Dodaj do ulubionych

jaka zywnosc mozna przywiezc do USA?

IP: 62.233.173.* 22.05.02, 19:43
z tego co wiem to maja dosyc ostre przepisy w tym wzgledzie. mam pytanie, moze
ktos z was bedzie wiedzial, czy moglabym przywiezc szynke w puszce(taka
Krakusa) do Stanow?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jasiu Re: jaka zywnosc mozna przywiezc do USA? IP: 9FBA5E* / *.bankofamerica.com 22.05.02, 19:46
      Najlepiej to przywiez zywego prosiaczka - bedzie wiecej pozytku jak go ubijesz
      na miejscu i wlozysz mu jablko miedzy zeby.
    • jot-23 Re: jaka zywnosc mozna przywiezc do USA? 22.05.02, 19:50
      Gość portalu: Maja napisał(a):

      > z tego co wiem to maja dosyc ostre przepisy w tym wzgledzie. mam pytanie, moze
      > ktos z was bedzie wiedzial, czy moglabym przywiezc szynke w puszce(taka
      > Krakusa) do Stanow?

      mozesz przywiezc wszystko w puszce
      • Gość: maja Re: jaka zywnosc mozna przywiezc do USA? IP: 62.233.173.* 22.05.02, 19:56
        szukam wlasnie w internecie, na "ichnich" stronach i w sumie nic konkretnego
        nie pisza, tylko ze meat, poultry i cos tam jeszcze nie mozna, ale nie
        konkretyzuja ze w puszkach tez nie.... ?????
        • Gość: JoeK Re: jaka zywnosc mozna przywiezc do USA? IP: *.rdu.bellsouth.net 22.05.02, 20:08
          Gość portalu: maja napisał(a):

          > szukam wlasnie w internecie, na "ichnich" stronach i w sumie nic konkretnego
          > nie pisza, tylko ze meat, poultry i cos tam jeszcze nie mozna, ale nie
          > konkretyzuja ze w puszkach tez nie.... ?????

          Wszystko w puszkach (konserwy a nie cocaina) mozesz przywiesc. Czy warto tachac
          takie rzeczy to inna sprawa. Kupisz tutaj chyba taniej...
          Jezeli chodzi o swieze mieso, jarzyny, owoce itp to odpowiedz jest NIE!!!!
          Celnicy maja takie male pieski (chyba Jamniki) ktore chodza na smyczy i wachaja..
          • Gość: Maja Re: jaka zywnosc mozna przywiezc do USA? IP: 62.233.173.* 22.05.02, 20:14
            dzieki... bede to tachala bardziej ze wzgledow sentymentalnych, jako prezent, a
            nie w celu wyzywienia sie smile) tak sobie pomyslalam ze jak przywioze znajomym
            szyneczke Krakusa, ktora kiedys byla towarem deficytowym, trudnym do zdobycia
            (u mnie w domu taka puszke otwieralo sie z wielkim nabozenstwem, dwa razy do
            roku....) to im lezka z oka sie upusci i wspomna ojczyzne.... wink
            moze ktos jeszcze wie cos na ten temat? przewoziliscie kiedys?
            a pieski to chyba nie wyniuchaja jak bede miala to w torbie "glownej"?
            • cracovian Re: jaka zywnosc mozna przywiezc do USA? 22.05.02, 20:17
              To zalezy od lotniska, ale zazwyczaj pieski wachaja przy odbiorze
              miedzynarodowych bagazy z tasmy. Z puszka nie powinno byc problemow.
          • cracovian Re: jaka zywnosc mozna przywiezc do USA? 22.05.02, 20:14
            Tu jest fajny link:
            www.aphis.usda.gov/oa/pubs/beagle.html

