Dodaj do ulubionych

Dwa lata więzienia dla docenta Kagana

27.02.05, 10:54
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=20877494&a=20968556
Docent Kagan walnął z właściwą sobie lekkością:

> Kompletna bzdura wiarusowa. Konto za granica mozna miec od
> dawna bez zadnego pzowolenia za granica, jesli sie jest zamieszkalym
> na stale poza granica. Obywatel polski nie musi sie tlumaczyc
> przy wjezdzie do Polski, czy ma srodki do utrzymania, bowiem
> takie pytania zadaje sie tylko posiadaczom OBCYCH, czyli nie-EU
> paszportow, w tym amerykanskich i australijskich. Konsul USA
> czy Australii nie pomoze nikomu w Polsce, bo to nie jest
> jego zadanie. Obywateli Australii przetrzymuje sie przykladowo
> latami bez wyroku sadowego w obozach koncentracyjnych, nawet
> w Australii, a konsulowie to olewaja... Sluzba w WP obowiazuje
> tez tylko osoby na stale zamieszkale w Polsce. Czyli, ze jak widac,
> tzw. pulapka paszportowa, ktora zreszta wedlug wiarusa dotychczas
> dzialala tylko przy wyjezdzie z Polski, istnieje tylko w jego
> chorej wyobrazni, ktora ostanio produkuje takie chore "zarty"
> jak ten cytowany przez kolejne alter ego wiarusa, czyli agenta
> Strirlitza... sad


[...]


Tekst (cytowany poniżej pod oryginalnym tytułem "Visitez la Pologne"), który
tak nieprzytomnie w.k.u.r.w.i.ł doc. Kagana, jest z czerwca 2000 roku.

Konta w bankach zagranicznych wolno posiadać obywatelom polskim dopiero od
pazdziernika 2002 roku.

Zamieszkalym za granica podwojnym obywatelom wolno je bylo miec wczesniej, ale
co z tego, skoro w ustawodawstwie polskim nie istnieje jedna oficjalna
definicja obywatela polskiego stale zamieszkalego za granica.N natomiast
urzedy RP z zasady nie chcą w tej sprawie wierzyć ani na słowo, ani na
amerykanski paszport, ani na amerykanskie prawo jazdy, ani za żadną inną
cholerę, bo nie mieści im sie w głowie kraj, w którym nie ma systemu
meldunkowego.

W związku z tym polskie pindy biurowe niekiedy domagają się "dowodów
zameldowania za granicą" od osób mieszkajacych w krajach, gdzie pojecie
meldunku jest w ogóle nieznane. Po dłuższych kłótniach, pindy na ogół zgadzają
sie zredukować to nierealne wymaganie do kartki z konsulatu polskiego w
USA,Australii czy Kanadzie na której ma być napisane, że ktoś rzeczywiscie
mieszka w USA albo gdzies indziej poza Polska. Blizej nie wiadomo dlaczego
konsulat polski mialby poswiadczac, ze obywatel USA naprawde mieszka w USA,
ani na jakiej podstawie. Rownie niejasne jest, dlaczego obywatel USA stale
zamieszkały w USA, ma płacić konsulatowi polskiemu za poświadczenie, że
naprawdę mieszka w USA.

W temacie wojsko, nie chodzi naturalnie o obowiazek sluzby wojskowej w WP
podwojnych obywateli zamieszkalych stale poza Polska, bo od tego obowiazku
tacy rzeczywiście są zwolnieni.

Chodzi o calkiem co innego:

Zobacz:

isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html
Ustawa o powszechnym obowiazku obrony RP z 21 listopada 1967
(Dz.U.1967 nr 44 poz.220, z pozniejszymi zmianami),

tekst jednolity: Dz.U. 2004 nr 241 poz. 2416
isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU19670440220

Art. 224.
Kto wbrew obowiązkom wynikającym z ustawy lub przepisów wydanych na jej podstawie
[...]
6. opuszcza terytorium Państwa lub przebywa za granicą bez zezwolenia
organów wojskowych, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

Art. 228.
Kto w celu trwałego uchylenia się od obowiązku służby wojskowej albo innej
służby przewidzianej w ustawie dopuszcza się czynu określonego w art. 224,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 2.

Art. 243.
1. W sprawach o czyny określone w art. 224-242, jeżeli czyn podlega na
nieuczynieniu zadość obowiązkowi stawienia się do służby lub zgłoszenia do
właściwego organu, przedawnienie ścigania i wyrokowania biegnie od chwili
uczynienia zadość temu obowiązkowi lub od chwili, w której na sprawcy
obowiązek przestał ciążyć.

2. Przedawnienie ścigania i wyrokowania w sprawach o czyny określone w art.
228 i 239-241 nie biegnie w czasie samowolnego przebywania sprawcy za granicą.

====

Docent Kagan nie będzie zatem już nigdy odpowiadał za takie czyny jak
ewentualnie popełnione przed emigracją z Polski morderstwo, gwałt, podpalenie,
pedofilia, rabunek z bronia w reku, defraudacja ani kanibalizm, ponieważ
wszystkie te czyny przedawniają się według prawa polskiego po 20 latach.

Natomiast nie przedawnia się w Polsce uchylenie sie od poboru, jezeli
niedoszly poborowy wyjechał z Polski bez zezwolenia organów wojskowych.

Przestępstwo uchylenia się od powszechnego obowioązku obrony jest ścigane z
urzędu. Docentowi K. należą się dwa lata z artykułu 243 ust.2, 224 i 228
ustawy o powszechnym obowiazku obrony RP.

Wyczekamy zatem, aż docent K. obejmie ponownie kierownictwo Zakładu Smarowania
KY Jelly, w Katedrze Technologii Smarów Wyższej Szkoły Agentek Towarzyskich w
Rzeszowie, i wystąpimy do Prokuratury Wojewódzkiej w Rzeszowie - nie z żadnym
donosem bynajmniej, lecz z formalnym, poważnym zawiadomieniem o popełnionym
przez docenta we wczesnych latach 80-tych, a do dziś nie przedawnionym
przestępstwie.

W Polsce jest nawet na takie zawiadomienie odpowiedni formularz.

Obserwuj wątek
    • prawdziwystarywiarus VISITEZ LA POLOGNE 27.02.05, 11:15
      VISITEZ LA POLOGNE

      - Dzien dobry!

      - Dzien dobry. Dobrze sie lecialo?

      - Dziekuje, bardzo wygodnie.

      - No pewnie, LOT teraz ma Boeingi, to nie to co kiedys. Paszporcik poprosze.

      - Prosze bardzo.

      - O, polski! Przynajmniej jeden, co wie, ze trzeba miec polski.
      Nie ma pan pojecia ile my klopotu mamy z tymi, co wjezdzaja na amerykanskich,
      a potem mowia, ze nie wiedzieli, i musza wyrabiac polskie. Ale pan jest w
      porzadku.

      - Bardzo mi milo.

      - Cel przyjazdu?

      - Do rodziny. Matke tu mam i brata.

      - Srodki finansowe na pobyt pan posiada?

      - Posiadam.

      - Prosze okazac.

      - Prosze bardzo.

      - O, karty kredytowe! Amex Gold i Gold Visa - znaczy, pan wyplacalny?

      - Chwala Bogu, nie narzekam.

      - A rachuneczki jak pan placi?

      - Jakie rachuneczki?

      - No, te co miesiac, z kart kredytowych?

      - Normalnie, przelewem.

      - Znaczy, skad przelewem?

      - Normalnie, z konta.

      - A gdzie to konto?

      - Normalnie, w banku.

      - A w jakim banku?

      - Chase Manhattan.

      - Oddzial w Warszawie?

      - Nie, w Nowym Jorku.

      - A ma pan zezwolenie na posiadanie konta za granica?

      - Jakie zezwolenie?

      - Z NBP.

      - A co to jest NBP?

      - Pan co, wczorajszy? Narodowy Bank Polski. No, jak pan nie ma, to klopot.

      - Jaki klopot?

      - No, niestety, pan jest zatrzymany do wyjasnienia jako podejrzany o
      prowadzenie nielegalnych operacji walutowo-dewizowych za granica.

      - Jakich operacji? Przeciez to moje zwykle konto!

      - No wlasnie. A konta za granica bez zezwolenia NBP miec nie wolno.
      Staszek, daj kajdanki!

      - Ja jestem obywatelem Stanow Zjednoczonych! Zadam natychmiastowego
      kontaktu z moim konsulem!

      - Eee tam. Paszport polski, miejsce urodzenia Warszawa, kraj opuscil w
      1982 roku, syn Andrzeja i Ernestyny z Kowalskich, o zwolnienie z
      obywatelstwa sie nie ubiegal - wszystko jak wol tu w komputerze stoi.
      Znaczy, obywatel Polski na suwerennym terytorium Rzeczypospolitej
      Polskiej. Zaden konsul nic tu do pana nie ma.

      - To jest bezprawie!!!

      - Eee tam, jakie bezprawie. Bezprawie to bylo za komuny. Teraz wszystko
      jest calkowicie zgodne z prawem. Ustawa karno-skarbowa. No, ale dlugo pan
      nie bedzie siedzial, najwyzej pol roku, do sprawy. Sady tych z USA lekko
      traktuja, bo nie wiedzieli. Nikt jeszcze wiecej jak trzy lata nie dostal.
      Jak sie pan przyzna do winy, to moze nawet dadza wyrok z zawieszeniem.
      Ale, ale... tu cos jeszcze jest. W Ludowym Wojsku Polskim pan sluzyl?

      - Nie sluzylem.

      - Zwolniony?

      - Nie, wyjechalem.

      - Uuu, to niedobrze. Staszek, zadzwon po Zandarmerie Wojskowa! Fatalnie
      sie dzisiaj panu sklada, rodaku. Artykul 224 ustawy o powszechnym
      obowiazku obrony RP, w polaczeniu z artykulem 228. Samowolne przebywanie
      za granica w celu trwalego uchylenia sie od sluzby wojskowej. Trzy do
      pieciu lat. Na to nie daja zawieszenia.

      - Ale to bylo dwadziescia lat temu! Poza tym Polska jest teraz w NATO.

      - To co, ze jest w NATO? To znaczy, ze juz mozna sie od wojska uchylac?
      Glupie zarty sie pana trzymaja. Porzadek przeciez musi byc! Raczki
      prosze...

      - Ale przedawnienie...

      - Niestety, rodaku. To sie nie przedawnia. Artykul 243.2 - przedawnienie
      scigania i wyrokowania w sprawach o uchylenie sie od sluzby wojskowej nie
      biegnie podczas samowolnego pobytu sprawcy za granica. Przykro mi.
      Wyprowadzic go! O walizeczki niech sie pan nie martwi - rodzina moze
      odebrac miedzy dwunasta a czternasta trzydziesci.


      - Nastepny!!!
      Dzien dobry! Dobrze sie lecialo? Paszporcik poprosze...


      (c) Stary Wiarus 2000
      Copying permitted and encouraged
      • Gość: Kagan VISIT IRAQ! :) IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 11:38
        Wiarus, znow bzdury piszesz. Konto za granica moze miec teraz
        kazdy obywatel Polski, a dawniej, nawet za komuny, mogl je
        miec kazdy posiadacz paszportu konsularnego. Srodkami
        finasowymi na samoutrzymanie musza zas sie wykazywac
        na granicy RP tylko osoby nie bedace obywatelami UE...
        Polske mozna obecnie opuscic bez paszportu - wsytarczy
        dowod osobisty (nawet starego wzoru). Itp. itd.
        Zalosny i nudny jestes wiarusie vel stara pie..... sad

      • Gość: Штирлиц Re: VISITEZ LA POLOGNE IP: *.dyn.optonline.net 27.02.05, 13:04
        paszporty.blogspot.com/2000/06/visitez-la-pologne.html
    • Gość: Kagan Nie watpie, ze juz na mnie zlozyles donos... IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 11:33
      ... do odpowiednich wladz, bo ty ex-komuchu bez donosicielstwa
      zyc nie mozesz. Sek w tym, ze ja zadnego oswiadczenia od konsula
      o pobycie za granica nie potrzebuje, bo ja od owego konsula otrzymalem
      w Sydney paszport sluzbowy RP jako osoba na stale zamieszkala
      w Australii a jezdzaca do Polski w celach rozwoju wspolpracy miedzy
      wyzszymi uczelniami w Polsce i Australii. Znow kula w plot, wiarus!
      PS: Nie jestem i nie bylem zadnym docentem. Privatdozenten sa obecnie
      chyba tylko w IV Rzeszy Niemieckiej. W Australii jestem wykladowca
      (Lecturer), w Polsce Visiting Professor... Ale nie powiem na jakiej
      uczelni w Australii teraz wykladam, z wiadomych powodow, obwatelu
      Donosicielu Spolecznym Nr 1! wink I Ps ps: jak tam ci sie wiedzie w Iraku?
      Po "mesydzu" sadze, ze cie porywacze wypuscili, jak im Downer
      z Costello pokazali, ze w skarbie "C of A" sa pustki... wink
      • Gość: Штирлиц IP twej tajnej alma step mother IP: *.dyn.optonline.net 27.02.05, 11:40
        Złociutki, IP twej tajnej alma step mother zalogowało się przy wpisie do
        obczyzny
        • Gość: Kagan Re: IP twej tajnej alma step mother IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 11:44
          Ile razy mam wam mlodszy szeregowy "Sztyrlyc" powtarzac, ze
          Kagan NIE pracuje na LaTrobe University? Po doswiadczeniach
          na Monash University, nie pisuje on na forum GW z miejsca
          pracy, a tylko z miejsc, ktore odwiedza przy roznych okazjach... wink
          • Gość: Штирлиц Re: IP twej tajnej alma step mother IP: *.dyn.optonline.net 27.02.05, 11:49
            Zaniedbaliście tej ostrożności przy wpisie do obczyzny тов. Каган niestety
            • Gość: Kagan Re: IP twej tajnej alma step mother IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 11:57
              Oj tepi jestescie, ml. szeregowy, tepi...
              Od czasu donosu tow. wiarusa na mnie, nie pisuje
              na to forum z miejsca pracy, chyba ze po zalogowaniu...
              • Gość: Штирлиц IP twej tajnej alma step mother ty windziarzu hehe IP: *.dyn.optonline.net 27.02.05, 12:14
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Oj tepi jestescie, ml. szeregowy, tepi...
                > Od czasu donosu tow. wiarusa na mnie, nie pisuje
                > na to forum z miejsca pracy, chyba ze po zalogowaniu...

                www.uws.edu.au/
                www.cit.uws.edu.au/about/showProfile.php?cit_id=46
                l.krawczyk@uws.edu.au
                • Gość: Kagan Re: IP twej tajnej alma step mother ty windziarzu IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 12:25
                  Strzal prawie ze celny:
                  Mr Leszek Krawczyk
                  PC Systems Specialist
                  Room 17.1.72
                  Phone 02 4620 3525
                  Mobile 0405 303 014
                  Campus Campbelltown
                  Email l.krawczyk@uws.edu.au
                  Tyle, ze z University of Western Sydney wspolpracuje nie
                  jako informatyk, a research fellow (nie mylic z research
                  assistant) i na imie nigdy nie mialem "Leszek"... wink
          • prawdziwystarywiarus Re: IP twej tajnej alma step mother 27.02.05, 11:57
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Ile razy mam wam mlodszy szeregowy "Sztyrlyc" powtarzac, ze
            > Kagan NIE pracuje na LaTrobe University? Po doswiadczeniach
            > na Monash University, nie pisuje on na forum GW z miejsca
            > pracy, a tylko z miejsc, ktore odwiedza przy roznych okazjach... wink


            W niedziele, po 10 wieczorem czasu lokalnego, Kagan jak zwykle blaka sie od
            biblioteki do biblioteki. Wszystko zamkniete... Odwiedzaj rozne miejsca o tej
            porze dalej, moze cie psem poszczuja...
            • Gość: Kagan Join Australian Army IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 12:00
              A wiarus pisuje w tym czasie z HQ austraijskich wojsk
              okupacyjnych w Iraku, po dobrze spedzonym dniu i zabiciu
              kilku krajowcow, ot tak, dla sportu i podtrzymania kondycji...
              Join Australian Army. Travel to exotic countries, meet there
              the natives, and KILL them! wink
      • prawdziwystarywiarus Paszport konsularny, potem służbowy... 27.02.05, 11:50
        Paszport konsularny, potem służbowy, to sie wszystko składa w logiczną całość,
        Kagan. Paszporty konsularne zlikwidowano w 1990 roku, zatem mialeś PRL-owski
        paszporcik konsularny. To logiczne w świetle reszty twojego życiorysu i
        obecności w IPN twoich akt osobowych pracownika .
        • Gość: Kagan Re: Paszport konsularny, potem służbowy... IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 11:51
          Niestety, ale konsularnego nie mialem. Ale sluzbowy owszem,
          i to nie jeden. Zazdroscisz?
          • prawdziwystarywiarus Re: Paszport konsularny, potem służbowy... 27.02.05, 11:58
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Niestety, ale konsularnego nie mialem. Ale sluzbowy owszem,
            > i to nie jeden. Zazdroscisz?

            Jeden na Krawczyka,drugi na Kellera, trzeci na inne nazwisko operacyjne?
            Nie. Nie zazdroszcze.
            • Gość: Штирлиц CCCP Hans Kloss? IP: *.dyn.optonline.net 27.02.05, 12:02
              hehehe
              • Gość: Kagan Wiarus (sztyrlyc) sam pisze do siebie...:( (nt) IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 12:06
            • Gość: Kagan Re: Paszport konsularny, potem służbowy... IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 12:09
              Na jakie nazwisko to nie twoja sprawa, chyba, ze podasz tu
              na tym forum wreszcie swoje plus dokumentacja, aby mozna
              bylo zweryfikowac prawdziwposc twych slow, bowiem jak
              dotychczas to jeszcze niczego co by bylo chocby troche
              zblizone do prawdy na tym forum nie napisales.
              PS: Czy w Iraku sa legalne domy publiczne poza bazami
              US Army i US Marine Corps?
              • prawdziwystarywiarus W istocie nie moja - kto ma wiedziec, ten juz wie 28.02.05, 07:03
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Na jakie nazwisko to nie twoja sprawa, chyba, ze podasz tu
                > na tym forum wreszcie swoje plus dokumentacja, aby mozna
                > bylo zweryfikowac prawdziwposc twych slow,

                Weryfikowac mozesz najwyzej swoja ciaglosc zatrudnienia w instytucji wydajacej
                ci paszporty sluzbowe. Legitymowac mogles w PRL, ale nie w Australii

                Kto ma wiedziec, na jakim paszporcie na jakie nazwisko podrozujesz, a na jakim
                pobierasz pieniadze, ten juz wie, albo niedlugo sie dowie. A jak przeczytaja
                precedens, to tym bardziej ochoczo sie tym zajma.

                www.austlii.edu.au/cgi-bin/disp.pl/au/cases/cth/aat/2002/468.html
                Nota bene, ile to bedzie $1,730.83 + procent skladany 12.5% od 2001 roku?


                • Gość: Kagan Re: W istocie nie moja - kto ma wiedziec, ten juz IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 07:26
                  I co ma ta strona, ktora zacytowales do mnie? Moze to ty jest ten Keller? To
                  bardzo popularne nazwisko... Jesli operujesz nazwiskmi innych ludzi, to podaj
                  tez swoje wlasne!
                • Gość: Kagan Re: W istocie nie moja - kto ma wiedziec, ten juz IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 07:28
                  I skad wziales tak wysokie %? Przeciez za rzadow liberala Howarda mialy byc one
                  bardzo niskie! A tu wychodzi, ze jak sa 12.5%, to inflacja w Australii jest
                  prawie 10%?
                • Gość: Kagan Znow donosisz? Wstydu nie masz? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 07:31
                  Czy ty naprawde nie masz nic innego do roboty tylko donoszenie na Polakow?
                  Jako iz nie jestem ani nie bylem nigdy klientem Centrelinku, mozesz tam sobie
                  pisac na Kagana do woli. Rezultat bedzie taki, ze ciebie namierza i sie zajma
                  toba, na zasadzie ze najglosniej "lapaj zlodzieja" krzyczy zawsze zlodziej...
                  A wiec uwazaj wiarus, bo wpadniesz w pulapke, tyle ze "centrelinkowa" a nie
                  paszportowa... sad
                  • prawdziwystarywiarus Kagan: nie jestem ani nie bylem nigdy klientem ... 28.02.05, 08:23
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):


                    > Jako iz nie jestem ani nie bylem nigdy klientem Centrelinku

                    www.austlii.edu.au/cgi-bin/disp.pl/au/cases/cth/aat/2002/468.html
                    • Gość: Kagan Re: Kagan: nie jestem ani nie bylem nigdy kliente IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 08:24
                      Jest tam cos o kaganie?
                    • prawdziwystarywiarus Kagan: nie jestem ani nie bylem nigdy klientem 28.02.05, 08:25
                      prawdziwystarywiarus napisał:

                      > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                      >
                      >
                      > > Jako iz nie jestem ani nie bylem nigdy klientem Centrelinku
                      >
                      www.austlii.edu.au/cgi-bin/disp.pl/au/cases/cth/aat/2002/468.html
                      The original decision by Centrelink dated 19 June 2001 was to recover a debt of
                      $1,730.83
                      • Gość: Kagan Re: Kagan: nie jestem ani nie bylem nigdy kliente IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 01.03.05, 02:34
                        1. Sprawdzilem w Federal Court Registry. Ta decyzja AAT zostal
                        uniewazniona podczas apelacji do Federal Court of Australia, ale
                        nie umieszczona na Internecie. Czemu? Na to pytanie moze
                        odpowiedziec jedynie dosc kosztowny FOI request.
                        2. Znacie blog wiarusa? Polecam:
                        robertjaworski.blox.pl/html
                        Oto jego poczatek:
                        Poczatek (Bereszit)
                        Prywatna Witryna Roberta Jaworskiego - RobertJaworski.blox.pl/html Witam na mej witrynie Internetowej. Nazywam się Robert Jaworski, ale znany jestem na internecie jako “wiarus” (ostatnio “prawdziwy stary wiarus” jako iż zanim “zaklepałem” sobie login “wiarus”, ktoś mnie wyprzedził, i w związku z tym loguje się jako “prawdziwystarywiarus”wink. Mój krótki życiorys: Urodziłem się 1 kwietnia roku 1947 w Pieszycach na Dolnym Śląsku w polsko-żydowskiej, ale postępowej, nieortodoksyjnej rodzinie inteligenckiej. W roku 1953, roku śmierci Stalina, moja rodzina przeniosła się do Wałbrzycha, gdzie w tym samym roku poszedłem do szkoły podstawowej, którą ukończyłem w roku 1960. W roku 1960 zacząłem też naukę w liceum ogólnokształcącym nr 2 w Wałbrzychu. W roku następnym przeniosłem się z rodziną do Wrocławia, gdzie też zrobiłem w roku 1964 maturę. Studia rozpocząłem z rocznym opóźnieniem spowodowanym nie dostaniem się za pierwszym razem na mą wymarzoną archeologię śródziemnomorską w roku 1964. Pamiętny rok 1968 zastał mnie więc na studiach na Uniwersytecie Warszawskim. Jako student pochodzenia żydowskiego zostałem wyrzucony ze studiów, wybrałem więc emigrację do Izraela na tzw. dokumencie podróży, stwierdzającym, iż mam prawo tylko do jednokrotnego przekroczenia granicy państwowej Polski i ze nie jestem obywatelem PRL. W Izraelu przebywałem krótko, gdyż nie podobał mi się tamtejszy religijny system rządów. W roku 1970 me podanie o wizę imigracyjną do Australii zostało rozpatrzone pozytywnie, i od roku 1971 jestem rezydentem tego pięknego kontynentu, a od roku 1980 dumnym obywatelem australijskim. W Australii zajmuję się dziennikarstwem i publicystyką, między innymi na łamach założonego przeze mnie “Cyberexpressu” (www.cyberexpres.com). Robert Jaworski, mobile: 0408 386 038
        • Gość: Kagan Re: Paszport konsularny, potem służbowy... IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 11:55
          PS: jak tam w Iraku? Tez goraco? Muchy tez tam sa?
          I tak samo czy mniej upierdliwe niz w Australii?
          PS ps: Mam nadzieje, ze nikt z twych krewnych i znajomych
          nie ucierpial w ostanim wybuchu bomby w twej srodziemnomorskiej
          ojczyznie miedzy Libanem, Jordania, Palestyna i Egiptem?
          Nie to ze lubie zydkow, ale tez nie jestem za az tak
          radykalnymi rozwiazaniami problemu zydowskiego jak ci
          bojownicy z Al-Fatah czy niejaki A. Schikelgruber...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka