Dodaj do ulubionych

Kramer vs. zupa, hehehe

19.07.05, 15:49
No i wykotlowal mnie jakis ciec redakcyjny - po ponad 2 latach pracy u podstaw.
Ale ja wiem, ze zupa zyje nadal w forumowych sercach i umyslac i dlatego
przesylam wam wam papatki i papapajki:

"Wadera, ty stara, ciemna ruro i donosicielko...." .... e, a, nie....to mialo
pojsc w nastepnym poscie....e, ide sie zastanowic czy wymyslac nowa sygnature
czy pozostac przy starej.

Zalaczam serdeczne przysiady,

SN






Obserwuj wątek
    • ontarian Re: Kramer vs. zupa, hehehe 19.07.05, 17:04
      niemozliwe! konto ci zablokowali? hehehe
      • cosmo_kramer Re: Kramer vs. zupa, hehehe 19.07.05, 19:35
        ontarian napisał:

        > niemozliwe! konto ci zablokowali? hehehe

        Z tego konta lub z tego komputera naruszano netykiete. Możliwość zalogowania się
        została zablokowana. Wniosek o zniesienie blokady proszę kierować pod adres
        abuse@poczta.gazeta.pl troll

        Hehehe, niedobrze wam sie zrobi wy wiesniaki kolchozniane jak ja was o cos
        poprosze. Co tam, wybory sie zblizaja, wy galernicy, hehehe?
        • ontarian Re: Kramer vs. zupa, hehehe 19.07.05, 19:44
          olej ich, mnie tez nie raz blokowali
          juz nawet kilka IPs mi durnie zablokowali
          IPs do tej pory mam zablokowane
          ale login z reguly po jakims czasie sami odblokowuja
          a jak nie, to wcale mi nie przeszkadza nowe konto zalozyc
          • cosmo_kramer Re: Kramer vs. zupa, hehehe 20.07.05, 01:23
            ontarian napisał:

            > olej ich, mnie tez nie raz blokowali
            > juz nawet kilka IPs mi durnie zablokowali
            > IPs do tej pory mam zablokowane
            > ale login z reguly po jakims czasie sami odblokowuja
            > a jak nie, to wcale mi nie przeszkadza nowe konto zalozyc

            No to mi, qrva, zepsules humor - myslalem z dumom, ze jestem pierwszy. Chociaz
            powinienem byl sie przez chwile zastanowic dlaczego nazywasz sie ontarian, a
            brzmisz jak vip-1, hehehe.
            • blotniarka.stawowa Re: Kramer vs. zupa, hehehe 20.07.05, 02:31
              cosmo_kramer napisał:
              > ... zepsules humor - myslalem z dumom, ze jestem pierwszy.

              Znam ci ja to uczucie, Kramer. Jakis czas temu obnosilam sie tu z duma, ze po
              raz pierwszy znalazlam sie w Oslej Lawce, az ten kolega z Bostonu musial "burst
              my bubble"...

              Zegnamy S.N,, witamy Cosmo (po wycieciu ktorego proponuje "Close Talker")
              • waldek.usa hehehe 20.07.05, 18:28
                blotniarka.stawowa napisała:

                > cosmo_kramer napisał:
                > > ... zepsules humor - myslalem z dumom, ze jestem pierwszy.
                >
                > Znam ci ja to uczucie, Kramer. Jakis czas temu obnosilam sie tu z duma, ze po
                > raz pierwszy znalazlam sie w Oslej Lawce, az ten kolega z Bostonu
                musial "burst my bubble"...
                >
                > Zegnamy S.N,, witamy Cosmo (po wycieciu ktorego proponuje "Close Talker")

                ► ano musial.
                Moznaby jeszcze powrocic do nicka zlosliwe_bydle
                • blotniarka.stawowa Re: hehehe 20.07.05, 21:32
                  waldek.usa napisał:
                  > ► ano musial.
                  smile
                  > Moznaby jeszcze powrocic do nicka zlosliwe_bydle
                  W wolnej chwili przejrze tworczosc "zlosliwego", dzieki za podpowiedz.
    • luiza-w-ogrodzie Chyba powinno byc: "zupa alias Kramer"? 20.07.05, 01:50
      cosmo_kramer napisał:

      > No i wykotlowal mnie jakis ciec redakcyjny - po ponad 2 latach pracy u
      podstaw.

      Wyrazy wspolczucia ;oD

      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • worcester Re: Chyba powinno byc: "zupa alias Kramer"? 20.07.05, 02:02
        polaczek nie zna angielskiego wiec nie wiedzial a chcial sie popisac i wyszedl
        na glupa
        • cosmo_kramer Poszedl, krapol, bo flegma guza nabije, hehehe 20.07.05, 02:30
      • cosmo_kramer Re: Chyba powinno byc: "zupa alias Kramer"? 20.07.05, 02:29
        Nie, bo to taka zbitka Seinfelda ze "Sprawa Kramerow". Taka sobie gra slowek.
        Dziekuje za wyrazy, wlazlem juz oknem, hehehe
        • worcester Re: Chyba powinno byc: "zupa alias Kramer"? 20.07.05, 02:35
          tlumacz sie tlumacz
          dales ciala polaczek
          z angielskim na bakier co?
        • flipflap Zupa przechrzczony 20.07.05, 02:38
          Powiedz z jakiej okazji ciebie zablokowali?
          Przecież ty z samą miłością do Polanezji i krajanów, a to że jakiemuś frajerowi
          dałeś po pysku to nie problem, tylko racja stanu tego wymagała.

          Śledziarzy nie ma ale ktoś bezimiennie czuwa w "kraju co raz nowszych patologii"
          (kopyrajt SN)
          • worcester flipflop 20.07.05, 02:41
            jak to byla z ta polka?
            po 7 latach z zielona karta to ona polonia czy nie?
            • flipflap Re: flipflop 20.07.05, 02:51
              worcester napisała:

              > jak to byla z ta polka?
              > po 7 latach z zielona karta to ona polonia czy nie?

              Już dawno ci mówiłem odstaw te berbeluchę bo wali ci w łeb niepojętnie. Nie
              dość że Bozia szarymi komórkami nie obdarzyła ciebie szczodrze to ty jeszcze na
              złość sobie, pozostałości jakimś goownem dobijasz.
              • worcester Re: flipflop 20.07.05, 03:08
                a teraz schowaj grzecznie glowe do szamba bo zmiana z australii przyszla
    • blotniarka.stawowa Witamy tez Luize po urlopie 20.07.05, 02:34
      Wypoczelas, udany tydzien?
      Pozdrowienia,
      B.
      • worcester Re: Witamy tez Luize po urlopie 20.07.05, 02:37
        a co innego ona moze robic jak siedziec na forum i robic szambo razem z zupami,
        ontarianami, waldkami, kaganami, wiarusami i innymi polaczkami
      • luiza-w-ogrodzie Re: Witamy tez Luize po urlopie 20.07.05, 02:58
        blotniarka.stawowa napisała:

        > Wypoczelas, udany tydzien?

        Pieknie bylo... Jak juz odbije sie od dna w pracy, zostawie opisy na
        forum "Nowa Zelandia".

        Pozdrawiam znowu z szarzyzny dnia codziennego :o(((
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        • worcester siostra Bruna? 20.07.05, 03:10
          biedni kanadyjczycy jezdza na Kube a biedni Australijczycy do Nowej Zelandii

          hahahaha
          • jan.platfus Re: siostra Bruna? 20.07.05, 04:18
            worcester napisała:

            > biedni kanadyjczycy jezdza na Kube a biedni Australijczycy do Nowej Zelandii

            A dziani polaczkowie pija kawe na stacjach benzynowych w Austrii (free refills!)
            i sikaja w dziesieciu za jedna monete w Londynie, hehehe. Dobra, wurcester,
            wypeerdalay na balkon i unisono:

            "Gdy wieczorne zgasną zorze. Zanim głowę do snu złożę. Modlitwę moją zanoszę.
            Bogu ojcu i synowi, dopie..ie sąsiadowi. Dla siebie o nic nie proszę, tylko
            mu dosrajcie proszę. Kto ja jestem? Polak mały. Mały zawistny i podły. Jaki znak
            mój - krwawe gały. Oto wznoszę moje modły, do Boga, Marii i Syna, zniszczcie
            tego sku..syna. Mego brata sąsiada, tego wroga, tego gada. Żeby mu okradli
            garaż, żeby go zdradzała stara, żeby mu spalili sklep, żeby dostał cegłą w łeb,
            żeby mu się córka z czarnym, i w ogóle żeby miał marnie. Żeby miał AIDS,
            zabijaka, oto modlitwa Polaka."
          • flipflap Upierdliwy Kołchoźnik 20.07.05, 04:22
            A ciebie szlag trafia że z kołchozu nie możesz wyjechać. Jedynie na jakieś
            szkolenia upierdliwości. Poza chamskim odszczekiwaniem na posty, nic mądrego
            nie potrafisz stworzyć. Zresztą jest to charakterystyczne dla kołchoźnianych
            zagłuszaczy.
            Tyle że takich czerpaków już się przez te forum wielu przewineło. Każdy dostał
            wirtualnie po pysku i zmiatał z powrotem do beczki po śledziach.
            Podejżewam że z tobą będzie tak samo.
            • jeet-yet Re: Upierdliwy kRapolski Kołchoźnik 24.08.05, 01:20
              flipflap napisał:

              > A ciebie szlag trafia że z kołchozu nie możesz wyjechać. Jedynie na jakieś
              > szkolenia upierdliwości. Poza chamskim odszczekiwaniem na posty, nic mądrego
              > nie potrafisz stworzyć. Zresztą jest to charakterystyczne dla kołchoźnianych
              > zagłuszaczy.
              > Tyle że takich czerpaków już się przez te forum wielu przewineło. Każdy
              dostał
              >
              > wirtualnie po pysku i zmiatał z powrotem do beczki po śledziach.
              > Podejżewam że z tobą będzie tak samo.

              sjp.pwn.pl/haslo.php?id=13109
        • blotniarka.stawowa Re: Witamy tez Luize po urlopie 20.07.05, 21:27
          luiza-w-ogrodzie napisała:
          > Pieknie bylo... Jak juz odbije sie od dna w pracy, zostawie opisy na
          > forum "Nowa Zelandia".

          Dzieki, za jakis czas poszukam relacji tamze. Fascynuje mnie ta czesc swiata smile
          Pozdrawiam letnio.
    • starywiarus Ósmy cud świata 20.07.05, 12:51
      He he, z tym blokowaniem IP i wywalaniem niewygodnych z forum to jest tak, jak ze spaleniem przez
      muzulmanow jednego ze starozytnych siedmiu cudow swiata, biblioteki w Aleksandrii. Egzekutywa
      kalifatu orzekla, ze jesli zawartosc biblioteki jest zgodna z islamem to jest zbyteczna, a jesli
      niezgodna, to szkodliwa, wiec tak czy owak nalezy zbiory puscic z dymem

      My tez, jak przytakujemy Polanezji, to jestesmy niepotrzebni, a jak jej zaprzeczamy, to jestesmy
      szkodliwi, wiec buraczana egzekutywa Wojsk Lącznosci z Polonią rżnie od ucha.

      Przyklaskuja temu rżnięciu wakacjusze, co to siedzieli piec lat w Hameryce, bez papierow, na
      nielegalnych robotach, a nastepnie ich ujeto i deportowano. Tak samo jak zajscie kobity w ciaze
      traktuje sie w Polanezji jako ginekologiczny wypadek przy pracy i delikatnie nazywa sie taki przypadek
      "wpadka", tak i deportacyjny niefart wakacjuszy opisuje sie w sposob subtelny, by nikogo nie urazic:
      Otóż oni "byli na emigracji" i "po wielu latach powrocili do kraju", nie tylko ze lzami w oczach, ale i "z
      tarczom", znaczy z kasa i w glorii, hehehe...

      Brzmi to wszystko jak opis zwycieskiego powrotu konkwistadorów do Hiszpanii z peruwianskim
      złotem, tylko bicia w dzwony brakuje.

      No bo i co innego ma mowic taka barwna orchidea Krapolitanii po 5 latach zwiedzania Greenpointu
      szesnascie godzin na dobe, siedem dni w tygodniu, jak na chalupie w Limanowej nadal brakuje pol
      dachu i woda sie do kuchni leje, zas do nastepnych upojnych wakacji w kolorowej Ameryce zostalo
      jeszcze dziewiec i pol roku, bo dopiero szesc miesiecy minelo z 10-letniego szlabanu na powrot do
      USA?

      Starsze dziecko, szesc lat, ucieka z placzem, bo jak tatus wakacjusz piec lat temu wyjezdzal, to mialo
      niecaly rok, wiec dziecko ojca nie poznaje i sie boi. Zona kategorycznie odmawia dyskusji na temat
      skad sie wzielo to drugie, mlodsze, bardzo ladne, trzy i pol roku.. Tesciowa dziamgocze, ze ten gosc co
      jej corce, znaczy jego zonie, to mlodsze dziecko zrobil, to jest w ogole bardzo mily mezczyzna, duzo
      milszy od b.wakacjusza, znacznie zamozniejszy, no i ma dziesiecioletnia promese wizy amerykanskiej,
      wiec czy b.wakacjusz by se w ogole nie poszukal jakiegos innego mieszkania, bo jej corka ma prawo do
      szczescia, a on jest luzer.

      No i co wtedy taki ex-wakacjusz wtedy robi, zeby sie pocieszyc?

      Były wakacjusz siada do komputera, strzepuje karalucha z klawiatury i nam raportuje, ze mysmy som
      glupie ciule, bo w Polanezji to ho, ho, ho: w naszych rekach nasza sprawa, w naszych rekach przyszlosc
      mas, rosna domy z lewa, z prawa, rosnie tysiac wsi i miast! Nowe mozliwosci sie z kazdem dniem
      otwierajom, mlodziez ze spiewem na ustach pruje do lekkiej, ciekawej i świetnie płatnej pracy nowymi,
      lsniacymi samochodami najlepszych marek, w ogrodkach kawiarnianych pod parasolami na chodnikach
      szampan Bollinger Brut najlepszych roczników tak musuje, ze tramwaje srodkiem ulicy musza z
      wlaczonymi wycieraczkami jezdzic, bo im szyby zalewa. W propozycjach byznesowych doswiadczeni
      byznesmeni w najdrozszych dresach od Armaniego moga do wyboru, do koloru jak w ulegalkach
      przebierać, piniendzory plynom szerokom strugom. Takiej wody mineralnej jak Mazowszanka to w
      samym Evian-les-bains nie majom. Elegancki i arystokratyczny styl zycia krapoli w takiej na przyklad
      dzielnicy artystow w Lomzy, albo w Central Business District, City of Kutno, to nam w ogole powinien
      lzy zazdrosci z oczu wyciskac. Aha, o mały figiel zapomniałbym dodać ze Warszawa jest obecnie
      bardziej wielkomiejska niz Sydney i Melbourne razem wziete (copyright by kaganowski).

      I sratatata, tararabum dalej, z pełna blachą i orkiestrą niezwykle dętą, w zbliżonym stylu i
      temacie.



      A w praktyce to niestety jest tak, ze w cegle sie zamienia glina, a mysl sie zamienia w czyn,
      niesmiertelna mysl Lenina w waszych sercach mocno tkwi - nadal, moje drogie krapolitańskie wały
      jagiellońskie.

    • footlong_qtas ty, hehehehe-zupa 20.07.05, 19:02
      wez pare dni wolnego od forum bo mozesz nie wrocic do siebie po ciosie jaki ci
      zadala ekipa wojsk lacznosci! Goara nasi, walic pasztetowa i kaszana element
      zupolski!


      cosmo_kramer napisał:

      > No i wykotlowal mnie jakis ciec redakcyjny - po ponad 2 latach pracy u
      podstaw.
      >
      > Ale ja wiem, ze zupa zyje nadal w forumowych sercach i umyslac i dlatego
      > przesylam wam wam papatki i papapajki:
      >
      > "Wadera, ty stara, ciemna ruro i donosicielko...." .... e, a, nie....to mialo
      > pojsc w nastepnym poscie....e, ide sie zastanowic czy wymyslac nowa sygnature
      > czy pozostac przy starej.
      >
      > Zalaczam serdeczne przysiady,
      >
      > SN
      >
      >
      >
      >
      >
      >
    • blotniarka.stawowa Spekulacjom kres, nick Zupa powrocil 23.07.05, 21:29
      Amnestie oglosili?
      • soup.nazi Hehehe, jak niezaplacony weksel 24.07.05, 05:50
        blotniarka.stawowa napisała:

        > Amnestie oglosili?

        Hehehe, pewnie predzej bym sie smierci doczekal. Madrej glowie dosc dwie slowie.
      • jeet-yet Błotniareczko, czy posiadasz burgundowy paszporcik 16.08.05, 13:03
        He he, z tym blokowaniem IP i wywalaniem niewygodnych z forum to jest tak, jak
        ze spaleniem przez muzulmanow jednego ze starozytnych siedmiu cudow swiata,
        biblioteki w Aleksandrii. Egzekutywa kalifatu orzekla, ze jesli zawartosc
        biblioteki jest zgodna z islamem to jest zbyteczna, a jesli niezgodna, to
        szkodliwa, wiec tak czy owak nalezy zbiory puscic z dymem

        My tez, jak przytakujemy Polanezji, to jestesmy niepotrzebni, a jak jej
        zaprzeczamy, to jestesmy szkodliwi, wiec buraczana egzekutywa Wojsk Lącznosci z
        Polonią rżnie od ucha.

        Przyklaskuja temu rżnięciu wakacjusze, co to siedzieli piec lat w Hameryce, bez
        papierow, na nielegalnych robotach, a nastepnie ich ujeto i deportowano. Tak
        samo jak zajscie kobity w ciaze traktuje sie w Polanezji jako ginekologiczny
        wypadek przy pracy i delikatnie nazywa sie taki przypadek "wpadka", tak i
        deportacyjny niefart wakacjuszy opisuje sie w sposob subtelny, by nikogo nie
        urazic:
        Otóż oni "byli na emigracji" i "po wielu latach powrocili do kraju", nie tylko
        ze lzami w oczach, ale i "z tarczom", znaczy z kasa i w glorii, hehehe...

        Brzmi to wszystko jak opis zwycieskiego powrotu konkwistadorów do Hiszpanii z
        peruwianskim złotem, tylko bicia w dzwony brakuje.

        No bo i co innego ma mowic taka barwna orchidea Krapolitanii po 5 latach
        zwiedzania Greenpointu szesnascie godzin na dobe, siedem dni w tygodniu, jak na
        chalupie w Limanowej nadal brakuje pol dachu i woda sie do kuchni leje, zas do
        nastepnych upojnych wakacji w kolorowej Ameryce zostalo jeszcze dziewiec i pol
        roku, bo dopiero szesc miesiecy minelo z 10-letniego szlabanu na powrot do USA?

        Starsze dziecko, szesc lat, ucieka z placzem, bo jak tatus wakacjusz piec lat
        temu wyjezdzal, to mialo niecaly rok, wiec dziecko ojca nie poznaje i sie boi.
        Zona kategorycznie odmawia dyskusji na temat skad sie wzielo to drugie,
        mlodsze, bardzo ladne, trzy i pol roku.. Tesciowa dziamgocze, ze ten gosc co
        jej corce, znaczy jego zonie, to mlodsze dziecko zrobil, to jest w ogole bardzo
        mily mezczyzna, duzo milszy od b.wakacjusza, znacznie zamozniejszy, no i ma
        dziesiecioletnia promese wizy amerykanskiej, wiec czy b.wakacjusz by se w ogole
        nie poszukal jakiegos innego mieszkania, bo jej corka ma prawo do szczescia, a
        on jest luzer.

        No i co wtedy taki ex-wakacjusz wtedy robi, zeby sie pocieszyc?

        Były wakacjusz siada do komputera, strzepuje karalucha z klawiatury i nam
        raportuje, ze mysmy som glupie ciule, bo w Polanezji to ho, ho, ho: w naszych
        rekach nasza sprawa, w naszych rekach przyszlosc mas, rosna domy z lewa, z
        prawa, rosnie tysiac wsi i miast! Nowe mozliwosci sie z kazdem dniem
        otwierajom, mlodziez ze spiewem na ustach pruje do lekkiej, ciekawej i świetnie
        płatnej pracy nowymi, lsniacymi samochodami najlepszych marek, w ogrodkach
        kawiarnianych pod parasolami na chodnikach szampan Bollinger Brut najlepszych
        roczników tak musuje, ze tramwaje srodkiem ulicy musza z wlaczonymi
        wycieraczkami jezdzic, bo im szyby zalewa. W propozycjach byznesowych
        doswiadczeni byznesmeni w najdrozszych dresach od Armaniego moga do wyboru, do
        koloru jak w ulegalkach przebierać, piniendzory plynom szerokom strugom. Takiej
        wody mineralnej jak Mazowszanka to w samym Evian-les-bains nie majom. Elegancki
        i arystokratyczny styl zycia krapoli w takiej na przyklad dzielnicy artystow w
        Lomzy, albo w Central Business District, City of Kutno, to nam w ogole powinien
        lzy zazdrosci z oczu wyciskac. Aha, o mały figiel zapomniałbym dodać ze arszawa
        jest obecnie bardziej wielkomiejska niz Sydney i Melbourne razem wziete
        (copyright by kaganowski).

        I sratatata, tararabum dalej, z pełna blachą i orkiestrą niezwykle dętą, w
        zbliżonym stylu i temacie.



        A w praktyce to niestety jest tak, ze w cegle sie zamienia glina, a mysl sie
        zamienia w czyn, niesmiertelna mysl Lenina w waszych sercach mocno tkwi -
        nadal, moje drogie krapolitańskie wały jagiellońskie.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=26657188&a=26696678
        Zacznijcie chocby rozwiazywac te problemy, a juz wkrótce bedziecie we mnie mieli liryka-pozytywistę, zwolennika pracy u podstaw na kartoflisku pod Kutnem, piewce piekna polskiej transformacji ustrojowej i zbieracza podpisów pod petycja o szybka ekstradycje waszych wiekszych zlodziei.:

        "Chcecie, to się dogadamy?

        Przestańcie wpychac emigrantom groteskowe ksiazeczki oprawne w skore banana z
        tloczonym zlotem popiersiem Radoslawa Sikorskiego na okladce, pocac się,
        sapiac, stękajac srogo, pomagajac sobie butem i upierajac sie, ze to sa
        najlepsze paszporty swiata. Albo w kazdym razie najbardziej oryginalne, bo
        zaden inny paszport na swiecie nie wymaga wydzierania go z macicy Macierzy
        przy pomocy dwunastomiesiecznego porodu kleszczowego w konsulacie.

        Nauczczcie sie raz a skutecznie, ze na calym swiecie zasadniczo ch

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka