forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=20877494&a=20968556
Docent Kagan walnął z właściwą sobie lekkością:
> Kompletna bzdura wiarusowa. Konto za granica mozna miec od
> dawna bez zadnego pzowolenia za granica, jesli sie jest zamieszkalym
> na stale poza granica. Obywatel polski nie musi sie tlumaczyc
> przy wjezdzie do Polski, czy ma srodki do utrzymania, bowiem
> takie pytania zadaje sie tylko posiadaczom OBCYCH, czyli nie-EU
> paszportow, w tym amerykanskich i australijskich. Konsul USA
> czy Australii nie pomoze nikomu w Polsce, bo to nie jest
> jego zadanie. Obywateli Australii przetrzymuje sie przykladowo
> latami bez wyroku sadowego w obozach koncentracyjnych, nawet
> w Australii, a konsulowie to olewaja... Sluzba w WP obowiazuje
> tez tylko osoby na stale zamieszkale w Polsce. Czyli, ze jak widac,
> tzw. pulapka paszportowa, ktora zreszta wedlug wiarusa dotychczas
> dzialala tylko przy wyjezdzie z Polski, istnieje tylko w jego
> chorej wyobrazni, ktora ostanio produkuje takie chore "zarty"
> jak ten cytowany przez kolejne alter ego wiarusa, czyli agenta
> Strirlitza...
[...]
Tekst (cytowany poniżej pod oryginalnym tytułem "Visitez la Pologne"), który
tak nieprzytomnie w.k.u.r.w.i.ł doc. Kagana, jest z czerwca 2000 roku.
Konta w bankach zagranicznych wolno posiadać obywatelom polskim dopiero od
pazdziernika 2002 roku.
Zamieszkalym za granica podwojnym obywatelom wolno je bylo miec wczesniej, ale
co z tego, skoro w ustawodawstwie polskim nie istnieje jedna oficjalna
definicja obywatela polskiego stale zamieszkalego za granica.N natomiast
urzedy RP z zasady nie chcą w tej sprawie wierzyć ani na słowo, ani na
amerykanski paszport, ani na amerykanskie prawo jazdy, ani za żadną inną
cholerę, bo nie mieści im sie w głowie kraj, w którym nie ma systemu
meldunkowego.
W związku z tym polskie pindy biurowe niekiedy domagają się "dowodów
zameldowania za granicą" od osób mieszkajacych w krajach, gdzie pojecie
meldunku jest w ogóle nieznane. Po dłuższych kłótniach, pindy na ogół zgadzają
sie zredukować to nierealne wymaganie do kartki z konsulatu polskiego w
USA,Australii czy Kanadzie na której ma być napisane, że ktoś rzeczywiscie
mieszka w USA albo gdzies indziej poza Polska. Blizej nie wiadomo dlaczego
konsulat polski mialby poswiadczac, ze obywatel USA naprawde mieszka w USA,
ani na jakiej podstawie. Rownie niejasne jest, dlaczego obywatel USA stale
zamieszkały w USA, ma płacić konsulatowi polskiemu za poświadczenie, że
naprawdę mieszka w USA.
W temacie wojsko, nie chodzi naturalnie o obowiazek sluzby wojskowej w WP
podwojnych obywateli zamieszkalych stale poza Polska, bo od tego obowiazku
tacy rzeczywiście są zwolnieni.
Chodzi o calkiem co innego:
Zobacz:
isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html
Ustawa o powszechnym obowiazku obrony RP z 21 listopada 1967
(Dz.U.1967 nr 44 poz.220, z pozniejszymi zmianami),
tekst jednolity: Dz.U. 2004 nr 241 poz. 2416
isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU19670440220
Art. 224.
Kto wbrew obowiązkom wynikającym z ustawy lub przepisów wydanych na jej podstawie
[...]
6. opuszcza terytorium Państwa lub przebywa za granicą bez zezwolenia
organów wojskowych, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
Art. 228.
Kto w celu trwałego uchylenia się od obowiązku służby wojskowej albo innej
służby przewidzianej w ustawie dopuszcza się czynu określonego w art. 224,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 2.
Art. 243.
1. W sprawach o czyny określone w art. 224-242, jeżeli czyn podlega na
nieuczynieniu zadość obowiązkowi stawienia się do służby lub zgłoszenia do
właściwego organu, przedawnienie ścigania i wyrokowania biegnie od chwili
uczynienia zadość temu obowiązkowi lub od chwili, w której na sprawcy
obowiązek przestał ciążyć.
2. Przedawnienie ścigania i wyrokowania w sprawach o czyny określone w art.
228 i 239-241 nie biegnie w czasie samowolnego przebywania sprawcy za granicą.
====
Docent Kagan nie będzie zatem już nigdy odpowiadał za takie czyny jak
ewentualnie popełnione przed emigracją z Polski morderstwo, gwałt, podpalenie,
pedofilia, rabunek z bronia w reku, defraudacja ani kanibalizm, ponieważ
wszystkie te czyny przedawniają się według prawa polskiego po 20 latach.
Natomiast nie przedawnia się w Polsce uchylenie sie od poboru, jezeli
niedoszly poborowy wyjechał z Polski bez zezwolenia organów wojskowych.
Przestępstwo uchylenia się od powszechnego obowioązku obrony jest ścigane z
urzędu. Docentowi K. należą się dwa lata z artykułu 243 ust.2, 224 i 228
ustawy o powszechnym obowiazku obrony RP.
Wyczekamy zatem, aż docent K. obejmie ponownie kierownictwo Zakładu Smarowania
KY Jelly, w Katedrze Technologii Smarów Wyższej Szkoły Agentek Towarzyskich w
Rzeszowie, i wystąpimy do Prokuratury Wojewódzkiej w Rzeszowie - nie z żadnym
donosem bynajmniej, lecz z formalnym, poważnym zawiadomieniem o popełnionym
przez docenta we wczesnych latach 80-tych, a do dziś nie przedawnionym
przestępstwie.
W Polsce jest nawet na takie zawiadomienie odpowiedni formularz.