styro
28.07.02, 17:06
Oto fragment artykulu z Gazety Wyborczej. Pocvzytajcie sami...:
Dzięki podpisanej w piątek umowie polskie linie lotnicze za loty nad Syberią
zapłacą tylko opłaty nawigacyjne. Ta część umowy daje LOT-owi przewagę nad
innymi konkurentami na europejskim rynku lotniczym. Oni muszą płacić zarówno
opłaty nawigacyjne (przede wszystkim za przeprowadzenie bezpieczne samolotu
nad przestrzenią powietrzną Rosji), ale także quasi-podatek na rozwój
rosyjskiego lotnictwa. Jak nieoficjalnie przyznają szefowie polskiego
przewoźnika, w połowie lat 90., gdy LOT raz w tygodniu latał do Pekinu
właśnie nad Syberią - za każdy lot płacono kilkanaście tysięcy dolarów na
rzecz rozwoju rosyjskiego lotnictwa. Czy Rosja przewiduje zawarcie podobnych
porozumień z innymi państwami? - Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, ale
wątpię - powiedział "Gazecie" Siergiej Frank, minister transportu Federacji
Rosyjskiej.
Zwolnienie polskich linii z tych opłat może zaowocować uruchomieniem nowych
połączeń z Dalekim Wschodem. - Prowadzimy tego rodzaju symulacje - przyznają
przedstawiciele LOT-u. Problem polega na tym, że polskie samoloty dalekiego
zasięgu Boeing 767 mają pełne obłożenie w miesiącach letnich, gdy ruch na
trasach transatlantyckich jest spory, ale w zimie czy na wiosnę latają z dużą
ilością pustych miejsc. Właśnie w tych miesiącach LOT może szukać lepszego
sposobu ich wykorzystania w lotach do Azji. Jednak jak przyznają w LOT,
konkretnych decyzji nie można się spodziewać wcześniej niż późną jesienią.
Mysle ze duzo tu do powiedzenia bedzie mial mirko - jak sie nie myle... Ja w
ekspansje Lotu jakos nie wierze. Pozdrawiam z Madrytu