Gość: .....
IP: 10.0.167.111, 207.35.188.*
21.03.01, 18:22
...Toronto, Ontario
Pobudka o 8.00...prysznic,na sniadanie 2 tosty, ktore spozywam ogladajac
poranne wiadomosci ( o polsce ani slowa)...ubieram sie, wskakuje do mojego
wysluzonego Pontiaka...wjezdzam na Hiway 401...jak zwykle zawalony do granic
wytrzymalosci (401 jest jednym z najbardziej ruchliwych na swiecie)...w pracy
jestem okolo 9.00...siadam przed komputerem...nasza siec komputerowa jest
najwieksza w kanadzie...uf...dzisiaj wszystko dziala OK...o 10.00
sniadanie...dwa tosy bekon, 2 jaka, dzem..wszystko za $1.99...wracam do
pracy...czytam gazete.pl...ogladam jakis polski film (ciezko sie
oglada)...godzina 2.00 PM...lunch...nie mam ostatnio za duzo forsy ..musze sie
zywic w "stolowce"...dzisiaj wybieram Greek za $5.00...taniocha...wracam do
pracy o 3.30...sprawdzam mail...same pierdoly....4.00 wskakuje do samochodu i
znow siedze w korku na 401...o 5.00 jestem w domu...siadam do
komputera...wstaje o 6.00...pora cos zjesc..dzisiaj sprobuje polskie
flaczki "Biwakowe"..mmmmm doskonale...nie ma jak to polskie wyroby...7.00
zaczynam grac w Quake Action...moj nick Go2Hell....niezle mi idzie...
Od 8.00 do 10.00 ucze sie do egzaminow...kolacja..polskie wedliny+Delicje z
nadzieniem poziomkowym.mmmmmmmm pycha...11.00 zaczynaja sie "Simpsony"...wyje
ze smiechu....11.30 prysznic...11.45...jeszce troche Quake Action...12.30 klade
sie spac...jutro znowu do pracy...