Dodaj do ulubionych

Nowy Orlean

04.09.05, 03:12
news.yahoo.com/s/nm/20050903/ts_nm/mayhem_dc_1
Az wlosy sie jeza na glowie! Ale porownuje sobie sytuacje do powodzi w Polsce
kilka lat temu, gdzie to wlasnie nieszczescie mobilizowalo ludzi do wzajemnej
pomocy.
I rozumiem jeszcze kradziez jedzenia, ale morderstwa i gwalty?
Inne spoleczenstwo...inne wartosci?
Pozdr,
Magda
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: Nowy Orlean 04.09.05, 03:58
      W Polsce wtedy nie bylo huraganu a na zalanych terenach nie znalazlo sie tysiace menelstwa - tak, taka
      jest prawda, Ci co zostali w NO w zdecydowanej wiekszosci (na szczscie nie wszyscy) stanowia dno
      spoleczne zyjace na koszt podatnikow.

      kulju napisała:
      porownuje sobie sytuacje do powodzi w Polsce
      > kilka lat temu, gdzie to wlasnie nieszczescie mobilizowalo ludzi do wzajemnej
      > pomocy.

      Katrina to nie pierwszy i nie ostatni huragan czy inna katastrofa (np. 09.11), jak dotad wydarzenia w NO
      sa precedensem!!!
    • edytkus Re: Nowy Orlean 04.09.05, 04:53
      kulju napisała:

      >gdzie to wlasnie nieszczescie mobilizowalo ludzi do wzajemnej
      > pomocy.
      > I rozumiem jeszcze kradziez jedzenia, ale morderstwa i gwalty?
      > Inne spoleczenstwo...inne wartosci?


      Polecam ksiazke "Lord of the flies"

      "Lord of the Flies
      ANNOTATION
      The classic tale of a group of English school boys who are left stranded on an unpopulated island, and
      who must confront not only the defects of their society but the defects of their own natures." (ze strony
      BN).

      - w sytuacjach naparwde kryzysowych, gdy ludzie sa zdani tylko i wylacznie na siebie wychodza z nich
      najgorsze cechy charakteru, wystarczy jedna czarna owca (w przypadku NO w sensie doslownym), w
      szczegolnosci uzbrojona, zeby wprawic machine w ruch.
    • ewunia_uk Re: Nowy Orlean 04.09.05, 11:00
      Edytkus ma racje, w NO jest specyficzna sytuacja. W wiekszosci duzych miast na
      tzw. zachodzie jest bardzo wyraznia segregacja terytorialna, na tzw. "lepsze"
      i "gorsze" dzielnice - w Polsce tego raczej sie nie widzi, na pewno nie do tego
      stopnia, bo jednak silne sa jeszcze pozostalosci komunizmu, gdzie na jednej
      klatce schodowej mieszkal profesor uniwersytetu i sprzataczka.

      W NO wlasnie te "gorsze" dzielnice najbardziej ucierpialy. Poza tym, o ile sie
      nie myle, to gdzies od dwu tygodni przed huraganem nawolywano do ewakuacji, i
      kto mial troche oleju w glowie i inicjatywy, to sie ewakuowal. Pozostala w
      wiekszosci najbiedniejsza i najmniej wyksztalcona czesc mieszkancow.
      • ewunia_uk Re: Nowy Orlean 04.09.05, 11:02
        Zapomnialam dodac, ze USA jest w tej chwili w wiekszosci mediow europejskich (i
        nie tylko) chlopcem do bicia, wiec nic dziwnego, ze sie wszystko, co
        sensacyjne, bardzo naglasnia. Co nie znaczy, ze w NO jest tragiczna sytuacja.
        • eballieu Re: Nowy Orlean 04.09.05, 11:36
          Segregacja terytorialna to bardzo typowe zjawisko, wedlug mnie nie dla
          calego "zachodu", ale dla obszarow anglosaskich.
          • eballieu Re: Nowy Orlean 04.09.05, 11:46
            Ekstremalny odlam katolikow amerykanskich juz wie dlachego huragan w Nowym
            Orleanie. To kara za mardi gras! I cala reszte innych imprez, z ktorych miasto
            slynie. To tresc ich oficjalnego przekazu.

            www.standaard.be/nieuws/buitenland/index.asp?articleID=DMF03092005_004
            No tak, sa juz w USA apteki, ktore nie sprzedaja pigulek i odmawiaja realizacji
            recept na te grzeszne lekarstwa, a teraz prosze - bedziesz sie bawic, to pan
            BOG cie ukaze i huraganik zesle.
            Nic tylko pogratulowac sciezki wywodu.
            • edavenpo Re: Nowy Orlean 04.09.05, 12:28

              Poza tym, o ile sie
              nie myle, to gdzies od dwu tygodni przed huraganem nawolywano do ewakuacji, i
              kto mial troche oleju w glowie i inicjatywy, to sie ewakuowal. Pozostala w
              wiekszosci najbiedniejsza i najmniej wyksztalcona czesc mieszkancow.
              _____

              Dziewczyny, co wy mowicie!

              Nie mogli sie ewakuowac bo nie mieli pieniedzy i samochodu ani rodziny do ktorej mogli sie
              ewakuowac, bo sa biedni, bo w amerykanskich slumsach jest taka bieda az piszczy. Normalnie sie tego
              nie widzi a teraz wyszlo czarno na bialym i wszyscy jacys zaskoczeni.
              NO to obszar czesto nawiedzany przez huragany i powodzie ale nikt sie nie spodziewal ze bedzie az
              tak zle. Duzo ludzi ktorzy pozostali mysleli po prostu ze przetrwaja to tak jak przetrwali inne huragany.
              Wszedzie dobrze ale w domu najlepiej, ludzie trzymali sie tego co mieli, byli to ludzie i biali i czarni.
              Dziwic sie im mozna ale od razu potepiac?
              Dziwi mnie i oburza nastawienie niektorych ludzi do tego problemu. Opinie w stylu 'zostalo najgorsze
              menelstwo zyjace na kosz podatnika" swiadcza tylko i wylacznie o ignorancji i przepraszam, czyms co
              moja mama trafnie okresla jako 'tepote uczuciowa'. Ja widze tylko zrozpaczonych ludzi ktorzy stracili
              wszystko, placzace matki ktore mowia ze ich dzieci nie jadly juz od kilku dni, ojca z 7-tygodniowym
              niemowlakiem ktorego matka zginela w powodzi placzacego bo nie ma jedzenia, wody a dzieciak mu
              powoli umiera na rekach, widzialam niepelnosprawna kobiete ktora zmarla w wozku i zostala tak
              porzucona, z muchami siedzacymi na jej twarzy. W tym samym czasie widze 10 policjantow z
              pistoletami skierowanymi na 1 osobe ktora siedzi w supermarkecie.

              Tak malo macie wyobrazni? Jak zachowalybyscie sie w takiej sytuacji, jak czulybyscie sie bez pradu,
              wody, jedzenia, zostawione na paswe losu, tak, na pastwe losu, bo jak nie ma radia i telewizji to nie
              wiesz co sie dzieje, licza sie tylko plotki stworzone przez bardzo zdesperowanych ludzi. W takich
              warunkach godziny mijaja ktore wydaja sie dlugie jak dni i beznadziejne. Oczywiscie ze sa tam ludzie
              ktorzy skorzystaja z okazji ze jest chaos, ale posrod setek tysiecy ludzi pozostawionych samym sobie,
              nawet jesli jest to iles tam procent, to nie masz prawa wrzucac wszystkich do jednego worka. Jako
              matka, siedzaca z Twoim dzieckiem na chodniku, dzieckiem ktore nie jadlo od kilku dni, jak bys sie
              czula jakbys wiedziala ze ktos o Tobie powiedzial 'menelstwo' tylko dlatego ze nie mialas pieniedzy i
              srodkow zeby sie wydostac.

              A ze wszyscy uwazaja USA za chlopca do bicia? Nie dziwie sie. Kraj ktory wyciera twarz wszystkim
              innym swoim bogactwem i demokracja, pozostawil swoich obywateli w warunkach ktore mozna
              zobaczyc w obozach uchodzcow w Sudanie. Owszem zapowiadali huragan dwa tygodnie wczesniej, ale
              dlaczego nikt nie pomyslal zeby pomoc ludziom ktorzy nie mogli sie wydostac z NO. To tak jakby
              powiedziec ludziom w 10-cio pietrowym bloku ze jest pozar, a potem pozostawiac ludzi na wozkach
              no bo przeciez wiedzieli ze powinni sie ewakuowac a ze nie mieli jak to mniejsza z tym...

              Eeeeh, zdenerwowalam sie...
              • ewunia_uk Re: Nowy Orlean 04.09.05, 12:50
                edavenpo napisała:

                > Owszem zapowiadali huragan dwa tygodnie
                > wczesniej, ale
                > dlaczego nikt nie pomyslal zeby pomoc ludziom ktorzy nie mogli sie wydostac z
                N
                > O.

                Ja tylko opieram sie na przekazach z TV, wiec tak naprawde nie wiem, jak to
                bylo. Ale pamietam, jak jeszcze kilka tygodni temu pokazywali operacje
                ewakuacji ("ratuj sie kto moze na wlasna reke" to jest raczej uproszczenie
                sytuacji), a ludzie (raczej Ci mniej wyksztalceni i zorientowani) twardo
                mowili "ja sie stad nie ruszam".

                Co do reszty Twojej wypowiedzi, to ja wcale z tym nie polemizuje, sytuacja
                jest taka, jaka jest z wielu zlozonych powodow, ale jak zwykle w zyciu nic nie
                jest czarne ani biale, i pontyfikowac ani w jedna ani w druga strone chyba nie
                warto. Ani styl Komsomolca, ani amerykanska administracja nigdy nie powinny
                byc traktowane jako wyrocznia.
              • edytkus Re: Nowy Orlean 04.09.05, 20:28
                edavenpo napisała:


                > Nie mogli sie ewakuowac bo nie mieli pieniedzy i samochodu ani rodziny do ktore
                > j mogli sie
                > ewakuowac, bo sa biedni, bo w amerykanskich slumsach jest taka bieda az piszczy

                USA to kraj gdzie biednym jest sie z wyboru. Tysiace emigrantow przybywa tu co roku bez centa przy
                duszy, biora sie do pracy, zdobywaja wyksztalcenie, kupuja domy itp. itd. - wystarczy ruszyc cztery
                litery i przestac zyc na cudzy koszt.
                Nie mogli sie ewakuowac czy raczej nie chcieli? Powtarzano w mediach glosno i wyraznie ze nadchodzi
                byc moze najwiekszy huragan w historii kraju i "if you stay you are on your own!" Gdyby ludzie nie
                czekali do ostaniej chwili mogli spokojnie wyjechac za pomoca transportu publicznego, kupno auta na
                chodzie w USA to kwestia kilkuset dolarow, nawet majac minimalne zarobki mozna tego dokonac, tyle
                ze zeby miec zarobki trzeba miec prace i chec do jej wykonywania. Poza tym jakos trudno mi uwierzyc
                ze goscia ktory dysponuje karabinem maszynowym nie stac na auto.


                > Dziwi mnie i oburza nastawienie niektorych ludzi do tego problemu. Opinie w sty
                > lu 'zostalo najgorsze
                > menelstwo zyjace na kosz podatnika" swiadcza tylko i wylacznie o ignorancji i p
                > rzepraszam, czyms co
                > moja mama trafnie okresla jako 'tepote uczuciowa'.

                Ja widze tylko zrozpaczonyc
                > h ludzi ktorzy stracili
                > wszystko,

                wbrew pozorom ja tez widze, ale widze tez kryminalistow strzelajacych do smiglowcow niosacych
                pomoc, kradnacych telewizory, wzniecajcacyh pozary itp. Przez takich ludzi traca najbardziej
                potrzebujacy sad

                placzace matki ktore mowia ze ich dzieci nie jadly juz od kilku dni,
                > ojca z 7-tygodniowym
                > niemowlakiem ktorego matka zginela w powodzi placzacego bo nie ma jedzenia, wod
                > y a dzieciak mu
                > powoli umiera na rekach, widzialam niepelnosprawna kobiete ktora zmarla w wozku
                > i zostala tak
                > porzucona, z muchami siedzacymi na jej twarzy.

                Czy to moja wina? Proszono wsyzstkich o ewakuacje (przymusu nie bylo bo prawo tego zabrania), teraz
                Ci ludzie ktorzy zostali przez wlasna glupote i upartosc narazaja zycie ratownikow i zwiekszaja straty
                oraz koszty spowodowane huraganem. Nikt sie nie spodziewal ze kilkadziesiat tysiecy ludzi zignoruje
                prosby ok wyjazd. Zreszta tych ktorzy zostali poinformowano aby udali sie na stadion Superdome,
                czyz nie byloby latwiej i szybciej, i taniej, ewakuowac ludzi stamtad zamiast kazdego oddzielnie z
                dachow? Tak naprawde tylko niewielki procent rzeczywiscie nie mogl wyjechac, wiekszosc zwyczajnie
                nie chciala.


                W tym samym czasie widze 10 poli
                > cjantow z
                > pistoletami skierowanymi na 1 osobe ktora siedzi w supermarkecie.

                Tego widziec nie moglas, policja w NO poddala sie do dymisji wink

                >
                > Tak malo macie wyobrazni? Jak zachowalybyscie sie w takiej sytuacji, jak czulyb
                > yscie sie bez pradu,
                > wody, jedzenia, zostawione na paswe losu, tak, na pastwe losu, bo jak nie ma ra
                > dia i telewizji to nie
                > wiesz co sie dzieje, licza sie tylko plotki stworzone przez bardzo zdesperowany
                > ch ludzi.

                Nie wiem i mam nadzieje ze sie nie dowiem, chociaz u mnie sezon huraganow juz sie zbliza. Acha,
                telefony komorkowe dzialaly, sa przeciez strony w internecie gdzie ludzie podaja informacje o
                krewncyh uwiezionych na dachach z prosba o pomoc.



                . Jako
                > matka, siedzaca z Twoim dzieckiem na chodniku, dzieckiem ktore nie jadlo od kil
                > ku dni, jak bys sie
                > czula jakbys wiedziala ze ktos o Tobie powiedzial 'menelstwo' tylko dlatego ze
                > nie mialas pieniedzy i
                > srodkow zeby sie wydostac.

                Chyba wyraznie dalam do zrozumienia ze nie mam na mysli wszystkich? To raz, a dwa nie, nie mam
                wpsolczucia dla dwudziestoparoletniej dziewczyny z szostka dzieci zyjaca z zasilkow ktora nie
                przepracowala w zyciu nawet godziny, a ktora uwaza ze sie jej nalezy.


                Owszem zapowiadali huragan dwa tygodnie
                > wczesniej, ale
                > dlaczego nikt nie pomyslal zeby pomoc ludziom ktorzy nie mogli sie wydostac z N
                > O.

                Po pierwsze to nikt o pomoc w ewakucacji nie prosil, po drugie od tego sa wladze loklane a potem
                stanowe, to te pierwsze zawalily sytuacje. Po trzecie, dla chcacego nic trudnego. W koncu nie zostaly
                tylko samotne schorowane staruszki, prawda?


                > Eeeeh, zdenerwowalam sie...

                Ja tez sie denerwuje. Panstwo i obywatele pomoga ofiarom, ale mam wszelkie powody przypuszczac ze
                Ci ludzie pomoc zmarntorawia i nie wyjda poza poziom jaki reprezentowali przed nadejsciem
                huraganu sad Wcale sie nie dziwie ze nie ma pospiechu w ratowaniu.
                • baco1 Re: Nowy Orlean 04.09.05, 21:33
                  edytkus napisala:

                  USA to kraj gdzie biednym jest sie z wyboru. Tysiace emigrantow przybywa tu co
                  > roku bez centa przy
                  > duszy, biora sie do pracy, zdobywaja wyksztalcenie, kupuja domy itp. itd. -
                  wys
                  > tarczy ruszyc cztery
                  > litery i przestac zyc na cudzy koszt.
                  > Nie mogli sie ewakuowac czy raczej nie chcieli? Powtarzano w mediach glosno i
                  > wyraznie ze nadchodzi
                  > byc moze najwiekszy huragan w historii kraju i "if you stay you are on your ow
                  > n!" Gdyby ludzie nie
                  > czekali do ostaniej chwili mogli spokojnie wyjechac za pomoca transportu
                  public
                  > znego, kupno auta na
                  > chodzie w USA to kwestia kilkuset dolarow, nawet majac minimalne zarobki
                  mozna
                  > tego dokonac, tyle
                  > ze zeby miec zarobki trzeba miec prace i chec do jej wykonywania

                  Zastanow sie co piszesz!!!
                  • kulju Re: Nowy Orlean 04.09.05, 21:47
                    A ja sie zgadzam z edykus. Bardzo niewielu ludzi jest biednych z powodu
                    nieszczesliwych przypadkow. Wiekszosc po prostu nie chce pracowac. A juz jesli
                    chodzi o czarnoskorych obywateli, to maja tyle mozliwosci, ze inni moga tylko
                    pomarzyc - poczawszy od ulg w przyjeciach na uniwersytet, preferencyjne
                    przyjecia do pracy itd. Ale latwiej jest brac od panstwa zapomoge i zyc w slamsach.
                    Tez uwazam, ze biednym w USA sie jest z wyboru, a moze bardziej z lenistwa.
                    Pozdr
                • musia2002 Re: Nowy Orlean 05.09.05, 03:43
                  Zgadzam sie z edytkus w 100%.I zastanawia mnie tylko czy edavenpo mieszka
                  gdzies tu w Usa czy pisze z Polski.
        • ewunia_uk Poprawka 04.09.05, 19:09
          ewunia_uk napisała:

          > Co nie znaczy, ze w NO jest tragiczna sytuacja.

          Mialo byc: Co nie znaczy, ze w NO nie jest tragiczna sytuacja.
    • ma.pi Re: Nowy Orlean 04.09.05, 17:14
      kulju napisała:

      > news.yahoo.com/s/nm/20050903/ts_nm/mayhem_dc_1
      > Az wlosy sie jeza na glowie! Ale porownuje sobie sytuacje do powodzi w Polsce
      > kilka lat temu, gdzie to wlasnie nieszczescie mobilizowalo ludzi do wzajemnej
      > pomocy.

      Jednych mobilizowalo do pomocy innych do "cwaniactwa", tak samo jak w USA.
      Pamietam powodz w koncowce lat 90-siatych. Odra wtedy wylala. Zalalo min.
      Wroclaw i inne miasta. Ludzie nawet stad z Kanady wysylali paczki dla
      potrzebujacych. I niestety wiekszosc tych rzeczy nie trafila do tych co trzeba
      tylko przeszla przez rece "cwaniakow", ktorzy zrobili na tym niezly interes. I
      kradzieze tez byly, bo byla okazja ;o(.
      Takze to nie tylko specyfika Ameryki ale calego swiata. Tylko, ze tutaj to bylo
      na duza skale. I wszyscy sie "ciesza", ze Ameryce sie dostalo i sie tym
      ekscytuja i pokazuja "gorace" kawalki w mediach. No bo kto by tam ogladal przez
      dwie godziny w TV jak pokuja ludzi do autobusow i ich wywoza czy rozdaja im
      wode. Bardzej "chwytliwe" dla mediow jest pokazywanie co jeszcze jest nie
      zrobione.

      No i jak sie cos stanie na swiecie to wszyscy oczekuja, ze USA pomoze. A jak
      jest z pomoca dla USA, jakos przynajmniej tutaj w Kanadzie nie trabia o tym tak
      jak to bylo np. w grudniu po kataklizmie na Sumatrze itp. Wtedy cale swiat
      rzucil sie do pomocy. A moze ja za zadko ogladam TV i nie natrafiam na
      odpowiednie kawalki. :o(

      Pozdr.



      > I rozumiem jeszcze kradziez jedzenia, ale morderstwa i gwalty?
      > Inne spoleczenstwo...inne wartosci?
      > Pozdr,
      > Magda
      • ewunia_uk Re: Nowy Orlean 04.09.05, 19:08
        Zgadzam sie z ma.pi.

        Poza tym trzeba pamietac, ze to jest najbiedniejszy stan w USA. Do tego
        dochodza problemy z ghettoizacja najbiedniejszych warstw spoleczenstwa, ale to
        juz jest wynik chybionej polityki socjalnej lub jej braku, no i mamy to co
        mamy. A osadzanie od czci i wiary tego spoleczenstwa i jego "innych wartosci"
        jest nie na miejscu.
        • edytkus Re: Nowy Orlean 04.09.05, 20:32
          ewunia_uk napisała:


          > Poza tym trzeba pamietac, ze to jest najbiedniejszy stan w USA.

          a NO jest chyba najbardziej skorumpowanym miastem w calym kraju


          >A osadzanie od czci i wiary tego spoleczenstwa i jego "innych wartosci"
          > jest nie na miejscu.
          >

          Moze jest, w mediach NO jest na pierwszym planie a w zyciu... jest swiateczny dlugi weekend, pogoda
          dopisuje i nikt o Katrinie nawet nie wspomina surprised To nie byl kataklizm na skale krajowa, gdyby nie
          wydarzenia w NO nawet w TV juz by bylo cicho.
          • edytkus Re: Nowy Orlean 04.09.05, 20:43
            Jeszcze o amerykanskiej biedzie. Szefowa mojej siostry ma wlasna swietnie prosperujaca fimre, jej
            corka w zyciu nei pracowala, co roku jest w ciazy, ze wzgledu na coraz wieksza liczbe potomstwa co
            pare lat dostaje od miasta nowe mieszkanie (z parkietami itp. bo inaczej "biedota" sie burzy ze jest
            dyskryminowana), zyje z zasilku, ma calkowicie bezplatna opieke medyczna, podatkow nie placi bo z
            czego?, jezdzi nowym SUV, wlasnie z rodzina wrocila z tropikalnego rejsu, przynajmniej raz w roku
            wyjezdza na wakacje do rodziny w Puerto Rico, rachunki ida na koszt miasta, ubrania zawsze tzw.
            "firmowe". Kurde, zyc nie umierac ;O
            Innym znowu razem w supermarkecie w kolejce do kasy stala przede mna egipska para obwieszona od
            glow do stop zlotem (normalnie blask od nich bil), w wozku najdrozsza mieszanka dla niemowlat i inne
            "lepsze" rzeczy. Pomyslalam ze niezle sie im powodzi, a tu zamiast pieniedzy wyciagaja kartki na
            jedzenie i kupony z zasilku surprised
            Tak, zeby tu byc faktycznie biednym trzeba sie niezle postarac wink
            • musia2002 Re: Nowy Orlean 04.09.05, 21:07
              Oj!!!I to bardzo sie trzeba nagimnastykowac-kombinowac tez.Ale ci ludzie czasem
              lepiej zyja od nas pracujacych od rana do wieczora.
              • eballieu Re: Nowy Orlean 04.09.05, 21:39
                Odniose sie:
                ktos napisal - biednym w USA jest sie z wyboru.
                Chyba nigdzie biednym sie z wyboru nie zostaje. Bieda, a co gorsze ubustwo - to
                wynik pewnych uwarunkowan. Nie przez przypadek do biednej czesci populacji w
                USA naleza ludzie o innym kolorze skory niz bialy.
                Wedlug mnie mitem jest Ameryka, w ktorej z pucybuta mozna zostac milionerem.
                Ja w cuda nie wierze.
                Z czego panstwo ma pomagac - nie placi sie wysokich podatkow, to o jakiej
                pomocy mozna mowic.
                Nie masz ubezpieczenia prywatnego - idziesz na bruk, a nie do szpitala, bo czym
                mozna nazwac szpitale, ktore lecza nieubezpieczonych?
                CO do powodzi w Polsce. Powstalo cos na miare wspolnoty nieskazitelnej.
                Przestepczosc odnotowana we Wroclawiu w trakcie powodzi byla bardzo niska, to o
                czym informowaly media bylo nieprawdziwe. W powstale na czas powodzi wspolnoty
                doszlo do przelamania rol i statusow, wszyscy w obliczu zagrozenia ruszyli do
                obrony miasta przed powodzia. We Wroclawiu zostal przelamany lad
                instytucjonalny, nagle policjant robil to co cywil, a cywil wykonywal prace
                policjanta. Bylo to mozliwe bo dominowal jeden i ten sam system wartosci.
                JAkby jednak nie patrzec na powodz w POlsce, a mi bliska ta we Wroclawiu -
                zawiazala sie specyficzna forma wspolnoty, ktorej mit przetrwal do dzis, po
                ktorej slady sa rowniez do dnia dzisiejszego. Rozpad tymczasowej wspolnoty
                przyniosl za soba rowniez konflikty. Po niektorych sladu nie ma, a niektore i
                tu wiadomo te o charakterze roszczeniowym - pozostaly do dzis. Ba sasiad co
                mial tyle wody w piwnicy co i ja, dostal, a ja nie.
                W NO na gole oko widac, ze brak wspolnego systemu wartosci.
                Ale czy mozliwy jest w tak multikulturowym spoleczenstwie?
                Wydawac by sie moglo, ze w obliczu zagrozenia tak.
                A jednak zycie pokazuje cs innego. I tu wlacza sie juz prawo natury do zycia
                spolecznego - silniejszy wygrywa. Slaby nie ma nawet z czym stanac do walki.

                • ma.pi Re: Nowy Orlean 05.09.05, 00:24
                  eballieu napisała:

                  > Odniose sie:
                  > ktos napisal - biednym w USA jest sie z wyboru.
                  > Chyba nigdzie biednym sie z wyboru nie zostaje. Bieda, a co gorsze ubustwo -
                  to
                  >
                  > wynik pewnych uwarunkowan. Nie przez przypadek do biednej czesci populacji w
                  > USA naleza ludzie o innym kolorze skory niz bialy.
                  > Wedlug mnie mitem jest Ameryka, w ktorej z pucybuta mozna zostac milionerem.
                  > Ja w cuda nie wierze.
                  > Z czego panstwo ma pomagac - nie placi sie wysokich podatkow, to o jakiej
                  > pomocy mozna mowic.
                  > Nie masz ubezpieczenia prywatnego - idziesz na bruk, a nie do szpitala, bo
                  czym
                  >
                  > mozna nazwac szpitale, ktore lecza nieubezpieczonych?
                  > CO do powodzi w Polsce. Powstalo cos na miare wspolnoty nieskazitelnej.
                  > Przestepczosc odnotowana we Wroclawiu w trakcie powodzi byla bardzo niska, to
                  o
                  >
                  > czym informowaly media bylo nieprawdziwe.

                  Polska TV pokazywala nieprawdziwe wiadomosci, za to amerykanska pokazuje
                  prawdziwe, oooooooooo. ;o)
                  To co sie dzialo po powodzi w Polsce to znam z opowiadan rodziny i dobrych
                  znajomych, ktorzy przeszli przez to. A polskiej TV w tym czasie nie mialam
                  okazji ogladac.



                  W powstale na czas powodzi wspolnoty
                  > doszlo do przelamania rol i statusow, wszyscy w obliczu zagrozenia ruszyli do
                  > obrony miasta przed powodzia. We Wroclawiu zostal przelamany lad
                  > instytucjonalny, nagle policjant robil to co cywil, a cywil wykonywal prace
                  > policjanta. Bylo to mozliwe bo dominowal jeden i ten sam system wartosci.
                  > JAkby jednak nie patrzec na powodz w POlsce, a mi bliska ta we Wroclawiu -
                  > zawiazala sie specyficzna forma wspolnoty, ktorej mit przetrwal do dzis, po
                  > ktorej slady sa rowniez do dnia dzisiejszego. Rozpad tymczasowej wspolnoty
                  > przyniosl za soba rowniez konflikty. Po niektorych sladu nie ma, a niektore
                  i
                  > tu wiadomo te o charakterze roszczeniowym - pozostaly do dzis. Ba sasiad co
                  > mial tyle wody w piwnicy co i ja, dostal, a ja nie.
                  > W NO na gole oko widac, ze brak wspolnego systemu wartosci.
                  > Ale czy mozliwy jest w tak multikulturowym spoleczenstwie?
                  > Wydawac by sie moglo, ze w obliczu zagrozenia tak.
                  > A jednak zycie pokazuje cs innego. I tu wlacza sie juz prawo natury do zycia
                  > spolecznego - silniejszy wygrywa. Slaby nie ma nawet z czym stanac do walki.
                  >
          • edavenpo Re: Nowy Orlean 04.09.05, 21:58
            > Moze jest, w mediach NO jest na pierwszym planie a w zyciu... jest swiateczny d
            > lugi weekend, pogoda
            > dopisuje i nikt o Katrinie nawet nie wspomina surprised To nie byl kataklizm na skale
            > krajowa, gdyby nie
            > wydarzenia w NO nawet w TV juz by bylo cicho.
            ___

            Nie wiem nawet jak skomentowac co powiedzialas... Chyba sobie podaruje...

            Co do policjantow ktorych 'nie widzialam' w telewizji... Moze byl to National Guard, moze byli to
            zolnierze. Niewazne. Widzialam to na BBC i Channel4 - oba media brytyjskie, ktore reprezentuja jakis
            dziennikarski poziom. Z tego co wypisujesz to ogladzasz chyba tylko Fox News.

            Niektore z Twoich wypowiedzi byly skonfrontowane przez ebalieu - bardzo slusznie. Nie bede sie wiec
            juz powtarzac bo odpowiedziala po czesci za mnie.
            • eballieu Re: Nowy Orlean 04.09.05, 22:27
              Bosz, najlepiej chyba ujal to moj ulubieniec
              "Wiadomo tylko, zesmy wszyscy stloczeni na tej samej lodzi zwanej Ziemia, a
              innej lodzi najlepszym teleskopem na horyzoncie nie wypatrzysz. Albo
              pozeglujemy wspolnie, dzielac sie zapasami zywnosci, by calej zalodze, zarowno
              bosmanom, jak i majtkom, starczylo sil na wioslowanie, albo wszyscy razem
              pojdziemy na dno"
              Zygmunt Bauman "Zycie na przemial"

              Polecam lekture "Zycia na przemial" tym, ktorzy sadza, ze biednym, ubogim (a to
              nie sa synonimy) zostaje sie z wyboru.
              Ludzi zbednych dzis ogromne ilosci i powieksza sie ta grupa. Jest tylko jedna
              ciekawostka - jutro tym zbednym moge byc i ja, bo bardzo prosto jest zostac
              zepchnietym na margines. Bo co z tego, ze jestem ubezpieczona na roznego
              rodzaju kataklizmy, jak firma ubezpieczeniowa moze byc niewyplacalna.?
              Postep gospodarczy, wladza, niekontrolowana globalizacja moze i ciebie pewnego
              dnia pokonac i bedziesz tym niepotrzebnym, ubogim bo leniwym, z wyboru.

              Ale zgadzac sie nie musimy, milo ze dyskutujemysmile


              • edytaon Re: Nowy Orlean 05.09.05, 01:41
                ksiazki Baumana sa bardzo dobre i masz racje musimy dyskutowac bo to jedyna
                droga wypracowania jakies nic porozumienia i moze nauczymy sie troche pokory...
                Edyta
            • edytkus Re: Nowy Orlean 05.09.05, 05:37
              edavenpo napisała:

              > Nie wiem nawet jak skomentowac co powiedzialas... Chyba sobie podaruje...

              Tu nie ma co komentowac, takie sa fakty. Np. wczoraj na Brooklyn'ie odbyla sie doroczna parada
              mlodziezy a jutro w miejscowosic obok jak co roku bedzie uliczny festyn. Takie sa realia zycia w USA,
              to zbyt duzy kraj, zbyt wiele nacji aby koncentrowac sie na "garstce" gdzies tam w innej strefie
              klimatycznej.


              >
              > Co do policjantow ktorych 'nie widzialam' w telewizji... Moze byl to National G
              > uard, moze byli to
              > zolnierze. Niewazne.

              Pewnie ze nie wazne, a ze stad robia sie plotki (ktos widzial ze ktos widzial) to juz szczegol, nie?

              Widzialam to na BBC i Channel4 - oba media brytyjskie, kto
              > re reprezentuja jakis
              > dziennikarski poziom.
              >Z tego co wypisujesz to ogladzasz chyba tylko Fox News.

              No tak, tylko mediom brytyjskim trzeba dawac wiare. Smiechu warte. A co Ty wiesz o Fox News? Tak
              sie sklada ze to chyba JEDYNE news ktore od kilku dni leca 24h bez przerwy na zywo. Reszta za bardzo
              sie nie przejmuje, chyba zaraz sprawdze czy mam BBC (zmienilismy niedawno provider'a i nie wiem czy
              mam ten kanal w pakiecie) LOL
              >
              > Niektore z Twoich wypowiedzi byly skonfrontowane przez ebalieu - bardzo sluszni
              > e. Nie bede sie wiec
              > juz powtarzac bo odpowiedziala po czesci za mnie.
              >

              eballieu napisala:
              >Nie przez przypadek do biednej czesci populacji w
              >USA naleza ludzie o innym kolorze skory niz bialy.

              zapewne tez dzielem spisku jest ze najbogatsza grupe spoleczna stanowia Azjaci?


              > Z czego panstwo ma pomagac - nie placi sie wysokich podatkow, to o jakiej
              > pomocy mozna mowic.

              Zamozni placa bardzo wysokie podatki, ponadto takiej ilosci oragnizacji charytatywnych jak w USA nie
              ma chyba nigdzie indziej na siwecie. Przeciez my jestemsy dzien w dzien zalewani poczta z prosbami o
              datek jak nie na taka fundacje to inna smile

              > Nie masz ubezpieczenia prywatnego - idziesz na bruk, a nie do szpitala, bo czym
              >
              > mozna nazwac szpitale, ktore lecza nieubezpieczonych?

              Zapytaja sie nie jaka Baby w jakich warunkach odbyl sie jej "nie ubezpieczony" porod a mit prysnie surprised


              > W NO na gole oko widac, ze brak wspolnego systemu wartosci.
              > Ale czy mozliwy jest w tak multikulturowym spoleczenstwie?
              > Wydawac by sie moglo, ze w obliczu zagrozenia tak.

              Spoleczenstwo (mam na mysli tych ktorzy sie nie ewakuowali) NO raczej nie zalicza sie do
              multikulturowego. Zacytuje tu kawalek z artykulu z dzisiejszego NY Daily News napsianego przez
              czarnoskorego dziennikarza:

              "To the casual viewer, the situation is an incomrehesible mess, that raises questions about the
              intelligencem sanity and moral worth of those trapped in the city. Why didn't those people evacuate
              before the hurricane? Why don't they just walk out of town now? And why should anyone care about
              people who are stealing and fighting the police?"
              "The hard, unsympathetic view is the traditional American response to the poverty, ignorance and rage
              that aflict many of us whose great-great-grandparents once made up the captive African slave labor
              pool."
              "Some foraged for food, some took advantage of the chaos to commit crimes. All in all, they acted
              exactly the way you could predict people would act who have been locked up in a ghetto for
              generations."

              Co to znaczy ze byli zamknieci w getcie? na bramie wisial skobel a za murami stali straznicy z bronia?

              PS. Niedzielne naglowki gazet dotycza smierci emerytowanego sedziego najwyzszego. Wyglada na to
              ze w mediach juz po huraganie...
              • eballieu Re: Nowy Orlean 05.09.05, 09:36
                Edytkus napisala:
                "zapewne tez dzielem spisku jest ze najbogatsza grupe spoleczna stanowia
                Azjaci?"
                Nie to nei dzielo spisku, daleko mi do teorii spiskowych.
                Azjaci i tu tez nei wszyscy to nacja, ktor bardzo latwo i szybko sie asymiluje.
                Praca ma wartosc priorytetowa w tych spoleczenstwach. Z tego tez powodu w
                Europie nie ma problemow z ludnoscia emigrujaca tu z Azji.
                Ale nie kazdy emigrant pochodzi z takiego samego kregu kulturowego.
                Zyjac w spoleczenstwie ponosi sie tego koszty. Placisz podatki, ale nie znaczy
                to ze Ty dostaniesz jakas pomoc spoleczna. Dzis nie, bo prawdopodobnie ci sie
                nienalezy. Ale moze pewnego dnia bedziesz zmuszona z takiej pomocy skorzystac.
                Zycie czasami jest bezlitosne.
                • eballieu Re: Nowy Orlean 05.09.05, 09:39
                  A o tym ze media skacza z tematu na temat i dzis jzu nei ma tematu tragedi w NO?
                  Nic dziwnego, ja zdanie o mediach amm takei jak niezyjacy juz Bourdieu, albo
                  nasz lokalny KApuscinski. Ale dla takeigo dziennikarza w glupiej telewizji
                  miejsca nie ma. Zreszta on sie nawet tam nei pcha.
                  W telewizorni jest to co chce widziec publicznosc, a prawda ze beznadziejnie
                  oglada sie smutne tematy przy kolacji no i ile mozna - przeciez to jest nudne.
                  Wszyscy jzu wszytko wiedza - wylala sie woda, i o czym tu jeszcze gadac?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka