Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju???

IP: *.osaka.meta.ne.jp 23.09.01, 06:50
Dlaczego wciaz wyjezdzamy z Polski. Powiedzcie z jakiego WY wyjechaliscie!!
Dlaczego nie chcemy wracac???
Obserwuj wątek
    • Gość: Stary Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.clover.com.au 23.09.01, 07:23
      Gość portalu: roch napisał(a):

      > Dlaczego wciaz wyjezdzamy z Polski. Powiedzcie z jakiego WY wyjechaliscie!!
      > Dlaczego nie chcemy wracac???


      Wyjezdzamy i nie wracamy, bo:

      a) byc moze chcielibysmy pozyc w panstwie prawa jeszcze za naszego zycia, a za
      naszego zycia takie w Polsce nie nastanie;

      b) zobaczylismy w innych krajach, ze istnieje wiecej niz jeden sposob rzadzenia i
      sprawowania wladzy, w tym rowniez sposoby nie oparte na zlosliwosci panstwa wobec
      obywatela;

      c) lubimy stabilnosc i chcemy miec swiety spokoj od panstwa roszczacego sobie
      pretensje do regulacji wszystkiego i wtykania panstwowego nosa we wszystko, od
      rachunkow bankowych do jajnikow.

      Stary
      Sydney
      • Gość: Funnel Re ;Do Starego IP: *.vf.shawcable.net 23.09.01, 08:05

        DOKLADNIE TAK jak Pan napisal z jajnikami wlacznie.
        Czarne i DOWCIPNE !

        Pozdrawiam
        Funnel
      • Gość: volny Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.09.01, 08:52
        Gość portalu: Stary napisał(a):

        > Gość portalu: roch napisał(a):
        >
        > > Dlaczego wciaz wyjezdzamy z Polski. Powiedzcie z jakiego WY wyjechaliscie!
        > !
        > > Dlaczego nie chcemy wracac???
        >
        >
        > Wyjezdzamy i nie wracamy, bo:
        >
        > a) byc moze chcielibysmy pozyc w panstwie prawa jeszcze za naszego zycia, a za
        > naszego zycia takie w Polsce nie nastanie;
        >
        > b) zobaczylismy w innych krajach, ze istnieje wiecej niz jeden sposob rzadzenia
        > i
        > sprawowania wladzy, w tym rowniez sposoby nie oparte na zlosliwosci panstwa wob
        > ec
        > obywatela;
        >
        > c) lubimy stabilnosc i chcemy miec swiety spokoj od panstwa roszczacego sobie
        > pretensje do regulacji wszystkiego i wtykania panstwowego nosa we wszystko, od
        > rachunkow bankowych do jajnikow.
        >
        > Stary
        > Sydney

        SAMA PRAWDA

        VOLNY USA LOS ANGELES
      • Gość: elzbieta Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.15.vie.surfer.at 30.09.01, 01:21
        Gość portalu: Stary napisał(a):

        > Gość portalu: roch napisał(a):
        >
        > > Dlaczego wciaz wyjezdzamy z Polski. Powiedzcie z jakiego WY wyjechaliscie!
        > !
        > > Dlaczego nie chcemy wracac???
        >
        >
        > Wyjezdzamy i nie wracamy, bo:
        >
        > a) byc moze chcielibysmy pozyc w panstwie prawa jeszcze za naszego zycia, a za
        > naszego zycia takie w Polsce nie nastanie;
        >
        > b) zobaczylismy w innych krajach, ze istnieje wiecej niz jeden sposob rzadzenia
        > i
        > sprawowania wladzy, w tym rowniez sposoby nie oparte na zlosliwosci panstwa wob
        > ec
        > obywatela;
        >
        > c) lubimy stabilnosc i chcemy miec swiety spokoj od panstwa roszczacego sobie
        > pretensje do regulacji wszystkiego i wtykania panstwowego nosa we wszystko, od
        > rachunkow bankowych do jajnikow.
        >
        > Stary
        > Sydney

        Stary, jestes wspanialy. Nic dodac, nic ujac. Duza buzka.
        elzbieta
        wieden
    • Gość: Doki Re: Dlaczego Polacy... Bez przesady IP: *.unknown.uunet.be 23.09.01, 08:57
      Z tego samego powodu niektorzy wyjezdzaja z Polski do
      innego kraju, jak i niektorzy wyjezdzaja z Poznania i
      Lomzy do Warszawy, a czasem odwrotnie.
      Bo maja tam prace, dziewczyne/faceta, albo dlatego, ze
      im tam sie bardziej podoba. A Wy zaraz wysokie tony,
      panstwo prawa... W moim nowym kraju mawiaja: trawa jest
      zawsze bardziej zielona po drogiej stronie wzgorza.
      Ciekawe gdzie jest to idealne panstwo prawa? Odpowiedz:
      nie ma takowego, a zreszta wcal nie musialoby w takowym
      przyjemnie sie zyc.
      Funnel, wzialem Twoja strone w dyskusji z Graffem, ale
      i Tobie musze powiedziec: przeginasz. Przysiegi
      lojalnosci to nie argument. Zonie tez sie przysiega, a
      potem jedna trzecia zwiazkow konczy sie rozwodem.
      Problem jest czysto praktyczny: zonglerka paszportami
      na granicy i zawracanie glowy przy odnawianiu.
      • Gość: Funnel Re: Do Pana Doki IP: *.vf.shawcable.net 23.09.01, 10:06
        Moje malzenstwo ma sie dobrze,dziekuje.
        • Gość: Doki Pan Doki odpowiada :-) IP: *.turboline.skynet.be 23.09.01, 15:53
          Szanowni Adwersarze, spokojnie, po co te nerwy. To dobrze, ze Funnela
          malzenstwo jest w porzadku. A co do meritum, to jakos argumentow nie
          przedstawia.
          Po drugie: jeszcze nigdy, zaden policjant w Polsce nie przymawial sie do mnie o
          lapowke, a rozmawiamy regularnie. Jezdze na belgijskich numerach, a z tym nie
          ma zmiluj sie, pelna taryfa i juz. Widac z Australii gorzej widac.
          Po trzecie: panstwo prawa to takie, ktore tez niewiele swobody obywatelom
          pozostawia, bo jest maksymalnie prawnie uregulowane. Ale Stanowi zazdroszcze.
          Kraje europejskie maja dluga tradycje zbiurokratyzowania.
          Pozostaje z szacunkiem,
          Doki
          • Gość: Stary Re: Pan Doki odpowiada :-) i panu Doki odpowiadaja IP: *.clover.com.au 24.09.01, 14:20
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Szanowni Adwersarze, spokojnie, po co te nerwy. To dobrze, ze Funnela
            > malzenstwo jest w porzadku. A co do meritum, to jakos argumentow nie
            > przedstawia.
            > Po drugie: jeszcze nigdy, zaden policjant w Polsce nie przymawial sie do mnie o
            >
            > lapowke, a rozmawiamy regularnie. Jezdze na belgijskich numerach, a z tym nie
            > ma zmiluj sie, pelna taryfa i juz. Widac z Australii gorzej widac.
            > Po trzecie: panstwo prawa to takie, ktore tez niewiele swobody obywatelom
            > pozostawia, bo jest maksymalnie prawnie uregulowane. Ale Stanowi zazdroszcze.
            > Kraje europejskie maja dluga tradycje zbiurokratyzowania.
            > Pozostaje z szacunkiem,
            > Doki

            Panie Doki, żarty na bok. Następnym razem jedź pan na polskich tablicach
            rejestracyjnych, polskim prawie jazdy i polskim dowodzie osobistym, a potem
            możemy sobie pogadać o państwie prawa.

            Zresztą, ja nie muszę akurat policjanta drogowego używać jako przykładu
            dysfunkcjonalnego państwa – jak pan następnym razem będzie w Polsce, wpadnij pan
            do jakiegoś urzędu i obejrzyj pan sobie tak dumnie zwany "korpus urzędniczy
            Rzezczypospolitej". Siedzą tam głównie wrośnięte w krzesło, słabo płatne i
            jeszcze gorzej wykształcone, tłuste, dupiaste baby. W opłacanym przez podatnika
            czasie pracy przede wszystkim plotkują, piją kawę, czytają horoskopy w brukowcach
            i opychają się bułami. Interesant jest dla nich przykrą dystrakcją i tolerują go
            z trudem. Nic nie potrafią wyjaśnić, ale za to wszystko potrafią zagmatwać nie do
            rozwiązania. Na każde pytanie mają jedną odpowiedź - "no bo u nas są takie
            przepisy". Ale nikt ich nie szkolił, żeby wiedziały po co te przepisy są,
            dlaczego i jak je należy stosować. Za nic nie odpowiadają, prawie niczego nie
            rozumieją, a wszystko, czego nie rozumieją, jest dla nich podejrzane. Żadna nic
            konkretnego nie wie, ale za to każda mówi co innego. Nie sposób z nimi wygrać ani
            w jakiejkolwiek instancji odwoławczej, ani w sądzie.

            Ja nie wiem, czy w każdym belgijskim merostwie jest zupełnie tak samo. W znanych
            mi dobrze krajach anglosaskich, 75% personelu polskiej administracji państwowej
            nie zostałoby dopuszczone do czyszczenia spluwaczek, o kontakcie z interesantami
            nie mówiąc.

            Co się tyczy biurokratyzacji administracji, to może nie tyle w tym rzecz, na ile
            administracja państwowa jest zbiurokratyzowana, a w tym, na ile jest obywatelowi
            bezinteresownie nieżyczliwa i abstrakcyjnie upierdliwa. We Francji trzeba mieć i
            nosić przy sobie carte d'identite, a karty meldunkowe z hoteli zbiera policja,
            ale żadnemu z francuskich rządów nie przyszło nigdy do głowy, aby tego systemu
            ewidencji ludności używać na przykład do regulowania komu wolno, a komu nie wolno
            mieszkać w Paryżu. Ja natomiast dobrze pamiętam czasy, kiedy nie wolno było się
            zameldować w Warszawie bez posiadania tam miejsca pracy, a miejsca pracy nie
            można było uzyskać bez zameldowania. Co więcej, przez całe dziesięciolecia
            wszyscy w Polsce uważali, że nie ma w tym nic nienormalnego, by państwo
            regulowało, gdzie obywatelowi wolno mieszkać i pracować.

            Wspomniałem panu już, że tu gdzie mieszkam, w Australii, powszechnie uważa się
            europejskie praktyki w kwestii dokumentów tożsamości i systemów ewidencji
            ludności za kosztowną i dziwaczną ekstrawagancję. Państwo tutejsze się od ich
            braku jakoś nie rozleciało. Kiedy prawdziwa, profesjonalna policja kogoś
            potrzebuje tutaj znaleźć, to i tak go znajduje, bez potrzeby starannego
            uprzedniego gromadzenia danych osobowych, plotek, "haków" i donosów przez
            trzydzieści lat, na wszelki wypadek, jakby się kiedy miały przydać.

            Zresztą furda meldunki; jak już to kiedyś pisałem na innym forum, w Polsce
            najbardziej brakuje mi tego, co jest normą w Australii - elementarnego respektu
            państwa dla podatnika, który to państwo utrzymuje. W Polsce nadal działa w
            najlepsze upajanie się własną państwowością, powszechnie interpretowaną jako
            możność zrobienia każdemu co tylko państwo-suweren zechce, kiedy zechce, z
            dowolnego powodu, albo bez powodu. Każdy obywatel natomiast ma u państwa
            polskiego status i reputację podejrzanego, tylko na razie nie wiadomo o co.

            Moim gościom z Polski nie mieści się w głowie, że państwo australijskie swemu
            obywatelowi, który nie łamie prawa, może wyłącznie naskoczyć. Państwo też to wie,
            więc nie rozmyśla dniem i nocą, co też obywatel knuje, ani jak go dorwać.
            Dokłada natomiast poważnych starań, żeby obywatelowi jak najmniej głowę zawracać.
            Państwo świetnie wie, że jak ja stoję w kolejce w urzędzie, to nie pracuję. Jak
            nie pracuję, to nie zarabiam. Jak nie zarabiam, to spada mi dochód, od którego
            płacę podatki, a resztę wydaję i w ten sposób nakręcam gospodarkę. W związku z
            tym, państwo australijskie zdaje sobie sprawę, że marnując mój czas, działa
            niezgodnie z interesem publicznym.

            No, a w Polsce? W Polsce, mężem stanu i wyrazicielem interesu publicznego, na
            ogólne żądanie publiczności, został właśnie Andrzej Lepper. W takim razie o czym
            my tutaj w ogóle rozmawiamy?



            • Gość: Doki Dzieki IP: *.unknown.uunet.be 24.09.01, 15:34
              Dzieki, Stary, za wyjasnienie. Nie roznimy sie co do
              istoty rzeczy, bo i ja golym okiem widze patologie
              zycia w Polsce. Roznimu sie co do oceny faktow. Tu w
              Belgii mialem do czynienia z biurokracja gorsza niz w
              Polsce, dlatego polska mnie nie przeraza. Co do
              korupcji, to istnieje ona wszedzie, tylko ze mniej na
              poziomie relacji obywatela z urzedem, a raczej wyzej,
              gdzies na poziomie ministra albo co najmniej
              departamentu. Ale jest!.
              Panstwo prawa zas to idea, a nie praktyka. Oto np FBI
              chce sie dobrac, w imie slusznej sprawy, do poczty,
              telefonow i emaili obywateli. To ma byc to panstwo prawa?
              Pozdrawiam. Swiat nie jest taki zly. Na polskich
              numerach nie pozwala mi jezdzic belgijskie prawo. A
              skad moje uwagi na ten temat, wyjasniam na dole tego watku.
      • Gość: jajacek Re: Dlaczego Polacy... Bez przesady IP: *.kabel.telenet.be 23.09.01, 10:18
        Ja mialem plan smile
        Zarobic i wrocic z kasa !
        Ale co zarobilem to w Polsce zmiana i tak ze trzy razy!
        Pamietaja mam nadzieje niektorzy ile w Polsce na poczatku lat osiemdziesiatych
        mozna bylo miec za 10000$.
        Co mi tam jajniki i jakies tam demokracje .
        Jak sie w Polsce kase mialo to sobie demokracje mozna bylo samemu zrobic smile
        Wracajac do watku to w koncu juz tak tu wroslem ze jak do Polski pojechalem to
        tez czulem sie jak w obcym kraju.
        Pamietalem tamta Polske ktora zostawialem na dwa trzy lata(tak mi sie wydawalo).
        I tak juz zostalo -serce swoje ,rozum swoje !!
        PS.
        Zapomial bym o dzieciach-one juz tutejsze ,oczywiscie mowia po Polsku ale
        wyrosly w obcym kraju i identyfikoja sie juz niestety z obcym panstwem.
        • Gość: Funnel Re: Dlaczego Polacy... Bez przesady IP: *.vf.shawcable.net 23.09.01, 10:25
          Gość portalu: jajacek napisał(a):

          > Ja mialem plan smile
          > Zarobic i wrocic z kasa !
          > Ale co zarobilem to w Polsce zmiana i tak ze trzy razy!
          > Pamietaja mam nadzieje niektorzy ile w Polsce na poczatku lat osiemdziesiatych
          > mozna bylo miec za 10000$.
          > Co mi tam jajniki i jakies tam demokracje .
          > Jak sie w Polsce kase mialo to sobie demokracje mozna bylo samemu zrobic smile
          > Wracajac do watku to w koncu juz tak tu wroslem ze jak do Polski pojechalem to
          > tez czulem sie jak w obcym kraju.
          > Pamietalem tamta Polske ktora zostawialem na dwa trzy lata(tak mi sie wydawalo)
          > .
          > I tak juz zostalo -serce swoje ,rozum swoje !!
          > PS.
          > Zapomial bym o dzieciach-one juz tutejsze ,oczywiscie mowia po Polsku ale
          > wyrosly w obcym kraju i identyfikoja sie juz niestety z obcym panstwem.

          Panie Jajacku Pan pozwoli ze Pana poprawie.Otoz panskie dzieci
          identyfikuja sie ze SWOIM,a nie obcym panstwem.

          • Gość: Ciekawsk TAK !!!!! IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 23.09.01, 18:56
            Gość portalu: Funnel napisał(a):

            >... Panie Jajacku Pan pozwoli ze Pana poprawie.Otoz panskie dzieci
            > identyfikuja sie ze SWOIM,a nie obcym panstwem.
            >

            DOKLADNIE !!!!
      • Gość: Stary Re: Dlaczego Polacy... Bez przesady (do p. Doki) IP: *.clover.com.au 23.09.01, 14:13
        Ja, prosze laskawego pana, materialnie mam sie w tej swojej Australii tak samo,
        jak mialbym sie w Polsce, gdybym nie wyjechal a moze nawet odrobine gorzej. Ale
        rzecz ktora ja tutaj mam na codzien, a ktora w Polsce za zycia mojego ani moich
        wnukow nie powstanie, to panstwo minimalistyczne, o jakim w Polsce daremnie
        marzy Donald Tusk. Obywatel australijski moze panstwa w zasadzie nie zauwazac,
        a panstwo nie jest ukierunkowane na to, zeby mu na kazdym kroku pokazywac kto
        rzadzi. Schizofreniczna potrzeba panstwa udowadniania samemu sobie, ze PANUJE,
        ze KONTROLUJE i ze RZADZI wszystkim to jest cecha panstwowowsci mlodych i
        slabych, w starych i stabilnych demokracjach parlamentarnych tego nie ma.

        Mnie akurat bezkolizyjnosc interesow panstwa i obywatela sie podoba. Ja juz
        nawyklem do tego, ze mozna zyc bez dowodow osobistych, meldunkow i udowadniania
        na kazdym kroku za pomoca pieczatek ze moj podpis to moj podpis a mieszkam tam
        gdzie mieszkam. No, a w kolejce w urzedzie, to chyba tu stalem ostatni raz
        gdzies okolo 1982 roku.

        • Gość: VOLNY DO STARY Re: Dlaczego Polacy... Bez przesady (do p. Doki) IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.09.01, 18:11
          CZESC STARY
          czesc Stary ? to jedyna rzecz ktora mi sie nie podoba w Twojej wypowiedzi
          mysle ze jestes mlody duchem i na pewno nie stary
          bo z wiekiem ludzie czesto staja sie mlodsi.
          Mialem kolege w Krakowie ktory powtarzal z uporem maniaka ze po 40 ce to juz z gorki
          mial liste rzeczy napisana co mu bedzie wtedy dolegalo.
          Dostal ja od "rzyczliwych kolegow"
          no i co ? dorwalo go wszstko co sobie napisal na liscie.
          Czemu o tym pisze bo czesto jak opisujemy ludziom nasze dla nas nasze emocje ktore dla nas sa one
          noramlne. To ten kto to czyta dalej nie wie o co chodzi - NIE CZUJE TEGO
          TO TAK JAK BYS OPISYWAL KOMUS JAK SIE WSPANIALE CZYJESZ JAK PLYWASZ W WODZIE
          TY JESTES NIESAMOWICIE OPEKSCYTOWANY A.........................
          .................................
          A TWOJ ROZMOWACA NA TO .................ALE JA NIE UMIEM PLYWAC.........

          pozdrawiam Cie MLODY - stary
          z Los Angeles
          Witold Wolkowski
          email Witold@volny.com

          Gość portalu: Stary napisał(a):

          > Ja, prosze laskawego pana, materialnie mam sie w tej swojej Australii tak samo,
          >
          > jak mialbym sie w Polsce, gdybym nie wyjechal a moze nawet odrobine gorzej. Ale
          >
          > rzecz ktora ja tutaj mam na codzien, a ktora w Polsce za zycia mojego ani moich
          >
          > wnukow nie powstanie, to panstwo minimalistyczne, o jakim w Polsce daremnie
          > marzy Donald Tusk. Obywatel australijski moze panstwa w zasadzie nie zauwazac,
          > a panstwo nie jest ukierunkowane na to, zeby mu na kazdym kroku pokazywac kto
          > rzadzi. Schizofreniczna potrzeba panstwa udowadniania samemu sobie, ze PANUJE,
          > ze KONTROLUJE i ze RZADZI wszystkim to jest cecha panstwowowsci mlodych i
          > slabych, w starych i stabilnych demokracjach parlamentarnych tego nie ma.
          >
          > Mnie akurat bezkolizyjnosc interesow panstwa i obywatela sie podoba. Ja juz
          > nawyklem do tego, ze mozna zyc bez dowodow osobistych, meldunkow i udowadniania
          >
          > na kazdym kroku za pomoca pieczatek ze moj podpis to moj podpis a mieszkam tam
          > gdzie mieszkam. No, a w kolejce w urzedzie, to chyba tu stalem ostatni raz
          > gdzies okolo 1982 roku.
          >

      • Gość: Stary Re: Dlaczego Polacy... Bez przesady (do p. Doki cz. II) IP: *.clover.com.au 23.09.01, 14:18
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > ...A Wy zaraz wysokie tony,
        > panstwo prawa...


        Panie Doki, panstwo prawa w najbardziej podstawowej wersji to takie, w ktorym na
        przyklad policjant drogowy nie przymawia sie o lapowke. W Polsce nawet takiego
        drobiazgu od dziesiecioleci zalatwic nie mozna.
    • Gość: Stan Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.01, 10:20
      Gość portalu: roch napisał(a):

      > Dlaczego wciaz wyjezdzamy z Polski. Powiedzcie z jakiego WY wyjechaliscie!!
      > Dlaczego nie chcemy wracac???

      Rochu,
      powiedz prosze dlaczego mielibysmy wracac?

      • Gość: Kas Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.ORLD.splitrock.net 23.09.01, 14:57
        "Wysokie tony- panstwo prawa" -

        Panstwo prawa to nie wysokie tony- to normalnosc i podstawa bytu obywatela
        o ktorej w Polsce mozna zamarzyc.Obywatel zniewolony nawet nie zauwaza, ze w
        niego wala- mysli ze zawsze tak bylo i uruchamia znajomosci by prosta sprawe
        zalatwic, bo jednak w glebi duszy czuje, ze powinno byc inaczej.
        Codziennie prasa podaje informacje o aferach, oszustwach, zlodziestwie
        korupcji i co ktory z malwersantow poszedl do wiezienia, tam gdzie jest jego
        miejsce? PRAKTYCZNIE NIKT. Bez lapowy nie zalatwisz nic- poskarz sie na
        urzednika w Polsce- ruszy machina odwolawcza na obywatela z gory na dol jak
        za PRL- obywatel nie ma racji i juz. Ze lamia prawo? to normalne w Polsce-
        inaczej nie potrafia myslec. Jakby nie bylo ludzi niezastapionych- tylko
        komunistyczna stara ekipa i ich pomioty.
        Wierze, ze jest wiele ludzi w Polsce wyksztalconych,ale bezsilnych wobec tej
        sytuacji.Jezeli ktos nie zaznal prawdziwej wolnosci i przestrzegania prawa
        wobec obywatela - nie bedzie mial skali porownawczej i trudno bedzie cokolwiek
        wytlumaczyc - daremny wysilek.
        No nic dzisiaj wybory- Wasz los rodacy jest w waszych glosach!Zobaczymy co Wam
        jest blizsze.


      • Gość: kmk Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.tky.hut.fi 23.09.01, 15:54
        Gość portalu: Stan napisał(a):
        > Rochu,
        > powiedz prosze dlaczego mielibysmy wracac?
        >

        Np. zeby dzieki tym, ktorzy wiedza co to jest "panstwo prawa" (bo je poznali
        bedac za granica), ten kraj tez kiedys taki byl. Zeby przekonywac, ze mozna NIE
        dac lapowki policjantowi, urzednikowi itd, choc tego ewidentnie sie domagaja.
        Zeby placac wzglednie wysokie podatki (bo zakladam, ze Ci, ktorzy wyjechali to
        osoby zazwyczaj intelegentne, ktore nie mialyby klopotow ze znalezieniem dobrze
        platnej
    • Gość: Pucio Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.slnt1.on.wave.home.com 23.09.01, 15:49

      Jest to troche perwersyjne pytanie bo dlaczego niby POWINNISMY chciec wracac?
      Nikt nie pyta osoby ktora przeprowadzila sie z Pacanowa do Kielc dlaczego nie wraca.

      Zycie w roznych krajach przynosi korzysci zycia wewnetrznego poczynajac od obcowania
      z innymi kulturami a na innych doswiadczeniach zyciowych konczac.
      Oczywiscie sam fakt mieszkania poza krajem pochodzenia wcale nie oznacza ze ktos
      automatycznie tymi plusami przesiaka lub jest w stanie uzmyslowic sobie jak otaczajacy go/ja
      swiat funkcjonuje. Niektore wypowiedzi na tej i nnych listach sa tego przykladem co szczegolnie
      wyplywa w opiniach typu: jak mam kase to wszedzie jest mi dobrze.

      Oczywiscie zycze Polsce jak najpredzej powrotu do normalnosci ktorej tam nie widze jeszcze z
      mojego punktu obserwacji i doswiadczen.
      • Gość: Polka27 Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.90.29.54.Dial1.Washington1.Level3.net 23.09.01, 16:31
        Ja tutaj powiem bez wielkich slow.
        Wyjechalam za chlopem nie za chlebem.
        Dla mnie jest bez roznicy gdzie mieszkam i ile zarabiam. Byle tylko przezyc i
        miec kochajacego faceta. (Prosta baba jestem, mozg miedzy nogami, nie?)
        Chlop stal sie mezem wiec troche tu zostaniemy.
        Byc moze pojedziemy do Polski jesli moje chlopisko po polsku zacznie gadac po
        naszemu. Czemu nie? Ja kocham moj kraj czyli Polske. Nigdy nie bede uwazala
        sie za Amerynke.
    • Gość: Anna Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.abo.wanadoo.fr 23.09.01, 17:00
      Gość portalu: roch napisał(a):

      > Dlaczego wciaz wyjezdzamy z Polski. Powiedzcie z jakiego WY wyjechaliscie!!
      > Dlaczego nie chcemy wracac???

      Wyjechalam,bo w glowie nie moglo mi sie pomiescic , ze mozna zyc w panstwie
      niesprawiedliwosci. Dlaczego? Otoz jest to panstwo gdzie trzeba pracowac (jak
      wszedzie)ale jesli chodzi o zaplate...dostaje sie 500 zlotych za np ciezka prace
      pielegniarki i trzeba za to utrzymac rodzine. Cos tu jest nie tak...Obecnie za
      granica pracuje i mam za to nalezna zaplate. Poza tym ze znalezieniem pracy nie
      ma tu wiekszego problemu.
      I jeszcze cos: wyjechalam tuz po studiach jak wiekszosc moich kolegow-studentow.
      Uwazam, iz panstwo nie wie co traci utrudniajac mlodym start po studiach.
      Wyjechalismy i bedziemy pracowac na rzecz obcych panstw, a przeciez tyle
      moglibysmy ofiarowac Polsce...
      • Gość: ESL A jednak dzieci IP: *.shprd1.on.wave.home.com 23.09.01, 17:37
        Moze najpierw sie zostaje, bo sie nie ma za co i z czym wrocic. Potem, bo sie zaczelo zarabiac i wrastac.
        Potem moze, bo juz byloby trudno wrocic, a w koncu, bo sa te dzieci, ktore ten nasz "nowy swiat" maja
        za swoj "stary" i bezpieczny, i wakacje u babci w Polsce sa fajne tak dlugo, jak do tego "starego" swiata za
        Oceanem wraca sie we wrzesniu.
        Nie ludzmy sie, przeprowadzka do innego kraju to nie jest to samo, co zmiana adresu z Lodzi na Krakow
        czy odwrotnie - to jest stale stawanie sie innym czlowiekiem (nie tylko przeciez innym obywatelem) i po
        pewnym czasie juz sie naprawde do Polski nie nalezy, tak jak nie naleza tam juz nasze dzieci.
        Jednym zajmuje to mniej czasu, innym wiecej ale ten moment nadchodzi dla kazdego z nas, gdy
        uswiadamiamy sobie, ze ten "zagraniczny" adres to jest nasz wlasny, swojski i ukochany a te adresy
        polskie, to sa juz innych, wlasnie zagranicznych ludzi.
        A dzieci napewno bardzo pomagaja w uzyskaniu takiej swiadomosci, bo wielu z nas wyjachalo wlasnie z
        mysla o tym, by One mialy lepiej. No i maja.
        Pozdrowienia dla wszystkich, ktorzy mysla podobnie i czulosci dla wszystkich, ktorzy mysla kompletnie
        inaczej - blagam, nie zmieszjacie mnie zaraz z blotem, bo czasem to az przykro czytac rozne przycinki i
        zlosliwosci!
        • Gość: Anna Re: A jednak dzieci IP: *.abo.wanadoo.fr 25.09.01, 13:05
          Gość portalu: ESL napisał(a):

          > Moze najpierw sie zostaje, bo sie nie ma za co i z czym wrocic. Potem, bo sie z
          > aczelo zarabiac i wrastac.
          > Potem moze, bo juz byloby trudno wrocic, a w koncu, bo sa te dzieci, ktore ten
          > nasz "nowy swiat" maja
          > za swoj "stary" i bezpieczny, i wakacje u babci w Polsce sa fajne tak dlugo, ja
          > k do tego "starego" swiata za
          > Oceanem wraca sie we wrzesniu.
          > Nie ludzmy sie, przeprowadzka do innego kraju to nie jest to samo, co zmiana ad
          > resu z Lodzi na Krakow
          > czy odwrotnie - to jest stale stawanie sie innym czlowiekiem (nie tylko przecie
          > z innym obywatelem) i po
          > pewnym czasie juz sie naprawde do Polski nie nalezy, tak jak nie naleza tam juz
          > nasze dzieci.
          > Jednym zajmuje to mniej czasu, innym wiecej ale ten moment nadchodzi dla kazdeg
          > o z nas, gdy
          > uswiadamiamy sobie, ze ten "zagraniczny" adres to jest nasz wlasny, swojski i u
          > kochany a te adresy
          > polskie, to sa juz innych, wlasnie zagranicznych ludzi.
          > A dzieci napewno bardzo pomagaja w uzyskaniu takiej swiadomosci, bo wielu z nas
          > wyjachalo wlasnie z
          > mysla o tym, by One mialy lepiej. No i maja.
          > Pozdrowienia dla wszystkich, ktorzy mysla podobnie i czulosci dla wszystkich, k
          > torzy mysla kompletnie
          > inaczej - blagam, nie zmieszjacie mnie zaraz z blotem, bo czasem to az przykro
          > czytac rozne przycinki i
          > zlosliwosci!

          Anna:
          Uwazam, ze ESL ma racje. jest to madra i przemyslana wypowiedz kogos z bagazem
          doswiadczen. No i to sama prawda.
    • gadula Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? 23.09.01, 18:55
      Prawdopodobnie będziemy mieli tyle powodów do wyjazdu z kraju ilu mamy
      emigrantów. Co do moich pięciu groszy to chyba nasza zbiorowa karma była
      główną przyczyna, dla której wyjechałem z kraju.
      Spróbuj cos napisać, co będzie kontrowersje bądź w sprzeczności do ogólnie
      przyjętych zasad i norm w Polsce używając domeny zachodniej a zaraz znajdzie
      się ktoś z kraju, kto będzie próbował ci dołożyć. Podobnie, lecz w odwrotnym
      kierunku zachowuje się wielu emigrantów, którzy ciągną za sobą śmieci z kraju
      nie będąc świadomymi tego.
      I tak tez kształtuje się życie Polonii, które moim zdaniem nie rożni się wiele
      od życia w Polsce. Być może, dlatego wielu po prostu ucieka od Poloni i jej
      karmy.
      • Gość: lynn Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.proxy.aol.com 24.09.01, 02:41
        zgadzam sie! szczegolnie jesli chodzi o polonie za granica. polacy nie sa ze
        soba zwiazani, sa zazdrosni, zatraszeni i smutni, czyli mniej wiecej tak jak w
        swoim kraju. dzialalnosc ambasad i konsulatow na to czysty paradoks, czyli tak
        jak wiekszosc urzedow w polsce. trudno od tego uciec nawet przekraczajac
        ocean...
    • Gość: MICHAEL Re: NIE TYLKO POLACY IP: *.telia.com 23.09.01, 19:28
      MIESZKAM W SZWECJI. Z TEGO MALEGO (ILOSC MIESZK.) KRAJU CO ROKU WYJEZDZA OK 30
      TYS. A POWODY MOGA BYC RÓZNE: MALZENSTWO, KLIMAT, CHEC ZMIAN ITP. POZDRAWIAM
      MICHAEL
      • Gość: Tola Re: NIE TYLKO POLACY IP: *.*.*.* 08.10.01, 22:01
        Zgadzam sie, ze nie tylko Polacy emigruja i nie tylko sie emigruje do innego
        kraju. Czasami tylko do innego regionu lub miasta, ale zmiana moze byc tak
        radykalna jakby zmienialo sie kontynent.
        Niektorzy maja w sobie krew konkwistadorow; to niepokoj,ktory kaze nam zmienic
        miejsce zamieszkania i sprobowac sil w nowym miejscu, czasem z duzym sukcesem.
    • Gość: Magda Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.dialup.xtra.co.nz 24.09.01, 03:16
      Wyjechalam z Polski 9 miesiecy temu. Wciaz bardziej zyje sprawami w Polsce niz
      tymi lokalnymi tutaj, ciagle jeszcze brakuje mi kogos do pogadania po polsku o
      "pierdolach". No coz, przechodze jeszcze etap adaptacji i borykam sie z pytaniami
      czy wrococ czy nie...
      Dlaczego wyjechalam? Dlatego, ze w Polsce ZA DUZO LUDZI SWOJE WLASNE
      LENISTWO I PARTACTWO USPRAWIEDLIWIA WARUNKAMI ZEWNETRZNYMI:
      malo zarabiam, to co sie bede wysilal; wszyscy dookola kradna i partacza to ja
      tez moge itp. I to nie dotyczy tylko elit wladzy i opisywanych w mediach afer
      gospodarczych. To dotyczy pani w urzedzie gminy, ktorej sie nie chce...;
      asystentow na uczelniach, ktorym za dydaktyke placi sie "czy sie stio czy sie lezy"
      wiec studenci sa traktowani jak wrzod na d..., a to ze sie wypuszcze niedouczonych
      lekarzy z dyplomami to juz male piwo itp. (nie chce nudzic).
      Regula - CHCESZ JESC TO NAUCZ SIE KOMBINOWAC - jest teraz chyba jeszcze
      bardziej aktualna niz za przyslowiowej komuny. A ja nie potrafie kombinowac -po
      prosty nie potrafie, i juz.
      W Polsce ciagle jeszcze (i dlugo jeszcze) lekarze biora lapowki, policjanci kradna,
      a sejm tworzy ustawy kryjace indolencje urzednikow panstwowych (np. niekonczaca sie
      sprawa ZUS). I dlatego zeby nie przezywac lapowkarskiego stresu idac z chorym
      dzieckiem do szpitala bede w stanie mieszkac tu gdzie mieszkam i zaakceptowac
      szereg absurdow wystepujacech w tym panstwie (panstwie prawa).

      Pozdrawiam
      Magda

      Auckland
      Nowa Zelandia
      • Gość: volny do Magdy IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.09.01, 05:36
        Magda jezeli masz marzenia
        masz prace
        ja nie znalem angielskiego ani w zab jak zaczynalem
        i umiesz zapanowc nad teskonota to
        walacz o swoje twoi przyjaciele i znajomi nie dadza ci pieniedzy na szkole dla Twojego dziecka
        Ty musisz to sama zrobic.
        patrz w przyszlosc a nie w przeszlosc
        ja juz mieszakam w ameryce 19 lat
        zapraszam do korespondencji
        pozdrawiam
        Witold Wolkowski
        email Witold@volny.com



        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Wyjechalam z Polski 9 miesiecy temu. Wciaz bardziej zyje sprawami w Polsce niz
        > tymi lokalnymi tutaj, ciagle jeszcze brakuje mi kogos do pogadania po polsku o
        > "pierdolach". No coz, przechodze jeszcze etap adaptacji i borykam sie z pytania
        > mi
        > czy wrococ czy nie...
        > Dlaczego wyjechalam? Dlatego, ze w Polsce ZA DUZO LUDZI SWOJE WLASNE
        > LENISTWO I PARTACTWO USPRAWIEDLIWIA WARUNKAMI ZEWNETRZNYMI:
        > malo zarabiam, to co sie bede wysilal; wszyscy dookola kradna i partacza to ja
        > tez moge itp. I to nie dotyczy tylko elit wladzy i opisywanych w mediach afer
        > gospodarczych. To dotyczy pani w urzedzie gminy, ktorej sie nie chce...;
        > asystentow na uczelniach, ktorym za dydaktyke placi sie "czy sie stio czy sie l
        > ezy"
        > wiec studenci sa traktowani jak wrzod na d..., a to ze sie wypuszcze niedouczon
        > ych
        > lekarzy z dyplomami to juz male piwo itp. (nie chce nudzic).
        > Regula - CHCESZ JESC TO NAUCZ SIE KOMBINOWAC - jest teraz chyba jeszcze
        > bardziej aktualna niz za przyslowiowej komuny. A ja nie potrafie kombinowac -p
        > o
        > prosty nie potrafie, i juz.
        > W Polsce ciagle jeszcze (i dlugo jeszcze) lekarze biora lapowki, policjanci kra
        > dna,
        > a sejm tworzy ustawy kryjace indolencje urzednikow panstwowych (np. niekonczaca
        > sie
        > sprawa ZUS). I dlatego zeby nie przezywac lapowkarskiego stresu idac z chorym
        > dzieckiem do szpitala bede w stanie mieszkac tu gdzie mieszkam i zaakceptowac
        > szereg absurdow wystepujacech w tym panstwie (panstwie prawa).
        >
        > Pozdrawiam
        > Magda
        >
        > Auckland
        > Nowa Zelandia

      • Gość: Doki troche nie na temat IP: *.unknown.uunet.be 24.09.01, 08:50
        Posluchajcie, wszyscy tu argumentuja, ze policja bierze
        lapowki, ale to chyba nie jest dobry przyklad na
        korupcje. Akurat ograniczenia predkosci, w Polsce i
        gdzie indziej, sa w tej chwili ustawione idiotycznie, a
        ich egzekwowanie nie ma nic wspolnego z poprawa
        bezpieczenstwa na drogach. Lapowki sa zlem, ale z
        drugiej strony nie poczuwam sie do winy gdy jade z
        Gdanska do Warszawy albo Szczecina ok 130 km/h.
        Dlatego mniej mnie drazni gdy akurat tam policjant
        proponowalby "tansze wyjscie". Powtarzam, jeszcze nigdy
        zaden nie zaproponowal. Oczywiscie, ten sam policjant
        juz w zadnej sprawie nie kiwnie palcem bez koperty i tu
        jest od razu powazny problem.
        A lekarze nie biora lapowek, tylko honoraria.
        Tylko ze nie to bylo tematem dyskusji. Przepraszam, po
        prostu musialem zrobic ten maly wtret.
        • Gość: Magda Ja tez troche nie na temat IP: *.dialup.xtra.co.nz 24.09.01, 12:52
          Lapowka u lekarza nazywa sie nie honoraroum tylko GRATYFIKACJA.
          Wielkopolska Izba Lekarska zapisala to sobie nawet w 98 roku statucie -
          ze im wolno PO przyjac gratyfikacje.
          A o tych policjantach to myslalam raczej o tzw. przenikaniu sie struktur
          swiata przestepczego i policji. Coz w Polsce nie jezdzilam samochodem
          wiec problemy przekraczanie predkosci sa mi obce.
          Ale Panu gratuluje odwagi - 130 na polskich drogach to prawdziwa odwaga.
          I jeszcze jedna dygresja sie podziele jako zupelny laik samochodowy -
          uwazam (obserwujac zycie) ze wielu kierowcow nie doroslo do tak dobrych,
          szybkich i bezpiecznych zamochodow jakie w ciagu ostatnich 10 lat sa
          dostepne w Polsce, no i jakosc drog do nich nie dorosla. To ze jak facet
          wali BMW w drzewo i wychodzi z tego caly to ja sie bardzo ciesze, ale jak
          facet wali czolowo BMW w malucha, w ktorym nie ma poduszek powietrznych
          i 4 osoby ida do piachu to juz nie mozna myslec o szczesciu tego faceta.

          Przepraszam za gadulstwo nie na temat.
          Pozdrawiam
          Magda
        • Gość: ZENEK Nie kompropituj sie IP: *.sanjose-08-09rs16rt.ca.dial-access.att.net 11.10.01, 06:25
          Na jakich drogach pacanie jezdzisz 130 na godzine. Kedys zaptalem mojego kolege
          z Chicago po powrocie w polsce
          - czym jezdziles.
          odparl - samochodem
          - przeciez tam sa slabe drogi!
          - tam nie ma wcale drog!
          odparl ponownie.

          To jest prwda ze drogi w Polsce nadaja sie do jezdzenia na oslach
          a nie oslow na samochodacch.
          Takie same drogi w USA zezwalaja na jazde 40 mil na godzine (70 km/h).
          Niestety polacy przypominaja bardziej bande wiesniakow ktora przesiadla sie z
          furmanki na samochody.
          A jak policjant dowali mandat to zamiast zaplacic go i nastepnym razem jechac
          powoli i inteligentnie. To placi lapowke i kontynuje glupia jazde dalej z
          komentarzem "Policjanci to lapowkarze".
          A kto z nich takich robi?
          • Gość: Doki Do ZENKA: to nie ja sie kompromituje... IP: *.turboline.skynet.be 13.10.01, 14:33
            ... tylko tak zwany ustawodawca, bo popada w przesade. Ale nie o tym jest ten
            watek. Jesli chcesz o tym dyskutowac, to sluze: zaloz nowy watek albo
            prywatnie: Doktorek@skynet.be
      • Gość: Funnel Re: Do Magdy IP: *.vf.shawcable.net 24.09.01, 10:55
        Chyba na ktoryms temacie szukala Pani "Starego".Ma Go Pani w zasiegu reki.
        Mieszkacie od siebie o rzut bumerangiem.
        Powodzenia
        Funnel
        PS. Moze Pani wymienic te absurdy w "panstwie prawa "?
        • Gość: Magda Absurdy IP: *.dialup.xtra.co.nz 24.09.01, 13:26
          Uzylam bardzo niefortunnego sformulowania. Za mloda jestem (chyba?)
          i za krotko tu jestem zeby miec powody do narzekania na panstwo prawa.
          Jestem ciagle "zaskakiwana" przez milych i kompetentnych urzednikow,
          a do dobrego czlowiek szybko sie przyzwyczaja...
          Powinnam sie raczej wyrazic - absurdy jakie wystepuja w tym spoleczenstwie.

          Otoz ten narod chyba nigdy nie byl manipulowany i efekt uboczny tego jest
          taki, ze ludzie bez popijania lykaja wszelka propagande. Jezeli cel jest
          ogolnie sluszny, broszurka kolorowa, albo ktos wstawia inteligentna gadke
          to baz zadawania zbyt wielu pytan popieraja jak moga. Pierwszym przykladem,
          ktory mi to unaocznil byla kampania przeciwko "kocim jadrom". Koty jako
          gatunek zaintrodukowany stanowi tu ogromne zagrozenie dla endemicznej
          fauny, w zwiazku z tym populacja kotow musi byc kontrolowana, wiec "namawia"
          sie wlasciceli do sterylizowania zwierzat. Cel jest bardzo sluszny, popieram
          jak moge. Ale argumenty przedstawiane w broszurkach (wyolbrzymianie faktow,
          pokazywanie tylko zalet, ukrywanie wad miedzy wierszami) nosza znamiona
          ordynarnej propagandy. Ale obywatele sie podporzadkowuja i o to wladzy chodzi
          (jestem lekarzem weterynarii, wiec ta akurat kampania przyciagnela moja
          uwage na samym poczatku). Wiecej przykladow nie podaje bo nie chce nudzic.
          Taka sytuacja ma oczywiste zalety - mozna latwiej ludzi naklonic, przekonac do
          jakiegos celu - np. oszczedzania energii. Niebezpieczne jest tylko to, ze oni maja
          jakby uspiona czujnosc. Nie pytaja kto na przyklad wydaje te broszurki i jaki ma w tym cel.

          Innymi spostrzezeniami/ podejrzeniami absurdow sie jeszcze z Wami nie podziele,
          bo nie jestem do konca pewna swojej opinii - za krotko tu jestem.

          Pozdrowienia z wiosennego Auckland
          Magda
          • Gość: Pucio Re: Absurdy IP: *.slnt1.on.wave.home.com 24.09.01, 13:47
            Pani Magdo,
            bede zgadywal: broszurke sponsoruje firma w jakis sposob robiaca pieniadze na tych kocich
            operacjach?

            Moja diagnoza o kanadyjskiej czujnosci na podstawie moich obserwacji jest nastepujaca: jezeli
            mam watpliwosci to bede o nich mowil tylko jezeli ktos zapyta mnie o to wprost, zalezy tez kto pyta.
            Watpliwosci bede trzymal dla siebie. Pozwala to spoleczenstwu zyc mniej konfliktowo a kazdy robi i
            tak swoje. Krytyka jest tez wyrazana inaczej niz w Polsce bardziej na zasadzie powsciagliwosci z
            chwaleniem lub braku aprobaty niz bezposredniej krytyki.
            Sadze tez ze duzo ludzi tutaj decyduje o co walczyc a o co nie warto kruszyc kopi.

            Pozdrawiam
            • Gość: gadula Re: Absurdy IP: *.ym1.on.wave.home.com 24.09.01, 14:34
              Dlaczego nie rozmawiać o wadach problemach, jeżeli są one oczywiste?
              Z etycznego punku widzenia jest to raczej postawa negatywna.
              A no, tu się rozmawia tylko w śród tych, którzy ci nie zaszkodzą np. w rodzinie.
              Układy, netwoking, o których się mówi otwarcie są podstawa funkcjonowanie tego
              rynku, co ma wpływ na postawy ludzi. Im bardziej, careea oriented pacjent to
              tym bardziej powściągliwy on będzie w swoich opiniach. Pomijam skrajne
              przypadki, które maja miejsce wszędzie.
        • Gość: Stary Re: Do Magdy IP: *.clover.com.au 24.09.01, 14:26
          Gość portalu: Funnel napisał(a):

          > Chyba na ktoryms temacie szukala Pani "Starego".Ma Go Pani w zasiegu reki.
          > Mieszkacie od siebie o rzut bumerangiem.
          > Powodzenia
          > Funnel
          > PS. Moze Pani wymienic te absurdy w "panstwie prawa "?


          Melduje poslusznie, ze priv do "Starego" jest staryw@hotmail.com
          Ponadto Stary nie jest taki stary, jak sie tu ktos slusznie domyslil.


    • Gość: roch Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.osaka.meta.ne.jp 24.09.01, 14:03
      Zawsze nas ktos w Polsce oszukiwal poslugujac sie mediamii .Teraz mieszkajac w
      innych krajach wciaz jestesmy podejrzliwi , zadajemy sobie pytanie co sie za
      tym kryje.
      • Gość: gadula Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.ym1.on.wave.home.com 24.09.01, 14:20
        Gość portalu: roch napisał(a):

        > Zawsze nas ktos w Polsce oszukiwal poslugujac sie mediamii .Teraz mieszkajac w
        > innych krajach wciaz jestesmy podejrzliwi , zadajemy sobie pytanie co sie za
        > tym kryje.

        Tam gdzie rąbią tam i wióry lecą.
        Im więcej wolności ludziom dasz to tym więcej będziesz miął odpadów.
        Wolność maja wszyscy bez wyjątków.
        Dlatego niedorzeczne jest stwierdzenie, ze w kraju demokratycznym nie
        musisz się bać czy patrzeć ludziom na ręce.
        • Gość: volny i tu jest wlasnie bad gaduly IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.09.01, 16:13
          nie rozumie ona ze demojacja w kraju postkomunistycznym
          to nie to samo co demokracja w kraju ktory powstal 200 lat temu.
          ...................
          tam ludzka podswiadomosc jest naszpikowana ze wladze nalezy oszkukac i innych i ze to jest dobre
          i ze sie nic nie stalo, no bo jak wszyscy to ja tez !!!!!!!!!!!!!
          a tu prawdziwi amerykanie maja wartosci z dziada i pradziada.
          .....................................
          dlatego
          tam wiekszosc jest negatywana 80% i wiecej
          tu wiekszsci jest pozytywna 80% i wiecej
          ........................................
          wlasnie niedorzeczne jest ZAKLADANIE ZE WOLNOSC ma automatycznie przyniesc ZLODZIELI
          to BRAK WARTOSCI TYCH NOWYCH LUDZI PRZYNOSCI NOWE ZLE.
          ............................................
          ORAZ PODSWADOME ZAKLADANIE ZE BEDZIE ZLE CZY ZE SIE BEDZIE OSZUKANYM TO NORMALNE
          W KOMUNIZMIIE.
          JEZLI TEGO KTOS NIE ROZUMIE TO NIE ROZUMIE ZACHODU
          i jeszcze duzo czasu mu to zajmie.
          ......................................................
          dlatego ludzie w polsce czescto nie wiedza o czym my piszemy.
          ...................................
          juz to pisalem
          Czemu o tym pisze bo czesto jak opisujemy ludziom nasze dla nas nasze emocje ktore dla nas sa one
          normalne. To ten kto to czyta dalej nie wie o co chodzi - NIE CZUJE TEGO
          TO TAK JAK BYS OPISYWAL KOMUS JAK SIE WSPANIALE CZYJESZ JAK PLYWASZ W WODZIE
          TY JESTES NIESAMOWICIE OPEKSCYTOWANY A.........................
          .................................
          A TWOJ ROZMOWACA NA TO .................ALE JA NIE UMIEM PLYWAC.........
          ..................
          Witold Wolkowski
          email Witold@volny.com


          Gość portalu: gadula napisał(a):

          > Gość portalu: roch napisał(a):
          >
          > > Zawsze nas ktos w Polsce oszukiwal poslugujac sie mediamii .Teraz mieszkaj
          > ac w
          > > innych krajach wciaz jestesmy podejrzliwi , zadajemy sobie pytanie co sie
          > za
          > > tym kryje.
          >
          > Tam gdzie rąbią tam i wióry lecą.
          > Im więcej wolności ludziom dasz to tym więcej będziesz miął odpadów.
          > Wolność maja wszyscy bez wyjątków.
          > Dlatego niedorzeczne jest stwierdzenie, ze w kraju demokratycznym nie
          > musisz się bać czy patrzeć ludziom na ręce.

          • Gość: gadula Re: i tu jest wlasnie bad gaduly IP: *.ym1.on.wave.home.com 24.09.01, 16:39
            Ty chłopcze bujasz w obłokach a USA dla ciebie to kraj aniołów.
            Amerykanie to tacy sami ludzie jak my, wśród których znajdzie się zawsze jakiś
            margines społeczny bez względu na system polityczny i tradycje.
            Gdyby było inaczej to byśmy nie mieli krzesła elektrycznego itp.

            • Gość: volny troche o plywaniu IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.09.01, 23:55
              ja wole bujac w oblokach stad lepiej widac
              a ty ryjesz nosem po ziemi, ale to twoj wybor
              mamy VOLNOSC
              ................
              a po zatym naprawde nic nie rozumiesz, ale to nie moj problem
              >>>>>>>>>>>>>>>
              tu o tym pisze a nie o oblokach. ...............................
              oraz ze nie 100% tylko 80%
              czytaj dokadnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Boze jqk ktos jest zaslepiony to nawet liter nie widzi.!!!!!!!!!!!!!!!!!
              .....................................
              Czemu o tym pisze bo czesto jak opisujemy ludziom nasze dla nas nasze emocje ktore dla nas sa one
              normalne. To ten kto to czyta dalej nie wie o co chodzi - NIE CZUJE TEGO
              TO TAK JAK BYS OPISYWAL KOMUS JAK SIE WSPANIALE CZYJESZ JAK PLYWASZ W WODZIE
              TY JESTES NIESAMOWICIE OPEKSCYTOWANY A.........................
              .................................
              A TWOJ ROZMOWACA NA TO .................ALE JA NIE UMIEM PLYWAC.........

              Volny

              Gość portalu: gadula napisał(a):

              > Ty chłopcze bujasz w obłokach a USA dla ciebie to kraj aniołów.
              > Amerykanie to tacy sami ludzie jak my, wśród których znajdzie się zawsze jakiś
              > margines społeczny bez względu na system polityczny i tradycje.
              > Gdyby było inaczej to byśmy nie mieli krzesła elektrycznego itp.
              >

              • Gość: gadula Re: troche o plywaniu IP: *.ym1.on.wave.home.com 25.09.01, 00:02
                za duzo myslisz.
                zostaw to innym jak to czy owo odbiora
                w imie twojej wolnosci.
                smile)
    • Gość: anta Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.ras12.nynyc.tii-dial.net 24.09.01, 17:54
      Wyjechalismy (malzenstwo)do Stanow poniewaz:
      -chcemy sie rozwijac zawodowo (specjalizacje w dziedzinie telekomunikacji i
      mechaniki), w Polsce dochodzi sie do jakiegos szczebla, na nastepne nie ma
      szans gdyz stanowiska sa "obsadzone"
      -chcemy szybciej splacic kredyt za nasz dom w Polsce(w Polsce raty na 20 lat),
      jesli nam sie uda to przy obecnych zarobkach mamy szanse splaty go w ciagu 3-4
      lat
      -w Polsce ja jako inzynier mechaniki (kobieta) jestem dyskryminowana, mam male
      szanse na rozwoj w swojej dziedzinie, tutaj (w Stanach) nie ma takiego problemu
      -uwielbiamy podrozowac i przemieszczac sie z miejsca na miejsce, obecna praca
      mojego meza wlasnie to zapewnia, praca jest interesujaca i uczy ciagle czegos
      nowego
      Do Polski chcemy wrocic wink)
      Serdecznie pozdrawiam Wszystkich wink)
    • Gość: Kuba Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.ne.mediaone.net 24.09.01, 22:00
      Gość portalu: roch napisał(a):

      > Dlaczego wciaz wyjezdzamy z Polski. Powiedzcie z jakiego WY wyjechaliscie!!
      > Dlaczego nie chcemy wracac???
      Moje powody to: naiwnosc, brak odwagi i wygodnictwo
      Pozdrawiam
      • Gość: Stary Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.clover.com.au 25.09.01, 01:03
        Gość portalu: Kuba napisał(a):

        > Gość portalu: roch napisał(a):
        >
        > > Dlaczego wciaz wyjezdzamy z Polski. Powiedzcie z jakiego WY wyjechaliscie!
        > !
        > > Dlaczego nie chcemy wracac???
        > Moje powody to: naiwnosc, brak odwagi i wygodnictwo
        > Pozdrawiam



        W porzadku. Takie same dobre powody jak kazde inne. Nie kazdy musi byc
        spryciarkiem-kosynierem, co sie lubi umartwiac dla idei. Zreszta, idei dzisiaj na
        peczki. Po wyborze w niedziele nawiedzonych do spolki z wariatami, ktorzy
        uwazaja, ze wystarczy nadrukowac pieniedzy i kazdy bedzie bogaty, liczba
        opuszczajacych kraj zapewne raptownie pojdzie w gore.
        • Gość: Prokop Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: 195.198.208.* 25.09.01, 13:50










          >
          > W porzadku. Takie same dobre powody jak kazde inne. Nie kazdy musi byc
          > spryciarkiem-kosynierem, co sie lubi umartwiac dla idei. Zreszta, idei dzisiaj
          > na
          > peczki. Po wyborze w niedziele nawiedzonych do spolki z wariatami, ktorzy
          > uwazaja, ze wystarczy nadrukowac pieniedzy i kazdy bedzie bogaty, liczba
          > opuszczajacych kraj zapewne raptownie pojdzie w gore.

          Podpisuję się pod tym oboma rąkoma należy się obudzić, mnie nigdy nie imponowyły
          walki z szabelką na czołgi, szkoda tylko tych ludzi.
          Mam tylko jedno życie i po obaleniu komunizmu znowu oni przy władzy to jest
          cofnięcie się cztery lata do tyłu kogo na to stać - myślę, że to wystarczający
          powód.

    • Gość: X Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: 202.102.14.* 25.09.01, 17:37
      Wlasnie siedze w hotelu , w chinskim miescie Suzhou, z drugim Polakiem, ktory wyjechal z kraju
      ponad dwadziescia lat temu. Ciagniemy tutejszy wyrob pod nazwa piwa. Spotkalismy sie na wystawie
      nowoczesnych technologii panstw obszaru Pacyfiku zorganizowanej z okazji konferencji APEC.
      Dzisiaj organizatorzy zapakowali nas do autokaru aby pokazac pare ciekawostek turystycznych. Po
      drodze przejezdzalismy przez tutejsze duze osiedle mieszkaniowe. Okna i drzwi byly wszedzie
      zakratowane do pierwszego pietra wlacznie. W niektorych domach kraty byly nawet na drugim piertze.
      Spojzelismy na siebie i zaczelismy sie smiac. Kraty wygladaly jak na osiedlach w dzisiejszej
      Warszawie.
      Dziekuje, obaj wiemy dlaczego wyjechalismy i nie myslimy o powrocie. Po prostu nie lubimy krat w
      oknach swoich mieszkan i wysokich plotow otaczajacych dom.
      Pozdrowienia
    • Gość: swampscott Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.214.77.31.Dial1.Boston1.Level3.net 25.09.01, 22:56
      Zeby znalezc sobie miejsce do zycia lub perspektywe na takie miejsce...

      W Polsce nie bylo dla nas miejsca, i to nie tylko metaforycznie, ale tak zupelnie
      doslownie... Choc oboje z mezem pracowalismy w swoich zawodach, zarabialismy za
      malo aby otrzymac kredyt na zakup wlasnego mieszkania. Zarobione pieniadze szly
      wiec na wynajecie kawalerki w miejscu, w ktorym w trakcie naszego 9 miesiecznego
      tam pobytu dwukrotnie znaleziono zwloki ludzkie, a raz wylecial w powietrze
      samochod, bo ktos podlozyl pod niego ladunek wybuchowy. Nasz sasiad spod jedynki
      handlowal wodka pedzona w piwnicy, w odroznieniu od syna, ktory z kolei trudnil sie
      handlem marihuana. Na naszej klatce schodowej pachnialo na zmiane tanim winem albo
      moczem. Na skwerku naprzeciwko naszego okna kwitlo zakrapiane alkoholem bujne
      zycie towarzyskie mieszkancow osiedla, od niepamietnych czasow pozostajacych na
      zasilku dla bezrobotnych. Ich dzieci, nie majace szans na prywatnosc w ciasnych celach
      kamiennicy, takze spotykaly sie na pobliskich lawkach lub w bramach, i tam wlasnie,
      pod watpliwa oslona nocy zaznawaly juz nie pierwszych uniesien milosnych...

      Po wynajeciu mieszkania moglismy sobie jeszcze pozwolic na jedzenie, oraz zaplacic
      rachunki za energie, gaz, telefon i internet. Starczalo nam tez na kino albo teatr, czego
      sobie nie odmawialismy, bo jakas radosc z zycia trzeba przeciez miec, a benzyne nie
      musielismy wydawac, gdyz jezdzilismy na rowerach, tak gdzies do listopada, bo w
      grudniu, styczniu i lutym to juz raczej staralismy sie uzywac komunikacji miejskiej.....

      Przetrwac w polskich realiach pozwalalo nam poczucie humoru, rowniez ono pozwala
      nam na przetrwanie na obczyznie, tu nie jest nam gorzej niz w Polsce, choc wcale nie
      jest najlatwiej....mimo iz krewna, juz obywatelka USA, zyczliwie i hojnie dzieli sie z nami
      swoim dachem nad glowa...





      • Gość: Funnel Re:Do swampscott,a IP: *.vf.shawcable.net 25.09.01, 23:39
        Keep smiling,bedzie dobrze,cierpliwosci i wytrwalosci .

        Pozdrawiam
        • Gość: swampscott Re:Do Funnela IP: *.214.119.95.Dial1.Boston1.Level3.net 27.09.01, 16:44

          Dziekuje za slowa otuchy, troche sie robi czlowiekowi razniej na duszy,
          zwlaszcza w obliczu ostatnich wydarzen na swiecie, bo o konsekwencjach wyborow w
          Polsce to juz szkoda mowic.. Wlasnie odebralismy e-maila z Polski w ktorym nasz
          kolega skarzy sie, ze przychodzi mu zyc w "smierdzacym czerwonym bagnie".
          Pozdrawiam
    • esther Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? 27.09.01, 09:51
      Ja wyjechalam najpierw tylko na studia, ale po kazdym powrocie do Polski
      wyjezdzalam zadowolona ze wyjezdzam. I tu nie chodzi tylko o urzedy, w ktorych
      spedzilam mnostwo czasu. Przypominam sobie jak probowalam pierwsza praktyke
      studencka odbyc w duzej zachodzniej firmie w W-wie. Wyjechalam z poczuciem
      niesmaku, po tym jak zobaczylam jak traktowane byly tam kobiety przez szefow -
      mezczyzn. Najdziwniejsze to, ze Polscy szefowie traktowali podwladne o
      narodowosci EU o niebo lepiej niz Polkismile)
      Potem doswiadczylam praktyk na zachodzie, i tu w Anglii, gdzie mieszkam i od
      razu wiedzialam ze raczej nie bede chcialam wracac. Teraz czasem miewam
      kontakt z Polska przez prace. Zwykle mam szczescie jesli kogokolwiek udaje mi
      sie zastac, ciezko jest trafic na dzien ktory nie jest swietem i nie jest wolny
      ( co w sumie powinno byc argumentem za powrotem do Polskismile).
      W sumie czuje roznice w traktowaniu kobiet w pracy miedzy Polska a Anglia, do
      tego dochodza rzeczy typu mozliwosc kupna domu na kredyt po roku pracy, gdzie
      miesieczne oplaty sa o niebo nizsze niz oplaty za wynajem.
      No i teraz kiedy widze jak taki Lepper uzyskuje poparcie narodu, i jak bardzo
      Polska jest sterowana przez populistycznyh bubkow, ktorzy wykorzystuja
      niewiedze ludzi na rozne tematy (co innego jesli obywatel jest przeciwny
      przystapieniu Polski do Unii, znajac fakty na ten temat, a co innego jesli pani
      Zosia wola 'nie', bo tak powiedzial ksiadz).
      W Anglii nie jest idealnie, ale przynajmniej wiem ze moja kariera zalezy ode
      mnie a nie od tego czy moja rodzina ma znajomosci, czuje ze panstwo nie
      ingeruje w kazdy szczegol mojego zycia. Czuje ze mam wiekszy wybor w wiekszosci
      rzeczy niz w Polsce.
      • Gość: Funnel ReDo Esther IP: *.vf.shawcable.net 27.09.01, 12:57
        Moim zdaniem to bardzo dobry post,gratuluje.
        Jezeli chodzi o stosunek Polakow do kobiet,to od malego ucza sie dwoch rzeczy:

        - ze nalezy calowac kobiety w reke
        - ze kazda kobieta to k...

        Czyz nie jest tak ?
        Pozdrawiam z Kanady
        Funnel
        • Gość: Esther Re: ReDo Funnel IP: 193.131.186.* 27.09.01, 13:15
          Dobrze podsumowanesmile))
          A kobiety maja sie cieszyc z tego ze sa calowane reke i z zadowoleniem podawac
          kawe szefowismile))
          Nie chce brzmiec jak ktos kto ma przerosniete ambicje i problem na punkcie
          rownouprawnienia. Wyznaje zasade ze kazdy jest odpowiedzialny za siebie i nie
          mozna obarczac panstwa wina za wlasne niepowodzenia czy lenistwo. jedna czuje
          ze tutaj moje dzialania na polu pracy, jako kobiety, sa mniej utrudnione niz w
          Polsce. Nie musze ciagle na nowo udowadniac ze "JA TEZ potrafie byc dobra".
          Raczej staram sie wykazac ze po prostu jestem w czyms dobra.
          Do tego Anglia nie dlawi mnie z dlugimi urlopami macierzynskimi, dzieki czemu
          pracodawcy nie maja problemu kobiet odchodzacych na urlop. Tak jak i kobiete,
          moga w ten sposob stracic faceta ta jakis czas. Mam wybor, jesli chce zostac
          dluzej w domu z dzieckiem, akceptuje fakt ze bedziemy zyc z jednej pensji albo
          zasilku. Decyzja zarowno o dziecku jaki i o reszcie jest moja odpowiedzialna
          decyzja a nie proba ingerencji panstwa. Ktore wie lepiej jak mnie uszczesliwic.

          I naprawde wole kolegow w pracy w Anglii, ktorzy nie przepuszczaja mnie przed
          soba, i traktuja mnie jako osobe ktora po prostu z nimi parcuje, niz kolegow w
          Polsce, ktorzy z usmieszkiem zdobywcy i bohatera otwieraja mi drzwi, po czym
          debatuja na temat z kim pani Z musiala sie przespac aby zostac szefem
          marketingu.

          Przepraszam ze mowie caly czas o jednym aspekcie tematu, ale ten po prostu
          jeszcze nie byl poruszony.

          Podsumowujac, najbardziej denerwuje mnie ta proba ingerncji panstwa w kazda
          swere naszego zycia, a szczegolnie uszczesliwiania ludzi na sile.
          Uszczesliwiania lokatorow ustawa ktora wlascicielom mieszkan w zaden sposob nie
          pozwala lokatorom wymowic mieszkania - ustawa doprowadza do tego, ze
          wlasciciele wynajmuja mieszkania z zstrzerzeniem ze nie bedzie umowysmile)
          Czy nadmiernej pomocy "slabszym" grupom spolecznym, przez co te grupy nie maja
          powodu dla ktorego mialyby sie stac silniejsze..
          No i ten paranoicznyn strach przed Unia, poparty niewiedza i haslami
          politykow...strach przed Obcymi ktorzy przybeda aby wykupic i zagarnac nasz
          kraj.

          Pozdrawiam,
          Esther
          • Gość: Stary Swiete slowa IP: *.clover.com.au 27.09.01, 14:48
            "Podsumowujac, najbardziej denerwuje mnie ta proba ingerncji panstwa w kazda
            swere naszego zycia, a szczegolnie uszczesliwiania ludzi na sile.
            Uszczesliwiania lokatorow ustawa ktora wlascicielom mieszkan w zaden sposob nie
            pozwala lokatorom wymowic mieszkania - ustawa doprowadza do tego, ze
            wlasciciele wynajmuja mieszkania z zstrzerzeniem ze nie bedzie umowysmile)
            Czy nadmiernej pomocy "slabszym" grupom spolecznym, przez co te grupy nie maja
            powodu dla ktorego mialyby sie stac silniejsze..
            No i ten paranoicznyn strach przed Unia, poparty niewiedza i haslami
            politykow...strach przed Obcymi ktorzy przybeda aby wykupic i zagarnac nasz
            kraj. "

            Nic dodac, nic ujac.
            Esther nie cierpi w Anglii za to, ze jest kobieta.
            Ja nie cierpie w Australii za swoj akcent.
            W stabilnych demokracjach Zachodu kazdy jest tyle wart, co inni.

            A w Polsce? W Polsce Lepper i paranoiczne poszukiwania wroga, ktory pilnie
            potrzebny zeby wytlumaczyc, czemu jeszcze nie jest dobrze.

      • Gość: roch Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.osaka.meta.ne.jp 28.09.01, 06:48
        Ciesze sie ze , temat ktory zaczalem jest tak popularny .
    • Gość: a psik Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: 192.168.1.* / *.zrpa.com 28.09.01, 17:51
      a dlaczego nie ? - mnie nie sklonila do tego ani sytuacja polityczna ani
      ekonomiczna. Po prostu jest to nowe doswiadczenie zyciowe w innym miejscu z
      innymi ludzmi ktore podejrzewam moze wzbogacac.
      PS. Kiedys jadac metrem czy jakims podobnym srodkiem komunikacji masowej
      ptrzeczytalem sobie reklame zachecajaca mlodych Kanadyjczykow do wyjazdow za
      granice. Haslo brzmialo : "wyjezdzajcie z marzeniami wracajcie z wizja"
      • Gość: kmk Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.tky.hut.fi 28.09.01, 20:02
        > a dlaczego nie ? - mnie nie sklonila do tego ani sytuacja polityczna ani
        > [...]
        > granice. Haslo brzmialo : "wyjezdzajcie z marzeniami wracajcie z wizja"

        Wreszcie ktos cos normalnego tu napisal!...
        • Gość: STYRO Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.mon.stores.es.easyeverything.com 28.09.01, 23:09
          Ja nie wyjechalem za chlebem...... Skonczylem szkole w Polsce, nie dostalem
          sie na studia, i musialem wybrac - ciekawe doswiadczenie za granica albo w
          koszarach - wybor byl prosty... Pojechalem do Hiszpanii autostopem, bez
          znajomosci zadnego jezyka procz polskiego,bez pieniedzy, za to z konserwa i
          bochenkiem chleba... Po 4 dniach dojechalem i... zostalem - dlaczego? Bo zyje
          sie latwiej, bo poznalem jezyk, bo wole 40C w cieniu niz 5C w Polsce....
          Przyznam, ze pierwszy rok byl cholernie trudny... Na telefony do Polski bywalo,
          ze wydawalem cala swa wyplate, a czasem i wiecej... Najbardziej brakowalo mi
          kolegow, kumpli ze szkoly - wstyd przyznac, ale chyba bardziej niz rodziny...
          Do tego mieszkalem z polakami w takim miasteczku Alcala de henares - to takie
          male hiszpanskie Chicago - zyje tam podobno kolo 10.000 Polakow. A polacy - jak
          polacy - a to komus cos niby z lodowki "ginelo", a to przychodzili na
          mieszkanie pijani... Same problemy... Czulem sie strasznie osamotniny - praca-
          dom i tak w kolko...potrzebowalem porozmawiac z kims ze starych znajomych w
          Polsce. Po roku przeprowwadzilem sie do Madrytu, mam w miare dobra prace, mam
          papiery, mam juz swoich dobrych znajomych - glownie Hiszpanow - ma sie juz
          jakies zycie.... Kontakt z Polakami to kontakt z 3-ma tylko osobami i nie
          zaluje - nie mieszkam z Polakami - nie mam problemow. Mimo, ze na co dzien nie
          mowie po polsku i nie obcuje z Polakami, bo jestem tu sam, bez rodziny ani
          partnerki, czuje sie Polakiem i do tego patriota i nie sadze, zebym kiedys
          wystapil o obywatelstwo hiszpanskie. Dlaczego? Moze dlatego, ze nigdy nie
          czulem sie w Hiszpanii dyskryminowany, nigdy nie czulem sie obcokrajowcem...
          Ale mimo, ze jakos sie zaadoptowalem najgorsze sa Swieta Bozego Narodzenia -
          zwlaszcza gdy - tak jak w moim przypadku jest sie samym... Pierwsze swieta to
          bylo cos nowego - pierwszy raz poza domem ciekae jak to bedzie, drugi i trzeci
          rok to powiem szczerze, najpierw Pasterka w polskim kosciele, a potem plakalem
          przed polska tv, a potem sie upilem, zeby przespac i zapomniec..... W lipcu po
          2 latach pojechalem do Polski i faktycznie - jak juz ktos wyzej wspomnial - ten
          kraj jest inny, znajomi dziwili sie, kiedy mowiac " do domu" mialem na mysli
          moj dom w Hiszpanii, w Polsce nic nie wolno - nie wolno napic sie piwa na
          ulicy, nie wolno palic, etc... Czy wroce do Polski ??? Moze na starosc- teraz
          jest mi tu dobrze, chociaz bywaja dni kiedy mysle - stary, co to za zycie -
          samemu, w wynajetym mieszkaniu, wroc do Polski, masz rodzine, masz kumpli,
          ktorych Ci brakuje... Ale moja Mama powiedziala mi kiedys : koledzy kiedys sie
          ozenia i zostaniesz sam, a ojciec, ktory byl wielkim patriota i potepial tych,
          ktorzy za kasa wyjezdzali za granice, powiedzial mi nie dawno: Synu nie masz po
          co wracac, w tym kraju nie masz przyszlosci. Jesli tylko mozesz zostan w
          Hiszpanii... i chyba zostane. pozdrawiam serdecznie STYRO
          • Gość: jurek Do STYRO IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 29.09.01, 20:04
            Trzym sie STYRO. Wydaje mi sie, ze wiekszosc z nas miala takie problemy jak ty - no ale po paru albo parunastu
            latach te problemy znikna (przynajmniej wiekszosc z nich).

            Co do obywatelstwa- nie zarzekaj sie tak, ze nigdy nie wezmiesz obywatelstwa hiszpanskiego. Ostatecznie
            mieszkasz w Hiszpanii wiec po jakims czasie bedziesz sie przynajmniej troche "czul" Hiszpanem, wiec w koncu
            "wypada" miec obywatelstwo kraju w ktorym mieszkasz, ktory cie przyjal, w ktorym placisz podatki. Tym bardziej,
            ze jak piszesz, Hiszpanie traktuja cie bardzo fair. Poza tym piszesz, ze twoj dom to ..... Madryt !!! A wiec ??

            Pamietaj rowniez, ze majac obywatelstwo jednego z krajow EU mozesz sie dozo swobodniej przemieszczc
            wewnatrz EU niz bez tego.

            Trzymaj sie, glowa do gory - z tego co piszesz jestes mlody i troche romantyczny - nic w tym zlego - trzymaj sie

            jurek
            • Gość: elka Re: Do STYRO IP: *.15.vie.surfer.at 30.09.01, 01:39
              Styro, dales sobie rade i to sie liczy. Kazdy z nas emigrantow nie mial latwo.
              Ja moglabym ksiazke napisac, ale czy ktos ja przeczyta ? Ty mieszkasz w
              Hiszpanii i nie czujesz sie obcym. Mieszkasz w pieknym kraju, mowisz pieknym
              jezykiem, otaczaja Ciebie ludzie,ktorzy historycznie patrzac nigdy nie mieli
              konfliktow z Polska, kuchnia hiszpanska tez jest o.k. Zyc nie umierac. Ja od
              ponad 20stu lat mieszkam w Austrii i mimo tzw. zintegrowania sie w
              spoleczenstwie austriackim (do tego naleza: swietna znajomosc jezyka, bardzo
              dobre wyksztalcenia, super job, obywatelstwo austriackie) nadal jestem uwazana
              (jak tysiace innych przybyszow) przez to spoleczenstwo za Ausländerin/za obca.
              Bliskosc geograficzna Polski spowodowala, ze nie wyruszylam dalej w swiat.
              Zycze Tobie wszystkiego najlepszego w slonecznej Hiszpanii. U nas o wiele za
              malo jest Slonca, moze dlatego Austriacy sa tacy zasadniczy. Nie wiem. Czesc.
              • Gość: STYRO Do jurka i elki IP: *.mon.stores.es.easyeverything.com 05.10.01, 20:47
                dzieki wielkie za posta... I tak zszedlem troche z tematu, mialo byc dlaczego
                Polacy wyjezdzaja z kraju, a zaczalem o sobie... Jeszcze raz dziekuje za slowa
                otuchy... Trzymajcie sie.
              • Gość: STAN Re: Do STYRO IP: *.sanjose-08-09rs16rt.ca.dial-access.att.net 11.10.01, 06:50
                To prawda gdzie duzo slonca i ludzie sa bardziej sloneczni. Mieszkalem w
                Austrii kedys teraz mieszkam w slonecznej Californi.
                Zauwazylem roznice. Nawet w polnocnych stanach ludzie so inni niz tutaj.
                Niektorzy mowia "Nie mozesz miec goracej glowy z odmrozona dupa"
          • Gość: Stan Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.01, 00:40
            Styro, napisales bardzo wzruszajacy i piekny list.
            Piszesz, ze moze wrocisz na starosc do Polski. Wiesz co, ja Ci mowie, ze nie
            wrocisz. Skoro kazdy Niemiec, ktorego tylko na to stac spieprza na starosc do
            Wloch albo do Hiszpanii to czego Ty chcesz szukac na starosc w Polsce jesli
            wtedy kosci najwiecej ciepla potrzebuja? Na starosc to i Polska bedzie tylko
            jakims odleglym wspomnieniem.
            A teraz do rzeczy. Nie wiem, czy to w ogole jest na miejscu co napisze ale
            opowiem Ci cos a Ty wyciagnij z tego wnioski jakie zechcesz. Zastrzegam sie, ze
            nie jest pomyslane zle. Piszesz, ze doskwiera Ci brak rodziny....
            Mojego kolege, nagle i niespodziewanie opuscila wlasnie niedawno zona. Chlopak
            byl pare dni podlamany a potem powiedzial sobie, ze wlasciwie zycie musi isc
            dalej i postanowil podejsc do sprawy pragmatycznie, jak do jakiegos zlecenia
            (ma swoje biuro konstrukcyjne). Poszedl wiec do fotografa, ktory robi dobre
            zdjecia portretowe. Troche zaplacil ale coz tam, zaanonsowal sie w lokalnej
            gazetce z wydarzeniami kulturalnymi, odpowiedzial tez na pare ogloszen i juz
            spotkal sie z dwoma fajnymi babkami. Dalsze spotkania nie wykluczone... kto wie
            co z tego bedzie...
            To tyle. Pamietaj, pragmatycznie
    • Gość: Henryk Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.ym1.on.wave.home.com 01.10.01, 16:34
      Nie bylo mnie w Polsce 15 lat.Nastapily wielkie zmiany.Postanowilem na wlasne
      oczy je zobaczyc...JEDO WIELKIE ROZCZAROWANIE.Starowka mojego miasta pieknie
      odnowiona, ladne sklepy - na pokaz.Wystarczy zajrzec od tylu.Brod smrod i
      ubustwo.Ludzie bez usmiechow na twarzach (chyba ze pijani),chamsto, pazernosc i
      zazdrosc.Cos okropnego.Zawsze uwazalem za moj wyjazd z Polski byl wspanialym
      pomylsem.Teraz tylko utwierdzilem sie w tym przekonaniu.Uplynie wiele wiele lat
      zanim (moze) nasze spoleczenstwo znormalnieje.Jeszce na koniec -nasze Panie
      wygladaja uroczo ale panowie to kupa gowna.Zadnego stylu.Same brudasy z
      koltunami na glowach.Najsmieszniejsze sa te rodziny walace do kosciolow
      poubierane w DRESY???
    • Gość: hj Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.physik.uni-ulm.de 05.10.01, 18:49
      Przyczyna jest dosc prosta. W wielu krajow zarabia sie
      z podobna
      prace okolo 10 razy tyle. Koszty zycia na tym samym
      poziomie sa
      podobnie. Ja wyjechalem bo nie moglem utrzymac ani
      samochodu
      ani mieszkania. Nie stac mnie tez bylo na jadanie w
      restauracjach
      ani na wakacje na Jamajce. Mysle, ze tylko dlatego.
      • Gość: dyndas Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: 64.211.222.* 05.10.01, 20:28
        Mieszkam na przedmiesciach Chicago a sasiedzi Amerykanie traktuja mnie jak bym
        tam od urodzenia byl.
        Natomiast lecac z Londynu do Krakowa Lotem , klasa "biznesowa",moje dziecko
        poszlo do toalety mowiac po Polsku(rodzone w USA)stewardesa zwrocila mu uwage
        ze Polacy maja toalete z tylu samolotu. Dopiero jak dziecko wrocilo do mnie i
        zobaczyla gdzie siedzi probowala przeprosic.Czulem wstyd za nia wobec wlasnego
        dziecka ktore nie rozumialo dlaczego.Obcokrajowcy czasem nas wiecej szanuja niz
        rodacy.
        • Gość: Ameba Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.ym1.on.wave.home.com 05.10.01, 21:25
          Nie dziw sie .Chicagowskie polaczenia z Polska przeszly juz do legendy.Takiej
          swiniarni nie ma w zadnych samolotach.Polski motloch pije i rzyga na
          potege.Niedlugo wprowadza napisy na samolotach : POLACY PROSZENI SA O WSIADANIE
          DO LUKU BAGAZOWEGO.
          • esther Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? 08.10.01, 09:20
            Ja wciaz wspominam powrot z NYC do Londynu. Ludzie czekajacy na inne samoloty
            patrzyli z przerazeniem jak Polacy na dzwiek slow "zaczynamy boarding" rzucili
            sie tlumem w kierunku wejscia do samolotu. Dopiero dwoch panow z obslugi
            musialo przerwac boarding , ustawic tloczacych sie ludzi w kolejce i wpuszczac
            po jednym numerku. Jedna pani odepchnela mnie lokciem (i tak juz stalam na
            koncusmile, na co ja spytalam dokad ona tak sie pcha. Odpowiedziala ze musi zajac
            sobie miejsce. Prawie jak w PKSsmile)
            Naprawde bylo mi wstyd. Widok byl nieciekawy, mimo iz czesto latam, czegos
            takiego nie widzialam..
    • Gość: Janusz K Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.proxy.aol.com 09.10.01, 04:13
      1) Widzisz w Polsce na przyklad ciagle sa jeszcze zludzenia, ze moze jednak
      komunisci cos moga (zobacz wybory itp. ). Przyjedziesz tutal do Stanow, i po
      krotkim czsie zrozumiesz jak duzo wyzszy standard etyczny panuje tutaj. Nawet
      taki temat rozwazania bylby glupi. I jak sobie zdasz z tego sprawe, juz wiesz,
      ze nie wrocisz. Amerykanie nigdy nie rozmawiaja o polityce w kregach
      prywatnych - po co? Napewno komunisci nie wygraja...
      Tutaj nie ma takich naiwniakow, zeby nie wiedzieli jak wielka bzdura jest
      komunizm.

      2) Pozniej oczywiscie jest latwosc, zycia. Nikt nic nie oczekuje i nic nikomu
      sie nie nalezy, ale wszystko jest dostepne. Niektorzy nienawidza bogaczy gdzies
      na swiecie - tutaj kazdy moze nim zostac przez swoja prace, pomysl, ryzyko w
      inwestycji i troche szczescia. Czy kradna - tu i tam? jakies marginesy z
      komuny, lub innych slamsow, lub czsami jakis mafiozo. Ale nie ma tej glupiej
      kultury jak w Polsce, ze rzekomo "wszyscy kradna". Tutaj zaczynasz nabierac
      szacunku dla samego siebie, jezeli go przedtem nie miales/as.

      3)Wielu przyjechalo, zeby zaraz wrocic. Wracaja juz dziesiec lat.
      Sa tacy, ktorzy sie tu mecza. Wytwory polskiego komunizmu typu "coby tu
      podprowadzic" i cwaniaczki z dzisiejszej Polski - Ci sie mecza - bo nie ma
      materi w spoleczenstwie, z ktora sie moga utozsamic.

      4) Tutaj obsluga w sklepie nie robi ci laski, ze poda ci trzeci raz ten sam
      towar do przejrzenia. Wrecz przeciwnie.

      5) Wiekszosc argumentow w zakresie polityki spolecznej w reginie musi miec
      podloze bdaawczo naukowe. Nie, ze jakis zakichany polityk powie "abo tak ma
      byc". Zeczy robia poprostu wiekszy sens.

      6) Oczywiscie nie jest to system idealny - ale niewatpliwie najlepszy znany
      ludzkosci. Dlatego trafia mnie jak popatrze na wyniki naszych wyborow. My
      idziemy w odwrotnym kierunku!

      7) Niektorzy mowia, ze "zawsze bedziesz czul sie tam obco" - bzdura! Nie w USA -
      to jest kraj stworzony przez buntownikow wobec porzadkow w swoich krajach. Tu
      kazdy jest tutejszy. Dlatego cudzoziemcy nie maja "specjalnego" traktowania jak
      w Europie, bo wielu Amerykanow to cudzziemcy.

      ... miedzy innymi dlatego ludzie tutaj zostaja. Tu oprostu zyjesz a nie
      walczysz z jakimis wykolejonymi ideologoami.
      • Gość: Kliken Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.ym1.on.wave.home.com 09.10.01, 04:16
        Nice speach..now what do we do? ..I'm gonna pick a fight...We didn' dres up for
        nothin'
    • Gość: Mallina Re: Dlaczego Polacy wciaz wyjezdzaja z kraju??? IP: *.*.*.* 11.10.01, 13:42
      Witam, ja zawsze chcialam zobaczyc jak zyje sie zagrnica, taka prawda..
      Wyjechalam razem z mezem, on ma dobry zawod i nie byl to wiekszy problem
      znalezc prace na Zachodzie. Mieszkamy w Niemczech, niezbyt jeszcze dlugo, ale
      sama jestem zdziwiona jak malo tesknie za Polska. Brakuje mi ludzi, rodziny ale
      nie na tyle by stad wyjechac. Biurokracja duza ale do pokonania, jakos czlowiek
      ma te swiadomosc ze jak cos zacznie zalatwiac to zakonczy sie to pozytywnie,
      bez wspomagania prezencikami..Mieszka tu tez moja przyjaciolka co napewno ma
      duze znaczenie..
      Bardziej moj maz teskni choc wczesniej myslal o tym aby wyjechac gdzies dalej.
      On teskni ale z drugiej strony chce sie rozwijac zawodowo.
      Moge wiec powiedziec ze w pewnym sensie wyjechalismy aby stanac finansowo na
      nogi i juz po ktotkim okresie pobytu tutaj efekty sa..w polsce dosyc czest
      jestesmy i latwo mozna zweryfikowac swoje kontakty towarzyskie (ta polska
      zazdrosc ze komus sie udalo). Do Polski jedzie sie z radoscia ale ja zawsze
      przezywam male rozczarowanie pobytem i nic na to nie poradze..
      Brak mi Bieszczad..
      Pozdrawiam, Mallina
      P.S. Dlaczego tu tak sobie <<panujecie>>? Sadzilam ze np. w USA sa bardziej
      bezposrednie kontakty towarzyskie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka