronie internetowej...ja lece w przeciwnym kierunk
            > u
            > nie wzniecajac kurzu. Trudno, oprawa (dla mnie) sie liczy.

            No to zaproponowana przeze mnie strona powinna Ci sie podobac. Zadnych animacji,
            sama prostota.
        • Gość: ........ Re: Przeczytajcie! IP: *.sympatico.ca 16.04.02, 22:55
          Krytykowanie raczej niczego nie ma wspolnego z tym jak sie
          komu powodzi. Wszystkim wiadomo ze wsrod emigrantow sa
          ludzie biedni (nawet marginesowi) jak tez i bogaci. To samo
          dotyczy Polski. Krytyka raczej jest oparta, przynajmniej ja tak
          mysle, na "podpowiedzeniu" komus czegos, co ktos uwaza za
          sluszne, sluszne dosc czesto oparte na wlasnym doswiadczeniu, a
          emigranci dosc czesto z koniecznosci maja go troche wiecej (
          oczywiscie to jest tylko moje zdanie ktorego nie zamierzam
          bronic). Mozliwe ze sa tez ludzie ktorzy chca wytykac komus
          palcem, ale tacy nie powinni zaslugiwac na odzew. Dodam tylko
          ze tacy pewnie tez sa wszedzie, nie tylko wsrod emigrantow.
          Ze strony Polakow (tych mieszkajacych w kraju) taksamo sypia
          sie slowa, nieraz cale wiazanki krytykujace emigrantow z
          naciskiem na ich "czarne" strony. Mnie to zupelnie nie
          przeszkadza, a raczej odwrotnie - pomaga myslec. Nikt mnie nie
          opluje jezeli ja sam tego nie zrobie, innymi slowy nie
          dopuszcze siebie do upadku i nie zaczne zyc jak ten na
          "czterech lapach". To samo dotyczy tez narodow. Nie bardzo
          tez rozumiem uzycie w tym watku slowa "opluwac". Jezeli ktos
          sie wypowiada krytykujaco, uzywajac slow i faktow nieprawdziwych -
          opluwa tylko samego siebie, nic wiecej. Jezeli jego/jej
          wypowiedzi sa oparte na faktach prawdziwych................nie
          wolno wtedy zabraniac komus wolnosci slowa, a raczej sie
          glebiej zastanowic nad wypowiedzianym slowem (krytyka).
    • ikis1 Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! 18.04.02, 12:49
      Chyba troche przesadzasz, a poza tym nikt nie wyjezdza bez powodu, a w POLSCE-
      jak jest-wszyscy wiemy, nie jest to raj utracony, a jednak nie pomyle sie wiele
      jezeli napisze, ze kazdemu choc troche teskno...Za rodzina, przyjaciolmi,
      naszym miastem albo chocby za jedzeniem. Na pewno nie brakuje mi zlodzieji,
      bandytow, biedy i brudu. Nie musze chyba nikomu mowic na jakie problemy
      napotakamy w instytucjach samorzadowych krajow, w ktorych przyszlo nam
      mieszkac, czesto tylko dlatego, ze przyjechalismy z kraju w najmniejszym
      stopniu nie zainteresowanego pomoca swoim obywatelom- czy to w Polsce, czy za
      granica. Czy sie wstydze byc Polakiem za granica -nie, ale to wcale nie jest
      latwe...
      • Gość: Lechu Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: 192.168.111.* 18.04.02, 13:41
        "Rów w którym płynie mętna rzeka
        nazywam Wisłą
        Ciężko wyznać
        Na taką miłość nas skazano
        taką przebodli nas ojczyzną"

        Z. Herbert

        Według wielu ambitnych Polaczków, pewnie też krytykant obarczony odruchową
        nienawiścią do Polski. Udowodnione obce pochodzenie (podobno angielskie, na
        pewno z austro-węgierskim półtonem). Bezsporne- okresowy pobyt na emigracji,
        gdzie z pewnością nabawił się choroby polegającej na dopatrywaniu się wad i
        skaz na świętym, nieskalanym ciele Ojczyzny i jej bogobojnych, mądrych,
        pracowitych i przeuczciwych Dzieci.




        • Gość: Wikul Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.acn.waw.pl 18.04.02, 16:01
          Gość portalu: Lechu napisał(a):

          > "Rów w którym płynie mętna rzeka
          > nazywam Wisłą
          > Ciężko wyznać
          > Na taką miłość nas skazano
          > taką przebodli nas ojczyzną"

          Z.Herbert


          Przechwaliłem chyba jednak dyskutantów bo oto pojawił sie sfrustrowany Lechu
          który wyrwanym fragmentem wiersza Herberta chce cos udowodnić.Tylko nie wiadomo
          co i komu.
          Dobrze by było jednak napisać równiez kiedy ten wiersz powstał i w jakich
          warunkach
          >
          >
          > Według wielu ambitnych Polaczków, pewnie też krytykant obarczony odruchową
          > nienawiścią do Polski. Udowodnione obce pochodzenie (podobno angielskie, na
          > pewno z austro-węgierskim półtonem). Bezsporne- okresowy pobyt na emigracji,
          > gdzie z pewnością nabawił się choroby polegającej na dopatrywaniu się wad i
          > skaz na świętym, nieskalanym ciele Ojczyzny i jej bogobojnych, mądrych,
          > pracowitych i przeuczciwych Dzieci.


          Nie wiadomo o co Lechowi chodzi i kogo nazywa ambitnymi Polaczkami i co ma do
          tego Herbert i jego pochodzenie.
          • Gość: Lechu Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: 192.168.111.* 19.04.02, 10:06
            Wcale nie twierdze, ze prosci ludzie nie moga sie tu wypowiadac. Jak masz cos
            jeszcze do dodania, to wal smialo.
      • Gość: Wikul Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.acn.waw.pl 18.04.02, 15:03
        Trafiłem na wyjatkowo kulturalny wątek.Ale z uporem będę popierał tych
        dyskutantów którzy twierdzą że niektórzy z emigrantów (zwłaszcza z emigracji
        najnowszej) Polskę opluwają.Nie uprawiają krytyki czy nawet krytykanctwa tylko
        najzwyklejsze opluwanie kraju swojego pochodzenia.Dla mnie opluwanie (nie tylko
        Polski)to po prostu pisanie nieprawdy.Celują w tym ludzie którym nie koniecznie
        się powiodło ale którzy nieustannie musza siebie utwierdzać w przekonaniu ze
        dokonali właściwego wyboru i w imię tego konfabuluja,wierzac że to co sobie
        wymyślili o Polsce jest prawdą.Układaja sobie z tego i ze szczatkowych
        informacji telewizyjno-radiowo-prasowych swój obraz Polski zacofanej,
        niedouczonej i spauperyzowanej.Przypomina mi się scena z filmu "Szczęślwego
        Nowego Jorku" w której osobnik odgrywany przez C.Pazurę wyskakuje przed kamerę
        (na tle typowej amerykańskiej parady) i wydobywa z siebie triumfalny
        okrzyk "macie to u was".Gdy myslę o tych "opluwaczach" to własnie C.Pazurę z
        tego filmu mam przed oczyma.A Polska jest obecnie bardziej niż kiedyklwiek
        zróżnicowana i mnie samego (żyjącego tu od wielu lat) nieustannie zaskakuje.
        • Gość: Stary Zdobywaj wiedze o Ameryce z filmu polskiego IP: *.clover.com.au 19.04.02, 02:11
          Gość portalu: Wikul napisał(a):

          Przypomina mi się scena z filmu "Szczęślwego
          > Nowego Jorku" w której osobnik odgrywany przez C.Pazurę wyskakuje przed kamerę
          > (na tle typowej amerykańskiej parady) i wydobywa z siebie triumfalny
          > okrzyk "macie to u was".


          A wiesz, w jakich okolicznosciach Redlinski napisal "Szczurojorczykow", na
          ktorych oparty jest film?

          Otoz R. pojechal do Stanow z zamiarem odbycia tury spotkan autorskich, na ktorych
          wdzieczni rodacy z Hameryki mieli obsypywac wieszcza bialo-czerwonymi rozami i
          zielonymi banknotami. Zamysl przyszlo weryfikowac, kiedy sie okazalo, ze na
          spotkania z wieszczem Redlinskim nikt nie przychodzi.

          Wieszcz spedzil wtedy pare miesiecy na zarabianiu zielonych na czarno, w
          warunkach zblizonych do tych, jakie potem opisal, bo glupio mu bylo wracac z
          pusta kieszenia. A na odjezdnym powiedzial, ze on teraz pokaze tym wszystkim, co
          sie na nim nie poznali.

          No i pokazal. Publika krajowa wyje ze szczescia, bo dokladnie to chciala o
          glupich burakach z emigracji uslyszec, kto w Polsce chcial odreagowac wlasne
          kompleksy albo nie dostal wizy do Stanow, ten sobie ksiazke mistrza R. kupil i
          przeczytal od deski do deski, mistrz R. dostal kase od wydawcy, a potem jeszcze
          tantiemy za adaptacje ksiazki na scenariusz filmowy, kto za oceanem mial mistrza
          R. w dupie, ten ma go tam dalej. W ten sposob wszyscy sa zadowoleni: mistrz R.,
          kraj i emigracja.

          "Szczurojorczycy" i "Szczesliwego Nowego Jorku" to jest w gruncie rzeczy bardzo
          pozytywna i pouczajaca historia na temat "jak odniesc sukces przez
          niekonwencjonalne myslenie" - mistrzowi R. nalezy sie uznanie: za talent, z jakim
          przekrecil porazke tournee po Stanach na sukces wydawniczy. Ale jesli chodzi o
          ten film jako zrodlo wiedzy o Polakach na emigracji, to z Redlinskiego jest taki
          reporter, jak z Mleczki malarz-realista. Obaj sa niezlymi komentatorami
          spolecznymi rzeczy, ktore co prawda istnieja, ale ani w takich rozmiarach, ani w
          takim natezeniu, jakie by zakompleksiona polska publika chciala widziec.

          A postac z Redlinskiego, ktora gra w filmie Pazura, tak sie ma do rzeczywistosci,
          jak u Mleczki nosorozec kopulujacy z zyrafa.
          • Gość: Jurek Re: Zdobywaj wiedze o Ameryce z filmu polskiego IP: *.rocsth01.mi.comcast.net 21.04.02, 04:53
            Stary (czy jak ci tam), juz nie ta konsekwencja myslowa co kiedys.
            Proponuje "early retirement". Przeczytalem wszystkie wypowiedzi poprzedzajace i
            nie bardzo wiem o co ci w gruncie rzeczy biega. Chyba czas na zmiane ksywki i
            otworzenie nowego rozdzialu.

            Gość portalu: Stary napisał(a):

            > Gość portalu: Wikul napisał(a):
            >
            > Przypomina mi się scena z filmu "Szczęślwego
            > > Nowego Jorku" w której osobnik odgrywany przez C.Pazurę wyskakuje przed ka
            > merę
            > > (na tle typowej amerykańskiej parady) i wydobywa z siebie triumfalny
            > > okrzyk "macie to u was".
            >
            >
            > A wiesz, w jakich okolicznosciach Redlinski napisal "Szczurojorczykow", na
            > ktorych oparty jest film?
            >
            > Otoz R. pojechal do Stanow z zamiarem odbycia tury spotkan autorskich, na ktory
            > ch
            > wdzieczni rodacy z Hameryki mieli obsypywac wieszcza bialo-czerwonymi rozami i
            > zielonymi banknotami. Zamysl przyszlo weryfikowac, kiedy sie okazalo, ze na
            > spotkania z wieszczem Redlinskim nikt nie przychodzi.
            >
            > Wieszcz spedzil wtedy pare miesiecy na zarabianiu zielonych na czarno, w
            > warunkach zblizonych do tych, jakie potem opisal, bo glupio mu bylo wracac z
            > pusta kieszenia. A na odjezdnym powiedzial, ze on teraz pokaze tym wszystkim, c
            > o
            > sie na nim nie poznali.
            >
            > No i pokazal. Publika krajowa wyje ze szczescia, bo dokladnie to chciala o
            > glupich burakach z emigracji uslyszec, kto w Polsce chcial odreagowac wlasne
            > kompleksy albo nie dostal wizy do Stanow, ten sobie ksiazke mistrza R. kupil i
            > przeczytal od deski do deski, mistrz R. dostal kase od wydawcy, a potem jeszcze
            >
            > tantiemy za adaptacje ksiazki na scenariusz filmowy, kto za oceanem mial mistrz
            > a
            > R. w dupie, ten ma go tam dalej. W ten sposob wszyscy sa zadowoleni: mistrz R.,
            >
            > kraj i emigracja.
            >
            > "Szczurojorczycy" i "Szczesliwego Nowego Jorku" to jest w gruncie rzeczy bardzo
            >
            > pozytywna i pouczajaca historia na temat "jak odniesc sukces przez
            > niekonwencjonalne myslenie" - mistrzowi R. nalezy sie uznanie: za talent, z jak
            > im
            > przekrecil porazke tournee po Stanach na sukces wydawniczy. Ale jesli chodzi o
            > ten film jako zrodlo wiedzy o Polakach na emigracji, to z Redlinskiego jest tak
            > i
            > reporter, jak z Mleczki malarz-realista. Obaj sa niezlymi komentatorami
            > spolecznymi rzeczy, ktore co prawda istnieja, ale ani w takich rozmiarach, ani
            > w
            > takim natezeniu, jakie by zakompleksiona polska publika chciala widziec.
            >
            > A postac z Redlinskiego, ktora gra w filmie Pazura, tak sie ma do rzeczywistosc
            > i,
            > jak u Mleczki nosorozec kopulujacy z zyrafa.

    • Gość: Ktos Jedni krytykuja/opluwaja ... inni NIE IP: 131.137.84.* 18.04.02, 15:27
      Ciekawe by sprawdzic ktorych jest ile ?? Uwazam, ze zdrowa/bezstronna krytyka
      jest zawsze potrzebna. A ci co opluwaja to jakies prostaczki szukajacy na sile
      argumentow, ze tu (na emigracji) jest lepiej niz w Polsce.

      Pozdrowienia ............
      • Gość: 1szlachc Tylko krzykliwa plebejska mniejszosc krytykuje IP: *.bredband.skanova.com 18.04.02, 16:13
        Nalezy miec w pamieci ze 45 lat totalitarnej wladzy komunistow, mialo
        destrukcyjny wplyw na zachowania przedstawicieli wladzy, dlatego porownywanie
        instytucji panstwowych jest nie reprezentatywne.

        • Gość: Marcin Re: Tylko krzykliwa plebejska mniejszosc krytykuje IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.04.02, 16:40
          Osobiście mam jeden podstawowy argument, który przemawia za tym, że warto
          opóścić Polskę: Zbyt wielu komunistów powraca do władzy i umacna się w niej.
          Najgorsze jednak jest to, że znajdują oni poparcie w Kościele Katolickim,
          omamionym i zmanierowanym kasą - który jakby całkowicie zatracił swoją misję.
          Pomijając te sprawy, sądzę że w jakimkolwiek cywiliziwanym kraju, bądź
          należącym do grona wysoko rozwinętych, bardziej ceni się ludzką pracę i prawo
          do własności niżeli w tym kraju - przykre ale prawdziwe
          • Gość: Sredniak Niewygodna prawda ... IP: *.netcom.ca 18.04.02, 16:58
            ... jest taka, ze kazde spoleczenstwo musi sie uczyc co najmniej przez
            kilka pokolen dobrych nawykow pracy, a co za tym idzie, rowniez i
            szacunku do wlasnosci osobistej innych obywateli. Jest to o tyle
            trudniejsze, ze poprzedni system spoleczny (demokracja socjalistyczna)
            zrobil spore spustoszenie w domu naszym, Polsce. Poki co nalezy
            niezwlocznie umocnic aparat sprawiedliwosci, tzn. sady, policje i
            wieziennictwo. To smutne rozwiazanie wydaje sie jedynym rozsadnym
            wyjsciem z obecnego impasu. Pozniej moze byc jedynie anarchia!
            • Gość: ........ Re: Niewygodna prawda ... IP: *.sympatico.ca 19.04.02, 03:39
              Cos chce powiedziec na tamat poruszony tutaj, dotyczacy
              powodzenia, zazdrosci itp. gdy chodzi o emigrantow. Osobiscie
              nikomu niczego nie zazdroszcze, chociaz byl w moim zyciu taki
              czas ze zazdroscilem tego czy owego ludziom, nawet swoim
              przyjaciolom. Dzisiaj to, czego kiedys zazdroscilem komus jest
              dawna i bardzo dla mnie smieszna i ponizajaca historia. Powiem
              tez od siebie (moze tez w imieniu wielu innych) ze do Polski
              mam za co wrocic i z czym, i nikt jak narazie nie zabrania
              mi tego robic. Mam plany powrotu do Europy, ale nie do
              Polski. Szkoda ze kraj ojcow, w ktorym sie urodzilem,,wychowalem,
              w znacznym stopniu wyksztalcilem nie wybieram znowu jako
              miejsce dalszego mojego zycia wraz z rodzina. Decyzje jednak
              podejmuje sie nie zawsze moze patriotyczne, nie zawsze moze
              sluszne, ale..............dzisiaj te sprawy sie nie licza, kazdy
              dba o swoje dobro.
              • Gość: Sredniak Re: Niewygodna prawda ... IP: *.netcom.ca 19.04.02, 04:20
                ... jest tez taka, ze jak bedziesz juz w Europie to Polska do Ciebie przyjdzie.
                Otworza granice, ludzie beda wiecej "podrozowac" i na nowo odkryja, ze
                skoro istnieja roznice cen na fajki, wodke i co tam jeszcze mozliwe, to
                przeciez byloby grzechem tego nie wykorzystac. Polscy "turysci" raz jeszcze
                beda podziwiac Europe. Tym razem Zachodnia. Ahoj przygodo!
                • Gość: ........ Re: Niewygodna prawda ... IP: *.sympatico.ca 19.04.02, 04:36
                  Nie nazwe siebie turysta, gdyz jestem dlugoletnim emigrantem.
                  Turysta czas od czasu zdarza mi sie byc w Polsce. Ale czy
                  naprawde turysta? Tam przeciez jest i stoi godnie moj dom
                  rodzinny! Nie fajka, butelka gorzaly czy pieniadzem argumentuje
                  calosc swoich postepowan i osiagniec. Czasami trudno jest to
                  wszystko sprecyzowac w jakas jednosc. Moze dlatego ze wlasnie
                  Europa sie zjednoczyla ( jednoczy), a kazdy Europejczyk ma w
                  niej swoj "kat".
                  • Gość: Sredniak Re: Niewygodna prawda ... IP: *.netcom.ca 19.04.02, 04:39
                    Powoli, powoli, nie nerwowo! Juz niedlugo reformy Waszych liberalow
                    zaowocuja mniejszym bezrobociem i moze zmienisz zdanie?
                    • Gość: boss Do Starego... IP: *.tnt18.ewr3.da.uu.net 19.04.02, 05:02
                      Ksiazka Redlinskiego ma tytul "Szczuropolacy" a nie jak mylnie
                      piszesz "Szczurojorczycy",mam ja na swojej polce i uwazam ja za ciekawa
                      pozycje. Redlinski zyl w polskim gettcie na slynnym Greenpoincie albo tzw
                      polskim piekle. Znany tam byl jako zaawansowany alkoholik,gdzie pod koniec
                      jego "kariery' w USA na sile wsadzono go do samolotu odsylajac do Polski.
                      Reszta co piszesz na ten temat sie zgadza. Sam film "Szczesliwego Nowego
                      jorku" to nieudana lipa i gdyby nie obsada znanych aktorow [Gajos,Pazura itd]
                      nie zrobil by zadnej kariery,to tylko woda na mlyn dla tych co dostali odmowe
                      wizy wjazdowej do USA.
                      • Gość: Eu Re: Dlaczego krytykuje Polske IP: *.proxy.aol.com 19.04.02, 05:15
                        Gdyby Polska byla rajem na ziemi, to na pewno nie byloby tyle emigrantow
                        polskiego pochodzenia rozsianych po wszystkich zakatkach swiata.
                        Czy autorka tego watku zastanowila sie, czemu tylu ludzi emigruje i
                        wyemigrowalo z Polski?
                        W Polsce panuje korupcja, bezrobocie, nedza, przestepczosc- czy nie jest to
                        powod do niezadowolenia? Czy moze powinnismy w stylu PRL-owskim zachwalac
                        wszystko, bo ktos stoi nad nami z pejczem nad glowa? Czy aby autorka tego watku
                        wyleczyla sie z bakcylu komunizmu? Watpie.........

                        Wielu z nas chcialo wrocic do Polski, ale ta nasza ojczyzna okazala sie wielkim
                        rozczarowaniem- "szklane domy" ktore nie istnieja i byc moze nigdy nie pojawia
                        sie na polskiej ziemi. Moze nalezy sie obudzic ze snu i zbudowac inna
                        rzeczywistosc?
                        Moja kochana autorko- wszelakie zmiany zaczynaja sie od krytyki, bo bez krytyki
                        nie ma prawdy ani gruntu do przemian. Czy nalezy mowic, ze deszcz pada, gdy
                        ktos nam pluje w twarz?

                        Wszelkie krytyki rzeczywistosci polskiej na tym forum napawaja mnie osobiscie
                        optymizmem.Coraz czesciej widuje konstruktywne spojrzenie na Polske i wierze,
                        ze nowe pokolenie (bo stare nic nie zdzialalo i nie zdziala) zbuduje nowy kraj
                        w europejskim stylu.

                        Przestanmy sobie mydlic oczy i spojrzmy prawdzie w oczy.
                    • Gość: ........ Re: Niewygodna prawda ... IP: *.sympatico.ca 19.04.02, 05:43
                      Gość portalu: Sredniak napisał(a):

                      > Powoli, powoli, nie nerwowo! Juz niedlugo reformy Waszych liberalow
                      > zaowocuja mniejszym bezrobociem i moze zmienisz zdanie?

                      Mylisz sie. Ja nie wierze w partie, tylko w zdrowy czyn.
                      Kazda partia jest zaglada zdrowego czynu ( nie jedna tez dlatego
                      zostala historia). To nie ja mam zmieniac zdanie, lecz oni.
                      Zgodnie z zasada, smieszna oczywiscie w obecnym swiecie
                      rzeczywistosci, to oni maja mnie sie sluchac, nie ja ich. Obludy
                      zadnej nie popieram, dlatego tez zeby sobie pozniej w brode nie
                      pluc i nie byc rozczarowanym - na wybory glosowac nie chodze ( nie
                      ma na kogo). Oni nie sluchaja mnie, a ja ich, choc prawa i
                      zasady pisane przez nich (partyjnych) musze spelniac. Niedlugo cos
                      peknie. Obiecywac w koncu moga i mozna do czasu. Widoczny jest
                      tego efekt. Wszystko podupada, "chleb" jest coraz drozszy a i
                      "zdobyc" go dla wielu jest coraz trudniej. Jezeli nie peknie ta
                      petla zalozona dzisiaj przez banki (elite tego swiata) w ktorych
                      kraje i jej obywatele sa mocno zadluzeni, to niewolnictwo
                      niestety ale w powietrzu wisi dla bardzo wielu.
    • Gość: Jurek Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.246.92.170.Dial1.NewYork1.Level3.net 21.04.02, 05:05
      MYLISZ SIE!!! Polska to nie ludzie przy korycie - Na tych nie zalujemy sliny - jak i kazdy rodak w kraju. Problem jest
      ze elita - rzadzacy Polska caly czas uwazaja ze deszcz pada - i nadal robia anty- Polskie ruchy. Mysle ze wlsnie
      tych ludzi trzeba zadac Twoje pytanie. Dlaczego rzad, pOslowie opluwaja Polske i swoich wyborcow?
      • Gość: ........ Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.sympatico.ca 21.04.02, 05:36
        Rzady i ich politycy wszedzie sa podobni. Nie bez przyczyny
        uzeraja sie o stolek by sie pozniej nazrec. To nie tylko sie
        Polski tyczy. Wyborca prawie wszedzie jest dzisiaj opluwany i
        niezauwazalny. Potrzebny jest tylko do glosowania, pozniej go
        sie wcale nie slucha ( chyba ze wyjdzie na ulice i glosno
        zacznie krzyczec, ale wtedy tez "globalisci" go mocno bija),
        gdyz uwazaja ze swiat do nich nalezy, czy powinien nalezec.
        • Gość: boss Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.tnt11.ewr3.da.uu.net 23.04.02, 03:28
          niedowiary !! i ty to mowisz ??
    • Gość: aaaaaa Re: Czemu emigracja opluwa Polskę ?! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.04.02, 03:30
      Gość portalu: Yanka napisał(a):

      > Dlaczego prawie w każdej wypowiedzi Polaków, którzy wyjechali za granicę można
      > wyczuć nienawiść, zawiść, niechęć a nawet pogardę do Polski - kraju, który ich
      > wychował oraz szkalowanie tych, którzy próbują bronić swoich racji, że tutaj
      > zostali ?!
      > Niestety - brak szacunku do Ojczyzny stawia Was w złym świetle, bo według Was:
      > nie jest Matką ta, która urodziła i wychowała, ale ta, która daje pieniądze i
      > dobrobyt materialny !
      > To smutne i przykre... i szkoda, że tak oczywiste...

      No co ty ja moja polske kochana kocham !!A dla mnnie to hameryka to syf!! nie ma
      to jak Polska nasz kochana !!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka