Dodaj do ulubionych

Dolar w skupie 2,80

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 14:23
Aż zapytałem się w tym kantorze czy to nie pomyłka. W sumie Polonia powinna
się cieszyć, bo coraz mniej opłaca się jechać do USA do pracy i nie będą mieli
konkurencji, a przyjadą tylko turyści.
Obserwuj wątek
    • Gość: John Re: Dolar w skupie 2,80 IP: 217.204.97.* 01.03.05, 16:56
      Ale ty to sie lepiej martw bo juz niedlugo zaden polski produkt nie bedzie
      konkurencyjny, eksport sie zalamie, wzrosnie rzesza bezrobotnych no i ci co
      chca doprowadzic Polske do upadku ekonomicznego beda tryumfowac
      • Gość: njujorker Re: Dolar w skupie 2,80 IP: *.an1.nyc41.da.uu.net 01.03.05, 17:02
        jak sie dollar wyrowna ze zlotowka czyli bedzie 1 $= 1 zl to beda w
        Polsce mieli Ameryke ,hehehehe !
        • Gość: yeah Re: Dolar w skupie 2,80 IP: *.vf.shawcable.net 01.03.05, 21:23
          Re: Dolar w skupie 2,80 IP: *.an1.nyc41.da.uu.net
          Gość: njujorker 01.03.2005 17:02 + odpowiedz


          jak sie dollar wyrowna ze zlotowka czyli bedzie 1 $= 1 zl to beda w
          Polsce mieli Ameryke ,hehehehe !
          -------------
          Nie Ameryke tylko Argentyne,niestety.


      • Gość: corgan ale my eksportujemy w euro... a nie w $ IP: *.zigzag.pl 01.03.05, 17:43
        a surowce kupujemy za dolary czy wzrost cen surowców spowodowanym ssaniem przez
        Chiny jest rekompensowany przez spadek kursu dolara.

        Zresztą polecam przeczytać artykuł w dziesiejszej Rzepie
        -------------------------------------------------------------------------------
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050301/ekonomia/ekonomia_a_2.html
        Wejście do Unii zdecydowanie poprawiło bilans handlowy Polski. Eksport
        zwiększył się o 11,3 mld euro - najwięcej od co najmniej od 10 lat. Deficyt
        handlu zagranicznego zanotował najniższy poziom od 1995 roku.

        Deficyt na rachunku obrotów bieżących uwzględniający poza wymianą handlową
        również opłaty za usługi oraz płacone odsetki wyniósł w ubiegłym roku 2,97 mld
        euro w porównaniu z 4,11 mld euro w roku 2003. Był to najniższy deficyt od 1996
        roku. Katarzyna Zajdel-Kurowska, główny ekonomista Banku Handlowego
        podkreśliła, że jest to bardzo bezpieczny poziom deficytu. W stosunku do
        produktu krajowego brutto wynosi on 1,5 proc., rok temu było to około 2,2 proc.
        PKB. Pozytywny wpływ na zeszłoroczną poprawę danych bilansu płatniczego miał
        przede wszystkim transfer funduszy unijnych, których strumień jeszcze się
        zwiększył w dwóch ostatnich miesiącach roku. Ekonomistka BH szacuje, że w
        pierwszej połowie roku do Polski napływało średnio 418 mln euro miesięczne, a w
        drugiej połowie było to już 714 mln euro. Wejście Polski do Unii Europejskiej
        przyczyniło się do wzrostu wymiany handlowej. Ponieważ nominalny wzrost
        wartości towarów wywiezionych i przywiezionych z zagranicy był podobny, deficyt
        handlowy obniżył się tylko w nieznacznym stopniu. W ubiegłym roku według
        wstępnych danych wyniósł 4,94 mld euro, w 2003 roku było to 5,08 mld euro.

        Jacek Wiśniewski, ekonomista Pekao zaznaczył, że grudniowy deficyt handlowy z
        powodu spowolnienia w eksporcie jest większy od oczekiwań (wyniósł 652 mln
        euro). Mimo dalszego umocnienia złotego sprzedaż naszych towarów za granicę
        nadal jest wysoka. - Lepiej niż oczekiwano wypadł sektor usług, co poprawia
        saldo obrotów bieżących - mówił agencji Reutera Wiśniewski. Dobra koniunktura
        powoduje, że zagraniczni inwestorzy coraz chętniej kupują nasze obligacje i
        akcje. W ubiegłym roku do Polski napłynęło blisko 9 mld kapitału portfelowego w
        porównaniu z 3,38 mld euro rok wcześniej.

        Wczorajsza publikacja danych o bilansie płatniczym pomogła złotemu. Cena dolara
        dość łatwo spadła poniżej 2,94 a euro poniżej 3,90 zł.

        oraz wykres
        www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_050301/ekonomia_a_2-1.F.jpg
        • Gość: Soup Nazi Re: ale my eksportujemy w euro... a nie w $ IP: 200.206.167.* 01.03.05, 18:34
          > Zresztą polecam przeczytać artykuł w dziesiejszej Rzepie

          Hehe, ja tez - dla odmiany w "GW": "UGASIC ZLOTEGO"

          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2577212.html
          Rachityczna gospodarka, eksportujaca glownie oscypki i miod wrzosowy, 20%
          bezrobocia, wysokie podatki, niekontrolowana aprecjacja waluty gl. dzieki
          naplywajacemu kapitalowi spekulacyjnemu, zadluzenie + pare innych patologii
          ekonomicznych - toz to Economy 101. No, ale wy w Polanezji zawsze wiecie lepij.
          Nu, pozywiom, uwidim, hehehe.
          • Gość: poland Re: ale my eksportujemy w euro... a nie w $ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 20:46
            "Dla wielu symbolem sukcesu w branży budowlanej jest nowosądecka spółka Fakro.
            W ciągu 14 lat stała się jednym z największych na świecie producentów okien
            dachowych. Dziś aż siedem na dziesięć okien Fakro trafia za granicę! Można je
            kupić w całej Europie i USA."


            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2579472.html

            • Gość: poland Re:I drobiazg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 20:48
              biznes.onet.pl/0,1061564,wiadomosci.html

              • Gość: corgan nie puszczaj takich postów, bo to nie ma sensu IP: *.zigzag.pl 01.03.05, 21:35
                Nie pisz o tym, że eksportujemy okna albo samochody albo autobusy. Dla
                niektórych polonusuf łaknących ultranegatywnych informacji jak kania dżdżu
                takie informacje tylko zakłucają utarty obieg wizerunek czyli "Polska słynie
                tylko z miódu, wódki, jagód i oscypków".

                proste, no nie?
                • Gość: poland Re: nie puszczaj takich postów, bo to nie ma sens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 22:21
                  Corgan , czy Ty masz to samo wrazenie ze komentarze pod informacjami
                  ekonomicznymi na onecie pisza pie..waci polonusofie ?
                • Gość: Soup Nazi Re: nie puszczaj takich postów, bo to nie ma sens IP: 195.16.60.* 02.03.05, 05:17
                  Hehehe, podobnie jak nie ma sensu podejmowanie tematu "Kretynska aprecjacja
                  zlotowki i co z tego wyniknie", hehehe? Niezrencznie jakos wam to ciongnonc, bo
                  mogloby by siem niechconcy okazac, ze nie taka ta zlotowka blyszczonca, jak sie
                  przyglupim krapolom wydaje, ehehehe.
      • zorro_online Re: Dolar w skupie 2,80 01.03.05, 22:15
        Gość portalu: John napisał(a):

        > Ale ty to sie lepiej martw bo juz niedlugo zaden polski produkt nie bedzie
        > konkurencyjny, eksport sie zalamie, wzrosnie rzesza bezrobotnych no i ci co
        > chca doprowadzic Polske do upadku ekonomicznego beda tryumfowac

        Funt angielski jest 2 x drozszy od dolara i jakos ekonomia w GB nie zalamuje sie
    • durny.polaczek 2,80 za co - za kilogram? 01.03.05, 17:51
      Być może przyjdą jeszcze czasy, kiedy będą płacili 2.80 za kilogram makulatury
      z wizerunkiem Washingtona, a Polacy będą jeździli do Stanów jak obecnie jeżdżą
      do Szwecji na grzyby czy jagody. Toć w USA pieniądze leżą ponoć na ulicy...
      • bruno5 Co robic radzcie 01.03.05, 21:08
        Mam 100 000 $ USD i co mam robic czekac ?
        • Gość: yeah Re: dolar w skupie 2,80 IP: *.vf.shawcable.net 01.03.05, 21:25
          Re: Dolar w skupie 2,80 IP: *.an1.nyc41.da.uu.net
          Gość: njujorker 01.03.2005 17:02 + odpowiedz


          jak sie dollar wyrowna ze zlotowka czyli bedzie 1 $= 1 zl to beda w
          Polsce mieli Ameryke ,hehehehe !
          -------------
          Nie Ameryke tylko Argentyne,niestety.

          • Gość: corgan "będziemy mieć Argentynę" a to z jakiego powodu? IP: *.zigzag.pl 01.03.05, 21:36
            możesz to wyjaśnic? parę argumentów i danych ekonomicznych? chętnie się z nimi
            zapoznam....
            • Gość: yeah Re: Corgan IP: *.vf.shawcable.net 01.03.05, 22:31
              ..ja nie twierdze ze bedziecie miec Argentyne ani tego nie chce.Wyciagam
              wnioski tego co widze i czytam ,nie jestem ekonomista.Zanim znajde pewien
              artykul zacytuje post z ktory moim zdaniem fachowo udowadnia iz idziecie "pod
              prad"
              pozdrawiam
              "Re: Niech zyje mocna waluta IP: *.dip.t-dialin.net

              Przeczytaj komentowany artykul »
              Gosc: inspektor belkot 01.03.2005 09:58 + odpowiedz


              slusznie nie dramatyzujmy, zwolnijmy z roborty z leonsja jak nam sie sprzedaz
              z..bie, wtedy niech leonsjo dramatyzuje.
              Pytanie tylko czy jak pojdzie se roboty szukac to bedzie sie powolowywal na
              znajomosc pracy na komputerze odra, tak jak
              teraz powoluje sie na teorie Grabskiego. Panie leonsjo 80 lat jakie nas dzieli
              od wypowiadania zlotych mysli przez
              Grabskiego to w ekonomii intelektulalna przepasc. A co do mocnej waluty
              najlepiej spyta o to co sadza o jej skutkach dla
              gospodarki ministra sklarbu USA, czy szefow bankow centralnych USA, GB,
              Niemiec, Japonii, Eurostrefy czy wreszcie Chin. Euro
              tez jest chronione przed droga energia przez mocne euro, ale jakos tam nikt sie
              z tego nie cieszy, a raczej martwi sie tym
              ile to mocne euro zabiera europie ze wzrostu. Jesli chodzi o inne argumenty
              przeciw tej bezsensownej polityce monetarnej to
              juz za 3-4 miesiace inflacja spadnie ponizej granicy celu inflacyjnego. I tu
              wcale nie ma sie z czego cieszyc, bo to wcale
              nie jest tak, ze im nizsza inflacja tym lepiej, inflacja powinna byc na tyle
              niska, by informacja w postaci cen nie byla
              zaburzona i nie niosla falszywych impulsow, zas na tyle wysoka, by nie wplywac
              na zbyt silne (znacznie ponizej poziomu
              potencjalnego) obnizenie tempa wzrostu. Tyle w w bardzo uproszczony sposob mowi
              o tym nowoczesna ekonomia. W kazdym razie na
              pewno nie jest tak jak czasem usiluje nam to przedstawic Leszek i NBP, ze jest
              asymetria miedzy zbyt wysoka i zbyt niska
              inflacja. To jest tak samo zle jak odchyla sie ona od poziomu optymlanego.
              Czemu zbyt wysoka jest zla tego mowic nie trzeba,
              a czemu zbyt niska wystarczy spojrzec na Japonie, czy zajrzec do podrecznika
              makro dla I roku studiow i poczytac sobie o
              pulapce plynnosci oraz ksztach deflacji. I naprawde trudno jest zrozumiec czemu
              to nasi gwiazdorzy przez 15 lat sie tego
              elementarza nie nauczyli, o ile mozna zrozumiec, ze 15 lat temu powtarzali po
              Sachsie te antyinflacyjna mantre (wszak wtedy
              wszyscy bylismy glupi i sam Sachs nie wiedzial za bardzo co i jak doradzac w
              tych warunkach intelektualno-spolecznych - jak
              ktos nie wie o czym mowie to mowie o jakosci naszych profesorow ekonomii i elit
              polityki gospodarczej, ktore uczono
              ksiegowosci i jak skaladac widelce na eleganckim obiedzie u Pana Radcy
              Handlowego wink). Jednak dzis w 16 roku zmian mozna by
              juz bylo przyswoic sobie jakas przyzwoita wiedza teoretyczna i praktyczna (tj.
              na temat badan empirycznych w ekonomii,
              umiejetnosci ich prowadzenia i czytania wynikow), zamiast stac na pomniku i
              wszystkich wokol pouczac jakie to sa nasze
              zaslugi dla przemian i, ze jak nie bedziecie grzeczni i mnie sluchac to hajda
              na Bialorus. A co do poproawy konkurencyjnosci
              to odrobilismy ta lekcje lepiej niz niejeden z naszych sasiadow, a dalsze
              prowadzenie nadrestryukcyjnej polityki
              gospodarczej wcale nie sprzyja poprawie produktywnosci tylko spadkowi
              konkurencyjnosci naszych firm (wszak trudno wymagac,
              zeby ktos dokladal przez tyle czasu do biznesu). Czym innym bowiem jest
              stopniowe wzmacnianie sie waluty wynikajace z
              poprawy miedzynarodowej konkurencyjnosci gospodarki, a czym innym szokowe jej
              umocnienie do poziomu nijak nie zwiazanego z
              jej pozycja konkurencyjna. Takie figle moga co najwyzej doprowadzic do fali
              bankructw, co z poprawa konkurencyjnosci
              niewiele ma wspolnego, czego tez sobie i glupio zadowolonemu z siebie leonsjowi
              nie zycze"


            • Gość: Soup Nazi Glodu. IP: 195.16.60.* 02.03.05, 05:28
              Gość portalu: corgan napisał(a):

              > możesz to wyjaśnic? parę argumentów i danych ekonomicznych? chętnie się z nimi
              > zapoznam....

              Hehe, panie corgan, skoro jestesmy przy ekonomii, to moze pociagniemy temat
              "mocnej" zlotowki na kaczych lapach, hehehe. Bo jakos dziwnie niechetnie pan
              wchodzi glebiej w temat, a? Zauwazylem tez, ze jest pan dobry w urzadzaniu
              prasowek gospodarczych. Szkoda tylko, ze prasowki sa na bazie prasy krajowej
              wylacznie i maja ten sam leitmotif, ktory mi sie dziwnie kojarzy z epoka
              niejakiego Gierka.
        • Gość: poland Re: Co robic radzcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 21:45
          Ech Bruno , ze ty jeszcze tego w dzialkach w PL nie ulokowales .
          Kupilem tak raczej dla jaj 5 h ziemi cztery lata wstecz , zaplacilem 10 tys zl,
          dzisiaj samych doplat obszarowych dostalem cos ok.3,2 tys zl , co rok ta suma
          bedzie rosla , tak ze po 3 latach ziemia bedzie gratis hehe .



          • lujnakaczychnogach Re: Co robic radzcie 01.03.05, 22:11

            Gazeta.pl > Forum > Społeczeństwo Wtorek, 1 marca 2005




            Polonia




            Re: Co robic radzcie
            Autor: Gość: poland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
            Data: 01.03.2005 21:45 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            Ech Bruno , ze ty jeszcze tego w dzialkach w PL nie ulokowales .
            ==ulokowal w ekskluzywnym apartamencie z basenem na dole w miescie Toruniu.


            Kupilem tak raczej dla jaj 5 h ziemi cztery lata wstecz , zaplacilem 10 tys zl,
            ==za 10 tys zlotych to wtedy mogles sobie kupic pare rogalikow a nie 5 ha wiec
            nie chrzan glupot ludziom.




            dzisiaj samych doplat obszarowych dostalem cos ok.3,2 tys zl,
            ===www.google.com/search?hl=en&q=doplaty+obszrowe

            na temat oplat obszrowych to jest w google sztuk raz, marzycielu. Ty jestes
            pewien ze wiesz co tworzysz?


            co rok ta suma
            bedzie rosla ,
            ==tak, tak, a w miedzyczasie to ci odpisuja automatycznie podatek. Na wszelki
            wypadek to sprawdz czy to nie jest uzytkowanie wieczyste.



            tak ze po 3 latach ziemia bedzie gratis hehe .

            ==ta ziemia nigdy nie bedzie gratis bo nie umiesz liczyc.


            • Gość: poland Re: Co robic radzcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 22:30
              A odwal sie odemnie ok ?

              >na temat oplat obszrowych to jest w google sztuk raz, marzycielu. Ty jestes
              >pewien ze wiesz co tworzysz?

              Ja nie wiem co ty masz na googlu , za to wiem co ja mam na kancie w banku.
              Zreszta laske klade na twoje uzytkowanie wieczyste, ja mam akt notarialny
              a ty skaczace jablko Adasia .



    • lujnakaczychnogach Jezeli sie nie myle 01.03.05, 21:36
      To cala tzw Polonia, panei swiec nad jej dusza, to ma bardzo ale to bardzo
      wydluzone ryjki ze sie tak dali przewiezc. te ich emeryturki topnieja w
      dularach szybciej niz marcowy snieg, zony sa juz mocno podstarzale i niechetne
      seksualnie, dzieci wiadomo, pokonczyly jakies szkolki czesto podrzedne a oni
      sami nie amja sie nawet za co napic pol litra, hehehehe. Ot koneic emigracji
      lat 80-tych, ktory twardy kurs zlotowki dobiaja codziennie.

      Moze sobie popieszecie na forum wyylajac tym co sie osmielili nie byc wyjechani?

      Lulu: zamknij swoj plaski ryj, ok?
      • Gość: yeah Re: Corgan IP: *.vf.shawcable.net 01.03.05, 22:33
        ..ja nie twierdze ze bedziecie miec Argentyne ani tego nie chce.Wyciagam
        wnioski tego co widze i czytam ,nie jestem ekonomista.Zanim znajde pewien
        artykul zacytuje post z ktory moim zdaniem fachowo udowadnia iz idziecie "pod
        prad"
        pozdrawiam
        "Re: Niech zyje mocna waluta IP: *.dip.t-dialin.net

        Przeczytaj komentowany artykul »
        Gosc: inspektor belkot 01.03.2005 09:58 + odpowiedz


        slusznie nie dramatyzujmy, zwolnijmy z roborty z leonsja jak nam sie sprzedaz
        z..bie, wtedy niech leonsjo dramatyzuje.
        Pytanie tylko czy jak pojdzie se roboty szukac to bedzie sie powolowywal na
        znajomosc pracy na komputerze odra, tak jak
        teraz powoluje sie na teorie Grabskiego. Panie leonsjo 80 lat jakie nas dzieli
        od wypowiadania zlotych mysli przez
        Grabskiego to w ekonomii intelektulalna przepasc. A co do mocnej waluty
        najlepiej spyta o to co sadza o jej skutkach dla
        gospodarki ministra sklarbu USA, czy szefow bankow centralnych USA, GB,
        Niemiec, Japonii, Eurostrefy czy wreszcie Chin. Euro
        tez jest chronione przed droga energia przez mocne euro, ale jakos tam nikt sie
        z tego nie cieszy, a raczej martwi sie tym
        ile to mocne euro zabiera europie ze wzrostu. Jesli chodzi o inne argumenty
        przeciw tej bezsensownej polityce monetarnej to
        juz za 3-4 miesiace inflacja spadnie ponizej granicy celu inflacyjnego. I tu
        wcale nie ma sie z czego cieszyc, bo to wcale
        nie jest tak, ze im nizsza inflacja tym lepiej, inflacja powinna byc na tyle
        niska, by informacja w postaci cen nie byla
        zaburzona i nie niosla falszywych impulsow, zas na tyle wysoka, by nie wplywac
        na zbyt silne (znacznie ponizej poziomu
        potencjalnego) obnizenie tempa wzrostu. Tyle w w bardzo uproszczony sposob mowi
        o tym nowoczesna ekonomia. W kazdym razie na
        pewno nie jest tak jak czasem usiluje nam to przedstawic Leszek i NBP, ze jest
        asymetria miedzy zbyt wysoka i zbyt niska
        inflacja. To jest tak samo zle jak odchyla sie ona od poziomu optymlanego.
        Czemu zbyt wysoka jest zla tego mowic nie trzeba,
        a czemu zbyt niska wystarczy spojrzec na Japonie, czy zajrzec do podrecznika
        makro dla I roku studiow i poczytac sobie o
        pulapce plynnosci oraz ksztach deflacji. I naprawde trudno jest zrozumiec czemu
        to nasi gwiazdorzy przez 15 lat sie tego
        elementarza nie nauczyli, o ile mozna zrozumiec, ze 15 lat temu powtarzali po
        Sachsie te antyinflacyjna mantre (wszak wtedy
        wszyscy bylismy glupi i sam Sachs nie wiedzial za bardzo co i jak doradzac w
        tych warunkach intelektualno-spolecznych - jak
        ktos nie wie o czym mowie to mowie o jakosci naszych profesorow ekonomii i elit
        polityki gospodarczej, ktore uczono
        ksiegowosci i jak skaladac widelce na eleganckim obiedzie u Pana Radcy
        Handlowego wink). Jednak dzis w 16 roku zmian mozna by
        juz bylo przyswoic sobie jakas przyzwoita wiedza teoretyczna i praktyczna (tj.
        na temat badan empirycznych w ekonomii,
        umiejetnosci ich prowadzenia i czytania wynikow), zamiast stac na pomniku i
        wszystkich wokol pouczac jakie to sa nasze
        zaslugi dla przemian i, ze jak nie bedziecie grzeczni i mnie sluchac to hajda
        na Bialorus. A co do poproawy konkurencyjnosci
        to odrobilismy ta lekcje lepiej niz niejeden z naszych sasiadow, a dalsze
        prowadzenie nadrestryukcyjnej polityki
        gospodarczej wcale nie sprzyja poprawie produktywnosci tylko spadkowi
        konkurencyjnosci naszych firm (wszak trudno wymagac,
        zeby ktos dokladal przez tyle czasu do biznesu). Czym innym bowiem jest
        stopniowe wzmacnianie sie waluty wynikajace z
        poprawy miedzynarodowej konkurencyjnosci gospodarki, a czym innym szokowe jej
        umocnienie do poziomu nijak nie zwiazanego z
        jej pozycja konkurencyjna. Takie figle moga co najwyzej doprowadzic do fali
        bankructw, co z poprawa konkurencyjnosci
        niewiele ma wspolnego, czego tez sobie i glupio zadowolonemu z siebie leonsjowi
        nie zycze"



        • Gość: Kan_z_oz Re: Corgan IP: *.mega.tmns.net.au 02.03.05, 06:15
          Obserwuje ten wzrost zlotego wzgledem wszystkich innych walut wymienialnych juz
          od jakiegos czasu. Nie sa male wahania, flaktuacje tak jak Yen, GB czy
          chociazby dolar australijski. Jest to Panowie bardzo systematycznu wzrost,
          ktorego dlugoterminowy efekt moze miec katastrofalne skutki dla ekonomii i
          zatudnienia W RP, o ile nie jest naprawde poparty solidnym wzrostem gospodarki.
          To nad tym sie glownie zastanawiamy, bez zadnych zlych zyczen. Dlaczego? no coz
          Polska nie jest jedynym krajem na swiacie ktora podaje nieprawdziwe cyfry by
          zatrzec prawde. Zdazylo sie to w paru innych krajach. Bez szukania; przypominam
          sobie Koreje gdzie tak dlugo rzad utrzymywal, ze wszystko jest pod kontrola az
          zbankrutowali. 55 miliardow dlugu rosnacego w tepie 1 mil/dzien. Polecam
          poszukac; ciekawe rzeczy.
          Pamietajac z Polski czasy slynnej prywatyzacji z poczatku lat 90-tych,
          obserwuje ze sceptyzmem ten wzrost. Prywatyzacja nie byla sukcesem i polegala
          na wyprzedaniu za male pieniadze przemyslu, ktory zachod zamykal tak szybko jak
          konczyly sie ulgi podatkowe. Dobry biznes dla zachodu, zly dla Polski; czy sie
          czegos z tego nauczono? Mam nadzieje, ze tak. Zachod usuwa konkurencyjne rynki,
          uzywajac rozne sposoby. Jednym z nich jest zachwianie wiary w walute.
          Doswiadczyla tego kiedys Malezja; zachwiano wiare w jej walute przy dobrej
          ekonomii i rynku! Stracili miliardy tylko na pogloskach.
          Jesli wiec gospodarka RP nie podaza za tym wzrostem, zrobia z RP szybciutko
          republike 'bananowa' o to w tej grze chodzi, czyli rzad ktory dziala w
          interesach zachodu; brak przemyslu, produkcji, bezrobocie jest tego tylko
          naturalna konsekwencja.

          Pzdr

          • Gość: Soup Nazi Re: Corgan IP: 195.16.60.* 02.03.05, 06:49
            Co ty tym kalmukom tlumaczysz? Ekonomie to oni przerabiali stojac pod Pewexami.
            Balcerowicz twierdzi, ze ekonomia smierdzi, hehehe.
          • Gość: Haha Re: Polonijne łkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 08:24
            Te Koreja, idź do szkoły może najpierw.
            A z tych wypocin gastarbeiterów widać, że nie opanowaliście jeszcze nawet języka
            polskiego, a podejrzewam, że wasz niemiecki czy angielski jest w jeszcze gorszym
            stanie. Oznacza to, że jako półanalfabeci zajmujecie strategiczne stanowiska na
            zmywaku w jakimś McDonaldzie czy na innej intratnej posadzie, a cała wasza
            taktyka polega na uzbieraniu iluś tam dolarów i powrotu do tak niby pogardzanej
            Polski.
            A tu dupa, bo dolary i euro tanie.
            • Gość: kan_z_oz Re: Polonijne łkanie IP: *.mega.tmns.net.au 02.03.05, 10:31
              hehehe, rozmieszyles mnie, to wszystko co masz? malo. Pozdrawim Cie bardzo
              serdecznie bo tego potrzebujesz na tej tonacej tratwie.

              Kan z Sydney
      • Gość: niestary wiarus Re: Jezeli sie nie myle IP: *.lr.centurytel.net 04.03.05, 02:21
        Ta Polonia luju na kaczych nogach to sa ci co wyjechali w Polski bezdomni i
        bezrobotni, albo ci ktorych okradla komuna i ich guru Balcerowicz ze swoimi
        podatkami. I ta Polonia ma w takim powazaniu kurs zlotowki jak kurs peso w
        Argentynie. Polonia moze najwyzej przyjechac raz na piec lat do Polski aby
        poogladac stare smieci i posmiac sie z nowych przepisow, wysluchujac opowiesci
        o heroicznych wysilkach zdobycia prawa jazdy albo innego wyczynu rozwinietego
        euroizmu. A jak jej sie znudzi to pojedzie do Paragwaju albo podobnego Zimbabwe
        poogladac to samo.
    • maniek_the_porcupine Ormowcom odbilo 02.03.05, 06:45
      Gardluja jakby odkryli zyle zlota na tylach komisariatu.

      Co za roznice robi ormowcowi kurs dolara - nie starcza mu do pierwszego,
      zeby wymienic zlotowki na dolary, trzeba je najpierw miec!
      • Gość: Soup Nazi Re: Ormowcom odbilo IP: 195.16.60.* 02.03.05, 06:52
        maniek_the_porcupine napisał:

        > Gardluja jakby odkryli zyle zlota na tylach komisariatu.
        >
        > Co za roznice robi ormowcowi kurs dolara - nie starcza mu do pierwszego,
        > zeby wymienic zlotowki na dolary, trzeba je najpierw miec!

        Hehehe, te kalmuki zarabiaja po 800 stowek na miesiac i sie ciesza jak glupi do
        sera. Tak na prawde to sie cieszy ku.., zlodziej, milicjant i rzad RP. Ci maja
        co wymieniac, hehehe.
        • Gość: njujorker Re: Ormowcom odbilo IP: *.an3.nyc41.da.uu.net 02.03.05, 08:42
          zgadzam sie !! szczegolnie wszystkie "cichodajki" te spod latarni maja co
          wymieniac!,a reszta cieniutko przedzie ,aby do pierwszego !
          • Gość: 2kible a po ile jest piwo??? IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 02.03.05, 18:15
            • bruno5 Re: a po ile jest piwo??? 02.03.05, 18:44
              Piwo w sklepie Biedronka np. Okocim kosztuje rownowartosc kanadyjskiego dolara.
              • Gość: John Re: a po ile jest piwo??? IP: 217.204.97.* 02.03.05, 19:45
                To znaczy ze przecietny pracownik sklepu Biedronka moze sobie miesiecznie kupic
                600 piw a w Kanadzie kilkakrotnie wiecej.
                Jakos ten dobrobyt w Polsce do mnie nie przemawia
                • Gość: Krajowiec Re: a po ile jest piwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 20:22
                  W Biedronce to pracują najbiedniejsi tacy jak u was Wal-Marcie.
                  Ciekawe jakim cudem miałbym zarabiać 600 czy 800 zł kiedy same rachunki za prąd,
                  telefon, mieszkanie itd wynoszą ponad 1000 zł co miesiąc? Ja znam odpowiedź już
                  po pobieżnym przejrzeniu tego forum: jestem pewnie w ORMO albo ZOMO, albo
                  złodziejem.
                  A znajduję się w dodatku w tej dobrej sytuacji, że nie spłacam żadnych kredytów.
                  • bruno5 Ile kupi piwa w Kanadzie? 02.03.05, 21:43
                    W Kanadzie w takim sklepie jak Biedronka w Polsce zarabia sie 1000$ na czysto
                    na miesiac.Piwo Okocim czy Zywiec kosztuje tutaj 2,20 $ .Tak ze za swoja
                    pwensje kupi prawie tyle samo piwa co w Polsce.
    • bruno5 Re: Dolar w skupie 2,80 02.03.05, 22:27
      up
      • Gość: John Re: Dolar w skupie 2,80 IP: 217.204.97.* 03.03.05, 13:52

        Przelicz to na cene lokalnego piwa a nie importowanego ty durniu.
        Polskie browary po przejeciu przez zachodnie firmy robia takie same siki jak te
        zachodnie.
        Jakchcesz napic sie dobrego piwa w Kanadzie to pojedz do Vancouver i kup sobie
        piwo ktore nazywa sie Granville Island i Okocim i Zywiec nie moga sie mu rownac
        • bruno5 Re: Dolar w skupie 2,80 03.03.05, 18:54
          To kanadyjskie gowno kosztuje tyle co dobre importowane piwo europejskie.Jak
          sie malo zarabia to gowno jest w Kanadzie jak i w Polsce.
          • bruno5 Re: Dolar w skupie 2,80 04.03.05, 21:29
            up
            • gnebiciel_pedala1 Re: Dolar w skupie 2,40 06.03.05, 01:38
              • bruno5 Re: Dolar w skupie 2,40 07.03.05, 20:20
                up
    • bruno5 Re: Dolar w skupie 2,80 08.03.05, 18:50
      up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka