Dodaj do ulubionych

Eris w Boots'ie

26.10.04, 00:24
Nie wiem, czy zrwocilyscie uwage, ze mozna kupic kosmetyki Ireny Eris a
konkretnie najnowsza linie Lirene w Boots'ie? Co wiecej w ostatnim Sunday
Times'ie (dodatek Style) byl krotki artykulik o kosmetykach i dbaniu o siebie
wg wsch, czyli miedzy innymi naszej metody. moze byl sponsorowany, nie wiem,
ale milo mi sie zrobilo widzac polskie produkty w ladnych opakowaniach na
polce w ang supermarkecie drogeryjnym.A moze spotkalyscie inne pl rzeczy w
regularnych a nie polskich sklepach a ja mysle, ze odkrylam Ameryke?
Obserwuj wątek
    • jagienkaa Re: Eris w Boots'ie 26.10.04, 10:32
      No to supersmile Ja bardzo lubię Erisa. Nie widziałam w Boots jeszcze tych
      kosmetyków (chociaż przyznaję że byłam w sobotę żeby skorzystać z oferty 3 for
      2 na kosmetykach!)
    • maja92 Re: Eris w Boots'ie 26.10.04, 13:59
      Posi1,

      Nie widzialam kosmetykow, ale M&S sprzedaje polskie szkla z huty Krosnowink)
      W Tesco (w Irlandii takze w Superquinn i Dunnes Stores) kupisz korniszony,
      buraczki i kiszona kapuste z Krakusa...

      Liczy sie??wink)))))))
      • mgna Re: Eris w Boots'ie 26.10.04, 14:57
        Ja tez w sklepach spozywczych widzialam polskie korniszony, kapuste kiszona,
        buraczki i czeresnie w sloiczkach. Bursztyny, wyroby ze srebra, szklo i
        krysztaly polskie (zwlaszcza z Krosna) dosc czesto widuje z sklepach i butikach
        (jest nawet jeden w Southport). Pier 1 je tez sprzedaje.
        • maja92 Re: Eris w Boots'ie 26.10.04, 15:28
          mgna napisała:
          szklo i
          > krysztaly polskie (zwlaszcza z Krosna) dosc czesto widuje z sklepach i
          butikach
          >
          > (jest nawet jeden w Southport).
          %%%%%%
          Ja niestety nie widze polskich wyrobow zbyt czesto. Irlandczycy pielegnuja swoj
          Waterford Cristal i inni nie sa w stanie sie przebicwink))
          Teraz "najechalo" tylu Polakow na Irlandie, ze czekam z niecierpliwoscia na
          polski sklepwink)))
          • mgna Re: Eris w Boots'ie 26.10.04, 19:37
            Maja99 trzymam kciuki zeby polski sklep sie otworzyl. Wmiedzy czasie ciekawa
            jestem czy moglabys pewne produkty polskie zamawiac poprzez internet, tutaj z
            Angli?
            • mgna Re: Eris w Boots'ie 26.10.04, 19:37
              Zapomnialam: polskie patisony tez w Angli sprzedaja.
        • jagienkaa Re: Eris w Boots'ie 26.10.04, 15:32
          jak się człowiek popatrzy to można dużo rzeczy polskich znaleźć, np w
          Sainsbury's sprzedawano jagody z Polski, kiedyś widziałam polskie mięso, i
          oprócz korniszonów itp zawsze w supermarketach jest moja ulubiona mielonka z PEK
          • mamamon Re: Eris w Boots'ie 26.10.04, 15:36
            Mielonka?! Gdzie?!!!
            • jagienkaa Mielonka PEK 26.10.04, 15:40
              Byłam w róznych supermarketach (Saisnbury's, Asda, Tesco, Safeway)i ZAWSZE
              widzę polską mielonkę z PEK, tam gdzie są wszystkie peklowane szynki, corned
              beef itp. Ta mielonka jest naprawdę pyszna i świeża. Zawsze mam ją w domu.
              Nazywa się nieelegancko 'chopped pork'.
              • mamamon Re: Mielonka PEK 26.10.04, 16:43
                Jagienka,Dzieki. Zaraz pedzie sprawdzac w ten weekend! Uwielbiam mielonke!
                m.
              • posi1 Re: Mielonka PEK 26.10.04, 20:41
                Z ta mielonka, to dla mnie bomba, bo maz przywozi mi krakowska, jak tylko jest
                w PL (lata sluzbowo). kapuste na pierogi tez mi przywozi a tu prosze jest na
                miejscu. Sprawdze w moich lokalanych Sainsbu i Asdzie. poza tym, to zawsze
                jakas czesc naszych pieniedzy, ktora wedruje do kraju, do naszych producentow a
                musze wam napisac, ze nawet pl pieluchy jednorazowe sa bardzo do
                rzeczy.Kupowalam happy Belli na zmiane z Huggiesami i bylam bardziej zadowolona
                z Belli. Moze dlatego, ze moja Helena to byl kawal baby na poczatku i huggi
                strasznie sie jej wpijaly. W ostatnich Wysokich obcasach byl art o ludziach,
                ktorzy caly dom zbudowali wylacznie z pl materialow, pl kafelki, okna, meble
                itp. maja taka zasade, ze kupuja pl. ja nie jestem az tak zakrecona, ale jak
                moge to wybieram nasze. Gora mielonka!
                • izabelski Re: Mielonka PEK 26.10.04, 23:13
                  co do kapusty do pierogow to ta z PEK mi nie pasuje - kupuje inne polskie w
                  tureckim sklepie - nie maja takiego smaku gotowanej kapusty - sa bardziej
                  surowe, chrupiace
                  • mamamon Re: Mielonka PEK 27.10.04, 09:51
                    Mielonka zakupiona wczoraj w Tesco! Jeszcze nie otwarta, ale dzis na pewno
                    zostanie skonsumowana!
                    m.
                    • jagienkaa Re: Mielonka PEK 27.10.04, 10:01
                      no proszę, mała rzecz a cieszysmile
                      swoją drogą to ja bardzo lubię te mielonkę i w Polsce na nią nie umiem trafićsmile
            • kingaolsz Re: Eris w Boots'ie 26.10.04, 15:42
              Z reguly w okolicach puszek rybnych i "tutejszej" wolowiny w puszce. W Tesco
              chyba kazdym jest. Takie kolorowe opakowanie ( ten pasek papierowy dookola
              puszki) jakies swinki no i PEK jako nazwa firmy.
              Nawet niezle wink)

              Kinga
    • jagienkaa Co do aptek i Bootsa... 26.10.04, 23:28
      Hej,
      trochę oftopik ale się zapytam. Dominik od kilku dni kaszle, do lekarza nawet
      mi się nie chce iść...chodzi mi o to że synek nie znosi lekarstw, przemycanie w
      soczkach nie wchodzi w grę ,(potrafi nawet wywąchać, strzykawką dzisiaj nam
      zajęło we dwójkę 10 minut. Czy ktoś wie czy są jakieś lekarstwa na kaszel dla
      dwulatka BEZSMAKOWE? czy można kogoś w aptece poprosić o przygotowanie czegoś?
      • ma.pi Re: Co do aptek i Bootsa... 27.10.04, 01:57
        jagienkaa napisała:

        > Hej,
        > trochę oftopik ale się zapytam. Dominik od kilku dni kaszle, do lekarza nawet
        > mi się nie chce iść...chodzi mi o to że synek nie znosi lekarstw, przemycanie
        w
        >
        > soczkach nie wchodzi w grę ,(potrafi nawet wywąchać, strzykawką dzisiaj nam
        > zajęło we dwójkę 10 minut. Czy ktoś wie czy są jakieś lekarstwa na kaszel dla
        > dwulatka BEZSMAKOWE? czy można kogoś w aptece poprosić o przygotowanie czegoś?


        Ja bym Ci poradzila homeopatie (wiem nie wszyscy w nia wierza). Ale lekarstwa
        smakuja jak cukierki, takie malutkie kuleczki. Moje dzieciaki uwielbiaja.
        Kaszel czy katar zazwyczaj tak lecze.
        I w Kanadzie sa dostepne w aptece (na tej samej polce co syropy na kaszel)
        plasterki do przyklejania na piersi. To dziala tak jak Vick's, tylko ze zamiast
        smarowac mascia to daje sie ten plasterek. Dluzej dziala i bardziej skuteczne,
        szczegolnie na noc.

        Pozdr.
      • lillap Re: Co do aptek i Bootsa... 27.10.04, 09:53
        Jagienko,
        tutejsza pielegniarka poradzila mi inhalacje Olbas Oil. Pomoglo w 2-3 dni. Po
        prostu tam gdzie dziecko spi trzeba polozyc chusteczke czy pieluszke z kilkoma
        kropelkami olejku. A w ciagu dnia staralam sie zeby w domu przy nim zawsze byly
        lekko nasaczone olejkiem chusteczki (nie jest latwe smile)
        Poza tym smarowalam Jasiowa klate balsamem Vicksa.
        zyczymy zdrowia
        • jagienkaa Re: Co do aptek i Bootsa... 27.10.04, 10:00
          Dzięki ale maście i kropelki raczej nie działają. Może spróbuję tej homeopatiismile
          Wczoraj wmusiliśmy mu na noc tixylix czy coś takiego i mniej kaszlał...ale
          piżama była cała brudna...
          • posi1 Re: Co do aptek i Bootsa... 27.10.04, 21:45
            Dopisuje sie do homeopatii-tez ja stosuje u Heleny. czy twoj maly chetnie pije
            z kubeczka? jesli tak mozesz sprobowac rozpuscic srodek homeopatyczny we
            wskazanej ilosci w 1/3 szkl przegotowanej wody i po rozpuszczeniu dac do picia -
            ja wlewam strzykawka, troche to brutalne.Z dziecmi problem jest taki, ze one
            polykaja kuleczki a je powinno sie ssac, stad rozcienczanie woda i pojenie -
            wchlania sie przez sluzowke w jamie ustnej. Heli tak przeszedl kata z chrypa,
            mimo ze antybiotyk (ktory tu przepisuja bardzo lekka reka) i calpol staly w
            lodowce. Inhalacje tez bardzo dobre. Moze postawisz parujaca miseczke w
            lazience w czasie kapania? ja nalewalam goraca wode do duzej wanny i kapalam
            olejkiem - byla bardzo duza powierzchnia parowania i te 0,5 godz kapielowe
            inhalacja trwala. Dziecko oczywiscie kapalam w innej wanience, malej,obok.
            generalnie za oknem paskudnie i coraz latwiej o rozne przeziebienia. Zycze
            malemu duzo zdrowia.
            • ma.pi Re: Co do aptek i Bootsa... 27.10.04, 22:00
              posi1 napisała:

              > Dopisuje sie do homeopatii-tez ja stosuje u Heleny. czy twoj maly chetnie
              pije
              > z kubeczka? jesli tak mozesz sprobowac rozpuscic srodek homeopatyczny we
              > wskazanej ilosci w 1/3 szkl przegotowanej wody i po rozpuszczeniu dac do
              picia
              > -
              > ja wlewam strzykawka, troche to brutalne.

              A ja wlasnie zaproponowalam kulki homeopatyczne zeby uniknac wlewania na sile
              lekarstwa do buzi dziecka. Moj maly zawsze pogryzie kulki, a i tak dzialaja na
              niego. Moze jaby ich ssal to zadzialaly by szybciej. Ale taka metoda
              przyjmowania tez jest OK. Homeopata nie widzi problemu w tym, ze on gryzie i
              polyka w ekspresowym tempie.

              A stosujemy homeopatie nie dlatego, ze moje dzieci nie chca innych lekarstw.
              One wszystkie jakie sa mozliwe polykaja bez problemu z usmiechem na ustach,
              nawet najgorsze "swinstwa" smakowe.

              Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka