Dodaj do ulubionych

PRZYMUSOWE OBYWATELSTWO POLSKIE

IP: 203.21.105.68, 203.21.105.* 25.03.01, 09:03
"Dziennik" (Toronto), dnia 23-25 marca 2001 str. 4/II
wywiad z pania prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej.

========= poczatek =========

Sercem mozna byc w dwoch krajach

Z Elzbieta Rogacka, prezesem Zarzadu Glownego
Kongresu Polonii Kanadyjskiej
rozmawia Marek Kusiba

Marek Kusiba: Na poczatku listopada 2000 r . kiedy
objela Pani funkje prezesa ZG KPK, Kongres otrzymal
nagle zaproszenie od rzadu polskiego na konsultacje w
sprawie ustawy o obywatelstwie. Czy bylo to dla Pani
zaskoczeniem ?

Elzbieta Rogacka: Rozmowy w tej sprawie zaczely
sie jeszcze za kadencji prezesa Garlickiego, nie byla
to zupelnie nowa sprawa, ale wrocila, gdy ustawa miala
pojsc pod glosowanie. Przez wiele lat trwala wymiana
listow. I teraz tez, natychmiast, jak tylko
dowiedzielismy sie, ze ma byc glosowanie nad ta
ustawa, napisalismy do marszalka Plazynskiego z
zapytaniami, dlaczego oni chca glosowac nad ustawa bez
konsultacji z Polonia. Podalismy jako przyklad
kanadyjska dyskusje o obywatelstwie, ktora zajmuje sie
Komisja Senacka - ona przeprowadza konsultacje ze
spoleczenstwem.

M.K.: A dlaczego rzad polski nie konsultowal tej
ustawy ?

E.R.:Nie wiem, moze oni nie sa przyzwyczajeni do
tej formy demokracji, ze sa publiczne przesluchania,
na ktorych kazdy moze przedstawic swoj punkt
widzenia ? Jest to formalna procedura, ale organizacje
i indywidualni ludzie moga w tym uczestniczyc, trzeba
sie tylko zapisac w kolejce.

M.K.: Posiedzenie komisji sejmowej, zajmujaca sie
ta ustawa, mialo sie odbyc 13 grudnia. Mieliscie na
nim byc razem z przedstawicielami Kongresu Polonii
Amerykanskiej �

E.R.: 13 grudnia jest chyba data pechowa dla
Polakow. W dzien wyjazdu delegacji amerykanskiej w
Chicago spadl tak straszny snieg, ze oni w ogole nie
mogli stamtad wyleciec.

M.K.: Czyli Pani i dr Galicki reprezentowaliscie
cala Ameryke Polnocna ?

E.R.: No tak, skoro delegacja amerykanska z
prezesem Moskalem nie mogla dojechac. A przyjechalismy
na formalne zaproszenie marszalka Plazynskiego, aby
spotkac sie z komisja sejmowa.

M.K.: Od tego czasu minelo trzy miesiace. Slysze
glosy, ze niewiele sie zmienilo w sprawie
obywatelstwa�

E.R.: Teraz to tak wyglada. Wtedy byla to dosc
otwarta dyskusja, ale juz wtedy widac bylo, ze jakos
nasze stanowisko do nich nie dociera�

M.K.: Nie rozumieja, czy nie chca rozumiec ?

E.R.: Nie wiemy tego. Oni bez przerwy daja takie
przyklady, jakie wyszly pozniej na tej konferencji
prasowej ministra Stachanczyka w Ottawie - ze sa
przestepstwa, na przyklad za przedluzenie pobytu w
Polsce, ale to sa bardzo indywidualne, marginesowe
sytuacje, ktore nie dotycza wiekszosci emigrantow.
Mowili na przyklad, ze Polki wyjezdzaja do Skandynawi,
a potem Polska musi sie opiekowac ich dziecmi. A ja na
to powiedzialam, ze my bardzo dziekujemy, ale my w
Kanadzie nie oczekujemy, zeby rzad polski pomagal
rodzinie w takiej sytuacji.

M.K.: Czego wiec oczekujemy od polskiego rzadu ?

E.R.: Rzad polski musi zrozumiec, ze obywatele
kanadyjscy polskiego pochodzenia, mieszkajacy juz na
stale w Kanadzie, sa w zupelnie innej sytuacji od
obywateli polskich, zamieszkalych w Polsce, lub
bedacych w Kanadzie tymczasowo. Mysmy ten kraj
swiadomie wybrali, nasze dzieci tu sie juz urodzily,
nasi rodzice sa czesto pochowani w tej ziemi, to juz
jest nasz kraj. To, ze jestesmy polskiego pochodzenia,
ze czujemy do Polski sentyment i popieramy kulture i
tradycje polska - to jest inna rzecz. Ale od strony
prawnej, i nawet z uwagi na poczucie lojalnosci do
kraju stalego pobytu, to nie jest ta sama sytuacja, ze
ktos wyjezdza z Polski na kilka lat i wraca�

M.K.: Dzieki waszym wysilkom i protestom, takze
Polonii amerykanskiej, ustawa zostala zablokowana w
poprzedniej kadencji sejmu. Moze wrocic do komisji
sejmowych dopiero w nowej kadencji i musi byc
dyskutowana od samego poczatku. Co KPK zamierza dalej
robic w tej sprawie ?

E.R.: Prowadzimy silny lobbing - w Polsce i w
Kanadzie. Chcemy skorzystac z czasu, jaki zyskujemy,
by wywierac presje na Sejm RP, zeby poprawki
proponowane przez Senat byly przyjete. Z koncem
kwietnia jedziemy na Zjazd Polonii Swiata do Warszawy
i Pultuska. Chcemy spotkac sie z reprezentantami Sejmu
i Senatu. W Kanadzie zrocilismy sie o opinie do
Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

M.K.:To chyba nowosc w tradycji KPK ?

E.R.: Zdecydowalam w koncu, ze ta sprawa nie jest
tylko pomiedzy Polonia i rzadem polskim, ale jako
obywatele kanadyjscy powinnismy sie takze zwrocic do
rzadu naszego kraju - a jest nim rzad kanadyjski - po
interpretacje. Dyrektor wydzialu Europy Centralnej w
kanadyjskim Foreign Affairs, Serge Marcoux,
zadeklarowal nam pomoc. Jestesmy w takiej sytuacji, ze
wedlug prawa miedzynarodowego kazdy kraj moze
decydowac, kto jest jego obywatelem, ale ze wzgledow
chocby etycznych czy ekonomicznych rzad polski nie
powinien roscic sobie pretensji do naszych dzieci czy
wnukow. Co innego, jak ktos sie urodzil w Polsce. Pan
Marcoux dal mi przyklad rzadu holenderskiego - gdy
stamtad przyjezdza rodzina i rodza sie jej dzieci w
Kanadzie, rzad holenderski nie wymaga, zeby te dzieci
mialy holenderskie paszporty.

M.K.: Czy rzad polski nie moglby zrobic czegos
podobnego ?

E.R.: Koliduje to ich zdanie z ich konstytucja,
ktora mowi, ze o obywatelstwie decyduje linia krwi.
Zdaniem kanadyjskiego MSZ wyglada na to, ze Polska
jest jedynym krajem, ktory siega po ludzi nie
urodzonych w swoim kraju i nakazuje ludziom nie
urodzonym w Polsce posiadac polskie paszporty �.

M.K.:Ale Kanada tez to robi �

E.R.: Tak i nie. Jak Kanadyjczycy mieszkaja w
innym kraju i urodzi im sie dziecko, to dziecko moze
dostac obywatelstwo kanadyjskie. Zawsze ma prawo
dostac obywatelstwo. To jest wybor tego dziecka, jego
rodzicow, a nie administracyjna decyzja rzadu. Kanada
zniosla przepis, ze do trzech miesiecy zycia nalezy to
dziecko zarejestrowac jako obywatela Kanady. Teraz w
kazdym momencie zycia moze ktos pojsc do ambasady
kanadyjskiej gdzies na swiecie i miec dowody, ze
rodzice byli Kanadyjczykami i wtedy oficjalnie dostac
obywatelstwo i paszport - albo i nie.

M.K.: A dlaczego Polska siega jak Pani mowi, po
Polakow urodzonych poza Polska ?

E.R.: Jeden urzednik panstwowy powiedzial: "musimy
wiedziec, ilu jest Polakow", ale w tym nie widac
sensu, bo jak sie zapytalam na spotkaniu u marszalka
Plazynskiego, kiedy ta linia krwi sie konczy,
uslyszalam, ze teoretycznie nigdy. Powiedzialam na to,
ze teoretycznie po pewnym czasie swiat w polowie moze
byc polski. Ale wlasciwie nie mozna zrozumiec,
dlaczego i po co to oni robia. Czytalam to
sprawozdanie ktore "Dziennik" opublikowal ze spotkania
z ministrem Stachanczykiem, i tez czytajac ten caly
serial nie mozna dokladnie zrozumiec o co im chodzi i
dlaczego sie robi trudnosci w czasie, gdy Polsce
zalezy na otwarciu sie na caly swiat.

M.K.: Lezy to przeciez w interesie Polski, jakie
sa wiec przyczyny tak dziwnego zachowania ?

E.R.: Ja mysle, ze sa one chyba zlozone, ale
generalnie to chyba sami nie bardzo wiedza, jakie sa
konsekwencje tego, co robia. Po spotkaniu w grudniu
podsekretarz stanu Stachanczyk napisal do nas, ze
wyszly dyrektywy do konsulatow. W poltora miesiaca
pozniej, w rozmowie z Konsulem Generalnym w Toronto
dowiedzielismy sie, ze nic nie wyszlo z Warszawy.
Mysmy na to dali panu Konsulowi Jackowi Junoszy-
Kisielewskiemu kopie tego listu od ministra
Stachanczyka z grudnia, i wtedy wyslalismy druga kopie
do Ambasady Polskiej w Ottawie. Okazalo sie, ze w
ogole nie bylo dyrektyw z Warszawy w tej sprawie �

M.K.: Pani chodzi o to, jak sie domyslam, zeby
rzad polski traktowal Polakow zyjacych poza
Obserwuj wątek
    • Gość: Start PRZYMUSOWE OBYWATELSTWO POLSKIE cz.II IP: 203.21.105.68, 203.21.105.* 25.03.01, 09:24
      M.K.: Pani chodzi o to, jak sie domyslam, zeby rzad
      polski traktowal Polakow zyjacych poza Polska jak
      ludzi wolnych?

      E.R.: - zeby uznali, ze my, mieszkajacy tu na
      stale, nie nalezymy do Polski, zeby nam dali wybor, a
      nie, zeby stale czegos od nas zadali. To moze sie
      zaczac od paszportow, ale nie wiadomo gdzie moze sie
      skonczyc� Poczucie wolnosci dla Kanadyjczyka czy
      Amerykanina, jest bardzo wazne.

      M.K.: Mysle, ze ta mityczna wolnosc jest koscia
      niezgody. Pani, mieszkajac tu od dziecka. czy ja i
      mnie podobni, mieszkajacy tu od kilkunastu lat,
      nasiaknelismy tym poczuciem, ze jestesmy ludzmi
      wolnymi�

      E.R.: Tak, mamy takie idealy �

      M.K.: � a oni chcieliby nam te nasza wolnosc
      troche ograniczyc, powiedziec - chwileczke, to nie wy
      decydujecie o sobie, to my decydujemy o was, i o tym,
      kim jestescie ?

      E.R.: Tak, niestety tak. Bylam teraz na przerwie
      marcowej w New Hampshire. Maja tam imponujace haslo na
      tablicach rejestracyjnych: "Live free or die". Tak jak
      pan mowi, ze jak juz sie przyzwyczaisz do tego,
      wybrales ten kraj specjalnie po to, by czuc sie w nim
      czlowiekiem wolnym, to zmienia sie z czasem twoje
      nastawienie do zycia, zmienia sie charakter czlowieka.
      Oni chyba tego nie rozumieja. Ambasador Dobrowolski
      powiedzial mi w grudniu, zanim przyjechalismy do
      Polski, ze "nie ma z tego wyjscia". Ja mu na to
      odpowiedzialam, ze jest bardzo proste wyjscie: dajcie
      nam wybor�

      M.K.: Pani jest Kanadyjka, choc polskiego
      pochodzenia, pani sie tu wychowala, podobnie jak pani
      dzieci, ktore takze czuja sie Kanadyjczykami �

      E.R.: I tak powinno byc, to jest naturalne i
      normalne. I powinni to rozumiec polscy urzednicy �

      M.K.: � ale rzad polski probuje nakazac pani
      dzieciom i moim takze, czuc sie Polakami, jechac do
      Polski na polskich paszportach, i nie wiadomo co
      dalej ?

      E.R.: Rzad polski mowi o nas: "Polacy mieszkajacy
      w Kanadzie". Ja zwrocilam grzecznie uwage panu
      marszalkowi Plazynskiemu, ze my tu nie mowimy tak o
      sobie, my mowimy "Kanadyjczycy polskiego pochodzenia".
      I to jest podstawowa roznica.

      M.K.: Z punktu widzenia rzadu w Warszawie my
      mieszkamy jakby w hotelu, na nierozpakowanych
      walizkach, oni tam chyba nie rozumieja, ze my sie tu
      czujemy jak w domu ?

      E.R.: W Polsce trudno zrozumiec nasz punkt
      widzenia. Jak Polska chciala dostac sie do NATO, to
      robilismy lobbing w rzadzie kanadyjskim, zeby popieral
      Polske, ale nie moglibysmy tego skutecznie
      przeprowadzic, gdyby rzad kanadyjski uwazal nas za
      Polakow zamieszkalych w Kanadzie, a nie Kanadyjczykow
      polskiego pochodzenia. Bo bysmy sie w ogole nie
      liczyli.

      M.K.: Jesli sie zamykamy we wlasnym kregu, nikt
      sie z nami nie liczy.

      E.R.: Tak i to jest nasz klopot, ze wielu
      dzialaczy polonijnych tez tego nie rozumie. Kanada
      byla pierwszym krajem, ktory poparl wejscie Polski do
      NATO, dzieki temu, ze mamy kontakty w Ottawie, ze
      popieramy poslow, ze Art Eggleton, bardzo zyczliwy dla
      SPK i Polonii w Toronto, byl ministerm obrony
      narodowej, inni poslowie sa tez nam zyczliwi.
      Powinnismy to wykorzystac i wspoldzialac.

      M.K.: Paradoksalnie, Polska bedac teraz czlonkiem
      NATO i praktycznie czlonkiem demokracji zachodniej,
      chce od nas, abysmy byli z powrotem "Polakami
      mieszkajacymi w Kanadzie"�

      E.R.: Do tego dochodzi kwestia podstawowa, kwestia
      lojalnosci. Bedac Kanadyjczykami, nasza wladza jest
      rzad kanadyjski. Te osoby ktore pracuja w instytucjach
      rzadowych na przyklad, musza byc lojalne wobec Kanady.
      Podobnie jest z generacja powojenna, ktora wyjechala
      za mlodych lat z Polski. Ale mozna byc lojalnym
      obywatelem Kanady, a sercem byc w dwoch krajach �.

      (Wywiad autoryzowany.
      Dokonczenie za tydzien)


      ======= koniec artykulu ==========


      • Gość: Michal Re: PRZYMUSOWE OBYWATELSTWO POLSKIE cz.II IP: *.tnt1.chatham.on.da.uu.net 25.03.01, 15:47
        Mysle ze bardzo trafnym jest stwierdzenie "Wiza nie wymagana, kategoria -
        POLAK". A moze powinnismy nosic nawet jakies naszywki ?

        - Jestem dumny ze jestem Polakiem, ale jednoczesnie jest mi przykro ze 20 lat
        po "wojnie" na stanowiskach pewnych urzedów panstwowych ciagle siedzia glupcy.
        Polonie mozna wykorzystac w wieloraki sposob do rozwoju naszego kraju, a nie
        walczyc z nia jak z najwiekszym wrogiem. Wiekszosc cywilizowanych krajów
        dochodzi do swojego statusu porzez postep, logiczne myslenie, dzialania z mysla
        o przyszlosci. " My " natomiast uwielbiamy zmieniac nazwy, ciagle narzekac na "
        jakis system " , grzebac sie we wlasnych g..... do upadlosci , zapominajac o
        tym ze jezeli chcemy dorównac krajom wysoko rozwinietym, musimy zaprezentowac
        soba postep, wiedze , wartosci moralne. Uwazam ze Polonia Kanadyjska w
        wieloraki sposób daje wspaniale swiadectwo swojego pochodzenia, szkoda tylko ze
        ze strony " wladz polskich " nie ma zadnej wzajemnosci.
        • Gość: J-23 Re: PRZYMUSOWE OBYWATELSTWO POLSKIE cz.II IP: *.slnt1.on.wave.home.com 15.04.01, 20:22
          Brawo KPK!
    • Gość: 007 Re: PRZYMUSOWE OBYWATELSTWO POLSKIE IP: *.physik.uni-ulm.de 16.04.01, 13:33
      Ostrzegamy, ze podroz do Europy z obcym paszportem i z
      polskim
      pochodzeniem grozi zniszczeniem finansowym.
      Zanotowalismy przypadki negowania prawdziwosci
      paszportow USA,
      Kanady Nowej Zelandii i Australii na podtwaie danych
      PESEL o
      podejrzanym pochodzeniu.
      Zanotowalismy wzrost aktywnosci dawnych siatek
      szpiegowskich KGB
      w krajach Beneluxu i Szwecji na szkode obywateli obcych
      z polskim
      pochodzeniem.

      Odtajniam
    • Gość: Mis Re: PRZYMUSOWE OBYWATELSTWO POLSKIE IP: *.physik.uni-ulm.de 26.04.01, 00:28
      Jedna z metod likwidacji "naszych", ktorzy blokowali by
      cie od
      pozbycia sie polskiego obywatelstwa jest metoda na
      Szwecje.
      Kraj X ma stosunki dypolomatyczne ze Szwecja, a "nasz"
      ma
      polskie obywatelstwo i o tym nie wie. Jesli dowiedza
      sie tym lokalne
      wladze imigracyjne w kraju ktory nie akceptuje
      podwojnego
      obywatelstwa "nasz" je traci i zarazem wszystko,
      poniewaz musi
      ubiega sie z powrotem o prawo pobytu.
      • Gość: mesco physik.uni-ulm.de IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.01, 17:36
        obie wiadomosci powyzej napisala jedna ta sama durna osoba.
        Adres jego stoi kolo imienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka