Gość: Poor
IP: *.lib.nd.us
22.01.05, 00:47
To sie porobiło. Gorzej niz w Meksyku czy Brazylii !
A miało być tak wspaniale. Plan Balcerowicza (czytaj: Geoffreya Sachsa)
miał byc ostatecznym zbawieniem dla Polski. Kraj miał wkroczyć na ścieżkę
trwałego rozwoju. Miał być mlekiem płynący i miodem pachnący. Druga Japonia. W
demokracji mieliśmy przeskoczyć nawet USA. Kapitalizm miał dać wszystkim
pracę, kasę i szczęście. Wszyscy mieli mieć wyższe wykształcenie i stołki
managerskie i w radach nadzorczych. Jeszcze 5 lat temu renomowany instytut
niemiecki przewidywał skuces w Polsce. Miało zabraknąć ludzi do pracy - tak
wielki wzrost przewidzieli Niemcy. Dotacje unijne wyliczono na miliardy Euro.
No i co ???
Pierdut !!!
Czytajcie to:
Coraz większe różnice w zarobkach Polaków
"Gazeta Prawna": Już ponad 22 miliony Polaków ledwie wiąże koniec z końcem.
Według dziennika, dzieje się tak, bo ze wzrostu gospodarczego nie korzystają
zwykli obywatele.
Coraz bogatsze stają się elity polityczne i gospodarcze. Jednocześnie
powiększa się grupa osób biednych lub żyjących na granicy ubóstwa. "Gazeta
Prawna" zwraca też uwagę, że różnice w dochodach w Polsce są o wiele większe
niż w bogatych krajach zachodnich.
Według dziennika, powiększające się zróżnicowanie zarobków spowodowało, że
liczba osób uzyskujących dochody na poziomie minimum socjalnego zwiększyła się
z niecałych 8 milionów w 1991 roku do ponad 22 milionów w 2003 roku. Liczba
osób żyjących w skrajnej biedzie wzrosła w tym samym okresie z prawie 2
milionów do czterech i pół miliona.
info.onet.pl/1041172,11,item.html