monikaj
19.05.05, 15:31
Nie wiem czy tylko ja mam takie doświadczenie czy to też ogólna zasada, że w
UK ludzie nie oddzwaniają nawet jak obiecują, że to zrobią.
Jak dzwonię do agenta, który zarządza moim mieszkaniem, to rzadko się zdarza
aby oddzwoniła zanim nie zostawię 3 wiadomości. Bardzo często jak dzwonię coś
załatwić, bardzo czesto słyszę, że sprawdzą i do mnie oddzwononią. Ale gdzie
tam. Jak w końcu wkurzona czekaniem dzwonię tydzień później to nic nie wiedzą
o moim poprzednim telefonie ani o sprawie.
Do Londynu przeprowadziłam się pół roku temu. Wcześniej mieszkałam w Kanadzie
gdzie oddzwaniali do mnie w ciągu 24h nawet jeśli mieli mi powiedzieć tylko,
że nie mogą mi pomóc. Nawet pracując w Polsce miałam lepsze doświadczenia
z "kulturą telefonowania".
Dziewczyny czy tylko ja mam pecha do telefonów (emaili zreszta też) czy takie
obyczaje już tu panują. Jak sobie z tym radzić - jakieś pomysły?