varus 08.07.07, 20:12 chyba brak pomysłu na artykuł... dużo w nim pytań, ale odpowiedzi bardzo płytkie. lepiej w ogóle nie zaczynać artykułu, niż robić to pobieżnie. sama końcówa jakby ucięta nożem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wiesolka Zgadzam sie z Toba IP: 64.141.144.* 13.07.07, 16:22 Artykul jest naprawde slaby. Pytania zadawane brzmia raczej jak lista zakupow spozywczych niz proba analizy. Na dodatek autor zastanawia sie nad kwestiami raczej oczywistymi i zauwaza ze ktos moze nie zdradzac z powodow wartosci moralnych, niekoniecznie religijnych. Tak jakby tego typu wartosci byly co najmniej oryginalne, lub ktos wiazalby je wylacznie z religia, a nie przypadkiem z miloscia, przywiazaniem, zaufaniem itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Wzajemne zufanie bazą małżeństwa IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 13.07.07, 16:56 Gość portalu: wiesolka napisał(a): > Artykul jest naprawde slaby. Artykuł uwzględniając jego długość jest OK. Aczkolwiek nie mówi on co jest w życiu ważne, a co nie. Widziałem niedawno badania mówiące, że w małżeństwie dla ludzi najważniejsze jest wzajemne zufanie. Tak odpowiedziało około 95% ludzi. Seks był ważny tylko dla około 50% ludzi i niestety autorka należy do tych 50% - stąd wady artykułu. Zdrada małżeńska może całkowicie zniszczyć to wzajemne zufanie. Dlatego nie tylko w kulturze europejskiej, jak to pisze autorka, ale w około 95% społeczeństw, zdrada jest traktowana jako najgorsze przestępstwo wobec małżeństwa. W kulturach poza europejskich bywa ona karana śmiercią. Czyli to w Europie wykształciła się tolerancja wobec zdrady, a nie poza Europą. W moim odczuciu wynika to z sytuacji ekonomicznej. W ubogich krajach małżeństwo jest również ważnym lub wręcz kluczowym elementem aby członkowie rodziny przeżyli. Stąd wzięło się wielożeństwo w społeczeństwach gdzie mężczyźni są często zabijani. Wtedy wdowa aby przeżyć zostaje kolejną żoną w istniejącym małżeństwie. Wielu Polaków w swej ignoracji sądzi, że wielożeństwo to rodzaj rozpusty. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Wzajemne zufanie bazą małżeństwa 13.07.07, 17:55 Różni ludzie, różne spojrzenia na wierność. Ważne by się dopasowali ze swymi spojrzeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boholm Gazeta Wyborcza: najważniejsza jest względność... IP: *.chello.pl 13.07.07, 18:18 ... od początku istnienia "GW" promuje zachowania nijakie. Nie tylko w polityce, ale też w życiu społecznym. Na tym polega jej szkodliwość. To szkodzi społeczeństwu. Po tym artykule i po wielu podobnych - cierpią rodziny i dzieci. Parafrazując prezydenta: "wszystko jest złe, a nawet dobre". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witus Re: Gazeta Wyborcza: najważniejsza jest względnoś IP: *.fbx.proxad.net 13.07.07, 18:58 Ale gdzie tu widzisz promocje nijakosci? Moze artykul mowi rzeczy oczywiste ale rozciagniecie tego na politke GW to obsejsa, ktora powinna byc karana odebranie praw wyborczych. Jak bardzo chcesz zeby ktos ci powiedzial ze sex pozamalzenski jest be to zapytaj swojego ojczulka z parafi. Ja widze cala mase pozytywow, ktore przy odpowiednim nastawieniu przynajmniej rownowaza koszt zdrady. Ale rzecz jasna nie cierpie na katolickie zacmienie umyslu, tak ze nie moge sie wczuc w twoje widzenie nijakosci wszystkiego co nie mowi z ambony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś1 Re: Gazeta Wyborcza: najważniejsza jest względnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 10:03 Gdybyś miał na prawde umysł zaćmiony katolicyzmem to bys dojrzał to nieustanne promowanie przez GW hedonizmu i względności w podejmowaniu ważnych życiowych decyzji! Ale Ty masz mózg zarażony michnikowszczyzną i stad Twój problem z dostrzeganiem spraw oczywistych. Przeczytaj sobie książkę Ziemkiewicza napisał ją o Tobie!!! Możesz być dumny Odpowiedz Link Zgłoś
photoss A gdybys jeszcze misiaczku na temat portrafil... 14.07.07, 13:03 to byloby wogole cudownie. To tekst o zdradzie, nie o linii programowej GW, ale moze tego nie zauwazyles/las?/. Co do zdrady, to przy odrobinie szczescie pokazuje partnerom, ze zwiazek sie juz bardzo posypal - taki ostatni dzwonek alarmowy, jezeli nie zadzwoni za pozno i jeszcze komus sie chce, to jeszcze mozna sprobowac cos naprawic. -- Zaproszenie. Dla Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ditto Re: Wzajemne zufanie bazą małżeństwa IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.07, 20:26 > niestety autorka należy do tych 50% > jak to pisze autorka, Wiesław Sokoluk to facet :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laul Re: Wzajemne zufanie bazą małżeństwa IP: *.193.160.241.b.tvsat364.lodz.pl 13.07.07, 21:53 "W kulturach poza europejskich bywa ona karana śmiercią." zapominasz dodac, ze smiercia, czy inaczej, karana jest zdrada kobiet. zdrada mezczyzn jest akcpetowana praktycznie we wszystkich kulturach. np. w prawoslawiu dopuszczalne sa rozwody, kiedy jako wine podaje sie zdrade kobiety. jesli podajemy zdrade mezczyzny - niekoniecznie... np. za czasow piotra I w rosji kobiete, ktora zdradzila swojego meza zywcem zakopywano w ziemi, pozostawiajac ponad gruntem jedynie jej glowe i ta biedaczka umierala z wycienczenia, glodu oraz nekana przez ptactwo, ktore wydziobywalo, co sie dalo z jej glowy i twarzy... o ile wiem, zdradzajacych mezczyzn nie spotykala taka kara... w kulturze rastafarian np. kobieta ma obowiazek zaakceptowania nieslubnych dzieci meza. maz moze wyrzucic kobiete z domu, kiedy ta zdradza... moze dlatego kobiety czesciej zdradzaja w tajemnicy i o tym nie opowiadaja wszem i wobec??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tango Re: Wzajemne zufanie bazą małżeństwa IP: *.e-wro.net.pl 14.07.07, 00:53 Choć kiedyś w zamierzchłych czasach Polski, król Mieszko, za zdradę karał faceta - przybijaniem gwoździem do drzewa za mosznę. I dawał przybitemu do ręki nóż - niewierny małżonek mógł odciąć sobie genitalia lub poderżnąć gardło. O dziwo, nasi prodkowie woleli się zabić niż żyć w hańbie... Gdzieś także (chyba w Hiszpanii) był jakiś czas przypadek skrajny - zg z prawem za zdradę żony, karany był mąż - tłumaczono, że widocznie nie potrafił jej uszczęśliwić. Ale cóż - to tylko nieliczne przypadki - muszę się zgodzić z Mrożkiem: "Historia świata jest historią potwornego ucisku kobiet przez męzczyzn..." Odpowiedz Link Zgłoś
misza1000 I dawał przybitemu do ręki nóż 14.07.07, 04:25 Gość portalu: Tango napisał(a): "Choć kiedyś w zamierzchłych czasach Polski, król Mieszko, za zdradę karał faceta - przybijaniem gwoździem do drzewa za mosznę. I dawał przybitemu do ręki nóż - niewierny małżonek mógł odciąć sobie genitalia lub poderżnąć gardło. O dziwo, nasi prodkowie woleli się zabić niż żyć w hańbie..." A zaden nie probowal sciac drzewa tym nozem? Slowo daje, chocby to byla sekwoja a noz wielkosci zyletki tobym probowal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Misiu IP: *.osprey.ie 14.07.07, 04:15 > Zdrada małżeńska może całkowicie zniszczyć to wzajemne zufanie. Dlatego nie > tylko w kulturze europejskiej, jak to pisze autorka, ale w około 95% > społeczeństw, zdrada jest traktowana jako najgorsze przestępstwo wobec > małżeństwa. Skad te dane? Czyzby ktos przebadal 95% ludzkiej populacji w danym temacie? Iscie benedyktynska robota! Poprosze zatem o odsylacz jakis do wynikow, panie demagogu bez pokrycia. > W kulturach poza europejskich bywa ona karana śmiercią. Czyli to w > Europie wykształciła się tolerancja wobec zdrady, a nie poza Europą. Sofizmat miesiaca. W kulturach pozaeuropejskich smiecenie BYWA karane chlosta. Czyli to w Europie wyksztalcila sie tolerancja wobec brudu. O dwulicowym podejsciu moralno-punitywnym do zdrady ze wzgledu na plec osoby zdradzajacej inny kolega juz wspomnial. Moze ja tylko jeszcze mocniej zaakcentuje fakt, iz malzenska niewiernosc tradycyjnie dotyczy przede wszystkim naruszenia mezowskiej wylacznosci na poslubiona mu kobiete. Dopiero postepujaca w toku XIX i XX wieku emancypacja kobiet i towarzyszace temu zjawisku ich zyciowe usamodzielnianie sie doprowadzily do zrownania statusu niewiernego i niewiernej. > Wielu Polaków w swej ignoracji sądzi, że wielożeństwo to rodzaj > rozpusty. Jak i wielu domoroslych moralistow sadzi, ze malzenstwo to uklad zasadzajacy sie tzw wzajemnej seksualnej wylacznosci partnerow. Tymczasem jest to przede wszystkim EKONOMICZNY uklad, ekonomiczny w sensie tak podstawowym, ze bez przesady stwierdzic mozna, iz atomem ekonomicznej praxis jest rodzina. Etymologicznie przeciez rzecz biorac, ekonomia to ni mniej ni wiecej jak sztuka prowadzenia domu. I to ekonomiczna sytuacja danego miejsca i czasu decyduje o moralnym kolorycie malzenskiej niewiernosci. Czym innym jest wiec rozpusta meza bedacego jedynym zywielem rodziny, a czym innym niewierna zona, ktora jest co najwyzej rodzicielka i pomoca w obejsciu. A jeszcze czym innym przyprawianie rogow w ukladzie partnerskim, kiedy to obie strony w rownym stopniu dokladaja sie do gniazdka. Stad tez mamy kamienowanie zon ladacznych w ukladach "tradycyjnych", ciche przyzwolenie na mezowskie utrzymanki w spoleczenstwach burzuazyjnych i smiale postawy typu "o mnie sie nie martw, o mnie sie nie martw, ja sobie rade dam" kobiet pracujacych XX i XXI wieku oraz towarzyszaca temu fale rozwodow o niespotykanej wczesniej skali. BTW: Prosze wielozenstwa nie mylic z malzenska niewiernoscia. Z lewiratem takze. Tak samo jak z niewiernoscia o charakterze i rozmiarach zjawisk poligamicznych decyduje ich ekonomiczna sensownosc. Mimo iz poligamia wystepuje w wiekszosci spoleczenstw swiata (na 1231 przebadanych spoleczenstw, jedynie 186 jest wylacznie monogamicznych), to jest to zjawisku rzadkie, przede wszystkim ze wzgledu na stosunkowo wysokie koszty utrzymania rodziny wielozennej. Wyjatek stanowi Senegal, gdzie ok 47% malzenstw to zwiazki wielopartnerskie. Przeto kilka zon dla spoleczenstw dopuszczajacych wielozenstwo to swego rodzaju manifestacja zamoznosci, cos jak garaz pelen kabrioletow na kazdy dzien tygodnia. Wiec tak jakby wielu Polakow w ignoracji swojej poprawnie odbiera to zjawisko jako rodzaj rozpusty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ha jes jes jes Re: Zgadzam sie z Toba ON i się nie zdradzą IP: *.chello.pl 14.07.07, 15:33 Link do pliku: voila.pl/h3vjl/?1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ema... Re: Różnorodne skutki zdrady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 16:26 hmm dla mnie to jakiś pisofszit. Niby miało być o skutkach zdrady, a tam same przyczyny...jakoś to na nic... Odpowiedz Link Zgłoś
nietykalna123 Re: Różnorodne skutki zdrady 13.07.07, 16:31 No to macie tu lepszy artykuł kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53664,2977119.html inawet można o nim ciekawie pogadać: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=933&w=30817299 Odpowiedz Link Zgłoś
substantiv Liberum Veto 13.07.07, 16:35 „Może zacznijmy od pytania: skoro tak często ludzie zdradzają, chociaż nie chcą, dlaczego niektórzy tego nie robią?” teza niczym nie poparta przez autorke, ssanie z palca jednym slowem "Z moralnej perspektywy rzecz jest bezdyskusyjna, ponieważ jest to kwestia wartości, jakie człowiek wyznaje. W kulturze europejskiej większość ludzi uważa wierność za wartość, i jeśli się jej sprzeniewierzyć, zachowanie jest uznawane za niemoralne.” – jest to problem tego na ile kultura nas ksztaltuje i czy sa jakies wartosci objektywne. Autorka jest dzieckiem swojego czasu, czyli relatywizmu. Mysle ze z powodzeniem mozna szukac w swiecie zwierzecym sladow milosci i wiernosci w formie oczywiscie pierwotnej. U ludzi na poziomie uczuc i moralnosci manifestuje sie to jako pragnienie wylacznosci drugiej osoby. no i jakas sexualna fiksacja prerzbija sie wlasciwie przez caly artykol... jestesmy jako ludzie sexualnymi bestiami. nic tylko zyczyc autorce jakiejs choroby (prosze o wybaczenie) albo by z nnej przyczyny popadla w niemoc sexualna i wtedy doswiadczyla wiernosci pomimo braku sexu. moze analiza slowa uzywac w kontekscie sexu cos pomoze www.nonpossumus.pl/biblioteka/karol_wojtyla/milosc_i_odpowiedzialnosc/r1_1.php www.nonpossumus.pl/biblioteka/karol_wojtyla/milosc_i_odpowiedzialnosc/r1_2.php ja stoje po tej stronie :) + + + Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu. ♫ Odpowiedz Link Zgłoś
nietykalna123 Re: Liberum Veto 13.07.07, 16:40 Masz rację, że miłość to znacznie więcej niż seks i a ludzie mylą pojęcia. PS. Przeczytam artykuły, do których podajesz link. Odpowiedz Link Zgłoś
wejsunek gadanie nadnawiedzone... 13.07.07, 17:51 jak sex jest do dupy to żadna "miłość" nie przetrwa....gadasz jak baba bez odpowiedniego czucia między nogami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nietykalna123 Re: gadanie nadnawiedzone... IP: *.mlynary.net 13.07.07, 18:46 > jak sex jest do dupy to żadna "miłość" nie przetrwa....gadasz jak baba bez > odpowiedniego czucia między nogami Mylisz miłość z seksem, a tak naprawdę to nie ma zależności między jednym a drugim, te dwie rzeczy mogą istnieć bez siebie i mieć się całkiem nieźle. Idealnie jest, kiedy się łączą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witus Re: gadanie nadnawiedzone... IP: *.fbx.proxad.net 13.07.07, 19:03 To ty uwazasz ze nie ma zaleznosci. Dla ciebie nie ma i obys sie nie mylia co do swojego najdrozszego. PS: Dla mnie ma jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delfina Re: gadanie nadnawiedzone... IP: *.zaodrze.punkt.pl 13.07.07, 21:02 Dla mnie tez Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nietykalna123 Re: gadanie nadnawiedzone... IP: *.mlynary.net 13.07.07, 21:10 > To ty uwazasz ze nie ma zaleznosci. Dla ciebie nie ma i obys sie nie mylia co do > swojego najdrozszego. PS: Dla mnie ma jak cholera. Faceci nie zawsze kochają te kobiety, z którymi sypiają. I nie zawsze sypiają z tymi, które kochają. Tak samo jest z kobietami. Wybacz, na temat tego drugiego to ja coś wiem z autopsji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delfina Re: gadanie nadnawiedzone... IP: *.zaodrze.punkt.pl 13.07.07, 21:14 Ale czy kochalabys swojego chlopaka, gdyby cie kompletnie nie umial zadowolic w lozku a ty w tym czasie mialabys wspanialego kochanka? Zaloze sie, ze twoj chlopak zaczalby cie w takiej sytuacji denerwowac i w koncu rozpadloby sie to wszystko. No chyba, ze ty umiesz to jakos rozdzielic bo ja nie bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nietykalna123 Re: gadanie nadnawiedzone... IP: *.mlynary.net 13.07.07, 21:23 Nie rozumiesz. Mówię o przypadkach, kiedy ludzie chcą się kochać także fizycznie, a z różnych przyczyn jest to niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delfina Re: gadanie nadnawiedzone... IP: *.zaodrze.punkt.pl 13.07.07, 21:34 Hm, milosc platoniczna? Ale predzej czy pozniej chyba jednak dochodzi do zblizenia fizycznego, taka nasza natura. Nie mozna cale zycie tylko wzdychac do jednej osoby. Wiem, ze to co pisze jest dosc prozaiczne ale nie jestem juz podlotkiem wiec swoje wiem;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nietykalna123 Re: gadanie nadnawiedzone... IP: *.mlynary.net 13.07.07, 21:46 > Nie mozna cale zycie tylko wzdychac do jednej osoby. Miłość w ogóle nie jest wzdychaniem. Wzdycha się na ogół tylko na początku podczas zakochania. Potem to czasami droga przez mękę. Mówi ci to ta, która też nie jest już podlotkiem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
w.s3 Re: gadanie nadnawiedzone... 15.07.07, 06:54 Większość facetów widząc atrakcyjną dziewczynę pomyśli jak ją zaliczyć bez wyznawania miłości,ślubów,dzieci,teściowej.......Wprawdzie jak mawiają rosjanie wsiech nie prejebiosz ale nigdy za wiele obopólnych przyjemniści.Zarada tyko daleko od domu, tylko jeden kontakt i NIGDY nie przyznać się stałej partnerce jeżeli takową się posiada. Odpowiedz Link Zgłoś
w.s3 Re: gadanie nadnawiedzone... 15.07.07, 06:57 wejsunek napisał: > jak sex jest do dupy to żadna "miłość" nie przetrwa....gadasz jak baba bez > odpowiedniego czucia między nogami Żadna miłość nie przetrwa bo z tą samą partnerką seks staje się do dupy.Pozostają dzieci,obowiązki,lojalność,lenistwo........ Odpowiedz Link Zgłoś
nietykalna123 Re: Liberum Veto 13.07.07, 16:40 Masz rację, że miłość to znacznie więcej niż seks a ludzie mylą pojęcia. PS. Przeczytam artykuły, do których podajesz link. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lem Re: Różnorodne skutki zdrady IP: 89.101.6.* 13.07.07, 16:45 Dokladnie. Przeczytalem spodziewajac sie madrosci plynacej z tekstu a tu .... Pierwsze pytanie jakie mi sie pojawilo to zwyczajne "i..."? Bo jakos tak bez glebi to wszystko... A najlepszy jest wynik analizy: ...skutki moga byc od zadnych po rozpad zwiazku. Dziekuje, w zyciu bym nie wpadl na to, ze taki moze byc przedzial... Nie chce krytykowac dla zasady ale naprawde ten tekst nie jest zbyt udany. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ra2er Różnorodne skutki zdrady 13.07.07, 16:50 Pierwszym i jedynym skutkiem zdrady powinien być brak wyrzutów sumienia połączony z milczeniem na ten temat. Przyznanie się do zdrady to zawsze próba przerzucenia przynajmniej części winy i własnych wyrzutów sumienia na drugą stronę. Więc zdradzajmy ile wlezie i żyjmy dalej! :-) ra2er.blox.pl/2007/02/Razer-zdradza.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarek Wybórcza znowu IP: *.devs.futuro.pl 13.07.07, 16:57 robi wykształciuchom wodę z mózgu. Dzisiaj artykuł o dekalogu nastolatków teraz o zdradzie. Pięknie. Napiszcie coś jeszcze o gejach i lezbijakch, albo o byłych księżach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Wyborcza się nie odważy się pisać o gejach IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 13.07.07, 17:07 Gość portalu: czarek napisał(a): > Napiszcie coś jeszcze o gejach i lezbijakch, albo o byłych księżach. Jeśli chcesz o gejach to trzeba pisać o obecnych księdzach katolickich. Celibat powoduje, że wśród nich jest znacznie więcej homoseksualistów niż wsród pozostałych ludzi. Księża, którzy są heteroseksualni czasem rezygnują z zawodu, bo mają dosyć celibatu lub potajemnych związków. Ale uwzględniając, że Polacy to w 95% nominalni katolicy, a pewnie w 40% faktyczni, Gazeta nie odważy się pisać na ten temat. Zmnieszyłoby to liczbę czytelników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witus Re: Wybórcza znowu IP: *.fbx.proxad.net 13.07.07, 19:05 Stary chcesz cos o gejach? No to jazda: www.radiomaryja.pl Wiem ze wiesz, pewnie ksiezulek dawal snikersa, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie.dal.se.rady Re: Wybórcza znowu IP: *.14-87-r.retail.telecomitalia.it 14.07.07, 01:13 Wpadlem na chwile do Polski i caly czas o "wyksztalciuchach"... Co to za nacja... naprawde przepraszam ale nie wiem. poza tym zdrada jest TAK bardzo indywidualna dla kazdej pary, ze nie pisalbym artykulu w Wyborczej [jakbym byl dziennikarzem] ale w jakims periodyku o psychologii.Wiec zapytalbym ponad setke par jak to bylo... a pozniej sie wypowiadal.... jako dziennikaSZ Wyborczej [pozdro dla korekty] Z mojego [w sumie niezbyt wielkiego] doswiadczenia wynika,ze z prawdziwego zakochania, wiecie, takiego ze jak Jej nie ma, to wacha sie poduszke w poszukiwaniu Jej obecnosci... nie ma miejsca o mysleniu o dupach. Nawet jak wiem jak inne baby robic potrafia... No nawet mi do glowy nie przychodzi... A widok z okna niszczy wzystkie wydania Plejboja... no wiec nie rozumiem... ... no i co to sa te wyksztalciuchy? pozdro z Trentino. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trelemorele Re: Różnorodne skutki zdrady IP: 62.189.241.* 13.07.07, 17:01 tekst na poziomie ucznia liceum... wyliczanki wskazuja chyba na przpisywanie ze zrodel. Oj marne, marne. A taki ciekawy temat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet powód zdrad jest często jeden: nędza w łóżku IP: 213.172.177.* 13.07.07, 17:09 sorry, ale z radyjomaryjną, "swiętą" babą, co to ani do buzi ani do rączki, a jedynie "po bożemu" i to przy zgaszonym świetle, to nawet najbardziej zakochany na dłuższą metę nie da rady każdy w końcu pojdzie w bok, jak mu sie trafi taka "sztywna" pani i vice versa - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pewien ktoś Re: Różnorodne skutki zdrady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 17:10 Głównym powodem zdrady, szczególnie wśród młodych ludzi, jest... alkohol! Raz zdradziłem, kilka razy ktoś zdradzał będąc ze mną i za każdym razem powodem był alkohol, czyli najsilniejszy afrodyzjak świata. Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Różnorodne skutki zdrady 13.07.07, 17:19 "Skok w bok może doprowadzić do rozpadu związku, ale może też okazać się epizodem. Wszystko zależy od tego, jak partnerzy się umówią." Co za kretyn to pisał? To powinien być cytat roku w kategorii "nonsens". Może epizodycznie warto też trwale okaleczyć partnera. Przecie wszystko zależy od tego, jak się umówicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrajca zawsze mozna stuknac niemca po chelmie IP: 212.249.2.* 13.07.07, 17:32 jak sie zdrady zachce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc autora po.. chyba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.07, 17:38 ciekawe jaka by mial/a mine jakby jego/jej (sorki ale nie czytalem tego badziejstwa do konca) partnerke posuwalo co miesiac kilku. nie w ich domu, bez np lodzika, ale... pozdr, realista Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krasnal Re: Różnorodne skutki zdrady IP: *.nat.student.pw.edu.pl 13.07.07, 17:50 czarne jest czarne a białe jest białe jeżeli przejdziemy do skali szarości ta zarówno czarne jak i białe jest "tylko" odcieniem szarego a ludzie jak to ludzie będą dyskretnie wciskać SOBIE i innym kit zaniżając stopień nasycenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pck Re: Różnorodne skutki zdrady IP: *.range86-145.btcentralplus.com 13.07.07, 18:12 Zdrada to poprostu ku[...]stwo. Jezeli ktos nie mozesz zapanowac nad swoim cialem, nie jest warty zadnego zaufania i to niezaleznie od kontekstu zdarady! PS. Jesli ludzie umowia sie co do "skokow w bok", to wowczas nie mozna rozpatrywac tego jako zdrady. Zdrada istnieje wtedy, kiedy jest lojalnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witus Re: Różnorodne skutki zdrady IP: *.fbx.proxad.net 13.07.07, 19:13 Zgadzam sie z toba w calej rozsciaglosci. Jezeli zrobic cos w bok to tylko w trojkacie, ewentualnie cos bardziej wielobocznego. Zaspokajasz zmysly, nie naduzywajac zaufania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ppp Pusta paplanina. IP: *.113.2.63.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 13.07.07, 18:29 Artykuł nawet nie próbuje poruszyć najważniejszego aspektu: biologicznego. Urojony stek bzdur dla fanów taniego romantyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: las Re: Różnorodne skutki zdrady IP: *.nat.student.pw.edu.pl 13.07.07, 18:37 - baco jak będzie pogoda - a no panocku może padać a może świecić słońce, wiatr może wiać ze wschodu albo z zachodu, może będzie burza a może nie bedzie taki artykół Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuduaty Różnorodne skutki zdrady IP: *.przasnysz.sdi.tpnet.pl 13.07.07, 18:41 Trzeba pić piwo, grać na gitarze i bałamucić niewiasty :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olaaa Re: Różnorodne skutki zdrady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 19:21 1. Ten artykuł to pomyłka. 2. Ja zdradziłam, bo się zakochałam. Dlaczego ta przyczyna jest pominięta? Odpowiedz Link Zgłoś
42nik [...] 14.07.07, 02:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ontos2 Poważny temat beznadziejny tekst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 19:34 Tekst powierzchowny banalny w sam raz na Gó.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamgotamgo Różnorodne skutki zdrady 13.07.07, 19:41 Są różne formy zachowań rodzinnych. Muzułmanin może mieć cztery żony i jakoś, jeśli go na to stać, musi sobie z nimi radzić, chociaż z jedną trudno wytrzymać. W Afryce poligamia jest powszechna podobnie jak u ludów pierwotnych w Amazonii. Zwykle sprowadza się to seksu, ale z seksu rodzą się dzieci. Jak na razie nikt nie wymyślił innego sposobu. Ja w swoim życiu spotkałem kilku mężczyzn, którzy "przełknęli" zdradę, byle tylko zachować związek. Gorzej z kobietami. Te zazwyczaj nie odpuszczają. Być może jest to związane z zabezpieczeniem bytu potomstwu. Zresztą nie wiem. Przekleństwo: "obyś cudze dzieci wychowywał" jest fatalne, ale do przełknięcia, gdy chodzi o niewinne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
siedemzyczen7 zdrada jest dobra 13.07.07, 20:06 tak wynika ze wszystkich publikacji w necie i nowoczesnych pismach dla pań. Bo przecież nie wypada dzisiaj moralizować, prawda? Więc nikt nie powie, że to jest po prostu złe, tylko, że "och, zależy jak się na to spojrzy", "ach, przecież są różne sytuacje", "ojej, każdego czasem przypili, "bo człowiek ma taką naturą, co zrobić"... Nie jest tak może? Gdzie pochwała wierności i trwałości związku? Nigdzie. Trwałość nie jest ważna. Cieszmy się plastikowym życiem, zjedzmy je, a potem wyrzućmy papierek do kosza. Życie jest jak chupa-chups, ma być słodkie, tylko słodkie. Jak z reklamy. Wszystko staje się dobrem konsumpcyjnym, nawet miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delfina Re: zdrada jest dobra IP: *.zaodrze.punkt.pl 13.07.07, 20:57 To nie o to chodzi, ze zdrada jest dobra, bo dla zwiazku na pewno nie jest, ale czasem moze uczynic cos dobrego. Spojrz na przyklad tej pani, ktora przez cale zycie byla tylko z jednym mezczyzna i dopiero po wielu latach poznala satysfakcje seksualna. Moim zdaniem dobrze, ze poznala kogos, kto jej pokazal jak powinna wygladac milosc fizyczna - co prawda rozpadnie sie jej malzenstwo ale w koncu dzieci juz odchowane wiec straci na tym tylko maz, a kto by go zalowal jesli w lozku myslal tylko o sobie. Niech kobieta wreszcie poczuje, ze zyje Odpowiedz Link Zgłoś
siedemzyczen7 Re: zdrada jest dobra 14.07.07, 00:34 chodzi mi o powszechna akceptacja dla zjawiska zdrady jako czegos naturalnego i nieuniknionego, a nie ze pani nic nie dozmala, a wreszcie odkryla, chwala jej za to - tylko to jest oszustwo. Jak odkryla inne doznania, to niech rzuci meza i sobie bryka, albo znajdzie mlodego, prosze bardzo. Tylko nie uwazam, ze mozna mowic komus, ze sie go kocha, a w wolnych chwilach oddawac komus innemu - "bo cialo tez ma swoje potrzeby". Odpowiedz Link Zgłoś
42nik Re: zdrada jest dobra 14.07.07, 02:39 najlepiej niech ku.. weźmie sobie nastolatka, ten jej dopiero dołoży do pieca, a będzie mógł i kilkanaście razy pod rząd, mąż tej ku.. nie ma żadnych szans Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: always pani powinna byla w wieku mlodzienczym dotknac sie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.07.07, 02:53 tam....zeby poczuc..a pozniej rozpracowuje sie te sprawy w zwiazku.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aelianna Re: zdrada jest dobra IP: *.as15444.net 14.07.07, 15:37 No cholernie dobra ta zdrada, tym bardziej, ze owa pani teraz bedzie pewnie zalowac, ze cale zycie zmarnowala, zamiast odczuwac przyjemnosc z seksu. I jeszcze bardzie zalowala, ze stracila zludzenia, bo z prawda o mezu fatalnym kochanku jej ciezko zyc. Faktycznie jak cholera przyjemne. Ja mam na szczescie mniej lat niz ona, a poniewaz juz doszlam do takich wnioskow, wiec w lozku tez mi przyjemnie, tyle, ze z tym innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Różnorodne skutki zdrady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 20:51 Zdrada to hańba dla dzieci! A kobiety co to robią sa nie warte nawet futa kłaków, myślą, że spotkały młość życia, a że rodzinę niszczą nie patrzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewelina Różnorodne skutki zdrady IP: *.smgr.pl 13.07.07, 21:22 Mój mąż też jest pierwszym. Tylko, że my już ze sobą nie sypiamy 10 lat. W domu każdy idzie do swoich zajęć. To jest dopiero męka. Dla ludzi trzeba pokazywać,że jest wszystko nienaganne.Będąc na dłuższym szkoleniu też byłam obsypywana komplementami, które nie słyszałam z ust mojego męża od 20 lat.Na zabawie pozwoliłam się przytulić i pocałować.Potem wstydziłam się tego co zrobiłam.Mam 50 lat. Też mogłabym skorzystać i mieć romans. Ale się wystraszyłam i myślałam, pewnie mój mąż też tak gada innym.Myślę,że jednorazowy seks oczywiście z zabezpieczeniem byłby lepszy niż zakochanie, które później może być kłopotliwe w moim przypadku. A może się mylę bo ten ktoś może mieć też kochającą żonę i być wobec mnie fałszywy.To jest takie "gdybanie". Trzeba dalej tak się męczyć, żeby nikogo nie zranić.Zaczełam poprostu zajmować się więcej swoim dbaniem o ciało,uprawiam sport,jeżdżę na wycieczki itd. bo w domu jest tak cicho....., że słyszę własny oddech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ranger Meskie Koszta IP: 65.197.200.* 13.07.07, 21:36 Jezeli ktos nastawia sie na zdrade dlugoterminowa, to radzilbym sie zaoptrzec w duza ilosc gotowki. Kochanka kosztuje. Dodatkowo nalezy cwiczyc ...pamiec. tak zeby nie mylily nam sie imiona pan. Idealem byloby znalezc pania o takim samym imieniu. Jasne, ze mozna nazywac ta druga zdrobniale jak zone, ale to nie jest OK wobec malzonki. Wystarczy, ze juz ja zdradzamy. Co do kochanki, przede wszystkim nie zakochac sie i nie polubic. Jezeli to mlodsza dziewczyna predzej czy pozniej, albo zazada rozwodu z wasza slubna, albo zostawi...BOLI. BARDZO. Wiec jezeli zdrada to tylko w okolicznosciach jednorazowych. I bron Boze nie spowiadac sie malzonce i blagac o wybaczenie- to swinstwo, ja bedzie bolalo. Jezeli sie zdradzilo i jest sie czlowiekiem w porzadku, ale nasz system wartosci padl na widok figury jakiejs innej pani i stalo sie..to muslimy teraz po mesku zniesc cierpienie. Sami. Zdradzanie malzonki, ktora nas kocha i jest wobec nas OK. jest swinstwem i tak serio mowiac mozemy to tylko nadrobic bedac dla niej lepszym i nie szukajac juz nigdy okazji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aelianna Re: Meskie Koszta IP: *.as15444.net 14.07.07, 15:41 Ja dorzuce jeszcze - najlepiej znalezc sobie zamezna kochanke - rozumie o co biega w calej tej zabawie, bedzie dyskretna, nie kosztuje az tyle, po przeciez maz ja utrzymuje, a prezentow i tak nie moze przyjmowac, bo maz sie pozna ;) No i nie bedzoe rzadac rozwodu, bo najpierw sama by sie musiala rozwiesc. Odpowiedz Link Zgłoś
42nik Re: Różnorodne skutki zdrady 14.07.07, 02:47 normalka, kadzą ci bo chcą wydymać obce mięso, nie brałbym na serio tych komplementów, przelecą cię raz czy kilka i będa kadzić następnej naiwnej, ktoa tak naprawdę tylko szuka pretekstu, żeby rozłożyc nogi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: always ojej...to tak jak u mnie,tylko ze ja jestem sam i IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.07.07, 02:58 slysze swoj oddech...co zrobic? co zrobic? dlaczego jestesmy takimi zagubionymi pieskami.....hau! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolPot Artykul sponsorowany przez zboczencow z EU IP: *.range86-149.btcentralplus.com 13.07.07, 21:42 no coz jak juz sie jest zboczkiem to mozna tez z pieskiem nie tylko z kolega, sasiadem czy kolezanka. A noz bedze lepiej niz do tej pory. hehehe dobre Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seneka i pisany przez ignoranta mającego grzeszki na sum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 00:43 ieniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lancki Różnorodne skutki zdrady IP: *.dip.t-dialin.net 13.07.07, 22:53 uwazam, ze sie czesto z soba meczymy. Ukrywamy to przed soba.... i dochodzi do zdrady. Nie musi ona oznaczac, ze to koniec swiata i rozwód. To zalezy od madrosci partnerów Odpowiedz Link Zgłoś