Dodaj do ulubionych

POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU

10.06.05, 08:38
Polonusy (kazdy kto ma legalny pobyt za granica) wracajcie do kraju i
przywiezcie z soba to czego nauczyliscie sie podczas pobytu za granica.
Wracajcie i uczcie te holote tutaj. Pracy wam nie zabraknie, od urzedow,
bankow i roznych innych businessow, uczcie jak traktuje sie klienta, uczcie
tubylcow etyki pracy, szacunku do prywatnej wlasnosci,uczcie tego iz
oszczedza sie na wszystkim z wyjatkiem mydla, wody i deodorantu. Inaczej ten
kraj zginie i za 100 lat urzedniczka bedzie stukala jednym paluszkiem w
klawiature computera a w drugiej trzymala papieroska.Ten kraj potrzebuje
pomocy ludzi ktorzy przeszli staz pracy na zachodzie.
Obserwuj wątek
    • szfedka przyjdzie na to czas... 10.06.05, 09:17
      przyjdzie czas, przyjdzie czas wink

      czesc z nas napewno przyjedzie o ile bedzie odpowiedni klimat.
    • starywiarus Dżon Wenczer z odsieczą dla Ojczyzny 10.06.05, 12:12
      wami41 napisało:

      > Polonusy (kazdy kto ma legalny pobyt za granica) wracajcie do kraju i
      > przywiezcie z soba to czego nauczyliscie sie podczas pobytu za granica.
      > Wracajcie i uczcie te holote tutaj. Pracy wam nie zabraknie, od urzedow,
      > bankow i roznych innych businessow, uczcie jak traktuje sie klienta, uczcie
      > tubylcow etyki pracy, szacunku do prywatnej wlasnosci,uczcie tego iz
      > oszczedza sie na wszystkim z wyjatkiem mydla, wody i deodorantu. Inaczej ten
      > kraj zginie i za 100 lat urzedniczka bedzie stukala jednym paluszkiem w
      > klawiature computera a w drugiej trzymala papieroska.Ten kraj potrzebuje
      > pomocy ludzi ktorzy przeszli staz pracy na zachodzie.

      =======

      Znaczy, chcielibyście taki zwykły, normalny offset, taki jak jest wszędzie?
      Zapraszacie nas, kolego, do dźon wenczer, czyli wspólnego interesu - joint venture?

      Business case polegać ma na tym, źe przyjedzie do was z daleka Polonia, albo Ameryka, albo Unia, albo
      Sierotka Marysia i Siedmiu Krasnoludków, i za wlasne pieniądze przeprowadzi u was gruntowną
      sanację, dezynfekcję, dezynsekcję, dekomunizację i deratyzację. Komu trzeba, przykręcą śrubę, a
      wszystkim innym wprost przeciwnie - odkręcą.

      Zachodni inwestor strategiczny, Mr Dżon Wenczer, lub Herr Johann Wentscher, wniesie kapitał, kadrę
      kierowniczą i know-how. Strona krajowa wniesie polską biurwę, polski kocioł, gołą doopę i pusty łeb.

      Do obowiązków zachodniego inwestora strategicznego będzie naleźało tak zrobić, żeby było dobrze.
      Do obowiązków strony krajowej naleźeć bedzie leźenie pod gruszą, jedzenie salcesonu dostarczonego
      przez stronę zachodnią, popijanie śmietaną i narzekanie, źe salceson jest za tłusty, zaś śmietana nie
      dosyć.

      Jeśli po pięciu latach od rozpoczęcia inwestycji jeszcze nie będzie dobrze, strona zachodnia wyplaci
      stronie krajowej kary umowne. Jeśli będzie dobrze, inwestor strategiczny otrzyma od strony krajowej -
      do wyboru - makatkę z Cepelii albo grobowiec na Wawelu.

      Zastanowimy się. Don't call us, we'll call you.

      • wami41 Re: Dżon Wenczer z odsieczą dla Ojczyzny 11.06.05, 20:10


        Znaczy, chcielibyście taki zwykły, normalny offset, taki jak jest wszędzie?
        Zapraszacie nas, kolego, do dźon wenczer, czyli wspólnego interesu - joint
        venture?

        Business case polegać ma na tym, źe przyjedzie do was z daleka Polonia, albo
        Ameryka, albo Unia, albo
        Sierotka Marysia i Siedmiu Krasnoludków, i za wlasne pieniądze przeprowadzi u
        was gruntowną
        sanację, dezynfekcję, dezynsekcję, dekomunizację i deratyzację. Komu trzeba,
        przykręcą śrubę, a
        wszystkim innym wprost przeciwnie - odkręcą.

        Zachodni inwestor strategiczny, Mr Dżon Wenczer, lub Herr Johann Wentscher,
        wniesie kapitał, kadrę
        kierowniczą i know-how. Strona krajowa wniesie polską biurwę, polski kocioł,
        gołą doopę i pusty łeb.

        Do obowiązków zachodniego inwestora strategicznego będzie naleźało tak zrobić,
        żeby było dobrze.
        Do obowiązków strony krajowej naleźeć bedzie leźenie pod gruszą, jedzenie
        salcesonu dostarczonego
        przez stronę zachodnią, popijanie śmietaną i narzekanie, źe salceson jest za
        tłusty, zaś śmietana nie
        dosyć.

        Jeśli po pięciu latach od rozpoczęcia inwestycji jeszcze nie będzie dobrze,
        strona zachodnia wyplaci
        stronie krajowej kary umowne. Jeśli będzie dobrze, inwestor strategiczny
        otrzyma od strony krajowej -
        do wyboru - makatkę z Cepelii albo grobowiec na Wawelu.

        Zastanowimy się. Don't call us, we'll call you.

        -----------------------------------------

        Chyba masz racje.
      • exile1 Re: Dżon Wenczer z odsieczą dla Ojczyzny 11.06.05, 21:41
        > Business case polegać ma na tym, źe przyjedzie do was z daleka Polonia, albo
        Am
        > eryka, albo Unia, albo
        > Sierotka Marysia i Siedmiu Krasnoludków, i za wlasne pieniądze przeprowadzi u
        > was gruntowną
        > sanację, dezynfekcję, dezynsekcję, dekomunizację i deratyzację. Komu trzeba,
        pr
        > zykręcą śrubę, a
        > wszystkim innym wprost przeciwnie - odkręcą.

        Wszyscy Polacy sa winni tylko nie ci co wyemigrowali hehe , dobre
        opowiadaj dalej .

        • exile1 Re: Dżon Wenczer z odsieczą dla Ojczyzny 11.06.05, 21:44
          Leszek co ma meszek tez wyemigrowl zarobkowo , on tez nie winien ?
        • ghotir Re: Dżon Wenczer z odsieczą dla Ojczyzny 11.06.05, 21:57
          exile1 napisał: 'Wszyscy Polacy sa winni tylko nie ci co wyemigrowali hehe ,
          dobre opowiadaj dalej .'
          -------------
          wyemigrowalismy z roznych powodow, niektorzy dlatego ze nie udawalo im sie
          poprawic sytuacji w kraju a chcieli zyc w bardziej zachodnich warunkach.
          co do winy to ja mam dwie wobec kraju: mozliwe ze ktos kto mieszka w kraju
          uzyskalby edukacje, ktora ja wywiozlem a za ktora nie zaplacilem; przyczynilem
          sie do objecia wladzy w kraju przez solidarnosc, niewiele ale jednak.

          jednak nie czuje sie winny ze nie probuje wracac i wprowadzac w polsce
          zachodniego porzadku. przyznaje spolecznosciom prawo do ustanawiania wlasnego
          porzadku. kto wie czy z tego polskiego burdelu, bardzo mnie denerwuje, nie
          wyloni sie cos i sensownego i oryginalnego. stanowczo protestuje przeciwko joint
          ventures; dla mnie to narzedzie kolonizacji a zycze polsce suwerennosci nie
          tylko panstwowej ale takze ekonomicznej i kulturowej.
          • exile1 Re: Dżon Wenczer z odsieczą dla Ojczyzny 11.06.05, 22:29
            > wyemigrowalismy z roznych powodow

            Zapewne tak bylo , wasz wybor .

            Ja nie szukam winnych , pisze tylko o tym , co obserwuje .

            Co zlego widzisz np. w Joint venture pomiedzy Polsko-Slowacka firma ?
            • ghotir Re: Dżon Wenczer z odsieczą dla Ojczyzny 11.06.05, 23:36
              exile1 napisał: 'Co zlego widzisz np. w Joint venture pomiedzy Polsko-Slowacka
              firma ?'
              ---------------
              masz racje, zagalopowalem sie w uogolnieniu. powinienem napisac 'miedzy duzo
              silniejszymi i slabszymi partnerami, szczegolnie z roznych kregow kulturowych'.

              to Ty wspomniales o winie emigrantow z polski. ja tylko odpowiedzialem na to.
              uderz w stol a nozyce sie odezwa. te nozyce to ja.
    • a74-7 Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 11.06.05, 22:46
      Przyjedziemy, przyjedziemy z nasza panstwowa (gdziekolwiek bylismy) emeryturka.
      Komu by sie oplacalo jeszcze pracowac?Przeszlismy staz pracy na zachodzie .
      Ale czy wy cokolwiek z tego zrozumiecie i nauczycie sie????Wy i tak wszystko
      wiecie najlepiej .Super krytycy!? Gdzie nam tak zle bedzie ,jak w domu?
    • akawill Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 11.06.05, 23:24
      Rozumiem, że Ty byś chciał(a). Ale komu jeszcze na tym zależy? Kto doceni
      nasze doświadczenie? Czyż nie bylibyśmy konkurencją i nie odbieralibyśmy pracy
      rodzimym kandydatom?
      • luiza70 Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 11.06.05, 23:48
        Akawil, a moze powiesz, w czym jestes lepszy od Polakow w Polsce. Tak
        konkretnie, czyli porownujac swoja prace na emigracji do pracy na takim samym
        stanowisku w Polsce.
        • szfedka Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 11.06.05, 23:54
          luiza70 napisała:

          > Akawil, a moze powiesz, w czym jestes lepszy od Polakow w Polsce. Tak
          > konkretnie, czyli porownujac swoja prace na emigracji do pracy na takim samym
          > stanowisku w Polsce.

          Luiza, jesli nie wiesz tego to znaczy ze zyjesz w Polsce wink
          Skad masz wiedziec?
        • akawill Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 12.06.05, 01:05
          Chyba Szwedka Ci poniżej odpowiedziała. Poza tym chyba pierwszy wpis na tym
          wątku postawił tezę, że doświadczenia Polonusów z zagranicy byłyby w Polsce
          przydatne. Możesz się z tą tezą nie zgadzać i myśleć że w Polsce jest
          wystarczająca ilość fachowców. Konkretnie to nie potrafię Ci powiedzieć, że np.
          potrafię przykręcić 10 śrubek na godzinę w porównaniu do 8 przez fachowca
          polskiego. Mogę Ci jedynie zwrócić uwagę, że w sytuacjach w których jest
          wymiana doświadczeń następuje postęp, podczas gdy izolacja, także w
          zatrudnianiu, powoduje zastój. Czyż Polonusi nie byliby najlepsi do pokazywania
          jak coś można inaczej? Chodzi tylko o to czy ktoś chce by było inaczej.

          -
        • wami41 Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 12.06.05, 08:34





          Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU
          Autor: luiza70
          Data: 11.06.2005 23:48 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          Akawil, a moze powiesz, w czym jestes lepszy od Polakow w Polsce. Tak
          konkretnie, czyli porownujac swoja prace na emigracji do pracy na takim samym
          stanowisku w Polsce.


          Ma wieksze doswiadczenie w organizacji pracy i rozwiazywaniu problemow. Bierze
          prysznic dwa razy dziennie, jest uprzejmy i usmiecha sie do klientow. Wlada
          ktoryms z zachodnich jezykow, biegle pisze na maszynie do pisania i zna 10-key
          by touch, zna kilka programow computerowych przydatnych w pracy biurowej.
          Bedzie pracowal tak samo albo lepiej niz na zachodzie bo ma skale porownawcza.
          Czy to wystarczy?
      • szfedka Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 11.06.05, 23:52
        akawill napisał:

        > Rozumiem, że Ty byś chciał(a). Ale komu jeszcze na tym zależy? Kto doceni
        > nasze doświadczenie? Czyż nie bylibyśmy konkurencją i nie odbieralibyśmy
        pracy
        > rodzimym kandydatom?
        >
        Komkurencja bysmy nie byli dlatego ze nasz wiedza nie jest wieksza od wiedzy
        fachowcow w Polsce.
        Konkurencja nie mozemy byc dlatego ze to co moglibysmy robic nikt(?9 nie robi w
        Polsce. Nsza wiedza jest cenna dla Polski jedynie z naszymi doswiadczeniami.
        I wlasnie doswiadczenia, spojrzenie na swiat z innej perspektywy to jest cenne
        w Polsce. Wiec jak mozemy odebrac komukolwiek to?
        Ale...jestesmy tez zagrozeniem. Wiekszym niz ktokolwiek sobie wyobraza wink
        I dlatego nie bedziemy dopuszczeni do czegokolwiek.

        Pozdrawiam Akawilla smile
        • luiza70 Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 12.06.05, 01:14
          Czysta demagogia. A nawet mniej.
          Zero konkretow, a tylko przekonanie o wlasnej wyzszosci na Polakami w Polsce.
          Szwedka, skadinad kumpela Akawila, jest przekonana, ze "I wlasnie
          doswiadczenia, spojrzenie na swiat z innej perspektywy to jest cenne
          > w Polsce."
          Jakie doswiadczenie, jaka perspektywa, jaka wiedza?
          Moze pospolu uda wam sie odpowiedziec na te pytania. Konkretnie.
          • akawill Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 12.06.05, 04:16
            luiza70 napisała:

            > Czysta demagogia. A nawet mniej.
            > Zero konkretow, a tylko przekonanie o wlasnej wyzszosci na Polakami w Polsce.
            > Szwedka, skadinad kumpela Akawila, jest przekonana, ze "I wlasnie
            > doswiadczenia, spojrzenie na swiat z innej perspektywy to jest cenne
            > > w Polsce."
            > Jakie doswiadczenie, jaka perspektywa, jaka wiedza?
            > Moze pospolu uda wam sie odpowiedziec na te pytania. Konkretnie.

            Luizo, Ty zaś jesteś przekonana, że polscy fachowcy są najlepsi. O jakie
            konkrety Ci chodzi? Że potrafiliśmy się zaadoptować w obcych warunkach, że
            pracodawcy woleli nas niż rodzimych, że pracowaliśmy w wielu różnych miejscach
            pracy i często z bardzo różnymi ludźmi i w związku z tym stykaliśmy się z
            różnymi metodami pracy w różnych zespołach nie mówiąc już zdobywaniu konkretnych
            umiejętności w tychże? Jeżeli to czysta demagogia i konkretem dla Ciebie byłoby
            na przykład to przykręcanie śrubek, to ja się z Tobą od razu zgadzam i wierzę,
            że polski fachowiec przykręci ich 15 zwłaszcza że bardziej zorientowany w
            polskich specyfikach. Czy naprawdę chodzi o to kto lepszy a kto gorszy? A może
            tak o to żeby kraj się rozwijał?
          • wami41 Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 12.06.05, 08:38
            luiza70 napisała:

            > Czysta demagogia. A nawet mniej.
            > Zero konkretow, a tylko przekonanie o wlasnej wyzszosci na Polakami w Polsce.
            > Szwedka, skadinad kumpela Akawila, jest przekonana, ze "I wlasnie
            > doswiadczenia, spojrzenie na swiat z innej perspektywy to jest cenne
            > > w Polsce."
            > Jakie doswiadczenie, jaka perspektywa, jaka wiedza?
            > Moze pospolu uda wam sie odpowiedziec na te pytania. Konkretnie.

            No wlasnie, "jakie doswiadczenie, jaka perspektywa, jaka wiedza". U nas
            wszystko jest, nam tylko piniedzy potrzeba, piniedzy potrzeba. Krajanie,
            zdejmijcie te obrecze z glow.
            • szfedka Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 12.06.05, 09:01
              Widzisz, ta Luiza sama udowadnia jak malo wie wink

              W wiekszosci firm w Szwecji ceni sie ludzi ktorzy albo studiowali albo
              pracowali w innych krajach. A juz w firmach ktore pracuja miedzynarodowo innych
              nie zatrudnia.
              No ale co tam Szwedzi...nic nie umieja przeciez (wedlug Luizki pewnie )
            • starywiarus Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 12.06.05, 11:26
              wami41 napisała:

              > No wlasnie, "jakie doswiadczenie, jaka perspektywa, jaka wiedza". U nas
              > wszystko jest, nam tylko piniedzy potrzeba, piniedzy potrzeba. Krajanie,
              > zdejmijcie te obrecze z glow.


              Aaaa, to mów tak od razu, że się wam skończyły leszcze i jelenie do strzyżenia, więc chcielibyście od
              Polonii otrzymać - naturalnie gratis - tłumy nowego frajerstwa, które was jeszcze nie zna, więc zanim
              zdąźy mrugnąć, juź ich miękkim ruchem rozłączycie z przywiezioną kasą.

              Po to mamy wracać?

              W dodatku do kraju, w ktorym państwo bezustannie wyciera sobie gębę pojęciem 'państwo prawa', ale
              samo przestrzega wlasnego prawa - do Konstytucji włącznie - sporadycznie, tylko wtedy i tylko na tyle,
              na ile mu pasuje? Właśnie dokonaliście ekstradycji do Niemiec dwojga obywateli polskich, czego
              Konstytucja RP kategorycznie zakazuje. Jeśli własną Konstytucję macie tak głęboko w doopie, to cóż
              dopiero pomniejsze prawa?

              Nie jesteście w stanie nikomu poważnie zagwarantować czegokolwiek na jakimkolwiek polu, jeśli nawet
              Konstytucja obowiązuje u was w trybie warunkowym. W tych warunkach, na nasze powroty poczekacie
              jeszcze ze dwa pokolenia.
    • gerbill Kilku ktorzy wrocili to: 12.06.05, 02:05
      Gabriel Narutowicz i wszyscy wiem co sie z nim stalo
      Pewien Satyryk ktory mial sekretarke ktora 'przymilnie puszala rupcia'
      Ja to jest -cek Fedorowitz
      Golota i wszyscy wiedza co z nim
      Oz Szczepanik co belkotal o Kormoranach, ktore teraz zacni rolnicy wycieli w
      pien. Moze to i jego wina?
      Porucznik Zacharski no ale to jest jedyny ktoremu sie powiodlo. Nawet taki Gen
      Kuklinowski zmarl zaraz po powrocie.
      Stefan Olszowski jakos sie nie rwie do powrotu. Ciekawe dlaczego?
      Wracanie na krzywy ryj nie ma sensu. Proponuje powolanie sejmowej komisji nadan
      ziemskich i tytularnych wg lat wyslugi obcym na najpierw zgnilym a potem
      swiezym Dzikim Zachodzie. Oprocz tego dozywotnia renta w wysokosci 5000zl
      miesiecznie. Za te kwote znajdzie sie naprawde wielu chetnych.

      • flipflap Polonusy wracajcie do Polski.... 12.06.05, 05:22
        Małe pytanie:
        Po kiego diabła:
        - Co można osiągnąć więcej i za jaką cenę?
        - Co można osiągnąć więcej czego nie można zrobić u siebie?

        Na cholerę ryzykować dorobek swojego życia w kraj, gdzie przedstawiciele nie
        przestrzegają własnej konstytucji?
        Wyczyścicie swój bałagan a chętni zaraz się znajdą.
    • maniek_the_porcupine Wracajcie - Urzad Skarbowy czeka! 12.06.05, 16:19
      Jesli na przyklad z zaoszczedzonych pieniedzy kupicie nieruchomosc, to Urzad
      Skarbowy moze uznac, ze mieliscie nieudokumentowane dochody:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24&w=21260276
      • luiza70 Polonusi 12.06.05, 19:08
        Akawil i Szfedka, daliscie calkiem niezly popis manipulacji. Przede wszystkim
        przypisujac mi opinie, ktorych nie wypowiedzialam, jak np. o wyzszosci polskich
        pracownikow nad zagranicznymi/polonijnymi, o nizszosci pracownikow szwedzkich
        oraz o koniecznosci dokonywania porownan przez liczbe wkrecanych srubek. A
        wszystko to wasze opinie i wasze pomysly.
        Ja natomiast chcialabym tylko zobaczyc uzasadnienie waszej tezy, ze Polonusi sa
        lepsi od polskich pracownikow. W ramach odpowiedzi na razie pojawilo sie pare
        hasel, np. o doswiadczeniach z roznych miejsc pracy oraz o wykonywaniu
        czynnosci/zadan, ktorych nikt w Polsce nie robi. No i oczywiscie o swiatowej
        perspektywie, nie, pardon, o spojrzeniu z innej strony swiata.
        [Pomine milczeniem zalosna proba Szfedki obarczenia mnie obowiazkiem posiadania
        wiedzy w temacie wyzszosci pracownikow - Polonusow nad pracownikami - Polakami.]
        I to maja byc te kwalifikacje, dzieki ktorym Polonusi beda zagrozeniem dla
        polskich pracownikow????

        I jeszcze slowko do Wami41; nie, twoj wykaz "zalet" nie jest wystarczajacy.
        Chociaz zabawny. Bo np. skad u ciebie przekonanie, ze kazdy pracujacy Polonus
        bierze prysznic 2 razy dziennie? Bo na mojego nosa, to nie kazdy. Usmiech do
        klienta tez wcale nie jest zwyczajem. Jezyk zachodni natomiast moze sie nie
        przydac. Na maszynie pisanie to chyba juz pomylka? A jesli ktos szybko stuka w
        klawiature, to owszem, przyda sie, ale najbardziej sekretarkom. A po kilka
        programow komputerowych to dzis zna kazdy, takze w Polsce, jesli na komputerze
        pracuje. Naiwna wrecz jest opinia o "wiekszym doswiadczeniu w organizacji pracy
        i rozwiazywaniu problemow". No chyba, ze Polonus ma odpowiednia liczbe lat
        pracy, co i Polakom w Polsce sie zdarza. A czy "bedzie pracowal tak samo albo
        lepiej niz na zachodzie" tylko dlatego, ze "ma skale porownawcza"? Smiem
        watpic, czy akurat posiadanie "skali" stanowiloby motywacje do bardziej
        wydajnej pracy.
        No to nadal czekam na fakty, ktore uzasadnia teze o zagrozeniu dla pracujacych
        Polakow ze strony Polonusow.
        Goraco pozdrawiam.
    • grafiti_lives Do Slowacji chetnie bo tam nas mile przywitaja! 12.06.05, 19:26
      A w Polsce to mozna sie spodziewac wysokich podatkow, bezrobocia, szykanow
      paszportowych i wielu innych zlosliwosci ze stron polskiego rzadu.
      • grafiti_lives Polska po prostu nie zasluguje na moje zaufanie! 12.06.05, 19:28
        Taki korupcyjny kraj z Polski zrobiliscie.
        • grafiti_lives Polska cenzura wzmacnia moje przekonanie o... 12.06.05, 19:31
          ...nizszosci Polskiego korupcyjnego systemu polityczno ekonomicznego.
          • electra5 A tak na dobra sprawe po co sie odzywacie ??? 13.06.05, 07:22
            Z daleka smierdzi tandetna propaganda. Jak chca zebysmy wrocili, to ich sprawa.
            A my najlepiej zyjmy tam, gdzie zyjemy. Przypomina sie ten dowcip o Stalinie.
            Sprowadzil z emigracji po wielu namowach, jednego z bardzo znanych rosyjskich
            pisarzy, po czym po paru miesiacach go otrul. Nas beda wykanczali dluzej ale
            satysfakcje beda mieli podobna.
            • luiza70 Polonusi 13.06.05, 23:43
              No i co, zuczki? Lapki do gory? Argumentow rzeczowych zabraklo?
              A szkoda.
              Przy okazji przypominam, ze to nie ja wystepuje z namawianiem do powrotu do
              Polski.
              Electra, jestes pewna, ze z tym Stalinem i pisarzem to dowcip?
              A kto niby w obecnej Polsce mialby robic za Stalina? I jacy "oni" mieliby miec
              satysfakcje z wykanczania Polonusow?
              Jakos traci mi ten twoj post prymitywna propaganda.
              • electra5 Re: Polonusi 14.06.05, 02:08
                Luiza70 , ja na propagandy nie mam czasu, natomiast z ciekawosia ogladam
                poskomunistyczna komune polska lat 2000siecznych. Ty pewnie uwazasz, ze
                mieszkasz w kraju praworzadnym, gdzie poslowie wybierani do Sejmu maja na mysli
                wylacznie (hahahaha) dobro narodu, prezydent, dniami i nocami mysli tylko jak
                tu kraj doprowadzic do dobrobytu( nawet schudl biedaczek ze zmartwienia, a caly
                narod jest tak madry i praworzadny, ze stawiany jest za wzor na swicie. OBUDZ
                SIE DZIEWCZYNO I POMYSL KTO I DLACZEGO MOWI O POPAGANDZiE!
              • wami41 LUIZO 14.06.05, 07:55


                Polonusi
                Autor: luiza70
                Data: 13.06.2005 23:43 + dodaj do ulubionych wątków

                skasujcie post

                + odpowiedz

                --------------------------------------------------------------------------------
                No i co, zuczki? Lapki do gory? Argumentow rzeczowych zabraklo?
                A szkoda.
                Przy okazji przypominam, ze to nie ja wystepuje z namawianiem do powrotu do
                Polski.
                Electra, jestes pewna, ze z tym Stalinem i pisarzem to dowcip?
                A kto niby w obecnej Polsce mialby robic za Stalina? I jacy "oni" mieliby miec
                satysfakcje z wykanczania Polonusow?
                Jakos traci mi ten twoj post prymitywna

                ---------------------------------

                Odpowiedz na twoje posty nie ma sensu. ty masz za mala glowe i nazbyt
                zaabreczona.
    • luiza-w-ogrodzie Po co wracac jak mi tu dobrze? 14.06.05, 03:30
      Po co wracac jak mi tu dobrze? Poza tym nie umiem sie w Polsce poruszac -
      zeszloroczny pobyt tam byl niezlym treningiem w dawaniu lapowek sluzbie zdrowia
      i prywatnym lekarzom, dobrym cwiczeniem w zalatwianiu prostych spraw poprzez
      znajomosci oraz edukacja na temat szkol srednich i wszechmocy pan biurew.

      Zostane gdzie jestem, od czasu do czasu spogladajac przez dwa oceany jak sie
      tam Polsce wiedzie.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • starywiarus Re: Po co wracac jak mi tu dobrze? 14.06.05, 12:11
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Po co wracac jak mi tu dobrze? Poza tym nie umiem sie w Polsce poruszac -
        > zeszloroczny pobyt tam byl niezlym treningiem w dawaniu lapowek sluzbie zdrowia
        >
        > i prywatnym lekarzom, dobrym cwiczeniem w zalatwianiu prostych spraw poprzez
        > znajomosci oraz edukacja na temat szkol srednich i wszechmocy pan biurew.
        >
        > Zostane gdzie jestem, od czasu do czasu spogladajac przez dwa oceany jak sie
        > tam Polsce wiedzie.
        >
        > Pozdrawiam
        > Luiza-w-Ogrodzie


        Jak to po co? Luiza, z tobą to jak z dzieckiem - za rączkę i na wódkę, i następnie przy tej wódce
        przystępnie ci trzeba wytłumaczyć jak następuje:


        1. Jak ci w Australii dobrze, to samo w sobie już to działa na rodaków w Macierzy, czyli KRAjowych
        POLaków, jak czerwona płachta na byka. Bo jak krapolom źle, to przecie nikomu innemu nie śmie być
        dobrze.

        Jeśli Tobie się wydaje, że jest ci w Australii dobrze, to niesłusznie ci się wydaje. Rodacy na drugim
        końcu świata (oraz Kagan na miejscu) wiedzą lepiej od ciebie, jak ci jest naprawdę. Naprawdę jest ci tak
        źle, że ledwo dajesz radę tu wytrzymać najwyższym wysiłkiem woli, a za utraconą Macierzą szlochasz
        co wieczór w poduszkę, albo pod latarnią morską.

        Masz więc zatem ciupasem wracać stamtąd, gdzie ci jest dobrze, tam, gdzie ci było źle. Masz wracać
        po to, żeby ci się zaraz zrobiło źle, albo jeszcze gorzej, od czego krapolom zaraz się zrobi lepiej. W
        dodatku bez potrzeby robienia czegokolwiek dla poprawy własnego losu.

        Dlatego zrobi im się lepiej, że w polskim kotle robienie bliźniemu swemu źle wymaga daleko mniej
        roboty, niż robienie samemu sobie dobrze, a tyle samo albo więcej satysfakcji przynosi. Polska klasyka
        Kowalskiego, właściciela jednej krowy, który nie modli się o to, żeby mu dobry Pan Bóg dał dwie, jak
        sąsiadowi, tylko o to, żeby sąsiadowi obie zdechły.

        2. Przeca życzliwym rodakom z Krapolandii o to właśnie chodzi, żeby z emigracji wracali wyłącznie ci,
        którzy się nie umieją tam poruszać, bo wtedy łatwiej jest ich obierać z kasy. Wiedzą co robią, kiedy cię
        tak zapraszają

        3. Juź same maniery cię dyskwalifikują do powrotu: "pani biurwa"???? Pani?!

        smile))))))))))))))))))))

        4. As far as I am concerned, I have two suggestions for all advocates of our return: digital extraction
        (pull your finger out) or, alternatively, aquatic immersion (go jump in the lake).

        • luiza-w-ogrodzie To gdzie ta wodka, panowie? 16.06.05, 02:35
          To gdzie ta wodka, panowie? Waldek, Wiarus, potlumaczcie mi jeszcze dlaczego
          nie wracam do Polski ;oD

          Pozdrawiam sprzed monitora
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • waldek.usa Oni o tym wiedza, 14.06.05, 18:35
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Po co wracac jak mi tu dobrze? Poza tym nie umiem sie w Polsce poruszac -
        > zeszloroczny pobyt tam byl niezlym treningiem w dawaniu lapowek sluzbie
        zdrowia i prywatnym lekarzom, dobrym cwiczeniem w zalatwianiu prostych spraw
        poprzez znajomosci oraz edukacja na temat szkol srednich i wszechmocy pan
        biurew.
        >
        > Zostane gdzie jestem, od czasu do czasu spogladajac przez dwa oceany jak sie
        > tam Polsce wiedzie.
        >
        > Pozdrawiam
        > Luiza-w-Ogrodzie
        >
        > ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((
        > º>
        > .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´&mac
        > r;`·.¸¸><crying(((º>

        ► co tu strescilas, a SW wylozyl miedzy szklaneczkami oszronionej czystej.
        Brak treningu w zasadach funkcjonowania w cywilizacji polandowej odbija sie
        mocno w czasie wizyty...chociazby brak AC w wiekszosci przypadkow.
        • prawdziwawadera2 Oni nie wiedza co trzeba, zeby...... 14.06.05, 21:13
          uzdrowic polska gospodarke, zeby byla praca i ludzie zarabiali tyle, zeby mogli
          zyc po ludzku i jeszcze odlozyc,zeby nie mowili ze nie beda na kolege Polaka
          pracowac bo przeciez on nie jest od nich lepszy,zeby zrozumieli na czym polega
          prawdziwy kapitalizm, zeby przestali piepszyc o demokracjii zeby,zeby
          zeby...... to: nie proscie polonie zeby wrocila do Polski i ratowala Ojczyzne,
          bo Polonia to juz nie Polacy, a przynajmniej nie Ci Polacy ktorym by zalezalo
          na tym, zeby w Polsce bylo dobrze i zeby ja ratowac od "bankructwa". Polonia to
          Polacy ktorzy by przyjechali do Polski zeby IM bylo dobrze-poczytajcie uwaznie
          chociazby wpisy na tym watku!Poza tym wieksza czesc Polonii wiaze koniec z
          koncem w krajach gdzie zyja, czyli co moga wniesc dobrego do Polski jak w
          krajach o duzych mozliwosciach nie umieli zrobic przyslowiowej "kariery" czy
          takich Wam potrzeba w Polsce, pytam?/ Jakie doswiadczenie oni Wam
          przekaza,pytam?.Po zatem Polonia to Polacy w ktorych nastapily zmiany pogladow
          na wiele spraw ale chamstwo jest takie samo jak w Was Polakach zyjacych w
          kraju! Dowodem tego jest tutejsze forum! Tutaj w wirtualnych rozmowach nie
          umiemy rozmawiac! Co dopiero jak przyjdzie stanac oko w oko i dyskutowac na
          temat "przyszlosci Ojczyzny". Juz to widzesad(((((((( Ludzie, przeciez my nie
          umiemy rozmawiac, nie umiemy dyskutowac, przy najblizszej okazjii udawadniamy
          sobie jaki ja jestem madry a nasz rozmowca glupi! Zero tolerancjii!!!! Juz
          widze przemadrzala Polonie ktora z "zachodnim blotem na butach" bedzie chciala
          wejsc w zycie Polakow! Czy wy tego nie rozumiecie, ze Polonia wykorzysta do
          maximum to, ze sa potrzebni w Polsce, ze bez nich to by Polski nie bylo, ze
          kraj do upadku doprawdzili Polacy a teraz Polonia musi........, lo matko juz to
          widze! Toc to wojna domowa i to nie na slowa, dojdzie w koncu do tego,
          ze "taborety" pojda w ruch!smile))Rodacy tego chcecie?Jezeli tak, to jestescie
          chyba nie powaznisad.Juz lepiej budujcie SWOJA POLSKE SAMI!!! .Jaka stworzycie w
          niej przyszlosc dla siebie i swoich dzieci taka bedziecie ja miec! Jak bedzie
          dobrze/ a wierze, ze bedzie- napewno nie za rok/, bedziecie mieli powody do
          dumy, jak bedzie zle nie bedziecie mieli na kogo narzekac i stosunki z Polonia
          nie ulegna zmianie na gorsze / tez Wam to nie jest potrzebne z wiadomych
          wzgledow/.Jak juz naprawde potrzebujecie pomocy to zaproscie na 10 lat 10 Zydow
          prosto z Telawiwu. Oni Wam wytlumacza na czym Wasz blad polega, i co nalezy
          zrobic zeby bylo lepiejsmileZa 10 lat bedzie tyle w Polsce pracy, ze rak do pracy
          braknie. Bedziecie zarabiac tyle, ze zyc bedziecie na wysokim poziomie i
          jeszcze Wam zostanie. A dume narodowa? , a schowajcie w kieszen! Przestancie
          myslec na kogo pracujecie, wazne ze bedziecie mieli prace za dobre
          wynagrodzenie i Polska "idzie" w pozytywnym gospodarczo kierunku, a ile Zyd na
          Was zarobi to juz jego sprawa!!!
          Dzisiaj Was "kumple" Polacy wykorzystuja i tyracie na nich za grosze!!!!! A po
          2-gie , wyjezdzacie za praca po calej Europie i co? Na kogo tam pracujecie
          pytam? Na Kumpla Polaka? Nie!!!!!! Wielu z Was /moja kolezanka z Polski
          tez,wlasnie dostalam listod niej z Niemiec/ podciera tylek staremu Niemcowi,
          ktory byc moze ma jeszcze polska krew pod paznokciem!!!!!!Ilu Polakow taka
          prace wykonuje-pytam? Za prace u "balera" podczas wojny ludzie do dzisiaj
          dostaja odszkodowania, bo wtedy byli wywozeni na przymusowe prace do Niemiec.
          Popatrzcie dzisiaj!!! Wszyskie niemieckie ogorki i ... zbierane sa polskimi
          rekami!/moze nie w 100% ale w 80% napewno/. Ciekawa jestem jak jest w bylym
          DDR? Czy Niemcy z bloku wschodniego zbieraja truskawki u "kumpla' niemca?
          Napewno nie!!! Po to sa "kumple ze wschodu".Jezeli to mozecie robic i nie macie
          honoru ani narodowej ambicjii, to co za roznica, pytam?Podcierac tylek SS-
          manowi, czy pracowac dla "kapitalisty", tak jak jest na calym swecie!, nawet
          jezeli on jest Zydem! Na tym polega zgnily kapitalizm: albo otwieram firme i
          zatrudniam ludzi ktorzy na mnie pracuja albo wybieram "kapitaliste" na ktorego
          bede pracowac ale za wynagrodzenie elokwentne do pracy!!!!!!. Jezeli robie to
          drugie, niestety, musze przyznac ze on jest ode mnie lepszy!!!! i akceptuje
          jego warunki, wnoszac swoje innowacje, ktore zawsze sa mile widziane u
          pracodawcy i szczodrze wynagradzane jezeli zostana zaakceptowane.. Tylko
          prosze mi nie porownywac do POlski Panszczyznianej!
          To na tyle w tym temacie z mojej strony
          Pozdrawiam
          prawdziwawadera
          Ps. Alaska piekna, kto kocha nature i sliczne pejzarze.
          Mmam mnostwo zdjec z widokami fiordow i lodow Alaski. Chetnie sie podziele.
          • luiza70 Oni nie wiedza.... 14.06.05, 23:00
            Teraz to ja podnosze lapki do gory. Poddaje sie. Nie od dzis wiadomo, ze na tym
            forum rzeczowo dyskutowac sie nie da. Przykladem moja proba uzyskania
            odpowiedzi na postawiona tu (przez kogos innego) teze, ze Polonusi byliby w
            Polsce zagrozeniem (chyba konkurencja) dla stanowisk pracy zajmowanych przez
            Polakow. Ja sie tylko grzeczie zapytalam - dlaczego. I odpowiedzi rzeczowej nie
            uzyskalam. Za to przypisano mi mnostwo osadow, opini, ba, nawet "mysli", ktore
            moimi nie sa, a dotycza nie tylko kwesti "pracowniczej", bo takze oceny
            sytuacji w Polsce, spolecznej i gospodarczej zapewne.
            Tutaj na pewno o tym dyskutowac nie bede!
            I tylko zal, ze "oni" nie widza, dlaczego sa/byliby lepsi. Samo przekonanie o
            wyzszosci nad innymi to za malo. Trzeba ja przynajmniej zdefiniowac. I wtedy
            moglaby z tego punktu zaczac sie rzeczowa dyskusja.

            Gdyby ktos z krytykantow nie zauwazyl, informuje, ze w kwestii wyjsciowej tego
            watku sie nie wypowiadalam, wiec prosze mi zadnych opinii nie przypisywac.
            Szkoda, znowu powiem szkoda, ze konkretne i na temat wypowiedzi znikna w
            belkocie Wadery, stalym zacietrzewieniu Wiarusa oraz ciagle obecnym tu
            chamstwie innych "dyskutantow".
            Pozdrawiam Luize z Australii.
            • aronbrudny Re: Oni nie wiedza.... 15.06.05, 04:55
              Poza tym zaden emigrant przy zdrowych zmyslach nie wraca do punktu wyjsciwego
              Nie oplaca sie nie tylko materialnie ale psychicznie. Dlatego tego rodzaju
              rozmowy sa objawem czystego debilizmu.
          • aronbrudny Re: Oni nie wiedza co trzeba, zeby...... 15.06.05, 04:51
            To jak zydzi zorganizowali sobie panstwo widac...... bezrobocie prawie 25%,
            bezprawie i rasizm. Mit zydow, ktorzy potrafia dawno juz upadl. Tak moze bylo w
            XIX wieku, kiedy wiekszosc zydowstwa byla wyksztalcona i robila businessy a
            cala reszta nie. Te businessy nierzadko do dzisiaj sa wielkiei jeszcze dobrze
            sie trzymaja dzeki temu karmia cale armie niedorozwinietych( a nie
            blyskotliwych ) zydow. Teraz kazdy jest wyksztalcony i mozliwosci bardzo sie
            wyrownaly. W tej sytuacji robienie cudow gospodarczych nawet przy duzej kasie
            jest prawie niemozliwe. A swoja droga prawdziwawadera2 jestes bardzo prymitywna
            umyslowo.
          • scag Re: Oni nie wiedza co trzeba, zeby...... 15.06.05, 05:55
            ".....wynagrodzenie elokwentne do pracy!!!!!!"

            do szkoly bylo pod gorke?
            Czas, ktory spedzasz "piszac" swe madrosci lepiej przeznacz na czytanie.
            Moze kiedys nawet zaczniesz po tym myslec?
            Nauka radziecka notowala takie przypadki.
            • prawdziwawadera2 Re: Oni nie wiedza co trzeba, zeby...... 15.06.05, 14:23
              scag, masz racje zlego slowa uzylam w tym zdaniu.
              Elokwentna to jestem jasmile) tam powinno byc uzyte slowo: adekwatna do...
              No coz, 23 lata emigracjii zrobilo swoje niestety.
              Jednak po przeczytanie watku "polski to jezyk ojczysty czy nabyty" itak mam
              powody do dumy.Sa gorsi ode mnie pod tym wzgledem i nie potrzebowali na to 23
              lat emigracji.Przeczytaj ten watek sam,a i przepros mnie!
              Myslec to ja mysle za Was wszystkich,i mowie o tym co mysle tylko Wasza glupia
              duma narodowa nie pozwala Wam przyznac mi racjii. Czy to cos nowego zreszta?
              Dlatego wcale nie oczekuje na potwierdzenie moich racjii a z glupimi uwagami
              wcale sie nie licze!
              To tyle!
              Pozdrawiam PW
    • klynton1 Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 15.06.05, 23:42
      Chyba dopiero co przestalas jarac , i nie mam pewnosci ze byly to tylko
      papieroski .

      > Inaczej ten
      > kraj zginie i za 100 lat urzedniczka bedzie stukala jednym paluszkiem w
      > klawiature computera a w drugiej trzymala papieroska

      Nie spotkalem sie nigdzie z takim zjawiskiem , no ala co tam szczegoly ,
      konfabuluj dalej jak musisz .
    • camel_3d o czym ty mowisz? 16.06.05, 09:09
      przeciez Polonia to 15 milonow ludzi.. jak oni teraz wroca to bedzie koszmar...
      poza tym, kto chce wracac do kraju gdzie rzadzi LPR i Samoobrona...brrrrrrr
      • fan.club1 No właśnie! O czym ty mówisz?! 17.06.05, 07:44
        Poczekałbyś jeszcze małe pół roku, a liczba Polonusów podskoczyłaby do 30
        milionów.
    • warcholski Re: WRACAJCIE DO KRAJU - ale turysci 16.06.05, 11:18
      Ta odezwa o pwrot do kraju dotyczy nielegalnych na przedluzonych urlopach
      turystow, ktorzy sa zakala do zniesienia wiz do USA- i tyle…,a nie o Polonie tu
      chodzi (zreszta kto to jest ta Polonia). Ja sie za Polonie nie uwazam i nia nie
      jestem. Od ponad cwierc wiecza poza Polska czuje sie wolnym obywatelem innego
      Panstwa szanujacego moje prawa. Tu mam najblizsza rodzine i moje miejsce jest z
      mojm potomstwem, ktore nawet przez moment nie pomysli o emigracji do Polski.

      Do Polski nie mam zamiaru wracac z bardzo wielu innych tez powodow…,chocby
      nawet Wisla miodem plynela. Wole bezpieczne "powroty" kiedy wystarczy wejsc na
      Polski internet to zaraz sie czuje jak bym byl nadal PRL-u.
      A w tym, byle cmok bedzie mi mowil co ja ma robic.
      • starywiarus Re: WRACAJCIE DO KRAJU - ale turysci 16.06.05, 12:22
        warcholski napisał:

        > Ta odezwa o pwrot do kraju dotyczy nielegalnych na przedluzonych urlopach
        > turystow, ktorzy sa zakala do zniesienia wiz do USA- i tyle?,a nie o Polo
        > nie tu
        > chodzi (zreszta kto to jest ta Polonia). Ja sie za Polonie nie uwazam i nia nie
        >
        > jestem. Od ponad cwierc wiecza poza Polska czuje sie wolnym obywatelem innego
        > Panstwa szanujacego moje prawa. Tu mam najblizsza rodzine i moje miejsce jest z
        >
        > mojm potomstwem, ktore nawet przez moment nie pomysli o emigracji do Polski.
        >
        > Do Polski nie mam zamiaru wracac z bardzo wielu innych tez powodow?,chocb
        > y
        > nawet Wisla miodem plynela. Wole bezpieczne "powroty" kiedy wystarczy wejsc na
        > Polski internet to zaraz sie czuje jak bym byl nadal PRL-u.
        > A w tym, byle cmok bedzie mi mowil co ja ma robic.


        Amen, panie Warcholski.

        Za oknem światła Sydney - jestem tu u siebie. Niedługo mi minie pół życia spędzone w Australii.
        I choćby przyszło tysiąc Kaganów, i kaźdy zjadłby tysiąc kotletów, i kaźdy nie wiem jak się natężał,
        spadkobiercy PRL mogą mi skoczyć na pukiel.
    • luiza-w-ogrodzie Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 17.06.05, 03:49
      wami41 napisała:

      > Polonusy (kazdy kto ma legalny pobyt za granica) wracajcie do kraju i
      > przywiezcie z soba to czego nauczyliscie sie podczas pobytu za granica.
      > Wracajcie i uczcie te holote tutaj. Pracy wam nie zabraknie, od urzedow,
      > bankow i roznych innych businessow, uczcie jak traktuje sie klienta, uczcie
      > tubylcow etyki pracy, szacunku do prywatnej wlasnosci,uczcie tego iz
      > oszczedza sie na wszystkim z wyjatkiem mydla, wody i deodorantu. Inaczej ten
      > kraj zginie i za 100 lat urzedniczka bedzie stukala jednym paluszkiem w
      > klawiature computera a w drugiej trzymala papieroska.Ten kraj potrzebuje
      > pomocy ludzi ktorzy przeszli staz pracy na zachodzie.

      Wedlug mnie Polakom w rozwoju kraju najbardziej przeszkadza brak
      odpowiedzialnosci za wlasne czyny oraz postawa rzadzacych (mowiac bez ogrodek:
      zlodziei, oszustow i hipokrytow).

      wami, dla mnie to co opisales uwazam za najwieksza przeszkode dla powrotu
      Polonii do Polski. Dopoki Polacy w Polsce sami nie dojda do tego, jak nalezy
      myslec o wlasnym zyciu, pracowac i wybierac rzadzacych, nie widze szans sukcesu
      w pouczaniu ich przez Polonusow. Rzadko kto przyjmuje nauke od innych -
      najlepiej uczyc sie na wlasnych bledach, ale czy Polska ma na to czas?

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • kwiatek_leona Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 17.06.05, 06:11
      No, ja bym nawet i wrocila, bo rodakom przeciez, jezeli mozna, trzeba pomoc.
      Ale mam maly problem: Ja juz troche wiekowa, spedziwszy ponad 25 lat
      na "obczyznie". Mam tu bardzo dobra prace z wizja wczesnej emerytury za 6 lat.
      No i teraz zalozmy, ze sie przemieszcze do Polandii po spedzeniu calego
      doroslego zycia tu w US. Pochodzac z Lodzi, boje sie, ze zemdleje ma ulicy i
      wyladuje w kostnicy jako trofeum lowcow skor. Ale jezeli bede miala szczescie i
      nie zemdleje, to moze uda mi sie przezyc i dostac gdzies prace w mojej
      dziedzinie. No i zaczynac wszystko od nowa. No, thanks!
      • lulu13 Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 17.06.05, 18:12
        ja tez sie boje "lowcow skor" oni zedra skore z kazdego za butelke wodki !
        • terra-nova Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 18.06.05, 00:34
          A mnie sie po prostu nie chce. Nie jestem patriota, nie spieszy mi sie do
          Polski, ba unikam wyjazdow do Polski jak moge, jezdza tylko na pogrzeby a za
          czasem to i na to przestane wyjezdzac. Nigdy za Polska nie tesknilem, denerwuja
          mnie Polacy nie interesuja mnie ich problemy i generalnie mam caly ten bajzel
          nazywany Polska gdzies lacznie z ich uczestnikami. Po co mialbym wracac do
          Polski? Ja jestem calkowicie szczesliwy w USA, za pare dni minie mi tu 29 lat.
          To jest moja ojczyzna dluzej tu zyje niz zylem w Polsce.
          • gerbill Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 20.06.05, 16:03
            nie przesadzaj. Nikt cie nie zmusza ale znow legend nie musisz tu powtarzac.
    • lombat Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 20.06.05, 02:53
      wami41 napisała:

      > Polonusy (kazdy kto ma legalny pobyt za granica) wracajcie do kraju i
      > przywiezcie z soba to czego nauczyliscie sie podczas pobytu za granica.

      && Czego sie nauczylem, to w Polsce tez tego ucza moze tylko w innym jezyku i
      bez towarzyszacej temu otoczki intelektualnej w postaci przyczynkow z innych
      nauk. Czy bylo to lepsze to trodno powiedziec, ale duzo bardziej efektywne.

      > Wracajcie i uczcie te holote tutaj.

      && Cos mi tu nie gra, dlaczego nazywasz tych ludzi holota. Szanuj blizniego
      swego jak siebie samego.Chyba jestes nastepna kandydatka na wyjazd z PL, a
      w dodatku juz aczynasz nienawidziec innych obywateli polskich.

      Pracy wam nie zabraknie, od urzedow, bankow i roznych innych businessow,
      uczcie jak traktuje sie klienta, uczcie tubylcow etyki pracy, szacunku do
      prywatnej wlasnosci,
      && PRACA to jest dobro, ktorego Placy chca sie ja najszybciej pozbyc
      bezrobocie powyzej 20% i nie wiedzac jak by sie rzad staral bedzie ono
      roslo Ty tutaj chrzanisz glodne lawalki, ze pracy nie zabraknie jej juz
      od dawna nie ma . Co do nauczanie nie jestem nauczycielem. By byc
      nauczycielem trzeba odkryc w sobie POWOLANIE i nie jest to puste slowo

      > uczcie tego iz
      > oszczedza sie na wszystkim z wyjatkiem mydla, wody i deodorantu. Inaczej ten
      > kraj zginie
      && Bzdury pleciesz Wami 41, brak mydla i dezodorantu to nie sa warunki
      wystarczajace i konieczne do wyginiecia narodu, Za diagnoza.

      > i za 100 lat urzedniczka bedzie stukala jednym paluszkiem w
      > klawiature computera a w drugiej trzymala papieroska.Ten kraj potrzebuje
      > pomocy ludzi ktorzy przeszli staz pracy na zachodzie.

      && juz w latch 50-tych, jezeli sobie dobrze przypominam to sekretarka w PL
      a wlasciwie w PRL, pracowala z predloscia 0k 100 znakow /min wiec zalosne
      jest mowienie dzisiaj o urzedniczkach, co stukaja jednym palce w taka
      sama klawiature.
      • t324911 Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 20.06.05, 03:41
        Niestety jest jedna rzecz ktorej Polska nie oferuje . Mam na mysli swiety
        spokoj . Nie jest mi potrzebne panstwo sprawdzajace mnie na kazdym kroku ,
        pchajace sie z butami w moje sprawy . Nie wracam .
        • lulu13 Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 20.06.05, 04:43
          a ja czasami jezdrze ,na mlode d...py,nigdzie tak sie nie idzie owalic jak w
          Polsce
          • aronbrudny Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 20.06.05, 05:06
            To prawda, daja na potege, a jak juz zobacza paszport amerykanski, to nawet
            nadgodziny robia za darmo. Bardzo to nieciekawe w sumie.
            • kan_z_oz Pytanie Luizy 70 20.06.05, 13:47
              Odpowiadajac na pytanie Luizy 70;
              Mowiac szczerze z moim wyksztalceniem i doswiadczeniem pewnie bylabym
              bezrobotna lub musialabym sie przekwalifikowac w RP.

              Jestem na emigracji 14ty rok. Biorac pod uwage, ze mam 40 lat jest to wiekszosc
              zycia zawodowego. Wyksztalcenie AWF z Polski i praca Wfisty przed wyjazdem.
              Wiele lat pracowalam w Sydney w sredniej szkole w tej samej roli. Co moge
              zaoferowac Polsce - absolutnie nic. Kto w RP potrzebuje wfistke?. Dlatego
              wyjechalismy.
              Mam rowniez drugi zawod i doswiadczenie - rownie nieprzydatne w Polsce -
              zarzadzanie nieruchomosciami. Pare lat temu sprawdzilam, w RP polegalo to
              glownie na wcisnieciu jeleniowi umowy do podpisania.
              Przejdzmy wiec do moje drugiej polowy - tez bez zawodu w RP. Trener medyczny w
              miedzynarodowym koncernie w Sydney. W Polsce praktycznie nie istniejacy zawod,
              czyli do przekwalifikowania lub bez zawodu.

              Poza pytaniem Luizy; spokoj, spokoj i jeszcze raz spokoj - to Australia. Nie
              zamienie na nic w swiecie innego.
              Pozdrawiam
              • starywiarus Re: Pytanie Luizy 70 20.06.05, 14:02
                kan_z_oz napisała:

                > Poza pytaniem Luizy; spokoj, spokoj i jeszcze raz spokoj - to Australia. Nie
                > zamienie na nic w swiecie innego.
                > Pozdrawiam

                Amen, kan_z_oz.

                Za oknem światła Sydney - jestem tu u siebie. Niedługo mi minie pół życia spędzone w Australii.
                I choćby przyszło tysiąc Kaganów, i każdy zjadłby tysiąc kotletów, i każdy nie wiem jak się natężał,
                spadkobiercy PRL mogą mi skoczyć na pukiel.
                • gerbill Re: Pytanie Luizy 70 20.06.05, 16:11
                  gee, kobiety, co wy sobie ten bebenek tak podbijacie.

                  Kan, zawod wf-isty jest bardzo fajny i potrzebny w kazdym kraju. A nie
                  pomyslalas o udzielaniu konsultacji paniom w Oz jak wygladac smuklej, jakis
                  trening dla pan z forsa zeby wygladaly mlodziej? A dla pan z forsa w Polsce
                  zeby pobiegaly po bushu?

                  Co do handlu domami to dokladnie tak samo jest na zachodzie: wetknac jeleniowi
                  umowe do podpisu. A wlasciwie to pioro wink I poczekac na hak.

                  Szanowny malzonek ma cud miod profecje a ty jeszcze tego nie wyczailas? To jest
                  naprawde zyla zlota do ktorej sie nie doczepiliscie ale musi miec wlasny lokal
                  lub cwiczyc u klienta.

                  Spokoj jest fajny na zachodzie dopoki sie nie dopieprza jakies urzedy czy sady
                  z roznych powodow.
                  • kan_z_oz Re: Pytanie Luizy 70 21.06.05, 02:12
                    Dziekuje Gerbill za rady. Nie pisalam tego z mysla powrotu do RP czy
                    rozkrecania jakis biznesow. Pozostawiam to mlodym lwom polskich AWF-ow.

                    Jak sam zauwazyles; podane przez Ciebie opcje zakladaja, ze jest tych 'kilku'
                    bogatych ktorzy zaplaca.
                    Dobry rynek polega na tym, ze jest to wiekszosc, ktora poprostu na takie rzeczy
                    stac. Przecietny Smith nie rozni sie wiec prawie niczym innym od przecietnego
                    Kowalskiego. To prawie - to tylko mala ilosc pieniedzy, ktore pozostaja w
                    kieszeni Smitha po zaplaceniu rachunkow, jedzenia oraz innych przyjemnosci na
                    sport i rekracje.
                    To daje ten spokoj, ktorego w RP jeszcze nie ma. Przecietny Smith ma tez w
                    nosie sady. Pozostawia to tym, ktorzy wyszarpali wiecej niz przecietnie.

                    Pozdrawiam
                    • warcholski Re: w uzupelnieniu do S.W. 21.06.05, 10:18
                      Stary Wiarus napisal:
                      ***Za oknem światła Sydney - jestem tu u siebie. Niedługo mi minie pół życia
                      spędzone w Australii.
                      I choćby przyszło tysiąc Kaganów, i każdy zjadłby tysiąc kotletów, i każdy nie
                      wiem jak się natężał,
                      spadkobiercy PRL mogą mi skoczyć na pukiel.***

                      GTM+10:00, u mnie GTM-7:00….teraz jest przepiekna noc. Wlasnie panie Wiarusie,
                      uleglem sugesti i wyszedlem na back yard - spogladam na moje miasto i
                      rzeczywiscie co za zbieg okolicznosci, cudowne migotanie swiatel rozswietla
                      luna polowe nieba. Jest dzis wyjatkowo widno nad miastem gdyz ksiezyc w pelni,
                      zatrzymal sie na poludniowym niebie. Tak dziwnie blisko, iz sprawia wrazenie
                      siegne go chyba reka jak olbrzymia zlota pilke. Czasem tej nocy powoli
                      przesuwaja sie puszyste pukle, chmurki, goniac na zachod slonce, ktore zapewne
                      roswietla w tej chwili Sydney.
                      Spogladam do gory, tysiace kpiacych iskierek, przyjaznie usmiechnietych gwiazd,
                      tym czasem do mnie. Do uszu dobiega monotony dzwiek chaszczy. Glebszy oddech
                      upaja mnie swiezoscia oraz ta mysl sam ze soba, z natura. Pelny relaks.
                      Spogladam do tylu na polnoc, widze ciemne kontury pasma gorskiego. Do kanionu
                      jest bez ograniczen, bezwizowe, bezkolejkowe dwie godziny, a do Las Vegas
                      troszeczke dalej. Dziewiedziesiat procent dni slonecznych w roku i stabilnej
                      temperatury. W calym Stanie przyroda, klimat i roslinosc z calego swiata.
                      Niesamowite widoki i uksztaltowanie terenu.
                      Dlaczego mialbym piekno zamienic na pieklo, na reszte zycia…

                      Nic to, ide, do lodowki po zimne chlodny …napoj.
                      Powodzenia.
                      • kaganowicz Re: w uzupelnieniu do S.W. 21.06.05, 17:40
                        tylko te kurde, muchy.
                      • exile1 Re: w uzupelnieniu do S.W. 21.06.05, 22:49
                        Eee tam , glupie gadanie o powrocie , kiedy przyroda tam taka piekna .
                        Zostancie tam i uzyznijcie ta roslinnosc .
                        Kwiaty wam tego nie zapomna .
                      • kup_pan_paszport Re: w uzupelnieniu do S.W. 31.07.05, 23:13
                        warcholski napisał:

                        > Stary Wiarus napisal:
                        > ***Za oknem światła Sydney - jestem tu u siebie. Niedługo mi minie pół życia
                        > spędzone w Australii.
                        > I choćby przyszło tysiąc Kaganów, i każdy zjadłby tysiąc kotletów, i każdy
                        nie
                        > wiem jak się natężał,
                        > spadkobiercy PRL mogą mi skoczyć na pukiel.***
                        >
                        > GTM+10:00, u mnie GTM-7:00….teraz jest przepiekna noc. Wlasnie panie Wiar
                        > usie,
                        > uleglem sugesti i wyszedlem na back yard - spogladam na moje miasto i
                        > rzeczywiscie co za zbieg okolicznosci, cudowne migotanie swiatel rozswietla
                        > luna polowe nieba. Jest dzis wyjatkowo widno nad miastem gdyz ksiezyc w
                        pelni,
                        > zatrzymal sie na poludniowym niebie. Tak dziwnie blisko, iz sprawia wrazenie
                        > siegne go chyba reka jak olbrzymia zlota pilke. Czasem tej nocy powoli
                        > przesuwaja sie puszyste pukle, chmurki, goniac na zachod slonce, ktore
                        zapewne
                        > roswietla w tej chwili Sydney.
                        > Spogladam do gory, tysiace kpiacych iskierek, przyjaznie usmiechnietych
                        gwiazd,
                        >
                        > tym czasem do mnie. Do uszu dobiega monotony dzwiek chaszczy. Glebszy oddech
                        > upaja mnie swiezoscia oraz ta mysl sam ze soba, z natura. Pelny relaks.
                        > Spogladam do tylu na polnoc, widze ciemne kontury pasma gorskiego. Do kanionu
                        > jest bez ograniczen, bezwizowe, bezkolejkowe dwie godziny, a do Las Vegas
                        > troszeczke dalej. Dziewiedziesiat procent dni slonecznych w roku i stabilnej
                        > temperatury. W calym Stanie przyroda, klimat i roslinosc z calego swiata.
                        > Niesamowite widoki i uksztaltowanie terenu.
                        > Dlaczego mialbym piekno zamienic na pieklo, na reszte zycia…
                        >
                        > Nic to, ide, do lodowki po zimne chlodny …napoj.
                        > Powodzenia.

                        Z cyklu "Zniknięte fora":
                        > Zlikwidowana lista dyskusyjna tuby propagandowej konsulatu
    • jp.hi Re: POLONUSY, WRACAJCIE DO KRAJU 01.08.05, 06:03
      O powrocie do Polski niema mowy i to z wielu wzgledow. Trudno je wyliczac
      wszystkie ale to sie poprostu czuje.
      Moze zamiast odpowiadac dlaczego zadam Wam zagadke.
      Gdyby tak w Polsce i w Ameryce wydzielic jakis teren w miescie i w to miejsce w
      Polsce zasiedlic Amerykanow (moga byc wsrod nich polskiego pochodzenia) a w
      obszarze Amerykanskim zasiedlic samych zdzennych Polakow.
      Teraz pytanie. Jak wygladalyby te obszary po powiedzmy 5 latach?

      Odpowiedz. W Amerykanskim obszarze balagan, brud, bieda. Ogolny brak sukcesu
      pomimo bardzo sprzyjajacych warunkow.
      W Polsce pomimo wysokich podatkow, biurokracji, fatalnych przepisow, obszar ten
      wyroznial by sie uroda, zamoznoscia, nowoczesnoscia. Wielki sukces.

      Dlaczego tak by bylo? Dlatego ze oprocz systemu musza byc do tego takze
      odpowiedni ludzie.
      Wezmy np. inny, taki malutki przykladzik. Kolo poczty w cichym zaulku
      postawiono skrzynke z gazetami. Aby wyjac ta gazete nalezy wrzucic 4zl.
      Wyobrazmy sobie takie skrzynki w Polsce i USA. Tutaj podchodzi osoba wrzuca
      4zl, otwiera skrzynke i bierze jedna gazete. A w Polsce?

      Dla mnie osobiscie aby w Polsce bylo zauwazalnie lepiej to pokolenie Polakow
      wychowane w komunizmie musi wymrzec a moze i ich dzieci. Dopiero nastepne
      pokolenie wychowane w kulturze europejskiej. Zyjace w normalnych warunkach
      polityczno-spolecznych i normalnym systemie ekonomicznym moze to przyniesc.
      Trzeba poczekac ok 50 lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka