Dodaj do ulubionych

NIN Interview UK

13.10.04, 15:10
Witam swiatowe angielskie mamy po dluzszej przerwie smile)
Jak w tytule, po dluzszym oczekiwaniu wyznaczono mi date NIN interview. W
liscie sobie "stoi" ze rozmowa bedzie trwala okolo poltorej godziny (!).
Czy ktoras z angielskich mam miala taka rozmowe ostatnio i moze mnie oswiecic
o czym my bedzie konwersowac przez tyle czasu? I w ogole jakie sa Wasze
wrazenia i doswiadczenia z rozmowy.
Nikt ze znajomych niestety nie pamieta. Ja tylko mam nadzieje, ze nie dlatego
ze zle doswiadczenia sie zacieraja w pamieci he he
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • basiak6 Re: NIN Interview UK 13.10.04, 17:24
      Lila, moja rozmowa miala miejsce tuz po studiach w 1999 roku, i bylo bardzo
      spokojnie. Pani ktora ze mna rozmawiala znala angielski gorzej ode mnie. Jako ze
      mam paszport niemiecki, nie byla w stanie pojac ze 'Deutsch' znaczy narodowosc
      niemiecka a nie moje nazwisko. Wezwala szefa ktory jej to bardzo powoli
      wyklarowal. Potem nie mogla zrozumiec tego ze ktos moze podrozowac i czesto
      przekraczac granice. Byla strasznie malo rozgarnieta ale nieszkodliwasmile
      Nic sie nie martw, poza banalnymi pytaniami chyba nic cie nie czeka.
      Pozdrawiam!
      Basia
    • vase Re: NIN Interview UK 13.10.04, 22:55
      Witaj lillap. Ja przechodzilam te rozmowe niecale 2 lata temu. Nic strasznego :-
      )). Po prostu siedzisz w pokoiku przy biureczku z gosciem (u mnie akurat facet)
      i jedziecie przez application form. I tyle! On Ci to wypelnia (dziwilam sie, ze
      zamiast mi to dac do wypelnienia np. w domku i potam wyslac, to ja musze sie do
      nich fatygowac) i tylko pyta imie, nazw., data ur, adres, jak dlugo tam
      mieszkasz, poprz. adres, stan cywilny, jak dlugo w UK, dlaczego sie ubiegasz o
      nin, wszyscy pracodawcy w UK i jak dlugo u nich pracowalas, ... Takie
      pierdolki, noi to trwa, bo zanim mu przespelujesz nazwisko smile a on to wszystko
      zapisuje. Z godzinka spokojnie zleci. Pozniej ci tlumaczy co i jak, czy masz
      jakies pyt, moi ze ci przysla plastik z nr i karke z inf. I tyle!
      Powodzenia.
    • jagienkaa Re: NIN Interview UK 13.10.04, 23:08
      Ciekawe jak będzie ze mnąsmile
      ja prawie 2 miesiące temu złożyłam wniosek o przyznanie mi (a raczej
      przepisanie z męża na mnie) Child Benefit i napisano mi że ponieważ nie mam NIN
      to go za mnie załatwią...więc może mnie interview obejdzie?
    • evee1 Re: NIN Interview UK 14.10.04, 04:20
      Oboje z mezem przechodzilismy przez to niecale 4 lata temu. I wrazenia
      mamy diametralnie inne.
      Mojemu malzonkowi cala procedura zajela prawie caly dzien, u mnie pol godziny.
      Moj maz najpierw musial odpowiedziec na mase pytan roznych i roznistych.
      Potem byla przerwa, a nastepnie mial drugie interview (przed jednym i drugim
      interview musial w urzedzie czekac prawie dwie godziny ) i zostal poproszony
      o opowiedzenie historii swojego "zycia" jeszcze raz, tym razem swoimi slowami,
      a pani w okienu zapisywala to skrzetnie na papierze, a Wojtek musial to potem
      jeszcze raz przeczytac i sie podpisac. Z ciekawosci zapytal sie po co to drugie
      interview sokro im dokladnie juz wszystko opowiedzial odpowiadajac na te
      pytania na pierwszym interview. Odpowiedz byla jakas pokrektna, a to zeby nie
      podawac sie za kogos innego (ciekawe jak mozna, skoro za pierwszym i drugim
      razem byl on sam!), a to zeby sprawdzic czy ludzie nie klamia (bo jak sie
      klamie, to pewnie ma sie tez potezna skleroze i trudno spamietac co sie mowilo
      dwie godziny temu). No, zenada totalna!!
      Cale szczescie firmy w Lonydnie wiedza ile to zajmuje i daja pracownikowi
      wolne na ten cel.
      Ja dostalam termin w sobote, urzad pusty, pani w okienku zadala pare pytan i
      pewnie wolala spedzic sobote z rodzina w domu, niz glupka z siebie robic zadajac
      te same pytania po raz kolejny. Po pol godzinie (lacznie z czekaniem
      w kolejce) mialam wolne.
    • barbaram1 Re: NIN Interview UK 14.10.04, 09:21
      W moim przypadku było to ponad 5 lat temu. Wspominam to bardzo niemiło. Tzn.
      trzeba było podać swoje wszystkie wjazdy i wyjazdy z UK. Sprawdzali to potem w
      paszporcie. Poniewaz w UK mieszkałam już od kilku lat i w tym czasie b. dużo
      podróżowałam, więc bardzo trudno przychodziło mi przypomnienie sobie tego
      wszystkiego. Strasznie się bałam, że jak nie powiem o którymś wjeździe, bądź
      wyjeździe to będę miała kłopoty i może mnie nawet deportują!!! Pani patrzyła na
      mnie bardzo podejrzliwie. Poza tym bardzo głupio się czułam, gdy zadawali mi
      pytania dotyczące mojej rodziny w Polsce - imiona, nazwiska, adresy rodziców,
      rodzeństwa itp. Po co im te dane???
      • farpakon Re: NIN Interview UK 14.10.04, 11:07
        moi znajomi pare lat temu tez mieli podobna rozmowe. wypytywano ich o skonczone w polsce szkoly, daty wjazdow do uk, imiona i daty urodzenia rodzicow i rodzenstwa. a po co? coz, nin to jak polski nip. do momentu otrzymania go, jestes w tym kraju biala karta. oni po prostu kompeltuja informacje na twoj temat, tworza taka baze danych. teraz podobno jest to znacznie latwiejsze.
        moj maz tez chetnie opowiada swoja historie z nin. po ponad miesiacu dzwonienia (tak, tak! tam non stop byly zajete numery telefonow) wreszcie udalo mi sie, a pani wyznaczyla mi najblizsze spotkanie za dokladne pol roku!!! ze trzy razy sie upewnialam, ze myslimy o tej samej dacie. no coz, w koncu nadszedl tez piekny dzien, poniedzialek, maz stawia sie urzedzie. za chwile wychodzi zawiedziony, spotkanie przelozone na sobote, bo po weekendzie, za malo ludzi przyszlo do pracy! nastepnie wiec w sobote rozmowa sie odbyla (pytanie typu gdzie wlasciwie lezy polska nalezy juz chyba tutaj do standartowego repertuaru wszytkich urzednikow), po jakims czasie zostal przyznany numer, na plastik dalej czekamy. maz swoj numer podal przy rozliczeniu podatkowym. i no po jakis 3 miesiacach dostajemy informacje, ze tego numeru nin nie ma, nie istnieje!!!! caly ten cyrk okazal sie niewazny. szybko umowil sie na nastepna rozmowe (mieszkalismy juz w innym miejscu i poszlo bardzo sprawnie) i tu dopiero dostal wlasciwy nin. cala akcja typu wyrabianie nin trwala u nas prawie rok! no, ale moze niektorzy maja takie kulawe szczescie.
        sama rozmowa natowmiast byla ok. pytano jak dlugo jest w uk, co robi, etc. formalnosci.
        zycze powodzenia!
    • nina46 Re: NIN Interview UK 14.10.04, 12:18
      Ja przechodzilam ta ciezka dla mnie rozmowe pani byla tak nie mila a ja cala
      spocona.Na cala karte czekalam ponad rok bo ciagle mnie wzywali bo im cos
      brakowalo.Ale po ciezkich trudach udalo sie.Moj maz trafil na bardziej ludzka
      osobe.Zycze ci tego samego powodzenia.napisz jak bylo.
    • lillap Re: NIN Interview UK 15.10.04, 14:45
      Dziekuje dziewczyny za odzew smile)
      Widze ze wrazenia sa rozne, mam nadzieje ze przejde to spokojnie i bez
      wiekszych problemow. Na wszelski wypadek przetrenuje swa pamiec i wynotuje
      wszelkie swoje podroze, zeby wypasc wiarygodnie, tzn nie podejrzanie wink)
      Podchodze do tego na spokojnie bo w koncu nie robilam niczego sprzecznego z
      prawem podczas pobytu w UK. Coz chyba nie moze byc to nic gorszego niz niedawne
      rozmowy z urzednikami imigracyjnymi, prawda smile
      Zdam Wam relacje jak mi poszlo, ale musicie byc cierpliwe bo rozmowe mam na
      poczatku listopada dopiero.
      Przyznam sie ze ja tez mialam problemy zeby sie tam dodzwonic, potem kilka razy
      zostawialam wiadomosc i nikt sie do mnie nie odezwal, w koncu sie udalo.
      Pozdrawiam
      • jagienkaa Re: NIN Interview UK 15.10.04, 14:51
        a do mnie wczoraj zadzwoniła Pani z Child benefit Office (o 17:50!) i się mnie
        pyta czy mam NIN uncertain więc jej mówię że nie na co ona bardzo mile mi mówi że oni
        to za mnie załatwią...
        wszystko pięknie i ładnie ale ja myślałam że już są dawno w trakcie
        załatwiania! od 2 miesięcy czekamsad
        • aitee Re: NIN Interview UK 23.10.04, 13:02
          Jagienka,
          Ich załatwianie polega na tym, że Inland Revenue (który płaci Child Benefit)
          kontaktuje się z biurem od NIN w twoim rejonie czyli Derby. Biuro w Derby
          kontaktuje się z tobą i umawiacie się na Interview. Nie ominie cię to wink
          U mnie wyglądało to tak, że jak znudziło mi się czekanie ileś tam tygodni to
          zaczęliśmy obdzwaniać Inland Revenue i Council i nikt nic o mnie nie wiedział.
          Dziwne tylko, że następnego dnia zadzwonili z propozycją terminu interview.
          Samo interview było ok, szybko i sprawnie. Numer dostałam bardzo szybko, kartę
          plastikową z numerem też.
          Podzwoń wink
          • jagienkaa Re: NIN Interview UK 23.10.04, 17:25
            tak, masz rację, ostatnio rozmawiałam z Panią z Inland Revenue. Już od tygodnia
            czekam na telefon hehesmile
            ps byłaś dzisiaj w Derby? jest jakiś market francusko-niemiecki, pyszne rzeczy
            tam mieli (np chleb niemiecki żytni, świeży), mniam mniam.
    • poleczka2 Re: NIN Interview UK 15.10.04, 16:21
      Moja rozmowa trwała ponad 3,5h. Pani była praktykantką i razem z inną panią
      miały sto form do wypełnienia. Radzę zabrać ze sobą wszystkie papiery, bank
      statements, pay slipy sprzed nawet kilku lat jeżeli od dawna pracujesz, końcowe
      formy chyba P60 na rok od pracodawcy, listy z banku itd. Sama rozmowa jest
      przyjemna ale papierów dużo do wypełniania.
    • lillap Re: NIN Interview UK 05.11.04, 12:47
      Czesc,
      moge juz Wam zdac relacje z mojego interview smile
      Coz, poszlo szybko i bez problemow. Wszystko trwalo moze 15 min. Interesowal
      ich moj paszport i tylko data ostatniego wjazdu do UK, oczywiscie pay slips +
      list od pracodawcy, bank statements nawet sobie nie ogladali.
      Po wypelnieniu formularza, i skserowaniu dokumentow podpisalam kopie, dostalam
      proof of interview, i info ze mam czekac 10 tygodni na karte, dobrze czytacie
      dziesiec tygodni smile)
      Tylu teraz Polakow wystepuje o ten numer, ze facet nawet wiedzial ze polskie
      nazwisko z koncowka -ska odmienia sie na -ski (tu chodzi o nazwisko ojca).he he
      he
      Ach trzeba im podac ostatni adres w PL i date od kiedy sie mieszka pod
      ostatnim adresm w UK ( no coz musialam sobie jednak pamiec przetrenowac)
      Poza tym wrazenia mialam pozytywne, bylo spokojnie, rzeczowo i bez zadnych
      zlosliwosci.
      Dobra a teraz wracam do rzeczywistosci i kuruje moje dziecie. Zalapal chyba
      jakiegos wirusa, wczoraj strasznie goraczkowal, dzis lepiej na szczescie,
      zaczal jesc i nieco mniej marudzi. Moze uda nam sie zobaczyc lekarza po
      poludniu, co by zajrzal mu tu i owdzie i uspokoil matke smile
      Pozdrawiam, dzieki za wsparcie i informacje smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka