Dodaj do ulubionych

Euro w Polsce strach na emerytow z Zachodu

05.07.05, 05:34
w 2009 Euro ma byc w Polsce,blady strach juz teraz pada na emerytow z
USA i Canady i Australii ,dostana w dupe niesamowcie ci co osiedlili sie w
Polsce na emerytury .przy wymianie dollara austarlijskiego na Euro to
spadek dochodu prawie 40 % czyli jak ktos mial 1000$ Aus emertury dostanie
raptem 600 Euro podobnie Canada tylko troche lepiej USA $$
ale w sumie nie bedzie sie juz oplacac na starosc jechac do Polski,
Eldorado sie konczy, ceny sie zrownuja w calej Europie ,straszna drozyzna
i zawrotne ceny na nieruchomosci i uslugi. Emeryci z Zachodu beda bide
klepac za przywiezione $$$$$$ zadnej przebitki !! tylko starty !
Obserwuj wątek
    • arass5 Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 05.07.05, 05:38
      wole pojechac na rente do Ekwadoru ,klimat super i wszystko = chip !!
    • scag Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 05.07.05, 05:45
      Mimo, iz do emerytury mam jeszcze laty -dziesiat to juz teraz wiem ze Polska
      bedzie ostatnim miejscem gdzie bym ta emeryture chcial spedzac. Skad wogole
      taki chory pomysl? A co to ja mieszkac nie mam gdzie? Co mialbym w tej Polsce
      robic? uzerac sie z US?, montowac kraty we wszystkich oknach zeby mnie jakis
      debil nie napadl dla kilku $?, Napychac koperty lekarzom?
      Bardzo chory pomysl, bardzo chory.
      a co do bladego strachu to zostawcie dla siebie troche Towarzyszu bo wam sie
      Unija rozp...ala troszke i co to bedzie? Do roboty bedziecie musieli sie
      zabracsmile
    • wami41 Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 05.07.05, 07:46


      Euro w Polsce strach na emerytow z Zachodu
      Autor: lulu13
      Data: 05.07.2005 05:34 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      w 2009 Euro ma byc w Polsce,blady strach juz teraz pada na emerytow z
      USA i Canady i Australii ,dostana w dupe niesamowcie ci co osiedlili sie w
      Polsce na emerytury .przy wymianie dollara austarlijskiego na Euro to
      spadek dochodu prawie 40 % czyli jak ktos mial 1000$ Aus emertury dostanie
      raptem 600 Euro podobnie Canada tylko troche lepiej USA $$
      ale w sumie nie bedzie sie juz oplacac na starosc jechac do Polski,
      Eldorado sie konczy, ceny sie zrownuja w calej Europie ,straszna drozyzna
      i zawrotne ceny na nieruchomosci i uslugi. Emeryci z Zachodu beda bide
      klepac za przywiezione $$$$$$ zadnej przebitki !! tylko starty !

      -----------------------------------

      Rzeczywiscie masz racje, ide i co krok widze "Emeryta z Zachodu". W kolejce w
      Tesco cala kolejka to emeryci z zachodu. Emeryci z Zachodu maja wybor.


    • starywiarus Doszczętnie cię pogięło? 05.07.05, 12:10

      Doszczętnie cię pogięło?

      Dlaczego, i po jaki krzywy [----], zachodni emeryt miałby spędzać starość w zimnym, brudnym,
      drogim i niebezpiecznym kraju, gdzie sportem narodowym jest rozłączanie jelenia z jego kasą, religią
      narodową - jadowita, bezinteresowna zawiść, po zmroku starszy człowiek nie ma czego szukać na
      ulicy, głównym lekiem gerontologicznym jest pavulon, a poprawa sytuacji jest spodziewana za dwa
      pokolenia???

      Zachodni emeryt, za wątpliwą przyjemność wykitowania w Polsce o dziesięć lat wcześniej niż na
      Zachodzie, zapłaci przedtem polskiemu fiskusowi około 40% swojego skromnego dochodu, bo w Polsce
      nie ma przedziału bezpodatkowego dla niskich dochodów, więc podstawowa stawka podatkowa
      wchodzi na każdy dochód, od zera.

      Podatek liniowy zobaczycie, pomimo obietnic, jak własne ucho; przecie czymś trzeba płacić około 600
      tysiącom waszych biurew pierdzących w stolek, pijących kawę i żujących buły w urzędach, oraz
      nieskończonym pociotkom waszych politykierów na rozmaitych synekurach.. Macie 38 milionów
      ludności, a aparat administracyjny jak na 100-150 milionów. W Warszawie jest ponad 700 radnych -
      sprawdźcie se, ilu jest w Nowym Jorku czy w Tokio. Liczba suto opłacanych pułkowników jest w
      waszych siłach zbrojnych większa niż w armiach Niemiec i Francji - razem wziętych. Wysokie emerytury
      'mundurowe' płacicie kilkudziesięciu tysiącom ubeków i jeszcze większej liczbie dawniejszych
      strategów od planowania marszu Układu Warszawskiego na Paryż. Mało kto na świecie utrzymuje tak
      kosztowny i wystawny śmietnik, jak śmietnik historii w Polanezji.

      Nie liczyłem, jak się to wszystko ma do USA, Kanady i krajów zach. europejskich, ale kiedyś policzyłem
      dla Australii. Wychodzi, że kto ma w Polsce dochód poniżej około PLN 300 000 rocznie (EUR 75 000,
      AUD 140 000), ten wychodzi na swoich podatkach w Polsce daleko gorzej, niżby wyszedł na podatkach
      od takiego samego dochodu w Australii. Przy czym, ciekawym zbiegiem okolicznosci, im kto
      biedniejszy, tym w Polsce na podatkach gorzej wychodzi. Skromny emeryt z rentą ?600 placi w Polsce
      efektywnie ponad dwa razy więcej podatku niż w Australii.

      No i jeszcze, wicie, jest ten aspekt, że jak już taki sentymentalny emeryt co ma ?600 miesięcznie
      zapłaci te swoje 40% w polskich podatkach i zostanie mu jego głodowe ?360 miesięcznie, to dalej
      jeszcze potrzebuje się na ulicy w Polsce po drodze do garkuchni dla ubogich dobrze pilnować, żeby go
      nie napadł, ucha mu nie odgryzł, i nie zeźarł tego ucha na miejscu, wygłodniały polski emeryt z rentą
      ?200 (PLN 800).

      A jak mu już to ucho odgryzą, to usługa lekarza, by kikut opatrzyć, grozi ruiną - tak zdrowia, jak i
      kieszeni.

      Ponadto strategicznie mylimy tu, nieprawdaż, mon cher lulu, groszową zachodnią rentę starczą dla
      najuboższych, z emeryturą kogoś, kto przepracował na Zachodzie 20-30 lat, wnosząc przez ten czas
      obowiązkowe skladki do tamtejszego funduszu emerytalnego. Który to fundusz dopełniał mu był takźe
      pracodawca, bez potrzeby utrzymywania armii darmozjadów z państwowego ZUS, u was na siłę
      wepchanych przez państwo między płatnika składek a prywatny fundusz emerytalny.

      Przy zupelnie skromnych i niewidowiskowych posadach przed emryturą oraz przecietnych poborach na
      tych posadach, zupełnie przeciętna i niewidowiskowa emerytura wynosi w Australii 25 000 - 35 000
      AUD rocznie, czyli 60-80,000 PLN, czyli ?15 000 - 20 000 rocznie, a jej obciążenie podatkowe nie
      przekracza 15-18%. Na czysto zostanie takiemu emerytowi ?13 000 - ?29 000 rocznie , czyli od
      ?1 080 do ?2 400 miesięcznie, na rękę..

      Kokosy to żadne naturalnie nie są, ale taki gość z zasady ma w chwili przejścia na emeryturę całkowicie
      spłacony dom, wart na rynku, powiedzmy, od 300 do 700 tysiecy AUD, czyli ?180 000 do ?420 000.

      Jakbyś miał to sprzedać, a kasę zainwestować, to już sam se policz, ile ci wyjdzie procent procent
      składany - nawet przy obecnych dziadowskich stopach procentowych w granicach 5%, jakie oferują za
      wklady długoterminowe australijskie banki - dobry fund manager wyciągnie dużo więcej.

      Aha, ten procent składany bedzie ci się składał przez dwadzieścia parę lat, bo średnia długość życia w
      Oz wzrasta i ociera się o 80-kę dla mężczyzn, 85 dla kobiet, w Polanezji zaś jest statyczna lub spada.

      Nawet w najmniej korzystnym przypadku (chałupa sprzedana za AUD300k) wychodzi z niej ?9 000
      ekstra dochodu rocznie, nie tykając kapitału. Minus podatek 15%, zostaje 7 650 rocznie na czysto.
      Razem z emerytura z funduszu, wychodzi ?21 000 - ?36 000 rocznie. Na czysto.

      Wielu polskich emerytów z rozkoszą puściłoby się po tego rodzaju kasę wpław przez ocean. Zwłaszcza,
      że koszt życia macie już teraz porownywalny do australijskiego, a jak przyjdzie euro, to zrobicie
      kolejny milowy krok naprzód, jak Niemcy i Francja (20-25%).

      Aha, byłbym zapomniał: u mnie trzysta dni słonecznych w roku, plaża nad ciepłym oceanem, talerz
      krewetek z rusztu siedem dolarów, piwo po dolarze (naturalnie $Aussie, PLN 2.40). Benzyna nawet jak
      droga, po AUD1.20/litr, to też jeszcze tylko PLN 2.90 za litr.

      A po ile jest teraz w Polanezji piwo i benzyna?
      • yiaang Re: Doszczętnie cię pogięło? 05.07.05, 14:23
        Piszesz bardzo ciekawie ale wg mnie zakradlo sie kilka niescislosci, oto one:



        > Dlaczego, i po jaki krzywy [----], zachodni emeryt miałby spędzać starość w
        zim
        > nym, brudnym,
        > drogim i niebezpiecznym kraju, gdzie sportem narodowym jest rozłączanie
        jelenia
        > z jego kasą, religią
        > narodową - jadowita, bezinteresowna zawiść, po zmroku starszy człowiek nie ma
        c
        > zego szukać na
        > ulicy, głównym lekiem gerontologicznym jest pavulon, a poprawa sytuacji jest
        sp
        > odziewana za dwa
        > pokolenia???

        *** poprawa spodziewana jest za dwa pokolenia? A skad ma sie ta poprawa raptem
        wziac? Z mniejszej ilosci ludzi bo staruchow juz nie bedzie tylko sami mlodzi i
        piekni? Z paulonem to tez przesada, wystarczy tylko nie mieszkac w Lodzi. Co do
        narodowego sportu rozdzielania gotowki od sarenki to zgoda. Tak naprawde, qrva,
        jest.

        >
        > Zachodni emeryt, za wątpliwą przyjemność wykitowania w Polsce o dziesięć lat
        wc
        > ześniej niż na
        > Zachodzie,
        *** Taka przyjemnosc moze byc i zaleta bo skraca sie czas eksperymentow
        biologicznych na wlasnym ciele.


        zapłaci przedtem polskiemu fiskusowi około 40% swojego skromnego doc
        > hodu, bo w Polsce
        > nie ma przedziału bezpodatkowego dla niskich dochodów, więc podstawowa stawka
        p
        > odatkowa
        > wchodzi na każdy dochód, od zera.
        *** Ha! A wiec jest tragicznie jesli chodzi o podatki dla cudzoziemcow
        mowiacych po polsku.
        >
        > Podatek liniowy zobaczycie, pomimo obietnic, jak własne ucho; przecie czymś
        tr
        > zeba płacić około 600
        > tysiącom waszych biurew pierdzących w stolek, pijących kawę i żujących buły w
        u
        > rzędach, oraz
        > nieskończonym pociotkom waszych politykierów na rozmaitych synekurach..
        ***gdzie mozna spotkac takie pierdzace w stolek (i nie tylko...) biurwy?

        ***Wiesz, bogiem a prawda, to w USA maja wcale nie mniej i nie gorzej
        rozbudowany aparat birokratyczny i to w roznych kulorach.




        Macie 3
        > 8 milionów
        > ludności, a aparat administracyjny jak na 100-150 milionów. W Warszawie jest
        po
        > nad 700 radnych -
        > sprawdźcie se, ilu jest w Nowym Jorku czy w Tokio.
        ***Nie znam liczb ale podejrzewam ze maja tez niezle nabite te liczby na
        zachodzie.



        Liczba suto opłacanych pułko
        > wników jest w
        > waszych siłach zbrojnych większa niż w armiach Niemiec i Francji - razem
        wzięty
        > ch. Wysokie emerytury
        > 'mundurowe' płacicie kilkudziesięciu tysiącom ubeków i jeszcze większej
        liczbie
        > dawniejszych
        > strategów od planowania marszu Układu Warszawskiego na Paryż.
        ***spulkownikom sie nalezy a ubekom tez bo w koncu zrobili ten caly teatr a ty
        bys chcial tak na krzywy ryj? Toz to bylo i jest duzo roboty!! nawet nobla i
        papierza zalatwili.


        Mało kto na świec
        > ie utrzymuje tak
        > kosztowny i wystawny śmietnik, jak śmietnik historii w Polanezji.

        *** Nie jestem pewien czy tak teraz jest.
        >
        > Nie liczyłem, jak się to wszystko ma do USA, Kanady i krajów zach.
        europejskich
        > , ale kiedyś policzyłem
        > dla Australii. Wychodzi, że kto ma w Polsce dochód poniżej około PLN 300 000
        ro
        > cznie (EUR 75 000,
        > AUD 140 000), ten wychodzi na swoich podatkach w Polsce daleko gorzej, niżby
        wy
        > szedł na podatkach
        > od takiego samego dochodu w Australii. Przy czym, ciekawym zbiegiem
        okolicznosc
        > i, im kto
        > biedniejszy, tym w Polsce na podatkach gorzej wychodzi. Skromny emeryt z
        rentą
        > ?600 placi w Polsce
        > efektywnie ponad dwa razy więcej podatku niż w Australii.


        *** Jak ktos ma $75000 w USA to do Polski jedzie tylko na urlop czyli jedzie
        wydawac a nie zarabiac.
        >
        > No i jeszcze, wicie, jest ten aspekt, że jak już taki sentymentalny emeryt
        co
        > ma ?600 miesięcznie
        > zapłaci te swoje 40% w polskich podatkach i zostanie mu jego głodowe ?360
        miesi
        > ęcznie, to dalej
        > jeszcze potrzebuje się na ulicy w Polsce po drodze do garkuchni dla ubogich
        dob
        > rze pilnować, żeby go
        > nie napadł, ucha mu nie odgryzł, i nie zeźarł tego ucha na miejscu,
        wygłodniały
        > polski emeryt z rentą
        > ?200 (PLN 800).

        *** o tym ze trzeba sie pilnowac zeby mu ucha kto nie odgryzl to smieszne.

        >
        > A jak mu już to ucho odgryzą, to usługa lekarza, by kikut opatrzyć, grozi
        ruiną
        > - tak zdrowia, jak i
        > kieszeni.
        >
        > Ponadto strategicznie mylimy tu, nieprawdaż, mon cher lulu, groszową
        zachodnią
        > rentę starczą dla
        > najuboższych, z emeryturą kogoś, kto przepracował na Zachodzie 20-30 lat,
        wnosz
        > ąc przez ten czas
        > obowiązkowe skladki do tamtejszego funduszu emerytalnego. Który to fundusz
        dope
        > łniał mu był takźe
        > pracodawca, bez potrzeby utrzymywania armii darmozjadów z państwowego ZUS, u
        wa
        > s na siłę
        > wepchanych przez państwo między płatnika składek a prywatny fundusz
        emerytalny.
        ***20 -30 lat przepracowal, co 3 lata wyp..lano go z pracy (taki system-
        zapomniales?) Wiesz, sekret i magia zachodu polega na tym ze latwo sie zarabia
        ale jest caly system mechanizmow zeby jelenia oddzielic od jego pieniedzy,
        zapomniales? A to sa po to jakies kryzyzy gospodarcze, spoleczne, monetarne,
        jakeis pomysly inwestorow spod znaku JP itd. Krotko mowiac byl rok 1989, rok
        1999, 2000 i beda inne. Nie ma co popadac w euforie ze wszystko be to na lewo a
        wszystko cud miod to na prawo.


        >
        > Przy zupelnie skromnych i niewidowiskowych posadach przed emryturą oraz
        przecie
        > tnych poborach na
        > tych posadach, zupełnie przeciętna i niewidowiskowa emerytura wynosi w
        Austral
        > ii 25 000 - 35 000
        > AUD rocznie, czyli 60-80,000 PLN, czyli ?15 000 - 20 000 rocznie, a jej
        obciąże
        > nie podatkowe nie
        > przekracza 15-18%. Na czysto zostanie takiemu emerytowi ?13 000 - ?29 000
        rocz
        > nie , czyli od
        > ?1 080 do ?2 400 miesięcznie, na rękę..
        >
        > Kokosy to żadne naturalnie nie są, ale taki gość z zasady ma w chwili
        przejścia
        > na emeryturę całkowicie
        > spłacony dom, wart na rynku, powiedzmy, od 300 do 700 tysiecy AUD, czyli ?180
        0
        > 00 do ?420 000.
        >
        > Jakbyś miał to sprzedać, a kasę zainwestować, to już sam se policz, ile ci
        wyjd
        > zie procent procent
        > składany - nawet przy obecnych dziadowskich stopach procentowych w granicach
        5
        > %, jakie oferują za
        > wklady długoterminowe australijskie banki - dobry fund manager wyciągnie dużo
        w
        > ięcej.
        >
        > Aha, ten procent składany bedzie ci się składał przez dwadzieścia parę lat,
        bo
        > średnia długość życia w
        > Oz wzrasta i ociera się o 80-kę dla mężczyzn, 85 dla kobiet, w Polanezji zaś
        je
        > st statyczna lub spada.
        >
        > Nawet w najmniej korzystnym przypadku (chałupa sprzedana za AUD300k) wychodzi
        z
        > niej ?9 000
        > ekstra dochodu rocznie, nie tykając kapitału. Minus podatek 15%, zostaje 7
        650
        > rocznie na czysto.
        > Razem z emerytura z funduszu, wychodzi ?21 000 - ?36 000 rocznie. Na czysto.
        >
        > Wielu polskich emerytów z rozkoszą puściłoby się po tego rodzaju kasę wpław
        prz
        > ez ocean. Zwłaszcza,
        > że koszt życia macie już teraz porownywalny do australijskiego, a jak
        przyjdzie
        > euro, to zrobicie
        > kolejny milowy krok naprzód, jak Niemcy i Francja (20-25%).
        >
        > Aha, byłbym zapomniał: u mnie trzysta dni słonecznych w roku, plaża nad
        ciepłym
        > oceanem, talerz
        > krewetek z rusztu siedem dolarów, piwo po dolarze (naturalnie $Aussie, PLN
        2.40
        > ). Benzyna nawet jak
        > droga, po AUD1.20/litr, to też jeszcze tylko PLN 2.90 za litr.
        >
        > A po ile jest teraz w Polanezji piwo i benzyna?

        **Piszesz o tym ze dobry fund manager wyciagnie duzo wiecej niz 5%. Wiesz, tak
        • starywiarus Nieścisłości są kwestią osobistej opinii... 05.07.05, 14:45
          ...i moźna o nich debatować, ale nie odpowiedziałeś na zasadnicze pytanie:

          Po co miałby się osiedlać emeryt - polskojęzyczny albo nie - w kraju zimnym, brudnym,
          nieprzytomnie drogim, zbiurokratyzowanym do szaleństwa, niebezpiecznym, o kiepskiej opiece
          zdrowotnej, oraz maksymalnie nieprzyjaznym każdemu, kto nie ma tam osobistych układów mozolnie
          nawiązywanych przez minimum czterdzieści lat? Żeby umrzeć o dziesięć lat wcześniej.
          • mazyciel "rozdziobia was kruki i wrony" 05.07.05, 15:07
            starywiarus napisał:

            > ...i moźna o nich debatować, ale nie odpowiedziałeś na zasadnicze pytanie:
            >
            > Po co miałby się osiedlać emeryt - polskojęzyczny albo nie - w kraju zimnym,
            br
            > udnym,
            > nieprzytomnie drogim, zbiurokratyzowanym do szaleństwa, niebezpiecznym, o
            kieps
            > kiej opiece
            > zdrowotnej, oraz maksymalnie nieprzyjaznym każdemu, kto nie ma tam osobistych
            u
            > kładów mozolnie
            > nawiązywanych przez minimum czterdzieści lat? Żeby umrzeć o dziesięć lat
            wcześn
            > iej.

            o powroce mysla tylko ci co wyjechali na Zachod tylko po to aby sie dorobic, i
            nigdy sie nie zaklimatyzowali w emigracji, nigdy nie nauczyli dobrze jezyka

            ktorym zawsze brakowalo swojskiego polskiego smrodku, bigoterii,
            brudu i chamstwa i krotkiego trzymania za morde w takim czy innym
            systemie politycznym przez z grubsza biorac ta sama grupe ludzi

            Dlatego tez ci ludzie tak strasznie sie martwia, ze wartosc ich dorobku
            materialnego przestanie sie liczyc w Polsce
            biedni nie zdaja sobie nawet sprawy, ze nawet najbogatsi maja ciezkie zycie
            w Polsce, nawet duze pieniadze nie daja w Polsce poczucia bezpieczenstwa
            fizycznego i finansowego
            Ale cos ich ciagnie to miejsca w ktorym sie urodzili, jak ten salmon/losos
            zaprogramowany przez nature aby na koniec life-cycle, ostatkiem sil dotrzec
            do miejsca urodzenia i pasc lupem niedzwiedzi, krukow i wron i zdechnac...

            "rozdziobia was kruki i wrony"
            • sydneypolak pomyliles lososia z wegorzem 11.07.05, 05:52
              salmon - eel.. to nie sa nawet bratanki!!
          • oneline Słuchaj Stary.. 05.07.05, 16:16
            Przestań już mądrzyć się.Boli cię Polanezja? Trudno jest jak jest- ale skończ
            z tym opluwaniem.Grzej tam stare jaja przez te 300 dni!
            • grafiti_lives Re: Słuchaj Stary.. 05.07.05, 16:52
              oneline napisał:

              > Przestań już mądrzyć się.Boli cię Polanezja? Trudno jest jak jest- ale skończ
              > z tym opluwaniem.Grzej tam stare jaja przez te 300 dni!
              -----------------------------------------------------------------------

              Hehehe. My nie tylko mozemy tu "grzac jaja" ale rowniez nam wolno pisac co nam
              sie podoba, bez obaw ze Polska Mylycja przyjdze do mojego domu i odbierze moj
              komuter. Wlasnie w Polanezji takie rzeczy sie zdarzaja.
          • intela KIEDY BYLES W POLSCE OSTATNI RAZ ?????? 06.07.05, 04:31
            Jestem bardzo ciekawa?
        • duch_ertesa wiem kim jestes 06.07.05, 01:28
          staryp ierdola zmieniasz ksywy jak rekawiczki
      • artur666 Re: Doszczętnie cię pogięło? 05.07.05, 16:21
        Tez tak mysle.
        Jesli ktos przyl 30 lat w jakims kraju, to chyba nie bedzie mial ochoty na
        starosc, gdzie pracownicy pogotowia to prawie Zombies, a w szpitalach brak
        lozek nie mowiac juz o klimatyzacji.
      • sydneypolak rozłączanie jelenia z jego kasą 11.07.05, 04:56
        a ty Wiarus oczywiscie nic nie slyszales o rozlaczaniu kangura z jego kasa, o
        metodach takich jak afera HIH !!! w Polsce kradnie sie na ulicach kieszonkowe,
        to fakt, ale za to w OZ US UK jak afera to juz na wielka skale
    • belzebub00 Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 05.07.05, 18:18
      jezeli chodzi o powroty emerytow,to chyba dawna generacja polonii ,slabo
      znajaca jezyk itp. watpie czy obecni 40-50 latkowie sa zainteresowani emerytura
      w polsce,raczej golfem i cruise i dobra opieka medyczna,no i oczwiscie sa
      wnuki ,tak ze nie liczcie naszych emerytur ale zabierac sie do lopaty bo drogi
      w polszy ze zeby mozna polamac
      • lulu13 Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 06.07.05, 00:47
        wlasnie ze sie mylicie ,!!!!!! jest BARDZO duza ilosc ludzi ktorzy chca
        wracac lub juz wracaja do Polski na emerytury, zobaczcie sobie oferty
        polskich real state ,oferuja domy spokojnej starosci w atrakcyjnych polskich
        miejscowosciach,rynek sprzedazy i kupna nieruchomosci glownie obraca sie
        dzieki zagranicznym kupcom a wsrod nich sa ci co wracaja !! bo kupione w
        Wroclawiu czy Krakowie mieszkanie w bloku to i tak tanio w porownaniu do
        ceny podobnego w Melburne,Toronto czy Chicago [ okolo 50 - 60 - 70K $$ jest
        standardowo niezle] a w Canadzie i USa za te pieniadze nie kupisz budy od
        psa a skad dopiero mieszkanie w miare atrakcyjnym miejscu i zrobione w
        europejskim nowoczesnym stylu.Natomiast dochod z emerytury rzedu 1500 -
        1700 $$ to w Canadzie czy USa wegetacja ,te same pieniadze wymienione
        jeszcze dzis na zlotowki daja sume okolo 5000 - 6000zl na miesiac , a wiec
        to wysokosc porzadnej pensji burmistrza malego polskiego miasteczka ,a wiec
        oplaca sie ?? jechac do Polski ???
        • scag Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 06.07.05, 04:23
          Towarzyszu lulu
          Dopoki nie przestaniecie patrzec na pobyt polonijnego emeryta w Polsce przez
          pryzmat schabowego i wyborowej nic z tej "dyskusji" nie bedzie.
          Ceny mieszkan w Katowicach, Kielcach czy innym Pazdziochowie nic tu nie maja do
          rzeczy bo przecietny zachodni emeryt juz swoj dom (splacony) ma. Zalosna uwage
          o "psiej budzie" mogliscie sobie darowac, ja rozumiem, ze dla was to standard
          mieszkania i stad taka dobra znajomosc tematu, ale rozumicie nie kazdy lubi z
          suka).
          Do rzeczy. Rozmawiamy o bezpieczenstwie, o mentalnosci spoleczenstwa, o
          zaufaniu do Panstwa, o stabilnym systemie podatkowym, o policji, ktora
          to "chroni i sluzy", o.... . Dlugo by wymieniac.
          Dlaczego mialbym z tego zrezygnowac?
          Wyobrazcie sobie Towarzyszu Agitatorze ze zycie na poziomie "burmistrza malego
          polskiego miasteczka" nie dla kazdego jest szczytem marzen.
          jelenie to gdzie indziej.

        • wami41 CO TY PLECIESZ CZLOWIEKU????? 06.07.05, 08:49

          Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod
          Autor: lulu13
          Data: 06.07.2005 00:47 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          wlasnie ze sie mylicie ,!!!!!! jest BARDZO duza ilosc ludzi ktorzy chca
          wracac lub juz wracaja do Polski na emerytury, zobaczcie sobie oferty
          polskich real state ,oferuja domy spokojnej starosci w atrakcyjnych polskich
          miejscowosciach,rynek sprzedazy i kupna nieruchomosci glownie obraca sie
          dzieki zagranicznym kupcom a wsrod nich sa ci co wracaja !! bo kupione w
          Wroclawiu czy Krakowie mieszkanie w bloku to i tak tanio w porownaniu do
          ceny podobnego w Melburne,Toronto czy Chicago [ okolo 50 - 60 - 70K $$ jest
          standardowo niezle] a w Canadzie i USa za te pieniadze nie kupisz budy od
          psa a skad dopiero mieszkanie w miare atrakcyjnym miejscu i zrobione w
          europejskim nowoczesnym stylu.Natomiast dochod z emerytury rzedu 1500 -
          1700 $$ to w Canadzie czy USa wegetacja ,te same pieniadze wymienione
          jeszcze dzis na zlotowki daja sume okolo 5000 - 6000zl na miesiac , a wiec
          to wysokosc porzadnej pensji burmistrza malego polskiego miasteczka ,a wiec
          oplaca sie ?? jechac do Polski ???
          -------------------------------------------

          Co ty pleciesz czlowieku? Mieszkania w NY czy Chicago nie kupi emeryt za
          $70.000 ale tez nie kupi w Warszawce. Za to za te pieniadze kupi domek z ladnym
          ogrodem w Stanie Oregon,Idaho czy Washington.Co kupi w Polsce za te pieniadze?
          bUDE w bylym pegerowie. To ze sie oglaszaja agenci od nieruchomosci nie znaczy
          ze Polacy wala dzrzwiami i oknami. To jest zyczenie Polski ale kto tutaj
          przyjedzie i spedzi jeden rok ma slodko dosyc tego burdelu.O jakiej wegetacji
          na zachodzie mowisz, skoro energia, woda transport jest w Polsce drozsze niz
          np. w Stanach a zywnosc w takiej samej cenie a nawet wyzszej.Jedynie co masz za
          darmo to polska zawisc i brud.
        • koci_pysk lulu, guzik wiesz co i za ile mozna kupic 06.07.05, 13:54
          na zachodzie. Nie masz zerowego pojecia bo nigdy nic nie kupiles. Gdybys raz
          kupil dom to wiedzialbys wiecej niz tu opsiujesz.

          Stary dobrze napisal ze jestes jakim poczatkowym handlarzem domow i naganiasz
          sarenki. A tak w ogole to s-p-i-e-r-d-a-l-a-j stad bo razisz swoja glupota!
        • fan.club1 Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 10.07.05, 10:15
          lulu13 napisał:
          > domy spokojnej starosci w atrakcyjnych polskich miejscowosciach


          Na twoim miejscu poszedłbym z tym tekstem na tournee - można nieźle zarobić!
    • luiza-w-ogrodzie Co emeryt-Polonus mialby w Polsce robic? 06.07.05, 04:40
      Podpisujac sie pod wypowiedziami staregowiarusa, scaga i mazyciela, chce
      dorzucic jeszcze jedno: co emeryt-Polonus mialby w Polsce robic? Rodzina
      emeryta w Polsce wymarla (srednia wieku w Polsce jest okolo 8-10 lat nizsza niz
      w Australii czy USA), przyjaciele tez, wiec co pozostalo? Znalezc nowych
      przyjaciol? Wsrod emerytow, wspominajacych z rozrzewnieniem czasy Gierka i
      spedzajacych czas na dzialce? Pozostaje tylko zamknac sie w domu spokojnej
      starosci i ogladac telewizje. Zime przesiedziec pod kocykiem.

      To juz wole miec przed soba perspektywe nurzania sie w oceanicznej wodzie,
      powolutkich ceremonii z wedka i objazdu Australii z przyczepa kampingowa, jak
      to robi wielu tutejszych emerytow.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • _czosnek_ Re: Co emeryt-Polonus mialby w Polsce robic? 06.07.05, 14:40
        Wracaj na starosc do ojczyzny. Oni maja Polanice-Zdroj i duzo wrozek i zielarzy.
      • sydneypolak zostac pozartym przez rekina!! 11.07.05, 05:11
        tego prawdziwego a nie finansowego!! to wrecz marzenie australijskiego
        emeryta.. w przeciwnym razie coz pozostaje? nuda suburbii, debilizm TV, a w
        najlepszym razie noclegi pod mostami nad rzeka Parramatta
    • starywiarus Polanezja - spokój i atrakcje 06.07.05, 10:55


      Pierwsze wrażenie mnie nie zawiodło, mon cher lulu. Ty jesteś bardzo poważnie potłuczony w
      okolicach podstawy czaszki. Czym prędzej szukaj pomocy lekarskiej.

      Albo może po prostu praktykujesz jako bardzo początkujący handlarz nieruchomościami? Taki, co to
      by chętnie swojej walczącej o życie firemce nagonił jakieś sarenki w celu ich rozłączenia z gotówką, jak
      ktoś to tutaj poprzednio celnie ujął.

      No bo jako młody orzeł-propagandzista sukcesu, to ty jesteś raczej ch..owej jakości.

      Polecasz nam "domy spokojnej starości w atrakcyjnych polskich miejscowościach"? Buhahahaha....
      Spokojnej starości? Spokojnej?? W atrakcyjnych miejscowościach??? Nie rozśmieszaj mnie.

      Widzisz, mój malutki misiu lulu, to wszystko zależy, jaką kto ma definicję spokoju i atrakcji.

      Jeśli dla ciebie ten tragiczny oszalały p.i.e.r.d.o.l.n.i.k w Polanezji, męt, zamęt i przekręt na każdym
      kroku, głodne dzieci w szkołach na prowincji, 20% bezrobocia, bezustanne przepychanki wszystkich ze
      wszystkimi, załamanie służby zdrowia, najwyższe podatki Europy, policja kiepsko płatna, przekupna, a
      za to nadzwyczaj chętna do strzelania, rozkwit przestępczości etc. to ma być spokój, no to ty się
      rozkoszuj dalej tym spokojem, i kontynuuj spijanie słodyczy z dzióbków współmieszkańcow tego
      kraju-raju. Obiecuję ci, że nie doznasz ode mnie najmniejszej w tym przeszkody.

      Zapewniam cię wszakże, że spokój istnieje w wielu miejscach na świecie w dużo lepszych wydaniach
      niż w Polanezji.

      W temacie spokoju, mój malutki misiu lulu, ustrój państwowy Polanezji na tym się przede wszystkim
      zasadza, i tym się różni od wszystkich innych, że nikt w tym dziwnym państwie nie zna dnia ani
      godziny. Nawet posiadanie dużej kasy nikogo w Polanezji nie chroni przed niepewnością jutra - wielu
      ludzi interesu przekonało się o tym na własnej rzyci.

      Nikt normalny, kto od wielu lat żyje normalnie na Zachodzie, nie będzie na starość wkładał czasu,
      pieniędzy i wysiłku w konwulsyjne szamotanie się z urzędnikami Polanezji, którzy - ot tak, dla fantazji
      albo z bezinteresownej złośliwości - mogą każdego w pięć minut uczynić żebrakiem na resztę źycia, na
      co wasza prasa podaje liczne precedensy. Wasze światłe prawo ten stan rzeczy jak najbardziej
      umożliwia, wasze finezyjne sądownictwo wręcz popiera, a wasza z przeproszeniem opinia publiczna
      całym sercem aprobuje. Wy już tak macie, że myślicie, że jak sarenka ma gotówkę, to wasze od Boga
      dane prawo jej zabrać, w imię sprawiedliwości społecznej.

      W Polanezji zdarza się dowolnie wiele urzędniczych ekscesów, podejmowanych z dowolnie błahego
      powodu, albo i bez powodu, ot tak, żebyś wiedział kto rządzi i czyje na wierzchu. Nie znam żadnego
      innego kraju, w którym urzędy byłyby tak owładnięte pasją nauczania matematyki ("ja panu pokażę, ja
      pana nauczę, ja się z panem policzę!"). I to by było na tyle w temacie spokoju.

      W temacie atrakcji - atrakcja zapewne ma polegać na beuzstannym jeżdżeniu na państwowej karuzeli
      ustawionej na huśtawce przywiązanej na plecach pijanego szympansa jadącego rowerem po linie nad
      wodospadem podczas silnych bocznych wiatrów? Dziękuję, ale ja u siebie, za dwoma oceanami, mam
      lepsze atrakcje.

      Atrakcyjne polanezyjskie państwo samo nie wie, czego chce, ale za to jest wiecznie obrażone na swoich
      obywateli, wiecznie mędzące, wiecznie niezadowolone. Własnego prawa nie przestrzega, albo tylko na
      tyle, na ile mu wygodnie. Wśrod jego urzędników nikt nic nie wie, ale za to każdy mówi co innego.
      Przypominam, ot tak nawiasem, że atrakcyjny poziom atrakcyjnej korupcji w atrakcyjnej Polanezji jest
      według poważnych międzynarodowych rankingów wyższy niż w atrakcyjnej Kolumbii lub atrakcyjnej
      Panamie.

      "kupione w Wroclawiu czy Krakowie mieszkanie w bloku to i tak tanio w porownaniu do ceny
      podobnego w Melburne,Toronto czy Chicago"

      Intrygujesz mnie, misiu!

      Po pierwsze, ty przecież ch.. wiesz o blokach w Melbourne (nie Melburne), Toronto czy Chicago, które
      może kiedyś widzialeś na obrazku, a może nie. Nie musisz się fatygować do Melbourne. Będziecie już
      niezadługo mieli na miejscu, w Polanezji, takie same getta wysokich bloków, którym już tylko dynamit
      może pomóc, bo wymiana dachu kosztuje pół miliona, nowa winda milion, ani mieszkańcy, ani miasto
      nie mają na to pieniędzy, jedni i drudzy czekają na tajemniczych "onych", żeby oni wreszcie przyszli i
      za darmo naprawili windę, a tymczasem na schodach śmierdzi, bo 84-letnia babcia na 14 piętrze
      umarła dwa tyygodnie temu z głodu i się rozkłada, ponieważ bez windy nie była w stanie zejść po
      schodach do sklepu.

      Po drugie, dlaczego właściwie ja miałbym sobie kupić tanie mieszkanie w bloku we Wrocławiu, i co ja
      właściwie miałbym tam robić, poza siedzeniem w tym mieszkaniu? Zwłaszcza po spędzeniu dobrze
      ponad połowy życia w kraju, w którym standard mieszkaniowy około 80% ludności to dom z
      ogródkiem, a możliwości ciekawego spędzania czasu są szerokie? Mam się na starość umartwiać?

      37 metrów kwadratowych plus balkon, na siódmym piętrze z zepsutą windą i widokiem na śmietnik,
      parking i ślepą ścianę następnego bloku, to ja już raz w życiu przerabiałem. Nie widzę powodu, żebym
      miał sobie to samo albo podobnie jeszcze raz zafundować za własne pieniądze, w nagrodę za wiele lat
      ciężkiej pracy, która umożliwiła mi wiele lat mieszkania w daleko lepszym standardzie.

      -----------

      Wnioski:

      Bóg ci zapłać za kuszącą propozycję, młody krapolu (KRAjowy POLaku), ale nie skorzystam - mam dużo
      ciekawsze plany, zarówno mieszkaniowe jak i emerytalne, w dużo ciekawszym krajobrazie niż bloki we
      Wrocławiu czy Krakowie, w dużo lepszym klimacie tak atmosferycznym jak i międzyludzkim, oraz w
      dużo lepiej funkcjonujących i daleko spokojniejszych krajach niż Polanezja z jej domami spokojnej
      starości w atrakcyjnych miejscowościach po przystępnej cenie.

      Proponuję, żebyś marketing tych domów spokojnej starości położonych w atrakcyjnych
      miejscowościach Polanezji przeprowadził w Mołdawii, Kirgizji i ewentualnie w mniejszych i
      biedniejszych miastach Turkmenistanu, może tam ktoś będzie tą okazją zainteresowany.

      Na razie zamelduj szefowi, że sarenka z gotówką okazała sie nieczuła na wdzięki Ojczyzny, Macierzy
      oraz wilka przebranego za babcię, i poszła się dupczyć na Florydę, Grand Bahama albo Gold
      Coast,Queensland, zamiast wam przywieźć dużo sałaty; wasza argumentacja perswazyjna nie jest
      jeszcze zatem perfekcyjna, i wymaga dopracowania.

      KEEP SMILING, bo cię razem z twoim fiskusem apopleksja z żalu strzeli, że mi nie wsadzicie łapy do
      kieszeni.



      --------
      PS. Te pełne finezji uwagi o psiej budzie, to se lepiej odpuść. Mój pies jada lepiej niż wielu twoich
      emerytów.

      • oneline Stary! 06.07.05, 11:55
        Przy okazji ,a pozdrów tam torbaczysmile)))))))
      • intela do staregowiarusa 07.07.05, 01:10
        Prosze jeszcze raz, napisz kiedy ostatnio byles w Polsce bo twoje informacje
        wygladaja jakbys je mial ze starej propagandowej gazety nienawidzacej
        komunistow i zwalczajacej ich mimo iz dawno sa zwalczeni. Prosze napisz, ze
        byles chociaz w ostatnich pieciu latach to zaczne cie traktowac na serio. Mnie
        sie cos wydaje, ze ciebie tam nie bylo conajmniej 20 lat ale ty wiesz wszystko!
        • lulu13 Re: do staregowiarusa - wielka pomylka!! 07.07.05, 01:32
          otoz nie nadaje z Polanezji jak ty to nazywasz ,tylko z Canady w ktorej
          mieszkam od 20 lat i mysle wracac na emeryture do polski podobnie jak
          zrobili to moi znajomi w liczbie 15 osob od niespelna 4 lat i dalsi tez
          maja zamiar wracac, koszty utrzymania sa tam nadal tansze jak w Australii i
          Canadzie oraz USA. Wszyscy ci co juz tam mieszkaja po powrocie na
          emerytury,bardzo sobie chwala ,zyja jak paczki w masle majac jeszce
          przebitke w zlotowkach , nie zaluja sobie niczego z bardzo dobrej polskiej
          zywnosci ,wykupuja mieszkania wlasnosciowe,placac pozniej razem z ciepla
          woda i ogrzewaniem oraz innym meintenance tylko 380 zlotych czyli 120 $$ na
          MIESIAC !!!!!!!!!! w Austarlli mogli by sobie pogwizdac zeby dostac za
          takie pieniadze na miesiac taki service !!!!!. Pozatym podrozuja po calej
          Europie Grecja , Dania, Portugalia, Londyn ,Tunezja , Marocco.Egipt,Turcja itp
          itd
          ,korzystaja obficie z zabiegow leczniczych w slynnych polskich sanatoriach
          Kudowa Zdroj, Ciechocinek, Szczawnica itp ,bo to rowniez jest dla nich
          tanio !!!!! A ty z jakich sanatoriow bedziesz korzystal ????,hehehehe!!!
          kiedy dzien pobytu bez zabiegow kosztuje w Canadzie okolo 400$$ a w
          Australii podobnie ,heheheeheh a wiec ???
          kto ma racje !!!!
          • scag Re: do staregowiarusa - wielka pomylka!! 07.07.05, 05:00
            lulu
            Czy potrafisz ustosunkowac sie do wypowiedzi starego.. i wielu innych powyzej?
            Ale merytorycznie, bez propagandowych frazesow?
            Nie masz nic do powiedzenia o polskich realiach poza tymi zalosnymi "swiatowej
            klasy Ciechocinkami"?
            Wyglada na to Tawarzyszu, ze wam kolejne kartki ze szkolenia : "Jak Polonie
            swiata calego w ch.. zrobic" poginely i z koniecznosci meczycie jedyna jaka
            pozostala, ta o wczasach pod grusza.
            To sie nudne robi. Ludzie ci swoj cenny czas poswiecaja i probuja podyskutowac
            a ty jak nakrecony. Zniesmaczasz mnie.
          • starywiarus No to się rozkoszuj tymi pączkami w maśle! 07.07.05, 11:28
            Tylko pamiętaj, jakby ci było trzeba, to karetkę wzywaj, jak jeszcze będziesz mógł
            ostatkiem sił wyszeptać adres, bo ochrona danych osobowych też jest w Polanezji najlepsza na
            świecie!

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2807638.html
            • starywiarus NAJLEPSZA NA ŚWIECIE OCHRONA DANYCH OSOBOWYCH 07.07.05, 15:24
              NAJLEPSZA NA ŚWIECIE OCHRONA DANYCH OSOBOWYCH DLA CHOROWITYCH EMERYTÓW
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2807638.html
              "Pracownicy Centrum Ratownictwa są oburzeni zachowaniem Telekomunikacji Polskiej. Dzisiaj
              skierowali do TP SA list. Chcą, aby operator ustalił jasne kryteria postępowania, by taka sytuacja już
              nigdy więcej się nie powtórzyła. - Nie może być tak, że jakiś przepis blokuje akcję ratującą ludzie życie
              - mówi Mariusz Kopeć, rzecznik CR.

              Maria [ustawa o ochronie danych osobowych] z biura prasowego TP SA mówi, że telefonistka postąpiła
              prawidłowo. - Mając tylko numer telefonu, absolutnie nie mogła podać prywatnego adresu abonenta.
              Nawet w tak tragicznej sytuacji jak ta obowiązuje ją ustawa o ochronie danych osobowych - tłumaczy
              [ustawa o ochronie danych osobowych]. "

              ========


              Najlepsza na świecie ochrona danych osobowych, czyli sprawy
              życia i śmierci w kraju pod okupacją najgłupszych na świecie pind biurowych.

              Kto się chce załoźyć, że głupiej polanezyjskiej biurwie z TP SA włos z głowy nie spadł za publiczne
              oświadczenie, źe ustawa o ochronie danych osobowych ZOBOWIĄZUJE jej firmę do zamordowania
              człowieka?

              Tanie jest dziś życie w Polsce, moźna je poświęcić dla większej chwały ustawy i dobrego samopoczucia
              przerażająco głupiej biurwy.

              Lulu, wracaj tam prędko!!!



              • artur666 Ty jeszcze w cos takiego wierzysz? 09.07.05, 11:48
                Jak ochrone danych osobowych!? Zaskoczyles mnie.
          • belzebub00 Re lulu szukaj roboty-welfare to wstyd 09.07.05, 17:35
            duzo polakow tu cwaniakuje siedza na zebrach-welfare i ciagle im zle a roboty
            pelno,jezeli ci zle w kanadzie to ty juz zupelne upadles na glowe,w polszy
            bedziesz chodzil po smietnikach,bo tu naprawde trzeba byc tlumokiem aby sobie
            nie poradzic,tu prowadza za raczke wszedzie,straciles prace nie ma sprawy
            dostaniesz roczny przekwalifikujacy kurs,zle z jezykiem to samo do oporu,tu
            nawet mozesz skonczyc high school jak nie masz, majac 50 lat-znam takich,tak ze
            lulu pieprzysz
          • mississaugachief Re: senile lulu 13.07.05, 17:41
            "z Canady"
            "meintenance"
            "service"
            "Marocco"

            Lulu, skoro planujesz wyjazd do Polski na emeryture, to moze juz zacznij uczyc
            sie jezyka. Angielskiego i tak sie juz nie nauczysz, a po polsku tez juz nie
            potrafisz. A tam byle bzdziagwa nie obsluzy cie w urzedzie jak nie wyslowisz
            sie poprawnie.

            Jezeli chodzi o santatoria to moze akurat nie dla wszystkich emerytura kojarzy
            sie z leczeniem.
        • etobicoke4 Re: do staregowiarusa 07.07.05, 05:19
          intela musisz wiec ze starywiarus to taki niegrozny wariat ktory zatrzymal sie
          psychicznie w przed rokiem 1990
          nie zwracaj uwagi
          szkoda czasu
          • starywiarus Re: do staregowiarusa 07.07.05, 11:30
            etobicoke4 napisał:

            > intela musisz wiec ze starywiarus to taki niegrozny wariat ktory zatrzymal sie
            > psychicznie w przed rokiem 1990
            > nie zwracaj uwagi
            > szkoda czasu

            Obiecuję poprawę, tylko podaj mi listę osiągnięć od 1990 roku. Pomogę ci zacząć:

            1. 20% bezrobocia
            2. ...
            3. ...

            ...
            • msz1 Re: do staregowiarusa 10.07.05, 00:14
              starywiarus napisał:

              > etobicoke4 napisał:
              >
              > > intela musisz wiec ze starywiarus to taki niegrozny wariat ktory zatrzyma
              > l sie
              > > psychicznie w przed rokiem 1990
              > > nie zwracaj uwagi
              > > szkoda czasu
              >
              > Obiecuję poprawę, tylko podaj mi listę osiągnięć od 1990 roku. Pomogę ci
              zacząć
              > :
              >
              > 1. 20% bezrobocia
              > 2. brak kolejek w sklepach
              > 3. srednia pesja 500$ netto za komuny 15$
              > 4. Paszport trzymasz w szufladzie
              > 5. Wolnosc slowa, moge powiedziec ze Miler to ch..j i nikt mi nic nie zrobi

        • wami41 Re: do staregowiarusa 07.07.05, 08:16
          intela napisała:

          > Prosze jeszcze raz, napisz kiedy ostatnio byles w Polsce bo twoje informacje
          > wygladaja jakbys je mial ze starej propagandowej gazety nienawidzacej
          > komunistow i zwalczajacej ich mimo iz dawno sa zwalczeni. Prosze napisz, ze
          > byles chociaz w ostatnich pieciu latach to zaczne cie traktowac na serio.
          Mnie
          > sie cos wydaje, ze ciebie tam nie bylo conajmniej 20 lat ale ty wiesz
          wszystko!
          --------------------
          a co sie zmienilo przez ostatnie 20 lat? Drogi z potwornymi dziurami, publiczne
          toalety brrrrrrrrrrrr! niekompetencja w urzedach, chamstwo na drogach. To, ze w
          Supermarkietach bubli pelne polki?
          • lulu13 Re: do staregowiarusa propagandzisty 07.07.05, 22:57
            • lulu13 Re: do staregowiarusa propagandzisty 07.07.05, 23:02
              czas zatrzymal ci sie przed 1990 rokiem , nie masz pieniedzy na bilet z
              dalekiej Australii zeby poleciec do Polski ,to wyszukujesz pierdoly w
              gazetach zeby sie delektowac jak zle jest w Polsce, tymczasem ci co maja
              forse przywieziona z Zachodu chwala sobie i zyja elegancko otoczeni
              komfortem o jakim ci sie nie snilo mieszkajac w Australii placac za
              syfiaste mieszkanie 990$/miesiac i borykajac sie z niekonczoncymi sie
              dlugami na credit card !!!
              • polska_biurwa Przyjezdzajcie do Polszy, ja sie z tego ciesze! 08.07.05, 01:03
                lulu13 napisał:

                > czas zatrzymal ci sie przed 1990 rokiem , nie masz pieniedzy na bilet z
                > dalekiej Australii zeby poleciec do Polski ,to wyszukujesz pierdoly w
                > gazetach zeby sie delektowac jak zle jest w Polsce, tymczasem ci co
                maja
                > forse przywieziona z Zachodu chwala sobie i zyja elegancko otoczeni
                > komfortem o jakim ci sie nie snilo mieszkajac w Australii placac za
                > syfiaste mieszkanie 990$/miesiac i borykajac sie z niekonczoncymi sie
                > dlugami na credit card !!!
    • corrina Re: lulu na glowe upadles 09.07.05, 02:59
      idz na forum lublin i poczytaj o pilnowaniu aut na parkingu,rozboj w bialy
      dzien,czy myslisz ze czlowiek ktory mieszka lata w normalnym kraju, bedzie
      chcial cofnac sie do tylu ,po przyjezdzie do polski taki emeryt dostanie szoku,a
      szpital to bardzo wazne dla emerytow a tam jezeli nie dasz w lape to nie ma
      opieki,tak ze jezeli policzysz wszystkie te lapowki bez ktorych ani rusz to nie
      zostanie na suchy chleb
    • waldek.usa Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 09.07.05, 18:13

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2811739.html
      Bandyci "rządzą" parkingiem przy ulicy Przystankowej na tyłach ratusza. Żądają
      od kierowców pieniędzy za pilnowanie aut. Jeśli ich nie otrzymają, mszczą się
      na samochodach. Po interwencji "Gazety" komendant straży miejskiej wypowiada
      pseudoparkingowym wojnę

      W ubiegły piątek Maciej P. zaparkował przy Przystankowej swoją kię. Kiedy
      zamykał auto, podeszło do niego dwóch lekko wstawionych mężczyzn w średnim
      wieku. Oświadczyli, że mogą popilnować auto w zamian za dwa złote. - Odmówiłem,
      bo szedłem tylko na kilka minut do sklepu. Kiedy wróciłem do samochodu,
      zobaczyłem wgięte drzwi. Tak jakby ktoś celowo je kopnął. Mężczyzn domagających
      się pieniędzy na parkingu już nie było - opowiada Maciej P.

      Przedwczoraj wczesnym popołudniem na parkingu obok ratusza zaparkował Marek W.
      Miał do załatwienia kilka spraw na Starym Mieście. Podobnie jak Maciej P.
      odmówił zapłacenia pieniędzy za pilnowanie samochodu. Przed zamknięciem
      samochodu wyjął z portfela bilet parkingowy, wypisał go i włożył za szybę. - Po
      powrocie ruszyłem autem w stronę Kalinowszczyzny. Po przejechaniu kilkuset
      metrów okazało się, że złapałem kapcia. Fachowiec, który naprawiał oponę, nie
      miał wątpliwości, że ktoś przeciął mi ją nożem - denerwuje się mieszkaniec
      Lublina przekonany, że to zemsta "parkingowych" za niezapłacenie dwóch złotych.

      Piątek, godz 11.15, parking przy Przystankowej. Pod drzewem trzech dorosłych
      mężczyzn i dwóch nastolatków. Mężczyźni widząc wjeżdżającą na parking astrę na
      zamojskich numerach usłużnie pomagają kierowcy znaleźć wolne miejsce. Po
      wyjściu z auta kierowca otwiera portfel i wręcza "parkingowym" pieniądze.
      Mężczyźni znikają w pobliskim sklepie spożywczym, gdzie kupują wino. Jednak
      szybko wracają na Przystankową. Między 11.25, a 11.40 inkasują pieniądze za
      jeszcze jedno "pilnowanie". Na widok patrolu policji koło znajdującego się
      poniżej pomnika (funkcjonariusze tropią tam przede wszystkim osoby sprzedające
      bez pozwoleń bilety parkingowe - o tym w rozmowie z komendantem straży
      miejskiej) odchodzą w stronę Starego Miasta. Choć parking dzieli od ratusza
      kilkadziesiąt metrów, na Przystankowej strażników miejskich nie uświadczysz.

      - Pseudoparkingowi to duży problem - przyznaje Waldemar Wieprzowski, komendant
      Straży Miejskiej w Lublinie. - Jednak bez pomocy pokrzywdzonych właścicieli
      samochodów nie wygramy z nimi.

      Odpowiedzialny za Straż Miejską zastępca prezydenta Krzysztof Michałkiewicz był
      wczoraj nieuchwytny.

      Rozwiążę ten problem

      Jacek Brzuszkiewicz: Słyszał Pan o pseudoparkingowych, którzy terroryzują
      kierowców na parkingu przy Przystankowej?

      Waldemar Wieprzowski: Oczywiście, to duży problem. Znamy ich nazwiska, jednak
      bez pomocy pokrzywdzonych kierowców, którzy złożyliby stosowne zeznania, nie
      poradzimy sobie z nimi. Zapraszam pokrzywdzonych do siedziby Straży Miejskiej
      przy Piłsudskiego 13, bądź proszę o kontakt z numerem telefonu 986. Natychmiast
      przyjedziemy.

      Przecież możecie patrolować teren parkingu. Strażnika pilnującego wejścia do
      ratusza dzieli od ulicy Przystankowej zaledwie kilkadziesiąt metrów.

      - Pseudoparkingowi na widok naszych mundurów znikają.

      Czyli na pseudoparkingowych nie ma żadnej rady a przy Przystankowej mogą oni
      czuć się bezkarnie?

      - Absolutnie nie. Natychmiast zwiększę liczbę patroli w tym miejscu. Ale to
      będzie dopiero początek. Spotkam się także z policją, jednak z uwagi na
      charakter sprawy nie chcę w tej chwili zdradzać szczegółów.

      Grzywny za sprzedaż biletów

      Lubelski sąd grodzki skazał niedawno na kary grzywny w wysokości od 100 do 200
      zł pięciu pseudoparkingowych, którzy na lubelskich płatnych parkingach
      sprzedawali kierowcom bez zezwoleń bilety, a po ich powrocie prosili o zwrot
      blankietów. Zostali skazani za prowadzenie działalności gospodarczej bez
      zezwoleń. Pseudoparkingowi wpadli dzięki prowokacji nieumundurowanych
      funkcjonariuszy policji, których wspomagali strażnicy miejscy.
      • arass5 Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 09.07.05, 20:47
        niestety Lublin i lubelskie to tzw . Polska B ,czyli syf po
        ruskach ,najwieksze bezrobocie ,brak inwestycji zachodnich itd. wiec tak sie
        tam dzieje. Zachodnia czesc Polski Wroclaw,Poznan Szczecin sa doinwestowane i
        ludzie maja prace i mniej meneli co pija dykte !! dlatego tylko w tych
        rejonach warto sie osiedlic na starosc,.
        • msz1 Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 10.07.05, 00:26
          arass5 napisał:

          > niestety Lublin i lubelskie to tzw . Polska B ,czyli syf po
          > ruskach ,najwieksze bezrobocie ,brak inwestycji zachodnich itd. wiec tak sie
          > tam dzieje. Zachodnia czesc Polski Wroclaw,Poznan Szczecin sa doinwestowane
          i
          >
          > ludzie maja prace i mniej meneli co pija dykte !! dlatego tylko w tych
          > rejonach warto sie osiedlic na starosc,.

          Ale pier....sz synku, a co powiesz na Warszawe, tozto przecierz Polska A,
          jednak parkingowi tutaj zaczeli dzialanie. A z tym Szczecinem do dopie.......s,
          akurat to miasto schodzi na psy.
        • grafiti_lives Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 10.07.05, 02:29
          arass5 napisał:
          > niestety Lublin i lubelskie to tzw . Polska B ,czyli syf po
          > ruskach ,najwieksze bezrobocie ,brak inwestycji zachodnich itd. wiec tak sie
          > tam dzieje. Zachodnia czesc Polski Wroclaw,Poznan Szczecin sa doinwestowane i
          >
          > ludzie maja prace i mniej meneli co pija dykte !! dlatego tylko w tych
          > rejonach warto sie osiedlic na starosc,.

          Lodz to przeciez rowniez na zachodzie jest. Tam to napewno jest "Polska A".
          Fajnie mozna tam sie osiedlic na stare lata, no i oczywiscie tam nasze "skory"
          sa warte troche pieniazkow na pogotowiu "ratunkowym". Rencisci i Emeryci za
          darmo lekarstwa dostaja, np. pavulon i potasik.
          Fajnie tam mozna skonczyc swoje zycie w "lepszej" Polsce "klasy A"


          hehehe
        • mississaugachief Re: Polska D(dobra), Polska S(yf po Ruskich) 13.07.05, 17:55
          ass5, moze bylbys uprzejmy sprecyzowac te rozgraniczenie. Czy ta granica
          przebiega wzdluz podzialow dawnej Kongresowki? Czy sugerujesz, ze tak naprawde
          zyje sie dobrze tylko w Prusach? A myslalem, ze gosciu zglaszajacy sie
          ochotniczo na roboty do Niemiec 13 grudnia 1981 to byl tylko zart.
          Najwidoczniej jednak nie. Moze to prawdziwa historia twojego dziadka.

          arass5 napisał:

          > niestety Lublin i lubelskie to tzw . Polska B ,czyli syf po
          > ruskach ,najwieksze bezrobocie ,brak inwestycji zachodnich itd. wiec tak sie
          > tam dzieje. Zachodnia czesc Polski Wroclaw,Poznan Szczecin sa doinwestowane
          i ludzie maja prace i mniej meneli co pija dykte !! dlatego tylko w tych
          > rejonach warto sie osiedlic na starosc,.
    • 50v Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 10.07.05, 15:03
      A to niby dla czego ludzie powracajacy na stare lata do ojczyzny swojej mieliby
      miec wieksze pieniadze na zycie anizeli ludzie mieszkajacy cale zycie, nie
      rozumie takiego myslenia, owszem kiedy bylismy podbitym krajem przez sovietow
      to z samego przelicznika roznice wynikaly, ale teraz w wolnym demokratycznym
      swiecie
    • mxp4 Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 10.07.05, 19:43
      Euro w Polsce strach na emerytow z Zachodu
      Autor: lulu13
      Data: 05.07.2005 05:34 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      w 2009 Euro ma byc w Polsce,blady strach juz teraz pada na emerytow z
      USA i Canady i Australii ,dostana w dupe niesamowcie ci co osiedlili sie w
      Polsce na emerytury .przy wymianie dollara austarlijskiego na Euro to
      spadek dochodu prawie 40 % czyli jak ktos mial 1000$ Aus emertury dostanie
      raptem 600 Euro podobnie Canada tylko troche lepiej USA $$
      ale w sumie nie bedzie sie juz oplacac na starosc jechac do Polski,
      Eldorado sie konczy, ceny sie zrownuja w calej Europie ,straszna drozyzna
      i zawrotne ceny na nieruchomosci i uslugi. Emeryci z Zachodu beda bide
      klepac za przywiezione $$$$$$ zadnej przebitki !! tylko starty !





      Skad czerpiesz te swoje rewelacje. Mozesz podac zrodlo? Dlaczego mieliby
      obcinac dewizowa remeryture?
      • golf_dwujka Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 10.07.05, 23:25
        --------------------------------------------------------------------------------
        Zyjac od lat w USA, w Kalifornii, musze powiedziec ze kraj ten, ktory kiedys
        byl 'mlekiem i miodem plynacy' zamienil sie na 'wode nie do picia i dziurami w
        bruku istniacy'. Pracy jest duzo ale za $7 - $10 za godzine, a przecietny dom
        kosztuje $600,000 lub komorne $1,700 na miesiac, a wiec przeliczcie czy mozna
        wyzyc. Dolary jednak to tylko jedna sprawa tego aspektu. Co jest bardzo bolace
        to zanikanie WOLNOSCI osobistej i ogromne kanciarstwo (ekonomiczne i
        polityczne) oraz idiotyczna polityka rzadu. O wszystkim dla normalnego
        obywatela tutaj, teraz decyduje tzw "FICO score" i "credit rating". Jesli bron
        Boze jest ponizej 680 punktow to czlowiek jest drugiej klasy albo nawet
        trzeciej. Zanim sie jako taka prace dostanie musza sprawdzic powyzsze dwa
        elementy a nawet wyslac napisany przez aplikanta esej do Izraela na badanie
        charakteru pisma i motywacji ktora jest miedzy liniami (nie zartuje bo moja
        zona taki proces musiala przejsc). I wtedy albo sie ta prace dostanie albo nie.
        Suma sumarum, jedyne co mnie tutaj trzyma to moi synowie, ktorzy nota bene,
        maja bardzo ciezki byt zarabiajac bardzo malo. Takich mozliwosci jaka ja tutaj
        kiedys mialem to juz nie ma. Nawet coraz wiecej mowi sie o ogromnej depresji,
        wiekszej niz w latach 30tych, i dewaluacji dolara po 2010 r. Jesli to sie
        stanie to 'God have mercy upon our souls'.
        Moja rada dla was - robcie co mozecie by Polska rosla i rozwijala sie. Cieszcie
        sie z tego co macie, szanujcie i pielegnujcie rodzine zamiast ryzykowania i
        dystansu od rodziny i kraju. Mimo lat dystans i brak tej istoty Polskosci sa
        ranami duszy nie do uleczenia.
        • grandys Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 11.07.05, 07:00
          - sa przeciez inne stany, gdzie domy sa tansze
          - 7-10 dolarow oferuja w pracach nie wymagajacych zadnego wyksztalcenia
          - sprawa kredytu jest wazna i miec wysoki numer jest prosto - placic na czas
          rachunki
          - o tym Izraelu to kolega cos tworzy
          - moze szerzej cos o tym "braku wolnosci"
    • sydneypolak Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 11.07.05, 04:30
      mam wrazenie ze ty lulu niewiele z tego rozumiesz. emeryci dostana w d... bez
      wzgledu na to skad sa - t.zw komunizm upadl, ale wraz z nim upadl tez
      kapitalizm, a nowy system ktory wlasnie sie wykluwa to neofeudalizm. jak nie
      nie jestes panem feudalnym, tos nikim!
      • lulu13 kompletnie nic nie rozumiecie 11.07.05, 05:13
        z powyzszego tematu !! a przeciez to proste jak swinski ogon !!! podaje
        przyklad !! = jesli dzis jest ktos w Polsce juz na stale jako emeryt z
        Australii czy Canady lub USa i ma przecietnie okolo 1400 - 1500 $ to przy
        obecnej wymianie na zlotowki ma duze korzysci nawet jesli to beda dolary
        australijskie ktore sa do dupy bo slabo stoja do zlotowki i tak samo
        canadyjskie ,przecietnie 2,45 gr za 1 Dollara ale !!!!! to i tak jest
        jeszce przebitka . Natomiast !!!,uwaga !! uwaga !!! slepcy !!! uwaga !!! w
        2009 roku wchodzi Euro jako waluta do Polski i wowczas przywieziona
        emerytura z Australii czy /Canady bedzie gowno warta !!! bo wymieniona na
        Euro chocby po obecnym kursie jak dzis daje polowe mniej pieniedzy !! czyli
        za wymienione 1000 $ Aus dostaniesz raptem 560 Euro !!! i tu jest pies
        pogrzebany !!a dodtakowo koszty utrzymania wzrosna powaznie w Polsce po
        wymianie zlotowek na Euro podobnie jak to sie stalo w Niemczech z zamiana
        Marek na Euro !!, awiec ????!!!!!! blady strach na tych ktorzy dzis z
        przywiezionych emerytur z Zachodu jakos do tej pory dobrze zyja w Polsce.
        Mam nadzieje ze to wyjasnienie wreszcie dotarlo to do wszystkich lebow ???
        • sydneypolak do mnie nie dotarlo ! 11.07.05, 05:30
          bo wg twojego wyjasnienia 1zl=1eu!!
          • mxp4 Re: do mnie nie dotarlo ! 11.07.05, 05:43
            Ty lulu13 cos tak pieprzysz jak potluczony. Pytalam cie ale mi nie
            odpowiedziales. Skad masz takie informacje. Podaj zrodlo, zamiast tu siac wroga
            propagande.
            • lulu13 Re: do mnie nie dotarlo ! 11.07.05, 05:50
              bo masz slaba glowe to nic nie dociera !!,heheh! a co do informacji to o
              jakie ci chodzi ?? o wprowadzenie Euro ??,czytaj polskie gazety,tam wszystko
              sie dowiesz !! albo wchodz na strony Zycia Warszawy czy Polskiej Agencji
              Prasowej !! Nigdzie tez nie napisalem ze 1zl = 1 Euro !! skad ci to
              przyszlo do leba??
              • lulu13 na dzis !! wyglada tak ! 11.07.05, 05:55
                1 $ Aus = 2.52 zlotego !!!!!!!!!!!!!!

                1 $ Aus. = 0.619 Euro !!!!!!!!!!!

                czyli baaaaaardzo cienko !!!!!!!!!!!!!!
                • sydneypolak Re: na dzis !! wyglada tak ! 11.07.05, 06:43
                  tak to sie poddanym podaje do wiadomosci
                • starywiarus EUREKA!!!!! JUŻ ROZUMIEM!!! 11.07.05, 15:49
                  lulu13 napisał:

                  > 1 $ Aus = 2.52 zlotego !!!!!!!!!!!!!!
                  >
                  > 1 $ Aus. = 0.619 Euro !!!!!!!!!!!
                  >
                  > czyli baaaaaardzo cienko !!!!!!!!!!!!!!


                  Lulu, pojąłem cię, głąbie nad głąbami!!!
                  Tobie po prostu się uroiło, że przejście Polski na euro w 2009 roku będzie wyglądało tak, źe o północy
                  wyznaczonego dnia zmienią się literki z PLN na EUR, a cyferki zostaną, jakie były, tak?

                  Czyli nastąpi instant wymiana pieniędzy po kursie 1 euro za 1 złotego, co, głąbie?

                  Benzyna kosztująca wczoraj 3.90 PLN zacznie kosztować 3.90 euro? Gość,
                  który na zeszlego pierwszego dostał 2000 złotych, na następnego pierwszego dostanie 2000 euro?
                  A gość, który trzy dni wcześniej włoźył do banku 10 000 złotych, teraz wyjmie
                  z niego 10 000 euro i wpłaci je do banku w UK albo Niemczech, osiągając w ten sposób 300%
                  przebicia w trzy dni?

                  A teraz nam jeszcze raz wytłumacz, w jaki magiczny sposób suma w $ Aus przeliczona na złotówki ma
                  być twoim zdaniem warta więcej, niż TA SAMA suma przeliczona na euro - w tym samym kraju, przy
                  tych samych cenach.





    • logar yiaang podejrzewa ze wszedzie jest tak samo 12.07.05, 04:31
      yiaang w odpowiedzi dla SW napisal :


      > Macie 38 milionów
      > ludności, a aparat administracyjny jak na 100-150 milionów. W Warszawie jest
      > ponad 700 radnych -
      > sprawdźcie se, ilu jest w Nowym Jorku czy w Tokio.
      ***Nie znam liczb ale podejrzewam ze maja tez niezle nabite te liczby na
      zachodzie.

      _________________________________________________

      Toronto - liczba radnych 44 ( slownie czterdziesci cztery ) .
      • starywiarus Re: yiaang WIE LEPIEJ, ze wszedzie jest tak samo 12.07.05, 04:43
        logar napisał:

        > yiaang w odpowiedzi dla SW napisal :
        >
        >
        > > Macie 38 milionów
        > > ludności, a aparat administracyjny jak na 100-150 milionów. W Warszawie j
        > est
        > > ponad 700 radnych -
        > > sprawdźcie se, ilu jest w Nowym Jorku czy w Tokio.
        > ***Nie znam liczb ale podejrzewam ze maja tez niezle nabite te liczby na
        > zachodzie.
        >
        > _________________________________________________
        >
        > Toronto - liczba radnych 44 ( slownie czterdziesci cztery ) .

        Bo to jest, logar, uniwersalna, agresywna polska odpowiedż, jak im co wytknąć:
        PRZECIEŻ WSZĘDZIE JEST TAK SAMO!

        Krapole (KRAjowi POLacy) zawsze wiedzą lepiej ode mnie, jak jest w Australii,
        lepiej od ciebie, jak jest w Kanadzie, i lepiej od prezydenta USA jakie powinny być amerykańskie wizy.

        Naturalnie, w rzeczywistości wszędzie NIE JEST tak samo jak w Polsce.
        Tylko że polskie niedouczone guffniarstfo, zatrute swoją agresywną państwowotwórczą propagandą,
        za granicą było raz, z dwutygodniową wycieczką - i po prostu nie wie, jak gdzie jest.
        • soup_nazi Re: yiaang WIE LEPIEJ, ze wszedzie jest tak samo 12.07.05, 05:05
          starywiarus napisał:

          > za granicą było raz, z dwutygodniową wycieczką - i po prostu nie wie, jak gdzie
          > jest.

          Hehehe, no to co, ze tylko raz? Nawet jakby wcale nie bylo, to i tak wszystko WI
          LEPIJ. Taka juz uroda krapoli w ogole, a komutantow (komuszych mutantow) w
          szczegole, hehehe.
          • mysia_pizda a jaka twoja uroda zupny? 12.07.05, 05:07
            nie piszesz a szczekasz, nie wnioskujesz a szarpiesz- jestes pan zerem.

            soup_nazi napisał:

            > starywiarus napisał:
            >
            > > za granicą było raz, z dwutygodniową wycieczką - i po prostu nie wie, jak
            > gdzie
            > > jest.
            >
            > Hehehe, no to co, ze tylko raz? Nawet jakby wcale nie bylo, to i tak wszystko
            W
            > I
            > LEPIJ. Taka juz uroda krapoli w ogole, a komutantow (komuszych mutantow) w
            > szczegole, hehehe.
            >
        • mysia_pizda a jest inaczej gdzie indziej? 12.07.05, 05:10
          Jak na starego konia to ty za jasno to nie myslisz. Komu - zle, a kapi- to
          dobrze, ot i cala filozofia przegranego zycia Krupinskiego.


          starywiarus napisał:

          > logar napisał:
          >
          > > yiaang w odpowiedzi dla SW napisal :
          > >
          > >
          > > > Macie 38 milionów
          > > > ludności, a aparat administracyjny jak na 100-150 milionów. W Warsz
          > awie j
          > > est
          > > > ponad 700 radnych -
          > > > sprawdźcie se, ilu jest w Nowym Jorku czy w Tokio.
          > > ***Nie znam liczb ale podejrzewam ze maja tez niezle nabite te liczby na
          > > zachodzie.
          > >
          > > _________________________________________________
          > >
          > > Toronto - liczba radnych 44 ( slownie czterdziesci cztery ) .
          >
          > Bo to jest, logar, uniwersalna, agresywna polska odpowiedż, jak im co
          wytknąć:
          > PRZECIEŻ WSZĘDZIE JEST TAK SAMO!
          >
          > Krapole (KRAjowi POLacy) zawsze wiedzą lepiej ode mnie, jak jest w Australii,
          > lepiej od ciebie, jak jest w Kanadzie, i lepiej od prezydenta USA jakie
          powinny
          > być amerykańskie wizy.
          >
          > Naturalnie, w rzeczywistości wszędzie NIE JEST tak samo jak w Polsce.
          > Tylko że polskie niedouczone guffniarstfo, zatrute swoją agresywną
          państwowotwó
          > rczą propagandą,
          > za granicą było raz, z dwutygodniową wycieczką - i po prostu nie wie, jak
          gdzie
          > jest.
          • starywiarus Re: a jest inaczej gdzie indziej? 12.07.05, 09:34
            mysia_pi.. napisała:

            > Jak na starego konia to ty za jasno to nie myslisz. Komu - zle, a kapi- to
            > dobrze, ot i cala filozofia przegranego zycia Krupinskiego.

            Komu- źle?
            - za to ci mogę zaręczyć; w przeciwieństwie do ciebie przyszło mi żyć i pracować w PRL jako
            dorosłemu, kiedy ty jeszcze nie byłeś nawet swędzeniem w tatusiowych slipach. W następstwie znam z
            autopsji to, co ty tylko z nudnych i źle pisanych podręczników oraz kłamliwych wypowiedzi byłych
            komuchów. Ja z doświadczenia wiem swoje, i wielu rzeczy mi się nie wciśnie, natomiast ty wiele z tych
            rzeczy musisz rozgryzać od samego początku.

            Kapi- dobrze?
            - Jak komu. Zdecydowanie nie każdemu. I bardzo dobrze. Urawniłowke na poziomie waciaka i kuchni
            polowej już wiele razy w różnych miejscach ćwiczono i widać co z tego wyszło. Dowcip polega na tym,
            żeby na początek chcieć, zamiast wiecznego smędzenia, że wszystko źle i wszystko w poprzek.

            Krupińskiego?
            - po pierwsze: kompletne pudło. Po drugie, chciałbyś mieć takie przegrane życie z wędką w ręku na
            oceanie jak Krupiński..
            • niezla_lodziara Re: a jest inaczej gdzie indziej? 12.07.05, 14:57
              Kto jest Krupinski?
              • starywiarus Re: a jest inaczej gdzie indziej? 12.07.05, 15:07
                niezla_lodziara napisała:

                > Kto jest Krupinski?

                Wiceprzewodniczący Komisji Krajowej "S" w 1981 roku, czyli ówczesny zastępca Wałęsy.
                Obecnie na emeryturze i na emigracji w Australii.
                members.iinet.net.au/~miroslaw/R.htm
        • wami41 Re: yiaang WIE LEPIEJ, ze wszedzie jest tak samo 12.07.05, 07:32
          starywiarus napisał:

          > logar napisał:
          >
          > > yiaang w odpowiedzi dla SW napisal :
          > >
          > >
          > > > Macie 38 milionów
          > > > ludności, a aparat administracyjny jak na 100-150 milionów. W Warsz
          > awie j
          > > est
          > > > ponad 700 radnych -
          > > > sprawdźcie se, ilu jest w Nowym Jorku czy w Tokio.
          > > ***Nie znam liczb ale podejrzewam ze maja tez niezle nabite te liczby na
          > > zachodzie.
          > >
          > > _________________________________________________
          > >
          > > Toronto - liczba radnych 44 ( slownie czterdziesci cztery ) .
          >
          > Bo to jest, logar, uniwersalna, agresywna polska odpowiedż, jak im co
          wytknąć:
          > PRZECIEŻ WSZĘDZIE JEST TAK SAMO!
          >
          > Krapole (KRAjowi POLacy) zawsze wiedzą lepiej ode mnie, jak jest w Australii,
          > lepiej od ciebie, jak jest w Kanadzie, i lepiej od prezydenta USA jakie
          powinny
          > być amerykańskie wizy.
          >
          > Naturalnie, w rzeczywistości wszędzie NIE JEST tak samo jak w Polsce.
          > Tylko że polskie niedouczone guffniarstfo, zatrute swoją agresywną
          państwowotwó
          > rczą propagandą,
          > za granicą było raz, z dwutygodniową wycieczką - i po prostu nie wie, jak
          gdzie
          > jest.


          wyszlo ci to dobrze. tak jest.
    • mxp4 Re: Euro w Polsce strach na emerytow z Zachod 12.07.05, 19:21
      lulu, ciemnoto, wloz sobie te swoje rewelacje w buty bedziesz wyzszy.
    • aksiegowy kurs dollara 12.07.05, 20:31
      online.wsj.com/public/article/0,,SB112112701558482860,00.html?mod=todays%5Ffree%5Ffeature

      The Dollar Strikes Back

      Some Investors Start to Rethink Their Exposure
      To Foreign Funds as U.S. Currency Rises
      By JEFF D. OPDYKE
      Staff Reporter of THE WALL STREET JOURNAL
      July 12, 2005; Page D1

      With the U.S. dollar hitting a 52-week high against the euro last week, some
      professional investors who've been betting on foreign currencies are starting
      to reverse course.

      Faced with the prospect of a dollar that could continue to rise
    • starywiarus Lulu wymiękł... n/t 13.07.05, 16:01
      • mississaugachief Re: Lulu wymiękł... mozg, ale 13.07.05, 18:14
        Rozumowanie Lula (formerly known as Obserwator?) jest tak samo idiotyczne jak
        ludzi, ktorzy uwazaja, ze wartosc majatku czy dochodu zalezy od rodzaju waluty
        w jakiej tenze majatek jest wyceniony czy dochod wyplacany. Oczywiscie, spadek
        kursu danej waluty moze wplynac na spadek wartosci dochodu jezeli tenze dochod
        nie wzrasta w tym samym tempie co spadek kursu. Nasz "canadyjski" Lulu nie
        wspomina jednak nic o spadku kursu dolarow (US, CDN, AUS) wobec euro. Sila
        nabywcza CAD $1,500 w Polsce nie zmieni sie tylko dlatego, ze ceny beda
        wyrazone w euro zamiast w zlotowkach. Polski emeryt zamiast 600 zlotych
        dostanie dokladny ekwiwalent w euro podczas gdy "canadyjski" emeryt mieszkajacy
        w Polsce A (bo w Polsce B jest "syf po ruskich") dostanie ekwiwalent swoich
        $1500 w euro. Wierz mi, Lulu, dysproporcja pozostanie ta sama.
        • niezla_lodziara Re: Lulu wymiękł... mozg, ale 13.07.05, 18:27

          eee, pudlo... obserwator mial mozg a lulu to rozwydrzony szczawik ktorego meczy
          myslenie.


          mississaugachief napisał:

          > Rozumowanie Lula (formerly known as Obserwator?) jest tak samo idiotyczne jak
          > ludzi, ktorzy uwazaja, ze wartosc majatku czy dochodu zalezy od rodzaju
          waluty
          > w jakiej tenze majatek jest wyceniony czy dochod wyplacany. Oczywiscie,
          spadek
          > kursu danej waluty moze wplynac na spadek wartosci dochodu jezeli tenze
          dochod
          > nie wzrasta w tym samym tempie co spadek kursu. Nasz "canadyjski" Lulu nie
          > wspomina jednak nic o spadku kursu dolarow (US, CDN, AUS) wobec euro. Sila
          > nabywcza CAD $1,500 w Polsce nie zmieni sie tylko dlatego, ze ceny beda
          > wyrazone w euro zamiast w zlotowkach. Polski emeryt zamiast 600 zlotych
          > dostanie dokladny ekwiwalent w euro podczas gdy "canadyjski" emeryt
          mieszkajacy
          >
          > w Polsce A (bo w Polsce B jest "syf po ruskich") dostanie ekwiwalent swoich
          > $1500 w euro. Wierz mi, Lulu, dysproporcja pozostanie ta sama.
          • starywiarus Re: Lulu wymiękł... mozg, ale 14.07.05, 02:15

            >
            > mississaugachief napisał:
            >
            > > Rozumowanie Lula (formerly known as Obserwator?)

            Currently known as rodent's vulva?
            • mysia_pizda Re: Lulu wymiękł... mozg, ale 14.07.05, 04:27
              hihihihihi, dobre!!


              starywiarus napisał:

              >
              > >
              > > mississaugachief napisał:
              > >
              > > > Rozumowanie Lula (formerly known as Obserwator?)
              >
              > Currently known as rodent's vulva?
      • sydneypolak Re: Lulu wymiękł... n/t 14.07.05, 11:00
        ciesz sie Wiarus! lulu uzyskal niezbedna informacje, a teraz jak rozkreci
        biznes to ty sie tylko spodziewaj prowizjii i dywident... w koncu kapitalizm na
        tym przeciez polega (na mundrych gupkach)
        • starywiarus Re: Lulu wymiękł... n/t 14.07.05, 12:12
          sydneypolak napisał:

          > ciesz sie Wiarus! lulu uzyskal niezbedna informacje, a teraz jak rozkreci
          > biznes to ty sie tylko spodziewaj prowizjii i dywident... w koncu kapitalizm na
          >
          > tym przeciez polega (na mundrych gupkach)

          O, cholera! Podszedł mnie!
          Przez nieuwagę ujawniłem mu kurs wymienny euro do dolara australijskiego!
          Sam by się lulu przeca nie doczytał w langłydżu,,,,
    • zdr1 Zalatwi was efekt Ballasy-Samuelsona 14.07.05, 16:40
      W dniu wymiany nic nie straca, natomiast warto wiedziec, ze istnieje tzw. efekt
      Ballasy-Samuelsona (wzrost wydajnosci pracy umacnia walute). W chwili obecnej
      ten efekt to ok. 3% rocznie. To oznacza, ze po uwzglednieniu inflacji w obu
      obszarach, sila nabywcza walut zachodnich zmniejsza sie w Polsce o ok. 3%
      rocznie (oczywiscie taki jest trend dlugoterminowy, na krotka mete moze byc
      roznie). Tak wiec w perspektywie powiedzmy 20 lat te wasze dolary tak czy
      inaczej beda w Polsce znacznie mniej warte niz teraz, zwlaszcza, ze przede
      wszystkim w Polsce bedzie drozalo tzw. "zycie".
      • ratpole Re: Zalatwi was efekt Ballasy-Samuelsona 14.07.05, 20:10
        zdr1 napisała:

        > Tak wiec w perspektywie powiedzmy 20 lat te wasze dolary tak czy
        > inaczej beda w Polsce znacznie mniej warte niz teraz, zwlaszcza, ze przede
        > wszystkim w Polsce bedzie drozalo tzw. "zycie".

        Ty to piszesz do tych, ktorzy powzieli postanowienie powrotu do kraju za 20 lat ?
        Nie krepuj sie, napisz jeszcze, ze kiedy przyjda przyszle ferie to Polska bedzie az po
        Syberie
        • keily Lulu mysliciel i matematyk -do Ugandy najlepiej ?? 14.07.05, 20:56
          >spadek dochodu prawie 40 % czyli jak ktos mial 1000$ Aus emertury dostanie
          >raptem 600 Euro podobnie Canada tylko troche lepiej USA $$

          Czyli najlepiej do Ugandy, co ????Bo za 1 CAD dostaniesz 1500
          ugandyjskich "dolarow"???
          Ludzie , ktorzy nie rozumieja na czym polega kurs wymiany walut to jedni z
          wiekszych debili zyciowych smile

        • starywiarus No, to ja się własną pięścią zabiję z rozpaczy... 15.07.05, 02:23
          ...że moje pieniądze będą mniej warte ...w Polsce...za 20 lat.

          Ja, drogi ciulu... pardon, lulu... nie mieszkam w Polsce, i wartość moich pieniędzy teraz, za 2, 20 czy
          200 lat w tym dalekim i dziwnym kraju tyle mi robi, co warunki kąpielowe ropuchy zielonej na
          odwrotnej stronie Księżyca.

          To zresztą jest kolejny przekonywująxcy argument, żeby zostać w Australii, pływać w ciepłym oceanie,
          grać w golfa i umrzeć ze starości w 86 roku życia w czystym łóżku, zamiast zostać zabitym
          zastrzykiem w obesssrannej karetce pogotowia w Łodzi, bo sanitariusz potrzebował na flaszkę. Moja
          emerytura z prywatnego funduszu emerytalnego w AU jest automatycznie indeksowana do inflacji.
          Znajomy ekononomista zapytany o twój efekt Bokassy-Pierdzielewicza o mało się nie posikał ze
          śmiechu.

          Główkuj więc dalej, mon cher lulu, skąd wziąć sarenkę celem jej rozłączenia z gotówką.


          ratpole napisał:

          > zdr1 napisała:
          >
          > > Tak wiec w perspektywie powiedzmy 20 lat te wasze dolary tak czy
          > > inaczej beda w Polsce znacznie mniej warte niz teraz, zwlaszcza, ze przed
          > e
          > > wszystkim w Polsce bedzie drozalo tzw. "zycie".
          >
          > Ty to piszesz do tych, ktorzy powzieli postanowienie powrotu do kraju za 20 lat
          > ?
          > Nie krepuj sie, napisz jeszcze, ze kiedy przyjda przyszle ferie to Polska bedzi
          > e az po
          > Syberie
          • oldtruecampaigner nie tylko w Wodzi, rebe, nie tylko tam 15.07.05, 10:10

            >>zabitym zastrzykiem w obesssrannej karetce pogotowia w Łodzi,<<

            "Łowcy skór" także w Warszawie

            Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZ


            SERWISY


            ¤ Łowcy skór


            Bogdan Wróblewski 15-07-2005, ostatnia aktualizacja 15-07-2005 09:01

            Nekroafera w Warszawie: Było o tym cicho trzy lata. Wczoraj "Gazeta" dotarła do
            informacji o zamknięciu śledztwa w sprawie stołecznej nekroafery. Za kilka
            tygodni prokuratura sporządzi akt oskarżenia. Przed sądem stanie 25 lekarzy i
            jedna pielęgniarka

            • starywiarus Re: nie tylko w Wodzi, rebe, nie tylko tam 15.07.05, 10:15
              oldtruecampaigner napisał:

              >
              > >>zabitym zastrzykiem w obesssrannej karetce pogotowia w Łodzi,<&#
              > 60;
              >
              > "Łowcy skór" także w Warszawie
              >


              Tym bardziej wybieram golfa, pływanko, zdrową dietę ze świeżych frutti di mare z dobrym winem, 300
              dni słonecznych w roku i życie do 90-ki w Australii. A lulu niech se sam te fantastyczne nieruchomości
              w Kozich Bobkach Dolnych kupi.
      • starywiarus Dla ciebie gra rolę wyłącznie efekt I.P.Pawłowa 15.07.05, 02:10
        Znaczy, efekt Iwana Piotrowicza Pawłowa (1849-1936),
        czyli ślinienie się na samą myśl o żarciu, pod jego nieobecność

        Play the Pavlov's Dog game
        nobelprize.org/medicine/educational/pavlov/pavlov.html
        In this game, you will find out if you can train a dog to drool on command! Ivan Pavlov's description
        on how animals (and humans) can be trained to respond in a certain way to a particular stimulus, has
        drawn a tremendous amount of interest ever since he first presented his findings. His work paved the
        way for a new and objective method of studying animal and human behavior.
        • oldtruecampaigner nienawidzil ludzi - WOT CZTO!! 15.07.05, 10:21
          skoro nienawidzil pieskow!! -
          • oldtruecampaigner znecal sie nad pieskami 15.07.05, 10:32
            a wiec nienawidzil ludzi.. tak mialo byc....
          • oldtruecampaigner znecal sie nad pieskami 15.07.05, 10:34
            a wiec nienawidzil ludzi..
            • bulldog3 niezle wam przylozyl !! 17.07.05, 04:15
              ten caly lulek !!, macie teraz cwieka zabitego ,czy osiedlic sie na starosc na
              pustynii australijskiej mieszkajac w mobil home czy w Szczawnicy
              Zdroju ,pic wode zrodlana ! i miec masowane plecy przez mlode
              dupy !,heheheheh !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka