Gość: Mirko
IP: 65.206.44.*
18.04.02, 23:12
Dzianego?
Spłukanego?
Drobnego albo takiego o jakich w gazetach
piszą?
polityka.onet.pl/162,1081762,1,RA,artykul.html
Ja znam paru naprawdę spłukanych do zera lub znacznie, znacznie głębiej a
najciekawsze jest to, że mimo, że minęło już ładnych parę lat od ostatniej
świetności przekrętackiej i ostatnich poważniejszych (lub jakichkolwiek)
pieniędzy, to ludzie Ci nadal myślą i kombinują coby tu nowego wykonać i kogoby
naciąć na cokolwiek, obojętnie co.
Zwrot VAT-u, kontener dupersztyków z Tajwanu czy pociąg benzyny albo chociaż
kredyt pod zastaw mieszkania sprzedawanego 5 razy w tym samym dniu. (Pierwszy
zarejestrowujący umowę - kupił.)
(Na szczęście te kombinacje alpejskie są zasadniczo teoretycznie bo się
rzeczywistość wokół nich uodporniła na większość numerów w ich dawnym stylu).
Wydaje się, że przynajmniej niektórzy z nich mogliby po prostu pracować i
zapominając o tym milionie dolarów który raz prawie lub naprawdę mieli i
próbować żyć w miarę normalnie, ale widać nie da rady, próbują na ogół coraz to
nowych numerów i w konsekwencji staczają się jeszcze niżej...