Postanowiłam poszerzyć nieco ofertę mojego mini-biura tłumaczeń i założyłam
sobie dziś konto na Skype. Takie z logo firmy, opisem usług - widocznym dla
wszystkich.
Jak byk stoi w 3 językach, co robię. I nazwa firmy jest, a nie moje imię.
Przez 2 godziny od uruchomienia otrzymałam 13 propozycji seksu - tak na
wstępie, bez przedstawiania się nawet, z 8 różnych krajów, w pięciu językach.
Nie odstrasza ich nawet pisanie, że jestem mężczyzną
To tak się nawiązuje teraz znajomości? W taki bezpośredni sposób szuka
potencjalnego kochanka?
No nie no, chyba jednak zrezygnuję...