            To nie customs tylko dept. of agriculture, ktory zywnosc sprawdza i nie jamniki
            tylko super madre psy beagle. $250 kary dostaniesz jak zlapia.
            • Gość: Mirko Roślinki, jedzonko, owocki? Porąbani Amerykanie! IP: 65.206.44.* 22.05.02, 20:58
              Wracałem ostatnio samochodem z Toronto do New Jersey.
              W Niagarze (miasteczku), po kanadyjskiej stronie wstąpiłem do takiego mikro -
              ale SUPER (i darmowego) ogrodu botanicznego/palmiarni/ptaszarni tuż obok
              wodospadów (tyle co za parkingiem naprzeciw wodospadu).
              W sklepiku tamże wypatrzyłem ciekawą roślinkę w doniczce i chciałem kupić
              swojej kobiecie - jako souvenir aus Kanada.
              Już płaciłem, kiedy przytomna (i nawet całkiem, całkiem...) pani kasjerka
              zapytała czy czasem nie zamierzam tego przewozić przez ten most za oknem, bo
              jeśli tak to ona mi odradza. Że nie dosyć, że mi to zabiorą, to jeszcze wlepią
              karę i złośliwie rozpakują do imentu a nawet porozkęcają samochód.
              Oczywiście odpuściłem roslinkę i zastanawiałem się co zrobiłbym z tymi paroma
              małymi choinkami/sadzonkami, które tyle co miałem ochotę kupić na plantacji
              kilka mil (km!) wcześniej. Szkoda byłoby mi wyrzucić więc pewnie posadziłbym w
              jakiś kanadyjski trawnik za pomocą klucza do kół albo co.
              Co za barany. Narysowali kreskę na mapie i chcą paszortów i wiz od ludzi,
              choinek i kwiatków...

              P.S. Szynka Krakus w puszcze? Na cholerę to targać nad Atlantykiem? W co drugim
              supermarkecie w okolicach N. Jorku to jest!
              • Gość: Mirko Prezenty z Polski. IP: 65.206.44.* 22.05.02, 21:10
                Zamiast szynki, której tu pełno - kup im raczej parę filmów polskich na DVD.
                Patrz tylko, żeby w "region code" (strefa) - taki znaczek na opakowaniu -
                był "0" co oznacza uniwersalny/wielostrefowy.
                Polecałbym też jakąś odpowiednią do wieku i gustów muzykę/koncerty/kabaret - bo
                można oglądać częściej niż film.
                Od kiedy padła (odpadła) z DishNetwork "TV Polonia" może im być tęskno
                za "łykiem kultury" bardziej niż za żarciem (niechby i szynką) z puszki.
                • Gość: Maja Re: Prezenty z Polski. IP: 62.233.173.* 23.05.02, 12:47
                  DVD i plyty tez bede ze soba wiozla smile) (Mis, Rejs, Seksmisja). niestety jade w
                  zupelnie inne rejony niz NY i Chicago i tam raczej nie ma polskich sklepow,
                  dlatego pomyslalam o tej szynce... no ale jeszcze sie nad tym zastanowie bo
                  wolalabym nie zadzierac z amerykanskimi celnikami.. wink nigdy nic nie wiadomo,
                  jeden bedzie mial zly humor i mi wlepi kare a inny przepuspi bez mrugniecia
                  okiem...
                  a w zeszlym roku moi znajomi na lotnisku w Waszyngtonie przeszli przez
                  kontrole z petkiem kabanosow w bagazu podrecznym... celnik jak zobaczyl to
                  tylko sie popatrzyl dziwnie, machnal reka i ich puscil...
    • Gość: kk szynke nie wiem, ale czekolade tak IP: *.jci.com 22.05.02, 22:26
      wwozilam do Kaliforni, ktora ma calkiem ostre rzepisy, i przyznalam sie na
      granicy - powiedzieli ze OK
      • Gość: Mirko Szynka w puszce na celnicy USA - MOŻNA!! IP: 65.206.44.* 23.05.02, 22:40
        NA PEWNO MOŻNA.
        Porzuć wątpliwości.
        Napiszę jeszcze raz w sprawie tej nieszczęsnej szynki w puszce: MOŻNA!!
        Wszystko co w puszkach/słoikach zakonserwowane i zamknięte itd - można.

        Z kolei za kiełbasę w papierku, sery luzem itp i n.p. owoce można mieć
        problemy - a wywalenie do kosza pewne.

        Dla mnie atrakcją była większa ilość suszonych grzybów z polskich lasów, tak że
        starczyło na rok bigosów. ("Big Oz" jak to z błyskiem w oczach nazywają nasi
        amerykańscy znajomi...)
        Grzyby suszone chyba też można, bo się celnik kiedyś zapytał co to jest i nic
        nie powiedział jak popatrzył i powąchał.

        Generalnie z grzybów w amerykańskiej kuchni używa się tylko pieczarki, czasem
        jeszcze jakieś takie różne chińskie obszczymurki-psiurki, ale "dzikie grzyby" -
        jak tu nazywają coś so Polak nazywa grzybami - są zasadniczo nieznane jako
        komponent twórczości kuchennej.
        Tak więc dla Polaków w USA - może to być spora atrakcja.
        • Gość: alka Re: Grzyby suszone --forget it! IP: *.oc.oc.cox.net 24.05.02, 07:35
          Gość portalu: Mirko napisał(a):

          .
          > Tak więc dla Polaków w USA - może to być spora atrakcja.


          Z doswiadczenia przyjaciol wiem, ze dla celnikow takze.
          Niestety.
    • Gość: bruno Re: jaka zywnosc mozna przywiezc do USA? IP: *.proxy.aol.com 24.05.02, 07:33
      zasada jest prosta-wszysko co trzeba trzymac w lodowce zabronione
      rosliny,owoce,warzywa zabronione
      • Gość: Mirko Grzyby suszone IP: 65.206.44.* 24.05.02, 15:57
        Gość portalu alka napisała:
        ...dla Polaków w USA - może to być spora atrakcja.
        > Z doswiadczenia przyjaciol wiem, ze dla celnikow takze.
        > Niestety.

        Osobiście przywoziłem grzyby suszone do USA. Celnik na lotnisku zainteresował
        się nimi (dziwny dla niewtajemniczonych zapach?), powąchał, spytał co to jest i
        po co mi to i tyle.

        Lista tego co wolno a co nie przywozić do Stanów jest długa i zawiła
        www.customs.ustreas.gov/travel/travel.htm

        Ogólnie z artykułów "niewinnych": nic co świerze (owoce, mięsa, warzywa, jajka
        itd, lub co może zawierać ziemię) ale i większość nasion (zależy jakich i
        skąd)...

        The U.S. Department of Agriculture
        Last updated: 11 February 2000

        Get rid of prohibited items before you pack.

        These include:

        Fresh fruits, vegetables, plants and soil.
        Meats and meat products such as salami, paté and sausage.
        Pornographic material.
        Lottery tickets.
        Illicit drugs and drug paraphernalia.
        Wild bird feathers, untanned leather and ivory.
        Guns.
        Switchblade knives.
        Knives with blades longer than three inches.

        • Gość: aniutek Re: Grzyby suszone- IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 24.05.02, 16:36
          na JFK dobrze wiedza co tak dziwnie pachnie i zawsze / jesli delikwenta sprawdzaja/ laduje w
          smieciach......
          na pewno nie przewozcie KAWIORU, jest to zabronione-przepisy o " wildlife preserv ...", grozi
          wiezieniem......
          • Gość: Ewa Re: Grzyby suszone- IP: *.chello.pl 24.05.02, 17:14
            Wybieram się w czerwcu do krewnych w USA.Poza książkami , kasetami iinnymi
            drobiazgami planowałam zabrać grzyby, makowiec i trochę kawioru. O grzyby i
            makowiec prosiła Ciocia która mnie zaprasza - trudno jej odmówić.
            Jeżeli chodzi o kawior- to rada moich znajomych.Zastanawiam się też nad
            kryształowym wazonem lub kieliszkami. Tylko nie wiem czy leprzy będzie zwykły
            kryształ , czy fioletowy lub miodowy.Sprzedawczymi w sklepie mi mówiła że
            Amerykanie chętnie kupują matowe szkło łączone z bursztynem i metalem.
            Z Ciocią będę podróżowała przez trzy tygodnie po Stanach na jej koszt.
            Chciałabym aby moje prezenty sprawiły jej przyjemność.
            Gdyby mógł ktoś z Państwa mi doradzić co kupić będę bardzo wdzięczna.
            Ewa

            • Gość: Mirko Co w Polsce kupić Amerykanom? IP: 65.206.44.* 24.05.02, 17:40
              Dziwny (być może) pomysł:
              Jak masz trochę czasu, dobry internet - wleź na
              www.ebay.com , w okienku wpisz "Polish"
              i popatrz co polskiego jak sie sprzedaje. Klientami EBay-a są głównie
              Amerykanie.
              Oczywiście "polish" znaczy również polerować i lakier do pazurów, więc
              niekoniecznie przywieź cioci walizę lakieru i pasty do butów ("shoe polish").

              Przywoziłem swojej kobiecie drobiazgi z bursztynu i srebra (n.p. broszki w
              postaci takich mninaturowych instrumentów muzycznych i jej i wszystkim jej
              koleżankom bardzo się to podoba).
              Najwięcej bursztynu jest w USA z Am. Płd., ale bałtycki jest faktycznie inny -
              bardziej "miodowy".

              Nie sądzę, żeby Amerykanie jakoś szczególnie kochali się w kryształach. A
              polscy (Polish) Amerykanie? Nie wiem. Ja nie za bardzo. Już wolę te grzyby (aby
              dobrze zapakowane, żeby piesek jednak nie wywąchał na wszelki wypadek...)
              • Gość: polished Re: Co w Polsce kupić Amerykanom? IP: MONSWN* / 134.113.4.* 24.05.02, 17:57
                makowiec mozna ale z kawiorem jest ryzyko, lista produktow dozwolonych jest na:
                www.aphis.usda.gov/travel/bring.html

                co do produktow niezywnosciowych, bursztyn ze srebrem brzmi niezle, ja
                osobiscie przywiozlbym kieliszki do likeru czy wodki, nie moge takowych znalezc
                w usa.
            • Gość: aniutek Re: Grzyby suszone-do Ewy IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 25.05.02, 00:50
              Ewa,
              troche trudno wymyslec co ktos moglby z Polski chciec, to w koncu kwestia gustu, ze
              przytocze mistrza Sztaudyngera
              "sa gusta i gusteczka jednemu podoba sie matka drugiemu coreczka wink"
              ..... moze opowiem Ci co ja zamawiam i co sprawia mi najwieksza radosc
              ksiazki
              kremy do twarzy i ciala / sa dobre, pachna inaczej/
              toniki do zmywania buzi - tutaj maly wybor/
              CD i DVD polskie
              cos starego.... np teraz poprosilam siostre aby kupila na Kole w Warszawie przedwojenna
              solniczke kuchenna, moze jakas lampe czy stara filizanke.
              Moze cos zwiazanego z miejscem urodzenia Ciotki, cos sentymentalnego- akwarela, stara
              fotografia ladnie oprawiona.
              oooo niedawno dostalam piekna stara, recznie robiona firanke.... bajka po prostu, kobity to
              lubia wiec moze obrus z dzierganymi serwetkami / koniecznie reczna robota- to sie liczy smile/

              cos pomoglam?
              Pozdrowki
              aniutek

              Gość portalu: Ewa napisał(a):

              > Wybieram się w czerwcu do krewnych w USA.Poza książkami , kasetami iinnymi
              > drobiazgami planowałam zabrać grzyby, makowiec i trochę kawioru. O grzyby i
              > makowiec prosiła Ciocia która mnie zaprasza - trudno jej odmówić.
              > Jeżeli chodzi o kawior- to rada moich znajomych.Zastanawiam się też nad
              > kryształowym wazonem lub kieliszkami. Tylko nie wiem czy leprzy będzie zwykły
              > kryształ , czy fioletowy lub miodowy.Sprzedawczymi w sklepie mi mówiła że
              > Amerykanie chętnie kupują matowe szkło łączone z bursztynem i metalem.
              > Z Ciocią będę podróżowała przez trzy tygodnie po Stanach na jej koszt.
              > Chciałabym aby moje prezenty sprawiły jej przyjemność.
              > Gdyby mógł ktoś z Państwa mi doradzić co kupić będę bardzo wdzięczna.
              > Ewa
              >

    • Gość: Marta Re: jaka zywnosc mozna przywiezc do USA? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.05.02, 01:24
      Maja odpusc sobie te puszke. To nie ma naprawde sensu. Natachasz sie tylko,
      znajomi i tak tego nie docenia. Ja tez pamietam te czasy kiedy w Polsce to byl
      rarytas, ale te czasy minely, a jak sie ma pelny zoladek to sie to zupelnie
      inaczej odbiera. Zobaczysz zdziwia sie tylko po co ty to przywiozlas. Co do
      przepisow celnych to nie wolno ci przewozic miesa i jego przetworow, serow,
      produktow mlecznych, nasion, , sadzonek, roslinek na rowni z granatami i
      spluwami. Pies miesa przez puszke nie wyczuje, ale ty bedziesz musiala w
      deklaracji napisac czy masz te produkty ze soba. Jesli sklamiesz, a oni to
      znajda to biada ci. Klopoty nie sa ci wcale potrzebne. Mysle, ze moga cie nawet
      cofnac z granicy. Czy warto? Mieso w puszce to ciagle mieso. Mnie na lotnisku w
      Toronto skonfiskowali mala buleczke z maslem, ktora zrobilam dla dziecka na
      wypadek glodu z produktow ktore byly w samolocie. A jako "podejrzanej" zadawali
      extra pytania o kielbase itp. Brrrr
      • Gość: Mirko Ale Wy panienki jesteście strachliwe... IP: *.union01.nj.comcast.net 25.05.02, 05:16
        PUCHY wolno, wolno, wolno.
        Co za panikary! Co za ciemnota!

        Nawet metrowy portret Bin Ladena (aby w ładnej ramie) wolno z tego powodu, że
        nie jest zakazany.
      • Gość: Renka Re: jaka zywnosc mozna przywiezc do USA? IP: *.home.cgocable.net 25.05.02, 05:18
        Ja nie wiem,ale ja z cala czereda i kotem w koszyku przybylam na lotnisko w
        Toronto i nikt mnie o nic nie pytal,nawet sie tym kotem nie zainteresowali!
        Na lotnisku to loteria. Albo tak, albo siak.Makowiec to dobry pomysl, szynka
        odpada,w polskich sklepach jest i ta i lepsza, a kieliszki? Pelno tutaj
        pieknego szkla polskiego, w Windsorze. Nawet kupilam krysztalowe, polskie cudo
        z "czapeczka" za jedne 45 $, takie na cukierki(czekoladki)w jednym ze sklepow
        typu BOMBAJ. Polskie krysztaly sa tutaj(Julia), trzeba tylko poszperac.Film,
        album z rodzinnego miasta, to chyba jest niezle na prezent.Moze jakis piekny
        kalendarz.
        Co do koronek recznie robionych, to tutaj sa chinskie, sliczne i niedrogie.
        Ale wiadomo, co polskie to polskie.
        Co do grzybow, to sa podobno jeszcze radioaktywne(110 lat okres polowicznego
        rozpadu cezu), ale niektorzy sa tak oszczedni, ze zamiast swiatla grzyby
        wystawiaja na stol smile), nie mowiac juz o beczkach na deszczowke.
        • Gość: aniutek Re: jaka zywnosc mozna przywiezc do USA? IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 25.05.02, 05:41
          Renka - stawiam piwo za swiecace grzyby hehehehehehe
          • Gość: Mirko Dwie czarownice. A może więcej? IP: *.union01.nj.comcast.net 25.05.02, 05:50
            Wirtualne (zmyślone) grzyby - wirtualne piwo.
            Im psu na budę niezdatne.

            Idę odgrzać ze 3 łyżki bigosu (Big-Ozu) (z grzybami!) bo pifko (prawdziwe)
            oszronione.
            Do tego będzie film i kobieta.
            Dobranoc Wam.
            • Gość: aniutek Re: Dwie czarownice. A może więcej? IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 25.05.02, 06:00
              hehehehe kobieta do bigosu..........
            • Gość: aniutek Re: Dwie czarownice. A może więcej? IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 25.05.02, 06:01
              dobranoc Mirko wink
              • Gość: Renka Re: Dwie czarownice. A może więcej? IP: *.home.cgocable.net 25.05.02, 07:02
                Hehehe, usmialam sie z tego bigosu i kobiety smile)),ale kazdy robi inny bigos i o
                to chodzi.
    • Gość: Maja Re: jaka zywnosc mozna przywiezc do USA? IP: 62.233.173.* 25.05.02, 11:36
      dzieki wszystkim: Mirko, Aniutek, kk, JoeK, Renka, Marta, cracovian, Bruno,
      alka, polished... za zainteresowanie i porady... smile)
      znajomi do ktorych jade mieszkaja w Nevadzie wiec polskie sklepy to tam nie
      istnieja, wlasnoreczny zakup szynki przez nich odpada ale chyba po prostu ich
      sie zapytam czy chca, jak beda chcieli to im przywioze jak nie to nie wink, no bo
      w sumie to zawsze 1,5 kg mniej w bagazu, prawda....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka